Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Czy wspominałem, że Cię potrzebuję? Tom 2
Estelle Maskame
Podręczniki do 37% taniej!
Księgarnia » Literatura piękna » Powieść » Romans i literatura erotyczna » Czy wspominałem, że Cię potrzebuję? Tom 2

Czy wspominałem, że Cię potrzebuję? Tom 2

Nasza cena:
26,53 zł (zawiera rabat 30 %)
Czy wspominałem, że Cię potrzebuję? Tom 2 - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 37,90 zł (oszczędzasz 11,37 zł)
Autor: 

Estelle Maskame

Wydawnictwo: Feeria Young
Rok wydania:2016
Oprawa:miękka
Liczba stron:360
Format:14.5x20.5 cm
Numer ISBN:9788372295422
Kod paskowy (EAN):9788372295422
Waga:358 g
Dostępność: pozycja dostępna (36 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
KurierKurier 11,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w następny dzień roboczy
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Czy wspominałem, że Cię potrzebuję? Tom 2 – opis wydawcy

Drugi tom popularnej trylogii o zakazanej miłości.

Od pamiętnych wakacji w Santa Monica upłynęły już dwa lata. Eden i Tyler nie widzieli się przez ten czas, dla dobra rodziny próbując zapomnieć o uczuciu, jakie się między nimi zrodziło. Gdy jednak spotykają się w Nowym Jorku, by spędzić tam wspólnie kolejne lato, nie potrafią udawać. Oddaleni od przyjaciół i rodziców, sami wśród niezliczonych atrakcji Wielkiego Jabłka, zaczynają rozumieć, że ich miłość wykracza poza zwykły wakacyjny flirt.

Teraz czas na zmierzenie się z rzeczywistością i kilka ważnych postanowień. Jak zareaguje na nie rodzina? Czy związek Eden i Tylera przetrwa katastrofalne skutki ich decyzji?

FacebookTwitter
Czy wspominałem, że Cię potrzebuję? Tom 2 - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2016.02.25
Recenzja
Opinie czytelników o „Czy wspominałem, że Cię potrzebuję? Tom 2”
Średnia ocena: 4,1 na bazie 11 ocen z 11 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Caroline Livre, data: 15.06.2017 21:53, ocena: 2,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

(Nie)nastoletnie dylematy

Niemal rok temu Eden i Tyler – dwójka przybranego rodzeństwa widziała się po raz ostatni. Dużo wcześniej zupełnie niespodziewanie zakochali się w sobie z wzajemnością. Zdając sobie sprawę z tego, że ich uczucie nie ma najmniejszych szans na przetrwanie, zdecydowali się na rozstanie. Jednak rozum i serce to dwie zupełnie różne rzeczy, nie da się bowiem tak łatwo wyleczyć z miłości. Teraz Eden przyjeżdża do Nowego Jorku. Czy ich kolejne spotkanie zmieni cokolwiek?

Już na samym początku mocno odczułam, że „Czy wspominałam, że Cię kocham” było lepsze od kontynuacji. Gdzieś po drodze zaczęłam się zastanawiać, czy to nie czasem JA się zmieniłam. W końcu przez 11 miesięcy mojego życia również wiele się wydarzyło, ja z czasem nieco zmieniłam poglądy i plany na swoją przyszłość i tak dalej, i tak dalej. Szczerze mówiąc – albo wydoroślałam, albo po prostu się postarzałam, bo książki przeznaczone dla młodzieży zaczynają mnie coraz bardziej irytować.

Wracając do tematu, to, co najbardziej rzuciło mi się w oczy w drugiej części DIMLY, to wszechobecny bałagan. Bałagan, chaos, brak jasnych przyczyn i skutków. Bohaterowie stworzeni przez autorkę, zamiast stać się coraz bardziej odpowiedzialni i po prostu dorośli, okazali się jeszcze bardziej dziecinni i nieodpowiedzialni. Przynajmniej moim zdaniem ich zachowanie było często bezsensowne i niemal zupełnie pozbawione myślenia. Tym razem szczególnie działała mi na nerwy główna bohaterka – Eden. Dziewczyna, która w poprzedniej części powiedziała Tylerowi „nie” i która nagle zaczyna zastanawiać się jeszcze raz nad słusznością swojej decyzji

„Wszystko może wyglądać inaczej. I to mnie przeraża. Ale boję się też tego, że nic się nie zmieniło. Że kiedy go zobaczę wszystko wróci ze zdwojona siłą. Tak to już jest z odległością; albo sprawia, że oddalasz się od kogoś, albo uświadamia ci, jak bardzo go potrzebujesz.”

W swoim postępowaniu bywa chorobliwie zazdrosna i zaborcza w stosunku do przybranego brata, gubi się w swoich uczuciach i sama nie wie, co zrobić. Postępuje nierozważnie i naiwnie, daje sobą manipulować i zdecydowanie zbyt często jest skupiona na sobie. Nie bronię również Tylera, który wcale nie jest tak odpowiedzialny i tak dorosły jakby się mogło wydawać. Dalej tylko udaje rozważną osobę, bo w gruncie rzeczy nadal razem z Eden ma mentalność i dojrzałość dziecka. Co najważniejsze, obojgu brakuje odwagi, a także odrobiny szczerości i prawdy, która byłaby na pewno łatwiejsza niż siatka kłamstw i kłamstewek.

Nie podobał mi się w tej książce kierunek fabuły, a właściwie jego brak. Niespodziewane zwroty akcji kompletnie nie pasowały i wydawały się wręcz dopisane na siłę. W ten sposób Estelle Maskame wprowadza niepotrzebny chaos, gubi czytelnika i miesza mu do tego stopnia, że ten ma ochotę porzucić lekturę (przynajmniej tak było w moim przypadku). Nie dajcie się zwieść hasłom na okładce w stylu „fenomen”, bo nie mają one według mnie nic wspólnego z prawdą. Tak samo pisarki nigdy nie nazwałabym „głosem pokolenia”, bo gdyby tak ono wyglądało, to naprawdę trzeba by zacząć się bać o swoją przyszłość.

„Czy wspominałem, że Cię potrzebuję” to w moim mniemaniu bardzo słaba kontynuacja „Czy wspominałam, że Cię kocham”, w której aż roi się od niepotrzebnego chaosu i nierozważnego postępowania bohaterów. Może przypaść do gustu fankom autorki i czytelnikom, którzy nie szukają w książkach autorytetów, jednak dla reszty może być trudna do przebrnięcia.

www.carolinelivre.pl
Autor: Ines de Castro, data: 30.12.2016 11:49, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Potrzebuję Cię. Wiesz o tym?

Opis fabuły
Tyler zaprasza Eden do Nowego Yorku na całe 6 tygodni! Jak można nie skorzystać z takiej okazji? Eden jest jednak pełna obaw. Kiedy wydaje jej się, że z Deanem jest szczęśliwa i nie ma szans na związek z Tylerem, zaczyna zadawać sobie pytania. Czy Tyler się zmienił? Czy ułożył sobie z kimś życie? W końcu nie widzieli się tak długo. Czy uczucie między nimi ma szanse ożyć? Jeśli tak, raczej nie będzie to mile widziane przez ich rodziców. Znów musieliby się ukrywać, a po jakimś czasie powiedzieć o swoim związku bliskim. Czy byliby gotowi na takie poświęcenia oraz zranienie Deana? A może lepiej nie ryzykować i zostawić to wszystko za sobą?

Opinia
Na samym początku nie zdawałam sobie sprawy, że między pierwszym a drugim tomem minęły aż 2 lata! Szybko zerknęłam jednak do poprzedniej części i okazało się, że naprawdę! Przez te 2 lata sporo się zmieniło w Tylerze i Eden. Powiem szczerze, że zadowoliły mnie te zmiany - nabrali oni pewnej indywidualności, o którą u bohaterów powieści młodzieżowych trudno. Szalenie podobał mi się związek Eden i Deana. Był bardzo romantyczny, uroczy i w pewnym sensie niewinny. Nie można ukrywać, że Tyler to nie to samo, co Dean. Charyzma Tylera w trakcie lektury przyciągała także mnie. Nie dziwię się więc Eden, bo na jej miejscu również bym się w nim zakochała. O dziwo, podobały mi się tu rozterki i trudność w dokonaniu wyboru między Tylerem i Deanem. Miłość a zakochanie były w pewien sposób rozgraniczone. Miałam jednak wątpliwości, co dla bohaterki jest silniejsze. Pochopną ocenę Emily zrozumiałam całkowicie, bo sama często ulegam pierwszemu wrażeniu i pozorom. Jednakże fakt, że główna bohaterka potrafiła przyznać się do błędu był dla mnie niezwykle pozytywnym i ludzkim (?) elementem. Eden zdenerwowała mnie jednak tym, że gdy Tiffani (ta postać pozostała akurat płaska i jednowymiarowa) zrobiła to, co zrobiła, Eden nie powiedziała o tym Tylerowi wprost, tylko zaczęła grać w te gierki. Ale z drugiej strony... nie wiem, jak ja bym postąpiła - może tak samo?
Jeśli mam być szczera, to druga połowa tej powieści była o wiele lepsza. Może odniosłam takie wrażenie przez to, że potrzebowałam romantyczności i miłości, a nie wiecznych kłótni i niepewności. Tak więc drugą część książki czytałam z zapartym tchem i wypiekami na twarzy. Zachowanie Tylera mnie rozczulało i doszłam do wniosku, że chyba przyozdobię moje trampki napisem NO TE RINDAS. Lepiej byłoby, gdyby jakiś mój Tyler zrobił to za mnie, ale, jak wiadomo, wszystkiego mieć nie można. Z tej powieści bije aura miłości, przyjaźni i dobra. Jest to prawdziwa książka, pokazuje bohaterów jak najbardziej realistycznie i być może dlatego seria DIMILY zbiera tak pozytywne recenzje. Trzeba liczyć się jednak z tym, że końcówka rozwala, rozbija i niszczy. Po skończeniu Czy wspominałem... miałam takiego #mindfucka, że zastanawiałam się, jaki jest sens w czytaniu tego. I tak oto popadłam w stan poddepresyjny na aż pół dnia. A potem sięgnęłam po 3 tom 😊
W wydaniu nie ma błędów, ale znowu mam dziwne odczucia co do modelki, mającej być Eden. Jakoś tak chyba nie przypadła mi do gustu. Za to Tyler... wielkie loff (przepraszam Was za te potocyzmy... za dużo czasu na Facebooku)! Kolorystycznie okładka trochę nie przypadła mi do gustu, ale nie warto oceniać książek po okładkach. Ciekawym zabiegiem tłumaczki jest zmienienie rodzaju czasownika w tytule.
Autor: Zatracona w słowach, data: 24.10.2016 23:24, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Odległość sprawia, że oddalasz się od kogoś, albo uświadamia ci, jak bardzo go potrzebujesz

Od pamiętnych wakacji w Santa Monica minęły dwa lata. Eden po skończeniu szkoły wyjeżdża na wakacje do Nowego Jorku, aby spędzić je razem z Tylerem, którego nie widziała od roku. Dla dobra wszystkich przybrane rodzeństwo próbowało zapomnieć o uczuciu, które narodziło się między nimi dwa lata temu. Kiedy jednak ponownie się spotykają, wszystko odżywa na nowo, a oni nie potrafią udawać. Z dala od bliskich, sami w wielkim mieście zaczynają uświadamiać sobie siłę łączącej ich relacji.

Pierwszy tom serii Dimily, czyli „Czy wspominałam, że Cię kocham?” nie wywarł na mnie wielkiego wrażenia, spodobała mi się, ale nie jakoś szczególnie. Była to dla mnie dość schematyczna historia, jednak nigdy nie wcześniej nie miałam okazji czytać książki, która porusza wątek miłości pomiędzy przybranym rodzeństwem, dlatego byłam bardzo ciekawa, jak potoczą się dalsze losy Eden i Tylera i z chęcią sięgnęłam po „Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?”.

Na początku myślałam, że wydarzenia w tym tomie będą opisywane przez Tylera. Miałam taką nadzieję po poznaniu tytułu, jednak niestety w tym tomie narratorką nadal pozostaje Eden, która, choć irytowała mnie czasami w pierwszym tomie, to jednak dało się ją znieść. W kontynuacji sprawa przedstawia się natomiast całkiem inaczej, ponieważ choć akcja książki rozgrywa się dwa lata po wydarzeniach z pierwszego tomu, to jednak główna bohaterka nie zachowuje się bardziej dojrzale niż poprzednio.

Ogromną przemianę od początku tej historii przeszedł jednak Tyler. W tej części nie był już wiecznie niezadowolonym i zbuntowanym nastolatkiem, który ranił wszystkich wokoło ze względu na krzywdę, której doznał w dzieciństwie. Bardzo dojrzał i widać wyraźnie jak wielki zmiany zaszły w nim przez dwa lata. Eden również się zmieniła, jednak jej zmiana nie jest według mnie szczególnie wielka, ani nie wyszła jej ona na dobre. Jej zachowanie niesamowicie mnie denerwowało, ponieważ w tym tomie dziewczyna była rozdarta pomiędzy swoim chłopakiem, który bardzo ją kochał, a przybranym bratem, do którego jej uczucia nie osłabły. Choć Eden chciała jak najlepiej dla siebie i innych, to jednak cały czas podejmowała decyzje, które raniły jej najbliższych. Była też niesamowicie zazdrosna o swojego przybranego brat, choć nie miała ku temu żadnych podstaw.

O ile sam wątek miłości pomiędzy przybranym rodzeństwem, z którym zetknęłam się po raz pierwszy w tej serii, był dla mnie nowością, to jednak wydarzenia okazały się schematyczne zarówno w pierwszym, jak i drugim tomie. W „Czy wspominałam, że Cię kocham?” dało się odczuć jednak jakieś napięcie, a akcja toczyła się do przodu, natomiast w kontynuacji były momenty, podczas których byłam bardzo znudzona i miałam po prostu odłożyć tę książkę na bok. Denerwowały mnie decyzje podejmowane przez głównych bohaterów, a ich zachowanie po prostu mnie męczyło. Zakończenie również nie było dla mnie wielkim zaskoczeniem, ponieważ już wcześniej przewidywałam, że autorka może się posunąć do takiego zabiegu, aby czytelnik zdecydował się sięgnąć po kolejną część.

Drugi tom serii Dimily to lekka i łatwa w odbiorze historia, która jednak nie wnosi niczego nowego do literatury Young Adult. To niewymagająca skupienia lektura, która nie zachwyca, ale pozwala zabić czas. Autorka posługuje się prostym i zrozumiałym językiem, a książkę czyta się mimo wszystko bardzo szybko. Kontynuacja „Czy wspominałam, że Cię kocham?” jest jednak według mnie gorsza od pierwszego tomu. Nie potrafiłam się na początku kompletnie w nią wbić i zanim mi się to udało, minęło trochę czasu. Mimo że „Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?” spodobał mi się mniej niż pierwszy tom, to na pewno sięgnę po trzeci, który mam nadzieję, okaże się lepszy od drugiego, a losy Eden i Tylera doczekają się przyzwoitego zakończenia.

http://someculturewithme.blogspot.com/2016/10/odlegosc-sprawia-ze-oddalasz-sie-od.html
Autor: MeaCulpa, data: 12.08.2016 08:38, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?

Eden i Tyler są przybranym rodzeństwem. Dwa lata temu połączyło ich coś więcej niż ojciec dziewczyny. Niestety od tamtych pamiętnych wakacji nie widzieli się. Teraz wszystko się zmieni, gdyż Eden jedzie do niego na wakacje. Nowy Jork stoi otworem przed dwójką zakochanych w sobie ludzi. Niestety wszystko jest dużo bardziej skomplikowane, gdy muszą nadal ukrywać się z prawdą. Jednym z powodów jest Snake i Emily, przyjaciele Tylera, drugim Dean- chłopak Eden, a zarazem najlepszy przyjaciel Tylera. Czy powiązania i życie, które zostało w Santa Monica powstrzymają tą dwójkę przed nieograniczoną miłością, jaką są sobie w stanie ofiarować?

Co do stylu autorki czy nawet historii opisanej na kartkach papieru nie mam wątpliwości, zdecydowanie utrzymała tą samą tonację co w pierwszym tomie. Było naprawdę bardzo dobrze, a nawet lepiej! Przeczytałam dużo szybciej, dużo przyjemniej. Było kilka sytuacji, gdy serce ścisnął mi żal, było kilka gdy się śmiałam, ale zdarzyły się również takie, gdy patrzyłam z politowaniem na bohaterów i ich zachowania! Niestety co do bohaterów mam trochę więcej problemów z akceptacją. Mam wrażenie, że Eden przedstawiona tutaj była dużo bardziej irytująca niż wcześniej. Na początku denerwowało mnie to, że tak lata za tym chłopakiem z wywalonym jęzorem, później starałam się ją nieco zrozumieć. Może nie do końca mi to wyszło, bo nadal miałam co do niej mieszane uczucia, jednak już trochę mniej we mnie było irytacji. Niestety nie mogłam zaakceptować jej egoizmu w stosunku do Deana, Tylera słabej woli i Rachael głupoty. Niezmiennie Tiffani była najgorszą bohaterką, którą darzyłam szczerą nienawiścią, ale za to tutaj dla równowagi pojawił się Snake i Emily, ludzie których naprawdę polubiłam! Ta część napisana jest z uczuciami, humorem, ale daje ogromny niedosyt na końcu. Nie rozumiem, jak autorka mogła nam coś takiego zrobić i skończyć w takim momencie! Swoją drogą nie jestem w stanie wyobrazić sobie co będzie dalej i rozgryźć jak jeszcze Estelle Maskame to pociągnęła. Wiem, że nie mogę się już doczekać następnej i zarazem ostatniej części przetłumaczonej na język polski!

Recenzja znajduje się na www.zksiazkadolozka.blogspot.com
Autor: Natalie Bane, data: 30.05.2016 17:00, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kiedy kolejna?

Eden Munro czekała na tą chwilę prawie cały rok. Dokładnie 359 dni. Miała wreszcie spotkać się ze swoim przybranym bratem. Z jedyną osobą, do której żywiła uczucia, choć nie powinna. Do Tyler'a, który jest najlepszym przyjacielem jej chłopaka Dean'a. Tyler mieszka teraz w Nowym Jorku, gdzie opowiada innym o swoich problemach kiedy był dzieckiem. O tym jak ojciec znęcał się nad nim, bo musiał na kimś wyładować swój gniew. Eden spędzi z nim pełne sześć tygodni. Obawia się, że uczucia, które przez ostatnie lata próbowała maskować odżyją z podwójną siłą i zdwojoną mocą. Nie chce być nieuczciwa wobec Dean'a, ale czy warto zrezygnować z miłości przez niezadowolenie innych? Czemu ktoś inny ma dyktować nam warunki w kim możemy się zakochać, a w kim nie? Miłością nie rządzą żadne prawa, nie można zmusić kogoś do kochania, ani nie można kogoś zmusić by przestał kogoś kochać. Eden wkrótce się o tym dowie.
Mimo, że kocham całym sercem Kalifornię i Los Angeles, to nie było mi przykro, że musimy przenieść się na drugi brzeg. Pierwszym powodem jest to, iż przenosimy się do miasta, które każdy chciałby zobaczyć. Drugim są opisy. Estelle ma w sobie coś takiego, że nawet jakby opisywała najgorszą, zatęchłą dziurę w samym sercu Polski to i tak pokochałabym to miejsce. To w jaki sposób ona opisuje Nowy Jork, opowiada o nim jest niesamowite. W głowie moja wyobraźnia nie mogła nadążyć z pojmowaniem całego tego zgiełku i drapaczy chmur zapełniających miasto. Kolejną sprawą jest język. Nie zmienił się zbytnio od ostatniej książki, myślę, że bardziej zmieniła się główna bohaterka, ale do tego wrócę później. Wszystko widzimy oczami nastolatki, więc język jest zrozumiały i nie mamy tu żadnej podniosłości czy patosu. Fabuła miała miejsce w różnych miejscach, dzięki czemu mogłam spokojnie podziwiać Nowy Jork w całej okazałości, od stacji metra po Times Square. Wschodnie wybrzeże okazało się naprawdę interesujące. Mogłam pierwszy raz dowiedzieć się na czym dokładnie polega baseball, zobaczyć (oczami wyobraźni) mecz oraz odwiedzić sławny Central Park, nazwany rajem dla biegaczy! Chętnie bym tam sama pobiegała. Co do naszej dwójki głównych bohaterów. Eden przeszła przemianę w tej książce, jednak nie była ona jakaś wielka, ponieważ już pod koniec pierwszej części stała się bardziej asertywna i pewna siebie. Co mnie bardzo rozśmieszyło na początku tej książki to jej desperacja. Gdybyście przeczytali jej myśli, to co powiedziała... myślałam, że pęknę ze śmiechu. Oprócz kilku incydentów była wciąż tą Eden jaką zapamiętałam z poprzedniej części. Największą przemianę przeszedł natomiast Tyler. Jak w "Czy wspominałam, że Cię kocham?" skłonna byłam kibicować Dean'owi, tak w tej moje serce całkowicie podbił Tyler, oczywiście do czasu. Przestał się już zachowywać jak mały gówniarz obrażony na cały świat przez to co go spotkało. Stał się bardziej dojrzały i zaczął zachowywać się zgodnie ze swoim wiekiem.
Podsumowując kontynuacja "Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?" jest bardzo dobrą książką, z kilkoma potknięciami i bardzo dobrze dopracowaną fabułą. Polecam ją każdemu miłośnikowi młodzieżówek, nastoletniej miłości i dla osób, które marzą aby oderwać się na chwilę od fantastyki.
Autor: monweg, data: 10.04.2016 23:47, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

DIMILY, 2

"359 dni – tyle czasu minęło, odkąd Eden i Tyler, przybrane rodzeństwo, widzieli się po raz ostatni. Nieco wcześniej, obawiając się reakcji rodziny i przyjaciół, podjęli decyzję o rozstaniu, bo uczucie, które się między nimi zrodziło, całkiem ich przerosło.
Teraz jednak mają spędzić ze sobą sześć tygodni. I to gdzie? W samym Nowym Jorku! Times Square, Empire State Building, Central Park, niebotyczne wieżowce i nieprzerwany ruch – dla Eden wszystko jest nowe."

Wszystko nowe, ale czy Tyler okaże się taki sam, jakiego zapamiętała dziewczyna? Czy nadal będą tak na siebie działali? Czy uczucie, które się między nimi zrodziło, nie umarło śmiercią naturalną? I Eden i Tyler będą musieli znów się do siebie przyzwyczaić. Jeżeli nadal się kochają, to przeszkodą może być związek Eden z Deanem, który jest, a może raczej był przyjacielem Tylera. Muszą pamiętać o tym, że przez sześć tygodni może zdarzyć się wszystko. Rok kontaktu tylko przez telefon mógł zmienić i jego i ją.

"Pewnie dawno wyrzucił mnie z pamięci (…) I oto zjawiam się ja, biedna idiotka, która myślała o nim przez cały ubiegły rok. Wiem, że kiedy go zobaczę, wszystkie uczucia odżyją. Już to czuję. Mam ucisk w żołądku, jak wtedy, gdy się do mnie uśmiechał, a moje serce wali tak mocno i szybko jak wówczas, gdy spotykały się nasze spojrzenia."

A tak po prawdzie, to nie rozumiem tego całego szumu wokół ich związku. Przybrane rodzeństwo, które w żaden sposób nie jest ze sobą spokrewnione, nie powinno nikomu spędzać snu z powiek. To całkiem normalne. Nie jest ważne, że ich rodzice się pobrali, są dla siebie całkiem obcymi ludźmi, oczywiście w sensie pokrewieństwa. Nie ma wstydu i nie powinno być ukrywania się. Chcą być razem, to niech tak będzie. Ja ze swej strony mogę jedynie powiedzieć, że od początku bardzo im kibicowałam.

Tym razem prawie cała historia toczy się w Nowym Jorku, a nie jak w przypadku pierwszej części w Santa Monica. Eden przyjechała do Tylera na jego zaproszenie. Młodzi ludzie zwiedzają miasto, zaczynając od Central Parku, który bardzo chciała zobaczyć dziewczyna. Od początku między nimi iskrzy, aż można to poczuć na własnej skórze. Tylko czekać, aż rzucą się sobie w ramiona…

"Nie wiem, jak powinien się czuć człowiek, który kogoś kocha, ale jeśli miłość oznacza, że człowiek myśli o drugiej osobie w każdej sekundzie dnia… Jeśli oznacza, że cały jego nastrój poprawia się, gdy ta osoba jest w pobliżu… Jeśli oznacza, że zrobiłby dla tej osoby absolutnie wszystko, to moja miłość do ciebie nie zna granic."

Estelle Maskame dała radę skonstruować drugą część DIMILY tak, aby było interesująco. Przyznaję, że podczas lektury Czy wspomniałem, że Cię potrzebuję? w ogóle się nie nudziłam. A tego najbardziej się bałam. Bardzo często zdarza się, że drugie tomy serii są słabe, ale nie tym razem. Książkę czyta się bardzo szybko i jest to niewątpliwie zasługą nieskomplikowanego języka i wciągającej historii. Wierzę, że ci, którzy przeczytali pierwszy tom Czy wspomniałam,że Cię kocham? nie mogli się doczekać kontynuacji. Jestem prawie pewna, że obecnie seria zyska dodatkowo nowych miłośników. Zaczarowana tą historią nie jestem, ale bardzo miło spędziłam czas, czytając tę powieść.
Potrzebuję cię, bo jesteś jedną w nielicznych osób, którym ufam. Potrzebuję cię, bo znasz mnie takiego, jakim byłem, a mimo to jesteś przy mnie. Potrzebuję cię, bo jestem w tobie zakochany…

Sądzę, że nie muszę polecać serii DIMILY, ale jednak polecam, zwłaszcza młodym czytelnikom, do których niewątpliwie ta książka jest kierowana. Myślę, że nie tylko młodzież znajdzie w tej powieści coś dla siebie. Ja tę opowieść kupuję w takiej formie, w jakiej się ona znajduje. Oczywiście zawsze mogłoby być lepiej, ale nie każda powieść musi od razu ocierać się o arcydzieło. Jeżeli szukacie przyjemnej, nieskomplikowanej historii, zwłaszcza na ciepłe dni, których teraz będzie coraz więcej, to przeczytajcie. Świetnie nada się na wiosenne leniuchowanie na działce, czy w parku. Życzę wam przyjemnej lektury.

http://monweg.blogspot.com/2016/04/dimily-tom-2-czy-wspomniaem-ze-cie.html
Autor: Maadziuulekx3, data: 24.03.2016 21:25, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Rewelacyjna

„Tak to już jest z odległością: albo sprawia, że oddalasz się od kogoś, albo uświadamia ci, jak bardzo go potrzebujesz.”

Te uczucie nigdy nie miało mieć prawa głosu. Nie miało się zdarzyć, jednak los sobie z nich zakpił i do życia wkroczyły uczucia. Jak na tym wyszli nasi bohaterowie?

Debiutancką powieść Estelle Maskame miałam okazję niedawno przeczytać. Okładka prosta, piękna, a opis sam zachęca do zapoznania się z treścią powieści, więc powiedziałam raz kozie śmierć i zabrałam się za czytanie. Nie spodziewałam się, że aż tak wywróci moje życie do góry nogami, że tak bardzo zawładnie moim światem. Gdy tylko otrzymałam propozycję recenzji drugiej części nie wahałam się ani przez moment. Jak tylko do mnie dotarła szybko zaczęłam ją czytać.

Trzysta pięćdziesiąt dziewięć dni. Tyle minęło odkąd Tyler i Eden się widzieli. Chłopak wyjechał do Nowego Jorku, a dziewczyna zaczęła się spotykać z Deaem. Któregoś dnia Tyler zaprasza swoją przybraną siostrę na wakacje do Nowego Jorku. Bez wahania się zgadza i pomimo protestów innych przyjeżdża do miasta, które nigdy nie śpi. Czy to był dobry pomysł by do niego przyjechać? Czy to była słuszna decyzja by na nowo otworzyć swoje serce, pomimo, że nadal ma w sobie liczne niezasklepione rany? Co jeżeli uczucie znowu weźmie górę i emocje już nie dadzą spokoju? Eden stanie przed trudnymi wyborami, którym będzie musiała podołać. Jak sobie z tym poradzi? Kogo wybierze? Deana, czy może Tylera? Czy będzie szczęśliwa? Nie dowiecie się, jeżeli nie przeczytacie.

Musiałam odczekać dzień by usiąść do recenzji książki. Dlaczego? Emocje wzięły nade mną kontrolę. Trzeba było się wyciszyć, uspokoić nadmiar wrażeń, galopujące serce, łzy cisnące się do oczu, oraz wulgaryzmy, które chciały ujrzeć światło dzienne. Kochana autorko dlaczego zakończyłaś w takim, a nie innym momencie? Do czasu aż wyjdzie następna część umrę chyba ze sto razy! Moje serce do teraz krwawi, tyle razy je skaleczyłaś historią Eden i Tylera.

Po części mam też pretensje do siebie. Gdybym tak bardzo nie utożsamiała się z bohaterami i nie wkładała w każdą książkę tyle emocji może przeczytałabym powieść w spokoju, z uśmiechem na ustach, a tak o mało nie rozwaliłam lektury o ścianę. Tak uczucia wzięły nade mną górę. Ale powracając do fabuły. Podoba mi się, że Eden przenosi się do Nowego Jorku, wraz z nią mogę znaleźć się w nowym miejscu, którego nigdy nie miałam okazji zobaczyć na własne oczy. To magiczne miejsce, które nigdy nie śpi, pełno ludzi, wiele samochodów, gwar, hałas, po prostu inny świat, który warto poznać i przeżyć na własnej skórze. Dzięki tej książce mogłam tam po części być, towarzyszyć bohaterce na każdym kroku, chłonąć widoki, smaki, zapachy.

Autorka zaskakuje mnie coraz to bardziej, nakręca, pobudza, uderza niczym rozpędzony pociąg po którym traci się wszelkie siły do życia. Doprowadza do złości, smutku, czasem radości i rozczulenia. Los płata nam różne figle, jak sobie z nim poradzić? Co zrobić by się mu nie poddać, jeżeli różne taktyki walki nie dają pożądanych efektów? Powieść daje wiele do myślenia, pokazuje jak walczyć ze swoimi słabościami, z przeciwnościami losu i by łapać szczęście pełnymi garściami.

Bohaterowie w tej części dorastają, każdy z nich się zmienia i to kolejny plus całej powieści. Możemy zobaczyć ich z nowej perspektywy, teraz lepiej zrozumieć co nimi tak naprawdę kieruje, przeżywamy z nimi wzloty i upadki, niepowodzenia, radości, autorka zawładnęła moim sercem na długo. Nie mogę się doczekać co tym razem dla nas zgotuje. Muszę przygotować tonę chusteczek higienicznych bo coś czuje, że będą mi bardzo potrzebne. Zachęcam was do zapoznania się z ,,Czy wspominałam, że cię kocham?" oraz za ,,Czy wspominałem, że cię potrzebuje?". Obok tych książek nie można przejść obojętnie. Gorąco polecam!
Autor: Martyna Klawikowska, data: 22.03.2016 10:59, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Druga część trylogii o miłości, która nie powinna się zdarzyć.

Estelle Maskame wychowała się w rodzinie rybaków mieszkających w małej miejscowości w północno - wschodniej Szkocji. Aktualnie nie ma w planach przeprowadzki. Uwielbia książki, a jej ulubioną tematyką jest literatura młodzieżowa. Rozpoczynała swoją karierę pisząc o delfinach i statkach pirackich, a obecnie specjalizuje się w tematyce young adult. Pisanie jest na dzień dzisiejszy jej pracą na pełen etat.

Po rozstaniu, którym kończy się pierwsza część trylogii DIMILY losy dwójki przyrodniego rodzeństwa ponownie się splatają. Po roku rozłąki Eden wybiera się na sześciotygodniowe wakacje do Nowego Yorku, gdzie z niecierpliwością czeka na nią Tyler. Oboje odbywają walkę między sercem, a rozumem. Głęboko skrywane uczucia znów wyłaniają się na światło dzienne. Czy będą umieli nad nimi zapanować?

Po zaskakującej pierwszej części przygód Eden i Tylera czuje się nieco zawiedziona drugim tomem. Historia dwójki młodych ludzi staje się bardzo ckliwa, a wszystko toczy się tylko i wyłącznie wokół ich skrywanego uczucia. Bohaterka jest żenująca w swej zazdrości i obsesji. Jej infantylne zachowanie przysłania całą akcję. Najchętniej owinęłaby się niczym bluszcz wokół swego przyrodniego brata i nie opuszczałaby go nawet na sekundę. W każdej kobiecie widzi rywalkę, mimo iż sama ma chłopaka, który czeka na nią na drugim końcu kraju. Nie podoba jej się, że chodzi on na imprezy, jednocześnie nie przeszkadza jej to, że sama całuje się z jego przyjacielem, a swoim bratem. O ile polubiłam ją w „Czy wspominałam, ze Cię kocham?” o tyle w „Czy wspominałam, że Cię potrzebuję?” nie mogłam jej znieść. Tyler również w pierwszej części został nakreślony o wiele lepiej. Zdecydowanie wolałam go w buntowniczej formie, niż w roli ujarzmionego, uprzejmego nastolatka.

Mimo irytacji wywołanej pierwszą połową książki, pozycję tę czytało mi się szybko i przyjemnie. Akcja znacznie się rozwinęła, nastąpiły niespodziewane zwroty akcji, a zakończenie bardzo mnie zaskoczyło. Miejsce, w którym ulokowana została fabuła jest klimatyczne. Nowy York – miasto, które nie śpi pobudzało moją wyobraźnię. Wraz z bohaterami oczami wyobraźni odwiedzałam tamtejsze kafejki, spoglądałam na drapacze chmur z dachu wysokiego budynku i przechadzałam się na Times Square.
Książka porusza ciekawą, acz trudną tematykę życia nastolatków: buzujące hormony, balansowanie pomiędzy dzieciństwem, a dorosłością, trudne wybory, gdy dochodzi do tego zakazane uczucie, otrzymujemy mieszankę wybuchową. Sama (wydaje się, że) nie tak dawno borykałam się z podobnymi problemami, które teraz wydają mi się śmiesznie. Chętnie wróciłabym do tamtych czasów. Niestety czas płynie, a życie podsyła nam co rusz to nowe wyzwania. Dzięki powieści miałam okazję wkroczyć, w świat młodzieży. Pozwoliło mi to spojrzeć na otaczających mnie młodych ludzi „innym okiem”.

Podsumowując, książkę polecam miłośnikom książek młodzieżowych oraz serii DIMILY. Jest to pozycja, która w całości opiera się na uczuciu, które jest gwałtowne, nie do końca ukształtowane i zaskakujące. Jeśli lubicie powieści przepełnione czułością, tajemniczością oraz romantyzmem, to z całą pewnością jest to pozycja dla Was.
Autor: cmentarz-zapomnianych-ksiazek.blog.onet.pl, data: 20.03.2016 19:42, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Świetna seria

Nie mogłam się doczekać tej książki. Po przeczytaniu pierwszej części, która dosłownie zwaliła mnie z nóg, szukałam tylko newsów kiedy autorka skończy kolejną część i będzie ona wydana w Polsce. W końcu się doczekałam. I nie zawiodłam, bo historia wzbudza nawet więcej emocji niż poprzednia.

Eden i Tyler to przybrane rodzeństwo. Dwa lata temu w Santa Monica, przy pierwszym spotkaniu, połączyło ich coś co zupełnie nie miało prawa się stać. I teraz, po dwóch latach widzą się ponownie. Dojrzalsi? Mądrzejsi? Na pewno odważniejsi.

Ich historia przenosi się do Nowego Jorku – miasta w którym wszystko może się wydarzyć. Bez nadzoru rodziców, wścibskich przyjaciół – są zupełnie anonimowi, co choć wydaje się być idealnym układem w ich sytuacji, okazuje się ich zgubić. Kochają się jak dwójka nastolatków – szalenie, bez granic, ale nie brakuje też między nimi ognia. Dwa lata, które miały zakończyć ich uczucie, tylko je pogłębiło. Tylko tym razem konsekwencje będą dużo poważniejsze niż można byłoby się wydawać…

Uwielbiam tą serię, bo jest niepowtarzalna. Nigdzie dotąd nie czytałam czegoś podobnego i bardzo doceniam autorkę za tak świeże pomysły i genialne podejście. Choć seria jest jej debiutem, a to naprawdę młodziutka dziewczyna, to jednak robi na mnie piorunujące wrażenie i zdecydowanie jestem na tak. Jestem zachwycona, że ta seria to trylogia i choć jest dopiero niecały miesiąc po premierze tej drugiej części, to już będę wyczekiwać ostatniej.

Czy wspomniałam, że cię potrzebuje to nie jest historia z happy endem. Jest życiowa, pod tym względem, że tutaj też przez chwilę jest cudownie, a potem nagle wszystko się wali i okazuje się, że tak, faktycznie może być jeszcze gorzej.

W tej części Tyler niesamowicie stracił w moich oczach, natomiast Eden zyskała. Nie mogę podać szczegółów, żeby nie zrujnować wam przyjemności czytania, ale przyznam, że to nieco zmieniło moje podejście do tych bohaterów. Nadal ich lubię, ale widzę, że nie są idealizowani przez autorkę i doszukałam się w nich wielu cech, które widzę w sobie i w innych.

Z tych stron bije autentyczność. Nic nie jest naciągnę na siłę, nic nie jest wymuszone. Jestem ogromną fanką tej serii i gorąco was zachęcam do przeczytania ! Zakochacie się w tej historii tak samo jak ja i wszyscy którzy do tej pory poznali już Eden i Tylera :)
Autor: Beata M, data: 14.03.2016 19:22, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czy wspominałem, że cię potrzebuję?

Już dwa lata minęły od pamiętnych wakacji. Tym razem Eden przyjeżdża na wakacje do Nowego Jorku, głównie żeby zobaczyć Tylera. Domyśla się dobrze, że spędzi tam wspaniałe chwile. Zwiedzi wszystkie znane jej miejsca. Jednak, wszystkie wspomnienia wrócą, wraz z ponownym zobaczeniem chłopaka. Oboje wiedzą, że uczucie które jest między nimi, nie może wzrosnąć. Ponieważ ponownie nie wyjdzie z tego, nic dobrego.

Seria Dimily została stworzona przez bardzo młodą autorkę, Estelle Maskame. Została odnaleziona na stronie Wattpad, gdzie każdy z nas może dodawać rozdziały z własnej twórczości. Już dawno zostałam zapoznana z pierwszą częścią serii. W skrócie powiem, że była dobra ale miała swoje minusy. Dlatego, byłam ciekawa jak spodoba mi się kontynuacja, ale czy także ma te same mankamenty co poprzednia.

W sumie, to te wspomniane mankamenty, pojawiały się już na początku. Mianowicie, mam na myśli bohaterów. Ani trochę nie zmienili się od poprzedniej części. Naprawdę, dla mnie prawie każdy z nich mnie irytował. Głównie swoimi decyzjami i przemyśleniami wobec innych. Miałam ochotę czasami ich udusić. Miałam nadzieję, że właśnie postacie dorośleją nie tylko wiekiem, ale także mentalnie. Niestety, nic się nie zmieniło.

Dalsza część recenzji na blogu:
http://ksiazka-wprowadza-w-swiat-wyobrazni.blogspot.com/2016/03/czy-wspominaem-ze-cie-potrzebuje.html#more
Autor: Książkomania, data: 01.03.2016 19:03, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Tę bitwę wygrywa miłość, ale czy wygra wojnę?

Estelle Maskame zadebiutowała powieścią „Czy wspominałam, że Cię kocham?”, która zyskała rzeszę fanów na całym świecie. Historię Eden i Tylera i ich miłości, która nie miała prawa się zdarzyć, pokochały miliony czytelników. Rozpoczynając serię Dimily, autorka nie mogła się spodziewać, że jej powieść zostanie tak dobrze przyjęta, co więcej, że fani będą czekać z ogromną niecierpliwością na kolejne części. Druga część – „Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?” to kolejna porcja emocji, pokonywania swoich słabości, a także odrobina intrygi i tajemnicy. Jedno jest pewne – tak dobrej powieści new adult trzeba ze świecą szukać!

„Tak to już jest z odległością: albo sprawia, że oddalasz się od kogoś, albo uświadamia ci, jak bardzo go potrzebujesz.”

Eden w końcu wyjeżdża na wakacje do Nowego Jorku do Tylera. Minęły dwa lata odkąd postanowili, że ich miłość nie ujrzy światła dziennego. Jednak uczucia o sobie przypominają. Eden jest zdezorientowana – musi wybrać pomiędzy Deanem, którego kocha, a Tylerem, w którym jest zakochana. Podczas tych 6 tygodni spędzonych razem, przybrane rodzeństwo, utwierdzi się w przekonani, że z miłością nie można wygrać. Czy razem stawią czoła całemu światu? Czy będą na tyle silni, by się nie poddać?

„Nie wiem, jak powinien się czuć człowiek, który kogoś kocha (…) ale jeśli miłość oznacza, że człowiek myśli o drugiej osobie w każdej sekundzie dnia… Jeśli oznacza, że cały twój nastrój poprawia się, gdy ta osoba jest w pobliżu… Jeśli oznacza, że zrobiłbyś dla tej osoby absolutnie wszystko (…) to jestem w tobie bezgranicznie zakochany.”

Czytając książkę miałam wrażenie, że upadam, po czym podnoszę się, by zderzyć się z pędzącym pociągiem, który zmiażdży moje serce. Czuję się tak do tej pory. Książka jest niczym przejażdżka kolejką górską – prawdziwy rollercoaster emocji. Ale to zakończenie… odwołanie się do niego to już chyba jest nieodłączny element moich recenzji. Zakończenie w „Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?” mogę porównać do sztormu. Pełne emocji, napięcia, łez i szoku, z mocnym przejściem w stan zupełnego niedowierzania. Trudno się pozbierać po tym, co czytamy na ostatnich stronach, a jeszcze trudniej żyć z myślą, że na kolejną część Dimily musimy poczekać. Zakończenie w „Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?” jest znacznie lepsze niż w poprzedniej części. Przytoczę tutaj cytat z książki, który idealnie opisuje mój stan po przeczytaniu książki:

„I nagle wszystko we mnie się rozpada. Moje serce przestaje bić. Płuca zapadają się w sobie. Krew rzednie. Gardło przeszywa ból – całe moje ciało staje się siedliskiem bólu. Głowę mam zbyt ciężką, a kolana uginają się pode mną (…)”

„Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?” to nie tylko książka o trudnej miłości. To również recepta na pokonywanie słabości, walczenie z własnymi kompleksami. Bohaterowie w tej części dorastają. Tyler przechodzi przemianę – panuje nad agresją, nie zażywa narkotyków. Program w jakim uczestniczył wyraźnie go odmienił. Eden stara się zaakceptować swój wygląd, nie zwraca już tyle uwagi na to co zjada. Widzimy wyraźną przemianę tych dwójki, oczywiście na dobre. Autorka pokazuje, że jeżeli mamy silną wolę, mamy dla kogo się zmienić to możemy dokonać wszystkiego. Trochę zachowanie Eden w niektórych momentach może być z lekka przesadzone – dosłownie jakby kierowały nią hormony. Wyolbrzymia dużo rzeczy, przez co jej zachowanie może wydawać się nieco dziecinne. Bohaterowie drugoplanowi stanowią idealne dopełnienie fabuły.

Estelle Maskame utrzymuje poziom. Jej warsztat pisarski nawet się poprawia, więc książkę czyta się i szybko, i przyjemnie. Odejmuję jeden punkt, bo mimo że książka bardzo mi się podobała, nie porwała mnie tak jak pierwsza część (nie licząc oczywiście zakończenia, które powala na kolana). Nawet nie umiem sobie wyobrazić, co czeka na nas w ostatniej części Dimily.

Jest jeden mankament, który okropnie mnie zirytował, zdenerwował i przywołał wszystkie negatywne odczucia. Nie jest to żaden błąd stylu czy fabuły, nie zrozumcie mnie źle, ale po prostu nie cierpię jednej postaci – Tiffani. Tak! Wkurzył mnie bohater, postać fikcyjna. Byłam tak zirytowana jej postawą w książce, że z trudem pohamowałam się żeby nie rzucić książką o ścianę. Mój szacunek do książek na szczęście zwyciężył. Tiffani nie polubiłam już w pierwszej części – jej charakter jest po prostu paskudny, a w drugiej części przekracza wszystkie możliwe granice paskudztwa. Jeżeli autorka umie wzbudzić w czytelniku takie emocje, umie tak wykreować bohaterów, by doprowadzić czytelnika do białej gorączki, albo wręcz przeciwnie – by zakochiwał się w nich po uszy – to może oznaczać tylko jedno. Taka książka jest wart przeczytania i dyskusji. Powiem więcej – musicie ją przeczytać i nie przyjmuję żadnych wymówek! Ta książka musi się znaleźć na waszej liście „must have”, „muszę przeczytać”, czy jakiejkolwiek innej priorytetowej liście.
http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/
Klienci, którzy kupili Czy wspominałem, że Cię potrzebuję? Tom 2, wybrali również:
Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię? Tom 3 Estelle Maskame
Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię? Tom 3
Estelle Maskame, 26,53
Czy wspominałam, że Cię kocham? Tom 1 Estelle Maskame
Czy wspominałam, że Cię kocham? Tom 1
Estelle Maskame, 26,53
Nawet o tym nie wspominaj Estelle Maskame
Nawet o tym nie wspominaj
Estelle Maskame, 26,53
13 powodów Jay Asher
13 powodów
Jay Asher, 25,13
Wróć, jeśli masz odwagę Estelle Maskame
Wróć, jeśli masz odwagę
Estelle Maskame, 24,43
Chłopak na zastępstwo Kasie West
Chłopak na zastępstwo
Kasie West, 26,53
Był sobie pies W. Bruce Cameron
Był sobie pies
W. Bruce Cameron, 27,93
Za zamkniętymi drzwiami B.A. Paris
Za zamkniętymi drzwiami
B.A. Paris, 22,04
Szklany miecz Victoria Aveyard
Szklany miecz
Victoria Aveyard, 25,83
Ponad wszystko Nicola Yoon
Ponad wszystko
Nicola Yoon, 24,50
Never Never Colleen Hoover, Tarryn Fisher
Never Never
Colleen Hoover, Tarryn Fisher, 27,93
Miasto cieni Ransom Riggs
Miasto cieni
Ransom Riggs, 24,50
Następczyni Kiera Cass
Następczyni
Kiera Cass, 26,53
Baśnie Barda Beedle'a Joanne K. Rowling
Baśnie Barda Beedle'a
Joanne K. Rowling, 17,50
Czerwona Królowa. Tom 3. Królewska klatka Victoria Aveyard
Czerwona Królowa. Tom 3. Królewska klatka
Victoria Aveyard, 25,83
Najlepszy powód, by żyć Augusta Docher
Najlepszy powód, by żyć
Augusta Docher, 26,53
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 40% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Mando!
Ostatnio oglądane
KCzy wspominałem, że Cię potr...
KBiologia na czasie 1. Podręc...
KW centrum uwagi 1. Podręczni...
KOblicza geografii 1. Podręcz...
KPoznać przeszłość 1. Podręcz...
KTo jest chemia 1. Chemia ogó...
KOdkryć fizykę 1. Podręcznik ...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 391
Blues - 458
Country - 154
Dubstep - 236
Etniczna - 225
Filmowa - 580
Hardcore - 166
Hip-hop - 1013
Jazz - 2222
Kabaret - 28
Klasyczna - 2866
Metal - 7004
Pakiety - 69
Pop - 7927
Punk - 335
Religijna - 198
Retro - 38
Rock - 5945
Soul - 128
Swing - 19
Gry - 102
© 2006-2019 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!