Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Czasami kłamię
Alice Feeney
Najlepsze pomysły na gwiazdkowe prezenty w Bonito.pl!
Księgarnia » Literatura piękna » Powieść » Thriller » Czasami kłamię

Czasami kłamię

Nasza cena:
29,99 zł (zawiera rabat 25 %)
Czasami kłamię - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 39,99 zł (oszczędzasz 10,00 zł)
Autor: 

Alice Feeney

Wydawnictwo: W.A.B. / GW Foksal
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:352
Format:13.5x20.2 cm
Numer ISBN:978-83-280-4757-0
Kod paskowy (EAN):9788328047570
Waga:314 g
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 2,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (264 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 4,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (264 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 7,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (264 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (264 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w następny dzień roboczy (2 egz. na miejscu)
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w następny dzień roboczy (1 egz. na miejscu)
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy (5 egz. na miejscu)
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2017.12.14
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2017.12.14
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2017.12.14
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy (5 egz. na miejscu)
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2017.12.14
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2017.12.14
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2017.12.14
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy (2 egz. na miejscu)
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy (8 egz. na miejscu)
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy (5 egz. na miejscu)
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy (1 egz. na miejscu)
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy (4 egz. na miejscu)
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Czasami kłamię – opis wydawcy

Są trzy rzeczy, które powinniście wiedzieć o Amber Reynolds. Pierwsza: jej mąż już jej nie kocha. Amber jest w śpiączce (rzecz druga), w którą zapadła po wypadku samochodowym. Jej ciało jest nieruchome, ale umysł pracuje na najwyższych obrotach, starając się odtworzyć minione dni i tygodnie. Siniaki i obrażenia na jej ciele wskazują, że nie był to nieszczęśliwy zbieg okoliczności, lecz celowe działanie. Głównym podejrzanym jest jej mąż. Ale w tej opowieści nic nie jest proste, bo (rzecz trzecia) Amber czasami kłamie.

FacebookTwitter
Czasami kłamię - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.09.14
Recenzja
Opinie czytelników o „Czasami kłamię”
Średnia ocena: 4,6 na bazie 15 ocen z 15 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Kamila Kaczmarska, data: 26.11.2017 12:25, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Co jest prawdą?

Kiedyś stroniłam od thrillerów. Jakoś tak wydawały mi się nudne, nie zachęcały, chociaż nawet nie wiedziałam, czym się charakteryzują. Ale stopniowo, powoli zaczęłam się przekonywać i nie żałuję, że poszerzyłam swoje horyzonty o ten właśnie gatunek, bo dzięki temu nie omijają mnie tak dobre książki, jak ta.
Amber Reynolds jest prezenterką radiową znanej stacji Poranna kawa. Ma tylko jedną przyjaciółkę, Jo, która pracuje razem z nią. Jej mąż jest pisarzem, którego poznała podczas wywiadu. Ale Amber nie jest szczęśliwa. Wydaje jej się, że jest niedoceniana i odpychana, a wszyscy po czasie przestają ją kochać. Ma w sobie coś z paranoizmu, zawsze sprawdza wszystko po kilka razy. Rodzice ją odrzucili i jedyną osobą z rodziny, z którą ma kontakt, jest jej siostra, Claire. Claire zawsze była lepsza i zna wszystkie sekrety na temat Amber, o których nie wie nawet jej mąż. Ale Amber też wie kilka rzeczy. Teraz pytanie, co z życia Amber jest prawdą?
To pierwsza recenzja, przy której nie wiem, co napisać, aby dużo nie zdradzić, a jednocześnie sensownie to skleić. Ponieważ autorka przedstawiła nam dwie różne historie i splotła je ze sobą tak, że nic nie jest pewne, dopóki nie skończy się czytać. Rozdziały opowiadają na zmianę życie Amber sprzed wypadku, po wypadku plus dostajemy fragmenty z tajemniczego dziennika sprzed wielu lat. Otrzymujemy pewne fakty, które później okazują się prawdziwe lub nieprawdziwe i idzie nieźle sobie namącić w głowie, ale w żadnym wypadku to nie jest minus. Książka jest pełna intryg i tytułowych kłamstw, i musimy czekać, aż to wszystko się rozwiąże i stanie przed nami odpowiedź. W pewnym momencie przestałam szukać rozwiązań i snuć domysłów, bo i tak nie trafiałam i dałam wolną rękę autorce.
Już na początku zauważyłam, że książkę czyta się naprawdę szybko i na raz można pochłonąć połowę. Nie ukrywam, że mnie wciągnęła i mocno zaciekawiła. Tym bardziej zaskoczyło mnie, że to pierwsza książka autorki, bo jest fajnie dopracowana i przemyślana, jakby napisana przez kogoś już wprawionego. Ma w sobie to, co w thrillerach zdążyłam polubić; buduje napięcie, powoli je rozwija i budzi w czytelniku niepokój. Nie dostajemy na raz wszystkiego, a wszystko toczy się krok po kroku, autorka dzieli informacje, być może specjalnie po to, byśmy mogli wymyślać własne teorie i obstawiać, kto jest czarnym charakterem. Ma w sobie to coś, że nawet jeśli domyślamy się kto, co i dlaczego, to jest to przyjemnym zaskoczeniem. Nie mówiąc już o tym, że autorka świetnie wprowadza w błąd i tworzy zwroty akcji.
Myślę, że jest to książka warta przeczytania i wyrobienia sobie własnego zdania o niej. Język, którym posługuje się autorka, jest prosty i równie prosto potrafi wpleść zagadki, a następnie je rozwiązać bez zbędnego gawędzenia i przedłużania. Minusy, nawet jeśli są, to małe i osobiście nie zauważyłam i niespecjalnie się ich doszukiwałam, bo szkoda mi było psuć sobie dobrą książkę. Mogę dodać jedynie tyle, że bardzo polecam!
Autor: ejotek, data: 24.11.2017 21:40, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kłamstwo ponad wszystko

Sporo debiutów znalazło się na mojej listopadowej liście czytelniczej a sięgając po każdy kolejny jestem ogromnie ciekawa, jak dany autor poradził sobie z wyjściem do czytelnika, opuszczając swą bezpieczną przystań, czyli szufladę. Tym razem zagłębiłam się w thriller psychologiczny, którego akcja osadzona została w Wielkiej Brytanii.

Boże Narodzenie, 2016
Amber Reynolds ma trzydzieści pięć lat i leży, okryta jedynie prześcieradłem, pod szpitalnym respiratorem. Jest w śpiączce, choć my, czytelnicy, poznajemy jej myśli. Niezdolna wykonać żadnego ruchu, bez możliwości powiedzenia bliskim, że tutaj jest, że słyszy, że czuje... Jest tylko bierną uczestniczką ich rozmów, które nie do końca wyjaśniają jej co się stało, by mogła przypomnieć sobie brakujące elementy układanki... Nadal nie pamięta jak to się stało, że jechała samochodem. Wie na pewno, że go nie prowadziła... Tylko kto jechał z nią? Co robiła na miejscu zdarzenia dziewczynka w różowym szlafroku? Dlaczego odnosi wrażenie, że jej mąż ma z tym coś wspólnego?

Z czeluści wspomnień zaczyna wyłaniać się głos, który Amber początkowo uznaje za przyczynę swojej tragedii, choć nie potrafi wyjaśnić dlaczego. A kiedy następuje ta chwila i ona już WIE... nie może zbyt wiele zrobić, gdyż się boi...

W szpitalnym pokoju Amber pojawiają się różne osoby - Claire, Paul, Edward, rodzice... Czy mają dobre zamiary? Czy na pewno każde z nich przychodzi tutaj po to, by towarzyszyć jej w odzyskiwaniu zdrowia? Czy Amber przypomni sobie przeszłość...

1. Jestem w śpiączce
2. Mój mąż już mnie nie kocha
3. Czasami kłamię

Tylko czy we wszystko co bohaterka mówi, można wierzyć biorąc pod uwagę te trzy wypowiedziane przez nią zdania? Zwłaszcza ostatnie skłania do bycia ostrożnym...

WTEDY / TERAZ / PRZEDTEM

Korzenie aktualnych wydarzeń, tragedii czy pytań bez odpowiedzi znajdują się w przeszłości.
Poznamy ją dzięki dwóm pozostałym płaszczyznom czasowym stworzonym przez Alice Feeney. To właśnie w roku 1991 i 1992, dzięki fragmentom pamiętnika pewnej dziewczynki, dostrzeżemy przyczyny. Miałam ciarki na plecach, kiedy czytałam słowa dziesięciolatki...
Cegiełkę z brakującymi elementami tej historii odnajdziemy również w trzeciej płaszczyźnie, która przenosi nas do tygodnia z życia Amber, który poprzedza ten wypadek.

Ten thriller jest jak puzzle, gdzie fragment po fragmencie powstaje cała historia. Z drobnych faktów, układasz, drogi czytelniku opowieść o Amber... A kiedy myślisz, że już wszystko wiesz... PYK... nagle otrzymujesz kilka nowych słów, które zmieniają Twoje myślenie, odrzucają dotychczasowe teorie i dedukcję musisz rozpocząć od początku... Tylko czy to będzie już ostatni zwrot akcji...? Przekopanie się przez poszczególne warstwy fabuły i dotarcie do ważnych informacji, nie gwarantuje szybkiego sukcesu. Niby można wtedy ustalić co i skąd wynika, ale czy to doprowadzi nas do prawdy?

Książka jest intelektualną pułapką, w którą złapie się prawdopodobnie każdy. Na deser zaś otrzyma plątaninę uczuć - głównie miłości, zazdrości i nienawiści. Matka, która stawia jedno dziecko przed drugie... Siostra twierdząca, iż ta druga odbiera jej tych, których kocha... Córka, krytykująca rodziców i tworząca dystans... To tylko ułamek tego, co kryje ten psychologiczny potwór... przepraszam, thriller :)


Podsumowując - "Czasami kłamię" to dowód na to, że powinniśmy pamiętać o tym co mamy a nie co straciliśmy, zaś z każdej sytuacji można znaleźć bezkonfliktowe wyjście. Jednocześnie jest to książka, która w każdym wydarzeniu nakazuje szukać drugiego dna, prawdziwych przyczyn ludzkich zachowań i udowadnia, że nie wszystko jest tylko czarne lub białe. I choć niektórych faktów się domyśliłam, to z niepokojem śledziłam kolejne rozdziały, bo przecież w tak zawiłych pomysłach autorki mogłam się mylić... Bohaterka czasami kłamała a ja czasami odgadłam prawdę... Wyborna uczta dla wielbicieli książek nieoczywistych.
Autor: MargoRoth, data: 20.11.2017 15:26, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czasami kłamię

Bożonarodzeniowego wieczora Amber Reynolds trafia do szpitala. Kobieta jest w śpiączce, ale częściowo zachowuje świadomość, więc, choć nie może zdobyć się na żadną reakcję, przysłuchuje się rozmowom toczonym w jej sali. Słyszy, że brała udział w wypadku samochodowym, a jej obrażenia wskazują na prawdopodobieństwo użytej przeciwko niej przemocy fizycznej. Słyszy, że jej mąż Paul, który nagle stał się wyjątkowo wrogo nastawiony do siostry Amber, jest jednym z głównych podejrzanych. Na oddziale pojawia się też osoba, której Amber nie widziała od wielu lat, a ciało kobiety instynktownie reaguje na jej obecność paniką. O co w tym wszystkim chodzi? Amber, aby się dowiedzieć, musi powrócić do swoich zamazanych amnezją wspomnień ze swojej przeszłości...

Po Czasami kłamię sięgnęłam będąc pod wpływem fali pozytywnych opinii, jakie ta powieść zbierała. Zaintrygowała mnie już gdy zobaczyłam jej zapowiedź, jednak poczekałam na pierwsze recenzje, które ostatecznie przekonały mnie do przeczytania tej książki. Wydawało mi się, że idealnie wpasuje się ona w mój gust czytelniczy, bo faktycznie thrillery psychologiczne w stylu Lokatorki są tym, co zbiera u mnie wysokie noty. Czy powieść Alice Feeney spełniła moje oczekiwania?

Od samego początku ja i Czasami kłamię gdzieś się mijałyśmy - niby czytałam treść z uwagą, ale zawsze byłam gdzieś obok, nie potrafiąc całkiem zaangażować się w lekturę. Prawda jest taka, że większość powieści, a szczególnie pierwsze rozdziały, były dla mnie boleśnie neutralne i nijakie. Brakowało mi elementu napięcia i unikalnego klimatu, który jest obowiązkowym składnikiem każdego dobrego thrillera. To był ten rodzaj nikłego zainteresowania książką, kiedy podczas czytania wasze myśli ulatują we wszystkich kierunkach, niekoniecznie związanych z fabułą powieści.

Ale żeby nie było tak całkiem negatywnie, Feeney wplotła w swoją historię kilka fragmentów, które były niespodziewane i naprawdę uderzające. Chociaż mam za sobą już całkiem sporą liczbę przeczytanych kryminałów i thrillerów, w których przeróżne formy tortur, morderstw i okaleczeń można wybierać jak najlepsze dania z karty w restauracji, to rzadko zdarza mi się czuć niepokój i odrazę, czytając o nich. Tym razem autorka Czasami kłamię złapała mnie kilka razy na totalnym osłupieniu mieszającym się z niedowierzaniem. Były to momenty znacznie wyróżniające się spośród zwykle płaskiej i nijakiej fabuły, które witałam z otwartymi ramionami. Szkoda jednak, że przychodziły tak rzadko...

Historię Amber poznajemy w zasadzie z trzech różnych źródeł. Rozdziały pojawiają się na przemian z perspektywy Amber leżącej w szpitalnym łóżku oraz Amber sprzed tygodnia, która jeszcze nie wie, co ją czeka. Dodatkowo śledzimy dzienniki Amber z czasów jej dzieciństwa i to właśnie one pozwalają nam stopniowo poznawać prawdę o bohaterce. Taki zabieg rozdzielenia fabuły na trzy różne perspektywy czasowe był bardzo dobrym pomysłem, ponieważ pozwalał dawkować napięcie przed punktem kulminacyjnym. Krok po kroku zbliżaliśmy się do rozwiązania zagadki, tym samym mając szansę samodzielnego do niej dojścia.

Jeśli już mowa o końcówce książki, trzeba przyznać, że finał faktycznie jest szokujący, jednak mnie wydał się za bardzo zagmatwany. Wyglądało to tak, jakby autorka próbowała namieszać czytelnikom w głowie zawiłym rozwiązaniem, jednak nie wypadło to dobrze - ja czułam się po prostu skołowana, i to nie w ten pozytywny sposób.

Nie chcę całkiem skazywać tej powieści na ścięcie, ponieważ nie zasługuje na aż tak wielką krytykę, jednak prawdą jest, że nie sprostała moim oczekiwaniom. Może moim błędem było to, że jeszcze przed rozpoczęciem lektury miałam tak ogromne nadzieje na coś wybitnego. Ciężko powiedzieć, czego konkretnie tu zabrakło - może umiejętności wprowadzania napięcia, może klimatu, który sprawiałby, że miałabym ciarki na plecach, może bohaterów, którzy wzbudzaliby większe emocje, a może wszystkich tych rzeczy naraz. Czasami kłamię miała być wyjątkowym thrillerem, a stała się tylko jednym z wielu.

Alice Feeney stworzyła powieść, która miała ogromny potencjał. Intrygująca fabuła miała być tym, co wywiodłoby tą historię na szczyt, jednak, ku mojemu rozczarowaniu, większa część książki była wyprana z emocji i płytka. Kilka fragmentów zdołało poruszyć moje serce, ale na czterystu stronach książki było ich zdecydowanie za mało. Mogę polecić Wam Czasami kłamię, jeśli szukacie lekkiego thrillera do poczytania wieczorami, z kubkiem herbaty w dłoni. Na takie okazje jest dobrą lektura, jeśli jednak szukacie czegoś więcej, możecie nie być do końca usatysfakcjonowani.
Autor: Czytanie Naszym Życiem, data: 12.11.2017 13:05, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Recenzja

Taki zwyczajny tytuł, taka niepozorna okładka, a treść zwala z nóg! Jestem w takim szoku, że nawet nie wiem do końca, co mogłabym zawrzeć w swojej recenzji... Gdybym spotkała autorkę tej książki, powiedziałabym jej, że jest jakimś spaczonym umysłem, bo nikt o zdrowych zmysłach nie wymyśliłby tak popapranej historii.

"Czasami kłamię" to thriller psychologiczny z wyższej półki. Opowieść, która zmroziła mi krew w żyłach i sprawiła, że naprawdę bałam się tego czytać. Nie ma tutaj żadnych potworów, nadprzyrodzonych zjawisk czy innych elementów fantasy. Autorka posługując się "szarą" rzeczywistością tak poprowadziła fabułę, że przedstawione wydarzenia na długo zostaną w mojej pamięci...

Nie chcę zdradzać Wam informacji fabularnych, ponieważ każdy, nawet najdrobniejszy szczegół, ma tutaj znaczenie. Trzy narracje, niewielu bohaterów, jasny i zrozumiały styl pisania autorki - praktycznie wszystkie elementy książki są ograniczone do minimum. Powiedziałabym, że ta książka jest minimalistyczna w swojej konstrukcji. A jednak inteligencja i przebiegłość autorki sprawiła, że czytelnik naprawdę nie jest w stanie przewidzieć zakończenia. Ba! Nie tylko zakończenia... Nie jesteśmy w stanie domyślić się tego, co wydarzy się za moment, na następnej stronie. Właśnie takie powinny być kryminały i thrillery. Duży plus!

Ktoś napisał, że czytelnik nie może wierzyć w żadne słowo zapisane na kartach "Czasami kłamię". To prawda. Myślę, że każda Wasza teoria zostanie szybko obalona, bo cała ta książka jest oparta początkowo na pozorach - a jak wszyscy wiemy, pozory mylą...

Znajdziecie tu wszystko, co tylko może zawładnąć Waszym umysłem - zemsta, przebaczenie, przyjaźń, toksyczne relacje, zazdrość, niepewność i wiele, wiele innych emocji. Jestem naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczona, ponieważ nie spodziewałam się aż takiego "prania mózgu". Książkę przeczytałam w ciągu jednego dnia, bo nie mogłam się oderwać. Wszystko się ze sobą łączy i zazębia w odpowiednich momentach, a cała historia jest tak logiczna i spójna, że naprawdę niczego nie można zarzucić autorce.

Z całego serca polecam Wam "Czasami kłamię", ponieważ jest to naprawdę jedna z najlepszych książek, jakie udało mi się przeczytać w tym roku. Mam dla Was tylko jedno ostrzeżenie: nie czytajcie jej w samotności...
Autor: czytamiogladam.pl, data: 06.11.2017 08:07, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czasami kłamię | alice feeney

Podczas czytania tej pozycji, każdego czytelnika łączy od samego początku jedno. I wy, i ja - nigdy nie mieliśmy prawa słyszeć o Alice Feeney, bo może trudno w to uwierzyć powieść "Czasami kłamię" jest jej debiutem literackim.
Alice Feeney ma bardzo ciekawy styl pisania. Podoba mi się jej lekkość pióra, jak również prowadzona narracja. Z każdą kolejną stroną odkrywa kolejne puzzle, które w kulminacyjnym momencie łączą się w bardzo dobry obraz.
Z początku książka jest lekko chaotyczna. Można się w niej niewątpliwie pogubić, co również może doprowadzić do tego, że książkę odłożymy na półkę, jednak nic bardziej mylnego. Warto troszkę pocierpieć z początku, bowiem nasze chwile zwątpienia pójdą w niepamięć pod koniec powieści. Narracja jak i sama akcja składa się z trzech zagadkowych elementów "wtedy", "przedtem" oraz "teraz", które dopiero pod koniec nam się rozjaśniają, a i schemat prowadzenia akcji się wyklarowuje. Musimy wiedzieć, że punktem odniesienia jest pobyt Amber w szpitalu. Mamy tu odniesienie do wydarzeń z dzieciństwa, do wydarzeń sprzed wypadku oraz teraźniejszość szpitalną.
Podziwiam autorkę, że nie pogubiła się w tych trzech akcjach. Że potrafiła wybrnąć i całość sklecić pod koniec książki.
Sprawa z bohaterami wygląda następująco. Nikt tutaj nie jest sztampowy. Każdy w sobie skrywa jakieś tajemnice, urazy i ciężko powiedzieć, żeby były to postacie nijakie, a ich psychologia jest opisana perfekcyjnie. Każde zachowanie wynika z czegoś.
Pomiędzy Amber a Taylor tworzy się specjalna nić przywiązania - jedna drugiej coś zawdzięcza. Tyler jest postacią o cechach dominujących z elementami manipulacji. Z kolei Amber można by powiedzieć, że jest z lekka przytłoczona charakterem i obecnością w swoim życiu Taylor, do tego stopnia, że odniosłam wielokrotnie wrażenie, jakby się jej po prostu bała.
Powieść Alice Feeney "Czasami kłamię" jest od samego początku tajemnicza, trzyma w napięciu, w niektórych scenach wręcz doprowadzała mnie do obrzydzenia, nie mogąc pojąć jak mężczyzna może w tak przedmiotowy sposób traktować kobietę. I wiecie co? Jeszcze mi się nie zdarzyło, ażeby autor tak rozjechał mnie emocjonalnie. Kiedy już myślimy, że nic więcej nas nie zaskoczy, Alice Feeney macha nam palcem, drocząc się i pokazując kto tu tak naprawdę rządzi. Nic nie jest czarno-białe, nie można się spodziewać oczywistych rozwiązań i wszystko co się dzieje w książce ma swój cel, który autorka wyjaśnia na sam koniec.
Autor: Domi czyta, data: 03.11.2017 09:42, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Czasami kłamię", czyli thriller z górnej półki

RECENZJA

PREMIERA: 25.10.2017

„Mąż i siostra siedzą po obu stronach łóżka, moje uszkodzone ciało tworzy granicę między nimi. Rozciągnięty czas pokrywa cisza niewypowiedzianych słów. Są ich całe ściany, każda litera, każda sylaba kładzie się na poprzedniej, wznosząc niestabilną konstrukcję z nieodpowiedzianych pytań. Zaprawa z kłamstw spaja je, by się nie rozpadły. Gdyby nie te wszystkie kłamstwa, już dawno by runęły. A tak, wybudowaliśmy sobie więzienie.” – fragment powieści.

Puk puk? Jesteś tam? Halo! Słyszysz mnie? Nie?! Bo ja ciebie tak! No właśnie… Jak się odezwać i nawiązać kontakt z otoczeniem, kiedy ciało fizycznie nie jest zdolne do żadnego ruchu? Ciało, które obróciło się przeciwko umysłowi w wyniku ciężkiego wypadku, więżąc świadomość w bezwładnej powłoce, składającej z niesprawnych mięśni, kości i nerwów.

Tak, ni mniej ni więcej, czuje się Amber Reynolds – główna bohaterka debiutanckiej powieści Alice Feeney pt. „Czasami kłamię”, która odzyskuje świadomość w obcym miejscu, ale nikt nie ma prawa jej usłyszeć, bo kobieta przebywa w śpiączce, a jej dezorientacja ma wyłącznie wewnętrzny charakter. Amber rejestruje to, co się wokół niej dzieje, ale nikt z personelu medycznego czy odwiedzających ją krewnych przez długi czas nie ma o tym pojęcia. Szpitalne łózko staje się dla Amber miejscem rozliczenia z przeszłością, bowiem wraz z nią cofamy się do wydarzeń zaistniałych na krótko przed tragicznym zajściem, jak również sprzed wielu lat, kiedy to jako dziesięcioletnia dziewczynka nawiązywała pierwsze przyjaźnie i buntowała się przeciwko matce, przelewając trudne emocje na kartki pamiętnika. Mamy również do dyspozycji narrację w czasie teraźniejszym, dzięki czemu poznajemy najbliższych Amber – jej męża Paula, siostrę Claire oraz rodziców obu kobiet. Ta rodzinna mozaika tylko z pozoru nosi znamiona normalności, ponieważ już od pierwszych stron powieści zanurzamy się w fabułę frapującą i nieszablonową, stawiającą pod dużym znakiem zapytania poczytalność głównych postaci. Jako że towarzyszymy Amber w jej niewyartykułowanej werbalnie wędrówce i wtapiamy się wręcz w jej tok myślowy, możemy dojść do wniosku, że to kobieta pełna sprzeczności, natręctw oraz maniakalnych skojarzeń. Ale przede wszystkim ofiara. Ofiara własnego umysłu…

Ogromną zaletą tej książki jest to, że czyta się niemalże sama, ponieważ Feeney zadbała zarówno o staranność przekazu, jak i o każdy detal, wprowadzający zamierzoną konsternację, dzięki czemu czytelnik nieustannie zastanawia się, co tak naprawdę wydarzyło się pomiędzy małżonkami oraz rodzeństwem. Czy Paul stoi za aktualnym stanem Amber? A może Claire przyłożyła do tego rękę? Kim jest tajemniczy prześladowca? To z jednej strony swoiste studium szaleństwa, którego rozwój możemy śledzić z bijącym z niepokoju sercem, a z drugiej strony nieco filozoficzna rozprawa nad sensem życia i śmierci oraz rolą prawdy i kłamstwa w życiu każdego z nas, podana w formie nieoczywistego thrillera psychologicznego.

To jedna z lepszych powieści tego roku i muszę przyznać, że nie ma żadnej przesady w stwierdzeniu, że może zawalczyć o tytuł lidera w swoim gatunku. Bo za tak poprowadzoną akcję oraz nieprzewidywalne zakończenie należą się autorce najwyższe słowa uznania. I nie ma w tym krzty kłamstwa.

Z czystym sumieniem polecam Wam tę historię, a Wydawnictwu W.A.B. dziękuję za możliwość przedpremierowej i niezapomnianej lektury.

www.facebook.com/domiczyta
Autor: Czytaczyk, data: 31.10.2017 12:19, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czasami kłamię

Tragiczny wypadek sprawia, że prezenterka radiowa Amber Reynolds, zapada w śpiączkę na skutek odniesionych w nim obrażeń. Kobieta odzyskuje świadomość w szpitalu, ale jej ciało wciąż pozostaje bezwładne. Słyszy odgłosy rozlegające się wokół niej - krzątające się pielęgniarki, głosy męża i sióstr, którzy ją odwiedzają. Jednak w żaden sposób nie może na nie zareagować. Zdezorientowana balansuje po odmętach świadomości, nie pamiętając co się wydarzyło i jak znalazła się w szpitalu. Dopiero strzępki zasłyszanych rozmów, pozwalają jej na ułożenie układanki, składającej się z wielu niewiadomych. Umysł Amber pracuje na najwyższych obrotach, żeby przypomnieć sobie okoliczności wypadku, niestety to jest jedyne wspomnienie, które nie chce do niej wrócić. Wkrótce odwiedza ją również tajemniczy mężczyzna, który wzbudza w niej lęk i obawy.
Alice Feeney stworzyła nietuzinkową powieść, która wciąga czytelnika już od pierwszych stron. Autorka przedstawia nam informacje z pobytu Amber w szpitalu, jej życie sprzed wypadku i życie dziesięcioletniej dziewczynki, które ukazane jest za pomocą wspominek z pamiętnika. Fabuła jest naszpikowana do granic możliwości intrygami, niewiadomymi, zaskakującym i rwącymi zwrotami akcji. Umiejętne dawkowanie tego wszystkiego, całkowicie wciągało czytelnika i nie pozwalało oderwać się od lektury. Te wszystkie niespodzianki, działały dosłownie jak narkotyk. Mroczny klimat powieści wywoływał emocjonujące ciarki na plecach. Nic w tej książce nie jest proste ani takie oczywiste, jakby się mogło wydawać. Całość pochłania się w błyskawicznym tempie z czystą przyjemnością. Moim zdaniem jest to naprawdę doskonały thriller, nie potrafię doszukać się w tej książce żadnych minusów.
Autor: halmanowa, data: 30.10.2017 19:59, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Pomysłowo i wciągająco

Kiedy czytam książkę, najczęściej daję wiarę słowom, jakie kieruje do mnie narrator. Przyjmuję za pewnik to, o czym opowiada, będąc przekonana o jego rzetelności i uczciwości wobec czytelnika. Jednak w przypadku powieści "Czasami kłamię" było inaczej. Relację głównej bohaterki musiałam traktować z przymrużeniem oka, bo jak sama przyznała, zdarza jej się kłamać. Rzeczywistość, z jaką zderzyłam się w tej książce - zbudowana z półsłówek, niedomówień i kłamstw - zmusiła mnie do zachowania szczególnej czujności. Tylko co z tego, skoro prawda i tak pozostała nieodgadniona niemal do samego końca?

Amber Reynolds to młoda kobieta, która wiedzie stosunkowo normalne życie u boku męża. Właściwie wiodła, bo aktualnie znajduje się w szpitalu. Jest w śpiączce. Słyszy, czuje, wspomina, przez jej głowę przewija się milion myśli. Choć jest świadoma, nie może tego w żaden sposób zasygnalizować - jej umysł pracuje, ale ciało pozostaje w letargu. Każdego dnia powraca do niej wiele obrazów z życia, jednak sam moment wypadku pozostaje tajemnicą. Ale Amber się nie poddaje. Chwyta swoją świadomością te skrawki wspomnień i powoli łączy je w całość, by dotrzeć do prawdy. W czasie gdy kobieta próbuje ułożyć elementy układanki, czytelnik dowiaduje się o niej coraz więcej. Poznaje nie tylko codzienność Amber tuż sprzed wypadku, ale i dzieciństwo, relacje z rodzicami i siostrą, skrywane sekrety, a wreszcie zmagania z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi i ich źródło.

Opowieść prowadzona jest z punktu widzenia głównej bohaterki na trzech płaszczyznach czasowych - teraz, wtedy i przedtem. Rozdziały zatytułowane "Teraz" dotyczą teraźniejszych wydarzeń. Czytelnik ma możliwość zagłębienia się w temat śpiączki, wniknięcia w psychikę osoby znajdującej się w tym stanie. To w jaki sposób autorka opisała odczucia i myśli Amber, jest jednakowo fascynujące, co niepokojące. Wątpię, by ktokolwiek chciał znaleźć się na miejscu tej kobiety. Na pewno nie ja... Trudno jest pozostawać świadomym, lecz uwięzionym we własnym ciele. Uciążliwość tego stanu jest tutaj mocno wyczuwalna, a przemyślenia snute przez bohaterkę budują napiętą, nieco mroczną atmosferę.

"Wtedy" to rozdziały dotyczące wydarzeń sprzed wypadku. Tutaj bohaterka opisuje swoją codzienność, obowiązki, problemy, relacje z mężem i rodziną. Z każdą stroną przed czytelnikiem coraz mocniej klaruje się osobowość Amber. Jej wady i zalety nabierają wyrazistości. Na jaw wychodzą mniejsze i większe tajemnice, jak choćby nerwica natręctw, z którą kobieta zmaga się wiele lat. I choć pozornie bohaterka wydaje się przeciętną osobą, jak wiele innych, to jednak odbiorca ma wrażenie, że coś mu umyka. Że cała ta opowieść jest jedną wielką plątaniną niedopowiedzeń, po których trudno dotrzeć do sedna.

Ostatnia płaszczyzna czasowa - "Przedtem" - odnosi się do dzieciństwa Amber. Rozdziały o tym tytule są zbiorem kartek z pamiętnika napisanego 25 lat temu. Czytelnik zderza się z opowieścią snutą przez dziesięciolatkę. Zamkniętą w sobie, niedostosowaną społecznie, wychowującą się w rodzinie o licznych dysfunkcjach dziewczynkę, która cierpi przede wszystkim na brak miłości i akceptacji. Kiedy Amber poznaje Taylor, rówieśniczkę ze swojej nowej klasy, wydawać by się mogło, że jej trudne dzieciństwo zaczyna nabierać kolorów. Ale czy na pewno? Przyznam, że ten wątek wzbudził we mnie wiele emocji. Nieustannie towarzyszył mi również niepokój. Tyle że został sprytnie przytępiony. Teraz, patrząc z perspektywy czasu jestem zła, że dałam się tak łatwo podejść autorce.

Alice Feeney zrobiła kawał dobrej roboty. Niesamowicie wyrazista kreacja bohaterów, akcja trzymająca w ciągłym napięciu, przemyślana i sprytnie poprowadzona fabuła - to najważniejsze walory tej książki. Autorka dopracowała historię Amber w każdym calu. Podsuwa czytelnikowi niezliczoną ilość fałszywych tropów, prowadzi go krętymi ścieżkami tak długo, aż sam dojdzie do wniosku, że znów zboczył z właściwego szlaku. Pozwala przez chwilę trwać w przekonaniu, iż odkrył prawdę, by za moment zaśmiać mu się prosto w twarz. Główna bohaterka jest jedną wielką niewiadomą od pierwszej do ostatniej strony. Odbiorca aż do finału nie jest w stanie rozstrzygnąć, na ile słowa Amber są wiarygodne. Czy kłamstwa i półprawdy, którymi go karmi, są wynikiem zaburzeń i trudnej przeszłości, a może manipulacją?

Powieść napisana jest przejrzystym, lekkim językiem, który zadowoli wielu moli książkowych, nawet tych bardziej wymagających. Lektura niesamowicie wciąga i połyka się ją dosłownie jednym tchem. Pomysłowość autorki, niesztampowe rozwiązania, a także świetny warsztat i talent widać w "Czasami kłamię" jak na dłoni. Z całym przekonaniem polecam ten thriller psychologiczny, stanowiący niezwykle smakowity kąsek czytelniczy.
Autor: Z herbatą wśród książek, data: 29.10.2017 12:14, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

O tej książce musicie wiedzieć trzy rzeczy:

1. Wciąga jak ruchome piaski.
2. Jeżeli wydaje wam się, że czegoś się domyślacie, najprawdopodobniej się mylicie.
3. Długo nie będziecie w stanie o niej zapomnieć.

Amber Reynolds pewnego dnia budzi się w szpitalu, nie pamiętając, jak się tam znalazła. Przy czym “budzi się” to nie do końca precyzyjne określenie - chociaż Amber jest świadoma i słyszy, co się dookoła niej dzieje, jej ciało znajduje się w stanie śpiączki po wypadku, który, jak się okazuje, wcale nie był wypadkiem. Głównym podejrzanym jest mąż kobiety, z którym niezbyt jej się układało ostatnimi czasy. Amber próbuje ułożyć elementy układanki i przypomnieć sobie, co tak naprawdę wydarzyło się w ciągu kilku dni poprzedzających wypadek. Ale uwaga - Amber czasami kłamie. Jak odróżnić prawdę od fikcji?

Zazwyczaj, kiedy czytamy jakąś powieść, mamy zaufanie do narratora - wierzymy, że jego słowa są zgodne z prawdą, że rzetelnie przekazuje przebieg wydarzeń. Ale nie w tym przypadku: w debiucie Alice Feeney po raz pierwszy spotkałam się z narratorem, którego każde słowo może być kłamstwem. Jak się zapewne domyślacie, książka napisana jest z perspektywy Amber, która, jak informuje nas sam tytuł, czasami kłamie.

Wydarzenia rozgrywają się na trzech płaszczyznach czasowych - rozdziały zatytułowane są: “Teraz”, “Wtedy” i “Przedtem”. “Teraz” oznacza czas od momentu odzyskania przez Amber świadomości w szpitalu, “Wtedy” to relacja z ostatniego tygodnia, zanim tam trafiła, a “Przedtem” to zapisy z pamiętnika sprzed 25 lat. Poszczególne części przeplatają się ze sobą, dostarczając czytelnikowi strzępków nowych informacji, na tyle małych, żeby za wcześnie nie zdradzić zbyt wiele, ale wystarczająco dużych, żeby wzmóc apetyt na więcej i zmusić czytelnika do przewracania kolejnych stron z wypiekami na twarzy. Powieść jest niebywale wciągająca i obfituje w liczne zwroty akcji, z pewnością nie można jej zarzucić przewidywalności. Kłamstwa Amber nie są oczywiste, więc w trakcie lektury często zastanawiałam się, co z jej opowieści jest prawdą, a co nie.

Alice Feeney napisała nietuzinkową historię z nietuzinkowymi, trójwymiarowymi bohaterami, stworzonymi nie po to, żeby wzbudzać sympatię, ale żeby intrygować, szokować i wypełnić inne role, przewidziane dla nich przez autorkę. Nie mogę powiedzieć, żebym polubiła Amber, jej zachowanie często było dla mnie nielogiczne, głupie i zwyczajnie nie do przyjęcia, ale wraz z rozwojem akcji coraz więcej jej cech nabierało sensu, tak, że pod koniec lektury trudno mi było oceniać ją krytycznie.

Książka jest bardzo dobra nie tylko pod względem fabuły i bohaterów, ale także stylu. Czasem uwodzi on swoim poetyzmem i trafnymi metaforami, w innych fragmentach pojawia się bardziej dosadny język, jeśli sytuacja tego wymaga, kartki z pamiętnika również mają swój własny styl, dostosowany do poziomu dziesięciolatki. Pod względem językowym powieść ta jest więc barwna i różnorodna, i jeśli tak wygląda debiut literacki autorki, z niecierpliwością czekam na kolejne jej książki, bo może być już tylko lepiej.

Chociaż nie czytuję zbyt wielu thrillerów, ten na razie zajmuje pierwsze miejsce na mojej krótkiej liście. Jeżeli lubicie powieści z dreszczykiem, a bardziej od rozlewu krwi przerażają Was mroczne zakamarki ludzkiej natury, “Czasami kłamię” to książka w sam raz dla Was, idealna lektura na ciemne, jesienne wieczory.
Autor: Bookendorfina, data: 24.10.2017 14:28, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Ludzie uważają, że dobro i zło to przeciwieństwa, ale są w błędzie - to tylko lustrzane odbicia widoczne w potłuczonym szkle."

Thriller bazujący na frapującej osnowie fabularnej. Powstaje wrażenie, że nawet gdyby bardzo chciało się, to nie można by było zmieścić w nim więcej intryg, zwrotów akcji i zaskakujących elementów. W każdym rozdziale znakomicie przygotowane niespodzianki dla czytelnika, elektryzujące impulsy do snucia ciekawych domysłów, zachęty do dokonywania w błyskawicznym tempie trafnych interpretacji zachowań głównej bohaterki, a wobec mnóstwa szybko zmieniających się czynników wcale nie jest to proste i klarowne. Kreatywne pobudzanie wyobraźni. Silne odbieranie emocji postaci. Brak wytchnienia w przyjemnym procesie pochłaniania zdumiewających przekazów. Powieść sympatycznie wciąga, choć wiele zatrważających mrocznych tajemnic, dewastujących psychikę sekretów i odwołań do bolesnej przeszłości.

I właśnie taka naprzemienność dobrych i złych zjawisk, niejednoznaczność kolorystyczna slajdów rzeczywistości, ciasna serpentyna incydentów i epizodów, wywierają największy wpływ na pozytywny odbiór powieści. Przedstawiana historia z pewnością nie należy do tuzinkowych, sztampowych, wtórnych i nijakich. Odbieramy powiew świeżości w koncepcjach implikowanych poszczególnym wątkom. Jednak niektóre aspekty nie do końca przekonały mnie do siebie, zabrakło nieco realności i wiarygodności, zaś dialogi mogłyby być mniej wyważone, gdyż zbyt bezpośrednio czuje się, że autorka nie chce za wiele w nich zdradzić, stąd wkradająca się pewna sztuczność. Ale to nie zmienia faktu, że po tę przygodę czytelniczą zdecydowanie warto sięgnąć. Mocne wrażenia, sprytne wodzenie czytelnika za nos, podsuwanie mylnych tropów i szokujących informacji. Niepokojąca łamigłówka, której rozwiązywanie staje się relaksem dającym satysfakcję.

Wypadek samochodowy i śpiączka będąca następstwem dramatycznego wydarzenia. Walka rozumu z nieposłusznym ciałem, analiza pojawiających się fragmentarycznie retrospekcji, świadome wymazywanie niechcianych wspomnień, próby kontaktu z otoczeniem, wysiłki czynione w celu potwierdzenia zdolności do samodzielnego myślenia, właściwego odbioru bodźców zewnętrznych, reagowania na padające słowa i czynione gesty. Koszmarne zamknięcie tylko w świecie umysłu, oswajanie przykrego efektu migotania pamięci, stopniowe docieranie do najgłębszych warstw śladów, aluzji i wzmianek. Równolegle przyglądamy się zapętlonym relacjom między bliskimi sobie ludźmi, kłamstwom piętrzącym się latami, nadszarpywaniu kredytu zaufania i wiary w stabilność uczuć. Trudno oderwać się od książki, mocno angażujemy się w śledzenie biegu spraw, zwłaszcza że nurtująca prawda bezustannie wymyka się, zaś finalna odsłona wyzwala piorunujące wrażenie.

bookendorfina.pl
Autor: Kasia Głowacka, data: 23.10.2017 16:48, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Znakomity thriller psychologiczny

"Nazywam się Amber Reynolds . Powinniście wiedzieć o mnie trzy rzeczy:
1. Jestem w śpiączce.
2. Mój mąż już mnie nie kocha.
3. Czasami kłamię."
Intrygujące, prawda? I takie właśnie jest od początku do samego końca.

Amber Reynolds jest prezenterką radiową. Święta Bożego Narodzenia 2016 roku owocują ciężkimi obrażeniami, które skutkują śpiączką. Amber balansuje na krawędzi jawy i snu, słysząc głosy lekarzy, pielęgniarek, jak i odwiedzających ją, męża oraz siostry. Nie może się poruszyć. Nie zna przyczyny obrażeń, nie pamięta, jak się znalazła w szpitalu. Strzępki rozmów powoli docierają do jej świadomości, pomagając w ułożeniu wydarzeń z ostatnich dni. Odwiedza ją również mężczyzna, Amber nie może sobie przypomnieć kim był w jej życiu, wie natomiast, że musi się go bać. To ktoś, kto będzie chciał ją skrzywdzić, a może już krzywdzi?

Autorka podaje nam informacje z trzech okresów, Amber w szpitalu, Amber i jej praca oraz życie osobiste oraz pamiętniki z 1992 roku, wprowadzające do powieści niemały galimatias.

Nie liczcie na prostą i nieskomplikowaną fabułę. Otrzymacie coś skrajnie innego. Coś co wydawać by się mogło proste, okaże się zaskakujące, ciekawe, tajemnicze, pokręcone, a kłamstwa nie będą zwykłym mijaniem się z prawdą.
Do samego końca autorka zaskakuje. Zwykle czytając książkę, układamy sobie w głowie zakończenie. W tym przypadku nie było o tym mowy. Wszystko było zbyt pogmatwane, by ułożyć sobie klarowne zakończenie.

Dawno nie przeżyłam takiego "prania mózgu", oczywiście w pozytywnym wymiarze. Polecam wszystkim tym, którzy chcą przeżyć coś zawiłego. Książkę skończyłam czytać wczoraj i jeszcze się dobrze nie zdążyłam po niej pozbierać. "Czasami kłamię" to znakomity thriller psychologiczny.
Autor: subiektywnik literacki, data: 22.10.2017 21:22, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

czasami kłamię

Nazywam się Amber Reynolds. Są trzy rzeczy, które powinniście o mnie wiedzieć:
1. Jestem w śpiączce.
2. Mój mąż już mnie nie kocha.
3. Czasami kłamię. s. 7

Te trzy fakty z życia głównej bohaterki poznajemy już na starcie książki. Amber jest w szpitalu. Słyszy i czuje to co się dookoła niej dzieje, ale jest w śpiączce, więc swoich myśli nie może przekazać. Straciła pamięć, ale z rozmów zasłyszanych wnioskuje kim jest, co się stało i powoli przypomina sobie co się zdarzyło.

Jest drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia 2016 roku. Kilka godzin wcześniej Amber trafiła do szpitala z wypadku samochodowego. Podobno prowadziła samochód, który nie należał do niej, a sama nie ma prawa jazdy. Co zatem robiła w samochodzie? Jak doszło do wypadku? Co zdarzyło się zanim Amber trafiła do szpitala i co będzie teraz?

Powoli poznajemy otoczenie dziewczyny. Amber pracuje w redakcji. Pewnego dnia ma zostać wyrzucona z pracy, ale podejmuje grę z której tylko jedna osoba zostanie na stanowisku. Mąż Amber jest pisarzem. Z powodu twórczego umysłu większość czasu spędza w komórce dobudowanej przy domu. Ona myśli, że już jej nie kocha. Poznajemy Claire, siostrę Amber, która najpierw była jej przyjaciółką ze szkoły, a jak zostają siostrami, tego dowiecie się czytając książkę. Co łączy Clair, męża Amber, wypadek, i tajemniczego znajomego z dawnych lat?

Wszyscy jesteśmy tylko duchami ludzi, za których się uważaliśmy, i podróbkami ludzi, którymi pragnęliśmy być. s. 268
Wiele tutaj znaków zapytania, ale warto przeczytać książkę do końca, bo dopiero wtedy ma się ogląd całej zastanej sytuacji. Mnie tutaj bardzo podoba się koncept rozłożenia opowieści. Mamy trzy czasy narracyjne. TERAZ - czyli dzień wypadku i dni po nim następujące, tutaj Amber opowiada z pod powiek, czyli jest to zapis tego, czego de facto nie może wypowiedzieć na głos, są to myśli w śpiączce. PRZEDTEM - czyli czas dzieciństwa. Wspomnienia Claire z lat 1991/92.. WTEDY - czyli czas na kilka tygodni przed wypadkiem. Taki rozkład czasowy pozwala na wielowymiarowe odczytywanie powodów, zamiarów, wywołują zrozumienie lub całkowitą potępienie. Takie trójwymiarowe opisywane sytuacji pozwala też na budowanie napięcia, które wywołuje nie lada emocje.

To nie jest pozytywna historia. To jest opowieść z brakiem happy endów. Choć tak naprawdę wszystko kończy się "dobrze", to jest to okupione pragnieniem podstawowym, jakie jest pierwszą i elementarną potrzebą człowieka, czyli potrzeba bliskości i miłości. To opowieść o tęsknocie za normalnym domem, za normalną rodziną, za tym, by mała dziewczynka mogła poczuć się choć przez chwilę ważna. To książka o tym, do czego może posunąć się człowiek, by choć przez chwilę poczuć się kochanym?

Ludzie uważają, że dobro i zło to przeciwieństwa, ale są w błędzie - to tylko lustrzane odbicia widoczne w potłuczonym szkle. s. 339

Kiedy czytałam tę powieść miałam mieszane uczucia. Na początku są to tylko wyrywki świadomości kogoś w śpiączce. Później, gdy odkrywają się kolejne karty z przeszłości Amber robi się co raz bardziej tajemniczo. Aż wreszcie poznajemy zdarzenia, jakie rzutowały na umysł Amber i jej działania. Książka na pewno spodoba się wszystkim fascynatom twórczości Tarryn Fisher. Poważny problem zostaje ubrany w ciekawą formę, a na końcu i tak pozostaje gorzki smak.

Polecam zapoznanie się z tą nietuzinkową, bardzo emocjonalną, powodującą dreszcze, strach, zrozumienie i brak akceptacji co do pewnych zdarzeń. Warto poznać, zwłaszcza w kontekście teraźniejszości, bo pozornie nigdy nic nie zapowiada katastrofy, a tragedie wydarzają się każdego dnia...
Autor: www.ohnoitsmegan.wordpress.com, data: 14.10.2017 13:10, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Jestem niebezpieczna. I czasami kłamię"

„Nazywam się Amber Reynolds. Powinniście wiedzieć o mnie trzy rzeczy.

Jestem w śpiączce.
Mój mąż już mnie nie kocha.
Czasami kłamię. „

Amber jest prezenterką radiową. Nie może narzekać na brak pieniędzy i na pierwszy rzut oka wydaje się, że wszystko w jej życiu układa się idealnie. Jednak to tylko złudzenie. Amber jest w śpiączce. Słyszy wszystko, co się wokół niej dzieje i co gorsza, nic nie może z tym zrobić. A jak to się stało, że trafiła do szpitala i to w tak ciężkim stanie? Miała wypadek. Nie wyglądał on na przypadkowy. A kto za nim stał? Teorii jest wiele. Zawistna koleżanka z pracy, mąż, który już jej nie kocha, jej własna nieuwaga… Podejrzanych wielu, a rozwiązanie zagadki tym trudniejsze, że Amber czasem nie potrafi odróżnić, co jest faktem a co wytworem jej wyobraźni.

„Jestem niebezpieczna.” Oj, tak. To zdanie odzwierciedla kim jest nasza główna bohaterka. Ale czy na pewno? Może to kolejne kłamstwo, które ma na celu zmylenie czytelnika? Tego już będziecie musieli się dowiedzieć, sięgając po tę niesamowicie wciągającą i przewrotną historię.

Gdy poznajemy główną bohaterkę, wszystko wydaje się jasne. Jej historia to klasyczna zawiedziona mężatka, której mąż postanowił sobie ułożyć życie inaczej, unika jej, pewnie zdradza. Ot, taka typowa historia. Lecz gdy zaczynamy wgłębiać się w nią co raz bardziej, zauważamy, że wszystko nie jest takie czarne i białe…

Autorka zaserwowała mi niezły rollercoaster domysłów i zwrotów akcji. Dawno nie czytałam książki, która zaskoczyłaby mnie w tak wielu momentach i którą musiałabym ponownie czytać, by wyłapać kłamstwa i zwody bohaterki.

Thriller, sensacja i kryminał podsycony dawką psychologicznej zabawy, sprawi, że nie będziecie mogli się oderwać od tej książki. Mnie pochłonęła bez reszty a zakończenie pozostawiło mętlik w głowie.

Pierwsze skojarzenie, jakie przyszło mi do głowy po przeczytaniu tej książki, to film „Incepcja”. Trzeba ją przeczytać przynajmniej dwa razy, by połapać się w zawiłościach fabuły. Jak dla mnie, to doskonała pozycja dla wszystkich, którzy lubią nietuzinkowe historie i autorów, serwujących emocjonalne koktajle. Jeśli nie przeszkadzają wam skoki adrenaliny, to polecam gorąco.
Autor: licencja-na-czytanie.blogspot.com, data: 13.10.2017 10:20, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Jestem w śpiączce. Mąż mnie nie kocha. Czasami kłamię.

Są trzy rzeczy, które powinniście wiedzieć o tej książce:

1. Amber jest w śpiączce, ale jej świadomość pracuje na wysokich obrotach, żeby przypomnieć sobie wydarzenia sprzed wypadku. Uwierzcie, śledzenie akcji z perspektywy nieprzytomnej osoby wcale nie jest takie nudne, jak mogłoby się wydawać.

2. Cofamy się do dzieciństwa Amber, aby zobaczyć, gdzie to wszystko się zaczęło.

3. Kiedy zaczniesz myśleć, że już rozgryzłeś zagadkę, zapewne jesteś w wielkim błędzie.


Czasami kłamię to debiut Alice Feeney, dziennikarki BBC. Feeney wykorzystała swoje doświadczenie z pracy w stacji, doskonale zdawała się wiedzieć co zrobić, żeby od pierwszego momentu przyciągnąć moją uwagę. Jak tylko zaczęłam czytać książkę, wiedziałam, że nie odłożę jej, dopóki nie dowiem się prawdy. A biorąc pod uwagę fakt, że główna bohaterka czasami kłamie, trzeba dokopać się bardzo daleko, aby odkryć jej sekrety.


Poznajemy Amber kiedy leży w śpiączce w szpitalu. Jej ciało nie odpowiada na bodźce, ale jej umysł powoli budzi się i zaczyna szaleńczą bieganinę myśli, aby przypomnieć sobie dni sprzed wypadku. Nie mogąc zadawać nurtujących jej pytań, zdana jest na swoich gości, którzy nie krępują się prowadzić rozmów w obecności nieprzytomnej kobiety. Tylko czy uda się jej odtworzyć przebieg wydarzeń, mając tak mało informacji? Czy też będzie musiała cofnąć się do swojego dzieciństwa, gdzie (być może) wszystko się zaczęło?


Amber miała trudne dzieciństwo, które ukształtowało ją i wpłynęło na dorosłość. Chociaż wzięła ślub, pracuje w popularnym programie radiowym, czegoś ciągle jej brakuje. Życie w cieniu siostry, mąż podejrzany o zdradę, walka z demonami przeszłości... Nie jest jej łatwo. Zwieńczeniem wszystkiego jest wypadek samochodowy, w wyniku którego Amber zapada w śpiączkę. Tylko czy to na pewno był wypadek? Wszystko wskazuje na to, że ktoś maczał w tym palce. Nie ma co się dziwić, że kobieta była podejrzliwa i miała swoje sekrety. Pytanie jest jedno: skoro ona nie ufa nikomu, czy my możemy zaufać jej?


Spodziewałam się, że dostanę lekki thriller, jakieś czytadełko, które na chwilę umili mi jesienną szarugę. Owszem, dostałam historię, w której nie ma rozlewu krwi, akcja nie leci na złamanie karku, ale nie jest to wcale potrzebne. Feeney postawiła na psychologiczne zagrywki, poczucie niepewności. Ciągle miałam w głowie ostrzegawcze światełko, które mówiło mi, że coś jest nie tak, coś się nie zgadza. Wątek jest tak dobrze skonstruowany, tak zaskakujący, że dopiero mając rozwiązanie na tacy, połączyłam ze sobą wszystkie kwestie i szczegóły. Robiąc wielkie „woooow” musiałam zamknąć książkę i poświęcić chwilę na dopasowanie wszystkich elementów układanki, żeby z ukontentowaniem stwierdzić, że zostałam wyprowadzona w pole przez autorkę.Dokładnie tak jak lubię.


Z czystym sumieniem mogę Wam polecić Czasami kłamię. Ma w sobie wszystko, czego mogłam oczekiwać od thrillera psychologicznego. Aż żałuję, że nie mogę zapomnieć tej historii, żeby przeczytać ją jeszcze raz. Wciąga, miesza w głowie, zaskakuje, intryguje. Naprawdę udany debiut Alice Feeney, oby tak dalej.
Autor: Kamila Idziaszek, data: 05.10.2017 15:19, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czasami kłamię

Każdy z nas od czasu do czasu decyduje się na kłamstwo. Niektórzy robią to kierując się dobrymi intencjami, inni - w nadziei na odniesienie osobistych korzyści. Bez względu na to jakie są zamierzenia kłamcy, nie mam wątpliwości, że zatajanie bądź mijanie się z prawdą zawsze prowadzi do problemów - większych lub mniejszych, ale jednak kłopotów. Czy główną bohaterkę książki "Czasami kłamię" spotkały jakieś komplikacje z powodu jej nieuczciwości? Czy prawda w końcu wyjdzie na jaw, a tym samym odkryje prawdziwe oblicze bohaterów stworzonych przez Alice Feeney? Postanowiłam to sprawdzić i przekonać się czy nadchodząca premiera od wydawnictwa W.A.B. rzeczywiście jest taka mroczna jak zapowiada to jej opis. Co takiego udało mi się zdemaskować kiedy zagłębiłam się w losy Amber Reynolds? Jakie sekrety głównej bohaterki obnażyła przed czytelnikami autorka tej książki? Jeśli zastanawiacie się czy warto poświęcić uwagę tej pozycji - zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie.

Jest Boże Narodzenie, ale Amber Reynolds z pewnością nie docenia tego faktu. Kobieta leży w szpitalu w stanie śpiączki po wypadku samochodowym, w którym brała udział. Choć jej ciało jest całkowicie bezwładne i nieruchome to jej umysł wciąż nie zamierza się poddawać i analizuje wydarzenia ostatnich tygodni. Przy jej łóżku stale czuwają mąż i siostra, których bohaterka podejrzewała o romans. Do sali przychodzi jednak ktoś jeszcze... Ktoś kogo nie powinno tam być. Czy tajemniczy osobnik stanowi dla niej zagrożenie? Dlaczego policja podejrzewa, że mąż Amber jest zamieszany w jej wypadek? Czy daleka przeszłość bohaterki wiąże się z aktualnie toczącymi się wydarzeniami? Co jest prawdą, co kłamstwem, a co podstępnym złudzeniem?

Fabuła książki jest niesamowita i szalenie intrygująca. Już pierwsze strony zapowiadają zagmatwaną i nieszablonową historię, która wielokrotnie zaskoczy czytelnika. Dopiero po jakimś czasie okazuje się jak wiele wątków kryje w sobie ten tytuł i jak bardzo są one rozbudowane. Niejednokrotnie czułam się wręcz zagubiona natłokiem wielu cennych informacji, a prawidłową ocenę sytuacji utrudniał mi fakt, że bohaterka czasem kłamie albo ma problem z przypomnieniem sobie wydarzeń sprzed wypadku. Autorka prowadzi z czytelnikiem grę - podsuwa fałszywe tropy, prowadzi po ślepych zaułkach ogromnego labiryntu i wreszcie odkrywa mroczne tajemnice ludzkiego umysłu. Pani Feeney skutecznie wyprowadziła mnie w przysłowiowe pole i niemal do samego końca nie pozwoliła mi odkryć niektórych sekretów głównej bohaterki. Autorka przez cały czas dawała mi złudną pewność, że wiem co tak naprawdę wydarzyło się w tej powieści. Za każdym razem kiedy myślałam, że zagadka została rozwiązana, Alice Feeney uświadamiała mi w jak wielkim byłam błędzie. Jeśli coś zaczynało układać się w logiczną całość, wiedziałam, że kolejny zwrot akcji jest tylko kwestią czasu.

Autorka opisuje aktualne wydarzenia i ukazuje wszystkie myśli, które towarzyszą Amber znajdującej się w stanie śpiączki. Poza tym poznajemy także sytuacje z niedalekiej przeszłości, czyli zdarzenia, które miały miejsce bezpośrednio przed wypadkiem głównej bohaterki. Dodatkowym elementem są wpisy z pamiętnika prowadzonego w 1991 i 1992 roku. Chociaż może wam się wydawać, że takie skoki pomiędzy teraźniejszością a przeszłością mogą wprowadzić chaos do całej historii, zapewniam, że autorka bardzo umiejętnie i delikatnie lawiruje między tym co było, a tym co aktualnie się dzieje. Alice Feeney posługuje się prostym i lekkim językiem, dzięki czemu zrozumienie tej poplątanej historii jest w ogóle możliwe. "Czasami kłamię" to powieść, którą czyta się jednym tchem i zdecydowanie trudno się od niej oderwać.

Bohaterowie książki są doskonale wykreowani, a każdy z nich posiada ogromny wachlarz wad i zalet. Postacie występujące w tej historii bez wątpienia wyróżniają się na tle bohaterów innych thrillerów psychologicznych, dzięki czemu ich sylwetki na długo pozostają w naszej pamięci. Oczywiście najlepiej możemy poznać główną bohaterkę, która jest narratorką tej historii. Powoli odkrywamy przeszłość Amber Reynolds, ale także przyswajamy jej uczucia i emocje. Autorka pozwala nam zrozumieć decyzje, które podejmuje postać, a do tego ofiaruje nam klucz do jej umysłu.

Podsumowując - "Czasami kłamię" to doskonale skonstruowany thriller psychologiczny, który całkowicie pochłania umysł czytelnika. Autorka porywa nas do stworzonego przez siebie świata i nie pozwala nam uwolnić się ze szponów szaleństwa. Każda kolejna strona przynosi więcej pytań niż odpowiedzi, a napięcie stale wzrasta. Każdy z bohaterów staje się podejrzany, aż w końcu okazuje się, że absolutnie nikomu nie można ufać. Jeśli szukacie książki, która nie pozwoli wam zasnąć, historii, która wniknie do waszych myśli i pozostanie tam jeszcze długo po zakończeniu lektury - "Czasami kłamię" to dla was pozycja obowiązkowa!
Klienci, którzy kupili Czasami kłamię, wybrali również:
Jak zawsze Zygmunt Miłoszewski
Jak zawsze
Zygmunt Miłoszewski, 29,99
Czarownica, wydanie 2 Camilla Läckberg
Czarownica, wydanie 2
Camilla Läckberg, 29,99
Komisarz Paulina Świst
Komisarz
Paulina Świst, 26,18
Gwiazdka z nieba Katarzyna Michalak
Gwiazdka z nieba
Katarzyna Michalak, 25,83
Wieczór taki jak ten Gabriela Gargaś
Wieczór taki jak ten
Gabriela Gargaś, 27,68
Pudełko z marzeniami Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński
Pudełko z marzeniami
Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński, 27,68
W kręgach władzy. Tom 2. Większość bezwzględna Remigiusz Mróz
W kręgach władzy. Tom 2. Większość bezwzględna
Remigiusz Mróz, 29,93
Sekret, którego nie zdradzę Tess Gerritsen
Sekret, którego nie zdradzę
Tess Gerritsen, 27,20
Światło Jay Asher
Światło
Jay Asher, 17,94
Czarownica, wydanie 1 Camilla Läckberg
Czarownica, wydanie 1
Camilla Läckberg, 29,99
Hotel Pod Jemiołą Richard Paul Evans
Hotel Pod Jemiołą
Richard Paul Evans, 24,43
Latarnia z Kiss River Diane Chamberlain
Latarnia z Kiss River
Diane Chamberlain, 29,93
Tylko jedno kłamstwo Kathryn Croft
Tylko jedno kłamstwo
Kathryn Croft, 27,68
Zakochaj się, Julio Natalia Sońska
Zakochaj się, Julio
Natalia Sońska, 27,68
Magiczny wieczór Agnieszka Krawczyk
Magiczny wieczór
Agnieszka Krawczyk, 27,68
Światło w Cichą Noc Krystyna Mirek
Światło w Cichą Noc
Krystyna Mirek, 29,93
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Cała oferta Wydawnictwa Zwierciadło 40% taniej!
Ostatnio oglądane
KCzasami kłamię
KJak zawsze
KPoczątek
KNa krańce świata. Podróż his...
KWiedźmin. Szpony i kły
KPierwsza Książka Mojego Dzie...
KSen Alicji, czyli jak działa...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 91
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery