Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Wiatraki
Krzysztof A. Zajas
Lato pachnące książką

Wiatraki

Nasza cena:
25,94 zł (zawiera rabat 35 %)
Wiatraki - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 13,96 zł)
Autor: 

Krzysztof A. Zajas

Wydawnictwo: Marginesy
Seria wydawnicza:Trylogia Pomorska
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:480
Format:13.5x21.0 cm
Numer ISBN:978-83-65973-77-1
Kod paskowy (EAN):9788365973771
Waga:506 g
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 6,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (7 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 6,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (7 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (7 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (7 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w następny dzień roboczy
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Wiatraki – opis wydawcy

Sympatyczny duet krakowskich policjantów tym razem działa na Pomorzu. Podkomisarz Lucek Bałyś, wysłany na pozornie niewinną konferencję, zostaje beznadziejnie wmieszany w porachunki miejscowej gangsterki.

Z początku uznaje to za szczęśliwy traf – po kłopotach w małżeństwie porządna dawka adrenaliny na pewno dobrze mu zrobi. Po chwili jednak zdarzenia nabierają szalonego tempa, zwłaszcza że szefem gangu jest dawny szef tamtejszej komendy, w dodatku były przyjaciel inspektora Krzyckiego.

Krzycki i Bałyś wplątują się w lokalne układy, przy okazji wywołując cienie ponurej przeszłości tamtych ziem. Co było dawno i wydawało się nieważne, dzieje się również dzisiaj i okazuje się najważniejsze dla rozwiązania kryminalnej zagadki. Kilku okropnych zagadek, zasnuwających serię brutalnych morderstw jak pomorska mgła. Bo ktoś w sposób bezwzględny i krwawy morduje trzech miejscowych mężczyzn.

Krzyckiego ściga również brudna przeszłość własna. Lucka – brudna teraźniejszość, która każe mu wreszcie wydorośleć. A nad tym wszystkim niesie się upiorny szum skrzydeł pomorskich wiatraków...

Krzysztof A. Zajas, autor znakomitej „trylogii grobiańskiej”, niezwykle efektownie wraca do swych ulubionych bohaterów, rozpoczynając trylogię pomorską od szeregu zaskoczeń.

Krzysztof A. Zajas – literaturoznawca, kulturoznawca, tłumacz, profesor polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Autor znakomitej kryminalnej „trylogii grobiańskiej”: Ludzie w nienawiści (2014), Mroczny krąg (2015) oraz Z otchłani (2016) i doskonale przyjętej powieści Oszpicyn (Marginesy 2017), nominowanej do Nagrody Wielkiego Kalibru. Jego ulubionym pisarzem jest Stephen King i podobnie jak jego mistrzowi przyświeca mu zasada: książka ma być do czytania.

FacebookTwitter
Wiatraki - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2018.08.20
Recenzja
Opinie czytelników o „Wiatraki”
Średnia ocena: 4,5 na bazie 12 ocen z 12 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Darunia, data: 04.01.2019 19:23, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wciągający kryminał

Wciągający kryminał, tak mogę najprościej, w dwóch słowach zarekomendować tą książkę. Dobry, dopasowany do sytuacji język, nie za dużo przekleństw, co nie znaczy, żeby autor od nich stronił, wartka akcja, ciekawie przedstawione portrety psychologiczne głównych bohaterów. Akcja książki dzieje się na bardzo klimatycznych i działających na wyobraźnię terenach pomorza. Ta książka ma wszystko, czego możemy oczekiwać od dobrego kryminału!
Autor: Zielona Małpa, data: 03.01.2019 21:51, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Morderstwo w elektrowni wiatrowej

Sięgając po Wiatraki miałam nadzieję na naprawdę dobry kryminał z ciekawymi miejscami zbrodni i wciągającą fabułą. Zresztą tytułowa elektrownia wiatrowa intryguje jako miejsce morderstwa, czyż nie?
Krzysztof Zajas napisał bardzo dobry pierwszy tom trylogii pomorskiej i mogę to powiedzieć bez żadnych wątpliwości. Tak się składa, że kryminały bardzo lubię i cieszę się, kiedy rodak stworzy wciągającą i dobrą historię z trupem (lub kilkoma). A już szczególnie lubię, kiedy wplata się w powieść nie tylko gatunek kryminalny, ale też sensacyjny.
Młody podkomisarz Lucjan Bałyś zostaje wysłany na konferencję do Słupska zamiast swojego partnera i przyjaciela – inspektora Andrzeja Krzyckiego. Na miejscu, jeszcze przed rozpoczęciem wydarzenia, wplątuje się w walkę z lokalnymi gangsterami. Mimo niepozornego wyglądu jest wyćwiczoną maszyną do bicia się. Po konferencji zostaje zaproszony na komendę, gdzie dowiaduje się o niecodziennej zbrodni. Mimo oporów postanawia nieoficjalnie pomóc lokalnemu policjantowi w śledztwie i przy okazji rozprawić się z gangsterami, którzy zaszli mu za skórę.
W tym samym czasie Krzycki próbuje skontaktować się z Luckiem. Ten jednak nie odbiera telefonów. Andrzej w końcu decyduje się pomóc koledze i udaje się na Pomorze, by zmierzyć się ze swoją przeszłością.
Wiatraki to powieść składająca się tak naprawdę z dwóch wątków głównych - kryminalnego i sensacyjnego.
Wątek kryminalny dotyczy śledztwa prowadzonego przez Lucka, natomiast sensacyjny - porachunków z gangsterami. I choć oba wątki są dobrze skonstruowane i rozwinięte, to ten kryminalny zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu.
Spodobało mi się to, że choć Lucek i Krzycki są partnerami, to tak naprawdę przez całą książkę nawet się nie spotkali. Każdy działał w innym mieście, bez kontaktu z drugim. Pozwoliło to obu postaciom wybrzmieć w pełni.
Na pewno przeczytam kolejne tomy trylogii i, jeśli czas pozwoli, przekonam się także co do pozostałej twórczości autora.
Autor: miss_inzynier, data: 07.12.2018 18:01, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bałyś i Krzycki - duet (nie)doskonały

Lucjan Bałyś – podkomisarz krakowskiej policji zostaje wysłany na konferencję na Pomorze. Wplątuje się tam w sprawy miejscowych gangsterów, ale pomaga też lokalnym stróżom prawa rozwiązać zagadkę okrutnych morderstw. Coś jednak idzie nie tak i na pomoc wyrusza Inspektor Krzycki… Po ciąg dalszy sięgnijcie sami do Wiatraków – Krzysztofa Zajasa.
Nie zaskoczyła mnie ta książka. Od początku miałam przeczucie, że to będzie petarda! I nie pomyliłam się ani trochę. Jest tam wszystko czego potrzebowałam – wciągająca historia i nietuzinkowi bohaterowie. A do tego akcja toczy się w moich okolicach, za co każda książka od razu dostaje plusa. Bez nudnych przerywników i wywodów. Od pierwszych stron autor trafia w mój humor.
Żałowałam, że książka tak szybko się skończyła. Już nie mogę się doczekać dalszych losów Krzyckiego i Bałysia. Mam nadzieję, że książka osiągnie sukces, bo w pełni na to zasługuje.
Autor: Justyna, data: 19.11.2018 18:43, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wiatraki

Krzysztof A. Zajas swoją nową powieścią „Wiatraki” otwiera Trylogię pomorską. Ani dorobek autora, ani też jego nazwisko nie było mi wcześniej znane, może gdzieś między innymi okładkami przewinął się „Oszpicyn”. Już na starcie miałam wysokie oczekiwania co do powieści, w natłoku nowości rzadko coś potrafi uwieść. Dlatego miłym zaskoczeniem okazał się fakt, że w trakcie lektury dochodzi się do wniosku, że Trylogia jest kompletna, pomysł na fabułę dawno skrojony, zostają jedynie kosmetyczne poprawki, a cała historia jest po prostu podzielona na części. Nie można zaprzeczyć stwierdzeniu, że to efektowne rozpoczęcie.
Głównymi bohaterami jest para policjantów, którzy nie tylko świetnie dogadują się w kryminalnym duecie, ale też na co dzień przyjaźnią się w bardzo specyficzny sposób. Choć przyjaźń rodziła się w bólach, a i ze współpracą było różnie, przyświeca im motto przewodnie Muszkieterów „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Gdy Lucek zostaje oddelegowany na konferencję na Pomorze, a przy tym wpada w niezłe tarapaty i ginie praktycznie bez śladu, Inspektor Krzycki rzuca wszystko by go odnaleźć, a przy okazji wspomóc lokalne śledztwo. Lucjan Bałyś i Andrzej Krzycki są znani czytelnikom z poprzedniego cyklu (Trylogii grobiańskiej). To taka dwójka, że nie sposób ich nie lubić. Czytelnik zostaje wprost zmuszony, żeby wybrać swojego ulubieńca, a trzeba przyznać że zajadle o to walczą.
Czego faktycznie w książce nie brakuje, to… trupów. Bo ten się ściele się gęsto. Nie są to jednak zwykłe zbrodnie, bo ich akcja osadzona jest na farmie wiatrowej. Na dodatek mocno związany jest z nimi lokalny polityczny światek. Sama akcja powieście jest niezwykle dynamiczna, sprzyja temu przenoszenie narracji i zmiana punktu widzenia. Mnóstwo tu pościgów czy bójek, które mocno wpisują się w klimat. Jedyne co odbiera wiarygodność całości to fakt gdy jeden drobny policjant rozprawia się z grupą dwunastu osiłków, z użyciem jedynie rąk i znajomością wschodniej sztuki walki.
Jedynym minusem okazał się wątek w obronie sądów i konstytucji. W lokalnym proteście nieprzewidzianie bierze udział Krzycki. Zrozumiałe jest dla mnie wplatanie do powieści współczesnych wątków, tylko czy akurat ta sytuacja jest aż tak ważna na kartach historii? A jeśli czytelnik stoi po drugiej stronie barykady?
„Wiatraki” dają nam ciekawą historię, niebanalne wątki oraz wyraziste postaci. Nie można zarzucić autorowi braku warsztatu i nieprzygotowania. Wprost genialne są opisy akcji czy detale. Odczuwalne jest, że nie było głównym celem Zajasa namieszanie w głowie czytelnikowi, a przekazanie kawał dobrze skrojonej historii, gdzie do kłębka prowadzi wiele sznurków, które są poplątane tylko trochę. Zaskoczenie rzeczywiście zaskakuje, jak na klasyka gatunku przystało. To naprawdę dobra rzecz i z wielką niecierpliwością wyczekuję kolejnych tomów.
Autor: Martucha180, data: 16.11.2018 23:31, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wiatrakowe puzzle

Dynamiczna akcja powieści rozgrywa się latem 2017 roku na Pomorzu Środkowym. Wiatr od morza młóci ogromne skrzydła elektrowni wiatrowych w okolicy Grębówka, które jak brzytwa przecinają nadmorskie powietrze. Burze i ulewne deszcze oraz jęk wiatraków potęgują grozę sytuacji, a czerwone światło migające z każdej elektrowni jakby ostrzegało przed czyhającym gdzieś w pobliżu niebezpieczeństwem. To wiatraki stają się miejscem przerażających zbrodni, a biel gryki wokół nich ma symboliczny wymiar. Makabryczny teatr trwa.
Wielowymiarowa fabuła składa się z wielu obrazów. Autor połączył ze sobą odległe wątki – morderstwa trzech mężczyzn na wiatrakach, skorumpowana policja, porachunki gangsterów, wizyty starej Niemki, niepełnosprawny mężczyzna, protesty pod sądem, miejscowe tajemnice z końca II wojny światowej, zniknięcie policjanta, przygodny seks, a to wszystko okraszone lokalnym kolorytem i polnymi pejzażami, oświetlone błyskawicami lub zasnute mgłą. Dużo się dzieje. Zwykła rozmowa dostarcza wielu niepokojących informacji. Napięcie rośnie wśród bohaterów i w czytelniku, groza staje się wszechobecnym towarzyszem, aż do zakończenia. Finalne wydarzenia wydają się wręcz niewiarygodne w swoim przebiegu, a nadludzkie siły i wytrzymałość inspektora szokują. Tak jak jego metody działania.
Gdy zaczęłam czytać „Wiatraki”, to z miejsca przepadłam. Kryminalne zagadki z przeszłości połączone z teraźniejszymi, a nad nimi upiorny szum skrzydeł wiatraków. Krzycki z Hadczukiem na tropie Bałysia i Kały, a po piętach depcze im II wojna światowa. Efektowne połączenie kryminału z thrillerem. Mocna rzecz. Polecam.
Autor: Katrina, data: 05.11.2018 21:00, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Pożądny kryminał

Lucjan Bałyś, policjant z Krakowa, wyjeżdża do Słupska, aby poprowadzić konferencję. Koledzy po fachu proszą go o pomoc przy rozwiązaniu morderstwa: pewien mężczyzna został powieszony na skrzydle wiatraka, co doprowadziło do jego śmierci. Wkrótce później Lucjan znika, a jego krakowski partner, Andrzej, wyrusza, aby go odnaleźć.

Choć pochodzę ze Śląska to od trzech lat jestem związana z Pomorzem za sprawą studiów. Wszystkie historie, których akcja dzieje więc w tej okolicy są mi w jakiś sposób bliskie: po prostu w przypadku takich powieści istnieje duża szansa, że w danym miejscu byłam, lub chce być co mimowolnie poprawia mi humor. Dlatego „Wiatraki” Krzysztofa Zajasa były dla mnie od początku powieścią w jakiś sposób kuszącą. Po lekturze jestem zaś ze spotkania z tym polskim autorem całkiem zadowolona.
Początkowo nie czułam się do końca przekonana. Autor od razu przedstawia nam dość dużą grupę postaci i wydaje się cały czas pomiędzy nimi skakać, co w połączeniu z brakiem podania imion na początku każdej zmiany oraz dość dużą ilością opisów sprawiło, że po prostu miałam wrażenie wszechogarniającego mnie chaosu; miałam pewne trudności z wbiciem się w temat, ze wgryzieniem się w historie. Na całe szczęście im dalej w książkę brnęłam, tym było lepiej.
Jak wspominałam przed chwilą „Wiatraki” mogą poszczycić się zacną ilością opisów. To dla mnie spore zaskoczenie, biorąc pod uwagę fakt, że ostatnio sięgałam po kryminały, które raczej stały dialogami i bardzo lekkim tekstem; Zajas na ich tle wypada ciężej, ale w tym przypadku ostatecznie uznaje to za zaletę. W końcu ile można czytać powieści, których język jest płytki i które w związku z tym nie budują napięcia w sposób, w jaki bym tego chciała? Ponadto mimo wszystko „Wiatraki” nie są książką przegadaną, a język autora jest po męsku surowy – tyle tylko, że po prostu Zajas nie boi się dłuższych opisów, w tym także tych ekspozycyjnych.
Mam wrażenie, że sama przedstawiona historia faktycznie może wymagać odrobiny cierpliwości. Początkowo w „Wiatrakach” dzieje się dużo i wszędzie, przez co czytelnik może nieco tracić orientacje w terenie. Gdy jednak wszystkie wątki zaczynają zazębiać się, okazuje się, że wszystkie poprzednie scenki miały sens w odniesieniu do całokształtu historii i po prostu pozwalają czytelnikowi na próbę rozwiązania zagadki po swojemu, co byłoby niemożliwe, gdyby Zajas uniknął początkowego rozgardiaszu.
Niewątpliwie ciekawie w przypadku „Wiatraków” wypadają zarówno setting, jak i dobór głównych bohaterów. Pomorska, spokojna wieś, otoczona farmą wiatraków jako miejsce zbrodni to coś, z czym jeszcze się nie spotkałam, a cała oś fabuły kręci się właściwie wokół relacji Lucjana z Andrzejem. To ona napędza bohaterów i sprawia, że dokonują takich, a nie innych wyborów. Dzięki temu historia – w moich oczach – staje się po prostu wiarygodna. Ci panowie nie śledzą i nie walczą przez wielkie i wzniosłe, ale często puste ideały, a raczej kierują nimi proste, ludzkie emocje. Za jednym razem będzie to chęć zapomnienia o domu, za drugim chęć niesienia pomocy bliskiej osobie, ale za każdym razem poczynania bohaterów naprawdę są konkretnie ugruntowane.
Być może „Wiatraki” to nie jest absolutnie wybitny i genialny kryminał, ale jednocześnie… po prostu dobrze się go czyta i dobrze obserwuje się zarówno poczynania, jak i relacje postaci. Nie jest przy tym przegadany, ani szczególnie obyczajowy, ma w sobie też co nieco z dreszczowca. To po prostu porządnie przemyślany i napisany polski kryminał, po który fan tego gatunku swobodnie może sięgnąć.
Autor: Anna Wądołowska, data: 18.10.2018 13:37, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam!

Świetna! Początek z humorem, który potem płynnie przechodzi w czarny humor. Prowincja, mafia, historia w tle.
Rewelacyjnie się to czyta!
Mam nadzieję, że o tej książce będzie głośno, bo jest tego warta.
Bohaterowie bardzo przypadli mi do gustu. Sprawy, których dotyczyły śledztwa zszokowały. Akcja ciekawiła. Zakończenie śledztwa totalnie zaskoczyło. Jestem na tak! Do tego małomiasteczkowe tło, nic nie jest oczywiste. Tajemnice się zazębiają. A wszystko doprawione poczuciem humoru. Czekam na więcej!
Autor: Dominika Stryszowska, data: 10.10.2018 21:45, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zadowalająca

Trup ściele się gęsto. Mała wieś ma swój klimat, ale i tajemnice sięgającą wojny. Tutaj do głosu dochodzą tylko mężczyźni, ale to kobiety mają więcej do powiedzenia. Czy krakowski duet policjantów rozwiąże zagadkę śmierci mężczyzn zaplątanych w stare wydarzenia? A co jeśli partner wdepnie w większe "błoto", to czy ten drugi zrobi wszystko by go odnaleźć?

"W ogóle nie lubił ludzi, nie wyłączając siebie. Może z paroma wyjątkami, ale bez przesady."

Co mi się podobało w powieści? Umiejętne nawiązanie do czasów wojny, trudnych czasów dla mieszkańców Pomorza. Świetny pomysł wykorzystania wiatraków jako narzędzia zbrodni. Mafia, przerzuty towaru przez granicę i walka o wpływy. Postacie dobrze wykreowane. Stopniowe budowanie napięcia i przemyślane wydarzenia. Te cechy gwarantują satysfakcje czytelnika. Dla mnie takim dodatkowym atutem jest pies głównego bohatera, z którym to prowadzi ożywione rozmowy. I nie zapominam również o fakcie, że komisarze pochodzą z Krakowa. Taki fajny lokalny akcent.

Ale też nie wszystko mi się podobało. Nie mogłam się jakoś wgryźć w fabułę, chyba dopiero koło 150 strony, może 200, udało mi się wciągnąć na tyle, by wrócić do książki z ciekawości, a nie z obowiązku. Największym moim zarzutem jest stereotypowy policjant. Zmęczony życiem, alkoholem, trudnymi przeżyciami rodzinnymi, za to zawsze chętny do ryzykownych akcji. Może to prawda, że tak zachowują się stróże prawa w realu? Ciężko mi ocenić.

"Mężczyźni to głupcy. Właściwie tylko to jeszcze pociągało ją w tej smolistej i cuchnącej ciemności: udowodnić im, że w starciu z kobietą mężczyzna zawsze ostatecznie wyjdzie na głupca."

Biorąc pod uwagę plusy i minusy, książka plasuje się po tej dodatniej stronie. Gdy już wciagniemy się w akcję, czyta się bardzo sprawnie, motywy i wątki stopniowo są odsłaniane, na jaw wychodzi więcej sekretów, które jednak nie są podane na tacy, ale pozwalają nam samym rozwikłać tajemnice.
Autor: Patrycja C., data: 04.10.2018 15:44, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Morderstwo na wiatraku...

„Banał dotyczy zawsze innych, nigdy ciebie. Ty za własny banał płacisz złotem najwyższej próby, jak za bilet do vipowskiej loży na grecką tragedię” („Wiatraki”, Zajas, s. 350)
„Wiatraki” to pierwsza część trylogii kryminalnej Andrzeja Zajasa. Po wielu przeczytanych seriach kryminalnych, aby zrobić na mnie wrażenie trzeba napisać kawał dobrej pracy. W przypadku „Wiatraków” nie potrafię jednoznacznie powiedzieć, że mnie zachwyciła, czy że mi się nie podobała.
Pierwsza część Trylogii Pomorskiej opowiada o serii brutalnych morderstw, dokonywanych na mężczyznach i inscenizowanych na wiatrakach. Do całej sprawy wplątują się inspektorzy policji krakowskich – 2 najbardziej skutecznych śledczych. Jak potoczą się losy nieprzewidywalnego duetu? Czy morderca zostanie złapany? Co jest motywem mordercy?
Co do duetu Lucek&Andrzej – mimo, że wszyscy dokoła zaznaczają, że tych dwóch śledczych działa najskuteczniej w całej Polsce oraz, że rozumieją się bez słów – to niestety nam jako czytelnikom nie jest dane poznać specyfiki działania duetu. Niestety już od pierwszych stron autor rozdziela partnerów i tak zostaje do końca książki. Co o poszczególnych postaci jak dla mnie niektórzy są prze kreowani. O ile postać i osobowość Andrzeja, jako gbura stroniącego od ludzi, mającego tylko swój mały świat, naprawdę realna, o tyle postać Lucka wydaje mi się prze kreowana i prześmiewcza. Otóż Lucek jest w wątłej budowy, ale za to jest mistrzem każdej sztuki walki, ma kręcone, blond włoski z loczkiem, którego z przesądu nie obcina. Sama postawa Lucka Bałysia wobec swojego partnera i żony jest dziecinna.
Co do samej fabuły, pomysł naprawę dobry, akcja momentami zaskakiwała i ciekawiła. Jednakże… Całość fabuły – głównego morderstwa – zostaje przysłonięta przez wewnętrzne rozterki bohaterów, których moim zdaniem jest dużo za dużo i nie potrzebnie. Autor piszcząc książkę chciał zawrzeć w niej wszystko, przez co niestety mamy spotkanie ze zbyt wieloma informacjami. Z jednej strony skorumpowany były komendant, który okazuje się być szefem mafii, z drugiej strony zbiorowa zbrodnia z przeszłości, następnie porwania, domniemana zdrada, demonstracje polityczne i wiele innych. Autor opisując każdy wątek nie skąpi w szczegóły i opisy, dlatego gdzieś po drodze tracimy wątek głównego morderstwa. O ile charaktery i osobowość głównych bohaterów jest rozpisana na pół książki, o tyle osobowość mordercy jest jakby pominięta. Dowiadujemy się nagle kto zabił (z resztą rozwiązanie znamy już dobrych kilka rozdziałów wcześniej), poznajemy motyw i to by było na tyle… Brakuje jakiegoś psychologicznego podejścia do postaci mordercy.
Trzeba przyznać, że mimo wielu wątków, naprawdę ogromnej ich ilości, autor w sposób bardzo dobry połączył każdy szczegół. Styl pisarski autora jest dobry, czyta się go lekko i przyjemnie, ale też brak mu takiego mistrzowskiego polotu, który powoduje, że nie możemy się oderwać od lektury.
Ostatecznie „Wiatrakom” należy się solidna 6, ale jest to ocena od pożeracza kryminałów. Nie wykluczone, że u nowicjusza gatunku książka zyskała by znacznie większą punktację. „Wiatraki” do dobra lektura z pewnymi wadami. Jednocześnie autor ma widoczny potencjał. Czy go wykorzysta? Na pewno przekonam się w drugiej części serii.
Autor: Spadło mi z regała, data: 03.10.2018 08:58, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Powiało świeżością

Małe miasteczka mają swój urok. Najczęściej kojarzą mi się z tajemnicą. Niejednokrotnie, gdy stoję na ryneczku niewielkiej mieściny, moja wyobraźnia zaczyna pracować na najwyższych obrotach i podpowiada różnego rodzaju sceny, które dałoby się opisać w książce. Spacerując ulicami takiego miasteczka, mam wrażenie, że ciągle ktoś na mnie patrzy, a wchodząc do pobliskiej kawiarni, czuję się jak przybysz z innej planety. Wówczas zawsze myślę o tym, że zostanie częścią takiej społeczności jest sztuką i wyzwaniem. To właśnie w niewielkiej pomorskiej miejscowości akcję swojej książki – Wiatraki – postanowił osadzić Krzysztof A. Zajas.

Podkomisarz Lucjan Bałyś, połówka wręcz legendarnego duetu Bałyś-Krzycki, wplątuje się w sprawę tajemniczych oraz niezwykle – nie bójmy się użyć tego słowa – widowiskowych morderstw i znika. Jego partner, Andrzej Krzycki, rozpoczyna swoje własne śledztwo mające na celu nie tylko zdemaskowanie mordercy, ale przede wszystkim odnalezienie przyjaciela. Wyścig z czasem, obezwładniający strach i coraz bardziej zapętlająca się historia napędzają tę powieść tak, jak wiatr napędza turbiny wiatrowe. Powiało mocno… świeżością, bowiem Wiatraki okazały się rasowym kryminałem, który czyta się bardzo szybko. Nie wiem dlaczego, ale podczas lektury miałam cały czas wrażenie niezwykłej gęstości słów. Nie potrafię tego do końca wytłumaczyć, ale gdzieś z tyłu mojej głowy majaczyła ciągle myśl, że to taka… mięsista książka. I choć szybko się ją czyta, to nie da się zwyczajnie po jej stronach „przelatywać”. Zdecydowanie wymaga skupienia, ponieważ jest tak bardzo naszpikowana szczegółami, że pominięcie choćby jednego powoduje brak zrozumienia dalszego ciągu. Zaskakujące jest to, że pomimo nagromadzenia naprawdę wielu wątków i jeszcze większej liczby bohaterów, wszystko jest ze sobą bardzo kompatybilne. Muszę przyznać, że duet dwóch „policjantów z miasta” wyszedł Zajasowi na piątkę z plusem. Z jednej strony Krzycki – stworzony na modłę brudnego Harry’ego, nieprzewidywalny i działający pod wpływem emocji policjant, wymierzający sprawiedliwość według swojego własnego kodeksu. Z drugiej strony Bałyś – pomieszanie żółwia ninja z genialnym śledczym o doskonałym poczuciu humoru i cherubinkowej urodzie. Dla mnie bomba. (Szczerze mówiąc, bardzo żałowałam, że ten drugi nie pojawia się częściej). Oprócz wspomnianej dwójki spotkamy tutaj całą plejadę postaci – od policjantów, przez urzędników po tak zwanych typów spod ciemnej gwiazdy. I w tym przypadku tak naprawdę nie wiadomo, kto jest kim, bo właściwie wszystkich można wrzucić do jednego worka. Oj, zamieszał Zajas, zamieszał.

Chciałabym również zwrócić uwagę na sam klimat tej powieści. Miasteczko miasteczkiem, ale autor poszedł dalej i nasycił swoją książkę obrazami niczym z horroru: szumiące wiatraki, grzmoty, ulewy, dziwna postać w żółtej kurtce pojawiająca się i znikająca wśród pól. Choć nie lubię tego gatunku, to nieprzyjemny dreszcz, który towarzyszył niektórym fragmentom, wcale mnie nie zniechęcał do lektury. Wręcz przeciwnie – podkręcał zainteresowanie. Mankamenty? Tak, jeden. W niektórych momentach wyobraźnia poniosła pisarza zbyt daleko. Mam tu na myśli jedną, konkretną rzecz, a mianowicie przypisywanie przekombinowanych umiejętności niektórym bohaterom. Szczególnie tyczy się to mordercy, który naprawdę w nieco nieprawdopodobny sposób popełnia swoje zbrodnie. Mimo wszystko ten kryminał ma tyle zalet, że na sporadyczne wpadki można przymknąć oko. Mam nadzieję, że i Wy podejdziecie do niego w ten sposób.
Autor: Blanka94, data: 01.10.2018 14:20, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wiatraki

Krakowski policjant- Lucjan Bałyś, zostaje wysłany na konferencję do szkoły policyjnej na Pomorzu. Tam chcąc pomóc kolegom po fachu, próbuje rozwiązać sprawę brutalnego morderstwa na wiatraku, a przy okazji zostaje także wmieszany w porachunki lokalnych gangsterów. Nagle Bałyś znika, a na ratunek rusza mu jego przyjaciel inspektor Andrzej Krzycki który, aby uratować przyjaciela, będzie musiał zmierzyć się ze swoją przeszłością. Co więcej, dochodzi do kolejnych bestialskich morderstw…

„Obciążona tym córka od lat żyła w ciemności, przyzwyczajając się do prawdy, że życie składa się ze spraw, które tracą znaczenie. Wyśmiałaby każdego, kto sprzedawałby jej to jako życiową mądrość. Ale tu nie było się z czego śmiać. Banał dotyczy zawsze innych, nigdy ciebie. Ty za własny banał płacisz złotem najwyższej próby, jak za bilet do vipowskiej loży na grecką tragedię” (s. 350).

Mimo że książka nie wciągnęła mnie od pierwszych stron, to bardzo podobała mi się. Porusza ona bowiem wiele ważnych tematów – przyjaźń, zdrada, wszelkie nieporozumienia, molestowanie oraz zmowa milczenia wśród lokalnej społeczności i jej skutki. Bardzo ciekawy pomysł z wiatrakami oraz wątek wojenny, chociaż żałuję, że nie został on bardziej rozwinięty. „Wiatraki” czyta się szybko i przyjemnie, chociaż rozwiązanie zagadkowych morderstw przychodzi dość szybko, to jednak książka trzyma czytelnika w napięciu do samego końca.

„Wiatraki” to pierwszy tom trylogii pomorskiej już z niecierpliwością czekam na kolejne! Jestem bardzo ciekawa dalszych losów Bałysia i Krzyckiego. Polecam wszystkim miłośnikom kryminałów.
Autor: Brudnopis, data: 01.10.2018 13:36, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kto sieje wiatr

Krzysztof Zajas nie jest debiutantem, to jego czwarta książka traktująca o przygodach krakowskiego tandemu. Od razu widać, że autor na pisaniu się zna. Na pisaniu w ogóle i na pisaniu kryminałów. Co prawda „Wiatraki”, jak to wiatraki, rozkręcają się bardzo powoli, ale jak już złapią wiatr to uważajcie na czapki! Fabuła z początku niemrawa, rozkręca się ze strony na stronę, żeby w pewnym momencie zalać nas strugami deszczu, ogłuszyć grzmotami i zostawić nas w tych strugach wody, łapiących ciężko oddech po tym zabójczym tempie. Wiem co piszę – przeczytać prawie w jedną niedzielę książkę liczącą 476 stron, tempo trzeba mieć nieliche. Tyle że tego po prostu nie dało się odłożyć na potem! Zajas nie tylko funduje nam sprinterskie tempo czytania; daje nam do rozwikłanie nie jedną, ale aż trzy zagadki. Na dodatek te trzy sprawy do rozwiązania ładnie się ze sobą łączą, przeplatają i wynikają jedna z drugiej. Autor udanie myli tropy, mnoży niedopowiedzenia, wprowadza na pomorską scenę coraz to nowych aktorów, żeby skutecznie zmylić czytelnika. I wciągnąć go w pułapkę, bo w tej książce nic nie jest oczywiste i proste jak budowa cepa. A do tego końcówka jest jaka jest… Niektórzy nazywają to „zakończeniem otwartym”, a czytelnik po przeczytaniu słów „Koniec tomu pierwszego” ma ochotę wrzeszczeć sfrustrowany, bo bogowie wiedzą kiedy ukaże się tom drugi, a końcówka więcej zaciemniła niż rozjaśniła. Cóż, bywa.
Lubicie dobrze napisany kryminał z niebanalna zagadką i ciekawymi bohaterami? Lubicie szybkie tempo i iskierki czarnego humoru? Niebanalne porównania, niebanalne morderstwa i niebanalne zakończenie? To wciśnijcie czapkę mocno na uszy, bo „Wiatraki” sprawią, że będzie się działo! Prognozy przewidują zachmurzenie i silne wiatry, a wtedy lepiej siedzieć w domu, z herbatą i książką. Polecam „Wiatraki” Krzysztofa Zajasa, rzecz od wydawnictwa Marginesy, z naprawdę świetną okładką. Gwarantuję, że zapomnicie o pogodzie.
Krzysztof A. Zajas
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Oszpicyn Krzysztof A. Zajas
Oszpicyn
Krzysztof A. Zajas, 25,94
Mroczny krąg Zajas Krzysztof A.
Mroczny krąg
Zajas Krzysztof A., 20,80
Ludzie w nienawiści Zajas Krzysztof A.
Ludzie w nienawiści
Zajas Krzysztof A., 20,80
Klienci, którzy kupili Wiatraki, wybrali również:
Kontratyp Remigiusz Mróz
Kontratyp
Remigiusz Mróz, 21,95
Szczęście za horyzontem Krystyna Mirek
Szczęście za horyzontem
Krystyna Mirek, 27,93
Nie ma jak u mamy Magdalena Witkiewicz
Nie ma jak u mamy
Magdalena Witkiewicz, 23,99
Byle do przodu Olga Rudnicka
Byle do przodu
Olga Rudnicka, 24,70
Skradzione małżeństwo Diane Chamberlain
Skradzione małżeństwo
Diane Chamberlain, 25,94
Ludzie w nienawiści Zajas Krzysztof A.
Ludzie w nienawiści
Zajas Krzysztof A., 20,80
Mroczny krąg Zajas Krzysztof A.
Mroczny krąg
Zajas Krzysztof A., 20,80
Dziewczyna w niebieskim płaszczu Monica Hesse
Dziewczyna w niebieskim płaszczu
Monica Hesse, 22,69
Tańczące martwe  dziewczynki Graham Masterton
Tańczące martwe dziewczynki
Graham Masterton, 25,83
Skaza Robert Małecki
Skaza
Robert Małecki, 20,30
Wodecki. Tak mi wyszło Kamil Bałuk, Wacław Krupiński
Wodecki. Tak mi wyszło
Kamil Bałuk, Wacław Krupiński, 27,99
Pamiętnik znaleziony w Katyniu Maria Nurowska
Pamiętnik znaleziony w Katyniu
Maria Nurowska, 15,20
Najszczęśliwsza Max Czornyj
Najszczęśliwsza
Max Czornyj, 25,94
Kamerdyner Michał Pruski, Mirosław Piepka, Marek Klat, Paweł Paliński
Kamerdyner
Michał Pruski, Mirosław Piepka, Marek Klat, Paweł Paliński, 27,99
Sny wojenne Marek Harny
Sny wojenne
Marek Harny, 25,94
Nie odpuszczaj Harlan Coben
Nie odpuszczaj
Harlan Coben, 24,43
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Cała oferta Wydawnictwa HarperCollins Polska 40% taniej!
Ostatnio oglądane
KWiatraki
KJak mniej myśleć. Dla analiz...
KKolory pawich piór
KNóż
KLeonardo da Vinci
KKicia Kocia i Nunuś. Kto mie...
KSerotonina
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 493
Blues - 487
Country - 196
Dubstep - 279
Etniczna - 235
Filmowa - 627
Hardcore - 192
Hip-hop - 991
Jazz - 2355
Kabaret - 36
Klasyczna - 3041
Pakiety - 69
Pop - 8003
Punk - 390
Religijna - 214
Retro - 41
Rock - 6353
Soul - 158
Swing - 20
Gry - 103
© 2006-2019 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!