Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 146 590 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 146 590 osób!
Skorzystaj z rabatu do 35% na całą ofertę wydawnictwa Wilga!

Król

Miniaturka
Nasza cena:
32,33 zł (zawiera rabat 28 %)
Cena rynkowa: 44,90 zł (oszczędzasz 12,57 zł)
Autor: Szczepan Twardoch
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania:2016
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:432
Format:14.5 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-08-06224-1
Kod paskowy (EAN):9788308062241
Waga:494 g
Dostępność: tak (560 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 199 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (17 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (17 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (17 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (17 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Bytom
pl. Tadeusza Kościuszki 1 wyspa w CH Agora Bytom
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór jeszcze dzisiaj (1 egz. na miejscu)
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór jeszcze dzisiaj (1 egz. na miejscu)
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór jeszcze dzisiaj (1 egz. na miejscu)
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór już jutro
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór już jutro
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór już jutro
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór już jutro
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór już jutro
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór już jutro
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór już jutro
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór już jutro
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór już jutro
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór już jutro
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór już jutro
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór już jutro
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór już jutro
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór już jutro
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór jeszcze dzisiaj (3 egz. na miejscu)
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór jeszcze dzisiaj (3 egz. na miejscu)
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. gen. Felicjana Sławoja Składowskiego 4 wyspa w Centrum Skorosze
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór jeszcze dzisiaj (1 egz. na miejscu)
ul. Łopuszańska 22 wyspa w Centrum Łopuszańska
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Światowida 17 wyspa w Galerii Północnej
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro

Król – opis wydawcy

Żydowski gangster. Polskie piekło. Warszawa 1937

Piękne samochody, kobiety, zimna wódka i gorąca krew. Boks, dzielnice nędzy i luksusowe burdele, błoto Woli i eleganckie ulice Śródmieścia. Żydzi i Polacy. Getto ławkowe i walki uliczne. Etniczny, społeczny, religijny i polityczny tygiel Warszawy 1937 roku. A ponad wszystkimi podziałami zasady gangsterskiego świata, w którym siła jest najcenniejszą walutą.

Wszystko zaczyna się w zatłoczonej sali Kina Miejskiego, gdzie rozentuzjazmowana publiczność przygląda się walce bokserskiej. Trwa ostatnie starcie w meczu o drużynowe mistrzostwo stolicy. Polscy kibice dopingują reprezentanta Legii – znanego falangistę Andrzeja Ziembińskiego. Z żydowskich trybun dobiegają okrzyki na cześć zawodnika klubu Makabi Warszawa, Jakuba Szapiry. Ten wieczór należy do niego. Wśród wiwatów jednych i gwizdów drugich, triumfowi Szapiry przyglądają się siedemnastoletni Mojżesz Bernsztajn oraz Kum Kaplica – stary bojownik PPS, socjalista i król warszawskiego półświatka.

Czterdzieści lat później, w Tel Awiwie, emerytowany żołnierz Mosze Inbar pochyla się nad maszyną do pisania, by powrócić do wieczoru, w którym po raz pierwszy ujrzał na ringu pięknego, zuchwałego i niezmiernie pewnego siebie boksera. Wówczas nie wiedział jeszcze, że w 1937 roku to właśnie Szapiro, prawa ręka Kaplicy, zabił jego ojca z powodu niespłaconego długu. Nie przypuszczał też, jak wiele w jego życiu zmieni jeden wieczór i spotkanie z Kumem Kaplicą...

Targani namiętnościami bohaterowie, żywe konflikty i emocje, wciągająca akcja i jej nieprzewidywalne zwroty. Do tego pierwszy w polskiej powojennej literaturze tak ciekawy i wolny od mitologizowania portret żydowskiego bohatera oraz pasjonujące realia Warszawy lat 30. XX wieku. Literacki knock-out.

Opinie czytelników o „Król”
Średnia ocena: 4,4 na bazie 8 ocen z 8 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 15.01.2020 10:46
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Świetna książka

Rewelacyjnie odmalowane realia przedwojennej warszawy. Wartka fabuła. Dobrze napisana!
Autor:
Data: 25.08.2019 20:56
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

król

To powieść bardzo, bardzo brutalna, gdzie krew miesza się z potem, łzami i innymi wydzielinami ustrojowymi. Rok 1937 – czyli w przededniu II wojny światowej, chociaż oni jeszcze o tym nie wiedzą. Ale czują ten nadchodzący pogrom bo żyją w Warszawie i są z narodu wybranego. Dwóch Żydów – Mojżesz Bernsztajn i Jakub Szapiro – to uczeń i jego mentor. To chłopak i bokser. To ofiara i kat. Ale po kolei – Szapiro zabił ojca Mojżesza i wziął pod swoje skrzydła jego syna. Bo Jakub to nie tylko bokser – to król warszawskiego podziemia, to prawa ręka człowieka o nazwisku Kaplica, to boss nad bossami. Mieszka na Nalewki (przedwojenna ulica żydowska, dwa lata temu miałam okazję oglądać zdjęcia z tamtych czasów, wspaniałe i smutne przeżycie), ma żonę i dzieci, mnóstwo kochanek i jest panem życia. I tego uczy dzieciaka Mojżesza. Ale zbliża się niebezpieczeństwo – coraz bardziej nasila się antysemityzm, pogromy narodu żydowskiego, z tyłu głowy zbliża się nieznana siła. Bo przecież Hitler już jest na czele władzy, już niektórzy Polacy czyhają na domy i pieniądze Żydów. Szapiro postanawia wziąć rodzinę i wyjechać do Palestyny. Ale boi się – tu jest królem życia i śmierci, tam będzie musiał budować wszystko od samego początku. Co wybierze? Powieść doskonała, wspaniała praca pisarska bo trzeba było znaleźć przedwojenne materiały o życiu Polaków i Żydów, o ulicach, o obyczajach. Książka brutalna, ostra, wspaniała. „Król” Szczepana Twardocha to doskonała pozycja. Polecam.
Autor:
Data: 08.02.2019 17:18
Ocena: 2,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Król

Warszawa XX wieku, a dokładnie lata między wojenne oraz czasy II wojny światowej. Głównymi bohaterami są Mojsze Bernsztajn - młody chłopak, który jest półsierotą, a także Jakub Szapiro - bokser, mistrz Warszawy, a także gangster. Do głównych bohaterów należy również zaliczyć Kuma Kaplicę, który walczy z falangistami, jest socjalistycznym gangsterem, a także szefem Szapiro.

Na początku poznajemy rodzinę Bernsztajnów, Żydów. Jest to czteroosobowa rodzina, której głowa rodziny prowadzi własny sklep, który przynosi znikome zyski. Pewnego dnia w lokalu Bersztajna pojawia się Szapiro, który żąda haraczu w imieniu Kuma Kaplicy. Przedsiębiorca nie ma pieniędzy, żeby zapłacić w pierwszym tygodniu, ale również w drugim, co jest tragiczne w skutkach. Jakub Szapiro pojawia się w jego mieszkaniu i na oczach rodziny wyciąga go z domu, do którego już nigdy nie powróci.

Młody siedemnastoletni Mojsze postanawia coś zrobić ze swoim życiem i tego samego dnia opuszcza swój dom pozostawiając w nim matkę i brata.
Nie wiedząc, co dokładnie stało się z jego ojcem, przyłącza się do Jakuba Szapiry, który nie widzi w tym problemu. Mojsze podejrzewa, a wręcz jest pewny, że bokser zabił jego brata, ale nie przeszkadza mu to.

Gdy tylko dostaje się pod skrzydła pierwszego urki Kuma Kaplicy chłopak poznaje lepsze życie. Jada w najlepszych lokalach Warszawy, jeździ nowoczesnym autem, odwiedza miejsca, o których wcześniej nie miał pojęcia, ale nie miał prawa wstępu. Nawet zamieszkał wraz z Jakubem i jego rodziną.
Mojsze uczestniczył we wszystkim co Szapiro robił. Był jak jego cień. Często znajdował się w niebezpiecznych miejscach oraz sytuacjach.

Historia opisana w książce wydaje się, że przedstawiona jest z perspektywy Mojsze Bernsztajna, który swoje wspomnienia przeplata je z teraźniejszością. Autor zastosował tu ciekawy twist, lecz mam wrażenie, ze niekoniecznie udany. Choć jest to ciekawy zabieg, mi osobiście przeszkadzał, gdyż mam wrażenie, że w niektórych momentach był niepotrzebny, a wręcz nietrafiony. Autor poruszył temat poważny, a mianowicie porachunki pomiędzy Warszawą polską, a żydowską. Jest to temat dość ciężki, a odnoszę wrażenie, że autor potraktował go po macoszemu i niestety przedłożył porachunki gangsterskie nad ten ważny temat. W książce pojawiają się również opisy bijatyk, morderstw a także scen pełnych seksu. Są krótkie, ale intensywne i dynamiczne.

Król to moje pierwsze spotkanie z twórczością Szczepana Twardocha. Mam bardzo mieszane uczucia, ale z pewnością to nie będzie moje ostatnie spotkanie z autorem. Czytałam wiele dobrego o tym autorze, a zwłaszcza o jego innych książkach, więc z pewnością za jakiś czas powrócę do Twardocha i mam nadzieję, że następnym razem się nie zawiodę. To spotkanie uważam za bardzo średnie. Na długo w pamięć mi nie zapadnie.
http://recensione-libretto.blogspot.com/
Autor:
Data: 02.08.2017 14:32
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czy Król rządzi?

I oto stoję przed ogromnym dylematem. Czy Twardoch napisał właśnie powieść świetną i wybitną, czy napisał przeciętne czytadło dla mas i czytelników, do których wcześniej nie dotarł ze swoją bardziej ciężkostrawną "Morfiną" czy "Drachem"?

Ponieważ nie przeczę, czytało mi się wybornie, bardzo szybko i zwinnie. Zbyt zwinnie? Wciągnęła mnie historia, każdy bandzior i bandziorzyca i prostytutka i matka i syn. Podzielona Warszawa, warcząca na siebie, zło za każdym zaułkiem i jakaś tajemnica tkwiąca w narratorze, która wiesz, że zaprowadzi cię do ciekawego, może zaskakującego finału. No i tak, wszystko się zgadza. Wszystko jest. Pełnokrwiści bohaterzy, język typowy dla Twardocha, leje się krew, prężą się pośladki, zaciskają pięści, otwierają usta.

Jest to powieść świetna. Ale? No jest właśnie to ale. To drobne rozczarowanie, podszycie, że ta książka przerodziła się w wielce oczekiwane czytadło natarczywie promowane od miesięcy przez magazyny i portale czytelnicze. Bałam się tego silnego marketingu, że spłaszczy talent Twardocha. I obawiam się, że co wierniejsi mogą czuć niesmak. Jakiś niedosyt, który i mnie dopadł po skończonej lekturze. Bo co jak teraz Twardocha przeczyta też czytelnik np. 50 twarzy Grey'a i też jej/mu się spodoba...? W końcu Canal+ wykupił już prawa do ekranizacji...Boje się Panie Szczepanie, Boję się o Pana pióro.

http://ksiegarkanaregale.blog.pl/
Autor:
Data: 01.01.2017 21:41
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Oblicza przedwojennej Warszawy

Warszawa roku 1937 nie jest jednym miastem, ale dwoma, które, jeżeli się przenikają, to bardzo niechętnie.
Jedno to Warszawa należąca do świata cywilizacji łacińskiej. Zamożna, zachodnioeuropejska, gdzie są szerokie, jasne ulice, ekskluzywne sklepy i drogie samochody. Mieszkańcy tej Warszawy posługują się językiem polskim, obowiązującą religią jest katolicyzm. Tu koncentruje się życie wielkiej polityki, edukacji i biznesu.
Jest i druga Warszawa – ta skupiona w okolicach Nalewek. Biedna, starozakonna, posługująca się na co dzień jidysz. Nie uświadczycie tu bogactwa, a ulice są ledwie brukowane. Ze szkół są tylko chedery i jeszyboty, a większość interesów jest marna.
Ta pierwsza Warszawa bardzo chętnie pozbyłaby się tej drugiej. Prężnie działające organizacje narodowe, zafascynowane skutecznością narodowego socjalizmu w Niemczech i faszyzmu we Włoszech chętnie wysłałyby mieszkańców dzielnicy żydowskiej do Palestyny (w czym zgadzali się z nimi członkowie organizacji żydowskich takich jak Bejtar) lub na Madagaskar, na co chętnych było już jakby mniej. Te dwa światy spotykały się rzadko. Takim momentem były walki bokserskie pomiędzy zawodnikami Legii i Makabi. Choć nie tylko, bo zarówno Polacy jak i polscy Żydzi byli wtedy rozpolitykowani w stopniu znacznie większym niż dzisiaj. I nie mówię tu o „kibicach politycznych”, którzy dziś uprawiają walkę polityczną za pomocą hejtu i internetowych napinek. Wtedy swoich racji broniło się na ulicach podczas masowych demonstracji, za pomocą argumentów słownych oraz tych wzmacnianych kastetami, pałkami czy nożami sprężynowymi, a czasami i za pomocą rewolwerów czy pistoletów. Może obecne metody są bardziej humanitarne, lecz poziom wzajemnej agresji nie uległ zmianie. Fakt, że od 1939 roku nie ma już "tej drugiej" Warszawy, co poniektórym „dyskutantom” umknął. Jest dla mnie pewnym fenomen, że w jednym z ostatnich homogenicznych krajów w Europie i zarazem jednym z niewielu na świecie, możliwy jest poziom relacji międzyludzkich swego czasu zarezerwowany jedynie dla grup narodowościowych, religijnych czy rasowych. Grup na tyle odmiennych, aby mogły u przedstawicieli pozostałych środowisk poszukiwać winnych swojej biedy, nieudacznictwa czy życiowego pecha i łatwo znaleźć sprawców wszelkich swoich niepowodzeń pośród tych, którzy różnili się od nich w sposób zasadniczy. Jak widać – obecnie nie jest to warunek konieczny.
Powieść Szczepana Twardocha rozpoczyna się od relacji z walk bokserskich pomiędzy pięściarzami dwóch warszawskich klubów reprezentujących obie Warszawy. Idolem żydowskiej publiczności był bokser wagi ciężkiej Makabi Warszawa - Jakub Szapiro, polskiej, w znacznej części endeckiej publiczności – jego ringowy rywal – Andrzej Ziembiński. Narratorem jest 17-letni żydowski chłopiec, Mojżesz Bernszatjn – którego ojca na zlecenie Kuma Kaplicy – polskiego szefa gangu wymuszającego haracze w biednych dzielnicach Warszawy, własnoręcznie zabił Jakub Szapiro. A właściwie są to wspomnienia 68-letniego emerytowanego generała Amanu – Mojsze Inbara, którym stał się po wyjeździe do Palestyny Mojżesz Bernszatjn. Historie warszawskich gangsterów, bohaterów książki wzorowane są na autentycznych postaciach. Jan „Kum” Kaplica to literacka wersja Łukasza Siemiątkowskiego, szerzej znanego jak „Tata Tasiemka”, a doktor Radziwiłłek to nikt inny jak prawa ręka „Taty” czyli doktor Jan Łokietek. Na kim wzorował się Autor jeżeli chodzi o postać Jakuba Szapiro - nie odkryłem, ale kolejna postać występująca w powieści – Pantaleon Karpiński jest postacią autentyczną.
Ta historia ma na celu przypomnienie odbrązowionej epoki II Rzeczpospolitej. Bardzo wiele osób, w tym ja sam, jest wielkimi miłośnikami zmitologizowanego Dwudziestolecia Międzywojennego. O Kresowiakach (takich prawdziwych i tych bardziej będących „genetycznymi patriotami”), którzy w tej mitologii funkcjonują i ani fizycznie, ani mentalnie nie są w stanie zmierzyć się z faktami, które można znaleźć w archiwach dotyczących tamtej epoki - nie wspomnę. Mniej wciągnęła mnie sama opowiadana historia (choć bardzo sprawnie napisana), bardziej interesujące było jej tło. Polska międzywojenna miała swoje niezaprzeczalne blaski, którymi uwielbiamy się szczycić. To co udało się naszym przodkom osiągnąć jest naprawdę fenomenem na skalę światową. Jednak może warto, nawet przez pryzmat powieści, zbliżyć się do ciemnych stron tamtych czasów. Szczególnie teraz, kiedy polityka zaczyna różnić ludzi do tego stopnia, że przestają ze sobą rozmawiać krewni i przyjaciele.

http://niestatystycznypolak.blogspot.com
Autor:
Data: 07.11.2016 20:45
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

W bokserskiej formie

Szczepana Twardocha nie trzeba nikomu przedstawiać, ale ci którzy dobrze znają jego twórczość, powinni się liczyć się z pewnym zaskoczeniem. Pisarz bowiem postanowił nie tylko przedstawić czytelnikom obraz gangsterskiej Warszawy lat trzydziestych ubiegłego wieku, ale też wodzi nas za nos. I zostawia najlepsze na zakończenie. Wartka akcja sprawia, że historię czyta się szybko, ale trzeba spodziewać się brutalnych scen, ponieważ otrzymujemy opowieść o przemocy. Nie będzie to jednak czysta, sportowa walka bokserska. Autor opisuje świat żydowskiego mistrza klasy ciężkiej, który jednocześnie jest gangsterem. Zobaczymy wiele zbrodni, ale równie brudny będzie świat polityki. Warto sięgnąć po książkę, gdyż jej autor okazuje się być w świetnej formie (nie wiem czy bokserskiej, bo na tym się nie znam) literackiej.
Autor:
Data: 24.10.2016 20:42
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Warszawa lewych sierpowych

Twardoch napisał powieść absolutnie męską, bardzo brutalną i drastyczną, w której jednak doskonale odnajdą się kobiety. Postać głównego bohatera i zarówno narratora powieści – Jakuba Szapiry – jest stworzona w taki sposób, że na przemian zachwyca, odrzuca, dziwi, zaskakuje, ale niewątpliwie przyciąga jak magnes.
„Król” udowadnia, że Twardoch potrafi zaskoczyć, a jego warsztat pisarski stale się doskonali. To świetna powieść, bardzo wciągająca, niejednoznaczna, pobudzająca do przemyśleń, zaskakująca, mądra, ale nad to wszystko przecież przyjemna.
Autor:
Data: 11.10.2016 23:24
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Świetna literatura!

Czego w tej książce nie ma?! Jest boks, szajka żydowskich bandytów, bojówki polskich narodowców, kobiety, alkohol i dużo przemocy. Losy Jakuba Szapiry i jego towarzyszy mieszają się tu z wielką historią i polityką, czyli jak zawsze w powieściach Szczepana Twardocha. Pisarzowi po raz kolejny udało się stworzyć książkę wiarygodną, choć tym razem opartą na prostej historii zbójeckiej, i mierzącą w samo sedno problemu polskiej tożsamości pozbawionej „żydowskiego pierwiastka”, tak przecież powszechnego w Polsce lat 30. ubiegłego wieku. To powieść zdecydowanie godna uwagi. Polecam serdecznie!
Szczepan Twardoch - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!