Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Ktoś, kogo znamy
Shari Lapena
Zapoznaj się z nowymi tytułami wydawnictwa Czarne!
Księgarnia » Literatura piękna » Powieść » Thriller » Ktoś, kogo znamy

Ktoś, kogo znamy

Nasza cena:
30,32 zł (zawiera rabat 24 %)
Ktoś, kogo znamy - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 9,58 zł)
Autor: 

Shari Lapena

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania:2019
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:336
Format:14.5 x 21.5 cm
Numer ISBN:978-83-8116-831-1
Kod paskowy (EAN):9788381168311
Dostępność: pozycja dostępna (279 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (8 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (8 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (8 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (8 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
do odbioru już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
do odbioru już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
do odbioru już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
do odbioru już jutro
ul. Retkińska 119 osiedle Retkinia
do odbioru już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
do odbioru już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
do odbioru już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru już jutro
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Ktoś, kogo znamy – opis wydawcy

Porywający thriller, pokazujący niespodziewane konsekwencje, jakie powstają, kiedy ludzie zbyt intensywnie zaczynają się interesować sprawami swoich sąsiadów…

Bardzo trudno jest mi napisać ten list. Mam nadzieję, że zanadto nas nie znienawidzicie… Ostatnio, kiedy nie było państwa na miejscu, mój syn włamał się do waszego domu…

Na cichym przedmieściu pewnego miasteczka, położonego w odległości dwóch godzin jazdy od Nowego Jorku, ktoś włamuje się do domów – i przede wszystkim do komputerów ich właścicieli. Poznaje ich głęboko skrywane sekrety i prawdopodobnie część z nich wkrótce ujawni. Mieszkańcy zaczynają się bać…

Kim jest włamywacz i czego mógł się do tej pory dowiedzieć? Po dwóch anonimowych listach z przeprosinami, które otrzymały ofiary włamań, w okolicy zaczynają krążyć plotki na temat sprawcy, piętrzą się podejrzenia. A po zamordowaniu kobiety, do której wcześniej także się włamano, napięcie sięga zenitu.

Kto i dlaczego ją zabił? Kto wie o sąsiadach znacznie więcej, niż chce ujawnić? I jak daleko się posuną ci wszyscy z pozoru przemili sąsiedzi z przedmieścia, aby ochronić swoje tajemnice…

„Nikt nie potrafi pisać o problemach przedmieść w taki sposób jak Shari Lapena. Ten powoli rozwijający się koszmar sprawi, że aż do ostatniego zdania będziecie obgryzali paznokcie” – Ruth Ware, autorka W ciemnym, mrocznym lesie.

Ktoś, kogo znamy to istny majstersztyk, thriller w najlepszym wydaniu. Shari Lapena ponownie udowadnia, że jest klasą dla siebie, doskonale budując napięcie i prezentując klaustrofobię amerykańskich przedmieść. Jej fani będą wniebowzięci. A wy… jeżeli do tej pory nie przeczytaliście jej książek, to właściwie dlaczego nie, do diabła?” – Gilly Macmillan, autorka Perfekcyjnej dziewczyny.

„Paranoja małego miasta w najlepszym wydaniu!” – „The Irish Mail on Sunday”.

„Książka misternie skonstruowana… Lapena doskonale maksymalizuje napięcie między opowieściami, które biegną równolegle, aby wreszcie się zderzyć. Wielu zwolenników powieści o tajemnicach domowych będzie wręcz zachwyconych” – „Publishers Weekly”.

FacebookTwitter
Ktoś, kogo znamy - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2019.11.22
Recenzja
Opinie czytelników o „Ktoś, kogo znamy”
Średnia ocena: 3,9 na bazie 10 ocen z 10 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: murder.in.the.library, data: 29.02.2020 22:54, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ktoś, kogo znamy

Dziś przeniesiemy się na amerykańskie osiedle w małym miasteczku Ayesford. Miejsce, gdzie sąsiedzi witają się serdecznym "dzień dobry", urządzają wspólne przyjęcia, widują się na spotkaniach klubu literackiego. Brzmi aż nazbyt sielankowo? W kryminale "Ktoś, kogo znamy" Shari Lapena odczarowuje ten wizerunek obnażając ciemne grzeszki prowincjuszy.⠀

Na spokojne osiedle domków jednorodzinnych wprowadzają się nowi sąsiedzi. Szczególną uwagę męskiej części społeczności zwraca Amanda Pierce - świadoma swych względów atrakcyjna kobieta. Nowa znajoma lubi zwracać na siebie uwagę i powszechnie uważana jest za flirciarę. Jakiś czas później osiedle obiega informacja o tajemniczym młodocianym włamywaczu, który za cel obiera sobie prywatne informacje sąsiadów z twardych dysków ich komputerów. Okolica huczy od plotek. Wkrótce mąż Amandy zgłasza jej zaginięcie na policję. Napięcie sięga zenitu gdy upubliczniona zostaje informacja o wyłowieniu z pobliskiego jeziora zwłok zaginionej kobiety zatopionych w jej własnym samochodzie.⠀

Mniej więcej do połowy objętości książki akcja toczy się powoli i nieco przypomina telenowelę. Ot rodzice martwią się o syna, żona zdradza męża, mąż zdradza żonę, nastolatek testuje granice. Całość jest trochę przegadana, ale jednocześnie nie zachwyca poziomem dialogów. Od połowy-trzech czwartych objętości zaczyna dziać się coś interesującego. Podejrzani mnożą się jak grzyby po deszczu, autorka co chwilę podrzuca nowe tropy (w gruncie rzeczy za każdym razem posługując się tym samym schematem). Intryga nie jest bardzo skomplikowana, zakończenie da się do pewnego stopnia przewidzieć (ale nie jest też totalnie oczywiste). Mimo wszystko kiedy akcja nabrała tempa dałam się wciągnąć w fabułę. Na minus zaliczyłabym jeszcze papierowe postaci detektywów - kompletnie pozbawione osobowości i charakteru. Podsumowując książka nie jest zła, ale do wybitnych też nie należy. Niewiele w niej przemocy, czyta się ją lekko i szybko. Przyjemny thrillerek do weekendowego relaksu przy kubku gorącej herbatki.⠀
Autor: books.and.candles, data: 19.02.2020 19:57, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Intrygujący kryminał

Opis mnie zaciekawił, dlatego miałam w stosunku do tej lektury dość spore oczekiwania. Na początek napiszę Wam, o co mniej więcej chodzi w tej książce. Akcja dzieje się w Aylesford – spokojnym, uroczym miejscu. Jednak pewnego dnia sielankowe życie mieszkańców pewnego osiedla zakłóca wieść o tym, że ktoś włamuje się do domów znajdujących się w okolicy, aby przeszukiwać komputery ich właścicieli. Kolejną, bardziej przerażającą wiadomością jest to, że jedna z mieszkanek osiedla została zamordowana. Podczas śledztwa na światło dzienne wychodzą sekrety wszystkich mieszkańców, co bardzo komplikuje sprawę, ponieważ podejrzanym staje się dosłownie każdy. Książkę czyta się bardzo dobrze, ponieważ jest napisana przystępnym, zrozumiałym językiem i z dużą lekkością. Autorka idealnie wykreowała postacie występujące w tej historii. Świetnie wychwyciła przemiany, jakie w nich zachodzą, w miarę rozwoju całej, nie ukrywajmy, bardzo trudnej i niewygodnej sytuacji, w której się znaleźli. Wątki psychologiczne, tajemnice, intrygi, kłamstwa i romanse – to wszystko znajdziemy w tej książce. Jest to bardzo dobra pozycja, chociaż szczerze mówiąc, zdarzało mi się czytać również lepsze książki z tego gatunku. Z całą pewnością jednak warto zwrócić na nią uwagę. To bardzo fajna i ciekawa lektura, od której nie można się oderwać.
Autor: asia_bookasia, data: 16.02.2020 15:21, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Sąsiad-przyjaciel czy wróh

Spokojne i ciche przedmieście pewnego miasteczka kryje więcej tajemnic niż jesteś w stanie sobie wyobrazić.
Ale tajemnice mają to do siebie,że bardzo lubią wychodzić na wierzch wtedy,kiedy my najmniej jesteśmy na to przygotowani.
Wystarczy nacisnąć mały guziczek i robi się wielkie BUM💥💥💥
Po pierwsze-pewna matka przypadkiem dowiaduje się,że jej ukochany,grzeczny syn włamuje się do domów sąsiadów i robi w ich komputerach totalny przeszper.
Po drugie-pewien mąż odkrywa,że jego żona wcale nie pojechała na zakupy do Nowego Jorku z koleżanką.
Po trzecie-kiedy znajdują ją martwą w zatopionym samochodzie-spirala kłamstw i pomówień coraz bardziej zaczyna się nakręcać.. ******************************************
Sąsiedzi.
Nasz największy skarb i nasz największy koszmar.
Niby nic nie widzą i nic ich nie interesuje...
A jednak...
Tutaj,niczym w telenoweli,każdy z każdym i o każdym wie więcej niż mówi.
Jak to się zakończy?
No dramatycznie.
******************************************
Pomimo,że jest to ,,thriller"-ja przy tej książce dosłownie się ubawiłam.
Osiedle-niczym najlepszy hollywodzki grajdołek-z każdą kartką serwuje nam hit za hitem.
A zakończenie-Oskara za najlepszy dramat.
Tyle,że zdałoby się zanucić ,,ale to już było..."
I znowu wróciło😂
*******************************************
A teraz trochę mojej prywaty.
Bardzo lubię czytać historie o kobietach,które wodzą na nos facetów.
Bo faceci myślą,że są tacy JEDYNI,wspaniali i wyjątkowi.
A tu dupa.
Babka koncertowo z nich kpiła.
Źle się to dla niej skończyło,niestety.
I stąd moja dygresja
Nigdy nie pogodzę się z tym i nie zrozumiem tego ,,fenomenu",że jeśli facet ma kilka kobiet jest super macho.Bije mu się brawo i klepie po plecach.
Kobieta w tej samej sytuacji jest WINNA,puszczalska i niepoważna.
To jest dla mnie bardzo niesprawiedliwe.
Autor: AgaZaczytana, data: 12.02.2020 15:39, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

'Ktoś, kogo znamy'

'To straszne - ktoś szwendał się po jej domu, dotykał jej rzeczy, włamał się do komputera, a ona nawet tego nie zauważyła.'

Na osiedlu domków jednorodzinnych dochodzi do morderstwa. Jednocześnie mieszkańcy otrzymują anonimowy list, że pod ich nieobecność w domu doszło do włamania, a nadawca bardzo przeprasza za zaistniałą sytuację. Czy oba wydarzenia są ze sobą powiązane?

Autorka już na samym początku daje czytelnikowi zalążek do rozwinięcia historii. Krok po kroku otrzymujemy kolejną dawkę informacji. Okazuje się, że każdy mieszkaniec osiedla ma swoje tajemnice. Wystarczył zbieg okoliczności i wszystko sypie się jak domek z kart. Z pozoru nieistotne kwestie mają ogromny wpływ na popełnione morderstwo. Historia prowadzona jest w napięciu i w momencie, kiedy domyślamy się winnego, wszystko odwraca się o sto osiemdziesiąt stopni i kieruje podejrzenia na zupełnie kogoś innego. Czy mnie to zaskoczyło? Niesamowicie! Ale jednocześnie dzięki temu opowieść stała się jeszcze bardziej wciągająca.

'Przychodzi jej do głowy ponura myśl, że właśnie takie rzeczy się zdarzają, kiedy ktoś wtrąca się w sprawy, które go przerastają.'

Fanom gatunku z pewnością spodoba się ta pozycja. Nie znam innej twórczości autorki, ale tą historią przekonała mnie do siebie. Wciągająca i trzymająca w napięciu, czyli taka, jaką lubię najbardziej. Polecam!

'Nigdy nie przestanie się dziwić temu, jakie ponure sprawy i skrywane ludzkie sekrety, które w normalnych okolicznościach nie ujrzałyby światła dziennego, wychodzą przy okazji policyjnych śledztw.'
Autor: Popkulturka Osobista, data: 28.01.2020 13:34, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Poznaj swoich sąsiadów

Od razu przyznam się, że poprzednich książek autorki nie miałam okazji przeczytać, dlatego też do historii przedstawionej w ,,Ktoś, kogo znamy" podeszłam bez jakichkolwiek większych oczekiwań. Pragnęłam wyłącznie tego, by fabuła okazała się być tak dobra, na jaką się po opisie zapowiadała, a całokształt wciągał i wywoływał wiele emocji. Nie ukrywam, że mimo wszystko moje nastawienie było raczej dość pozytywne, gdyż przez większość czasu spotykałam się z głównie z pochlebnymi opiniami na temat tejże książki oraz twórczości autorki. Jak jednak moje spotkanie wyglądało to w praktyce? Czy ja również dałam się pochłonąć przez nietypowe morderstwo w niewielkim amerykańskim miasteczku? A to już dla mnie kwestia odrobinę trudniejsza do określenia. Po zakończeniu lektury niestety muszę przyznać, że efektu WOW po niej nie uświadczyłam...

Akcja dzieje się w oddalonym niedaleko od Nowego Jorku miasteczku Aylesford. Życie na co dzień toczy się tam zwyczajnie, a każdy z mieszkańców ma na głowie swoje własne problemy i zmartwienia. Wszystko ulega jednak zmianie, gdy pewien młody chłopak zaczyna włamywać się do domów swoich sąsiadów, a w skrzynkach kilku osób pojawiają się anonimowe listy z przeprosinami, które zostały tam dostarczone przez matkę nastolatka. Jednak nie to jest najpoważniejszym problemem, który przerwał spokój wszystkich sąsiadów... Robert Pierce zgłasza na policję zaginięcie swojej żony, a po niedługim czasie w nietypowym miejscu zostają odnalezione jej zwłoki. Kto tak naprawdę jest mordercą? Takie pytanie nieustannie zadają sobie wszyscy sąsiedzi, którzy nie mają pojęcia, komu można jeszcze w tym mieście ufać. Zwłaszcza, że każdy ma na swoim sumieniu przeróżne grzeszki, pogrążające ich jeszcze bardziej i nieustannie odsłaniające prawdziwą naturę każdego z podejrzanych. Zdrady, kłamstwa, ukrywanie demonów przeszłości... Droga do odnalezienia winnego nie jest najprostsza i wymaga od detektywów nie lada wysiłku. Zwłaszcza, że z każdym nowym faktem wszystko zaczyna robić się jeszcze bardziej zagmatwane.
Pomimo niesamowicie intrygującego pomysłu na fabułę, całokształt książki raczej mnie nie porwał. Zdecydowanie zabrakło emocji i dreszczyku, który powinien pojawiać się przy tego typu literaturze, a sam sposób prowadzenia historii częściej mnie męczył, aniżeli intrygował. Styl autorki jest jednak niesamowicie lekki, przez co książkę czyta się niesamowicie szybko i przyjemnie, nawet jeśli sporo sytuacji i opisów jest w niej najzwyczajniej niepotrzebne i nie wnoszą niczego świeżego do historii W niektórych momentach czułam się, jakby wszystko kręciło się w kółko, a akcja nie brnęła ani trochę do przodu. A szkoda, bo potencjał był ogromny.

Przykro mi również przyznać, jednak żaden z bohaterów nie zdobył mojej szczególnej sympatii, a ich losy były mi raczej obojętne. Zdecydowana większość postaci, a już zwłaszcza męskich, wydawała mi się do sobie podobna lub wręcz identyczna. Takie same charaktery, zachowanie, dialogi... Krótko mówiąc - było nijako, nudno i bezbarwnie. Przez moment zaczynałam się nawet powoli gubić w tym, kto jest kim. Wątki były po prostu bardzo podobne i na dłuższą metę męczące. Nie podobali mi się również detektywi prowadzący sprawę. Rozumiem, że wszystko miało toczyć się wokół sąsiadów, a ich rolą było jedynie podsumowywanie zdobytych faktów, jednak zdecydowanie wolę, gdy postacie tego typu mają trochę więcej do gadania i są same w sobie o wiele bardziej rozbudowane.
Jako plus mogę uznać zakończenie i pomysł na rozwiązanie fabuły, bo jednak nie udało mi się w stu procentach trafić na mordercę, choć było dość blisko. Jak już wspominałam, książka sama w sobie jest przemyślana bardzo dobrze, jednak jej największa wadą jest wykonanie. Bardzo mnie to smuci, bo jednak oczekiwałam ciekawego, pełnego zwrotu akcji thrillera, a dostałam zwykłego, niewiele uwagi ode mnie wymagającego średniaka.

Reasumując powyższy wywód, ,,Ktoś kogo znamy" niestety mnie zawiodło. Było najzwyczajniej w świecie... nijakie. Choć spodobał mi się opis i piękna fioletowo-różowa okładka, to sama treść raczej nie wywołała we mnie większych emocji i będzie to książka, o której raczej dość prędko zapomnę. Potencjał został najzwyczajniej w świecie zmarnowany, choć oczywiście nie wszystko było poprowadzone źle. Styl autorki jest lekki, nawet jeśli narracja prowadzona jest w czasie teraźniejszym, a sama książka to przygoda na jeden dłuższy wieczór. Wiem, że książka na pewno znajdzie wielu swoich zwolenników i fani autorki na pewno będą zadowoleni, dlatego warto samemu odwiedzić Aylesford i przekonać się na własnej skórze, czy było warto. Moim zdaniem do dobrego thrillera zabrakło wyłącznie ciekawych bohaterów oraz adekwatnej do gatunku szybkiej, pełnej niespodzianek akcji. Zaciekawił mnie jednak finał oraz ostatnie zdania pojawiające się w epilogu. Gdyby tak była poprowadzona całość, ani trochę bym nie narzekała. A teraz po prostu muszę się w końcu nauczyć, by nie oceniać książki po okładce...
Autor: Misera_ble, data: 27.01.2020 15:39, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Sąsiedzi?

Chcesz wiedzieć czegoś więcej o swoich sąsiadach? Czy ta wiedza nie sprowadzi na Ciebie wielu kłopotów? Olivia szybko przekona się, że pewne sprawy, o których niefortunnie się dowiedziała, mogą poważnie zaszkodzić jej bliskim.
*
To pierwsza książka spod pióra Shari Lapena, którą miałam okazję przeczytać i chylę czoła. Dla lekkości pisania i dla sieci intryg, które autorka stworzyła dla Nas. Dla dobrego thrillera podstawą jest, by zaskoczenie było na pierwszym miejscu, a tutaj na każdym niemal kroku czekała niespodzianka. Książka wywołuje lekkie zmieszanie, w niektórych momentach sama nie byłam pewna, komu mogę wierzyć, a kto swoimi kłamstwami znów wyprowadzi mnie w pole. W którymś momencie książki był czas, w którym zaczęłam lekko się zniechęcać i wstąpiła we mnie obawa, że stan rzeczy będzie trwał dłużej. Nastąpiła jednak szybka poprawa i znów wróciłam z przyjemnością do prywatnego życia sąsiadów, poznając ich skryte słabości i kłopoty, które doprowadziły cały bieg zdarzeń do samego końca. Nie spodziewałam się aż tak dobrego zwrotu. Co tu dużo mówić! Wielu zwrotów akcji, które idealnie złączyły wielowątkową fabułę w jedność. Mam niedosyt autorki i jej dobrego wprowadzenia mnie w wymyślony przez nią świat. Świat kłamstw, tajemnic i przeszłości, której złe uczynki odbijają się echem na tym, co jest teraz. Świetnie przedstawiony ciąg przyczynowo - skutkowy, który pokazuje, jak wszystko, co uczynimy, wraca do nas i krzyżuje wszystkie plany. Są porządne cechy thrillera, jest zagadka, jest psychiczna rozsypka. Czego więc można pragnąć więcej, niż dobrej książki, z którą nie jest łatwo się rozstać? Polecam każdemu, kto chce się przekonać, jak łatwo wszystko rozsypuje się w pył, gdy tylko demony minionych chwil nas dopadną.
Autor: Inthefuturelondon, data: 26.01.2020 16:20, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

oksiazkachinietylko.pl

Niechciany gość zachwycił mnie już jakiś czas temu, jednak nadal pozostaje w mojej głowie. Kiedy dowiedziałam się, że w Polsce ukaże się kolejna powieść autorki, od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Tak też zrobiłam, a teraz muszę podzielić się z Wami tym, co siedzi mi w głowie po skończeniu Ktoś, kogo znamy.

W pewnym miasteczku oddalonym o niecałe dwie godziny jazdy od Nowego Jorku toczy się normalne życie. Mieszkańcy codziennie spieszą do pracy, młodzież do szkoły, a swój czas uprzyjemniają sąsiedzkimi spotkaniami. Pewnego dnia jednak okazuje się, że ktoś włamuje się do domów mieszkańców, a przede wszystkim zagląda do ich komputerów i poznaje ich najskrytsze tajemnice. Ludzie zaczynają czuć się coraz bardziej niepewnie. Kim jest włamywacz i czego zdołał się już dowiedzieć? Po dwóch anonimowych listach z przeprosinami mieszkańcy zaczynają podejrzewać, kim jest sprawca, a napięcie rośnie jeszcze bardziej. Kiedy okazuje się, że jedna z kobiet została zamordowana, społeczność pogrąża się w ogromnym strachu.

Chciałabym, jak zwykle, napisać kilka słów o głównych bohaterach. W tej książce jednak nie ma określonej postaci, która odgrywałaby tę najważniejszą rolę. Każdy, kto pojawił się na kartach tej powieści, jest bardzo ważnym elementem, więc też opowiem po prostu o kilku wybranych przez siebie postaciach.

Olivia to zwyczajna kobieta, która zajmuje się domem, ale dorabia sobie, realizując zlecenia. Wzbudziła moje zaufanie swoim spokojem, ale z drugiej strony momentami denerwowała mnie jej podatność na wpływ różnych osób. Dopiero w połowie książki wypracowała sobie taką “grubszą skórę” i stała się już bardziej do zaakceptowania. Tego, co przeżyła, nie życzę nikomu, a nie będę ukrywać, że cała sprawa z tymi włamaniami i morderstwem wstrząsnęła nią naprawdę mocno.

Richard jest kolejnym bohaterem, o którym chciałabym wspomnieć. Tak naprawdę od początku wzbudził on moją niechęć. To ten typ człowieka, który na początku sprawia wrażenie miłego i uroczego mężczyzny, ale po czasie okazuje się okropnym człowiekiem, z którym nikt nie chce mieć kontaktu. W momencie, gdy znalazł się w centrum uwagi (a dlaczego- tego musicie dowiedzieć się sami 😀) zdawał się cieszyć takim obrotem spraw, przez co jego szanse u mnie spadły już całkowicie.

Historia, którą stworzyła Shari wciągnęła mnie od pierwszej strony. Bywają takie książki, które intrygują i przyciągają już od początku i Ktoś, kogo znamy niczym nie odstępuje od tej reguły. Można by uznać, że prolog zawiera w sobie główny wątek i jednocześnie rozwiązanie zagadki. Oczywiście, mogłoby tak być i wcale bym się nie zdziwiła, gdyby ktoś tak to potraktował. Jednak im dalej zagłębia się w akcję, tym lepiej widać, ile niewiadomych powstaje.

Autorka sprawnie żongluje kolejnymi wątkami, a ponadto wodzi czytelnika za nos do samego końca. Już dawno nie zdarzyło mi się, żeby rozwiązanie głównej zagadki tak bardzo mnie zaszokowało. Miałam chyba pięciu podejrzanych, ale tego, kim okazał się ten właściwy zabójca, w życiu bym się nie spodziewała. No ale, nie byłabym sobą, gdybym się do czegoś nie przyczepiła. Zaskakujące zakończenie swoją drogą, ale myślę, że autorka mogła gdzieś tam pomiędzy kolejnymi rozdziałami przemycić, chociaż kilka scen, w których występowałaby właśnie ta postać, która okazała się winna. Choć było to niespodziewane rozwiązanie sprawy, to trochę tak, jakby wyskoczyło ono spod ziemi.

Koniec końców uważam, że Ktoś, kogo znamy jest bardzo dobrym thrillerem, który z pewnością przypadnie do gustu wielu czytelnikom. Shari Lapena po raz kolejny udowodniła, że potrafi budować napięcie i nie mogę doczekać się jej kolejnych powieści.
Autor: Kosz z Książkami, data: 26.01.2020 15:16, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ktoś, kogo znamy – Ile brudu może skrywać jedno osiedle?

Jakbyś zareagował na wiadomość, że ktoś włamał się do Twojego domu? Co więcej, ktoś kogo znasz – jeden z Twoich sąsiadów? Czy potrafiłbyś przejść po tym do porządku dziennego i ponownie czuć się bezpiecznie w swoich czterech ścianach? Shari Lepena w swojej najnowszej książce – ,,Ktoś kogo znamy” – która już za kilka dni zadebiutuje na półkach księgarni, szuka odpowiedzi na te pytania. Jeżeli jesteście ciekawi co na Was czeka zapraszamy do lektury przedpremierowej recenzji.

,,Bardzo trudno jest mi napisać ten list.
Mam nadzieję, że zanadto nas nie znienawidzicie…
Ostatnio, kiedy nie było państwa na miejscu, mój syn włamał się do waszego domu…”

Dzieci mają różne głupie pomysły, ale nawet w najgorszych snach Olivia i Paul nie spodziewali się, że ich nastoletni syn w wolnych chwilach zakrada się do domów ich sąsiadów. W dodatku po to by włamywać się do cudzych komputerów i wysyłać z nich głupkowate maile. Chłopak przyznaje się do ,,odwiedzenia” dwóch domów, a jego matka chcąc choć trochę uciszyć wyrzuty sumienia postanawia wysłać anonimowe listy z przeprosinami. Jednak nawet w najgorszych snach nie przypuszczała, że zapoczątkują one falę niepokoju, która wkrótce ogarnie ich osiedle. Co więcej, szybko okazuje się, że to tylko początek ich kłopotów, gdy mieszkanka jednego z owych domów zostaje odnaleziona martwa…

Czytelnik zostaje zabrany w głąb niewielkiego osiedla i zamkniętej społeczności, którą tworzą jego mieszkańcy. Społeczności, w której praktycznie każdy się zna i która z zewnątrz wydawałaby się oazą spokoju. Niestety, ten idealistyczny obraz szybko zostaje zburzony przez wybryk jednego chłopaka. Wybryk, który zapoczątkuje całą lawinę wydarzeń, w wyniku której na światło dzienne zostaną wyciągnięte brudy, tak skrzętnie skrywane przez jego mieszkańców.

Przyznam szczerze, że ,,Ktoś, kogo znamy” trudno nazwać porywającym thrillerem czy trzymającą w napięciu lekturą. Początek książki może się nieco dłużyć, a sama fabuła momentami wydaje się na siłę rozciągnięta. Zapewne też spora liczba czytelników będzie w stanie, bez większych problemów, prawidłowo wytypować zabójcę, co również zepsuje nieco zabawę z lektury. Niestety, ale w tym tytule zabrakło czegoś co wyróżniłoby go na tle innych dostępnych na rynku pozycji, przez co po skończonej lekturze nie zapadnie on nam na zbyt długo w pamięci.

,,Ktoś, kogo znamy” określiłabym mianem lekkiej, niewymagającej pozycji, która umili nam jeden czy dwa wieczory i będzie stanowiła dobry przerywnik między poważniejszymi tytułami. Książka napisana jest lekkim stylem i cechują ją krótkie rozdziały, co sprawia, że czyta się ją naprawdę szybko. A obserwowanie akcji z perspektywy różnych bohaterów nadaje całości sporo dynamiki, co rekompensuje wady tego tytułu. Jeżeli więc lubicie małomiasteczkowe intrygi i szukacie czegoś lekkiego co przyniesie wam niezobowiązującą rozgrywkę – wypatrujcie zbliżającej się premiery ,,Ktoś, kogo znamy”.

Ocena: 5,5/10
Autor: alex, data: 19.01.2020 14:59, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

„Muszę się upewnić, że jest martwa, dlatego uderzam ją jeszcze kilka razy”, czyli miasteczko pełne sekretów.

„Muszę się upewnić, że jest martwa, dlatego uderzam ją jeszcze kilka razy”, czyli miasteczko pełne sekretów.

Ktoś, kogo znamy to thriller autorstwa Sahri Lapena, którą możecie kojarzyć z takich powieści jak Para zza ściany czy też Niechciany gość. Dla mnie jest to pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Do książki przyciągnął mnie tajemniczy opis, który zwiastował lekturę pełną tajemnic.

Bardzo trudno jest mi napisać ten list.
Mam nadzieję, że zanadto nas nie znienawidzicie…
Ostatnio, kiedy nie było państwa na miejscu, mój syn włamał się do waszego domu…

Na cichym przedmieściu pewnego miasteczka, położonego w odległości dwóch godzin jazdy od Nowego Jorku, ktoś włamuje się do domów – i przede wszystkim do komputerów ich właścicieli. Poznaje ich głęboko skrywane sekrety i prawdopodobnie część z nich wkrótce ujawni. Mieszkańcy zaczynają się bać…

Kim jest włamywacz i czego mógł się do tej pory dowiedzieć? Po dwóch anonimowych listach z przeprosinami, które otrzymały ofiary włamań, w okolicy zaczynają krążyć plotki na temat sprawcy, piętrzą się podejrzenia. A po zamordowaniu kobiety, do której wcześniej także się włamano, napięcie sięga zenitu.
Kto i dlaczego ją zabił? Kto wie o sąsiadach znacznie więcej, niż chce ujawnić? I jak daleko się posuną ci wszyscy z pozoru przemili sąsiedzi z przedmieścia, aby ochronić swoje tajemnice…
Może nie znasz swoich sąsiadów tak dobrze, jak Ci się wydawało...

Jestem wielką fanką thrillerów i kryminałów i przeczytałam już ich bardzo wiele, dlatego Ktoś, kogo znamy jest dla mnie dobrą, ale nie świetną lekturą. Nie wiem, czy to wynikało z tego, że byłam jej bardzo ciekawa i oczekiwałam od niej dość dużo. Po lekturze poczułam się lekko rozczarowana. Ktoś, kogo znamy to dosyć przewidywalna historia. Brakuje mi tutaj uczucia ciągłego niepokoju czy też strachu. To jednak mimo wszystko jest thriller, więc powinno się czuć dreszczyk emocji.

Styl autorki – lekki i płynny – to jedna z zalet tej książki. Czyta się ją błyskawicznie (czytałam ją jako e-book i zajęło mi to jakieś niecałe trzy godzinki). Tym, co jeszcze mi się podobało, to zakończenie. Autorka potrafi zmylić czytelnika i na koniec go zaskoczyć. Miejscami brakowało mi akcji, a bohaterowie byli mdli, ale mimo wszystko czytało się to przyjemnie. Szybko i bez większych emocji. Książka idealna dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z tym gatunkiem lub w przerwie pomiędzy bardziej wymagającymi tytułami. Dla miłośników thrillerów może jednak okazać się rozczarowaniem.

Ja chyba troszeczkę za bardzo chciałam ją już przeczytać i nastawiałam się na mrożący krew w żyłach thriller. Sama historia jest dosyć ciekawa (wiele sekretów, każdy bohater ma coś za uszami), dlatego myślę, że warto przeczytać tę książkę i wtedy przekonacie się sami czy jest to dobra lektura. Okładka jest świetna – podoba mi się bardziej niż oryginalna.
Autor: Martyna Myszke (ryszawa.blogspot.com), data: 15.01.2020 21:44, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Każdy każdego obserwuje...

Na pozór spokojne osiedle, na którym życie toczy grupa ludzi, połączonych ze sobą sąsiedzką znajomością. Ład rozpada się, kiedy z jeziora zostaje wyłowiony samochód, a w jego bagażniku detektywi znajdują zwłoki brutalnie zamordowanej młodej kobiety. Okazuje się, iż jest to Amanda. Ona i jej mąż Robert stanowili małżeństwo o krótkotrwałym stażu. Kto i dlaczego dopuścił się zbrodni? Czy seria dziwnych włamań ma coś wspólnego z tą sprawą?

Z niecierpliwością czekałam na tę książkę, a wszystko dlatego, że ponad rok temu czytałam mistrzowską dla mnie pozycję stworzoną przez Sheri Lapena. Mam na myśli "Niechcianego gościa", owa powieść wciągnęła mnie bez reszty i zajęła szczyt ulubionych książek przeczytanych w 2017 roku. Niestety "Ktoś, kogo znamy", nie dorównuje jej, a wręcz przeciwnie, pozostawia wiele do życzenia.

Podoba mi się to, że pisarka umie wywieźć czytelnika w pole. W pewnym momencie byłam już tak skołowana, że nie miałam pojęcia, kto jest morderca. Podejrzewałam wszystkich po kolei, a i tak zakończenie okazało się dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Jest to niewątpliwy plus, ponieważ wśród kryminałów oraz thrillerów, ogromną wagę odgrywa nieprzewidywalność i dobrze nakreślona intryga. Tej drugiej cechy również nie zabrakło w prezentowanej przeze mnie powieści.

Mimo pozytywów, które dostrzegłam, zabrakło mi tu czegoś istotnego. Miałam wrażenie, że bohaterowie są wypruci z emocji, w zasadzie każdy z nich ma coś na sumieniu, a zachowuje się spokojnie, jakby mimo morderstwa, włamań, zdrad, odkrytych tajemnic, życie po prostu toczyło się dalej. Momentami w akcję wkradała się również monotonia. Całe szczęście, że książka nie jest zbyt długa i na siłę przedłużana, ponieważ na pewno odbiłoby się to na mojej ocenie.

Jako wielka miłośniczka gatunku, dość rygorystycznie podchodzę do dreszczowców. Niemniej jednak "Ktoś, kogo znamy" nie jest najgorszą powieścią, raczej umieściłabym ją na półce ze średnimi ocenami. Jestem po prostu zawiedziona, gdyż liczyłam na coś więcej. Może to mój błąd? Może powinnam podejść do tej pozycji z większym luzem?

Mimo wszystko polecam Wam tę książkę. Shari Lapena ma lekkie pióro i ciekawe pomysły. Do samego końca trzyma w napięciu, a wpadnięcie na właściwy trop, wbrew pozorom nie jest takie łatwe. Czyta się ją szybko i na pewno będzie ona miłym zwieńczeniem wieczoru, o ile nie będziecie mieli tak, jak ja zbyt wygórowanych oczekiwań.
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Nowy rok akademicki za pasem? Zacznij go z wydawnictwem PWN!
Ostatnio oglądane
KKtoś, kogo znamy
KPowrót z Bambuko
KPokora
KKicia Kocia u dentysty
KSrebrne skrzydła
KPrecedens
KFelix, Net i Nika oraz Gang ...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 53
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!