Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 129 239 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 129 239 osób!
Razem z Rebisem tniemy ceny!
Księgarnia » Książki » Literatura piękna » Biografie » OSTATNI KAT WSPOMNIENIA WIĘZIENNEGO KATA TAJLANDII
Facebook Twitter

OSTATNI KAT WSPOMNIENIA WIĘZIENNEGO KATA TAJLANDII

Miniaturka
Nasza cena:
34,93 zł (zawiera rabat 30 %)
Cena rynkowa: 49,90 zł (oszczędzasz 14,97 zł)
Autor: CHAVORET JARUBOON, NICOLA PIERCE
Wydawnictwo: Aktywa
Rok wydania:2019
Oprawa:miękka
Liczba stron:224
Format:14.5 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-954515-2-2
Kod paskowy (EAN):9788395451522
Waga:270 g
Dostępność: tak (125 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 100 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór jeszcze dzisiaj
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro

Opinie czytelników o „OSTATNI KAT WSPOMNIENIA WIĘZIENNEGO KATA TAJLANDII”
Średnia ocena: 4,8 na bazie 5 ocen z 5 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 07.09.2021 14:42
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ostatni kat

Powiem wam, że nawet przez sekundę nie przypuszczałam, że będzie mi się tą książkę tak łatwo i lekko czytało. W ogóle już po samym wstępie odczujecie jakby usiadł na krzesełku poważnej postury mężczyzna i rozpoczął swoją opowieść. Ani na moment nie śmiałam mu przerywać, czyli sobie w czytaniu, bo strasznie mnie wszystko interesowało. Jak podczas seansu filmowego poznałam historię, która odgrodziła mnie od świata rzeczywistego.
W pierwszej kolejności poznamy dzieciństwo Chavoreta, które nie było idealne, aczkolwiek zawsze mógł liczyć na ojca. W szkole uczył się bardzo dobrze, choć zdarzały mu się drobne wybryki z których nie jest dumny. Wchodząc w etap dorosłości udało mu się założyć zespół i wieść w miarę godne życie. Dzięki przestrogom ojca uniknął chorób wenerycznych. Kiedy już wydawało mu się, że posiada wszystko, szczęścia dopełniła rodzina, której niestety nie dało się utrzymać z dotychczasowego zajęcia. Wtedy to przyjął się do pracy jako więzienny strażnik, a potem kat. I w tym momencie historia jakby skupia się na roli kata, jego skazańców i rodzaju śmierci. Książka robi się znacznie mroczniejsza i jeszcze bardziej wciąga. Ja w ogóle od początku czytałam ją z niemym przejęciem, bo każdy rozdział kończył się czymś w rodzaju niedosytu. Były one krótkie ale bardzo intensywne. Chwilami wprawiały w wysokie napięcie, które po czasie tylko narastało. Nie jest łatwo czytać o czyjejś śmierci tym bardziej, że gdzieś tam w głowie wiedziałam, że ta historia się wydarzyła naprawdę.
Z tej książki dowiecie się o organizacji więziennej i pracy z osobami, które odsiadywały tam swój wyrok. Przeczytacie o tym w jaki sposób były wykonywane wyroki i jak odnosili się do nich pracownicy więzienni. Poznacie historie samych więźniów, którym można było i współczuć i potępiać. Czasem krótkie, czasem długie, ale każda z nich przepełniona emocjami. Oni wiedzieli za co siedzą i co się stanie, kiedy już trafią do komnaty śmierci. Czy zatem się tego bali? Czy żałowali swoich postępowań, czy też dumnie wkraczali wiedząc, że nie ma nikogo, kto by ich żałował?
Autor:
Data: 01.10.2020 18:58
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ostatni kat Tajlandii

Witajcie Kochani ❤ Dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki #OstatniKat #ChavoretJaruboon. 😘❤🥰🌹😍
Czy lubicie czytać autobiografie znanych lub nieznanych osób? Ja uwielbiam. ❤
Dzisiejsza recenzja dotyczy wspomnień ostatniego kata Tajlandii. Chavoret urodził się 22 listopada 1948 roku w Watchira Bangkoku. W jego życiu zabrakło mamy. Opuściła Chavoreta i jego brata. Zostawiła ich z ojcem. Ojciec stawał na głowie, żeby chłopcy mieli dobre dzieciństwo. O jego dzieciństwie i dorastaniu możecie przeczytać w tej książce.
Autor pierwszy raz wykonał wyrok śmierci 23 listopada 1984 roku. Ten kat zabijał strzelając z karabinu prosto w serce. Czasami wystarczyło 5 strzałów, a czasami 12. W jego karierze zdarzył się przypadek kobiety, która po salwie wtstrzałów nie umarła... Jak się potoczyły dalsze losy tej kobiety ? Przeczytajcie sami. Autor opowiada jak wyglądała komnata śmierci, ilu strażników i innych ludzi było potrzebnych do wykonania wyroku. Opisuje po kolei jak wygląda przyprowadzenie więźnia do komnaty i co potem dzieje się ze zwłokami.
Chavoret ma na swoim koncie 55 straconych kobiet i mężczyzn. Za co można trafić do więzienia i zostać skazanym na śmierć w Tajlandii? Za morderstwo, sprzeciwianie się państwu i za przemyt narkotyków. Lepiej uważajcie w Tajlandii. Tam policja ma prowizję za złapanie przemytnika i narkomana. Często policja specjalnie zastawia pułapki, żeby niewinni ludzie poszli siedzieć. Radzę wam, być czujnym w Tajandii. Za czasów pracy autora w więzieniu Bang Kwang wybuchł bunt. 4 sierpnia 1985 roku więźniowie ze skrzydła 6 wpadli w szał. Co ich sprowokowało i jak to się skończyło? Przeczytajcie. Możecie również dowiedzieć się co aktualnie robi Chavoret Jaruboon.
Książka jest godna polecienia. Jak wiecie uwielbiam takie klimaty. Wciągnęła mnie historia życia ostatniego kata Tajlandii. Książka raczej nie jest przeznaczona dla czytelników o słabych nerwach. Czytasz na własną odpowiedzialność.😍
Chciałbyś/ Chciałabyś być katem i wykonywać wyroki śmierci? Ja raczej nie... Nie poradziłabym sobie psychicznie....
Autor jest za karą śmierci tylko dla tych osób, których nie da się zresocjalizować.
🌹🌹🌹
Hello dear ❤ Today I come to you with a review of the book #OstatniKat #ChavoretJaruboon. Thank you for the copy: Wydawnictwo Aktywa 😘❤🥰🌹😍
Do you like reading autobiographies of famous or unknown people? I love. ❤
Today's review is about the memories of Thailand's last executioner. chavoret was born on November 22, 1948 in Watchira Bangkok. There was no mother in his life. She left Chavoret and his brother. She left them with her father. Father bent over backwards so that the boys had a good childhood. You can read about his childhood and adolescence in this book.
the author carried out the death sentence for the first time on November 23, 1984. This executioner killed by firing a rifle straight in the heart. Sometimes 5 shots were enough, and sometimes 12. In his career there was a case of a woman who did not die after a volley of gunshots ... How did the further fate of this woman go? read for yourself. The author tells what the death chamber looked like, how many guards and other people were needed to carry out the sentence. It describes in turn what it is like to bring a prisoner to the chamber and what then happens to the corpse.
Chavoret has lost 55 men and women to his credit. for what can you go to jail and be sentenced to death in Thailand? For murder, opposing the state, and for drug smuggling. You better watch out in Thailand. There, the police have a commission to catch a smuggler and drug addict. often the police set special traps so that innocent people go to jail. My advice is to be vigilant in Thailand. During the author's work in Bang Kwang prison, a revolt broke out. On August 4, 1985, the prisoners from Wing 6 went berserk. What provoked them and how did it end? Read on. you can also find out what Chavoret Jaruboon is currently doing.
The book is worth recommending. As you know, I love such atmosphere. I was drawn into the life story of the last executioner of Thailand. The book is hardly intended for the faint of heart. You read at your own risk😍
Would you like to be a executioner and execute the death sentences? I would rather not ... I would not have managed mentally ....
The author is for the death penalty only for those people who cannot be rehabilitated .
Autor:
Data: 19.03.2020 08:54
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Tajlandzkie obyczaje w więziennym wydaniu

Podejmując czytelniczo-recenzencką przygodę z katowską serią, jaką wypuściło na rynek Wydawnictwo Aktywa, nigdy bym nie przypuszczała, że zaprzątnie mi ona głowę na tak długo.
A zaczęło się jak zwykle zupełnie niewinnie i przez przypadek. Najpierw trafiłam na „Dziennik kata” Johna Ellisa, potem na „Doświadczenia kata” Jamesa Barry’ego, a teraz jeszcze przerobiłam „Ostatniego kata” Chavoreta Jaruboona. Wszystkie – jak wspomniałam – z Wydawnictwa Aktywa z serii „Rozmowy z katem”. Dotychczas tytuł „Rozmowy z katem” kojarzył mi się ze wstrząsającymi zapisami Kazimierza Moczarskiego, w których autor zamieścił wspomnienia z pobytu w więzieniu z nazistą, generałem SS Juergenem Stroopem, odpowiedzialnym za likwidację żydowskiego getta w Warszawie w 1943 r. Przewrotny los chciał, że w jednej celi spotkały się wówczas osoby z dwóch przeciwnych stron barykady. Jednakoż wcześniejsze tytuły odnoszą się do innej tematyki, a mianowicie do wykonywania najwyższego wymiaru kary, jaką w niektórych systemach prawnych, jest kara śmierci. „Dziennik kata” i „Doświadczenia kata” dotyczą początków XX w., kiedy w Zjednoczonym Królestwie wykonywano karę śmierci przez powieszenie, natomiast „Ostatni kat” przeniósł mnie w zupełnie inne realia. Opisywane wydarzenia miały miejsce w Tajlandii, głównie w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy Chavoret Jaruboon zaczął służbę jako strażnik w jednym z niesławnych zakładów karnych Bang Kwang, nazywanym też „Bangkok Hilton”, i w którym to więzieniu wykonał osobiście 55 wyroków śmierci przez rozstrzelanie, przy wielu zaś asystował.
Jak się zostaje katem? Jakie szkoły trzeba skończyć? Jakimi predyspozycjami się cechować? Jakie mieć kompetencje? Na te i inne pytania autor odpowiada w swoim pamiętniku, a pisząc go Jaruboon miał nadzieję, że jego praca wniesie pozytywny wkład do tajlandzkiego systemu penitencjarnego.
Wyjaśnijmy sobie może od razu pewne kwestie, autor nie pretenduje do bycia pisarzem, nie ma zapędów literackich na miarę prestiżowych nagród, ale za to jego obserwacje stanowią dla odbiorcy niemającego większej wiedzy na temat więziennictwa w Tajlandii (czyli takiego jak ja) skarbnicę wiedzy podaną bez akademickiego zadęcia, a konkretnie z surowymi przykładami z życia lub raczej z komory śmierci, bo przecież jest on wieloletnim praktykiem, znającym tajlandzki system penitencjarny od samego sedna. Poza tym Azja to zupełnie inna strefa kulturowa i obyczajowa, osobom spoza niej wiele spraw, zwłaszcza związanych z podejściem do religii, może wydać się co najmniej dziwnych. Wiecie na przykład, że osobie skazanej na śmierć wkłada się w dłonie bukiecik kwiatów, by zgodnie z tradycją w symboliczny sposób po raz ostatni prosiła o przebaczenie za to, co zrobiła. Czy w takiej chwili gest ten może w ogóle mieć jakiekolwiek znaczenie? A właśnie takie informacje znajdziemy w książce Jaruboona.
Czytając „Ostatniego kata” przenikniemy do mrocznego jądra kryminału. Poznamy specyfikę budowy i funkcjonowania zakładu karnego Bang Kwang, dowiemy się o kategoriach więźniów i zasadach ich traktowania oraz relacjach osadzony-strażnik, będzie nam dane przyjrzeć się nawet buntowi więźniów oraz poczujemy w końcu to, co najmroczniejsze, moment przed samą śmiercią – sposób jej zadania i przygotowania do wykonania wyroku. Jaruboon był najpierw osobą eskortującą skazanego, potem kalibrował broń, wreszcie wykonywał egzekucje samodzielnie. Choć każdy z tych obowiązków ma służyć spełnieniu innej roli, to wszystkie razem sprowadzają się do wykonania wyroku – wykonania kary śmierci. I być może wyda się zaskakujące, ale za najtrudniejsze zadanie Jaruboon uważa przeprowadzenie skazanego do komory egzekucyjnej. Wówczas strażnik, posłannik śmierci, towarzysząc człowiekowi w jego ostatniej drodze, ma ze skazanym bezpośredni kontakt. Patrzy mu w oczy, widzi jego twarz, wyczuwa jego emocje. A kat? A kat obsługuje tylko maszynę, która nie mówi, nie reaguje, nie ma emocji.
Do każdego człowieka, do każdego wyroku prowadzi jego indywidualna ścieżka ukształtowana, jak wierzą Tajowie, przez los i przeznaczenie. Ten obraz azjatyckiego kraju, z historiami zwykłych ludzi, którzy zbłądzili na manowce, ale i wyrachowanych przestępców, pozwala poznać Tajlandię od jej społecznego środka, gdzie toczy się codzienne życie Tajów, często na pograniczu prawa, a czasami wręcz w ciemnej strefie bezprawia. Ciekawe są spostrzeżenia o systemie penitencjarnym, o naturze ludzkiej, ciekawa jest też część bardziej osobista o samym autorze, jego rodzinie, zainteresowaniach. Wyraźnie wyczuwa się w tych fragmentach, jakby ciężar spadł piszącemu z serca, przecież żadna praca nie pozostaje bez wpływu na człowieka, a ta szczególnie.
Jaruboon zdecydował się załączyć do książki także kilka fotografii, które dają pewne wyobrażenie o opisywanych zagadnieniach. Warto także pamiętać, że ta publikacja nie ma rozstrzygnąć dyskusji na temat zasadności kary śmierci. Świat idzie do przodu i chyba coraz mniej jest jej zwolenników, jednak czytając historie niektórych skazanych, naprawdę można zacząć mieć wątpliwości. A i sam autor uważa, że istnieją prawdziwi złoczyńcy, których nie sposób uleczyć z żądzy popełniania podłości.
Tematyka związana z karą śmierci, na dodatek karą śmierci w Tajlandii, przebiegiem przygotowań i sposobem jej wykonywania to nie są zagadnienia, które zainteresują każdego. Jeśli jednak chcecie popatrzeć na te sprawy chłodnym okiem z zamiarem poszerzenia swojej wiedzy, to jak najbardziej znajdziecie tu sporo interesujących faktów.
Autor:
Data: 02.03.2020 15:24
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

CHAVORET JARUBOON • „OSTATNI KAT. WSPOMNIENIA WIĘZIENNEGO KATA TAJLANDII”

Jak już wspominałam przy okazji poprzednich recenzji, kryminały dopiero poznaję, ale publikacje skupione na faktach bardzo mnie interesują. Tak, spędziłam wiele czasu nad pozycjami poświęconym prawu, mordercom, a moja wiedza na temat kary śmierci mocno się rozwinęła dzięki cyklowi książek opowiadających o zawodzie kata. Kwestia nadal kontrowersyjna, czemu trudno zaprzeczyć. Lecz zdecydowanie warto sięgnąć po wszystkie części serii (miałam przyjemność o nich pisać), gdyż są tworzone przez katów właśnie. Oddano głos osobom posiadającym największe kompetencje, aby móc się wypowiedzieć. I oto dostałam możliwość przeczytania kolejnego tomu, tym razem dotyczącego dość egzotycznego kraju, a konkretniej — Tajlandii. Ciekawa odmiana, ponieważ nigdy nie darzyłam tego państwa specjalną uwagą, a tutaj nadarzyła się sposobność uzyskania informacji o ich systemie prawnym. Moim „przewodnikiem” został niejaki Chavoret Jaruboon, który poprowadził mnie przez więzienie „Bangkok Hilton”…

Autor poświęca sporo miejsca własnemu życiu prywatnemu. Obserwujemy jego dzieciństwo, dorastanie, a nawet muzyczny epizod, gdy grał na gitarze w amerykańskich bazach wojskowych, zabawiając tamtejszych żołnierzy. Biografia Jaruboona nie jest oczywista, a droga, którą przeszedł — pełna wybojów. Będąc małym chłopcem marzył o karierze nauczycielskiej, pragnął iść w ślady ojca. Ale los szybko zweryfikował te plany, a Chavoreta finalnie zatrudniono w więzieniu. Katem został po dłuższym czasie, a wcześniej eskortował więźniów skazanych na karę śmierci. Kiedy sam zaczął wykonywać wyroki, obawiał się reakcji społeczeństwa. Martwił o swoje dzieci, stosunek innych ludzi do pracy ich rodzica.

Lekturę skończyłam w ciągu dwóch dni. Wciągająca, napisana lekkim językiem, mimo ciężkiego tematu. A Jaruboon jawi się jako osoba, która dała radę zachować człowieczeństwo, pomimo tego wszystkiego, co widział. Wielki fan muzyki Elvisa Presleya, kochający ojciec, dobry przyjaciel. Nie da się ukryć, praca pojawiła się przypadkiem, a nie można żyć wyłącznie powietrzem oraz marzeniami. Należało zarabiać na byt swój i swej rodziny, co pomaga zrozumieć pobudki kierujące Chavortem, gdy postanowił zostać katem. A to zawód naprawdę obciążający psychicznie.

Właśnie — byłam ciekawa, jak autor radził sobie z emocjami powstałymi z racji tak częstego obcowania ze śmiercią. Wyznał, że akta spraw czytał dopiero po zgonie skazańca, dokładnie po to, aby do każdego wykonania wyroku podchodzić bez żadnych uczuć. Ani empatii, ani satysfakcji płynącej z zabicia mordercy albo gwałciciela. Poznajemy też opisy egzekucji, choćby słynne już wieszanie na krzyżu, kiedy dochodzi do rozstrzelania. Gdzieś wcześniej trafiłam na tę informację, lecz wówczas nie wiedziałam, iż nie ma w tym podtekstu religijnego. Na wielu czytelnikach ten fragment zrobił wrażenie. Zrozumiałe. A to ledwo jedna z opowieści, dalsze są równie frapujące.

„Ostatni kat” to pozycja niezbędna na półce wszystkich osób, którym udało skompletować się poprzednie części serii. Muszę przyznać, to chyba najlepszy tom. Wciągnął mnie bez reszty, dowiedziałam się mnóstwa ciekawych szczegółów na temat nie tylko kary śmierci, ale także samej Tajlandii. Chavoret Jaruboon okazał się być fascynującą personą i, wbrew pewnym opiniom, szczerą. Z jakiegoś nieznanego mi powodu zaufałam jego osądom, to bardzo inteligentny człowiek. Cieszę się, że postanowił (z Nicolą Pierce) stworzyć tę książkę.
Autor:
Data: 24.02.2020 10:46
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

niesamowita!

Ostatni kat - człowiek, który przez 20 lat piastowania urzędu wykonał 55 egzekucji poprzez rozstrzelanie. "Pragnąłem jedynie tego, żeby skazańcy zginęli momentalnie, bez bólu".

Ale zanim opowie o pracy w więzieniu, przedstawi nam swoją rodzinę, opowie o dzieciństwie, szkole, dorastaniu i rock'n'rollowym życiu gitarzysty grającego w amerykańskich bazach wojskowych podczas wojny w Wietnamie. I taki rasowy z niego gawędziarz, że gdyby nie okładka i wstęp, pomyślałabym przez chwilę, że to autobiografia jakiegoś muzyka 😉 ale do konkretów.
Chavoret zgłosił się do pracy w więzieniu, bo choć nie było to zajęcie dobrze płatne, to państwowe i stabilne. Zaczął pracę w sekcji nadzoru, został członkiem eskorty więźniów prowadzonych na egzekucję i poprzez stanowisko kalibratora broni awansował na wykonawcę wyroków śmierci. Większość skazanych najwyższy wymiar kary otrzymała za zabójstwo lub przestępstwa narkotykowe. "Nie idźcie w moje ślady" pisali do bliskich więźniowie w ostatnich chwilach życia...
Kat opowiada wyjątkowe przypadki, z którymi zetknął się w swojej pracy. Akta czytał dopiero po wykonaniu wyroku, aby uniknąć emocji: przyjemności z rozstrzelania szczególnie okrutnego sprawcy lub wątpliwości, gdy nie był przekonany do ciężaru winy więźnia. "Chodziło o to, żeby zrobić swoje". Nie znosił być nazywany legalnym zabójcą.
Najbardziej wstrząsająca sprawa dotyczyła kobiety skazanej na śmierć - Ginggaew. Bo i zbrodnia straszna, choć nie do końca przez nią zawiniona i egzekucja przebiegła wyjątkowo makabrycznie. To było niewyobrażalnie trudne doświadczenie dla całego zespołu. Mnie ten opis zmroził.
W 2003 roku zmieniono sposób wykonywania kary śmierci na zastrzyk. Chavoret odetchnął i z ulgą przekazał broń do muzeum.
W "Ostatnim kacie" otrzymamy dużą dawkę informacji o realiach życia więziennego, kwestiach organizacyjnych wykonywania wyroków, refleksje na temat resocjalizacji, natury przestępców, opis buntu w więzieniu, ale i humorystyczną opowieść o "międzynarodowym kryzysie ryżowym". Wspomnienia czyta się jednym tchem, są wciągające, autor ewidentnie ma dar opowiadania.

Lektura obowiązkowa dla fanów #truecrime 🔥📖
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!