Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Point of Retreat
Colleen Hoover
Skorzystaj z 40% rabatu na ofertę Wydawnictw Aha!, Feeria, Feeria Young, JK oraz Ravi!

Point of Retreat

Nasza cena:
26,24 zł (zawiera rabat 25 %)
Point of Retreat - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 34,99 zł (oszczędzasz 8,75 zł)
Autor: 

Colleen Hoover

Wydawnictwo: YA! / GW Foksal
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka
Liczba stron:282
Format:13.5x20.5 cm
Numer ISBN:978-83-280-4857-7
Kod paskowy (EAN):9788328048577
Waga:306 g
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 3,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (17 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 3,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (17 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (17 egz. w magazynie)
KurierKurier od 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (17 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w dniu 2018.04.30
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w dniu 2018.04.30
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2018.04.30
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2018.04.30
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w dniu 2018.04.30
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2018.04.30
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2018.04.30
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2018.04.30
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2018.04.30
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj (3 egz. na miejscu)
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2018.04.30
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2018.04.30
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w dniu 2018.04.30
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w dniu 2018.04.30
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w dniu 2018.04.30
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w dniu 2018.04.30
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Point of Retreat – opis wydawcy

Layken i Willa łączy więcej niż typowe młode pary. Mają za sobą podobne doświadczenia, podobne potrzeby. Oboje stracili rodziców i muszą poradzić sobie z wychowaniem młodszego rodzeństwa, zbyt wcześnie osieroconego.

Wygląda na to, że są dla siebie stworzeni. Ich związek rozpada się jednak w momencie, gdy na drodze Willa pojawia się Vaughn, jego dawna miłość. Chłopak utrzymuje z nią kontakt, mimo że wie, iż Layken może mu nie wybaczyć kłamstw.

Czasami dwoje ludzi musi się rozstać, by zdać sobie sprawę z tego, jak bardzo siebie potrzebują. Czy Willowi uda się naprawić to, co zniszczył, zanim rozstaną się z Layken na zawsze i już nigdy więcej nie zobaczą?

Colleen Hoover jest autorką kilku bestsellerowych powieści z listy „New York Timesa”. Mieszka w Teksasie wraz z mężem i trzema synami. Point of Retreat to druga z trzech części opowiadających o miłosnych perypetiach Layken Cohen i Willa Coopera.

FacebookTwitter
Point of Retreat - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2018.01.31
Recenzja
Opinie czytelników o „Point of Retreat”
Średnia ocena: 4,1 na bazie 7 ocen z 7 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Miasto Książek, data: 29.03.2018 14:33, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Lepiej czy gorzej?

Myśleli, że strata rodziców i obowiązek zajmowania się młodszym rodzeństwem to wystarczające kłopoty i teraz wszystko pójdzie jak z górki. Will i Layken sądzili, że są dla siebie stworzeni, ale przeznaczenie ma to w nosie i sprawia, że ich miłość zostanie wystawiona na jeszcze jedną poważną próbę. Czy jej podołają? Czy miłość zwycięży? Czy uda im się przekroczyć nieprzekraczalną granice?
Jak wiecie, pierwszy tom pomimo swej cukierkowości, od której aż zęby mogły zacząć boleć, podobała mi się. Ten tom już trochę mniej, a mówię dlaczego.

"Czasami w życiu zdarzają się rzeczy, których nie planujemy. Wszystko, co możesz teraz zrobić, to pogodzić się z tym i zacząć układać nowy plan."

Tutaj poznajemy dalsze losy bohaterów i kolejne problemy, z którymi muszą się zmierzyć. I tutaj pojawia się mój problem, gdyż gdyby główna bohaterka naprawdę tak kochała i ufała swojej "miłości życia", uwierzyłaby w jego wersję i zapomniała o sprawie. Jednak nie, Layken przez większość książki zachowywała się jak rozkapryszona gówniara i robiła awantury o nic. Nie rozumiałam kompletnie jej postępowania i nie dziwiłam się Willowi, że nie wiedział co ma robić, bo ja chyba też na jego miejscu byłabym w kropce.
Co do bohaterów, to jak wspominałam Layken niezmiernie mnie irytowała swoim zachowaniem. Robiła wiele idiotycznych rzeczy. Robiła wyrzuty o nic, ciągle kłóciła, fochała, zachowywała jak mały złodziejaszek i po prostu mnie denerwowała. Will w sumie też nie był dużo lepszy, ale przynajmniej się starał. Jednak jego misterny plan bardzo mi się spodobał :D

Co mogę powiedzieć, książkę czyta się błyskawicznie. Nawet nie zauważyłam, że skończyłam książkę i chciałam od razu zabrać się za kolejny tom. Historia wciąga od początku i mimo denerwującej Layken trudno się od niej oderwać. Autorka umie grać po najczulszych strunach każdego człowieka i powodować, że czytelnikowi chce się płakać nad losem bohaterów. Ciężko było mi opanować łzy, zwłaszcza na końcówce, ale musiałam, bo byłam w miejscu publicznym :D

Jeżeli przeczytaliście Pułapkę uczuć to koniecznie sięgnijcie po drugi tom. Wiele rzeczy się w nim wyjaśnia i dowiadujemy się więcej o przeszłości Willa. Moim zdaniem ten tom jest ciut gorszy od pierwszego, ale i tak warto go przeczytać.
Autor: Anna Wądołowska, data: 23.03.2018 08:21, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam!

Kontynuacja losów Lake i Willa z książki "Slammed". Tym razem narratorem jest Will. I muszę przyznać, że podobała mi się ta historia widziana jego oczami. Nie wiem jak Autorka to robi, ale z młodzieżowej, na pierwszy rzut oka lekkiej opowiastki, tworzy tak wzruszającą, wciągającą, wręcz hipnotyzującą książkę. Ja przepadłam 😊
Autor: Amanda Says, data: 19.03.2018 15:18, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

amandaasays.blogspot.com

CO NOWEGO?

Nie zdradzę, jak potoczyły się losy Lake i Willa, bo wiadomo - nikt nie lubi spoilerów, ale musicie wiedzieć, że wcale nie jest tak kolorowo. Nowa sytuacja, masa obowiązków i powrót przeszłości. Pojawienie się osoby, która jeszcze niedawno znaczyła dla Willa tak wiele, niesie za sobą same kłopoty. A to nie koniec wrażeń, jakie zaserwuje nam CoHo. Historię urozmaici także rozbudowa wątku Eddie i Gavina oraz wprowadzenie kilku nowych bohaterów, z których najbardziej polubiłam Kierstin.

Próbując jednak odpowiedzieć na pytanie, czy kontynuacja była potrzebna... I tak, i nie. Dlaczego? Były wzloty i upadki, mocne i słabe strony. Momentami zastanawiałam się, czy to wszystko nie jest ciągnięte na siłę, a za chwilę przewracałam kolejną kartkę, ciekawa losów bohaterów. Postanowiłam więc zebrać wszystkie argumenty za i przeciw.

MOCNE STRONY

Na plus zdecydowanie pokazanie, że nie wszystko jest kolorowe, nawet jeśli wcześniej pojawiło się coś na kształt happy endu. Will i Lake po zakończeniu pierwszego tomu nadal istnieją i muszą zmierzyć się z kolejnymi problemami. Podobała mi się też próba podjęcia wątku związków z przyzwyczajenia. Czy nasi bohaterowie byli ze sobą tylko ze względu na podobną sytuację życiową? Bo gdy wszystko się posypało, ciężko już się od siebie odwrócić? A może jednak miłość jest prawdziwa, tylko oni muszą to dopiero zrozumieć?

Mocną stroną jest także rozbudowanie wątku Eddie i Gavina, których bardzo polubiłam po pierwszej książce - cieszę się, że autorka o nich pomyślała. Przed nimi spore zmiany, więc bardzo ciekawi mnie, jak ich losy potoczą się w trzecim tomie. Zadowolona jestem także z pojawienia się nowych bohaterów, a zwłaszcza Kierstin - co za mała agentka! Wniosła wiele do książki i z uśmiechem czytałam wiele fragmentów z jej udziałem. Jeśli polubiliście Eddie, to nowa bohaterka również przypadnie Wam do gustu!

Cieszyłam się również na powrót poezji, a także nowość - "dna i słodycze", które były uroczym elementem całej historii.

SŁABE STRONY

Pochwaliłam, to teraz czas też na kilka narzekań. Pojawienie się Vaughn miało potencjał, ale mam wrażenie, że w ostatecznym efekcie wypadło jako słaby zapychacz fabuły. Cieszę się, że nie oparto na tym całego tomu i pojawił się też pewien zwrot akcji, który odwrócił od tego uwagę, jednak i tutaj mam małe zastrzeżenia. Podobało mi się to, co wymyśliła autorka, jednak rozwiązanie całej sytuacji (wiem, że brzmi lakonicznie, ale nie zdradzę więcej, by nikomu nie spoilerować), zapachniało nieco wattpadowym fanfiction, w którym zabrakło realizmu, byle tylko doprowadzić do założonego sobie wcześniej zakończenia. Nie zaszkodziłoby, gdyby autorka zaryzykowała, zamiast prowadzić swoją historię tak ostrożnie.

Kreacja głównych bohaterów również pozostawiła wiele do życzenia. Jak Lake już w pierwszym tomie bywała dziecinna, tak Will wydawał się być tym odpowiedzialnym. Tutaj jednak to wszystko jakoś opadło i przyznam szczerze, że o wiele bardziej polubiłam bohaterów drugoplanowych, niż naszą parę z pierwszego planu.

Co jeszcze na minus? Niestety, po części narracja w wykonaniu Willa i jego dziennik. Ale o tym już w dalszej części tekstu.

STRUKTURA

W tym tomie narrację przejmuje Will i to z jego perspektywy poznajemy całą historię. I chociaż dobrym pomysłem było pokazanie nam świata jego oczami, to jednak mam wrażenie, że technicznie wypadło to o wiele słabiej. Widać, że Colleen Hoover chciała odróżnić jego narrację od tej, którą prowadziła Layken, jednak momentami, zwłaszcza na początku, coś mi zgrzytało. Prawdopodobnie zawiniły zbyt krótkie i proste zdania, których pojawienie się niekiedy zupełnie nie miało sensu. Całe szczęście, im dalej w historię, tym łatwiej było się do tego przyzwyczaić. Pokazało mi to również, jak wielki jest progres autorki, jeśli chodzi o styl pisania, gdyż czytając jej późniejsze książki byłam wręcz zadowolona z tego, z jaką lekkością udziela swoim bohaterom głosu, niezależnie od ich płci.

Wracając do struktury - znowu mamy podział na części oraz numerowane rozdziały. I tak, jak w tomie pierwszym - wiersze. Tym razem dochodzi jednak jeszcze jeden element - fragmenty dziennika Willa. Ten pomysł miał potencjał, ale niestety wyszło trochę płasko, bo miałam wrażenie, że większość z zapisków była zwyczajnie zbędna.

PODSUMOWUJĄC

Point of retreat było miłym powrotem do historii Lake i Willa, jednak niestety nie obyło się bez mieszanych uczuć. Z jednej strony, z przyjemnością przeczytałam kolejny tom o tej parze, zaś z drugiej - nie do końca byłam pewna, czy przeciąganie tej historii ma sens. Zwłaszcza, że kolejne problemy głównych bohaterów nie były w moim odczuciu zbyt przekonujące. Nie spisuję jednak tej książki na straty, gdyż Hoover poświęciła sporo miejsca bohaterom drugoplanowym i to oni uratowali tę lekturę. Eddie, Gavin, Kel, Clauder, Kierstin i jej matka - oni zdecydowanie byli jasnymi punktami tej opowieści. Wnieśli do niej wiele ciepła i radości, dzięki czemu sięgnę po trzeci tom z nadzieją, że dowiem się o nich czegoś więcej. Co do Lake i Willa - mam nadzieję, że w finale trylogii wydarzy się między innymi coś więcej i uczucie przeciągania historii na siłę minie.

Jeśli jesteś miłośnikiem twórczości Hoover - warto przeczytać. Nawet, jeśli nie do końca zadowoli Cię ta książka, to zauważysz, jak wielkie postępy poczyniła Colleen i jak z czasem rozwinęła swój warsztat. Ja lektury nie żałuję. Jak będzie z Tobą? Jest tylko jeden sposób, by się przekonać!
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2018/03/point-of-retreat-colleen-hoover-puapka.html
Autor: Paula, data: 19.03.2018 15:11, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

zabookowanyswiatpauli.blogspot.com

Tak samo jak „Pułapkę uczuć”, tak i „Nieprzekraczalną granicę” czytałam już wcześniej w starej wersji okładkowej. Nie pamiętam, czy wspominałam przy okazji recenzji pierwszej części, że ja tak w zasadzie rereadów nie robię. Zazwyczaj przeczytam, odłożę/ oddam i nie wracam. Ale po tych dwóch książkach chyba się zastanowię nad ponownym przeczytaniem niektórych historii (szczególnie tych, od Hoover!). Okay, zakładam, że czytałaś/eś „Slammed”? Nie? Nie szkodzi, starałam się uniknąć spoilerów ;P

„Pułapka uczuć” zakończyła się nieco smutno, ale też pozostawiła nadzieję na to, że w drugim tomie wszystko rozwinie się po naszej (a przynajmniej po mojej) myśli. Myślicie, że tutaj będzie 298 stron słodkiego love story? No to jesteście w motylkowo wielkim błędzie. Wszyscy wiemy, że Colleen Hoover nie pozwoliłaby, aby jej historie były zbyt cukierkowe, więc skutecznie rzuca swoim bohaterom kłody pod nogi. Jedne cięższe, inne błahe, ale są.

Zarówno za pierwszym, jak i za drugim razem byłam mile zaskoczona zaczynając tę książkę – narratorem jest tu Will (taak zapomniałam o tym – skleroza nie boli ;P). Uważam, że to było genialne posunięcie ze strony autorki, wprowadziła tym samym odmianę i możliwość spojrzenia na tę całą sytuację oraz na Layken oczami naszego drugiego bohatera. Tym samym możemy go lepiej poznać i jeszcze bardziej polubić. Z kolei Lake w pewnym momencie może delikatnie zirytować, ale to nie wpływa zbytnio na moją ocenę postaci ;P

W tej części autorka nałożyła nacisk też na postacie drugoplanowe, mam tu na myśli Gavina i Eddie, których znamy już z „Pułapki uczuć”, ale pojawia się też nowa bohaterka, która mimo tego, ze ma tylko 11 lat, odgrywa dość spora rolę w fabule i jest bardzo inteligentną dziewczynką – Kiersten. Polubiłam ją, to dziecko nie raz wytknęło dorosłym ich banalne błędy i momentami mówi naprawdę mądrze. Aż się zastanawiam, czy nie za mądrze. Noo i to motylkowanie wymiata :D Płakałam ze śmiechu pod koniec i czytając, sami się pewnie domyślicie dlaczego :D

Ogólnie to „Point of retreat” wciągnęło mnie od pierwszych stron i bardzo szybko dotarłam do ostatnich. To się po prostu pochłania, tutaj nie ma nudy, jest tylko akcja :D Szczególnie pod koniec, to dopiero mieszanka strachu i niepewności. Hoover przyprawia nas w tej książce chyba o wszystkie emocje – radość, rozbawienie, smutek, lęk, nawet irytacja i wkurzenie. Wszystkiego po trochu i wychodzi ciekawa historia ;P Mimo że wiedziałam co się stanie, to i tak bałam się, śmiałam i ogólnie odczuwałam wszystko tak, jakbym czytała to pierwszy raz!

Co tu więcej gadać, po prostu – czytajcie to :D Jeśli macie za sobą „Slammed” i zastanawiacie się, czy sięgać po kontynuację – nie zastanawiajcie się, bo naprawdę warto. A jeśli nie czytaliście nawet pierwszej części to... nie czekajcie, tylko czytajcie :D Ja uwielbiam, świetna, lekka historia <3 Co prawda, jak dla mnie Colleen Hoover ma lepsze i mocniejsze książki, ale i tak polecam. Przede mną jeszcze trzecia część - „Ta dziewczyna”, której jeszcze ani razu nie czytałam i przyznam, że jestem jej bardzo ciekawa. Mam nadzieję, że utrzyma poziom tych dwóch :D
Autor: Pośredniczka książek, data: 15.03.2018 09:42, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

www.posreedniczka-ksiazek.pl

Miałam okazję poznać prozę Colleen Hoover podczas lektury książki „Maybe someday”, więc biorąc do rąk serię „Slammed” w nowym prześlicznym wydaniu, spodziewałam się bardzo wzruszających lektur. Nie bez powodu Pani Hoover jest tak bardzo lubiana i ceniona przez swoje czytelniczki, jej książki charakteryzują się ogromną ilością emocji, które wywołują. W każdym z trzech tomów autorka zaskoczyła mnie tym, jak różne uczucia potrafiła we mnie wzbudzić, a jej książki okazały się czymś o wiele więcej niż tylko wspaniałą rozrywką.

"Nie podchodźcie do życia zbyt poważnie. Dajcie mu w pysk, kiedy na to zasługuje."

Layken skończyła właśnie osiemnaście lat. Kilka miesięcy wcześniej niespodziewanie straciła ojca. Wraz z kochającą matką i młodszym bratem postanawiają zostawić za sobą przeszłość w Teksasie, by móc rozpocząć nowe życie w Michigan. Sprzedają dom, pakują rodzinne pamiątki i wyruszają na północ. Każde z nich z innymi obawami i planami na przyszłość. Zarówno Layken, jak i Kel nie chcą porzucać szkoły, przyjaciół, ulubionych miejsc. Nie wiedzą, co ich czeka tysiące kilometrów od domu. Prawdziwego domu. Julia, choć się martwi, stara się dodać otuchy swoim dzieciom i wesprzeć ich w najtrudniejszych chwilach. Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że już pierwszy kontakt z sąsiedztwem z naprzeciwka zwiastuje poważne zmiany w rodzinnych relacjach. A to dopiero początek niezwykle emocjonalnej, chwilami przezabawnej historii rodziny Cohen i Cooperów, w której nikt nie zdaje sobie sprawy, jak ich członkowie staną się sobie bliscy w obliczu śmiertelnej choroby i codziennych problemów. Opis wydawcy Tom I

"Nie można płakać wiecznie. Każdy w końcu zasypia."

Po przeczytaniu pierwszych dwóch rozdziałów byłam nastawiona bardzo sceptycznie do dalszej lektury, wręcz rozczarowana tym, w jakim kierunku rozwijała się akcja. Takie historie wpadały mi w ręce bardzo często i wszystkie były do bólu przewidywalne, a czasami tak nudne, że odkładałam książkę i bez żalu o niej zapominałam. Na szczęście Hoover postanowiła wyjść poza schemat i napisać książkę, która na długo zostaje w głowie, nawet po jej zakończeniu. Zachwyciła mnie nie tylko konstrukcją swojej powieści, w której główny wątek, czyli uczucie rodzące się pomiędzy bohaterami, okazuje się ustępować na rzecz wątków pobocznych. Zaskakujące jest to, jak autorka przedstawiła różne rodzaje miłości, potrafiła tak opisać uczucia rodzeństwa, przyjaciół czy rodziców, że miałam wrażenie, że czytam o swoich bliskich. Jednak to, co czyni te książki tak niesamowitymi i poruszającymi to bohaterowie oraz ich doświadczenia. Każdy z nich ma do opowiedzenia historię poruszającą, niejednokrotnie bardzo bolesną i ukazująca niesprawiedliwość losu. Każdy z bohaterów radzi sobie w inny sposób, czasami idzie im lepiej, czasami pogrążają się w swoim bólu i rozpaczy. Piękne jest to, że autorka, opowiadając nam ich historię, pokazuje jak radzić sobie w trudnych sytuacjach. Udowadnia, że kochać można na różne sposoby, a czasami dla dobra bliskich trzeba poświęcić nawet najgorętsze uczucia.

„Slammed” (Pułapka uczuć), „Point of Retreat” (Nieprzekraczalna granica) i „This Girl” (Ta dziewczyna) to drugie wydanie bestsellerowego już cyklu Slammed. Te naładowane emocjami powieści nie pozwalają się delektować swoją lekturą, ponieważ gdy już się zacznie czytać, nie ma sposobu, żeby się od nich oderwać. Gdybym miała opisać tę trylogię jednym zdaniem, powiedziałabym że są to książki Mądre, wzruszające i szalenie wciągające, które można jedynie polecać!
Autor: dobrerecenzje.pl, data: 13.03.2018 16:51, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Point of retreat

W życiu każda chwila jest ulotna, człowiek powinien żyć dniem i cieszyć się z tego co ma. Jednak przychodzi taki czas, kiedy uświadamiamy sobie swoje błędy, tak zwany czas refleksji, przygotowuje nas do podjęcia trudnych decyzji, nie tylko dla naszego dobra. Czy nie lepiej jest się poświęcić, swoje wszystkie szczęśliwe chwile, swoje szczęście i ciężko wypracowane dostanie życie na rzecz drugiej osoby. Niektórzy z nas mogliby nazywać się egoistami, którzy troszczą się tylko i wyłącznie o własny biznes, jednak właśnie u takich ludzi prędzej, czy później następuje przełom. Dotychczasowe życie zmienia się całkowicie, gdy na swojej drodze napotykają ukochaną osobę, swojego idealnie pasującego puzzla, który po latach poszukiwań w końcu połączy się z nimi w całość.

Po poznaniu pewnej tajemnicy zawodowej Willa, wszystko się zmienia. Plany dotyczące wspólnego życia nagle obracają się w pył, ponieważ nie ma prawa istnieć pomiędzy nauczycielem, a uczniem takiego rodzaju uczucie. Dokładając śmiertelną chorobę matki Lake, dziewczynie wydaje się, że już gorzej być nie może.
A jednak, w tej części historii wina tym razem będzie leżała po męskiej stronie. Powoli podnosząc się z pogorzeliska, jakie zostawiła śmierć, para zakochanych ponownie popada w poważne kłopoty.
Miłość z przeszłości nagle powraca do jednego z nich, osoba, która wcześniej brutalnie zerwała z ukochaną osobą pojawia się na tym samym uniwersytecie. Jeszcze żeby nie było tak bajkowo osoba ta wyskakuje z zamiarem szczerych przeprosin za coś co wydarzyło się wieki temu. Oczywiście z ukrytym podtekstem, jak możemy się domyślać, powrócenia do starej relacji.

Jednak osoba spośród Willa i Lake zrobi coś czego później będzie żałować do końca swoich dni, to będzie przedsmak nadchodzącego piekła w ich dotychczasowym życiu.

Według mnie drugi tom zawiera znacznie więcej momentów, które czasami łapią za serce i jak najbardziej mi się to podoba. To nie jest kliniczny przykład następnej książki napisanej zaraz po pierwszej, nie jest tak monotonna jak inne.
Urzekająca i wciąż trzymająca w napięciu aż do ostatniej strony fabuła zyskuje miliony fanów. Czytając ją jesteśmy w stanie wyobrazić sobie wszystko, ale potem niestety i tak musimy budzić się z tak pięknego snu.
Autor: Dobra.ksiazka, data: 05.03.2018 13:10, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nieprzekraczalna granica

Dalsze losy Lake i Willa, którzy niemal od samego początku poczuli do siebie coś więcej, niż tylko sympatię. Oboje są młodzi, pełni pasji i marzeń, a los zrzucił na ich barki ogromną odpowiedzialność. Wychowują młodszych braci i czasem trudno zachowywać się jak rodzic, gdy ma się dwadzieścia lat. Nie mniej jednak starają się zapewnić chłopcom szczęśliwe dzieciństwo i poczucie bezpieczeństwa. Jednocześnie planują wspólną przyszłość, która będzie zdecydowanie lepsza niż przeszłość. Will wraca na zajęcia na studia i tam niespodziewanie spotyka Vaughn, swoją byłą dziewczynę. Zerwała z nim, gdy dowiedziała się, że został sierotą i będzie ojcem dla młodszego brata, a teraz nagle chce odnowić tę znajomość. Zatajenie takiej sprawy sprawia, że gdy prawda wychodzi na jaw Layken czuje się zraniona, oszukana i nie chce mieć z nim nic wspólnego. Czy Willowi uda się udowodnić swoją miłość i czy dziewczyna da mu drugą szansę?
Kontynuacja "Pułapki uczuć" została napisana tym razem z perspektywy Willa Coopera, co było dobrym zamysłem, bo mogliśmy bliżej poznać jego postać i jego sposób patrzenia na świat. Tym razem to uczucia Lake są przed nami zatajane i nie wiemy, co chodzi jej po głowie. Pojawienie się byłej dziewczyny nie do końca do mnie przemówiło, jak i skala szkód, którą nagle wyrządziła. Rozstanie bohaterów było jakby wymuszone, przez co historia tu przedstawiona była jakby pisana na siłę. Dopiero w drugiej połowie książki wciągnęłam się na tyle, że darowałam autorce ten nieudany pomysł i znów mogłam z przyjemnością śledzić fabułę. Postacie drugoplanowe też miały spory wkład w historię, nie zostały zepchnięte na margines, a wręcz wyeksponowane. Cieszę się, bo bardzo lubię Kela i Claudera oraz nową sąsiadkę Kirsten, która jest niezwykle rezolutna i zabawna. Oprócz wątku miłosnego Hoover poruszyła inne tematy, jak na przykład prześladowanie czy przemoc w szkole. Styl pozostaje niezmienny i czyta się bardzo szybko, nim się obejrzałam, a przewróciłam ostatnią stronę.
"Nieprzekraczalna granica" to opowieść o bólu, miłości i nadziei na lepsze jutro. Ma swoje mankamenty i niedociągnięcia, ale w ogólnej ocenie wypada całkiem dobrze. Jestem ciekawa, jak autorka zdecyduje się zakończyć tę trylogię i czy będzie ono satysfakcjonujące.
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Cała oferta Wydawnictwa MG 40% taniej!
Ostatnio oglądane
KPoint of Retreat
KNora
KMacbeth
KOkruch
KZamęt
KOpowiadania bizarne
KTatuażysta z Auschwitz
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 103
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2018 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery