Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 168 047 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 168 047 osób!
Bestsellery w najlepszych cenach!

Festiwale wyklęte

Miniaturka
Nasza cena:
32,33 zł (zawiera rabat 28 %)
Cena rynkowa: 44,90 zł (oszczędzasz 12,57 zł)
Autor: Bartosz Żurawiecki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Krytyki Politycznej
Rok wydania:2019
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:320
Format:13.2 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-66232-56-3
Kod paskowy (EAN):9788366232563
Waga:484 g
Dostępność: tak (186 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 199 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka w dniu 2022.01.24 (2 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka w dniu 2022.01.23 (2 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka w dniu 2022.01.23 (2 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka w dniu 2022.01.24 (2 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Bytom
pl. Tadeusza Kościuszki 1 wyspa w CH Agora Bytom
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór w dniu 2022.01.25
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór w dniu 2022.01.25
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór w dniu 2022.01.25
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór już jutro
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór już jutro
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór już jutro
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór już jutro
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór już jutro
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór już jutro
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór już jutro
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór już jutro
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór już jutro
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór już jutro
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór już jutro
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór już jutro
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór już jutro
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór już jutro
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór w dniu 2022.01.25
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór w dniu 2022.01.25
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór w dniu 2022.01.25
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór w dniu 2022.01.25
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór w dniu 2022.01.25
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór w dniu 2022.01.25
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. gen. Felicjana Sławoja Składowskiego 4 wyspa w Centrum Skorosze
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Łopuszańska 22 wyspa w Centrum Łopuszańska
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Światowida 17 wyspa w Galerii Północnej
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro

Festiwale wyklęte – opis wydawcy

Kariery zaczynało tam wiele późniejszych gwiazd estrady: Małgorzata Ostrowska, Izabela Trojanowska, Janusz Panasewicz, Mieczysław Szczęśniak, Michał Bajor czy Urszula. Festiwal Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze i Festiwal Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu należały w PRL-u – obok Opola i Sopotu do czwórki głównych festiwali piosenki. Wszystkie powstały w latach 60. XX wieku, w czasach gomułkowskiej „małej stabilizacji”, a rozkwit przeżyły w gierkowskiej dekadzie „propagandy sukcesu”. O ile jednak Opole i Sopot przetrwały transformację ustrojową, Zielona Góra i Kołobrzeg szybko zniknęły z festiwalowej mapy Polski. Dziś we wspomnieniach ówczesnych gwiazd pojawiają co najwyżej mimochodem, jakby występy tam były wstydliwym epizodem, o którym należy czym prędzej zapomnieć.

Reporterska książka Bartosza Żurawieckiego nie ma charakteru IPN-owskiej lustracji, ani wspominek z dawnych, pięknych czasów. Poprzez rozmowy z tymi, którzy od Zielonej Góry czy Kołobrzegu zaczynali swoją karierę, jak i z tymi, dla których festiwale te stanowiły sedno życia zawodowego, pokazuje jak działała peerelowska popkultura. W jaki sposób próbowano łączyć funkcje rozrywkowe z agitacyjnymi. I gdzie przebiegała cienka granica, która dzieliła (kontrolowaną) rebelię od zwykłego konformizmu.

Fragmenty:

„Powiem krótko – festiwal w Zielonej Górze to była trampolina do kariery. Mnie akurat się udało. Nie ma się czego wstydzić, prawie wszyscy tam zaczynaliśmy. Panowała bardzo przyjemna atmosfera, poznałam mnóstwo fajnych ludzi. Wspominam to dużo lepiej niż festiwal w Opolu w roku następnym. Urszula

Mnie też rozpoznawali na ulicy, ale nigdy tak jak Mikulskiego. Czasami dostawałam coś spod lady. Ach, to dla pani Marysi!. Np. dwa karpie. Albo kostkę masła. Kostka masła dla ówczesnej „celebrytki”! Maria Wróblewska

Zielona Góra to była nasza Szansa na sukces”.

– Izabela Trojanowska


Bartosz Żurawiecki (ur. 1971) – dziennikarz, krytyk filmowy, felietonista, pisarz i dramaturg. Publikuje w „Przekroju”, „Replice”, „Filmie”, „Dialogu”, „Ha!arcie”, „dwutygodniku.com”, na stronach wp.pl i onet.pl. Prowadzi blog filmowy kanału ale kino!. Laureat Nagrody im. Krzysztofa Mętraka dla młodego krytyka filmowego (1996). Autor powieści Trzech panów w łóżku, nie licząc kota (2005) i Ja, czyli 66 moich miłości (2007), a także zbioru dramatów(2005). Współautor książek Homofobia po polsku (2004), Autorzy polskiego kina (2004) i Parametry pożądania: kultura odmieńców wobec homofobii (2006) Nieobecni (2011). W 2001 roku był jednym z założycieli Kampanii Przeciw Homofobii (KPH).

Opinie czytelników o „Festiwale wyklęte”
Średnia ocena: 4,0 na bazie 6 ocen z 6 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 28.02.2020 11:49
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dobra książka

Uwielbiam książki, które pokazują nam nieznany kawałek historii naszego kraju. Które uczą i odkrywają przed nami niektóre z tajemnic. Tutaj zagłębimy się w polski kawałek kultury. Zobaczymy początki i pierwsze występy artystów, których teraz zna chyba każdy! Jeśli jesteście fanami polskiej sceny muzycznej i nieobca jest Wam historia, to zdecydowanie powinniście po nią sięgnąć. Mnie ona bardzo zainteresowała, chociaż nie powiem, że nie było w niej momentów, które mnie nużyły. Książka na pewno nie jest do przeczytania na raz i lepiej ją sobie "dozować". Z ciekawostek? Nie ma ich niestety aż tak dużo i zdecydowanie liczyłam na więcej. Pojawia się tutaj oczywiście kilka historyjek i anegdot, ale mimo wszystko więcej tutaj opisów i suchych faktów, które nie wszystkich mogą zainteresować. Autor miał na nią swój pomysł i mocno trzymał się schematów, jakie przybrał już na początku tej książki. Ja sama, wolałabym lżejszą formę i mnie statystyk oraz opisów co, ile i jak. W książce mamy też trochę polityki i czasami zdecydowanie była ona według mnie zbędna! Tym bardziej osobiste komentarze na jej temat oraz opinie. Myślę też, że ta książka świetnie sprawdzi się dla osób, które wychowały się w czasach PRL-u i dla których festiwale w niej zawarte nie są obce! Idealna pozycja na prezent dla rodziców, cioć i dziadków.
Autor:
Data: 04.02.2020 01:11
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bartosz Żurawiecki - Festiwale wyklęte

,,Festiwale wyklęte" to bardzo obszerny reportaż, w którym mamy opisane bardzo szczegółowo na temat gwiazd znanych lub mniej znanych występujących w czasach PRL-u, w Kołobrzegu lub Zielonej Górze. Okazuje się, że tytuł odnosi się właśnie do tego, że wiele osób zaczęło wymazywać z pamięci okres występów, a nawet wstydzi się tego, że brało się w nim udział. Z roku na rok mamy przedstawione chronologicznie, jak artyści byli ubrani, kto występował, a nawet i można tu znaleźć fragmenty piosenek, których już może nikt nie pamiętać.

Książka zawiera również fotografie biało-czarne, które dodatkowo wzbogacają całość oraz wymiana zdań różnych osób od których udało się zdobyć informację od kilku osób, które wtedy tam były i uczestniczyły, w tych już niemalże zapomnianych wydarzeniach.

Autor jak dla mnie świetnie się spisał i domyślam się, ile u niego musiało trwać czasu, aby uzbierać tak imponujący materiał. Napisał to w przystępnym języku, aby można było łatwo zrozumieć całość.

Jako dziecko bywałam w Kołobrzegu i brałam nawet w jednym z takich festynów, ale to już za czasów kariery Mirindy i Ich troje, nawet mam autografy od nich, jednak to nie Ci artyści wtedy brali udział. Mowa tu o artystach takich jak np. Maryla Rodowicz, Michał Bajor, Urszula czy nawet Kayah, których znamy do dziś.

Jednak te festiwale głównie zaczęły odchodzić bez echa, z roku na rok były co raz mniej popularne, aż w końcu całkowicie upadły.

Ja jako, że interesuję się trochę historią to postanowiłam sięgnąć po tę pozycję i się nie zawiodłam. Może i nie jest to pozycja dla każdego, tylko dla osób lubiących muzykę czy nawet historię Polski, to nie można wykluczyć, że śmiało można po nią sięgać. Zarówno osoby starsze, które żyły w tamtych czasach, jak i każdy, kto jest zainteresowany, jak wyglądały wtedy festiwale. Na dobrą sprawę mało czym się różniły od czasów obecnych, po za paroma szczegółami. Myślę, że warto po nią sięgnąć, aby wyrobić sobie zdanie samodzielnie.
Autor:
Data: 28.01.2020 18:12
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Festiwale wyklęte

Z PRL mam niewiele wspólnego, ponieważ urodziłam się w latach 90., dlatego wielu artystów, o których była mowa nie znam. Jednak pod wpływem różnych anegdot, zaczęłam szukać różnych piosenek w Internecie. Uwielbiam książki, które stają się motorem do samodzielnego szukania informacji. Z samej książki też można się dużo dowiedzieć, np. jak takie festiwale wyglądały, kto zaczął na nich swoją karierę czy jakie były nagrody. Jednak, jak dla mnie informacje były zbyt szczegółowe, przez co czasami gubiłam wątek. Książka na pewno nie jest dla wszystkich, myślę, że byłaby idealną lekturą dla osób trochę starszych.
Autor:
Data: 27.01.2020 17:11
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Festiwale wyklęte

Każdy z nas ogląda festiwale, na żywo lub przed telewizorem, są to różne festiwale, muzyczne lub kabaretowe, ale nikt z nas nie zastanawia się dlaczego akurat jest on w tym mieście lub dlaczego akurat Ci artyści występują, a ten temat jest bardzo rozległy i ciekawy.
Na festiwalach w Zielonej Górze i Kołobrzegu występowały wielkie gwiazdy których do dziś słuchamy i oglądamy, takie jak Maryla Rodowicz czy Izabela Trojanowska, podczas stanu wojennego to właśnie tam odbyły się festiwale bo nie pozwolono na ich organizację w Opolu i Sopocie, niestety Magła Kubiak córka Tadeusza Kubiaka wspaniałego poety, pierwsze słyszy o takich festiwalach. Ktoś kiedyś zadbał o to żeby wszyscy zapomnieli o tych miejscach i o tym co tam się zdarzyło, ale pamiętają to Ci którzy tam byli. W książce możemy poznać bliżej Jarosława Mikołajewskiego poetę i pisarza, Macieja Wróblewskiego faworyta VII Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze, oraz Renate Danel która wygrała XII Festiwal Piosenki Radzieckiej w 1976 roku, każda z tych osób opowiada swoją historię i swój pogląd na to co było kiedyś i co jest teraz.
Ta książka jest zdecydowanie dla osób lubiących muzykę, jest tutaj ogrom historii, tajemnic i kłamstw, idealnie nada się dla starszych czytelników którzy pamiętają tamte czasy oraz również dla osób młodych które chcą wiedzieć jak festiwale wyglądały kiedyś.
Książka na początku może przerażać, jest gruba, zapisana małą czcionką a obrazki jak już jakieś są to czarno białe, ale kiedy zaczynamy czytać to przepadamy, historie są bardzo ciekawe, a punkt postrzegania ich jest przedstawiony przez różne osoby więc możemy poczytać o tym kto jak to odczuł.
Ja nie jestem fanką takich imprez, jak leci relacja w telewizji to zdarzy mi się przełączyć i chwilę pooglądać, nigdy nie zastanawiałam się dlaczego akurat w tym mieście się to odbywa lub kiedy odbył się pierwszy taki festiwal, a tu okazuje się że to jest bardzo ciekawe i można napisać o tym długą książkę.
Ja jestem pod wrażeniem tego że ktoś pokazał nam prawdę o festiwalach i gwiazdach które tam występowały, warto tę książkę przeczytać i poznać trochę historii.
Autor:
Data: 21.01.2020 16:57
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Festiwale wyklęte

Festiwal Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze oraz Festiwal Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu. Nazwane są festiwalami wyklętymi, ponieważ podczas przemian ustrojowych po roku 1989, nikt nie chciał być kojarzony z tymi wydarzeniami, wręcz niektórzy dostali amnezji, że tam właśnie debiutowali.
Na szczęście nie wszyscy zapomnieli o swoich pierwszych krokach na scenach festiwali w Zielonej Górze i Kołobrzegu - dzięki temu autor mógł napisać tą książkę i przybliżyć czytelnikom słowa ówcześnie występujących tam artystów. Muszę przyznać, że świetnie opracował i przygotował tą książkę. Wszystkie wydarzenia są opisane chronologicznie, z roku na rok obserwujemy jak rozwija poszczególny festiwal, jak zmieniają się organizacja i wykonawcy. Kto debiutuje w danym roku, a kto zagrzał miejsce na dłużej i pojawia się tam rokrocznie.
Cieszę się, że powstała ta książka. Ukazuje nie tylko historię festiwali, ale również PRL-owskie realia: przepych władzy czy szaleństwo fanów chcących w histerii rozszarpać swoich idoli. Dzisiaj to nie do pomyślenia, aby na scenie po każdym występie wtargnęła grupa fanów ściskających artystów. Dla takich osób jak ja, które urodziły się w roku, kiedy komuna dobiegła końca, jest to idealna propozycja aby dowiedzieć się czegoś więcej na temat historii polskiej muzyki. Wartościowa pozycja, świetnie napisana, opracowana, uzupełniona o wiele fotografii - wciąga od pierwszej strony.
Autor:
Data: 11.01.2020 20:34
Ocena: 2,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Festiwale wyklęte

W książce „Festiwale wyklęte” autor opisuje dwa PRL-owskie festiwale piosenki, które odeszły już do lamusa: w Zielonej Górze (Festiwal Piosenki Radzieckiej) i w Kołobrzegu (Festiwal Piosenki Żołnierskiej).
Nie pamiętam zbyt dobrze żadnego z tych festiwali, ale interesuję się historią polskiej piosenki i gwiazdami minionej epoki, więc z wielkim zainteresowaniem zabrałam się za pozycję Bartosza Żurawieckiego licząc, że znajdę tam jakieś ciekawe, nieznane wcześniej smaczki dotyczące polskich gwiazd piosenki czasów komunizmu. Niestety jedyne co w tej książce znalazłam to nudę. Autor opisuje rok po roku każdy z festiwali według klucza: ile osób przystąpiło do eliminacji, kto prowadził koncerty, kogo wyróżniono, co pisano w ówczesnej prasie. Laureaci także dzielą się swoimi wspomnieniami dotyczącymi danego festiwalu, a autor pokrótce opowiada jak potoczyły się ich dalsze losy. Może byłoby to i ciekawe, ale w większości laureatami zostawały osoby, które potem w znaczący sposób nie zaistniały na polskiej scenie i ich nazwiska niewiele współczesnym już mówią. Jest kilka wyjątków, bo swoje kariery na tych festiwalach zaczynały takie gwiazdy jak: Urszula, Małgorzata Ostrowska, Mietek Szcześniak, Kayah, Izabela Trojanowska czy Michał Bajor. Większość z nich niechętnie wspomina swój udział w tych festiwalach i nie daje się namówić autorowi na jakiekolwiek opowieści na ten temat, a niektórzy nawet nie przyznają się, że na owych festiwalach występowali.

Największą jednak jak dla mnie wadą tej książki są zupełnie niepotrzebne i nie mające nic wspólnego z opisywanym tematem komentarze autora na temat współczesnej polityki.

Moim zdaniem książka „Festiwale wyklęte” skierowana jest do bardzo wąskiego grona odbiorców. Dla mnie okazała się stratą czasu. Nie polecam.
Bartosz Żurawiecki - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!