Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 129 619 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 129 619 osób!
Razem z Rebisem tniemy ceny!

Black Ice

Miniaturka
Nasza cena:
29,53 zł (zawiera rabat 26 %)
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 10,37 zł)
Autor: Fitzpatrick Becca
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania:2014
Oprawa:miękka
Liczba stron:400
Format:136 x 205
Numer ISBN:978-83-7515-263-0
Kod paskowy (EAN):9788375152630
Waga:408 g
Dostępność: nie (ostatnio dostępna: 27.08.2019 06:47)

Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:

E-Mail:

Black Ice – opis wydawcy

Britt długo przygotowywała się do wymarzonej wyprawy wzdłuż łańcucha górskiego Teton. Niespodziewanie dołącza do niej jej były chłopak, o którym dziewczyna wciąż nie może zapomnieć. Zanim Britt odkryje, co tak naprawdę czuje do Calvina, burza śnieżna zmusza ją do szukania schronienia w stojącym na odludziu domku i skorzystania z gościnności dwóch bardzo przystojnych nieznajomych. Jak się okazuje, obaj są zbiegami. Britt staje się ich zakładniczką. W zamian za uwolnienie zgadza się wyprowadzić ich z gór.

Gdy dziewczyna odkrywa mrożący krew w żyłach dowód na to, że w okolicy grasuje seryjny morderca a ona może stać się jego kolejną ofiarą, sprawy przybierają dramatyczny obrót...

Opinie czytelników o „Black Ice”
Średnia ocena: 3,0 na bazie 3 ocen z 3 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 30.01.2019 20:11
Ocena: 2,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wypad w góry, który zapamiętają na zawsze

Czytając Black Ice, poczułam się staro... Bo chyba tylko to jest w stanie wyjaśnić, czemu nie rozumiem zachwytów nad tą książką.
Britt i Korbie podczas zimowej przerwy planują wyjazd w góry. Każda z nich ma zupełnie inne oczekiwania od tej wyprawy. Korbie wraz ze swoim chłopakiem chcą spędzić czas sam na sam. Britt ma bardziej ambitne plany. Jej celem jest wyprawa wzdłuż łańcucha górskiego Teton. Przygotowywała się do niej od roku. Chcę w ten sposób zaimponować i pokazać swojemu byłemu jak wiele stracił. Jednak w górach czeka na nich o wiele więcej - walka o własne życie.
Śnieżyca uniemożliwia dziewczynom dotarcie do celu. Muszą przeczekać opady, ale ze względu na złe warunki atmosferyczne, nie mogą zrobić tego w aucie. Udają się na poszukiwanie schronienia. Po długiej wędrówce znajdują chatkę. Ich radość jednak nie trwa zbyt długo, ponieważ na miejscu spotykają dwóch mężczyzn, a ci nie mają wobec nich dobrych zamiarów. Britt i Korbie zostają ich zakładniczkami. Od teraz każdy ich ruch musi być dobrze przemyślany, bo błąd może kosztować bardzo wysoką cenę.
Black Ice to mieszanka literacka. Przeplata wzór historii rodem z horroru, kryminału, sensacji, romansu, a to wszystko zostaje wciśnięte w młodzieżówkę. Ten miszmasz gatunkowy zdecydowanie nie przypadł mi do gustu.
Całość podzieliłabym na dwie części: próba przeżycia i rozterki miłosne Britt. O ile ta pierwsza jeszcze jakoś ujdzie, to ta druga doprowadzała mnie do szału. Wiem, że to w ogólnym rozrachunku jest młodzieżówka i nie powinnam zbyt wiele wymagać, ale naiwność wypływała z tej książki na potęgę.
Irracjonalne zachowanie Britt utwierdzało mnie tylko w przekonaniu, że jestem za stara na tę książkę i gdzieś czegoś nie rozumiem, tak jak powinnam. Nasza główna bohaterka pomimo tego, że znalazła się w wielkim niebezpieczeństwie, rozmyśla o... byłym chłopaku! Tak! Właśnie o tym myślałabym, gdyby moje życie wisiało na włosku.
A wiecie co w tym najgorsze? Ta cała Britt mogłaby być całkiem fajną postacią, gdyby nie wpychać w tę książkę na siłę romansu. Odnoszę wrażenie, że gdzieś wśród autorów panuje przeświadczenie, że jak młodzieżówka to koniecznie trzeba w to wepchnąć wątek miłosny.
Wróćmy jednak do naszej głównej bohaterki. Britt była postacią, którą można było uratować. W Black Ice są momenty, kiedy wydaję się całkiem rozgarniętą dziewczyną. Upór, opanowanie i jakieś logiczne myślenie przebijają się przez ogromną warstwę naiwności. Niestety, są to tylko małe przebłyski ledwo dostrzegalne w wizerunku Britt. Może gdyby jeszcze te rozterki miłosne nie były grubymi nićmi szyte, to byłoby to do przełknięcia. No bo nikt mi nie powie, że w ciągu czterech dni (odczuwałam, jakby minął minimum tydzień, jak nie miesiąc) można się zauroczyć, znienawidzić, odczuwać strach, tolerować, zakochać się, czuć obrzydzenie, ponownie nienawiść, by ostatecznie znów się zakochać i to wszystko kierowane do jednej osoby. Na dokładkę całość romantycznego zamieszania ma miejsce w chwili, gdy groziła jej śmierć, odmrożenie, była świadkiem morderstwa oraz widziała rozkładające się zwłoki. To zbyt wiele nawet na obraz głupiutkiej nastolatki.
Black Ice mnie zawiodło. Spodziewałam się czegoś, co bardziej stawia na akcję niż na miłosne rozterki głównej bohaterki, które zniszczyły cały obraz książki. Przydługie opisy pogody (które starałam się pomijać) również nie wpływały pozytywnie na mój odbiór. Jedynymi plusami okazały się dla mnie szybkość czytania oraz osadzenie historii w górach do których mam ogromną słabość.


Recenzja pochodzi z bloga: www.worldbysabina.blogspot.com
Autor:
Data: 21.02.2018 21:49
Ocena: 2,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Black ice

Britt wraz ze swoją przyjaciółką Korbie, wybierają się na wyprawę wzdłuż łańcucha górskiego Teton. To właśnie tam zaginęła niedawno dziewczyna, której ciała nawet nie znaleziono. Podczas jazdy, spotyka dziewczyny mocna burza śnieżna. Niestety są zmuszone wysiąść z auta, którego już nie da się nigdzie poprowadzić i poszukać jakiegoś schronienia. Dla nastolatek rozpoczyna się trudna przygoda, którą będą musiały przezwyciężyć.

Becca Fitzpatrick jest bardzo znaną osobą w innych krajach jak i w Polsce. Zasłynęła ona z serii Szeptem, która liczy dokładnie cztery części. Przeczytałam tylko dwie pierwsze, pamiętam że w sumie to tak średnio mi się podobała. Nie była to lektura najwyższych lotów ale też nie była tragiczna. Chociaż dla lepszej oceny, musiałabym ją teraz znów przeczytać. Premiera "Black ice" również odbyła się pod mocnym rozgłosem. Chciałam sprawdzić jak autorka poradziła sobie z przejściem, z fantastyki na thriller.

Miałam małe nadzieje że jednak to będzie książka, która mi się spodoba. Mimo że kiedyś słyszałam o niej różne opinie, to jednak oceny na Lubimy czytać są bardzo wysokie. Niestety u mnie było całkowicie inaczej. Już z początku historia w pewnych momentach była niewiarygodna. Przypomnę sobie pewną sytuację kiedy to Britt, spotkała swojego byłego Calvina. Dziewczyna żeby pochwalić się chłopakiem, którego tak naprawdę nie ma, wskazuje na zupełnie obcego faceta, Masona. Ten o dziwo się do tego wszystkiego przyznaje. Mija kilka godzin dziewczyny wyruszyły w przygodę, później utknęły w drodze, więc postanawiają poszukać schronienia. Trafiają na domek, w którym kto jest? Mason. Przypadek? Coś aż za bardzo.

Powiedzmy sobie trochę o bohaterach, a szczególnie o Britt i Korbie. Chyba tak bardzo irytujących osób w żadnej książce nie spotkałam. Rozwaliło mnie totalnie, kiedy główna bohaterka była wręcz oburzona czemu Mason, którego spotkała tylko raz w życiu dokładnie w tym sklepie, traktuje teraz ją tak oschle. Jest tym wręcz oburzona, jak on tak może, myśląc nawet że jej się chce pozbyć. Druga sprawa była z Korbie która dostała od chłopaków jedzenie. Jedzenie, które może nie zobaczy przez kilka dobrych godzin lub dni, a ona zaczęła wybrzydzać. Wiem, to mogą być takie drobnostki które prawie nic nie wnoszą, ale mogę powiedzieć że nóż mi się w kieszeni otwierał kiedy te dwie dziewczyny wypowiadały kolejne nic nieznaczące słowo. One były tak mocno irytujące, że nieraz specjalnie odłożyłam Black ice na półkę. O Britt mogę jeszcze powiedzieć, że jest strasznie niezdecydowana. Ile razy ona zmieniła zdanie, później je zmieniła i jeszcze następnie powróciła do dawnego stwierdzenia to nie da się zliczyć. Z pewnością mogę ją zaliczyć do rankingu z najgorszymi bohaterkami.

Jedna część rozdziałów opowiada o teraźniejszości czyli wyprawie w góry a druga o całej relacji między Britt a Calvinem. Według mnie te drugie, to tylko zapełnienie stron. Nie czułam takiej silnej potrzeby żeby się dowiadywać co i jak po kolei było między nimi. Wiecie jednak byłam ciekawa co się stanie z dziewczynami a tu nagle wyskakuje mi rozdział z zupełnie innym czasem akcji.

Niestety książka była mocno przewidywalna. Większość rzeczy domyśliłam się prawie od razu, mogę tylko podkreślić że jest jedna jedyna sprawa która mnie lekko zaskoczyła. Fakt faktem dobrze że chociaż jedna niż nic. Dlatego mogę dać wyjątkowo za to plusa tej książce. Również dodatkowego za to że jednak czasami naprawdę szybko mi się czytało tą książkę. Jednak nikomu nie będę doradzać czytania tego thrillera, minusy zwyciężyły

Recenzja pochodzi z bloga
exploringwithbooks.blogspot.com
Autor:
Data: 17.04.2015 08:08
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Black Ice...

Czy „Black Ice” było książką, na którą czekałam? Cóż, wiedziałam, że jak najbardziej będę chciała ją przeczytać, bowiem seria Becci „Szeptem” jest mi dobrze znana i mile ją wspominam. Dlaczego więc nie miałabym sięgnąć po kolejną powieść, która wyszła spod pióra tej autorki? Skoro wywarła na mnie dobre wrażenie, to nic nie wskazywało na to, że nie zrobi tego ponownie. Pojawił się tutaj jeszcze jeden przekonujący fakt – słowo „thriller”. Byłam naprawdę ciekawa, czy pani Fitzpatrick uda się stworzyć mroczną historię pełną grozy, skoro do tej pory trzymała się romansów paranormalnych.
Britt wraz ze swoją przyjaciółką ma się udać na wypad w góry, ale nie będzie to zwyczajna wycieczka, podczas której będą leniuchować i się obijać. Bądź co bądź obrały kierunek, gdzie znajduje się domek należący do rodziny Korbie, ale Britt zamierza udać się na wyprawę wzdłuż łańcucha górskiego Teton. Korbie nie jest tym do końca zachwycona, ale Britt długo ćwiczyła, aby wytrwać w tej podróży i udowodnić samej sobie, że jest w stanie przetrwać taką survivalową wycieczkę. No… może nie tylko sobie, ale również bratu Korbie – Calvinowi, który nie ukrywając, jest jej nie do końca spełnioną miłością. Szybko okazuje się, że ma on towarzyszyć dziewczynom podczas wędrówki i Britt ma co do tego mieszane uczucia, ale w górach czeka ją coś o wiele gorszego niż użeranie się z byłym chłopakiem.
Thriller młodzieżowy? Nie mówię, że się nie da napisać czegoś takiego, bo właściwie napisać to można wszystko. Rzecz w tym, w jaki sposób będzie to napisane. Co mi po thrillerze, który nie wywołuje we mnie emocji? W którym brak jakiegokolwiek napięcia, lęku, niedopowiedzeń i niepewności? NIC! Dokładnie nic. Wtedy nie można nawet mówić o thrillerze… Łatwo więc się domyślić, że pani Fitzpatrick miała przed sobą dosyć ciężkie zadanie. Muszę Was jednak uspokoić – z tego, co napisałam do tej pory, wynikałoby, że nie sprostała temu wyzwaniu. Błąd! Sprostała i to jak!
Oczywiście thriller młodzieżowy nie co różni się od thrillera skierowanego do dorosłych czytelników, ale Becca i tak nieco poszalała. Jeżeli tylko macie zdolność do zżywania się z głównymi bohaterami, to myślę, że doskonale poczujecie wszystko to, co towarzyszyło Britt podczas tych kilku dni spędzonych w górach. Lęk, strach, niepewność – a to dopiero początek góry lodowej. Takie wydarzenia wywierają odcisk na ludzkiej psychice już na zawsze, nie raz ludzie budzą się z krzykiem w środku nocy po to, aby po chwili uświadomić sobie, że znajdują się jednak we własnym łóżku, w bezpiecznym domu. Nie da się ukryć, że Britt mimo tego, że jest harda i silna, a również sprytna i inteligentna, nie miała zbyt łatwej drogi ucieczki. Ludzka psychika nie jest niezniszczalna, a takie sytuacje, gdzie ma się przystawioną lufę broni do skroni czy przez przypadek dotyka się ludzkich kości, nie jest dla niej niczym przyjemnym.
Becca Fitzpatrick zdecydowanie zadbała o odpowiedni klimat i atmosferę, a osadzenie akcji powieści w mroźnych górach, z dala od cywilizacji i innych ludzi, okazało się być strzałem w dziesiątkę. Dodało tej historii jeszcze więcej dramaturgii, a i nie można powiedzieć, żeby bohaterowie byli mało realistyczni. Autorce naprawdę udało się w znakomity sposób przelać swoją wizję na papier, dzięki czemu czytelnik zostaje całkowicie porwany do tego świata – nawet jeżeli tego nie chce (ale odrobina adrenaliny jeszcze nikomu nie zaszkodziła, prawda?). Właściwie jest to ten rodzaj lektury, podczas czytania którego przed naszymi oczami, a właściwie w naszej głowie, wyświetla się film, a my, mimo że jesteśmy w sumie tylko biernymi obserwatorami, to i tak odczuwamy wszystko razem z bohaterami.
„Black Ice” było książką, która nie pozwała mi o sobie zapomnieć chociażby na chwilę. Wyobrażacie sobie, że potrafiłam nawet czytać po kryjomu n a wykładach? Że kładłam się już spać, wiedząc, że rano czeka mnie brutalna pobudka, a jednak i tak czytałam pod kołdrą? Wiedziałam, że dopóki nie dojdę do ostatniej strony, to nie zaznam spokoju. I nie ukrywam, że w pewnej chwili stało się oczywiste to, kto jest zły, a kto dobry… komu można zaufać, a komu nie. Czy było to zaskoczenie? Początkowo owszem, bowiem Becca trochę mi w głowie pomieszała, ale bardzo spodobała mi się jej wizja i pomysł.
„Black Ice” to połączenie wciągającej fabuły, znakomitego stylu, realistycznych bohaterów i wielu emocji oraz chwil, w których serce podchodzi do gardła. Myślę, że gdyby ktoś zabrał się za tę lekturę będąc na feriach zimowych w domku w górach, miałby gwarantowane nieprzespane noce i przez cały pobyt zastanawiałby się, co czyha na niego w cieniu drzew. Porusza wyobraźnię? Porusza! A to, w połączeniu z wyżej wymienionymi elementami sprawia, że otrzymujemy cudowną powieść, obok której nie można przejść obojętnie.
bookeaterreality.blogspot.com
Fitzpatrick Becca - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Klienci, którzy kupili Black Ice, wybrali również:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!