Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 122 938 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 122 938 osób!
Skorzystaj z rabatu 20% na całą ofertę wydawnictwa Mt Biznes!

Coś do stracenia

Miniaturka
Nasza cena:
23,10 zł (zawiera rabat 30 %)
Cena rynkowa: 33,00 zł (oszczędzasz 9,90 zł)
Autor: Cora Carmack
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania:2014
Oprawa:miękka
Liczba stron:304
Format:13.5 x 20.0 cm
Numer ISBN:978-83-7686-254-5
Kod paskowy (EAN):9788376862545
Waga:304 g
Dostępność: nie (ostatnio dostępna: 05.03.2019 12:39)

Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:

E-Mail:

Coś do stracenia – opis wydawcy

Bestseller „New York Timesa” i „USA Today”

Bliss Edwards jest miła, sympatyczna i poukładana. Studiuje na ostatnim roku aktorstwa w college'u. Ma fantastycznych przyjaciół i... wciąż jest dziewicą. Wkurzona tym, że jako jedyna z licznego grona znajomych nigdy nie uprawiała seksu, Bliss postanawia rozwiązać problem. Koniecznie ZANIM odbierze dyplom i zostanie pierwszą kobietą, która opuściła mury uczelni nietknięta. Plan jest prosty – iść do pubu, poderwać przystojnego nieznajomego, oddać mu się, a potem nigdy więcej go nie spotkać. 3 razy zet. Znaleźć, zaliczyć, zapomnieć. Nic jednak nie idzie tak, jak powinno. Bliss panikuje i zostawia nowo poznanego, szalenie przystojnego i zupełnie nagiego faceta we własnym łóżku. I to pod pretekstem, któremu nie dałby wiary nawet ogórek po lobotomii. Jakby tego było mało, następnego dnia okazuje się, że jedne z zajęć w jej grupie poprowadzi nowy wykładowca. Mężczyzna, którego porzuciła w środku nocy i którego miała nadzieję nigdy więcej nie spotkać.

Opinie czytelników o „Coś do stracenia”
Średnia ocena: 4,5 na bazie 2 ocen z 2 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 23.02.2015 16:05
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Warto coś stracić aby zyskać coś więcej?

Gdy sięgnęłam po tę książkę, muszę się przyznać, że nie byłam do niej pozytywnie nastawiona. Potrzebowałam lekkiej i przyjemnej lektury na czas podróży, a że nie miałam dużo czasu na zastanawianie się wzięłam pierwszą książkę z półki. Miałam nadzieję, że z tą lekturą podróż stanie się przyjemną chwilą i na szczęście się nie pomyliłam.

Książka opowiada o studentce aktorstwa, Bliss Edwards, która kończy college. Dziewczyna postawiła sobie cel - zanim ukończy college musi stracić dziewictwo. Tak... Bliss była dwudziestodwuletnią dziewicą. Jak twierdziła jej przyjaciółka, Kelsey, Bliss za dużo myślała i analizowała zamiast ponieść się emocjom. Niestety Bliss nie umiała się "złamać" i za każdym razem panikowała i uciekała przed jakimkolwiek zbliżeniem. Kelsey nie mogła pozostać bezczynna w tej sytuacji i postanowiła, że pomoże przyjaciółce stracić cnotę. Dziewczyny wyszykowały się i poszły na "łowy" do klubu.

Po dawce alkoholu przyjaciółki zaczęły rozglądać się za kandydatem do stracenia dziewictwa. Dziewczynom wpadł w oko barman, lecz Bliss odrzuciła jego zaloty. W drodze do toalety zauważyła pewnego intrygującego chłopaka. Właściwie to zauważyła książkę, którą czytał - Szekspir. W przypływie nieuzasadnionej odwagi Bliss zaczęła rozmawiać z nieznajomym. I tak od słowa do słowa, od flirtu do flirtu wylądowali w mieszkaniu Bliss. Dziewczyna była zafascynowana nowo poznanym przystojniakiem i pożądaniem jakie w niej wzbudzał, jednak rozsądek zaczął odzywać się w jej głowie. Próbując pozbyć się lęku i stresu dziewczyna bardziej zanurzyła się w wir pożądania i namiętności. Kiedy została już w samej bieliźnie a jej partner zupełnie nagi nagle zdała sobie sprawę, że nie jest jeszcze gotowa. Na poczekaniu wymyśliła "najbardziej kretyńską wymówkę" i uciekła z mieszkania, zostawiając nagiego chłopaka w swoim łóżku. Po kilku chwilach stania pod blokiem w bieliźnie, zauważyła, że jej wybranek opuszcza mieszkanie. Bliss nie mogła czuć się bardziej beznadziejnie, więc postanowiła, że jak najszybciej zapomni o tej całej sytuacji.

Następnego ranka wybrała się na zajęcia. Nie odbyło się bez wypytywania Kelsey o ubiegłą noc. Bliss nie przyznała się do tej upokarzającej ją sytuacji. I tak gdy zajęcia się już zaczęły Bliss doznała szoku. Okazało się, że jej nowy wykładowca nie był wcale taki nowy. Parę godzin wcześniej leżał nagi w jej łóżku. Otóż nowym wykładowcą był Garrick, niedoszły kandydat do stracenia dziewictwa.

Bliss nie czuła się najlepiej w tej sytuacji, ale doszła do porozumienia z Garrickiem, że nic się między nimi nie wydarzy. Jednak tej dwójce trudno było utrzymać w tajemnicy uczucia i zaczęli potajemnie się spotykać. Łączyło ich namiętne, pełne pożądania uczucie, które musieli ukrywać. Przecież związek studentki z wykładowcą nie miał sensu, prawda? Bliss musiała zadecydować: czy być z Garrickiem mimo ryzyka? Czy oddać mu się i przeżyć w końcu swój pierwszy raz? Do tych wszystkich skomplikowanych wydarzeń dochodzi kłótnia z przyjacielem, Cadem, który zaczyna do Bliss czuć coś więcej niż tylko przyjaźń.

Kogo Bliss wybierze? Najlepszego przyjaciela, który zawsze umiał ją wysłuchać i był przy niej w trudnych chwilach? Czy może piekielnie przystojnego Garricka, który wzbudzał w niej emocje, od których dostawała gęsiej skórki?

Tak jak już wspomniałam książka zaskoczyła mnie pozytywnie. Bardzo dużo zabawnych sytuacji, bezpośrednich dialogów, które cechuje podwórkowy slang to są zapewne atuty tej książki. Sytuacje intymne w jakich znajdowali się Bliss i Garrick trzymały w napięciu i każda kolejna "katastrofa" wywoływała uśmiech na twarzy. Bo ile razy już było tak blisko do zamierzonego celu Bliss, tyle razy musiało się wydarzyć coś zupełnie nieoczekiwanego. Te właśnie absurdalne wydarzenia sprawiają, że chce się czytać książkę jednym tchem i poznać w końcu zakończenie całej historii.

Jedyne co mnie denerwowało to początek książki i ciągłe "chcę a nie mogę", którego było za dużo. Również za dużo myślenia głównej bohaterki nad całą sprawą seksu. Jak na dwudziestodwulatkę za bardzo wyolbrzymiała cały problem, co momentami doprowadzało do irytacji.

Podsumowując, książkę polecam z czystym sumieniem. Jest zabawna, lekka i przyjemna. Napis na okładce idealnie opisuje całą powieść, a mianowicie "pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji romantyczna komedia pomyłek z lekką nutką erotyzmu"
http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/
Autor:
Data: 18.02.2015 15:23
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Coś do stracenia" nie jest czasem straconym

Nie wiem jak Wy, ale ja czasem czuję ogromną potrzebę sięgnięcia po lekką lekturę, pisaną prostym językiem, z niewymagającą fabułą. I jak dawniej nie przepadałam za historiami miłosnymi, tak jakiś czas temu odkryłam, że idealnie sprawdzają się one w roli odstresowywacza, odmóżdżacza. Taka moja guilty pleasure, bo czytanie tych książek sprawia mi przyjemność. Długo polowałam na „Coś do stracenia”, o którym słyszałam wiele dobrych słów. W końcu udało mi się sięgnąć po ten tytuł i był to rewelacyjnie spędzony wieczór.

Bliss ma dwadzieścia dwa lata, studiuje aktorstwo i ma wrażenie, iż jest najstarszą żyjącą dziewicą. Chce się pozbyć tego „problemu”, mieć pierwszy raz za sobą i nie czuć krępacji, gdy jej znajomi rozmawiają o seksie. W tym postanowieniu mocno wspiera ją jej przyjaciółka Kelsey, która z radością oddaje się flirtowaniu z nieznajomymi chłopakami. Wybierają się wspólnie na imprezę, aby znaleźć idealnego kandydata na jednorazową przygodę. Żaden jednak nie przekonuje do siebie Bliss, aż do momentu przypadkowego spotkania Garricka. Wcale się nie dziwię, że dziewczyna straciła dla niego głowę. Wyobraźcie sobie przystojnego mężczyznę, z lekkim zarostem, szerokimi barkami, umięśnioną klatą. Czytającego Szekspira w barze (ok, Szekspir nie jest moim ulubionym autorem, ale wiecie dziewczęta, CZYTAJĄCEGO w barze). I do tego jest Brytyjczykiem z tym mega seksownym akcentem. Czujecie klimat? Bo ja bardzo! Między tą dwójką zaczyna iskrzyć, aż lądują nago u niej w sypialni. Strach jednak zagląda Bliss w oczy i pod głupim pretekstem ucieka z własnego mieszkania. Wstyd palił ją niemiłosiernie, ale przecież nigdy więcej nie spotka tego faceta. Nigdy nie mów nigdy. Atrakcyjny Garrick nie tylko mieszka w pobliżu, ale również zaczyna pracę jako wykładowca Bliss!

Nie szukajcie spektakularnych wydarzeń w tej książce, zaskakującej fabuły czy oryginalnych bohaterów. Znajdziecie wiele podobieństw do innych powieści z tego gatunku. Ale czy warto się nad tym zastanawiać w momencie, gdy lektura sprawiła mi przyjemność? Ja zdecydowanie nie zamierzam skupiać się nad mankamentami „Coś do stracenia”. Zaczęłam czytać wieczorem i nie oderwałam się od lektury, dopóki o 1 w nocy jej nie skończyłam. Czytało mi się lekko, gdyż Cora Carmack napisała swoją historię w sposób prosty, ale przyjemny w odbiorze, ze sporą dawką humoru. Na moich ustach pojawiał się zatem uśmiech, pozwalając zapomnieć o trudach sesji na uczelni.

Ktoś zarzucił autorce, że pokazuje, jak ważne jest, aby stracić dziewictwo, nie ważne z kim. Seks to zabawa. Owszem, Kelsey miała bardzo swobodne podejście do tego tematu, a Bliss uważała się za mityczne stworzenie, dziewicę po dwudziestym roku życia. Chciała przeżyć swój pierwszy raz, nawet nieźle jej to wychodziło, ale jednak uciekła. Przez następne rozdziały też jakoś nie wylądowała w łóżku (ok, w łóżku była nie raz, ale bez żadnych uciech). Myślała, że utrata cnoty coś zmieni w jej życiu, bo wszyscy tak jej wmawiali. Okazało się, że lepiej wyszła na czekaniu na właściwą osobę i zrobienie tego w momencie, w którym będzie czuła się gotowa.

Zastanawiam się czasem jak to jest, że w wielu powieściach dla młodych dorosłych, bohaterowie drugoplanowi potrafią przykuć naszą uwagę i sprawić, że chętnie wytłumaczylibyśmy autorce/autorowi, że powinien był częściej pisać o nich. Na szczęście Cora Carmack tak zrobiła i następne tomy dotyczą wspaniałego Cade'a oraz energicznej Kelsey. Muszę jednak przyznać, że ani Bliss, ani Garrick nie drażnili mnie. Chociaż on był pociągającym facetem (możecie to zwalić na moją słabość do tego cudownego brytyjskiego akcentu), to nie był nadmiernie wyidealizowany. Bliss była dziewczęca i urocza, a także czuła słabość do Garricka, ale nie była aż tak otępiała, potrafiła zachować twarz (a nawet jeżeli ją traciła, to w sposób zdecydowanie odbiegający od dotąd mi znanego – ledwo się zbliżysz, a mi miękną nogi i tracę język w gębie).

„Coś do stracenia” jest lekką lekturą, napisaną z humorem, przy której w pełni się zrelaksujecie. Ja nie poczułam się zabita przez nadmiar słodyczy, głupotę bohaterów czy przewidywalność fabuły. Bawiłam się świetnie, a więc żadne z powyższych rzeczy nie występowało (przynajmniej nie w dawce, która rzuciłaby mi się w oczy i skłoniła do odłożenia książki). Polecam Wam z czystym sercem, jeżeli macie ochotę na chwilę relaksu. Czas z nią spędzony, na pewno nie będzie stracony.
Cora Carmack - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!