Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Birthday Girl
Penelope Douglas
Skorzystaj z 40% rabatu na całą ofertę Rebisu!

Birthday Girl

Nasza cena:
34,24 zł (zawiera rabat 22 %)
Birthday Girl - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 43,90 zł (oszczędzasz 9,66 zł)
Autor: 

Penelope Douglas

Wydawnictwo: NieZwykłe
Rok wydania:2019
Oprawa:miękka
Liczba stron:470
Format:14.0 x 20.5 cm
Numer ISBN:9788378898344
Kod paskowy (EAN):9788378898344
Materiały dodatkowe: Zajrzyj do środka / przeczytaj fragment
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (2 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (2 egz. w magazynie)
KurierKurier 11,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (2 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (2 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w następny dzień roboczy
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru w następny dzień roboczy
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
do odbioru w następny dzień roboczy
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Birthday Girl – opis wydawcy

Penelope Douglas, autorka bestsellerów z list „New York Timesa”, przedstawia nową opowieść o zakazanej miłości.

Jordan

Przygarnął mnie, gdy nie miałam dokąd iść. Nie wykorzystuje mnie, nie rani ani o mnie nie zapomina. Nie traktuje tak, jakbym była niczym. Nie bierze mnie za pewnik. Nie sprawia, że czuję się zagrożona. Nie zapomina o mnie. Śmieje się razem ze mną. Patrzy na mnie. Słucha. Broni. Zauważa. Czuję na sobie jego oczy, gdy razem jemy śniadanie. Kiedy wraca z pracy, moje serce zaczyna bić szybciej na dźwięk parkującego na podjeździe samochodu. Muszę to zatrzymać. To się nie może wydarzyć. Siostra powiedziała mi kiedyś, że porządni faceci nie istnieją, a nawet jeśli na jakiegoś trafię, to i tak pewnie będzie zajęty. Sęk w tym, że to nie Pike Lawson jest zajęty. Tylko ja.

Pike

Przygarnąłem ją, bo myślałem, że jej pomagam. W zamian czasem coś ugotuje i trochę posprząta. Jasny układ. Szybko zrozumiałem, że to wcale nie będzie takie proste. Muszę się powściągać, by o niej nie myśleć i przestać wstrzymywać oddech za każdym razem, gdy trafiamy na siebie w domu. Nie mogę jej dotknąć i nie powinienem tego pragnąć. Jednak za każdym razem, kiedy nasze ścieżki się przecinają, ona coraz bardziej staje się częścią mnie. Nie możemy sobie na to pozwolić. Ma dziewiętnaście lat, a ja trzydzieści osiem. Jestem ojcem jej chłopaka. I tak się niefortunnie składa, że oboje właśnie wprowadzili się do mojego domu.

FacebookTwitter
Birthday Girl - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2019.01.08
Recenzja
Opinie czytelników o „Birthday Girl”
Średnia ocena: 4,9 na bazie 12 ocen z 12 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Tygrysica, data: 28.03.2019 18:51, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Birthday girl

Po literaturę kobiecą sięgam od samego początku mojej przygody z czytaniem. Uwielbiałam te książki, bo pozwalały mi oderwać się na chwilę od rzeczywistości i pomarzyć o lepszym życiu, a przy tym były lekkie, przyjemne i często wzruszające. W ostatnich miesiącach przestały mi jednak sprawiać przyjemność. Powielające się schematy, przesadne emanowanie cielesnością i coraz bardziej infantylne bohaterki skutecznie zniechęcały mnie do sięgania po tego typu literatury. W pewnym momencie byłam już nawet gotowa całkowicie zrezygnować z ich czytania na rzecz kryminałów oraz thrillerów. Los miał jednak wobec mnie inne plany i postawił na mojej drodze „Birthday girl” Penelope Douglas. Książkę, która zupełnie niespodziewanie przywróciła mi wiarę w literaturę kobiecą.

„Okręty są bezpieczne, gdy są zacumowane w portach, ale nie do tego zostały stworzone.”

Początkowo byłam bardzo nieufnie nastawiona względem tej powieści. Miłość między nastoletnią dziewczyną i dojrzałym, dziewiętnaście lat starszym mężczyzną, będącym jednocześnie ojcem jej chłopaka, zupełnie nie mieściła się w moim światopoglądzie. Obawiałam się, że historia ta w ogólnym rozrachunku okaże się kiepska, żeby wręcz nie powiedzieć, że niesmaczna. Penelope Douglas jednak niesłychanie mnie zaskoczyła, przedstawiając historię Pika i Jordan z niebywałym wyczuciem. Wbrew wszelkim obawą czytając tą książkę nie sposób jest poczuć się zniesmaczonym, ponieważ została ona napisana ze smakiem i w bardzo dobrym stylu. Tutaj nie ma się wrażenia, że coś jest naciągane. Wszystko dzieje się w odpowiedni tempie. W odróżnieniu od nich powieści z tego gatunku, główni bohaterowie „Birthday girl” nie rzucają się od razu na siebie i nie zapominają o całym świecie tylko, dlatego że są w sobie zakochani. Oni z jednej strony czują ogromne przyciąganie, ale z drugiej starają się słuchać głosu rozsądku, przez co to napięcie między nimi ciągle narasta. Dawno nie czułam tak niesamowitej chemii między dwójką głównych bohaterów.

„Potrzebuję swojego serca, by móc wstać z łóżka, chodzić, rozmawiać, pracować i jeść, a ona zabrała je ze sobą. Nie byłem wyjątkowo uczuciowym mężczyzną zanim ją poznałem, ale ona wzięła wszystko, co miałem wewnątrz.”

Z pozoru „Birthday girl” wydaje się być historią jakich wiele, jednak z każdą kolejną przeczytaną stroną odkrywamy, że jest to niebanalna opowieść o prawdziwej miłości, która nie miała prawa zaistnieć. Penelope Douglas, mimo iż poruszyła bardzo kontrowersyjny temat to stworzyła naprawdę niesamowitą książkę, od której nie sposób się oderwać. Świetna historia, wspaniale wykreowani bohaterowie i wartka akcja okazały się przepisem na sukces. Jeśli szukacie powieści, która zabierze Was w niesamowitą i pełną emocji podróż, w której nic nie jest stu procentowo pewne to „Birthday girl” jest książką właśnie dla Was. Gorąco polecam!


Aleksandra
Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Birthday girl” autorstwa Penelope Douglas.

Więcej na : http://tygrysica.tumblr.com/ oraz https://www.instagram.com/tygrysicaa/
Autor: Snieznooka, data: 02.03.2019 21:28, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

przez-zamrożone-okulary.blogspot.com

Wydawnictwo Niezwykłe słynie z niesamowitego doboru pozycji poszerzających grono ich perełek. Nie mogę przejść obok nich obojętnie, czytając kolejne opisy intrygujących historii, odzywa się we mnie spragniony czytelnik. Musiałam przeczytać historię Penelope Douglas, zwłaszcza, że wcześniej z żadną jej książką nie miałam styczności. Zastanawiałam się, jak taka trudna miłość wykiełkowała porażając sobą dojrzałego mężczyznę z nie łatwym bagażem doświadczeń i dziewczynę, tak młodą, świeżą o bardzo dojrzałej duszy? No jak? Stało się! Jak z tak trudnym tematem poradziła sobie autorka?

„Nigdy z niczym nie zwlekaj - mówi. Czas mija szybciej od wystrzelonej kuli, a strach podsuwa nam wymówki. Pragniemy ich, bo powstrzymują nas od zrobienia tego, co powinniśmy zrobić. Nie wątp w siebie, nie podważaj własnych decyzji i nie pozwól, aby strach cię przed czymś powstrzymywał. Nie bądź leniwa. Nie rób niczego, opierając się tylko na tym, jak szczęśliwi będą przez to inni. Po prostu to zrób”.

Jordan to bohaterka, której nie sposób nie lubić. Jest młodą, bo dziewiętnastoletnią dziewczyną, która nie miała łatwego dzieciństwa. Pochodzi z niezbyt zamożnej rodziny, jest pracowita i twardo stąpa po ziemi. Nie ma zbyt dobrych stosunków z ojcem i macochą, matka opuściła ją i siostrę, kiedy dziewczynki były małe. Mężczyzna wszystkie pieniądze przepijał, nie zajmował się dziećmi. Cam, kiedy skończyła piętnaście lat wyprowadziła się z domu podejmując pracę, jako kelnerka i striptizerka. Jordan chciała od życia czegoś więcej, chociaż pracuje w innym barze, chciałaby mieć swój własny dom i rodzinę.
W dniu swoich urodzin kończy wcześniej pracę, próbowała dodzwonić się do Cole’a, swojego chłopaka, jednak jego telefon nie odpowiada. Postanawia, więc iść do kina, gdzie poznaje starszego mężczyznę, który jest ujmujący. Przyjemnie im się rozmawia, żartuje, wpada on w oko Jordan, taka przelotna znajomość, podczas, której wiesz, że więcej się nie spotkacie.

„Może to, kim jestem i co robię w życiu, nie jest wyryte w skale. Wciąż mogę wszystko zmienić”.

W życiu Jordan dochodzi do wielu przewrotów, które mają podłoże finansowe. Przyczyniła się do tego też głupota Cole’a, którego nie potrafiłam darzyć sympatią, czy jakimś cieplejszym uczuciem. Zostali wyrzuceni z mieszkania, nie mieli się gdzie podziać, młodych przygarnął ojciec chłopaka, w zamian za dach nad głową, opłacanie rachunków i jedzenie, zarówno Cole, jak i Jordan mieli zajmować się domowymi obowiązkami. Sytuacja miała być przejściowa, aby mogli w ten sposób odłożyć na swoje własne mieszkanie. Wszystko wydaje się być w porządku, do czasu, kiedy ojcem chłopaka okazuje się mężczyzna poznany w kinie, Pike Lawson. Przeprowadzka przyniosła młodym nadzieję na lepszą przyszłość, ale przynosi też o wiele więcej komplikacji w formie interakcji z ojcem chłopaka, która z czasem nasila się.

"Potrzebuję swojego serca, by móc wstać z łóżka, chodzić, rozmawiać, pracować i jeść, a ona zabrała je ze sobą. Nie byłem wyjątkowo uczuciowym mężczyzną zanim ją poznałem, ale ona wzięła wszystko, co miałem wewnątrz."

Jordan jest ambitna, bardzo pracowita i sumienna, wykonuje wszystkie obowiązki, a czasem nawet te, które nie należą do niej, a jej chłopaka, ponieważ nie chce, aby Pike miał o nim złe zdanie. Stara się, jak tylko może, jest przywiązana do swojej drugiej połówki, potrafi wiele wybaczyć. Może i w stosunku do swojego chłopaka zbyt wiele? To naprawdę dobra dziewczyna, czuje się niezbyt pewnie w mieszkaniu, które nie należy do niej, nie jest typem księżniczki, która tylko czeka na to, aby spłynął na nią splendor. Chce zapracować na lepszą przyszłość.
Pike to człowiek, który musiał szybko dorosnąć, został ojcem w wieku 19 lat. Relacja z synem nie należy do najłatwiejszych, mimo wszystko bardzo mu na niej zależy. Jest odpowiedzialny, ułożony i ma dobre serce. Przykro było czytać o tym, że nie miał szczęścia w życiu, matka Cole’a jest osobą, która uważa, że wszystko jej się należy, nie zhańbi się pracą, żyje z pieniędzy syna i alimentów. Mimo tego wszystkiego kobieta sprawiła, że Cole ma tak negatywny stosunek do własnego ojca, podczas, kiedy ona sama do wzoru cnót nie należała.

„Potrzebujemy pokarmu, by przetrwać, ale tak naprawdę ktoś musi złamać nam serce przynajmniej raz, żebyśmy mogli przetrwać”.

Cole jest przeciwieństwem swojego ojca, nie dorósł mentalnie do związku i nie doceniał, jaki skarb miał obok siebie. Źle traktował Jordan, stawiając ją za swoimi kumplami i alkoholem. Mimo wszystko, nikt nie chciał go skrzywdzić.
Napięcie seksualne, a także chemia pomiędzy Jordanem i Pike'em niemalże skwierczały na kartach powieści, a ja pokochałam relację tych zakazanych kochanków, którzy w końcu poddali się swoim pragnieniom, nawet, jeśli wiedzieli, że nie powinni. Ciekawość dosłownie trzymała mnie w fotelu i przykleiła do stron, potrzebowałam wiedzieć, co będzie dalej. Uwielbiałam sposób, w jaki rozwiał się romans między nią, a Pike'em. Było w tym coś prawdziwego i surowego, bardzo powolnego, dzięki czemu było realne. Ta kusząco powolna budowa relacji sprawia, że jest jeszcze lepsza, niż gwałtowne przejście do sedna. Delektowałam się tym romansem, wręcz się we mnie zakorzenił. Do końca nie byłam pewna, jak zakończy się ta historia, było w niej tyle przeciwności losu, że rozum krzyczał to nie może się udać jednak w połączeniu z sercem, z tym, jaki to wspaniały mężczyzna, jak bardzo zasługiwali na to, by być szczęśliwi, trzymałam za to kciuki. Byli świadomi konsekwencji swoich wyborów.
„Birthday Girl” to powolny, palący zakazany romans, który jest wypełniony odpowiednią ilością niepokoju i emocji. Od samego początku byłam przytłoczona myślami i odczuciami, a przede wszystkim pytaniami: jak to się stanie? Czy zakończy tak, jakbym sobie tego życzyła? To podróż kolejką górską, która eksploduje z emocji, forsując zaporę intensywnych i skomplikowanych wrażeń.
Autor: DetektywKsiążkowy, data: 11.02.2019 23:42, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ona i on

Nawet gdybym chciała nie potrafię napisać o powieści Pani Douglas złego słowa. Ta książka jest naprawdę wciągająca i doskonała w każdym słowie. Nie wiem jak długo utrzyma się ten stan, ale póki co "Birthday girl" jest najlepszą książką przeczytaną przeze mnie w tym miesiącu.

Bardzo, ale to bardzo podobał mi się wątek miłosny. Co z tego, że główna bohaterka miała dziewiętnaście lat, a obiekt jej cichych westchnień miał dwa razy tyle? Większą przeszkodą było raczej to, że Jordan była dziewczyną syna swojego ukochanego. Wiem, brzmi to skomplikowanie i uwierzcie mi na słowo, że ta cała sytuacja była bardziej pokręcona, dziwna i pogmatwana, niż Wam się teraz wydaje. Ale co za tym idzie dzięki temu zabiegowi cała historia zyskała jedynie pikanterii, smaczku i szczypty niepewności. Pewnie to teraz makabrycznie zabrzmi, ale autorka naprawdę kupiła mnie swoim pomysłem na tę fabułę. No Kochani, wyobraźcie sobie taką sytuację. Macie chłopaka, którego kochacie, ale z czasem zakochujecie się w jego ojcu - brzmi to strasznie, prawda? W takiej rzeczywistości znalazła się właśnie Jordan i krótko mówiąc nie miała lekko. Wiecie co jeszcze mnie ucieszyło? Penelope Douglas włożyła dużo wysiłku w wykreowanie naturalnego i szczerego wątku miłosnego. Uczucie między bohaterami rozwijało się bardzo powoli, dlatego nie myślcie sobie, że Jordan od razu zobaczyła Pike'a i rzuciła mu się do stóp, bo tak nie było. Bohaterowie każdego dnia się poznawali, rozmawiali ze sobą i trudno się wskazać moment w którym uświadomili sobie, że coś do siebie czują. Gdybym nie znała myśli bohaterów to pewnie czerwone światło zapaliłoby mi się o wiele później.
Jestem zauroczona kreacją bohaterów, ponieważ każda postać została doskonale wykreowana. Jordan jest młodą dziewczyną, która dopiero co ukończyła szkołę, ale nie w głowie jej szalone imprezy. Dziewczyna twardo stąpa po ziemi i wie czego chce od życia. Ciężko pracuje, aby utrzymać siebie i swojego chłopaka. Uwierzcie mi na słowo, iż Jordan miała wiele powodów do narzekania, a o dziwo ona nigdy się na nic nie skarżyła. Podziwiałam ją za upór i determinację jaką miała w swoim wnętrzu.
Jeżeli chodzi o Pike'a to nim również jestem zauroczona, ale chwilami strasznie mnie denerwował. Kilka razy miałam ochotę trzepnąć go w ten głupi łeb (sorry, za słownictwo), ponieważ zachowywał się jak totalny dupek. Oczywiście takie sytuacje nie zdarzały się często, ale wiecie jestem kobietą, więc zapamiętałam parę sytuacji, które w jego wykonaniu strasznie mi się nie spodobały. Aczkolwiek i tak go uwielbiam i cieszę się, że w końcu zawalczył o swoje szczęście i własną przyszłość.

"Birthday girl" to elektryzująca, seksowna, fascynująca i nieszablonowa opowieść o zakazanej miłości, która nie powinna zrodzić się w sercach głównych bohaterów. Ona ma dopiero dziewiętnaście lat, a on dwa razy tyle, ale czy z prawdziwym uczuciem można dyskutować? Sięgnijcie po powieść Penelope Douglas i przekonajcie się na własnej skórze czy młodziutka Jordan i dojrzały Pike'a odnajdą swoje szczęśliwe zakończenie w poplątanym i niesprawiedliwym świecie.
Autor: Kobiece recenzje, data: 06.02.2019 10:37, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

BIRTHDAY GIRL

„Jordan
Przygarnął mnie, gdy nie miałam dokąd iść. Nie wykorzystuje mnie, nie rani ani o mnie nie zapomina. Nie traktuje tak, jakbym była niczym. Nie bierze mnie za pewnik. Nie sprawia, że czuję się zagrożona. Nie zapomina o mnie. Śmieje się razem ze mną. Patrzy na mnie. Słucha. Broni. Zauważa. Czuję na sobie jego oczy, gdy razem jemy śniadanie. Kiedy wraca z pracy, moje serce zaczyna bić szybciej na dźwięk parkującego na podjeździe samochodu. Muszę to zatrzymać. To się nie może wydarzyć. Siostra powiedziała mi kiedyś, że porządni faceci nie istnieją, a nawet jeśli na jakiegoś trafię, to i tak pewnie będzie zajęty. Sęk w tym, że to nie Pike Lawson jest zajęty. Tylko ja.

Pikei
Przygarnąłem ją, bo myślałem, że jej pomagam. W zamian czasem coś ugotuje i trochę posprząta. Jasny układ. Szybko zrozumiałem, że to wcale nie będzie takie proste. Muszę się powściągać, by o niej nie myśleć i przestać wstrzymywać oddech za każdym razem, gdy trafiamy na siebie w domu. Nie mogę jej dotknąć i nie powinienem tego pragnąć. Jednak za każdym razem, kiedy nasze ścieżki się przecinają, ona coraz bardziej staje się częścią mnie. Nie możemy sobie na to pozwolić. Ma dziewiętnaście lat, a ja trzydzieści osiem. Jestem ojcem jej chłopaka. I tak się niefortunnie składa, że oboje właśnie wprowadzili się do mojego domu.”

„Brithday girl” to powieść, której się troszkę obawiałam, bo zawsze się lękam, gdy w książkach pojawia się wątek miłosny, w którym bohaterów dzieli duża różnica wieku. Zawsze mam obawy, jak go odbiorę, gdyż sama mam córkę, która już za kilka miesięcy stanie się osobą pełnoletnią i zawsze podczas czytania książki z takim wątkiem, boję się, że to moja córka zastąpi mi główną bohaterkę. Już raz tak się stało i zbyt dobrze nie wspominam spotkania z historią zawartą w powieści. Na całe szczęście w tym przypadku moje obawy były na wyrost, gdyż autorka wszystko opisała subtelnie, z wyczuciem i przede wszystkim smakiem. Sam wątek zakazanego uczucia został przedstawiony w taki sposób, że nie przytłacza i nie wywołuje zniesmaczenia, gdyż miłość pomiędzy bohaterami nie pojawia się jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki. To uczucie pojawia się powoli, każdego dnia dojrzewając, by w kulminacyjnym momencie wybuchnąć. Oboje wiedzą, że nie powinni być ze sobą, że nie powinni darzyć się uczuciem, by nie krzywdzić innych, ale nie są w stanie wygrać z uczuciami, które szaleją w ich sercach. Pełni obaw i lęków stawiają wszystko na jedną kartę. Czy był to dobry wybór? Tego musicie dowiedzieć się sami.

„Czas mija szybciej od wystrzelonej kuli, a strach podsuwa nam wymówki. Pragniemy ich, bo wstrzymują nas od zrobienia tego, co powinniśmy zrobić. Nie wątp w siebie, nie podważaj własnych decyzji i nie pozwól, alby strach cię przed czymś powstrzymał. Nie bądź leniwa. Nie rób niczego, opierając się tylko na tym, jak szczęśliwi będą przez to inni. Po prostu to zrób, dobrze?”

Bohaterowie są cudowni. Jestem przekonana, że polubicie Jordan i pokochacie Pikei’a. Mnie ten mężczyzna skradł serce, no ale kurczę to naprawdę cudowny facet. Nie jest ideałem, nie jest milionerem, ale jest mężczyzną, który jest w stanie podbić serce niejednej kobiety. Pikei ma już za sobą lata młodości, w których popełniał wiele błędów, teraz to facet ustatkowany, który próbuje na nowo ułożyć swoje relacje z synem, od którego się oddalił. Krok po kroku próbuje odbudować łączące ich więzi, a jednym z takich kroków jest propozycja wspólnego mieszkania. Cole wprowadza się do ojca wraz ze swoją dziewczyną Jordan. Cole nie jest chłopakiem idealnym, to leń, nierób i leser. Niestety nie polubiłam go, ale pod koniec książki zmieniłam o nim zdanie. Jego wcześniejsza postawa wynikała z wielu czynników, o których lepiej nie będę Wam wspominać. Gdy w domu Pikei’a pojawiła się Jordan, mężczyzna poczuł, że to właśnie tutaj jest jej miejsce. Dziewczyna zajmowała się domem, coraz bardziej zbliżając się do zakazanego mężczyzny. Z każdym dniem tygodniem i miesiącem coraz bardziej odczuwali wzajemne przyciąganie, a gdy doszło do pierwszego zbliżenia, oboje wiedzieli, że nie ma już odwrotu…

„Birthday girl” to powieść, która uwodzi, zniewala i od której nie sposób się uwolnić. To grzeszna książka, która rozpala zmysły, a napięcie seksualne pomiędzy bohaterami doprowadza krew do wrzenia. Dzięki tej książce inaczej spojrzałam na romans pomiędzy nastolatką, a starszym mężczyzną, autorka rzuciła mi na niego nowe światło i zamieniła go w coś fascynującego i tylko troszkę zakazanego…

Gorąco polecam!
Autor: Niko, data: 29.01.2019 13:38, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Miłość mimo wszystko

Miłość nie wybiera i o tym jest w głównej mierze dzieło Penelope Douglas. Pisarka składa w nasze ręce powieść pełną niepewności i zmartwień, ale także rodzącej się nadziei i prawdziwej miłości. W sercach bohaterów kiełkuje uczucie, którego istnieniu nie mogą zaprzeczyć, a rozbudzona namiętność i pożądanie zaczynają dawać o sobie znać sprawiając, że Birthday girl ma swoje pikantne momenty. Jest to świetna lektura dla fanów nietypowych romansów, która porządnie wciąga i dostarcza najważniejszego w tym gatunku - emocji. Mnóstwa emocji.
Autor: werka777, data: 24.01.2019 00:36, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Birthday Girl

DZIELENI RÓŻNICĄ WIEKU
O jacie! Ależ się porobiło. Ledwo skończyłam czytać, a już mam ochotę do tego powrócić. Autorka mocno namieszała, zarzuciła niebanalnym pomysłem na bohaterów, zaryzykowała i wygrała. Takiej chemii, takiego ładunku emocjonalnego już dawno nie poczułam. A to wszystko dzięki tym, którzy na pozór nigdy nie powinni być razem. Pike i Jordan, główni bohaterowie powieści, zyskują jednakową możliwość pierwszoosobowej narracji. Młoda dziewczyna, spontaniczna, ale wrażliwa. Potrzebująca pomocy i wsparcia, wyraźnie pragnąca poczucia bezpieczeństwa, ramion, w których mogłaby się schować. Jordan, ta, która prowokuje, która nie potrafi pogodzić się z myślą o odrzuceniu. Przecież widzi, że Pike czuje dokładnie to samo co ona. Jak na osobę w młodym wieku przystało, nie zastanawia się jednak nad konsekwencjami. Nie tak, jak on. Pike to dojrzały mężczyzna, samotny, choć potrafiący zaspokoić swoje potrzeby przelotnymi przygodami. Pracowity, mający poczucie obowiązku, odpowiedzialny i opanowany… w ramach możliwości. Tak ciężko ukryć mu swoje pragnienia, ale wie, że nie może pójść na całość, że to jego rolą jest powiedzieć dość wtedy, kiedy sprawy zaczynają wymykać się spod kontroli. Kurcze, jak ogromna potęga kryje się w dojrzałych facetach. Penelope Douglas wypełniła na rynku lukę, która dotąd pozostawała pusta. Czuję się odpowiednio nasycona wrażeniami, choć wciąż chciałabym więcej.

EMOCJE PRZEZ WIELKIE „E”
Akcja powieści to powolne odkrywanie tego, co siedzi na dnie duszy. Tłumienie prawdy, a jednocześnie etapowe odsłaniane jej. Blokada pragnień, próba wyparcia, daremne tłumaczenia i rozdzierający płacz serca. W końcu konfrontacja dwóch zupełnie różnych światów, długo wyczekiwana, naturalna, będąca absolutnie najlepszą nagrodą za całą cierpliwość wkładaną w czytanie. Ta namiętność, te coraz bardziej odważne gesty, od których do teraz kręci mi się w głowie. Poważnie. Czuję się jak odurzona. Wszystko ze smakiem, z wyczuciem, trafiając w samo sedno.

ZAGADNIENIA
Różnica wieku, brak wsparcia, trudne rodzinne relacje. W końcu Cole, syn, który budzi wyrzuty sumienia, ale też który z pewnością nie postępuje według zasad godnych pochwały. Własna firma budowlana, ciężka, ale uczciwa praca, gorsze bądź lepsze perspektywy przyszłości.

DLA KOGO?
Mój absolutny numer jeden miesiąca. Ba! Co więcej, pewnie jedna z lepszych powieści tego roku, taka, która to bardzo wysoko zawiesza poprzeczkę następczyniom. Obowiązkowa dla fanek romansów, niezwykła, szalenie emocjonująca, wypełniona po brzegi uczuciami i namiętnością, która po wielu przeczytanych pustych historiach w końcu na nowo pozwoliła mi uwierzyć w sens budowania takich opowieści. „Birthday Girl” to moja propozycja dla tak wielu z Was. Jeśli szukacie książki w klimacie love story, zamawiajcie, biegnijcie do księgarni czy biblioteki. Nie poczujecie zawodu. Warto.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/01/birthday-girl-penelope-douglas-nie-moga.html
Autor: Marta_ksiazkowa_kraina , data: 22.01.2019 19:25, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Przecudowna historia trudnej miłości

Ta książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Szczerze mówiąc, sięgając po nią spodziewałam się czegoś z goła innego. Myślałam, że dostaniemy jakiś pokręcony trójkąt miłosny, głupią i naiwną dziewczynę, która leci na ojca swojego chłopaka. Nie mogłam się bardziej mylić! Dlaczego? Zaraz wam wszystko wyjaśnię.

Jordan nasza główna bohaterka, nie miała łatwego życia. Od małego była nauczona dbać sama o siebie, matka zostawiła ją, jej siostrę i ojca bardzo wcześnie. Ojciec, cóż na tytuł tatusia roku na pewno nie zasłużył. Mimo, że związał się z inną kobietą, dziećmi się nie interesował, a pieniądze przepijał. Siostra, Cam opuściła dom rodzinny w wieku 15 lat. Jordan nie miała wyboru i musiała bardzo szybko dorosnąć. Dziewczyna ma 19 lat, pracuje, uczy się i mieszka z chłopakiem. Niby wszystko wydaje się tak jak powinno być, niestety tak nie jest. Cole, czyli chłopak Jordan to kompletny nieudacznik, ja rozumiem, że może być pogubionym i nie wiedzieć czego chce się w życiu, no ale są jakieś granice. Wszystkie pieniądze przeznacza na picie i imprezy. I właśnie dzięki jednej z takich imprez zmuszni są wyprowadzić z obecnego mieszkania i zamieszkać z ojcem chłopaka, czyli naszym drugim głównym bohaterem Pikem.
Jordan i Pike poznają się przez przypadek w kinie w dniu urodzin dziewczyny, oboje nie mają pojęcia kim w rzeczywistości jest druga osoba. Przez kolejny wybryk Colea dowiadują się prawdy. Jak mówiłam mężczyzna ratuje ich z opresji i pozwala zamieszkać u niego w zamian za pomoc w pracach domowych, dzięki czemu będą mogli odłożyć pieniądze na nowe mieszkanie. Nie mają bowiem pojęcia, że skutki tej decyzji zmienią ich na zawsze.

Czy miłość między dwojgiem ludzi tak różnych, a jednak tak bardzo podobnych można zignorować?

Kocham głównych bohaterów, autorka zrobiła mistrzostwo świata w kreowaniu tej dwójki. Ona jest dojrzała jak na swój wiek, ale nie traci tej młodzieńczej werwy i lekkiej naiwności, co widzimy w jej zachowaniu. Nie jest głupią nastolatką, ani starą panna w ciele młodej dziewczyny. On opiekuńczy, dojrzały, stanowczy i odpowiedzialny. Od początku książki zdobyli moja sympatię i bardzo im kibicowałam. Temat może wydawać się kontrowersyjny bo jednak jest różnica wieku i to stanowcza, ale w żaden sposób mnie to nie zraziło. Uczucie i iskrzenie czuć na kilometr.

Penelope Douglas zabiera nas w bardzo emocjonującą podróż. Książka do cienkich nie należy, ale szczerze mówiąc w ogóle nie odczułam tych 470 stron. Styl autorki jest lekki i przyjemnie się czyta. Opisy i dialogi są naturalne i nieprzekolorowane. A sceny bardziej pikantne nie rażą w oczy i idealnie pasują do bohaterów. Czytając Birthday girl miałam wrażenie jakbym brała udział w całej historii, jest bardzo realna i wywołała we mnie morze emocji. Autorka idealnie oddała potrzebę bliskości dwojga pokrewnych dusz, choć tak mocno różniących się wiekiem. Nigdy nie wiemy kiedy dopadnie nas strzała amora. Możemy przeżyć 38 lat i nigdy jej nie poznać, aż w najmniej odpowiednim momencie spotkać tę jedyną. Niestety, tutaj okazała się być to młodszą, piękna kobieta i dziewczyna jego syna. Dzięki idealnie przemyślanej fabule i tym jak autorka ukazała całą ich historię dokładnie i w najdrobniejszych szczegółach, doskonale rozumiemy ich obawy i rozterki. Oboje doskonale zdają sobie sprawę z tego jak bardzo jest to zakazane i nie chcą nikogo zranić. Ojciec stara się chronić syna, z którym i tak nie ma za dobrego kontaktu. Jordan nie chce zranić chłopaka. Muszę wam powiedzieć, że tego bałam się najbardziej jak autorka przedstawi ich relacje. Na szczęście Cole to skończony dupek, który wcześniej ignorował swoją dziewczynę, a po przeprowadzce jest tylko gorzej. Jeszcze nigdy żadna postać tak bardzo mnie nie wkurzyła. Serio miałam ochotę mu przywalić. To piękna historia skomplikowanej miłości, która porusza do głębi. Mistrzostwo świata! Ta książka zasługuje na milion w dziesięciostopniowej skali. Kończąc czytać miałam w głowie tylko jedną myśl - o boże, ta książka jest przecudowna! Nie brakuje śmiechu, romansu i dramatów. Książka, którą polecam całą sobą! Myślę, że będzie jedną z najlepszych książek w tym roku! Wysoko stawia poprzeczkę.
Autor: ThievingBooks, data: 22.01.2019 15:03, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Birthday Girl

Miłość jeszcze nigdy nie była tak niebezpieczna. Bez żadnych skrupułów zabiera ze sobą ofiary. Nie pozostawia nic, poza sercem przepełnionym emocjami. Nie pozwala zapomnieć.

Penelope Douglas, autorka bestsellerów z list "New York Timesa", powraca z powieścią jakiej jeszcze nie było w jej dorobku. Tym razem nie historia erotyczna króluje w fabule a piękny, przepełniony skrajnymi emocjami romans dwójki zagubionych bohaterów, który trafia prosto do serca czytelnika i nie chce wyjść mu z głowy nawet długo po skończonej lekturze.

To nie jest prosta historia. Nie znajdziecie w niej typowości, nie znajdziecie także schematów. Wszystko to co najpiękniejsze kryje się w ukrytych znaczeniach, w licznych zmianach tematu, w kluczeniach między wątkami, których mnogość mogłaby przytłoczyć, gdyby nie doskonały warsztat literacki autorki. Okazało się bowiem, że w jej rękach zwykła historia o miłości nabiera niezwykłego znaczenia i pokazuje, że miłość nie ma granic.

Jak to się zaczęło? Od dwójki skrajnie różnych od siebie bohaterów. A może trójki? Jordan i jej chłopak tworzyli zgraną parę. Nie idealną, ale na pewno silną i wspierającą się wzajemnie. Dlatego przez zbieg trudnych wydarzeń nie wahał się przygarnąć dziewczyny pod swój dach. Nie spodziewał się jednak, że jego ojciec - Pikei Lawson niespodziewanie wkroczy na scenę. I skradnie serce jego ukochanej. Narodziło się bowiem uczucie, które nie powinno mieć miejsca. Ale czy można walczyć z miłością?

Nagle temat tabu w rękach Penelope Douglas stał się historią o której chce się głośno mówić. Zakazana miłość nie tylko staje się wspaniałą opowieścią, ale i otwiera oczy na problemy, które pojawiają się tuż obok nas. A obok których przechodzimy obojętnie. Grzesznie seksowna i zmysłowa jednocześnie nie zapomina o tym co ważne - o głębi przekazu, który czeka nas Was w tej powieści. Każdy z nas odkryje inny element wyjątkowości tej historii, ponieważ to jedna z tych historii, która trafia do czytelnika indywidualnie - ale niezależnie od tego jak będziemy ją odbierać, zawsze znajdziecie ten jeden, istotny, kluczowy element który podbije Wasze serce.

To prawda zamknięta na kartach tej powieści jest najlepszym dowodem na to, że ta historia żyje własnym życiem. Nie tylko fantastyczna, świadoma kreacja głównych bohaterów sprawia, że od historii nie sposób odejść choćby na minutę, ale i świadome prowadzenie fabuły od ogółu do szczegółu sprawia, że wierzy się bohaterom w każde wypowiedziane słowo. Wiszące w powietrzu napięcie i powolne nawiązywanie się wzajemnego porozumienia między Jordan i Pikei sprawia, że nie można zarzucić tej historii fałszu. Nie, gdy wszystko tak idealnie się układa i łączy w klarowną całość

Miłość, która wbrew zasadą kiełkuje w sercach bohaterów. Uczucie, które chwyta za serce i nie pozwala o sobie zapomnieć. Powieść pełna bólu, nadziei i ukojenia, która motywuje do działania i sprawia, że nie można się jej oprzeć. "Birthday Girl" to historia jakiej jeszcze nie było, zrywająca ze schematami i pobudzająca zmysły. Odważna i piękna jednocześnie. Taka, którą powinien poznać każdy czytelnik poszukujący powieści idealnej pod względem kreacji bohaterów, prowadzonej fabuły i oczywiście emocji, od których nie można się uwolnić.
Autor: motheroftworeads, data: 21.01.2019 18:15, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zakazana miłość

„Nie chcę być kimś, kto ją ogranicza. Nie chcę stać się kolejną osobą, do której będzie czuć urazę. Jeśli dowiedziałem się w swoim życiu czegokolwiek o związkach, to właśnie tego, że nikt nie stoi na wyższej pozycji. Obie strony muszą wiedzieć, kiedy naciskać, a kiedy odpuścić.”

19-letnia Jordan spotyka się z Colem. Kiedy w dzień jej urodzin Cole nie odbiera telefonów, Jordan postanawia wybrać się na wieczorny seans do kina. Tam przypadkowo poznaje się Pike, który jest dużo starszym mężczyzną od niej. Mimo dużej różnicy wieku, świetnie im się razem rozmawia. Wkrótce okazuje się, że Pike jest ojcem jej chłopaka, a dziewczyna będzie zmuszona zamieszkać razem u niego razem z Colem. Uczucie, które łączyło Jordan i Cole’a stopniowo zaczyna przygasać, dziewczyna czuje się samotna. Pike daje jej oparcie, dzięki niemu czuje się bezpieczna, a dzięki Jordan Pike odzyskuje chęci do życia. Ich relacja powoli zaczyna przeradzać się w coś zakazanego. Jak oboje poradzą sobie z uczuciem, które się pojawi?

Czy w dzisiejszych czasach warto jest wierzyć stereotypom, że duża różnica pomiędzy partnerami oznacza, że on czy ona chcieliby poczuć się młodziej wiążąc się z kimś młodszym od siebie? A może to ten młodszy szuka jedynie sposobu na wygodne życie będąc utrzymywanym? Czy taki związek, mimo że budzi w dalszym ciągu mnóstwo kontrowersji jest w ogóle możliwy? Czy musi opierać się jedynie na korzyściach, które ktoś może czerpać z takiego związku, czy sama miłość wystarczy, żeby zbudować coś pięknego i trwałego? A co kiedy sprawa nieco się komplikuje, gdy osoba w której się zakochujesz, jest rodzicem twojej dziewczyny/chłopaka? Czy faktycznie zakazany owoc smakuje najlepiej?

„Birthday girl” jest przykładem na to, że prawdziwa miłość nie zna żadnych granic, a różnica wieku nie przeszkadza w szczęśliwym i pełnym miłości życiu. Przyznam się, że po przeczytaniu opisu książki trochę się obawiałam, że będzie to historia ze zbyt dużą ilością seksu i niezbyt długą fabułą, ale miło się rozczarowałam. Przede wszystkim wielkie brawa dla autorki, która w doskonały sposób rozwija opowieść, bardzo powoli budując napięcie, a tym samym wcale nie sprawia, że mamy ochotę przerzucić kilka stron, żeby przyspieszyć nieco tempo historii. Historia była urzekająca już od samego początku i tylko rosła w miarę rozwoju. Podobała mi się postawa Jordan, która mimo młodego wieku była silną i niezależną kobietą. Pike jest silną męską postacią, która ma swoje wady, ale to właśnie te wady sprawiają, że tak go lubisz. Ich historia jest intensywna, zabawna, poważna i momentami rozdzierająca serce, ale pięknie skomplikowana. Autorka dała nam historię, która uderza w każdy emocjonalny akord po drodze. Czujemy jak się zakochują, widzimy ich walkę, kiedy boją się ulec pragnieniom. „Birthday girl” to zakazany romans z uwodzicielską i wciągającą fabułą. Choć historia ma etykietkę tabu, to jestem pewna, że się nie zawiedziecie podczas lektury. Gorąco polecam.
Autor: Słowami Książek, data: 21.01.2019 16:55, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Różnica wieku

Kto by pomyślał, że to co zakazane może być naprawdę dobre i właściwie? Na sam początek muszę napisać, że zachwycił mnie sposób wykreowania postaci Pike'a. Miałam pewne obawy, że autorka z dorosłego mężczyzny stworzy kogoś nierozsądnego z kryzysem wieku średniego - ale nic z tych rzeczy nie miało miejsca. Pike to niezwykłe mądry i odpowiedzialny mężczyzna. Jest pewny siebie, ale nie w przesadny sposób. Swojego syna darzy bezgraniczną miłością i stara się mu zapewnić dobre życie. Jordan darzy ogromnym szacunkiem i jest pełen podziwu jej dojrzałości, więc zaczyna ją traktować na równi sobie. Jordan przez swoje skomplikowane życie została zmuszona do tego, aby szybciej dorosnąć i wziąć odpowiedzialność za samą siebie. Ciężko pracuje, studiuje i nie w głowie jej imprezy. Marzy o czymś dobrym, spokojnym i stałym. Jak to się stało, że taka ambitna i ułożona dziewczyna skończyła u boku Cole'a? Cole jest skrajnie nieodpowiedzialny, leniwy i lekkomyślny. Jest młody i pragnie zaszaleć, a przy tym zapomina o swoich obowiązkach. Zapomina też o swojej dziewczynie i nie traktuje jej tak jak należy. Nic dziwnego, że wszystko to, czego potrzebuje Jordan znajduje u boku czarującego Pike'a Lawsona.

Każdy fan twórczości Penelope zgodzi się ze mną, że wszystkie jej książki są mroczne i nieco wulgarne. Tylko nie ta jedna. Ta pozycja była dużo bardziej stonowana, delikatna. Jest to wolno rozwijający się romans, całkowicie uzależniający i autentyczny. W "Birthday Girl" autorka wzięła się za poruszenie jednego z tematów tabu, którym jest różnica wieku. Czy faktycznie ma to jakiekolwiek znacznie? Historia Jordan i Pike'a pokazuje, że wiek to tylko nic nieznacząca liczba. Chociaż dla samego Pike'a ta różnica na początku stanowiła ogromny problem. To jednak serce nie sługa i postanowił wybrać uczucia wobec kobiety, która była dla niego stworzona. A chemia między bohaterami wykracza poza jakąkolwiek skalę. Intensywność niewinnych spojrzeń, niewypowiedzianych na głos fantazji i chęć posiadania czegoś, czego w gruncie rzeczy nie można mieć powodowała u mnie wypieki na twarzy. Fenomenalna książka. Urzekająca historia o zakazanej miłości, którą czyta się z zapartym tchem. Moje serce zdobyła, niech zdobędzie teraz wasze.
Autor: Małgorzata Sk., data: 19.01.2019 12:20, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zakazana miłość

"Nie chciałam niczego zmieniać ani nie pożądałam czegoś, czego nie miałam. Chciałam tylko czuć się tak samo następnego dnia. I następnego."


Jordan wraz chłopakiem - Colem, przez zaległe nie zapłacone rachunki muszą wyprowadzić się z mieszkania, które aktualnie zajmują. Pomoc proponuję ojciec Cole'a. W zamian za to, że pozwoli im u siebie zamieszkać za darmo, oni muszą wykonywać obowiązki domowe, między innymi gotowanie, sprzątanie, pomoc w ogrodzie itd. Rzeczywistość okazuje się nieco inna, bo Cole zamiast pomagać i spędzać czas z dziewczyną i ojcem wybiera ciągłe upijanie się, w związku z czym Jordan przejmuje jego obowiązki, co znowu nie podoba się Pike.
Najgorsza okazuje się świadomość, że Jordan tak naprawdę woli spędzać czas z Pike, a nie ze swoim chłopakiem. Co więcej, zaczyna tęsknić kiedy ten jest w pracy. Sprawy zaczynają się komplikować. w końcu jaką mamy kontrolę nad uczuciami? Serca rządzą się własnymi prawami.

Na początku myślałam, że Jordan widzi w Pike kogoś w rodzaju ojca, który się o nią martwi, który jej "pilnuje", rozkazuje i się troszczy. W końcu dziewczyna nie miała łatwego dzieciństwa a jedyną osobą, która zawsze przy niej była jest jej siostra striptizerka. Nic dziwnego, że zaczęła przywiązywać się do faceta dwa razy starszego od niej. Szczególnie, że spędzili razem czas jeszcze przed tym, za nim prawda kim są wyszła na jaw. Potem jednak oboje zaczęli wykazywać sobie zainteresowanie, pożądanie i pragnienie, nie mieli nad tym kontroli.

Ich relacja choć dla wielu osób szokująca, w końcu dzieliło ich prawie 20 lat, dla mnie była czymś naturalnym, swobodnym i początkującym. Doskonale potrafiłam odnaleźć się w roli bohaterki i zrozumieć motywy, które sprawiały, że powoli zaczęła zakochiwać się w mężczyźnie. Jeśli zaś chodzi o Pike, to autorka świetnie poradziła sobie z jego wiekiem. Mam na myśli to, że wyważyła granicę między dojrzałością a młodym mężczyzną, którym był w środku. Zatem ani nie był zbyt rozrywkowy, ani zbyt dojrzały i nudny.

Ogromnym plusem natomiast jest narracja pierwszoosobowa poprowadzona z perspektywy obojga bohaterów. A już szczególnie ważne to było w tej książce, w końcu mamy różnice w wieku, i aż się prosiła o poznanie myśli i uczuć zarówno jego jak i jej. Napisana jest lekkim językiem, więc szybko przelatuje się przez strony. No i autorka nie przesadziła z wulgaryzmami, a wręcz występują w minimalnej ilości.

"Birthday girl" nie jest książką dla wszystkich, a już szczególnie nie dla młodszych czytelników, ponieważ w treści znajduje się kilka dość dosadnie opisanych scen erotycznych. Mi one nie przeszkadzają, wręcz dodają historii pikanterii, ale wiem że wielu osobom może się to nie podobać, dlatego warto mieć na uwadze, że pojawiają się dość mocne sceny.
Jeśli chodzi o okładkę, to jestem nią oczarowana. Bardzo mi się podoba. Tytuł zaś staje się jasny do wytłumaczenia po przeczytaniu książki. Nie ukrywam, że zastanawiałam się dlaczego właśnie taki, więc po zrozumieniu myślę, że inny być nie mógł.
Autor: Red Girl Books, data: 12.01.2019 16:26, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

redgirlbooks.blogspot.com

Jordan postanowiła, że swoje dziewiętnaste urodziny spędzi w kinie. Sama. Bo jej obecny chłopak, Cole, jak zwykle ją olał. Za sprawą przypadku, poznaje przystojnego mężczyznę - Pike'a. Między nimi od razu zaczyna iskrzyć, a dziewczyna od razu zauważa, że Pike to intrygujący rozmówca, który sprawia, że w jego towarzystwie czuje się dobrze. Ku jej zdziwieniu okazuje się, że jest on ojcem jej chłopaka. Sytuacja się komplikuje, kiedy Cole i Jordan zostają wyrzuceni z mieszkania i nie mając innego wyjścia zamieszkują u Pike'a, na pewien czas, a dokładniej do końca lata, do póki nie zaoszczędzą i nie staną na nogi. Początkowo Jordan i Pike starają się schodzić sobie z drogi, ale coraz trudniej oprzeć im się wzajemnemu przyciąganiu. Co wygra? Rozsądek czy wzajemne pożądanie?

"Sprawia, że się śmieję, i gdy jesteśmy razem, czuję się tak, jakbym była w domu. Jakby to właśnie on był jedyną rzeczą w moim życiu, którą rozumiem."

Penelope Douglas bez wątpienia potrafi tworzyć intrygujące historie. Tym razem jest to powieść z wątkiem, który od razu mnie zainteresował. Duża różnica wieku pomiędzy partnerami, to nadal temat tabu, coś czego większość ludzi nie potrafi pojąć. Sięgnęłam po tę książkę również dlatego, że i ja jestem w związku, w której istnieje taka różnica. Byłam ciekawa jak autorka rozwinie ten wątek i szczerze mówiąc czegoś mi tu zabrakło, ale również nie zawiodłam się na tej historii. To co najbardziej rzuca się w oczy, to w sposób jaki autorka tworzyła relację pomiędzy bohaterami. Wszystko rozwijało się tu w odpowiednim tempie, najpierw była iskra, zainteresowania, im więcej czasu spędzali ze sobą tym bliżsi się sobie stawali. A okazji do rozmów mieli wiele, bo Cole, chłopak Jordan cały czas był nieobecny, ciągle imprezował, znikał praktycznie bez przerwy, w związku z czym Pike i ona zostawali w domu sami.
Myślę, że Jordan, to taka postać, której nie da się nie lubić. Pomimo swoich dziewiętnastu lat przeżyła dużo. Starała się być dla każdego dobra, jednocześnie swoje potrzeby spychając na dalszy plan. Była pracowita, zaradna, nauczona liczyć tylko na siebie. Do tego pewna siebie, a jednocześnie bezbronna. Jednak koniec końców, jest to jedna z najlepiej wykreowanych bohaterek, którą polubiłam za jej siłę, upór i prostolinijność.
Z kolei Pike, to nie jest typowy facet z romansów. Jednocześnie jest pewny siebie, a z drugiej strony zagubiony i nieśmiały, ale nie w taki ciapowaty sposób, którego nie cierpię. Zawsze można na niego liczyć, jest opiekuńczy i kiedy trzeba potrafi wykazać się stanowczością. To właśnie on dodawał Jordan odwagi, sprawiał, że dziewczyna, która zawsze miała pod górkę, czuła się kochana i wyjątkowo.

"Wszystkie w niej jest takie młode, oprócz oczu. Oczu, w których widać niezwykłą cierpliwość, wynikającą z przeżyć w ciągu całych lat rozczarowań. Potrafią być również rozgniewane, bo życie od początku rzucało jej kłody pod nogi - i nawet na chwilę nie przestało."

"Birthday Girl" to historia o zakazanym związku. Już samo to sprawia, że w książce nie brak komplikacji. Są tu zabawne momenty, ale również te wzruszające, które chwytają za serce. Bohaterowie będą mierzyć się z wieloma przeszkodami i wątpliwościami. Staną przed trudnym wyborem, który zaważy na ich życiu. Autorka stworzyła powieść, w której z pewnością nie brak emocji, ale również odważnych scen. Narracja z obu perspektyw pozwala nam poznać postacie bliżej i w jakiś sposób utożsamić się z nimi. "Dręczyciel" tej autorki skradł moje serce i chociaż ta powieść jest tak różna od "Dręczyciela", to również trafiła w moje serducho.
Penelope Douglas
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Corrupt Penelope Douglas
Corrupt
Penelope Douglas, 35,02
Punk 57 Penelope Douglas
Punk 57
Penelope Douglas, 31,12
Dopóki nie zjawiłaś się ty Penelope Douglas
Dopóki nie zjawiłaś się ty
Penelope Douglas, 27,93
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 35% rabatu na całą ofertę Copernicus Center Press!
Ostatnio oglądane
KBirthday Girl
KPołożna z Auschwitz
KPodróż Cilki
KGłosy z zaświatów
K365 dni
KDrań
KJak nie spieprzyć życia swoj...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 401
Blues - 482
Country - 173
Dubstep - 238
Etniczna - 193
Filmowa - 736
Hardcore - 162
Hip-hop - 1214
Jazz - 2492
Kabaret - 26
Klasyczna - 3620
Metal - 7104
Pakiety - 131
Pop - 9467
Punk - 352
Religijna - 203
Retro - 32
Rock - 6121
Soul - 119
Swing - 20
Gry - 80
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!