Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 146 761 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 146 761 osób!
Skorzystaj z rabatu do 35% na całą ofertę wydawnictwa Wilga!

1000 słów

Miniaturka
Nasza cena:
39,59 zł (zawiera rabat 28 %)
Cena rynkowa: 54,99 zł (oszczędzasz 15,40 zł)
Autor: Jerzy Bralczyk
Wydawnictwo: Prószyński
Rok wydania:2017
Liczba stron:704
Format:19.5 x 25.1 cm
Numer ISBN:978-83-268-2515-6
Kod paskowy (EAN):9788326825156
Waga:754 g
Dostępność: nie (ostatnio dostępna: 22.11.2021 12:17)

Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:

E-Mail:

1000 słów – opis wydawcy

Po bestsellerowych 500 zdaniach czas na 1000 słów, a więc opus magnum najpopularniejszego językowego autorytetu Polaków.

W błyskotliwych, a jednocześnie odkrywczych i głębokich felietonach Jerzy Bralczyk przedstawia najbardziej niezwykłe, najwięcej znaczące i najważniejsze słowa, których używamy na co dzień i od święta. Tropi zmieniające się znaczenia wyrazów i zaskakujące powroty słów – wydawałoby się – skazanych na zapomnienie. Obok słów wielkich, które każą stawać na baczność, będą też słowa-perełki, które swoim brzmieniem, historią, znaczeniem, emocjonalnym tłem budzą zdumienie i radość z ich ponownego odkrycia.

Redaktorem książki jest Michał Ogórek, który tworzy niezwykłą strukturę 1000 słów – książka ta dzięki niemu będzie czymś znacznie więcej niż zbiorem felietonów. „Bralczykowe” opowieści o słowach w wersji Ogórka układają się w opowieść nie tylko o metamorfozach polszczyzny, ale również przemianach naszej obyczajowości, kultury, polityki. Książka na każdą półkę.

„Mądrej głowie dość dwie słowie” – mówi znane polskie powiedzenie. Jakie to dwa słowa wystarczą za wszystkie inne? „Profesor Bralczyk”. Za „profesorem Bralczykiem” kryją się wszystkie polskie słowa i dzięki nim rozumiemy je wszystkie. Czy można wyobrazić sobie dwa słowa o większym w języku zastosowaniu?
Michał Ogórek

Opinie czytelników o „1000 słów”
Średnia ocena: 4,5 na bazie 2 ocen z 2 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 23.11.2017 23:18
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

(…) słowa nie są materią logiczną, precyzyjną ani konsekwentną (s. 6) – 1000 słów, Jerzy Bralczyk

Profesor Bralczyk bez wątpienia jest jednym z największych polskich autorytetów w dziedzinie językoznawstwa. Zna reguły języka polskiego, wie, jak je stosować, uczy tego już kolejne pokolenie Polaków, nie jest mu też obcy rodowód poszczególnych słów czy zwrotów. Między innymi o tym mówi jego wydana niedawno przez Agorę oraz Prószyński i S-ka książka „1000 słów”. Autor zawarł w niej dokładnie 1001 pojęć (i jak sam zaznacza, każdy z czytelników może sobie usunąć to jedno niepasujące, według niego nieodpowiednie), które omawia, wyjaśnia ich użycie, przytacza pochodzenie i zmiany funkcjonalne. I nie są to słowa dowolnie wybrane ani ułożone zgodnie z fantazją autora. Ten leksykon ma swój klucz konstrukcyjny i sam dyktuje klucz interpretacyjny – a są nimi kategorie, na jakie podzielono omawiane w nim wyrazy. Są to „Słowa obiecujące” – które niosą sobą jakieś zapewnienie, magię, niesamowitość i zdecydowanie mają pozytywny wydźwięk, jak na przykład: hart, łaska, optymizm, serce, zaloty (i tego typu słów jest najwięcej). Później to „Słowa niepokojące”, jak: arogancja, chuligan, klęska. Kolejne - „Słowa, którym na nas nie zależy” – to pojęcia odnoszące się do zjawisk funkcjonujących niezależnie od człowieka, a nasza zasługa ogranicza się jedynie do nadania tym zjawiskom (np. deska, gen, wiosna, zapach, zioło) nazw. Następne to „Słowa stwarzające świat”. I tu z kolei mamy do czynienia z pojęciami przywołującymi (…) do istnienia coś w jakiś sposób przez nas wymyślonego i to wymyślonego wraz z nazwą (s. 271). Bo okazuje się, że człowiek ma również zdolność kreowania zjawisk czy stanów i dodatkowo jeszcze je nazywa. W tej grupie profesor umieścił określenia typu: bezmiar, inteligencja, karykatura, wola, żart. Najciekawsze wydają mi się „Słowa, które znaczą coraz więcej. Tutaj są „Terminy prawne i socjologiczne, słowa nazywające coraz ściślej otaczające nas nowe rzeczy i zjawiska brzmią czasem tajemniczo, czasem wręcz zagrażająco. (…)stare, poczciwe słowa zaczynają zyskiwać jakieś nowe odniesienia (…).Konkrety się uabstrakcyjniają, codzienności instytucjonalizują... (s. 369). To z tego powodu znalazły się tu słowa typu: debata, kasować, okno, powód, system. Warto również wspomnieć o „Słowach milowych” – typu: Herod, Arkadia, ikona – które określają stopień rozwoju kultury. Nie mogło również zabraknąć całej listy słów-zapożyczeń: czat, online, punk, spam. I jak zaznacza sam Bralczyk, w tym bogatym zestawie nie chodzi o ich ładne brzmienia czy popularność wśród użytkowników, a o podstawowe znaczenie w życiu człowieka. Bo czy ktoś sobie wyobraża posługiwanie się językiem bez pojęć takich jak: rodzina, szaleństwo, zero, człowiek, sen? Czy bylibyśmy w stanie opisać świat bez terminów typu: instynkt, miejsce, śmiech, zdrada? Czy bylibyśmy w pełnie sprawni językowo, gdybyśmy nie operowali nazwami typu: kamień, księżyc, woda, zapach? A skoro już są takie ważne, nadrzędne, to mamy pewność, że posługujemy się mini prawidłowo? Że wraz z nimi tworzymy zgodne z normami stylistycznymi i językowymi konstrukcje zdaniowe? I nad tymi wszystkimi kwestiami pochyla się autor „1000 słów”. I daleki jest od mentorskiego, dydaktycznego tonu. W tej pozycji spotykamy nie Bralczyka-profesora-wykładowcę, a Bralczyka-użytkownika języka, który ma świadomość, jak ważne jest sprawne posługiwanie się językiem – niekoniecznie dlatego, że erudycja świadczy o naszym wykształceniu czy poziomie intelektualnym, ale dlatego, że świadczy o naszym człowieczeństwie, jest tym, co nas wyróżnia z rzeszy innych stworzeń. I właśnie temu obniżeniu mentorskiego tonu służą liczne anegdoty, prześmiewczy ton, ironie, kpina – nie z użytkowników słów, a z samych pojęć, określeń – bo tak się rozsiadły, rozpanoszyły i rozzuchwaliły w polskim słowniku. I już one mogą być najlepszą reklamą tej książki – książki dla każdego. Bo to książka, która oswaja z językoznawstwem, polską gramatyką, regułami języka, a przy okazji pokazuje, jak świetnie można się bawić słowem, jak bardzo język może stać się rozrywką – bo bywa zagadką do odszyfrowania.
Autor:
Data: 03.10.2017 11:49
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

MIĘDZY SŁOWAMI, CZYLI O CZYM MÓWIĄ… SŁOWA

Jerzy Bralczyk to zdecydowanie jeden z najbardziej znanych i popularnych autorytetów językowych. Duża w tym zasługa faktu, że swoje opowieści o słowach, naszej mowie i zawiązanych z nią aspektach przedstawia w sposób daleki od akademickiej suchości. Wręcz przeciwnie, swoimi felietonami potrafi nie tylko zaciekawić, ale przede wszystkim autentycznie wciągnąć, co doskonale widać po „1000 słów”, nie przypadkiem określanym mianem opus magnum autora.

Słowa. Używamy ich na co dzień. Wypowiadamy je, słuchamy ich, czytamy, zapisujemy. Nawet w dobie stawiającej na odbiór wizualny nie zanikła ich funkcja, choć niestety coraz mocniej zatracamy językowy indywidualizm zabijany „światowymi” (głównie angielskimi) naleciałościami i niemal zerowym przykładaniem się młodych ludzi do ortografii czy jakichkolwiek, choćby i podstawowych zasad – wystarczy rozejrzeć się w Internecie, by się o tym przekonać. W takim świecie i w takich czasach potrzeba jest autorytetów pokroju Bralczyka, które nie tylko wyjaśnią nam to i owo o słowach, ale opowiedzą ich historię, przedstawia miejsce i rzeczy, o jakich nie mieliśmy najmniejszego pojęcia, choć owych wyrazów używamy na co dzień. Wraca przy tym do słów nieco już zapomnianych, zagłębia się w nie i wciąga nas w świat, do którego szkoła potrafiła tak bardzo zniechęcić, przywracając w nas, a może raczej budząc, fascynację tym, co wydawało się wcale fascynujące nie być.

Siłą „1000 słów” jest to, że Jerzy Bralczyk o słowach opowiada jak o ludziach. Snuje opowieści o ich losach, prezentuje znaczenie. Jednocześnie robi to w sposób profesjonalny, nie zapominając o odpowiednim dla jego pozycji i wykształcenia słownictwie. Dlatego też niniejsza publikacja spodoba się zarówno laikom, którzy chcieliby odkryć słowa i zwroty - na nowo to, czy po raz pierwszy – a także tych, którzy chcieliby pogłębić swoją wiedzę w tym temacie.

Już sam podział na kategorie brzmi ciekawie. Mamy tu w końcu Słowa obiecujące, Słowa niepokojące, Słowa, którym na nas nie zależy, Słowa stwarzające świat, Słowa, które znaczą coraz więcej, Słowa milowe, Słowa podrzutki, Słowa swojskie, Jeszcze nie słowa. Co się za nimi kryje? praktycznie wszystko. mamy wyrazy pikantne, jak Seks, współczesne typu Briefing, rzadko używane, jak Sekować, swojskie pokroju Disco Polo czy zwyczajne, jak Ba! oraz Ci. 1000 słów. Dla każdego, dla wszystkich. Do wiedzy i do zabawy.

W skrócie, po prostu znakomita książka dla wszystkich. Wystarczy tylko nieco ochoty, nawet jeśli nie przepada się za tematem, by przekonać jak intrygujące może być coś tak pospolitego, że nawet przestaliśmy zwracać na to uwagę. Dlatego też polecam gorąco.
Jerzy Bralczyk - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!