Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Sama się prosiła
Louise O'Neill
Jesień z tanimi książkami

Sama się prosiła

Nasza cena:
22,69 zł (zawiera rabat 35 %) (pozycja niedostępna)
Cena rynkowa: 34,90 zł (oszczędzasz 12,21 zł)
Autor: 

Louise O'Neill

Wydawnictwo: Feeria Young
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka
Liczba stron:344
Format:14.5x20.5 cm
Numer ISBN:9788372296238
Kod paskowy (EAN):9788372296238
Dostępność: pozycja niedostępna (ostatnio dostępna: 24.09.2017 17:34)
Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:
E-Mail:

Sama się prosiła – opis wydawcy

Początek lata w małym irlandzkim miasteczku. Emma O'Donovan, piękna i nieustraszona osiemnastolatka, idzie z przyjaciółkami na imprezę. Są na niej wszyscy, a ich oczy są zwrócone na nią.

Następnego dnia rano rodzice znajdują ją nieprzytomną na progu domu. Krwawi, jest brudna i zdezorientowana. Co gorsza, nie pamięta, co stało się poprzedniego wieczoru. Wie tylko tyle, że nikt nie odpowiada na jej esemesy. W szkole ludzie odwracają się od niej i szepczą za jej plecami. Nic nie pamięta z imprezy, ale ktoś wstawił na Facebooka jej zdjęcia. Zdjęcia, których nigdy nie zapomni.

Teraz w oczach wszystkich jest łatwa. Jest niczym.

Zdjęcia idą w świat. Rozpoczyna się dochodzenie, które prowadzi do podziałów w społeczności. Pojawiają się media, ludzie opowiadają się po różnych stronach, nagle każdy ma o niej coś do powiedzenia.

Mocna historia o tym, jak strasznym, piętnującym i zawstydzającym doświadczeniem jest gwałt.

Brytyjski bestseller i książka roku 2015 w Irlandii.

„Złamała mi serce” Red Magazine

„Mocna, odważna… i brutalna” Bookseller

FacebookTwitter
Sama się prosiła - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2016.12.20
Recenzja
Opinie czytelników o „Sama się prosiła”
Średnia ocena: 4,4 na bazie 9 ocen z 9 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Agnieszka Kaniuk, data: 27.03.2017 22:20, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Publiczny lincz

Moi drodzy dziś nie będzie typowej recenzji książki. Tym razem chcę wyrazić swoje zdanie na temat poruszany przez Louise O'Neill w książce „Sama się prosiła”.Uważam,że jako kobieta mam do tego prawo,a wręcz obowiązek. Chcę jednak już na wstępie zaznaczyć,że wszystko,co tu napisałam jest wyrazem moich osobistych przekonań i odczuć z którymi nie musicie się zgadzać. Chcę również nadmienić,że aby móc zająć zgodne ze mną samą stanowisko w sprawie tematu poruszonego przez autorkę i w pełni nakreślić Wam powody dla których opowiadam się po takiej,a nie innej stronie barykady zmuszona jestem umieścić kilka spoilerów z samej książki, by móc się do nich ustosunkować.

Główna bohaterka powieści Emma O’Donovan jest bardzo zadufaną w sobie dziewczyną z rozdmuchanym poczuciem własnej wartości. Uważa się za najpiękniejszą dziewczynę w szkole. Jedyne na czym jej zależy to uwaga i poklask wszystkich wokół. Koledzy i koleżanki chcą być blisko dziewczyny i zwrócić na siebie uwagę dziewczyny bo jedno jej łaskawe spojrzenie, słowo,czy gest są bezcenne. Wszystko zmienia się zupełnie, gdy na jednej z imprez dziewczyna zostaje zgwałcona. Wówczas życie Emmy zamienia się w koszmar. Młoda kobieta staje się obiektem nagonki,a wręcz publicznego linczu. Przyjaciółki się od niej odwracają,a media społecznościowe nie pozostawiają na niej suchej nitki. Zostaje okrzyknięta puszczalską zdzirą, która swoim zachowaniem, strojem pod wpływem alkoholu sprowokowała sprawców napaści, a więc sama się prosiła, a teraz robi z siebie ofiarę oskarżając porządnych chłopców, którym niszczy tym życie. Całe miasteczko,żyje tym co się stało niestety nie wiele osób staje po stronie naszej bohaterki.

Powiem szczerze,że podczas czytania miałam wielokrotnie ochotę krzyczeć „ Ludzie,co wy robicie? Czy choć przez chwile zastanawialiście się,co czuje zgwałcona kobieta? Jak możecie upatrywać się w tym,co spotyka ofiarę gwałtu jej winy? Dziewczynko, dziewczyno,kobieto pamiętaj,że jeśli zostałaś skrzywdzona nigdy, bez względu na okoliczności nie jesteś za to odpowiedzialna. Ani alkohol, ani kusy strój lub cokolwiek innego nie jest usprawiedliwieniem dla gwałciciela. Nie pozwól wpędzić się w poczucie winy i zaszczuć się. Nie bój się także mówić o tym, co cię spotkało i proś o pomoc. Wiele kobiet bowiem, na co sama autorka zwraca uwagę żyje ze swoim bólem i cierpieniem samotnie wstydząc się mówić komukolwiek o gwałcie. Przypuszczam bo nie mogę powiedzieć,że wiem,że jest to niezmiernie trudne ale pamiętajcie nie masz powodu by się wstydzić. Jedyną osobą która powinna się wstydzić jest ten zwyrodnialec,który Cię skrzywdził.

Autorka w bardzo wyrazisty sposób pokazuje czytelnikom jak bardzo tak traumatyczne zdarzenie odbija się na całej rodzinie ofiary.
Pani Louise O'Neill nie chcąc narzucać swoim czytelnikom swojego zdania pozostawia zakończenie utworu otwartym, wręcz niedopowiedzianym,co może wywołać wrażenie niedosytu jednak ja rozumiem i akceptuję takie rozwiązanie. Zdaje sobie sprawę z tego,że opinie czytelników będą różne tak samo jak i odbiór tej książki i nie jest moim celem by w owe opinie ingerować jednak ja nigdy nie usprawiedliwię gwałtu, a jedynym winnym zawsze jest wyłącznie gwałciciel.

Zachęcam do sięgnięcia po ten tytuł i dzielenia się swoimi opiniami jak również do dyskusji bo o gwałcie trzeba mówić głośno.

Moja ocena to:9 /10

Pozdrawiam,
Agnieszka Kaniuk
Autor: monweg, data: 28.02.2017 22:28, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Sama się prosiła...

Emma O’Donovan, bohaterka książki Sama się prosiła, ma osiemnaście lat. Jest dziewczyną piękną i popularną, każdy chciałby znaleźć się w kręgu jej bliskich znajomych, koleżanki chcą się z nią przyjaźnić, a koledzy, chociaż poflirtować. Niestety, co zdarza się często w takich przypadkach, dziewczyna jest próżną osóbką, nadętą, zarozumiałą i bardzo pewną siebie. Nie dziwi więc, że nie polubiłam Emmy i nawet później nie potrafiłam wykrzesać odrobiny sympatii.

Emma, jak większość nastolatek, lubi się bawić. A zabawy wśród młodzieży przybierają różny obrót. Chodzi z przyjaciółkami na imprezy, gdzie nie brak alkoholu, cudownych tabletek na polepszenie humoru i … przygodnego seksu. Przyznam, że jest to przerażające. Też kiedyś byłam młoda, ale takie rozpasanie nie miało miejsca.

Po kolejnej „udanej” imprezie, skropionej dużą ilością drinków i zażytych tabletkach, Emmie urywa się film. Nie ma pojęcia co się z nią działo, jak dotarła do domu. Wiadomo jedynie, że została znaleziona na ganku własnego domu przez rodziców, zakrwawiona, poparzona od słońca, poraniona. Ale to nie te widoczne rany okażą się najgroźniejsze. Najbardziej została zraniona wewnętrznie. Nikt z przyjaciół nie odpisuje na jej SMS-y, nikt nie odbiera telefonu, a na Facebooku pojawia się nowy profil. Profil, którego bohaterką staje się Emma. To dzięki tej stronie dziewczyna dowiaduje się o tym, co się wydarzyło.
Głosy. Śmiech. Ręce, które wczepiają się we mnie, wpychają mnie w czarny filc nocy, żadnych ciał, żadnych twarzy, tylko ręce, kredowobiałe na tle nocy. Co się stało?
Louise O’Neill napisała książkę ważną, ale też okrutną, mocną i poruszającą. Historia Emmy, może i nie wydarzyła się naprawdę, ale mogłaby mieć miejsce. Taka właśnie jest teraz młodzież, totalnie beztroska i lekkomyślna, ale też bezwzględna i wynaturzona. Ogromny plus dla irlandzkiej pisarki za tematykę tej wstrząsającej powieści oraz za sposób w jaki cała historia została przedstawiona.
Szepty. Jedyne co słyszę, to szepty. Zdzira, kłamczucha, lafirynda, suka, dziwka.
Narratorką powieści Sama się prosiła jest Emma, dzięki temu mamy nieograniczony dostęp do jej uczuć, myśli, refleksji i obaw. Wrażliwy czytelnik może mieć problem z lekturą, gdyż jest trochę depresyjna, przykra i bolesna. To książka, która nikogo nie zostawi obojętnym. A czyta się ją, mimo trudnej tematyki, bardzo szybko.
Staram się nie myśleć. Nie jestem już tamtą dziewczyną. Jestem Czymś. Zbiorem elementów ciała lalki, różowym ciałem, rozłożonymi nogami, żeby wszyscy mogli zobaczyć, co jest między nimi.
Sama się prosiła to opowieść Emmy, napisana ku przestrodze. Książkę powinny przeczytać nastolatki, aby wyciągnąć wnioski na przyszłość. Na młode dziewczęta czeka „wielki świat” niosący z sobą mnóstwo niebezpieczeństw. Emma stała się ofiarą przemocy i jako ofiara prezentuje sobą typowe zachowania dla osoby, która doznała stresu pourazowego. Nie może znaleźć sobie miejsca, zamyka się w sobie, czuje zagrożenie i lęk, obwinia ciągle i ciągle siebie.

Sama się prosiła to książka, którą czyta się płynnie, choć mnie zajęło to sporo czasu, gdyż musiałam co chwilę robić przerwę, żeby odetchnąć, pomyśleć, przeczytać cos innego. Historia przedstawiona przez Louise O’Neill wywołuje bardzo silne emocje, niektórzy może będą potrzebowali chusteczki. Książkę czytało mi się dobrze, ale nie mogę powiedzieć, że przyjemnie, ponieważ temat do rozrywkowych nie należy.

Sama się prosiła to nieźle napisana powieść obyczajowa, więc jest stworzona dla osób, które lubią właśnie ten gatunek literacki. Jako że powieść traktuje o nastolatkach, jest idealna dla młodych czytelników, a szczególnie czytelniczek. Ale nie jest to typowa książka młodzieżowa, toteż polecam lekturę także starszym odbiorcom. Książka Louise O’Neill jest opowieścią zmuszającą do refleksji i nie dającą szybko o sobie zapomnieć. Polecam.
Autor: Nevermore, data: 05.02.2017 21:20, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Przejmująca do bólu

Jestem przekonana, że nie polubiłabym Emmy. Głowę nosi za wysoko, a jej życiowe priorytety pozostawiają wiele do życzenia. Mówiąc w skrócie: świat tej dziewczyny kręci się wokół koleżanek, imprez i wyglądu. Dziewczyny chodzą na spotkania ze znajomymi w niestosowanie krótkich sukienkach, piją na umór, a potem sypiają z kolegami, do których nawet nic nie czują. Ale to wcale nie znaczy, że z Emmą i jej koleżankami można zrobić co się chce...

Kiedy poznajemy bliżej główną bohaterkę szybko okazuje się, że wszystko ma swoje powody. Emma cieszy się, że jest najładniejsza wśród swoich koleżanek tylko dlatego, że myśli, iż to jedyne co ma do zaoferowania. Sypia z przypadkowymi kolegami, ponieważ uważa, że tylko tak zwróci na siebie uwagę. Pije zdecydowanie zbyt dużo, bo chce uchodzić za wyluzowaną i zwracać na siebie uwagę. Bo wbrew pozorom nasza bohaterka nie jest głupia, może jedynie zbyt naiwna. Nierzadko zdarza się jej podejmować złe decyzje, jednak nie można jej nie współczuć po tym wszystkim, co się wydarzyło.

"Sama się prosiła" przedstawia kontrowersyjną historię - i to chyba nie jest żadne zaskoczenie, bo powieści o gwałcie zawsze są kontrowersyjne. Nietypowym jest jednak fakt, w jaki sposób została przedstawiona główna bohaterka. To nie jest dziewczyna, którą (przynajmniej do pewnego momentu lubimy). Wręcz przeciwnie - autorka robi wszystko, żeby zrazić do niej czytelnika. Muszę przyznać, że Louise O"Neill bardzo zgrabnie nami manipuluje i zmusza abyśmy sami podjęli decyzję - czy dziewczyna taka jak Emma jest ofiarą. Moim zdaniem odpowiedź jest oczywista. Myślę, że książkę powinni przeczytać przede wszystkim Ci, którzy twierdzą, że młode dziewczyny, które wychodzą wieczorami na miasto same proszą się o gwałt - dla mnie nie ma większej głupoty niż to stwierdzenie.

Do pewnego momentu powieść jest naprawdę dziwna. W zasadzie możemy podzielić ją na dwie części - "przed" i "po". Na początku poznajemy Emmę i jej najlepsze przyjaciółki. Dziewczyny mają dziwne problemy, które lekko nużą, a z drugiej strony bohaterów jest tak wiele, że łatwo pogubić się w imionach. Część "po" jest zdecydowanie lepsza. Kiedy Emma zostaje zupełnie sama łezka kręci się w oku i nawet najbardziej sceptycznie nastawieni do tej bohaterki czytelnicy nie mogą pozostać obojętni.

Powieść Louise O'Neill to bardzo mocna książka. Z jednej strony jest skierowana do młodszych czytelników, nastolatków będących rówieśnikami Emmy. Z drugiej jednak Ci z Was, którzy mają nieco słabsze nerwy, powinni zastanowić się nad lekturą. Tragedia, która spotkała dziewczynę opisana jest w sposób bardzo sugestywny. Jeśli jednak zdecydujecie się na lekturę bardzo polecam Wam przeczytać ją od początku do końca, włącznie z notą od autorki na końcu. Dzięki temu, możecie być pewnie, że prawidłowo zrozumiecie zakończenie.
Autor: Natalie Bane , data: 05.02.2017 18:21, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Brutalna i prawdziwa

Podeszłam do tej książki bardzo swobodnie. Kiedy o nią poprosiłam liczyłam na coś lekkiego, coś co będzie jedynie zabarwione trudniejszym wątkiem. Nie spodziewałam się stanąć przed historią brutalną i prawdziwą jednocześnie. Zdarzenia rozgrywające się na kartach tej powieści równie dobrze mogły się rzeczywiście wydarzyć. Chociaż strach pomyśleć, że bardzo podobne historie się zdarzają powinniśmy z całą pewnością nie bać się mówić o tym czym jest gwałt. Nie wiem czy ta recenzja ma za zadanie przekonanie Was do przeczytania tej książki. Warto to zrobić. Jednak nie jest to literatura, która spodoba się każdemu. Jednak mimo wszystko zapraszam do zapoznania się z moją opinią.
Emma O’Donovan ma osiemnaście lat i dopiero zaczynają się wakacje. Jest piękna i pewna siebie ma swoją grupkę przyjaciół i żaden chłopak jej się nie oprze. Idzie z dziewczynami na imprezę, która wszystko zmienia. Następnego dnia jej rodzice znajdują ją w progu domu całą brudną, oprócz tego krwawi. Dziewczyna nie pamięta nic z poprzedniej imprezy. Nikt nie odpowiada na jej wiadomości, a w szkole wszyscy się od niej odsuwają. Kiedy dowiaduje się o zdjęciach na Facebooku jej życie się wali.
Emma O’Donovan nie jest osobą, której się nie lubi. Niestety tylko z zewnątrz. Pokazuje się jako miła i uprzejma koleżanka, choć w rzeczywistości uważa się za lepszą od wszystkich, każdego traktuje z góry i uważa, że świat powinien się kręcić wokół niej. Jest bardzo kochana przez ojca, lecz mocno potępiana przez matkę. Do jej wątku jeszcze wrócę. Obok siebie ma wspaniałego przyjaciela, którego nie mam pojęcia dlaczego ciągle odpycha. To co przydarzyło się jej na imprezie jest złe. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że oprócz tego, iż nikt jej nie wierzy ona też w to wątpi. Uważa wręcz, że to jej wina. „Uwielbiam” komentarze osób, które wypowiadają się na temat przestępstwa. Mówią, że nie dziwią się czemu zostało zgwałcono w końcu ubierała się bardzo skąpą. Nie rozumiem jak ktoś może myśleć, że jeśli dziewczyna lub chłopak (nie oszukujmy się, mężczyźni są także ofiarami) ubierze się prowokująco, wyzywająco to ktoś inny ma pełne prawo naruszać jego, jej prywatną przestrzeń. To jest po prostu śmieszne. Co do samej książki, została ona napisana lekkim językiem, bardzo szybko czyta się tę powieść, ponieważ chcemy wiedzieć co bohaterka zrobi, jak się zachowa, czy popełni samobójstwo? Te wszystkie pytania krążą po naszej głowie i znajdują ujście tylko kiedy znów zaczniemy czytać. Jeszcze jedną osobą, o której należy wspomnieć jest mama głównej bohaterki. Kobieta oziębła i protekcjonalna, w ogóle nie wspiera własnej córki pozwalając jej się coraz bardziej zapaść w sobie. A to podobno ona powinna odczuwać największy ból, matczyny ból. Powieść sama w sobie jest odważna, jest brutalna, ale przede wszystkim prawdziwa. Nie ma tu miejsca na okrążanie tego co się stało, każdy fakt został przedstawiony po imieniu. Książka jest warta zapoznania się, ponieważ może niektórym osobom otworzy oczy na rzeczywistość.
Autor: dobrerecenzje.pl, data: 24.01.2017 20:50, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Sama się prosiła

Niekiedy mówi się, że świat jest zły, jednak to jedne wielki kłamstwo, o nie, to nie świat, tylko ludzie są podli.
Wiedziemy życie pełne samych pozytywów, bogaci rodzice, wielki dom, dobre wyniki w nauce i w końcu ogromna popularność. Jednak czy jest prawdziwa?
Ludzie którzy pragną jedynie, aby skierować na nich swoje spojrzenie, lub liczy się tylko fałszywe okazywanie uczuć na pokaz, są nic nie warci.

Dziewczyna, która przez całe swoje nastoletnie życie ma jak w bajce, piękna z idealnym ciałem i rysami twarzy, stanowi dla ludzi coś na kształt przyjaciela na pokaz.
Pewnego razu, kiedy słyszy, że jest nudna postanawia iść na całość. Dziewczyna nie patrzy co wypada i co nie wypada, co jest legalne, a co nie. Po prostu idzie na imprezę, bierze narkotyki, pali, pije, a na końcu ląduje w łóżku z facetem o kilka lat starszym.
Kiedy rano się budzi nie wie na jakim świcie żyje, zostaje znaleziona na trawniku w poszarpanej sukience, z bąblami na pięknej skórze od poparzeń słonecznych.
To jeszcze nic. Kiedy Emma zagląda do Internetu, dopiero się zaczyna. Na Facebooku zdjęcia, opisy, komentarze, to wszystko jest okropne.
Wrzucone nagranie, kiedy nieprzytomna leży na łóżku i nie kontaktuje, a wokoło niej trzech chłopaków którzy robią co chcą, przepełnia czarę rozpaczy i dziewczyna załamuje się. W szkole jest jeszcze gorzej, przez jedną głupią noc Emma straciła popularność, szacunek, a najważniejsze przyjaźń, jest teraz sama jak palec.

Książka bardzo smutna, ukazująca jak bardzo ludzie potrafią być bezwzględni i niemyślący. Według mnie Emma w tej katastrofie też miała swój własny udział. Przez jej wielkie ego stało się co się stało. Dopiero w obliczu czegoś strasznego dziewczyna uświadamia sobie co zrobiła i jaka była głupia, jednak przeszłości nie da się zmienić, ani wymazać. Teraz trzeba żyć dalej z brzemieniem ciążącym na ramieniu i przezwiskiem „puszczalska”.
Wielu z nas, czytelników, na pewno jest rozczarowana zakończeniem, dla autorki inny koniec historii byłby po prostu naciągany i sztuczny. Ukazała prawdę.
Myślę, że takie tematy jak gwałt, albo narkotyki warto przerabiać w domu, a szczególnie uświadamianie nas – młodzieży, jest rzeczą konieczną. Często w obliczu tragedii chce się o tym zapomnieć, wyprzeć z pamięci – nie da się.
Ważne jest aby rozmawiać dużo i decydować o swoim życiu rozważnie i z głową.
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Autor: Agnieszka, data: 16.01.2017 09:22, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Sama się prosiła

Emma ma wszystko – przyjaciółki, uwagę chłopaków, niesamowitą urodę, dobre oceny. Olśniewa wszystkich swoim wyglądem, jest najpiękniejsza. Nie dziwi więc, że wokół niej ciągle pojawiają się adoratorzy. Gdy dziewczyna wybiera się z przyjaciółkami na kolejną imprezę, jeszcze nie wie, że ten wieczór odmieni jej życie. Rano Emma budzi się na progu swojego domu bez bielizny, jest zakrwawiona i nic nie pamięta z poprzedniego wieczoru. Nikt do niej nie dzwoni, w szkole wszyscy jej unikają. Czemu? Co takiego stało się na tej imprezie, że nagle Emma straciła swoją popularność?
Sama się prosiła Louise O’Neill to powieść młodzieżowa, w której narratorką i główną bohaterką jest Emma. Osiemnastolatka jest przepiękna, ale też bardzo próżna. Zdaje sobie sprawę ze swojej urody i uważa się za lepszą od przyjaciółek. Nie jest lojalna, bawi się uczuciami innych, a wszystkie swoje złe czyny potrafi sobie wyjaśnić tak, że nie ma wyrzutów sumienia. Sypia z chłopakami, flirtuje z sympatiami koleżanek, oszukuje znajomych i nie widzi w swoim zachowaniu nic niestosownego.
Gdy dochodzi do tragedii, gdy Emma ma dziurę w pamięci i wszyscy się od niej odwracają, jej dotychczasowe zachowanie sprawia, że nikt jej nie żałuje. Wszyscy myślą, że dziewczyna chce zwrócić na siebie uwagę, że kłamie. Nie ma wsparcia w znajomych, jest wręcz uznana nie za ofiarę, lecz za sprawcę całego zamieszania. Jaka jest prawda? Czy Emma została skrzywdzona, czy faktycznie wina leży po jej stronie?
Powieść jest trudna w odbiorze. Porusza niełatwy temat, a przez zachowanie bohaterki nie jesteśmy pewni, jak ją traktować – żałować jej czy uważać, że w końcu dostała to, na co zasłużyła. Stajemy przed tym samym dylematem co jej znajomi. Co byśmy nie myśleli o tej sprawie i komu nie wierzyli, wiemy, że Emma została odarta z prywatności i intymności, że ktoś podeptał jej godność i wywrócił całe jej życie do góry nogami. Nieważne, czy ją lubimy czy nie, przerażają nas szykany, których doświadcza dziewczyna.
Mocnym punktem książki jest narracja. Najpierw obnaża przed nami naturę Emmy, potem pokazuje, jak działa psychika dziewczyny, która została zniszczona przez jedno wydarzenie. Nastolatka jest czujnym obserwatorem, dzięki czemu otrzymujemy naprawdę bogatą narrację. Jednak trzeba pamiętać, że jest to relacja pierwoosobowa, nie pozbawiono jej zatem stronniczości, oceny i często przekłamań.
Sama się prosiła nie jest książką lekką, łatwą i przyjemną. Jest wstrząsająca i zmusza do refleksji. Nie szukajcie tu love story, happy endu i młodzieńczych uniesień. To brutalna historia, która tak naprawdę mogła przydarzyć się wielu dziewczynom na całym świecie. Daje do myślenia i na pewno nie da się obok niej przejść obojętnie. Jeśli więc szukacie książki, która nie pozwoli wam się oderwać od czytania, da wam trudną opowieść o młodzieńczych błędach i każe zastanowić się nad tematem, który jest tu poruszany, powinniście sięgnąć po tę lekturę.
Autor: ryszawa.blogspot.com, data: 09.01.2017 20:33, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Sama przeciw wszystkim...

Zapoznając się z tytułem, od razu wiadomo, że będziemy mieli do czynienia z dziewczyną, która swym zachowaniem zaszła wielu osobom za skórę. Emma ma wysoką samoocenę, uważa się za najpiękniejszą dziewczyną spośród wszystkich swoich koleżanek, lubi być kokietowana i znajdować się w centrum uwagi. Jest zarozumiała, zadufana, butna, kiedy po pewnej imprezie rodzice znajdują ją brudną, zakrwawioną i nieprzytomną na progu domu, cały jej świat wywraca się o trzysta sześćdziesiąt stopni, odwracają się od niej przyjaciółki, a reszta znajomych, którzy wcześniej tak ją uwielbiali, szydzi i gardzi nią. Dziewczyna próbuje zrozumieć co wydarzyło się na domówce, a prawda jest okrutna.

Książka powinna być przestrogą dla nastolatków. To przykre, ale tak wiele dzieci nie zdaje sobie sprawy jakie mogą być konsekwencje spożywania alkoholu i narkotyków. Kac i wyrzuty sumienia, to ich najmniejsze problemy. „Urwany film” pozostawia za sobą pustkę, którą ciężko zapełnić czymkolwiek, nie pamiętając, co tak naprawdę wydarzyło się dzień wcześniej. Wiele osób tylko czyha na to, by móc skrzywdzić taką osobę. Szczerze powiedziawszy boję się o swoje dzieci, ponieważ nastoletni wiek rządzi się swoimi prawami, a decyzje, które podejmuje niekoniecznie muszą być odpowiedzialne.

Drugą kwestią jest to, że karma jest nieubłagana. Wszystkie nasze czyny kiedyś do nas wrócą. Traktowanie ludzi bez szacunku, uważanie się za kogoś lepszego od innych, kokietowanie chłopaków przyjaciółek – to wszystko musi się kiedyś skończyć, w końcu każdy ma swoje granice cierpliwości. Emma nieco się pogubiła w swym nastoletnim życiu. Zrobiła wiele złych rzeczy, ale nikt nie zasługuje, tak jak to sugeruje tytuł, na to co ją spotkało. Sięgając pamięcią wstecz, do lat kiedy chodziłam do szkoły, przypominam sobie, że w moim otoczeniu były podobne dziewczyny, dziś są dorosłe i na szczęście bardziej dojrzałe, dlatego też warto dawać drugą szansę.

Początkowo powieść mnie nużyła, występowało w niej wiele postaci i ciężko mi było spamiętać, kto jaką rolę odgrywa w fabule. Mniej więcej po przeczytaniu jednej trzeciej książki zainteresowałam się, opisywane sceny wywołały we mnie emocje, było mi żal głównej bohaterki, a realizm wywołał we mnie szok. Przedstawiona historia jest fikcją literacką, ale ukazane w niej rzeczy mogą wydarzyć się w realnym świecie. Tak naprawdę zaskoczyło mnie podejście do problemu, jakie wykreowała Louise O’Neill. Bohaterowie większą wagę przykładają do swojej reputacji, niż do stanu psychicznego dziewczyny, która bądź co bądź została świadomie lub też nieświadomie skrzywdzona, jakby to co ludzie powiedzą było ważniejsze od stanu psychicznego ludzkiej istoty.

W pierwszym momencie zakończenie mnie zawiodło, autorka postawiła nad dalszymi losami Emmy znak zapytania. Myślę, że tak naprawdę pozostawiła je do indywidualnej interpretacji każdego czytelnika. Sama zaznaczyła w posłowiu, że nie każdemu przypadnie ono do gustu. Wszyscy powinni po lekturze wyciągnąć odpowiednie wnioski. Uczmy się na błędach innych, ponieważ konsekwencje chwilowej głupoty mogą być katastrofalne.

„Sama się prosiła” to mocna pozycja, poruszająca niezwykle ważny temat. Warto poświęcać czas na tego typu pozycje. Polecam ją młodym ludziom, którzy stoją na granicy dzieciństwa i dorosłości, nie wiedząc tak naprawdę czego chcą. Mam na dzieję, że będzie dla nich przestrogą. Dorośli natomiast skupią się bardziej na emocjonalnym aspekcie i przemyśleniach. Jeśli chcecie dowiedzieć się co spotkało Emmę, przeczytajcie książkę, ja Wam tego nie powiem.
Autor: Książkomania, data: 07.01.2017 18:42, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Mocna i poruszająca historia.

Wielu autorów pisze proste i błahe historie, które maja jedną wadę – szybko się o nich zapomina. Historia opisana przez Louise O’Neill to zupełnie coś innego. Bookseller określił tę książkę jako „mocna, odważna… i brutalna” i ja się w pełni z tym zgadzam. Te trzy przymiotniki idealnie opisują tę książkę. „Sama się prosiła” to lektura dla odważnych czytelników, dla takich, którzy nie boją się stawić czoła szokującej prawdzie i dla takich, którzy nie boją się zapamiętać tej przerażającej historii. Bo jedno jest pewne – ta książka pozostanie w waszych myślach na długo.

„W życiu nie chodzi o to, żeby przekrzyczeć burzę, ale o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.”

Emma O’Donovan jest piękną, młodą i popularną dziewczyną. Ma wielu znajomych. Lecz pewnego dnia wszyscy się od niej odwracają. Rodzice Emmy znajdują ją na progu jej domu. Dziewczyna nic nie pamięta. Aż do czasu, gdy w Internecie pojawiają się jej zdjęcia. Zdjęcia z imprezy. Zdjęcia, które zmieniają jej życie na zawsze…

„Czy można chcieć, żeby wszystko się zmieniło, a zarazem pozostało takie same?”

„Sama się prosiła” to odważna książka dla odważnych czytelników. Louise O’Neill należy do autorów, którzy nie boją się trudnych tematów i umieją o nich pisać. „Sama się prosiła” to idealnie napisana książka o gwałcie, potrzebie akceptacji i odrzuceniu. To bardzo bolesna, miejscami przerażająca i szokująca opowieść o młodej dziewczynie, której zawala się świat. Emma obwinia o wszystko siebie, o kłopoty w rodzinie, o zrujnowanie życia osobom, które jej to życie odebrali. Gdy do sieci trafiają przerażające zdjęcia, na których główną rolę odgrywa Emma, jej życie przestaje istnieć. Louise O’Neill napisała odważnie o głównej bohaterce. Jej portret psychologiczny został nakreślony starannie, dzięki czemu mamy szansę zrozumieć Emmę, jej uczucia i spróbować przeżyć te emocje, choć to niezaprzeczalnie trudna sprawa.

Bohaterowie powieści to postacie wykreowane bardzo precyzyjnie. Autorka postarała się, by główna bohaterka wyróżniała się na tle innych. Jej życie legło w gruzach, a my mamy szansę śledzić jej emocje, uczucia i posunięcia bardzo dokładnie. Podczas czytania całkowicie przepadamy i zagłębiamy się w mrok jaki ogarnia Emmę. Książka nie jest depresyjna, nie zrozumcie mnie źle. Po prostu to przerażająca i brutalna historia, która może wydarzyć się w realnym świecie. A najgorsze jest to, że takich historii, prawdziwych historii, jest niemało. Często słyszymy o brutalnych gwałtach, odważnych zdjęciach wrzucanych do sieci bez zgody właścicieli. Zdjęcie raz wrzucone do Internetu pozostaje w nim na zawsze. A taka osoba musi żyć z tym piętnem.

Autorka podkreśla, że zakończenie jej powieści może nie przypaść do gustu wszystkim czytelnikom. Bo nie takiego zakończenia się spodziewamy. Każdy oczekuje happy endu, a w „Sama się prosiła” nie ma pozytywnego zakończenia. Młodzi ludzie, którzy będą czytać tę książkę, powinni umieć odpowiednio je zinterpretować i wysunąć wnioski. Emma nie jest bohaterką, której postępowanie trzeba naśladować. Wręcz odwrotnie, powinniśmy wysunąć odpowiednie wnioski i uczyć się na jej błędach. To właśnie chciała przekazać autorka. Zmusić czytelnika do intensywniejszego myślenia i wyciągania wniosków z czyichś błędów.

„To słowo jest jak bicz, który smaga mnie po policzkach. Wypełnia pokój, aż nic nie zostaje, a ja oddycham tym słowem (gwałt), słyszę wyłącznie to słowo (gwałt), czuję wyłącznie to słowo (gwałt) i smakuję wyłącznie to słowo (gwałt).”

Książkę Louise O’Neill czyta się bardzo szybko. Styl i język są na wysoki poziomie, a przez ich lekkość, nie mamy żadnych trudności ze zrozumieniem tego, co chciała przekazać nam autorka. „Sama się prosiła” to historia, która poruszy niejednego czytelnika. Podczas czytania doznajemy emocjonalnej burzy. Kieruje nami złość, strach, przerażenie, szok. Niedowierzamy, że takie rzeczy mogą się stać naprawdę, a jednak tak się dzieje. Z tyłu głowy zapala nam się lampka, że mimo iż „Sama się prosiła” to fikcja literacka, to ile razy słyszymy w telewizji, czy radiu o brutalnym gwałcie? Louise O’Neill pisze w taki sposób, by przyciągnąć uwagę czytelnika i zmusić go do myślenia. Niejednokrotnie przy pisaniu recenzji o książkach, które poruszają tematykę gwałtu, wspominam, że trzeba o tym mówić i pisać. Gwałt to coś okrutnego, bolesnego i brutalnego, a my powinniśmy być otwarci na takie tematy, nie bać się ich i być świadomi tego, że to dzieje się w rzeczywistości.

Książkę polecam wszystkim czytelnikom. Louise O’Neill pisze w sposób zrozumiały dla młodzieży i dla dorosłych. Dla młodzieży to przestroga przed tym, co może się zdarzyć, gdy puszczą nam hamulce na imprezie, gdy będziemy bardziej odważni, niż nam się wydaje. Dla dorosłych to historia, która łamie serca i zmusza do myślenia. „Sama się prosiła” to apel do wszystkich, by nie byli obojętni na trudne tematy, by dostrzegali zło, które czai się za rogiem. Książka Louise O’Neill to mocna, przerażająca i brutalna lektura, która wylewa na czytelnika kubeł zimnej wody. Jesteśmy w szoku po jej przeczytaniu. Takich książek, z mocną i odważną historią powinno być więcej.
http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/
Autor: Ruda Recenzuje, data: 03.01.2017 22:56, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Sama się prosiła

Nie spodziewała się, że jej życie z dnia na dzień legnie w gruzach. Nie brała pod uwagę, że straci wsparcie przyjaciół i rodziny. Nie wiedziała, że niespodziewanie usunie się jej grunt spod nóg. Tymczasem niektórzy uważają, że sama się prosiła. Po której stronie leży prawda? Czy sprzyjające okoliczności wyzwalają w nas cechy, których istnienia nie spodziewaliśmy się? Czy zło tylko czeka by wychynąć na powierzchnię?

Powieść zaliczająca się do literatury młodzieżowej pozwala nam przenieść się do świata ludzi młodych, przypomnieć sobie, jak wyglądało nasze życie w tamtym okresie, nieco odmłodnieć, a także (bardzo często) dobrze się bawić. Ostatnie spotkania z książkami zaliczającymi się do tej kategorii nie przyniosły mi natomiast żadnych mocnych wrażeń, co więcej wiele razy zdarzyło mi się pomyśleć, że każda kolejna tego typu powieść podobna jest do poprzedniej, na ten sam temat, z podobnymi wzorcami zachowań i sylwetkami bohaterów. „Sama się prosiła” to lektura zaskakująca na każdym kroku. Zupełnie różna od swoich odpowiedniczek, mocna, bezpośrednia, łamiąca tabu. Zapadająca w pamięć. Krusząca serce.

Przeczytałabym ją jednym tchem, chętnie zapominając o własnym świecie, ale nie dałam rady. Autorka przygniotła mnie poruszaną problematyką, sprawiając, że ciężko było mi uporać się z uczuciami wypełniającymi moje wnętrze w trakcie czytania. Pozwoliła sobie na opisy brutalne, bardzo obrazowe i sugestywne. Przeniosła powieściowe sceny do mojej codzienności. Na każdym kroku odnosiłam wrażenie, że stałam się milczącym świadkiem toczących się wydarzeń. A niemożność zrobienia czegokolwiek niemalże fizycznie bolała.

„Moje ciało nie należy już do mnie. Wyryli na nim swoje imiona”.

Louise O’Neill bardzo sprawnie lawiruje między światami, stopniowo przenosząc nas ze świata niedojrzałych nastolatek do realiów, w których młode kobiety zbyt łatwo pozwalają się niszczyć. Korzystając z mocnych obrazów, żywych opisów, ludzkich doświadczeń zmusza nas do refleksji i wzięcia pod lupę podejmowanych przez nas decyzji. Wykreowany przez nią świat przypomina kubeł zimnej wody wylanej niespodziewanie na głowę- otumania, szokuje, irytuje, ale także zmusza nad do zatrzymania się i podjęcia działań.

To jedna z tych książek, które zaskakują na każdym kroku, sprawiając, że naprzemiennie czujemy się zaintrygowani ale także trudno nam uwierzyć, że powieściowe wydarzenia faktycznie miały miejsca. Wielokrotnie miałam problem ze zrozumieniem i zaakceptowaniem kierunku, w którym potoczyło się życie głównej bohaterki. Czułam się poruszona niesprawiedliwością, zachowaniem jej otoczenia, a przeżywałam tę historię tak bardzo, jakby dotyczyła kobiety mi bliskiej. I może po części tak było. Myślę, że każda z nas odnajdzie bowiem w sobie coś z Emmy.

„Właśnie tak się teraz czuję, jakby rak atakował całe moje ciało, a ja nie mogę zrobić nic, żeby go zatrzymać. Nie mam nad nim kontroli”.

Autorka wykreowała niezwykły świat, w którym bohaterzy zmuszają nas do zajęcia jasno określonego stanowiska. W książkowej codzienności nic nie jest czarne ani białe, niełatwo jest jednak doszukać się odcieni szarości. Prawda wychyla się nieśmiało z pierwszych kartek by w najmniej spodziewanym momencie zaatakować nas z całym impetem. Szczerość, brutalność, bezpośredniość przypominają o okropieństwach, których kobiety powinny spodziewać się w dzisiejszych czasach. I na które powinny uważać. O’Neill pisze o tematach ważnych, niebanalnych, wciąż aktualnych. Gładko przechodzi od seksualnej napastliwości do problemów rodzinnych i samotności we dwoje.

Ta książka nie byłaby jednak tak dobra, gdyby autorce nie udało się stworzyć pełnokrwistych bohaterów. Niełatwo ich lubić, ciężko pogodzić się z podejmowanymi przez nich decyzjami, zwłaszcza, że zostajemy zmuszeni by postawić się na ich miejscu. Ale właśnie w taki sposób w tej powieści przejawia się prawdziwe życie. A w nim zazwyczaj jest pod górkę.
Klienci, którzy kupili Sama się prosiła, wybrali również:
P.S. I Like You Kasie West
P.S. I Like You
Kasie West, 24,64
Następna dziewczyna Sam Carrington
Następna dziewczyna
Sam Carrington, 25,87
Outliersi Kimberly McCreight
Outliersi
Kimberly McCreight, 17,50
Margo Tarryn Fisher
Margo
Tarryn Fisher, 22,69
Dziewczyna, którą kochałeś Jojo Moyes
Dziewczyna, którą kochałeś
Jojo Moyes, 25,94
Co mnie zmieniło na zawsze Amber Smith
Co mnie zmieniło na zawsze
Amber Smith, 24,64
13 powodów Jay Asher
13 powodów
Jay Asher, 23,34
Fatalna lista Siobhan Vivian
Fatalna lista
Siobhan Vivian, 24,64
Za zamkniętymi drzwiami B.A. Paris
Za zamkniętymi drzwiami
B.A. Paris, 23,03
Mimo naszych kłamstw Tarryn Fisher
Mimo naszych kłamstw
Tarryn Fisher, 23,99
W kręgach władzy. Tom 1. Wotum nieufności Remigiusz Mróz
W kręgach władzy. Tom 1. Wotum nieufności
Remigiusz Mróz, 25,94
Jak gdybyś tańczyła Diane Chamberlain
Jak gdybyś tańczyła
Diane Chamberlain, 25,94
Już mnie nie oszukasz Harlan Coben
Już mnie nie oszukasz
Harlan Coben, 24,43
Sto milionów dolarów Lee Child
Sto milionów dolarów
Lee Child, 24,43
Siostrzyczka musi umrzeć Freda Wolff
Siostrzyczka musi umrzeć
Freda Wolff, 22,69
Dobranoc, Auschwitz. Reportaż o byłych więźniach Aleksandra Wójcik, Maciej Zdziarski
Dobranoc, Auschwitz. Reportaż o byłych więźniach
Aleksandra Wójcik, Maciej Zdziarski, 25,94
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 40% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Zysk i S-ka!
Ostatnio oglądane
KSama się prosiła
KPoczątek
KLabirynt duchów
KCórki Wawelu. Opowieść o jag...
KOpowieści na dobranoc dla mł...
KOskarżenie
KHashimoto. Jak w 90 dni pozb...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 64
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery