Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 128 615 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 128 615 osób!
Kolekcja filmów z serii James Bond na Blu-ray i DVD!

Bezludna wyspa

Miniaturka
Nasza cena:
28,08 zł (zawiera rabat 28 %)
Cena rynkowa: 39,00 zł (oszczędzasz 10,92 zł)
Autor: M.A. Bennett
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania:2020
Oprawa:miękka
Liczba stron:400
Format:13.5 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-8008-611-1
Kod paskowy (EAN):9788380086111
Dostępność: tak (98 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 100 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (18 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (18 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (18 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (18 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór jeszcze dzisiaj
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór już jutro
Marki
ul. Piłsudskiego 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro

Bezludna wyspa – opis wydawcy

Trzymająca w napięciu współczesna wariacja na temat klasyki – Władcy much. Grupa słabo zgranych ze sobą nastolatków zostaje zmuszona do walki o przetrwanie na bezludnej wyspie.

Link dopiero co przeprowadził się z Ameryki i nie jest mu łatwo zaaklimatyzować się w prestiżowej szkole z tradycjami Osney. Kto mógł się spodziewać, że trzeba będzie zrozumieć tak wiele dziwacznych tradycji? I co to za szkoła, w której o hierarchii wśród uczniów decyduje czas przebieżki wokół szkolnego boiska – nawet jeśli to niezwykle stare boisko? Osiągnąwszy najgorszy od wielu lat wynik w tej konkurencji, Link od razu staje się pośmiewiskiem całej szkoły. Niektórzy uczniowie szczególnie się zawzięli, żeby uprzykrzyć mu życie...

Kiedy pojawia się pomysł wyjazdu na szkolną wycieczkę, Link uważa, że nie mogłoby go spotkać nic gorszego niż dobrowolne skazanie się na spędzenie wolnego czasu ze swoimi prześladowcami. Kusząco brzmi ultimatum rodziców: będzie mógł opuścić szkołę Osney – na zawsze – tylko wtedy, gdy weźmie udział w tym wyjeździe. Link decyduje się zacisnąć zęby i jakoś przetrwać te kilka dni, żeby zdobyć wymarzoną nagrodę. Jednak ta wycieczka będzie wymagać szczególnego rodzaju wytrzymałości.

Mówi się, że żaden człowiek nie jest samotną wyspą – ale co się stanie, jeśli na takiej wyspie wyląduje grupa nastolatków, którzy nie żywią do siebie szczególnej sympatii? Kiedy dokuczy im upał, głód i pragnienie, wszyscy pokażą swoją prawdziwą twarz. Niech się zacznie rozgrywka...

Opinie czytelników o „Bezludna wyspa”
Średnia ocena: 4,3 na bazie 6 ocen z 6 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 30.11.2020 22:28
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bezludna wyspa

Czy myślicie, że człowieka można do końca poznać? Być pewnym, że wie się o nim wszystko i że żadne zachowanie z jego strony nie jest w stanie Was zaskoczyć? Być przekonanym, że nigdy Was nie zawiedzie, nie stanie przeciwko Wam, niezależnie od tego, w jak ekstremalnej sytuacji się znajdzie? O tym, że natura ludzka jest nieodgadniona, idealnie opowiada w swojej książce „Bezludna wyspa” autorka M.A. Bennett. Po tej pozycji można się było spodziewać, że będzie dobra, ale nie, że aż tak dobra! Głównym bohaterem jest Lincoln, który w wieku trzynastu lat po raz pierwszy trafia do szkoły - elitarnej placówki, w której ma nie tylko przyswajać wiedzę, ale również nauczyć się kontaktów z rówieśnikami. Lincoln, choć bardzo inteligentny, oczytany i elokwentny, nie potrafi spędzać czasu z innymi dziećmi, jest wyśmiewany, odtrącany i nękany. Pewnego dnia chłopak samolotem wyrusza ze swoją klasą na wycieczkę, jednak dzieciakom nie jest dane dotrzeć do celu podróży, ponieważ ich lot kończy się tragedią. Samolot spada, a z wypadku uchodzi cało tylko kilkoro uczniów. Od teraz muszą oni sami nauczyć radzić sobie na bezludnej wyspie. Ku ogromnemu zaskoczeniu, to wcale nie klasowe osiłki najlepiej odnajdują się w nowych warunkach. W tym przypadku górę biorą spryt oraz inteligencja. W książce doskonale pokazana jest diametralna przemiana Lincolna, który z tłamszonego nieudacznika staje się kimś, od kogo zależą losy innych osób. Na przykładzie głównego bohatera idealnie widać, do czego może doprowadzić człowieka władza – do okrucieństwa, bezwzględności i bezlitosności. Autorka pokazała, że w odpowiednich warunkach ludzie mogą pokazać swoje drugie oblicze, jakże inne od tego, które na co dzień znamy. „Bezludna wyspa” to kawał dobrej literatury, która szokuje, intryguje, wprawia w osłupienie i wstrząsa do głębi. Jednym słowem, wzbudza naprawdę wiele emocji. Polecam!
Autor:
Data: 07.11.2020 08:50
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czy przeżyjesz?

Czy przeżyjesz?
„Bezludna wyspa” to uwspółcześniona wariacja „Władcy much”, która całymi garściami czerpie z nurtu tzw. „robinsonady” i wzoruje się na takich klasykach jak „Hrabia Monte Christo”, czy „Tajemnicza wyspa”. Książka nawiązuje także bardzo mocno do popkultury i takich hitów jak choćby serial „Zagubieni”. Wszystko to zaś podano w dosyć lekkiej formie, skierowanej głównie do młodego czytelnika. Czy odważycie się zawitać wraz z bohaterami książki na tytułową bezludną wyspę?
Głównym bohaterem książki jest Link – syn dwójki naukowców, którzy przeprowadzają się z USA do Wielkiej Brytanii. Dla Linka skutkuje to zmianą szkoły na placówkę Osney, która… bardzo mocno nastawiona jest na sprawność fizyczną i na osiągnięcia sportowe. Szkolna hierarchia uczniów w dużej mierze odzwierciedla ich sportową pozycję i postrzeganą z tego poziomu indywidualną siłę. Link jako typ ścisłowca nie potrafi się w tych realiach odnaleźć i bardzo szybko staje się szkolnym pośmiewiskiem.
Chłopak zaczyna naciskać na rodziców, aby przenieśli go do innej szkoły. Ci są w tej kwestii początkowo nieugięci, ale idą w końcu z synem na kompromis – zgodzą się na zmianę jeśli Lincoln weźmie udział w najbliższej szkolnej wycieczce. Link jest totalnie przeciwny temu pomysłowi, ale zaciska zęby i wyrusza wraz z innymi uczniami na wycieczkę, której miejscem docelowym jest… bezludna wyspa.
Na miejscu cała szkolna hierarchia wywraca się do góry nogami. Początkowo jest fajnie, ale w miarę rozwoju sytuacji do głosu dochodzi zmęczenie, głód, pragnienie i konieczność nieustannego rozwiązywania przez uczniów podstawowych problemów egzystencjalnych. Pomiędzy dzieciakami narastają nieporozumienia, wybucha także agresja, a co poniektórzy znajdują upragnioną okazję do wzięcia rewanżu na tych, którzy wcześniej ich gnębili… Dokąd doprowadzi to pozostawioną samej sobie społeczność nastolatków?
M.A. Bennet, bazując na klasyce, tworzy całkiem udany remake „Władcy much”. Czerpanie z innych klasyków gatunku sprawia, że „Bezludna wyspa” staje się intrygującą i bardzo ciekawą hybrydową wariacją klasyki i współczesnej popkultury.
Największym chyba plusem lektury jest bardzo udane przedstawienie procesu zmian, jakie zachodzą w ludzkiej psychice pod wpływem sytuacji ekstremalnych. Motyw ten jest w literaturze bardzo dobrze znany, często stosowany i w związku z tym ciężko tutaj zaskoczyć czymś publikę, jednak obserwowanie tego, jak z ludzi wychodzą ich prawdziwe mroczne instynkty jest cały czas tak samo fascynujące. I na swój sposób przerażające… Ludzka psychika kryje w sobie wiele zagadek, a społeczna konwencja poprawności i dobrego wychowania w ramach istniejących zasad okazuje się być jedynie fasadą, za którą kryją się często nasze prawdziwe myśli, zamiary i – przede wszystkim – prymitywne, mroczne instynkty. Gdy zaczynają one brać górę, to człowiek jako taki w bardzo ograniczonym stopniu przypomina wtedy cywilizowaną i inteligentną składową społeczeństwa…
Lektura jest ciekawa i przyjemna w odbiorze, choć niespecjalnie czymś zaskakuje. Zakończenie książki także mogłoby być lepsze – niestety jawi się ono jako mocno oderwane od rzeczywistości, przez co w konsekwencji cała ta historia z przerażająco prawdopodobnej staje się irytująco odrealniona. Jeśli czegoś szkoda, to właśnie tego, Cała reszta na duży plus :)
https://cosnapolce.blogspot.com/2020/11/bezludna-wyspa-m-bennett.html
Autor:
Data: 25.10.2020 12:46
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Recenzja

Zacznę od tego, że okładka jest świetna. Ta tekstura, która jest lekko wypukła, sprawia, że ma się wrażenie jakbyśmy dotykali prawdziwych liści. Uwielbiam takie okładki. Wyobraźcie sobie, że jesteście rozbitkami na bezludnej wyspie. Trafiasz tam z osobami, które niezbyt lubisz. Co robisz? Starasz się przetrwać na własną rękę czy zagryzasz język i jak to mówią w kupie siła, działacie razem? Link jest osobą kontrowersyjną, zbuntowaną i z każdą osobą na wyspie ma na pieńku, może niedosłownie ale się nie lubią. Gdy coraz bardziej się do siebie zbliżają okazuje się, że każdy z nich ma inne umiejętności. Jeden ma zdolności łowieckie, drugi potrafi gotować, trzeci jest majsterkowiczem itp. Książka uwierzcie mi lub nie, wciąga od pierwszych stron. Na ogół nie czytam takich historii, bo mam złe wspomnienia z Robinsonem Crusoe, lecz tutaj miłe zaskoczenie. I powiem wam, że na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że jest to pozycja dla młodzieży, lecz brnąc dalej w czytanie uważam, że historia zaskoczy każdego, nieważne w jakim wieku. Zakończenie tak mnie zaskoczyło, że zastanawiałam się, jak to możliwe. W ogóle nie spodziewałam się tego wszystkiego. Zdziwiona byłam, że nikt z rozbitków się nie domyślił, co jest grane. Podobały mi się wstawki muzyczne, bo idealnie pasowały do danej sytuacji. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką i powiem szczerze, że nie zawiodłam się. Polecam wam tę książkę, bo daje sporo do myślenia, a zapomnieć się o niej nie da. Ja do tej pory o niej rozmyślam.
Autor:
Data: 07.10.2020 21:01
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Bezludna wyspa"

"Żaden człowiek nie jest samotną wyspą..." - John Donne
Może warto zacząć od tego, że książka wydana jest cudownie! Już sama okładka cieszy oko🙈 A środek? Nie sposób go opisać. Rozdziały są pięknie ozdobione liśćmi - naprawdę bardzo ładnie to wygląda i zachęca do czytania!
Fabuła:
Lubię od czasu do czasu sięgnąć po młodzieżówkę, bo relaksują mnie takie ksiązki. Ta zdecydowanie do takich należy. Czytając - nie nudziłam się, aczkolwiek będąc w połowie odgadnęłam jaki będzie koniec🙈
Nasz główny bohater - Link od dziecka uczy się w domu, jest geniuszem, który bardzo lubi czytać książki. Kiedy rodzice zapisują go do szkoły, chłopak ma problemy ze sportem i zalicza się do "dwunastek" czyli do najsłabszych osób, które mają usługiwać wszystkim osiłkom i sportowcom. Link nie ma w szkole żadnych przyjaciół i najlepiej dogaduje się z nauczycielami.
Pewnego razu rodzice proponują swojemu synowi dwutygodniowy obóz. Jeżeli się zgodzi na niego pojechać to nie musi wracać później do szkoły. Chłopak się zgadza, ponieważ ma dosyć usługiwania innym i bycia poniżanym.
Na lotnisku okazuje się, że na obóz wybierają się wszystkie osoby, których Link nie lubi.
Podróż nie trwa dlugo...
Samolot.
Podróż.
Wypadek.
Zgadnijcie gdzie po przebudzeniu znajduje się Link? Tak... dobrze myślicie - na bezludnej wyspie... Jest zdany sam na siebie, ale po pewnym czasie spotyka kogoś. No właśnie... Tego Wam nie chcę zdradzać, bo za dużo bym wypaplała🙈
Dzięki temu, że Link przeczytał wiele książek posiadał ogrom wiedzy, którą mógł na wyspie wykorzytać.
Czy Link wydostał się z bezludnej wyspy?
Z kim spędzał czas na wyspie?
I co tak naprawdę się wydarzyło?
Myślę, że warto przeczytać tę książkę dla odprężenia.
Początkowo żal mi było Linka, ale później miałam wrażenie, że jest trochę zarozumiały.
Autor:
Data: 01.10.2020 21:46
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bezludna wyspa

Lincoln Selkirk szczerze nienawidzi swojej szkoły. I ma do tego pełne prawo, patrząc na to, jakich prześladowań doświadczył w niej w ciągu ostatnich trzech lat. Już pierwszego dnia nauki w Osney, wybitnej szkole dla dzieci wysoko postawionych pracowników amerykańskich uniwersytetów, został zdegradowany do najniższej możliwej kategorii w hierarchii społecznej - do Dwunastek. W szkole, w której o pozycji ucznia przesądza czas, w jakim zdolny jest on przebiec określony dystans wokół boiska, wyjątkowy umysł i inteligencja Lincolna nie na wiele się zdały. Trzy lata ciągłego poniżania poskutkowały w jego umyśle chęcią zemsty na tych, którzy zafundowali mu piekło.
Pewnego dnia klasa Lincolna w drodze na obóz letni rozbija się samolotem na bezludnej wyspie. Choć chłopak początkowo myśli, że jest jedynym ocalałym z katastrofy, okazuje się, że pozostała szóstka jego oprawców również przeżyła. W trakcie pobytu na wyspie Lincoln odkrywa, że porządek obowiązujący w Osney może teraz ulec zmianie. To on, wykorzystując swoją wiedzę o sztuce przetrwania, może uzależnić od siebie innych. Może stać się ich panem.
Kilka miesięcy temu miałam wątpliwą przyjemność czytać książkę o tytule ,,S.T.A.G.S" autorstwa M.A. Bennett. Był to jeden z tych przypadków, kiedy wyjątkowo męczyłam się z powieścią i nie wspomnę nawet, jak wiele irytacji i nerwów kosztowało mnie jej ukończenie. Powiedziałam sobie wtedy: Nigdy więcej. Nigdy więcej tej serii, nigdy więcej M.A. Bennett… Cóż, rzeczywistość okazała się trochę inna. Po przeczytaniu opisu ,,Bezludnej wyspy" właściwie bez zastanowienia zdecydowałam się na jej zrecenzowanie, nie patrząc nawet na nazwisko autorki. Możecie wyobrazić sobie, co czułam, gdy spostrzegłam w końcu swoje niedopatrzenie. A jednak, nie wszystkie pomyłki prowadzą do katastrofy. Nigdy bowiem nie widziałam, aby dwie książki autorstwa tej samej osoby tak bardzo różniły się między sobą.
Warto zacząć od tego, że ,,Bezludna wyspa" jest uwspółcześnioną wariacją na temat ,,Władcy much" Williama Goldinga, co nietrudno dostrzec po przeczytaniu opisu książki. Władca much opowiada bowiem o losach grupy chłopców ocalałych z katastrofy samolotu, którzy na bezludnej wyspie usiłują stworzyć własne rządy. Nie jestem w stanie stwierdzić, w jakim stopniu fabuła tych dwóch powieści pokrywa się ze sobą, ponieważ nie czytałam książki Goldinga, jednak wydaje mi się, że pewne mechanizmy ujawniające się podczas pobytu na wyspie zostały ukazane w obu powieściach, jednak zakończenia, postaci i inne elementy fabuły nie są zbieżne.
Moment, w którym bohaterowie książki trafiają na wyspę, jest przełomem. Lincoln od samego początku uznaje samego siebie za jedynego władcę wyspy - nadaje nazwy jej strategicznym punktom, ustanawia nowe zasady, tworzy należące do niego atrybuty władzy. Jego inteligencja i spryt mają mu dać prawo górowania nad resztą rozbitków, których zamierza uzależnić od siebie - tylko on zna sposób na wzniecenie ognia, a tym samym może kontrolować ilość pożywienia, jaką daje swoim współtowarzyszom. Pobyt na wyspie jest dla Lincolna tym, czym podróż w głąb Afryki dla bohaterów Jądra ciemności - odkrywaniem mrocznych zakamarków duszy. Z biegiem kolejnych stron byłam coraz bardziej przerażona tym, jak zmienia się postać głównego bohatera: z zagubionego chłopaka budzącego współczucie stał się odrażającym, bezlitosnym dyktatorem.
Przemiana Lincolna była tym elementem Bezludnej wyspy, który zrobił na mnie największe wrażenie. Czuję nawet, że fragmenty tej powieści, dotyczące zmian zachodzących w psychice bohatera, mogłyby być dobrym materiałem do analizy w szkole. Szczególnie, że autorka wykorzystała wiele symbolicznych przedmiotów i sytuacji, które wskazywały na pogłębiającą się przemianę Lincolna. Trochę jak w ,,Folwarku zwierzęcym" Orwella, gdy świnie - alegorie przywódców - stopniowo łamały ustanawiane przez siebie reguły, najpierw zaczynając chodzić na dwóch nogach, potem zakładając spodnie, a na końcu wprowadzając się do domu pana Jonesa. Podobnie Lincoln z każdym dniem coraz bardziej wyróżniał sam siebie spośród grona pozostałych rozbitków, tworząc hierarchię, na której stał szczycie. Szczerze mówiąc, byłam zaskoczona, widząc takie “szkolne” wątki w powieści młodzieżowej, jednak działało to zdecydowanie na plus - mój humanistyczny umysł bardzo się cieszył na widok wielu odwołań do literatury, jakie zawierała ,,Bezludna wyspa".
Poza oczywistą analogią do ,,Władcy much", książka M.A. Bennett odwoływała się do wielu innych powieści lub filmów, tak zwanych robinsonad - w tym do Cast Away, ,,Jaskółek i Amazonek", ,,Wyspy skarbów" czy do ,,Hrabiego Monte Christo". Co więcej - elementy fabuły z tych książek składały się na rozwiązanie zagadki w ,,Bezludnej wyspie". Nie wiem, jak Was, ale mnie niesamowicie ekscytuje wykorzystywanie fragmentów istniejących tekstów kultury do tworzenia zagadek we współcześniejszej książce.
,,Bezludna wyspa" niesamowicie mnie wciągnęła. Wiecie, jak to jest, kiedy czytacie książkę tak dobrą, że aż zapominacie o otaczającym Was świecie? I dopiero, gdy coś Was nagle wyrwie z lektury, orientujecie się, że byliście gdzieś zupełnie poza czasem i miejscem. Ja właśnie tak miałam z ,,Bezludną wyspą". Gdy przypomnę sobie, jak się czułam, gdy czytałam poprzednią książkę tej autorki, ,,S.T.A.G.S", to nie potrafię uwierzyć, że obie powieści są napisane przez tę samą osobę. To aż niewiarygodne, jak skrajnie odmienne odczucia towarzyszyły mi przy tych dwóch lekturach - oczywiście na korzyść ,,Bezludnej wyspy".
Obawiałam się, że ,,Bezludna wyspa" będzie zbyt infantylna, aby ją polubić. Bałam się, że może okaże się przesadnie “młodzieżowa”, tak że nie będzie można jej w żaden sposób zestawić z XX-wiecznym ,,Władcą much", do którego się ją porównuje. Przekonałam się jednak, że elementy współczesne zostały doskonale przeplecione z tymi ponadczasowymi, godnymi powieści Goldinga. Autorka w tak zgrabny sposób umieściła w powieści wątek nowoczesnej muzyki rozrywkowej, języka młodzieżowego i Bikini Dolnego ze Spongeboba, że absolutnie nie wydawało się to być nie na miejscu, choć brzmieć może absurdalnie.
No właśnie, muzyka. To ona jest pewnego rodzaju motywem przewodnim książki. Każda z kilku części powieści rozpoczyna się od tytułu jednej z ulubionych piosenek głównego bohatera - tych piosenek, które zabrałby ze sobą, gdyby miał znaleźć się na bezludnej wyspie. Na samym końcu powieści poznajemy również podobne listy ukochanych utworów reszty bohaterów i okazuje się, że również one będą potrzebne do rozwiązania zagadki ukrytej w książce.
Nie jestem w stanie wymienić jednej rzeczy, która mogłaby Was zniechęcić do książki M.A. Bennett. Teraz, świeżo po lekturze, jestem pod takim jej wrażeniem, że jestem pewna, że ta powieść spodobałaby się każdemu. Znajdziecie w niej masę wątków psychologicznych, zaskakujące zakończenie, aluzje do klasyków literatury i fabułę, od której nie można się oderwać. Jest to książka, która zapewni zarówno rozrywkę, jak i odrobinę wysiłku umysłowego, jeśli zdecydujecie się na samodzielną próbę poskładania w całość elementów układanki. Z całego serca Wam ją polecam.
/booksofsouls.blogspot.com/
Autor:
Data: 27.09.2020 14:00
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nikt nie jest samotną wyspą

Lincoln jest synem wykładowców akademickich, którzy zafascynowani są behawioryzmem. Sami uczą swojego syna w domu i wychowują go w dość niekonwencjonalny sposób. Chłopak uwielbia grać w gry komputerowe i jest wielkim fanem książek, filmów oraz audycji radiowych związanych z bezludną wyspą. Jego słabą stroną są natomiast relacje społeczne. Link jest inny od swoich rówieśników, ale ta odmienność nie jest dla niego problemem do czasu, gdy rodzice postanawiają go zapisać do szkoły. Prestiżowa Szkoła Osney duży nacisk kładzie na sportowe osiągnięcia, które decydują nawet o hierarchii uczniów i ich kolejności w dzienniku. Od pierwszego dnia Link staje się przedmiotem drwin i jego trzyletni pobyt w szkole jest prawdziwym piekłem. Zaskakuje mnie, że chłopak dzielnie to wszystko znosi, nie próbując zmienić szkoły, albo odbyć rozmowy z rodzicami. Jak widać Link nie jest taki słaby, jak nam się wydaje. Podejmuje decyzję o przerwaniu nauki i nawet uzyskuje zgodę rodziców, ale pod jednym warunkiem. Musi udać się na wycieczkę ze znienawidzonymi ludźmi i spędzić z nimi dwa tygodnie. Propozycja jest dla Linka na tyle kusząca, że chłopak się zgadza. Nie podejrzewa, że ta decyzja odmieni jego życie i ukaże prawdę o ludzkiej naturze.
„Bezludna wyspa” jest powieścią dla młodzieży, która wciąga od samego początku i utrzymuje ciekawość czytelnika do ostatniej strony. Narracja prowadzona przez Linka, który opowiada nam swoją historię, jest błyskotliwa i pełna odniesień do literatury i muzyki, a to nadaje powieści lekkiego klimatu, choć temat przewodni w książce, wcale lekki nie jest. Powieść ukazuje nam, jak to punkt widzenia zmienia się w zależności od sytuacji, w której się znajdujemy. Hierarchia, która została ustalona w szkole Osney, nie obowiązuje już w na wyspie, choć początkowo uczestnicy chcą nadal trzymać się znajomych reguł. Jest to szczególnie trudne dla Linka, który w szkolnych murach był traktowany jak zero. Posiadając ogromną wiedzę, widzi dla siebie szansę na wygranie walki o przywództwo. Sile mięśni przeciwstawia siłę umysłu. Czy taki model działania okaże się właściwy?
Bardzo podobało mi się oparcie całej powieści na radiowej audycji, która nosiła nazwę „Płyty z bezludnej wyspy”. Nie ukrywam, że podczas czytania książki, słuchałam piosenek, które zostały w historii wymienione. Powstała z tego całkiem ciekawa i zróżnicowana playlista. Bardzo oryginalny zabieg, który na pewno docenią młodzi odbiorcy. Również liczne nawiązania do powieści czy filmów traktujących o rozbitkach, świetnie oddawały klimat i poszerzały naszą wiedzę. Myślę, że ta książka może też być inspiracją do przeczytania wymienionych w niej lektur.
Zakończenie mnie zaskoczyło. Podobnie jak Lincoln miałam mieszane uczucia i sama nie wiedziałam co myśleć o takim rozwiązaniu. Ale nie przewidziałam go, za co ogromny plus dla autorki.
„Bezludna wyspa” jest powieścią bardzo złożoną, ale napisaną w zaskakująco lekki sposób. Szalenie przyjemnie się ją czyta. Mamy tutaj mocno zróżnicowanych bohaterów, którzy przedstawiają różne grupy nastolatków. Tym trudniej im było podjąć współpracę, choć tylko razem mieli szansę przetrwać. Wydarzenia jakie rozegrały się na wyspie świetnie obrazują, sposób działania ludzi w sytuacjach kryzysowych. Okazuje się, że w obliczu zagrożenia, uwidaczniają się u nas cechy charakteru oraz zachowania o jakie byśmy siebie nie podejrzewali. Dlatego uważam, że książka nie tylko spodoba się młodzieży, ale ma szansę trafić też w gusta starszych czytelników. Ja szczerze ją polecam!
M.A. Bennett - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!