Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Slammed
Colleen Hoover
Wielka wyprzedaż!

Slammed

Nasza cena:
22,74 zł (zawiera rabat 35 %)
Slammed - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 34,99 zł (oszczędzasz 12,25 zł)
Autor: 

Colleen Hoover

Wydawnictwo: YA! / GW Foksal
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka
Liczba stron:282
Format:13.5x20.2 cm
Numer ISBN:978-83-280-4856-0
Kod paskowy (EAN):9788328048560
Waga:290 g
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 3,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (19 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 3,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (19 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (19 egz. w magazynie)
KurierKurier od 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (19 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w następny dzień roboczy
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Slammed – opis wydawcy

Layken skończyła niedawno osiemnaście lat. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej niespodziewanie straciła ojca. Wraz z kochającą matką i młodszym bratem postanawiają zostawić za sobą przeszłość w Teksasie, by rozpocząć nowe życie w Michigan. Sprzedają dom, pakują rodzinne pamiątki i wyruszają na północ. Każde z nich z innymi obawami i planami na dalszą przyszłość. Zarówno Lake, jak i Kel nie chcą porzucać szkoły, przyjaciół, wspomnień związanych z ulubionymi miejscami. Boją się tego, co ich czeka prawie dwa tysiące kilometrów od domu. Prawdziwego domu. Julia też się martwi. Mimo to stara się dodać otuchy swoim dzieciom i wesprzeć ich w najtrudniejszych chwilach. Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że już pierwszy kontakt z sąsiedztwem z naprzeciwka zwiastuje poważne zmiany w rodzinnych relacjach. A to dopiero początek niezwykle emocjonalnej, momentami przezabawnej historii losów dwóch rodzin Cohen i Cooperów, w której nikt nie zdaje sobie sprawy, jak ich członkowie staną się sobie bliscy w obliczu śmiertelnej choroby i codziennych problemów.

FacebookTwitter
Slammed - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2018.01.31
Recenzja
Opinie czytelników o „Slammed”
Średnia ocena: 4,6 na bazie 16 ocen z 16 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: zarwananoc, data: 28.08.2018 19:44, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Serce pełne smutku

"Żałowanie do niczego nie prowadzi. To patrzenie w przeszłość, której nie można zmienić."



Śmierć ukochanego ojca, zmieniła życie głównej bohaterki, Layken. Dziewczyna wraz z rodzicielką i bratem przeprowadzają się do Michigan. Główna bohaterka jest zdruzgotana zaistniała sytuacją, nowym miejscem zamieszkania oraz szkołą. W dniu przyjazdu poznaje Willa, dwudziestojednolatka mieszkającego naprzeciwko. Mężczyzna od pierwszego wejrzenia urzeka dziewczynę, co powoduje szybkie rozwinięcie ich znajomości. Niestety pojawia się przeszkoda na drodze, która niszczy już poukładany świat. Na dodatek Layken ma podejrzenie co do swojej matki, które sprowadzają się do odnalezienia kolejnego mężczyzny, a przeprowadzka ma tylko na celu znalezienie się bliżej niego.

Historia Layken oraz Willa przedstawia nam wiele problemów i sposobów na pogodzenie się z swoim losem. Śmierć ojca, podejrzenia co do matki oraz problemy z odnalezioną miłością, wydają się sprawą spotykaną na każdym zakątku świata, lecz czy można odnaleźć się w wszystkich trzech? Wszystkie te sytuacje wiążą nas z bohaterami i zachęcają do dalszej lektury.

Will od pierwszych stron stał się moim ulubionym bohaterem, zaczynając od spotkania przy ciężarówce z Layken, kończąc na poezji. Urzekła mnie oryginalność charakteru i brak sztuczności. Will jak każdy człowiek wybiera te złe i dobre wyjścia, co przynosi różne rezultaty. Autorka idealnie przedstawiła jego gamę uczuć oraz rozdarcie w podejmowaniu decyzji. Moja miłość do tego bohatera zwiększyła się, gdy przeczytałam o jego przeszłości, stracie rodziców oraz decyzji odnośnie młodszego brata. Po tych wiadomościach sama nie byłam w stanie odpowiedzieć czy dałabym rade stawić czoło tym trudnością, które pojawiły się na drodze Willa.

Wracając do wspomnianej poezji, jest ona kolejnym atutem książki. Nie jest ona wyrafinowana, pisana przez profesjonalistów, lecz przez zwykłych uczniów. Dzięki niej możemy choć częściowo zapoznać się z charakterami poszczególnych osób oraz ich uczuciami. Osobiście zaznaczałam wiele cytatów z wierszy bohaterów, gdzie znajdywałam wiele mądrych zdań.

Historie Colleen Hoover jak najbardziej zalecam jako lekką lekturę na spokojny wieczór... oraz noc. Autorka swoim lekkim piórem przylepia nasze dłonie do książki i nie pozwala odkleić, a niezwykła historia miesza nam w sercu.

Reasumując, książka jest jak najbardziej warta przeczytania, a po czasie jej największą wadą jest za mało stron.

"Dostałam w tym roku lekcję od chłopaka. Chłopaka, w którym jestem poważnie, głęboko, szaleńczo, niesamowicie i niezaprzeczalnie zakochana. On nauczył mnie rzeczy najważniejszej ze wszystkich... Żeby kłaść nacisk Na życie."

czytampierwszy.pl
Autor: BooksFantazja, data: 26.06.2018 21:51, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

RECENZJA

Osiemnastoletnia Layken przeprowadza się, po tragicznym wydarzeniu, jakie spotkało jej rodzinę. Kilka miesięcy temu jej ojciec niespodziewanie zmarł i dziewczyna do tej pory nie może się z tym pogodzić. W Teksasie ma rozpocząc całkiej nowe życie, ale i tutaj spadną na nią druzgocące wieści. Czy dziewczyna udzwignie ciężar, jaki spocznie na jej barkach? Czy znajdzie się ktoś, kto pomoże jej to przetrwać? „Slamed” to piękna historia o sile miłości i nieprzewidywalności życia. Ale musimy pamięc, że cokolwiek się nie zdarzy, to musimy iść przez życie z podniesioną głową i czerpać z niego garściami. Colleen Hoover ma lekki i przystępne pióro, więc czyta się bardzo dobrze i przyjemnie. Historia wciąga niemalże od początku i wraz z rozwojem wypadków wzbudza coraz więcej emocji. Bohaterowie sprawiają wrażenie realnych, posiadają zarówno wady, jak i zalety. Niejedna dziewczyna mogłaby się utożsamić z Layken. To przyjemna, ale i też dość trudna historia.
BooksFantazja
Autor: recenzowane.pl, data: 03.04.2018 22:13, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Pułapka uczuć

Gdy weźmiesz tę książkę do ręki możesz pomyśleć, że ta cukierkowo różowa okładka to oprawa historii słodkiej i niewinnej. Historii banalnej, bo jaka może być miłość młodych ludzi? Nic bardziej mylnego. Dlaczego? Z każdą stroną będziesz się przekonywać, że książka ta to coś więcej niż przewidywalne westchnienia nastolatki do starszego od siebie kolegi. To historia o miłości wystawionej na próbę, próbę czasu, próbę opinii innych ludzi. To historia o trudnych wyborach, konieczności podejmowania ciężkich decyzji. To historia o dorastaniu szybciej niż się powinno, potrzebie dojrzałości i wzięcia odpowiedzialności za siebie i innych. To historia o bólu i cierpieniu związanym ze stratą bliskich, etapach radzenia sobie z ową stratą i ogromnej roli przyjaciół w odbijaniu się od dna.

„Pułapka uczuć” pokazuje czytelnikowi, że młodzi ludzie potrafią być odpowiedzialni, że ich problemy nie muszą być banalne, a to co widzimy na zewnątrz może być tylko pozorami kryjącymi ból, problemy i cierpienie.

A bohaterowie? Muszę przyznać, że bardzo polubiłam główną bohaterkę Layken. To ciepła, zrównoważona, ale też lekko porywcza dziewczyna, reagująca bardzo emocjonalnie na wszystko co ją otacza. W moim odczuciu to nastolatka, która nie do końca odnajduje się w otaczającej ją rzeczywistości i bardzo się przed nią broniąca. Chwilami mamy wrażenie, że to mała dziewczynka potrzebująca opieki, wsparcia i silnego męskiego ramienia. Layken tęskni za ojcem, nie rozumie matki, która zmusiła ją do przeprowadzki oraz która z każdym dniem czuje się bardziej odpowiedzialna za młodszego brata.
Autor: Beata M, data: 24.03.2018 20:57, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Slammed

Layken kilka miesięcy temu straciła ojca. Z tego powodu dziewczyna wraz z mamą i bratem, postanawiają przeprowadzić się do Michigan. Mimo że dla wszystkich jest trudne, to jednak sprzedają swój dom i pakują wszystkie rzeczy. Po zamieszkaniu w nowym domu, poznają swoich sąsiadów, Willa oraz Cauldera. Na początku znajomość Willa i Layken niczego nie zapowiada, jednak później może dużo namieszać.

Ostatnio z chęcią sięgam po różne młodzieżówki a szczególnie książki Colleen Hoover. Przez tyle lat o niej słyszałam, że w końcu nadszedł ten czas, by poznać chociażby większość jej powieści. W kolejce była właśnie książka "Slammed" lub jak kto woli nazywać "Pułapka uczuć". Cała trylogia niedawno miała swoją drugą premierę, ponieważ została wydana w innych okładkach oraz tytułach. Te okładki zawładnęły moim sercem.

Trochę byłam zmartwiona wielkością powieści. "Slammed" to niecałe trzysta stron, dla niektórych to mało a dla innych w sam raz. Ja miałam lekkie obawy, że autorka nie wykorzysta potencjału. Albo nie rozwinęła jakichś wątków, które dla właśnie pierwszej części tej trylogii miało większe znaczenie. Na szczęście wszystko według mnie było dobrze opisane. Kiedy skończyłam czytać nie miałam żadnych wątpliwości i pytań.

Nie oczekiwałam zbytnio tego, chociaż lubię jak mogę się tego spodziewać. Mianowicie chodzi mi to że nie było tutaj żadnego zaskoczenia. Wiecie, jak czasami podczas czytania nic się nie dzieje a nagle jest wielkie bum i nie można uwierzyć co tak naprawdę się wydarzyło. Tutaj dla mnie nic takiego nie było. Wręcz czasami, dla mnie, pojawiła się przewidywalność. Podejrzewam że autorka chciała trochę zaskoczyć swoich czytelników, jednak naprawdę można się wszystkiego domyślić.

Bohaterowie są idealnie skonstruowani. Polubiłam się bardzo z głównymi bohaterami jak i z Eddie czy młodszym rodzeństwem Layken i Willa. Było mnóstwo urzekających sytuacji. Spodobało mi się że kolejna książka Hoover z czymś się wiąże. Jak w Confess był motyw obrazów, tak tutaj są wątki z wierszami.

"Slammed" jest bardzo krótkie, więc jeśli ktoś dysponuje wolnym czasem to z pewnością przeczyta w jeden wieczór. Sama z pewnością sięgnę po drugą część, ponieważ jestem ciekawa co takiego autorka wymyśliła.
Autor: Paula, data: 19.03.2018 15:17, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Cudowna!

Nie będę się powtarzać, że uwielbiam Colleen Hoover, bo piszę to w każdej recenzji jej książek, ale z drugiej strony, przecież taka jest prawda, jej historie są cudowne ;P „Pułapka uczuć” to jedna z pierwszych moich spotkań z twórczością Hoover, czytałam ją w starej wersji, ale kiedy dowiedziałam się, że wydawnictwo YA! Wydaje tę serię w nowej wersji okładkowej musiałam, po prostu musiałam to przeczytać po raz drugi. Nie ukrywam, że chciałam również sprawdzić, czy po tylu innych przeczytanych pozycjach tej autorki, ponownie mnie zachwyci.

Layken jest właśnie w trudnym okresie, niedawno zmarł jej tata, teraz, wraz z mamą i młodszym bratem Kelem muszą przeprowadzić się prawie że na drugi koniec kraju. W przeciwieństwie do Kela, który dość szybko pogodził się z tą decyzją, Lake nie jest zachwycona, zresztą nie ma co jej się dziwić. Dość szybko się jednak okazuje, że może ta zmiana wcale nie będzie taka zła? Kel bardzo szybko zaprzyjaźnia się z chłopcem mieszkającym naprzeciwko – Caulderem, a Layken poznaje starszego brata Cauldera – Willa. Szykuje się przyjaźń? A może coś więcej?

„Pułapka uczuć” lub, jak kto woli „Slammed” wciągnęło mnie już od pierwszej strony, akcja zaczyna się prawie że od razu. Zaczyna się niewinnie, wręcz bym powiedziała słodko. Alee kto zna pióro Colleen Hoover, ten wie, że autorka nie byłaby sobą, gdyby nieco nie pokomplikowała bohaterom życia. Bo ona nie upiększa i nie koloryzuje historii. Ona je po prostu przedstawia realnie, takie, jakie faktycznie mogłyby się wydarzyć. W przypadku Lake i Willa jest bardzo podobnie, więc w pewnym momencie możecie się spodziewać zdarzenia, które odwróci akcję o 180 stopni ;)

Wiecie co? Jeśli chodzi o moje zdanie na temat Willa i Layken to przede wszystkim powiem jedno. Ja ich podziwiam, po prostu podziwiam. I mówię to ogólnie, biorąc pod uwagę całą trylogię. Oni oboje są młodzi, powinni jeszcze korzystać z życia, jak tylko się da. Ale, że los bywa brutalny... Każde z nich dostało od życia bagaż doświadczeń do dźwigania, ale mimo to są po prostu wytrwali, starają się i nie załamują się. Lake to nie dziewczyna z gatunku tych, które wyręczają się innymi, których nic nie obchodzi. Ona właśnie stara się wszystko zrobić samodzielnie i jak najlepiej, żeby było dobrze. W przypadku Willa jest tak samo, na dodatek w jego rękach znajduje się życie, szczęście i dzieciństwo dziewięciolatka, który jest dla niego całym światem.

Colleen Hoover pięknie pokazała w „Pułapce uczuć” siłę braterskiej, czy siostrzanej miłości. Przywiązała pewną wagę do pokazania, jaki wpływ na siebie może mieć rodzeństwo i więź między nimi. Kel i Layken oraz Will i Caulder, obie pary trzymają się razem, kochają się i troszczą się o siebie. Tak jak to powinno być.

Chciałabym jeszcze wspomnieć o kolejnej rzeczy, bardzo ważnej dla tej historii, która również została starannie i ciekawie przedstawiona – poezja. Tak, poezja, dobrze czytacie, a konkretniej – slamy. Chyba pierwszy raz spotykam się z takim jej zastosowaniem i muszę przyznać, że jestem oczarowana. O samych bohaterach dowiadujemy się pewnych informacji nie tylko z dialogów, opisów, ale także właśnie z poezji, Colleen pokazała, jak wielki ona może mieć wpływ i jak bardzo ona może pomóc się po prostu wygadać.


Nie przedłużając, powiem jedno, jeśli się wahacie, czy sięgnąć po „Slammed”, czy może odpuścić – dajcie jej szansę, a gwarantuję, że nawet jeśli nie wszyscy (bo przecież gusta się różnią), to większość z Was się z pewnością nie zawiedzie. „Pułapka uczuć” to, jak ja to określam, stara, dobra Hoover. Nie wiem jak wy, ale według mnie, pierwsze historie tej Pani, są o wiele lżejsze niż te najnowsze. To było moje drugie spotkanie z tą książką, pierwszy reread od wielu, wielu lat i jestem tak samo zachwycona, jak te dwa lata temu, kiedy czytałam to po raz pierwszy. Także no, polecam z całego serducha! <3
zabookowanyswiatpauli.blogspot.com
Autor: Pośredniczka książek, data: 15.03.2018 09:42, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

www.posreedniczka-ksiazek.pl

Miałam okazję poznać prozę Colleen Hoover podczas lektury książki „Maybe someday”, więc biorąc do rąk serię „Slammed” w nowym prześlicznym wydaniu, spodziewałam się bardzo wzruszających lektur. Nie bez powodu Pani Hoover jest tak bardzo lubiana i ceniona przez swoje czytelniczki, jej książki charakteryzują się ogromną ilością emocji, które wywołują. W każdym z trzech tomów autorka zaskoczyła mnie tym, jak różne uczucia potrafiła we mnie wzbudzić, a jej książki okazały się czymś o wiele więcej niż tylko wspaniałą rozrywką.

"Nie podchodźcie do życia zbyt poważnie. Dajcie mu w pysk, kiedy na to zasługuje."

Layken skończyła właśnie osiemnaście lat. Kilka miesięcy wcześniej niespodziewanie straciła ojca. Wraz z kochającą matką i młodszym bratem postanawiają zostawić za sobą przeszłość w Teksasie, by móc rozpocząć nowe życie w Michigan. Sprzedają dom, pakują rodzinne pamiątki i wyruszają na północ. Każde z nich z innymi obawami i planami na przyszłość. Zarówno Layken, jak i Kel nie chcą porzucać szkoły, przyjaciół, ulubionych miejsc. Nie wiedzą, co ich czeka tysiące kilometrów od domu. Prawdziwego domu. Julia, choć się martwi, stara się dodać otuchy swoim dzieciom i wesprzeć ich w najtrudniejszych chwilach. Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że już pierwszy kontakt z sąsiedztwem z naprzeciwka zwiastuje poważne zmiany w rodzinnych relacjach. A to dopiero początek niezwykle emocjonalnej, chwilami przezabawnej historii rodziny Cohen i Cooperów, w której nikt nie zdaje sobie sprawy, jak ich członkowie staną się sobie bliscy w obliczu śmiertelnej choroby i codziennych problemów. Opis wydawcy Tom I

"Nie można płakać wiecznie. Każdy w końcu zasypia."

Po przeczytaniu pierwszych dwóch rozdziałów byłam nastawiona bardzo sceptycznie do dalszej lektury, wręcz rozczarowana tym, w jakim kierunku rozwijała się akcja. Takie historie wpadały mi w ręce bardzo często i wszystkie były do bólu przewidywalne, a czasami tak nudne, że odkładałam książkę i bez żalu o niej zapominałam. Na szczęście Hoover postanowiła wyjść poza schemat i napisać książkę, która na długo zostaje w głowie, nawet po jej zakończeniu. Zachwyciła mnie nie tylko konstrukcją swojej powieści, w której główny wątek, czyli uczucie rodzące się pomiędzy bohaterami, okazuje się ustępować na rzecz wątków pobocznych. Zaskakujące jest to, jak autorka przedstawiła różne rodzaje miłości, potrafiła tak opisać uczucia rodzeństwa, przyjaciół czy rodziców, że miałam wrażenie, że czytam o swoich bliskich. Jednak to, co czyni te książki tak niesamowitymi i poruszającymi to bohaterowie oraz ich doświadczenia. Każdy z nich ma do opowiedzenia historię poruszającą, niejednokrotnie bardzo bolesną i ukazująca niesprawiedliwość losu. Każdy z bohaterów radzi sobie w inny sposób, czasami idzie im lepiej, czasami pogrążają się w swoim bólu i rozpaczy. Piękne jest to, że autorka, opowiadając nam ich historię, pokazuje jak radzić sobie w trudnych sytuacjach. Udowadnia, że kochać można na różne sposoby, a czasami dla dobra bliskich trzeba poświęcić nawet najgorętsze uczucia.

„Slammed” (Pułapka uczuć), „Point of Retreat” (Nieprzekraczalna granica) i „This Girl” (Ta dziewczyna) to drugie wydanie bestsellerowego już cyklu Slammed. Te naładowane emocjami powieści nie pozwalają się delektować swoją lekturą, ponieważ gdy już się zacznie czytać, nie ma sposobu, żeby się od nich oderwać. Gdybym miała opisać tę trylogię jednym zdaniem, powiedziałabym że są to książki Mądre, wzruszające i szalenie wciągające, które można jedynie polecać!
Autor: dobrerecenzje.pl, data: 07.03.2018 11:03, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Slammed

Miłość, a może raczej szaleńcze kochanie jest pojęcie względnym, każdy z nas interpretuje te słowa po swojemu, tak jak to rozumie.
Zdarza się niekiedy, że widząc pierwszy raz osobę, od razu wiemy, że ta dziewczyna będzie naszą żoną, urodzi nam dzieci i razem z nią się zestarzejemy.
Cóż za beznadziejne zrządzenie losu trafia na taką szczęśliwą osobę i z jego bajkowego świata szybko ściąga w szarą codzienność, gdzie miłość wobec obowiązku zadbania o rodzinę spada na drugie, a może i nawet trzecie miejsce.

Layken to nastolatka, która straciła już jedno z rodziców, wraz z młodszym bratem i matką przeprowadzają się z Teksasu w całkiem inne miejsce gdzie w odróżnieniu od domu jest zimno, pada śnieg, jest bardziej ponuro. Dla tej dziewczyny życie ponownie wywróciło się do góry nogami. Po stracie ojca nie łatwo jest się pozbierać od nowa i udawać, że wszystko jest w porządku z uśmiechem na twarzy. Przechodząc powoli pięć stadium żałoby nastolatka stara się odnowić poczucie ciepła rodzinnego dla młodszego brata – niespełna dziesięciolatka, który właśnie ojca miał za najlepszego przyjaciela.
Dlatego właśnie wykruszona już rodzina wraz z bagażami i pudłami zjawia się na podjeździe małego parterowego domku, gdzie prawie wszystkie są do siebie podobne.
Na samym początku Lake poznaje chłopaka, wydawać by się mogło, że oboje są w podobnym wieku, jednak wystarczy jedno spojrzenie, aby przekonać się, że ten przystojny nieznajomy dźwiga na swoich barkach ogromny ciężar.
Will staje się dla dziewczyny opoką, która powoduje, że ta znowu jest zdolna do jakichkolwiek ciepłych uczuć względem drugiego człowieka. Już po dwóch dniach znajomości para młodych ludzi czuje, że kiełkuje w nich ziarenko miłości. Aczkolwiek oboje się boją – on boi się, że Lake odkryje prawdę o jego przeszłości, natomiast ona boi się, zaangażowania bo wtedy już się nie powstrzyma.
Takie piękne uczucie i przekonanie, ze świat nie może być tak łaskawy nagle obraca się w proch. Wystarczy tylko jedna chwila, szkolny korytarz i niewypowiedziane słowa, sprawiają, że miłość dla nich staje się niemożliwa.
Książka, która nie wstydzę się tego powiedzieć, oczarowała mnie do głębi i pozostawiła po sobie całkowite spustoszenie. W jednym momencie jesteśmy urzeczeni chwilą, cieszymy się wraz z bohaterami, spijamy to ciepłe uczucie ze stron książki, a w drugim ocieramy łzy. Autorka funduje nam tutaj niezłą karuzelę uczuć. Nie da się przejść obojętnie obok tak wspaniałej książki. Cała historia jest taka piękna i jednocześnie ma się wrażenie, że życie nie jest takie wspaniałe na jakie wygląda, że ta opowieść jest jedynie snem, który śnimy, a budząc się wracamy do szarej codzienności, gdzie taka miłość się nigdy nie zdarza.
Autor: Kamila Kaczmarska, data: 27.02.2018 19:45, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nie zakochuj się

Z książkami Colleen Hoover jestem bardzo w tyle. Mimo że książki jej uwielbiam, nawet jeśli nie zawsze są fantastyczne, jest to miód na moją duszę, to nie czytałam żadnej jej ostatniej nowości. I co robię? Zaczynam od początku.
Pogrążona w żałobie Layken, wraz z bratem i matką, muszą wyprowadzić się ze swojego rodzinnego Teksaksu do Michigan. Tam Layken poznaje Willa i oboje od razu wpadają sobie w oko. Od słowa do słowa, poprzez pierwszą randkę, wkrótce uświadamiają sobie, że zauroczenie szybko przechodzi w coś więcej i, choć znają się tylko parę dni, czują wzajemne przyciąganie. Ale zachodzi między nimi nieporozumienie, Will nie wyjawia Layken ważnej rzeczy, przez co oboje muszą stłamsić swoje uczucia, bo ich związek może okazać się dla nich niebezpieczny. Dziewczyna ledwo poradziła sobie ze stratą ojca, a teraz musi odpuścić sobie chłopaka, do którego naprawdę zaczynała coś czuć, z którym pierwszy raz od dawna czuła się szczęśliwa. Okazuje się, że to nie koniec problemów Layken i czeka ją jeszcze więcej bólu.
Zacznę od tego, że te wznowione wydanie jest przeurocze i głównie to ta okładka zachęciła mnie do przeczytania. Uwielbiam romanse i powtarzam to wszędzie, ale Colleen Hoover jest u mnie na pierwszym miejscu. W swoich książkach, a przynajmniej tych, które ja czytałam, porusza tematy trudnej miłości, złych przeżyć i bolesnych wspomnień. Nie ukrywa przyciągania między dwoma bohaterami, nie próbuje udawać, że na koniec nie będą razem, ale lubi rzucać im kłody pod nogi, tak, że w pewnym momencie już nie jesteśmy pewni. Jedni jej książki uważają za mądrzejsze, inni za po prostu dobre odmóżdżacze, przyjemne do poczytania, a ja ulokuję się gdzieś w środku.
Nie będę czarować, że jej książki są niewiadomo jak ambitne i nieprzewidywalne, bo, no, nie są. Czuć, że są to historie wymyślone przez typową romantyczkę, która wierzy w piękną miłość od pierwszego wejrzenia i przeznaczenie, i potrafi ubrać to w słowa tak, że samemu chce się wierzyć. Romanse, które przedstawia, są piękne, uśmiech sam ciśnie się na usta. Oprócz typowej miłości damsko-męskiej, porusza też temat rodziny, oddania i wierności, nie skupia się tylko na jednej rzeczy i swoją uwagę dzieli na wszystkich. Pokazała miłość Layken do rodziców i Kela, Willa do Cauldera, nawet postaci drugoplanowych, jak Eddie i jej ojca zastępczego. W swoich tekstach próbuje udowodnić, że miłość jest cudowna, słodko-gorzka, że musimy korzystać z życia, kochać tych, którzy z nami są i pamiętać o tych, którzy odeszli. Że nie możemy dopuścić, by przeszła nam koło nosa. W tej powieści myśli bohaterów przekazuje poprzez poezje, która jest dla nich istotnym elementem, między nią rozgrywa się fabuła, nią mogą się porozumieć. Wzrusza, wciąga, a jej spojrzenie na to wszystko jest naprawdę fascynujące, każda z postaci ma coś do przekazania, każda postawa może nas czegoś nauczyć. Jestem zaskoczona, że aż tak oczarowała mnie lektura, która właściwie nie jest wysokich lotów, która ma błędy, nie jest perfekcyjna, ale za to trafia prosto w serce.
Autor: werka777, data: 19.02.2018 07:51, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wielka miłość i wielkie słowa

TROCHĘ JAK KSIĄŻKA BRITTAINY C.CHERRY
Ta książka nieustannie przywodziła mi na myśl powieść „Kochając Pana Danielsa”. I podobnie jak historia stworzona przez Brittainy C. Cherry, wywołała we mnie wszelakie pokłady emocji. O rodzinnych tragediach, o śmierci i etapach jej przeżywania, o przyjaźni, ale przede wszystkim miłości. W tym miejscu zaś autorka postawiła na niewinny obraz dojrzałego uczucia, bez zbędnych obrazów namiętności, skrajnych posunięć czy słodyczy – która owszem, na początku jest i może zmylić, ale na czas szybo zanika.

NIERÓWNY DUET
Jak zawsze natknęłam się na wiarygodną kreację bohaterów i w tym miejscu uczciwie przyznaję, że o wiele bardziej wyrazistą postacią okazuje się Will. Mający poczucie obowiązku, opiekuńczy, rozbity emocjonalnie chłopak balansuje na granicy młodzieńczego uroku, a dorosłej stabilności i powagi. Sympatyczna Layken, która co prawda zyskała rolę narratora, ze swoim bagażem frustracji wyszła na jego tle dość płasko. Wiem już, że jej osoby nie zapamiętam na długi czas, ale na pewno na długo pozostanie ze mną to, co się jej przytrafiło. Bo koncepcja fabuły „Slammed”, choć dla mnie już niekoniecznie oryginalna, została nakreślona w bardzo dobry sposób, a towarzyszące słowom emocje szybko doprowadziły mnie do finału.

SLAM POETYCKI
Uwielbiam, kiedy książce towarzyszy jakiś motyw przewodni. Tutaj jest nim poezja, będące tłem spotkania w klubie, słowa, które zawierają prawdziwe i głębokie historie, wiersze, które zmieniają big wydarzeń. Dlatego „slammed”, bo w grę wchodzi slam poetycki – jak improwizowana bitwa na słowa Mickiewicza i Słowackiego, jak współczesne hip hopowe walki freestylowe. Jest subtelnie, pod tym względem oryginalnie i wzruszająco. Ach, kolejny raz miałam okazję się przekonać, że proza Colleen Hoover mnie nie zawodzi.

PODSUMOWANIE
Polecam wielbicielom powieści nurtu New Adult, fanom twórczości autorki, poszukiwaczom romantycznych historii, w których jednak nie namiętność gra pierwsze skrzypce. Nie jest to najlepsza książka Colleen Hoover, ale jest na tyle dobra, bym mogła jej dać wysoką ocenę. Polecam i ostrzegam, że czas u boku takich lektur ucieka ze zdwojonym tempem.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/02/slammed-colleen-hoover-wielka-miosc-na.html#more
Autor: Po drugiej stronie okładki, data: 19.02.2018 01:23, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zdecydowanie polecam!


Mam jednak wrażenie, że„Slammed” to nie tylko książka o miłości. Uczucie między bohaterami jest drugim planem. Podczas czytania odnosiłam wrażenie, że na pierwszym miejscu w tej pozycji stoi dorastanie do nowych ról, sięganie po więcej, przekraczanie granic i zrozumienie, że śmierć jest częścią ludzkiego życia i każdy musi się na nią przygotować. Szczególnie, kiedy kostucha wyciąga łapy do kogoś z rodziny. Wiadomo, że utrata bliskiej osoby to cios w samo serce, ale taka jest kolejność rzeczy i jedyne, co nam zostaje to pogodzić się z tym, choć łatwo nie jest i iść przez życie dalej, dążąc do swoich celów, ale mając w sercu osoby, które są dla nas ważne.

Jeżeli nie czytaliście jeszcze nic Colleen Hoover to „Slammed” będzie dobrym początkiem do jej twórczości, a jeżeli czytaliście już jakieś jej pozycje, to teraz będziecie mieć okazje przeczytać pierwszą książkę tej autorki w nowym wydaniu ze świetną okładką. Polecam Wam ją serdecznie. Co wrażliwi pewnie będą potrzebowali chusteczek, ale płakać nad książką to nie żadna ujma, wręcz przeciwnie to piękna rzecz, bo pozycja ta nie przejdzie bez echa w naszym sercu.
Autor: Anna Wądołowska, data: 14.02.2018 07:16, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam!

Idealna na walentynki? Pewnie! Chociaż według mnie będzie świetna przez cały rok. To książka o miłości, ale też o przyjaźni, wyborach, o oddaniu, zrozumieniu, ale też cierpieniu. Spodziewałam się dziecinnej opowiastki, a dostałam piękna i mądra historię. Jestem bardzo na tak! To książka, do której będę wracać. I znów razem z nią się śmiać, smucić i wzruszać.
Autor: AgaZaczytana, data: 13.02.2018 09:29, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

'Slammed'

Colleen Hoover jest popularną autorką, jednak ja dotychczas przeczytałam dopiero jedną jej powieść - ta jest drugą. Podjęłam dobrą decyzję, a lektura okazała się strzałem w dziesiątkę! Dobrze, że Wydawnictwo YA! postanowiło wznowić serię, bo w innym wypadku sporo by mnie ominęło.
'Zazdroszczę mu. Zazdroszczę, że jest w stanie tak szybko zaakceptować przeprowadzkę, a ja pozostaję wściekłym, rozgoryczonym dzieckiem.'
Layken wraz z mamą i bratem opuszczają Teksas. W najbliższym sąsiedztwie ich nowego domu mieszka Will ze swoim młodszym bratem. W mgnieniu oka Kel i Caulder stają się najlepszymi przyjaciółmi. Również pomiędzy Willem i Lake zaczyna rodzić się uczucie. Jednak jak to w życiu bywa, nie wszystko może być kolorowe i proste...
'Chciałabym jej opowiedzieć o jego poezji, o naszym pocałunku, o wszystkim. Przede wszystkim jednak chciałabym opowiedzieć o naszym spotkaniu na szkolnym korytarzu, kiedy zdaliśmy sobie sprawę, że nie jest nam dane decydować o naszym losie.'
Uczucie pomiędzy Layken i Willem rozwinęło się bardzo szybko. Los jednak postanowił postawić pomiędzy nimi kilka przeszkód, a wspólne szczęście wcale nie jest tak oczywiste.
Historia jest urozmaicona poezją, a dokładnie slamem. Jest to poetycki pojedynek na żywo, pomiędzy amatorami sztuki. Same utwory jeszcze bardziej działały na emocje i były ciekawym urozmaiceniem historii. Pozwalały też na głębsze poznanie bohaterów i ich uczuć.
'(...) zastanawiam się, czy pięć stadiów żałoby dotyczy tylko śmierci bliskiej osoby. Może odnoszą się również do śmierci jakiegoś aspektu życia? Jeśli tak, to jestem w samym środku stadium drugiego: gniewu.'
Nie znam stylu autorki i nie mam odniesienia do innych historii, jednak tej daję zdecydowany plus! Autorka nie owijała specjalnie w bawełnę, nie dodawała na siłę opisów, a książka choć krótka, zawierała w sobie całą potrzebną treść.
Ponadto, Coleen wpływa na emocje czytelnika nie tylko za sprawą głównych bohaterów, ale też ich przyjaciół. Otrzymujemy cały wachlarz emocji, od śmiechu do łez. Świetnie się bawiłam poznając kolejne losy bohaterów.
'Nic nie trwa wiecznie. Jedyna rzecz, w której wszyscy jesteśmy do siebie podobni, to to, co nieuniknione. Wszyscy kiedyś umrzemy.'
Jeśli nie czytaliście serii w poprzednim wydaniu, to teraz jest świetna okazja, aby nadrobić zaległości. Ja sama nie mogę się już doczekać, aż sięgnę po kolejne części, ponieważ jestem ciekawa dalszych losów bohaterów. Szczerze mówiąc pierwsza część nie zostawiła pytań bez odpowiedzi i cała historia mogłaby zakończyć się już na tym etapie, jednak jestem pewna, że przy drugim i trzecim tomie również nie będę się nudzić i otrzymam kawał wciągającej historii!
'Przed czymkolwiek byśmy uciekali, to coś jedzie razem z nami. Zostaje z nami, dopóki nie znajdziemy sposobu, żeby się z tym zmierzyć.'
Autor: Dobra.ksiazka, data: 11.02.2018 16:15, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Slammed

Po śmierci ojca Layken wraz z mamą i braciszkiem przeprowadza się do Michigan. Miesiące żałoby i smutku rekompensuje jej poznanie Wiilla, który mieszka naprzeciwko. Chłopak jest raptem kilka lat starszy, a ze względu na rodzinną tragedię na jego barki spadł ogromny obowiązek. Musi bowiem utrzymać siebie, dom i młodszego brata. Ich znajomość rozwija się zaskakująco szybko, pierwsza randka, pierwszy pocałunek. Widać, że ciągnie ich do siebie i że mają ze sobą dużo wspólnego. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że Lake wkrótce dowiaduje się, że Will jest dla niej nieosiągalny i że życie kolejny raz spłatało jej figla.
Colleen Hoover już od bardzo dawna należy do moich ulubionych autorek specjalizujących się w tym gatunku. Z tego, co się orientuję przeczytałam niemal jej wszystkie książki i zawsze w jakiś sposób mnie zaskakiwały. Teraz nadszedł czas na tę trylogię, która zbierała różne opinie. Jedni się zachwycali, inni ostro krytykowali. Przyznam, że ja do pierwszej części podeszłam z dystansem, bo nie chciałam poczuć się rozczarowana. Jednak moje obawy okazały się bezpodstawne, gdyż ta książka, tak jak i pozostałe jak najbardziej trafiła w moje gusta. Lake jest osiemnastolatką, która w dorosłość wkroczyła w smutnym dla jej rodziny czasie. Niespodziewana śmierć ojca i przeprowadzka do obcego miasta, to nie coś, czego oczekiwałaby dziewczyna w jej wieku. Uśmiech na jej twarzy wywołuje dopiero Will, który niespodziewanie pojawia się na podjeździe i daje promyk nadziei na lepsze jutro. Bardziej od głównej bohaterki, która mnie czasem irytowała polubiłam właśnie Willa. To wrażliwy, zabawny i jednocześnie odpowiedzialny i poważny chłopak. Na pierwszym miejscu stawia dobro i wychowanie młodszego brata. Jego relacje z Lake potoczyły się bardzo szybko, co nie do końca mi odpowiadało, ale z drugiej strony sama książka nie jest zbyt obszerna. Zdecydowanie wyróżniały się też drugoplanowe postacie, jak Eddie i Kel. Powieść ta wzbudza w czytelniku wiele skrajnych emocji, od wzruszenia, rozbawienia, do smutku i złości na to, jak autorka rzuca bohaterom kłody pod nogi. Te wydarzenia sprawiają jednak, że przestawiona historia wydaje się bardziej realna, a bohaterowie nie są papierowi i możemy się z nimi zżyć.
Podsumowując, "Slammed" to kolejna historia napisana przez Colleen Hoover, która do mnie trafiła i która sprawiła, że spędziłam przy niej bardzo miłe chwile. Losy Willa i Lake zaciekawiły mnie i chętnie poznam ich dalsze perypetię, a Was zachęcam do sięgnięcia po tę książkę, jeśli do tej pory mieliście co do niej wątpliwości.
Autor: Amanda Says, data: 11.02.2018 13:26, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

amandaasays.blogspot.com

LAYKEN I WILL
Ona straciła ojca i poczucie bezpieczeństwa. W nowym miejscu musi zaczynać wszystko od nowa, chociaż jak się okaże, problemy z Teksasu przeniosą się razem z nią. Will też nie ma lekko - stracił oboje rodziców i sam wychowuje brata. Oboje pokiereszowani przez los, oboje mają nadzieję, że jeszcze wszystko będzie dobrze. Tylko czy na pewno będzie dobrze?
Zarówno Lake, jak i Will, to postacie stworzone z niezwykłą dozą realizmu. Hoover wykreowała młodych ludzi z krwi i kości, wraz z ich wadami i zaletami. Ludzi, którzy o wszystko w swoim życiu muszą walczyć i z którymi los wcale nie obchodzi się lekko. Przyznam jednak, że bardziej polubiłam Willa, bo zachowanie Lake momentami zwyczajnie mnie drażniło. Nie będę jednak winiła o to autorki, bo nawet jeśli irytująca, to młoda Cohen była niczym prawdziwa, zwykła osiemnastolatka, wraz ze wszystkimi swoimi humorami, co potwierdza, że Hoover sprawdziła się bez zarzutu.
Warto zwrócić też uwagę na kilku innych bohaterów, którzy może pozostają nieco na dalszym planie, ale bardzo ich polubiłam. Przede wszystkim - Kel, brat Lake, który okazał się dojrzałym jak na swój wiek chłopcem, a także Eddie - przyjaciółka naszej bohaterki, której historia ścisnęła mnie za serce. Chętnie poznałabym też więcej szczegółów dotyczących jej i Gavina, więc szkoda, że Colleen nie pokusiła się o osobną książkę dla tej pary. ;-)

POCZĄTKI COLLEEN HOOVER
Nim sięgnęłam po Slammed, słyszałam wiele opinii o tej trylogii. Że słaba, najgorsza z dorobku Hoover, że niezbyt ciekawy debiut i tym podobne. Nie nastawiałam się więc na coś genialnego - po prostu chciałam poznać początki jednej z moich ulubionych autorek. I jak się okazuje, Slammed było wielkim zaskoczeniem - i to pozytywnym. Ta książka zdecydowanie przypomniała mi, za co polubiłam tę autorkę. Klimatyczna historia, realne problemy, wzruszenia, powody do uśmiechu. Po prostu życie i wszystkie jego odcienie. Jeśli więc nadal wahacie się, czy sięgnąć po tę historię, to zdecydowanie zachęcam - warto!

SZTUKA, JAK TO U CoHo BYWA
Trzeba przyznać, że Colleen Hoover ma jakąś słabość do bohaterów, którzy wykazują artystyczne zdolności. Jest to już chyba znak rozpoznawczy jej twórczości. Tutaj pojawia się wątek poezji oraz występów znanych jako slam, gdzie ludzie obnażają swoją duszę i przedstawiają swoje wiersze. Przyznam, że spodobał mi się taki motyw i z niecierpliwością czekałam na kolejne utwory naszych bohaterów, które były małymi ładunkami emocjonalnymi. I jedyną wadą, jakiej mogę się tu dopatrzeć, to fakt, iż wszystkie wiersze były napisane w tym samym stylu, chociaż wygłaszały je różne postaci, co nieco odebrało postaciom indywidualności, a za to na pewno pokazało charakter i duszę samej autorki. Nie jest to jednak coś, co szczególnie przeszkadza, więc ani trochę nie popsuło mi to lektury.

STRUKTURA
Książka podzielona jest na dwie części, w ramach których mamy podział na rozdziały. Każdy z rozdziałów rozpoczyna się cytatem z piosenek zespołu The Avett Brothers. Nie słyszałam o nich wcześniej, jednak teksty zdecydowanie sprawiły, że ich sprawdzę. Narrację natomiast powierzono Lake i to ona opowiada nam historię od początku do końca. Dzięki temu zabiegowi łatwiej było utożsamić się z bohaterką i zrozumieć, co dzieje się w jej głowie. Całą lekturę ułatwia też styl pisania Hoover, który już od samego początku jej pisarskiej kariery był niezwykle przyjemny w odbiorze i sprawił, że książkę pochłonęłam w zawrotnym tempie. Złożyły się na to również niewielkie gabaryty tego cudeńka - ten tom zamyka się w niecałych 300 stronach.

PODSUMOWUJĄC
Slammed to zdecydowanie udany debiut Colleen Hoover, a zarazem świetne rozpoczęcie trylogii, którą mam nadzieję dokończyć w najbliższym czasie. Ciepła historia o życiu i problemach, z którymi musimy sobie poradzić. To także opowieść o śmierci i o tym, że bliscy muszą potem żyć dalej i stawić czoła tęsknocie i wszystkim trudnościom. I w końcu - to książka o miłości i różnych jej odcieniach - tej rodzinnej, romantycznej i tej przyjacielskiej.
Spędziłam z tą książką świetnie czas i pochłonęłam ją w bardzo krótkim czasie, więc jak najbardziej polecam Slammed na miły wieczór. Nie zawiodą się zarówno fani Colleen Hoover, jak i miłośnicy powieści na skraju obyczajowego YA i NA. ;-)
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2018/02/slammed-colleen-hoover-puapka-uczuc-1.html
Autor: Red Girl Books, data: 09.02.2018 18:54, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

redgirlbooks.blogspot.com

Colleen Hoover to jedna z tych autorek, która trudne tematy potrafi przekazać w bardzo dostępny sposób. Tak było i w tym przypadku, bo "Slammed" z pewnością nie należy do zwykłych młodzieżówek. Autorka porusza tu takie tematy jak przechodzenie żałoby, zmierzenie się z życiem i ze śmiercią oraz ze śmiertelną chorobą. Szybkie dorastanie i wzięcie na siebie dużej odpowiedzialności dla dobra bliskiej nam osoby. Colleen Hoover serwuje nam odrobinę poezji, co w bardzo ciekawy sposób urozmaica tę powieść. W książce nie zabraknie dramatów, komplikacji i nieszczęśliwiej miłości. Zachowanie bohaterów niekiedy mnie denerwowało, byli dla mnie irytujący i czasem miałam ochotę dać im kopniaka w tyłek. Nie sprawiło to jednak, że ich nie polubiłam, bo tak nie było, ale moje serce podbiła Eddie, która zostaje przyjaciółką Layken. Była pogodna, energiczna i pomimo tego, że przeszła naprawdę sporo, zachowała radość życia. Nie kwestionuje tego, co przeszli Will i Layken, bo ich również podziwiam. Między innymi za to jak oddani byli swojemu rodzeństwu. Jednak Eddie to taka postać, która momentalnie mnie zauroczyła swoją osobowością.

Lubię jak znajomość pomiędzy bohaterami rozwija się stopniowo, co sprawia, że wypada ona naturalnie. W "Slammed" autorka narzuciła szybkie tempo i tu wszystko zaczyna się na samym początku. Trochę trudno mi to było zrozumieć, ale może takimi prawami rządzi się pierwsza miłość? Nie wiem. Chociaż rozumiem, że autorka chciała zmieścić wątek o zakazanym uczuciu, które nie powinno mieć miejsca.


Przyznam się też, że książka mnie od razu nie wciągnęła, ale kiedy zaczęły dochodzić emocje takie jak gniew, ból i zaprzeczenie to nie mogłam się od książki oderwać. Zaczęłam ją pochłaniać. Im więcej tajemnic wychodziło na jaw, tym bardziej moje serce zaczynało pękać. Czytałam ją do prawie drugiej w nocy i gdyby nie to, że zamykały mi się oczy to za nic w świecie bym jej nie odłożyła. Nie zabraknie jednak tu również zabawnym momentów, czy żartów z Chuckiem Norrisem w roli głównej.


"Slammed" to opowieść, która nie wciąga od pierwszej strony. Jest melancholijna, ale z każdą stroną nabiera rozpędu. Nie zabraknie tu tajemnic i emocji. Ta książka przynosi czasem ból, ale daje również nadzieję na to, że nie zawsze będzie źle. Pokazuje, że dzięki przyjaciołom może być nam o wiele łatwiej. To historia również o kartach, które rozdaje los i nie tylko tych o łatwych. Zdarza się, że dostajemy te trudne, które noszą ze sobą ból i złość na życie, ale to od nas zależy jak je przyjmiemy i jak rozegramy tę partyjkę, bo życie nas nie będzie oszczędzać. Dlatego trzeba się z nim zmierzyć i cieszyć się, każdą chwilą spędzoną z najbliższymi. Książka jest wzruszająca, a im bliżej końca tym bardziej, jednak ja nie uroniłam łezki. Myślę, że wyciśnie łzy u bardziej wrażliwych osób. Z niecierpliwością czekam na kolejne części i cieszę się, że Grupa Wydawnicza Foksal postanowiła wznowić wydanie tej serii.
Autor: Czytanie Naszym Życiem, data: 07.02.2018 12:26, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Recenzja

Uwaga, uwaga!

W tym roku 14 lutego będzie jeszcze bardziej wyjątkowym dniem niż był do tej pory. Nie dość, że przed nami kolejne Walentynki, to jeszcze premiera wznowionego wydania "Pułapki uczuć" Colleen Hoover, czyli książki idealnej na ten właśnie czas.

Fabuła opiera się przede wszystkim na znajomości Layken Cohen i Willa Coopera. Oboje zmagają się z trudną przeszłością, nieprzyjemnymi wspomnieniami, a teraz dodatkowo ze swoimi uczuciami. Oboje, mimo swojego młodego wieku, muszą stawić czoła zadaniom, które niejednokrotnie przerosły możliwości wielu dorosłych ludzi... Czy nasi bohaterowie będą w stanie poradzić sobie z licznymi problemami i jednocześnie zbudować trwały związek?

Jak dobrze wiecie - nie jestem fanką twórczości Colleen Hoover, ale przecież nie można oceniać całej twórczości w oparciu o zaledwie kilka utworów. Wiem, że "Pułapka uczuć" to powieść, która przypadła do gustu wielu osobom, dlatego dałam Colleen kolejną szansę. I jak to wszystko wyszło? Powiedziałabym, że typowo dla tej właśnie autorki. "Slammed" zaczęło się bardzo schematycznie. Myślałam, że zwariuję, kiedy dobrnęłam do dwudziestej strony i już piąty raz pojawił się tekst o analizowaniu całej sytuacji, kiedy tylko w pobliżu pojawia się ON. Ileż można... I choć kolejne rozdziały, jak zawsze w książkach Hoover, coraz bardziej komplikują fabułę, to autorka nie rezygnuje z tego przesadzonego stylu wypowiedzi bohaterów - w szczególności głównej bohaterki.

W książkach Hoover bardzo dużym plusem jest to, że nie są to puste romanse, ale złożone historie poruszające wiele wątków, których raczej nie spodziewamy się zastać właśnie w tym gatunku książek. W "Slammed" znajdziecie takie wątki jak strata, cierpienie, z którym czasami nie można wygrać, funkcjonowanie w rodzinie czy odpowiedzialność za to, co być może w innej sytuacji nigdy by nas nie interesowało... Książki Hoover pokazują brutalny świat, w którym jedynym pięknem są ludzkie emocje. Odnoszę wrażenie, że każda książka Hoover bazuje właśnie na tym - na uświadomieniu czytelników, że bez wyższych uczuć nie bylibyśmy w stanie funkcjonować.

Myślę, że książki Hoover nie przypadają mi do gustu z tego powodu, że poruszane w nich problemy są zbyt banalnie przedstawione. Z tego względu poleciłabym twórczość Hoover głównie nastolatkom, a odradzałabym starszym osobom. Oczywiście, nie jest to regułą i nie zamierzam nikomu rozkazywać, co i w jakim wieku powinien czytać. Po prostu twierdzę, że wprawiony czytelnik nie będzie miał przyjemności z tej lektury. Ale młode czytelniczki - jak najbardziej. Zwłaszcza te, które stoją u progu dorosłości i zmagają się z podobnymi problemami, jakie mają Layken czy Will. :)
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 42% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Esprit!
Ostatnio oglądane
KSlammed
KKontratyp
Ksexedpl. Rozmowy Anji Rubik ...
KChłopcy z Placu Broni
KKajko i Kokosz. Tom 10. Szko...
KOblicza geografii. Karty pra...
KMikołajek
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 521
Blues - 437
Country - 155
Dubstep - 265
Etniczna - 155
Filmowa - 560
Hardcore - 152
Hip-hop - 1129
Jazz - 2068
Kabaret - 53
Klasyczna - 3108
Pakiety - 75
Pop - 8368
Pozostałe - 1350
Punk - 411
Religijna - 207
Retro - 26
Rock - 5141
Soul - 62
Swing - 6
Gry - 117
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2018 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!