Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 124 497 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 124 497 osób!

Sabriel

Miniaturka
Nasza cena:
26,18 zł (zawiera rabat 25 %)
Cena rynkowa: 34,90 zł (oszczędzasz 8,72 zł)
Autor: Garth Nix
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania:2014
Oprawa:miękka
Liczba stron:360
Format:12.3 x 19.7 cm
Numer ISBN:9788308054369
Kod paskowy (EAN):9788308054369
Waga:383 g
Dostępność: nie (ostatnio dostępna: 04.11.2019 14:41)

Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:

E-Mail:

Sabriel – opis wydawcy

Sabriel jest córką legendarnego Abhorsena – wielkiego maga i nekromanty.

Do pewnego momentu prowadzi spokojne życie nastolatki, uczennicy szkoły dla dobrze urodzonych panien. Wie już jednak, że nie ucieknie od przeznaczenia. Musi odnaleźć ojca, któremu grozi śmiertelne niebezpieczeństwo, a jednocześnie przejąć jego obowiązki i pomagać zaklętym duszom zmarłych znaleźć się w Krainie Śmierci, by nie zagrażali żyjącym. Pomagają jej w tym gadający kot Mogget i strażnik królewski Touchstone. Wszyscy razem udają się w niebezpieczną podróż na krańce Starego Królestwa.

Wartka fabuła, niespodziewane zwroty akcji i odpowiednio dozowane elementy sensacji.


„Wielkie osiągnięcie, literatura fantasy, którą czyta się jak rzecz realistyczną. Gratuluję autorowi”.

– Philip Pullman

„Szybka, dramatyczna akcja, barwne opisy, napięcie i humor... Czego można chcieć więcej?”

– „The Guardian”

Opinie czytelników o „Sabriel”
Średnia ocena: 4,4 na bazie 13 ocen z 13 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 29.03.2015 22:05
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Sabriel

Kiedyś, gdzieś dawno obił mi się o uszy tytuł pewnej książki o starym królestwie, niestety nigdzie na rynku nie było takiej książki. Patrząc na fakt, ze książka swoją premierę miała dość dawno bo w 1995r, w Polsce natomiast została wydana w 2004r. Książka znajdowała się na rynku, aż do wyczerpania nakładu. Cieszę się niezmiernie, ze Wydawnictwo Literackie powróciło do serii i mogłam przeczytać "Sabriel"

Główna bohaterka to Sabriel, uczennica szkoły dla dobrze urodzonych panien. Przebywając w spokojnym Wywerley College, Sabriel dostaje od posłańca wiadomość o ojcu, który znajduje się w niebezpieczeństwie. Dziewczyna wyrusza do starego królestwa w niebezpieczną przygodę by ocalić ojca od śmierci. Wędrówka przez stare królestwo jest pełna magii, ciekawych, dobrych, lub złych istot, chociaż Ci drudzy są spotykani najczęściej. Nowe znajomości, które po wspólnej przygodzie stają się czymś więcej niż tylko zwykłą znajomością.

Pokochałam Sabriel od pierwszego zdania, jako bohaterkę i jako książkę. Dziewczyna pełna nadziei i siły, gotowa do wielkiego poświęcenia dla rodziny. Odważna, pomysłowa i błyskotliwa w każdej sytuacji, na dodatek nekromatka. Czego więc chcieć więcej?

Własny świat, stworzony przez autora, ciekawe momenty i bohaterowie. Polecam te książkę każdemu, kto lubi mroczne, tajemnicze zakątki magii, w tym wypadku nekromancji. A co najważniejsze polecam ją fanom Garth'a Nixa. Na pewno zaspokoi każdego fana fantasy.

Przydało by się na początku trochę więcej dialogów, bardziej ukazanego wątku miłosnego, gdyż jest on tylko zarysowany. Mimo tego nie widzę więcej minusów, bardzo podobała mi się książka i na pewno kolejny raz po nią sięgnę z takimi samymi emocjami, jakbym czytała ją pierwszy raz.

http://odkryc-tajemnice-ksiazek-recenzje.blogspot.com/2015/03/21-sabriel-garth-nix.html
Autor:
Data: 23.03.2015 23:03
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Sabriel"

Trochę wstyd wiedzieć, że książka ta od dawna już jest na rynku wydawniczym, a mimo wszystko jeszcze nie znać tej historii. Po raz pierwszy została ona wydana w Polsce w 2004 roku, a nakład wreszcie został całkowicie wyczerpany. Wydawnictwo zdecydowało się na wznowienie serii, z prześlicznymi okładkami, a krążące wszędzie pochlebne opinie sprawiły, że od razu ma się ochotę wstąpić do magicznego świata.

W Starym Królestwie, dwa lata po upadku ostatniego Regenta, przyszła na świat Sabriel, córka Abhorsena, który chcąc ją chronić wysłał ją do Ancelstierre, gdzie w Wyverlry College uczyła się Magii Kodeksu. Z ojcem, któremu obowiązki nie pozwalały na swobodne podróżowanie, widywała się rzadko, najczęściej za pomocą Magii Kodeksu, jednak pewnego dnia Abhorsen nie pojawił się na umówionym spotkaniu. Zamiast ojca w szkole pojawia się Posłaniec, który przynosi Sabriel miecz oraz narzędzia nekromanty, które należały do Abhorsena. Dziewczyna nie wie, jak wiele niebezpieczeństw na nią czyha, postanawia jednak wyruszyć do Starego Królestwa by znaleźć swojego ojca i przywrócić go do Życia. Czy nie jest już za późno? Czego dowie się w trakcie podróży? Kto stanie się jej sojusznikiem? I jak zakończy się cała wyprawa?

Świat wykreowany przez Gartha Nixa jest zarazem magiczny, jak i mroczny. W końcu nie każdego dnia czyta się historie o nekromantach. Normalnie można by pomyśleć, że będzie to książka o tego typu nekromantach, którzy przywracają do Życia innych i tym samym zakłócają równowagę w świecie. Owszem, zdarzają się powroty do Życia, jednak autor większy nacisk kładzie na pomaganie Zmarłym w udaniu się na spoczynek.

Po przeczytaniu Clariel widziałam pewne podobieństwa między tymi dwiema książkami. Tak samo jak Clariel, Sabriel niewiele wie o Abhorsenach, o tym czym się naprawdę zajmują i jak wygląda historia Starego Królestwa. Na szczęście Sabriel nie okazała się tak wielką ignorantką jak Clariel i dało się ją polubić. W różnych momentach odczuwało się, że mimo swojej niewiedzy stara się czegoś dowiedzieć, naprawić to, co jeszcze się da naprawić, a przy okazji była odważna wtedy, kiedy trzeba było. Kolejnym podobieństwem był dla mnie Mogget, istota Wolnej Magii, która z jednej strony wydaje się dobra, a z drugiej strasznie podejrzana.

Bardzo podobało mi się to, że nie było w książce aż tak wiele romansu, który zazwyczaj pojawia się w tego typu pozycjach. Wiadomo, że w ostatnim czasie w książkach bardzo popularny jest motyw dziewczyny i dwóch chłopców ubiegających o jej względy. Garth Nix również urozmaicił książkę o wątek miłosny, na szczęście nie było w niej przeplatających się do dwie strony mdławych momentów. Wątek ten był tak dobrze stonowany, że w żaden sposób nie przyćmił magii czy porachunków między zmarłymi, a żywymi.

Sabriel to książka godna uwagi, w której z każdą stroną czytelnik dowiaduje się czegoś nowego o Starym Królestwie, gdzie ciągle coś się dzieje i co wcale nie przyprawia o zawrót głowy, a wręcz przeciwnie sprawia, że chce się jak najszybciej dowiedzieć, co będzie dalej.
Autor:
Data: 17.03.2015 16:23
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czy to idący wybiera drogę, czy droga idącego?

Recenzja pochodzi z mojego bloga: http://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-sabriel-garth-nix/

Garth Nix to australijski pisarz literatury fantasy skupiający się głównie na powieściach skierowanych do młodzieży. Jest autorem serii Siódma Wieża oraz Klucze do Królestwa, jednak największą sławę przyniosła mu trylogia Stare Królestwo. Otwiera ją powieść zatytułowana "Sabriel", po raz pierwszy wydana w 1995 roku. Choć minęło dwadzieścia lat odkąd po raz pierwszy trafiła ona w ręce czytelników, nie straciła na swej wartości. Nadal zachwyca kolejnych miłośników fantastyki, którzy dzięki niej mają możliwość wkroczenia do tajemniczego, pełnego magii i śmiertelnie niebezpiecznego świata Starego Królestwa, po którego ścieżkach przechadzają się Zmarli...

Przed osiemnastu laty, dwa lata po upadku ostatniego Regenta, w Starym Królestwie na świat przyszła dziewczynka, której nadano imię Sabriel. Jej ojciec, a zarazem Abhorsen, chcąc uchronić ją przed niebezpieczeństwami grożącymi jej ze strony Zmarłych oraz tworów Wolnej Magii, wysłał ją za Mur do Ancelstierre, gdzie króluje wiedza i technologia, i umieścił w Wyverley College, szkole dla młodych dam z wyższych sfer, w której jako jedynej po tej stronie Muru uczono jeszcze Magii Kodeksu. Lata mijały, a Sabriel z małej dziewczynki wyrosła na młodą kobietę. Z ojcem, ze względu na ciążące na nim obowiązki związane z funkcją Abhorsena, widywała się w ściśle określonych przez niego terminach. Jednakże ostatnim razem się nie pojawia. Zamiast niego przybywa do szkoły jego Posłaniec przynosząc miecz oraz przybory jej ojca, narzędzia nekromanty. Wszystko wskazuje na to, że coś złego spotkało Abhorsena.

Sabriel, nie zdając sobie sprawy, jakie niebezpieczeństwa mogą czyhać na nią po drodze, postanawia wyruszyć do Starego Królestwa, by tam odnaleźć ciało ojca. Podejrzewa, że został on uwięziony za którąś z Bram w Królestwie Zmarłych, a odnajdując jego ciało będzie mogła uwolnić go ze Śmierci i przywrócić do Życia. Tylko czy nie jest już za późno na ratunek? I czy zdoła go odnaleźć? Co takiego mogło go zatrzymać i uwięzić w Śmierci? Z czym bądź kim będzie musiała zmierzyć się po drodze? I czy ktokolwiek wyciągnie do niej pomocną dłoń?

Świat wykreowany przez Gartha Nixa jest doprawdy niesamowity. Mroczny i niebezpieczny. Pełen żywych, wysublimowanych opisów i niepowtarzalnego klimatu. Przypomina mi nieco ten stworzony przez George Martina w jego cyklu Pieśń Lodu i Ognia, w którym również pojawia się Mur oddzielający dwa światy - zwyczajny od tego tajemniczego, magicznego, w którym żyją istoty o niebywałej mocy mogące zagrozić bezpieczeństwu ludności żyjącej po drugiej stronie Muru. W trylogii Nixa Mur oddziela świat nauki, bliższy naszej współczesności od magicznej krainy, w której jeszcze przed dwustu laty na tronie zasiadał Król ze swą małżonką, a gdzie obecnie panoszą się Zmarli i twory Wolnej Magii (np Margrue, Stilkeny, krwawe wrony czy Mordikanty). A wszystko przez to, że zniszczeniu uległy Wielkie Kamienie Kodeksu, dotąd chroniące Stare Królestwo przed przenikaniem do niego istot pochodzących z drugiej strony, ze Śmierci. Odpowiedzialną za to istotą jest jeden z Wielkich Zmarłych, Wtajemniczony, a zarazem największy wróg ojca Sabriel, Kerrigor. Czyżby to on stał za jego uwięzieniem?

"Kiedy zostaje się Abhorsenem, wiele się traci. Brzemię odpowiedzialności za tylu ludzi bezlitośnie niszczy nasze prywatne więzi, przeciwności i wrogowie zabijają w nas czułość, nasze horyzonty się zawężają."

Rola Abhorsena nie jest łatwa. Ignoranci mogli by uznać, że osoby nimi będące są po prostu nekromantami. Jednakże nic bardziej mylnego. Nekromanta wskrzesza umarłych, przywraca dusze do Życia zakłócając tym samym równowagę w świecie. Tymczasem zadaniem Abhorsena jest sprawienie, by Zmarli ponownie udali się na spoczynek. Na tych, którzy nie chcą poddać się ich woli, nakładane są więzy i siłą odprawiani są do Śmierci, Królestwa Zmarłych. Abhorseni czynią to za pomocą przytroczonych do pasa dzwonków o różnej wielkości i barwie dźwięku. Posługiwanie się nimi wymaga jednak ogromnej wiedzy oraz wprawy. Niewłaściwe ich użycie może doprowadzić nawet do śmierci...

"Jeśli teraz ona była Abhorsenem, kim był jej ojciec? Czy i on miał niegdyś imię, które utracił przyjmując na siebie obowiązki Abhorsena? Wszystko, co jeszcze parę dni temu zdawało się stałe i pewne w jej życiu, rozpadało się na kawałki. Nie wiedziała nawet, kim naprawdę jest ona sama, a zewsząd zjawiały się same kłopoty (...)."

Wychowywana za Murem Sabriel dorastała z dala od niebezpieczeństw i prawdy o Starym Królestwie. Teraz, wkraczając do tego niby znanego (wszak się tu urodziła), a jednak zupełnie obcego jej świata czuje się totalnie zagubiona. I nic w tym dziwnego. Co prawda odebrała podstawowe nauki dotyczące magii w szkole, do której uczęszczała, jednakże w zderzeniu z rzeczywistością Starego Królestwa szybko dociera do niej, jak wielką jest ignorantką i jak niewiele wie na temat tego, co znajduje się za Murem. Nie dość, że zmuszona jest stawić czoła nieznanemu, to na dodatek musi się szybko uczyć prawideł rządzących tym światem. Porażka oznacza jedno - śmierć. W trakcie lektury jesteśmy świadkami stopniowej metamorfozy głównej bohaterki. Kolejne wyzwania, którym jest poddawana, sprawiają, że na naszych oczach dorasta i powoli, krok po kroku, przeobraża się w tę, której rolę przyszło jej teraz odgrywać, w Abhorsena.

"Czy to idący wybiera drogę, czy droga idącego?"

Dobre pytanie. Ja wybieram drogę Starego Królestwa. Po przeczytaniu "Sabriel" mam ogromną ochotę na powrót do tego świata, dlatego też liczę na to, że szybko w me ręce trafi kontynuacja - Lirael. Wam tymczasem polecam gorąco pierwszy tom trylogii Stare Królestwo. Jeśli jesteście miłośnikami fantastyki, światów pełnych magii i tajemnic, wartkiej akcji, treści pełnych emocji, ale też humoru, zombie (bo tak przecież nazwać można Zmarłych kroczących wśród żywych), niebagatelnych pełnokrwistych bohaterów, albo po prostu świetnie opowiedzianych historii, koniecznie sięgnijcie po "Sabriel".

Moja ocena: 5/6
Autor:
Data: 07.03.2015 15:03
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Interesujący początek trylogii

Sabriel to pierwsza część trylogii Starego Królestwa, pióra Gartha Nixa. Autor w pierwszym tomie przedstawił zupełnie nowy dla mnie świat, do którego przeniosłam się z przyjemnością.

Główna bohaterka powieści, Sabriel, jest jedyną córką Abhorsena, nekromanty, który ma za zadanie odsyłać dusze Zmarłych do Śmierci. Kiedy mężczyzna znika, dziewczyna musi zostać jego następczynią. Wychowana z dala od Starego Królestwa, latami chroniona przez ojca, szybko musi się odnaleźć w nowej roli. Jej braki w wiedzy nie sprzyjają zwalczaniu wrogów i coraz to nowszych przeszkód, na szczęście jednak na swojej drodze spotyka tajemniczych towarzyszy, którzy będą służyć jej za wsparcie. Tymczasem do świata Żywych chce wrócić jeden z Wielkich Zmarłych, zbierający siły i szykujący się do walki. Czy Sabriel zdoła odnaleźć ojca i zapobiec nieszczęściu?

Świat wykreowany przez Nixa jest pełen różnorodnych krajobrazów, tradycji i postaci. Sabriel wychowywała się w Wyverley College, szkole dla dziewcząt, znajdującej się w starym budynku przypominającym zamek. Niedaleko leżały pomniejsze wioski bądź miasteczka, dalej zaś Ancelstierre, miasto przy Murze, granicy Królestwa. Ludność miała dostęp do prądu, znali telefony, poruszali się samochodami, a jednym z nowszych wynalazków były czołgi. Równocześnie wiedzieli o istnieniu magii, nekromancji, Zmarłych, którzy wracają do życia i potworach, które grasują za Murem. Po jego drugiej stronie panuje zupełnie inny klimat, pogoda może się diametralnie zmienić, podobnie bywa z różnicą czasową. Społeczeństwo wydaje się być bliżej związane z magią niż postępem technologii. Według mnie jest to ciekawe połączenie czarów i fantastycznych stworzeń z normalnością.

Nie jest to dla mnie pierwsza książka, w której bohaterowie posługują się czarami. Tym razem używali do tego Magii Kodeksu, specjalnych znaków, które formowali w głowie oraz dłońmi. Interesujące były także rytuały, które odprawiał Abhorsen i Sabriel, aby przenosić Zmarłych do Śmierci. W tym wypadku autor nie tylko wykreował sposób posługiwania się nekromancją, ale także przedstawił kolejny świat – Śmierć i Bramy, za którymi znajdował się dusze potępionych.

Sabriel jest młodą nekromantką, tak naprawdę dopiero poznaje życie i Stare Królestwo, swoją ojczyznę. Musiała uczyć się nowych rzeczy, odkrywała nieznane dotąd krainy, przedmioty i tradycje, a ja robiłam to razem z nią. Dzięki temu zarówno bohaterka, jak i jej historia, stawały się dla mnie bliższe. Dziewczyna nie udawała nikogo, przyznawała się do niewiedzy i strachu, ale odnajdywała w sobie siłę, by iść do przodu i pokonywać przeszkody. Towarzyszący jej Mogget, zaczarowany kot z ogromną tajemnicą, stanowił barwną postać. Połączenie kociego charakteru i zachowań z poczuciem wyższości, wiedzą, doświadczeniem i ciętym językiem.

Sabriel jest intrygującym początkiem trylogii Starego Królestwa. Nix zainteresował mnie swoją historią. Chciałabym się więcej dowiedzieć o świecie, który wymyślił, a także poznać dalsze losy bohaterów, których nie dało się nie lubić. Cieszę się, że przede mną jeszcze dwie części, ponieważ liczę, że z każdą kolejną będzie jeszcze ciekawiej.
Autor:
Data: 23.02.2015 12:40
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Czy to idący wybiera drogę, czy droga idącego?"

Sabriel jest córką Abhorsena. Jedyną, co więcej, potomkinią nekromanty, który zaraz po jej narodzinach zmuszony był przywracać ją do życia. Sabriel dorasta jednak bez ojca, który pozostawia dziewczynę w Wywerley College, gdzie ta może bezpiecznie kształcić się na maga. Abhorsen odwiedza córkę regularnie, więc gdy nie pojawia się na umówionym spotkaniu, są powody do obaw. Zamiast ojca, osiemnastolatka spotyka istotę, która przekazuje jej atrybuty nekromanty. Sabriel zdeterminowana by odnaleźć ojca, porzuca szkołę i wyrusza w drogę. Czy będzie gotowa stawić czoło nieznanemu dotąd światu? Wyprawa Sabriel to próba, której może nie podołać.

Świat wykreowany przez Gartha Nixa to taki, który możemy bez wahania podciągnąć pod wiele powieści. Pojawia się tu Mur, który dzieli je na Stare Królestwo i Ancelstierre, są strażnicy, rody i magowie. Widząc mapkę z tymi właśnie szczegółami na początkowych stronach, westchnęłam nie tyle co ze znużenia, co z obawy przed historią do złudzenia podobną do innych serii fantasy. Tolkien i Martin wiodą prym w literaturze fantastycznej i jakkolwiek mocno chcielibyśmy im dorównać tworząc świat złożony z elementów z odzysku, nie ma szans. Zaczynając nieco krytycznie, nie mam zamiaru twierdzić, że powieść Nixa to absolutnie nużąca czy beznadziejna literatura, co możliwe, że mogłyby nasuwać na myśl moje słowa. Wbrew pozorom bardzo podobały mi się przygody Sabriel. Co jednak nie zmienia faktu, że Nix i wielu jego towarzyszy, pozostanie dla mnie w cieniu Georga R. R. Martina, który na dobre lata zasiadł na tronie mistrza w tej dziedzinie.

Sabriel jest osiemnastoletnią dziewczyną, co często oznacza w literaturze około młodzieżowej to, że jest głupia, nierozważna, rozchwiana emocjonalnie i uwikłana w trójkąt miłosny. Chwała niech będzie Garthowi Nixowi, że nie poszedł tą drogą. Sabriel oprócz tego, że ma te naście lat na karku i różne myśli błąkają się po jej głowie, potrafi się skupić na wytyczonym zadaniu, jest odważna, myśląca i odpowiedzialna, a zarazem potrafi na chłodno spojrzeć na świat, co w moich oczach jedynie plusuje. Można by rzec, że Nix napisał ją „po męsku”, co jednak nie oddałoby całości obrazu Sabriel, która chcąc nie chcąc, zauważa pewne rzeczy. Dziewczyna jest jednak twarda, potrafi dobrze zanalizować sytuację i zadziałać szybko, co bardzo mi się u niej spodobało. Jest bardzo charyzmatyczna i machinalnie przejmuje rolę dowódczyni w swojej grupie. Grupa ta, choć niewielka, składa się z humorzastego kota, który pełni stanowisko doradcy Abhorsena, którym stała się Sabriel, i Touchstone’a, chłopaka, który dzięki osiemnastolatce znów chodzi wśród żywych po dwustu latach spoczynku. Sabriel po mistrzowsku posługuje się znakami kodeksu, nie raz ratując cztery litery swoim przyjaciołom.

Oprócz ciekawej protagonistki i akcji, która w moich oczach pędziła bez opamiętania bez zbędnych przestojów, na uznanie zasługuje mały romans, którym uraczył mnie Nix. Nic z tych absolutnie przesłodzonych miłostek o dylematach godnych kioskowego wydania harlequina, a luźny wątek, który zaplątał się między wierszami i fantastycznie ubarwia całość. Cieszy mnie, że australijski pisarz nie pozbawił swoich bohaterów jakichkolwiek uczuć pomiędzy nimi i rozmyślam już jak pociągnie go w następnych tomach. Należy także pamiętać, że pierwsze wydanie „Sabriel” pojawiło się w księgarniach dwadzieścia lat temu, więc dla mnie, jak i dla każdego dzisiejszego czytelnika, błyśnie gdzieś to, że na tyle skończona powieść ukazała się na tyle dawno temu, że nie pamięta historii (lub była ich rówieśnikiem), które są dla nas pewnymi seniorami, protoplastami poszczególnych wątków.

„Sabriel” dostarczyła mi ogromu wrażeń i sprawiła, że z niecierpliwością wyczekuję kolejnych tomów. Polubiłam świat Nixa, moją rówieśniczkę – Sabriel, tajemnice magii nekromantów, a także pobocznych bohaterów, których choć jest niewiele, gdzieś na kartach powieści dobitnie zaznaczyli swoją obecność. Świat Nixa jest barwny, różnorodny, ale nie na tyle skomplikowany, co Westeros, więc bez obaw. „Sabriel” to przyjemna, niezobowiązująca powieść fantasy, której warto było dać szansę.
[jasubiektywnie.blogspot.com]
Autor:
Data: 11.02.2015 20:39
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Dla wszystkich i wszystkiego wyznaczono czas umierania."

"Stare Królestwo było doprawdy okropnym miejscem, skoro nawet śmierć nie kładła kresu niewolnictwu i rozpaczy."[s. 109]

Sabriel to osiemnastoletnia córka Abhorsena, potężnego maga i nekromanty. Jeszcze jako dziecko została wysłana do Ancelstierre - świata podobnego do naszego - aby tam dorastać w bezpieczeństwie, z daleka od mroków i zepsucia, jakie szerzą się w Starym Królestwie, w jej prawdziwym domu. Jednakże jeden wieczór zmienia jej dotychczasowe życie i zmuszą ją do podążenia drogą, która była jej przeznaczona od dnia narodzin. Zaginięcie jej ojca wymusza na niej podróż do Starego Królestwa, gdzie przyjdzie jej stawić czoła złu z Krainy Zmarłych, za towarzyszy swej podróży mając kota o imieniu Mogget, który zwykłym kotem bynajmniej nie jest, oraz tajemniczego młodego mężczyznę, skrywającego niejeden sekret. Czy uda się jej odnaleźć ojca? Jak wiele trudności spotka Sabriel na swojej drodze? Z jakimi stworami przyjdzie jej walczyć? Czy może w pełni zaufać swoim towarzyszom? A także, czy uda im się pokonać zło, jakie z dnia na dzień poszerza swoje wpływy w Królestwie?

Wykreowana przez autora rzeczywistość jest niesamowita! Znajdują się w niej dwa światy (w Życiu) - ten magiczny i ten zwyczajny; są one od siebie oddzielone tylko Murem, a mieszkańcy obu z nich są świadomi siebie nawzajem. Brama do Starego Królestwa jest strzeżona przez zarówno zwykłych żołnierzy, jak i tych, którzy opanowali podstawy Magii Kodeksu, dlatego też nie każdy, a tylko upoważnieni mogą ją przekroczyć. System magii jest tutaj niezwykle interesujący, a śmierć nie jest czymś ostatecznym, przez co niejeden zmarły żeruje na żywych, zamiast przekraczać kolejne Bramy w Śmierci. Sama Kraina Zmarłych jest z kolei dość ciekawie skonstruowana, rządzi się niezwykłymi prawami i intryguje czytelnika od samego początku. Autor zatroszczył się o wiele szczegółów, którymi raczy swoich odbiorców, powodując, że wykreowany przez niego świat staje się jeszcze bardziej rzeczywisty i wciągający.

"To jest jej brzemię i musi je ponieść, bez względu na to, jak jest ciężkie i jak słabe i kruche miała obecnie ramiona. Musi je udźwignąć."[s. 290]

"Sabriel" czyta się niezwykle łatwo i przyjemnie, a zarówno fabuła, jak i postaci zaciekawiają już od pierwszych stron. Dzięki trzecioosobowej narracji czytelnik może lepiej poznać wszystkich bohaterów i mieć szersze spojrzenie na opisywane zdarzenia. Książka ta jest pełna niesamowitych przygód, świetnych dialogów, momentami okraszona dobrym humorem, kiedy indziej z kolei wywołująca ciarki na plecach, ale przede wszystkim tętniąca emocjami. Główna bohaterka nie jest naiwną nastolatką, myślącą tylko o chłopakach i swoim wyglądzie, jest ona natomiast odważną, pełną dobrej woli i samozaparcia młodą kobietą, która zna swoje obowiązki i choć niekiedy bywa zagubiona i niepewna własnych sił, to jednak nie użala się nad sobą, a prze do przodu, wbrew wszelkim przeciwnościom losu i zagrożeniom życia.

Książka ta jest z pewnością godna polecenia każdemu miłośnikowi dobrej fantastyki. Akcja jest płynna, a z upływem stron nabiera intensywności, by na samym końcu powalić czytelnika na kolana ogromem wrażeń. Autor stopniowo odkrywa tajemnice Starego Królestwa, także przed samą Sabriel, dzięki czemu czytelnik nie zostaje przytłoczony nadmiarem informacji. Choć powieść ta jest wstępem do serii, to zawiera ciekawą i dobrze skonstruowaną historię, nie będącą jedynie wprowadzeniem do ważniejszych wydarzeń opisywanych w kolejnych tomach, których, swoją drogą, już nie mogę się doczekać! Jedynym, dość drobnym, mankamentem tej pozycji jest wątek romantyczny, pojawiający się na końcu książki praktycznie znikąd. Jednakże można na to przymknąć oko, bowiem poza tym wszystko składa się na naprawdę niesamowitą powieść, którą zdecydowanie mogę teraz zaliczyć do moich ulubionych. Gorąco ją wszystkim polecam!

"Dla wszystkich i wszystkiego wyznaczono czas umierania."[s. 277]

___
Po więcej zapraszam na http://ruczek.blogspot.com/
Autor:
Data: 29.01.2015 20:12
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Fantastyka w dobrym wydaniu!

Nadchodzi czasem taki moment że dopada mnie chęć na fantastykę, a że nie często sięgam po książki z tego gatunku zwykle gdy już zacznę czytać przepadam z kretesem. Tym razem mój wybór padł na książkę Gartha Nixa „Sabriel”. Jest to pierwsza część z serii o Starym Królestwie, gdzie udaje się główna bohaterka by zmierzyć się z potęgą Krainy Zmarłych. Zapowiada się całkiem ciekawie, dlatego dałam się skusić. I wiecie co? To był naprawdę dobry wybór! Ta książka mnie pochłonęła i wciągnęła w swój świat tak mocno, że po prostu nie mogłam się od niej oderwać, a gdy przeczytałam ostatnią kartkę żałowałam że to koniec.

Sabriel ma osiemnaście lat, jest córką cenionego i potężnego nekromanty Aborshena. Dziewczyna od kilku lat wychowuje się w mieście Ancelstierre, gdzie uczęszcza do Wyverly College. Stare Królestwo zna tylko z opowieści ojca, który odwiedza ją podczas każdej pełni księżyca. Nadchodzi jednak moment że ojciec nie przychodzi. Zamiast niego pojawia się posłaniec z Krainy Śmierci który przynosi jej miecz i dzwonki – atrybuty nekromanty. Sabriel przeczuwając że ojcu stało się coś złego, decyduje się wyruszyć w rodzinne strony. Nie zwlekając przekracza Mur, który dzieli spokojne Ancelstierre od nieprzewidywalnego i pełnego magii Starego Królestwa. Podróż która ją czeka jest długa i złowroga. Nic nie jest takie jak wygląda, a Stare Królestwo powoli zostaje opanowane przez Zmarłych. Dziewczyna musi jak najszybciej udać się do rodzinnego domu i odnaleźć ojca. Na szczęście nie jest sama, los zsyła jej sojuszników w postaci tajemniczego kota i przystojnego nieznajomego. Razem będą musieli stawić czoła grożącemu im niebezpieczeństwu.

„Sabriel” na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym, zwłaszcza że sam początek nie wróży dobrze. Akcja rozwija się bardzo powoli, ciągnie się niemiłosiernie, a przez pierwsze 100 stron mamy wrażenie że nic się nie dzieje. Bohaterka wędruje, aż do swojego rodzinnego domu, a jej tropem podąża stwór o imieniu Mordikant, który obrał ją sobie za cel i nie spocznie dopóki jej nie dopadnie. Na duży plus jednak zasługują opisy postaci i potworów, bo trzeba przyznać że są przedstawione w dosyć żywy i realistyczny sposób. Niejednokrotnie odczuwałam ciarki na plecach i silny niepokój o losy głównej bohaterki.

Po przeczytaniu dość długiego i nużącego początku, gdy bohaterka w końcu dociera do rezydencji Aborshenów, akcja w końcu zaczyna przyspieszać. Staje się płynna i dużo bardziej dynamiczna, zaczynamy poznawać nowych bohaterów i coraz bardziej zatracać się w książce. Każde przewrócenie kartki dostarcza nam nowych wrażeń i emocji. W końcu możemy się odprężyć i zagłębić w mroczny świat stworzony przez autora. Bo trzeba przyznać że jest co podziwiać. Wszechobecna magia, Kraina Śmierci podzielona na dziewięć bram, magiczne kamienie przez które zmarli przedostają się do realnego świata, przybierając różne nadzwyczaj dziwne i groteskowe formy i Sabriel jako nekromantka, która musi stawić temu czoło. Do tego tajemniczy Touchstone, mężczyzna którego Sabriel ratuje ze Śmierci i dość osobliwy kot imieniem Mogget, który tak naprawdę wcale nie jest kotem. To wszystko i dużo, dużo więcej można znaleźć na kartkach tej książki. Jak dla mnie była to niezwykle emocjonująca i pełna wrażeń przygoda, która dodatkowo spotęgowała mój apetyt na więcej.

Na wspomnienie zasługuje również wątek miłosny, a jakże! Właściwie nie spodziewałam się wielkiego wybuchu namiętności, bo oczywiście w przypadku tego typu powieści nie byłoby to na miejscu, ale trzeba przyznać że ów wątek przedstawiony jest w sposób niezwykle subtelny i wyrafinowany, niespieszny i delikatny, bo jak wiadomo największe uczucia rodzą się powoli. Mi jak najbardziej taka forma odpowiada, bo nastawiłam się na dobrą fantastykę, a nie na romansidło. Dodatkowym atutem książki jest również mapa, która znajduje się na samym początku. Dzięki niej możemy śledzić wędrówkę Sabriel, jak również nabrać jako takie wyobrażenie o świecie stworzonym przez autora. Resztę pozostawcie swojej wyobraźni.

Książka Gartha Nixa zafascynowała mnie i zaciekawiła. Pomimo swojego nużącego początku, czytało mi się ją wyśmienicie i wprost nie mogę się doczekać aż sięgnę po kolejny tom. Z całym sercem polecam!
Autor:
Data: 26.01.2015 15:05
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Świetna

Ta powieść pozostawia ślad na czytelniku. To taka historia, która przykleja się do pamięci na zawsze i nie sposób się od niej uwolnić. Jestem zauroczona tą książką i nie mogę się doczekać tego, żeby przeczytać kolejne części. Świat wykreowany przez Gartha Nixa jest jedyny w swoim rodzaju i po prostu trzeba go poznać. Jeśli szukacie dobrego fantasy, które wciągnie Was do swojego świata i nie wypuści przez wiele godzin, to trafiliście pod dobry adres. "Sabriel" dostarczy Wam niezapomnianych wrażeń!
Autor:
Data: 26.01.2015 09:32
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Klasyka fantasy

Nekromanta to człowiek, który za pomocą magii (zwanej nekromancją) przyzywa cienie zmarłych, aby wyjaśnić jakieś niedokończone sprawy, lub do własnych potrzeb — jako sługi. W literaturze fantastycznej są to najczęściej postacie ożywiający zwłoki lub ludzkie szczątki. Jednak Garth Nix postanowił odejść od tego schematu i powołał nekromantę – Abhorsena, który stoi na straży Życia. Jego zadaniem jest odesłanie wszystkich demonów, dusz zmarłych i wytworów Wolnej Magii za ostatnią bramę śmierci, skąd nie będą mieli możliwości powrócić. Jak? Po co? I… Dlaczego? Aby tego się dowiedzieć, trzeba zajrzeć do pierwszego tomu – Sabriel, serii Stare Królestwo.

Sabriel prowadzi życie, jak przystało na nastolatkę. Uczęszcza do szkoły dla dobrze urodzonych panien i mieszka w tamtejszym internacie. To jednak tylko pozorny spokój, ponieważ dziewczyna jest córką Abhorsena – legendarnego wielkiego maga i nekromanty Starego Królestwa. Właśnie tam dziewczyna musi się udać, kiedy dostaje niespodziewaną wiadomość od ojca, który znajduje się w poważnym niebezpieczeństwie. Dlatego Sabriel musi przejąć jego obowiązki nekromanty i jednocześnie ruszyć mu na pomoc. Nim jednak postanowi jak tego dokonać, musi odnaleźć rodzinny dom, w którym była zaledwie parę razy, a do tego miała wtedy zaledwie kilka lat. Tam znajdzie pierwszego pozornego sprzymierzeńca w swojej krucjacie: gadającego kota Moggeta. Jednak nie jest on tym, na co wygląda.

Oboje wyruszają w niebezpieczną podróż na krańce Starego Królestwa. Będą musieli pokonać mnóstwo niebezpieczeństw i ze wszystkich sił starać się uciec przed pogonią… Być może pomoże im w tym kolejny kompan, który niespodziewanie do nich dołączy – królewski gwardzista Touchstone. Czy im się powiedzie? Z kim będą musieli się zmierzyć?

Garth Nix to australijski pisarz fantasy, który tworzy przede wszystkim dla młodzieży. Międzynarodowy rozgłos zyskał dopiero dzięki serii Stare Królestwo. Nim jednak zajął się pisaniem na dobre, pracował na wielu różnych stanowiskach: od księgarza, przez redaktora, przedstawiciela handlowego, konsultanta marketingowego, aż do żołnierza zawodowego w niepełnym wymiarze czasu.

Jeżeli chodzi o fabułę Sabriel, pisarz doskonale wiedział, co robi. Została ona dokładnie rozplanowana i przemyślana, a plan został wykonany praktycznie w stu procentach (z jednym małym minusikiem, ale o tym później). Ale po kolei…

Pierwsze co najbardziej rzuca się w oczy to kreacja całego świata. Garth Nix stworzył go całkowicie od podstaw. Jego ukształtowanie, prawa nim rządzące, legendy i wiele innych elementów, to wszystko wytwór wyobraźni jednego człowieka, a przemawia do tak wielu.

Od samego początku czytelnik zostaje wciągnięty do świata wykreowanego przez Nixa, do tego stopnia, że chwilami można utracić kontakt z rzeczywistością. No! Może z tym początkiem troszkę przesadziłam, bo autor z początku troszkę namieszał, przez co ciężko było się w tym wszystkim rozeznać. Wszystko z powodu zestawienia ze sobą czystej i pierwotnej magii z cudami ówczesnej techniki (np. samochody, elektryczność). Może byłoby to jeszcze znośne, gdyby zostało dokładnie wyjaśnione i rozpisane co i jak. Tymczasem na początek dostajemy miejsce akcji rodem ze średniowiecza, gdzie magia jest na porządku dziennym, aby po przekręceniu strony wpaść do świata na pozór podobnego do naszego. Na szczęście wszystko w końcu się klaruje i już do samego końca można cieszyć się intrygującą i pasjonującą lekturą.

Tempo akcji jest dość spokojne, ale za to niepozbawione wielu niespodzianego i zaskakujących zwrotów. Za ich pomocą Nix tworzy, już od prologu, dość mroczny oraz tajemniczy klimat wywołujący u czytelnika ciarki na całym ciele. Drugą stroną takich zabiegów jest to, że praktycznie tak samo często na twarzy może zagościć szeroki uśmiech (zwłaszcza za sprawą sarkastycznych i ironicznych wypowiedzi Moggeta).

Co mi więc nie pasowało? Ano… wątek romantyczny, który pojawił się ni z tego, ni z owego, na samym końcu. Pisarz nawet na chwilę nie zająknął się na jego temat. Chociaż jak teraz o tym myślę, to w sumie można dopatrzyć się kilku delikatnych aluzji, ale nie są na tyle wyraźne, aby zbudować na nich jakąś relację. Być może właśnie dlatego ten motyw wygląda, jak wygląda: jest kulawy i toporny. Na szczęście nie psuje całokształtu fabuły.

Szczerze mówiąc, do tej pory ciężko się zastanawiam, dlaczego wcześniej nie trafiłam na tę powieść?! Przecież to powieść z gatunku, który uwielbiam! Fantastyka w najczystszym wydaniu! Dlatego gorąco polecam, bo to pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika tegoż gatunku… i nie tylko.
Autor:
Data: 24.01.2015 21:33
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Przezwyciężyć śmierć

Ojciec Sabriel - potężny nekromanta Abhorsen - zaginął. Dziewczyna wie, że grozi mu śmiertelne niebezpieczeństwo i musi go jak najszybciej odnaleźć. Nie zastanawiając się długo, wyrusza do Starego Królestwa - miejsca, które skrywa w sobie straszliwe tajemnice. Wtedy jeszcze nie zdaje sobie sprawy z tego, na co natknie się w trakcie podróży i jak trudna okaże się jej misja.

Od jakiegoś czasu w ogóle nie czytam opisów na okładkach, więc kiedy zabierałam się za Sabriel, nie miałam zielonego pojęcia, o czym jest ta książka. Wyobrażałam sobie różne rzeczy, ale nawet przez myśl mi nie przeszło, że może to być historia związana z nekromancją. Przyznam, że nieczęsto sięgam po powieści o podobnej tematyce i z początku byłam sceptycznie nastawiona. Ale szybko zdałam sobie sprawę z tego, jak bardzo się pomyliłam!

Przez pierwsze kilka rozdziałów poznajemy zasady, na jakich działa świat, w którym żyje Sabriel. Ale autor nie podaje wszystkiego na tacy i stopniowo, przez całą książkę, ukazuje coraz więcej szczegółów. Dzięki temu całość owiana jest aurą tajemniczości i nie do końca wiadomo, czego się spodziewać. Świat przedstawiony jest przepełniony magią, fascynuje i niesamowicie wciąga. Mimo niezbyt obszernych opisów z łatwością mogłam wyobrazić sobie wszystkie wydarzenia. A właściwie to one same mi się nasuwały, co świadczy o dobrym warsztacie pisarskim autora.

Sabriel rozkręca się już po kilku rozdziałach i od tego momentu naprawdę ciężko było mi się od niej oderwać. Gdyby nie kompletny brak czasu i nawał sprawdzianów, pewnie pochłonęłabym ją w dwa dni. Fabuła jest naprawdę intrygująca, a akcja toczy się we właściwym tempie i jest dobrze rozplanowana, więc nie ma miejsca na nudę. W dodatku główna bohaterka to świetnie wykreowana i sympatyczna postać, a co za tym idzie - o jej przygodach czyta się z prawdziwą przyjemnością. To samo tyczy się towarzyszy Sabriel, których po prostu nie można nie polubić. A zresztą, sami się przekonajcie!

Lubię, kiedy w książkach łączą się ze sobą dwa światy - ten normalny i magiczny, co widać choćby na przykładzie Percy'ego albo Harry'ego Pottera. Tutaj zostało to przedstawione trochę inaczej, ale to nie zmienia faktu, że byłam równie zachwycona. Szczególnie podobał mi się realizm i wiarygodność świata, który stworzył autor (choć może nie dorównywał wymienionym wcześniej seriom). Poza tym bohaterowie nie byli przesadnie idealizowani i nie zawsze wychodzili cało z opresji, co uważam za ogromny atut tej powieści.

Seria Gartha Nixa zaczęła się po prostu rewelacyjnie i mam nadzieję, że kolejne tomy okażą się jeszcze lepsze. Świetni bohaterowie, oryginalny i nietuzinkowy pomysł na fabułę oraz fascynujący świat, a także wszechobecna magia to przepis na doskonałą książkę, z którą każdy miłośnik fantastyki powinien się zapoznać. Zdecydowanie polecam i nie mogę się już doczekać, kiedy Lirael wpadnie w moje ręce.

http://never-without-books.blogspot.com/2015/01/sabriel-garth-nix.html
Autor:
Data: 18.01.2015 14:57
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Magia Kodeksu

Trylogia "Stare Królestwo" została napisana przez australijskiego pisarza Gartha Nixa. Wydawnictwo Literackie postanowiło po razy trzeci wydać powieści napisane przez autora. Pierwsza część "Sabriel" została wydana w 1995 roku, więc nie jest wcale taką nowością, jak początkowo zakładałam. Autor napisał ją jeszcze przed powstaniem wszystkich bestsellerowych dystopii, więc myślę, że warto wrócić do nieco wcześniejszej koncepcji fantastyki.

Po przeczytaniu opisu "Sabriel" od razu nasuwa się skojarzenie ze światem, który stworzył Tolkien w swoich książkach. Tam była to wymyślona kraina Śródziemie, a pan Nix nazwał swoją Stare Królestwo. Twórczości Tolkiena tak naprawdę nie znam, bo po książki jakoś bałam się sięgnąć, za to wszystkie do tej pory stworzone filmy obejrzałam i jestem wielką fanką świata przedstawionego przez autora. Dlatego postanowiłam zmierzyć się z koncepcją Gartha Nixa, bo widziałam trochę podobieństw, a głównym jest występowanie magii w obu przypadkach.

Na początku przedstawię wam maga Abhorsena (Abshorsen to zarazem tytuł trzeciej części trylogii), potężnego nekromantę, zajmującego się odsyłaniem dusz. Poznajemy go w chwili, gdy ukochana przez niego kobieta umiera rodząc córkę Sabriel. Abhorsen musi interweniować, żeby dziewczynka żyła, ale udaje mu się i postanawia się nią zaopiekować. Już w prologu pojawiły się słowa pochodzące z wymyślonego świata tj: Kodeks, czy Siódma Brama. Zawsze jak czytam książki, w których twórca wymyśla wiele swoich słów lub świat przez niego stworzony różni się od naszego, bardzo się skupiam na czytaniu, bo wiem, że jak przegapię coś ważnego, to później mogę nie zrozumieć reszty fabuły.

W pierwszym rozdziale Sabriel jest już nastolatką uczącą się w Waverley College w Ancelstierre po drugiej stronie Muru. W jej świecie ludzie rzadko używają magii, często nie chcą nawet o niej słyszeć. Jednak wiedzą, że istnieje, co mnie trochę zaskoczyło. Myślałam, że dziewczyna będzie żyła w świecie całkowicie bez magii i nagle ją w sobie odkryje, ale Sabriel ma świadomość swojej mocy. Pomimo zakazu ojca używa jej, aby ocalić królika jednej z uczennic. Ze swoim ojcem spotyka się często za pomocą magii. Podczas pełni jego duch przybywa do jej świata, jednak tym razem się nie pojawia... Bohaterka postanawia przejść przez Mur i dowiedzieć się, co mogło się stać. Wyrusza w daleką i niebezpieczną podróż do...domu. Jednak w Królestwie od 200 lat nie było Królowej, ani Króla, a od 20 lat panuje całkowita anarchia. Sabriel towarzyszy sługa w postaci kota, a w pewnym momencie ratuje młodego mężczyznę...

Powieść zafascynowała mnie od samego początku. Wydaje mi się, że powinnam częściej sięgać po powieści, w których występuje magia, bo zawsze są one ciekawe. Pomocna okazała się mapa znajdująca się na pierwszej stronie, bo przynajmniej mogłam ustalić, gdzie w danym momencie znajduje się bohaterka. Ciekawy też wydał mi się sposób używania czarów. Nie ma tutaj różdżek, natomiast bohaterka kreśliła w umyśle różne znaki odpowiadające danemu zaklęciu.

Mimo tego, że główna bohaterka jest nastolatką, nie nazwałabym tej powieści młodzieżowej. Jest to bardzo przemyślane fantasy dla zróżnicowanej grupy wiekowej, dlatego każdemu może się spodobać. Na mojej półce już czekają dwa kolejne tomy, a w kwietniu premiera czwartej części. Pozostaje mi polecić wam pierwszy tom, a ja niedługo zabiorę się za kontynuację, w której główną bohaterką nie jest już Sabriel.
Autor:
Data: 16.01.2015 13:00
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Doskonały przykład zawodowo pisanego fantasy

Garth Nix jest australijskim pisarzem literatury fantasy. Bestsellerowa seria o "Starym Królestwie" przyniosła mu największą sławę. Oprócz swojej pracy jako pisarz fantastyczny, Nix napisał kilka scenariuszy i artykułów do gier fabularnych, w tym m.in. do Dungeons & Dragons. Pisał również artykuły i newsy w dziedzinie technologii informatycznych, jego prace pojawiają się w publikacjach takich jak Computerworld i PCWorld.

Dzięki przychylności Wydawnictwa Literackiego w moich rękach znalazła się książka tego autora, pierwszy tom z serii o Starym Królestwie - "Sabriel".
Na wielką pochwałę zasługuje okładka: piękna, zawierająca tłoczony znak Kodeksu (o tym za chwilę), a jednocześnie minimalistyczna. Całość uzupełniają maleńkie znaki Kodeksu, mieniące się w świetle. Niestety nie zobaczycie ich na obrazku obok, ale gwarantuję, że efekt jest niesamowity i bardzo przyciąga uwagę.

Zajrzyjmy w głąb tej historii....
Znajdujemy się przy Murze - granicy dzielącej Ancelstierre i Stare Królestwo. Idąc na południe docieramy do Ancelstierre, świata technologii i systemów politycznych podobnych do tych z początku XX wieku w Wielkiej Brytanii. W północnej części kraju znajdziemy Wyverley College - jedyną szkołę w tym kraju, gdzie magia jest zawarta w programie nauczania.
Wracamy do muru i kierując się na północ Starą Drogą Północną zmierzamy w kierunku Starego Królestwa, gdzie rządzi linia królewska, choć w czasie bezkrólewia nie było regencji, a następnie nastał czas dwudziestu lat bez władcy. Istnieje podobno inny region na dalekiej północy Starego Królestwa, choć nie zostało to potwierdzone.
Choć fizycznie te dwa regiony połączone są ze sobą Murem, Ancelstierre położone jest w innej płaszczyźnie istnienia. Magia nie działa w Ancelstierre tak dobrze jak w Starym Królestwie za wyjątkiem miejsc sąsiadujących z Murem granicznym. Warto dodać, że nawet pory roku i "ruch" konstelacji nie zgadzają się po dwóch stronach muru.
Większość ludzi w Ancelstierre nie wierzy, że w Starym Królestwie istnieje magia Kodeksu, a fakt ten jest oficjalnie zdementowany przez rząd kraju. Jednak obywatele, którzy mieszkają lub pracują w pobliżu Muru wiedzą lepiej...
Powracamy do Waverley Collage, gdzie zaczyna się akcja książki. Tam też spotykamy Sabriel.

Fabuła powieści opowiada o losach tytułowej bohaterki, która musi porzucić swoje dotychczasowe życie w szkole i wyruszyć na poszukiwanie swojego ojca - Abhorsena, który prawdopodobnie został uwięziony za jedną z dziesięciu bram Śmierci przez jakąś potężną istotę używającą Wolnej Magii.
Abhorsen pełni rolę łącznika między światami. Potrafi przekraczać granicę Życia i Śmierci i wyposażony w szereg umiejętności i magicznych gadżetów, wyruszyć w podróż do niej w poszukiwaniu poległych dusz, przywracać im życie i odwrotnie; odsyłać w Śmierć Zmarłych, którzy nie odeszli. Sabriel, jako córka nekromanty, również posiada te zdolności. Głównym elementem, który pojawia się najczęściej w książce, są znaki Kodeksu - nie do końca jest wyjaśnione czym one tak właściwie są. Jedno jest pewne, Kodeks pełni tam rolę naszego Boga. Jest źródłem wszystkich mocy magicznych Abhorsena i innych Magów Kodeksu.
Sabriel wyrusza w ciężką, wymagającą od niej mnóstwa sił drogę do Belisaere, aby odnaleźć ciało ojca, którego duch utknął w Śmierci. Nie jest jednak sama. W trudach podróży towarzyszy jej Istota Wolnej Magii, uwięziona w ciele kota imieniem Mogget. W miarę postępowania akcji dołącza do nich także przywrócony przez Sabriel do życia, Touchstone. Niestety, okazuje się, że Zmarli masowo powracają do Życia, a mroczna istota - Kerrigor, która uwięziła ojca w Śmierci ma nikczemne plany niosące powolną zagładę na całe Stare Królestwo. Czy Sabriel uda się uwolnić ojca z więzów Śmierci i pokonać Kerrigora? Cóż, ja już wiem. Pora na Was:)
Książkę czytało się szybko i mimo poplątanych wątków (jak zazwyczaj bywa w fantasy) nie można się zgubić. Autor zostawił sporo niewyjaśnionych punktów, które zapewne rozwiążą się w kolejnych tomach powieści.
Jak na dwudziestoletnią książkę ("Sabriel" została opublikowana po raz pierwszy w języku angielskim w 1995 roku) nie odbiega zbytnio od współczesnej literatury fantasy. Bardzo dobra pozycja dla osób, które nie wymagają od powieści fantastycznej miliona skomplikowanych wątków.
Czytanie sprawiło mi prawdziwą przyjemność. Polecam.
Autor:
Data: 04.01.2015 21:40
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Idealna dla fanów fantasy!

Witajcie pod Murem, antyczną budowlą stworzoną by oddzielić od siebie dwa zgoła odmienne światy. Jeżeli spojrzycie w jedną stronę, tę wiodącą do Ancelstierre, ujrzycie pas zasieków i okopów oraz dziwnych żołnierzy, którzy oprócz mundurów i karabinów zmuszeni są nosić miecze i zbroje.
Z drugiej zaś strony, tej skrytej za wielkimi wrotami Muru, kryje się Stare Królestwo, gdzie w tej chwili panuje anarchia, a złe moce kruszą resztki dobroci spowijając wszystko siłą Wolnej Magii.
Gdzieś pośrodku tego wszystkiego znajduje się ona - Sabriel. Córka maga i nekromanty. Jedna strona Muru jest dla niej ojczystą krainą, druga nowym i bezpiecznym domem. Pośród tego wszystkiego jest jeszcze trzeci świat. Ten, w który Sabriel wkrada się dzięki swym niecodziennym umiejętnościom.
I ten trzeci świat wcale nie jest zamieszkały przez żywe istoty.

Sabriel, podobnie jak cały cykl Starego Królestwa, jest jednym z najlepszych przykładów młodzieżowej literatury fantasy, w której prym wiedzie magia i związane z nią sprawy. Inaczej niźli w przypadku innych książek z tejże kategorii, Sabriel skierowana jest raczej do starszej młodzieży niż do osesków dopiero co rozpoczynających swoją przygodę z literaturą fantastyczną.

Głównym punktem fabularnym powieści są losy tytułowej bohaterki, która w wyniku niespodziewanych okoliczności musi opuścić bezpieczne Ancelstierre i udać się na poszukiwania swojego ojca. Jak można się domyślić nie będzie to wyprawa łatwa i przyjemna, a nasza dzielna bohaterka nie raz będzie broczyć krwią. Będąc córką nekromanty Sabriel została jednak wyposażana w szereg umiejętności i magicznych gadżetów, dzięki którym nie tylko walczy z napotkanymi przeciwnikami, ale, co najważniejsze, przenosi się do świata zmarłych by, gdy tylko jest taka możliwość, odzyskać dusze osób poległych i przywrócić ich do życia.

Sabriel, której akcja rozgrywa się tak naprawdę w trzech różnych światach, jest książką, którą czyta się szybko i bezproblemowo. Głównym elementem odróżniającym ją od bardziej dorosłej literatury fantastycznej jest jednolite tło fabularne oraz prowadzenie akcji krok po kroku. Tutaj po prostu nie można się zgubić w gąszczu imion i nazw, co przecież jest charakterystyczną cechą większość dojrzałej literatury fantasy.

Garth Nix obdarzył swoje literackie dziecko fabułą, która potrafi wciągnąć, choć przyznać muszę, iż nie od samego początku. Jednakże zagęszczająca się co rusza akcja i stopniowanie napięcia w poszczególnych momentach książki sprawia, że z każdą kolejną stroną Sabriel czyta się coraz lepiej.
Mimo fabularnego rozbudowania w pierwszej części cyklu stajemy przed wieloma niewyjaśnionymi sprawami, które przyjdzie nam odkryć dopiero w kolejnych częściach dzieła Nixa.

Bohaterowie stworzeni przez australijskiego pisarza są, jak to w młodzieżowej literaturze bywa, skrojeni wyraziście a ich osoby zostały obdarzone cechami charakteru, które w większości już przy pierwszym spotkaniu dosadnie kreują ich dalszy wizerunek w oczach czytelnika. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich bohaterów, bo przysłowiowa podwójna natura postaciom ze Starego Królestwa obca nie jest.

Co do samego świata książki, to tak jak już wspomniałem jest on dwojaki - Ancelstierre to kraina, gdzie magia idzie w parze z techniką, (ale tylko w niektórych miejscach) tworząc groteskowe wręcz widowisko ścierających się ze sobą sił. Stare Królestwo natomiast to typowa kraina ze świata fantasy, gdzie główną mocą sprawczą jest magia występująca pod dwiema postaciami.

Trzeba przyznać, że całościowo Sabriel prezentuje się dobrze. Licząca sobie prawie dwadzieścia lat powieść jest bardzo solidnym przykładem młodzieżowej literatury tegoż typu powstałej przed czasami wszechobecnego Harrego Pottera.
Oczywiście największy problem leży w kwestii odbioru. Po Sabriel z całą pewnością mogą sięgnąć ci, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z fantastyką bądź też szukają prostego ale całkiem poważnego fantasy. Wielbiciele skomplikowanych, wielotomowych cykli fantastycznych pokroju Martina czy Jordana mogą czuć niedosyt.
Garth Nix - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!