Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Bez szans
Mia Sheridan
Skorzystaj z rabatu do 40% na całą ofertę Wydawnictwa Sine Qua Non!

Bez szans

Nasza cena:
29,93 zł (zawiera rabat 25 %)
Bez szans - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 9,97 zł)
Autor: 

Mia Sheridan

Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka
Liczba stron:320
Format:13.6 x 20.5 cm
Numer ISBN:9788375152975
Kod paskowy (EAN):9788375152975
Waga:316 g
Dostępność: pozycja dostępna (16 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 6,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (5 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 6,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (5 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (5 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 9,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (5 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w dniu 2019.06.24
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w dniu 2019.06.24
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w dniu 2019.06.24
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2019.06.24
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2019.06.24
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Bez szans – opis wydawcy

W upadającym górskim miasteczku Kyland i Ten zakochują się w sobie wbrew rozsądkowi i na przekór surowej rzeczywistości. Kyland marzy tylko o tym, by przetrwać. Zaciska zęby i robi wszystko, by nie pokonała go bieda i samotność. Nie szuka miłości. Nie zamierza też oglądać się za siebie, gdy uda mu się wyrwać z piekła, w którym przyszło mu dorastać. DlaTen codzienność to nieustanna walka o własną godność. Zmagania z chorobą matki i ludzką nieprzychylnością wymagają od niej wyjątkowej siły. Oboje rywalizują o bilet do lepszego życia, który może otrzymać tylko jedno z nich. Ktoś odejdzie, ktoś zostanie. Czy po latach zdołają spojrzeć sobie w oczy, jeśli poświęcą miłość dla przetrwania?

FacebookTwitter
Bez szans - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2016.12.21
Recenzja
Opinie czytelników o „Bez szans”
Średnia ocena: 4,6 na bazie 10 ocen z 10 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: infernem, data: 01.08.2017 00:08, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bez szans

Po przeczytaniu „Bez słów” byłam przekonana, że nie sięgnę więcej po żadną książkę autorstwa Sheridan. Z czasem postanowiłam jednak dać jej kolejną szansę i miło się zaskoczyłam. Teraz po przeczytaniu „Bez szans” spokojnie mogę powiedzieć, że z każdą kolejną książką twórczość Sheridan jest coraz lepsza. Jej książki są lekkie, przyjemne i wciągająca przez co idealnie nadają się do czytania w upalne dni. Co prawda „Bez szans” wydaje się być najbardziej przygnębiającą z historii przez tą wszechogarniająca biedę, aczkolwiek czyta się ją równie dobrze jak jej poprzedniczkę. Ta smutna historia Tenleigh i Kylanda naprawdę was poruszy. Szczerze polecam tą książkę.
Autor: Natalia z Osobliwego Delirium, data: 04.03.2017 18:41, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Gorzka historia z Appalachów wzięta

Za górami, za lasami, gdzie nędza przesłaniała wszystko, żyli sobie Kyland i Tenleigh. Zakochali się w sobie bez opamiętania, jednak oboje nie mieli nic do zaproponowania oprócz swych miękkich serc. Los chciał, że jedynym ratunkiem dla obojga było stypendium, które jednak było tylko jedno, a ich dwoje. Co zrobić, gdy brakuje nadziei na lepsze jutro jak i jasnego rozwiązania sercowych rozterek?

Zagłębiając się w Bez szans, zdałam sobie sprawę, jak dawno nie czytałam dobrego New Adult, które skłoniłoby mnie do jakichkolwiek refleksji dotyczących życia. Właśnie to lubię w tym gatunku; kiedy znajdę jakąś perełkę, wywołuje we mnie mnóstwo emocji i kłębiących się myśli, tak było i tym razem.

O ile Bez słów spodobało mi się, ale nie podbiło mego serca, tak Bez szans naprawdę mnie zauroczyło. Może to kwestia fabuły, która sporej części może się nie spodobać, a jednak mnie urzekła swoją prostotą. Cały czas mam przed oczami piękne lasy i pole lawendy, pośród której żyją główni bohaterzy. Mimo swojej nędzy, doceniali swoje życie i byli zdeterminowani, by coś w życiu osiągnąć.

Problematyka utworu jest bardzo złożona. Z jednej strony mamy słodką parę, która jednak nie może pozwolić sobie na miłość, ale pomiędzy tym są kłopoty rodzinne, a także dotyczące przyszłości, biedoty. Autorka jednak poradziła sobie doskonale, tworząc słodko-gorzką historię, nie dodając zbyt dużo słodkości, w ostatnim czasie mam dość idealnych powieści, gdzie bohaterzy mają znikome problemy, wyolbrzymiając je.

Jedyne, co mi się nie spodobało, to perfekcja postaci. Chodzi mi tu konkretnie, o to, w jaki sposób siebie traktowali, jakby byli bez wad. Każde z nich wyglądało jak bóstwo, pomijając znoszone i poniszczone łachmany, które okrywały ich ciała. Ale nie pogardziłabym jakimiś krzywymi zębami, brakiem oka czy czegoś w tym rodzaju, bo cenię bardziej wady niż zalety. To samo tyczy się charakteru. Ale żeby nie czepiać się na siłę, dodam jeszcze, że oprócz tej kwestii bardzo polubiłam postacie wykreowane przez autorkę przez ich wielowymiarowość.

Rozdziały są prowadzone z perspektywy Ten lub Ky, przez co możemy poznać ich bliżej, wspominałam, że kocham analizować myśli postaci? Dodatkowym plusem, a właściwie największym jest zdolność autorki do manipulowania emocjami czytelnika. Naprawdę, przeszło przeze mnie wszystko, co tylko możliwe. Od radości po rozpacz.

Najchętniej recenzję tej powieści streściłabym w jednym zdaniu "Kocham tę powieść, proszę, przeczytajcie ją wszyscy".

Jeśli oczekujecie od książki czegoś głębszego, co porusza cienkie struny wewnątrz serca, a jednocześnie jest na swój sposób surowe, sięgnijcie po Bez szans. Oprócz dobrego romansu, otrzymacie kilka życiowych rad, które mogą doprowadzić do wielu refleksji. Ale myślę, że najważniejszą myślą tej powieści jest pokazanie, że pomimo prawdziwych przeciwności losu, braku wielu rzeczy, miłość jest w stanie pokonać wszystko i wzmocnić w swoich postanowieniach. Ta pozycja idealnie pokazuje, że dobro najbliższych jest ważniejsze od własnego. Ile jesteśmy w stanie poświęcić w imię miłości?

Zostawiam Was z tym pytaniem, zastanówcie się dobrze.

Recenzja pochodzi z osobliwe-delirium.blogspot.com
Autor: kobiecerecenzje365@gmail.com, data: 15.02.2017 23:56, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bez szans -

Chyba każdy z nas ma marzenia i wierzy w to, że kiedyś się ziszczą. Jednak nie zdajemy sobie sprawy o jakich rzeczach marzą ludzie, którym codziennie wiatr wieje w oczy i dla których każdy dzień jest walką o przetrwanie. Dla nas pełna lodówka i ogrzany dom, to normalność i pragniemy rzeczy bardziej luksusowych, ale ludzie, którzy żyją w skrajnej biedzie, mają właśnie tak przyziemne marzenia i robią wszystko, by się spełniły. Zapraszam na recenzję „Bez szans” Mii Sheridan i już teraz napiszę Wam, że warto sięgnąć po tę książkę, gdyż Mia pisze tak, iż zapiera dech w piersiach, a emocje buchają z każdej strony. Uwielbiam wszystko co wychodzi spod jej pióra i myślę, że nie jestem w tym osamotniona. „Bez szans”, to powieść, która bezapelacyjnie dorównuje „Bez słów”. Uważam, że jest to najlepsza rekomendacja.

„Nawet tam, gdzie nie ma nadziei, jest miejsce dla miłości.”

W małym górskim i zapomnianym przez boga miasteczku, w stanie Kentucky, mieszka Tenleigh i Kyland. Oboje znają się tylko z widzenia, jednak to się zmienia, gdy dziewczyna pomaga chłopakowi. Od tej pory często na siebie wpadają, rozmawiają ze sobą i każde z nich ceni sobie towarzystwo tej drugiej osoby. Czują, że coś ich do siebie przyciąga jednak wiedzą, że nie mogą sobie pozwolić na miłość. Oboje chcą zdobyć stypendium Tyton Coal i nie oglądając się za siebie opuścić miasto, w którym nie ma perspektyw na godne życie i bolesna przeszłość cały czas daje o sobie znać. Tylko, czy można uciec przed przeznaczeniem? Czy wystarczy im tylko sama przyjaźń? Czy będą potrafili rozejść się bez żalu i goryczy? Ja Wam tego nie zdradzę, musicie przekonać się sami.

„- Kylandzie – przerwałam mu – co powiesz na to, żebyśmy byli po prostu przyjaciółmi? Przydałby mi się chyba przyjaciel. - Zamilkłam, żeby pomyśleć. - A kiedy oboje stąd wyjedziemy, w jakichkolwiek okolicznościach to nastąpi, kiedy już oboje będziemy dobrą partią, wspomnimy ciepło przyjaciela, którego mieliśmy kiedyś w rodzinnych stronach, i tyle. Okej? Proste. - Oczy znów wypełniły mi się łzami, choć nie byłam nawet pewna czemu.”

„Bez szans”, to kolejna książka Mii Sheridan, która powaliła mnie na kolana, a z mojego serca zrobiła emocjonalną miazgę. To powieść, która niejednokrotnie doprowadza do łez, chwyta za serce i nie chce puścić. Tej książki nie można zapomnieć. Po przeczytaniu zostaje ona w głowie i sercu, chyba już na zawsze. Skończyłam ją czytać już jakiś czas temu, a cały czas rozmyślałam o tej historii, bo nie umiem o niej zapomnieć i chyba nigdy nie zapomnę, a Kyland, to bohater, który odebrał mi kolejny kawałek, mojego i tak już małego serca.

Mia Sheridan posiada po prostu dar, który objawia się pisaniem przepięknych i wzruszających historii. Jej książki pozbawiają tchu, doprowadzają na skraj zawału i cały czas chce się więcej. Każde słowo w jej książkach jest jak smagnięcie emocjonalnym biczem, który rani nasze serca i dusze. Jednak pomimo tego, że odczuwamy ból wraz z bohaterami, to nie chcemy, by te historie były inne. Osobiście uwielbiam te emocje, które prześlizgują się po mojej duszy, dzięki takim książkom zatracam się w fikcyjnym świecie bez reszty. Opowieść o Tenleigh i Kylandzie jest piękna i porusza najgłębsze pokłady wrażliwości. To opowieść pełna bólu, ale zarówno niosąca niesamowitą nadzieję.

Mia Sheridan we wspaniałym stylu potrafi pisać o rzeczach trudnych i bolesnych, wie jak poruszać nasze serca i jak się wbić w naszą pamięć, by jej historie towarzyszyły nam przez długi czas. Sztuką jest także stworzenie tak prawdziwych i naturalnych bohaterów, jakimi są Ci zagubieni nastolatkowie. Tenleigh, to piękna, bystra, pełna nadziei i czuła dziewczyna, która nigdy nie chciała się zakochać. Najważniejsze dla niej było zdobycie stypendium i zapewnienie swojej mamie oraz siostrze lepszego życia niż wegetacja w tym małym górniczym miasteczku. Jednak przewrotny los postanowił inaczej i na jej drodze postawił zabójczo przystojnego Kylanda. Kyland, to chłopak piękny w swojej prostocie, z sercem na dłoni, który jest skory do ogromnych poświęceń. Nigdy nie myśli o sobie, najważniejsze są osoby bliskie jego sercu. To także chłopak, który po śmierci ojca oraz brata żył w samotności i mroku. Dla niego stypendium jest przepustką do lepszego świata, chce uciec z rodzinnego miasta, nie oglądając się za siebie, by zapomnieć o smutnej przeszłości, która towarzyszy mu każdego dnia. To Tenleigh rozgoni ciemność w jego życiu i przyniesie mu spokój. Tylko co się stanie, gdy nadejdzie dzień rozstania? Co zrobić, gdy rozum mówi jedno, a serce podpowiada całkiem coś innego?

„Miedzy rozpaczą a nadzieją.
Między bólem a ekstazą.
Między smutkiem a radością.
Między zgubą a zbawieniem.”

Są książki piękne i piękniejsze, ale „Bez szans” jest jedyna w swoim rodzaju. To przepiękna historia o trudnej miłości, ale niewątpliwie o miłości krystalicznej jak łza. To także książka o ogromnym poświęceniu dla ukochanej osoby oraz o nadziei, która zawsze umiera ostatnia. W książce znalazłam ukryte przesłanie... Pieniądze szczęścia nie dają, najważniejsi są ludzie, którzy nas kochają. Na tym buduje się świat.

„Bez szans”, to powieść, która rozdarła moje serce. A jak będzie z Wami?3c54
Autor: Books Hunter, data: 03.02.2017 12:11, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bardzo dobra!

Książki Mii Sheridan są chyba większości znane. "Bez szans", to trzecia książka w tej szacie graficznej, w której są również poprzednie tomy, ale nie są one ze sobą powiązane. Każda z nich opowiada inne historie i można je śmiało czytać osobno. Wspominam o tym, ponieważ okładki mogą wprowadzić w błąd swoją szatą graficzną. Niemniej bardzo mi się ona podoba!

Znam twórczość tej autorki i mniej więcej wiem czego się spodziewać po jej książkach. Chociaż autorka lubi zaskakiwać swoich czytelników, to jednak niestety idzie w pewne schematy. Nie jest to rażące i w zasadzie nie będę się tego czepiała, bo cała treść - schematyczna, czy nie - bardzo mi się podobała. O jakim schemacie mówię? Miłość i poświęcenie, których jest całkiem sporo w książkach. Właściwie wątki miłosne są prawie w każdej powieści, a i poświęcenie nie jest nikomu obce, bo z miłością wiąże się chyba zawsze. I szkolne perypetie, chociaż tych w niniejszej powieści jest całkiem mało. Co mnie zaskoczyło i, co okazało się plusem i strzałem w dziesiątkę, jest to, że autorka pokusiła się o taki sam status społeczny swoich bohaterów. Często jest tak, że ona biedna, on bogaty, albo odwrotnie. A tutaj Sheridan pokazała nam "dzielnicę" biedoty i ubogich bohaterów, więc nie ma księcia i brzydkiego kaczątka. Za co plus. W dodatku nie jest tak, że jeden z bohaterów jest bożyszczem, a drugie niezbyt urodziwą istotą. Oboje są urodziwi. Czym również zapunktowała, bo już przejadły mi się zachwyty jednej płci nad drugą i użalanie typu "ale ja jestem nieładna, a on jest bogiem seksu ". Sami powiedzcie, ileż można? Dlatego "Bez szans" wyróżnia się na tle tych wszystkich powieści, które irytowały mnie właśnie ze względu na wymienione aspekty.


Tyle jeśli chodzi o taką ogólną ocenę. Teraz chciałam Wam nieco przybliżyć treść i bohaterów, ale bez spoilerów czy też, bez zdradzania konkretów, które zepsują Wam odbiór całości. Całości, którą sami musicie poznać, bo sądzę, że warto.

Historię zawartą w "Bez szans" poznajemy z dwóch punktów widzenia, dzięki głównym bohaterom. Kyland oraz Tenleigh mieszkają w miasteczku, gdzie bieda szumi i piszczy. Oni sami nie należą do osób, które mogą sobie pozwolić na jakiekolwiek przyjemności związane z dostatkiem czy, życiem na poziomie. Oboje walczą o lepsze życie, a jedyną szansą na nie jest zdobycie stypendium, które finansuje studia i życie w większym mieście. Oboje walczą o to stypendium, o lepsze życie... Jednak nie ma lekko... Wydarzy się coś, co skomplikuje im życie jeszcze bardziej. A tym czymś jest uczucie, którym siebie nawzajem obdarzają, a z którym walczą. Niby miłość prowadzi do czegoś dobrego, a w tym przypadku, cóż, niekoniecznie.

Poświęcenie, trudy życia, choroba, pierwsza miłość, zawody miłosne, pożądanie i spełnianie marzeń - to wszystko i wiele więcej znajdziecie w tej książce. Ja od początku, kiedy tylko poznałam głównych bohaterów wiedziałam, że ta książka będzie dobra. Wciągnęłam się w nią i kibicowałam bohaterom, chociaż wiedziałam, że autorka będzie rzucała im kłody pod nogi (w tym przypadku, jakże realne!). Dzięki takim realnym problemom, można sobie wyobrazić sytuację Ky i Ten... Bezproblemowo wczuć się w ich sytuację i im współczuć. Mia Sheridan swoimi historiami potrafi wzbudzić w czytelniku wiele emocji. Każda jej książka, którą do tej pory przeczytałam albo mnie wzruszała, albo drażniła. Niemniej każdą bardzo lubię i mam nadzieję, że w Polsce zostaną wydane wszystkie. Mam sentyment do jej pióra i to się chyba nie zmieni.

"Bez szans" jest książką, którą warto poznać. Nawet jeśli nie znacie poprzednich książek autorki, to sądzę, że możecie zacząć od tej. Nie zawiedziecie się. Polecam!
sol-shadowhunter.blogspot.com
Autor: ReviewJunkie, data: 26.01.2017 17:26, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bez Szans.

Miłość jest jednym z uczyć, które czasami pozwala nam przetrwać, jednak może złamać nas również na milion sposób. Nie jest łatwo wyznać komuś, że się go kocha w szczególności, gdy za rogiem macha do nas stypendium, które może uwolnić od katuszy miejsca, w którym w tym momencie utknęliśmy. Miłość jest w stanie zakwestionować wszystkie decyzje, wybory oraz totalnie zmienić kierunek, w którym biegniemy. Miłość to moc.

Mia Sheridan poprzez ostatnie dwie książki udowodniła, że potrafi pisać. Potrafi napisać coś śmiesznego, potrafi napisać coś łamiącego serce, potrafi napisać New Adult, potrafi rozwalić serce czytelnika, potrafi manipulować uczuciami. Potrafi być również różnorodna, ponieważ każda jej książka jest inna i każda opowiada inną historię dwójki ludzi, którzy w ciężkich sytuacjach życiowych potrafią odnaleźć bratnie dusze.

„Bez Szans” jest książką, po której spodziewałam się sporo, poprzednie dwie pozycje wydane przez wydawnictwo Otwarte postawiły poprzeczkę tej powieści, dość wysoko. Czy podołała wyzwaniu? Tak, zaznaczę tutaj, że przyjemniej czytało mi się „Bez Winy”, która była książką zdecydowaną lżejszą oraz mniej dołującą. „Bez szans” uderza czytelnika prawdziwością, surowością oraz realnością miejsca, gdzie rozgrywa się akcja. Nie ma tutaj cukierkowej warstwy, jest jedynie gorzka, która sprawia, że nie każdemu może się to spodobać.

W powieści mamy dwójkę bohaterów, którzy od pewnego wydarzenia zaczynają się fascynować sobą nawzajem, to prowadzi ich do większej ilości spotkań, które prowadzą ich coraz głębiej w otchłań zwaną miłością. Oboje są pokrzywdzonymi duszami, które starają się odnaleźć dom, spokojną przestrzeń, w której będą mogli żyć i oddychać swobodniej. Udaje im się to, odnajdują to, czego szukali, ale w jednym momencie wszystko może się zmienić, ponieważ oboje mają inne cele i plany. Nasi bohaterowie są osobami mocno stąpającymi po ziemi, jednak gdy ich dusze zaczynają się łączyć w jedną, nagle ich stopy odrywają się od ziemi, aby szybko ich na nią sprowadzić z powrotem. Miejsce, które jest dla nich domem, jest również ich największym koszmarem.

Mia Sheridan potrafi wstrząsnąć czytelnikiem i poruszyć jego stwardniałe serce. Autorka ukradła mi serce już przy „Bez Słów”, a więc kolejne powieści to tylko przyjemność płynąca z czytania jej powieści. Książki Sheridan istnieją, by zwracać uwagę na pewne problemy i ta książka to właśnie robi. Środki bezpieczeństwa, edukacja, orientacja seksualna, ubóstwo oraz brak perspektyw rozwoju, to nieliczne problemy, z którymi możemy się spotkać w tej historii. Może i są to ciężkie tematy, które nadają książce dołujący ton oraz mogą przytłoczyć swoją objętością, ale tak wygląda sytuacja w wielu krajach i wiele osób nic z tym nie robi, żyją w ubóstwie, nie mogąc nic na to poradzić.
Osobiście polecam sprawdzenie na własnej skórze, czy książka przypadnie Wam do gustu.
Review Junkie, Anna
Autor: Pistacjovaa, data: 26.01.2017 16:36, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Bez Szans"

Tenleigh i Kyland dorastają w małym, górniczym miasteczku Dennville u podnóża Appalachów. W miasteczku w którym "brak nadziei jest równie pospolity jak białe dęby, a bezrobocie stanowi raczej zasadę niż wyjątek." Obydwoje wiedzą co to bieda, głód, zniszczone ubrania. Obydwoje codziennie walczą o przetrwanie i coś co może odmienić ich życie, czyli stypendium naukowe. To ono ma pozwolić najlepszemu na wyjazd z miejsca w którym mieszka. Jednak bardzo zła sytuacja finansowa nie jest ich jedynym problemem - Ten razem z siostrą musi opiekować się chorą matką, a Ky walczy z przeszłością i stratą najbliższych mu osób.
Tenleigh i Kyland zakochują się w sobie, ale ich związek nie ma szans na przetrwanie. Rozstają się w bardzo przykrych okolicznościach, raniąc nawzajem swoje serca i dusze. Nieoczekiwane spotkanie po czterech latach sprawia, że do obojga wracają wspomnienia i dawne uczucia. W dodatku na jaw wychodzi kilka faktów z przeszłości, które mają ogromny wpływ na dalszy ciąg zdarzeń.
"Bez szans", to kolejna fantastyczna książka New Adult Mii Sheridian. Pokazała, że w życiu nie liczą się tylko pieniądze. Ukazała, że zawsze warto mieć marzenia, walczyć o nie, wierzyć, mieć nadzieję, a także to, do czego są zdolni ludzie aby uratować osoby, które kochają.
Autor: Instagram.com/polishbooklover, data: 24.01.2017 10:33, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

To wszystko dla Ciebie...

Historia inspirowana opowieścią o kolejnym znaku zodiaku, czyli Bykiem, który dzięki swemu poświęceniu zwrócił uwagę bogów, a ci uczcili jego gest umieszczając go jako konstelacje gwiazd na nocnym niebie.

Tenleigh i Kyland wychowali się w małym górniczym miasteczku u podnóża Appalachów. Miasteczku biednym i brudnym, gdzie każdy cudem wiąże koniec z końcem. Ten razem z siostrą i schorwaną matką mieszka w przyczepie kempingowej. Kyland w rozpadajacym się domu. Oboje chodzą do ostaniej klasy liceum i mają ten sam cel. Zdobyć stypendium, które zagwarantuje im studia na najbardziej prestiżowych uczelniach w Stanach i stanie się przepustką do lepszego życia.
Po tym jak Tenleigh ratuje Kylanda przed oskarżeniem o kradzież zaprzyjazniają się ze sobą. Rozumieją swoje sytuację rodzinne i wzajemnie się wspierają w walce o marzenia. Lecz tylko jednemu z nich uda się je spełnić. A wszystko przez jedną wiadomość, która rzuci się ciniem na przyszłość każdego z nich...

Początkowo miałam problem z wyciągnięciem się w fabułę i myślałam " Czegoś mi tu brakuje. To nie jest ta sama Sheridan, co wcześniej ". Ale! Moje całe nastawienie zmieniło się wraz z przywróceniem ostatniej strony. Doceniłam tę historię dopiero po jej przeczytaniu i stwierdzam, że jest piękna i wzruszająca. To co robią bohaterowie, jak się poświęcają dla siebie nawzajem jest właśnie kwintesencją miłości. Ten i Kyland to bohaterowie pełni empatii i jak na swój wiek ( poznajemy ich w wieku 17 lat ) są dojrzalsi i bardziej odpowiedzialni niż niejeden dorosły. Doceniają najmniejszą rzecz i chwilę, bo właśnie one są w ich życiu najcenniejsze. Nie najnowszy model iPhon'a, wypasiony samochód, czy kolekcja markowych ubrań.

Historia o miłości i poświęceniu. Nadziei, która umiera ostatnia. O tym, że dla najdroższych nam osób jesteśmy w stanie skłonni doświadczyć piekła.
Książka co prawda, nie spodobała mi się tak jak " Bez słów ", ale poruszyła bardziej niż " Bez winy ".
Jedego możecie być pewni. Mia Sheridan i tym razem Was nie zawiedzie!
Autor: Bookendorfina, data: 24.01.2017 08:58, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Przyjemne zaczytanie

"Życie potrafi okaleczyć, ale można znów się podnieść, jeśli się ma wystarczająco wiele siły, a zwłaszcza jeśli istnieje właściwa osoba, która ci w tym pomoże."

Przyjemne zaczytanie, niosące nie tylko wartość wciągającej romantycznej przygody, ale również ciekawego spojrzenia na bolączki mieszkańców wymarłego górniczego miasta stanu Kentucky. Miłość intrygująco splata losy dwójki nastolatków, powstaje silne uczucie, przed którym bronią się, lecz jednocześnie ulegają jego urokowi. Kyland Barrett i Tenleigh Falyn marzą, aby wyrwać się z niesprzyjającego i toksycznego środowiska, w jakim się wychowali. Zdają sobie sprawę, że pozostając w Dennville już na zawsze powielą ponure i smutne scenariusze życia członków swoich rodzin. Dla każdego z nich wygranie szkolnego stypendium i wyjazd na uczelnię stanowi ogromną szansę, jedyną okazję do urzeczywistnienia pragnień, zachowania godności, wydostania się z nędzy i bolesnej świadomości bezsilności.

Autorka w interesujący sposób pokazuje, jak zmienia się oblicze więzi między głównymi bohaterami, w jakim stopniu są w stanie zrezygnować jedno dla drugiego ze znacznej części swojego ja, oddać partnerowi z trudem wywalczony skarb. Podziwiamy desperacką walkę młodych osób o przysługujący im fragment świata, satysfakcjonujące perspektywy, należne szczęście. Czy uda im się wykorzystać pojawiające się szanse na prawdziwe i wartościowe życie? Odwrócić złe podszepty przeznaczenia i wytrwać w nadziei na zdobycie lepszego jutra? Dlaczego tak ciężko wyrzec się miłości, odebrać sobie prawo do niej, czy jest to w ogóle możliwe, nawet jeśli wynika to ze słusznych motywów? Czy starczy im odwagi, sił i wiary na pokonanie kłębiących się przeciwności losu, zerwanie krępujących kajdan, dokonanie ogromnych zmian?

Powieść czytamy szybko, lekka i nośna narracja, ciekawe profile postaci, wciągające wątki, intrygujące zdarzenia, mnóstwo emocji. Kyland i Tenleight nie pozwalają umrzeć nadziei, trwają przy swoich postanowieniach, ale też potrafią żyć dla innych, nawet jeśli nie wszystko układa się po ich myśli. Kolejny raz okazuje się, że pieniądze szczęścia nie dają, a zapewnia go obecność bliskiej osoby, kogoś, kto nas doskonale rozumie i w pełni akceptuje. Książka będąca dobrym pomysłem na poprawienie nastroju, relaks po ciężkim dniu, miłe spędzenie wieczoru z romantyczną historią wyłaniającą się z kart. Zachęcam także do zapoznania się z moimi wrażeniami po przeczytaniu poprzedniej powieści Mia Sheridan "Bez winy", tam również narodziło się wspaniałe uczucie, łączące Kirę i Graysona na przekór tajemnicom i demonom przeszłości.

bookendorfina.pl
Autor: Skryta-Ksiazka, data: 23.01.2017 20:10, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

skrytaksiazka.blogspot.com

Kyland i Tenleigh marzą tylko o tym, aby przetrwać. Brną do przodu, zostawiając za sobą każdy dzień, nie myśląc o biedzie i samotności, która ich pochłania. Ky dąży do wyrwania się z tego miasta, w którym przyszło mu dorastać, natomiast dla Ten codzienność, to walka o godność i opieka nad chorą matką. Oboje walczą o bilet do lepszego życia, ale wygrana jest tylko jedna. Ktoś odejdzie, ktoś zostanie.

Jest to nowa powieść tej autorki z gatunku New Adult, która po raz kolejny zaskoczyła mnie tematyką, ponieważ poruszyła dosyć odważny motyw, o którym nie czytam zbyt często - biedę i ubóstwo. Życie o jakim przyszło mi czytać, jakie wiedli główni bohaterowie złamało mi serce, dlatego kibicowałam im wytrwale do samego końca.

Między Kylandem, a Tenleigh rozwija się romans, który z góry jest skazany na klęskę, przez ich rywalizację o stypendium, które umożliwi im wyrwanie się z ich górskiego, upadającego miasteczka. Oboje zdają sobie z tego sprawę, ale jednocześnie ich uczucie jest zbyt silne, aby przerwać je w każdym, dowolnym momencie.

Główna bohaterka bywała momentami naiwna, ale przez to jak żyła i jak miała ukształtowany charakter i tak oceniam ją pozytywnie, ponieważ dużo przeszła i nie dało się ją winić za łatwowierność i niezbyt mądre podjęte decyzje, skoro nie miała oparcia nawet w swojej mamie. Kyland od początku wydawał mi się takim typowym badboyem, ale po kilku rozdziałach ten chłopak całkowicie odmienił swój wizerunek w moich oczach.

Książka pokazuje idealną perspektywę tego, że pieniądze nie są najważniejszą rzeczą w życiu człowieka. Jeśli ktoś jest bogaty i żyje w luksusach wcale nie oznacza, że tak naprawdę jest szczęśliwy. W tej pozycji mamy do czynienia z biedą, która niszczy życie, przyzwyczaja do ciągłego strachu i bólu, ale dzięki niej bohaterowie mają nadzieję i nigdy nie przestają jej tracić.

Akcja powieści jest rozdzielona na dwie sfery czasowe. Wyjątkowo ten zabieg przypadł mi do gustu, ponieważ dostałam odpowiedź na to, co dalej potoczyło się z głównymi bohaterami, z ich życiem i jakie podjęli decyzje. Postacie drugoplanowe również wywołały na mnie ogromnie wrażenie. Żałuję tylko tego, że przyjaciel Tenleigh - Jamie, pojawiał się tak rzadko.

Bardzo zżyłam się z bohaterami, a całą powieść pochłonęłam aż za szybko. Mia Sheridan umie trzymać człowieka w niepewności przez całą powieść, a jednocześnie potrafi stworzyć piękną historię, która posiada w sobie coś wartościowego i w której zakochamy się od pierwszych stron.

Mimo smutku i niezbyt lekkiego tematu, lektura niesie za sobą pozytywny przekaz - pokazuje jak warta jest walka o marzenia i późniejszą perspektywę radości, szczęścia i spokoju gdy w końcu się one spełnią. Ponieważ się spełniają, gdy się w nie wierzy i się o nie walczy. Kyland i Tenleigh są tego świetnym przykładem.

"Bez szans" to genialna pozycja dla kobiet: wzruszająca, niosąca za sobą nadzieję, która jest wielu osobom potrzebna w życiu. Jestem pewna, że fani pisarki nie będą zawiedzeni, ponieważ autorka wykonała kawał dobrej roboty. Świetna lektura na dwa wieczory, która wciągnie od pierwszych stron. Z całego serca polecam do zapoznania się z tą historią.
Autor: Magda, data: 22.01.2017 12:10, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Niezwykle emocjonalna

Autorka przykuwa uwagę miejscem, w którym przyszło żyć bohaterom, tak innym od tego znanego nam z telewizji i książek. Sami bohaterowie idealnie tam pasują, silne osobowości, zaprawione w ciężkim życiu. Bardzo lubię silne kobiece postaci, dlatego historia zyskała kilka dodatkowych punktów. Tragedie, cierpienie i trudy, w jakim przyszło żyć młodym ludziom są świetnie nakreślone, a jednocześnie bardzo realne. Kiedy pozna się całą historię miejsca, miasteczka i wydarzeń, zaczyna się rozumieć dlaczego jest tak bardzo nieszczęśliwe.

W tym całym smutku historia miłosna jest niezwykle emocjonalna. Autorka nieraz pokazała, że potrafi grać na ludzkich uczuciach. Tutaj też wzloty i upadki, samotność, odrzucenie, niezrozumienie i tajemnica są bardzo istotnymi elementami układanki. Ta historia rozrywa serce i wyciska z oczy łzy. Szczególnie jeden motyw sprawił, że na długo zostanie ona w mojej głowie.

Kiedy emocje opadną pojawiają się pytania i refleksja. Co jest ważne w życiu, czy można poświęcić się dla drugiego człowieka, kto ma zapoczątkować dobre zmiany i czy własne życie jest ważniejsze od innych? Strach, opuszczenie, walka, uczucie, wstyd, trudne wybory. To wszystko jest tak żywe w tej historii.
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 38% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Agora!
Ostatnio oglądane
KBez szans
KSerotonina
KNóż
KTestament duchowy
KJak mniej myśleć. Dla analiz...
KOstatnie wołanie Maryi
KZranić marionetkę
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 501
Blues - 279
Country - 169
Dubstep - 282
Etniczna - 209
Filmowa - 563
Hardcore - 167
Hip-hop - 917
Jazz - 2229
Kabaret - 34
Klasyczna - 2710
Pakiety - 51
Pop - 6864
Punk - 389
Religijna - 207
Retro - 39
Rock - 4312
Soul - 124
Swing - 16
Gry - 105
© 2006-2019 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!