Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Grzesznik
Artur Urbanowicz
Skorzystaj z 40% rabatu na ofertę Wydawnictw Aha!, Feeria, Feeria Young, JK oraz Ravi!

Grzesznik

Nasza cena:
28,50 zł (zawiera rabat 25 %)
Grzesznik - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 38,00 zł (oszczędzasz 9,50 zł)
Autor: 

Artur Urbanowicz

Wydawnictwo: Gmork
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:472
Format:14.2 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-945604-5-4
Kod paskowy (EAN):9788394560454
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 3,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (21 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 3,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (21 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (21 egz. w magazynie)
KurierKurier od 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (21 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w następny dzień roboczy
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru jeszcze dzisiaj (2 egz. na miejscu)
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Grzesznik – opis wydawcy

Gabriel Amorth, egzorcysta, sporządził klasyfikację pięciu stopni nękania człowieka przez złego ducha: kuszenie, dręczenie, obsesje, nawiedzenie i opętanie.

Zapomniał jednak o jeszcze jednym, najgorszym: gdy wszystko to spotyka cię jednocześnie…

Marek Suchocki, boss suwalskiego półświatka, dowiaduje się, że jego najgroźniejszy konkurent wychodzi z więzienia. Nie czekając na dalszy rozwój wypadków, wraz ze swoimi wiernymi ludźmi postanawia raz na zawsze stawić mu czoło. Porachunki kończą się tragicznie – Marek spada ze schodów i doznaje silnego wstrząsu mózgu. Kiedy po tygodniowej śpiączce odzyskuje przytomność, okazuje się, że jego grupa została rozbita, a wszystkie pieniądze zarobione przez lata przestępczej działalności zniknęły. Jego przeciwnik, przez swoje brutalne i bezkompromisowe dokonania ochrzczony niegdyś przez media Grzesznikiem, daje się poznać jako genialny, niesamowicie inteligentny psychopata, który nie zna litości. Stawia Suchego przed wyborem – albo ustąpi, albo zostanie mu odebrane wszystko, czym tylko kiedykolwiek się cieszył. Na domiar złego, wkrótce po wypadku ujawniają się nowe, przerażające zdolności Marka…

Poznaj zaskakujące, niespotykane dotąd połączenie horroru i opowieści gangsterskiej w klimacie Chłopców z ferajny!

FacebookTwitter
Grzesznik - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.07.25
Recenzja
Opinie czytelników o „Grzesznik”
Średnia ocena: 4,5 na bazie 8 ocen z 8 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Hanna, data: 24.10.2017 12:21, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com

Grzesznik, to druga książka w dorobku Artura Urbanowicza. Debiutancką książkę Autora Gałęziste wspominam bardzo pozytywnie. Wywołała we mnie całe spectrum emocji, ciarki i pozostawiła niezapomniane wrażenia. Tym razem było podobnie. Ponownie się nie zawiodłam.


Główny bohater Grzesznika - Marek Suchy Suchocki, jest bardzo respektowany i poważany w swoim mieście. Marek to osobistość, której świat brutalny, świat gdzie dominują kradzieże, pobicia, przemyt, morderstwa nie są obce. W tej nad wyraz specyficznej rzeczywistości, towarzyszy mu grono bardzo zaufanych i godnych ludzi. Szef suwalskiej grupy przestępczej, prócz tego, iż jest dobrze sytuowany, poważany i szanowany w mieście, to także wiedzie spokojne życie u boku żony – Katarzyny, kobiety, będącej matką jego dzieci - Iwonki i Adama. Prócz tego Marek ma jeszcze kochankę... Kochankę, u której sporadycznie poszukuje pocieszenia, jednak mimo to, dba o swoją rodzinę i stara się z nią spędzać jak najwięcej czasu. Jednak, kiedy Marek dowiaduje się, iż z więzienia wychodzi Grzegorz Samiel Samielewicz – niegdyś na cześć jego brutalnych i bezkompromisowych przekonań, został mu nadany pseudonim Grzesznik. Samiel to były szef suwalskiej mafii, mężczyzna, który trząsł Suwałkami przed Suchym, dawniej niekwestionowany król Suwalskiego półświatka. Główny bohater początkowo nie zdaje sobie sprawy, iż jego powrót może zwiastować niebezpieczeństwo, nie tylko dla jego samego, ale także względem jego bliskich. Jak łatwo można się domyśleć, Grzegorz wrócił do miasta w jednym konkretnym celu – dąży do tego, aby odzyskać dawną pozycję. Znowu pragnie dowodzić Suwałkami. Jest w stanie zrobić wszystko, aby jego osoba, znowu znalazła się na piedestale.

Kiedy pewnego felernego dnia Suchy zostaje napadnięty i zaatakowany, jego życie zmienia się diametralnie. Pobicie i silny upadek ze schodów, spowodowały bardzo poważny uraz głowy, który w rezultacie doprowadził to tego, iż mężczyzna zapada w śpiączkę. Kiedy po tygodniu budzi się, już nic nie jest takie samo. Samiel wkroczył do akcji. Jego gang zostaje rozbity, a on sam musi dokonać bardzo trudnego wyboru. Wyboru, który może wywrzeć bardzo pejoratywny wpływ na jego dalsze życie. Czy Marek będzie walczył? Czy może się podda i ustąpi posadę Grzesznikowi? Gdyby było jeszcze mało nieszczęść w życiu Marka, które zaczęły kiełkować się w przeciągu krótkiego czasu, mężczyzna rozpoczyna u siebie dostrzegać bardzo zatrważające, groźne i jednocześnie niepokojące zdolności...
http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/2017/10/124-grzesznik-artur-urbanowicz-recenzja.html#more
Autor: ksiazkoholikzpowolania, data: 03.10.2017 17:37, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Nieprzypadkowo to pycha jest pierwszym z grzechów."

Moje pierwsze spotkanie Arturem Urbanowiczem miało miejsce w lutym tego roku, gdy zachęcona pozytywnymi opiniami innych blogerów, sięgnęłam po jego debiutancką powieść Gałęziste. Trzymający w napięciu horror ze zjawiskami paranormalnymi w tle, demonami i mrocznym lasem niezwykle przypadł mi do gustu, więc kolejnej książki autora wyczekiwałam z niecierpliwością. Prośba została wysłuchana i niedawno na rynku pojawiła się nowa powieść - Grzesznik. Tytuł jak i sam opis wydawcy niezwykle intrygują, więc nie pozostało mi wówczas nic innego, jak ponownie dać się porwać mrocznej i niebezpiecznej historii. Czy się nie zawiodłam? Przekonajcie się sami.

Suwalszczyzna to jeden z najpiękniejszych regionów Polski, który ciekawą historią i zniewalającymi krajobrazami rocznie przyciąga wielu turystów. To także jak się okazuje, lokalne centrum mafijnego półświadka, w którym twardą ręką rządzi Marek „Suchy” Suchocki. Nieprzebierający w środkach gangster wraz ze swoją grupą spędza sen z powiek miejscowym przedsiębiorcom. I wszystko układało się jak w mafijnej bajce dopóki do miasta, po kilkunastu latach odsiadki, nie postanawia wrócić dawny boss, owiany prawdziwą legendą Grzesznik. Suchy jednak nie zamierza poddać się bez walki i dobrowolnie ustąpić z piedestału.

Niestety nie wszystko idzie zgodnie z planem. Gdy mężczyzna budzi się z tygodniowej śpiączki spowodowanej ciężkim upadkiem ze schodów, dowiaduje się, że jego grupa została rozbita, a on sam pozbawiony wszelkich środków finansowych, gromadzonych przez lata przestępczej działalności. Utrata władzy i pieniędzy to prawdziwy cios dla gangstera, który nie zdaje sobie sprawy, że najgorsze ma dopiero nadejść. Po wybudzeniu ze śpiączki Suchy otrzymuje nadzwyczajne umiejętności, dzięki którym jest w stanie dostrzec dusze zmarłych ludzi. Mroczne, bezkształtne byty powoli zmieniają jego życie w piekło, a nawiedzenia stają się coraz bardziej demoniczne. Mężczyzna za wszelką cenę stara się rozwiązać zagadkę nowych umiejętności, do której kluczem może okazać się tajemniczy, brutalnie pobity mężczyzna.

"Nieprzypadkowo to pycha jest pierwszym z grzechów."

Jeżeli podczas lektury Gałęziste, mogłam czuć się lekko zagubiona lub zdezorientowana, tak w przypadku Grzesznika przeszłam całkowite pranie mózgu. W tej książce nic nie jest tym, na co wygląda. Główny bohater jest manipulowany, oszukiwany i wykorzystywany, a my razem z nim. Tak naprawdę do końca nie wiadomo komu można ufać i dopiero w finale historii wszystkie elementy układanki trafiają na swoje miejsce. Samo rozwiązanie zagadki również zaskakuje. Prawdę mówiąc ,miałam pewne podejrzenia jednak szły one w zupełnie innym kierunku niż się finalnie okazało. Cała historia jest bardzo zgrabnie przedstawiona, brak tu błędów logicznych, które tak raziły podczas lektury poprzedniej książki. Jednak nie wszystkie elementy przypadły mi do gustu. Rozumiem konieczność ich zastosowania, aby cała powieść była logiczna i spójna, nie mniej nie znalazły one we mnie sprzymierzeńca.

Najważniejsze pytanie, jakie czytelnik powinien zadać sobie po lekturze horroru brzmi "Czy straszy?". Otóż Grzesznik straszy, ale nie w tak oczywistym znaczeniu tego słowa. Sama w sobie historia nie jest wyjątkowo przerażająca, ale spowodowane jest to wyłącznie, moją fascynacją do tego typu motywów. Dla osób wrażliwszych lub tych, które na co dzień nie czytają tego typu literatury powieść nie raz wywoła gęsią skórkę na ramionach. W moim przypadku Grzesznik przeraża obrazem okrucieństwa, jakie miało miejsce w Haremie. Żadne duchy czy demony, nie są w stanie wstrząsnąć mną, w takim stopniu w jakim zrobiły to fragmenty opisujące pokoje specjalne w tym przybytku. Sceny o tyle przerażające, że niezwykle realne, niejednokrotnie mające swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. W tej powieści autor pozwolił sobie również, na poruszenia fundamentalnych kwestii związanych z walką dobra ze złem, która toczy się w każdym człowieku. Powieść ma w pewnym sensie przypominać czytelnikowi, jak każde wyrządzone zło wraca i jak opłakane skutki może przybrać nasze życie, jeżeli nie zrezygnujemy z raz obranej ścieżki.

"Ludzkie ciało to taki cudowny twór natury, że można je niszczyć i przyprawiać o nieznośny ból właściwie w nieskończoność."

Pod względem estetycznym Grzesznik zdecydowanie wyprzedza swoją poprzedniczkę. Autorowi należą się duże gratulację, ponieważ widać jak wiele wysiłku włożył w pracę nad tą powieścią. Książka napisana jest naprawdę dobrze, brak tu kolokwializmów, czy większych błędów językowych, dzięki czemu powieść mimo pokaźnych rozmiarów czyta się zaskakująco szybko. I chociaż stylu autora nie nazwałabym lekkim, to zdecydowanie jest on przystępny dla czytelnika. Czuję się jednak w obowiązku poinformować osoby, które w przypadku Gałęziste mocno raziły wszelkie wulgaryzmy czy przekleństwa. Otóż, w Grzeszniku są one na porządku dziennym. Jest to dla mnie zrozumiałe, ponieważ bohaterami są przestępcy i kryminaliści, którzy języka uczyli się na ulicy. Nie mniej osoby, które razi tego typu słownictwo powinny poszukać innej propozycji na jesienne wieczory.

Nowa powieść Artura Urbanowicza, to ciekawa i wciągająca historia, która oprócz wywołania uczucia strachu, ma skłonić czytelnika do pewnych refleksji. Duży postęp w stylu autora i zgrabnie poprowadzona narracja powodują, że książkę czyta się naprawdę szybko. I chociaż, gdybym miała wybierać, to tematyką i pomysłem na fabułę to Gałęziste skradło moje serce, to Grzesznik mimo wszystko nie rozczarował i był to zdecydowanie miło spędzony czas. Jestem niezwykle ciekawa, co autor zaprezentuje w kolejnej powieści, na której premierę czekam z niecierpliwością.

http://ksiazkoholikzpowolania.blogspot.com/2017/10/grzesznik-artur-urbanowicz.html
Autor: Bookendorfina, data: 02.10.2017 08:43, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Jak się uważnie przyjrzysz, całe zło na tym świecie to wynik jednego czynnika. Egoizmu właśnie, czyli dążenia do swojego dobra po trupach."

Twardy orzech do zgryzienia w ocenieniu tej powieści. Sporo mieszanych odczuć towarzyszyło mi podczas zagłębiania się w nią. Po zapoznaniu się z fantastycznym "Gałęzistym", który dostarczył mi mocną dawkę relaksu, i w oczekiwaniu na kolejną książkę autora, wysunęłam chyba zbyt duże wymagania wobec "Grzesznika". W poprzedniej przygodzie czułam narastające napięcie, budowane z dużą smykałką, lekkim piórem i zrozumieniem potrzeb odbiorcy, jednak teraz, jak na horror, zbyt mało było dreszczy emocji, nie dostałam znaczącego podniesienia czytelniczej adrenaliny.

Owszem, podobały mi się mroczne, ponure, zatrważające opisy okoliczności, scen i myśli bohaterów, przesiąknięte ludzkimi ułomnościami i słabościami, uwypuklające skłonność do popełniania grzechu i czynienia zła. Autor potrafi wybornie wytworzyć klimat niepewności i niedopowiedzeń, wyczekiwania na coś nieokreślonego, złowieszczego, zwodniczo czającego się w ciemnych zakamarkach ludzkich dusz. Natomiast zabrakło mi mocniejszych uderzeń, bardziej zaskakujących zwrotów akcji, jeszcze głębszej perspektywy. Pozornie wszystko jest, ale zatrzymuje się na powierzchowni, nie przenika wnikliwie przez kolejne warstwy.

Pomysł z wprowadzeniem wielkiej dawki humoru w dialogach zaliczam do ciekawych. Uzasadniony nadaniem lekkości ponuremu w odbiorze nastrojowi powieści, a także budujący w początkowej fazie rozkręcania się fabuły stan beztroski, niefrasobliwości, wyrzekania się odpowiedzialności za czyny przez kluczową postać, aby później krok po kroku zdejmować maski iluzoryczności i fałszywości. Co prawda żartobliwe akcenty odbiegały nieco od mojego poczucia humoru, to jednak idealnie wpasowywały się w konwencję gangsterskiego środowiska.

Główny bohater powieści, Marek Suchocki, bezwzględnie trzęsący suwalskim półświatkiem, niespodziewanie dla siebie samego zaczyna odczuwać zagrożenie ze strony pojawiającego się właśnie wyjątkowo niebezpiecznego konkurenta. Ulega groźnemu wypadkowi i musi stawić czoło nowej rzeczywistości. I znów niejednoznaczny odbiór, z jednej strony interesująco wykreowane postaci, których sposobem na życie okazuje się odgrywanie kluczowej roli w przestępczym świecie, a z drugiej strony ich profesjonalne przygotowanie do wykonywania tego zajęcia wydaje się mało przekonujące. Ciekawą postacią okazała się matka Marka, wzbudzająca wbrew kłopotliwemu zachowaniu ciepłe i sympatyczne odczucia, wyczekiwałam spotkań z nią.

Powieść czyta się dobrze, płynnie, wartki rytm, choć niekiedy miałam przesyt dywagacjami nasyconymi morałami i odgórnymi receptami na właściwe życie. Rozumiem czemu miały służyć, lecz w moim odczuciu lepiej byłoby je skrócić, przedstawić w mniej bezpośredniej i wymownej formie, tak aby czytelnik miał okazję do samodzielnego odnalezienia się w tematycznych wzmiankach, poddania się refleksjom, a być może nawet poszukiwania odniesień do własnych błędów i zaniedbań. Frapująco potwierdzone przekonanie, że wypuszczone z rąk zło, powraca z dodatkowym bagażem, nad którym nie ma się już kontroli.

Demoniczne nuty, opętanie, obłąkanie, pomieszanie zmysłów i utrata władzy nad życiem. Zawieszenie między jawą a snem, wychwytywanie tajemniczych wizji i niepokojących obrazów projektowanych przez wewnętrzne dylematy, wyrzuty sumienia i poczucie winy. A może właśnie na przekór prawdzie i sprawiedliwości, trzymanie się za wszelką cenę egoistycznych pobudek, zdradliwego przesunięcia tolerancji na zło, poddawanie się stopniowemu upadkowi. Spodziewałam się w zakończeniu mocnego tupnięcia, jak to miało miejsce w "Gałęzistym", otrzymałam mniej zaskakującą propozycję finalnej odsłony, choć trzeba podkreślić, że wszystkie wątki dobrze się ze sobą łączą, tworząc wspólną całość, a ich wyjaśnieniom niczego nie brakuje.

Nie mogę napisać, że książka nie wciąga czy nie jest atrakcyjna, bo byłoby to krzywdzące, bardziej skłaniam się ku stwierdzeniu, że nie wszystko zagrało w powieści zgodnym pulsem, czasem brakło intensywności wykonania, z kolei kiedy indziej brzmienie jakiegoś fragmentu szczególnie spodobało mi się i zdobyło moje uznanie. Nieco rozminęłam się z powieścią w podróży czytelniczej, jednak z zainteresowaniem wyczekiwać będę kolejnej książki autora. Przekonajcie się sami, jakie wrażenie robi historia zawarta na łamach stron "Grzesznika".

bookendorfina.pl
Autor: Agnieszka Kaniuk, data: 09.09.2017 23:04, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Pierwsze spotkanie z literaturą grozy


Moi drodzy, dziś zapraszam Was na spotkanie z książką, która dla mnie samej jest czymś zupełnie nowym jeśli chodzi o moją przygodę z czytaniem. Jak wiecie, albo i nie zazwyczaj czytam książki, które co prawda poruszają trudne tematy skłaniając czytelnika do przemyśleń, ale jednocześnie są dość „łagodne” w odbiorze. Stronię od tytułów podczas lektury których towarzyszyłby mi strach a na całym ciele miałabym gęsią skórkę. Taki ze mnie cykor. W związku z tym możecie sobie wyobrazić jak wielkie było moje zaskoczenie kiedy w chwili gdy na jednym z portali czytelniczych zobaczyłam zapowiedz książki Pana Artura Urbanowicza „ Grzesznik” i pomyślałam „ Ja to muszę przeczytać”. No bo gdzie ja do takich książek? Opętanie, gangi,półświatek przestępczy… Ale jako,że czytanie jest dla mnie sposobem na poznawanie czegoś nowego postanowiłam spróbować. I wiecie co się stało… ? To była najlepsza decyzja w moim życiu. „Grzesznik” jest rewelacyjny!.Pochłonął mnie bez reszty. Zanim jednak spróbuję przybliżyć Wam nieco samą fabułę utworu nie byłabym sobą, gdybym nie zostawiła Was moi kochani z pytaniem retoryczny na, które warto aby każdy z nas spróbował sam sobie odpowiedzieć zaglądając w głąb własnego sumienia.
A mianowicie Jakim jestem człowiekiem? Czy mam odwagę spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie. „ „Jestem w porządku wobec siebie i innych,a także czy zdaję sobie sprawę z tego,że każdy mój czyn czy to ten dobry, czy to ten zły zbierze plon stokrotny?
Jeśli dotychczas nie zastanawialiście się nad tym zapewniam Was, że lektura „ Grzesznika” niejako Was do tego zmusi zabierając Was w najczarniejsze zakamarki Waszych sumień.

Marek Suchocki Jest bossem suwalskiego półświatka, znają go, a już na pewno słyszeli o nim wszyscy, Swoje rządy sprawuje niepodzielną, twardą ręką. Pewnego dnia jednak docierają do niego wieści, że jego poprzednik wraca do gry i chce odzyskać swój teren. Marek jak na prawdziwego gangstera przystało decyduje się na konfrontację ze swoim konkurentem. Jak możecie się domyślić w środowisku w jakim obraca się nasz bohater nie stosuje się półśrodków. Niestety dla naszego bohatera kończy się to tragicznie. Mężczyzna spada ze schodów wskutek czego zapada w śpiączkę. Po przebudzeniu okazuje się,że to dopiero początek pasma nieszczęść i niepowodzeń Suchockiego. Rzeczywistość z którą musi się zmierzyć jest niczym senny koszmar. Grupa, której był szefem rozpadła się, stracił wszystkie zgromadzone przez lata gangsterski pieniądze, a jego konkurent jest bezkompromisowym, bezlitosnym przeciwnikiem. Grzesznik jak zwykło się o nim mówić w mediach daje Markowi możliwość wyboru – albo dobrowolnie zrzeknie się władzy,albo straci wszystko. Jednak to nie koniec trudnych i niespodziewanych zmian w życiu mężczyzny, bowiem to, co do tej pory go spotkało jest niczym w porównaniu do przerażającej umiejętności jaką posiada…

Autor posiada nietuzinkową umiejętność łączenia kilku gatunków literackich w jednym utworze. Tak też stało się w przypadku tej książki. „ Grzesznik łączy w sobie elementy powieści gangsterskiej z horrorem. Kiedy już przeczyta się pierwsze kilka zdań nie jest się w stanie oderwać od książki. Akcja nabiera tempa z minuty na minutę. Próżno tu szukać przewidywalności. Pan Artur tak doskonale zwodzi czytelnika,że nawet jeśli przez moment wydaje nam się, że już wiemy, co stanie się za chwilę okazuje się,że dosłownie jedno zdanie potrafi zburzyć wszystko podrzucając nam kolejny trop, który i tak okazuje się nie być tym właściwym. Ja próbowałam przechytrzyć Pana Artura trzy razy i trzy razy mi się nie udało.

Kiedy zanim jeszcze sama zdecydowałam,że przeczytam tę książkę czytałam tak wiele pochlebnych, a wręcz pełnych zachwytu recenzji o niej zastanawiałam się w czym tkwi jej fenomen. Teraz już wiem. Oczywiście poza wymienionymi przeze mnie już wcześniej jej atutami zwrócić należy na dwa czynniki. Po pierwsze wspaniała, dopracowana w każdym calu kreacja bohaterów. Bohaterowie są tak wyraziści i tak trójwymiarowi, że chwilami musiałam powtarzać sobie „ spokojnie oni nie istnieją naprawdę”, gdyż myślałam sobie niejednokrotnie jak bardzo nie chciałabym spotkać ich w życiu realnym. Natomiast drugim czynnikiem jest,że autor potrafi „ malować” w psychice czytelnika słowem pisanym przerażające, przyprawiające o przeszywający strach, szybsze bicie serca i urywany oddech obrazy. Czytając te wszystkie straszne opisy bałam się tak bardzo,że nie odważyłam się czytać tej książki po zmroku. Lektura „ Grzesznika” to doskonała lekcja manipulacji, psychologi i socjotechniki.

Cóż więcej ze swojej strony mogę powiedzieć. Gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po „Grzesznika”. Na pewno w przypadku wielu z Was zmieni ona Wasze postrzeganie i rozumienie pewnych kwestii. Przyznać trzeba,że jest to tytuł dla osób o mocnych nerwach, ale z drugiej strony skoro ja strachajło dałam radę Wy też dacie. Ja wiem jedno chcę dożywotnio czytać książki Pana Artura Urbanowicza.
Autor: www.kochamciemojezycie.blogspot.com, data: 16.08.2017 08:00, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam

„Grzesznik” to druga książka Artura Urbanowicza, którą miałam przyjemność czytać. Przyznam, że chyba pierwszy raz od dłuższego czasu przeżywam tak wielki dylemat w związku z oceną książki. Do tej pory nie wiem, czy „Gałęziste”, którym byłam zafascynowana podobało mi się bardziej, czy może „Grzesznik” przebił swoją poprzedniczkę. W każdym bądź razie, tak jak w przypadku poprzedniej książki, mam wrażenie, że autor bardzo wysoko postawił sobie poprzeczkę. Aż boję się pomyśleć i jednocześnie drżę z ciekawości co szykuje następnym razem :)

„Grzesznik” to połączenie książki gangsterskiej (bo takie skojarzenie nasuwa się w początkowej fazie lektury), z horrorem psychologicznym. Czytając książkę udzielał mi się niepokój, który autor wlewał w swoich bohaterów.

„Suchy” czyli Marek Suchocki, to boss suwalskiego półświatka. Rządzi niepodzielnie na swoich terenach już kilka lat. Gdy dowiaduje się, że jego największy konkurent wychodzi z więzienia, próbuje nie doprowadzić do tego, by powrócił do gry. Wraz ze swoimi najwierniejszymi ludźmi, postanawia stawić czoła rywalowi. Niestety, to dla Marka starcie staje się tragiczne. Mężczyzna spada ze schodów, doznaje wstrząsu mózgu i zapada w śpiączkę. Po wybudzeniu okazuje się, że jego rywal, ochrzczony przez media Grzesznikiem, przejął nie tylko jego lokal, ale także ludzi. Grzegorz „Samiel” zdaje się być genialnym psychopatą. Stawia Suchego przed wyborem, albo ustąpi, albo straci wszystko. W dodatku okazuje się, że grupa Suchego została rozbita a wszystkie zagrabione pieniądze, uzbierane przez lata gangsterskiej działalności zniknęły. Ujawniają się za to przerażające zdolności Marka. Jakie? Czy Marek jest opętany? Macie odwagę by sięgnąć po książkę i się tego dowiedzieć? Jeśli tak, nie pożałujecie swojej decyzji.

„Grzesznik” to niesamowicie mroczna i wciągająca książka z mafijnymi porachunkami w tle, a także taka gra o tron suwalskiego podziemia. Autor manipuluje swoim czytelnikiem z bezwzględnością, jaką charakteryzuje się zło w jego powieści. Nie jest to łatwa lektura, choć czyta się ją bardzo sprawnie, ale mam wrażenie że książka wymaga od nas zaangażowania, bycia, poczucia uwięzienia. Autor zdaje się zabiegać, by czytelnik czuł się osaczony. Szczególnie, że napięcie w powieści rośnie niemal ze strony na stronę, aż po zaskakujący finał. Mam wrażenie, że wszystko w tej książce, jest zaplanowane z przerażającą premedytacją. Z drugiej strony, mam świadomość, że jestem ta powieścią tak zafascynowana, jej ogólnym wrażeniem, które na mnie wywarła, że nawet gdyby posiadała jakieś niedociągnięcia mogłabym ich nie zauważyć. Takie książki chcę czytać. Zdecydowanie.
Polecam.
Autor: Kamila Idziaszek, data: 14.08.2017 20:03, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Grzesznik - Artur Urbanowicz

Muszę przyznać, że do "Grzesznika" podchodziłam z dosyć dużą ostrożnością. Dlaczego? Po pierwsze: okładka, która nie do końca trafiła w moje gusta. Po drugie: kompletnie nie wiedziałam czego mogę spodziewać się po połączeniu powieści gangsterskiej z horrorem. Pomimo moich wątpliwości postanowiłam zaryzykować i zapoznać się z "Grzesznikiem". "Gałęziste" czyli debiutancka powieść pana Artura Urbanowicza spodobała mi się tak bardzo, że koniecznie musiałam sięgnąć po jego kolejną książkę - chociażby ze względu na nazwisko i duże umiejętności tego pisarza. Jak wypadło moje drugie spotkanie z twórczością tego polskiego autora? Czy połączenie gangsterów z wątkami wyjętymi z horrorów to dobry pomysł? Zapraszam was do przeczytania dalszej części recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie.

Marek Suchocki "Suchy" od lat prowadzi nielegalne interesy i wcale mu to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, cieszy go, że wszyscy się go boją i schodzą mu z drogi. Przychodzi jednak dzień kiedy jego najgroźniejszy konkurent wychodzi z więzienia. Marek postanawia od razu pokazać mu kto tu rządzi. Niestety porachunki kończą się dla niego dosyć tragicznie - bohater spada ze schodów i doznaje silnego wstrząsu mózgu. Kiedy po tygodniowej śpiączce odzyskuje przytomność, z przerażeniem odkrywa, że powoli traci wszystko co jest dla niego ważne. Jego grupa zostaje rozbita, a wszystkie pieniądze, które zdobył przez lata swojej przestępczej działalności znikają. "Suchy" próbuje ratować co się da, ale jego konkurent zwany Grzesznikiem nie ma zamiaru ustąpić. Dodatkowo wkrótce okazuje się, że po wypadku Marek zyskał nowe przerażające zdolności, które skutecznie utrudniają mu normalne życie. Jak potoczą się losy głównego bohatera? Jakie tajemnice skrywa Grzesznik?

Pierwsze, co bardzo zaskoczyło mnie w tej książce, ale także przeraziło to jej dosyć spora objętość. "Grzesznik" liczy blisko pięćset stron, więc trzeba przyznać, że to dosyć duża i ciężka "cegiełka". Tak wiele treści sprawiło, że miałam bardzo mieszane uczucia co do tej lektury. Z jednej strony cieszyłam się, że nie będę musiała tak szybko żegnać się z bohaterami, a z drugiej bałam się, że w pewnym momencie powieść może stać się dla mnie po prostu nudna. Całe szczęście autor postarał się, aby w życiu głównego bohatera nie zabrakło niespodzianek i zwrotów akcji, dzięki czemu "Grzesznika" pochłania się z ogromną niecierpliwością i wymalowaną na twarzy ciekawością.

Powieść rozpoczyna się bardzo niewinnie - co jakiś czas w życiu Marka Suchockiego dzieje się coś dziwnego, ale początkowo nie wróży to większych kłopotów. Autor doskonale dawkuje napięcie, co sprawia, że czytelnik pragnie coraz więcej i więcej. Fabuła "Grzesznika" rozwija się bardzo powoli, a Artur Urbanowicz dokładnie opisuje wszystkie wydarzenia. Jeśli szukacie szybkiej akcji i dynamicznych dialogów z minimalną ilością opisów - możecie być odrobinę rozczarowani. Całe szczęście ja nie miałam z tym najmniejszego problemu - już od pierwszych stron "Grzesznika" pokochałam styl autora i z wielką przyjemnością czytałam kolejne strony.

Bohaterowie są bardzo dobrze i dosyć szczegółowo przedstawieni - szczególnie główny bohater, którego możemy doskonale poznać. Autor świetnie opisuje emocje i uczucia Marka Suchockiego, a także wewnętrzną przemianę jaka w nim zachodzi. Artur Urbanowicz pozwala nam obserwować jak z wyrachowanego gangstera "Suchy" staje się człowiekiem, który znacznie poprawia swoje zachowanie. Osobowość Marka wzbudziła we mnie bardzo skrajne emocje. Z jednej strony wielokrotnie okropnie mnie irytował, a podejmowane przez niego decyzje doprowadzały mnie wręcz do szału. Z drugiej jednak zdarzały się momenty kiedy szczerze mu współczułam i miałam nadzieję, że w jego życiu zapanuje w końcu spokój.

Język, którym posługuje się autor jest bardzo przystępny i doskonale dla każdego zrozumiały. Trzeba przyznać, że Artur Urbanowicz posiada naprawdę niezły warsztat pisarski i duże umiejętności. Po przeczytaniu tak dobrej książki, zyskałam pewność, że warto dawać szansę polskim autorom, ponieważ dzięki temu można odkryć takie perełki jak "Grzesznik" czy "Gałęziste". Jestem pewna, że kiedy tylko pojawią się pierwsze zapowiedzi kolejnej powieści Artura Urbanowicza, zrobię wszystko, aby dostać ją w swoje ręce i jak najszybciej przeczytać.

Zakończenie "Grzesznika" jest zaskakujące i nie sposób go przewidzieć. Jestem ciekawa czy komukolwiek udało się odgadnąć co takiego autor przygotował dla głównego bohatera i jak potoczyły się jego losy. Choć "Gałęziste" okazało się dla mnie bardziej przerażające to "Grzesznik" również wywołał we mnie mnóstwo emocji. Nie żałuję ani jednej sekundy spędzonej z tą lekturą i mam nadzieję, że wy również odnajdziecie w niej wiele zalet.

Podsumowując - "Grzesznik" podbił moje serce i z pewnością jeszcze długo pozostanie w mojej pamięci. Artur Urbanowicz stał się jednym z moich ulubionych polskich autorów, a jego książki będą miały specjalne miejsce w mojej domowej biblioteczce.
Autor: Agata czyta książki, data: 05.08.2017 23:13, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Opętany gangster

Gdy zaczynałam czytać „Gałęziste” nie wiedziałam jeszcze, że przepadnę. Utonę. Zgubię się w lesie i nigdy z niego nie wyjdę, czekając na nową książkę autora tej niezwykłej powieści grozy. Miałam szczęście, bo dane mi było recenzować „Gałęziste” w momencie, gdy wielkimi krokami zbliżała się premiera nowej powieści pt. „Grzesznik”. Już 7 sierpnia będzie dostępna w sprzedaży, a tymczasem zapraszam Was do lektury recenzji, która (mam nadzieję) rozwieje Wasze wątpliwości.

Głównym bohaterem „Grzesznika” jest Marek „Suchy” Suchocki – boss suwalskiego półświatka. Swoją gangsterską pozycję zbudował po aresztowaniu swojego poprzednika – Grzegorza „Grzesznika” Samielewicza. W życiu Marka wszystko układa się świetnie. Niestety, po piętnastu latach spędzonych w więzieniu Grzesznik wychodzi na wolność i po przejściu skomplikowanych operacji plastycznych, których celem jest rekonstrukcja jego zmasakrowanej przed aresztowaniem twarzy, powraca do Suwałk, by odzyskać swoją pozycję. Od tej pory życie Suchego zaczyna się komplikować, a porachunki mają tragiczne zakończenie. Marek spada ze schodów i doznaje wstrząsu mózgu. Gdy budzi się ze śpiączki, nic nie jest już takie, jak było wcześniej. Grupa, którą dowodził Suchy, zostaje rozbita, a jego pieniądze znikają z zagranicznych kont. Najgorsze jednak okazuje się to, co Marek zaczyna widzieć…

Przyznam szczerze, że zmyliła mnie ta powieść. Przed lekturą wiedziałam, że jest to horror, a jednak kompletnie o tym zapomniałam. Na początku bowiem (w przeciwieństwie do „Gałęzistego”, w którym niepokojące opisy znaleźć można już od pierwszych stron) nie dzieje się absolutnie nic paranormalnego. Trochę mnie to zmyliło, ale że gangsterskie historie całkiem lubię, czytałam z przyjemnością. Byłam nawet lekko zdziwiona, gdy autor zaczął wplatać przerażające wątki, bo zdążyłam się przyzwyczaić do ich braku. Artur Urbanowicz zwiódł mnie dość sprytnie, bo byłam tak zaaferowana faktem, że najwyższy czas zacząć się bać, że nie zwróciłam uwagi na oczywiste błędy dotyczące zdarzeń, które nie powinny mieć miejsca w takiej formie, w jakiej miały. Zdałam sobie z tego sprawę dopiero w momencie, gdy przyszedł czas wyjaśnienia ich wpływu na całość fabuły. Ależ ci autorzy mają talent do ogłupiania blogerów!

Zacznę może od tego, co mi się nie podobało. Nie przypadł mi do gustu pomysł na rolę, którą pełniła siostra Suchego w tej historii. Nie przeszkadzało mi to do momentu, w którym nie została zaangażowana w pomoc Suchemu w niezwykle podbramkowej sytuacji. Przywiodło mi to na myśl historyjki z książeczek religijnych dla dzieci. Przepraszam, ale ja tego nie kupuję. Nie chcę zdradzać szczegółów, bo musiałabym Wam opowiedzieć całą fabułę, a wtedy czytanie książki mijałoby się z celem. Jeśli przeczytacie, dowiecie się, co mam na myśli. 🙂

A tymczasem koniec marudzenia, zajmijmy się teraz zaletami powieści.

Niewątpliwie najciekawszą postacią, która pojawia się na jej kartach, jest tytułowy Grzesznik. Ma w sobie coś magnetycznego, a przy tym jest błyskotliwym geniuszem. Przewyższa inteligencją wszystkich swoich podwładnych. Intrygujące jest również to, można w nim dostrzec rys psychopatyczny. Jest bezwzględnym mistrzem manipulacji, złym aż do szpiku kości. Może się wydawać, że ma to związek z jego karą pozbawienia wolności, ale pozory lubią mylić, a jego historia kryje w sobie coś znacznie głębszego. Wątpię, byście chcieli dotrzeć aż tak głęboko.

„Grzesznik” to powieść nieprzewidywalna i wielowymiarowa. Opowiada o rzeczach złych, które wywołują dreszcze, o których trudno jest zapomnieć i żyć ze świadomością, że są na świecie ludzie, którzy gotowi są zrobić coś tak ohydnego. Opowiada o wyrzutach sumienia, spirali grzechu i ludziach, którzy nigdy w życiu nie popełnili dobrego uczynku. Daje też solidny fundament pod rozważania na temat ludzkiej moralności. Autor porusza temat opętania, który intryguje i przeraża, sprawiając, że Czytelnik nie wie do końca, czy zdarzenia, które mają miejsce w książce są jawą, czy snem.

Fabuła powieści toczy się raz wolniej, raz szybciej, ale mnie wciągnęła na tyle, że zapomniałam o tym, co dzieje się dookoła i odkryłam, że jest już prawie trzecia w nocy, a ja jestem w samym centrum paranormalnej historii, która na pewno nie pozwoli mi zasnąć. „Grzesznik” jest niezwykle mroczny, a przy tym niebywale sugestywny. Czytając obie książki Urbanowicza nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że wszystko jest w nich opisane tak perfekcyjnie i z tak ogromnym wyczuciem, że trudno uwierzyć, by nie zdarzyło się to naprawdę.

Moment, w którym Czytelnik dowiaduje się, dlaczego Suchego spotykają takie okropieństwa, wbija w fotel. Cieszę się, że nikt nie widział mnie podczas lektury, bo moje oczy musiały wówczas wyglądać jak dwa kształtne spodki. Dodatkowo zakończenie powieści pozostawiło we mnie poczucie wszechobecnego niepokoju, który sprawia, że wciąż myślę o tej książce. I co najgorsze, nie mogę przestać. Mam wrażenie, że będzie to znak rozpoznawczy Urbanowicza – to już druga jego powieść i każda z nich zadziałała na mnie w ten sam sposób.

Martwi mnie tylko fakt, że na kolejną jego książkę będę zmuszona zaczekać o wiele dłużej niż miesiąc.

Recenzja ukazała się także na moim blogu: http://www.agataczytaksiazki.pl/grzesznik/
Autor: matkapuchatka.pl, data: 01.08.2017 19:31, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ryje banię!

Chyba powinnam zacząć od tego, że nie kręcą mnie gangsterskie klimaty (nie licząc "Ojca Chrzestnego"), zatem omijam z premedytacją wszelkie filmy i treści, gdzie ten mafijny światek wybija się na pierwszy plan – wszystko przez wtórność... Zapytacie pewnie, dlaczego w takim razie zdecydowałam się na lekturę "Grzesznika", skoro cała akcja toczy w podobnym klimacie – mafia, gangsterzy i porachunki? Odpowiedź jest prosta: wierzyłam, że autor potrafi ubrać oklepany motyw w potężną otoczkę niezwykłości. Nie myliłam się, "Grzesznik" po prostu ryje banię! A to lubię.

Mafia zawsze kojarzy się z szemranymi interesami; układy, układziki, plecy i władza sięgająca tam, gdzie wzrok nie sięga. Brutalność, kara – wymierzona oczywiście sprawiedliwie – i gra. Można z uznaniem stwierdzić, że boss suwalskiej mafii, aby utrzymać się na powierzchni, musi być graczem doskonałym. Tej cechy z pewnością z nie można odmówić naszemu głównemu bohaterowi – Markowi "Suchemu" Suchockiemu. Mężczyzna doskonale sprawdza się w swojej roli: to on rozdaje karty, kieruje działaniami swoich "goryli", zgarnia gruby szmal i potrafi wyegzekwować, co trzeba – czego nie trzeba, również. Życie "Suchego" jest jak bajka: ma oddaną żonę – piękną, oddaną – kochankę (marzenie każdego mężczyzny), pieniądze, poważanie i – mówiąc delikatnie – doskonale się w tej sytuacji odnajduje. Nic jednak nie trwa wiecznie. Do miasta powraca prawdziwy stary wyjadacz – zwany Grzesznikiem – który szybko pacyfikuje "Suchego", sprowadzają go do podłogi, ba, niżej nawet – miesza Marka z fekaliami koncertowo: krok po kroku odbiera mu wszystko, na czym eksbossowi mafii zależy...

Brzmi banalnie? Pewnie, ale ta historia daleka jest banału... Poza warstwą obejmującą funkcjonowanie półświatka dostajemy o wiele, wiele więcej. Będzie nietuzinkowo i właśnie to tak pochłania w Grzeszniku – niebywałe połączenie świata realnego z porządną dawką niezwykłości. I to nie byle jakiej, bo w mrocznym klimacie. "Suchy" – po nieszczęśliwym wypadku – zaczyna widzieć rzeczy, które zdecydowanie nie są przeznaczone dla oczu pospolitego śmiertelnika. Będzie porażająco, a niektóre z wizji, które podsuwa nam autor... brrr! Takie mocne walnięcie lubię.

Co ważne, nie myślcie, że Grzesznik to jedynie fabuła naszpikowana akcją i paranormalnymi dodatkami. Książka niesie porządną refleksję, która – co trzeba przyznać – szybko obłapia mózg swoimi natrętnymi mackami; trudno uwolnić się od takiego "uścisku". Zatem: dynamizm, porządna dawka grozy, a do tego zaskakujący finał – brawo, Panie Autorze – i chwila zadumy.


To się czyta!

Wiecie, że nie miałam żadnych problemów z wejściem w fabułę – ani w gangsterski świat, ani w tę nadprzyrodzoną powłokę, która szczelnie go otuliła? Wspaniałe połączenie – spójne, zgrabne; naprawdę robi wrażenie. Autor wciąż szokuje Czytelnika, prowadząc z nim niebezpieczną grę, ale nie podając przy tym żadnych zasad. I jak się okazuje na końcu, dosadnie uzmysławia, że każdy krok "Suchego", każdy jego oddech, miały dla tej opowieści ogromne znaczenie. Czasem mały gest znaczy więcej, niż by się mogło wydawać.

Książkę pochłania się z lubością, prędko, bez przestojów i z taką niewyjaśnioną obawą: co będzie dalej? O co tu, do cholery, chodzi? Nie podejrzewałam, że przejmę się losem jakiegoś tam gangstera, że z zapartym tchem będę przyglądać się jego działaniom. A tak właśnie było.

"Grzesznika" czytałam – jak to mam w zwyczaju – późną nocą i "skoro świt", który zastał mnie przy lekturze tej powieści. Trudno się od niej oderwać. Próbowałam, ale bezskutecznie. Nie żałuję żadnej chwili, którą poświęciłam "Suchemu", w pamięci mam wszystkie obrazy – niewygodne, mroczne i często ociekające obrzydliwością – nie sposób pozbyć tych się tych wizji.

Jeśli szukacie dobrej powieści grozy, ale nie takiej bezmyślnej, lecz pozostającej na długo w pamięci, z odrobiną refleksji, porządną dawką strachu i niesamowicie spójnej (to ogromna zaleta) – "Grzesznik" będzie idealny. Na ciepły wieczór, mroźną noc i blady świt. Poza tym Autor prowokuje, zaskakuje i robi to naprawdę skutecznie. Jestem bardzo zadowolona z lektury i wiem, że przeczytam każdą książkę, która wyjdzie spod pióra Urbanowicza – Autor mnie nie zawiódł - a Grzesznika chętnie polecę i przyjaciołom, i rodzicom. Polecam i Wam :) Myślę, że czas na coś niebanalnego!
Artur Urbanowicz
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Gałęziste Artur Urbanowicz
Gałęziste
Artur Urbanowicz, 28,50
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Cała oferta Wydawnictwa MG 40% taniej!
Ostatnio oglądane
KGrzesznik
KNora
KMacbeth
KOkruch
KZamęt
KOpowiadania bizarne
KTatuażysta z Auschwitz
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 103
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2018 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery