Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Ludzie na drzewach
Hanya Yanagihara
Skorzystaj z 40% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Rebis!
Księgarnia » Literatura piękna » Powieść » Obyczajowa » Ludzie na drzewach

Ludzie na drzewach

Nasza cena:
34,99 zł (zawiera rabat 30 %)
Ludzie na drzewach - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 49,99 zł (oszczędzasz 15,00 zł)
Autor: 

Hanya Yanagihara

Wydawnictwo: W.A.B. / GW Foksal
Rok wydania:2017
Oprawa:twarda
Liczba stron:576
Format:15.0x22.5 cm
Numer ISBN:9788328046290
Kod paskowy (EAN):9788328046290
Waga:624 g
Dostępność: pozycja dostępna (45 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (2 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (2 egz. w magazynie)
KurierKurier 11,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (2 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (2 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w dniu 2019.12.09
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w dniu 2019.12.09
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w dniu 2019.12.09
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w dniu 2019.12.09
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
do odbioru w dniu 2019.12.09
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w dniu 2019.12.09
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w dniu 2019.12.09
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2019.12.09
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2019.12.09
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w dniu 2019.12.09
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2019.12.09
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2019.12.09
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru w dniu 2019.12.09
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2019.12.09
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2019.12.09
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w dniu 2019.12.09
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2019.12.09
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru w dniu 2019.12.09
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2019.12.09
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2019.12.09
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w dniu 2019.12.09
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru w dniu 2019.12.09
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
do odbioru w dniu 2019.12.09
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w dniu 2019.12.09
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w dniu 2019.12.09
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w dniu 2019.12.09
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Ludzie na drzewach – opis wydawcy

Nowa powieść autorki głośnego bestsellera Małe życie, doskonale przyjęta przez krytyków i czytelników.

Amerykański lekarz na wyprawie w niezbadane rejony Pacyfiku dokonuje odkrycia, które odmieni jego życie i cały świat nauki. Niepokojąca, trzymająca w napięciu i tragiczna w wymowie opowieść o zderzeniu odmiennych kultur, stawiająca pytania o granicę między dobrem i złem, altruizmem i egoizmem.

Przejmujący debiut Yanagihary jest też próbą rozstrzygnięcia odwiecznego dylematu: czy wielkie umysły mają prawo do życia poza moralnymi normami?

Historia inspirowana życiem: D. Carletona Gajduska, laureata Nagrody Nobla z 1976 roku i pedagoga.

FacebookTwitter
Ludzie na drzewach - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.08.18
Recenzja
Opinie czytelników o „Ludzie na drzewach”
Średnia ocena: 4,5 na bazie 4 ocen z 4 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Zatracona w słowach, data: 28.05.2018 14:57, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Etyka i moralność są kulturowo względne

Norton Perina to młody naukowiec pozbawiony konkretnego planu na przyszłość. Propozycja wyprawy naukowej w samo centrum mikronezyjskiej dżungli jest więc dla niego niesamowitą okazją. Nie zastanawiając się długo Perina wyrusza na wyprawę, która odmieni nie tylko jego życie, ale i cały świat nauki.

Małe życie Hanyi Yanagihary to książka, która odniosła wielki sukces nie tylko za granicą, ale i w Polsce. Wzbudziła ona wiele kontrowersji i wprowadziła wyraźny podział wśród czytelników. Jedni uznali ją za wybitną powieść, inni natomiast nie mogli jej ścierpieć. Ja oczywiście zaliczam się do tej pierwszej grupy. „Małe życie” mną wstrząsnęło, to jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w zeszłym roku, a może nawet i w całym moim życiu. Nic więc dziwnego, że zdecydowałam się sięgnąć po debiutancką powieść autorki zatytułowaną „Ludzie na drzewach”.

Na kartach książki poznajemy historię Nortona Periny naukowca i lekarza, który otrzymał Nagrodę Nobla za odkrycie syndromu Seleny – zaburzenia, które opóźnia proces starzenia. Historia rozwoju kariery głównego bohatera jest bardzo zaskakująca, wręcz nieprawdopodobna. Wiarygodności dodaje jej jednak fakt, że autorka czerpała inspirację z prawdziwych wydarzeń, a postać Nortona Periny wzorowana jest na Danielu Carletonie Gajdusku – amerykańskim wirusologu i pediatrze, laureacie Nagrody Nobla z dziedziny fizjologii i medycyny z 1976 roku, a także homoseksualiście i pedofilu.

„Ludzie na drzewach” to nie tak obszerna książka, jak „Małe życie”, jednak do najkrótszych też nie należy, gdyż liczy sobie ponad czterysta stron. Została ona skonstruowana w taki sposób, że mamy okazję poznać historię przedstawioną na jej kartach z dwóch perspektyw. W książce mamy do czynienia z pamiętnikiem Nortona Periny, który został opracowany przez jego przyjaciela i współpracownika Ronalda Kubodera. Całość przypomina więc na swój sposób autobiografię, którą muszę przyznać, bardzo ciężko mi się czytało. Liczy sobie ona, jak już wspomniałam nieco ponad czterysta stron, co jak osobiście uważam, nie stanowi dla mnie wielkiego wyzwania, a jednak dobrnięcie do końca zajęło mi prawie dwa razy więcej czasu niż w przypadku „Małego życia”. Na moje tempo czytania z pewnością miały również wpływ liczne przypisy, które niestety bardzo często wybijały mnie z rytmu oraz nużące i powolne tempo, do którego musiałam po prostu po jakimś czasie się przyzwyczaić.

„Ludzie na drzewach” to wielowymiarowa historia, która pokazuje wyraźnie jak ambitną autorką jest Hanya Yanagihara. W swojej książce porusza szereg różnych tematów, pragnie jak najlepiej przedstawić każdy z nich, jednak ze względu ich ilość nie do końca jej się to udaje. Mimo to nadal przedstawia wiele ważnych i istotnych kwestii, niejednokrotnie skłaniając czytelnika do refleksji. Podczas lektury wielokrotnie nasuwają się pytania dotyczące etyki w kontekście badań i odkryć naukowych, o to, czy mogą się one odbywać kosztem ludzkiego cierpienia. Czy mamy prawo wkraczać w życie innych ludzi, ingerować w ich zwyczaje niszcząc przy tym przyrodę i raniąc zwierzęta? W końcu, czy inteligenty człowiek, wybitna jednostka, z wieloma osiągnięciami na koncie stoi ponad prawem? Czy można zataić mniej chlubne czyny, by móc w pełni skupić się na osiągnięciach danej osoby?

„Ludzie na drzewach” to książka kompletnie inna niż „Małe życie”, nieco gorsza, a także nie tak poruszająca i wstrząsająca. Dotyka ona innego tematu niż kolejna książka autorki, dlatego uczucia, które towarzyszyły mi podczas czytania, również się różniły. To książka kontrowersyjna, ale przez to także na swój sposób intrygująca i wciągająca. Ma ona lepsze i gorsze momenty, czyta się ją moim zdaniem ciężko i bardzo wolno, jednak najważniejsze jest, aby pozostać wytrwałym i dotrzeć do samego końca, gdyż dopiero tam możemy dostrzec i zrozumieć cały sens tej powieści. Według mnie to dobra książka, którą powinni docenić miłośnicy „Małego życia”, ale również osoby, które nie miały jeszcze do czynienia z twórczością Hanyi Yanagihary.

http://someculturewithme.blogspot.com/2018/05/etyka-i-moralnosc-sa-kulturowo-wzgledne.html
Autor: (kp), data: 26.01.2018 19:23, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zostańmy w dżungli.

Uwodzi wątkiem podróżniczym i przygodowym, jeśli ktoś za młodu lubił powieści Verne'a, to odnajdzie smak tajemnicy, odkrycia naukowego, poszukiwania prawdy i odkrywania nowych lądów. Napisana świetnie, narrator trochę zwodzi czytelnika, trochę pozwala mu się domyślać, odwleka odsłonięcie prawdy, utrzymuje napięcie i specyficzny, niezrównany klimat. Jesteśmy w prawdziwej dżungli. Warto czytać...
Czym ta książka rozczarowuje? W przeciwieństwie do wielkiej literatury, która stawia pytania, nie udzielając odpowiedzi, tutaj odpowiedzi mamy schematyczne - dane z góry w ramach poprawności politycznej. A więc Stawroginem Polinezji musi być biały mężczyzna, biały mężczyzna musi być niszczycielem, biała cywilizacja musi kapitulować moralnie i estetycznie wobec naturalnie pierwotnej i plemiennej wspólnotowości i z góry wiadomo, gdzie jest miłość. Analizować nie warto, a o ileż byłoby lepiej, gdyby czytelnik pozostawał z otwartymi pytaniami. Bo tak naprawdę, nic nie jest oczywiste.
Autor: dziewczyna z książkami, data: 19.09.2017 17:46, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

W głąb dżungli i ludzkiej duszy...

Nie ma takiego roku, w którym na jaw nie wyszłoby – głośniejsze medialnie, czy też nie – nowe, naukowe odkrycie. Jesteśmy bowiem na takim etapie poznawania otaczającej nas rzeczywistości, że wiele pytań uzyskało swoją odpowiedź, jednak w porównaniu z ogromem niewiedzy ciążącej nad naszymi głowami, aktualną, pozyskaną wiedzę o świecie można nazwać jedynie ułamkiem procenta tego, co do odkrycia pozostało. Jednostki wybitne – chociażby naukowcy, lekarze, czy też astronomowie, poświęcają swoje życie na odkrywanie kolejnych, dotychczas niedostępnych dla swoich poprzedników tajemnic. Ciekawość – to jest czynnik, który ich napędza. Jednak dokąd on prowadzi? Już Dostojewski, za pomocą postaci Raskolnikova, w jednej ze swoich najważniejszych powieści, wchodzi w polemikę zarówno z pozostałymi bohaterami, jak i czytelnikami, na temat uprzywilejowania jednostek wybitnych w kontekście norm moralnych obowiązujących w społeczeństwie. Czy ktokolwiek z Was zastanawiał się kiedyś z czym wiążą się niektóre odkrycia? Jaką cenę płaci świat za postęp cywilizacyjny? Czy jednostki wybitne mają prawo żyć poza moralnością, jeśli w grę wchodzi nauka?

Norton Perina jest przeciętnym studentem medycyny, który – również poprzez konflikt ze znaną w środowisku naukowym postacią – zostaje wysłany w charakterze pomocy medycznej do głębiej dotychczas niezbadanych mikronezyjskich wysp położonych na Pacyfiku. Towarzyszy mu Paul Tallent, znany antropolog oraz jego pomocnica Esme. Z początku zwyczajna, naukowa podróż, z czasem przynosi odpowiedź na najbardziej pożądane przez ludzkość pytanie; czy życie wieczne jest możliwe? To odkrycie zmieni nie tylko świat, ale i samego bohatera.

Nie sposób mówiąc o Hanyi Yanagharze – choć jest to założenie zdecydowanie błędne – nie nawiązać do jej pierwszej, wydanej w Polsce powieści, czyli do Małego życia. Osobiście należę do grona, które uznały geniusz autorki po lekturze jej bestsellerowej powieści, jednak miały co do niego pewne zastrzeżenia; po prostu nie zostały tak oczarowane, jak reszta. Obie powieści można porównać tylko pod paroma względami; erudycyjnego, ponadprzeciętnego sposobu w jaki zostały napisane, wręcz przerażającej prostoty przekazy rzeczy tragicznych oraz obnażania mroków spowijających zarówno świat, jak i ludzkie dusze. Sama fabuła traktuje jednak o kompletnie innych rzeczach. Ludzie na drzewach są bowiem debiutem autorki, który skupia się na moralności oraz jej braku, na nauce, na zderzeniu kultur oraz konsekwencjach jakie niesie za sobą cywilizacja.

Ludzie na drzewach to powieść na wskroś naukowa. Pełna opisów funkcjonowania plemion, biologicznych aspektów samego odkrycia studni młodości, laboratoryjnych czynności, psychologii i antropologii. Nie pozbawiona jest jednak akcji. Na dobrą sprawię książka ta jest bardzo szczegółową oraz złożoną retrospekcją, do której wstęp napisał przyjaciel głównego bohatera powieści, by następnie oddać w nasze ręce kilkadziesiąt lat życia Nortona Periny, spisanych własnoręcznie przez owego mężczyznę. Przyjaciel Periny zresztą wielokrotnie za pomocą przypisów uzupełnia historię własnymi wspomnieniami, wiedzą powszechną, czy też wyjaśnieniami, znacznie poszerzającymi jawiący się przed oczami czytelnika, niekiedy zatrważający obraz.

Przez powody wyżej wymienione, a także przez ciężar, jaki niesie za sobą lektura dzieła Hanyi Yanagihary, Ludzie na drzewach n i e s ą powieścią przeznaczoną dla mas. Widzę to również przeglądając oceny wystawione przez użytkowników chociażby na Lubimy Czytać. Nie każdemu do gustu przypadnie tak naukowy tok myślenia, tak wiele opisów funkcjonowania badanego przez głównego bohatera plemienia, nie każdy może okazać się na tyle dojrzały by skonfrontować się z tematyką powieści. To nie jest pozycja, którą można przeczytać w dzień, czy dwa. To dojrzała, misternie złożona opowieść, która zmusza czytelnika do pochylenia się nad przedstawionymi przez autorkę problemami; do osądzenia działań bohatera; do zapoznania się ze wszystkimi stronami konfliktu; do stawienia czoła przerażającym prawdom na temat nauki i człowieczeństwa.

Książkę cechuje niebywały warsztat pisarski. Język powieści; sposób opisywania kolejnych elementów odznacza się jednak pewnym kontrastem. Yanagihara mimo dość prostego, wyzbytego wręcz z emocji sposobu narracji, szczególnie rzeczy dla odbiorcy szokujących, czy też bulwersujących, zachowuje piękno języka, bogactwo słów oraz płynność opisu, kontentujący szczególnie lubujących się w estetyce pióra odbiorców. Ludzie na drzewach są po prostu świetnie napisani. To ponad to bardzo wiarygodna historia. Wydawać by się mogło – i niejednokrotnie podczas lektury się na tym złapałam – że obraz, który przed oczami czytelnika maluje autorka, jest na tyle szczegółowy, realistyczny, iż ten jej wierzy. Wierzy w rzeczywistość postaci, wierzy w odkrycie Nortona, w kulturę plemienia nakreślonego na kartach przez Yanagiharę. Bowiem praca włożona w napisanie tego debiutu musiała być przeolbrzymia. Wiedza z dziedzin biologii, psychologii, antropologii, czy też geografii, jaką musiała odznaczać się autorka, by tę historię wiarygodnie, krok po kroku budować, jest godna podziwu.

Coś mnie w tej pozycji urzekło. Coś, co w zasadzie powinnam określić za pomocą liczby mnogiej. Począwszy od bliskiej memu sercu tematyki, niebywałego pióra autorki, złudnej wiarygodności opisywanej historii, sposobu narracji, cechującego często książki wybitne (chociażby jedno z dzieł Donny Tartt), szczegółowości opisów kultury badanego przez Nortona plemienia, krzyczących spomiędzy stron do czytelnika pytań na chociażby temat ruchomych granic moralnych oraz zakończenia, które jak zwykle, w przypadku tej autorki, szokuje. Dawno żadna książka – myślę, że od czasów Tajemnej historii – nie zmusiła mnie do zajrzenia tak daleko w głąb ludzkiej duszy, do zakwestionowania praw moralnych, do rzec można wręcz – zrozumienia zachowań w normalnym społeczeństwie niedopuszczalnych. Co również ważne, ta pozycja poruszyła we mnie wiele emocji, od tych pozytywnych, jak chociażby ciekawości, czy też zachwytu, po te negatywne; niesmak, lęk, smutek, niedowierzanie, żal.

Czy jednostki wybitne mając więc prawo do odsunięcia moralności na bok? Czy prawa rządzące w jednej kulturze, mogą odnaleźć miejsce w innej? Do czego zdolny jest człowiek, gdy wyczuje możliwość zysku? Czy cywilizacja zawsze ma pozytywny wydźwięk? Czy by budować, odkrywać musimy niszczyć? Te pytania nasuną się Wam podczas lektury wielokrotnie. Wielokrotnie pojawią się też różne odpowiedzi. Na dobrą sprawę, Yanagihara nie zajmuje stanowiska; to na czytelniku ciąży ta niechlubna odpowiedzialność. Jest zresztą taka scena na pierwszych stronach powieści, podczas której, spotyka się dwójka mężczyzn, rozprawiających o Nortonie, o popełnionych przez niego zbrodniach. Jeden z nich uważa, że historia i tak zapamięta go, jako noblistę, człowieka nauki, ciężar jego win okaże się zbyt lekki, w stosunku do jego wkładu w naukę. Drugi mężczyzna zajmuje stanowisko przeciwne, moralność bowiem, jak można wyczytać z jego wypowiedzi, obowiązuje wszystkich, bez względu na zajmowane w społeczeństwie stanowisko. Ta scena jest zapowiedzią tego, co odnajdziecie na kartach powieści. Konfliktu natury, nauki i moralności. Kto ma rację? Oboje? Żaden? Pierwszy, czy drugi mężczyzna?

Trudno uwierzyć, że Ludzie na drzewach są debiutem, bowiem niektórzy autorzy nie dochodzą do takiego kunsztu, nawet po opublikowaniu swojej którejś już z kolei powieści. Yanagihara zresztą rozprawia się z większością współczesnych pisarzy już w pierwszym rozdziale. Talent? Ciężka praca? Prawdopodobnie oba. Dla mnie, omawiana w tej recenzji pozycja to jedna z lepszych, jeśli nie najlepszą przeczytana przeze mnie w tym roku powieścią. Dlaczego więc tylko osiem gwiazdek? Ponieważ była to powieść bardzo dobra, zachwycająca wręcz, jednak były takie momenty w książce, w których nie wszystko do końca mi się zazębiało. Nie wszystko było na swoim miejscu. Niekiedy autorka zbytnio skupiała się na opisach kultury, zamiast na psychologii bohaterów. Myślę, że książka na tym zabiegu wiele by skorzystała.

Przez to, że lekturę Małego życia miałam już za sobą w chwili otrzymania Ludzi na drzewach, nieco obawiałam się zabrać za lekturę tej powieści. Bałam się, że jako debiut nie okaże się tak wyjątkowa, jak jej następczyni. Po lekturze obu mogę jednak stwierdzić, że obie odznaczają się swoistym, charakterystycznym dla każdej geniuszem. Obie poruszają czytelnika, obie są przykładem zdolności ludzkości do tworzenia piękna oraz umiejętności pisarza do pobudzania w czytelniku najgłębiej zakorzenionych emocji oraz myśli. Niezwykłość obojga bierze się z różnych przyczyn, ciężko więc jednoznacznie określić, która jest lepsza. Autorka jest zwyczajnie wyjątkowa i jej powieści na pewno powinny znaleźć się na liście pozycji do przeczytania, każdego wielbiciela gatunku. Każdego dostatecznie dojrzałego, by stawić czoło ciężkiej tematyce czytelnika.
Autor: Marta Korytkowska, data: 07.09.2017 13:26, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Świetny debiut

ŤMałe życieť Hanyi Yanagihary to jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam nie tylko w zeszłym roku, ale i w całym swoim życiu. Od roku dzielnie dzierży miejsce na podium w moim czytelniczym sercu. Z tego powodu debiutancka powieść pisarki, ŤLudzie na drzewachť, była najbardziej wyczekiwaną przeze mnie książką, która ma ukazać się w tym roku na polskim rynku. Czy warto było tyle na nią czekać?

Kiedy Norton Perina wyruszał w wieku 25 lat w podróż na tajemniczą wizję Ivu’ivu, nie spodziewał się jak bardzo wpłynie ona na jego całe życie. Ze studenta medycyny bez ambicji zmienił się w jednego z najsłynniejszych amerykańskich naukowców. Jednak Nagroda Nobla to nie jedyny ze skutków jego odkrycia. Inne są dużo bardziej poważne i niekoniecznie pozytywne.

Nie będę porównywać tej książki do ŤMałego życiať, chociaż gdy sama rozpoczynałam lekturę, nie mogłam się od tego powstrzymać. ŤLudzie na drzewachť to debiut Yanagihary, dlatego postaram się ocenić tę książkę tylko na podstawie jej treści i poruszanej tematyki. Nie obiecuję jednak, że mi to wyjdzie…

Hanya Yanagihara pisała tę powieść niemalże 18 lat; bardzo szybko można zrozumieć, czemu pisarce zajęło to tyle czasu. Postać Nortona Periny inspirowana jest jednym ze słynnych naukowców, ale nie polecam googlowania jego nazwiska przed lekturą, bo niepotrzebnie sobie zaspoilerujecie pewien wątek. Perina będąc na tajemniczej, niezbadanej dotąd wyspie, poznaje z towarzyszami wędrówki lud Ivu’ivu, ale to, co ukierunkuje jego ścieżkę kariery, to pewne kuriozum - ludzie, którzy rzekomo mają ponad 100, niekiedy nawet 200 lat, a ich ciała wciąż są w dobrej formie, czego nie można powiedzieć o umysłach. W czym tkwi tajemnica ich długowieczności?

Jestem pod ogromnym wrażeniem świata, który stworzyła w swojej powieści Yanagihara: opisów wyspy, plemienia Ivu’ivu, ich języka, kultury, wierzeń, a wreszcie pomysłu na tytułowych ludzi na drzewach. Ten świat dosłownie mnie wciągnął i zafascynował. Podoba mi się zwłaszcza pomysł na to, w jaki sposób opowiedziana została historia Periny i jego odkrycia. ŤLudzie na drzewachť to wspomnienia naukowca, które ten spisał za namową swojego przyjaciela. To sprawia, że książka w większości składa się z długich opisów, a dialogi pojawiają się sporadycznie. Na początku może to być problem i przez długi czas czułam, że ta książka w ogóle mnie nie rusza. Brakowało mi emocji, wczucia się w losy bohaterów, tego pomiatania czytelnikiem, jak w ŤMałym życiuť. Z czasem jednak to się zmienia, a im więcej dowiadujemy się na temat plemienia Ivu’ivu i odkrycia Nortona, tym więcej tych emocji się pojawia.

Na okładce książki możemy przeczytać hasło: “Przejmująca powieść autorki ŤMałego życiať”. Takie teksty niekiedy są przesadzone, ale tutaj idealnie on pasuje. Mam wrażenie, że celem Yanagihary było ukazanie przede wszystkich dwóch ważnych wątków, rzeczy, które niszczą nasz świat. Chociaż… właściwie chodzi o nas samych. To my, dążąc do rozwoju technologii, do odkrywania nieznanego, do niemożności pogodzenia się ze śmiertelnością, niszczymy ostatnie skrawki natury. Naprawdę nie chcę napisać za dużo, aby nie zabierać Wam przyjemności z samodzielnego odkrywania tej historii.

ŤLudzie na drzewachť to debiut Yanagihary, który pokazuje, jak fantastyczną jest pisarką. Po ŤMałym życiuť to kolejna powieść, którą mogę uznać za jedną z lepszych, jakie czytałam. Wszystko w niej mnie zachwyca: historia Nortona, wątek plemienia Ivu’ivu, przekaz dla czytelników i sposób, w jaki to wszystko zostało opowiedziane. Zdecydowanie warto było czekać na tę książkę cały rok.
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 38% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Wilga!
Ostatnio oglądane
KLudzie na drzewach
KKicia Kocia na lotnisku
KPowrót do Jedwabnego
KKsięgi Jakubowe, dodruk
KDzieje Polski. Tom 4. 1468-1...
KMagiczne Drzewo. Tom 11. Pió...
KNie ma
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 418
Blues - 496
Country - 178
Dubstep - 239
Etniczna - 210
Filmowa - 738
Hardcore - 162
Hip-hop - 1238
Jazz - 2495
Kabaret - 27
Klasyczna - 3780
Metal - 7432
Pakiety - 127
Pop - 9568
Punk - 357
Religijna - 219
Retro - 34
Rock - 6208
Soul - 122
Swing - 19
Gry - 87
© 2006-2019 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!