Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 146 119 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 146 119 osób!
Skorzystaj z rabatu do 35% na całą ofertę wydawnictwa Wilga!

Bez złudzeń

Miniaturka
Nasza cena:
28,73 zł (zawiera rabat 28 %)
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 11,17 zł)
Autor: Mia Sheridan
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:352
Format:13.5x21.5 cm
Numer ISBN:9788381176446
Kod paskowy (EAN):9788381176446
Waga:376 g
Dostępność: nie (ostatnio dostępna: 15.10.2021 15:17)

Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:

E-Mail:

Bez złudzeń – opis wydawcy

Nowy, współczesny romans Mii Sheridan, bestsellerowej autorki „New York Timesa”.

Kobieta, którą skrzywdzono… Crystal już dawno pojęła, że miłość przynosi jedynie ból. O wiele lepiej jest nie czuć zupełnie nic niż znów dać się zranić. Pod twardą skorupą skrywa złamane serce i głęboką nieufność wobec mężczyzn-wiecznych wyzyskiwaczy. Mężczyzna potrzebujący pomocy… W życiu Crystal nagle pojawia się Gabriel Dalton. Ma za sobą mroczną przeszłość, a mimo to widać w nim dobro. I choć Crystal zna ryzyko, coś ją do Gabriela ciągnie. Spokojna siła i łagodna czułość mężczyzny przezwyciężają opory dziewczyny, która zaczyna kwestionować wszystko, co zdawało jej się takie pewne. Jedynie miłość może uleczyć złamane serce… Crystal i Gabriel nigdy nie wyobrażali sobie, że świat, który pozbawił ich nadziei, może im podarować tak głęboką miłość. Przeznaczenie przywiodło ich ku sobie, ale teraz wybór należy wyłącznie do nich – od nowa opancerzą własne serca, czy może jednak znajdą odwagę, by wyzwolić się spod władzy bolesnej przeszłości?

Opinie czytelników o „Bez złudzeń”
Średnia ocena: 4,3 na bazie 4 ocen z 4 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 04.01.2019 08:12
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Za to lubię powieści Mii Sheridan

Minął ponad rok od kiedy czytałam po raz ostatni jakąś powieść autorstwa Mii Sheridan i chyba trochę zdążyłam zapomnieć, jaką przyjemnością jest lektura jej książek. Jedna z jej ostatnio wydanych książek, zatytułowana „Bez złudzeń”, przypomniała mi, za co tak bardzo lubię jej twórczość.
Wszystkie przeczytane przeze mnie powieści Mii Sheridan mają pewne cechy wspólne, dzięki którym autorka ta trafiła do grona moich ulubionych pisarek. Jedną z takich cech jest lekki styl, który sprawia, że jej książki czyta się jednym tchem, mimo iż nierzadko poruszają trudne tematy i wywołują gamę różnych emocji. Jej historie wciągają tak intensywnie, że świat zewnętrzny przestaje zupełnie istnieć – jest tylko ta opowieści, która porywa do samego końca. I tak właśnie było również w przypadku „Bez złudzeń”.

Bohaterowie powieści Mii Sheridan to często postacie, które mają na swoim koncie traumatyczne przeżycia cieniem kładące się na ich życiu. W „Bez złudzeń” narratorami opowieści są zarówno Crystal, jak i Gabriel, dzięki czemu możemy poznać losy każdego z nich i dowiedzieć się, co tak naprawdę każde z nich przeżywa. Oboje sporo przeszli, a życie dopiekło im już w bardzo młodym wieku. Każde z nich jednak zupełnie inaczej zareagowało na zło, które ich spotkało.
Crystal skryła swoje prawdziwe ja fasadą obojętności i wybudowała wokół siebie mur, którego strzegła, obawiając się, że ktoś mógłby odkryć, jak krucha jest istota za nim ukryta. Jej poczucie własnej wartości mocno ucierpiało pod wpływem traumatycznych przeżyć, a przez kolejne lata nic nie było go w stanie wzmocnić. Życie jej nie rozpieszczało, dlatego stała się nieufna. Trudno jej uwierzyć w to, że ktoś mógłby zrobić dla niej coś zupełnie bezinteresownie.
Gabriel z osobistego dramatu wyciągnął lekcję. Mimo zła, jakiego doświadczył, stara się patrzeć z nadzieją w przyszłość. To jednak nie zawsze jest łatwe. Dręczą go lęki, z którymi jeszcze się nie uporał, ale liczy na to, że i temu podoła. To bardzo wrażliwy mężczyzna, który potrafi dostrzec piękno nawet w najdrobniejszych rzeczach, bo wie, jak łatwo można stracić wszystko to, co uważało się za pewnik.
Mia Sheridan tworzy bohaterów, których nie da się nie lubić. Zarówno Crystal, jak i Gabriel zyskali moją sympatię, ale jej szala bardziej jednak przechylała się w stronę Gabriela. To mężczyzna, w którym można się zakochać, choć to przecież tylko fikcyjna postać. Jego duch przepełniony jest dobrem, nadzieją i wiarą, które są jak rozgrzewający balsam dla serca.

Tym, co mnie najbardziej ujęło w „Bez złudzeń”, jest chemia, jaka powstaje między bohaterami. Z zapartym tchem śledziłam ich losy, urzeczona tym, jak wzajemnie na siebie oddziałują – dzięki Crystal Gabriel zaczyna powoli przełamywać własne lęki, a dzięki Gabrielowi Crystal zaczyna się otwierać na to, przed czym wzbraniała się przez tyle lat i zaczyna także budować wiarę w siebie i zaczyna wierzyć w to, że może być warta czyjejś uwagi. Uwielbiam to, jak Mia Sheridan opisuje emocje, jakich doświadczają bohaterowie jej powieści. Potrafi ukazać je tak autentycznie, że ich uczucia stają się dla mnie wręcz namacalne – mogę poczuć to, co oni sami czują. Lektura jej książek jest jak przejażdżka emocjonalnym rollercoasterem, który porusza najczulsze struny w moim sercu.

Jednym z motywów przewodnich powieści jest dostrzeganie ukrytego piękna, które wyraża się między innymi w talencie Gabriela. To uzdolniony artysta rzeźbiarz, który z niepozornej skały potrafi wydobyć prawdziwe dzieło sztuki. Bardzo spodobało mi się to, jak autorka pisze o rzeźbiarstwie – to, jak opisuje proces powstawania rzeźby i mówi o pięknie utrwalonym w kamieniu. Uwielbiam takie powieści, w których mogę odnaleźć jakąś kreatywną duszę wrażliwą na sztukę w jakiejkolwiek postaci. Tutaj autorka dodatkowo ujęła mnie też tym, jak połączyła tę artystyczną część z emocjami bohaterów i jak przełożyła język sztuki na ich doświadczenia i uczucia.

Po raz kolejny przekonałam się, że Mia Sheridan nie bez powodu jest jedną z moich ulubionych pisarek. „Bez złudzeń” to poruszająca powieść o życiu z traumatycznymi przeżyciami i odnajdywaniu w sobie siły i odwagi, by przezwyciężyć własne lęki. To także powieść o pięknie, które nosimy w sobie. Niezależnie, czy znacie twórczość Mii Sheridan, czy też nie – jeśli lubicie powieści kipiące od emocji, to jest to książka dla Was. Polecam!
Autor:
Data: 22.11.2018 11:43
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bez złudzeń

KIM SĄ? CZYLI SŁOWO O BOHATERACH
Okładka powieści nie do końca precyzuje osobowości głównych bohaterów, stąd pokuszę się o detale, które rzucą światło na konkretne cechy, z jakimi przychodzi konfrontować się czytelnikowi przy okazji tej książki. Crystal, czyli główna bohaterka i zarazem jeden z dwóch narratorów, to dziewczyna, która miała kiedyś okazję przekonać się jak to jest zostać wyrwanym ze szponów matczynej miłości. Budując wokół siebie bezpieczny kokon wyzbyty uczuć, na pierwszy rzut oka może wydawać się pustą, zdemoralizowaną, mało przyjazną i łasą na pieniądze damą lekkich obyczajów. Czytelnik jednak od samego początku zna powody takiego zachowania i wie, że Crystal może zaoferować sobą coś więcej. Stąd trudno ją przekreślać i całkiem łatwo zrozumieć. Z kolei Gabriel to z pewnością nie ten pewny siebie typ, który walczy z demonami przeszłości wyżywając się i mszcząc na innych. Cichy, ale uparty, nieśmiały, choć mocno zdeterminowany. Człowiek, od którego wręcz bije dobro i który z pewnością potrzebuje przewodniczki torującej mu drogę do normalności.

MIŁOŚĆ W KONFRONTACJI Z TRUDNĄ PRZESZŁOŚCIĄ
Akcja powieści składa się z kilku etapów. Czytelnik przez pewien czas ma okazję przyglądać się pierwszym wspólnym chwilom głównych bohaterów, spotkaniom postawionym pod wielkim znakiem zapytania, wręcz naznaczonym akcentem niepowodzenia. Potem następuje moment kulminacyjny, zwrot i role zaczynają się odwracać. Poprzez pech i nieszczęście przydarza się okazja szczerych rozmów i odkrywania siebie nawzajem. Jest nadzieja, uczciwość, są trudne wspomnienia i jest namiętność. I choć tempo wydarzeń okazuje się raczej niespieszne, oparta na wiarygodnych dialogach treść budzi emocje.

Idącym nieco z tyłu, ale wciąż wyraźnym wątkiem okazuje się walka z mrokami przeszłości, które wciąż silne, uniemożliwiają bohaterom normalne funkcjonowanie. Krok po kroku czytelnik odkrywa wydarzenia minionych lat, śledząc zarazem aktualny temat porwanego chłopca. W tle nienarzucający się i ograniczony do pracy bohatera temat sztuki, praca w klubie ze striptizem związana ze spotkaniami z niezbyt przyjaznymi typami, próba akceptacji i zrozumienia drugiego człowieka, aborcja czy zaufanie.

PODSUMOWANIE
Romantyczna historia o ludziach, w których drzemią ogromne pokłady dobra. Nienarzucająca się z namiętnością, z niespiesznym tempem rozwoju uczucia głównych bohaterów, ostatecznie przewidywalna, ale wzruszająca i mająca w sobie piękno. Nie jest to na pewno najlepsza książka autorki, nie taka, o które nie można byłoby zapomnieć. Bywały przecież takie powieści jej autorstwa, których fabułę dokładnie pamiętam aż po dziś dzień. Dla fanek spokojnych love story, z nieirytującymi postaciami, dramatami przeszłości i szczerą, delikatną miłością - w sam raz.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/11/bez-zudzen-mia-sheridan-nie-wszystkie.html
Autor:
Data: 01.11.2018 13:40
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Przepiękna!

Dzieciństwo jest kluczowym okresem w życiu każdego człowieka. To zdecydowanie ono kształtuje młody charakter, system wartości, a także poczucie wartości. Właśnie dlatego pokiereszowanie emocjonalne w tak wczesnym wieku często staje się prawdziwym piętnem, którego nie sposób się pozbyć przez wiele lat. Głęboko zakorzenione, rośnie z każdą kolejną porażką i utwierdza w przekonaniu, że szczęście już zawsze będzie nieosiągalne. Jak na każdej drodze, pojawiają się dwa wyjścia, dwie skrajności, przesiąknięte odrębną lawiną emocji - albo pogodzić się i walczyć, albo poddać się i brnąć w ślepą uliczkę, tam, dokąd poniesie nas ironiczny los. Podobno miłość jest lekarstwem na wszelkie dolegliwości, czy jednak jest w stanie wykurować poturbowane serce...

Crystal to młoda kobieta, która nie wie, czym jest prawdziwa miłość. Nawet zwykłej troski czy bezpieczeństwa nie doznała od lat. Śmierć matki, wychowanie przez obcego, lekceważącego mężczyznę i brutalne złamanie serca, to wszystko zmiażdżyło emocjonalnie niewinne dziecko, które obecnie ukrywa się pod szczelną maską, chroniącą przed uczuciami. Może liczyć jedynie na siebie, dlatego zmuszona jest pracować jako striptizerka. Zdaje się być osobą oschłą i obojętną, a jednak to tylko zasłona, jaka ma chronić przez kolejnym rozczarowaniem czy zranieniem. Po co czuć cokolwiek, jeśli to zawsze kończy się nieopisanym bólem?

"Powiedziałam mojemu sercu, żeby przestało bić.
Powiedziałam, żeby przestało mnie boleć.
Powiedziałam sercu, że nie pozwolę, by mnie jeszcze kiedyś tak bolało.
Już nigdy."

Gabriel wyróżnia się swą dobrocią, a jednak gdzieś w środku jest poturbowany równie mocno jak Crystal. Porwanie, jakiego był ofiarą wiele lat temu, nadal go prześladuje, blokuje normalne funkcjonowanie. Gdy pojawia się okazja zbliżenia się do pewnej sympatycznej studentki, postanawia postawić wszystko na jedną kartę i znaleźć kobietę, która nauczy go, jak czuć przyjemność ze zwykłej ludzkiej zażyłości, przed którą panicznie ucieka. Jego wybranką zostaje Crystal, która już na pierwszy rzut oka nie pasuje do tak wulgarnego miejsca, jakim jest odwiedzony klub ze striptizem.

"Czemu nie mogłem przestać o niej myśleć? Nie potrafiłem uwolnić się od niespokojnego wyrazu jej oczu. Już przez trzy noce z rzędu Crystal wkradała się w moje sny. Nie mogłem otrząsnąć się z wrażenia, że ona potrzebuje mnie bardziej niż ja jej."

Dziewczyna, jak łatwo się domyślić, nie ma zamiaru pracować jako osobista terapeutka, nie przekonują ją nawet wysokie zarobki. Niebawem jednak, przez nietypowe okoliczności, los tej dwójki połączy się na dobre. Czy będzie im pisane wspólne życie? Czy pokonają brutalne demony przeszłości i odważą się zacząć wszystko od nowa? A może dotychczasowe traumatyczne doświadczenia nie pozwolą już nigdy żadnemu z nich odblokować się na szczęście?

"Z czasem nauczyłam się chronić pod pozornie twardą skorupą, żeby nikt nie mógł mnie zranić, tak jak kiedyś moja matka. Mimo moich starań skorupa była jednak za cienka i łatwa do rozkruszenia."

To moje pierwsze spotkanie z autorką, o której słyszałam naprawdę wiele dobrego. Nie wątpiłam nawet przez chwilę, że najnowsza powieść M. Scheridan okaże się wspaniałą lekturą, lecz nie sądziłam, że aż tak mocno rozkocha mnie w sobie. Nie boję się nawet stwierdzić, że to najpiękniejsza i najbardziej przekonująca historia o miłości, jaką miałam okazję dotąd przeczytać. I choć przyznaję, że moje serduszko w trakcie lektury krwawiło wielokrotnie, to "Bez złudzeń" zajmować będzie w nim szczególne miejsce już zawsze.

Striptizerka i facet, który boi się dotyku drugiej osoby, ile może wyniknąć z tak nietypowej relacji? Wydaje się wam, że niewiele? A teraz spróbujcie zapomnieć kim są, lecz zajrzyjcie głębiej, tak jak potrafił to uczynić sam Gabriel. Myślę, że jego anielskie imię wcale nie jest przypadkiem. To zdecydowanie zamierzony zabieg autorki, bo właśnie takim boskim stróżem zdaje się być ów życzliwy mężczyzna. Mimo doświadczonego bólu, jak mało kto potrafi patrzeć na innych sercem, nie ocenia po pozorach. Chyba tylko ktoś tak wspaniały może nauczyć zdruzgotaną, pozbawioną nadziei Cristal, na czym polega prawdziwa miłość, przed którą nie ochronią żadne błędy czy różnice.

"Ellie jest moja. Należy do mnie nie po to, bym ją posiadł, ale żebym ją kochał."

Uczucie, nakreślone przez autorkę jest niezwykle skomplikowane, ale i wyjątkowo piękne. To miłość w czystej postaci, taka o jakiej marzy chyba każdy, nieoceniająca, pozbawiona negatywnych emocji, nieskazitelna i krzepiąca. Czy jednak będzie na tyle silna, by zwrócić pokrzywdzonej Cristal poczucie wartości? Czy ktoś, kto żyje w przekonaniu, że nie zasługuje na szczęście i miłość jest w stanie zbudować z drugą osobą normalną, szczerą relację?

"Czasem nosimy krzywdzące, ograniczające etykietki, nieważne, czy przypisali je nam inni, czy uczyniliśmy to sami. To prawda, czułem się wybrakowany i zrujnowany, ale to poczucie należy do przeszłości. Przetrwałem, nie jestem ofiarą, choć mogłem uznać, że dochodzenie do normalności jest w toku."

Mia Sheridan wyróżnia się niesłychanie przyjemnym, sugestywnym piórem, dlatego czytelnik chłonie nakreślone emocje całym sobą, wszystkimi zmysłami. Cierpienie, lęki i nadzieje bohaterów odbieramy niczym własne, obezwładniają nas, przenikają na wskroś. Ta powieść porusza zarówno serce, jak i duszę, przeszywa na wskroś, w czasie lektury zaznałam wielu nowych uczuć, o jakich istnieniu nawet dotąd nie byłam świadoma. Kibicowałam bohaterom i łączącej ich miłości ze wszystkich sił, płakałam, gdy pojawiały się przed nimi kolejne przeszkody, przecież ktoś, kto zaznał tak wiele cierpienia dawniej, zasługuje w końcu na szczęście. Tylko czy złamane serce potrafi jeszcze kochać tak mocno, by odgonić wszystkie demony przeszłości?

"Wygrywam za każdym razem, gdy odważam się kochać. Wygrywam setki, tysiące razy dziennie dzięki temu, że kocham wschód słońca, wiatr i dźwięk kropli deszczu uderzających w moje okno."

Autorka nakreśliła doskonałe, pełnokrwiste, nietuzinkowe postacie, które im bardziej poznajemy, tym stają się nam bliższe. Mamy okazję zagłębić się w ich psychice, odkryć najmroczniejsze doświadczenia, w pewnym stopniu zaznać ich bólu i strachu, dlatego rozumiemy ich wszelkie wybory, które niestety dla osób postronnych mogą się zdawać wręcz naganne. Crystal i Gabriel to ludzie zbudowani z cierpienia i strachu, łączy ich dużo, różni jeszcze więcej, gdyż traumatyczne przeżycia zupełnie inaczej ukształtowały ich światopogląd. Nie oznacza to jednak, że zaznany lęk nie odbił się równie mocno na obojgu. Czy mogą sobie wzajemnie pomóc? O tym już musicie przekonać się sami.

"Bez złudzeń" jest słodko - gorzką, miejscami brutalną, niezwykle sugestywnie opowiedzianą, wartościową historią o akceptacji samego siebie i miłości, której trzeba się nauczyć, o krzywdach, jakie potrafią zaniżyć na zawsze poczucie wartości i odebrać jakąkolwiek nadzieję na szczęście, jak i o głębokiej nieufności, obezwładniającej na tyle, by bać się sięgnąć po więcej, niż dotychczas raczył dać okrutny los. Piękna, poruszająca do granic powieść, która całkowicie pochłania czytelnika, pozbawiając go kontaktu z realnym światem. Przepadłam w niej bez reszty, rozkochała mnie w sobie już od pierwszych stron i na zawsze będzie dla mnie jedną z najdoskonalszych książek o skomplikowanej, lecz uzdrawiającej miłości. Polecam gorąco!
Autor:
Data: 26.10.2018 20:45
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bez złudzeń

Dzieciństwo Eloise skończyło się wtedy, gdy matka przyprowadziła ją pod drzwi ojca; mężczyzny, którego nigdy wcześniej nie widziała na oczy. Samotna, wykorzystywana seksualnie dziewczyna wzrasta w poczuciu beznadziei i rozgoryczenia, aż w końcu po Eloise nie zostaje nawet ślad. Crystal, bo za takim imieniem się chowa, sprzedaje swoje ciało w klubie ze striptizem. Nie ufa nikomu i nie chce, by ktokolwiek emocjonalnie się do niej zbliżył.
A później... Później dostrzega jego.

Gabriel miał cudowne dzieciństwo. Kochali go rodzice, kochał brat, a on sam był bodaj najzdolniejszym i najpopularniejszym uczniem w klasie. Aż nagle cały jego wspaniały świat zatrząsł się w posadach.
Porwanie.
Zimna piwnica.
I sześć długich lat w niewoli.
Gabriel jednak nigdy się nie poddał. Przetrwał. Zachował piękny umysł i uchronił w sobie cząstkę dobroci. Uciekł od porywacza i próbował żyć pełnią życia, jednak jednego przeskoczyć nie potrafił.
Nie potrafił poradzić sobie z bliskością. Dlatego też wpadł na genialny pomysł.
I wtedy... Wtedy dostrzegł ją.

Nie oczekuję wiele od Mii Sheridan. Naprawdę. Wiem, że jej powieści nie są zbytnio realistyczne, że uwielbia dodawać do nich o dziesięć kilogramów cukru za dużo i że jej bohaterowie znajdują do siebie drogę szybciej niżli Tezeusz wyjście z labiryntu. Wiem też, że nie należy brać ich zbytnio na serio i że motywem przewodnim jest w nich lukrowana miłość.
Z takim też nastawieniem sięgnęłam po "Bez złudzeń".
I nie wiem czy jest to kwestia nastawienia, czy pióra Mii, ale to zdecydowanie najlepsza książka w jej dorobku (oczywiście spośród tych trzech, które czytałam :D ).
Bohaterowie, choć wciąż zbyt idealni (a zwłaszcza Gabriel), wcale nie razili w oczy i naprawdę dało się ich polubić, a przynajmniej zrozumieć. Plusik za narrację i oddawanie głosu raz jednej, raz drugiej postaci, za naprawdę fajne zarysowanie fabuły i za w miarę spójną całość.
Sheridan ukazała różne sposoby na radzenie sobie z traumą i udowodniła jak wiele zależy od nastawienia i że to, jak radzimy sobie z przeszłością, determinuje naszą przyszłość. Jej styl jest lekki (momentami może aż za bardzo), a rodzące się między bohaterami uczucie bardzo przyjemnie opisane. Co istotne, tym razem Mia oszczędziła nam opisów parzących się ze sobą niczym króliki postaci rodem z "Bez słów", scen erotycznych jest znacznie mniej i są zdecydowanie lepiej przedstawione. Oczywiście wciąż przeszkadzało mi tempo, w jakim rozkwitała znajomość naszej (pokiereszowanej przez los, dodam) pary i niektóre dialogi (bo naprawdę, trąciły takim patosem, że aż zbierało mi się na mdłości), ale ilość tych drugich - dzięki Bogu! - była znikoma.
Widać, że Sheridan nie boi się trudnych tematów i dobrze, że się ich podejmuje, szkoda tylko, że każdą swoją książkę kończy w identyczny sposób - pan A ratuję panią B, pani B podaje panu A pomocną dłoń, a między nimi wybucha gorące jak lawa i trwalsze niż pomnik ze spiżu uczucie. Mam nadzieję, że pani Sheridan z czasem wyjdzie ze swojej strefy komfortu i pokusi się o coś więcej niż kolejny romans.
Przy odrobinie dobrej woli może wyjść z tego coś naprawdę fajnego ;)

Jeśli jesteście fanami Mii Sheridan to w ciemno chwytajcie po "Bez złudzeń".
A jeśli Wasza relacja nie należy do najłatwiejszych... Zróbcie to samo ;)
Na pewno nie jest to najlepszy romans, jaki czytałam (ba, nie jest nawet jednym z lepszych), ale - o dziwo! - okazał się całkiem niezłą lekturą na jesienne posiadówy z kocem i herbatą w łapce.
Skusicie się...? ;)
Mia Sheridan - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!