Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 128 369 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 128 369 osób!
Skorzystaj z rabatu do 50% na całą ofertę wydawnictwa Wilga!

Dziedzictwo

Miniaturka
Nasza cena:
29,13 zł (zawiera rabat 27 %)
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 10,77 zł)
Autor: Ann Patchett
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania:2017
Oprawa:twarda
Liczba stron:352
Format:14.4 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-240-3744-5
Kod paskowy (EAN):9788324037445
Waga:516 g
Dostępność: nie (ostatnio dostępna: 02.02.2021 14:15)

Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:

E-Mail:

Dziedzictwo – opis wydawcy

Książka roku według „New York Timesa”, „The Washington Post” i NPR

Bert zjawia się nieproszony na chrzcinach córki swojego kolegi, Fixa. Zanim przyjęcie dobiegnie końca, Bert pocałuje żonę Fixa, Beverly, doprowadzając do rozbicia dwóch rodzin i powstania nowej.

Dziedzictwo ukazuje losy czworga rodziców i sześciorga ich dzieci na przestrzeni pięćdziesięciu lat. To opowieść o przypadkowym spotkaniu, które odbija się echem przez kolejne dziesięciolecia. O rodzinnej tragedii i o lojalności względem osób, które niedawno były sobie całkiem obce.

Nowa powieść Ann Patchett zadebiutowała na pierwszym miejscu listy bestsellerów „New York Timesa” i znalazła się na liście najlepszych książek roku 2016. Równocześnie z Dziedzictwem ukaże się nowe wydanie Belcanto, powieści uhonorowanej m.in. Orange Prize i PEN/Faulkner Award for Fiction.

Opinie czytelników o „Dziedzictwo”
Średnia ocena: 4,4 na bazie 14 ocen z 14 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 26.12.2017 22:28
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

redgirlbooks.blogspot.com

„Dziedzictwo” to poruszająca opowieść o dwóch rodzinach, które połączył przekorny los, inspirowana historią rodziny samej autorki- Ann Patchett. Wszystko z pozoru rozpoczęło się bardzo niewinne- przyjęciem z okazji chrztu świętego Franny Keating. Albert Cousins, zastępca prokuratora generalnego, zjawia się na imprezie zupełnie niespodziewanie, a w prezencie przynosi butelkę ginu. Ginu, który w połączeniu z sokiem ze świeżo wyciskanych pomarańczy doprowadzi do pocałunku, który zmieni życie tych dwóch rodzin raz na zawsze. „Dziedzictwo” to powieść niekonwencjonalna, wymagająca od czytelnika wiele zaangażowania, łączenia ze sobą niektórych wątków przez co całość się rozmywa . Dzieje się tak, ponieważ autorka łączy przeszłość z teraźniejszością, każdy rozdział przedstawia historię innego bohatera. Jednakże dzięki temu zabiegowi możemy wnikliwe spojrzeć na trudności jakie napotyka na swojej drodze ta patchworkowa rodzina, na stosunki między rozwiedzionymi małżonkami i na to jak one wpływają na dzieci. Z drugiej strony to opowieść o żalu, cierpieniu i śmierci. Czytając ją zadajemy sobie wiele pytań- pytań tak ważnych dla społeczeństwa- dzięki czemu możemy wyodrębnić to, co jest dla nas niezbędne, a to, co jest tylko dodatkiem. Ann Patchett w „Dziedzictwie” ukazuje złożoność natury człowieka. To opowieść o historii dwóch rodzin i o miłości w niezliczonych formach, ale historii jakże prawdziwej, w wymowny sposób ukazujący cichy dramat, jakim są trudności napotykane w codziennym życiu. Myślę, że jest to lektura idealna na zimowe wieczory, jednak nie należy ona do tych, które czyta się jednym tchem.
Autor:
Data: 10.08.2017 18:04
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wielowarstwowa powieść obyczajowa

Na pozór błahe wydarzenie łączy ze sobą nierozerwalnie dwie rodziny i mimo, że potem ich losy się rozdzielają to jednak pozostają ze sobą w kontakcie. Fabuła jest bardzo ciekawa, dość oryginalna. Styl pisarki jest bardzo przyjemny dla czytelnika, łatwo i przyjemnie się czyta jej książkę. Jak dla mnie największym minusem były bardzo długie rozdziały - po 50, a nawet 80 stron. "Dziedzictwo" to kawał dobrej książki obyczajowej, nie ckliwej, bez żadnych ostatnio tak modnych golizn. Pewnie nie wszyscy będą jej zwolennikami, bo książka trochę zmusza nas do refleksji nad różnymi wyborami, które podejmujemy w życiu i możliwymi ich konsekwencjami, ale myślę, że warto ją przeczytać.
Autor:
Data: 04.08.2017 15:45
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziedzictwo

Dziedzictwo Ann Patchett to saga o dwóch rodzinach, które przewrotny los połączył w jedną, patchworkową. Poznajemy historię jej członków na przestrzeni półwiecza, jesteśmy świadkami radości i smutków, poznajemy głęboko skrywane sekrety i zżerające duszę wyrzuty sumienia. Mnogość wątków oraz akcja rozgrywająca się na wielu płaszczyznach – choć wymaga uważnej lektury, podsyca zaciekawienie tym, co jeszcze życie postawi na drodze rodziny. Czytając zdać sobie można sprawę z tego, że każda, nawet najbardziej błaha decyzja i prozaiczna czynność do pewnego stopnia rzutuje na naszą przyszłość. Godna polecenia, przesycona autentyzmem, obyczajowa powieść.
Autor:
Data: 04.08.2017 14:21
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nie zachwyciła mnie

Dziedzictwo
Ann Patchett.


Przypadkowa wizyta Alberta Cousina na przyjęciu z okazji chrztu kolejnej córki Fixa i Beverly zmieniła życie dwóch odrębnych rodzin. Albert wiążąc się z Beverly, żoną kolegi po fachu zostawił swoją kobietę i czworo dzieci.
Książka opowiada o tym, jak zdrady, romanse i rozbite związki odbijają się na rodzinach, a przede wszystkim na bogu ducha winnych dzieciach, które nie potrafią odnaleźć się w nowej sytuacji, którymi tak naprawdę nikt nie chce się zając, ponieważ opuszczone zaczynają być trudne w wychowaniu. Taka sytuacja życiowa odbija się na dalszych ich losach, a przyrodnie rodzeństwo początkowo nie potrafi się zaakceptować. Dopiero jako dorośli ludzie zaczynają patrzeć w przeszłość i z perspektywy czasu rozumieć swoje zachowania i postępowania. Znajomość dorosłej Franny (jednej z sześciorga rodzeństwa) z dużo starszym, znanym autorem książek przyczynia się do powstania nowego utworu, o którym Franny początkowo nic nie wie. Zwierzając się swojemu partnerowi nie jest świadoma, że prywatne historie z przeszłości ujrzą światło dzienne.
Dziedzictwo ukazuje wszystkie etapy życia dwóch rodzin od samego początku młodości po dojrzałą starość i śmierć niektórych bohaterów. Przez cały ten czas widać jak decyzje z przeszłości odbiły piętno na każdym członku dwóch rodzin. Dopiero na starość rodzeństwo zaczyna sobie pomagać i chowa urazę z przed wielu laty, uświadamiając sobie, że to nie wina żadnego z nich, że losy potoczyły się tak, a nie inaczej.
Książka nie zachwyciła mnie, nie jest to pozycja która wciąga i od której nie można się oderwać. Czyta się ją natomiast dobrze, napisana jest w dość zrozumiały sposób, a powroty do wspomnień z przeszłości zostały umiejętnie zestawione z teraźniejszością.
Autor:
Data: 23.07.2017 20:31
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziedzictwo

Dziedzictwo to obyczajowa powieść, gdzie od jednej imprezy zmieniają się losy wielu ludzi. Książka pokazuje, że od niektórych decyzji życie staje diametralnie inne. Dzieci nie do końca chcą i umieją poradzić sobie z tą sytuacją. Dorośli też nie mają łatwo odnaleźć się w nowej rzeczywistości. W książce obserwujemy losy i bohaterów w różnym wieku i z wielu perspektyw. Nadmiar informacji i imion trochę wydłuża i czasem przytłacza, ale polecam na okres wakacyjny.
Autor:
Data: 20.07.2017 11:17
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Rozczarowała mnie

Z recenzją "Dziedzictwa" mam duży kłopot. Przez kilka dni zastanawiałam się, co Wam o tej książce napisać i jak ubrać to w słowa. Bo moja opinia różni się od ocen większości blogerów. Cóż, napiszę to co myślę, a Wy zdecydujecie czy sięgniecie po "Dziedzictwo" czy też nie.

Pojawienie się Berta Cousinsa na imprezie z okazji chrztu Franny Keating zmienia życie dwóch, do tej pory zupełnie sobie obcych rodzin. Od tej pory czytelnik ma okazję obserwować losy ich członków na przestrzeni 50 lat.

Kiedy sięgałam po "Dziedzictwo" moje wymagania sięgały szczytów. Czytałam wiele pozytywnych recenzji tej powieści, dowiedziałam się też, że Ann Patchett jest bardzo doceniana na świecie. Oczekiwałam więc czegoś wybitnego. Niestety, rozczarowałam się.
"Dziedzictwo" czytałam prawie dwa tygodnie. Zanim dotarłam do połowy, kilka razy miałam zamiar odłożyć tę książkę na półkę i o niej zapomnieć. Lektura zwyczajnie mnie nudziła. Wydarzenia zupełnie mnie nie angażowały, nie polubiłam też żadnego z bohaterów. Sięgałam po książkę niejako z przymusu. Kiedy już jakoś dotarłam do połowy powieści, czytanie zaczęło mi iść lżej. Pojawiły się wreszcie wątki , które mnie zainteresowały, zaczęłam też darzyć sympatią Franny, Albiego i Jeanette. Tę drugą połowę "Dziedzictwa" przeczytałam szybko i z przyjemnością.
Myślę, że w moim wypadku problemem jest sposób rozwijania akcji, jaki zastosowała autorka. Ann Patchett swoją opowieść snuje w bardzo powolnym, dla niektórych nużącym tempie.
Przeszłość przeplata się tu z teraźniejszością i dla mnie wątki współczesne były o wiele ciekawsze od tych historycznych.
Bardzo lubię sagi rodzinne, byłam więc pewna, że "Dziedzictwo" przypadnie mi do gustu. Niestety, tak się nie stało. Nie znalazłam w tej książce emocji, losy bohaterów były mi obojętne, nie zauważyłam zalet, o których inni wspominają w swoich recenzjach.
Jak widać, bywa tak, że najlepiej oceniane powieści, nagradzane przez krytyków, potrafią rozczarowywać. Najlepiej więc będzie, jeśli posłuchacie intuicji i wtedy zdecydujecie, czy chcecie przeczytać "Dziedzictwo" , czy raczej zrezygnujecie z lektury.
U niektórych czytelników ta powieść spowodowała kaca książkowego, u mnie tylko zastój czytelniczy.
Autor:
Data: 14.07.2017 20:45
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wspólne sekrety łączą ludzi

Początkowo ciężko było mi się wczuć w tę historię. Po przeczytaniu kilkudziesięciu stron odłożyłam książkę na bok. Po jakimś czasie wróciłam do niej i to była bardzo dobra decyzja. Z czasem zaintrygowała mnie ona, choć żałuję, że początek wyszedł w moich oczach słabo, ponieważ to on jest preludium do reszty wydarzeń. A co takiego się stało? Na imprezie z okazji chrzcin małej Franny, którą zorganizowali jej rodzice – Fix i Beverly, zjawił się Albert - kolega z pracy Fixa, choć kolega, to zbyt duże słowo. Bohater ledwo umiał dopasować jego twarz do nazwiska. Było dużo alkoholu, dużo soku pomarańczowego i dużo ludzi. Sprawy potoczyły się szybko, Bert zakochał się w Beverly i tym sposobem rozbił rodzinę swoją oraz Fixa.

W „Dziedzictwie” mamy do czynienia z dziesiątką głównych bohaterów: czterema dorosłymi i szóstką dzieci, których losy połączyły się dzięki romansowi dwójki z wyżej wymienionych ludzi w wieku dojrzałym. Dla najmłodszych jest to trudna sprawa: rozwód rodziców, przyrodnie rodzeństwo, przeprowadzka i balansowanie między dwoma rodzinami. W powieści występuje również dużo postaci drugoplanowych, które odgrywają istotną rolę w tej pozycji.

Podczas lektury skaczemy do różnych etapów z życia postaci. Po latach, kiedy więzi rodzinne nieco osłabły i nie do końca przetrwały upływ czasu oraz tragedię, jaka dotknęła rodzinę Cousinsów oraz Keatingów, bohaterowie próbują na nowo poskładać swoją historię w jedną całość. Okazuje się, że łączy ich niejeden sekret.

„Dziedzictwo” Ann Patchen ma lepsze i gorsze momenty, niekiedy brakowało mi spójności pomiędzy różnymi wątkami, dlatego też czasem połykałam stronę za stroną, a innym razem miałam ochotę przekartkować książkę do przodu i pominąć nic niewnoszący w fabułę fragment. Ta powieść jest połączeniem przeciętnej historii, których na rynku wydawniczym jest bardzo wiele z czymś głębokim, tajemniczym, co nie pozwala przejść obok niej obojętnie.

Wszechogarniające wyrzuty sumienia oraz chęć cofnięcia się w czasie przesycają powieść dogłębnie, ale jest już za późno, by móc odwrócić zły los i naprawić błędy przeszłości. Poczucie winy nigdy nie mija, towarzyszy do ostatnich dni.

Podsumowując: „Dziedzictwo” jest klimatyczną powieścią, w której dużo się dzieje. Czegoś w niej brakuje, ale i tak warto ją przeczytać, ponieważ ma w sobie coś, co intryguje oraz wciąga. Jest to również historia o lojalności, która połączyła ze sobą obce osoby.
Autor:
Data: 09.07.2017 21:58
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Życie to nie bajka, to powieść obyczajowa.

Odkładałam napisanie recenzji „Dziedzictwa” z dnia na dzień po zakończeniu książki. Powód był jeden – mam po tej lekturze całkiem niezłego, książkowego (pozytywnego) kaca. Chyba każdego dnia myślałam o tym, co mogłabym napisać, by zachęcić potencjalnego czytelnika po zajrzenia do tej powieści.
Ale może od początku…

Ann Patchett nigdy wcześniej nie czytałam, nazwisko zaledwie kojarzyłam. Do sięgnięcia po książkę najbardziej skusiła mnie… okładka. Tak! Piękna, jasna, minimalistyczna, bez zbędnych postaci, pochyłej czcionki, czy przystojnych twarzy.
Prosta, jak najbardziej kusząca.

Podobnie jak historia – zderzenie się dwóch rodzin, młodych małżeństw z dziećmi. Dużo drinków z sokiem pomarańczowym, wysoka temperatura, tłum ludzi i pocałunek w dziecięcym pokoju – niewiele trzeba, by zmienić życie kilku osób na zawsze.

„Dziedzictwo” ma kilka rozdziałów, które dzielą paroletnie przerwy oraz zmieniający się główny bohater. Autorka chciała pokazać nam każdego z członków dwóch rodzin z bliższej strony, subtelnie uzupełniając przy okazji tajemnicze, wieloletnie luki w czasie. Początkowo miałam problem z połapaniem się wśród bohaterów (no ale to akurat ja nie mam pamięci do imion ;) ), by później, powoli i chronologicznie układać sobie cały ciąg wydarzeń, analizować „kto był z kim i kto się z tego narodził” i podobnie, jak bohaterowie, zaakceptować brutalny upływ czasu.

Gdyby ktoś zapytał mnie, o czym jest „Dziedzictwo” w pierwszym odruchu odpowiedziałabym: „O niczym”, by zaraz potem dodać, że „ równie dobrze o wszystkim”.

Książka Ann Patchett opowiada o życiu, a szczególnie o tych wszelkich niemiłych komplikacjach, (które spotkały lub spotkają każdego z nas) jak śmierć, choroba, zdrada, brak akceptacji, powolne odsuwanie się dzieci od rodziców. Mówi o tym, jak błahe decyzje mogą całkowicie zaważyć na życiach naszych oraz bliskich nam osób. Wszystko to zostało opisane w sposób tak prosty i piękny, że aż ujmujący. I chyba właśnie stąd wynika mój książkowy kac. Powoli utożsamiałam siebie lub członków mojej własnej rodziny z bohaterami „Dziedzictwa”. I co najgorsze – doszłam do wniosku, że pomimo tego, że nawet najmniej błahe decyzje mogą obrócić naszą przyszłość o sto osiemdziesiąt stopni, to z własnej woli mało co można w życiu zmienić. Można się tylko starać. Coraz bardziej i bardziej. Akceptować to, co się dzieje. Cieszyć się lub płakać. Aż do samego końca.

Polecam, by sięgnąć po „Dziedzictwo” chociażby po to, by wraz z dorastającymi i starzejącymi się bohaterami przemyśleć swoje własne życie.
Autor:
Data: 08.07.2017 11:28
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czy jedno wydarzenie może zmienić losy dwóch rodzin?

Czy jedno, z pozoru błahe, wydarzenie może zmienić życie dwóch rodzin? Patchett udowodniła w tej książce, że tak. Akcja rozpoczyna się podczas przyjęcia z okazji chrztu najmłodszej córki Fixa. Pojawia się na nim, bez zaproszenia i z butelką alkoholu, Albert. Losy rodzin tych dwóch mężczyzn zmienią się od tego dnia całkowicie. Konstrukcja fabuły przypominała mi trochę puzzle, które sama musiałam dopasować w odpowiednie miejsce.. Historia dwóch rodzin nie jest podana na tacy, czytelnik musi trochę się wysilić, żeby odnaleźć się w całości. Co ciekawe, “Dziedzictwo” nie ma porywającej, szybko toczącej się fabuły, każdy kolejny wątek to po prostu następny puzzel do układanki. W tym tkwi urok tej książki, która chyba może nie każdemu przypaść przez to do gustu. Czy przez to jest nudno? Wbrew pozorom nie.
Autor:
Data: 05.07.2017 20:20
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziedzictwo

Czwórka rodzeństwa z Amerykańskiego, prowincjonalnego miasteczka nagle traci tatę. No, może nie nagle, bo obce słowo ROZWÓD krążyło nad rodziną jak sęp przez dłuższy czas. Tata też nie znika całkowicie, bo pojawia się raz w roku wraz z wakacjami, nową piękną żoną i dwiema pasierbicami. Wbrew przewidywaniom czytelnika pomiędzy przyrodnim rodzeństwem pojawia się więź, może nie braterskiej miłości, ale pewnego rodzaju rodzinnej lojalności, która nie znika nawet, gdy w dorosłym życiu ich drogi rozejdą się całkowicie. Wraz z chorobą i śmiercią rodziców, trzeba będzie wypróbować siłę dawnych uczuć, sprawdzić której stronie życia chce się pozostać.
Autor:
Data: 05.07.2017 15:02
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

To coś więcej niż przypadkowy pocałunek… „Dziedzictwo” Ann Patchett

Ann Patchett w „Dziedzictwie” pokazuje, że pozornie błahe rzeczy mogą mieć poważne i długofalowe konsekwencje. Autorka śledzi losy dwóch rodzin przez pięćdziesiąt lat. Opowieść zaczyna od przypadkowego pocałunku, który przełoży się na realny „ciężar” życia dorosłych i dzieci. Patchett nadała ogromną moc, niemal symboliczną, niespodziewanemu pocałunkowi dwojga ludzi będących w formalnych związkach. Na jednej płaszczyźnie doprowadzi on do rozwodów i ponownych małżeństw. Na drugiej będzie czymś w rodzaju dziedzictwa po rodzicach, los dzieci w pokręcony sposób zostaje więc nim naznaczony. Autorka nie skupia się jednak na wewnętrznych dramatach, bardziej pokazuje aniżeli mówi, co krok ujawnia szokujące szczegóły z życia członków rodzin Keetingów i Cousinsów. Znajdziemy tu wiele celnych obserwacji dotyczących ludzi i życia. Głównym minusem jest „przezroczysty” język, który sprawia, że czytelnik może nie być usatysfakcjonowany.
Autor:
Data: 30.06.2017 11:40
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziedzictwo

Jeśli tak jak ja nie pamiętacie już jak to jest usiąść i w parę wieczorów przeczytać (połknąć wręcz) dobrą obyczajówkę, to jest to powieść dla Was. Dla mnie była strzalem w dziesiątkę - ja użyję jej jeszcze nie raz jako prezentu dla kobiet z mojej rodziny, a Wam polecam ją jako książkę-ideał na lato. W tej książce nie ma się do czego przyczepić - ciekawi bohaterowie, wciągająca fabuła - to jedna z tych książek, które chcecie przeczytać, ale nie chcecie, żeby się skończyły. Moje skojarzenia po lekturze to "Smażone Zielone Pomidory" i "Na Szpulce Niebieskiej Nici" - jeśli kochacie dobrą obyczajówkę, to książka dla Was ! Polecam !
Autor:
Data: 25.06.2017 13:26
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nic nie pozostaje bez śladu

Są historie, które wciągają od pierwszego zdania. Bo są wydarzenia, banalne z pozoru, jak pojawienie się Alberta Cousinsa z butelką dżinu na chrzcinach, które zmieniają życie wielu osób. Co by było gdyby…, ale ta książka, nie szuka tego typu odpowiedzi, ona pokazuje, co się stało, gdy… i jak wpłynęło to na życie dwóch rodzin. Gdy Bert posunął się o jeden pocałunek za dużo, gdy Cal dał swoje cztery tabletki małemu Albiemu, gdy Franny ściągnęła za barem buty… Świetnie opowiedziana historia dwóch rodzin, z retrospekcjami i antycypacją zdarzeń, wciąga i pozostawia pragnienie…, godna polecenia!
Autor:
Data: 19.06.2017 13:55
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziedzictwo

Wiele problemów związanych z dziedziczeniem cech wyjaśniają genetycy. Nie naukowo, ale uczuciowo Ann Patchett w swojej powieści „Dziedzictwo” opowiedziała o ludzkich problemach, wspomnieniach, marzeniach. W rodzinie ważniejsze są wzajemne relacje, pozytywne uczucia niż pochodzenie, światopogląd. Autorka udowodniła nam, że istnieją uczucia i wartości ponadczasowe. Trudniejsza droga daje więcej satysfakcji i podoba się Bogu, kiedy nie jest pokonywana samotnie.
Ann Patchett - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!