Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 123 583 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 123 583 osób!
Tniemy ceny! Wybrane książki wydawnictwa Muza za 19,99!
Księgarnia » Książki » Literatura piękna » Biografie » Autobiografie » Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk
Facebook Twitter

Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk

Miniaturka
Nasza cena:
30,03 zł (zawiera rabat 30 %)
Cena rynkowa: 42,90 zł (oszczędzasz 12,87 zł)
Autor: Anka Mrówczyńska
Wydawnictwo: Psychoskok
Rok wydania:2019
Oprawa:miękka
Liczba stron:368
Format:12.5x19.5 cm
Numer ISBN:978-83-8119-515-7
Kod paskowy (EAN):9788381195157
Dostępność: tak (14 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 100 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (5 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (5 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (5 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (5 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór jeszcze dzisiaj
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie Świętokrzyskiej z Wrocławską
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro

Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk – opis wydawcy

Poznaj dylematy, z jakimi zmaga się ktoś, kto czuje silny przymus niszczenia siebie, choć tak bardzo kocha życie.

Intymna i wstrząsająca opowieść o dwudziestokilkulatce z pogranicznym zaburzeniem osobowości. Autentyczny dziennik ze szpitala psychiatrycznego.

Depresja, okaleczanie się, nadużywanie alkoholu. Nasilające się myśli samobójcze i kolejne dwie próby skłaniają dziewczynę do poszukania profesjonalnej pomocy. Rozpoczyna terapię na Oddziale Dziennym Leczenia Nerwic. Stamtąd zostaje przeniesiona na Oddział Zamknięty Szpitala Psychiatrycznego. W szpitalu przez większość czasu zajmuje się spisywaniem swojego życia wewnętrznego. Swoją osobowość postrzega jako podzieloną na pięć części, gdzie każda z nich ciągnie na swoją stronę. W dziewczynie walczą ze sobą chęć życia oraz pragnienie śmierci. Anka zmaga się z wieloma przeciwnościami, ale największą przeszkodą dla niej staje się ona sama.

Książka ma postać dziennika, w którym narratorka opisuje swój pobyt na Oddziale Dziennym Leczenia Nerwic – dzień po dniu.

Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk rozpoczyna cykl autobiograficznych książek o borderline Anki Mrówczyńskiej. Lektura wstrząsająca, ale przez to bardzo cenna. Pozwala zajrzeć do samego środka duszy człowieka, który zmaga się z problemem borderline. Książka polecana i rekomendowana, w szczególności studentom psychiatrii, psychologii i psychoterapii oraz początkującym klinicystom i lekarzom przez magazyny "Charaktery", "Kwartalnik Psychiatra", "Psychiatria i Psychoterapia".

Opinie czytelników o „Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk”
Średnia ocena: 4,9 na bazie 7 ocen z 7 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 10.09.2019 10:04
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Psychiatryk

Opowieść prawdziwa aż do szpiku kości. Autentyk spisany na gorąco w szpitalu psychiatrycznym. Porusza świat przeżyć osoby cierpiącej na zaburzenia pogranicza - bordeline. Z jednej strony mamy do czynienia z życzeniem śmierci, a z drugiej z prawdziwą miłością życia. Bohaterka cierpi niezmiernie, ale ostatecznie wychodzi na prostą, a dodatkowym owocem tego jest autobiograficzna opowieść o sobie i o chorobie.
Autor:
Data: 21.08.2019 10:33
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

W SOBOTĘ ZNÓW SIĘ POWIESIŁA. „MŁODY BÓG Z PĘTLĄ NA SZYI. PSYCHIATRYK” ANKA MRÓWCZYŃSKA [RECENZJA]

Dla nas wszystkich. Dla rodzin, które borykają się z problemami różnych zaburzeń psychicznych. Jest wzorem do naśladowania, wzorem do walki o samą siebie i własne szczęście. Dopóki walczy, jest zwycięzcą, a dzięki tego typu książkom pomaga też walczyć innym na bardzo trudnych frontach. Ludziom, którzy także odczuwają przymus powieszenia się, zeszmacenia, zniszczenia. Ludziom, którzy sądzą, że im się od życia nic dobrego nie należy, a przecież każdemu się należy. Podoba mi się, że młody bóg mówi pięknym językiem, przemawia do każdego bez względu na płeć i wiek. Kto by nie sięgnął po książkę i tak wejdzie w ten świat i tak narracja wejdzie w jego serducho. Nie ma powrotu, raz przeczytana Mrówczyńska pozostaje w człowieku na zawsze. Ale nie tylko ona, bo i Mrówka los jest dla czytelnika ważny. Mrówek, jeśli czytasz tę recenzję, proszę napisz coś więcej o sobie w kolejnych częściach „Psychiatryka”.

To jest faktycznie inna recenzja niż się spodziewałam przed przeczytaniem książki. Jest bardziej osobista, emocjonalna, może za bardzo, nie wiem. W każdym razie, teraz sami widzicie co lektura „Psychiatryka” może zrobić z czytelnikiem. Gorąco zachęcam do sięgnięcia po „Młodego boga z pętlą na szyi”, być może sami będziecie kiedyś potrzebowali pomocy albo ktoś z waszych bliskich. Poznajcie świat do którego rzadko kto ma odwagę i chęć wpuszczać ciekawskich gapiów. Wierzę, że każdy z was znajdzie w tej historii coś dla siebie.

http://gazetasledcza.pl/2019/08/w-sobote-znow-sie-powiesila-mlody-bog-z-petla-na-szyi-psychiatryk-anka-mrowczynska-recenzja
Autor:
Data: 06.08.2019 00:41
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Cierpienie to Twoja codzienność?

Chcieć przenosić góry, a jednocześnie wszystko tu i teraz skończyć... "Być albo nie być - oto jest pytanie"...

"Młody bóg z pętlą na szyi"... Tytuł wymowny - po prostu w punkt. Dlaczego w punkt? Wyobraźcie sobie dziewczynę w kwiecie wieku, która nie skończyła jeszcze nawet 30-tki; jest inteligentna, ma w sobie mnóstwo pasji, zdolności, potrafi wiele i jest świetna w tym co robi, a jednocześnie każdego dnia cierpi. Miota się od bandy do bandy i… często chce to wszystko zakończyć... ostatecznie zakończyć. Wiem - nie do pojęcia, prawda? A jednak... Ta książka jest kolejną obok "Borderline: Autoterapia, czyli o sprawach poważnych z solidną dawką autoironii" autobiograficzną książką Anki Mrówczyńskiej. Ta autorka budzi mój coraz większy szacunek. Przede wszystkim za odwagę. Odwagę, która jest w stanie pomóc całemu mnóstwu innych ludzi żyjących na co dzień z tym samym problemem.

Kiedy cierpisz, cierpi w Tobie wszystko. A kiedy cierpisz tak bardzo, że nic nie ma już sensu... wtedy możesz zrobić dwie rzeczy: poddać się, lub walczyć. Jeśli nie umiesz lub nie masz już sił i chęci walczyć sam - szukasz pomocy. O tym jest właśnie ta książka: o rozpaczliwej walce o samego siebie, o codziennej walce przede wszystkim o to by się nie poddać. To co przeżywa Anka... całokształt jest straszny. Tygiel emocji, sprzeczne odczucia, gonitwa myśli, stany euforii, manii, przeplatające się z fazami depresji i impulsywnymi epizodami samobójczymi. Taka jest codzienność bohaterki, będącej jednocześnie autorką tej pięknej, smutnej, pełnej emocji książki. To dziwne, ale czytając można to wszystko zrozumieć - na ile się da, nie w całości oczywiście, ale... zrozumienie jest możliwe. A kiedy już przychodzi - książka wali jak obuchem w głowę. Tyle emocji w jednym człowieku, tak bardzo sprzecznych... z jednej strony uskrzydlających, z drugiej - tak bardzo destrukcyjnych. Borderline... pewną bezczelnością jest być może upraszczanie sprawy, lecz - z myślą o laiku czytającym tę recenzję - do tego właśnie, w bardzo ogólnym sensie (a przez uogólnienie w sensie bardzo nieuprawnionym, lecz na potrzeby tej recenzji koniecznym) sprowadza się problem, którego dotyczy ta lektura.

Anka (pozwolę sobie pisać w ten sposób o autorce, sama bowiem wielokrotnie to czyni) na łamach "Młodego boga..." opisuje być może najtrudniejszy etap (tylko "być może" - ciężko wskazać jakąkolwiek fazę czasową borderline jako tę najgorszą) swojego życia: pogorszenie własnego stanu, decyzję o pójściu do szpitala psychiatrycznego, sam pobyt w nim i jego skutki. Całość oparta jest o pisane w szpitalu dzienniki. Nie wiem jak mogę się do tego odnieść. Każdy przypadek borderline jest inny. Tak, są w nich podobieństwa - podobieństwa przerażające, lecz wspomagające zrozumienie. Pobyt w tym miejscu z pewnością autorce pomógł. Czy może pomóc innym?... To kwestia diagnozy, zaleceń, stanu własnego... Pewników jest tutaj bardzo niewiele, jeśli jednak unikanie tego miejsca - na oddziale dziennym czy też zamkniętym - ma oznaczać doprowadzenie do rozwiązań ostatecznych, to warto pójście do tego miejsca rozważyć. Szpital psychiatryczny to z pewnością jeden wielki strach. Niewiadoma. Przerażenie? Na pewno też... Ciężko się nie bać mając wciąż w głowie myśl, że można tam wejść, a później wyjść jako zupełnie inny człowiek. Człowiek, którego nie rozpozna się być może w lustrze? Być może... na tym właśnie polega strach. Książka, którą mam w rękach pokazuje, że strach będzie zawsze. Ale on jest do pokonania. A trudne decyzje bolą, przerażają, lecz mogą być odpowiedzią i rozwiązaniem na wiele pytań. Może nie na zawsze i nie całkowicie takie trudne decyzje (szpital) rozwiążą pewne problemy, jednak... to w końcu też pomoc, prawda? A jeśli cały człowiek, jego cała istota, jestestwo, krzyczą - i to już nie tylko wewnątrz, ale i na zewnątrz, coraz głośniej, o pomoc - to krzyczą... po coś... I nieraz na taki krzyk remedium są tylko te trudne rozwiązania. "Młody bóg..." to niezwykle trudna pod tym kątem lektura. Trudna w treści, nie w odbiorze... Odbiór jest bowiem prosty i przystępny, treść zaś dotyka arcytrudnych kwestii... Jest to jednak książka budująca. Pozytywna. Śmiech przez łzy... tak, tak tę lekturę można podsumować... Co jeszcze? Chyba jeszcze to, że ciemny tunel nie zawsze kończy się ślepym zaułkiem z cegieł - czasem na jego końcu jest światełko... tyle, że nie widać go, bo jest za ostrym zakrętem... jeśli jednak spróbuje się pójść trochę dalej tym tunelem - światełko się pojawi... a w końcu powiększy, aż wyjdzie się w końcu z ciemności prosto w krąg światła. Chciałbym żeby tak było w każdym przypadku :) ... Kto by nie chciał? Życie to nie bajka, nadzieję jednak trzeba mieć zawsze. I wierzyć w pewne rzeczy. Tej właśnie wiary życzę wszystkim tym, którym dedykowana jest ta książka.

https://cosnapolce.blogspot.com/2019/08/mody-bog-z-petla-na-szyi-psychiatryk.html
Autor:
Data: 01.08.2019 13:36
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wstrząsająca lektura obowiązkowa!

Zanim wspomnę o twórczości dorosłej Anki Mrówczyńskiej, wynikającej przecież z jej doświadczeń już jako nastolatki, garść suchych faktów, które są nie mniej wstrząsające od prawdziwych przeżyć autorki.
Każdego dnia dwoje nastolatków próbuje odebrać sobie życie. Specjaliści szacują, że na jedno samobójstwo dokonane, przypada ok. 100 prób samobójczych. O niektórych nie wiedzą nawet rodzice. Pacjenci potrafią się przyznać do nich lekarzom nawet po roku. Według danych Eurostatu pod względem liczby samobójstw na 100 tys. mieszkańców w grupie wiekowej 15–19 lat Polska zajmowała w 2015 roku czwartą pozycję wśród krajów Europy, po Litwie, Islandii i Estonii.

Łóżek na oddziałach psychiatrycznych dla młodzieży jest bardzo mało, w kolejce do przyjęcia na oddział całodobowy między marcem a kwietniem 2019 r. czekały 634 osoby – poinformowała Sieć Obywatelska Watchdog Polska. To oznacza, że nastoletni obywatel naszego kraju czeka na miejsce w szpitalu… dwa lata.

Według szacunków, w Polsce jest nieco ponad 4 tys. lekarzy psychiatrów, co daje 90 lekarzy tej specjalności na milion osób. Polska zajmuje pod tym względem przedostatnie miejsce w Europie, przed Bułgarią. Tygodnik „Polityka” poinformował niemal przed chwilą, że w warszawskim Oddziale Klinicznym Psychiatrii Wieku Rozwojowego przy ul. Żwirki i Wigury na 20 łóżek było przyjmowanych 38 chorych. Blisko 40 nastolatków z różnymi, nierzadko poważnymi zaburzeniami, na 4 dyżurujące pielęgniarki. Młodzi pacjenci śpią na kocach i materacach w świetlicy i jadalni. To samo w Instytucie Psychiatrii i Neurologii – 28 łóżek i 45 pacjentów. W lutym 2019 r. ruszyła kampania społeczna „(Nie)widzialna nastoletnia depresja”. W krótkim filmie stworzonym na potrzeby przedsięwzięcia przedstawiono historie kilku nastolatków, którzy zmagają się z depresją. Chłopaka, którego rodzice cały czas się kłócą; dziewczyny niezrozumianej przez matkę i studentki, która nie ma na nic siły i oszukuje najbliższe otoczenie, udając wieczną imprezowiczkę. Łączą ich dwie rzeczy – depresja oraz to, że nikt nie bierze ich złego samopoczucia na poważnie. W zamian za szczerość otrzymują odpowiedzi: „Ogarnij się”, „nie przesadzaj”, „nie możesz mieć depresji, przecież chodzisz na imprezy”. Niestety, takie zachowanie często popycha nastolatków w stronę samobójstwa.

I o takich odpowiedziach, które też słyszała, pisze młoda osoba, Anka Mrówczyńska. Pisze niezwykle dojrzale. Pisze tylko prawdę. Opisuje często najgłębiej skrywane swoje lęki, przeżycia, nadzieje i emocje – i pisze, jak próbowała tym lękom „zaradzić”: żyletką, tabletkami, alkoholem, próbami samobójczymi. Lecz również pragnieniem miłości i poszukiwaniem miłości.

Czy jej się udało? Nie zdradzę, chcę, żeby czytelnicy sami sięgnęli po tę lekturę, często – być może – ku przestrodze.
Jerzy A. Sobański z Katedry Psychoterapii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego tak napisał o tej książce w czasopiśmie „Psychiatria i Psychoterapia”:

(...) omawiana pozycja wiarygodnie przybliża Czytelnikowi skomplikowany świat burzliwego przeżywania pacjentów cierpiących na poważne zaburzenia osobowości. Osadzona jest w polskich współczesnych realiach i języku, oraz unika zarazem klimatu zarówno laurek, jak i pomówień dotyczących konkretnych instytucji leczących i terapeutów. Dlatego wydaje się warta polecenia studentom medycyny, psychologii, pedagogiki, ochrony zdrowia, studiów podyplomowych z zakresu psychoterapii i poradnictwa, a przydatna może być również praktykującym klinicystom. Pozwala przez pewien czas, jeśli nie poczuć się jak pacjent, to co najmniej wczuć się w jego sytuację i przeżycia.
I jeszcze jedna opinia. Katarzyna Szaulińska w „Kwartalniku Psychiatra”, piśmie dla praktyków:

Zapis Mrówczyńskiej jest tak rozdzierająco dosłowny i szczery, że widać w nim potrzebę wystawienia się na ocenę, niechronienie siebie. Z drugiej strony książka jest jasnym komunikatem: chcę być widziana, słyszana i akceptowana taka jaka jestem. I to się udaje, bo autorkę-pacjentkę naprawdę da się zrozumieć i polubić.

Wstrząsająca lektura obowiązkowa!
Autor:
Data: 26.07.2019 12:04
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Młody bóg z pętlą na szyi" Anki Mrówczyńskiej wg "Czytam duszkiem"

Przez miazmaty emocji tłoczące się w „Młodym bogu z pętlą na szyi” Anki Mrówczyńskiej nie każdy przebrnie. A tym, którzy dotrą do celu, z pewnością nie przyjdzie to łatwo. Bowiem uczuć i odczuć, zmagań się z nimi i brutalnej walki jest tu tyle, że obdarować by nimi można co najmniej kilka innych historii.
Mrówczyńska zawarła w „Młodym bogu z pętlą na szyi” zapis autorelacji z próby podjęcia leczenia psychiatrycznego. Dopełnienie tytułu (część 1) wskazuje, iż być może autorka w przyszłości planuje przygotowanie serii o podobnej tematyce, tym bardziej że sama określa się jako kolekcjonerkę diagnoz (rozpoznano u niej osobowość chwiejną emocjonalnie, typ borderline).
27-letnia Anka zgłasza się do Centrum Interwencji Kryzysowej z myślami samobójczymi i nasiloną autoagresją. Jest świadoma stanu, w jakim się znajduje, bo – zdobyta przez lata terapii – teoretyczna wiedza nakazuje jej szukać profesjonalnej pomocy, zanim wydarzy się nieodwracalne. Analogicznie do stanu psychicznego bohaterki wyraźnie zmienia się styl zapisu. W pierwszej fazie (przed terapią) stanowi on ledwie uwerturę do tego, co czeka nas dalej. Myśli kotłują się już wprawdzie i kłębią, a niekontrolowana huśtawka nastrojów napina mocno cięciwę, lecz wciąż jeszcze istnieje margines bezpieczeństwa. Acz z trudem, to jednak mamy wrażenie, że panujemy nad sytuacją. A tak naprawdę znaczenie ma to, co w suchych i krótkich rozmowach pozostaje niewypowiedziane i tkwi zadrą głęboko wewnątrz.
W drugim kroku, gdy Anka decyduje się na terapię grupową, mamy nadzieję na poprawę, na uładzenie destrukcyjnych myśli i niszczycielskich emocji. Nic bardziej mylnego, bo Anka, osaczona własnymi problemami i przytłoczona negatywnymi emocjami innych, zwyczajnie nie daje rady. Styl nabiera tempa, oddech staje się krótszy, pętla się zaciska. Pozorna strefa bezpieczeństwa pęka jak bańka mydlana. Wstręt do siebie, nieodłączna autopogarda, paniczny strach przed sobą samą i niewytłumaczalna potrzeba krzywdzenia siebie z koniecznością popełnienia samobójstwa przeważają szalę i Anka decyduje się na terapię w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym.
Faza trzecia – Anka pod specjalistyczną opieką. Chcielibyśmy już nieco odsapnąć od zgubnych nastrojów, lecz i tym razem się zawiedziemy, bo pobyt w szpitalu wcale nie przynosi poprawy. Przeciwnie. Wzmagają się stany lękowe, narasta poczucie pustki, dochodzi otumanienie prochami, jednym słowem mamy dość. Psychicznie jesteśmy wykończeni. Po zaledwie 100 stronach lektury chcemy powrotu do normalności. Ale przepraszam bardzo, to jest właśnie codzienny standard Anki. My mamy ten komfort, że możemy sobie odłożyć lekturę i nabrać dystansu, ale autorka funkcjonuje w takim stanie 24 godziny na dobę!!! Bez przerw na spokój i wytchnienie. Ona jest wręcz przeładowana pikującymi emocjami. Co gorsze, są to negatywne emocje nacelowane na permanentną autodestrukcję. Odraza do siebie samej, ataki paniki, bezustanne poczucie winy, maniakalne samookaleczenia i obsesyjne myśli samobójcze wylewają się toksyczną żółcią, stanowiąc stały element rozstroju emocjonalnego bohaterki. W jej świecie ja przybiera co najmniej kilka twarzy (ja – racjonalna, ja – twardzielka, ja – artystka, ja – dziewczynka potrzebująca opieki, ja – autodestrukcyjna) i każda z nich ma własny cel, przy czym ze względu na ich sprzeczne potrzeby absolutnie nie da się ich pogodzić. Wyobraźcie sobie teraz, że balansujecie na cienkiej krawędzi tej neurotycznie przeistaczającej się ektoplazmy różnorakich wersji ja, próbując resztkami sił przeżyć. Myśli nieznośnie brzęczą jak pszczoły, dręczą was ich natarczywe głosy, panuje wieczny chaos. Jednak w tym roju nie panuje jedna królowa, lecz co najmniej kilka. Toczy się wojna na totalne wycieńczenie. Tu nie zawiera się rozejmów i wzajemnych paktów o nieagresji, bo jednej z władczyń na imię AUTODESTRUKCJA.
Styl Mrówczyńskiej staje się momentami tak szybki, jak jej myśli rwące światłowodami neuronów. Wydaje się, że ona sama czasami przestaje nadążać za tym, co dzieje się w jej głowie. Pisze na wyścigi, by uchwycić chwilę i jednocześnie, by się wyzwolić od… samej siebie. Brzmi bezsensownie? A jednak. Tu nie zachodzi powolna ewolucja, a rewolucja ekstremalnych skrajności, gdzie nie ma czasu na dogłębną analizę, bo na jedną myśl w ułamku nanosekundy napiera kolejna, a tej depcze po piętach następna. Każda zajadle odmienna, każda bezpardonowo nachalna.
Te niekiedy surowe i nieuładzone zapiski, rozsypujące się w nielogicznym bezładzie, pozbawione odrobiny rozsądku stanowią niesamowitą wartość poznawczą książki. Mrówczyńska z kolei może i jest ordynarna, może i jest egocentrycznie monotematyczna, ale jest do żywego prawdziwa. Odsłania przed nami swój patologiczny świat, abyśmy mogli go posłuchać, abyśmy mogli go poczuć. Jak najbardziej real. Ona nie zna poczucia stabilności, bo u niej na skali widnieje tylko 0 i 10, czyli spolaryzowane emocje bez harmonijnego środka.
Wewnętrzny świat Mrówczyńskiej szarpie i drapie, jest szorstki i ostry w dotyku, kanciasty w formie, odpychający i raniący innych, a wreszcie niszczycielski dla niej samej. Na okładce książki czytamy, że jest ona polecana, w szczególności studentom psychiatrii, psychologii i psychoterapii oraz początkującym klinicystom i lekarzom. Uważam, że „Młodego boga z pętlą na szyi” można polecić każdemu, kto chciałby poszerzyć swój sposób postrzegania. Odmienność często rodzi niezrozumienie, wykluczenie czy agresję ze strony otoczenia, a Mrówczyńska pozwala nam oswoić się z innością, otworzyć na nietypową wrażliwość. Tego świata nie da się zrozumieć, ale z pewnością nie zaszkodzi go poczuć.

Napisałam recenzję. Myślałam, że jestem z niej zadowolona. Teraz już nie. To zwykłe bazgrajstwo. Bazgroły i mazgajstwo. Dno. Amatorszczyzna. Nie potrafię się niczym cieszyć. Wszystko jest do bani. Znowu zrobię sobie krzywdę. Tylko to mi zostało. Po co się męczyć? Nienawidzę siebie. Już nie mam siły… Lista, lista priorytetów… Jest… Jestem mądra. Jestem wartościowa. Powtarzaj, powtarzaj to jak mantrę. Jestem mądra… Jestem… Nie wiem. Nic już znowu nie wiem…
www.czytamduszkiem.blogspot.com
Autor:
Data: 17.07.2019 09:00
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

To bardzo trudna książka. Z jednej strony wstrząsająca i wzbudzająca emocje

Cieszę się bardzo, że pierwsza książka, której zdecydowałam się patronować podejmuje jednocześnie tak ważny i trudny temat, jakim jest pograniczne zaburzenie osobowości. Uważam, że ogromnym atutem książki jest to, że jest to książka autobiograficzna, ponieważ dzięki temu nie ma tu miejsca na fikcję. To dzięki temu jest tak autentyczna. Autorka dzięki swojej szczerości i na podstawie swoich własnych doświadczeń stworzyła praktyczne źródło wiedzy odnośnie borderline. A tym samym: procedury leczenia, pobytu w szpitalu psychiatrycznym, jak i tej ciągłej, wewnętrznej walki z samą sobą.

To bardzo trudna książka. Z jednej strony wstrząsająca i wzbudzająca emocje. Tym samym ukazująca codzienność osoby znajdującej się w szpitalu psychiatrycznym i wewnętrzną walkę pomiędzy chęcią życia, a wewnętrznym przymusem niszczenia siebie. A z drugiej strony, jest rzetelnym studium pogranicznego zaburzenia osobowości, jakim jest borderline.

Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk. jest książką rekomendowaną dla studentów psychologii, psychiatrii, początkujących klinicystów i lekarzy. Jednak uważam, że jako społeczeństwo każdy powinien ją znać, aby wiedzieć czego doświadcza osoba z borderline. Dzięki temu można dowiedzieć się, jak wygląda codzienna, wewnętrzna walka takiej osoby. Z czym musi się zmagać. Jakie ma problemy. Jak postrzega siebie, swoje otoczenie i relacje z innymi. Jak często pojawiają się autodestrukcyjne zachowania i myśli związane z potrzebą karania.


Kamila Anna Paszelke

uwazniej.pl/mlody-bog-z-petla-na-szyi-psychiatryk-moj-pierwszy-patronat/
Autor:
Data: 24.06.2019 08:22
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Przedpremierowo

Jak wygląda pobyt w szpitalu psychiatrycznym? Czym charakteryzuje się zaburzenie borderline i jak je oswoić? Do czego może doprowadzić autoagresja, używki i próby samobójcze?

„Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk” to pierwsza część autobiograficznego cyklu Anki Mrówczyńskiej, opowiadającego o jej zmaganiach z zaburzeniem borderline. Książka jest dziennikiem spisanym podczas pobytu autorki w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym. Wstrząsająca i do bólu prawdziwa relacja przepełniona jest smutną szpitalną codziennością, zmaganiami Anki z samą sobą oraz mnóstwem małych kroków na drodze do normalności.

Powieść zaczyna się w momencie, gdy po tygodniach nadużywania alkoholu, cięcia się i myśli samobójczych autorka decyduje się prosić o pomoc. Dzwoni do Centrum Interwencji Kryzysowej, gdzie umawia się na wizytę u psycholog. Rozmowy z nią dodają Ance otuchy i odwagi, by wytrzymać do terminu spotkania z psychiatrą. Tam z kolei otrzymuje skierowanie na Oddział Dzienny Leczenia Nerwic, na terapię grupową, która ma pomóc kobiecie otworzyć się przed innymi i zacząć mówić o swoich emocjach. To jednak okazuje się zbyt mało. Bohaterka zostaje przeniesiona do zamkniętego ośrodka psychiatrycznego, gdzie przez kolejne 39 dni poddaje się leczeniu epizodu depresji i osobowości borderline.

Zaburzenie bordeline, czyli osobowość z pogranicza, cechuje się częstymi wahaniami nastroju, myśleniem czarno-białym, niestabilnością w emocjach i relacjach z innymi oraz lękiem przed byciem odrzuconym. Do tego pociąga za sobą zachowania autodestrukcyjne, uczucie pustki i braku celu w życiu. Te cechy i zachowania charakteryzują bohaterkę - narratorkę powieści. Anka Mrówczyńska wnikliwie i bez wstydu pisze o kłębiących się w niej myślach i emocjach, które wywołują. Dzień po dniu śledzimy jej zmagania na oddziale oraz reakcje na sytuacje, które ją spotykają. Nieopisanym wsparciem dla kobiety jest jej narzeczony, którego pieszczotliwie nazywa Mrówkiem. Codziennie odwiedza ją w szpitalu, robi zakupy, rozmawia, pisze SMS-y i stara się przemówić do rozsądku, gdy kontrolę przejmuje autodestrukcyjna część osobowości Anki. Ponadto pracownicy szpitala – pani psycholog, pani ordynator, doktor Cz., pielęgniarki, salowa – zapewniają pomoc i podnoszą na duchu w trudnych chwilach.

„Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk” to niełatwa i z pewnością mało przyjemna lektura, ale bardzo cenna. Anka Mrówczyńska zabiera czytelnika w emocjonalną podróż po świecie wewnętrznym osoby z borderline, zanurza w myśli, obawy i rozterki, które towarzyszą jej na co dzień i pomaga zrozumieć kierujące nią schematy. Debiutancka powieść zyskała uznanie wśród magazynów „Charaktery”, „Kwartalnik Psychiatra”, „Psychiatria i Psychoterapia”. Polecana jest w szczególności studentom psychiatrii, psychologii i psychoterapii oraz początkującym lekarzom, ale też osobom zmagającym się z borderline oraz ich bliskim.

Po raz drugi miałam przyjemność zapoznać się z twórczością Anki Mrówczyńskiej. Rozpoczęciem była lektura powieści „Borderline: Autoterapia, czyli o sprawach poważnych z solidną dawką autoironii”, gdzie autorka ujęła mnie swoją szczerością i humorem. Choć „Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk” zamiast uśmiechu wywołuje niepokój i przygnębienie, lektura bardzo mnie wciągnęła, skłoniła do refleksji i dodała otuchy w walce o życie. Polecam każdemu.


http://dlalejdis.pl/artykuly/mlody_bog_z_petla_na_szyi_psychiatryk_recenzja
Anka Mrówczyńska - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!