Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Red Rising. Tom II. Złoty syn
Brown Pierce
Promocja na całą ofertę Sine Qua Non!
Księgarnia » Literatura piękna » Powieść » Fantastyka » Red Rising. Tom II. Złoty syn

Red Rising. Tom II. Złoty syn

Nasza cena:
27,93 zł (zawiera rabat 30 %) (pozycja niedostępna)
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 11,97 zł)
Autor: 

Brown Pierce

Wydawnictwo: Drageus
Seria wydawnicza:Red Rising
Rok wydania:2015
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:512
Format:13.5 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-64030-68-0
Kod paskowy (EAN):9788364030680
Waga:452 g
Dostępność: pozycja niedostępna (ostatnio dostępna: 03.12.2019 16:46)
Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:
E-Mail:

Red Rising. Tom II. Złoty syn – opis wydawcy

Człowiek może stać się potworem, ale żaden potwór nie stanie się człowiekiem...

Darrow au Andromedus, sławny absolwent Instytutu Marsa, wspina się coraz wyżej po szczeblach kariery wśród Złotej Elity. Jego drogę znaczy krew nie tylko wrogów, lecz i przyjaciół. Jednak celem Darrowa nie jest awans i bogactwo. Młodzieniec wypełnia inną misję – próbuje osłabić Złotych tyranów od wewnątrz i obalić ich bezwzględne rządy nad ludzkością.

Wydaje się, że jest już blisko osiągnięcia celu, gdy ponosi klęskę.

Świat Złotych gardzi przegranymi i spycha ich na dno bez litości. Nie ma tu przyjaźni, lecz tylko sojusze – dawni bracia stają się wrogami, a śmiertelni wrogowie aliantami.

Darrow boleśnie się o tym przekona.

Czy uda mu się podnieść? Czy zdoła wypełnić swoją misję? Czy też stanie się potworem jak inni i polubi okrucieństwo, w którym nauczył się żyć?

FacebookTwitter
Red Rising. Tom II. Złoty syn - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2015.11.16
Recenzja
Opinie czytelników o „Red Rising. Tom II. Złoty syn”
Średnia ocena: 5,0 na bazie 10 ocen z 10 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Inkoholiczka, data: 04.05.2016 12:44, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Są takie dni...

Znacie to przemiłe uczucie, kiedy sobie coś wszystko elegancko zaplanujecie, tutaj ładnie rozrysujecie uporządkowaną wzorowo mapkę myśli, tutaj skrobniecie listę "za" i "przeciwów", po czym przecie ostro ku celowi i wykrzaczacie się kiedy brakuje wam do niego zaledwie tyci-tyci? Uczucie raczej niemiłe, ale cóż, czasem tak bywa, pozbieraj się, mówimy sobie, popraw koronę i zasuwaj. A co jeśli na najmniejszy błąd nie moglibyście sobie pozwolić, bo od owego niepowodzenia zależy życie nie tylko wasze, ale i miliardów waszych braci i sióstr? I na dodatek stajecie się herosem-wybawcą ludzkości nieco z przypadku? Lekka presja, co? Albo nieco dosadniej, korzystając z jakżr kreatywnego obcnie słowniczka polish young adult - "przypał".

Radził sobie z nim całkiem nieźle pewien ex-Helldiver, znany obecnie pod nazwiskiem Darrow au Andromedus, o którymśmy już słyszeli przy okazji recenzji pierwszego tomu trylogii Red Rising. Pan ów poczyna sobie bezczelnie a brawurowo. Swoim nieodpartym urokiem osobistym, perswazją i rozsądkiem (tia... Bardziej pięściami i kupą bojowo nastawionych przyjaciół) wspina się po kolejnych szczeblach kariery w drodze na iskrzący się złotem szczyt. Im wyżek wyleziesz, tym bardziej się potłuczesz jak spadniesz – to wiadomo nie od dziś i to w niejednej galaktyce. Ale-ale! Czy ktoś wspominał, że im wyższy schodek, tym bardziej śliski, a ci z góry dodatkowo zrzucają doniczki na głowę, by urozmaicić wspinaczkę? Nie wspominał? A to było małym druczkiem. Nie doczytał go nasz Czerwonozłoty Darrow i, podkopywany regularnie przez intryganta Pliniusza vek Gnidę, spadł z przedostatniego szczebelka prosto na facjatę. Wyrżnąwszy zdrowo świeżo zoperowanym nosem, zorientował się, że potłuczone zęby to jego najmniejszy problem. Za błąd i chwilę rozproszenia musi słono zapłacić – z pozycji społecznej zostały tylko gruzy, przyjaciele nagle się rozjechali, ukochana kobieta zaczyna prowadzać się z jego największym wrogiem, a przybrany ojciec wypina się na niego koncertowo. Chciałoby się siąść i płakać niczym pingwin Pingu, ale rozochoceni pasmem niepowodzeń rywale z rodu Bellona nieustannie dybią na darrowowe życie, więc i posiedzieć sobie spokojnie chłopina nie może, bo musi uciekać. Chcąc nie chcąc musi wziąć sempiternę w troki i dokonać szeregu przedsięwzięć, by odbudować swój kawałek imperium i doprowadzić misję do końca.

Siła tożsamości jest ogromna - czy to grupa, czy kraj, czy ojczyzna, czy system wartości. Mieć to rozpierające od wewnątrz, napawające dumą uczucie, że walczy się i żyje po coś, dla kogoś, z jakiegoś powodu. Od tego właśnie wychodził Darrow – systemowi Złotych zrobić KABOOM!, a resztę Kolorów za swoimi ukochanymi Czerwonymi na czele spod jarzma wyzwolić. Poza przejściowym problemami natury osobistej odkrywa jednak inne, znacznie większe. Styka się z nimi nie jako pierwszy i nie ostatni. Walczyć jak wściekły i z wielkim wrzaskiem system obalić jest, owszem, trudno, ale znacznie trudniej zbudować nowy, stabilny i bezpieczny dla wszystkich, zgodny z ideałami, które napędzały w drodze na szczyt. Nasz dzielny wojak gdzieśtam między jedną bitwą a drugą zaczyna dostrzegać, że Imperium to nie tylko tępy system ucisku oparty na prostej relacji my-oni, ale machina o wiele bardziej złożona, wręcz misterna. Nie hydra, której wystarczy odrąbać łeb i już będzie wieczne imprezowanie w nowym, rajskim Układzie Słonecznym.

Inna sprawa – jak w drodze ku złamaniu imperium nie złamać samego siebie? Przetrwa i doprowadzi misję do końca tylko najsilniejszy. Nikogo nie obchodzi cierpienie wewnętrzne herosa, dopóki ten zbawia ludność nieustannie, piękny i dostojny. Kiedy coś tam w nim zacznie szwankować, tu łezka spłynie, tu blask uśmiechu przyblaknie nieco, tu się coś znów rozsypie od środka... Prosta sprawa, wymieni się na nowego, a o tym zapomni. Więc poświęcaj wszystko, Darrowie, poświęcaj, niech nic ci już nie zostanie. No i oczywiście nigdy nikomu nie ufaj, ale zawieraj sojusze, udawaj przyjaciela, ale się nie angażuj, oddaj wszystko i graj na osiem frontów i zawsze, ale to zawsze odnoś sukcesy, to utrzymasz się na fali. A, i nie żeby coś, ale jak coś się jednak nie uda, będziesz miał na sumieniu straconą szansę na lepsze życie tysięcy ludzi. Powodzenia!

A tak na koniec, na temat formy i Piercowo Browne'owego stylu pisarskiego słówek kilka. A czyta mi się go bombowo – kończąc tom poprzedni już miałam otwartą pierwszą stronę następnego i to mówi samo za siebie. Wiadomo, że dla starego wyjadacza i pasjonata hermetycznego hard science fiction lub kogoś, kto pokochał Lena czy Asimova "Red Rising" nie zachwyci, a sprawi, że uniesie jedną brew do góri i pokręci z politowaniem głową. Jednak kiedy ktoś lubi w miarę lekkie SF, którego trony się wchłania, a nie czyta, zapraszam po dzieło Browna. Smacznego!
Autor: Pisane Myślami, data: 15.04.2016 19:31, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Niesamowita kontynuacja!

Na lekturę "Złotego Syna" nie musiałam długo czekać, z czego bardzo się cieszę, bo poprzedni tom skończył się w bardzo ważnym momencie, a i nie chciałam się rozstawać na dłużej ze światem wykreowanym przez Pierce'a Browna. Mając w pamięci wrażenie jakie zrobiła na mnie powieść "Złota Krew", nie byłam pewna jak autor poradzi sobie z kontynuacją tej świetnej i oryginalnej historii. Na szczęście mogę z ręką na sercu powiedzieć, że pisarz jeszcze bardziej rozwinął swój warsztat i stworzył coś niesamowitego.


Choć seria Red Rising z pozoru nie wyróżnia się niczym spośród tysięcy innych dystopii, gdyż występuje w niej jeden bohater, który walczy ze zniszczoną, okrutną władzą, to Pierce - odważywszy się na nowe rozwiązania - wybija się ponad wiele innych pozycji tego gatunku. W poprzedniej części poznawałam życie Darrowa w czasie gdy był jeszcze Czerwonym nastolatkiem, który zmieniony w Złotego próbuje przetrwać brutalny Instytut, a w tej powieści widziałam jak młodzieniec się zmienił, jak wpłynął na niego strach, dystansowanie się od innych i władza. Na szczęście główny bohater jest jak każdy człowiek, czyli ma w sobie prawdziwe 'Ja' i trzyma się go kurczowo by nie stracić siebie.


Akcja tej powieści jest wartka, nie ma w niej ani chwili by czytelnik mógł się nudzić. Dodatkowo świadomość, że autor ma w naturze sposobność do tego, by bardzo często zaskakiwać odbiorcę swoich dzieł, to podczas lektury czułam takie lekkie napięcie, które sprawiło, że jeszcze bardziej wsiąkałam w czytaną historię. Nie jest to też usłana różami opowieść o cudownym bohaterze, który w jednej akcji zmienia władzę na idealną. "Złoty Syn" to książka w której nie brakuje walk, przelewu krwi, zdrad, również między przyjaciółmi, zawiedzenia, małych zwycięstw oraz porażek. Nie jest to jednak powieść wyłącznie w takim klimacie, gdyż pokazuje bezinteresowną miłość rodzicielską, wagę przyjaźni, zalety miłości oraz godzenie się z tym, że nie wszystko jest trwałe.


Bohaterowie są wspaniale wykreowani, każda postać jest wyrazista, prawie rzeczywista. Choć czuję więź z Darrowem i w większości rozumiem jego pobudki, to największą sympatią darzę Sevro za to, że jest szczery, lojalny i ma oryginalne poczucie humoru. Choć to już ponad 900 stron z tymi samymi bohaterami, to nadal nie potrafię rozgryźć Mustang. Wydaje mi się, że ona sama jeszcze nie wie po czyjej jest stronie i przekonam się o tym w następnej - a zarazem ostatniej - części. O świetnym tworzeniu powieści przez tego pisarza świadczy fakt, że nawet gdy myślałam, że znam bohaterów na wylot, że mogłabym za nich świadczyć, to Pierce Brown pokazuje, że nigdy nie będziemy w stanie poznać drugiej osoby do końca, takiej jaką naprawdę jest.


Podsumowując, "Red Rising: Złoty Syn" autorstwa Pierce'a Browna to wspaniała i oryginalna powieść dystopijna. Historia człowieka który poświęcił niemal wszystko dla wolności jest pięknym dziełem, na które składa się wiele rzeczy od nienawiści poprzez zaufanie po nadzieję. Ja wiem, że już przepadłam i nie moge się doczekać aż zostanie wydana trzecia część Red Rising. Polecam Wam ją mocno, bo jakby to powiedział każdy Czerwony - jest cholernie dobra!


"Dom nie jest tam, skąd pochodzisz, to miejsce, gdzie znajdziesz światło, gdy wokół panuje mrok."
Autor: Angelika Paterak, data: 13.04.2016 19:49, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Genialna kontynuacja!

Są takie książki, po których przeczytaniu człowiek po prostu siedzi nieruchomo i wpatruje się w jeden punkt, nie mogąc uwierzyć w to, co właśnie zobaczył w swojej wyobraźni. To książki tak zaskakujące, tak nieprzewidywalne, a jednocześnie tak okrutnie druzgocące i łamiące serce, że przez pewien czas po prostu brakuje słów by je opisać. Ma się ochotę jednocześnie zabić autora za to, jak bawi się naszymi emocjami i przytulić go z podziękowaniami za tak wspaniałą książkową podróż. Czytałam już wiele takich historii, ale chyba jeszcze żadna nie wstrząsnęła mną tak bardzo jak „Red Rising. Złoty syn” Pierce'a Browna.

Jest to drugi tom trylogii o przygodach Darrowa, młodego mężczyzny, który diametralnie zmienia swoje życie. Rzecz dzieje się na Marsie, gdzie ludzkość podzielona jest na Kolory - od Czerwonych górników, przez Różowe kurtyzany, Niebieskich intelektualistów, Obsydianowych żołnierzy, po Złotych przywódców. Darrowa w pierwszej części poznajemy, kiedy jeszcze należy do Czerwonych i jego życie głównie opiera się na pracy Helldivera w kopalni. Niestety bardzo szybko traci żonę przez okrutne prawo Złotych, a później sam zostaje skazany na śmierć. Los daje mu jednak jeszcze jedną szansę i ma on okazję przyczynić się do rozpadu całego systemu hierarchii na Marsie i walczyć o wolność dla swoich ludzi. Darrow staje się Złotym i powoli wślizguje się w szeregi panujących. Wspina się po szczeblach społecznej piramidy, zyskując przy tym nawet Złotych przyjaciół. W drugim tomie nasz Helldiver kontynuuje swoją misję zjednoczenia sobie najważniejszych władców, próbuje osłabić Złotych tyranów i obalić ich bezwzględne rządy nad ludzkością. Niestety pomimo wielu sukcesów, czeka go także wiele porażek, z których ciężko się podźwignąć. Przyjaciele stają się wrogami, zdrada jest wszechobecna, a władza i sojusze ważniejsze niż ludzkie odruchy i uczucia. Darrow boleśnie się o tym przekona.

„Red Rising. Złoty syn” to naprawdę wspaniała kontynuacja pierwszego tomu tej trylogii. Uwielbiam styl pisania Pierce'a Browna - jednocześnie lekki i prosty w odbiorze, a mimo to pełen bardzo mądrych, wartościowych myśli. Uwielbiam sposób, w jaki autor buduje poszczególne wątki - wszystko jest idealnie przemyślane i łączy się od początku do końca w logiczną całość. Uwielbiam nawet jak kończy on książkę w taki sposób, że nie mogę się pozbierać przez kilka dni po skończeniu lektury. Pierce Brown jest mistrzem w tworzeniu zwrotów akcji, w oszukiwaniu czytelnika i graniu na jego emocjach, w kreowaniu postaci, których czytelnik nigdy do końca nie jest w stanie dobrze poznać, rozgryźć i jednoznacznie ocenić. Czytanie tej trylogii przypomina jazdę bez trzymanki po (jakby to stwierdził sam Darrow) cholernie wyboistej drodze z wieloma zakrętami, klifami, rzekami, ukrytymi zasadzkami i sami nie potrafimy przewidzieć z czym jeszcze.

Postaci są nakreślone naprawdę świetnie. Każda jest na swój sposób wyjątkowa, charakterystyczna, nie sposób się pogubić pomimo mnogości bohaterów. Tak jak wspomniałam, tutaj również występuje ten element niepewności i wielokrotnego zaskoczenia, bo tak naprawdę nigdy do końca nie wiadomo ani jakie dana postać ma zamiary, ani jak zachowa się ona w konkretnej sytuacji, ani czy ta tożsamość, jaką znamy od początku historii, na kolejnej stronie nie okaże się fałszywą. Darrow jako narrator sprawdza się znakomicie i moja sympatia do niego z każdym tomem wzrasta. To bohater z charakterkiem, który jednak pod tą swoją skorupą uformowaną przez wiele cierpień i poświęceń, skrywa też wielką wrażliwość i przede wszystkim jest też po prostu dobrym człowiekiem.

Naprawdę bardzo, ale to bardzo polecam wam zapoznanie się z trylogią „Red Rising” Pierce'a Browna. To genialna historia, łącząca w sobie elementy powieści akcji, przygodówki, science-fiction, wątki polityczne, a także delikatny wątek miłosny. Wyraziści, barwni i świetnie nakreśleni bohaterowie, mnóstwo zwrotów akcji, mnogość nieprzewidzianych zdarzeń, druzgocące serca zakończenia - to tylko kilka z wielu atutów tej serii! Jeszcze raz serdecznie zachęcam do poznania losów Darrowa, a ja z niecierpliwością wyczekuję trzeciego tomu, który pojawi się już w kwietniu!
Autor: KittyAilla, data: 12.04.2016 21:54, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zdrada boli najbardziej

Okładka podoba mi się jeszcze bardziej niż tomu pierwszego! Może ma to związek z tym, że teraz jest mniej czaszki, a okładka jest niebieska, czyli bardziej zbliżona do mojego ulubionego koloru ☻

Obawiałam się czy autor nie spadnie z poziomem, ponieważ wysoko podniósł poprzeczkę w Złotej krwi. Cudowny styl oraz humor towarzyszyły mi w kolejnej części, ale jest coś, co w pierwszej się nie pojawiło - opisy bitew. Myślałam, że się załamię, kiedy tylko zaczęłam czytać, że będzie kosmiczna bitwa. Nie lubię opisów wojny, tym bardziej kosmicznej, ale autor totalnie mnie zaskoczył! Wczytałam się w te opisy tak samo, jak w resztę książki. Duży plus!

Akcja nie toczy się wcale za szybko, choć i nie zwalnia. Dla fanów powolnych książek byłby to jednak minus. Ja jednak lubię szybką akcję, wciągającą i zaskakującą, a autor właśnie takie przeżycia mi zafundował. Po 2/3 książki zaczęłam się zastanawiać, co jeszcze mnie czeka... Aż tu nagle akcja przekręciła się o 180 stopni, na chwilę kompletnie się pogubiłam... Pojawiały się pytania: Jak to, dlaczego? Jeżeli szukałam mistrza zaskoczenia - to właśnie Pierce Brown nim jest. I może to moja opinia, bo nie czytam dużo science fiction, ale pomysł na samą fabułę jest tak niesamowicie oryginalny!

Bohaterowie... Uh! Skąd mam wiedzieć, komu ufać?! W pierwszej części już spotkałam się ze zdradą i kłamstwem, ale to co dzieje się w drugiej... Wielokrotnie posądzałam o zdradę kogoś, kto był niewinny i odwrotnie. Autor tak cudownie skonstruował postaci oraz dawkuje informacje, że nie sposób domyślić się, z której strony padnie cios, a kto okaże się wiernym przyjacielem. Ponadto książka jest usiana trupami bardziej niż część pierwsza. Ale to, co autor zrobił na sam koniec! Spodziewałam się zupełnie innej reakcji Mustang oraz zupełnie nie podejrzewałabym jednego bohatera o to, co zrobił! Byłam pewna jedynie jednego bohatera, że zdradzi Darrowa. Ach, no i ta część była cudowna, ponieważ Sevro - dużo Sevro ♥ Lubię też nową bohaterkę, Victrę oraz - jakąkolwiek bohaterką by nie była - do gustu przypadła mi Aja, ale to chyba tylko kwestia mojego dziwnego gustu... I zdradzę Wam, że w tej części poznajemy tożsamość Aresa, ale w życiu nie zgadlibyście, kto nim jest!

Podsumowując, nie wiem, co zrobić teraz ze swoim życiem. Autor zakończył akcję spójnie, ale w takim momencie... Uh! Wolałabym mieć od razu wszystkie trzy części do przeczytania, bo nie należę do osób cierpliwych, a tak jestem ciekawa, co stało się z Darrowem i Mustang, a przede wszystkim z moim Sevrem! (jeśli autor postanowi go zabić, nie przeżyję tego!) Jeśli intryguje was choć jeden element w tej książce - gatunek, styl, fabuła... - to nie macie się co zastanawiać! Wynocha po część pierwszą :D Mam nadzieję, że trzecia część dorówna dwóm pierwszym!
Autor: Zatracona w słowach, data: 17.01.2016 23:50, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wspinasz się tak wysoko, że upadniesz w błoto

Znacie to uczucie, gdy książka, na którą niesamowicie czekaliście, nareszcie wpada w wasze ręce i jedyna rzecz, na jaką macie ochotę, to zabrać się jak najszybciej do czytania? Ze mną było tak w przypadku „Złotego Syna”, kontynuacji genialnej „Złotej Krwi”, do której podeszłam z wielkim zapałem i nadzieją, że przewyższy swoją poprzedniczkę, jednak to, co otrzymałam, przerosło moje najśmielsze oczekiwania.

W drugim tomie trylogii Red Rising, nie przebywamy już w Instytucie, gdzie gra toczyła się tylko o jak najlepszego sponsora, który zapewni wygranemu pozycję i jak najlepszą przyszłość. Spór pomiędzy potężnymi rodami osiąga swoje apogeum i wybucha chaos, który prowadzi do wojny. Siły są jednak tak wyrównane, że na przemian jedna ze stron zyskuje przewagę, by zaraz potem ją stracić. Nagłe zwroty akcji, które zapierają dech w piersi, czają się na każdym kroku, a napięcie wzrasta z każdą kolejną stroną.

Pierce Brown nie robi ze swoich bohaterów niezwyciężonych bogów, którzy nie ponoszą porażek. Już na samym początku przerywa dobrą passę głównego bohatera i sprowadza go na samo dno, gdzie nie pozostało mu nic oprócz zszarganego honoru. Darrow się jednak nie poddaje, ponieważ nie chodzi tylko o niego. Walczy dla czegoś więcej. Walczy dla swojej rodziny, dla swoich ludzi, których pozostawił w kopalniach. Nie może się poddać i nie robi tego. Porywa się na szaleńczy czyn, czym wywołuje chaos, jednak jest przekonany o słuszności swoich czynów i to daje mu siłę. Pojawiają się również dobrze znane z pierwszego tomu postacie, jak i nowi bohaterowie, którzy staną się sprzymierzeńcami, lub wrogami, stojącymi po drugiej stronie barykady. W pierwszym tomie autor nie wahał się uśmiercać swoich bohaterów i podobnie stało się w kontynuacji, jednak mam wrażenie, że nabrał pewności i zimnej krwi, ponieważ łamał mi serce za każdym razem, gdy życie traciły postacie, do których niesamowicie się przywiązałam.

Styl Pierce’a Browna jest jednocześnie lekki, łatwy w odbiorze, ale nie banalny. Każde słowo jest odpowiednio wyważone, ma swój określony cel i wartość. Do bólu prawdziwe stwierdzenia, są jednocześnie piękne w swoim wydźwięku, a cała książka jest niezwykle obszerną skarbnicą cytatów. Nie wiem, jak autor tego dokonał, ale w tej książce, w której nie brak trupów, śmieci i tragedii znalazło się miejsce na humor. Nie mam tu na myśli czarnego humoru, który także znajdziemy na kartach książki, ale sytuacje i bohaterowie, których wypowiedzi wywołują uśmiech na ustach. Była to głównie zasługa Servo, który pojawił się dość późno, a za którym niesamowicie tęskniłam, ale nie zawsze. Nie zabrakło również niezwykle wzruszających scen i chwil niepewności, przy których spłynęła jedna pojedyncza łza.

Pierce Brown kończy drugi tom swojej trylogii z klasą i w mistrzowskim stylu, a ja po przeczytaniu ostatniej strony najchętniej bym nim potrząsnęła i pokrzyczała sobie porządnie, z powodu tego, co mi zrobił, a zostawił mnie bez kolejnego wydanego tomu i muszę czekać kilka miesięcy, a uwierzcie mi zakończenie „Złotego Syna”, to jeden z największych cliffhangerów, jaki miałam okazję poznać. Nikogo na pewno nie zdziwi, że drugi tom tej genialnej trylogii, podobnie jak pierwszy to jedne z najlepszych książek w swoim gatunki, jakie miałam okazję czytać i już nie mogę doczekać zakończenia, które, jeśli autor zachowa to szaleńcze tempo, będzie najlepszym z całej trylogii.

http://someculturewithme.blogspot.com/2016/01/wspinasz-sie-tak-wysoko-ze-upadniesz-w.html
Autor: Sheti, data: 07.12.2015 14:22, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

To ludzie są prawdziwymi potworami...

„Red Rising. Złota krew” była książką, która całkowicie mnie pochłonęła. Była po prostu niesamowita i ciężko było mi uwierzyć, że debiuty mogą być tak dobre. Siedziała mi w głowie jeszcze przez długi czas po tym, jak odłożyłam ją na półkę i codziennie wyczekiwałam kontynuacji. Przyszło nam na nią trochę poczekać, ale w końcu jest. „Red Rising. Złoty syn” to jeszcze więcej akcji, brutalności i niesamowitego klimatu, który porywa nas od pierwszej strony.
Darrow Au Andomedus staje się coraz bardziej sławny i rozpoznawalny wśród Złotej Elity. Nikt nie zna jego prawdziwej tożsamości i celu, który pragnie osiągnąć. Mimo że wielu Złotych stanęło po jego stronie i stało się bliskich jego sercu, to Darrow pamięta o tym, co do niego należy. Droga, którą podąża jest pełna krwi jego wrogów, ale i jego przyjaciół. Na wojnie nie ma niewinnych, a zdrada czai się na każdym kroku. Gdy już wszystko wskazuje na to, że Darrow odniósł zwycięstwo, okazuje się, że jednak ponosi klęskę. A to zaledwie początek góry lodowej, na którą wpadł…
Pierce Brown stworzył niesamowitą historię, która mimo tego, że w niektórych momentach przypomina wiele innych dystopii czy powieści sci-fi, to jednak jest niepowtarzalna i nie daje o sobie tak łatwo zapomnieć. W „Złotym Synie” akcja rozgrywa się dwa lata po zakończeniu wydarzeń z pierwszego tomu. Mimo że Darrow spędził ze Złotymi już tyle czasu, nie zapomniał o swoim pochodzeniu i o tym, czego ma dokonać. Jest niezwykle inteligentną postacią, która doskonale radzi sobie z analizą sytuacji, nawet wtedy, kiedy nie wszystko idzie po jego myśli. Jego spryt i zawziętość sprawiają, że Złota Elita powoli zaczyna się rozpadać i stoi na krawędzi domowej wojny.
Autor w tak umiejętny sposób rozwija akcję, że czytelnik od pierwszych stron daje się całkowicie porwać do tego świata. Z ogromnym zaangażowaniem śledzimy poczynania głównego bohatera, ale również każdą sytuację, na którą napotyka się po drodze. Cel jest jeden, ale wątków znacznie więcej. Dowiadujemy się więcej o Synach Aresa, odkrywamy prawdę o wielu bohaterach i zastanawiamy się, jak wszystko potoczy się dalej. Styl pana Browna jest naprawdę doskonały i nie można mu nic zarzucić. Dokładnie opisuje nie tylko miejsce akcji, ale również rozwój sytuacji, myśli Darrowa i zachowanie pozostałych bohaterów.
Gdyby na chwilę zapomnieć o tym, że jest to po prostu fikcja literacka, to tak naprawdę został tutaj poruszony bardzo trudny, kontrowersyjny i mocny temat. Zmagania jednostki z centralną władzą, z ludźmi, którzy mają się za lepszych od innych. W świecie Red Rising ludzie są kategoryzowani już od urodzenia. Każdy ma się wpasować do danej klasy społecznej i nie ma prawa ingerować w sprawy pozostałych klas. Złoci, mimo że stoją na szczycie tej piramidy, są najbardziej okrutni, bezlitośni i obłudni. Ta książka na każdym kroku pokazuje, że to ludzie są prawdziwymi potworami, nie liczącymi się z uczuciami innych. „Złoty syn” to doskonałe odzwierciedlenie powiedzenia „Cel uświęca środki”, chociaż jest to odzwierciedlenie brutalne i bezlitosne.
„Złoty syn” to zupełnie inny poziom niż „Złota krew”. Owszem, jest doskonałą kontynuacją, która nie zawiodła mnie na żadnym polu, ale nieco różni się od pierwszego tomu. Nie chodzi mi tylko o dojrzałości i powagę sytuacji, bowiem one były oczywiste już od samego początku, ale jest tutaj pewna charakterystyczna atmosfera i pewne „coś”, co sprawia, że podchodziłam do niej zupełnie inaczej niż do poprzedniej części. Uwielbiam fakt, że Pierce Brown stworzył niezwykle realistycznych bohaterów i świat, który jest wręcz namacalny. Uwielbiam zaskakujące zwroty akcji i nieprzewidywalność. Uwielbiam rosnące we mnie napięcie i ciekawość, które towarzyszyły mi na każdym kroku. I uwielbiam zakończenie, które całkowicie mnie zszokowało!
Pierce Brown stworzył serię niepowtarzalną, oryginalną i jedyną w swoim rodzaju. Jest po prostu doskonała, a każdy szczegół został dopracowany do perfekcji. Niesamowita jest logika, która charakteryzuje tę powieść. Fabuła jest niczym domino – jeden ruch pociąga za sobą następny i w ten sposób tworzy się ciąg przyczynowo-skutkowy, który naprawdę porywa czytelnika. Jeżeli szukacie książki, która nie pozwoli Wam spać po nocach, to właśnie na taką trafiliście! Gorąco polecam!

www.bookeaterreality.blogspot.com
Autor: Fluff, data: 29.11.2015 11:18, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kiedy przyjaciel staje się wrogiem

Informacje szczegółowe :
tłumaczenie: Małgorzata Koczańska
tytuł oryginału: Golden Son
data wydania: 19 listopada 2015
liczba stron: 512
cykl: Red Rising (tom 2)
wydawnictwo: Drageus Publishing House

Kilka słów o fabule:
Darrow po widowiskowym ukończeniu Instytutu wspina się po szczeblach hierarchii Elity. Jego celem jest osłabienie Złotych, by Ares mógł obalić ich władze i wprowadzić powszechną równość obywateli. To nie łatwe zadanie w świecie, w którym nie wiadomo, kto jest twoim sprzymierzeńcem, a kto pragnie wbić ci sztylet w serce.
Moja opinia:
Ten tom trylogii trzyma w napięciu od samego początku, aż do ostatnich stron. Niezwykle zaskakujący koniec wciska w fotel i sprawia, że czytelnik nie może doczekać się premiery następnego tomu. W świecie Darrow'a nie wiadomo kto naprawdę jest przyjacielem, a kto go tylko udaję. W tej części głównym tematem jest wojna, oraz droga jaką musi przebyć rebelia. Nie braknie tu zagrań taktycznych, wielu podstępów i niezliczonej ilości akcji. Pojawia się tu ogromna ilość postaci, co czasem kołowało mnie, bo nie pamiętałam z początku kto kim jest. Choć powieść liczy ponad 500 stron czytało się ją stosunkowo szybko. Niesamowicie wykreowany świat, w którym toczą się przemiany polityczne. Bardzo polubiłam styl pisania autora. Ten facet sprawił, że nie raz otwierałam buzię ze zdziwienia. Jeśli zastanawiacie się czy zacząć swoją przygodę z Red Rising nie ma na co czekać, gdyż seria warta jest uwagi.
Komu może się spodobać ?
Wielbiciele kosmicznych tematów, oraz oryginalnych dystopii z ogromną ilością niespodzianek, powinni zainteresować się serią o Darrow'ie.


Cytaty:
''Oto właśnie wojna. Chaos. Przypadek. Śmierć.''

''Wspinasz się tak wysoko, że upadniesz w błoto.''

''Człowiek może stać się potworem, ale żaden potwór nie stanie się człowiekiem.''

Ocena:
9/10

Podsumowanie:
Świetna książka, choć nie wszystkim się spodoba zdecydowanie, jest warta uwagi. Mam nadzieję, że zdobędzie dużą popularność, gdyż zasługuje na to. Już nie mogę się doczekać premiery kolejnego tomu.

http://fluff-my-life-my-amazing-story.blogspot.com/2015/11/42-red-rising-zoty-syn-pierce-brown.html
Autor: zaczytanywksiazkach, data: 28.11.2015 10:01, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Człowiek może stać się potworem, ale żaden potwór nigdy nie stanie się człowiekiem

„Wszyscy jednak jesteśmy zranionymi duszami, potykającymi się w ciemności i rozpaczliwie próbującymi się poskładać w nadziei, że wyleczymy zadane nam rany.”



Oto, co okładka mówi o autorze:

Dzieciństwo Pierce'a Browna upłynęło na budowaniu fortów i zasadzek na kuzynów, co odbywało się w lasach sześciu stanów USA oraz na pustyniach kolejnych dwóch. Ukończył college w 2010 i wówczas zaświtała mu w głowie idea kontynuowania nauki w Wyższej Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart. Niestety, nie posiada pierwiastka magii, więc czyniąc wysiłki, by zostać pisarzem, pracował jednocześnie jako manager mediów społecznościowych w nowo powstałej firmie technologicznej, harował jako wyrobnik dla Disneya – głównie w ABC Studios, poświęcał czas internetowej stronie NBC i nadawał nowe znaczenie stanowi braku snu, udzielając się jako pomocnik kampanii senackiej.

Obecnie mieszka w Los Angeles, gdzie skrobie opowieści o statkach kosmicznych, czarodziejach, ghulach oraz rzeczach dawnych i dziwnych.

O "Złotej krwi" jak i "Złotym synu" nie słyszałem wcześniej. Dowiedziałem się o nich dopiero, gdy wydawnictwo Drageus Publishing House napisało do mnie maila z pytaniem, czy chciałbym zrecenzować te dwie części. Po wyguglowaniu o nich informacji, zgodziłem się. Cieszę się, że to zrobiłem.

Ta część jest zdecydowanie lepsza od poprzedniej. Jest więcej akcji, opisów, którymi autor sprawił, iż poczułem się jakbym był bohaterem książki, manipulacji, tajemniczości i... krwi. Język jest lekki, pomysł świetny, a wykonanie... BAJKA! Nie mogę uwierzyć, iż przez długi czas nie czytałem literatury science fiction. Niebywałe jest to, że mimo wielu brutalnych scen są momenty wzruszające. Gołym okiem widać, że autor bardziej się rozwinął.


Opis z okładki:

Darrow au Andromedus, sławny absolwent Instytutu Marsa, wspina się coraz wyżej po szczeblach kariery wśród Złotej Elity. Jego drogę znaczy krew nie tylko wrogów, lecz i przyjaciół. Jednak celem Darrowa nie jest awans i bogactwo. Młodzieniec wypełnia inną misję – próbuje osłabić Złotych tyranów od wewnątrz i obalić ich bezwzględne rządy nad ludzkością.

WYDAJE SIĘ, ŻE JEST JUŻ BLISKO OSIĄGNIĘCIA CELU, GDY PONOSI KLĘSKĘ.

Świat Złotych gardzi przegranym i spycha ich na dno bez litości. Nie ma tu przyjaźni, lecz tylko sojusze – dawni bracia stają się wrogami, a śmiertelni wrogowie aliantami.

DARROW BOLEŚNIE SIĘ O TYM PRZEKONA.

Czy uda mu się podnieść? Czy zdoła wypełnić swoją misję? Czy też stanie się potworem jak inni i polubi okrucieństwo, w którym nauczył się żyć?

Tak jak wspomniałem w recenzji poprzedniejszego tomu, Darrow przeszedł przemianę. Stał się mężczyzną, który na szczęście nie stracił wcześniejszej wrażliwości. Mimo, iż przeniknął do 'krainy życia' Złotych, nie zapomniał o Eo.

Najbardziej w książce spodobał mi się pomysł, który jest niebanalny i oryginalny. Urzekły mnie też opisy. Wydawać się może, że autor żyje na tym Marsie i pisze o tym, co się jemu wydarzyło i tak dalej. Są one bardzo prawdziwe i dokładne, co jest ogromnym atutem. Minusem jest czcionka, która dla mnie jest trochę za mała, przez co bolały mnie oczy po godzinnym czytaniu. Zastanawia mnie jedynie okładka. Chodzi o to, że nie wiem w jaki sposób nawiązuje ona do treści utworu. Nie zdradza ona kompletnie nic, co nie jest dobre, bo po zobaczeniu jej nie wiadomo czego można się spodziewać. Okej, okładki nie mają być spojlerami, ale według mnie powinny chociaż w małym stopniu przybliżać fabułę książki albo jej bohaterów. Niemniej jednak została ona wykonana na wysokim poziomie.

Książkę polecam głównie smakoszom literatury science fiction, którzy lubią czytać utwory na wysokim poziomie, od których jest ciężko się oderwać.

Za przekazanie egzemplarza recenzenckiego dziękuję wydawnictwu Drageus Publishing House.

Tytuł: "Złoty syn"
Tytuł oryginału: "Golden Son"
Autor: Pierce Brown
Wydawnictwo: Drageus Publishing House
Seria: Red Rising
Przełożyła: Małgorzata Koczańska
Korekta: Agnieszka Pawlikowska
Projekt okładki: Design Partners
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 503
Data wydania: 19.11.2015
ISBN: 978-83-64030-68-0
Autor: Sebastian, data: 27.11.2015 14:01, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Super

Konflikt rozprzestrzenia się coraz bardziej. Złoci współpracujący z Darrowem chcą niczym Spartanie porywać dzieci, aby zmusić dawnych partnerów do współpracy, planują też ukraść wszystkie okręty z galaktycznej stoczni. My śledzimy ich plany i ze zniecierpliwieniem drżącymi rękami przekładamy strony. Cool!
Autor: Arkadiusz, data: 23.11.2015 10:02, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam

Pomysły autora są do pozazdroszczenia. Naprawdę podziwiam jego kunszt pisarski i wieloaspektowość fabuły oraz złożoność postaci. Publikacja jest bardzo ładnie wydana, ze skrzydełkami po bokach, na niezłym papierze. Nic tylko brać.
Brown Pierce
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Red Rising. Tom 3. Gwiazda zaranna Brown Pierce
Red Rising. Tom 3. Gwiazda zaranna
Brown Pierce, 27,93
Red Rising. Tom 2. Złoty syn. Audiobook Pierce Brown
Red Rising. Tom 2. Złoty syn. Audiobook
Pierce Brown, 21,30
Klienci, którzy kupili Red Rising. Tom II. Złoty syn, wybrali również:
Red Rising. Tom 3. Gwiazda zaranna Brown Pierce
Red Rising. Tom 3. Gwiazda zaranna
Brown Pierce, 27,93
Red Rising. Tom 1. Złota Krew Brown Pierce
Red Rising. Tom 1. Złota Krew
Brown Pierce, 27,93
Red Rising: Złota krew Brown Pierce
Red Rising: Złota krew
Brown Pierce, 24,43
Święta Misia Tulisia David Melling
Święta Misia Tulisia
David Melling, 22,96
Czesałam ciepłe króliki. Rozmowa z Alicją Gawlikowską-Świerczyńską, wydanie II Dariusz Zaborek
Czesałam ciepłe króliki. Rozmowa z Alicją Gawlikowską-Świerczyńską, wy...
Dariusz Zaborek, 20,93
Miecz prawdy. Tom 7. Filary świata Terry Goodkind
Miecz prawdy. Tom 7. Filary świata
Terry Goodkind, 32,33
Świątynia Wichrów Terry Goodkind
Świątynia Wichrów
Terry Goodkind, 35,93
Miecz Prawdy. Tom 2. Kamień łez Terry Goodkind
Miecz Prawdy. Tom 2. Kamień łez
Terry Goodkind, 40,25
Miecz Prawdy. Tom 5. Dusza ognia Terry Goodkind
Miecz Prawdy. Tom 5. Dusza ognia
Terry Goodkind, 33,05
Miecz Prawdy. Tom 6. Nadzieja pokonanych Terry Goodkind
Miecz Prawdy. Tom 6. Nadzieja pokonanych
Terry Goodkind, 33,05
Miecz prawdy. Tom 8. Bezbronne Imperium Terry Goodkind
Miecz prawdy. Tom 8. Bezbronne Imperium
Terry Goodkind, 33,05
Miecz prawdy. Pożoga Terry Goodkind
Miecz prawdy. Pożoga
Terry Goodkind, 33,05
Fantom Terry Goodkind
Fantom
Terry Goodkind, 33,05
Goście na Boże Narodzenie Sven Nordqvist
Goście na Boże Narodzenie
Sven Nordqvist, 17,21
Koziołeczek Jan Brzechwa
Koziołeczek
Jan Brzechwa, 2,81
Babo chce Eva Susso
Babo chce
Eva Susso, 17,43
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z rabatu 30% na całą ofertę Wydawnictwa Dolnośląskiego!
Ostatnio oglądane
KRed Rising. Tom II. Złoty sy...
KKwestia ceny
KCham niezbuntowany
KJadłonomia po polsku
KOsobisty przewodnik po Pradz...
KPrezes i Spółki. Imperium Ja...
KIgrzyska śmierci. Ballada pt...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 379
Blues - 460
Country - 217
Etniczna - 208
Folk - 163
Hardcore - 151
Hip-hop - 1126
Jazz - 2433
Kabaret - 26
Klasyczna - 3506
Metal - 7289
Pakiety - 132
Pop - 9521
Punk - 335
Religijna - 203
Retro - 30
Rock - 6335
Soul - 115
Swing - 21
Gry - 54
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!