Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 128 199 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 128 199 osób!
Skorzystaj z rabatu do 50% na całą ofertę wydawnictwa Wilga!

Dom na Wschodniej

Miniaturka
Nasza cena:
24,43 zł (zawiera rabat 30 %)
Cena rynkowa: 34,90 zł (oszczędzasz 10,47 zł)
Autor: Sabina Jakubowska
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Relacja
Rok wydania:2015
Oprawa:miękka
Liczba stron:332
Format:14.0x21.0 cm
Numer ISBN:978-83-65087-17-1
Kod paskowy (EAN):9788365087171
Waga:358 g
Dostępność: tak (65 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 100 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka w dniu 2021.10.18
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka w dniu 2021.10.18
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka w dniu 2021.10.18
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka w dniu 2021.10.18
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór w dniu 2021.10.19
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór w dniu 2021.10.19
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór w dniu 2021.10.19
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór w dniu 2021.10.19
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór w dniu 2021.10.19
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór w dniu 2021.10.19
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór w dniu 2021.10.19
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór w dniu 2021.10.19
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór w dniu 2021.10.19
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór w dniu 2021.10.18
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór w dniu 2021.10.18
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór w dniu 2021.10.18
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór w dniu 2021.10.18
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór w dniu 2021.10.18
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór w dniu 2021.10.18
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór w dniu 2021.10.18
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór w dniu 2021.10.18
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór w dniu 2021.10.18
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór w dniu 2021.10.18
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór w dniu 2021.10.18
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór w dniu 2021.10.18
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór w dniu 2021.10.18
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór w dniu 2021.10.18
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór w dniu 2021.10.18
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór w dniu 2021.10.19
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór w dniu 2021.10.19
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór w dniu 2021.10.19
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór w dniu 2021.10.19
Marki
ul. Piłsudskiego 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór w dniu 2021.10.19
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór w dniu 2021.10.19
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór w dniu 2021.10.19
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór w dniu 2021.10.19
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór w dniu 2021.10.19
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór w dniu 2021.10.19
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór w dniu 2021.10.19
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór w dniu 2021.10.19
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór w dniu 2021.10.19
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór w dniu 2021.10.19
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór w dniu 2021.10.19
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór w dniu 2021.10.19
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór w dniu 2021.10.19
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór w dniu 2021.10.19
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór w dniu 2021.10.19
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór w dniu 2021.10.19
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór w dniu 2021.10.19
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór w dniu 2021.10.19
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór w dniu 2021.10.19
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór w dniu 2021.10.19

Dom na Wschodniej – opis wydawcy

„Jesteśmy tu nowi i jesteśmy dziwni dla innych. Nikt nie oczekiwał, że będzie inaczej. Tylko dlaczego, zamiast wmieszać się w tłum, zaprzyjaźniamy się z jeszcze dziwniejszymi?”

Doro wraz z matką i młodszą siostrą przeprowadzają się na podkrakowską wieś. W pobliskim domu na Wschodniej mieszka ekscentryczna starsza pani, dwójka licealistów i mała dziewczynka. Kim jest Emma i jej podopieczni? Jakie tajemnice kryje ich dom? Wspólnie z nowymi przyjaciółmi Doro spróbuje rozwikłać sekret starego klucza i sznura korali.

Tymczasem jego matka pracuje jako położna i próbuje poukładać sobie życie, mierząc się z pełną wyzwań codziennością. Skąd ma wziąć siłę, aby zacząć wszystko od nowa?

Miłość, przygoda, przyjaźń u progu dorosłości. W poszukiwaniu tego, co najważniejsze, do czego warto dążyć i za czym tęsknić, z dala od wielkomiejskiego zgiełku splatają się losy doświadczonych przez życie dorosłych i nastolatków.

Opinie czytelników o „Dom na Wschodniej”
Średnia ocena: 4,7 na bazie 3 ocen z 3 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 31.01.2016 18:16
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dom, w którym chciałabym mieszkać.

Doro wraz z mamą i młodszą siostrą przeprowadzają się do małej wsi pod Krakowem. Teraz są szczęśliwi. Po ucieczce od ojca i męża tyrana wreszcie oddychają z ulgą. Jednak na pewno nie są jeszcze pozbawieni wrażeń. Czeka ich spotkanie z tajemniczym Domem na ulicy Wschodniej oraz przygodami z jego mieszkańcami. Wydaje się, że życie czasem nie poskąpi nam farta.
Jako recenzentka książek na swoim Cmentarzu zmieniłam się niesamowicie. Może to potwierdzić każdy z mojego otoczenia. Kiedyś, jeszcze przed założeniem bloga trzymałam się tylko jednej wyznaczonej ścieżki czytelniczej - albo dystopia, albo fantastyka, albo to, ale nie to. Byłam mocno ograniczona. Do dzisiaj jednak, mimo zmian jakie zaszły, żywię mocną miłość do książek, gdzie leje się krew, a bohaterowie mają złe stosunki z państwem. Jednak ile będę się trzymać nogawki mamusi? Pasowałoby poszerzać horyzonty.
Dzięki mojemu małemu Cmentarzowi udało mi się sięgnąć po takie cuda jak na przykład Inna dusza Orbitowskiego lub Światło, którego nie widać Doerra. Cofając się zaledwie rok nie było mowy o tym, abym przeczytała książkę obyczajową. Broniłabym się rękami i nogami. Na prawdę. NIC by mnie do tego nie zmusiło. A jednak się stało. Klaudia, co z Ciebie wyrosło...
Jeśli chodzi o obyczajówki, każdy wie, że to najbliższy naszej codzienności gatunek. Może miejscami trochę podkoloryzowany, jednak na pewno nie da się znaleźć tam wróżek, jednorożców i latającego potwora spagetti. Zazwyczaj. Filmy, owszem, bardzo lubię. Jednak co do książek to nigdy nie mogłam się przełamać, by takową do ręki włożyć. Jeśli już to może przez ładną okładkę, lecz mimo to lektura i tak wracała na półkę.
Moim pierwszym spotkaniem z tym gatunkiem, który bardzo miło wspomnam była na pewno książka Ten obcy, znana również jako lektura szkolna w klasach 4 - 6. Z góry mówię, że nie przeczytałam całości. Była to natomiast jedyna lektura, ba!, książka w tamtych czasach, gdzie zaszłam ponad połowę! Jednak wróćmy na Wschodnią.
Głównym bohaterem, którego oczami świat widzimy jest Teodor ( Doro ), który próbuje jakoś zaklimatyzować się w nowym otoczeniu. Nigdy specjalnie nie był lubiany ani szanowany. Jego ojciec znęcał się nad rodziną, co mocno się na nim odbiło. Chłopak jednak nie użala się nad sobą tylko przemierza życie z głową prawie uniesioną do góry, co jest wyczynem. Szczególnie spodobała mi się jego siostra Róża, która w całej tej książce była wulkanem pozytywnej energii wypluwającym z siebie cytaty z książki Pamiętnik Taty Muminka. Jako kilkulatek była to moje ukochana bajka. Oglądałam ją za każdym razem, gdy leciała wieczorynka ( ja taka stara... ) a potem kolejne i kolejne odcinki na dobrze już obeznanej stronie internetowej z serialami. Kiedyś nawet na jednym płakałam jakby mi książki palili żywcem... O czym ja tu? A, no tak, zostawmy moje dziwne dzieciństwo.
Róża dopasowywała każdego bohatera Domu na Wschodniej do jakiegoś chrakteru z Muminków. Doro był oczywiście Muminkiem.
Muszę przyznać, że chylę głowę, pani Sabino. Każdy bohater z osobna, a jest ich trochę, był dopracowany w najmniejszych szczegółach. Jednak uważam, że Roksana - czarnoskóra mieszkanka Domu na Wschodniej - była Mary Sue i jednoczesnie nie. Idelanie niedoskonała, że tak to ujmę. Była okropnie przewrażliwiona co do swojego koloru jak również innych ras. Zwłaszcza kiedy pojawiła się Gloria.
Babcia Emma, Pi-Stachu, Jachu - po prostu gratlacje. Postacie tak ludzcy, że aż zwyczajnie prawdziwi.
Doro wraz ze swoimi przyjaciółmi i siostrą nie tylko próbują się zadomowić, lecz także układać sobie spokojnie życie. Ogółem cała akcja Domu na Wschodniej rozwija się właśnie Domu na Wschodniej! Jest on schronieniem dla sierot, które bez opieki i wsparcia ( oraz niekiedy mocnych słów, żadnego wstydu ) pani Emmy, na pewno nie dałyby sobie rady. Pani Emma to taki typowy Anioł Stróż. Co z tego, że czasem z niewypażonym językiem.
Jest to jedna z niewielu książek, które przemówiły do mnie samą okładką. Miałam już tak, że po jednym spojrzeniu na okładkę od razu zapragnęłam mieć daną książkę. I zazwyczaj nigdy się nie mylilłam, bo lektura podobała mi się za każdym razem i to bez wyjątków. Szósty zmysł? A mówią, że książki nie ocenia się po okładce!
Zdecydowanie Dom na Wschodniej to książka na jesinne, zimowe wieczory z kubkiem herbaty czy kawy. Jest na to po prostu idealna. Rozdziały są krótkie, akcja wyśmienita, bo nie męczy ani nie nudzi, a bohaterowie zafundują Wam czas, którego na pewno nie będziecie żałować. Osobiście książkę tę uwielbiami. Aż szkoda mi było ją kończyć.
Autor:
Data: 02.12.2015 18:17
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dom na Wschodniej

„Jesteśmy tu nowi i jesteśmy dziwni dla innych. Wiadomo. Nikt nie oczekiwał, że będzie inaczej. Tylko dlaczego, zamiast wmieszać się w tłum, zaprzyjaźniamy się z jeszcze dziwniejszymi?” str. 33

Debiutancka powieść Sabiny Jakubowskiej „Dom na Wschodniej” brała udział w konkursie Promotorzy Debiutów Instytutu Książki i Fundacji Tygodnika Powszechnego. Spośród wszystkich nadesłanych propozycji książka Jakubowskiej została uhonorowana Nagrodą Główną.

Głównym bohaterem powieści, a zarazem narratorem jest szesnastoletni Teodor Kowalski, zwany również Doro. Chłopak wraz z matką i młodszą siostrą uciekają z Krakowa przed ojca, który się nad nimi znęcał. Po wielu przeprowadzkach trafiają do małej podkrakowskiej wsi Jadownik. Wynajmują starą i ubogą chatkę, w której nie ma bieżącej wody, łazienki czy ogrzewania, jednak zawsze lepsze to niż mieszkanie w ciągłym strachu. Doro zapisuje się do miejscowego gimnazjum, poznaje tam wielu rówieśników, aczkolwiek nie nawiązuje z nimi bliższej przyjaźni. Chłopiec woli towarzystwo dzieciaków z sąsiedztwa, które mieszkają w Domu na ulicy Wschodniej. Mieszka tam starsza pani Emma wraz ze swoimi podopiecznymi, jak się okazuje są to dzieci w różnym wieku, które nie miały łatwego życia. Matka Dora i Róży pracuje jako położna, to dobra kobieta, troszczy się o swoje dzieci na tyle na ile jest to możliwe, jednak w większości zajmuje ją praca. Kobieta próbuje na nowo poukładać sobie życie, czy zdobędzie na to siłę?

„To jest koszmarne uczucie, gdy się nie ufa własnemu ojcu.” str. 211

Zacznę od tego, że bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani. Czujemy ich wahania, strach, rozterki i inne emocje. Przeżywamy całą przygodę wraz z nimi. Przedstawię kilku z nich. Doro, który opiekuje się matką oraz siostrą, sam odnajduje swoją pierwszą miłość Marię oraz przyjaciół, którzy mieszkają w Domu na Wschodniej. Róża, to sześciolatka, której przypadł tytuł narzeczonej dla siedemnastoletniego Jacha. Roksana, to czarnoskóra dziewczyna, której wydaje się, że wszyscy na świecie są nietolerancyjni, i że widzą w niej jedynie czarnucha. Pi-Stachu osiemnastolatek, który miał problemy z narkotykami i innymi używkami, jest jedynym z całej grupy, który jest w pewnym stopniu spokrewniony z Emmą. Autorka nakreśliła naprawdę sporą liczbę bohaterów drugoplanowych, aczkolwiek nie będę ich wszystkich prezentować, aby nie zepsuć Wam przyjemności z czytania lektury.

„Gniew mną targał, chciałem go bić, zabić. Ale współczucie sprawiło, że wróciły też moje własne paskudne wspomnienia. Bo ja przecież wiedziałem, jaki bezradny jest człowiek w obliczu przemocy kogoś silniejszego, bezwzględnego i bezkarnego.” str. 159

Jakubowska pokazuje czytelnikowi, że nie każdy może okazać się takim, jak go postrzegają inni. Można kogoś odbierać jako osobę snobistyczną, która posiada tytuły oraz mnóstwo pieniędzy. Prawda będzie zupełnie inna, i ta osoba będzie pomagać ludziom słabszym, biedniejszym, chorym, a przede wszystkim samotnym dzieciom. Robi to, ponieważ jest bardzo dobrym człowiekiem, a z racji tego, że jest też majętna, to może sobie na to pozwolić.

„Dostosuj się do naszych zwyczajów. My tu sobie nie robimy złośliwości, nie zazdrościmy, nie kradniemy. Wszyscy wszystko widzą, ale nikt nie podgląda i nie podsłuchuje. Jesteśmy razem, jasne? Ale też nie przepraszaj, że żyjesz. Po prostu bądź, bo tu wszyscy jakoś muszą się odnaleźć. W tej chwili, razem z tobą, mieszka tutaj osiemnaście osób i sześć zwierząt.” str. 258

Autorka w swej książce podejmuje takie tematy jak znęcanie psychiczne i fizyczne na członkach rodziny, zajście w ciążę nieletniej dziewczyny z pełnoletnim mężczyzną, rasizm, adopcja, odwyk, samotność, nałogi, pomoc słabszym, wzajemny szacunek oraz młodzieńcza miłość. Każdy z bohaterów nie miał łatwego życia w przeszłości, za każdym ciągnął się smutek i żal po stracie bliskich, czy to w wypadku samochodowym, czy odejście z własnej woli. Nieważne w jakich okolicznościach, ważne, że te dzieciaki straciły swoich rodziców, i znalazła się osoba chętna by im pomóc. Dodatkowo wkrada się tajemnica znalezionego przez Teodora klucza, jakie drzwi się nim otwiera?

„Od mamy miałem wsparcie, ale wiesz, jaka ona jest – dobra. Kochałaby nawet największą fajtłapę. Więc jej miłość to było dla mnie jedyne poczucie bezpieczeństwa, jakie miałem, ale żaden dowód, że się jest coś wartym. Nigdy nie wiedziałem, kiedy i o co będzie awantura w domu. Byle drobiazg wyprowadzał ojca z równowagi, czepiał się mnie, czepiał się mamy. Obrywałem i ona też, a najbardziej bolało, gdy ona obrywała w mojej obronie. I to tak trwało, trwało i było coraz gorzej.” str. 298

Kolejna sprawa, to, iż autorka w swojej książce nawiązała do bajki Muminki. Róża jako przedszkolak widziała świat za pomocą Muminków. Często nadawała osobom imiona z bajki np. Muminek, Migotek bądź Paszczak, a to dlatego, że wykazywali pewne podobne cechy, co postaci z bajki. Zabawne jest to, że często trafiała idealnie z doborem przydomka.

Reasumując. Książka pomimo, iż posiada wielu bohaterów, wokół, których ciągle coś się dzieje, to fabuła utrzymana jest w spójnej całości. Rozdziały są bardzo krótkie, co lubię. Warstwa językowa nie jest skomplikowana, nie znajdziecie wysublimowanego słownictwa. Jednakże autorka użyła takiego stylu i język z zamysłem, aby czytelnik lepiej wgryzł się w otoczenie szesnastolatka. Powieść podejmuje trudne tematy, które wprost wyciskają łzy, ale znajdują się również momenty, które powodują niekontrolowane wybuchy śmiechu. Ponadto fabuła jest niezwykle ciekawa, a napięcie budowane jest stopniowo, aż brak mi słów na, to co działo si na końcu książki. Zawsze powtarzam, że książki New Adult uczą i dają do myślenia i tak było tym razem. Bardzo się cieszę, ze dostałam propozycję zrecenzowania tejże pozycji. Jestem w pełni usatysfakcjonowana. Mogę ją polecić nie tylko nastolatkom, ale wszystkim, którzy chcą przeżyć niesamowitą przygodę pośród dzieciaków w różnym wieku. Polecam.

„Atmosfera w Domu na Wschodniej była po prostu stymulująca. Tu każdy dorastał do tego, by zaopiekować się kimś innym niż tylko samym sobą.” str. 240
Autor:
Data: 19.11.2015 09:02
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Jesteśmy tu nowi i jesteśmy dziwni dla innych

„Dom na Wschodniej” to książka, która zdobyła Nagrodę Główną w konkursie Promotorzy Debiutów Instytutu Książki i Fundacji Tygodnika Powszechnego. Autorem książki jest Sabina Jakubowska. A premiera książki przewidziana jest na 25 listopada 2015 r. Jury w uzasadnieniu napisało: „Ta książka ma wszystko, co powinna mieć powieść dla młodzieży. Jest tu przyjaźń, pierwsza miłość, tajemnica, sporo trudnych tematów i wartka, wciągająca akcja. Ta książka ma także to, co powinna mieć po prostu dobra powieść: precyzyjną kompozycję, która zgrabnie splata wszystkie wątki, i ujmującą plejadę niebanalnych bohaterów”. Bardzo się cieszę, że miałam okazję przeczytać tę powieść przedpremierowo. Uwielbiam książki zawierające tajemnice, które są z segmentu literatury młodzieżowej/YA. Ta powieść jest warta uwagi. Dlaczego? Gdybym miała podać wam krótką odpowiedź to powiedziałabym, że zgadzam się z każdym słowem uzasadnienia jury. Jednak dobrze, że dowiecie się czegoś więcej.

Jesteśmy tu nowi i jesteśmy dziwni dla innych. Nikt nie oczekiwał, że będzie inaczej. Tylko zamiast dlaczego, zamiast wymieszać się w tłum, zaprzyjaźniamy się jeszcze dziwniejszymi?

Zacznę od tego, że książka jest barwna i bardzo ciekawa. Zabawna. Nawiązanie do Muminków, tak dobrze czytacie. Jest genialne! Uwielbiałam tę bajkę mimo iż w przeszłości bałam się biednej Buki. Porównania bohaterów książki z poszczególnymi bohaterami Muminków, ba nadania im cech. Jest świetne i powtórzę genialne. Naszym narratorem i osobą, która opowiada całą historię jest Teodor, a w skrócie Doro, który z matką i młodszą siostrą przeprowadzają się na podkrakowską wieś. Nie mieli oni łatwego życia. Ojciec Doro, nie był ani dobrym mężem, a tym bardziej tatą. Wiadomo, że nie każde życie jest usłane różami. Główny bohater nie czuje się z początku dobrze w nowym miejscu. Jednak powoli przystosowując się do nowego otoczenia poznaje okoliczne tajemnice i nowych sąsiadów, którzy są naprawdę bardzo zabawną i różnokolorową rodzinką. Doro zaprzyjaźnia się z tą dziwną, a zarazem zabawną rodzinką i odnajduje stary klucz, który staje się dla niego zagadką, którą pragnie rozwikłać. Wraz z nowymi przyjaciółmi postanawia spróbować rozwiązać tajemnicę. Pewnie każdy z was zastanawia się dlaczego wokół tego domu dzieją się takie a nie inne pomysły i sytuacje. To jakiś azyl? W pewnym sensie. Każdy z mieszkańców ma swoją przeszłość, która nie należała do przyjemnych. „Dom na Wschodniej”, autorstwa Sabiny Jakubowskiej wywołał u mnie różnorodne emocje, a końcówka po prostu była taka, że nie można było oderwać się od czytania. Niestety nie ma tego dobrego i nie mogę wam zdradzić sekretu. Sami poznajcie ten sekret! Warto!

Każdego bohatera tej książki polubiłam i mimo że na początku niektórzy wydali mi się mało wiarygodni to potem szybko zmieniłam o nich zdanie. Każdy bohater jest inny. To widać na pierwszy rzut oka, kiedy czyta się jakie jest jego zachowanie względem innych. Moje serce skradła mi Róża, siostra Teodora. To właśnie ona strzelała hasłami i nawiązaniami do wspomnianej przeze mnie bajki. Ileż to ja się nie śmiałam z jej zachowania (zwłaszcza sceny zazdrości tej młodej damy). Doro wraz z rodziną poznają starszą panią, która wraz ze swoimi wnuczętami mieszka przy Domu na Wschodniej. Później się okazuje, że starsza pani - Emma - to tak naprawdę kobieta, która utworzyła rodzinę zastępczą dla dzieci i osób, którym w życiu się nie poszczęściło. To w jaki sposób została napisana ta książka sprawia, że czyta się ją szybko i przyjemnie. Rozdziały są ciekawe i nie nudzą. Kończysz jeden rozdział i zaczynasz kolejny. Oprócz tajemnic książka naładowana jest treścią trudnych tematów, ale nie ma czego się obawiać, bo w gruncie rzeczy są one przestawione przejrzyście i stosunkowo prosto. Nie ma tutaj zbędnego owijania w bawełnę. Sytuacje pokazane są tak jak często się dzieje, a nie mówi się o tym z wielu powodów.

Wątków w tej książce jest sporo, takich jak, np. porzucone dziecko, przemoc w rodzinie, ciąża czy miłość (odwzajemniona i ta nieodwzajemniona), ta trudna i ta łatwa. Trudne wybory i te bardziej błahe. To wszystko idealnie się ze sobą przeplata prowadząc nas do rozwiązania całej sprawy. Podziwiam autorkę za stworzenie tak barwnego świata w małej wsi. Znam tamte okolice Krakowa i Tarnowa (mam tam rodzinę). Lubię odwiedzać tamte miejsca i cieszę się, że powstała powieść, w której mogę przeczytać o okolicach, które nie są mi obce. Czułam się trochę jak uczestnik tych wszystkich wydarzeń w książce, to bardzo miłe uczucie. A skoro autor potrafi takie uczucia wywołać w swoim czytelniku, to znaczy to jedno - ma talent do pisania. Książka napisana jest prostym językiem. Początek jest ciężki, bo jednak każdy pisarz ma swoją specyfikę jeśli chodzi o pisanie i sposób wykreowania danego świata. Ta książka pokazuje jakie ciężkie jest życie i jak ciężkie są kroki ku dorosłości zwłaszcza w przypadku nastolatków.

Jeśli ktoś lubi literaturę młodzieżową z segmentu YA, polecam przeczytać. Choć muszę przyznać, że każdy bez jakichkolwiek ograniczeń wiekowych może sięgnąć po tę książkę. Powiem wam w sekrecie, że moja mama zapowiedziała, że z pewnością ją przeczyta. Dla mnie ta książka zasłużyła sobie na nagrodę, którą otrzymała i ściskam kciuki za kolejne książki pisarki!
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!