Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 143 105 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 143 105 osób!
Black Weekend + cyber week

Sponsor. Tom 1

Miniaturka
Nasza cena:
28,73 zł (zawiera rabat 28 %)
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 11,17 zł)
Autor: K.N. Haner
Wydawnictwo: Editio
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka
Liczba stron:512
Format:14.0 x 20.8 cm
Numer ISBN:9788328338401
Kod paskowy (EAN):9788328338401
Waga:520 g
Dostępność: tak (114 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 199 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka już jutro (3 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka już jutro (3 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka już jutro (3 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka już jutro (3 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór w dniu 2021.11.30
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór w dniu 2021.11.30
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór w dniu 2021.11.30
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór w dniu 2021.11.30
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór w dniu 2021.11.30
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór w dniu 2021.11.30
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór w dniu 2021.11.30
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór już jutro
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór już jutro
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór już jutro
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór już jutro
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór już jutro
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór już jutro
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór już jutro
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór już jutro
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór już jutro
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór już jutro
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór już jutro
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór już jutro
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór już jutro
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór już jutro
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór w dniu 2021.11.30
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór w dniu 2021.11.30
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór w dniu 2021.11.30
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór w dniu 2021.11.30
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór w dniu 2021.11.30
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór w dniu 2021.11.30
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór w dniu 2021.11.30
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. gen. Felicjana Sławoja Składowskiego 4 wyspa w Centrum Skorosze
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Łopuszańska 22 wyspa w Centrum Łopuszańska
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Światowida 17 wyspa w Galerii Północnej
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór w dniu 2021.11.30
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór w dniu 2021.11.30
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór w dniu 2021.11.30

Sponsor. Tom 1 – opis wydawcy

Romans inny niż wszystkie!

Kalina wiedzie niemal idealne życie. Ma cudownych rodziców, energiczną rezolutną siostrę i wiele planów na przyszłość. Oprócz tego nie wdaje się w relacje damsko-męskie, bo najnormalniej w świecie nie ma na to ani czasu, ani ochoty. Wszystko się zmienia pewnego dnia, gdy jadąc rowerem na uczelnię, wjeżdża w auto pewnego mężczyzny. Nathan na pozór nie ma żadnych problemów. Pieniądze, własna firma i wysoki status społeczny ułatwiają mu kontakty z kobietami. Nie zależy mu jednak na stałym związku, ale raczej na spełnianiu własnych zachcianek i fantazji. Nie spodziewa się, że najzwyklejsza dziewczyna na świecie wywróci jego świat do góry nogami. Co się stanie, gdy serce przestanie słuchać rozumu?

Opinie czytelników o „Sponsor. Tom 1”
Średnia ocena: 4,9 na bazie 10 ocen z 10 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 30.04.2020 17:31
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Mężczyzna na telefon

Kalina wiedzie bardzo dobre życie. Ma cudowną rodzinę, chodzi na wymarzony kierunek na studiach i nie przeżywa miłosnych dramatów. Wszystko zmienia się jednego dnia. Gdy dziewczyna wraca po napisaniu egzaminu przeżywa szok, jej dom stoi w płomieniach, a wszędzie jest tylko straż i policja. Rodzice giną, a ona zostaje na świecie sama z siostrą. Po jakimś czasie spotyka Nathana, który o dziwo chce jej pomóc. Co się za tym kryje? Czy między tą dwójką ponownie urodzi się uczucie?


Wiem to nie od dziś, że Kasia pisze świetne powieści. Praktycznie każda przyprawia mnie o rollercoaster emocjonalny i łzy w oczach. Ta powieść to kolejna, która zachwiała moimi emocjami. Nie spodziewałam, że w tej historii zostanie poruszonych aż tak wiele różnych problemów i to mną wstrząsnęło!

Kalina nie ma łatwo, straciła dom i rodziców, nie ma pieniędzy i musi utrzymywać swoją małą siostrę. To nie jest łatwe życie dla tak młodej osoby. Dziewczynie wali się świat i traci siły do dalszej walki. Chciałaby się poddać, ale wie że mała nie miałaby nikogo bliskiego i trafiłaby do rodzin zastępczych. Kalina jest na granicy wytrzymałości. Kalina to dziewczyna, która musi walczyć o każdy grosz i o dach nad głową. Mimo wszystkiego jest silna, uparta i wytrwała. Kocha najbliższych i zrobi dla nich naprawdę wiele.

Nathan zaś ma praktycznie życie idealne. Bogaty, przystojny i zabawiający się z wszystkimi kobietami. Facet, który robi co chce i co sobie zapragnie. Kalina to osoba, która jako jedyna opiera się jego urokowi i bogactwie. Jest w niej coś, co nie pozwala mu o niej zapomnieć i odpuścić.

Książka jest naprawdę świetna! Czyta się ją błyskawicznie i z wielką przyjemnością. To historia, która porywa i nie odpuszcza. Problemy, z którymi muszą zmierzyć się bohaterowie są realne i mogłyby się przytrafić każdemu. Wątek miłośny też nie jest taki prosty i cukierkowy jakby mogło się wydawać. To powieść momentami ciężka i wzruszająca, jednak warta przeczytania.

Podsumowując Sponsor to powieść, w której jest poruszanych wiele współczesnych problemów. Historia, która Was pochłonie, zniszczy i na końcu wgniecie w fotel, że ciężko będzie się później pozbierać i obowiązkowo będzie trzeba sięgnąć po kolejny tom. To powieść, którą trzeba poznać i się w niej zakochać. Gorąco polecam!
Autor:
Data: 08.04.2019 21:10
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zaskoczenie

Mam kilka zasad. Po pierwsze - staram się nie czytać pozycji, które wyskakują z każdego kąta. Po drugie - staram się nie czytać pozycji, które w wyniku recenzji blogowych zawierają same ochy i achy - co zresztą jest zazwyczaj normą. Po trzecie - od czasów pewnego "erotyka" który mógłby służyć za papier toaletowy, staram się nie czytać podobnych historii.
Staram się przestrzegać zasad, ale... zasady są też po to, żeby je łamać! Tak właśnie zrobiłam - złamałam je wszystkie w przypadku książki "Sponsor". I jeśli tak ma wyglądać każda kara za ich nieprzestrzeganie, to... łamać je będę nadal!

Pierwsze co w czytelniku wywołuje efekt "wow", to okładka. Nawiązująca do treści historii, delikatna, ze smakiem, przyciągająca uwagę. Co do samego tytułu... Trafiony, chociaż lekko wprowadza w błąd. Spodziewałam się czystej historii erotycznej, w której facet sponsoruje dziewczynę w zamian za usługi seksualne. Nasz bohater Nathan owszem, był sponsorem i nawet to lubił. Ale w przypadku historii opisanej przez Panią K.N. Haner, ten sponsoring schodzi na drugi plan. Ba! Praktycznie nie występuje.
Zamiast niego mamy rodzinny dramat Kaliny, siostrzaną miłość, wielką przyjaźń i walkę o marzenia. Zamiast seksownego i wyrachowanego sponsora, mamy bogatego faceta, dla którego liczy się dobro bliskich osób, kontakty z matką i miłość, chociaż w nią, jakoś nie wierzy.
Praktycznie cała książka to walka rozumu z sercem i dobra ze złem. Starcia teraźniejszości z przeszłością, planów z czasem rzeczywistym.
"Sponsor" trzyma w napięciu, i chociaż jest zwykłą historią miłosną, z erotyką w tle, nie pozwala się nudzić, ani odejść, nim nie dowiemy się co było dalej.

Spodziewałam się chłamu, dennej opowieści okraszonej jakże popularnym wśród polskich autorek słownictwem, opisującym narządy intymne, a dostałam...
Zapraszam www.zaczytanaemigrantka.eu
Autor:
Data: 31.12.2018 13:05
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Romans inny niż wszystkie!

Kalina poznała Nathana akurat wtedy, gdy jej życie legło w gruzach. Chociaż do tej pory wszelkiego rodzaju relacje damsko-męskie były dla niej zupełnie obce, przy tym mężczyźnie poczuła się jakoś inaczej, wyjątkowo.

Nathan nie wiąże się z nikim na stałe. Kręci go tylko i wyłącznie sponsorski układ – w zamian za chwile przyjemności, płaci niemałe pieniądze przeróżnym przypadkowym kobietom.

Z początku wydawało mi się, że to będzie zwykły romans. On jej pragnie, ona mu się opiera, ale wszystko sprowadza się do tego, że i tak będą razem. Na całe szczęście w przypadku „Sponsora” na tym banalnym na pozór schemacie oparta została świetna, ciekawa i niezwykle emocjonalna historia dwójki zagubionych ludzi. Jest mnóstwo wątków pobocznych, przez co fabuła nie skupia się tylko i wyłącznie na romansie Kaliny i Nathana. Sam romans również poprowadzony jest z wyczuciem, bohaterowie nie rzucają się na siebie już na pierwszych stronach. Właściwie ciężko napisać na temat fabuły coś więcej, bez niepotrzebnego zdradzania pewnych wątków - to trzeba po prostu przeczytać.

Co prawda w „Sponsorze” powiela nam się schemat nieśmiałej, skromnej szarej myszki i niewyobrażalnie bogatego przystojniaka, ale nie przeszkadzało mi to jakoś specjalnie – w dużej mierze pewnie dlatego, że mimo wszystko bohaterowie byli po prostu prawdziwi, niewyidealizowani i realni do bólu. Ogromnie podobało mi się też to, jak autorka przedstawiła emocje bohaterów. Styl Kasi Haner spodobał mi się już w „Zapomnij o mnie”. Jej książki czyta się lekko, szybko i przyjemnie, ale przy tym wcale nie są one banalne. Wręcz przeciwnie, w końcu nie bez powodu Haner nazywana jest Królową Dramatów. To, co robi swoim bohaterom, powinno być karane, naprawdę!

Jasne, nie jest to książka bez wad. Pomijam już nawet dość irytujące powtarzanie niektórych scen tylko po to, by w kolejnym rozdziale opisać je z drugiej perspektywy. Czasami w trakcie czytania śmiałam się z głupoty niektórych bohaterów, denerwowały mnie pewnie ich zachowania, decyzje czy dialogi. Ale to absolutnie nie wpływa na moją ogólną ocenę tej książki. Te małe niedociągnięcia były niczym przy emocjach, które towarzyszyły mi podczas czytania. To, jak wciągnęłam się w fabułę, jak czytałam po nocach, bo koniecznie chciałam dowiedzieć się, co będzie dalej, jak kibicowałam bohaterom i przeżywałam ich niepowodzenia - to wszystko świadczy o tym, że jest to książka warta przeczytania i zdecydowanie ją polecam.
Autor:
Data: 29.12.2018 12:23
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Powinniście to przeczytać

"Sponsor" był moim pierwszym spotkaniem z twórczością Haner i nie mogę powiedzieć, że się zawiodłam :D. Historia Kaliny i Nathana była świetna i nieprzewidywalna, totalnie coś innego od reszty nudnych i schematycznych romansów, których wydaje się teraz coraz więcej. Emocjonalny roller coaster macie zapewniony! Wykreowanie głównych bohaterów przez autorkę było naprawdę idealne. Pierwszy raz czułam jakbym czytała historię prawdziwych ludzi i z nimi żyła, a nie o fikcyjnych bohaterach. Jedynym minusem tej książki jest kreacja Sabriny - młodszej siostry Kaliny. Strasznie irytowała mnie swoich zachowaniem oraz tym co mówi. Pierwszy raz zdarzyło mi się mieć tak ogromny problem z dzieckiem w książce, że omijam sceny, w których ona się pojawia.
Autor:
Data: 20.12.2018 15:04
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Sponsor

WILK I OWIECZKA
Gratka dla tych, którzy hołdują relacji wilk i owieczka, ponieważ bohaterowie zadają się odgrywać podobne role. Kalina to niewinna, młoda dziewczyna, której przychodzi stawiać czoła bardzo poważnej roli. Zbyt trudnej jak na całą sytuację. Otóż dziewczyna ma pod opieką młodszą siostrę, a biorąc pod uwagę warunki, w jakich obie się znalazły, wiele mogłoby pozostawać do życzenia. Dziewczyny nie mają nic oprócz siebie. I dalszej rodziny, która zdaje się nie pałać wybitną chęcią niesienia wsparcia. Nathan to gruba ryba. Przystojny biznesmen, jeden z tych, którzy to nie muszą oszczędzać na własnych zachciankach. A zachciankami Nathana są kobiety, z którymi zdążył już spędzić wiele upojnych chwil. Szczery, bez ograniczeń – teraz mierzy się z dość niecodzienną sytuacją, która wystawia jego osobowość na wielką próbę. Bo kiedy zderzają się ze sobą dwa zupełnie różne światy, wybucha bomba, a jej konsekwencje bywają zaskakujące.

JAK NA KRÓLOWĄ DRAMATÓW PRZYSTAŁO…
W historii o rodzącym się, namiętnym uczuciu, jak na autorkę przystało, nie brakuje dramatów. Można byłoby nimi obdzielić pokaźną gromadkę osób. Dzięki temu fabuła jest jednak w stanie zaskoczyć i robi to co jakiś czas nie pozwalając akcji zasnąć. Są zwroty, dość nieprzewidywalny bieg zdarzeń i jest też wyjście poza schemat. Fakt, że K.N. Haner nie skupiła się wyłącznie na jednym wątku stricte dotyczącym bliżej niesprecyzowanej relacji Nathana i Kaliny z pewnością oceniam na plus. Były tematy poboczne i to całkiem absorbujące.

CO OPRÓCZ NAMIĘTNOŚCI?
Bujna w przygody przeszłość Nathana, tragiczne zdarzenia dotykające Kalinę, sponsoring, niemoralne propozycje i mała dziewczynka, która co prawda budzi emocje, jednak moim zdaniem jej wiarygodność stoi pod delikatnym znakiem zapytania. Mam czterolatkę w domu i zarazem porównanie. Na szczęście Sabrina to tylko niewielki element tej całej układanki, więc jej osobowość nie wpływa znacząco na moją pełną opinię o książce.

SEKS
Są sceny łóżkowe, które owszem, mają spore znaczenie, jednak nie działają przytłaczająco na fabułę, nie zagłuszają jej do tego stopnia, że czytelnik ma wrażenie przesytu. Autorka ma w tej historii zbyt wiele do przekazania, by sobie na to pozwolić.

O MINUSACH I PLUSACH
Pisząc szczerą opinię muszę wspomnieć o pewnym minusie historii i jej plusie, i może zacznę wpierw od słabego punktu, na który natrafiłam, a może inaczej – na który natrafiałam nieraz. Autorka postawiła na narrację trzecioosobową, przy czym zdecydowała się pokazać konkretne , te same sytuacje z różnych perspektyw nie wnosząc w treść niczego nowego, a powielając dialogi. W wyniku tego czytelnik ma okazję nieraz zaczytywać się w podobnych fragmentach dwa razy. Gdyby dotyczyło to narracji pierwszoosobowej, sprawa wyglądałaby inaczej, miałaby jakiś sens. Tutaj nie do końca rozumiem intencje autorki. Ale żeby nie było, że się czepiam… „Sponsor”, a właściwie pierwszy tom serii to emocjonująca lektura, której niewątpliwym plusem jest etapowe rozwijanie akcji, mocna druga połowa i finał, który po prostu nie pozwala odpuścić sobie kontynuacji. Książka ma swoje słabsze strony, jednak ostatecznie naprawdę mnie zadowoliła. Tego spodziewałam się po autorce i to też otrzymałam.

DLA KOGO?
Dla fanek niegrzecznych historii, męskich bohaterów, którzy nie mają oporów, ale zarazem akcji, która nie ogranicza się wyłącznie do seksu, a dramatami i zwrotami potrafi sporo namącić. K.N. Haner stworzyła postaci, które zdają się jeszcze wiele mieć do zaoferowania. Ja zamierzam się przekonać jaki będzie dalszy ciąg i mam nadzieję, że wkrótce będzie mi to dane.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/12/sponsor-tom-1-kn-haner-wilk-i-owca.html
Autor:
Data: 10.12.2018 13:53
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Sponsor

"Nie należę do mężczyzn, którzy potrafią być długo z jedną kobietą. Dlatego świat jest pełen takich dupków i kobiet o złamanych sercach. Bo trafiacie na takich jak ja, zakochujecie się, a my nie umiemy tego docenić, odwzajemnić. Nie pytaj mnie, dlaczego tak jest, bo nie potrafię wyjaśnić, ale świadomość tego, że będziesz przeze mnie cierpieć, nie daje mi spokoju."

Nathan i Kalina to całkowite przeciwieństwa. Ona to krucha, wrażliwa, dobra osóbka, w pełni poświęcająca się rodzinie i studiom, on natomiast - oschły, pewny siebie, obracający się w świecie modelek bogacz, który uwielbia pomagać kobietom, ale na swój specyficzny sposób. Pochodzą z przeciwstawnych środowisk, mają odmienne systemy wartości i plany na przyszłość, a jednak seria niefortunnych zdarzeń scala ich losy w jedno.

Kalina zauroczyła Nathana już po pierwszym spotkaniu i wszystko wskazywało, że z wzajemnością. Niestety, gdy pada z jego strony obrzydliwa propozycja, dziewczyna pragnie zerwać z nim kontakt. Wkrótce jednak świat studentki całkowicie się wali i wraz z młodszą siostrą jedyny ratunek odnajdują w bogatym przystojniaku. Czy jednak komuś takiemu można w pełni zaufać? Co robić, gdy serce buntuje się przeciwko racjonalnemu myśleniu? Czy można odciąć się od przeszłości i zacząć wszystko od nowa? I po co skazywać się na ból, zakochując się w mężczyźnie, który nie potrafi kochać?

"- Zakochałam się w tobie - jej słowa dźwięczały mu w głowie. Jak to możliwe? Jak? - pytał sam siebie, ale nie znalazł odpowiedzi. Jak można było zakochać się w kimś takim jak on? Nie potrafił tego docenić. Od pierwszej chwili ta dziewczyna znaczyła dla niego więcej, niżby chciał. Bał się ją zranić, bo wiedział, jak to się skończy. Nic na tym świecie przecież nie kończy się tak, jak byśmy chcieli."

Z niecierpliwością wyczekiwałam tej powieści i nie miałam pojęcia, czym tym razem swoich czytelników zaskoczy K.N. Haner. I choć "Sponsor" to dość obszerna pozycja, to muszę przyznać, że jest i tak o wiele za krótka. Obawiam się jednak, że moje serce mogłoby nie wytrzymać jeszcze większej dawki tych wszystkich obezwładniających emocji, z których jeszcze nie potrafię ochłonąć. Pozostaje mi tylko spróbować ukoić nerwy i wytrwale czekać na kontynuację.

"Teraz miał przy sobie dziewczynę… Kobietę, dla której próbował się zmienić. Wiedział, że warto, i chciał zrobić wszystko, by mu się to udało."

Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak z każdą kolejną powieścią warsztat pisarski Kasi staje się jeszcze bardziej dojrzalszy. Tam, gdzie trzeba, jest subtelniej, dialogi zostały mocniej dopracowane, natomiast emocje bohaterów nakreślone są jeszcze bardziej ekspresyjnie. To wszystko sprawia, że dosłownie płyniemy po kolejnych stronach, nieświadomi upływającego gdzieś w tle czasu. Bez wątpienia autorka jest prawdziwą mistrzynią grania na czytelniczych emocjach i zawzięcie broni tego statusu, fundując za każdym razem coś jeszcze bardziej odurzającego, by uświadomić, że stać ją na jeszcze wiele więcej.

"Ich wściekłość mieszała się ze strachem i niepewnością. Walczyli ze sobą, ale nie przeciwko sobie. Oboje byli zagubieni w zupełnie innym stopniu i na zupełnie innym poziomie życia. Nie zdawali sobie sprawy z tego, że mogli być dla siebie wybawieniem."

Moim zdaniem kreacje bohaterów wypadły po prostu fenomenalnie. Tak dosadnie i trafnie opisane zostały wszelkie rozterki i lęki postaci, że nie sposób ich nie pokochać i nie kibicować im całym sercem. Z jednej strony życzymy im jak najlepiej, z drugiej jednak trudno stwierdzić, która decyzja jest słuszna. Pełne nadziei chcemy wierzyć, że miłość uleczy każdego, że jest lekiem na całe zło i jeśli Kalina rozbudzi ją w sercu Nathana, wtedy na pewno wszystko inne się ułoży. Szybko jednak kpiący los weryfikuje nasze złudzenia, uświadamiając, że tylko ktoś naiwny sądzi, iż można raz na zawsze odciąć się od dawnych błędów i wszelkich demonów.

"Czy zawód miłosny jest powodem, by niszczyć komuś życie?"

Ogromną zaletą jest możliwość poznania całej sytuacji z perspektywy obojga bohaterów, choć czasem wiedza, jak mało brakowało do szczęśliwego zakończenia załamuje, przyprawia o palpitacje serca. Wszystko dlatego, że fabuła "Sponsora" opiera się na niedomówieniach, półprawdach, które na dłuższą metę nie są żadnym rozwiązaniem. Być może, gdyby Nathan postawił na szczerość, ominęłoby go wiele nieprzyjemnych sytuacji, a jednak wciąż kroczy po sieci kłamstw i brnie w nią coraz głębiej, co nie może skończyć się dobrze. Czy jeśli związek opiera się na fałszu, jest sens poświęcać dla niego tak wiele?

Autorce świetnie udało się uchwycić sprzeczność, dwoistość ludzkiej natury, która chyba jest obecna w życiu każdego. Objawia się głównie w sytuacjach, gdy z jednej strony pragniemy czegoś całym sercem, z drugiej równie mocno się boimy. Kogo wtedy posłuchać? Serca czy rozumu? A jeśli kierując się uczuciem skażemy się na cierpienie, czy jest sens ryzykować dalej? A może lepiej uciekać?

"W obojgu było tyle niepewności i sprzeczności. Ta dwójka zapewne nigdy nie powinna się spotkać, a jednak. Nathan zaczął się zastanawiać, czy to była drwina, czy szansa od losu? Szansa na to, by spróbował się zmienić dla kogoś. Dla niej. Dla Kaliny."

Zarówno Nathan, jak i Kalina, boją się miłości, boją się być razem, mają świadomość, że ich relacja jest odgórnie skazana na porażkę. Pełni wątpliwości, turbowani przez los kolejnymi tragediami schodzą się, by po chwili znów zrezygnować. Co musi się stać, by w końcu zyskali pewność, czego pragną naprawdę?

Książka mnie pochłonęła, uwiodła i oczarowała. Spędziłam z nią emocjonujące chwile i choć wiem, jak Kasia uwielbia torturować uczuciowo swoich bohaterów, wiele razy miałam ochotę rzucić książką o ścianę i rozpłakać się jak mała dziewczynka. Jedyny minus, który trochę popsuł całą lekturę to powtarzanie całej sytuacji i dialogów słowo w słowo, w przypadku ukazywaniu sceny z drugiej perspektywy. Takie ponowne czytanie tego samego trochę nużyło i wybijało z rytmu, gdyby było to nakreślone podobnie, a jednak inaczej, książka byłaby po prostu idealna!

,,I może to wszystko, co mówię, jest głupie i niedojrzałe, ale dla mnie to właśnie jest miłość. Czuć się przy kimś wyjątkowo, nawet jeśli jest się najzwyklejszą dziewczyną na świecie"

"Sponsor" to, jak zawsze w przypadku K.N. Haner, obezwładniający, miażdżący emocjonalnie rollercoaster, który perfekcyjnie ukazuje skomplikowaną walkę z zakazanym, niepewnym uczuciem. To również piękna powieść o miłości do rodziny, jaka zawsze stoi na pierwszym miejscu i nadaje sens ludzkiemu życiu. Jeśli lubicie książki gwałtowne, pasjonujące, uzależniające, nakreślone niesłychanie ekspresyjnym piórem, które rozpalają wszelkie zmysły, będziecie zachwyceni!

Polecam całym sercem!
Autor:
Data: 01.12.2018 08:16
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Udana książka

Jest zazdrość między facetami o kobietę, są rodzące się uczucia, jest niewinne dziecko, o które trzeba zadbać. Sceny są świetnie zobrazowane, jakbym oglądała porywający film.
Autor:
Data: 28.11.2018 05:16
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

SPONSOR

„Kalina wiedzie niemal idealne życie. Ma cudownych rodziców, energiczną rezolutną siostrę i wiele planów na przyszłość. Oprócz tego nie wdaje się w relacje damsko-męskie, bo najnormalniej w świecie nie ma na to ani czasu, ani ochoty. Wszystko się zmienia pewnego dnia, gdy jadąc rowerem na uczelnię, wjeżdża w auto pewnego mężczyzny.

Nathan na pozór nie ma żadnych problemów. Pieniądze, własna firma i wysoki status społeczny ułatwiają mu kontakty z kobietami. Nie zależy mu jednak na stałym związku, ale raczej na spełnianiu własnych zachcianek i fantazji. Nie spodziewa się, że najzwyklejsza dziewczyna na świecie wywróci jego świat do góry nogami.

Co się stanie, gdy serce przestanie słuchać rozumu? Kalina i Nathan będą błądzić w krainie niedomówień i niepewności, ale rodzące się między nimi uczucie przyniesie nadzieję na lepsze jutro. Czy to wystarczy, by Nathan zmienił swoje przyzwyczajenia? Może to Kalina będzie dyktować warunki? W tej grze nie ma jasnych zasad, są tylko najciemniejsze zakamarki miłości, która wbrew pozorom nie jest prosta.

Historia o dziewczynie, która oprócz miłości nie ma nic, i o mężczyźnie, który ma wszystko oprócz miłości.”

„Sponsor” to jedna z tych książek Kasi, którą miałam przyjemność czytać wcześniej we fragmentach. Oczywiście teraz jeszcze raz przypomniałam sobie tę historię , bo jak wiecie, dobre książki można czytać dwa razy, trzy razy, albo i więcej…

Czy Kasia Haner może nas jeszcze czymś zaskoczyć? Zapewniam Was, że tak, bo jeżeli każdą swoją kolejną książką zaskakuje mnie, to na pewno zaskoczy i Was. Sponsor to powieść, która znów ukazuje zupełne inne oblicze Kasi, inne i oczywiście lepsze. Jednak nie bójcie się, bo tak naprawdę to ta sama Kasia, która jest niekwestionowaną Królową Dramatów i która wywołuje w czytelniku ogrom emocji. Jestem przekonana, że i tym razem podczas czytania, będzie kląć na czym świat stoi, będzie rwać sobie włosy z głowy i nie raz będziecie zbierać szczękę z podłogi. No, ale przecież Hanerowa pisze tak, by obudzić w czytelniku mordercze instynkty, na tym polu nic się nie zmieniło ;)
Pisząc recenzje jej książek, zawsze podkreślam, że Kasia cały czas szlifuje swój warsztat i nie osiada na laurach. Mam nadzieję, że tak będzie zawsze.

Głównym atutem tej historii są jej bohaterowie. Kalina to skromna, wrażliwa i czasami dość naiwna młoda dziewczyna, która musiała objąć opiekę nad czteroletnią siostrą. Chyba nikogo nie zdziwię, pisząc, że to bohaterka niezwykle irytująca, ale przecież to znak rozpoznawczy Kasi ;) Jednak to także dziewczyna, która bardzo dzielnie walczy z przeciwnościami losu i stara się zapewnić byt swojej młodszej siostrze. Kalina chciałaby zawsze mieć kontrolę nas własnym życiem, ale jak wiemy, życia nie idzie zaplanować... Nathan to drań, arogancki dupek i kobieciarz lubiący sprawować kontrolę. Boi się zaangażowania, bo uważa, że nie umie kochać. Woli mieć utrzymanki, z którymi uprawia tylko nieobowiązujący seks. Czy poznając Kalinę, nieczuły drań odkryje w sobie nieznane pokłady miłości?
I Nathan i Kalina wzbudzają w czytelniku wiele skrajnych emocji. Dzielimy z nimi ich smutki i radości, wzruszamy się oraz kibicujemy im w pojawiającym się między nimi uczuciu. I mimo tego, że każdy z nich ma wady, każdy z nich potrafi wkurzyć, czy zirytować, to ja ich naprawdę polubiłam, a Nathan skradł kawałek mojego serca.

Ta historia to naprawdę rollercoaster emocji i wrażeń. Zakończenie Was zaskoczy i na pewno od razu będziecie chciały poznać dalszy ciąg tej hipnotyzującej, magnetycznej i wciągającej opowieści.

Sponsor to powieść, w której oczywiście znajdziecie dramaty, gorące sceny seksu oraz wyrazistych i charakterystycznych bohaterów, którzy nie raz doprowadzą Was do szewskiej pasji. Muszę jeszcze nadmienić, że książka jest dość nieprzewidywalna, więc naprawdę przygotujcie się na wiele niezapomnianych wrażeń. Do lektury polecam winko lub inne trunki wyskokowe, wtedy łatwiej nie zwariować ;) Kasia wie, jak banalną historię zamienić w coś wyjątkowego, o czym przez długi czas nie można zapomnieć. To kolejny literacki sztos…, który gorąco polecam!
Autor:
Data: 04.11.2018 08:29
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

https://przez-zamrozone-okulary.blogspot.com/

Pamiętam, jakie emocje towarzyszyły mi, kiedy pracowałam nad rekomendacją dla tej opowieści zaczytując się w dostarczonego ebooka, przewracałam wirtualną stronę za stroną klikając, aby dowiedzieć się jak najwięcej o wykreowanym przez autorkę świecie. Chciałam poznać Natana, jego psychologiczny zarys, poczuć, jakby był mężczyzną z krwi i kości. Chciałam iść z nim na kawę, popatrzeć w oczy i zrozumieć, czym się kieruje, na co dzień, jakie ma marzenia. Spoglądałam na Kalinę, pozornie delikatne dziewczątko, które nie miało zbyt lekko w życiu, a przez zupełny przypadek staranowała dzielący ich mur. I to dosłownie! Odkrywałam ich oboje, fragment po fragmencie, obdzierając duszę z najskrytszych myśli. Skradłam je wszystkie Hanner na łamach jej najnowszej powieści „Sponsor”. Zaintrygowani? I tak właśnie miało być! Powieści Katarzyny Hanner są dość odważne, niestroniące od scen erotycznych i podsycające dramaturgię fabuły. Nie bez powodu określa się ją, jako Królową Dramatu, scen chwytających za serce, wzbudzających emocje od złości poprzez smutek, poczucie niesprawiedliwości losu wobec bohaterów Wam nie zabraknie.

„On nie potrafił się zmienić i był tego świadomy od samego początku. Próbował oszukać własną naturę i pragnienia. Nie potrafił. Jego serce nie było zdolne do miłości. Chwilowe zauroczenia były jedynie krzywdzące dla kobiet, z którymi się spotykał. To On wychodził z tego cało, a one cierpiały, bo nie mógł im ofiarować tego, czego oczekiwały. Nathan w pełni rozumiał kobiety, ale nie był w stanie dostosować się do ich wymagań. Lubił swoje zasady i nie zamierzał ich łamać”.


Natan jest bogatym mężczyzną, który uwielbia sprawować kontrolę nad każdym aspektem swojego życia, nie ważna jest cena i koszta, jakie to za sobą poniesie. Kieruje się przekonaniem, że każdego można kupić, kiedy okazuje się, że się myli, jest zaskoczony. Jemu się nie odmawia, cały świat można ku niemu nagiąć tak, jak tego oczekuje. Czy na pewno? Może i ma w swoim życiu wszystko, czego zapragnie, jednak nie można jego egzystencji nazwać sielankową. Finansowo stoi stabilnie dzięki firmie, którą prowadzi, zajmuje się organizacją różnych eventów, a co za tym idzie imprez i ma dzięki temu wiele znajomości. Brakuje mu miłości, której, jak sam uważa nie potrzebuje, nie ma na to czasu, ponieważ zajmuje się matką, która choruje na raka i przebywa w klinice. Kiedy odczuwa męskie potrzeby potrafi sobie ich zaspokojenie zorganizować.
Kalina jest młodą dziewczyną, która ma kochającą rodzinę, czteroletnią siostrę Sabrinę i upragnione studia z fizykoterapii, a przede wszystkim świetlaną przyszłość, o której marzy. Jest niewinna, pełna życia i pasji. Nie ma czasu i ochoty na kontakty z mężczyznami, wiedzie życie takie, jakie chce. Twardo stąpa po ziemi, co czyni ją wyjątkową.
Losy tej dwójki łączą się ze sobą w dość nieoczekiwany sposób. Kalina lubi jeździć na rowerze, często w ten sposób przemieszcza się na uczelnię. Mimo niepewnej pogody dziewczyna uparcie dosiadła swój rower i ruszyła na zajęcia przeklinając w duchu, że się na to zdecydowała.

„Poranek był wyjątkowo chłodny. Całe jej ciało drżało, gdy zimny wiatr smagał kasztanowo-miedziane włosy, a powiewy powietrza docierały aż pod ubranie.
— Cholera! — dziewczyna zaklęła pod nosem i kuląc się jeszcze bardziej, próbowała ignorować uczucie nieprzyjemŹnego dyskomfortu. Było jej okropnie zimno. Wiedziała, że zapewne się przeziębi, a mama będzie suszyć jej głowę o to, że nie posłuŹchała jej dzisiejszego ranka i nie wzięła swetra”.


Mżawka nie tylko osłabiła jej widoczność, a chłód koncentrację, o wypadek w takich warunkach nie było trudno, jak wspominałam wcześniej o taranowaniu, tak oto nasza bohaterka próbowała staranować drogiego betleya. Oczywiście zrobiła to nieświadomie, nie miała zamiaru nikomu sprawiać kłopotów. Jak do tego doszło, dowiecie się z udostępnionego przeze mnie małego fragmentu na zachętę do zapoznania się z lekturą „Sponsora”.


„Gestem dłoni zasygnalizowała, że wykona kolejny skręt, gdy nagle usłyszała kolejny klakson samochodu. Przerażona zahamowała gwałtownie, ale to nie uchroniło jej od zderzenia z właśnie przejeżdżającym przed nią autem. Kalina uderzyła przednim kołem w maskę auta, a sama zatrzymała się udami na kierownicy roweru. Jęknęła z bólu, który przeszył jej ciało. Uderzenie było tak mocne,
że po chwili upadła wraz z rowerem na jezdnię. Oszołomiona, od razu wstała na równe nogi. Dostrzegła krew na swoim ręku i rozejrzała się wkoło. Kilkoro gapiów zatrzymało się, by przyjrzeć się jej niezdarstwu. Bentley, w którego chwilę wcześniej wjechała, stał z włączonym silnikiem. Pierwsze,
o czym pomyślała, to, że jeśli rower zarysował samochód, nigdy nie wypłaci się za poniesioną przez właściciela szkodę.
— Chryste, dziewczyno, nic ci nie jest?! — usłyszała męski głos, który należał do kierowcy auta. Odwróciła się i gdyby nie to, że mężczyzna właśnie do niej podszedł, upadłaby znowu. Zakręciło
jej się w głowie, ale męskie ramiona otuliły jej ciało. Nie wiedziała, czy nadal drży z zimna, czy to adrenalina buzuje w jej żyłach”.

Kierowcą okazuje się Natan, który nie dba o samochód, nie złości się na przestraszoną dziewczynę, tylko zabiera poszkodowaną do szpitala. Bardzo przejął się całą sytuacją, jest cały czas w szpitalu, czeka na dogodny moment, aby dowiedzieć się czegoś na temat jej stanu zdrowia i zwyczajnie porozmawiać. Kiedy w końcu mu się to udaje dostrzega jej piękno, które wwierca mu się w każdą myśl, proponuje jej kolację, na której będzie chciał przedstawić pewien układ, który dla niego nie jest żadną nowością. Co na to Kalina? Jest zauroczona mężczyzną, chociaż zdaje sobie sprawę z tego, że nie powinna z nim nigdzie wychodzić, godzi się na to spotkanie, które nie kończy się po myśli naszego męskiego bohatera. Natan zaproponował Kalinie sponsoring, intymne zbliżenia za pieniądze i dobra materialne. Co otrzymał w zamian? Siarczysty policzek, czego na pewno się nie spodziewał. Mogłoby się wydawać, że losy tej dwójki więcej się ze sobą nie splata, ale los dla dziewczyny szykuje wiele zmian i trudności, z którymi samej nie będzie łatwo sobie poradzić. Co na przykład? Traci rodzinę, zostaje na tym świecie sama z siostrzyczką, jest zmuszona pomieszkiwać wszędzie, gdzie może u przyjaciela, czy też ciotki, która prowadzi dość bujne i rozwiązłe życie. Brak perspektyw, swojego kąta, pracy i pieniędzy może skutkować tylko jednym, groźbą wydalenia ze studiów. Czy ta lawina nieszczęść będzie trwała wiecznie? Czy jeden wypadek, spotkanie z mężczyzną, którego odrzuciła sprawi, że jego konsekwencje będą pozytywne? Ponowne spotkanie bohaterów jest dość nieoczekiwane, chwila słabości i zderzenia z brutalizmem jej sytuacji sprawia, że Nataniel wyciąga ku niej pomocną dłoń. Wbrew pozorom mężczyzna ma bardzo dobre serce, chętne do udzielania pomocy, tylko, że nie zawsze jest ona bezinteresowna. Czy Kalina skorzysta z pomocy Nataniela? Czy jej życie w końcu się odmieni? Czy w tym całym szaleństwie Hanner znalazła metodę do zbudowania czegoś dobrego, na czymś tak chwiejnym i pozornie pozbawionym uczuć?
Książki Hanner nie są mdłymi romansami z erotycznym zabarwieniem, z całą pewnością na nudę nie można tutaj narzekać, gdyż autorka dba o to, aby fabuła nas zaskakiwała. Skrzętnie skrywane tajemnice wychodzą na wierzch mocno napierając na relację naszych bohaterów, czy znajdą w sobie wystarczająco dużo odwagi i siły, aby zaryzykować? Czy to, co czują jest miłością o słodkawo-gorzkim zabarwieniu, a może tylko nic nie wartą pomyłką? Ile można w życiu popełniać błędów? Czy świat nie może być łatwiejszy? Dlaczego sami tak często go sobie komplikujemy?
Kalina i Nataniel błądzą w relacji pełnej niewypowiedzianych pragnień i przykurzonych niedomówień, których trzymają się kurczowo. Gra, którą rozpoczęli nie jest taką, w której zwycięzca będzie tylko jeden. Można ją albo wygrać, zgarniając przy tym, to, co najlepsze, albo przegrać z kretesem pozostawiając po sobie zgliszcza i ruiny. Niektóre zachowania bohaterów potrafią zirytować, zwłaszcza, że sami sobie robią krzywdę swoim uporem, którego konsekwencje doprowadzają do tragedii. Kalina powinna być rozważniejsza zważywszy na to, że jest jedyną opiekunką dla siostry, która na nią liczy i kocha całym serduszkiem. Nie powinna do pewnych decyzji podchodzić w tak egoistyczny sposób, nawet, jeśli czuje tak ogromny ból. Zakończenie jest tym, czego z pewnością się nie spodziewacie, oprócz cierpienia, daje także nadzieję na to, że jeszcze Hanner nas zaskoczy. Musi trzymać coś w zanadrzu, tylko, dlaczego tak długo przyjdzie nam czekać na rozwianie wszelkich wątpliwości i sprawdzenie, czy nasze domysły okażą się prawdziwe?
Fani Hanner będą usatysfakcjonowani lekturą, może dzięki „Sponsorowi” ich grono się powiększy? Autorka wprowadza nas w lepki show biznes, świat modelingu, błysków fleszy i wyrzeczeń, które są znacznie większe niż osiągany sukces.
Autor:
Data: 03.11.2018 13:14
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam

Końcówka taka, że od razu mam ochotę sięgnąć po kolejny tom, pozmieniać to co nastąpiło, nie czekać na lepsze dni tej pary. Dawno tak się nie przejęłam, wzruszyłam. Mocno działała na mnie.
K.N. Haner - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!