Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 168 077 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 168 077 osób!
Bestsellery w najlepszych cenach!

Zapomnij, że istniałem

Miniaturka
Nasza cena:
27,29 zł (zawiera rabat 28 %)
Cena rynkowa: 37,90 zł (oszczędzasz 10,61 zł)
Autor: Beata Majewska
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania:2020
Oprawa:miękka
Liczba stron:366
Format:14.0 x 21.0 cm
Numer ISBN:978-83-7686-874-5
Kod paskowy (EAN):9788376868745
Waga:406 g
Dostępność: tak (752 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 199 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka w dniu 2022.01.24 (6 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka w dniu 2022.01.23 (6 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka w dniu 2022.01.23 (6 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka w dniu 2022.01.24 (6 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór w dniu 2022.01.24
Bytom
pl. Tadeusza Kościuszki 1 wyspa w CH Agora Bytom
odbiór w dniu 2022.01.24
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór w dniu 2022.01.24
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór w dniu 2022.01.24
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór w dniu 2022.01.25
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór w dniu 2022.01.25
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór w dniu 2022.01.25
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór w dniu 2022.01.24
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór w dniu 2022.01.24
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór w dniu 2022.01.24
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór już jutro
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór już jutro
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór już jutro
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór już jutro
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór już jutro
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór już jutro
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór już jutro
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór już jutro
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór już jutro
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór już jutro
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór już jutro
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór już jutro
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór już jutro
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór już jutro
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór w dniu 2022.01.25
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór w dniu 2022.01.25
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór w dniu 2022.01.25
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór w dniu 2022.01.25
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór w dniu 2022.01.25
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór w dniu 2022.01.25
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór w dniu 2022.01.24
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór w dniu 2022.01.24
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór w dniu 2022.01.24
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór w dniu 2022.01.24
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór w dniu 2022.01.24
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór w dniu 2022.01.24
ul. gen. Felicjana Sławoja Składowskiego 4 wyspa w Centrum Skorosze
odbiór w dniu 2022.01.24
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór w dniu 2022.01.24
ul. Łopuszańska 22 wyspa w Centrum Łopuszańska
odbiór w dniu 2022.01.24
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór w dniu 2022.01.24
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór w dniu 2022.01.24
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór w dniu 2022.01.24
ul. Światowida 17 wyspa w Galerii Północnej
odbiór w dniu 2022.01.24
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór w dniu 2022.01.24
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór w dniu 2022.01.24
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór w dniu 2022.01.24
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór w dniu 2022.01.24
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór w dniu 2022.01.24
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór w dniu 2022.01.24
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór w dniu 2022.01.24

Zapomnij, że istniałem – opis wydawcy

Prolog – Rafał Snarski dzwoni do swojej żony Weroniki zaniepokojony jej spóźnieniem. W słuchawce słyszy jednak tylko trzaski, krzyki i wycie syren. Kilka godzin później przychodzą do niego policjanci, aby poinformować o śmierci żony Weroniki i syna Kacperka. Snarski zajmuje się organizacją pogrzebu, wymienia kilka ostrych zdań z księdzem i postanawia wyjechać...

Po kilku latach Rafał osiada w niedużej wiosce. Zgorzkniały, samotny mężczyzna trzyma się z daleka od świata i jego spraw. Pierwsze spotkanie z Luizą, młodą kobietą pełniącą funkcję pani sołtys, nie wypada pozytywnie i żadne z tych dwojga nie myśli o kontynuowaniu relacji.

Ale Luiza nie może stale unikać Rafała ze względu na zajmowane stanowisko. Z czasem nawiązują nić porozumienia, dziewczyna oferuje nawet, że nauczy go hodować pszczoły. Spędzają razem sporo czasu, przez co narzeczony Luizy, Damian, staje się zazdrosny. Zabiera Luizę na weekend w góry, żeby odciągnąć narzeczoną od myśli o innym mężczyźnie i zaplanować ślub. Związek z Damianem coraz mniej interesuje Luizę, a gdy dowiaduje się, co takiego wymyślił, żeby odciągnąć ją od nowego mieszkańca wsi, podejmuje zdecydowane kroki.

Sytuacja Rafała również zmienia się dość radykalnie, kiedy odzywa się ktoś z przeszłości, ktoś, dla kogo dawniej pracował, i składa mu propozycję nie do odrzucenia. Rafał nie może odmówić, jeśli drogie mu jest życie Luizy. Chociaż wie, że prawdopodobnie straci ją w ten sposób na zawsze.

Nie docenia jednak determinacji i uporu młodej pani sołtys…

Opinie czytelników o „Zapomnij, że istniałem”
Średnia ocena: 4,2 na bazie 13 ocen z 13 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 21.05.2021 11:00
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ona była perfekcyjna on naznaczony. Los nie przewidzial dla nich happy endu jak z bajki.

"Był jak ogień, jak fala tsunami, jak wicher, który spada bez uprzedzenia, kręci jak oszalały i miota."
Rafał żył z mroczną przeszłością i ciężkimi przeżyciami, których nie życzył nawet wrogom. Luiza wiodła spokoje i prawie sielskie życie jako sołtys spokojnej wsi. Ich drogi połączą się kiedy Rafal zamieszka w sąsiedztwie. Spokojna wioska już nie będzie taka jak dotychczas. Na jej tereny wkroczą niebezpieczeństwa, tajemnice i nielegalne interesy. Ład, cisza i harmonia znajdą się w przeszłości. Rafał znów znajdzie kogoś, dla kogo warto będzie powalczyć, nawet z własnymi lękami przed ponownym bólem i strachem, poświęcić samego siebie.
Były bokser, mafioso walczący z lękami nieświadomie wkroczy w życie wioskowej, perfekcyjnej dziewczyny i sołtys zarazem niszcząc jej spokój. Nic już nie będzie takie samo. Wszystko zostanie zmienione bezpowrotnie łącznie z nimi. On wydostanie się ze skorupy, ona udowodni swoją siłę i wartość, pozbędzie zbędnego balastu. Rafał był naznaczony, napiętnowany, w wiecznym mroku, z którego nie widział wyjścia, aż pojawiła się ona dając nadzieję, budząc do życia sprawiając, że potrafił na nowo złapać oddech, powrócić do żywych i walczyć do ostatnich sił, lecz nie na długo. Ona znalazła się w zasięgu, gdy jego życie znów leciało na sam dół. Zostaną wciągnięci do gry, której zasady są Rafałowi doskonale znane. Gry brutalnej, pełnej niestosownych ciosów, niepisanych reguł pociągających za sobą najpoważniejsze konsekwencje. Nie można odejść się kiedy chce, to góra decyduje zabierając ci wszystko byle by nie stracić cennego gracza. Tego się obawiał i wszystkich trzymał na dystans, lecz jak widać nie udało mu się. To była miłość naznaczona bólem, bez prawa do happy endu i życia w spokoju. Przejdą ciężką i bolesną drogę, naznaczoną kłamstwami, sekretami, rozłąką i decyzjami ważącymi na wszystkim. Nie chciała o nim zapomnieć, nie mogła. Piękna, przejmująca, bolesna i pełna mroku historia, która pochłania bez reszty. Autorka dała popis fantazji tworząc książkę, od której nie będziecie chcieli się oderwać. Polecam.
Autor:
Data: 23.09.2020 20:39
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Zapomnij, że istniałem"

Powiem Wam, że chyba czegoś innego oczekiwałam po tej książce. Historia Rafała i Luizy nie do końca mnie przekonała...

Ale od początku... W prologu przeczytałam poruszającą historię Rafała Snarskiego, który stracił swoją rodzinę i przeprowadził się do małej wioski do Milikowa by zacząć życie na nowo. Całymi dniami ćwiczy, dba o swoje ciało (jak na boksera przystało) i zajmuje się hodowlą pszczół. Niestety nie za dobrze mu to idzie i swoją pomoc oferuje mu seksowna Pani sołtys - Luiza.

Luiza z kolei jest pedantką. Dba o siebie jak i o papiery. Wszystko w mieście idzie po jej myśli aż do momentu spotkania Rafała, który nie wspomina jej o swojej przeszłości. Po krótkim czasie połączył ich namiętny i przygodny sex, bo Rafał "nie chce" się z nikim wiązać.

Należy tutaj również wspomnieć, że Luiza miała narzeczonego - Damiana, który zniszczył innymi rękoma ule Rafała.... Wiecie... ja naprawdę nie wiem po co ten wątek tutaj był... Chyba tylko po to, żeby Luiza mogła zakończyć jeden związek i wejść w drugi.

Głównym bohaterom niby na sobie zależało, ale nie okazywali sobie niczego prócz namiętnego seksu.

Historia nabiera tempa na ostatnich stronach książki i kończy się tak, że czytelnik ma ochotę poznać kolejną część :)

Osobiście mnie historia nie porwała, ale w przyszłości chętnie dowiedziałbym się jak się to potoczyło. Na razie muszę dać sobie czas 🙈😋
Autor:
Data: 23.08.2020 20:19
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Uciekając od przeszłości

Od czasu, gdy w moje ręce wpadł "Konkurs na żonę" Beaty Majewskiej, darzę jej książki szczerym uwielbieniem. Dlatego też, widząc informację o nowej premierze, nie zastanawiałam się ani chwili. Wątpliwości pojawiły się dopiero później...

Rafał Snarski to człowiek ciężko doświadczony przez życie. Odkąd w wypadku samochodowym stracił żonę i 3-letniego synka, czuł się tak, jakby i on sam umarł wraz z nimi. Kupując stary dom w małej miejscowości, nawet się nie spodziewa, co jeszcze go czeka. Wbrew pozorom o świętym spokoju będzie musiał zapomnieć, głównie za sprawą młodej pani sołtys.

Chociaż wiedziałam mniej więcej, czego się spodziewać, przez większą część powieści zastanawiałam się, w co ja się wpakowałam. O ile Luiza okazała się całkiem interesującą bohaterką i z czasem udało mi się ją polubić, o tyle Snarski zupełnie nie przypadł mi do gustu. Owszem, współczułam mu, ale własne nieszczęścia nie dają nikomu prawa do unieszczęśliwiania innych i traktowania ich w taki sposób. Był przystojny i umięśniony, ale na tym kończyła się lista jego zalet. Bo chamstwo, grubiaństwo i brak wychowania z całą pewnością do nich nie należały.

A zaczęło się tak dobrze. To właśnie prolog wywarł na mnie największe wrażenie. Autorka wlała w tę część tyle emocji, że dosłownie wyciskały łzy z oczu. Po tak mocnym początku spodziewałam się kontynuacji w podobnym tonie. I chociaż tak się nie stało, na brak wrażeń też nie mogę narzekać. Postać Luizy ciekawie się rozwijała i z każdym kolejnym rozdziałem moja sympatia do niej rosła. A zakończenie... Przeżyłam taki szok, że praktycznie musiałam zbierać szczękę z podłogi, co ostatecznie przechyliło szalę na korzyść tej powieści.

"Zapomnij, że istniałem" czytałam z mieszanymi odczuciami. Świetny początek mocno mnie poruszył, ale też ustawił poprzeczkę naprawdę wysoko. I choć działo się całkiem sporo, a Luizę szczerze polubiłam, nie mogę niestety tego samego powiedzieć o Snarskim. Czekałam cierpliwie, aż zmieni się jego sposób bycia lub pojawi się ktoś nowy na horyzoncie, bo ten typ faceta sama omijałabym szerokim łukiem. Przyznam, że trochę się zawiodłam. Niemniej zakończenie okazało się tak intrygujące, że przekonało mnie do sięgnięcia po dalszy ciąg tej historii.
Autor:
Data: 23.08.2020 12:40
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Już 16 września premiera drugiego tomu, kto czeka?

Wczoraj udało mi się przeczytać "Zapomnij, że istniałem" Beaty Majewskiej i bardzo mile mnie ta książka zaskoczyła.

Już w prologu poznajemy Rafała, który został mocno doświadczony przez los. Dotąd się zastanawiam, jak on dał radę po tym funkcjonować. Na skutek tych wydarzeń zamieszkuje on w Milikowie i jak to na wsi, jest to bardzo mała społeczność. Wszyscy wszystkich znają i plotkują o nich na potęgę. Jednak tutejsza pani Sołtys bardzo się wyróżnia. Zawsze osiągała sukcesy i tym razem udało jej się zdobyć to stanowisko jako najmłodsza w dziejach. Jednak przez status majątkowy rodziców oraz własne osiągnięcia jest troszkę zarozumiała. Gdy Luiza ściera się z Rafałem powstaje wybuchowa mieszanka. Jakie ścieżki zgotuje im los?

Książka naprawdę mnie urzekła. Ta wieś, ci ludzie tam mieszkający i ta atmosfera.. Wszystko było takie swojskie, znajome. Nawet na Luizkę nie można się było gniewać, gdyż to jej zarozumialstwo wynika z rozpieszczenia jej przez rodziców. Jako jedynaczka nie odmawiali jej niczego. Ale jakie ona miała wsparcie od rodziców! Bezwarunkową miłość i pewność, że cokolwiek się zdarzy oni będą przy niej. Strasznie mi się to podobało. Postać Rafała nie jest bez wad. Jest gwałtowny, porywczy nawet i cham! Ale w gruncie rzeczy martwi się i troszczy, choćby chciał być postrzegany inaczej. Wątek sensacyjny też mi się podobał tylko na końcu tak ciut te sprawy z tym świadkiem koronnym takie już mało prawdopodobne mi się wydały. Ale to jak już bym miała się do czegoś przyczepić. Czyta się ją mega szybko. Język autorki jest naprawdę lekki i przystępny. Postacie świetnie zarysowane. No i zakończenie. Nie powiem, szczęka mi trochę opadła i bardzo się cieszę że już 16 września będzie miał premierę drugi tom "Pamiętaj, że byłam".
Autor:
Data: 19.08.2020 16:07
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Zapomnij, że istniałem"

Luiza Mleczko na samym początku nie chciała dać się polubić. Z jednej strony panna mająca wysokie aspiracje, mnóstwo planów, niezłe pomysły, zawzięta i ogarnięta, a z drugiej, wydawała się pustą, durną dziewoją, która widzi tylko czubek własnego nosa. Chętna do pomocy obcym ludziom, zdolna do finansowych poświęceń, bo przecież pracuje jako sołtyska charytatywnie, to jednak jest zwyczajnym pasożytem na ukochanych rodzicach. To oni finansują jej wydatki i fanaberie, kochając przy tym ponad wszystko.
Rafał Snarski kupuje zrujnowane gospodarstwo w Milikowie i zaszywa się tam, by zapomnieć o tragedii, jaka go spotkała. Mężczyzna chce też odciąć się od dawnego życia, i ludzi z którymi prowadził interesy. Urządza po swojemu obejście, żyje sobie po swojemu, nikomu nie wadząc w ciszy i spokoju, do momentu, aż odwiedza go energiczna pani sołtys. Od tego czasu życie Snarskiego już nie będzie takie samo.

Beata Majewska oddała w ręce czytelników kolejną, bardzo emocjonującą powieść. Historia Rafała Snarskiego to nie tylko związek z zadziorną, śliczną Luizą, która da mu nieźle popalić. To także uchylenie rąbka tajemnicy o jego przeszłości, o której nie wiemy zbyt wiele poza tym, że miał szemraną przeszłość.
Ten mężczyzna, jak się okazuje, przeszedł piekło, a jego teraźniejsze życie to strach przed powieleniem wcześniejszych błędów. Rafał boi się pokochać po raz kolejny.

Podoba mi się przemiana Luizy. Krok po kroku, ta młoda kobieta dostrzega otaczającą ją rzeczywistość już nie przez różowe okulary, ale taką jaka jest. Zauważa problemy innych i co ciekawe uczy się na błędach. Dojrzewa i staje się odpowiedzialna. Jest bardzo wrażliwa i pełna namiętności, co docenia pan Snarski. Ich, powiedzmy układ, jest gorący, elektryzujący i jak się okazuje bardzo potrzebny obojgu. Są dla siebie lekarstwem na całe zło, co nie oznacza, że będzie różowo. Nie w świecie, w którym istnieje mafia.
Bardzo podoba mi się styl tej powieści. Lekki, zabawny, ale nie mdły. Z doskonałymi dialogami, do tego wyraziści bohaterowie borykający się z życiowymi problemami, plus wciągający wątek kryminalny i szczypta soczystego romansu, a wszystko to zwieńczone mocnym, zaskakującym zakończeniem. Moim zdaniem to jedna z najlepszych powieści autorki! Polecam gorąco, a sama czekam na kolejny tom.
Autor:
Data: 17.06.2020 18:20
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Zapomnij, że istniałem"

Rafał Snarski przeszedł w życiu bardzo wiele. Były bokser i gangster ukrywa się teraz w małej wiosce, gdzie ma nadzieję, nikt go nie znajdzie. Pewnego dnia odwiedza go Luiza, młoda i ambitna Pani Sołtys. Choć początkowo Rafał uważa kobietę za lalę zadzierającą nosa, z czasem przekonuje się, że to inteligentna i wartościowa osoba. Mimo pozornego bezpieczeństwa nad Rafałem zbierają się czarne chmury. Czy jego relacja z Luizą przetrwa ten zły czas? Czy mężczyzna, który przeszedł tak wiele może być jeszcze szczęśliwy?

Jednym z plusów bycia recenzentem jest to, że wielokrotnie mamy możliwość przeczytać książkę jeszcze przed premierą. Niestety jest też tak (jak w tym przypadku), że źle wpływa na nas czytanie przed lub krótko po premierze. No, bo jak to? Mam teraz czekać do jesieni na ciąg dalszy? Jak można w takim momencie zakończyć książkę? No jak? Jedno jest pewne. Jak tylko dostanę w swoje ręce kolejną część, rzucam wszystko i czytam :) Bardzo podobała mi się ta historia i z zapartym tchem czekałam co jeszcze się wydarzy. Bohaterów polubiłam, choć na początku nic na to nie wskazywało, bo Luiza wybitnie mnie irytowała swoją postawą księżniczki. Ze strony na stronę mogłam jednak obserwować jak zmienia się w dojrzałą i rozsądną kobietę. Rafał, to typ złego chłopca, ale w głębi duszy jest wrażliwy i uczuciowy. To, co go spotkało złamało mi serce :( Autorka ciekawie również przedstawiła postać Damiana, narzeczonego Luizy. Niezłe z niego ziółko :) Oprócz romansu znajdziemy tutaj również wiele intryg, tajemnic i kłamstw. Bohaterowie zostają zmuszeni do podjęcia bardzo trudnych decyzji, które niestety będą rzutować na ich przyszłość. Czy okażą się one słuszne? To jednak jeszcze nie wszystko. Autorka zostawiła nam na koniec niespodziankę. Chociaż niespodzianka, to bardzo łagodne określenie. Dostajemy bowiem prawdziwą bombę, która wywołała u mnie szok i niedowierzanie. Kompletnie nie spodziewałam się czegoś takiego. Oj, będzie się działo w kolejnej części. Jeśli jeszcze nie czytaliście tej książki, musicie nadrobić! :)
Autor:
Data: 11.06.2020 17:11
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zapomnij, że istniałem

"Zapomnij, że istniałem" jest książką, która bardzo mnie zaskoczyła. Okładka mi się podoba, pasuje do głównego bohatera.
Rafał i Luiza znajdują się na różnych biegunach, dzieli ich praktycznie wszystko. Autorka w bardzo dobry sposób przedstawia ich relację. W tle głównych wydarzeń, toczy się spokojne życie na wsi. Całość cechuje dosyć leniwe tempo, które pod koniec książki bardzo przyspiesza, wydarzenia przeskakują w czasie o kilkanaście miesięcy, co niezbyt mi się podobało. Książkę czyta się bardzo dobrze i szybko. Autorka zaskakuje pomysłami na rozwinięcie akcji i wprowadzenie nowych bohaterów. Podoba mi się, że Czytelnik jest zaskakiwany, w momencie kiedy odkrywa, w jakim kierunku poprowadzona została akcja. W interesujący sposób odmienia bohaterów oraz ich losy. Decyzje jakie podejmowali zaskakiwały czasami nawet ich samych. Styl pisania Autorki przypadł mi do gustu, fabuła książki jest przemyślana i podoba mi się jej realizacja. Historia ma otwarte zakończenia, będące zapowiedzią tego, czego możemy spodziewać się w drugiej części, której już nie mogę się doczekać.
Autor:
Data: 09.06.2020 10:42
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zapomnij, że istniałem

~W wypadku samochodowym ginie żona i synek Rafała. Tragiczne wydarzenie sprawia, że mężczyzna traci sens życia. Po pogrzebie kupuje dom i zaszywa się na wsi. Dawny bokser unika kontaktu z mieszkańcami, czym podsyca plotki na swój temat. Młoda i ambitna pani sołtys przekonuje się na własnej skórze jaki jest nowy mieszkaniec. Wzburzona jego lekceważącym zachowaniem stara się jak najszybciej opuścić jego dom. Mimo, że Rafał zachował się jak prostak, to widok umięśnionego ciała wywołał w Luizie stan, którego już dawno nie doświadczała. Kolejna wizyta kończy się obietnicą pomocy przy pszczołach i częstymi wizytami u Snarskiego. Wspólnie spędzony czas sprawił, że ich znajomość wkroczyła na zupełnie inny poziom. Czy dwoje ludzi skrajnie od siebie różnych jest w stanie stworzyć prawdziwy związek, a nie tylko czysto fizyczną relację? Czy gangsterskie oblicze Rafała ujrzy światło dzienne?
~ Lektura wciągnęła mnie od pierwszych stron. Połączenie kilku gatunków sprawiło, że nie mogłam się od niej oderwać. Zabawne dialogi powodowały, że uśmiech nie schodził mi z twarzy, a momentami zmieniał się w głośny rechot. Autorka idealnie przedstawiła działanie wiejskiego monitoringu, któremu dowodzi plotka i niedomówienie. A czujnemu oku i uchu sąsiada, nic nie umknie. Najbardziej zaskakujące było zakończenie książki, analizowałam je przez dłuższą chwilę z otwartą buzią i wielkimi oczami. Z niecierpliwością czekam na kolejną część.
Autor:
Data: 31.05.2020 15:18
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Przyjemna

Skłamię gdy napiszę, że lubię styl autorki i czytam ją w ciemno, bo to nieprawda. Jednak w porównaniu z ostatnią książką spod jej pióra, a tą - to niebo a ziemia. Nawet napiszę, że to była dobra książka, ot taka lekka i relaksacyjna.

Początkowe perypetie Luizy, głównej bohaterki, przypominają serialowe "Ranczo". Jest wieś, "podsklepowi" goście i ambitne sprawowanie funkcji sołtysa. Potem pojawia się tajemniczy nowy mieszkaniec i klimat powieści diametralnie się zmienia na bardziej mroczny, a nawet gangsterki. Ciężko przez to nie wyczuć nierówności w fabule, zachowanie bohaterów ulega zmianie, a z wiejskiej sielskości nie zostaje prawie nic. I to chyba najbardziej mi przeszkadzało. Powieść jest z rodzaju tych niewymagających, czyta się sama, a zakończenie zmusza do sięgnięcia po kolejną część. Wątek, który autorka wykorzystała, jest bardzo ciekawy i oryginalny, nie wiem jak z jego realnością, ale na to przymykam oko.

To powieść typowo rozrywkowa, z charakterystycznymi bohaterami, momentami zabawna i niedająca się odłożyć. Może to brzmieć nieprawdopodobnie, ale podobała mi się na tyle, że chcę przeczytać kolejny tom i dowiedzieć się jak to się skończy. Liczę na to, że autorka z książki na książkę będzie mnie tak zaskakiwać.
Autor:
Data: 18.05.2020 14:35
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zapomnij, że istniałem

To, co zaczęło się jako kolejna typowa romantyczna historia typu dziewczyna i tajemniczy chłopak, skończyło się czymś o wiele więcej. Emocje, które przeżyłem, czytając tę książkę od połowy do jej zakończenia, były jak przejażdżka na niebezpiecznej kolejce górskiej. Uśmiechałam się, cieszyłam, żeby po chwili nie dowierzać i się wkurzać. Czasami chciałam potrząsnąć Rafałem i powiedzieć mu, żeby odpuścił i zaufał Luizie. Ale to była ich historia i mieli tak wiele do pokonania.
Powieść zaczyna się dość mocno i po prostu całkowicie zanurza cię w świecie i wciąga w historię. Rzecz w tej historii jest taka, że na zewnątrz jest trochę zalotna i seksowna, ale można wyczuć wiele nurtów bólu w ukrytych opowieściach. Wszyscy borykają się ze swoim osobistym piekłem.

Rafał kilka lat temu doświadczył wielkiej tragedii. W tak młodym wieku musiał pogodzić się ze śmiercią najbliższych mu osób. Zdając sobie sprawę, że jego życie wymyka się spod kontroli, mężczyzna postanawia wyprowadzić się do małej wioski. Liczy tam na nowy start. Pewnego dnia do domu Rafała przychodzi niezwykła Pani Sołtys, Luiza. Pierwsze spotkanie wypada koszmarnie i żadne z nich nie ma zamiaru kontynuować tej znajomości. Ale sołtyska nie ma zamiaru odpuścić i powoli zbliża się do skrywającego swoje tajemnice Rafała.

Chociaż Luiza i Rafał spotykają się na początku historii, ich związek rozwija się dosyć powoli. A ze względu na to, jak silnie Rafał próbuje nie dopuścić do siebie dziewczyny, ona stara się mu pomóc. Ale robi to dość subtelnie, jakby wyczuwała, że coś z przeszłości Rafała powoduje jego ból, i wie, że nie może się narzucać, dopóki on nie będzie na to gotowy. Ale kiedy wydaje się, że w końcu między nimi wszystko zaczyna się układać, pojawiają się nieoczekiwane zdarzenia, które niszczą ich kruchy związek.

To była jedna z tych książek, które z każdą kolejną stroną się poprawiają. To było jak piłka nabierająca prędkości staczając się ze stromego wzgórza. Był idealną mieszanką spokoju z nagłym
wybuchem. Ta książka dała mi wszystko, czego potrzebowałam i więcej. Książka miała bardzo dobrą, wciągająca fabułę, niesamowite postacie i kilka zabawnych chwil.


To rodzaj historii, która przylega do ciebie przez długi, długi czas. To, co zaczęło się jako prosta historia, przerodziło się w coś bardzo głębokiego i złożonego. To, co od początku nie zachęcało, przerodziło się w historię, od której ciężko się oderwać. „Zapomnij, że istniałem”, to coś więcej niż tylko seksowny romans. Zakończenie było tak nagłe i zaskakujące, że nie mogę doczekać się już kolejnej części. Szczerze polecam to wszystkim współczesnym fanom romansu, którzy lubią mięsiste historie. To nie był słodki romans jakich wiele.
Autor:
Data: 17.05.2020 19:02
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Opinia

Beata Majewska - autorka, o której słyszałam wiele dobrego, a jej książki nieustannie przewijały mi się na wszelakich księgarniach internetowych. Postanowiłam, że pewnego dnia przeczytam jedną z jej książek by przekonać się, za co tak naprawdę kochają ją jej wierni czytelnicy.
Nadarzyła się okazja recenzji jej najnowrzej powieści pt.:"Zapomnij, że istniałem", której opis bardzo, ale to bardzo mnie zaciekawił. I powiem tak.. Początek bardzo mi się podobał. Główny bohater zgrywał takiego twardziela, drania i pewnego siebie faceta, który wie czego chce... Jednak im dalej zagłębiałam się w historię, tym mniej.... mi się ona podobała.
Moim zdaniem były tutaj wzloty i upadki, ciekawe akcje przeplatane z nudnymi wątkami. Choć bardzo chciałam ją odłożyć dobrnęłam do końca, za zakończenie mnie odrobinę zaskoczyło i rozczuliło, jednak.. Nic poza tym.
Nie czuję ogromu emocji, nie widzę żadnych fajerwerków. Ta powieść była dla mnie takim przeciętniakiem, i wiem, że na pewno nie sięgnę po drugą część, bo po prostu mi nie warto.
Tak więc moje pierwsze spotkanie z piórem autorki uznaję za niezbyt udane i raczej nie wrócę do jej książek.
Autor:
Data: 17.05.2020 08:33
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zapomnij, że istniałem

Z ZUPEŁNIE RÓŻNYCH ŚWIATÓW
Pierwszy plan tej powieści okupują Rafał i Luiza, ludzie wyjęty z zupełnie różnych środowisk, o charakterach tak sprzecznych, że ciężko dopatrzyć się wspólnych punktów odniesienia. On nie dba o pozory. Mówi to, co myśli, często przekraczając granice tego, co dozwolone. Dobrze zbudowany, choć na pewno nie szarmancki. Choć wielu chętnie zmieszałoby go z błotem znajdą się ci, którzy dostrzegą jego prawdziwe oblicze. A Rafał, w tym całym błocie, w którym przyszło mu się babrać, pozostaje człowiekiem, który potrafił kochać. Czy przypomni sobie, jak to się robi i teraz? Jakie zrobił na mnie wrażenie? Lubię niegrzecznych chłopców, więc generalnie już z góry wiedziałam, że z Rafałem na pewno się polubimy. Owszem, niektóre jego hasła nieco mnie mierziły, ale przecież musiała zachować autorka konsekwencję postępowania wykreowanej postaci. Wszystko więc było na swoim miejscu. Z kolei Luiza na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie pozorantki, która ze względu na zajmowaną funkcję oczekuje ponadprzeciętnego szacunku. Pani sołtys zwyczajnie zadziera nosa, choć w rzeczywistości nie jest żadną kobietą sukcesu, a utrzymanką rodziców. Skrywa jednak Luiza pewne asy w rękawie, bo i ma dobre serce i potrafi też zająć się sprawami trudnymi do ogarnięcia mieszczuchom. Są jak ogień i woda. Zupełnie różne żywioły. To dlatego ich relacja iskrzy od wielu emocji.

WIEJSKI KLIMAT
Z pełnym sukcesem udało się autorce wykreować klimat małej społeczności. Wioska, w której rozgrywana jest akcja, tętni od plotek, a każda potencjalna sensacja rozchodzi się po domach z prędkością światła. Bez użycia mediów społecznościowych! Da się? Da. Są kury, jest pasieka pełna pszczół, której przyjdzie odegrać dość istotną rolę tej powieści. Są i siedzące pod sklepem, nieszkodliwe pijaczki, których w dość łatwy sposób można sobie zjednać. Jednym słowem, cała wieś.

SKŁADNIKI AKCJI
Akcja kręci się wokół burzliwej relacji głównych bohaterów, którym dość długo przyjdzie się docierać. Rafał nie jest łagodnym barankiem prostym w obyciu. Łatwo przekroczyć granicę, która wyprowadzi go z równowagi. Luiza dość szybko zwraca uwagę na jego fizyczne walory, Rafał z kolei już na pierwszym spotkaniu nie waha się skrytykować jej babcinych butów. Jest namiętnie, momentami ostro, choć to na pewno nie jest jedna z tych książek, które skupiają się tylko wokół miłosnych uniesień. Autorka sporo miejsca zarezerwowała także dla innych wątków. Jest partner Luizy, nudny jak flaki z olejem, choć zdolny do przykrych posunięć. Jest tajemnicza przeszłość Rafała, mroczne sekrety, które powracają. Konieczność ucieczki, związany mężczyzna i totalnie szokujący koniec. Na początku z pewnością się tego nie spodziewałam, ale im dalej, tym akcja mocniej się rozkręca i zbacza z przewidywalnego toru. Jest dynamika, są emocje, jest oryginalny pomysł. Już zacieram ręce nie mogąc się doczekać dalszego ciągu.

PODSUMOWANIE
Wielkie brawa dla autorki za książkę, przy której czas płynął mi nieubłaganie. Daleka od nudy, wartościowa i w dalszym ciągu nieschematyczna. Choć początkowo zapowiadała się jako sztampowa, ale przyjemna historia, w rzeczywistości okazała się jedną z tych, które potrafią pozytywnie zaskoczyć. Jest klimat wsi skontrastowany ze środowiskiem gangsterskim, jest mroczny Rafał zestawiony z nieskazitelną panią sołtys, są nadzieje na przyszłość i jest powracająca przeszłość, której nie da się już odkręcić. Jednym słowem, każda fanka romansów powinna sięgnąć po nową pozycję Beaty Majewskiej. Na pewno nie będzie tej decyzji żałować.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2020/05/zapomnij-ze-istniaem-beata-majewska-maa.html
Autor:
Data: 13.05.2020 11:24
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zapomnij, że istniałem

Druga szansa od życia, nowy strat, ale co jeżeli przeszłość nie daje szansy, by się od niej uwolnić ?
Rafał Snarski jest mężczyzną, którego doświadczyło życie. Stracił już wiele i na więcej nie ma już siły. Woli uciekać, nie być w centrum zainteresowania i nie zaprzyjaźniać się z nikim. Jednak gdy Luiza dziarskim krokiem wkracza w jego, już i tak pokręcone życie, nie jest w stanie nic jej zaoferować oprócz kilku upojnych nocy.
Luiza Mleczko jest kobietą specyficzną. Chce aby wszystko było po jej myśli, nie lubi gdy ktoś mówi jej co ma robić. Jest śmiało, można powiedzieć nadąsaną damą, która wywyższa się tylko przez to, że jest najmłodszym sołtysem. Na pozór ma poukładane życie, jednak na pozór to właśnie słowo klucz.
Wzajemne spędzanie czasu budzi w nich ciche uczucia, jednak nie ma to dłuższej racji bytu. Niestety przeszłość nawet na cichej wiosce dogania Rafała. Czy Luiza w końcu dorośnie i chwyci życie za rogi ? Czy Rafał zdecyduje się oddać swojej serce kolejnej kobiecie ?
Przyznam, że przyjemnie czytało mi się ten tytuł i w końcu miałam okazję poznać autorkę, która już od jakiegoś czasu pojawia się na polskich salonach wydawniczych. Książka jest napisana z pomysłem, uważam, że pióro autorki jest przystępne dla wszystkich. Jednak mam problem z postaciami, które wykreowała. Nie polubiłam Luizy, jej zachowania były dziecinne i raczej wskazywały na zachowania piętnastolatki. Rafał był bardzo zagubionym bohaterem, który nie może pogodzić się z całym swoim dotychczasowym życiem. Jednak czegoś mi w tej relacji brakowało, mam nadzieję, że druga część rozwiąże wszystkie zagadki i wpłynie na dojrzałość bohaterów.
„Zapomnij, że istniałem” jest fajnie zapowiadającą się pierwszą częścią przygód Rafała i Luizy. Całość oceniam na mocną 8 i zdecydowanie sięgnę po kolejną część.
Beata Majewska - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!