Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Zgromadzenie cieni
V.E. Schwab
Wakacyjne bestsellery Albatrosa w super cenach!
Księgarnia » Literatura piękna » Powieść » Fantastyka » Zgromadzenie cieni

Zgromadzenie cieni

Nasza cena:
30,32 zł (zawiera rabat 24 %)
Zgromadzenie cieni - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 9,58 zł)
Autor: 

V.E. Schwab

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka
Liczba stron:554
Format:14.5 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-8116-068-1
Kod paskowy (EAN):9788381160681
Waga:522 g
Dostępność: pozycja dostępna (49 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka już jutro (28 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka już jutro (28 egz. w magazynie)
KurierKurier 11,99 zł
wysyłka już jutro (28 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka już jutro (28 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w dniu 2020.08.12
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
do odbioru w dniu 2020.08.12
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w dniu 2020.08.12
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
do odbioru już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
do odbioru już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru już jutro
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru już jutro
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru już jutro
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru już jutro
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru już jutro
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru już jutro
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru już jutro
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru już jutro
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru już jutro
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru już jutro
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru już jutro
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w dniu 2020.08.12
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2020.08.12
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
do odbioru w dniu 2020.08.12
ul. Retkińska 119 osiedle Retkinia
do odbioru w dniu 2020.08.12
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2020.08.12
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
do odbioru już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru już jutro
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Zgromadzenie cieni – opis wydawcy

Magia, przygoda i fascynujący świat równoległych Londynów w jednej z najciekawszych powieści fantasy ostatnich lat.

Upłynęły cztery miesiące, odkąd w ręce Kella wpadł czarny kamień. Cztery miesiące, odkąd

przecięły się ścieżki antariego i dziewczyny z Szarego Londynu, Delilah Bard. Cztery miesiące,

odkąd książę Rhy został ranny, Kell i Lila pokonali rządzące Białym Londynem bliźniaki Dane, a

kamień wraz z umierającym Hollandem wrzucili w otchłań Londynu Czarnego.

Pod wieloma względami sytuacja prawie wróciła do normalności, chociaż... Rhy spoważniał, a

Kella dręczą wyrzuty sumienia. Antari nie przemyca już przedmiotów między światami – jest

nerwowy, nawiedzany przez sny z udziałem złowieszczej magii, skupiony na myślach o Lili,

która zniknęła mu z oczu w porcie, tak jak zawsze tego pragnęła.

Tymczasem w Czerwonym Londynie trwają przygotowania do Igrzysk Żywiołów, spektakularnego i kosztownego międzynarodowego turnieju – mającego na celu rozrywkę i zachowanie dobrych stosunków z sąsiednimi mocarstwami. Na zawody przybędzie wielu gości, a wśród nich starzy przyjaciele na pewnym statku pirackim.

Jednakże, podczas gdy wszyscy w Czerwonym Londynie skupiają się na czekających ich

emocjach sportowych i towarzyszących igrzyskom przyjęciach, w innym Londynie rozkwita

życie, a ci, którzy mieli rzekomo odejść na zawsze, powracają. Jak cień, który znika w nocy, lecz

pojawia się znów kolejnego dnia, tak odżywać zdaje się Czarny Londyn. Tyle że magia wymaga

równowagi, więc by odrodził się Czarny Londyn, inne miasto musi upaść...

„Bogate szczegóły rozświetlają każdy wymiar niezwykłego miasta zalanego magią, a skomplikowane postacie okazują się intrygującymi osobowościami. W tej barwnej scenerii toczy się trzymająca w napięciu akcja... Schwab już nam każe czekać na dalszy ciąg” – „Entertainment Weekly”.

FacebookTwitter
Zgromadzenie cieni - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.06.23
Recenzja
Opinie czytelników o „Zgromadzenie cieni”
Średnia ocena: 4,7 na bazie 6 ocen z 6 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Snieznooka, data: 20.10.2018 17:29, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

https://przez-zamrozone-okulary.blogspot.com/

„Zgromadzenie cieni” autorstwa Victorii Schwab to drugi tom cyklu „Odcienie magii”, który przypadł mi do gustu. Cieszę się, że nie musiałam oczekiwać na kontynuację, bowiem Wydawnictwo Zysk i S-ka zadbało o to, abym otrzymała cały komplet, co bardzo mnie cieszy, zwłaszcza, że seria jest tak wciągająca, że nie potrafię się od niej oderwać. Czas z Schwab spędziłam miło, zdołałam się odprężyć i przenieść do alternatywnego świata czterech Londynów.
„Antari usiłował przybrać typową dla siebie surową minę, lecz mu się nie udało. Nic nie mógł na to poradzić. Ostatnim razem tak bardzo żywy czuł się, gdy ktoś próbował go... zabić”.

Od tragicznych z poprzedniej części minęły cztery miesiące, w tym czasie Kell i Rhy uczą się żyć na nowo, w zupełnie innej rzeczywistości. Nic nie jest takie samo, Antari i książę zachowują pozory normalności. Ten pierwszy nie przemyca już przedmiotów między wymiarami, jest nerwowy, zadręczany przez koszmary dotyczące złej magii. Krwawe obalenie okrutnych rządów bliźniaków Dante w końcu doprowadza do względnego pokoju. Lila zdecydowała się na odbycie wymarzonej morskiej podróży. W Czerwonym Londynie rozpoczęto przygotowania do Igrzysk Żywiołów, czyli spektakularnego międzynarodowego turnieju wszystkich magów. Przesłanie tego turnieju to przede wszystkim rozrywka dla widzów, a także umocnienie dobrych stosunków z sąsiednimi mocarstwami.

„Magia jest tak naprawdę piękną chorobą”.
Antari zapragnie wziąć udział w turnieju, co jest zabronione, więc jest zmuszony jest udać się do podstępu i zachować przy tym niezwykłą ostrożność. Kiedy w czerwonym Londynie trwają przygotowania do Essen Tasch, w Białym Londynie nowy król sprawia, że magia zaczyna budzić się do życia, jednak czy takie wydarzenie nie będzie niosło za sobą konsekwencji? Kto je poniesie? Mieszkańcy? Władca? A może wszystkie alternatywne światy? Czas zabawy zostanie zakłócony przez odradzającą się czarną magię, a to nie wróży niczego dobrego.

„- Świat nie jest ani uczciwy, ani sprawiedliwy, a jednak w jakiś sposób potrafi utrzymać równowagę.”

Schwab w drugim tomie stara się, aby stworzony przez nią świat, był jeszcze bardziej realistyczny, abyśmy czuli się w nim, jak w domu, znali uliczki, kolor nieba i całą atmosferę wysławianych Igrzysk. Czytelnik czuje, że w pierwszym tomie poznał zaledwie fragment wykreowanego świata, ten jest znacznie bardziej złożony. Pomysł rywalizacji najsilniejszych magów z królestw: Faro, Vesk i Arnes, był obiecujący, wzbogacający fabułę. Był rodzajem dopieszczenia niż głównym wątkiem powieści. Nie udało mi się wytypować trójki finalistów, dla mnie była zaskakująca.

„- Nie wiem, dlaczego wy dwoje krążycie wokół siebie jak gwiazdy. Taki kosmiczny taniec to nie moja bajka.”

Bardzo podobały mi się rozdziały opowiadane z perspektywy naszej złodziejki Lili, chociaż bywa niezwykle pyskata, nie zawsze postępuje etycznie, nie można jej nie określić mianem nieznośnej, nie dało się jej nie lubić. Jest bardzo żywiołowa, próbowała dowiedzieć się czegoś o sobie, a także obudzić w sobie magię, kibicowałam jej ze wszystkich sił. Jest silna i niezależna, ale potrafi przywiązać się do innych ludzi, stać częścią czegoś większego. W drugim tomie udaje nam się lepiej poznać Alucarda, który został wygnany z Londynu przez Altari. Jest bardzo ciekawą postacią, tajemniczą i zabawną nie sposób nie wspomnieć o tym, jaką fajną relację stworzył wraz z Lilą.

„Czy śmierć mogła być światem samym w sobie? Czy miała muzykę?”

Postacie się rozwijają nie pozostają takie same, bierne, a ich relacje stają się ważnym elementem książki. Kwestie z pierwszego tomu stają się pogłębiane. Działania i reakcje, które wykonują pasują do ich charakteru, chociaż zdarzało się, że Lili działa bezmyślnie, z drugiej strony jest żywiołowa i ognista, daje się ponieść emocjom.
Fabuła jest trzymająca w napięciu, oferuje kilka zaskakujących momentów, jest szybka, mimo wszystko nie jest chaotyczna. Zakończenie sprawia, że mam ochotę złapać za kolejną książkę i wgryźć się w lekturę do samego końca, oderwać od świata i rzeczywistości. Magia wymaga równowagi, kiedy z mroku wyłania się Czarny Londyn, inne miasto musi upaść, jaki będzie finał tej historii?
Autor: Hrosskar, data: 17.06.2018 21:44, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Delikatny spadek formy

Mroczniejszy odcień magii pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenia. Była to interesująca lektura, w której nie brakowało akcji, magii oraz ciekawych przygód bohaterów. Czegoś podobnego spodziewałem się po Zgromadzeniu cieni, czyli drugim tomie z serii, ale nie do końca autorka sprostała temu zadaniu.

Minęły cztery miesiące od emocjonujących wydarzeń z poprzedniej części i z pozoru wszystko wróciło do normy. W Czerwonym Londynie trwają przygotowania do Igrzysk Żywiołów Essen Tasch, spektakularnego i kosztownego międzynarodowego turnieju – mającego na celu rozrywkę i zachowanie dobrych stosunków z sąsiednimi mocarstwami. Podczas gdy w innym Londynie rozkwita życie, a ci, którzy mieli rzekomo odejść na zawsze, powracają. Magia wymaga bowiem równowagi, więc by odrodził się Czarny Londyn, inne miasto musi upaść...

W drugim tomie panuje zdecydowanie inny nastrój. Niby wszystko wróciło do normy, ale jednak każdy z bohaterów odczuwa pewien niepokój i nie potrafi się odnaleźć w nowej sytuacji. Lila w końcu odnalazła wolność i wyruszyła w podróż wraz z korsarzami, przy okazji odkrywając w sobie talent magiczny. Jednak jest to dla niej za mało i za wszelką cenę chce spróbować swoich sił w Igrzyskach Żywiołów. Król Maxim stracił zaufanie Kella, ciągle go obserwuje i nie może pozwolić, by w obliczu turnieju tak potężny mag mógł robić co chce. Przez to Kell ma wrażenie że się dusi, że potrzebuje działać - to magia w jego żyłach domaga się czynów. Choć skończył już z przemytem przedmiotów pomiędzy światami, to wciąż ma wyrzuty sumienia w związku z wydarzeniami do jakich doprowadziło przyniesienie czarnego kamienia. Zaś Rhy spoważniał i mamy okazję lepiej go poznać, a także jego przeszłość oraz dowiedzieć się jaka łączy go relacja z kapitanem pewnego statku... Ogólnie bohaterowie są lepiej przedstawieni, zmienili się, a jednocześnie toczą wewnętrzne spory związane z lojalnością, odpowiedzialnością za swoje czyny, czy szukaniem prawdy o sobie i swojej przeszłości.

W drugim tomie stosunkowo niewiele poznajemy inne światy poza Czerwonym Londynem, ponieważ to w nim rozgrywa się zdecydowana większość opisanych wydarzeń. Przede wszystkim największym wydarzeniem jest turniej Essen Tasch, w którym rywalizuje po dwunastu magów z trzech królestw Faro, Vesk i Arnes. Był to udany i interesujący pomysł, choć mam wrażenie, że pochłonął zbyt dużą uwagę autorki i zbyt wiele szczegółów i kwestii z nim związanych chciała przekazać czytelnikowi. Niemniej jednak odegrał on ważną rolę - skupiał uwagę Kella i innych bohaterów, gdy tymczasem w innym Londynie działy się bardzo istotne sprawy, które mogą na zawsze zmienić wszystkie światy i ich magię.

Najogólniej mówiąc, nazwałbym drugi tom rodzajem wstępu do nadchodzących wydarzeń, albo nakreśleniem tła pod nie. Jednocześnie nie da się ukryć, że jest to książka przegadana. Niestety. Czytając może się wydawać, że dużo się dzieje, obserwujemy przygotowania do turnieju, poznajemy nowych uczestników, śledzimy poszczególne walki i tak dalej. Jednak to wszystko dałoby się skrócić co najmniej o połowę, a fabuła nie ucierpiałaby na tym. Zabrakło mi tej w tej książce jakiejś zdecydowanej akcji, jakiegoś zagrożenia, czy celu ku któremu by dążyli bohaterowie, jak to miało miejsc w pierwszym tomie. Tymczasem wszystko jest tutaj po prostu poprawne. Dopiero pod koniec akcja zaczyna nabierać kształtów i zapowiadać interesujące wydarzenia.

Zgromadzenie cieni jest słabszą powieścią niż Mroczniejszy odcień magii. Odniosłem wrażenie, że jest to książka troszkę przegadana, w której stosunkowo dużo się dzieje i to na różnych płaszczyznach, ale bardzo powoli widzimy tego efekty. Niemniej jednak końcówka zapowiada naprawdę interesujące wydarzenia w trzecim tomie, jest więc nadzieja.

hrosskar.blogspot.com
Autor: Kosz z Książkami, data: 17.12.2017 14:27, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zgromadzenie cieni

Zapraszam do lektury recenzji drugiego tomu serii Odcienie magii autorstwa Victorii Schwab. Po Mroczniejszym odcieniu magii nadszedł czas na Zgromadzenie cieni.

Minęły cztery miesiące od wydarzeń, które zatrzęsły posadami Czerwonego Londynu. Obecnie mieszkańcy miasta przygotowują się do turnieju organizowanego w pałacu zwanego Igrzyskami Żywiołów, w którym wyłoniony ma zostać najpotężniejszy z magów. Jednak gdy Czerwony Londyn szykuje się do świętowania, w Czarnym odżywa życie i powracają Ci, którzy podobno mieli przepaść bezpowrotnie…

Zgromadzenie cieni pozwala czytelnikowi ponownie spotkać znanych już bohaterów, ale również obfituje w nowe postaci. Dotychczasowa równowaga zostaje zachwiana, a magia niczym żywy organizm wpływa na otaczający bohaterów świat zmieniając go, a niebezpieczeństwo przenika nawet do Białego Londynu. Jednak pomimo iż zagrożenie staje się coraz bardziej realne, akcja zdecydowanie zwalnia w porównaniu do tomu pierwszego. Pomimo iż zdawałoby się iż rozgrywające się w tym tomie Igrzyska Żywiołów przysporzą czytelnikowi wielu emocji są one tak naprawdę tłem, a większą uwagę poświęca sie dylematom bohaterów. Zgromadzenie cieni można więc potraktować jako swego rodzaju ciszę przed burzą i przygotowanie czytelnika na emocjonujący finał, jakim liczę będzie ostatni tom trylogii.

Jeżeli czytaliście już Mroczniejszy odcieniu magii, kontynuacja z pewnością nie zawiedzie Waszych oczekiwań. To kawał dobrego fantasy, może miejscami nieco przegadanego, ale mimo to wciągającego. A jeżeli jeszcze nie mieliście okazji poznać wizji Czarnego, Białego i Czerwonego Londynu stworzonego przez Victorię Schwab, zdecydowanie warto nadrobić zaległości.
Autor: Zatracona w słowach, data: 08.10.2017 23:16, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Świat nie jest ani uczciwy, ani sprawiedliwy, a jednak w jakiś sposób potrafi utrzymać równowagę

Drogi Kella – antariego z Czerwonego Londynu i Deliah Bard – złodziejki z Szarego Londynu rozeszły się po wspólnej przygodzie, która miała miejsce kilka miesięcy wcześniej. Każde poszło w swoją stronę. Kell powrócił do obowiązków członka rodziny królewskiej, a Lila w końcu mogła spełnić swoje marzenie o dołączeniu do załogi statku i przemierzaniu bezkresnych mórz. Żadne jednak nie zapomniało o tym drugim oraz o zagrożeniu, któremu wspólnie stawili czoła.

W Londynie trwają gorączkowe przygotowania do Essen Tasch – Igrzysk Żywiołów, spektakularnego, międzynarodowego turnieju, w którym magowie z największych mocarstw rywalizują ze sobą o tytuł mistrza. Ma on na celu rozrywkę oraz zachowanie przyjaznych stosunków z sąsiadami. Do stolicy zmierzają ważni goście, a wśród nich starzy przyjaciele na statku pirackim.

Podczas gdy Czerwony Londyn tętni magią, w martwym świecie zaczyna odradzać się życie. Ci, którzy mieli odejść bezpowrotnie, powracają. Czarny Londyn zaczyna szerzyć swój mrok w nadziei na ponowne przebudzenie. By jednak mógł się odrodzić i nie zachwiać przy tym równowagi, inne miasto musi upaść...

„Mroczniejszy odcień magii” oczarował mnie kreacją świata, a także systemem magicznym opierającym się na kontrolowaniu żywiołów. Nie mogłam się doczekać, aby poznać dalsze losy wiecznie poważnego antariego i zuchwałej złodziejki, więc kiedy dowiedziałam się, że w końcu wychodzi kontynuacja, nie mogłam pohamować radości. Moje szczęście jeszcze wzrosło, kiedy zobaczyłam, że drugi tom jest grubszy od pierwszego i liczy sobie ponad pięćset stron. Pełna zapału zabrałam się do czytania i choć przyszło nam długo czekać na kontynuację, to muszę przyznać, że naprawdę było warto.

Książkę rozpoczyna dość dziki wyczyn Lilii, która od kilku miesięcy jest członkiem załogi Nocnej Iglicy. Dziewczyna oprócz napadania na inne statki w imię korony, nauki języka, którym wciąż nie włada zbyt biegle, zaczęła również parać się magią. Z czasem Lila zaczyna robić się zachłanna, aż w końcu decyduje się na szalony czyn, którego konsekwencje mogą być straszliwe. Tymczasem sytuacja Kella nie przedstawia się już tak kolorowo. Antari przez swoje błędy stracił w oczach przybranych rodziców. Nie traktują go już tak jak dawniej i nie pragną nawet ofiarować mu szansy na odkupienie win. Jedyną osobą, która traktuje go normalnie, jest Rhy, który, choć nie całkiem pogodził się z nową sytuacją, nie każe za wszystkie błędy swojego brata.

„Zgromadzenie cieni” podobnie jak pierwszy tom dzieli się na bardzo obszerne rozdziały, które dodatkowo zostały podzielone jeszcze na podrozdziały. Sprawia to, że książkę czyta się bardzo szybko. Akcja przez całą powieść gna w zawrotnym tempie. Głównym wątkiem w tym tomie jest turniej magiczny, jednak równolegle do niego rozwija się równie ważny wątek Czarnego Londynu, który jest kluczowy dla całej fabuły i tworzy fundamenty pod trzeci tom. Przewija się on przez całą powieść, są to zazwyczaj jednak krótkie fragmenty w porównaniu do właściwej akcji. Dopiero pod koniec książki światy splatają się ze sobą, a autorka serwuje czytelnikom łamiące serce zakończenie.

„Zgromadzenie cieni” to zachwycająca kontynuacja o wiele lepsza od pierwszej części, pełna magii i zwrotów akcji. V. E. Schwab stworzyła oryginalny świat oraz niesamowitych bohaterów. Zakończenie drugiego tomu sprawia, że czytelnik chce jak najszybciej sięgnąć po finał trylogii, dlatego mam nadzieję, że nie będziemy musieli na niego zbyt długo czekać.
Autor: Nocny Cień , data: 31.07.2017 14:31, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Magii nie można zabić

Odkrycie twórczości Victorii Schwab zaliczam do jednej z najlepszych rzeczy, jakie w ubiegłym roku wydarzyły się w moim czytelniczym życiu. Zarówno trylogia Odcienie magii, za którą w Polsce odpowiedzialne jest wydawnictwo Zysk i S-ka, czy dylogia This Savage Song – wciąż niestety u nas niewydana – na stałe zapisały się na mojej liście ulubionych i polecanych powieści z kategorii fantastyki młodzieżowej. Historie Schwab mają w sobie coś takiego, co sprawia, że trudno się od nich oderwać, przestać przejmować się problemami bohaterów czy nie wsiąknąć w oczarowujące, pełne magii i niebezpieczeństw światy. I chociaż wiem, że Mroczniejszy odcień magii miał kilka wad, nie każdego czytelnika do siebie przekonał, to muszę Wam już na samym wstępie napisać, że to żaden powód, aby nie sięgnąć po Zgromadzenie cieni.

Kontynuacja historii Lili Bard i Kela jest bowiem w każdym stopniu „bardziej”. Bardziej emocjonująca, wciągająca i zapierająca dech w piersi. Naprawdę, czy można oczekiwać więcej?


Minęło kilka miesięcy od momentu, kiedy Kel i Lila pokonali bliźniaki Dane w Białym Londynie oraz przywrócili jako taki spokój pośród alternatywnych Londynów, niwecząc spisek złego rodzeństwa. Można byłoby się zastanawiać: Co teraz? Czym może nas zaskoczyć autorka? Czy główni bohaterowie dostali coś w rodzaju szczęśliwego zakończenia? Jak się okazuje, nie za bardzo. Rhysa, następce tronu Czerwonego Londynu i przybranego brata Kela, męczą ponure myśli i poczucie winy. Lila Bard, choć w końcu przeżywająca wymarzone wcześniej przygody na statku pirackim, wciąż zastanawia się, kim jest, co potrafi i jakie jest jej miejsce w świecie. Natomiast Kel… Kel dowiaduje się, że pokonanie bliźniaków władających Białym Londynem było jedynie preludium do o wiele większych problemów. Problemów, których głębię dopiero zaczyna odkrywać.

Co różni Zgromadzenie cieni od Mroczniejszego odcienia magii, to głębia i mocniejsze zarysowanie sylwetek postaci pobocznych. Pierwszy tom trylogii przede wszystkim pełnił rolę wprowadzenia do świata przedstawionego; najwięcej mieliśmy tam do czynienia z głównymi bohaterami – Lilą i Kelem. To oczywiście nic złego, jednak po lekturze Mroczniejszego… trudno było mi nie przyznać, że jednak czegoś tam brakowało. Każdy z pozostałych charakterów wydawał się pospiesznie opisany, po czym szybko odsunięty na margines powieści. Najważniejsze były losy dwójki protagonistów i relacja budująca się pomiędzy nimi. W Zgromadzeniu cieni możemy nie tylko obsrwować rodzinę królewską Czerwonego Londynu, lecz także bliżej poznać kilku nowych bohaterów, jak na przykład uwielbianego przeze mnie Alucarda Emery’ego i załogę jego statku, Nocnej Iglicy, na której przez kilka miesięcy przebywała Lila. Mamy możliwość przyglądania się, jak z wydarzeniami opisanymi w pierwszej części radzą sobie (albo raczej nie radzą sobie) Król i Królowa; jak oddalają się od Kela, chociaż to dzięki niemu przecież Rhys przeżył. Możemy śledzić ponurego i pełnego powagi księcia, któremu pokazano ciemniejszą stronę władania. Co jednak najważniejsze, Victoria Schwab nadała tym postaciom prawdziwego charakteru, barwnie opisując ich wątki poboczne i sprytnie wplatając je w główne wydarzenia.

Przede wszystkim jednak mamy Igrzyska Żywiołów – niesamowite wydarzenie pochłaniające większą część fabuły powieści, przedstawiające emocjonujące pojedynki oraz sieci spisków i intryg – zaskakujące na każdym kroku, ogromne widowisko, które pozwala zalśnić naszym bohaterom i pokazać ich z nieznanej nam strony. (Tak, kochani, nie mylicie się. Lila Bard totalnie tutaj wymiata!).

Co wprawiło mnie w ogromny zachwyt, Zgromadzenie cieni wcale nie cierpi na syndrom drugiego tomu, czyli najpowszechniejszą chorobę jakichkolwiek trylogii. Victoria Schwab w Mroczniejszym odcieniu magii przedstawia czytelnikom barwny, pełen magii i uroku świat, w który trudno nie wsiąknąć, aby tylko w kontynuacji ukazać go w lepszym świetle, rozwiać obawy i wątpliwości oraz poprawić jego fundamenty. Rzeczywistość wykreowana przez pisarkę jest tutaj niemalże osobnym bohaterem, równie ważnym, co pozostali. Jednak w odróżnieniu od poprzedniej części, tutaj autorka wyraźnie podkreśla, że alternatywne Londyny mają swoje mroczne, groźne oblicza, o których ani na chwilę nie można zapomnieć.

Muszę przyznać, że odrobinę się martwiłam, kiedy Zysk i S-ka tak przeciągało premierę Zgromadzenia cieni. Całą trylogię czytałam już w oryginale, i naprawdę liczę na to, że uda mi się ją zebrać na półce w papierowej formie oraz zarazić swoim entuzjazmem nowych czytelników. Kiedy już się zacznie czytać powieści Victorii Schwab, naprawdę trudno przestać.
Autor: Dziewczyna z książkami, data: 23.07.2017 15:24, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Magia, piraci i turniej!

Po lekturze tomu pierwszego nie mogłam oprzeć się wrażeniu, iż czegoś tej książce zabrakło. Mimo tego, że niewątpliwie przypadła mi ona do gustu, pewne mankamenty – takie jak niemożność zżycia się z bohaterami, ich pobieżne, jednowymiarowe przedstawienie czy też nieangażująca przez znaczną część pozycji fabuła – nie pozwoliły mi się w stu procentach opowiedzieć za jej geniuszem. Odkryłam go natomiast w pozostałych elementach; w niezwykły pokłosiu wyobraźni autorki, czyli świecie, w jakim żyć dane jest Kellowi, Bard, Rhyowi, w humorze oraz między innymi w zakończeniu, które obiecało mi wspaniałą kontynuacją. Czy takie właśnie było Zgromadzenie cieni? Lepsze od poprzednika?

Najbardziej ze wszystkiego nie obawiam się śmierci. Śmierć stanowi źródło cierpienia kogoś innego, żyjących.

Lila zrobiła to, czego od dłuższego czasu pragnęła – uciekła. Zostawiła za sobą swój dom, Kella oraz Czerwony Londyn, wyłącznie po to by w towarzystwie służących pod sztandarem rodziny królewskiej piratów pokonywać morza i oceany, grabić, uczyć się magii oraz w przyszłości – zdobyć własny statek. Jednak tak charakterystyczna butność, jaka cechowała dziewczynę, po ponad 4 miesiącach wyprawy nie opuszcza złodziejki; wręcz przeciwnie, pcha ją ku coraz śmielszym oraz niebezpieczniejszym czynom.

Kell utracił swobodę przemieszczenia się bezwiednie między światami. Nie mówiąc już o przenoszeniu między nimi jakichkolwiek przedmiotów! Przez fakt połączenia swojego życia z następcą tronu, rodzina królewska nie spuszcza oka z antariego, wiedząc, że cokolwiek przydarzy się jemu, skrzywdzi też Rhya. Jednak zbliża się magiczny turniej, w którym uczestniczą najlepsi magowie z okolicznych krain. Dzięki intrydze księcia, Kell staje się pod przykrywką jednym z zawodników rozgrywek. Podczas gdy Lila i Kell stawiają czoła własnym demonom, nikt nie zauważa, że tron Białego Londynu nie jest już pusty, a odrodzenie tego świata pociągnie za sobą konsekwencje.

Muszę przyznać, że tom drugi serii V. E. Schwab podobał mi się znacznie bardziej, niżeli jego poprzednik. Obie części, co trzeba zaznaczyć, szczycą się niezwykle misternie skonstruowanym światem, którego rozległość oraz złożoność zachwyca coraz bardziej z każdą kolejno przewracaną stroną. Jednak Zgromadzenie cieni wydaje się lepiej dopracowane, pozbawione wad, które tak przeszkadzały mi podczas lektury Mroczniejszego odcienia magii. Przede wszystkim bohaterowie przestają być dominowani tylko przez jedną cechę charakteru. Zyskują wielowymiarowość; przeszłość, która wpleciona w fabułę wyraźnie pozwala lepiej zrozumieć dane postacie. Wątki każdego z nich, również dzięki znacznie większej objętości drugiego tomu, stają się rozleglejsze, ciekawsze – czytelnik bardziej angażuje się zarówno w fabułę, jak i losy samych postaci.

I właśnie to postacie wychodzą na pierwszy plan w tej części historii. I choć nadal nie pałam zbytnią sympatią do panny Bard, to bardziej rozumiem jej postać. Postacie męskie, takie jak Kell i Rhy w moich oczach natomiast zyskały. Nim się zorientowałam, angażowałam się we wszelakie wątki z nimi powiązane. Wątki postaci głównej, żeńskiej, co niezwykle mnie zadziwiło, interesowały mnie nieomal w równej mierze, jednak nie ze względu na bohaterkę, lecz sposób prowadzenia akcji - interesujący, wartki, niepozwalający odłożyć książki na dłuższą chwilę. Prawdziwą perłą tej części jest jednak postać drugoplanowa – kapitan statku, na którym po opuszczeniu Czerwonego Londynu znalazła się Lila, Alucard.

Świat nie jest ani uczciwy, ani sprawiedliwy, a jednak w jakiś sposób potrafi utrzymać równowagę.

Akcja powieści podzielona jest między wielu narratorów. Tradycyjnie poznajemy punkt widzenia Lili, Kella, czy też Rhya, jednak dane jest nam zajrzeć również w przerażające otchłanie umysłu nowego władcy Białego Londynu oraz chociażby Ojki, jego wiernej, zdolnej zrobić wszystko, byle tylko zadowolić swego mistrza, poddanej. I to właśnie wątek prowadzonych w ich świecie jest jednym z najciekawszych, najmroczniejszych, będący poniekąd zapowiedzią tego, co czekać może czytelnika w tomie kolejnym. Niepokój, zastępujący początkową dezorientację, pojawiającą się wraz z odkryciem narracji nowego władcy Białego Londynu, skrupulatnie wzrasta, mrok zagęszcza się, a czytelnik zaczyna rozumieć do jak nieuniknionego oraz zatrważającego końca to prowadzi.

Tak jak w przypadku Mroczniejszego odcienia magii, atmosfera magii jest wręcz wyczuwalna między stronami. Świat skonstruowany przez V. E. Schwab rozwiera się przed nami coraz szerzej, ukazując nowe magiczne postacie, poszerzony, dotychczas znany nam świat oraz lepiej zgłębione alejki, którymi przechadzaliśmy się już podczas lektury poprzedniego tomu. Wyobraźnia autorki zdecydowanie zasługuje na wyróżnienie, spośród twórców dzisiejszej, często niestety sztampowej fantastyki. Tworzy ona bowiem świat, który pochłania, któremu wierzymy, którego pozorna realność wydaje się zwodzić nas na każdym kroku.

Kolejnym elementem godnym wyróżnienia jest akcja. Zacznę może od samego początku, ponieważ wydarzenia tam przedstawione od razu obiecują czytelnikowi pełną przygód, niebezpieczeństw oraz humoru fabułę, której nie będzie w stanie ot tak odłożyć na później. Tak, jak w przypadku pierwszej części oraz pierwszych występujących w niej rozdziałach, miałam duży problem z zainteresowaniem akcją, tak w Zgromadzeniu cieni nieomal od pierwszych zdań wpadłam w wir przygód, jakie zaoferowała mi pewna niesforna, butna, impulsywna oraz chętna do zwad Lila Bard! Mimo, iż nie jestem do końca przekonana co do jej postaci, towarzyszącej jej działaniom lekkomyślności oraz niekiedy głupoty, to jest ona bohaterką wprowadzającą pozytywny rodzaj zamętu, osobą nakręcającą akcję oraz sprawiającą, że czytelnik nigdy nie wie, co stanie się zaraz, jakie działania z przeszłości odbiją się na dziewczynie w teraźniejszości oraz czy w ogóle wyjdzie ona z danej sytuacji zwycięsko!

Nie wiem, dlaczego wy dwoje krążycie wokół siebie jak gwiazdy. Taki kosmiczny taniec to nie moja bajka.

Sam pomysł turnieju magicznego wprowadzonego, wydawać by się mogło po raz setny, w literaturze fantastycznej, opiera się na zaskakująco prostej zasadzie – pojedynkach. Nie jest on również głównym elementem fabuły, choć stanowi jego ważną część. To wokół niego kręcą się jedne z ważniejszych wydarzeń, to dzięki niemu postacie ewoluują, to dzięki niemu dane jest poznać czytelnikowi specyfikę innych krain świata w którym żyje Kell. Uważam ten wątek za bardzo udany oraz intrygujący. Opisy pojedynków, czego bardzo się bałam nie są rozpisywane na dziesiątkach stron – przy ich ilości byłoby bowiem to nużące – lecz są niekiedy streszczane w kilku, bądź kilkunastu zdań, w przypadku potyczek mniej dla fabuły znaczących. Również formuła samego turnieju wydaje się przemyślana oraz wyróżniająca się na tle pozostałych, tego typu podobnych zabiegów w innych przedstawicielach gatunku.

Romans. W pierwszej części nie istniał on niemal wcale, w tomie drugim ma on miejsce jest on jednak wątkiem tak subtelnym oraz nikłym, że dla wielbiciela akcji oraz budowania świata, nie relacji miłosnych między bohaterami, w żaden sposób to nie zrazi do kontynuacji lektury. Uważam, że relacja między Kellem a Lilą oraz dwójką innych bohaterów jest bardzo dobrze skonstruowana, pozbawiona patosu oraz zbytecznej dramaturgii. Nie mogę się doczekać, aż poznam rozwinięcie wątków tych par w kolejnej części, choć zakończenie Zgromadzenia cieni, nie obiecuje usłanej różami przyszłości dla co po niektórych.

No właśnie zakończenia – nieco przewidywalne, przynajmniej dla mnie, bardzo wartkie oraz obiecujące niebywale dobry tom kolejny. Momenty przedstawione na ostatnich kartach powieści, zostawiają czytelnika w takim miejscu, w którym lubują zostawiać go wszyscy autorzy wielotomowych serii – emocjonalnym, urwanym w pół, pełnym pytań, pozbawionym odpowiedzi. Szczerze mam nadzieję, szybko móc przeczytać 3 część serii V. E. Schwab.

Popraw koronę, mój książę - zawołał, kiedy dotarł do drzwi. - Przekrzywiła się.

Podsumowując, mogę śmiało stwierdzić, że po serię sięgnąć warto, chociażby dla wyjątkowego świata, który z każdą kolejną częścią wydaje się rozrastać, pochłaniać nas coraz mocniej oraz intrygować swoją złożonością. Zgromadzenie cieni to pozycja pozbawiona wad swojej poprzedniczki, świetna pod względem fabularnym, angażująca oraz z posiadająca bohaterów, z którymi wreszcie chcemy obcować! Z niecierpliwością czekam na rozwinięcie wszystkich wątków, na otwarcie nowych, na większą ilość zaskoczeń oraz magii, na Kella, Alcurda, Rhya, Lilę oraz innych! Koniecznie musicie zapoznać się z tą serią!
V.E. Schwab
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Vengeful. Mściwi V.E Schwab
Vengeful. Mściwi
V.E Schwab, 27,93
Vicious. Nikczemni V.E. Schwab
Vicious. Nikczemni
V.E. Schwab, 27,93
Wyczarowanie światła V.E. Schwab
Wyczarowanie światła
V.E. Schwab, 30,32
Mroczniejszy odcień magii V.E. Schwab
Mroczniejszy odcień magii
V.E. Schwab, 28,04
Klienci, którzy kupili Zgromadzenie cieni, wybrali również:
Wyczarowanie światła V.E. Schwab
Wyczarowanie światła
V.E. Schwab, 30,32
Mroczniejszy odcień magii V.E. Schwab
Mroczniejszy odcień magii
V.E. Schwab, 28,04
Vicious. Nikczemni V.E. Schwab
Vicious. Nikczemni
V.E. Schwab, 27,93
Mroczny Duet Victoria Schwab
Mroczny Duet
Victoria Schwab, 27,93
Dwór cierni i róż. Tom 1 Sarah J. Maas
Dwór cierni i róż. Tom 1
Sarah J. Maas, 34,00
Zapomniana księga. Tom 1. Strażnik Paulina Hendel
Zapomniana księga. Tom 1. Strażnik
Paulina Hendel, 25,83
Fantastyczne zwierzęta. Zbrodnie Grindelwalda. Scenariusz oryginalny Joanne K. Rowling
Fantastyczne zwierzęta. Zbrodnie Grindelwalda. Scenariusz oryginalny
Joanne K. Rowling, 28,08
Dwór cierni i róż. Tom 3. Dwór skrzydeł i zguby Sarah J. Maas
Dwór cierni i róż. Tom 3. Dwór skrzydeł i zguby
Sarah J. Maas, 42,50
Saga Księżycowa. Tom 3. Cress Marissa Meyer
Saga Księżycowa. Tom 3. Cress
Marissa Meyer, 32,13
Córka Króla Piratów Tricia Levenseller
Córka Króla Piratów
Tricia Levenseller, 29,53
Dwór cierni i róż. Tom 2. Dwór mgieł i furii Sarah J. Maas
Dwór cierni i róż. Tom 2. Dwór mgieł i furii
Sarah J. Maas, 38,25
Buszujący w zbożu J. D. Salinger
Buszujący w zbożu
J. D. Salinger, 23,23
Metro 2034 Dmitry Glukhovsky
Metro 2034
Dmitry Glukhovsky, 31,99
Metro 2035 Dmitry Glukhovsky
Metro 2035
Dmitry Glukhovsky, 32,00
Szóstka wron Leigh Bardugo
Szóstka wron
Leigh Bardugo, 30,81
Nibynoc. Tom 1 Jay Kristoff
Nibynoc. Tom 1
Jay Kristoff, 35,55
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z rabatu 35% na całą ofertę wydawnictwa Publicat!
Ostatnio oglądane
KZgromadzenie cieni
KOblicza geografii 2. Podręcz...
KPoznać przeszłość 2. Podręcz...
KW centrum uwagi. Podręcznik ...
KKrok w przedsiębiorczość. Po...
KKwestia ceny
KJadłonomia po polsku
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 54
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!