Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Mamy dla Ciebie apkę! Pobierz z:
Książka Malfetto. Mroczne piętno
Marie Lu
Skorzystaj z 38% rabatu na całą ofertę wydawnictwa Zwierciadło!
Księgarnia » Literatura piękna » Powieść » Fantastyka » Malfetto. Mroczne piętno

Malfetto. Mroczne piętno

Nasza cena:
20,93 zł (zawiera rabat 30 %) (pozycja niedostępna)
Cena rynkowa: 29,90 zł (oszczędzasz 8,97 zł)
Autor: 

Marie Lu

Wydawnictwo: Zielona Sowa
Rok wydania:2015
Oprawa:miękka
Liczba stron:380
Format:14.5 x 20.5 cm
Numer ISBN:9788379831371
Kod paskowy (EAN):9788379831371
Waga:424 g
Dostępność: pozycja niedostępna (ostatnio dostępna: 01.04.2019 09:38)
Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:
E-Mail:

Malfetto. Mroczne piętno – opis wydawcy

„Strzeż się! Ciemność dosięgnie każdego”

Opowieść toczy się w alternatywnej wersji renesansowych Włoch. Przez Europę przechodzi zaraza. Nieliczni chorzy, którzy przeżyli, okazują się być posiadaczami nadnaturalnych mocy. Główna bohaterka, Adelina, to młoda dziewczyna, której sercem zawładnęła ciemność. Przeżyła ona epidemię zarazy, która zostawiła na niej swoje piętno. Okrutny ojciec uważa, że jest ona malfetto – odmieńcem, który niszczy dobre imię rodu i stoi na drodze do bogactwa. Jednak, jak głoszą pogłoski, niektórzy z ocalonych z zarazy mają nie tylko blizny, ale również tajemnicze i potężne dary. Choć ich podobieństwo pozostaje niewyjaśnione, zaczynają być określani jednym mianem – Malfetto.

FacebookTwitter
Malfetto. Mroczne piętno - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2015.04.15
Recenzja
Opinie czytelników o „Malfetto. Mroczne piętno”
Średnia ocena: 4,7 na bazie 6 ocen z 6 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: KsiążkowyDrogowskaz, data: 12.05.2016 19:16, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Od zera do antybohatera

Od dłuższego czasu zabierałam się do napisania recenzji najnowszej książki Marie Lu „Malfetto. Mroczne piętno”, ale jakoś nie mogłam. Zwyczajnie brakowało mi słów, aby określić mój zachwyt. Ta książka jest przegenialna, przecudowna, przeniesamowita (teraz już istnieje takie słowo), przepiękna, przemagiczna, prze.... Ta recenzja będzie przypominała nieskładny potok słów wypływający z ust osoby obłąkanej.... oszalałam na punkcie tej książki. Ale mogłabym w końcu zacząć.

Renesansowe Włochy. Przez kraj przetacza się zaraza. Chorzy dorośli giną, a dzieci, którym udało się przeżyć, zdobywają nowe miano: Mafetto. Choroba pozostawiła ślad nie tylko na ich ciele- liczne blizny, różnokolorowe włosy, oczy; ale i w duszy. Zaczynają wykazywać niezwykłe zdolności, które przerażają pozostałych. Adelina jest jedną z nich. Ojciec nienawidzi jej za to. Matki już nie ma. Czy dziewczyna zdoła okiełznać złość i żal kryjący się w jej sercu i zapanować nad mocą?
Mamy tu do czynienia z czymś nowym, świeżym; czymś, czego nie znajdziemy w obecnych powieściach młodzieżowych. Adelina nie jest postacią jednoznaczną. Nie określiłabym jej jednak mianem antybohatera. Przytoczę tu teraz cytat, które będzie zapewne bardziej jaśniejszy niż mój wywód. „Every villian is a hero in his own mind.”- Tom Hiddleston. Powiedział to aktor, więc nie jest on może aż tak znaczącą postacią jak choćby Szekspir czy inni autorzy, filozofowie, których zwykle cytujemy. Ale to jedno zdanie. Po prostu njrbasfb vdudjkencfjiweofrsvdnaies. Nie potrafię ubrać w słowa tego, co dzieje się w mojej głowie. Moim zdaniem złoczyńcy są zwykle niedoceniani na płaszczyźnie psychicznej. Mało osób zwraca uwagę na fakt, iż oni wierzą w to, co robią i sądzą iż postępuję właściwie. Oczywiście są osoby, które lubią zabijać dla przyjemności lub jedyne, czego pragną to władza absolutna. Ale nie wszyscy. Większość „tych złych” ma powody, by czynić tak, a nie inaczej. Mają swoje idee i są na tyle zdeterminowani, by je osiągnąć, że są gotowi sprzeciwić się ogólnie przyjętym wartościom. Można powiedzieć, że z zasady wszyscy uważani są za dobrych, źli się wyodrębniają. Czasem czarne charaktery stają się czarne same z siebie. Częto decyduje o tym otoczenie- krzywda zbyt wielka, by o niej zapomnieć albo, tak jak w tej powieści, brak akceptacji. Nie chcę, żeby nagle wszyscy zaczęli sądzić, iż popieram tych złych, iż nie znam takich wartości jak miłość, przyjaźń, wiara, lojalność... Oczywiście, że stoję po dobrej stronie mocy. Chcę jednak, by pamiętano o tych drugich i, po części, doceniono ich.


Ale zboczyłam, i to dość mocno, z tematu. Wróćmy to Adeliny. Poznajemy ją jako szesnastoletnią malfetto. Ojciec nienawidzi ją za to, lecz usilnie stara się odkryć jej moc, by móc mieć z niej jakąś korzyść. Na początku nie wiemy, do czego jest zdolna Adelina. Dziewczyna dorasta z młodszą siostrą, która jest oczkiem w głowie taty i uosobieniem wszystkiego, co dobre i piękne. Nie podoba się to Adelinie i czuję złość, lecz mimo to kocha siostrę. W końcu ucieka z domu, gdy podsłuchuję rozmowę ojca ze szlachcicem, który chciał ją kupić. Wtedy uwalniają się jej moce i zaczyna walka z samą sobą. Przez całą książkę widzimy jej przemianę. Ciągle usiłuje walczyć z mrokiem, który zaczyna pochłaniać ją od środka. Gdy dostaje szansę na szczęśliwe życie, stara się, chce być dobra, robi wszystko, co w jej mocy, by zaskarbić sobie sympatię innych. Inni ranią ją, żyje w ciągłym strachu i cierpieniu, ale mimo to wciąż próbuje. Kocham Marie Lu. Przedstawiła tu stopniową degradację człowieka, który, mimo iż stara się piąć w górę, nieuchronnie stacza się w dół. Wszystko było tak prawdziwe. Autorka nie oszczędziła również Adelinie bólu z powodu jej wizerunku. Siwe, prawie białe włosy i brak jednego oka sprawia, iż jeszcze bardziej zniechęca do siebie ludzi.
Nie wolno mi pominąć innych postaci. Mamy tu oczywiście siostrę Adeliny, Violettę oraz innych malfetto. Bohaterowie są niezwykle różnorodni, barwni, żyją własnym życiem. Nie zapomina się ich. Są po prostu niezwykli. I niektórzy pod koniec mogą okazać się całkiem innymi osobami. Głęboki ukłon w stronę autorki za to, iż oszukała mnie w sprawie niektórych charakterów. Bohaterem, któremu powinnam poświęcić nieco więcej uwagi jest Teren Santoro. Pomimo młodego wieku jest jednym z czołowych Inkwizytorów, którzy mają za zadanie zniszczyć wszystkie malfetto. Inkwizycja i całe królestwo wierzą, iż to ci z mrocznym piętnem spowodowali zły stan w państwie i wybicie ich co do jednego ma przywrócić wszystkim dobrobyt. Logiczne. Teren jest okrutny i niezwykle zdeterminowany w swoim działaniu. Wierzy, iż to ocali duszę malfetto. Kierują nim również osobiste pobudki, ale nie chcę niczego zdradzać.

Język autorki jest niezwykle lekki, a zarazem obrazowy. Więcej nie mogę napisać, gdyż pożerając tę książkę, nie zwracałam na niego zbytniej uwagi. Po prostu przepływałam. Całość Marie Lu opisuje w pierwszej osobie z perspektywy Adeliny. Mamy również parę rozdziałów widzianych z perspektywy Terena i paru innych osób. Nie przeszkadza to w odbiorze powieści, za to lepiej możemy zrozumieć niektórych bohaterów. Te 380 stron (dlaczego tylko tyle?) jest przepełnione akcją. Nigdy nie przeczytałam książki, która miałaby tyle zwrotów akcji. Regularnie autorka wyciągała królika z kapelusza, a każdy kolejny był jeszcze bardziej niezwykły. Nigdy nie zdarzyło mi się mówić do książki, zwykle czytam w transporcie publicznym, ale teraz co chwila mówiłam „COOOOO??????” albo „Nie, nie, nie, nie, tylko nie to!!!!”, albo „WOW”, albo „Dlaczego?!”. Nic nie szło po mojej myśli. Parę razy wbito mi sztylet w plecy. I za to uwielbiam Marie Lu. Rzadko kiedy autor potrafi tak zaskoczyć czytelnika. Dodatkowo książka była pełna sentencji, które ja, miłośniczka cytatów, z pewnością zapamiętam. Moja ulubiona: „Nie ma sensu wierzyć w to, co się widzi, jeśli widzi się tylko to, w co się wierzy.”
Autor: Dziewczyna z książkami, data: 11.04.2016 19:51, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Gdy mrok przejmuje twoje serce...

Z Marie Lu styczność miałam podczas czytania popularnej, młodzieżowej trylogii jej pióra pt. „Legenda”. Lekturę tej serii wspominam dobrze, choć w dniu dzisiejszym, przez pryzmat rozszerzonych czytelniczych doświadczeń, mogę śmiało powiedzieć, że seria ta była dość schematyczna, posiadała nieskomplikowany język oraz bohaterów. Jednak jako młoda dziewczyna bardzo przyjemnie spędziłam czas przy stworzonej przy panią Lu historii. Dziś, jestem nieco starsza, bardziej wymagająca oraz krytyczna wobec czytanych przeze mnie pozycji. Mimo to jestem również szczęśliwa, że drogi Marie Lu i moje ponownie się spotkały.

„Przykro. Zawsze komuś jest przykro.
Czy w tym świecie można kupić coś za przeprosiny?”

Adelina Amouteru w wieku dziecięcym, tak jak wiele innych młodocianych po przebyciu tajemniczej choroby, która zabiła każdego dorosłego, który na nią zapadł, stała się Malfetto - naznaczoną. Jej włosy stały się srebrne, a na świat spogląda już tylko jednym okiem. Wszyscy wokół gardzą malfetto - panicznie boją się zarówno ich samych jak i zdolności, które posiadają. Legenda głosi, że niektóre dzieci po przeżyciu zarazy zostały naznaczone nie tylko odmiennym wyglądem, lecz również Mrocznymi Piętnami - darami, które powinny pozostać w rękach bogów. Pewnego dnia, Adelina postanawia opuścić dom, w którym jej odmienność uznawana jest za zbrodnię. W dniu, w którym odkrywa swój dar, jej ojciec umiera, a ona sama zostaje więźniem skazanym za popełnione morderstwo na śmierć przez spalenie. Skrywający sekret Inkwizytor, okrutna królowa oraz od lat skrywany we własnym sercu - im będzie musiała stawić czoła Adelina, po odbiciu jej przez Baractwo Sztyletu z rąk Inkwizycji. Czy da pochłonąć się ciemności, która spowija jej serce?

Już od pierwszych stron można zauważyć progres w stylu pisania autorki, jak i w sposobie wykładania historii w książce zawartej. Marie Lu w swojej profesji, weszła na nowy, zdecydowanie wyższy poziom. Sam pomysł historii Adeliny jest bardzo oryginalny oraz pozbawiony tak dobrze wszystkim znanych schematów. Widać wyraźny przeskok między jej przeciętną, dotychczas wydaną, wyżej wymienioną serią a osobliwie zapowiadając się trylogią o naznaczonych Mrocznymi Piętnami młodych ludziach. Książka niesamowicie wciąga od samego początku, nie pozwalając odłożyć opowieści o młodej malfetto na dłuższy moment. Jestem zauroczona samym światem inspirowanym wizją renesansowych Włoch. Bardzo wyraźnie widać, naznaczony przez autorkę klimat tych czasów, jednocześnie wyczuwając, iż świat przez nią stworzony jest niebywale unikatowy.

Książka niejednokrotnie potrafi zaskoczyć oraz spowodować napływ intensywnych emocji. Szczególnie zakończenie książki wywołało u mnie palpitacje serca oraz potok, wyrażających niedowierzanie słów. Bardzo podobał mi się sposób, w który autorka nakreślała historię, Z początku, krótkim prologiem wywołuje zaciekawienie, by następnie w kolejnych rozdziałach prowadzić z czytelnikiem powolną grę, odkrywając kawałek po kawałku wszystkie skrywane przez nią między stronami sekrety. Na końcu daje nadzieję, by następnie brutalnie ją odebrać. Wszystko działo się w odpowiednim rytmie. Adelina nie została obdarzona zaufaniem przez Bractwo Sztyletu zaledwie po kilku dniach, czy też w przypadku wątku miłosnego uczucie pojawiało się powoli. Nie było ono również eksploatowane jako najważniejszy wątek powieści. Była nim sama Adelina - to było perfekcyjnie ukazane.

„Istnieją cztery miejsca, w których mogą wędrować dusze:
śnieżny Mrok Nocy, zapomniany raj Sobri Elan, Szklane Kolumny Dumonu oraz ludzki umysł, tajemnicze, niezbadane królestwo,
gdzie zawsze będą się włóczyć duchy.
Mordove Senia, Dysertacja na temat
starożytnych i współczesnych mitów.”

Marie Lu m.in. poprzez krótkie wstępy przed rozdziałami przybliża nam historię, wierzenia, myśli powstałe w świecie w jakim na co dzień egzystuje Adelina. Nią samą natomiast możemy bliżej poznać poprzez dwie płaszczyzny, które nam ukazuje. Jako narratorka przedstawia nam świat, taki jakim go postrzega w aktualnym momencie, swoje myśli oraz... wspomnienia - swoją przeszłość. Widzimy, więc dlaczego stawała się tym kim jest teraz. Dostrzegamy wpływ teoretycznie najbliższej jej osoby, ojca, który widział w swojej córce jedynie skazę, bezużyteczność oraz nikłą szansę na zbicie majątku.


Również zabieg przeprowadzony na głównej bohaterce nie pozwala nam jednocześnie ani jej potępić, ani pokochać. Nie jest ona bohaterką, nie będąc również jednocześnie złoczyńcą. To coś pośrodku i jednocześnie żadne z wariantów. Nie sądzę bym spotkała się jeszcze z tak odważnym pokierowaniem, przedstawieniem postaci, które zdecydowanie odstaje od reszty. Nie można definitywnie określić Adeliny jako złej, bądź dobrej, ponieważ u niej te dwa określenia zlewają się jednocześnie będąc po przeciwnych stronach. Zazwyczaj w książkach młodzieżowych podział jest mniej więcej taki; postacie złe i dobre, postacie złe, które jak się potem okazuje są jednak dobre bądź na odwrót i... tyle. Tutaj Marie Lu wyszła poza schematy, zaryzykowała - stworzyła coś nowego, dzięki czemu napisała naprawdę ciekawą powieść.

Co do pozostałych postaci myślę, że Enzo jest męskim bohaterem, którego pominąć bym nie potrafiła. Jest tajemniczy, ukryty pod maską obojętności, nieco wycofany, wyrachowany, zdecydowanie nie schematyczny. Mimo pewnej dozy rezerwy jaką obdarza ludzi go otaczających, zdobył on moje serce od niemal samego początku. Na uwagę zasługuje także Rafaelle, którego również nie potrafię określić ze względu na początek książki jak i na zakończenie. Być może pewne kwestie wyjaśnią się w kolejnej części, lecz na ten moment jestem zawieszona pomiędzy słowem DOBRY i słowem ZŁY. Myślę, że o to właśnie chodziło autorce. Teraz wiem, że bardzo dobrze jej się to udało.

Nie mogę się doczekać kolejnej części, która o ile jestem dobrze doinformowana swoją premierę w naszym kraju będzie miała dwudziestego kwietnia. Pragnę poznać dalsze etapy spowitego mrokiem życia Adeliny, nowych malfetto odznaczonych Mrocznymi Piętnami oraz tego by autorka ponownie wywołała we mnie szereg gwałtowych emocji. Sam fakt, iż historia pisana jest z perspektywy antybohatera czynią powieść Marie Lu niezwykle unikatową, szczególnie w momencie, w którym spoglądamy na dzisiejsze tendencje literatury młodzieżowej. Powodem do zachwytu jest także konstrukcja świata, bohaterów, relacji pomiędzy nimi zachodzących oraz niespodzianek ukrytych na kartach książki.

„Gdy świat był młody, bogowie i boginie spłodzili aniołów, iskry ludzkości, nazwanych Radość i Chciwość, Piękno, Empatia i Smutek, Strach i Furia. Ten, który odczuwa emocje, a więc jest człowiekiem, jest również dzieckiem bogów.
Narodziny aniołów, autor nieznany.”

Podsumowując, jeśli szukacie interesującej pozycji fantastycznej, w której nic nie idzie tak jakbyście się tego spodziewali to mogę Wam szczerze polecić „Malfetto. Mroczne Piętno”. Narracja antybohatera, cudownie wykreowany świat czerpiący inspirację z renesansowych Włoch oraz bohaterowie, którzy na długo pozostają w pamięci - tego wszystkiego możecie spodziewać się po lekturze książki Marie Lu.
Reszta jest powolnie odkrywaną tajemnicą.
Autor: dobrerecenzje.pl, data: 23.03.2016 09:01, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Malfetto

Tajemniczość i ciemność to za mało powiedziane w stosunku do tej książki. Jest to historia przesycona złem i mrokiem, który otacza wszystko i wszystkich wokół siebie. Jednak niekiedy zdarzają się też w niej pozytywne emocje, jak na przykład miłość, lub przyjaźń. Lecz niestety pod pozorami przyjaźni kryje się często zdrada i niechęć.
Renesansowe Włochy, zaraza przechodząca przez cały kraj, która zostawia po sobie nie tylko zniszczenia, ale i ludzie, przechodzący przez nią zostają naznaczeni niezmazywanym piętnem. Ci ludzie nie noszą tylko piętna, ale i choroba nieodwracalnie oszpeciła kawałek ich ciała. Jak się później okazuje po śmierci króla i królowej władzę otrzymuje nie książę, lecz jego siostra, która wyszła za mąż za potężnego człowieka o wiele starszego od siebie. Wygnany książę natomiast jest jednym z „Malfetto”. Niedługo po tym królewska korona wraz z Inkwizycją zaczynają masowo zabijać tych, których jak im się wydaje, zaraza napiętnowała. Pewnego razu szesnastoletnia dziewczyna imieniem Adelina ma uczestniczyć w swojej egzekucji.
Co takiego zrobiła?
Nie dość, że jest jedną z Malfetto to na dodatek uśmierciła członka rodziny. Nieświadomie, lecz i tak zostanie osądzona za wszystko. Dziewczyna szczególnie jest oszpecona na twarzy, nosi ciężkie blizny pokazujące, że jest jedną z tych, których trzeba szybko wyeliminować. Wcześniej piękna dziewczyna wzbudzająca zainteresowanie i flirt wśród mężczyzn, teraz wzbudzająca obrzydzenie i nienawiść.
Od egzekucji ratuje ją tylko tajemniczy Malfetto zwany „Kosiarzem”. Kim jest i jak dowiedział się o niej? Moc która kryje się we wnętrzu Adeliny jest przepełniona wysoką ambicją, smutkiem i wszechogarniającym mrokiem. Później tylko wychodzi na jaw, że dziewczyna jest inna niż wszyscy, nie tylko jest różna od zwykłych ludzi, ale i naznaczonych. Nikt nie posiada tak wielkiej mocy jak ona.
Miłość, akcja i zaskoczenie. W tych trzech słowach można opisać tę książkę. W pewnym momencie, kiedy czytelnik wierzy, że już jest wszystko w porządku, wydarzenia zmieniają się o 180 stopni i akcja z miłej i przyjemnej staje się ciemna i nie do wytrzymania.
Do ostatnich rozdziałów autorka chce trzymać nas w napięciu. Myślę, że nie jest to tylko jednotomowa historia. Książka kończy się w takim miejscu, że na pewno będzie kontynuacja. Z niecierpliwością czekam na następne tomy i zapraszam do częściowego zapadania się w mrok.
Ocena: 10/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Autor: CynamonKatieBooks, data: 13.02.2016 18:08, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Adelina i Enzo

"Nie ma sensu wierzyć w to, co się widzi, jeśli widzi się tylko to, w co się wierzy."

Adelina Amouteru przeżyła epidemię zarazy. Ale zostawiła ona na niej, i innych dzieciach, które przeżyły, swoje piętno. Czarne włosy Adeliny zmieniły się w srebrne, rzęsy wyblakły, a w miejscu lewego oka ma bliznę. Jej okrutny ojciec uważa, że jest ona malfetto – odmieńcem, który niszczy dobre imię rodu i stoi na drodze do bogactwa. Jednak, jak głoszą pogłoski, niektórzy z ocalonych z zarazy mają nie tylko bliznę, ale również tajemnicze i potężne dary. Choć ich podobieństwo pozostaje niewyjaśnione, zaczynają być określani jednym mianem – Malfetto...

Kiedy zaczynałam czytać tę książkę, nie mogłam posiadać się z radość. Przecież autorką jest Marie Lu! Jej trylogia "Legenda" niezwykle przypadła mi do gustu, a jej kolejna seria "Malfetto" jest jeszcze bardziej rozsławiana niż poprzednia. Bardzo chciałam ją przeczytać.. A teraz wracam do Was już po lekturze i muszę przyznać, że książka mnie bardzo zaskoczyła, gdyż spodziewałam się czegoś innego...


"Każdy człowiek kryje w sobie mrok, choć ukryty."


Mamy tutaj zupełnie nowy świat - zniszczony przez epidemię. (Nie wiem czemu, ale zawsze podobały mi się wszystkie wątki z wszelkiego rodzaju wirusami/epidemiami. :) ) Ale czemu one muszą zawsze atakować dzieci? Te z nich, którym udaje się przeżyć, zostają naznaczone. Są gorsze od pozostały, rodzice ich nienawidzą, jednym słowem - powinni nie żyć. Jednak ciało pokryte bliznami i brzydota, nie są przyczyną nienawiści innych. Ludzie się ich po prostu boją... boją się ich zdolności. Adelina Amouteru jest jedną z takich dzieci, malfetto. Od zawsze odrzucana i poniżana. To doprowadziło ją tego, że już nie jest w stanie myśleć o niczym innym jak strach i ból. W jej sercu kryje się mrok i to z niego czerpie energię. Jest to niezwykle intrygująca postać pierwszoplanowa. Co mi się podoba to to, że jest bardziej zła niż dobra. Pierwszy raz się spotykam z czymś takim, żeby czarny charakter grał pierwsze skrzypce (plus dla autorki). Jest to twarda dziewczyna, która da sobie zawsze radę. Podoba mi się to, że autorka na końcu jej nie zepsuła, bo bałam się że nastąpi w niej jakaś diametralna zmiana i zrobi się z niej potulny baranek. Na szczęście tak się nie stało. Pozostali bohaterowie również przypadli mi do gustu :).

Mimo, że akcja mknie dosyć szybko to na początku miałam problem z wkręceniem się w fabułę i dopiero jakoś tak po 70 stronach ogarnęłam temat. Tak jak wcześniej wspominałam styl autorki bardzo przypadł mi do gustu, prosty, ale jednak taki specyficzny - charakterystyczny dla Pani Lu. Dodatkowo autorka lubi zaskakiwać i mam ochotę zabić za to co zrobiła jednej z moich ulubionych postaci (bez spoilerów :D). Zakończenie było również intrygujące i pojawiła się nadzieją na... na coś nie chcę za dużo zdradzać...

Podsumowując: "Mroczne piętno" okazało się bardzo dobrą lekturą. Spodziewała się bardziej jakiejś powieści z rycerzami i zamkami (pewnie przez ten miecz w tle), a dostałam bardzo wciągającą, fantastyczną opowieść o przetrwaniu, miłości i o tym, że trzeba uważać komu się ufa. Jest to zupełnie coś innego niż "Legenda" (której niestety nie przebija), ale warto się z tą pozycją zapoznać. Polecam!

cynamonkatiebooks.blogspot.com
Autor: Sylwia Węgielewska, data: 06.06.2015 12:42, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Strach to prawdziwa potęga

Przed paroma laty świat dotknęła okrutna zaraza, która zebrała śmiertelne żniwo zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych. Niektórym dzieciom co prawda udało się wyzdrowieć, jednakże choroba odcisnęła na nich widoczny ślad w postaci blizn i innych zmian w wyglądzie (kolor oczu, brwi, włosów). Nadano im miano malfetto i wkrótce zaczęto obwiniać za wszelkie pojawiające się kłopoty oraz klęski żywiołowe. Ich rodziny zaczęły borykać się z finansowymi problemami, gdyż nikt nie chciał mieć do czynienia z kimś, kto pod swym dachem miał skażone, przeklęte dziecko. Z czasem wyszło na jaw, że niektóre malfetto wykazują nadprzyrodzone zdolności jak np kontrola nad żywiołami, a nawet wskrzeszanie zmarłych. Stali się oni Mrocznymi Piętnami, na których Inkwizycja wydała wyrok śmierci.

Jedną z nich jest nastoletnia Adelina, która w wyniku splotu pewnych wydarzeń trafia pod skrzydła Bractwa Sztyletu zrzeszającego takich jak ona, osoby obdarzone szczególnymi umiejętnościami. A trzeba przyznać, że dar dziewczyny jest szczególny. Jeśli tylko nauczy się go w pełni kontrolować, może stać się najpotężniejszym Mrocznym Piętnem w szeregach Bractwa. Z jej pomocą mogą ziścić się ich plany związane z usunięciem z tronu obecnego króla i osadzeniem na nich prawowitego władcy. Nie wiedzą jednak, że Adelina ma na głowie poważniejszy problem i to taki, który popchnąć ją może nawet do zdrady...

"Malfetto. Mroczne Piętno" to pierwszy tom trylogii autorstwa bestsellerowej pisarki Marie Lu znanej rzeszom czytelników na całym świecie dzięki jej niezwykle popularnej serii "Legenda". Pierwotny koncept na tę historię miał być zupełnie inny. Miała to być opowieść o młodym bohaterze, który dzięki opanowaniu niezwykłych umiejętności daje radę pokonać czarny charakter i odnosi ostatecznie zwycięstwo. W trakcie pracy nad książką okazało się jednak, że autorce o wiele bardziej spodobał się pomysł, by historia skupiona była na kimś, kto początkowo miał odgrywać w niej drugoplanową rolę, na antybohaterze, a właściwie antybohaterce - Adelinie Amouteru. I tak też się stało.

Adelina nie jest ani piękna, ani dobra. Jej serce przepełnia mrok i nienawiść, a wszystko za sprawą ojca, który odkąd dziewczyna stała się malfetto, był dla niej niezwykle okrutny, wręcz bezlitosny. Obwiniał ją za wszelkie swe niepowodzenia i na każdym kroku dawał jej do zrozumienia, że jest pomyłką, potworem, który nie jest godzien niczyjej miłości. Zadawany jej przez lata ból, nie tylko ten fizyczny, ale przede wszystkim psychiczny, sprawił, że zarówno umysł jak i serce dziewczyny opanowała ciemność. Potrzeba akceptacji i bliskości drugiego człowieka nieustannie walczy w niej z nieumiejętnością zaufania komukolwiek, z pragnieniem czynienia innym krzywdy. Przepełnia ją gorycz i prześladują słowa ojca, które nie tylko dotkliwie ją ranią i stale przypominają o tym, kim jest, ale też mają wpływ na podejmowane przez nią decyzje.

W powieści widoczne jest wyraźne nawiązanie do średniowiecznych czarownic. Malfetto są prześladowani, tropieni niczym zwierzęta przez Inkwizycję, oskarżani o cuda nie widy, by ostatecznie spłonąć na stosie ku uciesze gawiedzi i pozornemu zapewnieniu społeczeństwu przychylności ze strony bogów. Jeśli przyjrzymy się natomiast sposobowi walki jednego z członków Bractwa Sztyletu, da się bez problemu zauważyć fascynację autorki grą Assassin's Creed, której to się namiętnie oddaje.

Poważnym problemem książki, jaki dostrzegłam podczas lektury, jest nagromadzenie w niej błędów wynikających z niedokładnej korekty i redakcji tekstu. Ludzie odpowiedzialni za jego poprawność chyba spali, albo myśleli o niebieskich migdałach, zamiast pracować... Początkowo starałam się nie zwracać na nie uwagi, jednakże im dalej, tym trudniej było mi przejść obok nich obojętnie. Jest to ewidentna wina wydawcy, który oddał w ręce czytelników książkę naszpikowaną karygodnymi wpadkami niczym poduszeczkę pełną wbitych w nią szpilek.

Jeśli jednak zapomnieć na chwilę o powyższym, to przyznać muszę, że naprawdę wciągnęła mnie historia o Adelinie i innych Mrocznych Piętnach. Napisana jest lekko, za co należy się ukłon w stronę autorki. Pamiętać jednak należy i o tym, że spory w tym udział ma też na pewno tłumacz w osobie Marcina Mortki.

"Malfetto. Mroczne Piętno" to opowieść o przeznaczeniu, więzach rodzinnych, wpływie doświadczeń życiowych na późniejsze zachowanie jednostki, walce o władzę, zmaganiu się z wewnętrznymi demonami, ścieraniu się własnych ambicji z dobrem ogółu, a także o... miłości. Tu akcja goni akcję i nie ma miejsca na nudę. Z przyjemnością sięgnę po kontynuację.

Moja ocena: 4/6
Recenzja pochodzi z mojego bloga: http://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-malfetto-mroczne-pietno-marie-lu/
Autor: Zaczytany w Książkach, data: 21.05.2015 16:10, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nikt nie ukryje się przed presją zdrady, groźbą śmierci i odrzuceniem.

Marie Lu jest autorką bestsellerowej serii "Legenda". Po skończeniu Uniwersytetu Kalifornijskiego wpadła w wir branży gier video. Mieszka w Los Angeles z mężem, chichuaua mix i dwoma Pembroke Welsh corgi. Jest pisarzem na pełen etat.

Książka została napisana lekkim, prostym językiem. Rozdziały nie są numerowane kolejnego, tylko każdy ma nazwę bohatera, który będzie grał w nim pierwsze skrzypce. Zaskoczyło mnie to, że ciągle coś się dzieje. Nie ma chwili nudy. Bohaterowie z jednego problemu przechodzą w drugi. Pomysł jest bardzo oryginalny i według mnie wyśmienicie wykonany.

Każdy człowiek kryje w sobie mrok, choć ukryty.

Kenettrę nawiedza zaraza, która dosięga wielu ludzi. Nielicznym udaje się ujść z życiem. Zostają naznaczeni. Większość uważa ich za gorszych od siebie. Starają się oczyścić wyspę z odmieńców, którzy – według nich – obrażają bogów, przez co zsyłają oni różne kataklizmy. Zaczyna się walka o śmierć i życie. Jedni uciekają, a drudzy stają do walki. Tylko, czy wszyscy zdają sobie sprawę, że jest to walka z wiatrakami?

Od razu walka z malfetto przypomniała mi średniowieczną wojnę z wiedźmami. Przyczyna była taka sama: oczyszczenie ziemi ze skazy, którą oni pozostawiają. Działania Hitlera także można porównać do opisywanych w tym utworze. Jedna osoba manipuluje ludźmi, by ci stanęli po jej stronie. Ci, co się sprzeciwią – wypad. Jest to powieść, która w prosty sposób może nauczyć młodzież na jakich zasadach działano w średniowieczu oraz w czasach II wojny światowej.

Nie ma sensu wierzyć w to, co się widzi, jeśli widzi się tylko to, w co się wierzy.

Adelina Amouteru to jedna z głównych bohaterów utworu. Zaraza zostawiła na niej swoje piętno: rzęsy wyblakły, włosy zmieniły kolor na srebrny, a w miejscu lewego oka pozostałą blizna. Ze swoim ojcem ma złe stosunki. Ciągle jest przez niego pomiatana. Ma niezwykłą moc, którą jest w stanie podbić świat.

Teren Santoro to sługa królowej. Stoi na czele Osi Inkwizycji i do jego obowiązków należy wytropienie malfetto. Jest bezkompromisowym bohaterem o wielu twarzach. Potrafi dobrze kłamać oraz manipulować ludźmi.

Reasumując, książka bardzo mi się spodobała! Polecam ją wszystkim. Swą prostą treścią trafia do wszystkich. Uczy przede wszystkim przyjaźni oraz lojalności do osób, które nam zaufały.
Klienci, którzy kupili Malfetto. Mroczne piętno, wybrali również:
Fillory. Tom 1. Czarodzieje (wydanie 3) Lev Grossman
Fillory. Tom 1. Czarodzieje (wydanie 3)
Lev Grossman, 24,43
Malfetto. Północna gwiazda Marie Lu
Malfetto. Północna gwiazda
Marie Lu, 24,43
Malfetto Drużyna Róży Tom 2 Lu Marie
Malfetto Drużyna Róży Tom 2
Lu Marie, 24,43
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z rabatu do 35% na całą ofertę Wydawnictwa Dolnośląskiego!
Ostatnio oglądane
KMalfetto. Mroczne piętno
KCzuły narrator
KŚreżoga
KPowrót z Bambuko
KKicia Kocia u dentysty
KGorzko, gorzko
KZielone piórko Zbigniewa. Sk...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 57
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!