Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 122 498 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 122 498 osób!
Skorzystaj z rabatu 20% na całą ofertę wydawnictwa Mt Biznes!

Droga do domu

Miniaturka
Nasza cena:
30,46 zł (zawiera rabat 29 %)
Cena rynkowa: 42,90 zł (oszczędzasz 12,44 zł)
Autor: Yaa Gyasi
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania:2016
Oprawa:twarda
Liczba stron:448
Format:13.0 x 20.5 cm
Numer ISBN:9788308061596
Kod paskowy (EAN):9788308061596
Waga:583 g
Dostępność: nie (ostatnio dostępna: 17.02.2021 00:18)

Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:

E-Mail:

Droga do domu – opis wydawcy

Światowa premiera.
Epicka opowieść rozpisana na siedem pokoleń i rozpięta pomiędzy dwa kontynenty.
Jedna z najbardziej oczekiwanych amerykańskich książek tego roku!

XVIII wiek, Ghana, zachodnie wybrzeże Afryki. Dwie przyrodnie siostry mieszkają w odległych wioskach, nigdy się nie spotkały, nie wiedzą nawet o swoim istnieniu. Pierwsza z nich, Effia, poślubia angielskiego kolonizatora, dowódcę twierdzy Cape Coast Castle i żyje u boku kochającego męża. Druga, Esi, trafia do twierdzy w dramatycznych okolicznościach. Uprowadzona, wrzucona do lochu, zostaje następnie wysłana za ocean i sprzedana jako niewolnica.

Yaa Gyasi, nowa gwiazda literatury amerykańskiej, z ogromnym wyczuciem i talentem opowiada dalsze losy bohaterek i ich potomków. Efektem jest niezwykła powieść, rozciągnięta w czasie na niemal 300 lat. Mroczne czasy niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych, europejska kolonizacja Afryki, walka czarnych Afroamerykanów o równouprawnienie, marzenie o awansie społecznym, rodzinne tragedie, zawiść, zazdrość, chwile szczęścia i w końcu miłość – Droga do domu to wciągająca saga i prawdziwa eksplozja emocji. Powieść bardzo amerykańska, a jednocześnie pełna afrykańskiej magii.

Droga do domu to debiut literacki Yaa Gyasi. Na pomysł napisania książki wpadła, gdy szukała swych korzeni w Afryce. Podczas podróży po Ghanie odwiedziła Cape Coast Castle i jak później wyznała, od razu wiedziała, że to złowrogie miejsce stanie się centrum jej opowieści. Książka wzbudziła prawdziwą sensację na Targach Książki w Londynie – prawa do wydania na podstawie samego zarysu książki zakupiło kilkanaście krajów.

Powieść Droga do domu ukazuje się jednocześnie w Stanach Zjednoczonych i w Polsce.

Droga do domu Yaa Gyasi zapowiada się wspaniale. XVIII-wieczna Ghana, dwie przyrodnie siostry, dwie odmienne ścieżki życia…
Jessie Burton, autorka Miniaturzystki

Opinie czytelników o „Droga do domu”
Średnia ocena: 4,9 na bazie 10 ocen z 10 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 12.07.2016 20:40
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zachwycająca saga rodzinna

Uwielbiam ten moment, kiedy trafiam na książkę tak dobrą, tak pyszną, że pochłaniam ją bez reszty. Zatracam się w niej, ciesząc się z wspaniałej lektury. I mam dylemat: chcę czytać ją, ale nie chcę skończyć. Tak właśnie miałam w przypadku Drogi do domu Yaa Gyasi, niesamowicie udanego debiutu tej młodej autorki.

Podobnie jak w przypadku kilku poprzednich powieści, o Drodze do domu było wszędzie głośno. Pozytywne recenzje, setki zdjęć na Instagramie i Facebooku (bądźmy szczerzy, już sama okładka przykuwa uwagę). Tak bardzo rozpalono moją ciekawość, że gdy koleżanka z pracy poleciła mi ją, stwierdziłam, że to ten moment, odpowiednia chwila by złapać ją w swoje ręce i już nigdy nie oddać.

Effia i Esi, dwie siostry, które nigdy się nie poznały. Jedna zostaje wydana za białego mężczyznę, handlarza niewolnikami, druga zaś zostaje niewolnicą i płynie statkiem do Ameryki. One same, a następnie kolejne pokolenia, będą wiodły życie w dwóch różnych miejscach świata, a jednak wiele będzie je łączyć.

Yaa Gyasi oczarowała mnie już od pierwszych stron. Jej styl jest lekki, naturalny, wciągający. Czułam się porwana do gorącej Afryki, do drugiej połowy XVIII wieku, gdzie osiadają biali ludzie i wprowadzają zamęt w spokojnie żyjących rdzennych mieszkańcach. Autorka wyprawiła mnie w daleką podróż, abym mogła poczuć na swojej skórze żar lejący się z nieba, suchość otaczającej gleby, bezlitosny bat na plecach i zapach potu, strachu i bezradności.

Każdy rozdział poświęcony jest innej postaci. Stanowi on przeskok o jedno pokolenie, na przemian ukazując losy potomków Effi i Esi. Przenosząc się w czasie, zawsze bardzo żałowałam, iż to już koniec historii o poprzednim bohaterze. Każdy z wykreowanych charakterów był wyjątkowy, zapadał głęboko w pamięć, odciskał swoje piętno w tej opowieści i żył dalej we wspomnieniach dzieci. Chociaż smuciłam się, że muszę opuścić dopiero co polubioną postać, już byłam zaintrygowana losami kolejnej, czekając z niecierpliwością na poznanie jej życia. Gyasi stworzyła wielu fascynujących bohaterów, każdemu dając ciekawą, barwną historię, a także ukazując jak przeszłość odbija się na przyszłości.

Droga do domu to losy czarnoskórych kobiet i mężczyzn, którzy trafili do niewoli i musieli służyć białym ludziom. To trudna opowieść o tym, że nie mieli nic, żadnych praw, nawet do miłości i opieki nad własnymi dziećmi. Zabierano im wolność, godność, prawo do bycia szczęśliwymi. Nawet kilka pokoleń po zniewoleniu, wciąż nie byli bezpieczni, musieli walczyć o swoje życie, uciekać i chować się. Długo nie czuli się równi, dostawali gorsze prace, mieszkali w brzydszych, niebezpieczniejszych okolicach. Mieli zakorzenione w naturze poczucie niższości.

Jestem kompletnie zachwycona lekturą tej książki, a autorka postawiła sobie poprzeczkę bardzo wysoko. W jej debiucie nie było słabszych momentów, całość stała na równym, wysokim poziomie. Cieszę się, że mogłam udać się w tą podróż pełną magii życia, tradycji, wierzeń. Już nie mogę się doczekać, gdy przekażę mamie tą powieść, aby i ona mogła się z nią zapoznać.
Autor:
Data: 12.07.2016 10:47
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

DROGA DO DOMU - DROGA DO WOLNOŚCI

"Droga do domu" amerykańskiej pisarki Yaa Gyasi to bardzo udany debiut. Gdyby wszystkie narodziny literackich gwiazd tak wyglądały, można by po ich książki sięgać bez obaw i sceptycyzmu, który często towarzyszy czytelnikom w takich sytuacjach.
Powieść pani Gyasi to prawdziwa perełka na naszym rynku wydawniczym. W jej treści i klimacie tonie się na dobre już po przeczytaniu kilkunastu stron. Potem nie można oderwać się od lektury, a gdy dotrze się do końca, odczuwa się żal, że to już koniec.

"Droga do domu" na pewno zadowoli miłośników wielopokoleniowych sag.
Akcja tej napisanej z rozmachem powieści zaczyna się w XVIII wieku na Czarnym Kontynencie, by potem przenosić się się do Ameryki Północnej. Oba miejsca, różniące się kulturowo, łączą mroczne czasy niewolnictwa.
Wraz z upływem czasu na plan pierwszy wysuwają się powiązane z nimi problemy - rasizmu, wojny secesyjnej i abolicjonizmu, wstydliwego, napiętnowanego udziału Murzynów w porywaniu i sprzedawaniu swoich pobratymców białym handlarzom, krwawej kolonizacji Afryki i późniejszych prób odzyskania niepodległości.
Na tle tych ważnych wydarzeń historycznych rozgrywają się rodzinne dramaty, bohaterowie kochają się i nienawidzą, knują intrygi i sobie pomagają, ale niezmiennie próbują walczyć o swoje prawo do szczęścia i do wolności osobistej.
Ciekawym elementem jest stosunek postaci do rodzimych tradycji, bogatych obyczajów, plemiennego języka, wiary w magię. Ten wątek przewija się niemal przez całą fabułę, tworząc klamrową budowę, która łączy odległe, osiemnastowieczne czasy ze współczesnym nam światem. Motyw czarów, zabobonów, wierzeń przekazywanych z pokolenia na pokolenie tworzy niesamowitą, zapadającą w pamięć atmosferę.

Kilkunastu głównych bohaterów "Drogi do domu" to kilkanaście trzymających w napięciu rodzinnych historii - nieprzewidywalnych, zaskakujących, nieraz mocno chwytających za serce. Układają się one w mroczną, ale i piękną, wzruszającą pieśń o miłości i przyjaźni, trudnym macierzyństwie, stracie, tęsknocie, bólu i nielicznych chwilach szczęścia.
Ważne w kontekście całości jest przekazywane przez pokolenia pięto i strach przed ogniem. Te elementy w zakończeniu urastają do rangi symbolu, by metaforycznie zetknąć się z innym żywiołem.
Nie odsłonię, oczywiście, treści ostatnich stron, bo to byłoby czytelnicze przestępstwo. Zdradzę jednak, że jest ono przysłowiową wisienką na torcie:).

Na uwagę na pewno zasługuje barwny styl - pełen zwracających uwagę fraz, w którym opisy brutalnych, pełnych przemocy, naturalistycznych scen łączą się z lirycznymi fragmentami.

Polecam przede wszystkim miłośnikom sag, nietuzinkowych opowieści, w których wielka historia łączy się z osobistymi, rodzinnymi wypadkami. Sądzę, że każdy może znaleźć w tej powieści coś dla siebie, gdyż podejmuje ona wiele ponadczasowych i ważnych problemów.
Autor:
Data: 08.07.2016 13:34
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

(...) kiedy kieruje się wzrok ludzi ku przyszłości, istnieje szansa na to, że nie dostrzegą oni krzywd, jakie wyrządza się im tu i teraz". (s. 326)

Jest taki rodzaj opowieści, że – choć fikcyjne – są bardzo realistyczne i wiarygodne, jakby zostały wyrwane prawdziwemu życiu. Jest też taki rodzaj historii, które – choć mają dobrze zarysowaną, wyrazistą i konsekwentnie rozwijaną fabułę – bardziej odwołują się do uczuć i emocji a nie do wyobraźni. A przede wszystkim jest taki rodzaj tekstów, co nie są sporą dawką rozrywki i receptą na dobrze spędzone wolne popołudnie, lecz tworzą potężną dawkę dobrej, ważnej literatury, co wrzyna się w myśl.
I do takich tekstów zaliczam debiutancką powieść Yaa Gyasi „Droga do domu”. Jej akcja toczy się od XVIII do XXI wieku, rozgrywa się na dwóch kontynentach: w nękanej przez przemytników ludzi Afryce oraz w Ameryce Północnej, której stała się dla wielu czarnych niewolników finałem długiej oraz nieludzkiej podróży i opowiada o dwóch nieznanych sobie gałęziach jednego rodu, które zapoczątkowały nieznające się nawzajem siostry – Effia i Esi. Ta pierwsza była córką pana, w domu którego jej matka była służącą, a druga - córką plemiennego mentora i autorytetu, zwanego „Wielkim Mężczyzną”. Pierwsza, za sprawą intryg macochy, została żoną dowodzącego przemytnikami kapitana, a ta druga – z grupą innych kobiet – została wysłana statkiem do Ameryki, gdzie pracowała na plantacji bawełny. Rodzinna gałąź tej pierwszej związana była przez wiele pokoleń z losem i historią Afryki, a gałąź tej drugiej splotła się z realiami USA.
I w tej powieści nie chodzi o to, kogo te siostry kochały, jak wychowywały dzieci, co się z tymi dziećmi – i ich dziećmi oraz ich rodzinami – działo, co lubiły, jakie miały poglądy polityczne, stosunek do wykształcenia, jak długie życie wiodły itd. Bo w powieści tej, na przykładzie Effi, Esi oraz ich potomków, widzimy jak wielki świat, wielka polityka i losy ludzkości wpływały na poszczególne jednostki. Za bohaterami wchodzimy w dżunglę afrykańską, bierzemy udział w walkach plemiennych, śledzimy proceder pozyskiwania niewolników, handel nimi, więzienie ich, transport do Ameryki w nieludzkich, ich ponad siły pracę na plantacjach bawełny lub trzciny cukrowej, chłosty, zgony z wycieńczenia, przymusową, pozornie pokojową chrystianizację, poddawanie się misjonarzom w opiekę, rozbieżności polityczne, które doprowadziły do wojny secesyjnej, nadludzką pracę w kopalniach węgla, życie w getcie, jakim był nowojorski Harlem, szerzącą się w kręgach czarnoskórych jazzmenów narkomanię, wrastającą świadomość polityczną Afrykańczyków, pierwsze rozruchy na tle rasowym w Nowym Yorku.
I są to takie opowieści, które swoją narracją, rytmiką, fragmentarycznością i retrospekcjami nie oszczędzają czytelnika, nie pozostawiają mu złudzeń, nie ugładzają, nie tuszują. Okrucieństwo nazywają okrucieństwem, ból – bólem, tęsknotę – tęsknotą, rozpacz – rozpaczą, przemoc – przemocą, złość – złością, namiętność – namiętnością, a bezradność – bezradnością. I z każdej strony tej ponad 400ta stronicowej powieści widać, jak bardzo Afrykańczycy byli ciemiężeni i jak bardzo „białym” wydawało się, że mają prawo ciemiężyć, wykorzystywać, poniżać i zagarniać – bez względu na to, czy byli przemytnikami, misjonarzami czy właścicielami klubów muzycznych.
Dawno temu czytałam „Amistad”, jeszcze wcześniej widziałam film Stevena Spielberga, ale one nie zszokowały jak „Droga do domu”. To w całej swej rozciągłości historia, która obdziera z naiwności i każde sobie na nowo uświadomić, że korelacja biali-czarni przez lata nie wyglądała w USA jak dziś tego chcą media.
Autor:
Data: 04.07.2016 12:37
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czas odnaleźć drogę do domu...

Yaa Gyasi podczas podróży do Afryki, pragnąć poznać losy swych przodków, oprócz informacji znalazła również natchnienie, które skłoniło ją do napisania swojej debiutanckiej powieści. Jej akcja rozciąga się na niemal trzy wieki, natomiast narracja na siedem pokoleń bohaterów, którzy prowadzą nas przez mroczne, dla czarnoskórych czasy niewolnictwa, kolonizacji oraz prób udowodnienia ludzkości, że kolor skóry nie ma znaczenia.

W XVIII wieku, w skolonizowanej Ghanie, żyją dwie siostry, które nie wiedzą o swoim istnieniu. Dla obu, życie obiera odmienne ścieżki, które stają się podwaliną, dla istnienia, kolejnych pokoleń. Effia, pierwsza z nich, zauważona przez angielskiego kolonizatora w jednej z wiosek, zostaje przeniesiona do twierdzy Cape Coast Castle, jako żona mężczyzny. Szczęśliwie żyje u jego boku, w żaden sposób nie odczuwając na własnej skórze, sprowadzonego przez kolonizatorów niewolnictwa. Esi, druga z sióstr, również przebywa w twierdzy, lecz w zupełnie odmiennym charakterze. Niegdyś brutalnie uprowadzona, znajduje się w w jednym pomieszczeniu z kilkudziesięcioma innymi kobietami, czekając na sprzedaż. Gdy ta następuje, trafia za ocean, już nigdy nie będąc tak blisko swej siostry...

Dzieło Yaa Gyasi to przede wszystkim, o czym warto wspomnieć na samym początku wielowymiarowa, klimatyczna powieść, która jest niezwykle dobrze skonstruowana. Widać tu, jak każdy detal, każda informacja, miejsce i usytuowanie w czasie bohatera jest dopracowane. To wielopokoleniowa opowieść pełna brutalności, prawdy o ludzkości, miłości, rodzinie oraz historii osób o ciemnym kolorze skóry, dla których życie nigdy nie było sprawiedliwe. Pomocną w tej pozycji rzeczą jest znajdujące się na samym początku drzewo genealogiczne potomków Effi i Esi, poczynając od ich matki, kończąc na ich rodzinie żyjącej w drugiej połowie dwudziestego wieku. Podczas lektury, dużej ilości bohaterów niejednokrotnie posiłkowałam się mapą, pragnąc upewnić się z czyimi przodkami mam do czynienia, a także, w którym momencie historii się znajduję.

Książka odznacza się niezwykłym klimatem, który towarzyszy wszystkim opowieściom, licznie przedstawionych w powieści narratorów. Ma on coś wspólnego z niepokojem, który ciąży nad czytelnikiem podczas lektury. Odnosi się wrażenie, że nad bohaterami ciąży klątwa i tylko nielicznym dane jest jej uniknąć. Każdy rozdział jest odrębną historią innej postaci, która jednak wciąż jest elementem historii dwóch rozdzielonych przez okoliczności rodzin. Na zmianę poznajemy relację z życia potomka Pięknej Effie oraz jej siostry - Esi. Przemiennie przenosimy się z realiów Ameryki, na przestrzeni trzech wieków, stosunku jej mieszkańców do niewolnictwa oraz równouprawnienia do Ghany, plemiennych wiosek oraz ich kultur. Dzięki takiemu zabiegowi, czytelnik poznaje nie tylko samą historię związaną z ciemnoskórymi, ich rdzenne korzenie, lecz również może dostrzec różnice między ich życiem na Nowym Świecie oraz Afryce.

Bohaterzy są liczni i choć tak naprawdę każdemu poświęcony jest rozdział oraz wzmianki, w relacjach kolejnych pokoleń to możemy poznać ich bardzo dobrze. Bądź, co bądź te zawarte w rozdziale strony, często opisują wiele lat z ich życia. Było wiele postaci, które zapadły mi w pamięć i których historie interesowały mnie bardziej niż inne, jednak nie potrafiłabym wybrać pomiędzy narracjami potomków Effie i Esi, ponieważ obie te, wielopokoleniowe historie były niezwykłe. Szokowały, zasmucały, niekiedy wywoływały uśmiech; zasypywały paletą różnorakich emocji. Nie pozwalały odejść na długo od lektury i choć ta ze względu na objętość oraz charakter przedstawianych wydarzeń nie należała do najszybszych, była warta poświecenia każdej godziny, nie dłużyła się - była idealnym uhonorowaniem każdego dnia.

Osobiście uwielbiam takie książki i choć te, dotychczas przeze mnie wybierane; historie opowiadane przez wiele pokoleń, były relacjonowane z perspektywy mieszkańców krajów europejskich, bądź Amerykanów, ta podróż, z początku nieco przeze mnie dystansowana, pochłonęła mnie nie mniej, niż te opowiadane przez ludność m. in. Wielkiej Brytanii, Gruzji, czy Ameryki. Zakończenie tej książki starałam się odłożyć, na jak możliwie najodleglejszy moment, jednak książka wciąga i zbytnio na to nie pozwala. Naprawdę jestem zaskoczona tym jak wiele ta powieść wniosła do mojego życia, jak bardzo intrygująca się okazała. Rzadko, które pozycje robią na mnie takie wrażenie. Niewątpliwie będę ją polecała rodzinie oraz znajomym.

Jestem wielbicielką historii. Jako osoba, która z dużą uwagą podchodzi do przedstawianych w książce wydarzeń epokowych, poczułam się w pełni zadowolona ich przekazem w książce Yaa Gyasi. Zarówno dla osób zaintrygowanych historią, jak i tych mniej, jej sposób wyłożenia powinien okazać się zadowalający. Już kiedyś to mówiłam, prawdopodobnie nawet w poprzedniej recenzji, lecz naprawdę lubię gdy, dana pozycja mnie intryguje, zmusza do pogłębiania tematu (tematów) w niej zawartych, do rozmyślań. W tym wypadku kilka wolnych wieczorów, chwil poświęciłam pogłębianiu swojej wiedzy na temat kolonizacji Afryki, niewolnictwa na tym kontynencie oraz w Ameryce, a także walki o równouprawnienie, która tak naprawdę toczy się po dziś dzień. Czasem zastanawiam się jak można uważać ludzi za gorszych tylko i wyłączenie poprzez pryzmat tego, jacy się urodzili. Ludzi powinno się definiować na podstawie tego na co mają wpływ, czego dokonują, jakich wyborów dokonują. Jednak poprzez kolor skóry? Równie dobrze można uznać, że osoby z niebieskimi oczami są gorze. Dlaczego? Na to pytanie, jak sądzę trudno odpowiedzieć nie tylko mi.

Myślę, że osobom lubiącym nie tylko historię, lecz również opowieści o życiu, książka tak jak mi się spodoba. Oczaruje swoją niezwykłością oraz sposobem wyłożenia historii. Dla mnie, były takie momenty, gdzie zżyta z bohaterami, nie potrafiłam przejść do kolejnego narratora, wiedząc, że w jego relacji będą oni o wiele starsi, bądź nie będą występować wcale. Brakowało mi tych kilkunastu, kilkudziesięciu lat z ich życia. Z życia postaci, którym tak bardzo kibicowałam. Jednak gdzieś w jednej trzeciej kolejnego rozdziału historia z przywiązaniem się powtarzała... W morzu bohaterów, nie potrafię jednak wybrać ulubionych. Pominięcie któregokolwiek z nich, byłoby grzechem.
Każdy, bowiem tworzył osobną partię historii, mniej lub bardziej szczęśliwą ich cząstkę. Bez choćby jednego, opowieść nie byłaby kompletna.

Sam styl pisania, którym posługuje się Yaa Gyasi wyróżnia się, na tle pozostałych autorów. Język ten jest bardzo przyjemny, sprawia, że lektura tej książki zyskuje dodatkowy atut. Zdecydowanie zapada w pamięć, szczególnie w zestawieniu do książek, które prostotą swego języka pozostawiają wiele do życzenia.

Podsumowując, książka ta jest niezwykłym świadectwem mrocznej historii czarnoskórych, którzy po dziś dzień muszą walczyć o to, by na równi stać obok człowieka o jasnej karnacji. Historia, miłość, różnorodność kulturowa, wyraziści bohaterowie, brutalność ludzka, skomplikowana natura człowieka - to wszystko i o wiele więcej można odnaleźć w debiutanckim dziele Yaa Gyasi. Aż trudno uwierzyć, że „Droga do domu” jest pierwszą powieścią tej autorki. Nie jestem w stanie znaleźć w niej żadnej wady, co zdarza mi się rzadko. Jedyne co mogę zrobić, to z całego serca Wam ją polecić i mieć nadzieję, że wy również poznacie historię, o tym jak długo zajmuje czasem powrót do domu.
http://zagoramiksiazek.blogspot.com/2016/07/droga-do-domu-yaa-gyasi.html
Autor:
Data: 20.06.2016 08:54
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Opinia o "Droga do domu"

Yaa Gyasi, to amerykańska pisarka, która urodziła się w Ghanie.W swojej książce, postanowiła przedstawić losy swoich przodków, ich dążenia do wolności.

Powieść podzielona jest na dwie części. W pierwszej, autorka przedstawia losy, dzieje pewnego plemienia w Afryce.Tutaj każdy dzień to walka o przetrwanie.Zabij, albo sam zostaniesz zabity.Żyj i pozwól żyć innym.Motywem przewodnim są losy dwóch sióstr, z których jedna została w Afryce, ze swoim białym mężem-łowcą niewolników, a druga, wyruszyła w długą podróż do Ameryki.
Siostry te nigdy się nie poznały, a jedyne co je łączy ze sobą to tajemniczy naszyjnik, który posiada ponoć tajemne moce.

Druga część to historie wnuków, prawnuków owych kobiet, którzy już w mniejszym stopniu muszą obawiać się o swój byt i o byt swoich bliskich.

Każdy z rozdziałów tej powieści, to jakby odrębna opowieść, połączona osobami bohaterów. Dwa pokolenia i dwa całkowicie odrębne światy.

Przede wszystkim, największym plusem tej książki, jest niezwykle barwnie ukazane Złote Wybrzeże, afrykańskie wierzenia i gusła, które znacząco wpływały na życie mieszkańców.Ukazano również niechlubny proceder jakim było zniewolenie jednego człowieka przez drugiego, tylko dlatego, że różnili się między sobą kolorem skóry.Wspaniała opowieść, która wciągnęła mnie w swój świat.

Książkę otrzymałem, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Literackiego.
Autor:
Data: 19.06.2016 20:22
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Droga do domu

http://www.kukuleczki.pl/2016/06/droga-do-domu-recenzja-ksiazki.html

Yaa Gyasi, to amerykańska pisarka o afrykańskich korzeniach, "Droga do domu", to jej pierwsza powieść, która szybko stała się debiutem. Autorka przenosi czytelnika do czasów XVIII wieku, gdzie handel ludźmi jest na porządku dziennym.
Akcja zaczyna się w Ghanie- afrykańskim państwie nad Oceanem Atlantyckim. Dwie siostry, dwie historie. Effia w dniu śmierci ojca dostaje od jednej z jego żon kamień należący, do jej prawdziwej matki, której nigdy nie poznała. Wydana za białego żołnierza, przeprowadza się do Twierdzy, gdzie wiedzie spokojne życie nieświadoma, że pod nią w lochach, są niewolnice w tym jej siostra. Esi, która początkowo przeżywa koszmar w Twierdzy, zostaje przetransportowana do Ameryki, jako niewolnica tam zaprzyjaźnia się z małą dziewczynką, dla której jest jak matka.
Druga część książki, to opisane historie wnuków i prawnuków, którzy walczą o swoje życie i prawa borykając się z przeciwnościami losu. Powieść " Droga do domu", oczarowała mnie swoją okładką, a kolejno treścią, wzruszająca, pełna wspaniałych opisów przyrody. Serdecznie polecam!
Autor:
Data: 17.06.2016 15:24
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Droga do wolności...

Problem niewolnictwa oraz segregacji rasowej jest ciągle obecny w naszej rzeczywistości. Pewne fakty dopiero w obecnych czasach mogą ujrzeć światło dzienne. Uprzedzenia rasowe dalej mają miejsce,nawet w tym naszym otwartym i tolerancyjnym świecie. Ludzie o czarnym kolorze skóry są wrażliwi na temat własnej historii i tego co przeszli. Po przeczytaniu książki "Droga do domu" Yaa Gyasi, dużo bardziej rozumiem dlaczego. Może wykażę się małą wiedzą, ale szczerze przyznam, że okres niewolnictwa kojarzył mi się głównie z okresem wojny secesyjnej w Stanach Zjednoczonych. Oczywiście miałam świadomość, że jej zakończenie, nie oznaczało zamknięcia tematu dyskryminacji. Ale nie zdawałam sobie sprawy jak długą "drogę" musieli przebyć ciemnoskórzy, by ich życie na ziemi było tak samo ważne i godne, jak życie białych ludzi.Choć o niewolnictwie napisano już nie jedną książkę, wyprodukowano nie jeden film; takiej opowieści jeszcze na pewno nie znaliście. Yaa Gyasi za pomocą jednej rodziny, dwóch sióstr, opowiada dzieje całego procesu. Robi to w tak poruszający sposób, że nie jest możliwe oderwanie się od lektury.


Na czterystu stronach książki znajdujemy historię siedmiu pokoleń. Ma ona swój początek w XVIII wieku, w Ghanie. W tym okresie, w dwóch afrykańskich wioskach, żyją przyrodnie siostry- Effia i Esi, które nie wiedzą o swoim istnieniu. Ich życie jest punktem wyjścia i niejako wyznacznikiem losów dalszych pokoleń. Każda z nich ma inny start. Effia, wychodzi za mąż za angielskiego kolonizatora, dowódcę Twierdzy Cape Castle. Żyje bezpiecznie u boku swojego mężczyzny. We wspomnianej Twierdzy również poznajemy Esi, ale jej sytuacja jest dużo bardziej dramatyczna. Zostaje wzięta do niewoli i wywieziona za Ocean. Kolejne rozdziały pokazują losy ich dzieci, wnuków, prawnuków...


Książka wciąga od pierwszej strony. To co intryguje, to klimat afrykańskiego świata. Poznajemy cząstkę życia plemiennego, tego jak ono funkcjonowało, jakie rządziły nim reguły. Widzimy też co się stało z miejscowymi w momencie w którym pojawili się biali żądni nowych ziem, bogactw i pieniędzy ludzie. Okazuje się, że przywódcy plemion sami przyczyniali się do nieszczęścia swoich braci. Wizja zarobku usprawiedliwiała ich napaści na inne plemiona i sprzedawanie swoich ludzi Brytyjczykom.

Poznajemy też życie bohaterów, którzy znaleźli się na lądzie amerykańskim. To jak ich traktowano, cierpienie, poświęcenie oraz niesprawiedliwość, są niechlubną częścią historii Stanów Zjednoczonych.

Trzeba zaznaczyć, że powieść choć koncentruje się na temacie niewolnictwa, jest także wspaniałą sagą rodzinną. Odkrywamy tu skomplikowane relacje międzyludzkie: między rodzicami a dziećmi, między żoną, a mężem. Książka to ogromna dawka emocji: ból, tęsknota, samotność, zawiedzione nadzieje, ale i też odrobina szczęścia.


Ukazane losy bohaterów, to nie są radosne historie. Ale na pewno są to opowieści, które poruszają, szokują i wywołują niedowierzanie. Nie mieści się w głowie to, że ludzie, mogli tak traktować ludzi.

Niesamowite jest dla mnie także to, jak autorka w sprytny sposób tę ogromną historię zamieściła na tak niewielkiej liczbie stron.


Polecam gorąco tę książkę. Lektura warta przeczytania!

Więcej recenzji na fifraku.blogspot.com Zapraszam!
Autor:
Data: 17.06.2016 09:23
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

długa droga do domu

To opowieść obejmująca różne pokolenia oraz różne kontynenty. To obraz losów ludzi wywodzących się z plemienia ghanczyków od ich kolonizacji poprzez niewolnictwo, aż do segregacji rasowej w Stanach Zjednoczonych.

Autorka dwudziestokilkuletnia kobieta, urodzona w Ghanie, a wychowana w Stanach Zjednoczonych postanowiła ujawnić swoje afrykańskie korzenie, ale również problemy współczesnych czarnych mieszkańców Ameryki. Fabuła w magiczny, egzotyczny sposób przedstawia losy czarnych ludzi 7 pokoleń, których życie rozegrało się na przestrzeni 300 lat. Aby czytelnik płynnie poruszał się po książce, na samym początku autorka zamieściła drzewo genealogiczne swoich bohaterów. Trudno książkę traktować jako sagę. To raczej migawki, urywki z życia kolejnych bohaterów. Przy czym, każdy rozdział mógł by stanowić wstęp do osobnej książki o losach danej rodziny. Autorka przedstawia w rozdziałach niekiedy smutne i przejmujące historie. Większość opisywanych problemów wynika z segregacji rasowej i koloru skóry bohaterów. To czarni ludzie na przestrzeni wieków musieli stawić czoła wielu trudnościom, którym żaden inny naród nie był stawiany. Musieli być silni, wytrwali, a zarazem otwarci na świat.

Kiedy musisz, jesteś w stanie nauczyć się wszystkiego. Nauczysz się latać, jeśli będzie ci to mogło przedłużyć życie choćby o jeden dzień.

Chcesz wiedzieć kto jest słaby? Ten, kto traktuje drugiego człowieka w taki sposób jakby był jego właścicielem. A silny wie, że każdy należy do siebie.

Autorka opisuje losy bohaterów, którym nie obce było niewolnictwo, nieludzkie traktowanie, bieda i głód. Z biegiem lat, bohaterowie sukcesywnie stają się wolnymi, czarnymi ludźmi. Jednak fakt ten wcale nie powoduje, że takim ludziom łatwiej się żyje. Ciężka praca jaką mogą tylko dostać, kolejne złe traktowanie, mimo bycia wolnym. Az po samą segregacje we współczesnym świecie. To tutaj czarni bohaterowie spotykają się z niechęcią władz, mieszkańców. Mimo zniesienia niewolnictwa, nadal muszą walczyć o swoją pozycję, a niekiedy o życie.

Książka w moim odczuciu bardzo sensualna, dotyka najgłębszych pokładów w człowieku. Z jednej strony delikatna, a zarazem bardzo brutalna. Pozwala popatrzeć na problemy rasowe z perspektywy współczesnego człowieka. Książka, którą należy przeczytać, a ona na długo w nas pozostanie.

Trudno nie wspomnieć również o okładce. Jest tak piękna i urzekająca, że należą jej się pochwały i nagrody.

Książka warta poznania.

www.lubieczytac.blogujaca.pl
Autor:
Data: 07.06.2016 15:54
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Droga do domu

Amerykańska autorka, która urodziła się w Ghanie, postanowiła napisać powieść o swoich przodkach zamieszkujących afrykańskie Złote Wybrzeże. To opowieść o dwóch siostrach, które miały wspólną matkę, ale nigdy się nie spotkały i nie poznały. Jedyne co ich łączy to pożar, tragiczny w swych skutkach, oraz tajemniczy naszyjnik, który ma wielką
moc.

Autorka w swej powieści podejmuje bardzo ważny problem niewolnictwa i handlu ludźmi. Głównym wątkiem tej powieści jest mała osada leżąca w samym sercu Krainy Asante i wojny międzyplemienne. Jeńcy brani do niewoli budzili największe zainteresowanie, gdyż za każdym razem byli wystawiani na pokaz w centralnym punkcie wioski. Oglądali ich najczęściej młodzi, silni wojownicy. Niektórzy z niewolników trafiali do mieszkańców wioski jako służba domowa, kucharze, sprzątaczki. Mieszkańcy Złotego Wybrzeża żyją w klimacie, który był zawsze tak gorący i wilgotny, jakby chciał ugotować miejscową ludność na kolację. Dlatego zasady życia w buszu wyglądały następująco: zjadaj albo zostań zjedzony, porywaj albo zostań porwany, zawieraj związki małżeńskie - żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo. Dlatego jedna z sióstr została z białym mężem – handlarzem niewolników w Afryce, a druga trafiła na statek, który wiezie Czarnych do Ameryki.
Książka przypomina mi powieść Północ-Południe i wojnę secesyjną, gdzie Murzyni i Biali ludzie przyłączyli się do wspólnej wojny. Czasem biali ludzie mogli zostać ukarani za podanie Murzynowi posiłku, lub zapewnienie mu pracy, czy dachu nad głową.

Autorka swoją powieść dzieli na dwie części. W pierwszej opisuje losy plemienia Asante, a w drugiej losy ich wnuków, czy prawnuków żyjących w bardziej cywilizowanym świecie.

Książka została wydana w twardej oprawie, szyta, zawiera liczne i barwne opisy afrykańskiego Złotego Wybrzeża, wierzenia i gusła plemion tam żyjących oraz przenosi czytelnika w niezapomniane i barwne klimaty tamtego regionu.

Każdy rozdział powieści to odrębne opowiadanie o kolejach losu dzieci, wnuków i prawnuków, które wypełniały swoje przeznaczenie w dwóch kolejnych pokoleniach i odrębnych od siebie światach.

Drogi czytelniku pozwól, aby ta powieść przeniosła cię w egzotyczne i afrykańskie klimaty, jak również daj się ponieść emocjom, które są zawarte od pierwszej do ostatniej strony książki. Życzę licznych przeżyć i wielu wrażeń.

Moja ocena: 10/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Autor:
Data: 31.05.2016 20:21
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bardzo dobry debiut

Afryka jest piękna; każdy jej zakątek pełny niesamowitych opowieści, wspaniałych kultur i tradycji, które warto zachować. Jest także głęboko poraniona przez zachodnią cywilizację. Właśnie o tej ingerencji białego człowieka w świat zupełnie mu obcy (ale przez to bardzo kuszący) oraz o konsekwencjach niezapowiedzianej i niepotrzebnie przeciąganej wizyty Brytyjczyków w Ghanie opowiada "Droga do domu".
Najpierw poznajemy dwie siostry, które łączy wspólna matka, a wkrótce różni wszystko. Effia i Esi to protoplastki rodów, których drogi rozchodzą się już w momencie, gdy te są nastolatkami. Pierwsza z nich, wbrew rodzinnym planom, zostaje żoną brytyjskiego kolonizatora. Los drugiej przypieczętowuje wojna między plemionami wywołana - a jakże - przez białych ludzi. Twierdza, w której Effia wygodnie żyje wraz z mężem to także tymczasowe więzienie dla niewolników przeznaczonych do ciężkiej pracy na polach amerykańskiego Południa. Trudno określić, która z kobiet ma mniej szczęścia, a już na pewno żadnej z przyrodnich sióstr nie można uznać za szczęściarę.

Dalsze losy kolejnych sześciu pokoleń z Ghany zaskakują równie mocno. Choć autorka nie pozwala czytelnikom zbyt mocno przywyknąć do kolejnych postaci, to znajome imiona pojawiają się w opowieściach kolejnych bohaterów. Dziedzictwo tych ludzi nie ginie wraz z ich śmiercią, a przekazy ustne pozwalają wnukom i prawnukom znaleźć punkt odniesienia w codziennej walce o przetrwanie w świecie pozbawionym skrupułów. Skażeni białą krwią potomkowie Efii, szykanowani przez innych mieszkańców ich wiosek, uznawani są za współwinnych cierpienia sąsiednich plemion. Po drugiej stronie oceanu wnuki Esi są świadkami powolnych przemian społecznych. Częściowo pogodzeni z niedolą, na różne sposoby przeciwstawiają się niesprawiedliwemu losowi.

Gyasi z pewną brutalnością wyrywa czytelników z opowieści, w których zdążyli się zadomowić, by pokazać dalsze losy dwóch rodów. To z kolei nasuwa skojarzenia z faktycznym losem plemion afrykańskich, których ludność wyrywano brutalnie ze znanego, przyjaznego środowiska, wsadzano na statek i traktowano jak towar. Uczucie zagubienia, frustracji wywołanej tęsknotą za poznanymi postaciami - choć nie da się porównać z cierpieniem milionów niewolników - imituje te odczucia w mniejszej skali. Dobrym rozwiązaniem okazało się prowadzenie obydwu wątków równocześnie, z zachowaniem chronologii. Naprzemiennie umieszczone rozdziały dotyczące potomków sióstr dobrze budują napięcie i podtrzymują zaciekawienie czytelnika aż do ostatnich stron.

Zanim zabrałam się do czytania, obawiałam się szczerze, jak autorka poradzi sobie z tak rozległą fabułą. Wydawało mi się, że niewiele ponad czterysta stron na tyle pokoleń i ponad trzy stulecia może okazać się niewystarczające. Szybko przekonałam się, że "Droga do domu" to wspaniała i mądra opowieść o żmudnym przekraczaniu z pozoru nienaruszalnych granic, o ludzkiej determinacji, sile woli i uporze. Tu wielkie marzenia z łoskotem rozpadają się w zderzeniu jeszcze większymi zawodami, a bohaterowie tkwiący w beznadziejnej codzienności, obiecującej zbyt mało, mimo wszystko usiłują przebić mur uprzedzeń zbudowany przez białych. Wszystkie fragmenty opowieści łączą się w spójną całość, a na zakończenie, jakie podarowała czytelnikom Gyasi warto czekać.

www.book-loaf.blogspot.com
Yaa Gyasi - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!