Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 130 114 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 130 114 osób!
Skorzystaj z 35% rabatu na całą ofertę wydawnictw Kobiece i Mova!
Księgarnia » Książki » Podróże » Literatura podróżnicza » Tragedia na Przełęczy Diatłowa. Historia bez końca
Facebook Twitter

Tragedia na Przełęczy Diatłowa. Historia bez końca

Miniaturka
Nasza cena:
27,93 zł (zawiera rabat 30 %)
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 11,97 zł)
Autor: Alice Lugen
Wydawnictwo: Czarne
Rok wydania:2020
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:280
Format:13.3 x 21.5 cm
Numer ISBN:978-83-8049-999-7
Kod paskowy (EAN):9788380499997
Waga:348 g
Dostępność: tak (224 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 100 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka już jutro (10 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka już jutro (10 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka już jutro (10 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka już jutro (10 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór w dniu 2021.10.27
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór w dniu 2021.10.27
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór w dniu 2021.10.27
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór w dniu 2021.10.27
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór w dniu 2021.10.27
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro (1 egz. na miejscu)
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór w dniu 2021.10.27
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór już jutro
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór już jutro
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór już jutro
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór już jutro
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór już jutro
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór już jutro
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór już jutro
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór już jutro
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór już jutro
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór już jutro
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór już jutro
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór już jutro
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór już jutro
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór już jutro
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór w dniu 2021.10.27
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór w dniu 2021.10.27
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór w dniu 2021.10.27
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór w dniu 2021.10.27
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór w dniu 2021.10.27
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór w dniu 2021.10.27
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór w dniu 2021.10.27
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór w dniu 2021.10.27
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór w dniu 2021.10.27
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór w dniu 2021.10.27

Tragedia na Przełęczy Diatłowa. Historia bez końca – opis wydawcy

Pod koniec stycznia 1959 roku grupa turystów, głównie studentów i absolwentów Politechniki Uralskiej, postanowiła uczcić kolejny zjazd KPZR zdobyciem góry Otorten w Uralu Północnym.

Wyprawa zakończyła się tragicznie i w wyjątkowo zdumiewających okolicznościach.

Obozujący na zboczu turyści rozcięli swój namiot, wybiegli w uralską noc, rozpalili ognisko. Nikt nie przeżył nocy – niektórzy zmarli z powodu hipotermii, u innych znaleziono liczne urazy, ślady krwotoku z nosa, sporych rozmiarów sińce na twarzy, złamania. Do dziś nikt nie wyjaśnił tej sprawy, a samo śledztwo z 1959 roku było równie zagadkowe, jak tragedia. Prokurator zamknął je nagle, a w sprawozdaniu napisał, że przyczyną śmierci turystów była „potężna siła”.

Dziś w Rosji badaniem tej sprawy zajmuje się kilkanaście tysięcy osób, w tym Fundacja Pamięci Grupy Diatłowa. Napisano na ten temat kilkanaście książek, nakręcono filmy dokumentalne, opublikowano tysiące artykułów. Co roku w rocznicę wydarzenia na Uniwersytecie Uralskim odbywa się konferencja poświęcona pamięci ofiar.

Tajemnicza śmierć dziewięciorga turystów i niespodziewanie zakończone dochodzenie to idealny punkt wyjścia do snucia teorii spiskowych. Ale Alice Lugen poszła w zupełnie inną stronę. Historia wyprawy służy jej do opowiedzenia o biurokratycznym chaosie, zimnowojennej histerii i zakulisowych politycznych rozgrywkach. Zamiast horroru z paranormalnym tłem dostajemy biurokratyczny thriller, który nie przypadkiem przywołuje na myśl głośny serial o tragedii w Czarnobylu.

Opinie czytelników o „Tragedia na Przełęczy Diatłowa. Historia bez końca”
Średnia ocena: 5,0 na bazie 2 ocen z 2 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 08.02.2021 18:33
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Długo nie zapomnisz tej lektury

Nie wiem czy kiedyś już Wam o tym wspominałem, ale od najmłodszych lat interesują mnie niewyjaśnione historie. Na temat UFO, Trójkąta bermudzkiego czy zabójstwa Johna F. Kennedy’ego przeczytałem wiele artykułów i książek. Dlatego z dużą ciekawością sięgnąłem po reportaż Alice Lugen „Tragedia na przełęczy Diatłowa. Historia bez końca”, który opowiada o jednej z najbardziej tajemniczych zagadek XX wieku.
Alice Lugen urodziła się w 1983 roku. Polka pisząca pod pseudonimem. Dziennikarka śledcza zainteresowana problemami współczesnej Rosji, historią Związku Radzieckiego i zimnej wojny. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego oraz Szkoły Głównej Handlowej. Niezależna publicystka, okazjonalnie tłumaczka. Pracowała jako autorka tekstów przemówień i wystąpień publicznych. Jako ghostwriterka napisała 26 książek, głównie wspomnień i biografii „Tragedia na Przełęczy Diatłowa” jest jej samodzielnym debiutem.
Pod koniec stycznia 1959 roku grupa turystów, głównie studentów i absolwentów Politechniki Uralskiej, postanowiła uczcić kolejny zjazd KPZR zdobyciem góry Otorten w Uralu Północnym. Wyprawa zakończyła się tragicznie i w wyjątkowo zdumiewających okolicznościach. Obozujący na zboczu turyści rozcięli swój namiot, wybiegli w uralską noc, rozpalili ognisko. Nikt nie przeżył nocy – niektórzy zmarli z powodu hipotermii, u innych znaleziono liczne urazy, ślady krwotoku z nosa, sporych rozmiarów sińce na twarzy, złamania. Do dziś nikt nie wyjaśnił tej sprawy, a samo śledztwo z 1959 roku było równie zagadkowe, jak tragedia. Prokurator zamknął je nagle, a w sprawozdaniu napisał, że przyczyną śmierci turystów była „potężna siła”.
Zacznę od tego, że trzeba oddać autorce, że wykonała kawał dobrej roboty. Mając świadomość tego, jak trudno uzyskać dostęp do rosyjskich archiwów i jak wiele dokumentów jest w nich utajnionych lub dawno zniszczonych, wyłania nam się obraz ogromu pracy, jaką musiała wykonać Alice Lugen, żeby ta książka w ogóle powstała. Reportaż podzielony jest na kilkanaście rozdziałów, w których to autorka opisała przygotowania i przebieg wyprawy, nakreśliła sylwetki wszystkich jej uczestników, oraz przedstawiła jak wyglądała rozpoczęta dopiero praktycznie miesiąc później akcja poszukiwawcza oraz śledztwo, w którym bardzo nieudolnie próbowano wyjaśnić przyczynę śmierci diatłowców. Dużym plusem tej książki jest to, że Lugen nie wtrąca swoich przemyśleń i nie kieruje czytelnika ku jednej teorii, tylko rzetelnie opisuje wydarzenia, zostawiając odbiorcy możliwość wyrobienia sobie opinii na ten temat. Kolejnym plusem są wspomniane opisy życiorysów członków wyprawy. Pozwoliły mi one lepiej poznać bohaterów „Tragedii na Przełęczy Diałtowa”, którzy przestawali być dla mnie tylko nazwiskami, a stawali się zwykłymi ludźmi, przeżywającymi miłosne rozterki, a także marzącymi o karierach zawodowych i lepszym życiu. Sprawiło to, że jeszcze mocniej przeżywałem ich śmierć i cierpienia rodzin, które bezskutecznie latami próbowały uzyskać odpowiedź na pytanie, co tak naprawdę stało się z ich bliskimi. Niesamowite wrażenie zrobiły na mnie zdjęcia diatłowców. Widzimy na nich uśmiechniętych i wygłupiających się młodych ludzi, którzy nie wiedzą o tym, że za kilka dni nie będą już żyli.
Czy zatem jest to reportaż idealny? Niestety nie do końca. Do pełni szczęścia zabrakło mi w nim dwóch rzeczy. Po pierwsze już tradycyjnie w przypadku tego wydawnictwa, aż prosi się o większą ilość fotografii. Po drugie, autorka nie wspomniała nawet słowem o wielu teoriach na temat prawdopodobnych przyczyn tragedii. Fakt, że większość z nich jest absurdalna (napad Yeti, UFO, duchy Mansów), nie zmienia to jednak faktu, że w mojej ocenie warto byłoby o nich nadmienić.
„Tragedia na przełęczy Diatłowa. Historia bez końca” to rewelacyjna książka. Chociaż jest to reportaż, to czyta się go niczym wciągający thriller lub horror, którego fabułę niestety napisało życie. Muszę przyznać, że chociaż minęło już kilka dni, odkąd skończyłem go czytać, to cały czas mam w głowie historię diatłowców. Dlatego gorąco polecam Wam tę lekturę. Na pewno się nie zawiedziecie.
Opinia pochodzi z mojego bloga: www.oczytany.eu
Autor:
Data: 29.05.2020 17:09
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Tajemnica, która nadal nie daje spokoju

Pod koniec stycznia 1959 roku grupa turystów, w skład której wchodzili głównie studenci i absolwenci Politechniki Uralskiej, zdecydowało się na wyprawę by zdobyć górę Otorten. Byli to doświadczeni ludzie, którzy już nie jedną wyprawę mieli za sobą i doskonale zdawali sobie sprawę, z warunków pogodowych jakie panują na Uralu Północnym zimą. Przewodził im Igor Diatłow, charyzmatyczny młody mężczyzna, do którego na wyprawy ustawiały się tłumy chętnych. Wyprawa, która miała uczcić kolejny zjazd KPZR, okazała się ogromną tragedią i chyba największą tajemnicą ZSRR. Z dziewiątki uczestników wyprawy nikt nie przeżył. Ich namiot został znaleziony rozcięty, a ciała studentów znajdowały się w różnych odległościach od rozbitego obozu. Widać, że opuszczali swoje schronienie w pośpiechu. Większość nie zdążyła się odpowiednio ubrać, wybiegli bez butów i kurtek w nocny mróz. Desperacko walczyli o przetrwanie próbując rozpalić ognisko i choć trochę się ogrzać. Oficjalną wersją zgonów młodych uczestników wyprawy jest hipotermia. Jednak nie wyjaśnia ona obrażeń, które znajdują się na ciele niektórych uczestników, takich jak stłuczenia czy popękane żebra. Również powód jaki zmusił turystów do opuszczenia namiotu, jest dość tajemniczy i do dzisiaj nie wiadomo co tak naprawdę się stało na zboczu góry Chołatczachl.

Lektura tej książki przybliża nam sylwetki wszystkich uczestników wyprawy, a sposób narracji sprawia, że czujemy się kolejnym członkiem grupy, który towarzyszy im w drodze na Otorten. Opisy znalezionych ciał, działają na wyobraźnię i wzbudzają w czytelniku poczucie grozy. Prowadzone śledztwo obnaża nieprawidłowości w funkcjonowaniu sekcji turystycznej na Uczelni. Brak mapy w dokumentacji wyprawy, niezabranie radioodbiornika przez grupę by móc wezwać pomoc, czy pomylenie dat powrotu ekipy, to tylko część błędów jakie miały wpływ na opóźnienie akcji poszukiwawczej.

Reportaż Alice Lugen skupia się przede wszystkim, na zrozumieniu działań władzy Związku Radzieckiego, który odegrał w tej smutnej historii dość znaczną rolę. Odsuwanie od śledztwa ludzi, którzy za wszelką cenę chcieli poznać prawdę, utajnianie akt sprawy, tak doskonale się wpisuje w znany nam już model postępowania ZSRR w sytuacji manipulowania faktami, jakie pamiętamy za czasów katastrofy w elektrowni atomowej w Czarnobylu. Po raz kolejny osoby odpowiedzialne za sprawowanie władzy w kraju pokazują, że ważniejsze od ludzkiego życia, jest utrzymanie w tajemnicy badań nad bronią atomową. Polityka kolejny raz wzięła górę nad ludzkimi odruchami.
Przerażające jest to, że chyba już nigdy nie poznamy prawdy o tym, czego doświadczyli diatłowcy. Część akt nadal jest tajna, inne poginęły lub zostały źle skatalogowane i trudno je odnaleźć. Osoby pracujące przy śledztwie albo boją się mówić o ich wyniku, albo już nie żyją. I tak historia ta pozostanie chyba na zawsze w kwestii domysłów i licznych teorii spiskowych.
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!