Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Murder Park. Park morderców
Jonas Winner
Skorzystaj z 40% rabatu na ofertę Wydawnictw Aha!, Feeria, Feeria Young, JK oraz Ravi!
Księgarnia » Literatura piękna » Powieść » Thriller » Murder Park. Park morderców

Murder Park. Park morderców

Nasza cena:
29,93 zł (zawiera rabat 25 %)
Murder Park. Park morderców - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 9,97 zł)
Autor: 

Jonas Winner

Wydawnictwo: Initium
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka
Liczba stron:432
Format:12.5x19.5 cm
Numer ISBN:978-83-62577-62-0
Kod paskowy (EAN):9788362577620
Waga:424 g
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 3,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (101 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 3,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (101 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (101 egz. w magazynie)
KurierKurier od 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (101 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w następny dzień roboczy
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru jeszcze dzisiaj (4 egz. na miejscu)
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj (6 egz. na miejscu)
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru jeszcze dzisiaj (7 egz. na miejscu)
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj (3 egz. na miejscu)
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru jeszcze dzisiaj (2 egz. na miejscu)
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru jeszcze dzisiaj (3 egz. na miejscu)
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru jeszcze dzisiaj (13 egz. na miejscu)
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj (1 egz. na miejscu)
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru jeszcze dzisiaj (8 egz. na miejscu)
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Murder Park. Park morderców – opis wydawcy

Zodiac Island − samotna wyspa u wybrzeży USA, smagana wiatrem i falami wzburzonego morza. A na niej park rozrywki: dwanaście tematycznych sektorów poświęconych znakom zodiaku. Cukrowa wata, rozbawione rodziny, diabelski młyn, kolejka górska, strzelnice. I maniakalny morderca, który szczególnie upodobał sobie młode kobiety.

Mija dwadzieścia lat. Park, zamknięty po serii brutalnych morderstw, ma zostać ponownie otwarty. Wesołe miasteczko ze znakami zodiaku zmienia się w upiorny skansen słynnych zabójców i zbrodni, które wstrząsnęły światem. Manager parku zaprasza na długi weekend starannie wyselekcjonowaną grupę: ludzi mediów i tych, którzy pamiętają to miejsce sprzed dwóch dekad. Dwunastka wybrańców przybywa na wyspę, na której straszą jeszcze zardzewiałe karuzele. Ostatni prom odpływa. Nadciąga sztorm. Urywa się łączność. Zaczynają się dziać dziwne rzeczy. A do tego te upiorne pogłoski, że prawdziwy morderca nie został skazany, że wciąż jest na wolności…

Murder Park to mroczny thriller, w wyrafinowany sposób grający z klasyką gatunku. Jonas Winner sprytnie żongluje znanymi motywami, mając w zanadrzu niejedną niespodziankę. Nikt nie odgadnie, jak się zakończy upiorny weekend na wyspie.

FacebookTwitter
Murder Park. Park morderców - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.10.03
Recenzja
Opinie czytelników o „Murder Park. Park morderców”
Średnia ocena: 4,7 na bazie 24 ocen z 24 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Hrosskar, data: 17.02.2018 19:24, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Park morderców

Kilka miesięcy temu przeczytałem Celę Jonasa Winnera, która była silnie działającym na wyobraźnię thrillerem, rozgrywającym się na terenie małej wilii w Berlinie i została napisana z punktu widzenia jedenastoletniego chłopaka. Dlatego z dużym entuzjazmem podszedłem do lektury kolejnej książki Winnera, czyli Parku morderców.

Dwadzieścia lat temu, na wyspie Zodiac Island u wybrzeży USA, istniał park rozrywki podzielony na dwanaście tematycznych sektorów poświęconych znakom zodiaku. Jednak po serii brutalnych morderstw, został on zamknięty, a teraz po latach ponownie ma zostać otwarty. Tym razem będzie on poświęcony słynnym zabójcom, a twórcy parku zebrali bardzo bogatą kolekcję różnego rodzaju przedmiotów związanych ze słynnymi mordercami i ich ofiarami. Na wyspę przypływa dwanaście osób - ludzie mediów oraz ci, którzy pamiętają to miejsce sprzed dwóch dekad. Ostatni prom odpływa, nadciąga sztorm, urywa się łączność i zaczynają dziać się dziwne rzeczy... A do tego pojawiają się upiorne pogłoski, jakoby prawdziwy morderca nie został skazany, tylko wciąż był na wolności... na wyspie...

Pomysł na uczynienie parku rozrywki, który byłby poświęcony słynnym mordercom i zawierał różnego rodzaju rekwizyty z nimi związane, jest co najmniej niecodzienny, żeby nie nazwać go kolokwialnie mówiąc dziwnym. W zasadzie trudno jednak tutaj posądzać autora o jakieś kuriozalne pomysły, ponieważ ludzie na świecie kolekcjonują różne rzeczy, więc idea takiego parku w Stanach Zjednoczonych zupełnie mnie nie zaskoczyła. Dzięki temu, da się wręcz poczuć pewien niepokój i zdenerwowanie, które odczuwają bohaterowie przechadzając się po parku i widząc narzędzia zbrodni oraz specjalne pomieszczenia pozwalające zobaczyć niektóre słynne morderstwa. Jeśli dodamy do tego liczne informacje podawane w trakcie czytania, co ludzie potrafią zbierać i jak zdobywać takie przedmioty, to całość jawi się niezwykle mrocznie i niepokojąco...

Jak się łatwo domyślić, w książce obserwujemy losy dwunastu osób. Jest to dość duża liczba jak na tak stosunkowo krótką książkę i niestety trudno je lepiej poznać, pomimo szczerych chęci autora. Co prawda w książce znajdziemy wywiady z każdym z bohaterów, z których dowiemy się więcej szczegółów z ich przeszłości i czym się zajmują, to jednak miałem wrażenie, że wprowadzają one więcej chaosu i niepotrzebnego przerywania akcji niż dają możliwość poznania poszczególnych postaci. Szkoda, że nie zostało to lepiej przemyślane, ponieważ informacje zawarte w wywiadach są ciekawe i dają wiele wskazówek na temat wydarzeń sprzed 20 lat, jak i obecnych. Taką główną postacią jest Paul Greenblatt, którego matkę zabił na Zodiak Island Jeff Bohner, a on sam przez długi czas nie mógł pozbierać się po tamtych traumatycznych wydarzeniach. Z tego względu, cała wyspa oddziałuje na niego zdecydowanie inaczej niż na resztę bohaterów, a wydarzenia jakich będzie świadkiem po raz drugi go złamią…

Park morderców jest interesującym thrillerem, w którym dwunastka bohaterów odwiedza park rozrywki poświęcony słynnym mordercom. Choć zakończenie jest troszkę naciągane, to dobrze wspominam czas poświęcony na lekturę tej książki.
Autor: Kobiece Recenzje 365, data: 29.01.2018 21:07, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Murder Park. Park morderców

Ostatnio na mojej czytelniczej drodze pojawia się dużo thrillerów psychologicznych, które za każdym razem okazują się wspaniałą czytelniczą ucztą. Gdy w zapowiedziach recenzyjnych dojrzałam „Murder Park. Park morderców” Jonasa Winnera, wiedziałam, że nie przejdę obok tej książki obojętnie, bo choć nie czytałam nic tego autora, to opis książki niesamowicie mnie zaintrygował. Czy to powieść, która dostarczyła mi wielu emocji i odczułam dreszczyk grozy? Zapraszam na recenzję.

„Zodiac Island − samotna wyspa u wybrzeży USA, smagana wiatrem i falami wzburzonego morza. A na niej park rozrywki: dwanaście tematycznych sektorów poświęconych znakom zodiaku. Cukrowa wata, rozbawione rodziny, diabelski młyn, kolejka górska, strzelnice. I maniakalny morderca, który szczególnie upodobał sobie młode kobiety.

Mija dwadzieścia lat. Park, zamknięty po serii brutalnych morderstw, ma zostać ponownie otwarty. Wesołe miasteczko ze znakami zodiaku zmienia się w upiorny skansen słynnych zabójców i zbrodni, które wstrząsnęły światem. Manager parku zaprasza na długi weekend starannie wyselekcjonowaną grupę: ludzi mediów i tych, którzy pamiętają to miejsce sprzed dwóch dekad. Dwunastka wybrańców przybywa na wyspę, na której straszą jeszcze zardzewiałe karuzele. Ostatni prom odpływa. Nadciąga sztorm. Urywa się łączność. Zaczynają się dziać dziwne rzeczy. A do tego te upiorne pogłoski, że prawdziwy morderca nie został skazany, że wciąż jest na wolności…”

Gdy zabrałam się za lekturę „Murder Park. Park morderców”, byłam przekonana, że mam deja vu i że w dłoniach trzymam książkę, którą już wcześniej czytałam. Wyspa, zaproszeni na nią ludzie, tajemnicze morderstwa… prawda, że z czymś się to kojarzy? Tak macie rację, to samo dawno temu napisała Agatha Christie w swojej powieści „I nie było już nikogo”. Przyznam się Wam szczerze, że to podobieństwo dość mocno zniechęciło mnie do tej książki, ale, jako że jestem typem czytelnika, który nie porzuca zaczętych książek, czytałam ją dalej. Zdecydowanie był to dobry wybór, bo w pewnym momencie zostałam niespodziewanie wciągnięta w wir wydarzeń i po prostu przepadłam z kretesem. To podobieństwo do Agathy Christie wyszło autorowi na plus, bo przecież jak czerpać inspirację, to tylko od najlepszych. Poza tym autor wprowadził od siebie kilka ciekawych elementów, które były dla mnie sporym zaskoczeniem i sprawiły mi niemałą niespodziankę.

„Murder Park. Park morderców” to powieść bardzo klimatyczna, momentami dość pogmatwana (może nawet za bardzo), a także przerażająca. Osobiście lubię takie książki, a Jonas Winner naprawdę zaserwował mi niezłą jazdę bez trzymanki. Autor umiejętnie manipulował moimi odczuciami, podejrzeniami i perfekcyjnie wodził mnie za nos. Do samego końca nie byłam pewna, jakie będzie zakończenie i na pewno nie byłam przygotowana na to, co autor zaserwował mi na sam koniec. Może ten koniec był trochę naciągany, ale to drobny szczegół, który w ogóle nie wpłynął na moją ocenę tej książki.

To, co najbardziej spodobało mi się w tej powiesci, to rozmowy lekarza psychiatry z uczestnikami weekendu, które perfekcyjnie zostały wplecione w fabułę. Każdy z tych wywiadów doprowadzał moje serce do galopu i wprowadzał w moim umyśle zamęt. Było to świetne i zapewne celowe posunięcie autora, który wprowadził nim do fabuły ogromny chaos i dezorientację .

Jonas Winner napisał dobrą i ciekawą powieść pełną napięcia, strachu i przerażenia. Myślę, że osoby, które lubią dreszczyk grozy i mocne wrażenia będą tą historią usatysfakcjonowane.
Autor: Ania www.czytamzkotem.pl, data: 17.01.2018 13:28, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam!

„Murder Park. Park morderców” Jonasa Winnera to niezły thriller psychologiczny. Autor od pierwszych stron wprowadza czytelnika w osobliwą klimatyczną aurę i praktycznie od początku do końca trzyma go w niepewności. Oczywiście głównym pytaniem jest: kto jest mordercą? Czy to ktoś z 12 wyselekcjonowanych osób zaproszonych na wyspę, czy ktoś zupełnie obcy, ale jak miałby się dostać do parku skoro do wyspy przybił tylko jeden prom? Autor prowadzi akcję w ten sposób, że nasze teorie zmieniają się, co kilka stron, powstają wciąż nowe warianty tylko po to by w końcu się wykluczyć i wrócić do wcześniejszych możliwości. Przyznam szczerze, że poza tymi teoriami, na które naprowadza nas autor zbudowałam 2 własne i żadna z nich się nie potwierdziła. Możemy więc śmiało stwierdzić, że autor przeprowadził z nami całkiem udaną grę, tym samym dostarczając nam dobrej rozrywki.
Autor: Książki na czasie, data: 05.01.2018 07:31, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Szaleńcza gra

„Murder Park” Jonasa Winnera to szaleńcza gra, której nie sposób rozgryźć do samego końca. Intrygująca łamigłówka dla fanów thrillerów.
Poczynia sobie tutaj autor z czytelnikiem. I to jak! Podsuwa tropy, by za chwilę kazać zwątpić w daną tezę, skierować myślenie w inne miejsce i znów wpuścić w maliny. A do tego wszystko to okraszone jest mocnym dreszczykiem. Wyprawa do parku morderców w tym wydaniu jest szalenie nieobliczalna. I warto się w nią udać, by poczuć tę atmosferę. Autor oddaje ją nad wyraz realistycznie. Ciarki na plecach murowane.
Autor: roksa_reads, data: 03.01.2018 20:27, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

To prawdziwy rollercoaster!

Chyba każdy w swoim życiu był chociaż raz w wesołym miasteczku. To miejsce kojarzy Nam się z karuzelami, diabelskim młynem, kolejką górską, a przede wszystkim z beztroskimi latami dzieciństwa. Kiedy po długim czasie wróciłam do parku rozrywki, tym razem w książce "Murder Park. Park Morderców" Jonasa Winnera, wszystkie miłe wspomnienia o wesołym miasteczku zastąpiły strach, przerażenie oraz unoszący się w powietrzu zapach śmierci.

Na wstępie muszę przyznać, że po książce spodziewałam się czegoś zupełnie innego, a mianowicie morderstw dokonywanych na różnych atrakcjach w wesołym miasteczku; czegoś w stylu "Oszukać przeznaczenie". Mimo że autor wymyślił inny sposób popełniania zbrodni niż ja, to ostatecznie kupił mnie swoim pomysłem. Jednak początki mojej przygody z "Parkiem Morderców" nie należały do najłatwiejszych. Miałam problem z odróżnieniem bohaterów, momentami książka wydawała mi się bardzo chaotyczna, a także miałam wrażenie, że za dużo się w niej dzieje. Tak naprawdę jedna zagadka nie została rozwiązana do końca, a już za chwilę znajdowaliśmy się w innym miejscu, z nową popełnioną zbrodnią. Z reguły lubię szybko pędzącą akcję oraz wiele jej zwrotów, jednak tu moim zdaniem było jej trochę za dużo.

Mimo że narratorem był niejaki Paul Greenblat, to Jonas Winner nie dał Nam zapomnieć o pozostałych jedenastu postaciach. Moją aprobatę zyskały pojawiające się raz na jakiś czas wywiady z uczestnikami "weekendu z mordercą", były one dobrą okazją do bliższego zapoznania się z bohaterami, poznania ich psychiki i motywów, które nimi kierowały. Chociaż nie mogę powiedzieć, że zapadli mi oni w pamięci ani że szczególnie ich polubiłam. Zwłaszcza główny bohater, który mocno mnie denerwował i zupełnie nie potrafiłam zrozumieć jego zachowania.

Książka była momentami obrzydliwa i brutalna, dlatego nie polecam czytać jej w trakcie jedzenia. Autor ze szczegółami opisywał dokonywane zbrodnie oraz to, co działo się z ciałami ofiar po śmierci. Została ona napisana lekkim i przyjemnym w odbiorze językiem, dzięki któremu bardzo szybko się ją czytało. Nie było łatwo domyślić się rozwiązania oraz wytypować mordercę, gdyż tropy zmieniały się ze strony na stronę. Autor świetnie manipulował czytelnikiem, sprawiając, że nie mógł on być niczego pewien. Mimo że miałam naprawdę sporo scenariuszy na rozwiązanie zagadki, to niestety nie udało mi się przewidzieć zakończenia. Autor mocno mnie zaskoczył i za to należą mu się brawa, gdyż tak jak wspominałam już we wcześniejszych recenzjach, ostatnio bardzo ciężko o nieprzewidywalne zakończenie.

"Park Morderców" polecam wszystkim miłośnikom kryminałów i thrillerów psychologicznych, którym niestraszne krwawe i brutalne zbrodnie. Przygotujcie się na wciągającą fabułę, pędzącą akcję oraz nieprzewidywalne zakończenie. Zapnijcie pasy, bo kolejka górska po Parku Morderców rusza właśnie teraz!
Autor: Agata, data: 27.12.2017 11:46, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Park morderców

W ostatnim czasie ogromną popularnością cieszą się kryminały. Czytają je zarówno mężczyźni, jak i kobiety, osoby młodsze i starsze. Szczególne "wzięcie" mają kryminały skandynawskie, ale warto dać szansę także autorom z innych części świata. Ostatnio zrobiło się dość głośno o książce niemieckiego powieściopisarza Jonasa Winnera, "Murder Park. Park morderców", będącej połączeniem kryminału i thrillera. Czy spotkanie z tą lekturą okazało się owocne?

Zodiac Island to samotna wyspa leżąca nieopodal USA. Funkcjonuje tam park rozrywki tematycznie związany ze znakami zodiaku. Niestety, po parku grasuje morderca, który upatrzył sobie przede wszystkim młode kobiety. Po serii bardzo brutalnych morderstw, park zostaje zamknięty. Dwadzieścia lat później ktoś wpada na pomysł, aby zrobić z tego miejsca skansen najsłynniejszych na świecie zbrodni i morderców. Dwanaście osób zostaje zaproszonych na weekend do parku, aby go przetestować. Są to przede wszystkim dziennikarze oraz ludzie, którzy mieli styczność z dawnym parkiem. Niestety, nadchodzi sztorm i wszelka łączność zostaje zerwana. Na dodatek zaczynają się dziać różne dziwne rzeczy i krążą pogłoski, że morderca nadal jest na wolności...

Książkę muszę pochwalić przede wszystkim za wyjątkowy klimat. Stary, cieszący się złą sławą park rozrywki, zardzewiałe karuzele, mroczne tunele, morderca sprzed lat, a na dodatek dwanaście osób, z których właściwie każdy może być zabójcą. Między nimi toczy się swego rodzaju gra. Pewne elementy są czytelnikom już znane z innych książek, ale pomimo tego fabuła nie nudzi i potrafi czymś zaskoczyć. Ciekawa jest zresztą forma tego kryminału, bowiem oprócz standardowej akcji pojawiają się wywiady z uczestnikami i stanowią one dodatkowe poszlaki...

Bohaterowie są bardzo intrygujący, każdy jest swego rodzaju indywidualnością i wiele wnosi do całej historii. Najciekawszą postacią moim zdaniem jest główny bohater, który potrafi świetnie zmylić czytelników i ma bogatą historię życiową. Cierpi na różnego rodzaju urojenia, w których naprawdę ciężko się połapać i momentami nie wiadomo, co jest prawdą, a co tylko wytworem jego wyobraźni. Istotne jest dla mnie to, że o morderstwo podejrzany jest właściwie każdy. W niektórych książkach od początku mamy jakieś dwa, trzy typy, a tutaj sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Poza tym jest to thriller psychologiczny, więc dużą rolę odgrywa właśnie psychika bohaterów, co znacznie ubarwia historię kryminalną, dodaje jej smaku i pozwala lepiej zrozumieć motywy postaci.

Czy książka ma jakieś wady? Cóż, nie jestem specjalistką od kryminałów, ale mam wrażenie, że początkowo akcja rozgrywa się zbyt powoli. Później jest już dużo niespodziewanych zwrotów itd., lecz sam początek niestety, ale może odrobinę znużyć. Z kolei w dalszej części autor jak gdyby chciał to nadrobić i czasami wszystko staje się chyba aż za bardzo pogmatwane i trzeba naprawdę bardzo się skupić, bo łatwo zgubić wątek. Te usterki można jednak wybaczyć, bowiem w ogólnym rozrachunku książka wypada dobrze, fabuła intryguje, klimat odpowiednio nastraja czytelnika, emocji nie brakuje.

Myślę, że jest to doskonała lektura nie tylko dla tych, którzy na co dzień czytają kryminały, ale również dla tych, którzy sięgają po nie rzadziej lub prawie wcale. Ta książka naprawdę może zaskoczyć, nie jest to bowiem taki zwykły, klasyczny kryminał i thriller. Książka wciąga, niepokoi, fascynuje.
Autor: Oczarowana Książkami | http://oczarowanaksiazkami.blogspot.com, data: 18.12.2017 00:03, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Niewesołe wesołe miasteczko

Park rozrywki Zodiac Island został zamknięty, kiedy zamordowano w nim trzy kobiety. Od tego momentu minęło dwadzieścia lat, upadłemu lunaparkowi zmieniono nazwę na Murder Park i poświęcono go seryjnym mordercom. Na prapremierową prezentację zostaje zaproszona starannie wyselekcjonowana grupa ludzi mediów, którzy nie mają pojęcia, czego się spodziewać, a już na pewno nie są w stanie domyślić się, co ich czeka. Na wyspie znajduje się morderca i musi to być jedna z dwunastu znajdujących się na niej osób. Uprzedzam – „Murder Park” to książka, która wciąga! Na początku autor stopniowo wprowadza czytelnika w akcję, jednak z czasem dynamicznie się ona rozwija i nie brakuje w niej emocji. Przez całą powieść został utrzymany tajemniczy, pełen niepokoju, a czasami wręcz psychodeliczny klimat. Powieść jest bardzo specyficzna, ale zdecydowanie jest to jej mocna strona, bo nie da się od niej po prostu oderwać. Autor tak dobrze buduje napięcie, że podczas czytania niejednokrotnie przechodzą człowieka ciarki. Jonas Winner potrafi wprowadzić w błąd i często wykorzystuje tę umiejętność. Naprawdę jestem pełna podziwu dla osoby, której uda się odkryć całe zakończenie (chociaż samym końcem, dosłownie ostatnią stroną, jestem trochę rozczarowana). To, co mnie irytowało podczas czytania, to zbytnie przywiązywanie przez autora uwagi do seksualności i dewiacji z nią związanych. Powieść serdecznie polecam, jest oryginalna i moim zdaniem zdecydowanie warta uwagi, chociaż ze względu na podejście do tematu nie wszystkim się spodoba. Kiedy jednak człowiek już się wciągnie, wbrew wszelkim przeciwnościom i tak dobrnie do końca, aby poznać zakończenie. Jeżeli spodobał Wam się już sam pomysł na fabułę, to chociaż spróbujcie po nią sięgnąć, aby przekonać się, co w sobie kryje. Sama na co dzień nie czytam książek z tego gatunku, a jednak „Murder Park” bardzo mi się spodobał.
Autor: Joanna, data: 14.12.2017 18:56, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Joanna

To pierwsza książka tego autora jaką przeczytałam. Do lektury zachęcił mnie opis na stronie wydawnictwa oraz zapowiedź. Morderstwa w parku rozrywki skojarzyły mi się z „Joyland” Stephena Kinga, który jest mistrzem gatunku. „Park morderców” podzielony jest na wywiady filmowe z dwunastoma osobami, bohaterami tego dzieła. Każdy z nich reprezentuje inny znak zodiaku. Rozmowy mogłyby być zamieszczone na początku lub na końcu treści w jednym rodziale, a są pomiędzy innymi wydarzeniami. Nie przeszkadzało mi to za bardzo podczas czytania. Czyta się to dobrze, kojarzy się także z „I nie było już nikogo” Agaty Christie. Jest samotna wyspa Zodiac Island, dwanaście osób tam przebywających. Wśród nich morderca. Kto nim był? Przeczytacie sami. U królowej kryminału było podobnie – morderca zabijał według wierszyka, a tutaj kierował się znakami z zodiaku oraz żywiołami: ziemia, woda, ogień, powietrze. Zakończenie bardzo zaskakuje. Okazuje się, że to rzeczywiście park rozrywki. I na koniec można się z tego wszystkiego pośmiać. Tak, nawet ze zbrodni, mordercy, znaków z zodiaku. Musicie to przeczytać. „Murder park” można jeszcze w małej części porównać do „Bubble gum” Lolita Pille.
Polecam dzieło Jonasa Winnera. Oceniam jako bardzo dobre. Każdy ma inny gust czytelniczy, ale fani kryminałów powinni być zadowoleni.\
Autor: Kamila Idziaszek, data: 11.12.2017 21:14, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Murder Park. Park morderców

Jonas Winner to autor, który zachwycił mnie swoją wcześniej już wydaną powieścią pod tytułem "Cela". Był to naprawdę świetny thriller psychologiczny, pełen emocji i napięcia. Dlatego kiedy tylko pojawiła się zapowiedź jego kolejnej książki "Murder Park. Park morderców" wiedziałam, że koniecznie muszę ją przeczytać. Nie było takiej opcji, abym przeszła obok tej lektury obojętnie. Przeczuwałam, że najnowsza historia stworzona przez tego autora będzie dla mnie strzałem w dziesiątkę i absolutnie nie mogło zabraknąć jej w mojej domowej biblioteczce. Nie mogłam doczekać się lektury, dlatego kiedy tylko egzemplarz recenzencki wpadł w moje ręce, zabrałam się za czytanie. Jak wypadło moje drugie już spotkanie z Jonasem Winnerem? Czy jego twórczość po raz kolejny zrobiła na mnie pozytywne wrażenie? Zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, w której z pewnością znajdziecie wszelkie potrzebne informacje na temat tej pozycji.

Mija dwadzieścia lat odkąd na Zodiac Island doszło do serii brutalnych morderstw. Teraz park rozrywki ma zostać ponownie otwarty, jednak tym razem motywem przewodnim stają się słynni zabójcy i zbrodnie, których się oni dopuścili. Organizator zaprasza na wyspę starannie wyselekcjonowaną grupę: ludzi ze świata mediów, a także tych, którzy są w jakiś sposób związani z tragedią jaka wydarzyła się kilkanaście lat temu. Goście mają spędzić tam weekend i wziąć udział w grze przygotowanej specjalnie na potrzeby parku. W pewnym momencie na wyspie zaczynają się dziać naprawdę dziwne i przerażające rzeczy. Jakby tego było mało, wśród gości krążą pogłoski, że prawdziwy morderca nigdy nie został skazany i wciąż przebywa na wolności. Czy bohaterowie znajdują się w niebezpieczeństwie? Jakie tajemnice skrywa "Murder Park"?

Fabuła książki jest niesamowicie ciekawa i do tego oryginalna. Autor po raz kolejny zachwycił mnie swoją pomysłowością i umiejętnością zaskakiwania czytelnika dosłownie na każdym kroku. Jonas Winner ani myśli ułatwiać nam rozwiązywanie całej zagadki - odniosłam wręcz wrażenie, że pisarz doskonale bawi się wodząc odbiorcę za nos i specjalnie, bez najmniejszych wyrzutów sumienia podsuwa nam fałszywe tropy. To właśnie jest najlepsze w książkach tego autora i zdecydowanie najbardziej oczarowało mnie w jego twórczości. Uwielbiam mroczny klimat, który non stop towarzyszy głównym bohaterom, nie pozwalając ani na moment odetchnąć i poczuć się bezpiecznie.

Bohaterowie są naprawdę bardzo dobrze wykreowani, a ich charaktery są mocno rozbudowane i z pewnością niepowtarzalne. Muszę przyznać, że biorąc "Murder Park. Park morderców" do ręki obawiałam się, że stworzenie dwunastu ciekawych postaci może być sporym problemem dla autora, jednak całe szczęście Jonas Winner doskonale poradził sobie z tym zadaniem. Zastanawiałam się czy bohaterowie będą na tyle wyraziści, abym bez większych trudności ich rozpoznawała. Choć początkowo ich imiona odrobinę mi się myliły, szybko się do nich przyzwyczaiłam i ciężko było mi się z nimi rozstać.

Język, którym posługuje się autor jest prosty, ale nie infantylny. Jonas Winner pisze z ogromną lekkością, dzięki czemu powieść czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Każda kolejna strona niepostrzeżenie przemyka nam między palcami i dostarcza niesamowitych emocji. Autor buduje napięcie i do samego końca pozostawia nas w ogromnej niepewności. Akcja "Murder Park. Park morderców" jest dynamiczna i nieprzewidywalna. Jonas Winne zadbał o to, aby absolutnie nikt nie odczuł znudzenia. Historię Zodiac Island po prostu połyka się w całości!

Podsumowując - z ogromną przyjemnością mogę przyznać, że autor po raz kolejny sprostał moim oczekiwaniom. Uwielbiam twórczość Jonasa Winnera i z niecierpliwością wyczekuję jego kolejnych powieści. Mam nadzieję, że skusicie się na tę historię i przekonacie się, że było warto. Jeśli "Cela" zrobiła na was pozytywne wrażenie, gwarantuję, że "Murder Park. Park morderców" również was nie zawiedzie.
Autor: Marta Korkus z OkiemMK.com, data: 07.12.2017 09:52, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dla kogo będzie to idealna powieść?

Dla osób lubiących thrillery z wartką akcją, masą zwrotów akcji, psychodeliczną atmosferą i tajemniczymi bohaterami. Myślę, że ze względu na zastosowanie wielu klasycznych i znanych motywów najbardziej przypadnie ona do gustu początkującym czytelnikom.
Autor: Viktolandia - Aleksandra Bogdańska, data: 06.12.2017 11:57, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bardzo dobra książka!

Zodiac Island kiedyś było popularnym parkiem rozrywki umieszczonym na wybrzeżach USA. Do ów parku zjeżdżały się całe rodziny i nie tylko. Każde z nich chciało się dobrze bawić. To właśnie tam wydarzyły się trzy bestialskie morderstwa. Co ciekawe wszystkie dotyczyły kobiet z dziećmi. Po trzeciej ofiarze Zodiac Island zamknięto.

Dwadzieścia lat później, pewien mężczyzna wyczuł "smykałkę" do interesu. Postanowił otworzyć tam Murder Park - poświęcony wydarzeniom i osobom, które tu miały swój czas. Zanim oficjalnie otworzono park, na wyspę zostają zaproszeni ludzie, którzy mieli kontakt z wcześniejszym parkiem. Co ciekawe każda z tych osób jest spod innego znaku zodiaku. Zabawa rozpoczyna się, kiedy wszyscy zaproszeni goście dojdą na płynący do wyspy prom. Gdy już docierają na miejsce, prom znika im z oczu. Brak zasięgu w telefonach i łączności z hotelem na wyspie sprawia, że zaczynają czuć niepokój. W tym momencie rozpoczyna się koszmar, którego z pewnością nikt się nie spodziewa.

Akcja, którą tu spotykamy jest bardzo szybka. Wciąga już od pierwszych stron, aż ciężko się od niej oderwać. Murder Park to zdecydowanie thriller psychologiczny. Idealnie zbudowana fabuła, gdzie czytelnik jest na granicy strachu, autor przywraca go do stanu początkowego, by znów budować napięcie. Taki zwrot spodoba się miłośnikom akcji. Zaś nie polecam tej książki osobom o słabych nerwach czy psychice. Przykład gdzie została ukazana śmierć matki z perspektywy czteroletniego dziecka mocno chwyta za serce. Według mnie tak opisany moment musiał być przez autora albo usłyszany albo doświadczony na własnej skórze, bo szczerzę wątpię by osoba, która nie miała z tym styczności tak dokładnie opisała.

Lubisz dreszczyk emocji, szybką akcję? To idealna pozycja dla ciebie! Polecam z całego serducha! :*
Autor: ZaczytanaD, data: 06.12.2017 11:34, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nic nie jest jasne...


Kiedy czytając opis książki natrafiłam na stwierdzenie, że Jonas Winner jest mistrzem kamuflażu i nie będziemy w stanie przewidzieć zakończenia, pomyślałam sobie, że pewnie wyolbrzymiają. No, tym razem niestety (a może właśnie na szczęście?) nie miałam racji. Fakt, moje podejrzenia w pewnym małym procencie się sprawdziły, ale to, co wydarzyło się na końcu zupełnie mnie zaskoczyło. Ale może najpierw przejdźmy do początku książki :)
Na samym początku zapoznajemy się z komunikatem głoszącym, że dawny Zodiac Island został sprzedany i buduje się tam Murder Park - inwestycja niejakiego Ruperta Levina. Następnie poprzez pewien wywiad zostajemy powoli wprowadzeni do całej historii. Najbardziej w tej książce podobał mi się fakt, że kiedy byłam pewna, że wiem już wszystko o każdym z bohaterów, kolejne rozdziały udowadniały mi, że właściwie nie wiem nic o tych dwunastu osobach na wyspie. Ciągłe zaskoczenia i niespodziewane zwroty akcji nadają ogromną dynamikę tej książce, dzięki czemu czyta się ją w dwa - trzy wieczory.

Głównym bohaterem jest Paul Greenbalt, który, jak dowiadujemy się w trakcie lektury, jest bardzo silnie związany z tą wyspą i wydarzeniami, które miały na niej miejsce dwadzieścia lat temu. Bardzo zainteresowały mnie te wtrącenia w narracji, które były myślami Paula. Czasem były zabawne, wyhaczyłam kilka śmieszniejszych cytatów. Ukazywały jednak jak bardzo racjonalnie myśli ten młody człowiek. Udostępnianie nam jego myśli mogło być częścią manipulacji, którą stosował autor książki. Wydaje mi się, że autor za wszelką cenę chciał, abyśmy myśleli jak główny bohater i całkowicie wierzyli jego wersji wydarzeń. Ja przyznam, że całkowicie popłynęłam w tym temacie. Byłam tak skupiona na dedukcji Paula, że nie brałam właściwie innych rozwiązań pod uwagę. Uważam jednak, że to dobrze. Dzięki temu, że byłam nastawiona tylko na jedno rozwiązanie, zakończenie książki mnie bardzo zaskoczyło.
Autor: Wasilka - słowa jak marzenia, data: 04.12.2017 20:42, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czego możesz obawiać się w parku rozrywki?

W kwietniu tego roku zachęcałam czytelników odwiedzających mój blog do przeczytania powieści "Cela" autorstwa Jonasa Winnera, pisarza, dziennikarza i scenarzysty z Niemiec. Wówczas przewidywałam, że autor zaskoczy nas jeszcze niejeden raz. I nie myliłam się. Dwa dni temu, 30 listopada, miała miejsce polska premiera najnowszej książki Jonasa Winnerra pt. "Murder Park. Park morderców". Podobnie jak w przypadku poprzedniej powieści, autor postanowił poddać analizie ludzki strach, wynikające z niego emocje, ukazać desperację dziecka narażonego na niewyobrażalny stres, przede wszystkim jednak zdecydował się zagrać z czytelnikami w grę, do której sam ułożył scenariusz. Czy udało mu się zaskoczyć czymś wytrawnych znawców mocnych thrillerów, a może to wszystko już było? Przekonajcie się sami.
Zanim opowiem o fabule i pomyśle na intrygę w tym skrupulatnie opracowanym kryminale, zatrzymam się na chwilę przy koncepcji autora, związanej z umiejętnym połączeniem znanych nam skądinąd motywów. Po pierwsze, umieścił dwunastu bohaterów w zamkniętej przestrzeni, włączając ich w przerażającą grę, w której każdy może okazać się mordercą. Większość czytelników bez trudu rozpozna klasyczny już schemat, znany choćby z kryminałów bezkonkurencyjnej Agaty Christie. Po drugie, stworzył scenerię, która wiele razy świetnie sprawdzała się w thrillerach i horrorach, czyli stary i nieco zdezelowany park rozrywki, w którym straszy, a raczej grasuje nieobliczalny morderca. Po trzecie, historia rozgrywa się na samotnej wyspie, pośród wzburzonych fal i dudniących nieprzyjemnie podmuchów wiatru. Atmosfera, która niczym nie odbiegała od klimatu znanego mi z filmu "Wyspa tajemnic" z Leonardem di Caprio w roli głównej.
Jonas Winner zbudował fabułę w oparciu o znane motywy, ale nie poprzestał na naśladownictwie, wprowadził kilka elementów, które wprowadziły zaskoczenie i sprawiły niespodziankę wprawionym znawcom gatunku.
Ciekawym zabiegiem literackim okazało się włączenie do fabuły przerywników w postaci serii wywiadów przeprowadzonych z uczestnikami spotkania, które ma wypromować nowy park rozrywki na Zodiac Island u wybrzeży USA. Rozmowy mają charakter wywiadów przeprowadzanych przez lekarza psychiatrę, ich celem jest wyłonienie najlepszych kandydatów, którzy będą w stanie zmierzyć się z trudną przeszłością zamkniętego niegdyś wesołego miasteczka. Dwadzieścia lat temu, po serii brutalnych zabójstw, których ofiarami padły trzy kobiety, ludzie odpowiedzialni za park rozrywki zdecydowali się zamknąć jego podwoje. Sprawca okrutnych przestępstw został aresztowany i stracony. Zła sława spowiła miejsce, w którym setki rodzin z dziećmi oddawało się typowym amerykańskim rozrywkom.


Po latach nowy właściciel opracował plan, dzięki któremu Zodiac Island mogłoby na nowo przyciągnąć rzesze klientów. Koncepcja stworzenia Parku morderców, w którym uczestnicy zagrają w trzymającą w napięciu grę, ma okazać się strzałem w dziesiątkę. Pod warunkiem, że zaproszeni na weekend przedstawiciele mediów, odpowiednio wypromują nowy pomysł. To oni, jako pierwsi, mają przetestować wszystkie niespodzianki, obejrzeć kolekcję murderabiliów, należących do seryjnych morderców, takich jak Ted Bundy, Jack de Ripper czy wciąż obecny na kartach powieści Jeff Bonner - okrutny psychopata z Zodiac Island.
Dwanaście osób przypływa na wyspę, przez weekend mają przetestować wszystkie możliwości nowego parku rozrywki dla dorosłych. Szybko okazuje się, że gra zamienia się w morderczy wyścig z czasem i zabójcą, którym może okazać się każdy z uczestników spotkania w Murder Park. Co ciekawe, od początku wiedzą, że morderca ma czaić się wśród nich, ponieważ biorą udział w grze dla singli szukających miłości. Ciekawe połączenie - randka w atmosferze przejmującego strachu. Czy taki pomysł przypadnie do gustu uczestnikom?
O tym najlepiej przekonać się na własnej skórze, która może ścierpnąć podczas lektury powieści "Murder Park. Park morderców".
Ważną postacią wśród bohaterów powieści Jonasa Winnera jest Paul Greenblatt - reporter zmagający się z traumą z przeszłości, jako dziecko miał styczność z mordercą z Zodiac Island, który zabił jego matkę. Przeżycia bohatera zostały przedstawione autentycznie, jego urojenia wprowadzają czytelnika w stan dezorientacji, wywołują uczucie niepokoju, który towarzyszy mu aż do rozwiązania zagadki. Autor powieści skonstruował swoją intrygę w taki sposób, że wodzi nas na manowce, trzyma w napięciu, niejedną z postaci obarcza winą za makabryczne wydarzenia, przesuwa granice, by szokować i spowijać nas wyjątkowo mroczną atmosferą.

"Murder Park. Park morderców" to bardzo dobry thriller, przeznaczony dla czytelników o mocnych nerwach, lubiących zagadki i motywy znane z innych tekstów kultury. Niektórym czytelnikom może nieco przeszkadzać zmiana powieściowej perspektywy. Początkowo przerywniki w postaci rozmów z uczestnikami wydarzeń na okrytej złą sławą wyspie, powodują niezłe przyspieszenie bicia serca. Z czasem jednak osłabiają napięcie, nie wnoszą nic nowego, choć zapewne mają wywoływać dezorientację czytelników.
Niemniej powieść Jonasa Winnera jest warta spędzenia z nią jesiennego wieczoru, może być przy kominku, bowiem czasem możecie poczuć bardzo chłodną i groźną atmosferę...w parku rozrywki, który okazał się parkiem morderców.
Autor: Marlena, data: 04.12.2017 16:40, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Najlepszy thriller

Do tej pory nie sądziłam, że będzie mi się przyjemnie czytało thriller psychologiczny. Nie jestem ogromną fanką tego typu literatury. Chociaż nie, wróć. Nie byłam. Po tej książce obudziła się we mnie żądza krwi, tajemnic, morderstw. Odkrywanie ludzkiej psychiki, tego co czai się w jej zakamarkach, wzbudza we mnie ogromną ekscytację. A im bardziej chory umysł, tym lepiej. Nigdy nie sądziłam, że tak bardzo pokocham książkę tego gatunku. Cierpię na awersję do wszelkich rzeczy paranormalnych, ale także i psychopatycznych. A przynajmniej tak myślałam, póki w moje ręce nie trafił "Murder Park".

Zodiac Island − samotna wyspa u wybrzeży USA, smagana wiatrem i falami wzburzonego morza. A na niej park rozrywki: dwanaście tematycznych sektorów poświęconych znakom zodiaku. Cukrowa wata, rozbawione rodziny, diabelski młyn, kolejka górska, strzelnice. I maniakalny morderca, który szczególnie upodobał sobie młode kobiety.

Mija dwadzieścia lat. Park, zamknięty po serii brutalnych morderstw, ma zostać ponownie otwarty. Wesołe miasteczko ze znakami zodiaku zmienia się w upiorny skansen słynnych zabójców i zbrodni, które wstrząsnęły światem. Manager parku zaprasza na długi weekend starannie wyselekcjonowaną grupę: ludzi mediów i tych, którzy pamiętają to miejsce sprzed dwóch dekad. Dwunastka wybrańców przybywa na wyspę, na której straszą jeszcze zardzewiałe karuzele. Ostatni prom odpływa. Nadciąga sztorm. Urywa się łączność. Zaczynają się dziać dziwne rzeczy. A do tego te upiorne pogłoski, że prawdziwy morderca nie został skazany, że wciąż jest na wolności.

Nie ukrywam, zaczęło się nudno, ale to normalne. Napięcie było budowane stopniowo, akcja na początku rozwijała się powoli. Zanim zaczęłam czytać, zdążyłam usłyszeć wiele dobrych opinii na temat tej książki, czytelnicy byli nią zachwyceni. Specjalnie dla niej odłożyłam inną czytaną przez siebie książkę, która przeraźliwie mnie nudziła i kompletnie nie mogłam się w nią wkręcić. Potrzebowałam emocji, jakiegoś potężnego kopa, który mnie rozbudzi i zetnie krew w żyłach (coś czuję, że to słowo się jeszcze wiele razy dziś powtórzy). To co dostałam przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Jak już akcja się rozkręciła, to nie mogłam się oderwać. Choć oczy mnie już piekły, a zegar wskazywał godzinę, do której wstyd się przyznawać, to czytałam dalej. Jeszcze jeden rozdział, jeszcze jeden.

To było coś tak perfekcyjnego, tak mistrzowskiego! Przeczytałam w swoim życiu naprawdę mało thrillerów, mogłabym je policzyć na palcach jednej ręki, ale jeśli inne są tak dobre, jak "Murder Park", to chyba stanę się fanką tego gatunku. Niepokojąca, mocna, odbierająca dech w piersi. Taka właśnie jest ta książka. I do tego nieprzewidywalna, docieramy do końca, wszystko się rozwiązuje, przewidujemy zakończenie, nie. Gdy myślałam, że to już koniec, gdy siedziałam z otwartymi ustami i mętlikiem w głowie, okazało się, że autor jeszcze ze mną nie skończył. To co się odwaliło na końcu, brak słów. To był tak genialny plot twist, że aż zapomniałam by oddychać, a moja mina mówiła jedynie, "co? Nie wierzę! No po prostu nie wierzę". Całość jest cudownie chora i cudownie perfekcyjna, ale końcówka to po prostu kwintesencja tej powieści. Nigdy nie byłam tak zaskoczona podczas czytania książki. Nigdy!

Naprawdę ciężko jest wyrazić opinię na temat tej powieści. Jest ona tak doskonała, że dosłownie brakuje mi słów by to wyrazić! Sami musicie się przekonać jak niesamowita jest. Nie będziecie w stanie się oderwać, gwarantuje to wam! Cały czas, podczas czytania czułam niezwykłą ekscytację, a plecy aż sztywniały mi z niepokoju i cały czas patrzyłam się na drzwi, czy przypadkiem nie stoi w nich mężczyzna z nożem. I może to głupie, ale skończyłam ją kilka dni temu w środku nocy, była chyba druga godzina, zgasiłam światło i odkryłam, że się boję. Ta powieść tak na mnie podziała, że usnęłam dopiero przy zaświeconej lampce. Błagam, nie oceniajcie.

Podczas czytania aż drżałam z emocji. Powoli odkrywałam zakamarki umysłów bohaterów i potwory, które w nich siedziały. Mrok wylewał się z kart powieści, tak samo jak brutalność. Miejsce akcji, mroczne, owiane tajemnicą sprzed 20 lat, było idealną scenerią. A gdy kolejni bohaterowie byli zabijani, to było tak tak realistyczne, tak dobrze opisane. Momentami moje nerwy nie wytrzymywały, a jednak brnęłam dalej w tę soczyście krwistą historię, nie mogąc doczekać się rozwiązania tajemnicy, która wisiała nad całym Zodiac Island. I choć spodziewałam się innego zakończenia, to to w pełni mnie usatysfakcjonowało i pozostawiło moją duszę najedzoną.

Czyta się błyskawicznie i niezwykle lekko, co może dziwić, w szczególności, że mówimy tutaj o thrillerze. Ale tak, tak właśnie jest. Ciężka tematyka, momentami bardzo kontrowersyjna, a jednak było w niej coś takiego, że całość nie męczyła i czytało się ją z ogromną przyjemnością, nie ważne czy akurat natrafiliśmy na zalążek miłości między pewną dwójką bohaterów, czy na moment gdy któraś z postaci była brutalnie mordowana. A skoro już mówimy o miłości, to wbrew pozorom jest tutaj i gra w tej powieści ważną rolę, może nie najważniejszą (dzięki Bogu), ale na tyle ważną, że nie jest nam obojętna. Bohaterowie wzbudzają sympatię (przynajmniej na początku), a rosnąca z każdą kolejną stroną paranoja głównego bohatera Paula, powoli przechodzi na czytelnika.

To co ta powieść robi z czytelnikiem, jest po prostu nie do pomyślenia! Ja chcę więcej. Mimo, że książka ma prawie 500 stron, to czuję po niej ogromny niedosyt, związany z palącą potrzebą przeczytania kolejnej równie emocjonującej książki. Nie mogę o niej zapomnieć, pozostawiła po sobie dosyć dużego kaca książkowego. Nie mogę przestać myśleć o tym co się tam stało i szczerze mówiąc, nie chcę. Chyba poszukam sobie jakiś kolejny dobry thriller. Potrzebuję tego bardziej niż powietrza.

Pomysł na książkę bardzo dobry, a wykonanie perfekcyjne! Autor wszystko idealnie rozplanował, widać że włożył w tę książkę mnóstwo pracy i serca. A co najważniejsze, widać jak ogromny talent ma Jonas Winner. Nie mogę doczekać się jego kolejnych książek i muszę też koniecznie sięgnąć po wydaną w Polsce "Celę". "Murder Park" obudził we mnie apetyt na thrillery, co bardzo mnie cieszy. Coś czuję, że długo o niej nie zapomnę. Jeżeli szukacie czegoś niesztampowego, niekonwencjonalnego, mrocznego i przerażającego, a jednocześnie nieprzewidywalnego i wzbudzającego ogromne emocje, to ta powieść jest właśnie dla was. Koniecznie musicie ją przeczytać. Będziecie pod ogromnym wrażeniem, mogę wam to zagwarantować!
Autor: kogellmogell, data: 04.12.2017 14:28, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Uzależniająca lektura

Z czym Wam się kojarzy wesołe miasteczko? 🎡 Dla mnie wcześniej wiązało się z karuzelami, diabelskim młynem, kolejkami górskimi, strzelnicami, oraz sklepikami z zabawkami i upominkami. Czym obecnie jest dla mnie lunapark? Miejscem okrutnych zbrodni, które kojarzy mi się już tylko z przejmującym i obezwładniającym strachem! 🔪 Po przeczytaniu "Murder Park. Park morderców" czuję, że moja noga długo nie postanie już w miejscu żadnego wesołego miasteczka!

Zodiac Island - samotna wyspa, na której 20 lat temu mieścił się bardzo popularny park rozrywki, podzielony na 12 tematycznych sektorów poświęconych znakom zodiaku. Po 3 brutalnych morderstwach popełnionych na młodych i samotnych matkach, wesołe miasteczko zostało zamknięte, a zabójca został schwytany i skazany na karę śmierci. Obecnie wyspa wraca do łask i na jej miejsce przybywa grupa 12 starannie wyselekcjonowanych ludzi, którzy mają spędzić na niej cały weekend. Jak się okazuje każda z tych osób jest spod innego znaku zodiaku, po ich przybyciu wyspa traci jakąkolwiek łączność ze światem zewnętrznym, a bezwzględne zabójstwa zaczynają się na nowo. Czy prawdziwy Jeff Bohner na pewno został stracony na krześle elektrycznym? A może zabójca przez lata ukrywał się i teraz powrócił na wyspę? A może tak naprawdę mordercą jest jedna z tych 12 osób? Od początku do samego końca nie będziecie pewni niczego, w tym przypadku zakończenia nie da się przewidzieć!

To nie było moje pierwsze spotkanie z autorem Jonasem Winnerem. Kilka miesięcy temu czytałam "Celę", która zrobiła na mnie naprawdę spore wrażenie i siedziała mi w głowie jeszcze przez długie tygodnie po skończeniu książki. Z "Murder Park" sprawa wygląda bardzo podobnie. Autor w niesamowicie przebiegły sposób potrafi manipulować czytelnikiem, sprawiając, że ten podejrzewa o najgorsze dosłownie każdego. Sama próbowałam wytypować i podzielić bohaterów na tych dobrych, jak i złych, ale w rezultacie nie bardzo mi się to udało. Niejednokrotnie zostałam zbita z tropu, ponieważ autor w doskonały sposób budował napięcie, oraz podrzucał nowe, zaskakujące informacje w momencie w którym najmniej się ich spodziewałam. Świetnie skonstruowana historia, oraz starannie wykreowani bohaterowie tworzą nieprzewidywalny, oraz bardzo efektowny thriller psychologiczny. Uważam, że książki Jonasa Winnera były jednymi z lepszych jakie udało mi się przeczytać w tym roku. Moim zdaniem dla fanów gatunku są to pozycje obowiązkowe!
Autor: www.ohnoitsmegan.wordpress.com, data: 02.12.2017 22:54, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Nic nie jest takie, jakim się wydaje"

Zodiac Island jest samotną wyspą u wybrzeży USA, a na niej umiejscowiono park rozrywki, którego atrakcje inspirowane są dwunastoma znakami zodiaku. Wspaniałe karuzele, wata cukrowa, roześmiane rodziny. To jest typowy obraz, jaki możemy sobie wyobrazi, myśląc o parku rozrywki. Lecz ten, ma swoją mroczną tajemnicę. Zamknięty po serii brutalnych morderstw po dwudziestu latach zostaje otworzony ponownie. I staje się upiornym skansenem słynnych zabójców i zbrodni, które wstrząsnęły światem. Manager parku zaprasza starannie wyselekcjonowaną grupę na długi weekend. Są wśród nich ludzie mediów i ci, którzy pamiętają to miejsce sprzed dwudziestu lat. Gdy przybywają na miejsce, zaczyna się rozgrywka. Kto przetrwa? Czy faktycznie zabójca sprzed dwudziestu lat jest nadal na wolności i tylko czeka na odpowiedni moment by zaatakować? Tego będziecie musieli się dowiedzieć, czytając tę niezwykle wciągającą książkę. Jonas Winner zaserwował mi niezłą jazdę. Jest to kolejny thriller, który przeczytałam w tym roku, od którego dosłownie nie mogłam się oderwać. Sposób, w jaki prowadzona jest narracja, sprawia, że czytelnik zatraca się całkowicie w tym mrocznym, przypominającym trochę scenariusz filmowy do dreszczowca, klimacie. Wplecione między poszczególne zdarzenia wywiady z każdym z uczestnikiem tego weekendu nadają całości pewnego rodzaju realizmu. Czytając "Murder Park" miałam wrażenie, że czytam jakąś relację naocznych świadków z tego, co się działo na miejscu. A atmosfera grozy wręcz wisiała nad każdą stroną.
Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się zbyt wiele po tej książce. Zaintrygował mnie jej opis i stwierdziłam, że dam jej szanse. I nie żałuję. "Murder Park" wpisała się u mnie na listę tych książek, które na pewno będę polecać.
Myślę, że każdy fan thrillerów będzie nią oczarowany. Autor zwodzi czytelnika do samego końca. Niby wszystko wiemy, domyślamy się, kto stoi za poszczególnymi zdarzeniami i pewnie brniemy dalej, by nagle akcja zrobiła zwrot o prawie sto osiemdziesiąt stopni i uderzyła nas prosto w twarz. Takie książki mogę czytać godzinami. I serdecznie polecam sięgnięcie po "Murder Park". Chociażby po to, by przekonać się, czy faktycznie jest tak dobrze, jak piszę czy może trochę przesadzam.
Autor: B, data: 02.12.2017 17:48, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Park morderców"

Wielu z Was może kojarzyć Jonasa Winnera z jego pierwszej powieści „Cela” wydanej w Polsce jakiś czas temu. Mnie nie udało się wcześniej poznać twórczości tego autora, więc sięgając po „Murder Park” nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać. Po przeczytaniu zarysu fabuły stwierdziłam jednak, że koniecznie muszę ją przeczytać z prostego powodu – bardzo spodobał mi się sam pomysł na historię. Osadzenie akcji w odrestaurowanym parku rozrywki, w którym parę lat wcześniej doszło do serii brutalnych morderstw, zdecydowanie przyciągnęło mnie do lektury. Miałam nadzieję na wciągającą, nieprzewidywalną i trochę mrożącą krew w żyłach powieść. „Murder Park” okazał być właśnie taką książką, jakiej potrzebowałam.

Fabuła „Parku morderców” zastała napisana po prostu świetnie. Od samego początku widać, że autor ma jasno określony przez siebie pomysł na tę historię. Już pierwsze rozdziały, będące wprowadzeniem do całości wzbudziły we mnie wrażenie, że wszystkie rzeczy, których się stopniowo dowiadujemy będą miały później jakieś znaczenie. Mój umysł pracował na wysokich obrotach, próbując połączyć to wszystko w spójną całość. Formowałam różne hipotezy odnośnie dalszych wydarzeń, ale praktycznie żadna z nich nawet nie zbliżyła się do tego, co zaserwował czytelnikom Winner.

Sposób, w jaki stopniowo rozbudowuje on całą opowieść jest bezwarunkowo godny pochwały. W trakcie kolejnych stron pojawiają się nowe informacje, a wraz z nimi następne koncepcje tworzone przez bohaterów również próbujących rozgryźć, o co naprawdę w tym wszystkim chodzi. Autor tak sprytnie potrafi wciągnąć czytelnika w lekturę i manipulować jego umysłem, że ja wielokrotnie na poważnie zastanawiałam się nad podrzucanymi przez niego nawet tymi najbardziej absurdalnymi wyjaśnieniami zdarzeń. To, co okazuje się na końcu było dla mnie zupełnie nie do przewidzenia i dalej nie mogę przestać rozmyślać na tym, jak do tego doszło.

Ta powieść nie byłaby jednak tak mroczna i tajemnicza, gdyby nie jej bohaterowie. Każda z dwunastu osób ma swoją odrębną historię, marzenia i motywację, która skłoniła ją do zgłoszenia się do grupy testowej budzącego grozę parku rozrywki. Poznajemy ich nie tylko w trakcie samej akcji, ale także dzięki wywiadom przeprowadzonym z nimi w trakcie kwalifikacji do projektu. Można w nich znaleźć naprawdę zaskakujące, a niekiedy nawet wstrząsające informacje dotyczące ich przeszłości. Okazuje się, że nikt nie został zaproszony na ten wyjazd przypadkiem – wszyscy są tam z jakiegoś określonego powodu, który również stanowi element tajemnicy.

Winner w „Parku morderców” przedstawił grupę postaci, z których żadna nie wydaje się być do końca normalną osobą. Nie da się zaufać nikomu, tym bardziej po tym, co z czasem się na ich temat dowiadujemy. Wprowadza to jeszcze większą dawkę niepewności, potęgowaną przez kolejne niedające się łatwo wytłumaczyć wydarzenia. To wszystko potrafi nieźle namieszać w głowie, a tym samym jest też powodem, dla którego ta powieść jest tak wciągająca od samego początku aż do końca.

Z pewnością nie jest to książka dla osób o słabych nerwach. Cóż innego powiedzieć…. niektóre wydarzenia przestawione w „Parku morderców” są naprawdę brutalne, ale trudno się temu dziwić biorąc pod uwagę tematykę tej powieści. Wszystkie opisy są mocno obrazowe i osoby, które za nimi nie przepadają wolę z góry ostrzec.

Kwestią, która nie spodobała mi się w tej powieści jest narracja. Skupia się ona głównie na jednym z bohaterów, przedstawiając jego myśli i przeżycia. Ta osoba cechuje się nieco dziwnym stanem umysłu, przez co czasami podczas czytania odnosiłam wrażenie, że całość stała się trochę chaotyczna. Nie jest to jednak na tyle ważny aspekt, żeby znacząco wpływał na mój odbiór całej historii.

„Murder Park” to fantastyczna propozycja dla wszystkich fanów powieści z dreszczykiem. Autorowi udało się stworzyć pierwszorzędną, wciągającą fabułę obfitująca w niemożliwe do przewidzenia wydarzenia. Dodatkowo postacie przez niego wykreowane są nieoczywiste i skrywają wiele tajemnic, które są odkrywane wraz z biegiem akcji. Z pewnością jest to jedna z najlepszych książek z tego gatunku, jakie udało mi się przeczytać w ostatnim czasie. Zdecydowanie polecam!

readwithpassion.it27.pl
Autor: Wika, data: 30.11.2017 09:10, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

https://ksiazki-wiktorii2.blogspot.com

Gdy myślę o tej powieści w głowie ukazuje mi się tylko jedno słowo: "wow". Sięgnęłam po tę powieść głównie, dlatego, że przeczytałam poprzednią książkę owego autora, która przypadła mi do gustu. Szczerze przyznam, że jak usiadałam do lektury to podejrzewałam, że ta pozycja będzie podobnie napisana do "Celi" tego samego autora. Czyli pierwsza połowa nie wniesie do powieści kompletnie nic, a druga nie pozwoli się od siebie oderwać. Jednak myliłam się, i to jak! "Murder park" został napisany tak zagadkowo i do tego intrygująco, że czytelnik od pierwszych stron nie jest w stanie wyciągnąć nosa z książki. Z każdym rozdziałem byłam coraz bardziej zaintrygowana i niecierpliwa, a w głowie ukazywało mi się tylko jedno zdanie:, „Co dalej?" Byłam głodna akcji, kiedy odkładałam książkę na bok czułam zdenerwowanie i irytację, że muszę czekać, aby poznać dalszą część tej intrygującej historii. Mogę z ręką na sercu w tej chwili powiedzieć, że tą powieść zaliczam do jednej z najlepszych roku 2017.
"Bo śmierć krążyła po wyspie – chyba, czarna i ogromna. Śmierć, której zimne usta musnęły już każdego z nich."
Zodiak Island - to samotna wyspa u wybrzeża USA. Targana falami i wiatrem, opuszczona i na swój sposób przerażająca. Wyspa o której nie mówi się miłych słów bowiem to właśnie tam dokonano trzech okrutnych morderstw. To właśnie tam, w parku rozrywki poświęconemu znakom zodiaku dokonano strasznych okrucieństw i nie znano litości. Po dwudziestu latach wyspa ma zostać otwarta po raz kolejny, a wraz z nią skansen słynnych morderców i zbrodni, które wstrząsnęły światem. Manager wyspy zaprasza na weekend starannie wyselekcjonowaną grupę ludzi: media oraz ludzi, którzy pamiętają to miejsce sprzed dwóch dekad. Dwunasta ludzi przybywa na wyspę, aby spędzić niecałe trzy dni w miejscu gdzie do chwili obecnej straszą zardzewiałe karuzele. Ostatni prom odpływa. Nadchodzi sztorm, a wraz z nim urywa się łączność. Zaczynają się dziać dziwne rzeczy. A wraz z tym powstaje plotka, że na wyspie dalej grasuje morderca, słynny i okrutny nie znający litości, który zaczął swoje morderstwa dwadzieścia lat temu, a teraz postanowił dokończyć swoje dzieło...
Głównym bohaterem tej powieści jest Paul Greenblatt. To młody mężczyzna, reporter pracujący dla policji do spraw zabójstw. Nie jest jednak przypadkiem, że nasz bohater trafia na wyspę. Manager wyspy - Rupert Levin postarał się, aby ten mężczyzna wziął udział w wyprawie, ponieważ Paul był już raz na wyspie. Dwadzieścia lat temu, kiedy miał zaledwie 4 latka przyjechał z matką na Zodiak Island. Ten wyjazd nie skończył się jednak dobrze, matka Paula została zamordowana na oczach chłopca. To właśnie jej morderstwo przesądziło o zamknięciu wyspy na dwie dekady.
Autor w tej powieści stworzył taką atmosferę, która aż zmusza czytelnika do dalszego czytania. "Murder Park" to thriller, który nie tylko potrafi zaszokować, ale również sprawić, że zaczynamy szybciej oddychać, a nasze bicie serca przyśpiesza. Podczas czytania zakładamy, kto jest, kim, a z każdym rozdziałem zmieniamy zdanie. Nic tutaj nie jest pewne, wszystko stoi pod jednym wielkim znakiem zapytania. Na które czytelnik aż do ostatniej strony nie potrafi znaleźć odpowiedzi.
"Murder Park" to lektura, która sprawia, że czytelnikowi spodnie z wrażenia spadają. To książka, która potrafi tak zamieszać nam w głowach, że po zakończeniu powieści nie jesteśmy pewni jak się nazywamy. Osobiście chyba nigdy wcześniej, w swoim życiu nie czytałam tak dobrego thrillera. Oddałam tej książce serce i zdecydowanie wrócę do niej jeszcze nie raz.
Autor: Karolina Brzezińska, data: 29.11.2017 10:24, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Murder Park - Park "rozrywki"

Wiele lat temu na wyspie Zodiac Island otwarto park rozrywki dla rodzin. Nie był to jednak zwyczajny park. Skrywał sekrety, o których wiedzieli tylko nieliczni. Tematem przewodnim było dwanaście znaków zodiaku i to im przyporządkowane były atrakcje. Dobra zabawa kończy się, kiedy do ludzi dociera informacja o morderstwie. I o tym, że na wyspie miały miejsce jeszcze dwa inne zabójstwa - zatajone przed zwiedzającymi. Zabójca zostaje zatrzymany, skazany, a park zamknięty.

Po latach jednak, bogaty inwestor korzystając ze złej sławy tego miejsca, która niewątpliwie przyciągnie ciekawskich klientów - chce odbudować park. Murder Park ma być nowoczesnym parkiem tematycznym skupiającym się na seryjnych mordercach. Aby to miejsce rozpromować, właściciel zaprasza na weekend dwunastkę gości. Każde z innym znakiem zodiaku. Goście bawią się wspaniale, do czasu aż ginie jedno z nich. Czy to tylko zabawa? Akcja promocyjna? Czy może w zakamarkach wyspy czai się zło, o którym nawet organizatorzy nie mieli pojęcia?

Czytając "Murder Park" nie wiedziałam, czy bohaterowie są tymi za kogo się podają. Książka wprowadza czytelnika w konsternację, w pewnym momencie niczego nie można być pewnym, poza tym że chce się czytać więcej i "jeszcze jeden rozdział". Ostatnie strony czytałam w błyskawicznym tempie, chciałam wiedzieć już, teraz jakie będzie rozwiązanie zagadki. Winner tak operuje słowem, że historia aż do ostatniego zdania pełna jest napięcia, nieoczywistości, błyskotliwa, pomysłowa, oryginalna.

To zdecydowanie jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku, a także jeden z lepszych thrillerów jakie kiedykolwiek przeczytałam.
Autor: Czytaczyk, data: 24.11.2017 11:50, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Murder Park

U wybrzeży Stanów Zjednoczonych mieści się malownicza wyspa Zodiac Island. Niegdyś mieścił się na niej tętniący życiem park rozrywki. Niespodziewanie tragiczne wydarzenia sprawiły, że przerażeni ludzie opuścili to miejsce. Doszło tam do trzech brutalnych morderstw, po których park został zamknięty.
Teraz, dwadzieścia lat po śmierci ostatniej z ofiar, lunapark ma zostać ponownie otwarty. Jednak w zupełnie innym charakterze, nie będzie już on przyjaznym miejscem dla rodzin z dziećmi. Będzie swoistą galerią osiągnięć morderców, jak i ich samych. Nowe centrum rozrywki dostało mroczną nazwę Parku morderców. Na pomysł ten wpadł Rupert Levin. Przedsiębiorca, który postanowił wykupić prawa do wyspy.
Jeszcze przed oficjalnym otwarciem zaproszenie na wyspę dostaje kilkoro ludzi. Są to przedstawiciele mediów, jak i osoby, które bywały w wesołym miasteczku za czasów zabójcy. W ramach atrakcji dla przybyłych zostaje zorganizowana zabawa w pseudo cele mordercy, która rozpoczyna się po odpłynięciu promu. Zaczyna się robić strasznie, gdy jakakolwiek łączność z resztą świata zostaje zerwana i pojawia się pierwsza prawdziwa ofiara… Czy to możliwe, że dawny przestępca znajduje się na wyspie?
Jonas Winner stworzył elektryzującą i emocjonującą historię, która z łatwością pochłania czytelnika. Początkowo akcja nie jest zbyt dynamiczna, fabuła jest naprawdę złożona skomplikowana. Więc zanim całkowicie wciągniemy się w lekturę tak, że nie będziemy się w stanie od niej oderwać, to chwilka minie. Opisy i wątki są spójne i nie zawierają zbędnych szczególików, które przytłaczają i robią za zapychacze. Świetna kreacja bohatera, która skupia się na ich wyrazistych charakterach. Podczas lektury niejednokrotnie wystąpił dreszczyk grozy. Rewelacja!
Autor: KatarzynaKat, data: 23.11.2017 22:04, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Szokująca historia

Jonas Winner kreując Murder Park, stworzył niesamowitą historię, która wciąga od samego początku, dodatkowo wprowadzając czytelnika w niezłą konsternację, która ciągnie się praktycznie od połowy książki do samego końca. Tutaj, w Parku Morderców, nic nie może być brane za pewnik i nic nie jest takie jakby się nam wydawało.
Akcja rozpoczyna się od specyficznego wywiadu, który zostaje przeprowadzany z Paulem Greenlattem, młodym reporterem, jak się później okazuje to jest jeden z gości, którzy mają odwiedzić Zodiac Island, czyli wyspę, która dwadzieścia lat temu była wesołym miasteczkiem, jednak po trzech zabójstwach jego działalność została zawieszona. Organizator Murder Parku chcę wykorzystać wątek zabójstw do rozreklamowania nowo powstającego parku i w ten sposób pragnie zachęcić ludzi do odwiedzenia tego specyficznego miejsca. Do stworzenia dobrej opinii i materiału promującego park zostaje zaproszonych dwanaście osób, każdy z nich z innego znaku zodiaku, jednak wszyscy, bez wyjątku w jakiś sposób są związani z wyspą sprzed lat. Jedni mają burzliwe wspomnienia, tragiczne, bądź po prostu tam byli. Kiedy jednak docierają na miejsce, prom znika im z oczu, odcięci od rzeczywistości zaczynają czuć niepokój, a kiedy okazuje się, że nie działają ich telefony komórkowe i żadna łączność z hotelu na wyspie, rozpoczyna się koszmar, którego z pewnością nikt się nie spodziewa. Książka w genialny sposób łączy zwykły kryminał z thrillerem oraz z dużą dawką thrillera psychologicznego. Mamy tutaj sporo odniesień do psychiki człowieka, do tego jak wpływają na niego wspomnienia, które w nieodpowiedniej chwili wypływają z czeluści naszej pamięci. Dzięki zamieszczonym wywiadom z psychologiem, który angażował uczestników możemy poznać portrety psychologiczne każdej z osób żyjącej na wyspie, to dodatkowo wzmaga wyobraźnię czytelnika i zwodzi go do błędnej oceny całej sytuacji. Kiedy ginie coraz więcej osób, Jonas Winner ukazuje co dzieje się z ludźmi. Każdy podejrzewa każdego i rodzi się niejako atmosfera psychozy, gdzie nie wiadomo kto mówi prawdę, kto kłamie, z kim się przyjaźnić, a kogo unikać. Człowiek zatraca dobre cechy charakteru na rzecz tych mniej korzystnych. Autor we wspaniały sposób buduje napięcie, które nie opuszcza czytelnika ani na krok. Od pierwszej do ostatniej strony nieustannie zaskakuje nas niezwykle dynamiczną akcją i nieprawdopodobnymi zwrotami akcji.
Tę książkę polecam miłośnikom thrillerów, mocnych thrillerów, które zdecydowanie nie pozwolą Wam oderwać się od lektury choć na chwilę. Idealna pozycja dla tych, którzy lubią być wprowadzani w błąd i chcą poczuć mocny dreszczyk emocji!
Autor: Dominika K, data: 22.11.2017 18:43, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ta powieść jest jak labirynt strachu. Nigdy nie wiesz co Cię spotka.

Zodiac Island kiedyś była wesołą wyspą z urokliwym parkiem rozrywki, lecz po serii trzech okrutnych morderstw została opuszczona. Mija dwadzieścia lat od ostatniego z nich i park ma być ponownie otwarty. Tym razem jednak nie będzie to miejsce zabawy dla dzieci. Wyspa zamieniła się w swego rodzaju muzeum morderców i ich zbrodni, a dawne wesołe miasteczko nazwano Parkiem morderców.
Jako pierwsi, jeszcze przed ukończeniem wszystkich prac, na wyspie zjawiają się ludzie związani z mediami, którzy byli na niej jeszcze za czasów lunaparku. Mają tam wspólnie spędzić cały weekend. Po odpłynięciu promu, nikt nie jest pewny, czy jednak chce tu zostać. Nie pomagają brak łączności ze światem, dziwne wydarzenia i upiorne plotki, że morderca wciąż jest na wolności...


Pierwsze co mi przyszło na myśl po ukończeniu tej książki to wielkie wow. Jest tak przemyślana, że aż trudno w to uwierzyć. Mimo że z początku byłam lekko zdezorientowana i niezbyt rozumiałam o co chodzi w historii, to z każdym kolejnym rozdziałem wciągałam się coraz bardziej. Zarówno pomysł jak i realizacja moim zdaniem są genialne. Bardzo spodobały mi się wtrącone między rozdziałami rozmowy uczestników z psychiatrą.
Całość kręci się wokół osoby Paula Greenblatta. Jak dowiadujemy się w trakcie, wyspa pozostawiła po sobie trwały ślad w jego pamięci.
Chociaż akcja trwa około trzech dni, wiele się dzieje. Fabuła jest utrzymana w mrocznym klimacie i rozgrywa się niezwykle prędko.
Język autora i sprawność z jaką wprowadza czytelnika w okoliczności to istne mistrzostwo. Dawno nie spotkałam się z tak dobrym stylem pisania.

Książka jest chyba najlepszą jaką czytałam w tym roku i zdecydowanie najlepszym thrillerem z jakim miałam okazję się spotkać. Jest godna polecenia wszystkim fanom tego gatunku.

Recenzja również na blogu:
https://ksiazkidusza.blogspot.com/2017/11/murder-park-park-mordercow-jonas-winner.html
Autor: Julia, data: 21.11.2017 20:08, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Murder Park


Już 30 listopada nakładem wydawnictwa Initium do księgarni trafi kolejna powieść Jonasa Winnera pt. "Murder Park. Park Morderców". Jest to druga książka tego autora jaką mamy przyjemność przeczytać w naszym kraju. W pierwszej kolejności, w kwietniu, została wydana "Cela", po której przeczytaniu, długo nie mogłam zapomnieć. Właśnie dlatego postanowiłam sięgnąć po kolejny thriller psychologiczny.

Można powiedzieć, że "Murder Park. Park Morderców" przeczytałam jednym tchem. Na początku fabuła się bardzo ciągnie. Miałam wrażenie, że wszystko jest naciągane, pisane tak na siłę. Dopiero kiedy dojdziemy do jakiejś 150-200 strony zaczyna się dziać. Od tego momentu nie mogłam oderwać się od książki. W owym okresie mają miejsca okropne rzeczy i wątek zaczyna się komplikować. Podejrzenia trafiają, tak naprawdę, na każdą możliwą postać. Głównym bohaterem lektury jest Paul Greenblatt, natomiast książka została napisana narracją trzecioosobową, za jaką nie przepadam, jednak nie dało się tego aż tak bardzo odczuć i spokojnie dało się to czytać.

Podsumowując... Historia jaką przedstawił nam Jonas Winner bardzo przypadła mi do gustu. Podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji, przede wszystkim tych negatywnych, ale jak to się mówi: dreszczyk emocji jest czasem potrzebny. Na początku myślałam, iż to będzie coś kompletnie innego i można powiedzieć, że troszeczkę się zawiodłam. Zdecydowanie bardziej podobała mi się "Cela". Moja ocena wynosi: 8,5/10
Recenzja pochodzi z bloga: disneybajecznyswiat.blogspot.com
Autor: Zaczytana_Angelika, data: 19.11.2017 22:18, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Park morderców

Zodiac Island to wyspa u wybrzeży USA, na której znajduje się park rozrywki z sektorami poświęconymi znakom zodiaku. Rodziny chętnie odwiedzają to miejsce, spędzając beztrosko czas. Niestety miejsce to upatrzył sobie morderca, który upodobał sobie zabijanie młodych matek. Park zostaje zamknięty, lecz po dwudziestu latach ma być ponownie otwarty. Wesołe miasteczko zamienia się w zbiór słynnych zabójców. Manager parku zaprasza do jeszcze nieotwartego wybrane osoby- ludzi mediów oraz te osoby, które pamiętają to miejsce sprzed lat. Wszyscy z chęcią przybywają, by jako pierwsi zobaczyć co czeka ludzi w nowo otwartym parku. Prom, którym dostali się na wyspę odpływa, a w okolicach hotelu zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Urywa się łączność, a wśród zebranych zaczynają krążyć pogłoski, że prawdziwy morderca nadal żyje i jest wśród nich...
"Murder Park. Park morderców" to świetny thriller, który do samego końca trzyma w napięciu. Mroczna sceneria całej historii została idealnie przedstawiona, łatwo wyobrazić sobie miejsce, w którym rozgrywa się akcja, wczuć się całym sobą. Wiele razy spotykałam się z thrillerami, które były zbyt przewidywalne, a ich zakończenia domyślałam się w połowie czytania. Sądziłam, że w tym przypadku będzie tak samo, ale bardzo się myliłam. Zakończenie tej książki zaskoczyło mnie i wprawiło w osłupienie, a książka dostarczyła mi wiele dreszczyku emocji. Naprawdę świetnie obrana fabuła, łagodniejsza wersja Stephena Kinga, ale równie nietuzinkowa. Czytelnik wkracza tutaj w mroczny świat, w historię owianą tajemnicą. Coś w środku każe odłożyć tę książkę, jakiś głosik szepcze "To za dużo na twoje nerwy", a jednak coś w tej książce przyciąga tak, że nie sposób oderwać się od tej brutalnej, drastycznej historii, która akcja ciągle podąża do przodu, dostarczając czytelnikowi coraz więcej emocji, podsyca atmosferę. I ten nagły zwrot akcji pod koniec, zupełnie inne zakończenie niż czytelnik mógł się spodziewać. Jak dla mnie mistrzostwo samo w sobie. Wprost nie mogłam oderwać się od tej historii, przeczytałam ją w dwa dni, ponieważ jako nieliczny z thrillerów, nie zanudziła mnie już w połowie. Moje obawy zostały rozwiane już w jednej czwartej tej książki, a później było już tylko lepiej. "Murder Park" dostaje ode mnie miano najlepszego thrillera jaki do tej pory przeczytałam.
Jonas Winner
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Cela Jonas Winner
Cela
Jonas Winner, 29,93
Klienci, którzy kupili Murder Park. Park morderców, wybrali również:
Dom służących. Tom 2. Blask wolności Kathleen Grissom
Dom służących. Tom 2. Blask wolności
Kathleen Grissom, 30,03
Dziennik cwaniaczka. Tom 12. No to lecimy Jeff Kinney
Dziennik cwaniaczka. Tom 12. No to lecimy
Jeff Kinney, 20,18
Jak zawsze Zygmunt Miłoszewski
Jak zawsze
Zygmunt Miłoszewski, 29,99
Jak w bajce Danielle Steel
Jak w bajce
Danielle Steel, 29,85
Zemsta i przebaczenie. Tom V. Bezkres nadziei Joanna Jax
Zemsta i przebaczenie. Tom V. Bezkres nadziei
Joanna Jax, 26,18
Złoto cara Clive Cussler, Dirk Cussler
Złoto cara
Clive Cussler, Dirk Cussler, 33,60
Magiczny wieczór Agnieszka Krawczyk
Magiczny wieczór
Agnieszka Krawczyk, 27,68
Komisarz Paulina Świst
Komisarz
Paulina Świst, 26,18
Światło Jay Asher
Światło
Jay Asher, 22,43
Julia zaczyna od nowa Katarzyna Misiołek
Julia zaczyna od nowa
Katarzyna Misiołek, 29,93
Pudełko z marzeniami Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński
Pudełko z marzeniami
Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński, 27,68
Psiego najlepszego, czyli Był sobie pies na święta W. Bruce Cameron
Psiego najlepszego, czyli Był sobie pies na święta
W. Bruce Cameron, 26,18
Smocza Straż Brandon Mull
Smocza Straż
Brandon Mull, 26,24
Chłopiec ze śniegu Chloë Mayer
Chłopiec ze śniegu
Chloë Mayer, 27,74
Przekręt Sandra Brown
Przekręt
Sandra Brown, 29,52
Pocałunek pod jemiołą Lisa Kleypas
Pocałunek pod jemiołą
Lisa Kleypas, 25,50
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Cała oferta Wydawnictwa MG 40% taniej!
Ostatnio oglądane
KMurder Park. Park morderców
KNora
KMacbeth
KOkruch
KZamęt
KOpowiadania bizarne
KDieta warzywno-owocowa dr Ew...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 103
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2018 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery