Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka W żywe oczy
JP Delaney
Cała oferta Wydawnictwa Zwierciadło 40% taniej!

W żywe oczy

Nasza cena:
29,93 zł (zawiera rabat 25 %)
W żywe oczy - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 9,97 zł)
Autor: 

JP Delaney

Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:424
Format:13.5x20.5 cm
Numer ISBN:9788375155334
Kod paskowy (EAN):9788375155334
Waga:382 g
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 3,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (435 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 3,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (435 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (435 egz. w magazynie)
KurierKurier od 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (435 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru jeszcze dzisiaj (4 egz. na miejscu)
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru jeszcze dzisiaj (4 egz. na miejscu)
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w następny dzień roboczy
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru jeszcze dzisiaj (5 egz. na miejscu)
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj (2 egz. na miejscu)
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj (3 egz. na miejscu)
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj (20 egz. na miejscu)
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj (2 egz. na miejscu)
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy
al. Niepodległości 54 metro Wierzbno
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj (3 egz. na miejscu)
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj (10 egz. na miejscu)
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru jeszcze dzisiaj (2 egz. na miejscu)
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru jeszcze dzisiaj (3 egz. na miejscu)
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj (3 egz. na miejscu)
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru jeszcze dzisiaj (4 egz. na miejscu)
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

W żywe oczy – opis wydawcy

Spotkał ją. Uwierzył jej. Nie powinien.

Nawiąż rozmowę z wyznaczonym mężczyzną.

Nie bądź za szybko bezpośrednia.

To on musi złożyć propozycję, a nie na odwrót.

Zarejestruj całą rozmowę.

Claire kłamie zawodowo. Wydaje się, że jest stworzona do roli, w którą się wcieli. Na zlecenie firmy prawniczej specjalizującej się w sprawach rozwodowych ma demaskować niewiernych mężów i dostarczać niezbitych dowodów ich zdrady. To ona ma dyktować reguły gry. Gdy „klientem” Claire zostaje interesujący profesor Patrick Fogler, stawka gwałtownie rośnie.

W grze gęstej od mrocznego uwodzenia, manipulacji i niedopowiedzeń role zaczynają się niebezpiecznie odwracać...

FacebookTwitter
W żywe oczy - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2018.08.06
Recenzja
Opinie czytelników o „W żywe oczy”
Średnia ocena: 3,9 na bazie 8 ocen z 8 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: romy, data: 14.10.2018 11:27, ocena: 1,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

W żywe oczy

“W żywe oczy” JP Delaney’a to nie książka. Twór książko-podobny? Wypociny grafomana? Jak najbardziej. Ale książka? Nigdy w życiu!
Dziewięćdziesiąt procent tej “powieści” to dialogi. I to dialogi nader marne i infantylne, nawet nie na poziomie dziecka z podstawówki, a ameby. Autor operuje tak prostym językiem, że z przetłumaczenie tego dziełka bez większych problemów poradziłby sobie szóstoklasista. Znikome opisy sprawiają że nie uświadczymy w książce żadnego klimatu - brak tu grozy, napięcia. Zero, nic, null. A podobno miał to być thriller psychologiczny. Lekturze towarzyszą jedynie nuda i zażenowanie. Poza dwójką papierowych głównych bohaterów, inne postaci praktycznie nie istnieją. Czasem się pojawią, coś powiedzą i tyle. Mają jedynie imiona, charakteru nie wykryto. Czytanie “W żywe oczy” skojarzyło mi się z teledyskiem - krótka, szybka scena - cięcie, kolejna scena - cięcie i tak dalej. Ten czytelniczy koszmarek właśnie tak jest skonstruowany - krótkie rozdziały, a każdy z nich to taka mini scenka, z pojawiającymi się znikąd i pourywanymi wątkami. Ta “książka” nie tworzy całości. Ostatnie 100 stron to już festiwal komizmu, żenady i głupoty w najczystszej postaci. Autor odleciał kompletnie. Czekałam tylko, kiedy pojawią się zombie nazisci i latające rekiny. To nawet nie jest literatura klasy B, a klasy Z. Chwilę, to w ogóle nie jest literatura.
Proszę państwa, mamy arcygniot roku 2018!

I jeszcze na koniec. Jestem wściekła, że te uwłaczające inteligencji czytelnika grafomańskie popłuczyny są tak szeroko promowane, podczas gdy wiele wartościowych pozycji (jak np. wydawnictwa z serii Biblioteka Grozy C&T), kurzy się gdzieś na dolnych półkach księgarskich regałów.

PS. Przy JP Delaney’u Remigiusz Mróz to niezły pisarz.

https://www.instagram.com/romyczyta
Autor: MargoRoth, data: 10.10.2018 16:12, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kłamstwa, zabójstwo i poezja

Claire jako aktorka zawodowo wciela się w role. Zakłada przeróżne maski, wkłada we własne usta słowa innych ludzi, a prawdziwą siebie chowa głęboko w ukryciu, gdzie nikt jej nie znajdzie. Jej praca jest niezwykła – na zlecenie firmy prawniczej specjalizującej się w sprawach rozwodowych demaskuje niewiernych mężczyzn gotowych zdradzić swoje partnerki. Żaden z nich do tej pory się jej nie oparł… aż do czasu, gdy spotkała Patricka Foglera. On, życzliwy, choć nie wykazujący zainteresowania propozycjami Claire, od razu zapada jej w pamięć. Kobieta nie wie jednak, że Patrick skrywa wiele tajemnic, a kłamać potrafi prawie tak doskonale, jak ona sama. Kiedy w grę wchodzą oskarżenia o zabójstwo, coraz trudniej jest zaufać komukolwiek.

Jak może pamiętacie, Lokatorkę wymieniałam jako jeden z najlepszych thrillerów psychologicznych ubiegłego roku i jedną z najlepszych książek ogółem – zdania tego nie zmieniłam, a od tej pory zdążyłam przekazać tą powieść kilku innym osobom, aby dzielić się swoim uwielbieniem. Możecie więc sobie wyobrazić, jak duże miałam oczekiwania wobec kolejnej książki autora, której tak niecierpliwie wyczekiwałam. Teraz, gdy lekturę W żywe oczy mam już za sobą, mogę stwierdzić, że nie było to coś, czego się spodziewałam… Jednak nie oznacza to, że było gorsze.

Od początku warto podkreślić, jak dużą rolę w książce odgrywa aktorstwo – tak dużą, że nawet część dialogów zapisana jest w formie dramatu. Główna bohaterka Claire najlepiej czuje się na scenie i do każdej ze swoich ról podchodzi z tak wielkim zaangażowaniem, że czasem zapomina ściągnąć maski scenicznej w realnym świecie i zapomina, kim jest. Tym samym wprawia czytelnika w dezorientację i zagubienie, ponieważ nie można jej zaufać. Podczas czytania wielokrotnie zachodziłam w głowę, czy obecne czyny i zachowanie Claire są tylko grą, czy może obserwuję prawdziwą jej wersję. Jednak ten rodzaj niepewności zupełnie mi nie przeszkadzał – sprawiał jedynie, że traktowałam Claire jako jedną wielką zagadkę, którą prędzej czy później powinnam rozwiązać.

Zresztą Patricka, głównego męskiego bohatera, równie trudno było rozgryźć. Choć autor pozwala nam dokładnie i szczegółowo poznać te postacie, są one na tyle złożone i głębokie, że nie sposób oczekiwać od nich konkretnych zachowań. Kreacja bohaterów JP Delaneya jest czymś, co zdecydowanie zasługuje na uznanie – powiedziałabym, że poradził sobie z tym nawet lepiej, niż w Lokatorce. Claire i Patrick składają się z wielu różnych płaszczyzn, mają określony, lecz skomplikowany charakter, który sprawia, że stają się bardzo realni i autentyczni. Choć przez całą książkę starałam się zrozumieć ich postępowanie i motywacje, mam wrażenie, że udało mi się to osiągnąć zaledwie częściowo.

Jedną z najlepszych rzeczy, jakie spotykam w książkach, jest powiązanie motywu morderstwa z istniejącym tekstem literatury. Fakt, że zbrodniarz opiera swoje działania na schemacie zaczerpniętym z wiersza, jest jednocześnie niepokojący i fascynujący, a taką mieszankę uwielbiam od zawsze. W tym przypadku autor szczególnie mnie zachwycił, ponieważ tekstem przez niego wykorzystanym był tomik wierszy Charlesa Baudelaire’a Kwiaty zła. Choć nazwisko tego poety obiło mi się wcześniej o uszy, nigdy nie wiedziałam o nim niczego konkretnego. Dopiero W żywe oczy sprawiła, że z ogromną ciekawością zgłębiłam temat twórczości tego pisarza i dekadentyzmu, a nawet zaczęłam szukać w Internecie ofert sprzedaży Kwiatów zła w rozsądnych cenach (których znalezienie jest nie lada wyzwaniem!). Niesamowicie rzadko zdarza mi się, aby jakaś książka zainspirowała mnie do przeglądania artykułów na jakiś temat, a tutaj JP Delaney przedstawił Baudelaire’a w tak intrygujący, choć miejscami makabryczny sposób, że od razu poczułam się oczarowana.

W żywe oczy zaskoczyła mnie swoją odmiennością od Lokatorki. Gdybym nie widziała nazwiska autora na okładce i skupiała się na samej treści, ciężko byłoby mi zgadnąć, że za oboma powieściami stoi ta sama osoba. W żywe oczy jest nieco bardziej stonowana niż Lokatorka, a jednocześnie roztacza wokół siebie dużą dozę tajemniczości. Jest o wiele bardziej złożona, jeśli chodzi o postacie, które w Lokatorce również były dobrze zarysowane, jednak dopiero tutaj zdają się ożywać.

Gdybym brała pod uwagę tylko swoje powierzchowne emocje, pewnie byłabym odrobinę rozczarowana tą książką. Brakowało mi w niej mocnego momentu kulminacyjnego i magii, która wciągnęła mnie w Lokatorkę. Jednak gdy zaczęłam się dłużej zastanawiać nad tą powieścią, doszłam do wniosku, że jest ona po prostu inna – w wielu aspektach nie przypomina swojej poprzedniczki i choć najczęściej sięgam właśnie po takie thrillery, jak Lokatorka, to W żywe oczy prawdziwie mnie zafascynowała.

W żywe oczy to książka inna niż większość thrillerów, jakie do tej pory czytałam. Odkryłam w niej to, co najbardziej lubię w literaturze – zgłębione, zagmatwane i niesamowicie złożone postacie, które fascynują i pociągają. Bardzo rzadko zdarza się, że jakaś książka nakłania mnie do podjęcia jakiegoś działania w celu zdobycia wiedzy na jakiś temat, a JP Delaney, dzięki użyciu wierszy Charlesa Baudelaire’a z tomiku Kwiaty zła, zainspirował mnie, aby przeczytać większą część twórczości pisarza. W żywe oczy to książka, którą szczerze polecam wszystkim, którzy lubią historie nieoczywiste i nieoczekiwane.

booksofsouls.blogspot.com
Autor: Tygrysica, data: 07.10.2018 21:51, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

W żywe oczy

„Lokatorka” autorstwa JP Delaney od wielu miesięcy wzbudza wśród czytelników wiele emocji. Jedni mówią, że Delaney napisał genialną książkę, a drudzy, że nie dało się tego w ogóle czytać. Dlatego kiedy otrzymałam możliwość przeczytania najnowszej książki tego autora to nie wahałam się ani chwili. Musiałam na własnej skórze przekonać się jak to w końcu jest z twórczością tego Pana.

„Bo jak się okazuje, jedyną rzeczą, której nigdy nie pokazują w filmach jak należy, jest śmierć. Ludzie nie chwytają się za serce i nie leżą bez ruchu, żeby wokół dalej mogła się toczyć akcja. Ciało nie chce umierać. Poddaje się dopiero długo, długo po tej chwili, w której wiadomo że będzie musiało się poddać. Ciało krwawi, drga i łapczywie chwyta powietrze. Ciało walczy jeszcze zacieklej niż ratownicy medyczni biegnący mu na pomoc. Ciało nie chce się pogodzić z tym, co nieuniknione.”

Ostatnimi czasy zdarza mi się czytać coraz więcej kryminałów oraz thrillerów, dlatego też po przeczytaniu kilku rozdziałów „W żywe oczy” wydawało mi się, że niczym mnie ta książka nie zaskoczy. Byłam niemal pewna, że wszystkie moje teorie na sam koniec okażą się prawdziwe. Tymczasem ku mojemu wielkiemu zdziwieniu w mniej więcej połowie książki autor stopniowo zaczął niszczyć wszelkie moje teorie. Kiedy wydawało mi się już, że wiem kim tak naprawdę jest morderca to Delaney obracał całą sytuację o sto osiemdziesiąt stopni i sprowadzał fabułę na całkowicie inny tor. Robił to w tak znakomity sposób, że w pewnym momencie nie było już wiadomo co jest prawdą, a co kłamstwem. Delaney mistrzowsko manipulował odbiorcą i jego uczuciami, za co moim zdaniem należą mu się wielkie brawa.

Książka ta jest dość nietypowa pod względem stylistycznym, ponieważ część dialogów została tutaj zapisana w takiej formie jak w scenariuszu lub sztuce. Jest to dość niekonwencjonalny zabieg w przypadku tego typu literatury, lecz bardzo ciekawy. Idealnie wpasowuje się to w klimat książki, która sama w sobie wydaje się być sztuką specjalnie wyreżyserowaną dla czytelnika.

„W żywe oczy” jest powieścią, która wielokrotnie mnie zaskoczyła i ciągle trzymała w napięciu. Jednak nie tym zaskarbiła sobie moją przychylność tylko wyśmienitą kreacją bohaterów. Zarówno Clair jak i Patrick są postaciami, o których naprawdę ciężko zapomnieć. Nie będę tutaj jednak przytaczać żadnych cech typowych dla nich, ponieważ uważam, że ma to pewien wpływ na fabułę i może to w pewien sposób zniszczyć przyjemność z czytania osobom mającym tą lekturę jeszcze przed sobą. Powiem tylko, że obydwoje są niezwykle charyzmatycznymi postaciami, choć Patrick w znacznie większym stopniu niż Clair.

„Bo jeśli kobieta nie może ufać facetowi, który mówił, że zawsze ją będzie kochał to komu na tym świecie można ufać?”

Na początku wspomniałam, że twórczość Delaneya czytelnicy albo kochają, albo nienawidzą i nic po środku. Osobiście nie należę do żadnej z tych grup, bo choć „W żywe oczy” to znakomity thriller, z którym spędziłam naprawdę dobrze czas, to niestety czegoś mi w nim brakowało. Nie mniej jednak polecam wszystkim sięgnąć po tą książkę. Bez względu na to czy jesteście fanami JP Delaneya czy dopiero zaczynacie swoją przygodę z jego twórczością. Moim zdaniem warto przekonać się na własnej skórze o co chodzi z fenomenem Delaneya.

Aleksandra
Wszystkie cytaty pochodzą z książki „W żywe oczy” autorstwa JP Delaney.

Więcej na : http://tygrysica.tumblr.com/ oraz https://www.instagram.com/tygrysicaa/
Autor: Bookendorfina, data: 01.10.2018 08:45, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Szarość przejmuje władzę nad niektórymi ludźmi i nie potrafią się od niej uwolnić."

Oczekiwałam potężnej dawki ekscytacji, jak w przypadku "Lokatorki", wcześniejszej książki autora, której wystawiłam aż pięć punktów. Otrzymałam zwyczajny i przeciętny thriller, wprawdzie błyskawicznie prześlizgnęłam się przez niego, to jednak nie wywołał zachwytu, uznania, czy choćby intensywnego zaangażowania. A zapowiadało się frapująco, ciekawy pomysł na prowadzenie narracji, przeniesienie w zakulisową sferę powstawania spektaklu, stopniowe kształtowanie wyrazistości przedstawienia, nadawanie życiu elementów odgrywanych scenek, podsuwanie niejasnych zarysów portretu głównej postaci, dezorientujących szkiców odgrywanych ról, zaś do czytelnika należało obudowanie wszystkiego emocjami, wypełnienie przypuszczeniami i interpretacjami.

Doceniam próby wprowadzenia aury złożonej tajemniczości, trudnych do rozszyfrowania kłamstw, wywołujących sprzeciw manipulacji, jednak w dużym stopniu okazywały się one intuicyjnie wyczuwalne i swobodnie przewidywalne. Powodowało to spadek niepewności i napięcia, a przecież to elementy mocno wyczekiwane w thrillerze. Nie przeszkadzała mi irracjonalność i nieprawdopodobieństwo zdarzeń, w tym gatunku literackim przekombinowanie i absurdalność mają uzasadnienie. Z jednej strony wywołują sprzeciw i wątpliwość, czasem zdumienie i szok, z drugiej oddziałują na wyobraźnię, zachęcają do postawienia się w sytuacji bohatera. Aby uzyskać taki efekt treść musi być nasycona, właściwie podana i sprytnie odwoływać się do fantazji, a tu tego niestety zabrakło. Potencjał książki nie został w satysfakcjonującym stopniu wykorzystany, za nietuzinkową koncepcją nie poszła w parze wysoka jakość wykonania. Owszem, thriller potrafi zaskoczyć zwrotami akcji, ale dostarcza rozrywki umiarkowanej i bez błyskotliwości.

Clare Wright, dwudziestopięciolatka ucząca się aktorstwa w renomowanej nowojorskiej szkole, wykorzystuje talent artystyczny do zarabiania pieniędzy na utrzymanie i opłacenie nauki. Chętnie przyjmuje intratne zlecenia od kancelarii prawnej specjalizującej się w sprawach rozwodowych. Jednak rozchwianie emocjonalne kobiety prowadzi ku niebezpiecznym ścieżkom wyobraźni, imaginacji i iluzji. Często granice między prawdą a złudzeniem zacierają się. Na niestabilne podłoże psychologiczne nakłada się intrygująca znajomość z Patrickiem Foglerem. Clare zdaje sobie sprawę, że tym razem z myśliwego może stać się ofiarą, lecz mimo wątpliwości decyduje się przyjąć wyzwanie i uczestniczyć w wyjątkowo ryzykownej grze, walce skrajnych osobowości.

bookendorfina.pl
Autor: Caroline Livre, data: 17.09.2018 18:26, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Gra w życie

Clare to niezwykle utalentowana studentka nowojorskiej szkoły aktorskiej. Trudne dzieciństwo i dorastanie nauczyło ją bezbłędnie wcielać się w przeróżne role, kłamać w żywe oczy i udawać nawet przed samą sobą. Swoje umiejętności wykorzystuje pracując na zlecenie kancelarii prawniczej zajmującej się głównie rozwodami. Tym razem jednak z pozoru zwyczajna sprawa przybiera zupełnie niezapowiedziany obrót, a wraz z nią całe życie Claire.

„Lokatorka” to dla mnie jedna z lepszych książek, jakie kiedykolwiek przeczytałam. Majstersztyk, prawdziwe cudo, które uzależniło mnie od siebie o wyjątkowej atmosferze i przytłaczającym napięciu. Nic więc dziwnego, że nie mogłam się doczekać premiery „W żywe oczy” i nie jestem pewna, czy nie podeszłam do tej powieści ze zbyt wysokimi oczekiwaniami.

„Na scenie coś się dzieje – coś, czego nikt nie potrafi wyjaśnić. Na kilka chwil stajesz się kimś innym. To najlepsze uczucie na świecie.”

W „W żywe oczy” najbardziej spodobał mi się motyw zacierania się granicy między tym, kiedy mamy do czynienia z prawdziwą Claire, a kiedy z odgrywaną przez nią postacią. Kiedy z grą, a kiedy z rzeczywistością. Kiedy z prawdą, a kiedy z umiejętnie kamuflowanym fałszem. Główna bohaterka to osoba o wielu twarzach i wielu maskach. Trochę zazdrościłam jej umiejętności gry, umiejętności „edytowania” świata wedle własnych potrzeb. Polubiłam ją jako osobę, chociaż nie zawsze rozumiałam jej zachowanie. W tej powieści nie spodobały mi się również moim zdaniem zbyt szybkie „przejścia”, zwroty akcji, które wydały mi się nieco „naciągane”, dopisane na siłę i niepasujące. Odniosłam wrażenie, że do połowy książki wszystko się „zgadzało”, a chwilę później na tyle się skomplikowało, że sama już nie wiedziałam, po której stronie jest nasza bohaterka. Może i taki był zamysł pisarza, ale ja nie czuję się przekonana. Tak czy siak, mogę powiedzieć, że powieść trzyma wysoki poziom. A, że nie tak wysoki jak „Lokatorka”, to już inna sprawa.

„W żywe oczy” to ciekawa i dla mnie zupełnie nieprzewidywalna powieść JP Delaney. Szybka do przeczytania i myślę, że warta uwagi.

www.carolinelivre.pl
Autor: murder.in.the.library, data: 12.09.2018 20:45, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Mroczna uwodzicielka rozpoczyna grę

Aktorzy zajmują się nie tylko grą na scenie i w filmach. Niektórzy pomagają przyłapać na gorącym uczynku niewiernych partnerów. Właśnie w ten sposób Claire Wright dorabia sobie podczas studiów w szkole aktorskiej. Praca jest trudna i niewdzięczna; wymaga żelaznej samodyscypliny i odporności psychicznej. Dla bohaterki nie stanowi to problemu - od najmłodszych lat wystawiano ją na ciężkie próby, musiała nakładać maski by przetrwać. Gdy dziewczyna przyjmuje pewne nietypowe zlecenie, jej życie wykonuje obrót o 180 stopni. To będzie prawdziwy sprawdzian warsztatu aktorskiego.
Pierwsze co rzuca się w oczy to nietypowy sposób narracji. Niektóre sceny przedstawiono w formie scenariusza. Najlepsze, że im dalej w fabułę, tym bardziej będzie dla nas jasne i logiczne w których momentach ten zabieg występuje. Akcja jest pełna gierek psychologicznych i niewypowiedzianego napięcia. Kto nie lubi analizować i snuć własnych scenariuszy, ten się tu nie odnajdzie. Gatunkowo zaklasyfikowałabym powieść jako thriller psychologiczny z elementami kryminału. Mnie bardzo wciągnął, trzymał w napięciu a ostateczne zakończenie trudno było przewidzieć.
Autor: Gerreth, data: 11.09.2018 13:30, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wszyscy kłamią

Claire uczy się aktorstwa, lecz w jej przypadku wydaje się to całkowicie zbędne. Ona jest aktorką i zawsze była. Aktorstwo stanowi integralną część jej osobowości. Claire urodziła się aktorką, tak jak inni rodzą się leworęczni, a jeszcze inni muzykalni.

Ludzie z konieczności imają się przeróżnych zajęć. Jedni stają przy zmywaku, drudzy sprzątają toalety, są też tacy, którzy się prostytuują. Claire natomiast zostaje zawodową prowokatorką – na zlecenie zdradzanych żon podrywa wiarołomnych mężczyzn, by zdobyć dowody ich zdrad. W ten sposób poznaje Patricka – mężczyznę, który oparł się jej wdziękom, i później, po tragicznych wydarzeniach, zaczyna się zastanawiać, czy jego zachowanie było autentyczne. Naprawdę był wiernym mężem, czy może z jego strony również to była tylko gra?
Claire kłamie. Robi to perfekcyjnie, bez mrugnięcia okiem, dlatego jest tak dobra w swojej profesji. Ale Patrick, detektyw frank Durban i doktor Kathryn Latham również kłamią. Czy w tym zbiorowisku kłamców znajdzie się choć jedna osoba, której można wierzyć bez zastrzeżeń? Zaufać?

....– Do diabła, Claire. Jak miałbym udowodnić coś, czego nie ma? – Twarz napięła mu się ze złości.
– Nie wiem – odpowiadam. – I właśnie na tym polega problem, prawda? Jak mamy znowu sobie zaufać, skoro obydwoje wiemy, jak świetnie potrafimy kłamać?

Myślę, że każdy z nas znalazł się kiedyś w sytuacji, gdy musi wyrobić sobie zdanie na jakiś temat, mając do dyspozycji wyłącznie opinie innych ludzi, bez możliwości zdobycia jakiegoś namacalnego dowodu. Problem zaczyna się wtedy, gdy te opinie są krańcowo różne. Konieczność dokonania wyboru na tak kruchej podstawie jak czyjeś słowa to doprawdy wielkie wyzwanie.
W takiej właśnie sytuacji znalazła się Claire, główna bohaterka thrillera psychologicznego „W żywe oczy”.

J P Delaney stworzył świetny portret psychologiczny kobiety do tego stopnia oplątanej siecią kłamstw, że nie wie już, czy w jej otoczeniu znajduje się bodaj jedna osoba, której można wierzyć.
Podobnie jak podczas czytania „Lokatorki”, jestem pełna podziwu dla autora za jego znajomość tajników kobiecej duszy. Delaney pisze o kobietach jak kobieta, przedstawia typowo kobiece spojrzenie pewne problemy, dlatego jego bohaterki są tak autentyczne.

Jako thriller, książka spełnia wszystkie wymogi tego gatunku. Jest zbrodnia, są podejrzani. Gdzieś tam w odległym tle snuje się policyjne śledztwo, my natomiast towarzyszymy bohaterce w jej dążeniach do poznania prawdy. Napięcie narasta. Z każdą przeczytaną stroną zyskujemy więcej pewności, że poprzez swoje postępowanie Claire sprowadzi na siebie poważne kłopoty. To nie może skończyć się dobrze. A jak było naprawdę? O tym musicie przekonać się sami.
Autor: Latające książki, data: 03.09.2018 23:00, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

W żywe oczy

W żywe oczy jest niesamowicie wciągająca. Coś czułam, że to będzie dobre, ale że aż tak?!

Claire zawodowo kłamie. Jest początkującą aktorką, a na czynsz dorabia pracując dla prawniczej agencji. Umawia się z mężczyznami, których żony podejrzewają o zdradę, nagrywa ich zachowanie i dostarcza żonom dowody zdrady. Niespodziewanie jedna z jej klientek zostaje brutalnie zamordowana. Zaczyna współpracę z policją i ma za zadanie odkryć czy Patrick Fogler, interesujący i atrakcyjny profesor ma coś wspólnego ze śmiercią żony.

Początek wydaje się prosty. Claire musi wznieść się na wyżyny aktorskich umiejętności i dostosować swoją postać do Patricka, a przez to zdobyć jego zaufanie. Wkrótce zaczyna ona wątpić w jego winę, zaczyna mu ufać, a nawet żywić znacznie cieplejsze uczucia. Czy Claire zmienia front? Czy policja ma rzeczywiście rację? Kto jest winny zabójstwa?

Co jakiś czas następuje tak dramatyczny zwrot akcji i zamiana ról, że nie byłam w stanie niczego przewidzieć i się domyślić. Nie wiedziałam kto jest winny, czy Claire wciąż gra, czy może pokazuje już swoje własne, prawdziwe oblicze? Jak dla mnie – mistrzowsko. Książka zadowoli każdego wymagającego fana thrillerów psychologicznych. Claire jest świetną bohaterką. Czasami robiła dziwne rzeczy, ale tak naprawdę to od początku jej kibicowałam, jednak to co działo się w jej głowie to była dla mnie jedna wielka zagadka.

Powieść obfituje we fragmenty poezji Charlesa Baudelaire’a, które dotyczą poszukiwania przyjemności cielesnej i duchowej z czynienia zła. Bohaterowie często czytają wiersze razem i coraz więcej sytuacji które napotyka Claire przypominają te mroczne historie. Jestem wielką fanka takiego wplatania klasyków literatury we współczesne książki. Nawet zapis dialogów i sytuacji z udziałem Claire wyglądał jakby był to scenariusz sztuki. Atmosfera jest mroczna, kipi pożądaniem i niebezpieczeństwem, a czasami jest zupełnie odwrotnie – pięknie i wzruszająco. Emocjonalny rollercoaster gwarantowany.

W książce dzieje się bardzo dużo, ale nie chcę za wiele zdradzić, aby nie odbierać Wam elementu zaskoczenia. Tyle odwróceń ról i zawirowań akcji to chyba w żadnej książce nie widziałam. A zakończenie jest absolutnie nieprzewidywalne. To zdecydowanie jedna z najlepszych książek tego roku i chyba najlepszy thriller psychologiczny jaki w ogóle czytałam. Bardzo polecam.
JP Delaney
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Lokatorka. Audiobook JP Delaney
Lokatorka. Audiobook
JP Delaney, 29,93
Lokatorka JP Delaney
Lokatorka
JP Delaney, 27,68
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Świat zabawek Playmobil ® w Bonito.pl!
Ostatnio oglądane
KW żywe oczy
KMądre bajki
KTatuażysta z Auschwitz
KKrólestwo
KKuba Wojewódzki. Nieautoryzo...
KDziennik cwaniaczka. Tom 13....
KMagiczne Drzewo. Czas robotó...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 524
Blues - 503
Country - 182
Dubstep - 276
Etniczna - 231
Filmowa - 588
Hardcore - 189
Hip-hop - 1117
Jazz - 2300
Kabaret - 40
Klasyczna - 3384
Pakiety - 68
Pop - 8662
Punk - 441
Religijna - 213
Retro - 34
Rock - 6240
Soul - 127
Swing - 14
Gry - 115
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2018 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!