Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 123 154 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 123 154 osób!
Skorzystaj z rabatu 20% na całą ofertę wydawnictwa Mt Biznes!
Księgarnia » Książki » Literatura piękna » Powieść » Przygodowa » Igrzyska śmierci. Ballada ptaków i węży
Facebook Twitter

Igrzyska śmierci. Ballada ptaków i węży

Miniaturka
Nasza cena:
35,43 zł (zawiera rabat 29 %)
Cena rynkowa: 49,90 zł (oszczędzasz 14,47 zł)
Autor: Suzanne Collins
Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria wydawnicza:Igrzyska śmierci
Rok wydania:2020
Oprawa:miękka
Liczba stron:544
Format:13.5 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-8008-758-3
Kod paskowy (EAN):9788380087583
Dostępność: tak (234 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 100 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka już jutro (20 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka już jutro (20 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka już jutro (20 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka już jutro (20 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór w dniu 2021.09.21
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór w dniu 2021.09.21
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór w dniu 2021.09.21
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór w dniu 2021.09.21
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór w dniu 2021.09.21
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór w dniu 2021.09.21
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór w dniu 2021.09.21
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór w dniu 2021.09.21
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór w dniu 2021.09.21
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór już jutro
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór już jutro
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór już jutro
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór już jutro
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór już jutro
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór już jutro
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór już jutro
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór już jutro
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór już jutro
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór już jutro
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie Świętokrzyskiej z Wrocławską
odbiór już jutro
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór już jutro
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór już jutro
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór w dniu 2021.09.21
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór w dniu 2021.09.21
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór w dniu 2021.09.21
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór w dniu 2021.09.21
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór w dniu 2021.09.21
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór w dniu 2021.09.21
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór w dniu 2021.09.21
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór w dniu 2021.09.21
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór w dniu 2021.09.21
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór w dniu 2021.09.21
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór w dniu 2021.09.21
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór w dniu 2021.09.21
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór w dniu 2021.09.21
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór w dniu 2021.09.21
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór w dniu 2021.09.21
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór w dniu 2021.09.21
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór w dniu 2021.09.21
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór w dniu 2021.09.21
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór w dniu 2021.09.21
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór w dniu 2021.09.21
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór w dniu 2021.09.21
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór w dniu 2021.09.21
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór w dniu 2021.09.21

Igrzyska śmierci. Ballada ptaków i węży – opis wydawcy

Ballada ptaków i węży – nowa, czwarta powieść, która ukazuje się w bestsellerowym cyklu Suzanne Collins „Igrzyska śmierci” i stanowi prequel znanych nam wydarzeń. Tym samym cofamy się o sześćdziesiąt cztery lata, do czasu Dziesiątych Głodowych Igrzysk! Czy Ballada ptaków i węży przyniesie odpowiedź na wiele pytań, które zadawaliśmy sobie podczas lektury trylogii?

Ambicja go napędza.

Rywalizacja go motywuje.

Władza jednak ma swoją cenę.

Dziesiąte Głodowe Igrzyska rozpoczyna poranek dożynek. W Kapitolu osiemnastoletni Coriolanus Snow zamierza skwapliwie skorzystać z szansy, jaką jest rola mentora, i zdobyć sławę. Potężny niegdyś ród Snowów podupadł i niepewny los Coriolanusa zależy teraz od tego, czy zdoła on pokonać innych mentorów urokiem osobistym i sprytem.

Tyle że los nie bardzo mu sprzyja. W udziale przypadła mu dziewczyna z Dystryktu Dwunastego, najbiedniejszego z biednych. Losy obojga splotą się ciasno – każda decyzja, którą podejmie Snow, może prowadzić do sukcesu lub porażki, triumfu lub klęski. Na arenie rozgrywa walkę na śmierć i życie, ale poza areną zaczyna się w nim budzić współczucie… Tylko jak postępować według zasad, gdy pragnie się przetrwać za wszelką cenę?

Opinie czytelników o „Igrzyska śmierci. Ballada ptaków i węży”
Średnia ocena: 4,2 na bazie 6 ocen z 6 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 19.09.2020 07:02
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

IGRZYSKA PRZESZŁOŚCI

Chociaż „Igrzyska śmierci” nie były zbyt odkrywczą serią, stały się międzynarodowym hitem. Sukces zagwarantowało im przeniesienie doskonale znanej miłośnikom fantastyki idei morderczej gry na młodzieżowy grunt, a także na pewno również kampania promocyjna oraz dopasowanie się do oczekiwań rynku, spragnionego podobnych dzieł po tym, jak „Harry Potter” przywrócił życie literaturze młodzieżowej. Nie zmienia to jednak faktu, że dzieło Suzanne Collins było całkiem niezłą lekturą. Cała opowieść ostatecznie zakończyła się na trzecim tomie i nic nie zapowiadało, że pisarska jeszcze kiedyś do niej wróci. A teraz, dokładnie dziesięć lat po wydaniu ostatniej części, fani dostają nową powieść z cyklu i chociaż nie jest to ciąg dalszy, a prequel znanych nam już wydarzeń, żaden miłośnik nie będzie zawiedziony.

Powieść zabiera nas ponad sześćdziesiąt lat w przeszłość, do dziesiąty Głodowych Igrzysk. Osiemnastoletni wówczas Coriolanus Snow jest mentorem i chce zdobyć sławę, pokonując innych mentorów. Rzecz w tym, że trafia mu się dziewczyna z najbiedniejszego dystryktu. Jeszcze trudniej robi się, kiedy pojawiają się uczucia…

Temat morderczej rywalizacji jest w literaturze dość popularny, ale tak naprawdę rzadko się udaje. Jeśli chodzi o powieści to jedynie dzieła Stephena Kinga (swoją drogą autora, który docenił cykl Collins) wydane pod pseudonimem Richard Bachman – „Wielki marsz” i „Uciekinier” – były w stanie mnie zachwycić i przerazić. Udany, choć niestety nieprzekonujący, był też „Battle Royale” Koshuna Takamiego (niedługo rzecz pojawi się w Polsce), który potrafił zrobić wrażenie brutalnością i drastycznością – przynajmniej dopóki czytelnikowi się one nie opatrzyły – ale niestety nie potrafił w należyty sposób umotywować istnienia samej przyczyny zmuszania młodych ludzi do zabijania się nawzajem na wyspie, aż pozostanie tylko jedno z nich. Z podobnym problemem zmaga się też seria Collins. Bo o ile jeszcze nastoletni odbiorcy przymkną oko na tłumaczenia, z dorosłymi już tak dobrze nie będzie. Lepiej chyba by wypadło pozostawienie całości bez wytłumaczenia, co miałoby zdecydowanie mocniejszy wydźwięk, jako jeszcze bardziej bezsensowna przemoc.

Tak czy inaczej, jeśli przymknąć na to oko i przełknąć to wszystko, „Igrzyska śmierci” zmieniają się w dobrą rozrywkę. Momentami nawet bardzo. Dynamiczną, pełną akcji, niebezpieczeństw i kolejnych zgonów. Pomysłowość na uśmiercanie bohaterów nie jest może tu tak bogata, jak w serii filmów „Piła”, a sam taniec ze śmiercią tak niepokojący, jak w „Czyż nie dobija się koni”, niemniej zabawa jest dobra, wciągająca i nie zostawiająca miejsca na nudę. I tak jest też w przypadku „Ballady ptaków i węzy”. Jak poprzednie części nie jest to książka, która zaskakuje, ale czyta się ją lekko, szybko i przyjemnie. Ma swój klimat, w młodych czytelnikach obudzi też niejedne emocje, a przy okazji zapewni nieco dramatycznych momentów.

W skrócie: dobry młodzieżowy thriller SF. Mógłby być głębszy psychologicznie (tym bardziej, że rozwija postać Snowa), mógłby oferować jakieś nieoczywiste przesłanie, została rozrywka. Ale jak na gatunek young adult jest to rozrywka udana i warta polecenia. Szczególnie, że w naprawdę dobrym stylu uzupełnia cały cykl. I pozostaje lepsza od przeciętnych, a momentami wręcz kiepskich i pełnych tandety filmowych adaptacji, które jeszcze kilka lat temu podbijały kinowe listy przebojów.
Autor:
Data: 31.08.2020 23:51
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ballada ptaków i węży

„Ballada ptaków i węży” Suzanne Collins to prequel do trylogii „Igrzyska śmierci”, w którym autorka przedstawia nam, jak to wszystko się zaczęło. Mamy tu opisaną historię młodego, bo dopiero 18-letniego Coriolanusa Snowa, przyszłego prezydenta Panem. Władcy – tyrana, tak to można by określić w dwóch słowach. Książka opowiada nam o czasach długo przed „Igrzyskami…”, bo zabiera nas ponad pół wieku wstecz, do czasu 10. Głodowych Igrzysk. Co zaskakujące, Snow, czyli przyszły morderca i okrutny tyran, był niegdyś zwyczajnym, dobrym chłopakiem, który brzydził się przemocą i nadużywaniem władzy. Autorka poczyniła tu niezły myk, ponieważ czytelnicy pamiętają Snowa jako bohatera negatywnego i tak są zapewne do niego nastawieni. A tutaj niespodzianka – Snow był kiedyś całkiem w porządku. I co teraz z tym zrobimy? Otóż ta mała manipulacja miała zapewne na celu to, abyśmy zastanowili się nad tym, co sprawia, że z natury dobrzy ludzie stają się na wskroś złymi. Czy w którymś momencie popełniają błąd? Czy może nie istnieje coś takiego jak bycie dobrym lub złym z natury, ale to życie kształtuje nasze charaktery? Na te pytania każdy musi odpowiedzieć sobie sam. A teraz słów kilka o samej książce. Jest w niej wiele odniesień do „Igrzysk…”, możemy od podszewki poznać ich historię oraz samą organizację, a także dowiadujemy się skąd wziął się pomysł ich utworzenia. Ale niestety książka nieco mnie nużyła i się dłużyła. Czasem akcja ciągnęła się niemiłosiernie i były momenty, że miałam ochotę odłożyć lekturę na bok. Tę pozycję mogę na pewno polecić zagorzałym fanom „Igrzysk śmierci”. Mnie ta seria aż tak bardzo nie urzekła, dlatego może nie potrafiłam wciągnąć się w „Balladę…”. Cóż, musicie sprawdzić sami, czy książka przypadnie Wam do gustu.
Autor:
Data: 23.07.2020 03:35
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wracamy na igrzyska

Wydawało się, że Suzanne Collins zamknęła już swą opowieść o "Igrzyskach śmierci" na cztery spusty. Zawsze jednak można popełnić jakiś prequel ;) "Ballada ptaków i węży" to właśnie ni mniej ni więcej tylko prequel - cofamy się wraz z autorką do 10-tych Głodowych Igrzysk, a na nich spotkamy 18-letniego Coriolanusa Snowa, który nie jest jeszcze ani prezydentem, ani geniuszem zła, lecz członkiem mocno podupadłego rodu, który rozpaczliwie usiłuje przeżyć w rzeczywistości stworzonej przez Kapitol.

Jak wygląda Panem 65 lat przed wydarzeniami z trylogii z Katniss Everdeen w roli głównej? No cóż - wydaje się to być miejsce mniej zepsute niż jego przyszła wersja; mniej łase na krew, a bardziej... ludzkie. Trzeba jednak zaznaczyć, że zalążki zepsucia, bezwzględności i zasady zero litości dla Dystryktów są już w Kapitolu widoczne. Głodowe Igrzyska kształtują powoli swoją finalną i docelową formułę - wszystko dzięki przerażającej i chyba nie do końca normalnej doktor Gaul, która co rusz wymyśla coraz bardziej wyrafinowane formy rozrywki ludzkim kosztem. We wszystkim tym odnaleźć musi się młody Coriolanus Snow, który podczas 10-tych Głodowych Igrzysk ma pełnić rolę... mentora.

Snow nie jest jeszcze tym Snowem, którego znamy z innych części serii. To inteligentny, przebiegły młody człowiek obdarzony darem do występów publicznych i do zjednywania sobie tłumów. Zdolny przyszły polityk. Póki co jednak... biedak. Biedak, który ledwo wiąże koniec z końcem, a na uroczystość Dożynek udaje się w połatanej koszuli po ojcu. Pomimo biedy to także do pewnego stopnia idealista, który wprawdzie chce tylko dobra swego rodu, jednak dostrzega niesprawiedliwość społeczną i zdaje się z nią...nie zgadzać (!). Szczerze? Takiego Snowa to się nie spodziewałem.

Jeszcze bardziej zaskakujące staje się to, co wydarzy się podczas Igrzysk. Coriolanus dostanie pod opiekę dziewczynę z Dwunastki, niejaką Lucy Gray, w której - wiele na to wskazuje - Coriolanus się powoli zadurza... To naprawdę ten sam bezwzględny i znienawidzony przez wszystkich typ, który 65 lat później spróbuje utopić Rebelię Kosogłosa we krwi? Aż się wierzyć nie chce...

Generalnie rzecz ujmując niniejsza książka pokazuje kim Snow był na początku swej drogi i dzięki jakim wydarzeniom zaczął on ewoluować w kierunku bezwzględności i tyranii, które to cechy stale domagały się w starszym wcieleniu Snowa krwi. Przyczyny tej przemiany zostaną w książce wskazane, lecz... nie do końca je opisano i wyjaśniono pod kątem chronologicznym (i charakterologicznym w zasadzie też). Czy można mieć zatem nadzieję na kolejne części cyklu? Ciężko to dziś powiedzieć i stwierdzić, ale Suzanne Collins na pewno zostawiła sobie tutaj spore pole do manewru.

Nigdy nie ukrywałem, że byłem na autorkę wściekły za sposób napisania trylogii sprzed 10 lat... "Igrzyska śmierci", "W pierścieniu ognia" i "Kosogłos" miały w sobie niesamowity potencjał na to, by stać się trylogią ponadczasową. Potencjał ten według mnie zmarnowano przez beznadziejne pod kątem warsztatu pisarskiego "umiejętności" autorki, przez brak pomysłu na uwypuklenie w fabule spraw ważnych oraz przez rozwodnienie istotnych spraw w morzu infantylności i braku zdecydowania (zarówno w odniesieniu do osoby samej Collins, jak i w stosunku do jej głównej bohaterki; to była wkurzająca do granic możliwości tortura czytać, jak Katniss bezsensownie się miota - a na dodatek autorka nie miała żadnego pomysłu jak owo idiotyczne miotanie się umotywować i uzasadnić). "Ballada ptaków i węży" wypada na tle trylogii dużo lepiej. Nie idealnie, ale na pewno lepiej. Jest tu jakiś pomysł, który zrealizowano tym razem sprawnie, sedno sprawy nie umyka, a i warsztat pisarski Collins się poprawił - to co napisała wreszcie ma ręce i nogi.

Być może za krytyczne wzmianki względem trylogii posypią się na mnie gromy. Jeśli tak - trudno; zawsze pisałem i mówiłem to, co myślę. I zawsze będę twierdził, że Collins koncertowo zmarnowała cały potencjał historii Katniss Everdeen. To jednak już było, a teraz ... jest pewna nadzieja. Bo choć to tylko prequel, to jednak prequel sensowny. I dający mglistą nadzieję na to, że coś jeszcze (może) o tym wszystkim przeczytamy. W każdym razie ma to potencjał. Znowu... To niebezpieczne twierdzić po tamtej trylogii, że cokolwiek autorstwa Collins ma potencjał... Ale jestem skłonny zaryzykować i podtrzymać to twierdzenie. Z nadzieją, że "Ballada ptaków i węży" nie będzie jednorazowym powrotem do Panem. Suzanne Collins ma, przynajmniej według mnie, sporo do naprawienia na polu opowieści o Kapitolu i o Dystryktach - może więc jeszcze tu wróci i zatrze raz jeszcze jakąś kolejną książką moje złe wrażenie sprzed dekady.

https://cosnapolce.blogspot.com/2020/07/ballada-ptakow-i-wezy-suzanne-collins.html
Autor:
Data: 12.07.2020 14:45
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ballada ptaków i węży

Prezydent Snow to jedna z najbardziej nielubianych postaci z trylogii. Nie ma się co dziwić, w końcu to on jest odpowiedzialny za Igrzyska Śmierci, to on utrudniał życie w dystryktach, to on bawił się losem niewinnych nastolatków. Miał na swoim sumieniu wiele ludzkich istnień. Był głównym antagonistą trylogii. Dzięki najnowszej książce czytelnicy mają okazję poznać Snowa jako nastolatka, zobaczyć co sprawiło, że stał się prezydentem, co kierowało jego decyzjami. Jest to szansa na pokazanie podłoża późniejszych wydarzeń, zbudowanie podwalin do trylogii.

Coriolanus jest dla mnie postacią niejednoznaczną. W trakcie czytania „Ballady ptaków i węży” widziałam w nim dobro, może czasem wynikało z egoistycznych pobudek, ale jednak było. Był często mniej bezwzględny niż jego koledzy, wojna źle mu się kojarzyła, doznał w życiu wielu krzywd i pomimo wielkiego nazwiska, musiał walczyć o swoje. Przez cały czas czekałam na moment, w którym stwierdzę, że tak, teraz rodzi się w nim Snow, jakiego znamy. Snow, który będzie rządził Panem twardą ręką. I chociaż widzę wpływy, które ukształtowały dorosłego Coriolanusa, wciąż nie dostałam wszystkich odpowiedzi. Wielu czytelników czuje zapewne niedosyt i czeka na to, że Suzanne Collins napisze kontynuację tej historii.

Trudno byłoby pisać o „Balladzie ptaków i węży” i nie wspomnieć o Lucy Gray, dziewczynie z Dwunastego Dystryktu, która musiała stanąć do walki na arenie. To właśnie Lucy rozbudziła w Coriolanusie uczucia, których nie spodziewał się nigdy poznać. Współczucie do trybutów, sympatię, troskę. To ona pokazała mu, że można żyć wśród przyjaciół, nie posiadając bogactw, ale cieszyć się i czerpać z życia na tyle, na ile pozwoli Kapitol. Wpływ Lucy widać w przyszłości, chociażby w piosence śpiewanej przez Katniss. Dziewczyna jest też jedną z najbarwniejszych postaci, jakie pojawiły się w uniwersum opisanym przez Collins.

Wiele osób zachwyca się książką i uważa, że zostawia ona daleko w tyle trylogię. Uważam, że jest to dobra książka, bardzo potrzebna, dopełniająca historię. Dla mnie jednak jest nierówna. Pierwsza połowa była dla mnie dużo ciekawsza, bardziej wciągająca. Interesowały mnie wydarzenia na arenie, to jak na początku wyglądały Igrzyska. Poznawałam historię rodziny Snow, a także bohaterów z Kapitolu, ich reakcje na śmiertelną zabawę i pierwszą rebelię. Druga część, tocząca się już po zawodach, według mnie zwolniła. Owszem, dalej pokazywała dojrzewanie Corio, wpływ otoczenia na jego postawę, ale jednak coś mi zgrzytało i nie byłam tak zaintrygowana, jak wcześniej. Wydaje mi się, że ma to związek z rosnącą powoli irytacją w stosunku do głównego bohatera. Nie chcę za wiele zdradzać, ale zmiana, która w nim następuje, a właściwie uwidacznia się wpływ Kapitolu, coraz mniej mi się podobała, chociaż ostatecznie wiedziałam, w którym kierunku rozwinie się Snow.

Chociaż „Ballada ptaków i węży” była nierówna, to ogromnie się cieszę, że powstała. Uważam, że była ona potrzebna dla wzbogacenia fabuły, ukazania narodzin Igrzysk Śmierci. Jest książką, którą na pewno muszą przeczytać fani cyklu. Jest też nadzieją na to, że Collins napisze kontynuację, bo wciąż czekam na odpowiedzi na wiele pytań. Jest powieścią, która miała nie tylko ukazać powstawaniem Panem takim, jakie znamy z trylogii. Miała sięgnąć głębiej i pokazać rozwój psychologiczny jednej z najważniejszych postaci w historii. Myślę, że spełniła swoje zadanie i rozbudziła chęć na więcej.
Autor:
Data: 04.07.2020 13:37
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

przez-zamrozone-okulary

Jestem pewna, że nie muszę nikomu przedstawiać Suzanne Collins, za sprawą „Igrzysk śmierci” stała się nie tylko znana, ale także rozpoznawana w środowisku filmowym i czytelniczym. Swoją przygodę tą trylogią rozpoczęłam od filmu, który dla każdego z nas był czymś ciekawym, inny i okrutnym. Ukazywał to, z czym od zawsze ściera się ludzkość, z nią samą. Jedne bitwy wygrywamy, inne znowu przegrywamy z kretesem. Minęło już dziesięć lat odkąd pojawiła się historia Kosogłosa, po tak długim czasie możemy ponowie przenieść się do Panem i się w nim odrobinę rozgościć. Jak prezentuje się „Ballada ptaków i węży” na tle innych powieści?
Wydarzenia „Ballady ptaków i węży” rozgrywają się podczas trwania Dziesiątych Głodowych Igrzysk, muszę przyznać, że jedne z pierwszych krwawych widowisk nie były tak spektakularne, jak te, do których przywykliśmy. Nie bez znaczenia jednak było wybranie przez autorkę akurat tego momentu w historii Panem, ponieważ w tym czasie Coriolanus Snow, pomimo tego, że nie był prezydentem, zaczął inaczej spoglądać na wydarzenia, które miały miejsce. Nie ma zapewne osoby, która nie kojarzyłaby Snowa, jako brutalnego i bezwzględnego człowieka, jednak w tej historii to zaledwie osiemnastoletni mężczyzna, który ma zamiar wziąć swoje życie we własne ręce i odbić się od dna. Coriolanus był zwykłym uczniem kapitolińskiej Akademii, kiedy rebelia wywołana przez buntowników zmieniła wszystko. Mężczyzna stracił nie tylko bogactwa, ale także rodziców. Nikt nie rodzi się zły, czasami to kwestia dokonanych wyborów, a czasami wręcz to z cym przyjdzie mu się mierzyć, takim go kształtuje. Co takiego wpłynęło na tego człowieka, że stal się mordercą?
W „Balladzie ptaków i węży” Collins sprawiła, że czytelnik zyskał nieco szersze spostrzeżenie na przeszłość. Nie tylko skupiliśmy się na wydarzeniach dostrzeganych z perspektywy Dystryktów, ale także poszczególnych mieszkańców Kapitolu. Nie zdawaliśmy sobie wcześniej sprawy z tego, że tam też jednak żyją ludzie i wiele stracili, należy pamiętać, że wojna zbiera żniwo zawsze po obu stronach konfliktu. Zawsze cierpią niewinni, a nie jedynie ci, co pociągają za sznurki, gdzieś tam siedząc wysoko. Główny bohater, Snow w czasach swojej młodości był zwyczajnym chłopakiem, co trudno było sobie wyobrazić, kiedy mamy przed oczami wizerunek z jego przeszłości. Wszystkie zabiegi autorki nie mają za zadanie sprawić, że zaczniemy żałować Snowa, jako bohatera, ale chociażby spróbować go zrozumieć i poznać. Ukazuje, że nie rodzimi się źli, ale za sprawą dokonywanych wyborów możemy zbłądzić.
„Ballada ptaków i węży” jest dobrze skonstruowaną i dopracowaną powieścią, która jest dopełnieniem tego, co znamy, a także nauczką na przyszłość. Lekcją, którą nie powinniśmy zapomnieć.
Autor:
Data: 28.06.2020 19:30
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Piękna Ballada z Panem

Kiedy dowiedziałem się o premierze nowej książki z cyklu „Igrzyska śmierci”, byłem bardzo zadowolony. Mimo tego, trochę się obawiałem, że powieść nie będzie trzymała poziomu trylogii, jak często bywa z innymi książkami. Na szczęście moje przeczucia okazały się błędne. „Ballada ptaków i węży” okazała się świetną książką, do której na pewno jeszcze nie raz powrócę.

Akcja powieści oscyluje wokół 10 Głodowych igrzysk. Młody Coriolanus Snow mieszka razem z babką i kuzynką. Nie mają pieniędzy, bo wszystko utracili. Starcia z rebeliantami odcisnęły piętno na ich rodzinie. Po wielkiej wojnie, która podzieliła Panem młody Coriolanus Snow korzysta z szansy i zostaje mentorem. Chce zdobyć sławę i pieniądze, od których zależy jego przyszłość i los rodziny Snowów. Zostaje mentorem dziewczyny z najgorszego i najbiedniejszego dystryktu 12. Corio nie jest zadowolony z tego przydziału, ale robi wszystko, aby wygrać i wciąż być na szczycie. Dziewczyną wylosowaną w dwunastce jest charyzmatyczna Lucy Gray Baird, którą od razu polubiłem. Tak naprawdę nie pochodzi z dystryktu, ale z wędrownej trupy i żyje ze śpiewu. Na pewno wszyscy kojarzą piosenkę „Drzewo wisielców”-takich utworów w Balladzie jest dużo więcej. W książce mamy przedstawione narodziny zła. Snow, znany z trylogii jest bohaterem, którego nie da się lubić. W Balladzie 18 letni Corio początkowo budzi w nas współczucie, z czasem bohater zmienia się i uwidacznia się jego czarny charakter. Suzanne Collins poświęca się w tej przepięknej Balladzie rozmyślaniom na temat natury i moralności człowieka. Przed przeczytaniem usłyszałem, że prequel jest dojrzalszy od trylogii-podpisuję się pod tym. Wszystkie postacie zostały wykreowane w cudowny sposób. Szczególnie przypadła mi do gustu kreacja Lucy Gray i Snowa. Książka podzielona jest na 3 części i liczy ponad 500 stron. Akcja nie jest tak szybka, jak w poprzednich książkach, ale nie nudzi nas. Autorka zapewnia napięcie i wiele emocji podczas czytania. O książce i jej wątkach można pisać bardzo dużo. Oprócz dynamicznego bohatera, jakim jest Snow, pojawia się jeszcze 1 bohater, którego czarny charakter zapada bardzo dobrze w pamięć.

Aby dobrze zrozumieć wydarzenia, które miały miejsce w trylogii, warto przeczytać „Balladę ptaków i węży”. Stanowi świetne dopełnienie do późniejszej historii. Dzięki niej możemy spojrzeć na igrzyska w inny sposób i zrozumieć to, co zostało niedopowiedziane w pierwszych 3 książkach z serii. Jestem bardzo zadowolony; dostałem to, co chciałem. Warto nadmienić, że Ballada ma mniej młodzieżową formę w porównaniu do "Igrzysk śmierci", co nie każdemu może się spodobać.

Jeśli ktoś jeszcze nie czytał „Igrzysk śmierci”, to z całego serca polecam. Wydaje mi się, że lepiej zacząć od trylogii, później sięgnąć po prequel, ale kolejność czytania jest dowolna. Nie mogę się doczekać ekranizacji, która została już zaplanowana przez studio filmowe Lionsgate. Mam nadzieję, że zostaną w filmie odtworzone wszystkie piosenki z książki. "Balladę ptaków i węży" POLECAM, BO WARTO.
Suzanne Collins - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!