Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Bad Mommy
Tarryn Fisher
Cała oferta Wydawnictwa Rebis 40% taniej!

Bad Mommy

Nasza cena:
26,18 zł (zawiera rabat 25 %)
Bad Mommy - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 34,90 zł (oszczędzasz 8,72 zł)
Autor: 

Tarryn Fisher

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka
Liczba stron:320
Format:13.5 x 21.0 cm
Numer ISBN:9788365836083
Kod paskowy (EAN):9788365836083
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 2,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (24 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 4,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (24 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 7,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (24 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (24 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy (1 egz. na miejscu)
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w następny dzień roboczy (2 egz. na miejscu)
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w następny dzień roboczy (1 egz. na miejscu)
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy (1 egz. na miejscu)
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w następny dzień roboczy (4 egz. na miejscu)
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2017.10.24
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2017.10.24
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2017.10.24
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2017.10.24
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy (3 egz. na miejscu)
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2017.10.24
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy (9 egz. na miejscu)
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy (1 egz. na miejscu)
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy (4 egz. na miejscu)
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Bad Mommy – opis wydawcy

Jolene i Darius Avery są szczęśliwą parą, wspólnie wychowują kilkuletnią Mercy. Pewnego dnia do sąsiedniego domu wprowadza się tajemnicza Fig. Szybko zaskarbia sobie sympatię młodego małżeństwa i staje się nieodłączną przyjaciółką Jolene. Fig ma jednak pewien ukryty cel i zaczyna go realizować małymi, z początku niewidocznymi krokami. Z czasem jej zachowanie staje się coraz bardziej niepokojące – dom wypełnia identycznymi rzeczami jak u przyjaciółki, kupuje te same ubrania, a jej Instagram zawiera zdjęcia Dariusa. Czy prawdziwym obiektem jej zainteresowania jest mała Mercy, Jolene czy jej przystojny mąż? A może chciałaby mieć ich wszystkich? Tarryn Fischer nakreśliła niezwykle intrygujące portrety bohaterów. Na ile świat, który pokazują otoczeniu, jest prawdziwy, a na ile to perfekcyjnie wyreżyserowany spektakl?

FacebookTwitter
Bad Mommy - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.05.29
Recenzja
Opinie czytelników o „Bad Mommy”
Średnia ocena: 4,5 na bazie 19 ocen z 19 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Matusia, data: 17.10.2017 22:09, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Recenzja

Co byś zrobił, gdyby ktoś chciał ukraść ci życie? Gdyby twoja przyjaciółka najbardziej na świecie pragnęła twojego męża oraz córki? I co jeśli powoli stawałaby się kopią ciebie?

Życie Jolene było wręcz wzorcowe. Była w szczęśliwym małżeństwie i wychowywała malutką Mercy. Wszystko układało się tak jak powinno. Do czasu, kiedy, do domu obok, wprowadziła się pozornie sympatyczna Fig. Wtedy wszystko zaczęło się komplikować.

Myślę, że na początku należy zaznaczyć, iż ta książka raczej nie należy do tych lekkich, które czyta się w jeden wieczór. Pomimo tego, że "Bad mommy" nie jest grubą pozycją, to nie było mi przez nią łatwo przebrnąć. Już sama tematyka obracająca się wokół psychozy jest ciężka, a jeszcze trudniej jest, kiedy, dzięki narracji pierwszoosobowej, możemy wejść do głowy psychopaty oraz socjopaty.

Jednak ten mroczny klimat książki w żadnym wypadku nie jest ujmą dla powieści. Portret psychologiczny jaki autorka stworzyła w "Bad mommy" jednocześnie jest przerażający oraz godny podziwu.

Podczas czytania zastanawiałam się, skąd autorka ma taką wiedzę o chorobach psychicznych. Może miała doświadczenie z takimi ludźmi? Albo z nią samą jest coś nie tak? Wszystko wyjaśniło się, kiedy przeczytałam o niej notatkę na okładce. Studiowała psychologię, no tak, chyba mam zbyt bujną wyobraźnię. Lecz trzeba przyznać, że nie każdy psycholog jest w sanie napisać tak trzymającą w napięciu książkę, jaką stworzyła Tarryn Fisher.

Już od samego początku tej powieści czytałam ją ze świadomością, że prędzej, czy później dojdzie do tragedii i z każdą kolejną stroną upewniałam się w tym przeczuciu. Jednak koniec nie był, aż tak dramatyczny jak sobie wyobrażałam, ale może to i lepiej, dzięki temu był bardziej 'życiowy'.

Przez "Bad mommy" zaczęłam się zastanawiać nad tym, czy ludzie wokół mnie też nie ukrywają przypadkiem takich mrocznych sekretów, jak bohaterowie tej powieści. Jednak chyba pozostaje mi jedynie mieć nadzieję, że tak nie jest.

W książce Tarryn Fisher nikt nie jest tym za kogo się podaje. Wszyscy noszą maski, a najbardziej autentyczną osobą jest mała Mercy, chociaż nawet ją owiewa pewna tajemnica. Polecam tą powieść szczególnie osobom, które gustują w thrillerach psychologicznych i angażujących psychicznie powieściach.
Autor: maobmaze, data: 16.10.2017 08:42, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dobra książka

Muszę przyznać, że mam mieszane uczucia po przeczytaniu tej książki. Z jednej strony bardzo mi się podobała, a z drugiej brakowało mi napięcia i zwrotów akcji. Historię poznajemy z trzech perspektyw: Fig, Dariusa i Jolene. Zazwyczaj lubię w książkach narrację pierwszoosobową, dzięki niej jesteśmy w stanie dogłębnie poznać myśli bohaterów i poczuć to co oni. Bez wątpienia, narracja prowadzona przez Fig, była najciekawsza, dlatego ubolewam nad tym, że nie zostało tak do końca. Chociaż gdyby nie narracja Dariusa i Jolene, to nie poznalibyśmy kilku szokujących tajemnic.
Zaletą książki, są bardzo krótkie i ciekawie zatytułowane rozdziały. Niestety zabrakło mi zwrotów akcji i napięcia. Nie mniej jednak odnoszę wrażenie, że fabuła nadrobiła powyższe braki. Bez wątpienia podczas czytania tej książki nie było czasu na nudę. Ciekawość z rozdziału na rozdział jest podsycana i chce się jak najszybciej poznać zakończenie tej historii.
Zakończenie niestety mnie rozczarowało, spodziewałam się czegoś innego. Miałam wielką nadzieję, że zakończenie będzie emocjonujące i przede wszystkim zaskakujące. Okazało się jednak... zwyczajne. Brakowało mi efektu "wow".
Spotkałam się z wieloma skrajnymi opiniami na temat tej książki. Jest to bardzo specyficzna historia i uważam, że każdy powinien wyrobić swoje zdanie na jej temat.
Autor: Czytanie Naszym Życiem, data: 01.10.2017 13:33, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Recenzja

Sięgając po "Bad Mommy. Zła mama" spodziewałam się mrożącego krew w żyłach thrillera, którego akcja będzie pędzić na łeb na szyję. Jednak dostałam coś innego, oryginalnego i przyciągającego uwagę. Zapraszam Was dziś na parę słów o najnowszej książce Tarryn Fisher.
Jolene i Darius tworzą trwały, na pozór szczęśliwy związek. Ale pozory mylą... Sielankowe życie tego małżeństwa kończy się z chwilą, w której poznają Fig. Choć opis książki wskazuje na to, że mowa będzie głównie o Fig i o jej obsesjach, to jednak nie znaczy, że autorka ograniczyła się do tego jednego wątku. Fabuła jest podzielona na trzy części. Każda z nich wprowadza nową narrację, a więc mamy trzy różne opowiedziane kolejno przez: Fig, Dariusa i Jolene. Taki zabieg okazał się bardzo dobrym pomysłem, ponieważ dzięki niemu autorka udowadnia, że pozory naprawdę mylą... Fig wcale nie jest ideałem kobiety, Jolene okazuje się być o wiele inteligentniejsza niż na początku nam się wydawało, a Dariusa z pewnością nie można nazwać kochającym mężem i ojcem. W całej tej historii Fig wcale nie odgrywa aż tak istotnej roli. Podoba mi się to, że "Bad Mommy" porusza o wiele więcej tematów niż wydawałoby się po przeczytaniu opisu. Znajdziecie tutaj takie motywy jak uczciwość, miłość, zakłamanie czy obsesja.

Słyszałam sporo negatywnych opinii o tej książce i chyba wiem z czego to wynika. Ludzie spodziewają się prawdziwego thrillera, którego akcja będzie trzymała czytelnika w napięciu. Jeżeli oczekujecie właśnie tego, to "Bad Mommy" będzie złym wyborem. Tarryn Fisher powoli rozwija fabułę, nie spieszy się i nie próbuje wystraszyć czytelnika. Ta książka skupia się przede wszystkim na psychice człowieka, a przedstawiona w niej historia jest bardzo subtelnie przedstawiona. Nie ma tu morderstw, porwań czy samobójstw. "Bad Mommy" ulokowałabym pomiędzy bardzo dobrą obyczajówką ocierającą się z lekka o kryminał a thrillerem psychologicznym, który wywołuje gęsią skórkę. Tarryn Fisher zaskoczyła mnie przede wszystkim tematyką, w jakiej się porusza oraz zakończeniem książki. I szczerze przyznam, że zakończenie troszkę mnie przeraziło.

Czy polecam "Bad Mommy"? Owszem, ale nie róbcie sobie nadziei na coś oszałamiającego. Jest to po prostu dobra książka z mądrym przesłaniem, drugim dnem i ciekawą konstrukcją.
Autor: Book Lover, data: 21.09.2017 22:34, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zła mama?

Bohaterką książki jest Fig, kobieta szalona, nieprzewidywalna, z osobowością paranoiczną, która o swoim szaleństwie jest świadoma i chodzi do psychoterapeutki. Wizyty te mają raczej charakter rozmowy niż samej terapii, gdyż Fig nie chce się leczyć. Wie, że jest chora ale uważa tą chorobę za coś normalnego. Bohaterka od zawsze chciała być czymś lub kimś innym. Jest też bardzo dobrym obserwatorem, gdyż zwraca uwagę na rzeczy, które innym ludziom umykają. Poznajemy ją, gdy zapragnęła być Jolene. Podłożem tej "decyzji" jest chęć posiadania dziecka, gdyż w przeszłości Fig poroniła i nie może tego zrozumieć oraz się z tym pogodzić. Również od zawsze chciała być chciana, lubiana i szanowana - czyli taka, jaka jest Jolene. Fig podjęła decyzję, że jest w stanie zająć miejsce Jolene, tytułowej "złej mamy", po tym jak zobaczyła małą Mercy na placu zabaw i ubzdurała sobie, że jest to jej utracona córka.

Z drugiej strony mamy z pozoru idealną rodzinę - Jolene, Mercy i Dariusa, którzy mają wszystko - cudowne dziecko, piękny dom, miłość rodzinną, swoją bezpieczną przystań. Jolene jest uznaną pisarką, która chce chronić swoją prywatność i publikuje książki pod pseudonimem, piękną kobietą i ludzie zazdroszczą jej życia. Ma ona swoją historię z przeszłości oraz smutki i żale, lecz poznajemy ją w chwili, gdy już ma wszystko poukładane, ma zaufanych przyjaciół i wyznaje swoje własne wartości. Jolene ma dobre serce i chce pomóc nowej sąsiadce, która ma ponoć raka i myśli samobójcze. Zaprasza ją na herbatki i obiady, spotkania z przyjaciółmi. Z początku jej mąż Darius nie jest tym zachwycony, gdyż jako psycholog wyczuwa, że z Fig jest coś nie tak. Próbuje przekonać żonę, że zachowanie Fig- kupowanie tych samych ciuchów i rzeczy do domu, chodzenie do tych samych lekarzy i fryzjera, zachowywanie się tak jak ona - nie jest normalne. Darius to z pozoru facet idealny. Jest idealnym ojcem dla nieswojego dziecka, kochającym do szaleństwa żonę i ciągle patrzącym na nią z pożądaniem. Nietrudno wyobrazić sobie, że Fig też chciałaby mieć swojego Dariusa, lecz ona sama chce mieć właśnie Dariusa Jolene. Lecz tu też pozory mylą. Darius jest socjopatą, chamem i jest uzależniony od seksu na tyle, że regularnie zdradza żonę ze swoimi pacjentkami.

Książka jest inna, niż te które do tej pory czytałam. Jest pełna ludzi z silnymi charakterami, a z drugiej strony z jakimiś zaburzeniami psychicznymi, którzy dobrze wiedzą o swoich problemach i nic z nimi nie robią, bo po prostu nie chcą. Również jest niezwykle emocjonalna, ciężka i niepokojąca. To niezwykle przemyślany thriller psychologiczny, gdzie wydarzenia poznajemy z trzech punktów widzenia - Fig, Dariusa i Jolene. Motywy stalkingu i chorób psychicznych dominują w tej historii i są przedstawione w bardzo ciekawy sposób, tak, żeby czytelnik mógł je łatwo zrozumieć i w pewien sposób utożsamił się z bohaterami.
Zakończenie z jednej strony jest zaskakujące, gdyż sądziłam, że Fig posunie się do gorszych rzeczy, lecz i tak nadal jest wstrząsające.

Książkę polecam osobom, które lubią czytać właśnie ten rodzaj książek, jak również tym, którzy chcą zacząć przygodę z thrillerami psychologicznymi. Bądźcie przygotowani na bohaterkę jak z horroru, której szaleństwo wykracza daleko poza społecznie akceptowalne zachowania. Nic w tej książce nie jest proste, ale dzięki temu po przeczytaniu długo nie będziecie mogli o niej zapomnieć.
Autor: zaczytanaolaa, data: 17.09.2017 11:26, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bardzo ciekawa pozycja!!

"Jak daleko się posuniesz, aby zawładnąć czyimś życiem?"
Bohaterami książki jest Jolene, Darius i Marcy Avery oraz ich nowa sąsiadka Fig, która ma obsesje na punkcie Jolene, kupuje takie same rzeczy jak ona, farbuje włosy na ten sam kolor.
Tylko czy na pewno chodzi tylko o Jolene? Aby poznać odpowiedź na to pytanie musicie przeczytać tą historie!!
Ja postanowiłam przeczytać tą książkę, zachęcona przez innych czytelników i ich recenzje.
Zdecydowanym plusem tej książki jest to, że czyta się ją bardzo szybko i łatwo.
Bardzo podoba mi się to, że historia ta jest napisana z perspektyw trzech osób. Z każdej możemy dowiedzieć się czegoś nowego.
Książkę czytałam z zainteresowaniem, mimo że spodziewałam się czegoś więcej to polecam ją bo naprawdę warto poznać tą historie i postawić się na miejscu bohaterów.
Moja ocena to 7/10.
Autor: Gosia, data: 16.09.2017 20:49, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bad mommy

„Ludzie, którzy zwracają uwagę na szczegóły, nie są dupkami – tacy ludzie naprawdę cię widzą. Takie coś wymaga pewnego wysiłku, żeby spojrzeć poza siebie i dostrzec innych. W dzisiejszych czasach rzadko się to zdarza.”
W Seattle mieszka szczęśliwe małżeństwo (Jolene i Darius) z kilkuletnią córeczką Mercy. Wydają się idealną rodziną, przecież mają wszystko. Pewnego dnia do domu obok przeprowadza się Fig, kobieta pragnąca prawdziwej miłości i dziecka, ale nie wszystko układa się tak jakby chciała. Fig mając za płotem tak idealne małżeństwo pragnie tego samego. Zaprzyjaźnia się z rodziną. Przyjaźń przekształca się w obsesję. Fig staje się sobowtórem Jolene, te same włosy, ubrania, meble i wyposażenie domu. Przesiaduje cały czas w domu sąsiadów, a Mercy staje się jej córką.
Książka składa się z trzech części. Kolejne części historii są opowiadane z punktu widzenia męża, żony i sąsiadki. „Bad mommy.” opowiada ciekawą historię, oprócz tego dowiadujemy się że idealne małżeństwo, idealni ludzie nie istnieją. W ich życiu też pojawiają się problemy.
Książkę pochłonęłam w ciągu jednego dnia. Podobała mi się bardzo , ale liczyłam na coś innego wiedząc, że to thriller psychologiczny. Moim zdaniem ta książka to nie thriller, ale nie oznacza to, że lektura staje się przez to mniej ciekawa. Jest to moje kolejne spotkanie z autorką, niebanalny pomysł, a ostatnie zdanie powoduje mętlik w głowie. Polecam.
Autor: Kulturalnie z Anią, data: 13.09.2017 00:46, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Bad Mommy" - zaskoczenie tego roku !

"Bad mommy" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Tarryn Fisher.Byłam zaskoczona,gdy od pierwszych stron historia dosłownie mnie porwała.Nie zdążyłam wygodnie rozsiąść się w fotelu,a książka już się skończyła !
Poznajcie Jolene oraz Dariusa Avery.Małżeństwo,które prowadzi spokojne życie wraz z ich małą córeczką Mercy.Pewnego dnia do domu obok wprowadza się Fig,która próbuje zaprzyjaźnić się z Jolene - tytułową "Złą mamą".Nie szuka ona jednak przyjaciółki,lecz od samego początku stara się w sposób niewzbudzający podejrzeń namieszać w życiu całej rodziny swojej nowej sąsiadki.Nie kończy się jednak na obserwowaniu każdego ruchu Jolene,naśladowaniu jej zachowania,kupowaniu takich samych mebli czy dodawaniu identycznych zdjęć na Instagramie. Fig uważa Jolene za niegodną tego, co posiada. Z czasem próbuje zdobyć jej męża,a także zbliżyć się do ich córeczki, którą uważa za swoją własną.Do perfekcji opanowała manipulowanie ludźmi poprzez małe,często nic nieznaczące sytuacje,do których dąży.Cieszę się,że został tutaj pokazany w naturalny sposób motyw mediów społecznościowych,który prowadzi do dosyć dużego plot twistu.Cała opowieść prowadzona jest w narracji 1-osobowej,a dodatkowo mamy ukazaną historię z perspektywy trzech osób.Na szczęście ani przez moment nie odniosłam wrażenia,że czytam dany fragment kolejny raz tylko pokazany z trochę innej strony.Każda osoba w doskonały sposób dokłada kolejną cegiełkę do tej historii,a przy tym mamy możliwość podglądania życia naszych bohaterów.Autorce udało się w niesamowity sposób połączyć wszystkie wątki w jedną spójną całość.Największym plusem jest tutaj w ciekawy sposób przedstawiona ludzka psychika.Czytając tę książkę czułam niepokój i cały czas zastanawiałam się nad tym w jaki sposób ta tykająca bomba prędzej czy później wybuchnie.Co tak naprawdę kieruje zachowaniem Fig? Próbuje zwrócić na siebie uwagę,a może nie jest do końca świadoma swoich czynów ? Czy rodzina,którą stalkuje jest taka idealna i bez skazy jak na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać ? Czy ktoś zauważy to obsesyjne zachowanie nowej sąsiadki ? Może nikt nie chce tego zauważyć,bo każdy skrywa pewne tajemnice,które nie mogą ujrzeć światła dziennego? Serdecznie zachęcam wszystkich fanów thrillerów psychologicznych do sięgnięcia po "Bad mommy".Oryginalny pomysł na fabułę,wielowymiarowi bohaterowie oraz niezapomniane emocje są tutaj gwarantowane.
Autor: Marlena, data: 10.09.2017 17:35, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dobre, ale czegoś brakowało.

To było moje pierwsze spotkanie z Tarryn Fisher i jej twórczością. I już na początku, chcę wam powiedzieć, że troszkę się zawiodłam. Fajna historia, ciekawie opisana, jednak thrillerem psychologicznym bym jej nie nazwała. No dobrze, może odrobinkę nim jest. Od razu oświadczam, że nie mam na myśli tego, że książka jest zła, bo nie jest. Uważam jedynie, że czegoś w niej brakowało. Dreszczy, ogromnego poczucia niepokoju, może odrobiny strachu, ściśniętego gardła i dziwnego uczucia w sercu. To wszystko w niej było, ale za mało. Co prawda, nie sięgnęłam po tę książkę, by się bać, tylko po to, by po ciekawym opisie, dowiedzieć się jak to wszystko się zakończy. Książka podzielona jest na trzy części "Psychopatka", "Socjopata" i "Pisarka". Z każdą kolejną częścią odkrywamy tajemnice trzech głównych postaci. Gdy zaczęłam czytać, nawet nie spodziewałam się, kim są bohaterowie. Nawet mimo tego, że nazwa każdej z części już od początku nas uświadamia. Jednak patrząc na np. Dariusa, nie mogłam uwierzyć, że za maską dobrego męża, pokazaną w pierwszej części, kryje się osoba, która nie odczuwa poczucia winy, nie ma wyrzutów sumienia i niczego się nie wstydzić. Mężczyzna wydawał się być normalny, niczym się nie wyróżniał, wydawało się, że ma dobre serce, kocha swoją żonę i nigdy by jej nie skrzywdził. A potem dotarłam do części pisanej z jego perspektywy i dosłownie zdębiałam. Wcześniej nie miałam wobec niego nawet cienia wątpliwości, a tu proszę, któż się skrył za maską. Co do Fig, czyli psychopatki, to nie zrobiła na mnie aż takiego wrażenia. Wydawała mi się lekko mdła i irytowała mnie swoim zachowaniem. Ale w sumie, nic dziwnego. Historia, którą napisała Tarryn Fisher jest naprawdę niepokojąca. Co prawda, zaczęło się niewinnie, o ile zachowanie Fig można tak nazwać. Chodzi mi o to, że czytając pierwsze rozdziały opisane z jej perspektywy, nie wyczuwałam szaleństwa aż tak bardzo. Jej myśli zostały przedstawione w taki sposób, że mimo iż doskonale wiedziałam co kryje się pod maską, to do pewnego momentu nie sprawiało to, że czułam dreszcz na ciele. Mimo tego, że postać głównej psychopatki delikatnie mnie zawiodła, to muszę przyznać, że z autorka doskonale wgłębiła się w portrety psychologiczne bohaterów. Na początku każdy z nich wydaje się nam być normalny w swoim szaleństwie. Fig cierpi po utracie dziecka, a Darius, Jolene i ich córeczka Mercy, tworzą prawie idealną rodzinę. Obserwujemy ich życie i czekamy aż coś się zmieni, powoli w tym pięknym obrazie pojawia się rysa i odkrywamy, że nie tylko Fig jest szalona. Odkrywamy jak bardzo zepsuci są bohaterowie, zaczynamy czuć smród zgnilizny, powoli wypełnia ona nasze płuca. Mrużymy oczy nie chcą patrzeć jak bardzo chorzy oni są. Autorka skupiła się tylko na tych trzech postaciach i niestety, zepchnęła na bok jedną poboczną postać, która sądzę, że powinna być jedną z głównych postaci, bo mogła, a raczej mógł wnieść wiele do historii. Jednak nie mam jej tego za złe. Bardzo mi się to podobało i dzięki temu czytałam z zapartym tchem, mimo wspomnianych wcześniej braków. Nie potrafię zebrać myśli po tej książce, chociaż bardzo się staram. Czuję się jakby latały mi po całym umyśle, obijały się o jego ściany i choć próbuję je złapać, to nie chcą mi na to pozwolić. A to dlatego, że tematyka "Złej mamy" i sam jej gatunek, dokładnie to miał na celu. Zdezorientować, zaciekawić, zaniepokoić, wytrącić z równowagi i podstawić nogę, gdy myślimy że rozgryźliśmy bohaterów, czy zawarte w niej przesłanie. Nic bardziej mylnego. Ciężko mi dobrać słowa, w szczególności po zakończeniu, które dosłownie wbiło mnie w fotel. Nie chodzi o akcje jaka tam się działa, a o ostatnie zdanie, które przyprawiło mnie o dreszcze, jakby nagle wybudziła się w środku nocy z koszmaru i patrząc na ścianę ujrzała na niej cień postaci. Mrugam, postać znika. Jedno zdanie, które jest idealnym zwieńczeniem powieści, doskonałe w swojej prostocie, zapadające w pamięć i które na kilka sekund sprawiło, że moje serce się zatrzymało a oddech zwolnił. Niby nic takiego, ale jednak, gdy nie ono, to "Zła mama" straciłaby trochę swojego klimatu. Uwierzcie mi, choć wydaje się to nieprawdopodobne, jedno zdanie może uratować książkę, nadać jej jeszcze większej głębi, sprawić że zostanie ona w głowie i sercu czytelnika na dłużej niż kilka godzin. "Złą mamę" czyta się szybko. Tarryn ma genialny styl pisania, od którego naprawdę trudno jest się oderwać. Ja sama przeczytałam tę książkę, ledwo w jeden dzień, prawie nie oddychając. Czekałam na jakiś zwrot akcji, który dosłownie wciśnie mnie w fotel, wyciśnie powietrze z płuc, jednak autorka rozwiązała to inaczej. Ale o tym musicie przekonać się sami, sięgając po książkę. Ma w sobie coś takiego, co nie pozwala się od niego oderwać. Naprawdę bardzo mi się podobało i czytałam z ogromną przyjemnością, mimo że cały czas miałam wrażenie że czegoś mi tutaj brakuje. Raczej nie wrócę już do tej książki ale chętnie sięgnę po kolejne dzieła twórczości Tarryn Fisher.
Autor: MartaZaczytana, data: 18.08.2017 05:00, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Porywająca

Na początku tego roku zachwyciłam się „Margo” Tarryn Fisher. Powieści psychologiczne to gatunek, który w mojej ocenie tej autorce wychodzi zdecydowanie lepiej niż romanse. Fisher potrafi wejść w skrzywiony ludzki umysł i zadziwiająco dobrze przelać jego szaleństwo na papier. Z tego względu po prostu musiałam sprawić sobie kolejną z jej powieści wpisujących się w ten gatunek. Po raz kolejny jestem pod wrażeniem jej talentu.

Jolene i Darius są młodym, szczęśliwym małżeństwem wychowującym kilkuletnią córeczkę, Mercy. Pewnego dnia do sąsiedniego domu wprowadza się Fig. Kobieta szybko zyskuje sympatię małżeństwa i staje się przyjaciółką Jolene.
Z czasem jej zachowanie zaczyna się robić niepokojące. Fig spędza dużo czasu w domu sąsiadów, kupuje takie same rzeczy, jakie znajdują się w domu Jolene, zaczyna ubierać się podobnie jak ona, kopiuje jej zdjęcia na Instagramie. Zachowuje się tak, jakby powoli zamierzała przejąć życie sąsiadki.
Fig ma w tym swój cel. Wierzy w to, że jej nienarodzone dziecko odrodziło się w ciele małej Mercy. W jej ocenie Jolene nie zasługuje na nią. Zrobi wszystko, by uratować małą przed Złą matką.

„Bad mommy” podzielona jest na trzy części. Pierwsza z nich napisana jest z perspektywy Fig, druga z punktu widzenia Dariusa, trzecia natomiast w pełni należy do Jolene. Dzięki temu otrzymujemy szerokie spojrzenie na całą opowieść.

Tarryn Fisher ma niebywałą wręcz zdolność do wnikania w umysł psychopaty. To zadziwiające, z jaką łatwością potrafi tak wiarygodnie przedstawić pokrętną logikę Fig. Obsesja bohaterki od początku budziła moje obrzydzenie. W głowie nie mieściło mi się jej niedorzeczne przekonanie, że dusza jej nienarodzonego dziecka przyszła na świat w ciele dziecka innej kobiety. Z czasem jednak, im dłużej przyglądałam się temu, jak Fig wkrada się w łaski Jolene i Dariusa, osacza ich, jak zaczyna upodabniać się do Jo, tym coraz bardziej byłam ciekawa tego, czy uda jej się dopiąć swego i rozbić idealny, jak się zdawało, związek sąsiadów. Zastanawiałam się także nad tym, do czego jeszcze będzie zdolna się posunąć, by osiągnąć swój cel. Z jednej strony wiedziałam, że to, co robi bohaterka, jest chore, ale z drugiej strony nie mogłam zaprzeczyć, że fascynuje mnie to, jak pracuje jej pokręcony umysł – jak racjonalizuje sobie podejmowane decyzje, jak tłumaczy sobie sens jej działań.

Czytając część poświęconą Fig, byłam przekonana o tym, że jest ona jedyną postacią, z którą coś nie gra. Z jej perspektywy małżeństwo Jolene i Dariusa wyglądało na idealne do bólu. Z czasem jednak okazało się, że idealny, rodzinny obrazek ma rysy, a każde z trojga bohaterów ma coś za uszami. Fisher stworzyła złożone postacie, a odkrywanie ich tajemnic wciągnęło mnie bez reszty. Napięcie powoli rosło, a ja nie mogłam oderwać się od książki. Przewracając kolejne sceny, poznawałam brudne sekrety bohaterów i zadawałam sobie pytanie, do czego doprowadzą ich działania i jaki to wszystko będzie miało finał. W mojej głowie pojawiło się wiele scenariuszy tego, jak ta historia mogłaby się zakończyć, ale na ten, który zaserwowała autorka, w życiu bym nie wpadła. Tarryn Fisher zrzuciła na mnie prawdziwą bombę. Jeszcze jakiś czas po odłożeniu książki siedziałam oniemiała. Po jej przeczytaniu jeszcze bardziej cenię jej autorkę jako pisarkę.

„Bad mommy” to naprawdę dobra powieść psychologiczna. To obraz mrocznej obsesji, szaleństwa, które powoli ogarnia człowieka i pcha do pokręconych czynów. Tarryn Fisher ma talent do pisania powieści, które jednocześnie potrafią w pewnym stopniu przerażać tym, do czego zdolna jest doprowadzić psychika chorej osoby, i fascynują złożonością ludzkiego umysłu. Po raz kolejny autorka zrobiła na mnie spore wrażenie i teraz nie mam już wątpliwości, że sięgnę po każdą jej powieść, która będzie wpisywała się w ten nurt.
„Bad mommy” porywa, szokuje, fascynuje, zaskakuje, przeraża. Zdecydowanie polecam!
Autor: Asia, data: 14.08.2017 18:54, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Mogę być lepszą Tobą!"

"(...) lepiej nam jest bez ludzi, którzy ciągną nas w dół i nie dają wsparcia".

Tarryn Fisher należy do grupy moich ulubionych pisarek; zaraz obok Cecelii Ahern, Colleen Hoover czy J. K. Rowling. I pomimo, iż każda z nich pisze zupełnie inaczej, mając swój odrębny, charakterystyczny styl, łączy je jedno: bezceremonialne trafienie w sam emocjonalny środek Czytelnika. Tarryn ma to do siebie, że powoli buduje napięcie, doprowadzając w pewnej chwili do wybuchowego finału; nie jest przewidywalna czy prostolinijna, krok po kroku buduje ścieżkę do wytyczonego celu, przyciągając swojego rodzaju magnetyzmem - nie sposób przejść obojętnie obok żadnej z jej powieści. Dlatego, gdy zobaczyłam, że pani Fisher ukazała się w gatunku, który z reguły jest wyzwaniem - thrillerze - nie wahałam się ani chwili. Wiedziałam, że to może być coś dobrego; coś zasługującego na uwagę, coś, od czego się nie oderwę. Udało się.

Takich ludzi, jak Jolene Avery jest wiele. Ładna, zadbana, pozornie szczęśliwa; mająca przystojnego męża Dariusa, śliczną córeczkę Mercy Moon, dobrą freelancerską pracę, wyszykowany dom i uwielbienie znajomych. Każdy z tych aspektów znajduje swoje ujście na portalach społecznościowych w postaci zdjęć czy opisów. Idealne życie w każdym calu, które można śledzić na bieżąco, i wcale nie trzeba zaglądać do okien pięknej Jolene - wystarczy wejść na jej profil na Facebook'u czy Instagramie, by wiedzieć, co właśnie zjadła, lub jakiego koloru wino podała do kolacji. Fig Coxbury, która wprowadza się do domu obok, postanawia pójść krok dalej i jednak zaglądnąć do perfekcyjnego domu perfekcyjnej Jolene. Po co? By lepiej poznać Jolene. By zaskarbić sobie to, do czego tylko Jolene ma dostęp. By się NIĄ stać.

Powieść podzielona jest na trzy części; w każdej narratorem jest jedna z głównych postaci: Fig, Jolene i Darius - jej mąż. Dzięki temu zabiegowi Czytelnik może głębiej wejść w głowy każdego z bohaterów, poznać lepiej pobudki ich działań, motywów postępowania, przyglądnąć się podejmowanym przez nich decyzjom i ich niewątpliwym konsekwencjom. Każdy rozdział odkrywa odpowiedzi na piętrzące się zagadki, rodząc nowe pytania, które nie pozwalają oderwać się od lektury chociaż na moment. I mimo, iż w całej owej historii nie ma szokującego finału, to sama opowieść sieje swojego rodzaju grozę; od tej pory zaręczam, że zaczniesz się zastanawiać, czy aby na pewno każdy element Twojego życia jest godny pokazania całemu światu.

Jolene i Darius to na swój sposób udane małżeństwo (pozory mylą!); znajomi uważają tę parę za dobrze dobraną, zapatrzoną w swoją córeczkę. Sielanka trwa. Do czasu, gdy poznają Fig, swoją nową sąsiadkę. Rozpoczyna się zatrważająca gra pozorów; każdy ma swoją wersję wydarzeń i swoje zdanie na każdy temat. Intryga goni intrygę, tajemnica tajemnicę, skrzętnie chowane w czeluściach pamięci sekrety z ogromną mocą wychodzą na jaw, a pozornie przypadkowe upodabnianie się Fig do Jolene zaczyna przybierać na sile. Zaczyna się jak zwykle - bardzo niewinnie. Dzika fascynacja życiem drugiej osoby, odwieczna zazdrość o cudze szczęście, śledzenie każdego kroku, przejmowanie tożsamości - robi się inaczej: niebezpieczniej i mroczniej. Tarryn Fisher ma smykałkę do rewelacyjnego konstruowania postaci; ich psychologiczny charakter jest wprost niebywały. Każdy z bohaterów jest wyraźny, otoczony swojego rodzaju aurą, Czytelnik może mu kibicować, potępiać, obserwować zmiany, jakie w nim zachodzą, oceniać każdy jego krok, budować przewidywania co do finału powieści. I Fig, i Jolene, i Darius to osoby mocno zarysowane, czarne lub białe, bez żadnych odcieni szarości, może nie do końca przejrzyste w danym momencie, jednak z tą dziwną aurą, którą tak się uwielbia w tego typu powieściach. Wydawać się może, że pewne sytuacje należeć mogą do tych przewidywalnych... Nic bardziej mylnego. Autorka nie należy do grona ludzi, których postępowanie, czy daną decyzję można przewidzieć, w żadnym wypadku. Tu zaskoczenie goni zaskoczenie, kolejne karty powoli odkrywane - budują napięcie, a niepewność tego, co wydarzy się na kolejnej stronie zwiększa apetyt na więcej.

Na uwagę zasługuje fakt, iż Tarryn bezbłędnie opisuje zjawiska manipulacji, obsesji czy postaci socjopaty. Krętactwa, kłamstwa, fałszywe (lub nie) oskarżenia, negatywne emocje zwiększające się z każdą chwilą, fałsz, dwulicowość, hipokryzja... Widok pięknej bańki mydlanej, która atrakcyjna jest tylko na zewnątrz, gdyż w środku kryje niezbyt przychylne wnętrze. Dobry thriller psychologiczny, obok którego nie sposób przejść obojętnie. Chcesz się dowiedzieć, jaka naprawdę jest Bad Mommy i jak bardzo można skraść komuś tożsamość? Sięgnij po tę powieść! ;)

www.ksiazkolubna.pl
Autor: antonia0@op.pl, data: 20.07.2017 14:03, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

szalona

Dziwna historia. Szaleńcza historia. Fig jest zwyczajną kobietą. Na pozór. Mieszka w Seattle, ma dom, męża, do szczęścia potrzebuje tylko dziecka. Znalazła je. Maleńką Mercy. Jest taka rozkoszna. Te dołeczki, ten uśmiech. Fig chciałaby ją zabrać do siebie, przytulić, pocałować. Jest tylko jeden maluteńki problem. To dziecko nie należy do niej. Matką Mercy jest Jolene. Więc co robi Fig? Zaprzyjaźnia się z sąsiadką. Często gości w jej domu. Je z tego samego talerza. Pije tę samą kawę. Usypia Mercy. Fig powoli zamienia swój dom na podobieństwo domu Jolene. Ma tę samą zasłonkę do prysznica. Te same kwiatki. I już nie wiem, kto jest bardziej szalony – Fig, która nie mając swojego życia przybiera cudze, Jolene, która widzi to i nie reaguje, czy mąż Jolene, Darius, który jest psychopatą, ups, to znaczy psychologiem. Trzy życia, trzy historie, trzy punkty widzenia. Kto tu jest bardziej popiep….y? Kto przerwie ten błędny łańcuch psychozy, szaleństwa, obłędu? Ja przeczytałam tę powieść w dwa dni. A końcówka mnie rozłożyła. Bo coraz częściej zdarzają się takie przypadki. Że ktoś chce nam ukraść życie. Czy to wina moich czasów czy tylko więcej się o tym mówi bo żyjemy w globalnej wiosce? Fig to robi specjalnie czy to tylko taka jej własna depresja poporodowa? I czy ja przypadkiem nie jestem… Fig? Absolutnie polecam „Bad mommy” Tarryn Fisher
Autor: kasiaxczyta, data: 11.07.2017 17:09, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kasiaczyta o Bad Mommy

Na wstępie, warto od razu zaznaczyć, że to książka, która nie trafi w gusta każdego, ale bądźmy szczerzy - jest cholernie dobra! Dawno nie czytałam już tak psychicznej książki (mogę tak powiedzieć o książce? Że jest psychiczna? Chyba tak, prawda?). Jednak zacznijmy od początku.

Przyznaje - nie czytałam jak dotąd nic tej autorki i bardzo tego żałuję ! "Bad Mommy" powiewa chłodem i grozą już przy pierwszym zdaniu i daje zapowiedź, że można się po niej spodziewać czegoś naprawdę mocnego. Każda kolejna strona tylko nas w tym utwierdza.

Książka jest napisana z perspektywy trzech osób. Pierwszą z nich jest Fig. Fig jest psychopatką. Roztrzęsiona emocjonalnie kobieta, która nie potrafi poradzić sobie ze stratą dziecka i z rozsypującym się na kawałki małżeństwem. Poznajemy ją, gdy śledzi (znów) złą mamę i jej córkę. Wyobraża sobie, że mała dziewczynka, którą widzi u boku matki jest w jakiś sposób z nią powiązana. Wydaje jej się, że to ona powinna być u boki małej, nie zła mama - przecież ona wszystko robi źle i nie zasługuje na rodzinę. Jej obsesja rozrasta się w piorunującym tempie. Dochodzi do tego, że Fig kupuje dom, który dzieli jedynie płot od domu Averych. Ba! Jakby tego było mało - w płocie znajduje się furtka, która umożliwia szybkie i nierzucające się nikomu w oczy bezpieczne przejście z jednego domu do drugiego. Fig powoli rozgaszcza się w życiu Jolene, Dariusa i Mercy.
Dlaczego? Ponieważ chce wszystkiego co ma Jolene. Jej wyglądu, jej domu, jej dziecka, jej męża, jej życia. Ma obsesję na punkcie rywalizacji z Jolene, która wygrywa nawet zbytnio się nie starając, bo jak można rywalizować, skoro nawet się o tym nie wie ? To, że Jolene jest dobra we wszystkim dodatkowo złości Fig.
Jolene nie widzi, albo nie chce widzieć co dzieje się wokół niej. Jest otwarta, miła i dobra w stosunku do nowej sąsiadki. Kurcze! Ona nawet stara się jej pomóc! Fig chce przejąć jej życie, a Jolene martwi się o nią za każdym razem, kiedy widzi zdjęcie pociągu. Widzi, że jej nowa przyjaciółka walczy z demonami i próbuje jej pomóc. Tylko czy warto? Czy całe życie Jolene jest tak idealne, jak wydaje się to Fig? Czy Jolene jest tą złą, która nie zasługuje na szczęście?

Kolejna część jest opowiedziana przez Dariusa - tuuuu dopiero się dzieje ! Taki ułożony, dobry i uczynny psychoterapeuta. Przykładny mąż i ojciec. Cóż - pozory mogą mylić. Chyba ciągle nie mogę dojść do siebie jak bardzo można nie znać drugiej osoby, będąc w związku, dzieląc ze sobą dom i łóżko. Co ukrywa Darius? Jak dużo ma za uszami? Czy ujdzie mu to wszystko płazem?

Trzecia, chyba najbardziej zaskakująca część opisana jest z perspektywy Jolene. Jolene jest nie tylko dobrą matką i żoną, która oddaje się obowiązkom domowym. Jest także pisarką tworzącą pod pseudonimem. Mało tego, jest też niesamowicie dobrą aktorką, która wspaniale gra każdego dnia. Jak dużo wie? Jak wielu rzeczy jeszcze się dowie? Jak skończy się cała historia i czy w ogóle się skończy?
Autor: Maadziuulekx3, data: 05.07.2017 15:14, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bardzo dobra

Zawsze pragnęłam posiadać dar. Dar czytania w myślach. Móc zajrzeć w podświadomość interesującej mnie postaci. Poznać, co tak naprawdę siedzi w jej głowie. Czy tą twarz, którą ujawnia przed wszystkimi jest prawdziwa czy skryta głęboko za sztuczną powłoką. Usłyszeć o czym marzy, czego się boi, czego tak naprawdę pragnie. Niestety takie sytuacje w rzeczywistości się nie zdarzają. Pozostaje mi tylko świat wykreowany przez autora i moc mojej wyobraźni. Dzięki temu mogę zajrzeć do podświadomości psychopaty, mordercy, zwykłego człowieka, który przedstawia mi swoje życie, myśli, emocje, przyzwyczajenia. A to jest niezwykle emocjonujące!

Po zobaczeniu zapowiedzi o najnowszej książce pt.: Bad Mommy''autorstwa Tarryn Fisher zapragnęłam ją zdobyć i przeczytać. Jej wcześniejsza lektura z tego samego gatunku bardzo mi się podobała, więc chciałam się przekonać czy i ta przypadnie mi do gustu, czy spełni moje wymagania czytelnicze.

Jolene i Darius Avery to kochające i szczęśliwe małżeństwo. Razem wychowują małą Mercy. Na zewnątrz to prości, mili ludzie, a jacy są naprawdę? Pewnego dnia do sąsiedniego domu wprowadza się tajemnicza Fig, która stopniowo zaskarbia sobie sympatię małżonków, a z czasem staje się najlepszą przyjaciółką Jolene. Fig z każdym dniem odkrywa swoje prawdziwe ja. Dlaczego upatrzyła sobie akurat te małżeństwo? I o co chodzi z tą złą mamą?

Przed przystąpieniem do napisania recenzji na temat książki potrzebowałam kilku dni na zebranie myśli w jedną logiczną całość. Nie powiem, powieść mocno wytrąciła mnie z równowagi. Pochłaniając kolejne rozdziały chaos w mojej głowie stawał się coraz większy i niebezpieczny. Historia przedstawiona w tej opowieści była dla mnie chora, przerażająca, a do tego bardzo prawdziwa. Jedak nie potrafiłam przestać czytać. Lektura usidliła mnie w swojej mocy. Owinęła się wokół mocno nie pozwalając wydostać się z rozgrywającej się historii. Pomimo szalejących emocji musiałam poznać zakończenie powieści.

I powiem wam, że długo nie zapomnicie o tej książce. Wciąż będzie krążyć po waszej podświadomości przypominając o swojej obecności i emocjach jakie w was wzbudziła. Ja do teraz nie potrafię uwolnić się spod uroku ,,Złej mamy'', który na dobre zagnieździł się w mojej głowie.

Lektura jest doskonale przemyślana, skonstruowana, spójna. Postacie prawdziwe, z krwi i kości, z przerażającymi charakterami i przeszłością, którą stopniowo odkrywają przed czytelnikiem. To nieprzyjemna opowieść. Przy niej się nie odprężycie. Nie spędzicie miło chwil przy zachodzącym słońcu. Pomimo, że lektura pochłania w swoje odmęty, sądzę, że drugi raz nie powrócicie do historii tak jak ja. Fabuła jest ciężka, niepokojąca, chora, sprawia, że włosy stają na głowie, z niedowierzania kręci się głową.

,,Bad Mommy'' to moim zdaniem bardzo dobrze przemyślany thriller psychologiczny z ciekawymi, barwnymi postaciami, którzy uwikłani są w niebezpieczną grę. Motyw stalkinku od początku do końca trzyma w napięciu, atmosfera z każdym rozdziałem gęstnieje. Nigdy nie wiadomo kogo wpuszczasz do swojego życia. A ty, co byś zrobił gdyby twoja najlepsza przyjaciółka zaczęła ubierać się tak jak ty, przefarbowywać włosy na twój kolor, gdyby zaczęła urządzać mieszkanie na twój wzór? Tę lekturę polecam naprawdę gorąco!
Autor: Bookendorfina, data: 01.07.2017 06:44, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ciekawy thriller psychologiczny

"Wyobrażanie sobie śmierci, posiadanie władzy nas własnym życiem - to na mnie działało. Nawet jeśli ostatecznie nie masz odwagi, by to zrobić, wciąż istnieje taka możliwość."

Na książkę składają się trzy części, każda opisująca bieg zdarzeń z perspektywy innej osoby, w zasadzie autorka zastosowała podobny zabieg jak w kolejnych odsłonach trylogii obyczajowej "Mimo moich win", "Mimo twoich łez", "Mimo naszych kłamstw". Taka konstrukcja fabuły frapująco zaskakuje, ciekawie wciąga w opowiadaną historię, pozwala spojrzeć na akcję z różnych ujęć, jakby zniekształconych lustrzanych odbić tych samych obrazów. Wówczas dociekanie prawdy, interpretowanie postaw i czynów bohaterów zmienia się pod wpływem odkrywania intrygujących warstw tożsamych faktów i incydentów.

I w "Bad mommy. Zła mama" zamierzenie autorki zostało osiągnięte, jednakże nie w takim stopniu jak się spodziewałam. Jako thriller powieść nie dostarczyła mi wystarczająco silnych wrażeń, brakowało mi odpowiednio dawkowanego napięcia, solidnej porcji emocji, tak aby trzymała mnie przez długi czas w niepewności i wyczekiwaniu na to, co szczególnego zdarzy się dalej. Jedynie pierwsza część powieści uwolniła sporą dawkę adrenaliny czytelniczej, pożądaną gorączkę zagłębiania się w zajmująco zaplecioną intrygę, później niestety moje zainteresowanie znacznie osłabło, wszystko okazało się zbyt spodziewane. Żałuję, że w tej początkowej fascynującej konwencji autorka nie poprowadziła akcji dalej. Dopiero w ostatnich zdaniach książki znów pojawił się zadziorny pazur pisarski, zawisło niedopowiedzenie i zagadkowy podtekst.

Pomimo zastrzeżenia lekkiego, jak na thriller, napięcia towarzyszącego scenariuszowi zdarzeń, powieść uważam za ciekawą, czyta się ją szybko i płynnie. Przyjemny styl narracji, poruszanie zajmujących wątków psychologicznych, zwłaszcza w odniesieniu do natręctw, dziwactw, fiksacji, obsesji. Interesująco rozwinięte zagadnienie osobowości paranoicznej, podejrzliwości wobec zachowań i postaw innych, mylne niekorzystne ich interpretowanie, przeczulenia na punkcie własnego wizerunku, a także stalking i manipulacja, czy pozorna dobroduszność, uczynność i przyjacielskość. Co wywołamy, kiedy pozwolimy osobie z tak sprzeczną osobowością wkroczyć w nasze życie? Jeśli obdarzymy ją kredytem zaufania, dopuścimy do tajemnic i sekretów, które dla niej staną się pretekstem do budowania pogmatwanych teorii spiskowych i wysuwania bezpodstawnych oskarżeń? Czy nie będzie chciała przejąć naszych marzeń i pragnień?

Jolene i Darius wraz z dwuletnią Mercy wydają się być bardzo szczęśliwą rodziną. Taka miłość, zgodność i wzajemne oddanie imponują ich nowej sąsiadce Fig, której życie nie układa się jak dotąd po jej myśli. Między małżeństwem a kobietą nawiązują się bliskie i serdeczne więzi. Z czasem poznajemy jak bardzo różni się odbiór każdej ze stron tej osobliwej znajomości, od absurdalnej fascynacji, poprzez perfidne wykorzystywanie, do iluzorycznej obojętności. Kto okaże się zwycięzcą, a kto przegranym, w tej intrygującej grze fałszu, złudy i mistyfikacji? Jak bardzo zmieni się życie bohaterów odkąd los przeciął ich ścieżki? Czy tak naprawdę jesteśmy w stanie do końca poznać drugą osobę? W moim odczuciu, bardziej pasjonującym thrillerem Tarryn Fisher jest "Margo" z niesamowitym klimatem pogrążonego w marazmie dawnego portowego miasta, ale i w tę powieść wielu czytelników da się przyjemnie wciągnąć.

bookendorfina.pl
Autor: bookmoment, data: 23.06.2017 11:12, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Jestem Fig. Jestem Darius. Jestem Jolene.

Zazdrość, zawiść, pragnienie. Wywołanie w odbiorcy niepokoju przychodzi Tarryn Fisher z niebywałą łatwością. Taka właśnie jest „Bad Mommy” – niepokojąca do granic możliwości. Źle ulokowane uczucia, błędne przeświadczenia, urojone wizje rzutujące na przyszłość, manipulacja, złe decyzje. Książka odkrywa gorszą stronę człowieczeństwa, tą przesiąkniętą hipokryzją. Jak dobrze potrafimy udawać? Ile słów jesteśmy w stanie wypowiedzieć, aby przyćmić czyjąś uwagę? Reżyserujemy zdarzenia tylko po to, aby druga osoba postrzegała nas tak jak chcemy być postrzegani, bez względu na to jaka jest prawda. Pod fasadą silnego wizerunku kryje się krucha jednostka zbudowana z cierpienia i żalu.

Z pozoru wszystko wydaje się proste, jednak gdy już masz wrażenie, że poznałeś danego bohatera, wiesz czym się kieruje i powoli układasz wszystko w głowie, dzieje się rzecz nietuzinkowa – Fisher daje głos komuś innemu, kolejnej postaci, która wywraca wszystko do góry nogami, burzy szkielet jaki do tej pory zbudowałeś. Mroczne i brudne sekrety napędzają akcję, emocjonalne huśtawki zamykają w ciasnym i dusznym pomieszczeniu z którego nie ma ucieczki. Bohaterowie stają się mieszkańcami Twoich myśli. Psychodeliczny trójkąt trwa w najlepsze, nie wiadomo w którą stronę pójdzie, jak daleko zajdzie i czy wszyscy wyjdą z niego cało.

Po lekturze „Margo” wiedziałam do czego jest zdolna autorka, wiedziałam, że otrzymam powieść pełną ciemnych barw, i tak też się stało. Niewątpliwie trzyma w napięciu, buduje zatrważającą atmosferę, utrzymującą się do ostatniej strony, szokuje, zaskakuje. I choć kilka wydarzeń byłam w stanie przewidzieć, były dla mnie niemal oczywiste, tak całość odebrałam bardzo pozytywnie. „Bad Mommy” to ciekawie skrojony thriller psychologiczny, który rzuci cień na otaczającą Cię rzeczywistość.

I pamiętaj! Zastanów się dwa razy zanim otworzysz komuś drzwi i wpuścisz go do swojego domu
Autor: kobiecerecenzje365@gmail.com, data: 22.06.2017 19:36, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bad mommy. Zła mama

Od czasu do czasu lubię przeczytać dobry thriller psychologiczny, więc gdy w propozycjach do recenzji otrzymałam „Bad mommy” Tarryn Fisher nawet przez sekundę się nie zastanawiałam nad tym, czy ją brać, czy nie. Czułam, że to książka idealna dla mnie, tym bardziej, że już sam opis dostarczył mi dreszczyku emocji. Czy miałam rację? Czy książka mnie usatysfakcjonowała? Zapraszam na recenzję.

Jolene i Darius są szczęśliwym młodym małżeństwem i rodzicami dwuletniej Mercy. Pewnego dnia do sąsiedniego domu wprowadza się kobieta o imieniu Fig i bardzo szybko zaprzyjaźnia się z młodymi rodzicami. Mogłoby się wydawać, że to najnormalniejsza sytuacja w świecie, jednak z czasem zachowanie Fig staje bardzo dziwne. W swoim domu gromadzi rzeczy takie same jak u Jolene i Dariusa, kupuje nawet takie same ubrania jak sąsiadka. O co chodzi Fig? Kto tak naprawdę jest obiektem jej obsesji? Przekonajcie się sami.

„Jak daleko się posuniesz, aby zawładnąć czyimś życiem?”

Tarryn Fisher to autorka bestsellerowych powieści dla kobiet. Pisarka mieszka z rodziną w Seattle. Uwielbia deszczowe dni, coca – colę i uważa, że Instagram to nowy Facebook. Wraz ze swoją przyjaciółką prowadzi blog o modzie.

Przyznam szczerze, że wcześniej nie czytałam książek Tarryn Fisher, choć kilka z nich mam na swojej półce. Po przeczytaniu „Bad mommy. Zła mama” jestem w stu procentach pewna, że jak najszybciej nadrobię zaległości, bo to autorka, która pisze doskonale i wie jak zaciekawić czytelnika. „Bad mommy. Zła mama” to powieść, którą mogę określić jedynie jako świetną, wspaniałą, a nawet genialną. Dawno nie czytałam tak dobrego thrillera psychologicznego, który z mojego mózgu zrobił miazgę. Niewątpliwie jest to powieść emocjonująca, pokręcona, pełna napięcia, zaskakująca, szokująca, a przede wszystkim nieprzewidywalna i to właśnie ta nieprzewidywalność jest ogromnym atutem tej książki. Bardzo cenię sobie autorów, którzy potrafią pisać tak, by czytelnik do samego końca pozostawał nieświadomy, a każda czytana strona była niespodzianką. Nic w niej nie jest takie, jakie wydaje się nam na początku. Książka ta naprawdę zasługuje na każde ochy i achy, które wyżej napisałam, bo jest to jeden z lepszych thrillerów, jaki do tej pory czytałam.

Nie zdradzę Wam nic, kompletnie nic z fabuły książki, bo boję się, że zbyt dużo bym odsłoniła. Nawet opis napisałam bardzo oszczędnie, by nie psuć Wam przyjemności z czytania, bo naprawdę jedno słowo za dużo i po ptakach. Musicie uwierzyć mi na słowo, że jest to powieść warta każdej sekundy, minuty i godziny, poza tym czyta się ją niesamowicie szybko, sama przepadłam w głąb fabuły już po kliku przeczytanych stronach. Napiszę tylko, że książka jest podzielona na trzy części i w każdej z nich inny bohater jest narratorem. Moim zdaniem to świetny pomysł, bo od podszewki poznajemy każdego z nich, a ich myśli i przemyślenia są dla nas otwartą księgą.

Autorka ma bardzo specyficzny styl, barwny, tajemniczy, po prostu w minimalny sposób dozuje czytelnikowi informacje. Najważniejszą zaletą tej powieści są opisy przemyśleń bohaterów, które wprowadzają czytelnika w tę pokręconą fabułę, a w moim przypadku sprawiły, że czułam się tak, jakbym stała z boku każdej postaci i była niemym obserwatorem ich poczynań.

„Bad mommy. Zła mama” to niewątpliwie szokująca historia, którą Wam polecam z czystym sumieniem. Myślę, że nie tylko fani thrillerów psychologicznych znajdą w niej coś dla siebie. Tarrryn Fisher stworzyła genialną powieść, która już od pierwszej strony chwyta czytelnika w swoje szpony.

Gorąco polecam!
Autor: aniaczytapl.bloog.pl, data: 15.06.2017 21:48, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wow!!!

Moi kochani! Znana wam już świetnie Terryn Fisher wydała właśnie nową książkę, tym razem jest to thriller psychologiczny. Pomimo, że dopiero staje się znana, myślę, że bardzo szybko trafi na listę polskich bestsellerów.
Powieść, pomimo ukazania fabuły ze strony trzech bohaterów wciąga bezgranicznie. Główna bohaterka jest kobietą z chorobą psychiczną, z której prawdopodobnie po części zdaje sobie sprawę. Próbuje również mieć wszystko co kobieta pewnej rodziny...
Jak potoczy się ta historia? Czy będą ofiary? Co stanie się dalej?
Te pytania nie opuszczały mnie aż do ostatniej strony. Książka napisana jest lekko, płynnie i zanim się obejrzymy jesteśmy już w ostatnim rozdziale. Szczerze polecam wszystkim fanom zarówno Terryn Fisher jak i thrilerrów.
Idealna na prezent jak i letnie, ciepłe dni!
Autor: Amanda Says, data: 12.06.2017 13:01, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

amandaasays.blogspot.com

FIG
Już od pierwszych stron, gdy poznajemy Fig wiemy, że coś jest z nią nie tak. Ma dziwną obsesję na punkcie rodziny Avery. Śledzi ich, później wprowadza się do domu obok, zaczyna coraz bardziej przypominać Jolene, naśladować ją, podrywać Dariusa, powielać wygląd ich domu oraz mieć dziwne myśli na temat ich córeczki. Poszczególne zachowania kobiety wydają się wręcz przerażające i zastanawiamy się, jak spaczona musi być jej psychika, że posuwa się do coraz dziwniejszych i bezwzględnych czynów. Początkowe miłe stosunki z sąsiadami przemieniają się w brudną grę, w której nigdy nie wiesz, kto jest pionkiem, a kto je przestawia. Bo gdy już uznasz, że to Fig jest psychopatką, której należy się bać, wchodzisz do głowy Dariusa.

DARIUS
Na pozór idealny mąż i ojciec oraz przykładny psycholog, ale jaki jest naprawdę? Jakie sekrety plamią jego rzekomo nieskazitelną reputację? Czy to on jest tu ofiarą, czy może drapieżnikiem? Kiedy mamy możliwość wejścia do jego głowy i poznania najskrytszych myśli, zaczynamy zauważać drugie, całkiem nowe i wcale nie takie jednoznaczne dno historii, którą zaczęliśmy poznawać oczami Fig. I takim sposobem autorka pozwala nam poznać kolejnego niezwykle złożonego bohatera, którego psychika zaskakuje. Mamy już dwie zaskakujące postaci, czy Jolene też się taka okaże? Czy naprawdę jest taka głupia, jak uważają inni i nie dostrzega działań Fig? A może wręcz przeciwnie - dostrzega i działa według misternie ułożonego planu?

JOLENE
Jolene wyróżnia się w tłumie. Ma swój styl i nie wstydzi się go prezentować. Ma piękną córeczkę i kochanego męża. Istna sielanka, ale czy na pewno? Pojawienie się w jej życiu Fig nieźle namiesza i odsłoni wiele niewygodnych faktów. Nowa sąsiadka nazywa ją Złą mamą, jednak czy naprawdę takową jest? Jakie ma sekrety? Nasza bohaterka jest pisarką, stworzyła więc już wiele niewiarygodnych historii. Ale co, jeśli jedna z nich zaczyna się toczyć tuż obok niej? Czy odkryje prawdziwą twarz bliskich jej ludzi? A może to ona będzie tą z niespodziewanym planem zapasowym?

STRUKTURA
Powieść podzielona jest na trzy części i w każdej z nich autorka udziela głosu innemu bohaterowi. Najpierw w historię wprowadza nas Fig, później narrację pierwszoosobową przejmuje Darius, a na koniec widzimy świat oczami Jolene. Był to świetny zabieg, zwłaszcza, że autorka niczego nie powiela - historia toczy się dalej, a w odpowiednich momentach rozpoczyna się kolejna część i perspektywa tak, byśmy mogli dowiedzieć się jak najwięcej, właśnie od osoby, która będzie w centrum wydarzeń. W ramach poszczególnych części występuje również podział na krótkie rozdziały, co nadaje powieści dynamizmu i bardzo szybko się ją czyta. W ramach struktury pochwalić należy także klamrę, spinającą całą powieść, która została w ciekawy sposób obmyślana, jednak nie zdradzę Wam szczegółów, by nie spoilerować.

TO, CO POTRAFI TYLKO TARRYN FISHER, CZYLI O PLUSACH SŁÓW KILKA
Podstawową zaletą tej powieści jest kreacja bohaterów. Postacie z krwi i kości, pełne wad i brudu, ukrytego pod wierzchnim złudnym pięknem. Nie polubimy postaci, ale bardzo nas będą ciekawić i z niecierpliwością będziemy chcieli poznać ich następne działania. Będziemy przerażeni ich osobowością i tym, jak głęboko do wnętrza najczarniejszych myśli i pragnień dotarła autorka, bezkompromisowo je ujawniając. A to łączy się z kolejnym walorem, czyli fabułą. Pomysł na książkę okazał się fenomenalny, zwłaszcza, że Tarryn Fisher bez pardonu wodzi nas za nos i co chwila zaskakuje, zmieniając nasze zdanie o bohaterach i tym, co wydarzy się w następnej kolejności. Książka ma też to do siebie, że niezwykle angażuje czytelnika, który przewraca kolejne strony, zupełnie nie myśląc o zrobieniu sobie przerwy, a gdy dociera do zakończenia, jest pod wrażeniem koncepcji autorki i musi "przetrawić" kilka spraw, nim wyda ostateczną opinię.
Wydaje mi się również, że Fisher przemyciła tutaj i w Margo pewien wspólny element, który każe (przynajmniej w moim przypadku tak było) spojrzeć na całą historię zupełnie inaczej i chętnie dowiem się, jak to wygląda w oczach innych czytelników, bo mi sprawiło to ogromną frajdę.

ALE... CZYLI PEWIEN ZGRZYT
Niestety, ale chociaż wciągnęłam się i książkę czytało mi się dobrze i szybko, to przeszkadzała mi jedna rzecz, a mianowicie - ilość erotyzmu. Na obronę autorki dodam, że była to ważna część ukształtowania charakteru postaci, dlatego nie wpływa to aż tak na moją ogólną ocenę, jednak mimo wszystko uważam, iż było go zbyt dużo. W końcu sięgnęłam po thriller psychologiczny, a nie erotyk, a w pewnym momencie miałam już dosyć tych wszystkich scen, które wzbudzały we mnie niesmak. Gdyby nieco zredukować ilość takowych fragmentów, byłabym całkowicie zadowolona, a bohaterowie nadal nie straciliby na wyrazistości.

PODSUMOWUJĄC
Bad mommy. Zła mama, to historia, o której powiedziałabym potocznie: tak psychiczna, że aż świetna i chyba brak mi bardziej odpowiedniego stwierdzenia, by nakreślić mój stosunek do niej. Tarryn Fisher stworzyła niebanalne postaci i fabułę, co do której nie mamy stuprocentowej pewności nawet po zakończeniu książki. Nigdy nie wiadomo, kiedy autorka zagrała z nami w otwarte karty, a kiedy z uśmiechem blefowała. I to właśnie w jej powieściach lubię. Szkoda, że nie obyło się bez zgrzytów, ale i tak jestem zadowolona z lektury.
Komu polecam? Ludziom, którzy lubią niejednoznaczne historie, w których można doszukiwać się ukrytego dna i interpretować poszczególne wydarzenia na rozmaite sposoby.
Kto powinien unikać tego tytułu? Zdecydowanie osoby niepełnoletnie, to raczej nie są klimaty dla nich.
Autor: Cat Vloguje, data: 08.06.2017 19:51, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nie zaczynajcie od ostatniego zdania!

Z Tarryn Fisher mam problem. Jej seria o winach i kłamstwach to dla mnie porażka. Never Never właściwie nie było najgorsze, ale na pewno nie szałowe, za to Margo chwyciła mnie za twarz. I dzisiaj znowu moja twarz cierpi, bo Bad Mommy jest TAK DOBRE…
Narratorką tej historii - a przynajmniej jej części - jest Fig. Z pozoru zwykła kobieta, której średnio układa się w życiu. Z pozoru… Fig ma bowiem tycią, tycią obsesję na punkcie swoich sąsiadów – Jolene, Dariusa i ich małej córeczki Mercy. Zaprzyjaźnia się z nimi, zaczyna ich naśladować i w pewnym momencie nie wiemy już, czy ona chce być taka jak oni, czy może chce być nimi… Pewne jest za to, że Fig nie jest do końca zdrowa psychicznie. A może jest, tylko autorka próbuje nas wyprowadzić w pole? Może chodzi o to, żebyśmy żadnego zdania w tej powieści nie byli pewni? Może to wszystko fikcja?
Ja Wam tego nie powiem, nie chcę zdradzać fabuły, bo wiem, że to podsyci Wasze zainteresowanie. Śledzenie tak skomplikowanej, specyficznie zbudowanej postaci jak Fig, jest niezwykle… Nie porywające, bo akcja jest raczej spokojna, statyczna, ale absorbujące. Próby zrozumienia bohaterki sprawiają, że może nie dostrzegamy niektórych rzeczy, skupiamy uwagę na nie tym, co trzeba, więc kiedy autorka kończy część, której narratorką jest Fig i przechodzi do innych narracji, dostajemy obuchem w głowę.
Ale to i tak jest pikuś przy ostatnim zdaniu! Kiedy doszłam do końca i przeczytałam ostatnie zdanie, musiałam cofnąć się do poprzedniej strony i upewnić, że naprawdę widzę to, co widzę. Dlatego błagam, nie otwierajcie książki na końcu! Nie czytajcie ostatniego zdania przed lekturą całej powieści! Zacznijcie od początku i dajcie się uwieść tej skomplikowanej psychologicznie historii, bohaterom, którzy zdecydowanie nie są typowi oraz niezwykłemu, nieco ciężkiemu, dusznemu klimatowi. Czytając Bad Mommy czułam się trochę jakbym obserwowała tlący się lont bomby, czekając na wybuch. O tym, czy nastąpił, mam nadzieję, że przekonacie się sami.
Autor: Sheti, data: 08.06.2017 19:20, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bad mommy

„Zdarza mi się za dużo myśleć, jasne? Mój umysł jest jak komputer, na którym ktoś otworzył zbyt wiele programów. Jestem też po prostu bardzo inteligentna, a bardzo inteligentni ludzie mają dużo myśli, ale to są wszystko genialne myśli.”
Po genialnej Margo Tarryn Fisher wiedziałam, że sięgnę w ciemno po każdą jej nową powieść, jaka pojawi się na rynku. Opowieść o młodej dziewczynie z „lekkimi” zaburzeniami psychicznymi była po prostu doskonałą książką, która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Do tej pory ta historia siedzi mi w głowie, dlatego z ogromną przyjemnością sięgnęłam po Bad Mommy, tym bardziej, że kilkukrotnie usłyszałam, że jest jeszcze lepsza niż Margo. Osobiście uważam, że lepsza nie jest, ale to kolejna książka Tarryn Fisher, która przypadła mi do gustu. Nie tak bardzo jak poprzednia, ale Bad Mommy zdecydowanie jest dobrym thrillerem psychologicznym.
Początkowo rozgrywające się tutaj wydarzenia poznajemy z punktu widzenia tajemniczej Fig, dlatego byłam przekonana, że to ona jest główną bohaterką tej powieści. To młoda kobieta, która próbując zapomnieć o traumatycznej przeszłości, zaczyna żyć życiem innych osób. Zatraca gdzieś dawną siebie i robi wszystko, aby wejść w skórę swojej sąsiadki, Jolene. Już początkowe rozdziały sprawiły, że moim umyśle zaczął rozgrywać się pewien psychodeliczny scenariusz, który jednak był zbyt przewidywalny jak na umiejętności Tarryn Fisher. Dlatego zlekceważyłam go i dałam się ponieść lekturze, co nie było trudnym zajęciem, bowiem ta powieść naprawdę wciąga i przeczytałam ją w mgnieniu oka.
„Dlaczego ciągle zapewniam ludzi, że nie jestem wariatką? Dlatego że oni wszyscy są tacy normalni, nudni?”
Fig jest postacią ciekawą, nieco psychodeliczną, ale tak naprawdę pozostali bohaterowie też nie funkcjonują do końca normalnie. Jolene jest taką niewinną i bardzo ufną istotą, która nie dostrzega złych rzeczy – a to może ją doprowadzić do zguby. Jej mąż, Darius, to z zawodu psycholog, a oni podobno nigdy nie są do końca normalni. Rozwój wydarzeń zaczynamy także poznawać z ich punktu widzenia, a właściwie mamy tutaj do czynienia z takim czasowym podziałem – narracje nie mieszają się ze sobą, każdy kolejny bohater przejmuje stery i opowiada nam dalszy bieg tej historii. Było to ciekawe zagranie ze strony autorki, którego się nie spodziewałam, ale okazało się być idealne ku temu, aby lepiej poznać każdego z bohaterów. Ujrzenie pewnych wydarzeń z różnych perspektyw sprawiło, że łatwiej było dostrzec tutaj pewną logikę i sens całej opowieści.
Tarryn Fisher z pewnością potrafi namieszać czytelnikowi w głowie. W taki sposób kieruje fabułą, że pojawia się możliwość podążenia w wielu różnych kierunkach, z których każdy mógłby być przez nią równie dobrze zrealizowany. Mimo wszystko cały czas zastanawiałam się, w którą stronę pójdziemy i jak bardzo psychodelicznie zakończy się historia Fig, Dariusa i Jolene. Okazało się jednak, że Margo była dużo bardziej popieprzona niż Bad Mommy, dlatego też bardziej mi się podobała. Autorka sama postawiła sobie wysoko poprzeczkę, ale z drugiej strony ta powieść porusza zupełnie inną tematykę, więc też musiała zostać inaczej przedstawiona. Owszem, żałuję, że nie było tutaj mocniejszego zakończenia, ale i tak uważam, że jest to dobry thriller psychologiczny, napisana w specyficznym, ale bardzo klimatycznym stylu.
„Myślałam o samobójstwie przynajmniej dwa razy w tygodniu. Oczywiście nie w dramatyczny sposób – no, może trochę.”
Choć Bad Mommy nie wywarło na mnie takiego wrażenia, jakiego bym oczekiwała, to i tak jest to książka, z którą warto się zapoznać. Twórczość Tarryn Fisher ma w sobie coś niepowtarzalnego. Warto po nią sięgnąć z tego powodu, że potrafi zaskoczyć i trzymać w napięciu, nie jest taka oczywista, jakby się wydawało, a specyficzna atmosfera udziela się czytelnikowi już od pierwszych stron. To bardzo życiowa i dosadna historia, z pełnokrwistymi bohaterami, w której obsesja i niedopowiedzenia mieszają się ze sobą, tworząc niesamowity obraz brutalnej rzeczywistości. Rzeczywistości, która naprawdę mogłaby zaistnieć, nawet tuż obok Was. Rzeczywistości, której moglibyście być częścią, nawet o tym nie wiedząc.
Autor: Domi Czyta, data: 01.06.2017 23:08, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Najnowsza powieść Tarryn Fisher mocna jak espresso!

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
Premiera: 14.06.2017

„Chciałam załatwić to spokojnie, usiąść z Dariusem i porozmawiać o naszym małżeństwie. Tak jak dojrzali ludzie powinni rozwiązywać problemy. Zamiast tego zaczęłam robić awanturę, cała ja. Wyobraziłam sobie Fig czającą się pod którymś z okien i zniżyłam głos. Boże, jak do tego doszło? Dlaczego moje życie stało się pożywką dla obcego człowieka?” – fragment powieści.

Wyobraź sobie siebie jako szczęśliwą, spełnioną osobę, mającą swoją pracę, pasje, kochającego męża i uroczą córeczkę. Wyobraź sobie, że masz serce otwarte i pełne wsparcia dla każdego, kto zwróci się do Ciebie o pomoc. Wyobraź sobie, że to, co Ty postrzegasz jako szczere zainteresowanie tym, co robisz i jak żyjesz, tak naprawdę ma drugie dno… bardzo muliste, mroczne i pełne złych intencji. Co być zrobił/zrobiła, gdyby wokół Ciebie niczym satelita szpiegowski krążył ktoś nastawiony na przechwycenie nie tylko każdego Twojego pomysłu czy inspiracji, ale nawet małżonka?

Jolene Avery – jedna z trzech głównych postaci w najnowszej powieści Tarryn Fisher pt. „Bad Mommy” – w swej naiwnej bezinteresowności wpuściła do swojego życia sąsiadkę Fig Coxbury, która sprowadzając się tuż obok sprowadziła na rodzinę Averych pasmo niepokojących wydarzeń. Wytwarzając wokół siebie aurę nieporadnej, schorowanej osoby, uzależniła ich od swojej obecności, realizując przy tym swój psychopatyczny plan. Plan, którego efektem końcowym ma być de facto całkowite zniszczenie kobiety, którą Fig postrzega jako niezdolną do stworzenia dobrego domu swojej córce Mercy i mężowi Dariusowi. Ten ostatni, mimo swojego profesjonalnego psychologicznego doświadczenia i bardzo szybkiego rozszyfrowania prawdziwych intencji Fig, karmi swoje rozbuchane ego jej chorobliwym zainteresowaniem, co ostatecznie dla nikogo nie może skończyć się dobrze.

Już po lekturze kilku pierwszych stron wiedziałam, że tak jak w przypadku „Margo”, tak i w przypadku tej książki będę miała do czynienia z prawdziwym, dobrze napisanym thrillerem psychologicznym, a nie z jego marną imitacją, jakich mnóstwo na współczesnym rynku wydawniczym. Tym razem historia jest o wiele mocniejsza i bardziej realna, ponieważ „Bad Mommy” to studium specyficznego obsesyjnego trójkąta, który wytworzył się między małżeństwem Averych a niezrównoważoną psychicznie Fig, której ukryte motywy i urojenia związane z córeczką Jolene i Dariusa są siłą napędową jej każdego czynu, ukierunkowanego na podważenie macierzyńskich i małżeńskich kompetencji Jolene. To bolesna historia tego, jak można żyć w złudnym poczuciu komfortu i rodzinnej sielanki, będących jedynie chwilową zasłoną dla drugiego życia naszych partnerów. To również opowieść o tym, że kobietę będącą matką nie jest łatwo złamać, choćby jej serce zostało roztrzaskane na kawałki. Dla dobra swojego dziecka, jest bowiem w stanie stłumić swój ból i przeć do przodu, aby tylko pociecha nie zaznała krzywdy.

Polecam Wam tę powieść, ponieważ po jej lekturze zostaniecie z plątaniną galopujących myśli w temacie tego, jak bardzo człowiek jest uzależniony od przybierania w życiu różnych masek i jak do perfekcji opanował grę pozorów. Galopada myśli jest tym mocniejsza, że Tarryn tak obrazowo opisała relacje międzyludzkie i kolejne wydarzenia, iż wydaje się jakby mogły mieć miejsce w rzeczywistości. A co jeśli fikcją literacką nigdy nie były…?

Zachęcam Was do zwrócenia uwagi na tę pozycję i samodzielnego uzyskania odpowiedzi na pytanie, kto jest w niej tak naprawdę czarnym charakterem.
https://www.facebook.com/domiczyta/
Tarryn Fisher
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Margo Tarryn Fisher
Margo
Tarryn Fisher, 26,18
Mimo naszych kłamstw Tarryn Fisher
Mimo naszych kłamstw
Tarryn Fisher, 27,68
Mimo twoich łez Tarryn Fisher
Mimo twoich łez
Tarryn Fisher, 27,68
Never Never Colleen Hoover, Tarryn Fisher
Never Never
Colleen Hoover, Tarryn Fisher, 29,93
Mimo moich win Tarryn Fisher
Mimo moich win
Tarryn Fisher, 27,68
Klienci, którzy kupili Bad Mommy, wybrali również:
Historia. Wczoraj i dziś. Klasa 5. Podręcznik Grzegorz Wojciechowski
Historia. Wczoraj i dziś. Klasa 5. Podręcznik
Grzegorz Wojciechowski, 28,98
Przyjmujemy Pana Jezusa. Ćwiczenia do religii dla klasy 3 szkoły podstawowej Władysław Kubik SJ
Przyjmujemy Pana Jezusa. Ćwiczenia do religii dla klasy 3 szkoły podst...
Władysław Kubik SJ, 7,04
Kicia Kocia. To moje! Anita Głowińska
Kicia Kocia. To moje!
Anita Głowińska, 5,18
Kicia Kocia i Nunuś. Na spacerze Anita Głowińska
Kicia Kocia i Nunuś. Na spacerze
Anita Głowińska, 9,00
Język angielski zawodowy w gastronomii. Zeszyt ćwiczeń Rafał Sarna, Katarzyna Sarna
Język angielski zawodowy w gastronomii. Zeszyt ćwiczeń
Rafał Sarna, Katarzyna Sarna, 31,37
Słuchamy Pana Boga. Religia. Podręcznik dla 4 klasy szkoły podstawowej Tadeusz Panuś, Andrzej Kielian, Adam Berski
Słuchamy Pana Boga. Religia. Podręcznik dla 4 klasy szkoły podstawowej
Tadeusz Panuś, Andrzej Kielian, Adam Berski, 17,08
Słuchamy Pana Boga. Ćwiczenia do religii dla 4 klasy szkoły podstawowej Tadeusz Panuś, Andrzej Kielian, Adam Berski
Słuchamy Pana Boga. Ćwiczenia do religii dla 4 klasy szkoły podstawowe...
Tadeusz Panuś, Andrzej Kielian, Adam Berski, 14,04
Refluks. Leczenie odżywianiem Kimberly Tessmer
Refluks. Leczenie odżywianiem
Kimberly Tessmer, 29,93
En action! 2. Zeszyt ćwiczeń + CD Fabienne Gallon, Cline Himber, Anna Głowacka
En action! 2. Zeszyt ćwiczeń + CD
Fabienne Gallon, Cline Himber, Anna Głowacka, 45,05
Naklejki. Ciężarówki praca zbiorowa
Naklejki. Ciężarówki
praca zbiorowa, 4,43
Fokus 3. Język niemiecki. Podręcznik z płytą CD Anna Kryczyńska-Pham
Fokus 3. Język niemiecki. Podręcznik z płytą CD
Anna Kryczyńska-Pham, 41,82
Zrozumieć przeszłość. Część 3. Historia. Podręcznik dla liceum ogólnokształcącego i technikum. Zakres rozszerzony. Lata 1815-193
Zrozumieć przeszłość. Część 3. Historia. Podręcznik dla liceum ogólnok...
Piotr Galik, 37,32
Język polski Repetytorium Matura Zakres rozszerzony
Język polski Repetytorium Matura Zakres rozszerzony
Cena: 33,41
Fokus 3. Język niemiecki. Zeszyt ćwiczeń. Zakres podstawowy Kryczyńska-Pham Anna
Fokus 3. Język niemiecki. Zeszyt ćwiczeń. Zakres podstawowy
Kryczyńska-Pham Anna, 26,10
Lokatorka JP Delaney
Lokatorka
JP Delaney, 27,68
Dziewczyna z Brooklynu Guillaume Musso
Dziewczyna z Brooklynu
Guillaume Musso, 27,20
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 40% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Zysk i S-ka!
Ostatnio oglądane
KBad Mommy
KPoczątek
KLabirynt duchów
KOpowieści na dobranoc dla mł...
KCórki Wawelu. Opowieść o jag...
KHashimoto. Jak w 90 dni pozb...
KBallada o pewnej panience
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 63
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery