Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu. Tom 2. Ściana burz
Ken Liu
Skorzystaj z rabatu do 25% na wybraną ofertę Uniwersytetu Jagiellońskiego!
Księgarnia » Literatura piękna » Powieść » Fantastyka » Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu. Tom 2. Ściana burz

Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu. Tom 2. Ściana burz

Nasza cena:
41,18 zł (zawiera rabat 25 %)
Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu. Tom 2. Ściana burz - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 54,90 zł (oszczędzasz 13,72 zł)
Autor: 

Ken Liu

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Seria wydawnicza:Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu
Rok wydania:2017
Oprawa:twarda
Liczba stron:768
Format:13.5 x 21.0 cm
Numer ISBN:978-83-7924-649-6
Kod paskowy (EAN):9788379246496
Waga:776 g
Dostępność: pozycja dostępna (45 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (6 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (6 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (6 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (6 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
do odbioru już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
do odbioru już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
do odbioru już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
do odbioru już jutro
ul. Retkińska 119 osiedle Retkinia
do odbioru już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
do odbioru już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
do odbioru już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru już jutro
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu. Tom 2. Ściana burz – opis wydawcy

Żadna cywilizacja nie jest gotowa na swój kres…

Kuni Garu, znany teraz jako cesarz Ragin, stara się zapewnić cesarstwu rozwój, a jednocześnie zadośćuczynić żądaniom ludu. Nie wie, że za mityczną Ścianą Burz kryje się potężna siła, zdolna rozpętać w Darze pandemonium.

Kiedy do wybrzeży jednej z wysp docierają tajemniczy Lyucu ze swymi skrzydlatymi bestiami, w imperium wybucha chaos karmiony przerażeniem. Tym razem Kuni nie może poprowadzić swoich ludzi przeciwko zagrożeniu – musi radzić sobie z fałszywymi oskarżeniami i zdradą wśród najbliższych. Jedyną nadzieją dla Dary są dorosłe już dzieci cesarza, gotowe zaznaczyć swoją obecność w annałach historii. Czeka je trudne zadanie. Nadchodzą bowiem czasy przerastające wyobrażenie tak mieszkańców Wysp, jak i ich bogów.

Ściana Burz to długo wyczekiwana kontynuacja Królów Dary – powieści spod znaku iście epickiej fantasy autorstwa uhonorowanego prestiżowymi nagrodami Kena Liu.

FacebookTwitter
Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu. Tom 2. Ściana burz - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.04.07
Recenzja
Opinie czytelników o „Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu. Tom 2. Ściana burz”
Średnia ocena: 4,9 na bazie 10 ocen z 10 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Kasia, data: 19.09.2017 15:10, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wojna to sztuka zaklinania dymu

W końcu nadszedł ten czas - po długim czekaniu dostałam w swoje łapki drugi tom cyklu „Pod Sztandarem Dzikiego Kwiatu” Kena Liu.
Nawet nie wiecie, jak strasznie uwielbiam „Królów Dary”. Dla mnie to jedna z najlepszych powieści, jakie kiedykolwiek przeczytałam. Zakochałam się w niej od pierwszej strony i czytałam ją z zapartym tchem do ostatniego rozdziału. Wszystko, co mogło, mnie zachwyciło w tej książce. Niemniej, jest jeden dla mnie problem. Po lekturze pierwszego tomu nie czułam zbytniej potrzeby sięgnięcia po kontynuację. Dla mnie „Królowie Dary” to mogłaby być jedynie jednotomówka. Wszystkie wątki zamknęły się wręcz perfekcyjnie dla mnie.
Co za tym idzie do „Ściany burz” podchodziłam raczej sceptycznie. Z jednej strony byłam ciekawa, jak dalej potoczyły się losy Kuniego Garu i jego bliskich, a z drugiej... Nie mogłam się pozbyć wrażenia, że to będzie coś zbędnego. Coś co może i pozwoli mi przenieść się do mojej ukochanej, ale też ie sprawi mi już takie satysfakcji, jak tom pierwszy.
I niestety, jeśli chodzi o moje prywatne odczucia, miałam sporo racji.

Kuni Garu staje przed ciężkim zadaniem. Jako cesarz chce zreformować Darę, dać szansę wszystkim utalentowanym ludziom, zapewnić byt wszystkim mieszkańcom, a jednocześnie stworzyć silne państwo. Niestety, na dworze zaczynają tworzyć się różne frakcje, a na dodatek pojawiają się zarzewia buntu.
Jednak największe zagrożenie dla Imperium ma dopiero nadejść zza mistycznej Ściany burz...

„Ściana burz” to zdecydowania godna kontynuacja „Królów Dary”. Jest to powieść napisana z podobnym rozmachem, która ponownie zabrała mnie w niezwykłą podróż po świecie Dary. Podobnie jak w przypadku pierwszego tomu od razu wpadłam jak śliwka w kompot i zafascynowana śledziłam losy Kuniego, Gin, Zomi, Thery i innych aż do ostatniej strony.
Ken Liu stworzył nam prawdziwą ucztę czytelniczą. Wszystko w jego książkach jest dopięte na ostatni guzik, a każdy szczegół oszlifowany jak mały diamencik. Powiedziałabym, że ta książka jest naprawdę bliska ideału. Akcja jest wyważona, jej tempo narasta z biegiem powieści, a jednocześnie cały czas pozostaje na jakiś sposób powolna, co bardzo pasuje do ogólnego klimatu powieści. Świat przedstawiony został genialnie zakreślony. Wszystkie opisy to prawdziwe majstersztyki. Nieistotne, czy mówimy o przeżyciach wewnętrznych postaci, czy krajobrazie. Wszystkie są po prostu tak cudowne, że moje czytelnicze serduszko się po prostu rozpływa. Jednak największe wrażenie robią monumentalne opisy bitew. Jest ich, co prawda, mniej niż poprzednim tomie, ale naprawdę trzymają poziom.
Również kreacja postaci nie zawodzi. Bohaterowie są przekonujący, pełnowymiarowi i różnorodni. Każdy ma jakieś swoje cele, motywy, plany, miłości, słabości, przejścia... Nie brakuje nam pewnych postaci wątpliwych moralnie, nad których działaniami moglibyśmy się zastanowić. Złożoność charakteru czy background psychologiczny robią wrażenie. Mamy szansę ponownie spotkać naszych starych znajomych, którzy często nieco się zmienili, ale też poznać multum nowych postaci, nie mniej ciekawych.
Nie zabrakło też lekko orientalnego klimatu. Wyspy Dary dalej intrygują i kryją w sobie sporo tajemnic. Mamy też mnóstwo odniesień do ich legend, podań, poezji, filozofii... Złożoność świata stworzonego przez Kena Liu po prostu nie zna granic.

Autor nie ucieka też od ciężkich tematów dotyczących etyki, potrzeby walki za ojczyznę w wyjątkowo opłakanej sytuacji, poświęcenia nawet własnej rodziny w imię dobra wyższego. Bohaterowie stawiają przed sobą wiele ciężkich pytań, na które często nie ma dobrej odpowiedzi. Bo co jest ważniejsze: honor czy życie? Lepiej umrzeć stojąc, czy żyć na kolanach? Czy można poświęcić życie niewinnych ludzi w imię wyższego dobra?

Wszystkiego w tej książce jest pełno. Mamy rzecz jasna intrygi pałacowe, jedni pod drugimi kopią dołki, pojawia się problem sukcesji tronu. Mamy misternie utkany spisek. Mamy walkę dobra ze złem, życie prostych ludzi, niesamowitą opowieść o nauczycielu i uczennicy, mrówczą pracę naukowców, kariery, politykę, wzloty, upadki... Jednym słowem, wszystko, czego dusza zapragnie. A wszystko to oczywiście z należytym rozmachem.

Jednak nadal mam niestety wrażenie, że lepiej byłoby, gdyby „Królowie Dary” pozostali historią jednotomową. Czemu? Po prostu, mam wrażenie, że ten tom był niepotrzebny, napisany tylko po to by wydłużyć tę historię. Nadal świetnie napisany, ale jednak... Kurczę, bardziej podobałoby mi się jednak otwarte zakończenie z pierwszego tomu, gdzie mogłabym sobie swobodnie dumać na temat przyszłości wysp. Jednak to jest moje indywidualne odczucie. Po prostu czuję, że naprawdę mogłabym się spokojnie obyć bez ciągnięcia losów bohaterów „Królów Dary”. Wolałabym, na przykład, gdyby drugi tom przenosił nas sto lat w przyszłość. Stare postacie spotkalibyśmy ponownie w legendach, natomiast powstałaby zupełnie nowa historia z tego samego uniwersum.

Ken Liu to naprawdę świetny pisarz, a „Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu” to naprawdę świetna seria. Zarówno „Ściana burz” jak i „Królowie Dary” to znakomite powieści fantasy, pełnowymiarowe, dopracowane w najmniejszych szczegółach. To cięższa, ale bardzo satysfakcjonująca, lektura, która trzyma w napięciu, budzi refleksje i dostarcza sporo emocji.
Polecam Wam oba tomy z całego serducha!
Autor: Northman, data: 25.06.2017 15:37, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Świetny powrót do Cesarstwa Dary!

Świetny powrót do Cesarstwa Dary!

Liu napisał kontynuację pierwszego tomu "Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu" i zdecydowanie sprostał tym samym trudnemu zadaniu :) Można było się bowiem tego obawiać, nie zawsze wszak kontynuacje wypadają dobrze (zwłaszcza jeśli chodzi o kontynuacje czegoś, co zachwyciło publikę). Tutaj jednak się udało. Uff! - kamień z serca :)

Cesarstwo Dary nieco się zmieniło. Poszło do przodu, można by rzec. I w tym dobrym sensie, i w tym złym. Dwór toczą bowiem intrygi, spiski, wewnętrzne walki... jak zresztą w każdym potężnym, politycznym tworze... Sytuacja zmienia się zasadniczo w obliczu pojawienia się wroga z legend... wroga dysponującego straszliwą siłą, zdolną zniszczyć wszystko czym jest i co osiągnęło Cesarstwo. Motyw znany... nawet może i trochę oklepany. Nie szkodzi. Moim zdaniem to się w dalszym ciągu broni. Wszystko według mnie zależy od tego, czy fabuła jest ciekawa i czy wciąga - w przypadku "Ściany burz" obydwa warunki są spełnione. A Orient wciąż zachwyca :) ... Liu wywiązał się zatem z zadania bardzo dobrze.

Fantasy to coś, co chyba nigdy mi się nie znudzi :) Czasem muszę wprawdzie od takich historii odpocząć, lecz jeśli trafię już na coś, co mnie wciągnie, to zawsze wracam do półek z tą tematyką. "Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu" to cykl, który zdecydowanie zachęca mnie do tego rodzaju powrotów. Mam wielką, ogromną nadzieję, że będzie mi dane przeczytać jeszcze niejedną książkę Kena Liu :) Was też do tego zachęcam.

Gorąco polecam!

Recenzja znajduje się także na moim blogu:
http://cosnapolce.blogspot.com/2017/06/sciana-burz-ken-liu.html
Zapraszam!
Autor: Molinka Książkowa, data: 08.06.2017 14:05, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Ściana burz"

Sięgasz po książkę liczącą sobie ponad siedemset stron, która dodatkowo jest drugim tomem i zastanawiasz się, czy autor aby na pewno sprostał zadaniu zaciekawienia czytelnika? Sama twarda oprawa i okłada wprowadza cie w zachwyt, a co z resztą? Czy treść choć w drobny sposób dorównuje części graficznej?

"Ściana burz" Kena Liu to druga część sagi "Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu", która od samego początku wciąga. Garu zostaje nowym cesarzem tuż po tym, jak Maty Zyndu został pokonany. Już w pierwszej chwili przekonuje się, że zarządzanie wcale nie należy do prostych zadań. Kolejna wojna wisi na włosku, zwłaszcza gdy pełniący role nowej elity spierają się między sobą chcąc zdobyć wpływy cesarskiego tronu. Niespodziewanie jednak pojawia się nowa siła, która połączy dawnych sprzymierzeńców. Jak zakończy się ta walka?

"Przyzwyczaiłeś się do łatwego zwycięstwa w walce przeciwko wrogom, którzy, nawet jeśli uważa się ich za herosów, są tylko śmiertelnikami. Jednak wojna nie składa się jedynie ze zwycięstw; w wojnie chodzi też o to, by walczyć i odnieść porażkę, by potem podnieść się i raz jeszcze stanąć do walki."

Osobą, które jeszcze nie zdążyły przeczytać "Ściana burz", a mają ją w planach polecam nie czytać tylnego opisu, ponieważ wbrew pozorom zawarte tam blurby są w pewnym sensie spoilerami. Historia, która przez większa cześć książki wydaje się być przepełniona polityką, wieloma intrygami tak naprawdę okazuje się nieść za sobą przesłanie jedności. W książce następuje przełom, gdy z jednej części przechodzimy w opowieść o wspieraniu się, łączeniu w obliczu wielkiego zagrożenia. Czytając książkę razem z władcami Dary przezywamy dziejące się na kartach wydarzenia, razem z nimi poszukujemy wyjścia, motywujemy się i całym sercem przeżywamy skrywane w sercu wszelakie obawy.

" Wiem, że to niesprawiedliwe. Nie ma jednak innego wyjścia. Nie zawsze mamy wpływ na swój los i czasami musimy żyć z popełnionymi błędami, a nawet błagać innych, by również z nimi żyli. Rozwój wypadków dyktuje role, jakie zmuszeni jesteśmy odgrywać."

Książka potwierdza moją rodzącą się coraz większą sympatie do gatunku, jakim jest fantasy. Autor doskonale wykreował bohaterów zarówno tych pojawiających się stale -pierwszoplanowych, jak i drugoplanowych. Każdy z bohaterów to indywidualista, funkcjonuje według własnych zasad moralnych. Język powieści jest klarowny, zrozumiały chociaż występuję również wiele form sformułowań. "Ściana burz" cechują plastyczne, przyjemne w odbiorze opisy oraz metafory. Autor wykazuje się dbałością o język i wysoki poziom swojego dzieła.

"Ściana burz" to dobrze napisana kontynuacja poprzedniego tomu. Autor udowadnia, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, a wszystko to co otrzymał, to w pełni zasłużone nagrody. Z całą pewnością , to nie jest moje ostatnie spotkanie z twórczością Ken Liu. Do tak napisanych historii wraca się często, co również polecam.

Moja ocena: 8/10
Autor: Zaksiążkowana, data: 23.05.2017 22:00, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kultowy następca "Władcy Pierścieni"

Wreszcie nadeszła, najbardziej wyczekiwana przeze mnie tegoroczna premiera. Ciągle jeszcze jestem pod urokiem „Królów Dary”, jednej z najlepszych książek przeczytanych w zeszłym roku, a teraz kiedy przyszło mi sięgnąć po upragnioną kontynuację, byłam jednocześnie podekscytowana, ale i trochę niepewna, gdyż jest to powieść, w której pokładałam naprawdę ogromne nadzieje. Powiem tyle – Ken Liu po raz kolejny zadziwia.

Kuni Garu, niegdyś uliczny złodziejaszek, teraz jest najważniejszą osobą na Wyspach Dary. Jako nowy cesarz musi zmierzyć się z nowymi problemami, obowiązkami i trudnymi decyzjami, które mogą zaważyć na przyszłości Wysp. Tymczasem do ich północnych krańców przybijają tajemniczy Lyucu z siłą, która jest w stanie zburzyć i tak już chwiejny pokój.

Widzicie, czasem natrafiam na książki, których zwyczajnie nie potrafię opisać. Książki, których przeczytanie odkładam, bo zwyczajnie boję się za szybko je skończyć i czekać na kontynuację. Tak miałam z „Królami Dary”, tak mam i ze „Ścianą burz”. Mam wrażenie, że jakichkolwiek słów bym nie użyła, to i tak nie jestem w stanie oddać geniuszu tej historii.

Zacznę od tego, że powieść sama w sobie stanowi literacki majstersztyk. Ken Liu pisze bardzo obrazowo i z kunsztem spisuje historię Wysp Dary. Nie pomija najmniejszych szczegółów, bo to właśnie dbałość o detale buduje tę historię. Fakt, że jest tak urozmaicona poprzez liczne nawiązania do legend, kultury Dalekiego Wschodu, tradycji, czyni ją pełnokrwistą powieścią fantasy, a nie imitacją, która z gatunkiem ma wspólną tylko nazwę.

Uwielbiam „Ścianę burz” za rozmach z jakim została napisana. Niby bardzo długa, ale żadna strona nie jest tu zbędna, żadne zdanie nie jest wyrwane z kontekstu. Książkę czyta się długo i tak, objętość może przerażać, ale wbrew pozorom, nie jest wcale nużąca. Wszelkie rozważania filozoficzne i polityczne czynią ją jeszcze bardziej interesującą, a to, co bardzo mi się spodobało, to fakt, że Ken Liu przedstawia różne punkty widzenia i nie opiera się jedynie na jednym schemacie myślowym. Polityką już chwilę się interesuję, a możliwość śledzenia wątków związanych z rządzeniem cesarstwem, problemów, z którymi borykał się Kuni, i analizowanie różnych rozwiązań – to wszystko sprawiło, że każdą stronę pochłaniałam i wciąż miałam apetyt na więcej.

Trudno jest po przeczytaniu tej książki opuścić Wyspy Dary, gdyż Ken Liu stworzył tak precyzyjną i skomplikowaną rzeczywistość, że kiedy już w nią wsiąkniemy, to myśl, że będziemy musieli powrócić do naszych realiów, jest wręcz przygnębiająca. Pod względem kreacji świata cykl „Pod Sztandarem Dzikiego Kwiatu” przywodzi mi niezmiennie na myśl „Władcę Pierścieni”, a dzieło Kena Liu ma duże szanse stać się pewnego dnia jego kultowym następcą. Wyspy Dary zostały bardzo szczegółowo opisane pod każdym względem. Polityka, kultura, tradycje, codzienność mieszkańców, konflikty i relacje między poszczególnymi obszarami – świadomość, ile Ken Liu włożył pracy w stworzenie tego wszystkiego jest naprawdę niesamowita. Prawdziwie epicka powieść fantasy.

Nie byłoby jednak tak unikatowej książki, gdyby nie pełnokrwiści bohaterowie, którzy wraz z przemijającym czasem dojrzewają do pewnych decyzji i przechodzą zmiany. Kuni w tej części schodzi na trochę dalszy plan, ale nie odczułam tak jego straty, gdyż moja uwaga całkowicie skupiła się na nowej postaci – Zomi. Ta dziewczyna naprawdę zaimponowała mi swoją ciekawością świata, wieczną chęcią odkrywania nowych rzeczy i nieprzeciętnym umysłem. Luan odgrywa tu również niebagatelną rolę i wyjątkowo lubiłam śledzić jego filozoficzne rozważania. Jia natomiast zmienia się, ale czy na lepsze – to trudno rozsądzić. Staje się kobietą, która idzie po trupach do celu, nie liczy się z uczuciami innych i bezwzględnie dąży do realizacji swoich postanowień. Z jednej strony przyświecają jej szlachetne cele, ale z drugiej zachowanie królowej momentami jest wręcz perfidne. Bohaterów jest mnóstwo, a Ken Liu nie boi się ich uśmiercać. Niejednokrotnie stawia ich też przed trudnymi dylematami, tym samym angażując w powieść czytelnika, który zaczyna zastanawiać się nad kwestiami moralnymi, polityką czy nawet rozwiązaniami militarnymi, które w tej książce są przedstawiane.

Wspomnę jeszcze o jednym – „Ściana burz” jest pełna filozoficznych rozważań, co za tym idzie pięknych cytatów. Myśli wplecione w taką otoczkę, będące konsekwencją decyzji bohaterów i samej akcji, nabierają jeszcze głębszego znaczenia i bardziej przemawiają do czytelnika. Ken Liu porusza między wersami również pewne kwestie sporne, a w jego powieści nic nie jest jednoznaczne. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że jego dzieło uczy tolerancji i skłania do szerszego spojrzenia na pewne tematy. Przyjaźnie, sojusze, zdrady i różne formy miłości – w tej książce znajdzie się miejsce na wszystko.

Jeszcze nie ochłonęłam po przeczytaniu „Ściany burz”, bo czasem natrafiam po prostu na takie powieści, po których nie potrafię się dosłownie otrząsnąć. Podziwiam geniusz autora, jego wyobraźnię i pomysłowość, a przy tym umiejętność logicznego poprowadzenia akcji. Wielowątkowa, epicka powieść, wywołująca całą gamę emocji – cykl „Pod Sztandarem Dzikiego Kwiatu” naprawdę ma szanse znaleźć się w kanonie.
Autor: LeonZabookowiec, data: 22.05.2017 16:28, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ściana burz, powieść epicka

Sięgając po Ścianę Burz, byłam pełna obaw – Królowie Dary okazali się powieścią sinusoidą, która raz podobała mi się bardziej, a raz mniej, Ściana Burz nie cierpi na ten defekt – jej poziom stale rośnie i nie ma w niej słabych momentów. Zdecydowanie drugi tom serii Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu jest o wiele bardziej dopracowany i jeszcze bardziej epicki od swojego poprzednika, jest również zupełnie od niego różny. Nie ma tutaj walki dwóch dawnych przyjaciół, nie ma tutaj obalenia złego władcy, który przez lata ciemiężył podbitą ludność. Jest za to odrobina lat spokoju pod panowaniem nowego cesarza, który próbuje wprowadzać nowe reformy, ale dawni królowie, teraz stanowiący arystokrację jego cesarstwa nie patrzą na jego poczynania łagodnym okiem. Jest odrobina sagi rodzinnej: obserwujemy rozwój dzieci cesarza, ich słabości, ich psoty, aż wreszcie ich dorosłość. Jest Kuni, który chociaż przywdział nowe imię i stał się cesarzem Dary – wciąż zachował dobre serce i ma niecodzienne wręcz zaufanie dla swych dawnych towarzyszy. Próbuje zaprowadzić ład w podzielonym społeczeństwie, jednak nie jest to łatwe zadanie, chociaż jego prawa są dobre, to osoby posiadające odpowiednie środki i tak potrafią je obejść. Oprócz tego musi mierzyć się z walkami o sukcesje na swoim dworze, cesarzowa Jia optuje za swoim synem, konsorta Risana za swoim, który z chłopców będzie godnym następcą ojca? Timu – wiecznie głodny wiedzy książę, czy może Phyro – gotowy stać się drugim hegemonem. Jeden to mędrzec, drugi wojownik, którego bardziej będzie potrzebować Dara? Państwo powoli pogrąża się w chaosie, delikatny pokój wypracowany przez Kuniego i jego ludzi przestaje istnieć – ludzie buntują się przeciwko nowemu cesarzowi, ale... To nie będzie jedyne zmartwienie władcy, musi zmierzyć się z nowym wrogiem – przybyszu znikąd, o potędze widocznej gołym okiem – gotowej zmiażdżyć imperium Kuniego, który będzie musiał zapomnieć o intrygach, o niesprzyjających mu frakcjach, będzie musiał walczyć o swój lud... Bo nowy wróg nie zamierza łagodnie traktować mieszkańców Dary...

W książce Kena Liu najbardziej podobały mi się pałacowe intrygi, w których prym wiodła cesarzowa Jia, władza ją odmieniła, na gorsze? Trudno powiedzieć, kibicowałam Jii w poprzedniej części, w tej również trzymałam kciuki za to, by jej rozgrywki powiodły się. Risana była dla mnie zbyt delikatna, może nieco głupiutka, szczerze mówiąc, nie wiem, co w niej dostrzegał Kuni, jednak zdecydowanie jej obecność u boku cesarza mi nie odpowiadała. Początkowo mogłoby się wydawać, że dzieci Kuniego będą ze sobą rywalizować w otwartej walce, takie miałam wrażenie po notce wydawniczej, jednak było zupełnie inaczej. Dzieci Kuniego knuły, ale z pewnością nie przeciwko sobie, razem psocili i nastręczali zmartwień dorosłych, bardzo polubiłam cesarskie dzieci i ich młodzieńcze przygody. Thera, córka Kuniego, również skradła moje serce, jej odwaga, mądrość i dążenie do upragnionego celu sprawiły, że nie sposób było jej nie lubić. To właśnie tę dziewczynę polubiłam z całej czwórki potomków cesarza. Liu nie ogranicza się do miłość damko-męskiej, pokazuje różne jej rodzaje - dziecka do rodzica, rodzica do dziecka, władcy do kraju, mężczyzny do mężczyzny, kobiet do kobiety, oddanego sługi do pana, te różne rodzaje miłości, sprawiają, że ta książka ma w sobie coś wyjątkowego, coś, co nie tylko skusi fanów epickich bitew, ale też osób potrzebujących romantyzmu w powieściach. Miłość nie jest na pierwszym planie, nie jest nachalna, jednak jej obecność dodaje wyjątkowe smaczku.

W tej części nie zabrakło również opisów bitew, które, cóż, Liu doskonale tworzy, jego język wydaje mi się, że nabrał barwy, stał się płynniejszy, bardziej dopasowany do tego, co działo się w powieści. Po tekście się wręcz płynęło. Plusem historii są również jej bohaterowie, którzy na początku sprawiali mi nieco problemów, dawno czytałam pierwszą części historii Dary i niektóre postacie były dla mnie ogromnie kłopotliwe - nie pamiętałam, jakie były w Królach Dary, nie pamiętałam, co nimi kierowało, a Liu nie zawsze wracał do tamtej opowieści. Jednak im dalej w las, tym lepiej. Liu potrafi kreować barwne postaci, z którymi czytelnik może się zżyć, każda z nich posiada odmienny charakter, inne talenty, coś wyróżniającego. Ken Liu raczy nam całkiem sporą gromadą bohaterów, ale nie łudźcie się, że wszyscy z nich dożyją do ostatnich akapitów - jest krwawo i niebezpiecznie, a akcja z rozdziału na rozdział coraz mocniej się zazębia i nabiera tempa, co stanowi kolejny plus książki. Z nią nie idzie się nudzić, przeczytałam ją w ciągu dwóch dni, a przecież nie jest krótką lekturą... Nie mogłam się oderwać od Ściany Burz, jej zagadki, jej tajemnice, a zwłaszcza legendy i podania z Królestw Dary skradły moje serce, a delikatne elementy fantastyczne budowały atmosferę, dodawały klimatu opowieści.

Polecam Wam tę historię, jeśli pierwszy tom Was tak jak mnie nie do końca przekonał, dajcie szansę Ścianie Burz, a nie będziecie żałować, ta wielowątkowa książka potrafi złapać czytelnika w sidła i nie puszczać go z nich przez długi czas. Klimat orientu, walka o władzę, bunty, zdrady, miłość, wielka wojna, pałacowe intrygi - to i o wiele więcej znajdziecie w tej powieści! Nic tylko czytać.
Autor: www.ohnoitsmegan.wordpress.com, data: 12.05.2017 09:57, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

" Żadna cywilizacja nie jest gotowa na swój upadek"

Kuni Garu, obecnie znany jako cesarz Ragin, stara się zapewnić cesarstwu rozwój, a jednocześnie zadośćuczynić żądaniom ludu. Nie wie, jak wielka moc kryje się za mityczną Ścianą Burz. I jakie może przynieść ona konsekwencje dla Dary.

Kiedy u wybrzeży jednej z wysp pojawia się tajemniczy Lyucu ze swymi skrzydlatymi bestiami, w imperium wybucha chaos napędzany przerażeniem ludzi…Tym razem Kuni nie może poprowadzić swoich ludzi przeciwko zagrożeniu – musi radzić sobie z fałszywymi oskarżeniami i zdradą wśród najbliższych. Jedyną nadzieją dla Dary są dorosłe już dzieci cesarza, gotowe zaznaczyć swoją obecność w annałach historii. Czeka je trudne zadanie… Nadchodzą bowiem czasy przerastające wyobrażenie tak mieszkańców Wysp, jak i ich bogów.

Jeśli mam być całkowicie szczera, to „Ściana Burz” jest jedną z najlepszych książek fantasy, jakie przeczytałam w tym roku. Ma w sobie wszystko to, czego oczekuję od tego typu literatury. Magię, dziwaczne stwory, epickie walki, przepiękne krajobrazy, mistyczne wpływy bliżej nieokreślonych bóstw, wspaniały świat wykreowany przez autora w taki sposób, że chciałoby się do niego przenieść.

Powieść została podzielona na cztery części, w których dowiadujemy się zarówno o losach bohaterów z poprzedniej części, o ich dziedzictwie i problemach, z jakimi muszą się mierzyć. Poznajemy też całą plejadę barwnych i nieco tajemniczych postaci, które sprawiają że lektura jest jeszcze bardziej wciągająca. Mnie osobiście urzekł niesamowity klimat, przywodzący na myśl legendy z dalekiej Japonii. Dara jest miejscem, które chce się odwiedzać. Nie chciałabym Wam zbyt wiele zdradzać odnośnie fabuły, bo to zniszczy Wam cały fun poznawania tego świata. Gdy pierwszy raz spotkałam się z twórczością Ken Liu, zachwyciłam się pięknym wydaniem książki. A gdy już zapoznałam się z treścią to zakochałam się na amen. Zwłaszcza, że ciężko teraz o powieść, która nie tylko trzyma czytelnika w napięciu ale i jest pięknie prowadzona. Sam styl Kena Liu sprawia, że nie chcemy opuszczać niebezpiecznej i tajemniczej Dary, a bardzo dobre tłumaczenie pani Agnieszki Brodzik nie ujęło mu ani joty. Nie mogę się doczekać na kolejną opowieść spod Sztandaru Dzikiego Kwiatu.

Nie mogę też nie wspomnieć o jak zwykle przepięknej okładce, która oddaje tajemniczość i mistycyzm całej powieści. Jest trochę niepokojąca a zarazem piękna i artystyczna. Jak dla mnie, precioso w czystej formie. Wewnątrz znajdziecie też mapy, dzięki którym łatwiej Wam będzie wyobrazić sobie miejsce akcji. Na koniec, przytoczę jeden z cytatów, który zapadł mi w pamięć po lekturze: ” (…) Ludzi motywują jedyni zysk i cierpienie, jednak to żaden grzech, ponieważ te wszystkie pragnienia są cieniem innego, większego: by z ziemi uczynić niebo. (…)”.
Autor: suomianne, data: 06.05.2017 11:12, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Jeszcze lepsza!

Nie mogę nie wspomnieć też o genialnych dzieciakach cesarza Ragina, które zaskakiwały mnie na każdym kroku, przez co z niecierpliwością wyczekiwałam moment, w którym Kuni wybierze swojego następce. Choć były zupełnie różne łączyła je wielka zażyłość, potrafiły współdziałać i wielu momentach wykazały się wielkim sprytem. Najstarszy Timu zawsze był oczytany, ale niestety nie sprawiło to, że bardzo zmądrzał. Nie jest zbyt domyślny i łatwo jest nim manipulować. Phyro charakterem bardzo przypomina ojca - zatwardziałego idealistę, który o swoje prawa chce walczyć bronią, nie umysłem. Idealnie sprawdziłby się w rządzeniu podczas stanu wojny. Jest bardzo porywczy, ale zawsze ma łeb na karku. Zaś Thera to inteligentka, mądra młoda dama. Chce wszystko osiągnąć pracą własnych rąk i umysłu, a nie korzystać z tego, co dane jej zostało przez los. Niełatwo można zdobyć jej zaufanie, ale jeśli to się uda, można liczyć na jej lojalność. Zawsze stara się pomóc najlepiej, jak umie. Potrafi poświęcić siebie dla szczęścia najbliższych.

Pisze o Ścianie Burz w samych superlatywach, ponieważ uważam, że sama historia zasługuje na tak wysoką oceną, jednak wydanie ma jedną, zasadniczą wadę. Co prawda wydawnictwo, jak zawsze stanęło na wysokości zadania i książka ma naprawdę piękną, solidną okładkę, ale niestety posiada całkiem sporo literówek. Staram się jednak to zrozumieć, ponieważ nie należy do najcięższych, przez co trudno wszystko wyłapać. Sami pracownicy byli zdziwieni jej objętością.

Ken Liu nie poddał się klątwie drugiego tomu. Stworzył coś jeszcze bardziej niesamowitego oraz zaskakującego niż Królowie Dary. Wykazał się przy tym nie tylko pięknym stylem czy umiejętnością tworzenia niesamowitych postaci, które raz się kocha raz nienawidzi, ale również niesamowitym kunsztem w kreowaniu własnego uniwersum. Postarał się przy tym o każdy najmniejszy szczegół, co jeszcze bardziej ubarwiło te historię. Jeśli szukacie dobrego fantasy, które zachwyci was swoją złożonością to serdecznie polecam wam właśnie te serię.
Autor: Bookendorfina, data: 04.05.2017 09:34, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Fascynujące zaczytanie

"Nauczyciel, który zbyt wiele wymaga od swych uczniów, jest jak rolnik ciągnący za kiełki w nadziei, że w ten sposób szybciej urosną, lecz w rzeczywistości osiąga efekt przeciwny do zamierzonego."

Przyznam, że z dużą niecierpliwością wyczekiwałam drugiego tomu cyklu "Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu". Pierwszy "Królowie Dary" sprawił mi ogromną satysfakcję czytelniczą. Również "Ściana Burz" okazała się niezwykłą przygodą, szalenie porywającą i fascynującą, zagłębianie się w takie właśnie książki to prawdziwa uczta czytelnicza. Wrażenie robi rozmach, z jakim napisano powieść, jej niespiesznie prowadzenie, fenomenalne dopracowanie szczegółów, obejmujące ciekawy i precyzyjny opis światów, wyjątkowo przekonującą kreację wieloplanowych bohaterów, wnikliwą znajomość ludzkiej natury, a przede wszystkim mnóstwo nietuzinkowo wytyczonych losów i zaskakujących scenariuszy zdarzeń. Wszystko zgrabnie i płynnie połączone z pierwszą odsłoną cyklu, odnoszące się do niej, a ponadto oferujące nowe epizody, postaci i wizje.

Doskonała narracja, umiejętność przyciągnięcia uwagi czytelnika, mocnego zaangażowania w opowiadaną historię, lekkość w odmalowywaniu często sprzecznych emocji silnie targających bohaterami, przybliżaniu wielu perspektyw barwnego tła stojącego za marzeniami, pragnieniami, aspiracjami, postawami, czynami i zachowaniami. Zanurzamy się w powieści zmysłowo, uwodzicielsko, nieco filozoficznie, refleksyjnie, z orientalnymi nutami, egzotycznymi klimatami i dalekowschodnimi tradycjami. Nawiązania do wierzeń, legend, przepowiedni, poezji, mądrości przekazywanej z pokolenie na pokolenie, uniwersalnych wartości, prawdziwego honoru i nadrzędności oddania ojczyźnie, nawet kosztem poświęcenia życia rodziny.

Mnóstwo się dzieje, wiele postaci wzajemnie na siebie oddziałuje, wykorzystują słabości przeciwników, ich pychę i arogancję, ale również polegają na własnych mocnych stronach, przeświadczeniu o słuszności sprawy i możliwości usprawiedliwienia wątpliwych etycznie czynów. Żywiołowa walka dobra ze złem, niejednoznaczna, niejasna, kręta i zawiła. Intrygi, zdrady, sprzeniewierzenia, sprowokowane rebelie wymykające się spod kontroli, lecz i solidarność ponad podziałami klasowymi, wierność ideałom, wiara w sprawiedliwość. Bitwy morskie i powietrzne, spiski i knowania na lądzie, bojownicy atakujący na skrzydlatych bestiach, naukowcy dokonujący przełomowych odkryć, politycy mierzący się z nieznanymi dyplomatycznymi uwarunkowaniami. Zwykli mieszkańcy wsi i miast próbujący odnaleźć się w burzy grożącej dareńskiej cywilizacji.

Cesarstwo Dary staje do walki z bezwzględnym i brutalnym najeźdźcą, o którym przestrzegały pieśni i legendy. Niebezpieczeństwo zagraża wyspom, nie wiadomo jak się przed nim bronić, zachęcać lud do boju o wolność, zaprzestać wewnętrznych sporów, zaniechać osłabiających narodową wspólnotę rywalizacji wśród arystokracji i królestw. Przetrwanie zależne od dostrzeżenia prawdziwej mądrości, w dużym stopniu przebiegłości, poświęcenia, zapomnienia o urazach i współdziałania w obronie niezależności terytorialnej i politycznej. Jakie bohaterskie i heroiczne historie napiszą mieszkańcy Dary swoimi czynami? Jak długie cienie rzucą przez przeszłość i teraźniejszość na przyszłość? Jak głośną usłyszą muzykę swoich serc? Czy dumnie kroczyć będą ku przeznaczeniu, towarzyszących mu serii przypadków, a może nawet i boskich ingerencji?

bookendorfina.pl
Autor: Hrosskar, data: 27.04.2017 19:32, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Znakomita kontynuacja!

Pierwszy tom trylogii Pod sztandarem dzikiego kwiatu, czyli Królowie Dary już od pierwszych stron mnie oczarował i do samego końca książki nie mogłem wyjść z podziwu dla autora. Zachwycający klimat orientu, wyraziści bohaterowie, wspaniały świat oraz urzekające cytaty, spowodowały, że była to dla mnie niezapomniana lektura i jedna z najlepszych książek fantasy, jakie kiedykolwiek czytałem. Dlatego też czym prędzej zabrałem się za jej kontynuację, czyli Ścianę Burz.

Kuni Garu, znany obecnie jako cesarz Ragin, zaprowadził pokój i dobrobyt na wszystkich wyspach Dary. Konsekwentnie wprowadza coraz to nowe reformy, które mają zapewnić lepszy byt ludności, ale również przetrwanie pokoju przez długie lata, nawet po jego śmierci i nie doprowadzić do wyniszczających wojen. W tym celu musi się mierzyć z niezadowoleniem wśród arystokratów, którzy niegdyś byli królami, tłumić lokalne bunty oraz wprowadzać ograniczające ich władzę prawa. Przyjdzie mu się również zmierzyć z niełatwą sprawą sukcesji, który z jego synów zasługuje na tron. Czy pierworodny Timo, syn Jii, czy może Phyro, syn konsorty Risany? Będzie musiał się również zmierzyć z ambicjami wśród najbliższych, a nawet zdradą, która może skruszyć kruchą stabilność jaką wypracował. Jednakże, dworskie intrygi, spiski, sprawa sukcesji są niczym w porównaniu do nowego zagrożenia, które zbliża się do wysp Dary. Jest nim tajemniczy lud pod wodzą pekyu Tenyro, człowieka o niesamowitym umyśle i zdolnościach taktycznych, który ma jeden cel: podbić całą Darę. Czy mu się to uda? Jakie asy chowa w rękawie? Jak w obliczu tych wyzwań poradzi sobie Kuni?

Jestem pełen podziwu dla autora. Udała mu się niełatwa sztuka, stworzyć niezwykle udaną i pasjonującą kontynuację, która w sposób niezwykły uzupełnia historię wysp Dary oraz miejsc poza nią. Nie obyło się bez drobnych zastrzeżeń na początku czytania, ale w trakcie lektury zupełnie zniknęły. Zacznijmy jednak od początku. Pierwsze dwie z czterech części książki, czyli mniej więcej pierwsze 350 stron, stanowią pokazanie jak zmienia się Dara pod nowymi rządami, jak Kuni wprowadza kolejne reformy, wspiera naukowców i dba o rozwój społeczny. Obserwujemy dorastanie jego dzieci, jak się zmieniają i budzą się w nich ukryte talenty. A gdy wszystko zaczyna zmierzać do porządku po małych perturbacjach, nagle pojawia się pekyu Tenyro z armią... To właśnie potyczki z tym nowym i bardzo groźnym wrogiem, jak również szukanie nowych rozwiązań do walki z nim, stanowi drugą, nieco dłuższą połowę książki. Z tego też powodu, to właśnie ta część szczególnie przypadła mi do gustu. Jest bardziej dynamiczna, budzi więcej emocji, a przede wszystkim zawiera to, co polubiłem najbardziej w Królach Dary, czyli niesamowite wynalazki i konstrukcje, pozwalające zyskać przewagę na wrogiem.

Tym, co dowodzi talentu Liu są również bohaterowie. I nie mam tutaj na myśli tylko Kuniego, Jii, Risany, czy jego dzieci. Ściana Burz to cała plejada postaci, którzy wręcz ożywają na kartach powieści, zżywamy się z nimi, a często nawet utożsamiamy. Przeżywamy z nimi trudne chwile, dopingujemy ich podczas zmagania się z przeciwnościami i tęsknimy za nimi, kiedy podejmują bardzo trudne decyzje... To bohaterowie sprawiają, że ta historia nie jest tylko zbitkiem liter na kartce papieru, lecz żywą opowieścią, która pozostaje w każdym z nas po jej przeczytaniu. Co jednak ważne, to nie mężczyźni odgrywają tutaj główne role a kobiety. Ambitna Jia, która chce dla swojego syna tronu i nie zawaha się przed niczym, nawet zdradą, by to osiągnąć. Thera, córka Kuniego - niezwykle inteligentna, która w oczach ojca powinna zostać jego następczynią. A także zupełnie nowa postać - Zomi. W młodości porażona piorunem, z niedowładem nogi, spotyka na swojej drodze Luana Zya, który przygotowuje ją do egzaminów cesarskich. Jest to bodaj najciekawsza postać, która pragnie odmienić los swój i swojej matki. Dzięki ciekawości świata jest wstanie przezwyciężyć wszystkie trudności i osiągnąć założone cele.

Książka Kena Liu to również wspaniała filozofia, którą poznajemy głównie za sprawą niezwykle interesujących rozmów Zomi z Luanem. Dzięki czemu lepiej zrozumiemy motywy kierujące ludźmi zamieszkującymi wyspy Dary oraz ich poglądy na różnorakie sprawy. Dowiemy się także, co znajduje się za tytułową Ścianą Burz - poznamy nowy kontynent oraz ludy go zamieszkujące o bogatej i pasjonującej historii. Nie zabrakło również znakomitych bitew i potyczek, które czyta się z zapartym tchem. Nie sposób nie podziwiać odwagi i poświecenia żołnierz, którzy nie są wcale bezimiennymi jednostkami, które autor po prostu uśmierca. To postacie, które często chociaż w minimalnym stopniu znamy, przez co ich czyny jeszcze bardziej do nas przemawiają. Mógłbym tak wymieniać jeszcze długo, czym jeszcze jest Ściana Burz, ale pozostawię to już Wam do odkrycia.

Ściana Burz jest znakomitą powieścią fantasy, przesyconą orientem, w której Ken Liu udowadnia, że nie spoczywa na laurach, ale tworzy zapierającą dech w piersi kontynuację Królów Dary. Reformy Kuniego, dorastanie jego dzieci oraz intrygi dworskie, zdumiewająco dobrze uzupełniają się z potyczkami z nowym, okrutnym wrogiem i szukaniem nowych rozwiązań do walki z nim. Nie ma mowy o żadnym przypadku, ani żadnej zbędnej sceny - widać, że autor wszystko dokładnie przemyślał i zaplanował. Gorąco polecam!

hrosskar.blogspot.com
Autor: Michał Lipka, data: 22.04.2017 07:36, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

FANTASTYCZNE DARY

„Królowie Dary”, pierwszy tom „Pod Sztandarem Dzikiego Kwiatu” okazał się bardzo ciekawym przykładem ciężkiego, przyziemnego fantasy osadzonego w realiach, jakie cenię. Dlatego też na ciąg dalszy czekałem, jak na niewiele powieści z tego gatunku. I nie zawiodłem się. Ken Liu, pochodzący z Chin pisarz amerykański, po raz kolejny udowodnił, że rozliczne wyróżnienia jakie zdobył nie były jedynie kwestią przypadku czy chwilowej mody.

Kiedy poznaliśmy Kuniego Garu nie miał w sobie zbyt wielu zadatków do wielkości. Łagodnie powiedziawszy: w końcu nie bywał widywany trzeźwy, wiódł żywot hulaki i nie bał się korzystać ze swojego zawadiackiego uroku, któremu trudno było się oprzeć. Jakby tego było mało wszelkie pozytywne cechy ukrywał tak, by nikt nie mógł powiedzieć o nim nic dobrego. A jednak teraz Kuni, znany pod dworskim przydomkiem jako Ragin, jest cesarzem Dary i stara się jak najlepiej rządzić swoim cesarstwem i dbać o potrzeby ludu. Niestety już wkrótce wszystko się zmieni. Kiedy bowiem na jedną z wysp przybywa tajemniczy Lyucu, a wraz z nim zjawiają się skrzydlate bestie, wybucha chaos. Sytuacja z każdą chwilą robi się coraz trudniejsza, a gdy dodatkowo sam Kuni będzie musiał stawić czołu fałszywym oskarżeniom i zdradzie, wydaje się, że nie ma już nadziei. Na szczęście są jeszcze jego dorosłe dzieci, które chciałyby zapisać się w historii. Niestety to, co nadchodzi przerasta wyobraźnię każdego…

Ken Liu potrafi zaciekawić – i to już samym blurbem książki. Z blurbem jest jednak jak ze zwiastunem filmowym, zawsze zawiera to, co najlepsze z całości, a efekt bywa bardzo różny. Na szczęście „Ściana burz” potrafi sprostać oczekiwaniom, jakie rozbudza opis. Co ważniejsze jednak w satysfakcjonujący sposób kontynuuje „Królów Dary”, a nie było to łatwe zadanie. Sequel zawsze stoi na z góry straconej pozycji, z założenia nie maże mieć bowiem już tej świeżości co oryginał, a „Królowie…” mimo wszystko miały jej sporo. Nie za dużo na szczęście, dlatego w drugim tomie nie odczujecie jej braku. Dostaniecie natomiast dużo akcji, realizm, ciekawych bohaterów i władzę. Kwestie władzy są zresztą kluczowe dla „Pod Sztandarem Dzikiego Kwiatu”, bez nich ta historia byłaby o wiele uboższa. Na szczęście autor wiedział, czego chce i jak to dobrze wykorzystać.

„Ściana burz”, jak i poprzedni tom, napisane są znakomicie, z odpowiednią wagą i literackim wyczuciem. Nie jest to pusta, prosta przygoda, a bardzo dobrze napisana przyziemna, realna opowieść, która spodoba się miłośnikom „Gry o tron” czy „Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza”. Ken Liu pisze o wymyślonych światach i czasach, jednak robi to w sposób tak prawdziwy, że równie dobrze mogłaby to być nieznany rozdział naszej historii. Jeśli więc lubicie takie klimaty, cenicie je bardziej, niż przepełnione magią, efekciarskie, ale nie efektowne opowieść, ta seria to coś dla Was. Polecam zatem.
Ken Liu
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Królowie Dary. Tom I Ken Liu
Królowie Dary. Tom I
Ken Liu, 33,68
Klienci, którzy kupili Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu. Tom 2. Ściana burz, wybrali również:
Królowie Dary. Tom I Ken Liu
Królowie Dary. Tom I
Ken Liu, 33,68
W blasku słońca Magdalena Kordel
W blasku słońca
Magdalena Kordel, 30,79
Jak wirusy i bakterie rządzą naszym życiem. Nowe i zdumiewające ustalenia o naszych mikroskopijnych współlokatorach Susanne Thie
Jak wirusy i bakterie rządzą naszym życiem. Nowe i zdumiewające ustale...
Susanne Thiele, 27,99
Zły las Andrzej Pilipiuk
Zły las
Andrzej Pilipiuk, 31,52
Rytmatysta Brandon Sanderson
Rytmatysta
Brandon Sanderson, 22,91
Nie zdążę Olga Gitkiewicz
Nie zdążę
Olga Gitkiewicz, 27,30
Szklany tron. Tom 6. Królestwo popiołów, część II Sarah J. Maas
Szklany tron. Tom 6. Królestwo popiołów, część II
Sarah J. Maas, 35,10
Kochaj najlepiej, jak potrafisz! O sztuce bycia razem Stefanie Stahl
Kochaj najlepiej, jak potrafisz! O sztuce bycia razem
Stefanie Stahl, 30,79
Homo deus. Krótka historia jutra Yuval Noah Harari
Homo deus. Krótka historia jutra
Yuval Noah Harari, 43,13
Menopauza. Podróż do esencji kobiecości Agnieszka Maciąg
Menopauza. Podróż do esencji kobiecości
Agnieszka Maciąg, 46,19
Bezlitosna siła. Tom 3. Saturn Agnieszka Lingas-Łoniewska
Bezlitosna siła. Tom 3. Saturn
Agnieszka Lingas-Łoniewska, 27,93
Po piśmie Jacek Dukaj
Po piśmie
Jacek Dukaj, 35,93
Stażystka Alicja Sinicka
Stażystka
Alicja Sinicka, 27,93
Sapiens. Od zwierząt do bogów Yuval Noah Harari
Sapiens. Od zwierząt do bogów
Yuval Noah Harari, 43,13
Smak wiecznej młodości. Jak zachować młodość i witalność w każdym wieku Agnieszka Maciąg
Smak wiecznej młodości. Jak zachować młodość i witalność w każdym wiek...
Agnieszka Maciąg, 38,49
Motyl i skrzypce. Dramatyczna historia o sile kobiet i miłości w Auschwitz Kristy Cambron
Motyl i skrzypce. Dramatyczna historia o sile kobiet i miłości w Ausch...
Kristy Cambron, 29,25
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z rabatu do 22% na całą ofertę Wydawnictwa W.A.B.Uroboros, Lipstick Books
Ostatnio oglądane
KPod sztandarem Dzikiego Kwia...
KBaśń o wężowym sercu, albo w...
KPowrót z Bambuko
KKicia Kocia u dentysty
KProsta sprawa
KZdarzyło się w Watykanie. Ni...
KDziki łubin
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 67
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!