Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Mamy dla Ciebie apkę! Pobierz z:
Książka Dziecko z Auschwitz
Lily Graham
Skorzystaj z 38% rabatu na całą ofertę wydawnictwa Zwierciadło!
Księgarnia » Literatura piękna » Powieść » Historyczna » Dziecko z Auschwitz

Dziecko z Auschwitz

Nasza cena:
34,00 zł (zawiera rabat 15 %)
Dziecko z Auschwitz - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 40,00 zł (oszczędzasz 6,00 zł)
Autor: 

Lily Graham

Wydawnictwo: W.A.B. / GW Foksal
Rok wydania:2020
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:256
Format:13.5 x 20.2 cm
Numer ISBN:978-83-280-7679-2
Kod paskowy (EAN):9788328076792
Waga:328 g
Dostępność: pozycja dostępna (5 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (5 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (5 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (5 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (5 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w dniu 2020.12.07
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w dniu 2020.12.07
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
do odbioru w dniu 2020.12.07
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w dniu 2020.12.07
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
do odbioru w dniu 2020.12.07
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w dniu 2020.12.07
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru w dniu 2020.12.07
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w dniu 2020.12.07
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Retkińska 119 osiedle Retkinia
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
do odbioru w dniu 2020.12.07
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2020.12.07
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w dniu 2020.12.07
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2020.12.07
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2020.12.07
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w dniu 2020.12.07
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w dniu 2020.12.07
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w dniu 2020.12.07
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Dziecko z Auschwitz – opis wydawcy

Przedstawiamy rozdzierającą serce historię przetrwania w świecie, w którym życie i śmierć zależą od najbardziej trywialnych przypadków, a szczęście można odnaleźć nawet w najmroczniejszych chwilach. Rok 1942. Eva Adami wsiada do pociągu jadącego do Auschwitz. Ledwo oddycha pod naporem obcych ciał. Wyczerpana dwudniową podróżą, myśli tylko o jednym – o wyczekiwanym spotkaniu z mężem Michalem, który trafił do obozu sześć miesięcy wcześniej. Eva dociera do Auschwitz, jednak tam nie ma nawet śladu ukochanego. Obozowa rzeczywistość uderza w kobietę z całą siłą. Gdy leży zrozpaczona i zmarznięta na cienkim materacu, słyszy nagle szept. Towarzyszka z pryczy, Sofie, wyciąga do niej pomocną dłoń… To dzięki jej pomocy kobieta może się spotkać z mężem. Nawet jeżeli będzie to oznaczało bratanie się z wrogiem, a skutki tego spotkania narażą je na śmierć…

Poruszająca opowieść o przetrwaniu, która dowodzi, że życie i śmierć zależą od przypadku, a szczęście można odnaleźć nawet w najstraszliwszych czasach.

FacebookTwitter
Dziecko z Auschwitz - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2020.02.12
Recenzja
Opinie czytelników o „Dziecko z Auschwitz”
Średnia ocena: 4,3 na bazie 35 ocen z 35 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: NatSaczek, data: 17.05.2020 08:20, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziecko z Auschwitz

Historia II Wojny Światowej w równym stopniu interesuje, jak również przeraża. Wydarzenia czy sytuacje, które miały miejsce w obozach koncentracyjnych są dla większości z nas czymś niewyobrażalnym. Lęk, strach, brak poczucia bezpieczeństwa, niepewność przeplatają się z odwagą, uporem, wytrwałością czy wielkim poświęceniem.
Ludzie znajdujący się w zaistniałych warunkach to niezwykli herosi. Każda książka poruszająca tematykę zniewolenia jest trudna, jednak myślę, że istotna dla każdego. Szczególnie ta, która inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami. A taka jest właśnie powieść Graham Lily „Dziecko z Auschwitz”.
Opowieść bohaterki – Evy Adami porusza, skłania do refleksji… Sama książka jest napisana bardzo dobrze, prostym, lekkim językiem, przez co trafi w gusta większości czytelników. Uważam, że warto się w nią zagłębić. Po przeczytaniu jeszcze długo pewne sytuacje zostają w pamięci, co z pewnością czyni ją wyjątkową.
Autor: snaky_reads, data: 06.05.2020 19:54, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nadzieja nie zawsze jest matką głupich

Książka opowiada o Evie Adami- Czeszce, która postanawia wyruszyć za swoim mężem Michałem do obozu koncentracyjnego w Auschwitz-Birkenau. Kiedy trafia na miejsce po strasznej podróży w bydlęcych wagonach okazuje się, że nie ma tam jej ukochanego. Opadnięta z sił leży zrezygnowana i nie ma nadziei, że już kiedyś go zobaczy. Pomaga jej jednak kobieta z tej samej pryczy- Sofie, dzięki której Evie udaje się przeżyć.

"Arbeit macht frei"- praca czyni wolnym. (...) Chyba że nazistom chodziło o ostateczną wolność. Wolność od życia.”

Coś naprawdę wstrząsającego a zarazem pięknego i dającego nadzieję, która jest w tej książce słowem chyba najbardziej znaczącym. Umówmy się- literatura obozowa, wojenna, nieważne jak źle nie byłaby napisana, zawsze porusza i daje do myślenia. Ta książka jednak… jest napisana bardzo dobrze. Styl autorki lekki, język też nie jest jakiś bardzo wyszukany czy trudny, dzięki czemu pozycja może trafić do każdego, bez względu na gusta czytelnicze.
Książka na początku to jeden wielki cytat, co było dla mnie nie lada problemem, bo słuchałem jej głównie wieczorem, więc musiałem zatrzymywać, iść po coś do pisania i notować… Wywołało to u mnie wtedy nie małą irytację, ale to, ile wspaniałych cytatów udało mi się wynotować…

“Życie nie czeka jednak aż będziemy gotowi. Zwykle rzuca nas na głęboką wodę i zmusza do pływania. Niezależnie od tego, jak się czujemy.”

Podobały mi się w tej pozycji dosyć częste retrospekcje- wydarzenia z przeszłości głównej bohaterki. Pomimo że książka jest dosyć krótka, pozwoliły mi one na swego rodzaju zaprzyjaźnienie się z bohaterami książki. Współodczuwałem z nimi emocje- płakałem i śmiałem się na przemian.
Oprócz tego dowiedziałem się między innymi o Układzie Monachijskim, o którym była mowa w tekście i który stanowi, że III Rzesza anektowała Kraj Sudecki. Jest to swego rodzaju wojenny temat tabu i nie wspomina się o tym w szkołach- przynajmniej nie u mnie. Może dlatego, że układ ten podpisały państwa ententy. Na razie nie oceniam, bardziej zagłębię się w temat, dopiero wtedy to zrobię, gdyż wywołało to u mnie nie małe oburzenie i zdziwienie. Podobnie sprawa ma się na temat Powstania Praskiego, o którym podręczniki od historii milczą, a przynajmniej ja nic o tym nie słyszałem. Bardzo doceniam, że autorka w tej książce to zawarła i jestem jej za to wdzięczny, bo myślałem, że już sporo o II wojnie światowej jest, natomiast okazuje się, że jest wręcz przeciwnie.
Nie mam zbyt dużego rozeznania i doświadczenia w literaturze wojenne, a dokładniej rzecz ujmując obozowej, ale myślę, że autorka wiernie oddała uczucia niepewności i niepokoju, które towarzyszyły Żydom zamieszkującym tereny zagrożone napadem nazistowskich Niemiec. A co do realiów panujących w Auschwitz-Birkenau… Mam małe wątpliwości, czy dobrze to zostało odwzorowane. Moje wątpliwości dotyczą mianowicie obozowego szpitala i leczenia z tyfusu. Mam wrażenie, że autorka trochę „ucukierkowała” sytuację.

“Czasami rodzinę się wybiera.”

Warto wspomnieć też o tym, że akcja nie skończyła się tylko uwolnieniu obozu przez żołnierzy sowieckich, tylko potrwała jeszcze dłużej, aż sprawy w miarę się unormowały i główna bohaterka zdołała wywiązać się z pewnej obietnicy. Uważam to za ogromny plus.
Książka jest mocno sfabularyzowana, podobnie jak „Tatuażysta z Auschwitz” Heather Morris, więc nie znajdziecie tutaj niczego w formie reportażu czy biografii. Pozycja ta jest inspirowana na faktach, pomimo tego dalej mocno chwyta za serce. Sam wątek Nadziei- córki głównej bohaterki, która urodziła się w obozie jest czymś wspaniałym. To, że udało się zarówno jej jak i Evie przetrwać jest czymś wspaniałym i dającym nadzieję, która odgrywa w tej pozycji dużą rolę, tak jak wspomniałem na początku. I kolejny wątek, który mnie zaintrygował to właśnie wątek dzieci rodzonych w nazistowskich obozach. Zarówno te dzieci, jak i ich matki wykazały się naprawdę ogromną chęcią życia i niezłomną wolą.
No i tutaj ale do tytułu: „Dziecko z Auschwitz”. Sugeruje on, że historia będzie skupiała się na tytułowym dziecku. Ja sam myślałem nawet o tym, że może głównym bohaterem będzie dziecko, które trafiło w jakiś sposób do Auschwitz i próbuje przeżyć. I tu mam problem, bo niby tytuł nieodpowiedni(dziecko pojawia się dopiero pod koniec książki i cała akcja wcale się wokół niego nie toczy), natomiast odgrywa ono naprawdę wielką rolę i jak już wiele razy pisałem: Nadzieja, czyli imię nadane właśnie temu noworodkowi, jest dosyć ważne w całej historii. Być może dzięki niej udało się głównej bohaterce zachować niezłomność i przetrwać.
Pomimo ciężkiego, niezwykle trudnego i poruszającego tematu, książka ma pozytywny wydźwięk i skupia się raczej na tych pozytywnych wydarzeniach. Głosi, że: “Zawsze, nawet po najdłuższej nocy, nadchodzi świt.” oraz że: “Nawet w najmroczniejszych czasach można znaleźć szczęście”. I za to właśnie lubię książki obozowe, a bardziej uogólniając wojenne. Wnoszą to ziarnko nadziei, która jak się okazuje nie zawsze jest przysłowiową matką głupich.
Na książce naprawdę się nie zawiodłem i Wy myślę, że też nie, jeśli sięgniecie. No bo oczywiste jest to, że musicie. Pozycja naprawdę wspaniała. Płakałem i uśmiechałem się przez łzy nie raz…
Autor: Gosia, data: 23.04.2020 12:40, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Okrutne czasy

"Dziecko z Auschwitz" Lily Graham to piękna i poruszająca historia kobiet i ich rodzin, którym przyszło żyć w okrutnych czasach i spędzić wiele ciężkich lat w obozie koncentracyjnym w Auschwitz.
Eva to młoda kobieta, która zakochała się w Michale. Wzięli ślub, ale okrutny los rozdzielił młodych. Eva wyruszyła w ślad za ukochanym, sama zgłaszając się do transportu do Auschwitz. Tam przeżyła najgorsze lata swego życia walcząc o jedzenie, godność i przetrwanie. Nie było jej łatwo, niemniej jednak wraz z poznanymi kobietami Sofie i Helgą, wspólnie starały się przetrwać za wszelką cenę.
Cudowna, wzruszająca historia, która wywołała u mnie niejednokrotnie potok łez. Niemniej jednak muszę przyznać, że jak na literaturę obozową zbyt wiele szczęśliwych zbiegów okoliczności, ale i tak książkę czytała się bardzo szybko i z uwagą. Zdecydowanie polecam dla każdego, kto lubi sięgać po tego typu literaturę.
Autor: Gosia, data: 23.04.2020 11:10, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Okrutne czasy

"Dziecko z Auschwitz" Lily Graham to piękna i poruszająca historia kobiet i ich rodzin, którym przyszło żyć w okrutnych czasach i spędzić wiele ciężkich lat w obozie koncentracyjnym w Auschwitz.
Eva to młoda kobieta, która zakochała się w Michale. Wzięli ślub, ale okrutny los rozdzielił młodych. Eva wyruszyła w ślad za ukochanym, sama zgłaszając się do transportu do Auschwitz. Tam przeżyła najgorsze lata swego życia walcząc o jedzenie, godność i przetrwanie. Nie było jej łatwo, niemniej jednak wraz z poznanymi kobietami Sofie i Helgą, wspólnie starały się przetrwać za wszelką cenę.
Cudowna, wzruszająca historia, która wywołała u mnie niejednokrotnie potok łez. Niemniej jednak muszę przyznać, że jak na literaturę obozową zbyt wiele szczęśliwych zbiegów okoliczności, ale i tak książkę czytała się bardzo szybko i z uwagą. Zdecydowanie polecam dla każdego, kto lubi sięgać po tego typu literaturę.
Autor: MissSilly, data: 22.04.2020 12:06, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Pamiętajmy, że to powieść fabularna

Od kiedy w księgarniach ukazał się "Tatuażysta z Auschwitz" trwa głośna dyskusja, że tego typu książki sa szkodliwe, bo nie ukazują realiów życia obozowego.
Ja uważam, że bardziej szkodliwy jest tytuł, który chyba wynikł z tej mody, bo należy pamiętać, że "Dziecko z Auschwitz" to powieść fabularna, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Książka sama w sobie jest bardzo dobrze napisana. Nie lubię, kiedy pojawia się zbyt wiele retrospekcji, a tu musiałam się z tym zmierzyć - autorka co rusz przenosiła nas w jeszcze dalszą przeszłość, aby opowiedzieć o losach dwóch głównych bohaterek i ich drodze do obozu Auschwitz-Birkenau. W powieści został zachowany i przedstawiony układ obozu oraz nazwiska niektórych ciemiężców. Kobiety wymieniały sie przysługami, walcząc o dodatkowy kawałek chleba, obierki lub minimum koniecznych leków, niejednokrotnie ryzykując życie pod okiem niemieckich oficerów i bezwzględnych kapo. Głodowe racje żywnościowe i syzyfowa praca najczęściej powodowały zanik cyklu miesiączkowego wśród kobiet, zdarzało się jednak, że więźniarka zachodziła w ciążę. Tak stało się też w przypadku jednej z głównych bohaterek, która w obozie spotkała swojego zaginionego męża. Dzięki pomocy przyjaciółek z baraku i temu, że dziecko narodziło się tuż przed wycofaniem się Niemców i wyzwoleniem obozu przez Rosjan, matce i dziecku udało się przetrwać.
Powieść jest pełna bólu, szczera i wzruszająca. Czyta się ją jednym tchem, ale nie spodziewajmy się tam znaleźć prawdy o tym strasznym wycinku naszej historii.
Autor: Dominika Stryszowska, data: 19.04.2020 19:15, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziecko z Auschwitz

Literatura obozowa to trudny gatunek, trudny dla czytelnika, bo musi wzbudzić emocje i trudny dla pisarza, bo jak poruszyć temat delikatnie, a jednocześnie pokazać go w sposób dobitny i prawdziwy?
Kolejna pozycja z tego nurtu, to historia więźniarki, która w obozie rodzi dziecko. I tutaj byłam gotowa na wydarzenia, które mną wstrząsną i sprawią, że powieść będę czytać "na raty". Jednak opowieść Evy jest taka trochę zbyt lekka(?). Nie chce umniejszać dramatu jaki przeżyły kobiety w Brzezince, bo z tego chyba każdy z nas zdaje sobie sprawę, ale autorka postawiła na opowieść pełną nadziei, miłości i przyjaźni. I chociaż bohaterkę otacza śmierć, to nie budziło to we mnie skrajnych emocji. Książkę czyta się szybko, lekko i, o zgrozo - przyjemnie. Nie jest to zła lektura, jednak brakowało mi w niej takiej chyba prawdziwości i dramatyzmu.
Autor: zaczytanalala, data: 18.04.2020 18:59, ocena: 2,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziecko z Auschwitz

Rynek książkowy zarzucany jest w ostatnim czasie coraz większą ilością pozycji inspirowanych historią obozów koncentracyjnych, a zwłaszcza Auschwitz. Dlatego coraz bardziej sceptycznie podchodzę do powieści tego typu, w szczególności w przypadkach, kiedy już na okładce umieszczone są słowa „inspirowana prawdziwymi wydarzeniami”. Od tego momentu zaczynam się zastanawiać, jak wiele tych prawdziwych wydarzeń zawiera ta konkretna książka. Tak było i tym razem, gdy tylko zobaczyłam „Dziecko z Auschwitz”, ale postanowiłam dać autorce szansę z nadzieją, że tym razem nie zawiodę się tak bardzo, jak w przypadku „Tatuażysty z Auschwitz”.
Niestety już po kilku stronach wiedziałam, że książka nie przypadnie mi do gustu i nie będę miała w związku z nią zbyt wielu pozytywnych odczuć. Według mnie napisana jest w sposób, który nie ukazuje ogromu cierpień, z jakimi stykały się ofiary holocaustu. Książka nie wzbudziła we mnie zbyt wielu emocji, co mnie zaskakuje, ponieważ temat – dziecko urodzone w czasach ogromnego cierpienia, mające niewielkie szanse na przeżycie, a przecież tak naprawdę niczemu winne, powinien wzbudzić we mnie ogromny smutek i żal. Być może jest to związane ze sposobem pisania autorki, która nie potrafi wywoływać w czytelniku głębszych emocji i dotrzeć do samej głębi serca. Może to być też związane z tym, że wszędzie aż roi się od książek dotyczących przeżyć ofiar holocaustu przez co trudniej jest napisać coś oryginalnego przemawiającego do ludzi, ale mimo wszystko sądzę, ze poruszając takie tematy powinno się mieć dar do przekazywania czytelnikowi całego kalejdoskopu emocji. Niestety mnie tego bardzo brakowało i książkę przeczytałam w zasadzie bez większego oddźwięku w moich uczuciach.
Stanowczo zbyt wiele jest książek opowiadających o Auschwitz, a wzmianka o opieraniu się na prawdziwych wydarzeniach zaczyna mnie coraz bardziej irytować. Żałuję, że nie posłuchałam swojego przeczucia, że stykam się z książką, która może we mnie wzbudzić tyle negatywnych odczuć „Tatuażysty z Auschwitz” i nie odpuściłam sobie jej czytania. Jednak, jak często powtarzam nie lubię zostawiać niedokończonych książek, więc i tę skończyłam czytać, ale z pewnością nie polecę jej do przeczytania innym osobom.
Autor: W moich kręgach , data: 16.04.2020 14:35, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziecko z Auschwitz

„Dziecko z Auschwitz” to kolejna powieść w mojej biblioteczce, dotycząca obozów koncentracyjnych. Nie jest to literatura faktu, a historia oparta na prawdziwych wydarzeniach. Z tego powodu trochę obawiałam się, że autorka nie poradzi sobie z tym trudnym tematem, jednak dała radę i stworzyła całkiem udaną powieść.

Eva, Żydówka z Czechosłowacji, trafia do obozu w Auschwitz, po tym jak sama zgłasza się do transportu. Co ją do tego skłoniło? Miłość. Jej mąż Michal trafił do któregoś z obozów koncentracyjnych kilka miesięcy wcześniej, a Eva za wszelką cenę chce go odnaleźć. Tym sposobem trafia do piekła na ziemi. Na miejscu zderza się z okrutną rzeczywistością, gdzie ludzkie życie jest niewiele warte. Na szczęście ma przy sobie przyjaciółkę Sofie, na której może polegać, i dzielić z nią trudy obozowego życia. Eva nie poddaje się i ciągle próbuje odnaleźć Michala, pomimo wielu przeciwności losu i niebezpieczeństw. Czy jej upór i nadzieja okażą się owocne?

Ta powieść pokazuje, że nawet w tak nieprzyjaznym miejscu jak obóz koncentracyjny, ludzie potrafią kochać, pomagać sobie nawzajem i przyjaźnić się. To również historia o tym, że nadzieja umiera ostatnia, a szczęście można znaleźć nawet w najmniejszej rzeczy. Podobały mi się tutaj momenty retrospekcji, dzięki którym poznałam życie Evy przed wyjazdem do obozu. Te fragmenty dawały chwilę wytchnienia dla opisów dotyczących obozowych wydarzeń. Zarówno Eva, jak i jej mąż Michal, byli utalentowani artystycznie. Ona pięknie malowała, a on był cenionym skrzypkiem. Niestety ich udane życie, które dopiero co zaczęli razem dzielić, zostało brutalnie rzucone w realia wojenne. Cała historia okazała się być ciekawa i emocjonalna. Jedynie motyw tytułowego dziecka z Auschwitz, według mnie został zbyt mało dopracowany. Pomimo tego cała powieść jest napisana w bardzo dobrym stylu więc czyta się ją błyskawicznie. Dlatego polecam ją wszystkim osobom lubiącym czytać literaturę o tematyce obozowej. 
Autor: ksiazkowa.gladys, data: 16.04.2020 10:24, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziecko

Jest to dobra książka, ale nie rewelacyjna. Jednak troszkę się na niej zawiodłam. Czytając ją czułam, że jest w niej wiele niedociągnięć i jest trochę przekoloryzowana. Tytuł wprowadza czytelnika w błąd, bo na dziecko z Auschwitz musimy trochę poczekać.

Poznajmy historię Evy i Michala. Na ich drodze do szczęścia stanęła wojna. Kobieta zgłosiła się dobrowolnie do obozu w Auschwitz, aby odnaleźć męża.

Czytając takie książki zawsze wzbudzają one we mnie tyle emocji, że ciężko jest mi dotrwać do końca. Tutaj właśnie tego zabrakło. Książka wzbudzała we mnie za mało emocji, nie chwyciła mnie za serce. Główny wątek skupia się na miłości dwojga ludzi, a nie na dziecku. Dziecko jest tylko owocem tej miłości.

Książka nie jest napisana na podstawie prawdziwych wydarzeń, jest tylko inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Przez co czułam w niej za dużo fikcji.
Autor: arcytwory, data: 15.04.2020 21:16, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czy ja już tego gdzieś nie czytałam?

„Dziecko z Auschwitz” Lily Graham to pozycja, do której miałam dość wysokie oczekiwania. Sam tytuł przyciąga uwagę czytelnika i sprawia, że osoby czytające książki historyczne mają ochotę się z nim zapoznać. Zawsze ciekawił mnie temat dzieci, które urodziły się w obozach koncentracyjnych. Czy jestem zadowolona po lekturze tej książki?
Trochę tak i trochę nie. Owszem, otrzymujemy historię kobiet, które się zaprzyjaźniły w czasie wojny i wspierają się w tak okropnym miejscu jakim było Auschwitz. Nie jest to jednak pozycja, dzięki której poszerzymy swoją historyczna wiedzę. Pojawia się w niej sporo błędów i niedociągnięć, a sama historia nie wydarzyła się naprawdę. Była ona inspirowana historią Very Bein, która urodziła w Auschwitz córkę. Autorka czerpała również z historii wielu innych kobiet, Evy Schloss, przyrodniej siostry Anne Frank i Helgi Weiss, która opisywała realia życia w wojennej Pradze, obozie przejściowym w Terezinie oraz szkicowała w obozie koncentracyjnym. Jak widać - dość sporo życiorysów, przez co w książce momentami jest misz-masz.
A co z tym tytułowym dzieckiem? Sięgając po tę książkę myślałam, że przeczytam przejmujące historię o noworodkach, które się urodziły w Auschwitz. Tytuł wprowadza czytelnika w błąd, ponieważ na dziecko musimy trochę poczekać.
Opisywana historia nie jest niczym odkrywczym i świeżym w tematyce obozowej. Nie są to wspomnienia, tylko fikcja i zakwalifikowałabym to do gatunku „lekka tematyka wojenna”. Czytelnik dość szybko przewraca strony (o ile nie zwraca uwagi na historyczne niedociągnięcia) i poznaję historię Evy i Michala, czyli małżeństwa, na którego drodze stanęła wojna i Auschwitz. Książka nie wzbudziła jednak we mnie takich emocji, jakie wzbudzają inne książki historyczne (naprawdę, gdy pomyślę o niektórych to przeszywają mnie dreszcze!). Mam wrażenie, że autorka spłyciła wiele aspektów obozowego życia i nie poświęciła im należytej uwagi, ponieważ bardzo chciała zawrzeć w książce jak najwięcej informacji.
Książkę polecam osobom, które szukają lekkiej książki osadzonej w wojennych realiach. Dla mnie momentami było zbyt lekko i nieco pobłażliwie, ale przyznam, że na moment, w którym ją czytałam, sprawdziła się idealnie.
Autor: Gosia - Pachnące Inspiracje, data: 14.04.2020 09:18, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Historia pięknej miłości i wiernej przyjaźni

Eva wsiada dobrowolnie po pociągu, który jedzie do Auschwitz. Ma nadzieję, że w obozie spotka swojego męża Michala. I ta nadzieja pozwala jej przetrwać trudy podróży w nieludzkich warunkach. W obozie styka się z brutalną rzeczywistością, cierpi głód, poniżanie, każdego dnia martwi się o swoje życie. Ale też w tych wszystkich okropnościach rodzą się piękne przyjaźnie. Eva często wraca wspomnieniami do czasów kiedy poznała Michala, do ich śluby i krótkiego wspólnego życia, które przerwała okrutna wojna.
Książka ukazuje życie w obozie, ale też pokazuje relacje między więźniarkami. Pięknie pokazana jest przyjaźń Evy z Sofie.
Jeśli chodzi o tytułowe dziecko z Auschwitz to o nim nie ma za dużo w książce, co mi akurat nie przeszkadzało. Więcej miejsca jest właśnie na opis losów jego matki czyli Evy.

Książa pokazuje, że nawet w nieludzkich warunkach, w piekle na ziemi może zrodzić się coś pięknego. Piękna przyjaźń i miłość co nie każdemu w normalnym życiu może się przydarzyć.

Dla mnie książka Dziecko z Auschwitz to jest właśnie książka o wielkiej miłości, miłości, która może przetrwać wszystko. I o przyjaźniach, które przetrwały do końca życia.
Autor: Martak180, data: 09.04.2020 22:51, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Owoc upartej miłości

Ewa Adami jedzie za ukochanym mężem do Auschwitz, a z nią przyjaciółka Stefi. W obozie nie ma mężczyzny. Kobieta składa Sofie obietnicę, że przeżyją. Obozowa rzeczywistość uderza z całą mocą. Znajomość niemieckiego i nietypowych umiejętności, odwaga, kombinowanie, kłamstwa, nadzieja połączona z optymizmem i naiwnością, nieoceniona pomoc przyjaciółki, która narażając własne życie, brata się z wrogiem, oraz łut szczęścia to wszystko wiedzie do odnalezienia męża i do ciąży.
Autorka wiarygodnie ukazała obóz w Terezinie i brutalną rzeczywistość Auschwitz. W głodzie i chłodzie, na słońcu i w deszczu, w upale i w mrozie, na apelu i w barakach, w „pracy” i w „czasie wolnym”. Kradzieże, tortury, eksperymenty, plotki, łapówki, handel żywnością i zdobyczami z Kanady, długi wdzięczności, przysługi. W tym wszystkim człowieczeństwo głęboko zakorzenione w dobrym sercu Ewy.
Powieść osnuta jest na bazie wspomnień tej, która dzięki upartej miłości własnej matki, przyszła na świat w obozie śmierci i go przeżyła. Naděje – Nadzieja Adami sięga po listy. Opowiada historie swej rodziny, która zaczęła się przed jej narodzinami. Przeplatają się w niej realia Auschwitz i wspomnienia Ewy z czasów przedwojennych i obozu przejściowego. To dwa odrębne światy, dwie rzeczywistości, jednak widać w nich te cechy, które w trudnych chwilach pokazują, jakimi ludźmi jesteśmy, z jaką paletą zalet i umiejętności. Lily Graham napisała powieść inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami. Autorka połączyła historię wielu kobiet. Dała świadectwo, że w obozie zagłady pojawiało się życie – dzieci, które miały siłę żyć w nieludzkich warunkach na przekór wszystkiemu. Taka była malutka Naděje.
Powieść przeczytałam w jeden dzień. Zachłysnęłam się nią, przeżyłam, okrasiłam łzami. Autorka pisze w sposób prosty, niewymuszony, nie koloryzuje. Moim zdaniem tytuł powieści jest mylący. Tytułowe dziecko pojawia się pod koniec powieści. To bardziej historia upartej miłości Ewy do męża i do życia.
„Dziecko z Auschwitz” to poruszająca powieść o sile przetrwania, o wielkiej miłości do męża i nadziei na ocalenie, pokazująca silną wolę ludzi i to, czego potrafią dokonać, by przeżyć, jeśli tylko zechcą. Przekonajcie się, kiedy brak płaczu, ratuje matkę i dziecko…
Autor: czytanie.na.platanie, data: 05.04.2020 16:48, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Dziecko z Auschwitz"

"Dziecko z Auschwitz" należy do literatury obozowej inspirowanej prawdziwymi wydarzeniami, dlatego tak bardzo porusza i wywołuje naturalny sprzeciw przeciwko niewyobrażalnemu bestialstwu kierowanemu ku drugiemu człowiekowi.

Wraz z młodą kobietą, Evą Adami, przeżywamy piekło obozu koncentracyjnego. Piekło, w którym Eva znalazła się dobrowolnie, by odnaleźć ukochanego męża. Nie spodziewa się z jakim bestialstwem przyjdzie jej się zetknąć, w jak strasznych warunkach przebywać. Tu jej życie jest warte mniej niż splunięcie strażnika. Czy jej nadludzkie poświęcenie nie pójdzie na marne? Czy uda jej się dowiedzieć, co stało się z ukochanym mężczyzną?

Przy życiu trzyma ją nadzieja i przyjaźń innej kobiety. Przyjaźń, za którą przyjdzie im zapłacić najwyższą cenę.

W powieści teraźniejszość przeplatana jest wspomnieniami obu kobiet, które dają im siłę, by dalej żyć i walczyć każdego dnia wierząc w powrót do świata, który utraciły.

To powieść o bestialstwie i przyjaźni, o zdradzie i nadziei. Nadziei, która nigdy nie umiera.
Autor: Ilona001, data: 05.04.2020 14:39, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Powieść jakich wiele

Kolejna powieść wpisująca się w nurt "pop-Auschwitz", która obok modnej "Położnej z Auschwitz" czy "Tatuażysty z Auschwitz" zasila szeregi literatury obozowej. Rynek wydaje się być nieco przesycony takim materiałem i obserwuje się lekkie zmęczenie materiału. Trzeba nie małej umiejętności i wysiłku autora, aby zainteresować czytelnika i sprawić, aby powieść nie znalazła się w szeregu tych oklepanych, bo o wojnie napisano już prawie wszystko. Dlatego z dużą rezerwą podchodzę do tego typu książek. Nie jest to z pewnością historia o dziecku tylko o małżeństwie zakleszczonym w obozowej rzeczywistości, owszem jest i dziecko będące owocem ich miłości, jednak pojawia się one w zakończeniu. Tytuł został błędnie sformułowany i wprowadza czytelnika w błąd. Osobiście nic nowego w tej książce nie odkryłam, brakuje mi tu emocji, głębi przeżyć. Główny wątek skupia się na przeżywaniu miłości bohaterów. Jest to powieść jak każda inna, wielbiciele literatury wojennej "typu lekkiego" będą z pewnością zachwyceni.
Autor: Patrycja M., data: 04.04.2020 20:12, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Miłość, która nie zgasła nawet w piekle na ziemi

Mimo wielu negatywnych komentarzy dotyczących tej książki postanowiłam po nią sięgnąć. Spotkałam się z niezliczonymi opiniami, że książka ta wpisuje się w nurt "pop-Auschwitz" i nie oddaje realiów obozowego życia.
Osobiście uważam, że to piękna, wzruszająca opowieść o sile prawdziwej miłości, która jest w stanie przetrwać nawet w miejscu, gdzie piekło wydaje się zbawieniem.

Książka opisuje brutalną i bestialską rzeczywistość obozu: mordowanie, katorżniczą pracę, egzekucje, zagazowywanie, śmierć z głodu i wyziębienia.
Główna bohaterka Eva nie tylko pojechała do Auschwitz dobrowolnie, by odnaleźć męża, ale też wlała w serca współwięźniarek nadzieję na przetrwanie. Jej wspomnienia wcześniejszego życia pozwalały tym złamanym kobietom przeżyć kolejny dzień. Dzięki poświęceniu swojej przyjaciółki Eva odnalazła męża, spędziła z nim kilka bezcennych chwil na brudnej podłodze w małej przyszpitalnej obozowej celi. Na górnej pryczy w zimnym baraku narodziła się jej córeczka, której nadała wymowne imię Nadzieja. Jej przyjaciółka zginęła, by ochronić to maleństwo, a Eva przyrzekła, że wychowa syna przyjaciółki jak swoje własne dziecko.

Wiele razy musiałam odłożyć książkę, wypłakać się, odetchnąć i dopiero zacząć czytać ponownie. Finał rozłożył mnie na łopatki i wciąż siedzi mi w głowie.
Na zakończenie autorka zdradza, że losy głównej bohaterki to autentyczne przeżycia wielu kobiet, zebrane w jedną opowieść.
Autor: pola_red, data: 31.03.2020 18:14, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Trzeba pamiętać...

"Dziecko z Auschwitz" Lily Graham miała premierę 11.03.2020 i stwierdziłam, że to już jest jej czas by zapoznać się z tą historią.
Eva uwielbiała szkicować. Mieszkała z rodzicami w pięknej Pradze. Tam też poznała swojego przyszłego męża, skrzypka Michaila. Jednak wojna zburzyła ich szczęście. Tylko dlatego, że byli Żydami trafili najpierw do obozu w Terezinie, a gdy zabrali Michaila do Auschwitz, Eva nie namyślając się wiele dobrowolnie udała się tam za nim. Nikt nawet w najgorszych koszmarach nie wyobrażał sobie jakie tam piekło przeżyją. Jednak udało im się spotkać i z ich miłości urodziło się dziecko, które tak naprawdę nie miało prawa przeżyć..
Włos się jeży na głowie, że historia ta inspirowana jest prawdziwymi zdarzeniami. To co spotkało bohaterów w książce nie mieści się w głowie, jednak ich determinacja by przeżyć jest godna wielkiego podziwu. Nie dało się tej książki czytać spokojnie i bez łez. Za każdym razem jest to dla mnie emocjonalne przeżycie. Na szczęście autorka skupiła się tutaj głównie na odczuciach samej Evy i to jej historia jest najważniejsza. Zdarzenia z Auschwitz przeplatane są jej cudownymi wspomnieniami z Pragi. Warto było to przeczytać i będę czytać dalej taką literaturę, bo trzeba pamiętać..
Autor: Marek, data: 27.03.2020 11:03, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dobra książka

Dobrze się czyta
Autor: Czytamkiedytyspisz, data: 24.03.2020 22:58, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

trudne lata wojny

Powieść przenosi nas w lata 1942. Lata wojny i zagłady. Poznajemy historię Evy Adami, która jedzie do obozu na spotkanie z swoim mężem. Jednak po do darciu na miejsce nie jest w stanie go znaleźć. Z pomocą przychodzi jej Sofie - towarzyszka z baraku. Odtąd razem poznają życie w obozie, jego ciemne strony, oraz wspólnie przeżywają smutki i radości. Tematyka obozowa, która jest poruszana w tej książce, jest dla mnie bardzo trudna. Darzę bardzo dużym szacunkiem osoby które tam zginęły, i szczerze powiedziawszy widzę jaki teraz jest bum na tę tematykę. Jednak tylko historie prawdziwe mają dla mnie sens. Ta historia jest inspirowana prawdziwymi zdarzeniami. Pozwoliła mi zwykłemu czytelnikowi poznać życie w tym strasznym miejscu. Przede wszystkim wróciła mi wiarę w drugiego człowieka! Fabuła bardzo ciekawa! Niejednokrotnie wycisnęła ze mnie nie jedną łzę. Historia kobiet które chciały przerwać, miały wolę walki, były naiwne ale i przepełnione miłością. Historia o nadziei i wspomnieniach. Troszeczkę za mało wyrażonych emocji w związku z pobytem w obozie. Polecam! Niech ta lektura stanie się dla wszystkich lekturą zadumy i pamięci wszystkim osobom które zginęły w tym piekle.
Autor: Patrycja Łukaszyk, data: 21.03.2020 10:28, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Auschwitz

"W Auschwitz-Birkenau urodziło się przynajmniej siedemset dzieci. Do dziś wiemy tylko o garstce, która przetrwała".

"Dziecko z Auschwitz" jest poruszającą historią, bardzo uderzającą swoją treścią ze względu na inspirację prawdziwymi wydarzeniami. W tej opowieści bohaterką jest Eva, która ze względu na ogromną miłość do męża, nie staje przed niczym i dobrowolnie oddaje się w ręce piekieł, aby go odnaleźć. Poznajemy jej codzienne "życie" w obozie, razem z innymi więźniarkami, wśród walki o przetrwanie, układów, odarcia z moralności i człowieczeństwa. A to wszystko jest przeplatane wspomnieniami, jeszcze nie tak dawnych, lepszych czasów szczęścia, które tym bardziej wzruszają, gdy wraca ponura rzeczywistość.

Książkę czyta się z zapartym tchem. Myślę, że autorka z rozmysłem oszczędziła czytelnikom najgorszych elementów brutalnego świata obozowego, dzięki czemu nadal książka jest mocna i poruszająca, ale nie zostawia po sobie aż takiego ciężaru emocjonalnego na czytelniku, jak wiele innych pozycji. Ten zabieg pozwolił uwidocznić sedno tego, co miało być tu przekazane - siłę i wytrwałość jednostki w walce o życie swoje i najbliższych.

Mogę polecić z czystym sumieniem każdemu tę pozycję.
Autor: Zaczytane Strony, data: 19.03.2020 12:55, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziecko z Auschwitz

Wojna to nie jest łatwy temat ale bardzo ważny, warto chociaż trochę wiedzieć o tych czasach i docenić to co mamy, osoby które przeżyły to piekło zasługują na pamięć i szacunek.
Eva i Sofie to przyjaciółki które trafiły razem do Auschwitz, w tym trudnym czasie starają się wspierać się nawzajem i podnosić się na duchu. Sofie chociaż nie musiała bardzo chciała tam być żeby odnaleźć swoją kuzynkę Lotte przez którą zginął jej ojciec i zaginął syn, poprzysięgła sobie że kiedyś go odnajdzie, za to Eva chce odszukać męża Michala. Zimno, głód i ciężka praca to coś z czym muszą żyć na co dzień ale żadna z nich się nie poddaje i wierzy że kiedyś się to skończy, posiniaczone, poobijane i przemarznięte marzą o lepszym jutrze.
Piękna książka która skrywa w sobie trudną historię, ona pokazuje nam jak ważna jest miłość i ile jesteśmy w stanie dla niej poświęcić, jeżeli jest chociaż iskierka nadziei że spotkamy jeszcze bliską nam osobę chociaż na chwilę wstępuje w nas moc i jesteśmy w stanie góry przenosić. To co działo się w obozach trudno pojąć nam, zwykłym ludziom, i chodź nie raz o tym słyszeliśmy czy nawet widzieliśmy na oczy prawdziwy obóz to i tak nie poczujemy tego co czuli tamci ludzie. Czytając nie raz uroniłam łzę, może i ta historia nie jest prawdziwa albo tylko kilka fragmentów wydarzyło się rzeczywiście to i tak robi wrażenie, tam rozdzielano rodziny i chociaż nawet każde z nich żyło nie mogli się nigdy spotkać.
Książkę czyta się bardzo szybko ponieważ ciężko ją odłożyć, historia wciąga i nie chce wypuścić, skłania do refleksji i doceniana tego co mamy, do tego ta piękna okładka na którą patrząc trudno oderwać wzrok, prosta ale bardzo wymowna. Całość opisana jest tak że pomimo tego że historia przedstawiona jest bardzo smutna to jednocześnie jest piękna, pokazuje nam jak pomimo skrajności nadal możemy być ludźmi empatycznymi, mieć przyjaciół i walczyć o rodzinę.
Czasy wojny niech nigdy nie powrócą, bądźmy wolni i szczęśliwi ale pamiętajmy o tych którzy zginęli po to żebyśmy my mogli żyć.
Autor: CherryLadyReads, data: 17.03.2020 13:16, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Niegasnąca nadzieja

Bardzo podobał mi się styl w jakim książka została napisana. Mimo, że przedstawiona historia opisuje ciężkie czasy i walkę o przetrwanie, to powieść czyta się jednym tchem. Obawiałam się, że książka mnie przytłoczy. Jednak autorka zadbała o to, żeby odciągnąć uwagę czytelnika od obozowej gehenny, poprzez wspomnienia Evy, które również kobietom z baraków poprawiały nastrój choć na chwilę. I tak poznajemy wielką miłość jaka spotkała Evę i Michala, ich wspólne wieczorne spacery uroczymi uliczkami Pragi. Opisy są tak barwne, że wręcz czujemy powiew wiatru we włosach i gwar tętniącego życiem miasta. I choć decyzja jaką podjęła kobieta by odnaleźć swojego ukochanego w obozowej rzeczywistości jest przerażająca, można ją doskonale zrozumieć, gdy dowiemy się jak silne uczucie ich połączyło.

Czytając tę powieść mocno angażujemy się w nią uczuciowo. Poznajemy grupę kobiet, które w tak trudnych czasach stają się dla siebie najbliższymi osobami. Tworzą rodzinę i chronią się wzajemnie ryzykując życiem, byleby ocalić siebie nawzajem. Nie ukrywam, że uroniłam kilka łez, tak mocno wczułam się w opisywaną sytuację.

Tytułowe dziecko wcale nie jest głównym bohaterem tej historii. Pojawia się jednak w odpowiednim momencie, by nadać sens więziennej egzystencji.

„Dziecko z Auschwitz” to powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Autorka wplata tutaj brutalną codzienność więźniów obozów koncentracyjnych, jednak nie znajdziemy w niej przerażających opisów wymyślnych tortur czy eksperymentów prowadzonych na ludziach. I bardzo dobrze, bo dzięki temu powieść uświadamia nam ogrom bestialstwa nazistów, ale sprawia, że przedstawiona historia nie przytłacza.
Ogromna nadzieja, z jaką bohaterki powieści patrzyły w przyszłość, pozwalała im przetrwać każdy kolejny dzień. Jest to wzruszająca opowieść o wielkiej miłości, niegasnącej nadziei, walce o przetrwanie i poświęceniu jakie są w stanie znieść ludzie w sytuacji zagrożenia życia.
Piękna historia, którą warto przeczytać.
Autor: Honorata, data: 16.03.2020 10:09, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziecko z Auschwitz

"Dziecko z Auschwitz" Lily Graham zaczynając czytanie tej książki, byłam bardzo, ciekawa co przyniesie. Po przeczytaniu byłam jednak trochę rozczarowana, bo miałam nadzieję na coś innego. Do tej pory przeczytałam już wiele książek o tematyce obozowej, w wielu powtarzało się okrucieństwo Nazistów, ich stosunek do gatunku podludzi. Życie obozowe w każdej z lektur dotyczącej tej tematyki, jest takie samo, głód, choroby, ciężka praca ponad siły ludzkie, znęcanie, śmierć pod byle pretekstem, krematoria i kombinowanie jak przeżyć w tym okrutnym miejscu. Są opisy przyjaźni zawartych tam i trwających później. Zawiść, zazdrość też wielokrotnie się pojawia. W tej powieści autorka inspirowała się prawdziwymi wydarzeniami tak jak i większość innych pisarzy. Czytając książkę, liczyłam na jakiś moment/sytuację, która byłaby dla mnie jakimś zaskoczeniem, niestety nic takiego nie miało miejsca. Główna bohaterka jest opisywana w różnych sytuacjach, w życiu przed obozem, w obozie przejściowym, później w Auschwitz, a na końcu opis życia już po wojnie. Praktycznie niczym ta książka nie różni się od innych, jest tylko jeden wątek, na który już czekałam od początku- narodziny dziecka i jego przeżycie. Było to szczęście w nieszczęściu, narodziny dziecka dla każdego rodzica są wielkim szczęściem i tutaj też tak było, ale to był cud, że udało się utrzymać ciąże, a później urodzić dziecko. Można było powiedzieć, że głupota było poczęcie tego dziecka w takich warunkach, ale fikcja literacka nie zna granic. Czasami czytając tę książkę, łezka zakręciła mi się w oku. Jest to książka, którą bez problemu można przeczytać jednego dnia. "Dziecko z Auschwitz" można przeczytać, ale nie jest to tytuł, który mogłabym w 100% polecić. 
Autor: Milka, data: 13.03.2020 13:56, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wzruszająca

"Dziecko z Auschwitz" zapowiadało się nieźle na tle innej literatury fabularnej obozowej, więc postanowiłam dać mu szansę i się nie zawiodłam. Autorka zainspirowała się wspomnieniami wielu ocalałych kobiet i na ich podstawie stworzyła główną bohaterkę - jak każdy człowiek ma ona swoje wady i zalety, ale sposób przedstawienia historii (przeplatanie przedwojennych wspomnień z brutalną obozową rzeczywistością) sprawia, że zarówno losami Evy, jak i innych więźniów przejmujemy się od pierwszych stron. Obóz jest tutaj tłem, autorka nie skupia się - jak wielu innych twórców - na tworzeniu taniej sensacji, a na pierwszy plan wychodzą relacje międzyludzkie w trudnych czasach. Czasem warto dać fikcyjnym pozycjom "z Auschwitz" szansę - ta jest jedną z nich.
Autor: booksoverhoes, data: 12.03.2020 21:10, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziecko z Auschwitz

Niektórzy uważają, że rynek wydawniczy jest już w ostatnim czasie zdecydowanie przesycony literaturą obozową. W takim natłoku pozycji nie jest łatwo się na coś zdecydować, a przecież tutaj do każdej książki trzeba podejść oddzielnie i niezależnie, bo każda opowiada nową historię, przerażającą, okrutną, ale przede wszystkim ważną. Trudno te pozycje oceniać, trudno mówić o lepszych i gorszych, ale jeśli nie macie jeszcze dosyć historii obozowych (wiem, że to mogło zabrzmieć trochę beztrosko, proszę się nie oburzać), to "Dziecko z Auschwitz" na pewno Was nie zawiedzie.

Eva i Sophie dobrowolnie wsiadły do pociągu, który wywiózł je z obozu w Terezinie do Auschwitz. Pierwsza z nich za wszelką cenę starała się odnaleźć męża, druga szukała informacji o swoim dziecku. Dwie młode dziewczyny znalazły się w najgorszym piekle na ziemi, w którym codziennie musiały walczyć o przetrwanie, odnaleźć ukochane osoby i nie zapomnieć, o przysiędze, którą sobie złożyły - "przeżyjemy".

Historia rozgrywa się na trzech płaszczyznach czasowych - w czasach współczesnych, w obozie podczas wojny i przed wojną lub w jej początkach. W różnych retrospekcjach poznajemy historie naszych głównych bohaterek, ich rodziny. Dziewczyny często rozmyślają o swoim życiu sprzed wojny, a nawet najdrobniejsze rzeczy mogą przenieść je do sielankowej krainy wspomnień, albo wręcz przeciwnie - do przerażających i koszmarnych wydarzeń ostatnich lat.

Eva bardzo często opowiada o swoim mężu. Poznała Michala jeszcze przed wojną, a historia ich miłości jest słodka i rozkoszna. Pozostałe więźniarki uwielbiały słuchać jej opowieści, żeby przynajmniej na chwilę uciec z przygnębiających realiów obozowych. Te momenty, opisujące normalne, szczęśliwe życie, wzbudzają w czytelniku mieszane uczucia. Z jednej strony są naprawdę przeurocze i miło się je czyta. Z drugiej cały czas towarzyszy nam (i Evie) świadomość, że jej życie już nigdy nie będzie wyglądało w ten sposób. Że, nawet jeśli uda jej się ujść z życiem, ogrom nieszczęścia, które spadło na nią i jej bliskich już na zawsze pozostawi po sobie ślad.

Książkę czyta się niesamowicie szybko, w historię wsiąkamy niemal od razu. Mimo że jest okropna, straszna i przeraźliwe smutna, to została napisana naprawdę pięknie. Oczywiście moje serduszko skradły szczególnie te miłe momenty i szczęśliwe wspomnienia, które Graham kreuje bardzo ładnie i roztacza przed naszymi oczami świat pełen barw, przyjemnych dialogów i malowniczych miejsc. Na pewno pomaga w tym fakt, że Eva ma wrażliwą na piękno, artystyczną duszę, podobnie zresztą jak jej mąż, który jest uzdolnionym skrzypkiem. Ale również opisy życia obozowego są bardzo obrazowe i realistyczne, ze stron książki wyziera strach, głód, smutek więźniów, ich bezsilność i okrucieństwo SS-manów.

Mimo, że sama historia i postaci nie są prawdziwe, to autorka zainspirowała się rzeczywistymi wydarzeniami i przeżyciami kobiet, które przeżyły Auschwitz, które tam zachodziły w ciążę i rodziły dzieci (takimi jak Vera Bein). Niemniej jednak, wiele przedstawionych w powieści wydarzeń sprawia wrażenie wręcz niemożliwych, ogromne zbiegi okoliczności i szczęście, które czasem nieoczekiwanie sprzyja naszym bohaterkom, mogą niektórym wydawać się trochę nierealne.

Musimy sobie jednak zadać pytanie, czy to naprawdę takie złe? W książce okrutne i przerażające wydarzenia co chwila mieszają się z tymi dobrymi, wzruszającymi i dającymi nadzieję. Zresztą, w piekle na ziemi, którym było Auschwitz, każdy przejaw dobroci i łut szczęścia był niesamowitym zjawiskiem.

Znajdziecie tutaj najważniejsze wydarzenia historyczne, które doprowadziły do wojny i trochę informacji na temat obozów, ale nie jest to książka typowo historyczna. Dlatego też autorka dużo bardziej skupia się na emocjach i życiu bohaterów niż na przykład na obozowej hierarchii. To historia o miłości, która sprawiała, że kobiety same zgłaszały się do transportów jadących do Auschwitz. Ale też o miłości, która pozwalała im to piekło przeżyć. O nadziei na szczęśliwe zakończenie, którą wszyscy nazywali zwykłą naiwnością. O przyjaźni, która była opoką i wsparciem. O ludziach, którzy narażali życie albo oddawali siebie samych oprawcom, kawałek po kawałeczku, by pomagać swoim współwięźniom. I o tym, że nawet w najgorszym z możliwych miejsc może wykiełkować coś pięknego, niewinnego i dobrego.
Autor: shevill_book, data: 12.03.2020 10:59, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziecko z Auschwitz

“ Urodziłam się w świecie, który odmówił mi prawa do istnienia. Samo to, że się pojawiłam, wystarczyłoby władzom - gdyby się o tym dowiedziały - do zakończenia mojego życia, jeszcze zanim by się na dobre zaczęło. “

Czy dziecko może urodzić się w Auschwitz i przeżyć? “Dziecko z Auschwitz” to historia tego niewyobrażalnego cudu. Jest oparta na życiu Very Bein, która podczas gdy była w Auschwitz, urodziła córeczkę.

Lily Graham płynnie przeplata historię Evy Adami podczas pobytu w obozach i kilka lat przed schwytaniem. Eva opowiada również historię o tym, jak poznała męża i ich zaloty, o małej grupie innych więźniarek, aby odwrócić ich uwagę od ich piekielnego istnienia. Poznajemy rodzinę Evy i dowiadujemy się, jak Eva poznała Michała, który zostaje jej mężem. Eva dobrowolnie jedzie do Auschwitz z żydowskiego getta w Terezinie, by odnaleźć ukochanego Michała. Towarzyszy jej Sofie, jej nowa przyjaciółka, która szuka kuzyna, który opiekował się swoim młodym synem Tomasem, dopóki nie został schwytany. Musi dowiedzieć się od kuzyna, gdzie ukrył syna, aby mogła go znaleźć po wojnie. Jesteśmy świadkami niezwykle bliskiej i pięknej przyjaźni między Evą i Sofie, które są całkowicie oddane sobie i zrobią wszystko, aby zarówno chronić siebie nawzajem, jak i ratować. To piękna przyjaźń, która pozornie nie zna granic.

Eva pokazuje nam jak bardzo jest odporna i niesamowicie silna. Ta wzruszająca i emocjonująca historia trzymała mnie do ostatniej strony, po prostu nie potrafiłam przerwać czytania. Chociaż opisane tu okrucieństwa wobec drugiego człowieka są niewyobrażalne to jest to także powieść o nadziei, odwadze, determinacji przetrwania, przyjaźni i miłości matki do dziecka. “Dziecko z Auschwitz “ jest napisane bardzo pięknie. Nie zapomnijcie zapasu chusteczek sięgając po tę lekturę!
Autor: Dentystka, data: 10.03.2020 21:32, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziecko

"Dziecko z Auschwitz" to książka wyjątkowa na tle innej literatury poruszającej tematykę obozów koncentracyjnych. Samo miejsce staje się w niej jedynie tłem dla pięknej opowieści o kobiecej przyjaźni w trudnych czasach. Czy to dobrze? Moim zdaniem tak. Polski czytelnik jest zaznajomiony z detalami życia w obozie zagłady już od czasów szkolnych - w trakcie każdej powieści obozowej mam wrażenie, że o samym funkcjonowaniu tych miejsc niczego nowego się już nie dowiem. Książka Lily Graham nie skupia się na szczęście na codzienności obozowej, a na pięknie opisanych motywacjach człowieka postawionego w sytuacji beznadziejnej.
Autor: KotFilemon, data: 10.03.2020 15:29, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

6+

Nic nie dorówna literaturze obozowej stworzonej przez osoby, które przekonały się o koszmarze wojny na własnej skórze - pamiętam, że w liceum długo nie mogłam się pozbierać po "Medalionach" Nałkowskiej.
Lily Graham udało się stworzyć książkę bardzo uniwersalną w swoim przekazie - przedwojenne losy bohaterów przeplatają się z surową obozową rzeczywistością. Autorka nie koloryzuje codziennego życia w Auschwitz (jak miało to chociażby miejsce w "Tatuażyście"), czuć również że odrobiła pracę domową i zapoznała się ze wspomnieniami ocalałych. Sama powieść nie jest oparta na losach jednej ocalałej, a historią powstałą z połączenia wielu relacji i wspomnień.
"Dziecko z Auschwitz" to jedna z najlepszych książek fabularnych o tematyce obozowej. W natłoku nowości wydawniczych "...z Auschwitz" warto dać tej pozycji szansę.
Autor: Wolne Litery, data: 09.03.2020 13:34, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bardzo dobra!

Niektórzy pewnie powiedzą "kolejna książka o tej tematyce", a ja szczerze się cieszę, że pojawia się ich u nas tak dużo i, że dzięki temu sięga po nie więcej osób. Książki o tej tematyce zawsze są dla nas ciężkie, wzruszające i stawiające tysiące pytań bez odpowiedzi. Z tą również tak było!

Jest to powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i powinniśmy mieć to na uwadze. Historia o dwóch kobietach, które zbliżyło do siebie piekło tego miejsca. Eva i Sofia trafiły tutaj, nie wiedząc tak naprawdę, co je czeka i w jakich warunkach przyjdzie im żyć. Przez ten ciężki czas będą dla siebie wsparcie i opoką. Dzieląc wspólną pryczę, będziemy powoli poznawać ich przeszłość oraz zanurzać się w ich planach na przyszłość. Obie mają dużo nadziei, wierzą, że piekło szybko się skończy i znowu spotkają się ze swoimi bliskimi.

Widzimy w tej książce siłę przyjaźni, oddania i poświęcenie dla drugiej osoby. Przez ostatnie 100 stron ciężko mi się było oderwać od tej książki. Historia wzrusza i wywołuje w nas wiele skrajnych emocji. Razem z Evą szukałam jej męża Thomasa, a z Sofią próbowałam dowiedzieć się co dzieje się z jej jedynym synkiem. Tytułowe "dziecko" pojawia się na ostatnich stronach tej powieści i dla mnie jest ono symbolem siły i woli przetrwania.
Autor: Izabela W , data: 08.03.2020 16:18, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziecko z Auschwitz

Rok 1942. Eva Adami wsiada do pociągu jadącego do Auschwitz. Ledwo oddycha pod naporem obcych ciał. Wyczerpana dwudniową podróżą, myśli tylko o jednym – o wyczekiwanym spotkaniu z mężem Michalem, który trafił do obozu sześć miesięcy wcześniej. Eva dociera do Auschwitz, jednak tam nie ma nawet śladu ukochanego. Obozowa rzeczywistość uderza w kobietę z całą siłą. Gdy leży zrozpaczona i zmarznięta na cienkim materacu, słyszy nagle szept. Towarzyszka z pryczy, Sofie, wyciąga do niej pomocną dłoń… To dzięki jej pomocy kobieta może się spotkać z mężem. Nawet jeżeli będzie to oznaczało bratanie się z wrogiem, a skutki tego spotkania narażą je na śmierć…

"Dziecko z Auschwitz" to rozdzierająca serce historia przetrwania w świecie, w którym życie i śmierć zależą od najbardziej trywialnych przypadków, a szczęście można odnaleźć nawet w najmroczniejszych chwilach. Poruszająca opowieść o przetrwaniu, która dowodzi, że życie i śmierć zależą od przypadku, a szczęście można odnaleźć nawet w najstraszliwszych czasach.

W ostatnim czasie obserwujemy wysyp książek podejmujących tematykę obozową. Jedne są lepsze, inne gorsze, ale jednego nie można im odmówić: na pewno przyciągają, by się z nimi zapoznać, a przynajmniej rzucić okiem. Osób żyjących, które spędziły czas w obozie koncentracyjnym zostało już niewielu, dlatego warto zapisywać ich wspomnienia i przeżycia, by pamięć o nich nie zginęła.

Jest to powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Eva to kobieta, która mimo trudności, upodlenia, nie poddaje się. Jej hart ducha, determinacja w walce o to, na czym jej zależy, budzi w odbiorcy książki podziw, szacunek i masę emocji. Warto zwrócić uwagę na to, jak w tak strasznych warunkach ludzie potrafili być dla siebie oparciem i mimo wszystko próbować normalnie żyć, przyjaźnić się i kochać.

"Niezależnie od tego, jak usilnie staramy się pokonać dzień, zawsze, nawet po najdłuższej nocy, ostatecznie nadchodzi świt."

Czytając, czytelnik doświadczy smutku, strachu, współczucia, litości i tlącej się nadziei. Obozowa rzeczywistość przeraża i kolejny raz stawia pytania o granice człowieczeństwa i jego wytrzymałości, o to, co człowiek może zgotować drugiemu człowiekowi. Mnie ta powieść poruszyła, wywołała emocje, zmusiła do refleksji i zadumy nad losem tamtych ludzi. A to chyba najważniejsze, prawda?

"Zdała sobie sprawę, że nawet najdrobniejsza rzecz może wszystko zmienić. Krok w prawo zamiast w lewo. Życie i śmierć, o których decyduje tylko łut szczęścia."

Lily Graham płynnie prowadzi narrację, przeplata przeszłość z wydarzeniami teraźniejszymi. Dzięki temu zabiegowi otrzymujemy realny obraz, jaki wówczas panował.

"Dziecko z Auschwitz" to bolesna, przyjmująca, przeciągnięta emocjami powieść obyczajowa. Nie reportaż, nie książka historyczna, a właśnie obyczaj, który polecam każdemu, kto oczekuje czegoś więcej aniżeli suchych faktów. Myślę że pozycja ta może być punktem wyjścia do tego, by sięgnąć po bardziej fachową lekturę zagłady Auschwitz.
Autor: Girl from Stars, data: 07.03.2020 16:17, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Recenzja

Na rynku wydawniczym, od około dwóch miesięcy trwa oblężenie przez powieści o tematyce obozowej. Praktycznie każde wydawnictwo proponuje czytelnikom inną ich wersję: spis wspomnień, opowieść z perspektywy kobiet lub mężczyzn czy też powieści inspirowane dawnymi, brutalnymi wydarzeniami. Do tej ostatniej grupy zaliczyć można "Dziecko z Auschwitz", autorstwa Lily Graham.
Dziecko z Auschwitz to rozdzierająca serce historia przetrwania w świecie, w którym życie i śmierć zależą od najbardziej trywialnych przypadków, a szczęście można odnaleźć nawet w najmroczniejszych chwilach. Rok 1942. Eva Adami wsiada do pociągu jadącego do Auschwitz. Ledwo oddycha pod naporem obcych ciał. Wyczerpana dwudniową podróżą, myśli tylko o jednym – o wyczekiwanym spotkaniu z mężem Michalem, który trafił do obozu sześć miesięcy wcześniej. Eva dociera do Auschwitz, jednak tam nie ma nawet śladu ukochanego. Obozowa rzeczywistość uderza w kobietę z całą siłą. Gdy leży zrozpaczona i zmarznięta na cienkim materacu, słyszy nagle szept. Towarzyszka z pryczy, Sofie, wyciąga do niej pomocną dłoń… To dzięki jej pomocy kobieta może się spotkać z mężem. Nawet jeżeli będzie to oznaczało bratanie się z wrogiem, a skutki tego spotkania narażą je na śmierć… Poruszająca opowieść o przetrwaniu, która dowodzi, że życie i śmierć zależą od przypadku, a szczęście można odnaleźć nawet w najstraszliwszych czasach.
Na wstępie myślę, że warto zaznaczyć, iż wielbiciele literatury faktu nie będą ta pozycją zachwyceni. Konkretnych i wiarygodnych informacji historycznych jest tu niewiele. Autorka po prostu po zapoznaniu się z wieloma biografiami kobiet ciężarnych, które trafiły do obozu postanowiła stworzyć powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.
Tytuł powieści jak dla mnie jest trochę nie trafiony. Ja osobiście sięgnęłam po tą książkę z tej przyczyny, że ciekawiło mnie jak było możliwe to, by w obozie zagłady urodzić i ochronić dziecko przed śmiercią. Jeśli ktoś tak jak ja, sięgnie po tą powieść ze względu na to tytułowe "dziecko", może być rozczarowany, bo o nim jest dość niewiele. Na ostatnich osiemdziesięciu stronach Eva dowiaduje się, że jest w ciąży. Dwie strony dalej jest już w czwartym miesiącu, a reszta ciąży jak się można domyślić, przebiega błyskawicznie.
O czym w takim razie jest "Dziecko z Auschwitz"? W moim przekonaniu przede wszystkim to powieść o miłości, sile kobiecej przyjaźni i nadziei.
Mam pełna świadomość tego, że jest to fikcja literacka, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, nie mniej jednak jak dla mnie ta powieść jest zbyt pozytywna. Autorka cały czas tak ukierunkowywała fabułę, by do głównej bohaterki "uśmiechał się los".
Ogólnie rzecz biorąc, bardzo lubię szczęśliwe zakończenia ale to co zaserwowała nam autorka w finale nie do końca mi się spodobało. Utwierdziło mnie ono w przekonaniu, że Eva jest w czepku urodzona i nie zależnie od tego, czego doświadczy, z każdej sytuacji wyjdzie obronna ręką.
Rozdziały mówiące o sytuacji więźniarek przeplatają się z wspomnieniami głównej bohaterki. W głównej mierze dotyczą one jej ukochanego męża Michala. Często opowiada ona pozostałym więźniarkom swoją historię miłosną, rodem z najlepszej komedii romantycznej: pierwsze spotkanie, randkę, pocałunek, szybki ślub itd.
Żałuję, że autorka nie wplotła do fabuły wątku eksperymentów, dokonywanych na kobietach ciężarnych w Auschwitz. Jej najlepsza przyjaciółka Sofia, przez długi okres pracowała jako pielęgniarka pod okiem doktora Mengela, uważanego za jednego z największych zbrodniarzy w dziejach wojny. Autorka jednak ucina ten wątek wypowiedzią Sofii, że dzieją się tam tak potworne rzeczy, że lepiej o nich nie wspominać.
Mam niemały dylemat jak ocenić tą książkę. Z jednej strony nie czytało się tego źle. Dałam się wciągnąć w tą historię i szczerze kibicowałam Evie i jej przyjaciółkom. Z drugiej jednak strony, nie dostarczyła mi żadnych nowych informacji dotyczących więźniarek z Auschwitz. Co więcej podczas lektury tej powieści, gdzieś z tyłu głowy wciąż kotłowała mi się myśl, że jest to tylko fikcja. Wymysł autorki. Przez to nie umiałam przeżyć tej historii na tyle mocno, by zapadła w mej pamięci na dłużej. Myślę, że jednak książka ta spodoba się osobom, które lubią lekturę literatury obozowej w "łagodniejszej wersji" - bez brutalnych, krwawych szczegółów.

Moja ocena: 6/10
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2020/03/288-przedpremierowo-lily-graham-dziecko.html
Autor: Kamila, data: 04.03.2020 10:24, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziecko..

Eva wiodła spokojne życie. Gdy poznała Michala od razu wiedziała,że będzie jej mężem. I tak też się stało.
Była w nim tak szaleńczo zakochana,że z miłości postanowiła zgłosić się do pracy w obozie gdy Michal musiał wyjechać.
Nie wiedziała jednak,że będzie aż tak ciężko. Jednak z miłości zrobiłaby bardzo wiele.
Wszystko się zakończyło gdy zostali rozdzieleni i ślad po Michale zaginął. Wraz z tym coś zaczynało w niej gasnąć.
Życie w Auschwitz było ciężkie. Codziennie to samo, coraz cięższe prace i myśl. Myśl o tych,których może już nie ma.
Eva ciągle myślała o swoim mężu i to jej dawało wiarę i nadzieję. Nadzieje,że jeszcze może być dobrze.
W obozie poznała Sofię,z którą się zaprzyjaźniła. Sofia wpadła w oko jednemu z oficerów i tym mogła pomóc Evie odszukać Michala.
Wiadomość o tym,że żyje była jak grom z jasnego nieba.
Jednak był na skraju wytrzymałości gdyż został brutalnie pobity. Eva na początku nie mogła go nawet poznać.
Niestety dane im były tylko 2 spotkania, później został wywieziony z obozu i znów została ta pustka.
Nic nie było łatwe, choroby krążyły po obozie. Coraz więcej kobiet umierało przez chorobę lub z głodu.
Trzeba było być posłusznym gdyż inne zachowania przynosiły kary. Eva się o tym nie raz przekonała jednak była wytrwała.
Pokonała chorobę bo żyłą nadzieją,że jeszcze spotka się z mężem.
Nie wiedziała jednak jak przewrotny jest los i jakie ma plany w stosunku do niej.
Czy przetrwa piekło i będzie wolnym człowiekiem?

Coraz częściej sięgam po takie książki. Gdzie kiedyś nie miało to miejsca bo myślałam,że to jednak nie dla mnie.
I się myliłam bo jednak lubię czytać takie historie. Choć w głowie dalej będzie ta myśl,że jednak część z tego zdarzyło się naprawdę.
Nie będę ukrywać ale uroniłam kilka łez. Od razu napiszę,że były to łzy smutku ale i szczęścia.
Rozbiłam się emocjonalnie ale potrafiłam się pozbierać gdy czytałam ostatnie rozdziały.
Cieszę się,że jednak nie wszystko było złe. Coś jednak pozostało i finał zakończył się szczęśliwie choć nic na to nie wskazywało.
Była to smutna a zarazem piękna historia.
Autor: Hanna No, data: 03.03.2020 21:35, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziecko z Auschwitz

Czytałam "Dziecko z Auschwitz" przedpremierowo (koleżanka-blogerka dostająca przedpremierowo książki to skarb). Początkowo podchodziłam do tej pozycji sceptycznie - różnie z tymi współpracami blogowymi wychodzi, no i mamy ostatnio wysyp książek fabularnych o ofiarach i ocalałych z obozów zagłady... Autorce udało się to, czego nie udało się dokonać innym twórcom:
- po pierwsze, przedstawia postacie więźniów z należytym szacunkiem; nie doczeka się raczej procesu o zniesławienie; jednocześnie nie wybiela też oprawców
- po drugie, nie przedstawia absurdalnych sytuacji w rodzaju wręczania diamentowych pierścionków w obozie (kto czyta literaturę fabularną obozową ten wie, której książki się czepiam ;))
- po trzecie, to po prostu bardzo dobra, wzruszająca książka.
Trochę żałuję, że premiera książki wypadła w takim, a nie innym momencie. Myślę, że część osób może czuć się zniechęcona nagonką na publikacje okołoobozowe. O ile w przypadku niektórych pozycji jest to nagonka słuszna, o tyle Lily Graham stworzyła naprawdę wartościową książkę, którą szkoda byłoby pominąć.
Autor: ejotek, data: 29.02.2020 19:27, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziecko z Auschwitz

Każdy kolejny dzień odbiera nam świadków nieludzkich zdarzeń, jakie miały miejsce w obozach koncentracyjnych. Ci, którym udało się przeżyć tamo piekło umierają dożywając pięknego wieku. Jednak oznacza to, że my, młodsze pokolenia, mamy coraz mniejsze szanse na to, by poznać relacje z tamtych trudnych czasów. Dlatego cieszy mnie, że na rynku wydawniczym pojawiło się tak wiele tytułów opisujących tamten czas. Choć zapewne wiele tych książek, to parcie na łatwy zarobek. Na szczęście "Dziecko z Auschwitz" to moja druga powieść dotycząca tematyki obozowej i obie uznaję za wartościowe.

Eva Adami to czeska żydówka, która wraz z rodzicami, mężem i wujostwem znalazła się w obozie przejściowym w Terezinie, siedemdziesiąt kilometrów od Pragi. Od wuja Bedricha nauczyła się wielu nietypowych rzeczy, które pozwoliły jej przeżyć najtrudniejsze lata życia, ale o tym miała się dopiero przekonać. Z kolei Sofie Weis stała się jej przyjaciółką i nauczyła niemieckiego, znajomość którego w każdej chwili mogła się przydać. Kiedy męża Evy wywieziono do obozu Auschwitz, kobieta dobrowolnie wyruszyła za nim. Tak bardzo go kochała, że nie chciała zostać w Terezinie. Gdziekolwiek, byle z nim. Sofie wyruszyła z nią, również miała kogoś do odnalezienia. Czy zdołają odnaleźć bliskie osoby?

"Żeby przetrwać, ludzie byli gotowi na wszystko." *

Lily Graham opisała życie w obu obozach - Terezin i Auschwitz - walkę o jedzenie, prycze, pracę przy sortowaniu rzeczy osób przybywających do obozu, pomoc w szpitalu albo rozbijaniu kamieni. Pokazała, że więźniowie często sobie pomagali i podtrzymywali na duchu, wiedzieli że najcenniejszymi walutami są jedzenie i przysługi. Byli świadomi za co grozi kara śmierci, ale i tak ryzykowali. Kobiety były poddawane eksperymentom doktora Mengele a niektóre wpadały w "oko" Niemcom. Czasami mogły liczyć na pomoc pilnujących ich kapo, ale czasem to one wydawały za byle przewinienie Niemcom.

Przy życiu w każdej godzinie trzymała ich nadzieja. Nadzieja, że dożyją końca tego koszmaru. Nie wszystkim się udało. Eva dzielnie walczyła z obozową rzeczywistością, kiedy mogła - pomagała. Kiedy mogła - kradła, nie tylko siebie. Kiedy mogła - korzystała z pomocy innych, choć wiedziała, że gdy zostaną nakryci, zapłacą życiem. Więźniowie pomagali jej w poszukiwaniach Michala. A ona, by rozświetlić wolne chwile powracała do czasów ich pierwszego spotkania w kwietniu 1938 roku w Pradze, kolejnych randek, ślubu... Te opowieści pozwalały przetrwać. A potem pojawiło się ono... Tytułowe "Dziecko z Auschwitz" - narodzone w obozie, jak setki innych. Jaki był jego los? Czy przeżyło?

Poruszająca była również historia drugiej bohaterki - Sofie - która opowiedziała o utracie synka, przypadkowym wyborze pociągu, który ocalił jej życie oraz o tym, jak ryzykowała go, pomagając Evie. Do samego końca nie miałam pewności czy Sofie przeżyje, bo los Evy był zaspojlerowany już na początku. Choć ostatnie sceny opowieści Evy mocno mnie jednak zaskoczyły.

Uważam, że Lily Graham dobrze przygotowała się do napisania tej książki. Jest to szczegółowa relacja z tamtych koszmarnych dni, kiedy każda decyzja mogła prowadzić do krematorium. Czegoś takiego nie da się zrozumieć, jeśli się tego nie przeżyło. Porzucenie tego, co się kochało, rozłąka z bliskimi, walka o wolność... Możemy tylko przeczytać, podziwiać i uszanować.


"Kobiety uklękły przy Evie i patrzyły, jak jej dziecko przychodzi na świat w jednym z najbardziej złowrogich miejsc na ziemi." **


Podsumowując - "Dziecko z Auschwitz" to poruszająca i zarazem przerażająca historia o tym, co ludzie podarowali innym ludziom. O odarciu z człowieczeństwa, o poniżaniu, głodzeniu, zabijaniu i torturowaniu, zmuszaniu do nadludzkiego wysiłku po minimalnych racjach żywnościowych. O świecie, gdzie to łut szczęścia decyduje o życiu i śmierci. Pełna bólu, żalu, tęsknoty, ciągłego strachu i poniżenia książka, której warto dać szansę, by poznać ile są w stanie zrobić kobiety... z miłości. Polecam!

* L. Graham, "Dziecko z Auschwitz", W.A.B., Warszawa 2020, s. 30
** Tamże, s. 238
Autor: Mała , data: 23.02.2020 22:34, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziecko z Auschwitz

Dwoje najbliższych sobie osób brutalnie rozdzielonych przez realia wojny, borykają się czasami ostatkiem sił by przetrwać by przeżyć, cały czas w sercu Evy tęsknota, miłość i nadzieją na ponowne spotkanie z mężem. Nadzieja, to jedyne co trzyma ją przy życiu w tych jakże okrutnych okolicznościach w jakich się znalazła, pomimo chłodu, głodu, śmierci, którą ją otacza a chęć przetrwania każdego z obozowiczów jest równie wielka znajduje się ktoś, kto mimo wszystko stara się pomóc odnaleźć i połączyć kochające się dwie osoby, bez względu na to, iż może doprowadzić to do ich śmierci. Książka obrazująca śmierć, ból, przerażenie a wśród nich miłość, miłość, która jest motorem do działania. Nawet dla tych, którzy nie mieli jeszcze styczności z taką dawką emocji i tego tupu literaturą gorąco polecam.
Autor: natala_reads, data: 23.02.2020 11:44, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Opinia

Eva i Michal zdają się prowadzić spokojne życie pomimo okrutnych, wojennych czasów. Ich trauma rozpoczyna się, kiedy Eva zostaje przewieziona do obozu. Pół roku później przewożą jej męża, jednak do innego. Zakochani są zmuszeni żyć osobno z nadzieją, że to drugie jest w miarę bezpieczne. Eva by przeżyć nauczyła się kilku rzeczy, które są zabronione w Auschwitz.
Czy małżonkowie przeżyją?
Czy uda im się spotkać?

Powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, która wywarła na mnie ogromne wrażenie tym samym zapadając głęboko w pamięci. Nie do pojęcia jest sposób w jaki ludność traktowano w obozach. Eva jest przykładem kobiety, która pomimo ogromnych trudności i upodlenia walczyła o życie swoje (ale i nie tylko). Jej upór i determinacja są wręcz szokujące i wzruszające. No bo w jaki sposób miała ona tak ogromną wolę walki podczas gdy sama opadała z sił?
To powieść, przy której wylałam litry łez. Myślę, że powinien przeczytać ją każdy, żeby chociaż w jakiś sposób zrozumieć i poznać trud życia podczas drugiej wojny światowej.
Pomimo wielu strasznych obrazów zbrodni jakimi ta powieść jest przesiąknięta, znajdziemy w niej silną więź pomiędzy bohaterami. Sposób w jaki więźniowie starali się normalnie żyć, zawierać przyjaźnie, zakochać się.. po prostu starać się być i zrobić wszystko, aby w pewnym sensie umrzeć z odrobiną pokrzepienia w sercu.
Warto sięgnąć po tę książkę.
Osobiście czuję, że będę do niej często wracać
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z rabatu do 35% na całą ofertę Wydawnictwa Dolnośląskiego!
Ostatnio oglądane
KDziecko z Auschwitz
KCzuły narrator
KŚreżoga
KPowrót z Bambuko
KKicia Kocia u dentysty
KGorzko, gorzko
KZielone piórko Zbigniewa. Sk...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 58
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!