Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Kroniki Jaaru. Księga luster
Adam Faber
Jesień z tanimi książkami
Księgarnia » Literatura piękna » Powieść » Fantastyka » Kroniki Jaaru. Księga luster

Kroniki Jaaru. Księga luster

Nasza cena:
23,99 zł (zawiera rabat 35 %)
Kroniki Jaaru. Księga luster - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 36,90 zł (oszczędzasz 12,91 zł)
Autor: 

Adam Faber

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka
Liczba stron:456
Format:15.0x21.0 cm
Numer ISBN:9788379766925
Kod paskowy (EAN):9788379766925
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 2,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (24 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 4,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (24 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 7,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (24 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (24 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2017.10.19
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2017.10.19
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2017.10.19
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2017.10.19
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2017.10.19
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2017.10.19
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2017.10.19
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2017.10.19
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2017.10.19
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w dniu 2017.10.19
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Kroniki Jaaru. Księga luster – opis wydawcy

Gdyby Harry Potter był dziewczyną, nazywałby się Kate Hallander!

Kate jest typową nastolatką. Mieszka u swojej ciotki w Londynie i wiedzie spokojne życie. Pewnego dnia staje na progu tajemniczego sklepu pełnego czarodziejskich przedmiotów, od właścicielki którego otrzymuje Księgę Luster. Dziewczyna rzuca miłosny urok na przystojnego Jonathana, lecz czar skutkuje zupełnie inaczej, niż by tego oczekiwała. Kate trafia do Jaaru, krainy zamieszkanej przez magiczne stworzenia.

Fion jest ferem, baśniową istotą. Jego stosunki z ojcem są coraz gorsze, więc w akcie buntu opuszcza dom, by odnaleźć przypisaną mu czarownicę. Wpada w ręce niebezpiecznej nimfy Erato i przez swoją naiwność wprowadza do świata magii wielki zamęt.

Tymczasem w Londynie ciotka dowiaduje się, że ze sklepu pani Selene zniknął magiczny kamień o potężnej mocy. Czy uda się go odnaleźć? Jak Kate, początkująca wiedźma, poradzi sobie w świecie Jaaru, mając u boku ekscentryczne fery i wyniosłego jednorożca? I co tak naprawdę skrywa plan nikczemnej Erato?

FacebookTwitter
Kroniki Jaaru. Księga luster - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.05.24
Recenzja
Opinie czytelników o „Kroniki Jaaru. Księga luster”
Średnia ocena: 4,1 na bazie 11 ocen z 11 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Tygrysica, data: 12.10.2017 00:30, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Po prostu magia

Zapraszam was dziś na pełną magii wycieczkę do enigmatycznego świata Jaaru, gdzie wyobraźnia i dziecięce marzenia ponownie zagoszczą w waszej codzienności.

Kate Hallander jest typową, nie wierzącą w istnienie magii nastolatką, która po rozwodzie rodziców zamieszkała u swojej ciotki w Londynie. Dziewczyna przeżywając okres nastoletniego buntu postanawia sprzeciwić się zakazowi ciotki i udać się do tajemniczego sklepu pełnego czarodziejskich przedmiotów. Ku swojemu zaskoczeniu Kate otrzymuje od właścicielki podejrzanie wyglądająca Księgę Luster, która otwiera przed nią wrota do krainy zamieszkałej przez magiczne stworzenia.


„Jeżeli mu się podobasz, żadna magia nie będzie potrzebna,a jeśli się nie podobasz, magia nie pomoże.”


Debiutancka powieść Adama Fabera to niezwykle ciekawa, pełna magii i humoru historia łącząca ze sobą elementy baśni i literatury z gatunku YA. Autor w prosty i przyjemny sposób przenosi czytelnika do krainy zwanej Jaarem, gdzie może poznać wiele ciekawych stworzeń oraz magicznych artefaktów. A przedstawiona tu akcja pomimo powolnego tempa jest na tyle intrygująca, że nie traci ani trochę na odbiorze i czyta się ją z nieskrywaną przyjemnością.

Jedynym nie pasującym mi mankamentem „Księgi Luster” byli bohaterowie. Moim zdaniem zostali oni troszkę za słabo zarysowani. Niewiele możemy powiedzieć na temat ich wyglądu czy cech charakterystycznych. Tak naprawdę najbardziej wyeksponowaną cechą Kate i Fiona był niewiarygodny dar do pakowania się w tarapaty. Ta dwójka tworzy naprawdę wybuchową parę, która bez wątpienia wiele nabroi oraz na długo zostanie w pamięć.

Nie rozumiem tylko tego porównania naszej młodej bohaterki do Harrego Pottera. Jako jego anty-fanka przyznam, że zniechęcają mnie takie rekomendacje. Tym bardziej jeśli nie mają głębszego uzasadnienia, tak jak w przypadku „Kronik Jaaru”. Jedyne co tak naprawdę łączy Kate z Potterem jest fakt obcowania z magią oraz Londyn jako miejsce akcji. Nic więcej.

Nie byłabym chyba sobą gdybym nie wspomniała o szacie graficznej. Okładka jest naprawdę wyjątkowo piękna. Idealnie odwzorowuje klimat zawarty w książce. Już na pierwszy rzut okiem widać, że jest stylizowana na prawdziwą księgę czarów. Bez wątpienia należy się za nią uznanie Tojko oraz Czwartej Stronie.

„Zamiast pytać, czy jesteś odpowiednia - powiedziała - zapytaj raczej, dlaczego miałabyś nie być.”

Kiedy wydawać by się mogło, że w fantastyce nie można stworzyć już niczego nowego wtedy pojawia się Adam Faber z „Księgą luster” i pozytywnie nas zaskakuje. „Kroniki Jaaru” to obowiązkowa lektura dla każdego młodego fana fantastyki. Gorąco polecam!

Aleksandra

Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Księga Luster” autorstwa Adama Fabera.


Szukaj mnie na:
http://tygrysica.tumblr.com/
https://www.instagram.com/tygrysicaa/
Autor: Detektyw Książkowy, data: 02.10.2017 23:09, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Magia!

Na sam początek tygodnia przygotowałam dla Was recenzję książki Adama Fabera pt."Kroniki Jaaru. Księga Luster". Jakiś czas temu polska blogosfera jak i Instagram oszalały na punkcie tej powieści. I wiecie co? Wcale mnie to nie dziwi - niepowtarzalna szata graficzna i fabuła piękna jak baśń! To musiało być dobre, ale czy naprawdę było?
Zapraszam do zapoznania się z moją opinią!
Kate Hallander jest zwyczajną nastolatką. Wraz z ciotką mieszka w Londynie i wiedzie naprawdę ustabilizowane życie - chodzi do liceum, ma jedną przyjaciółkę i sporo nauki.
Niestety przez jedno wydarzenie spokojna egzystencja Kate nagle ulega zmianie. Z dnia na dzień jej życie diametralnie się zmienia. Co ma z tym wspólnego jeden kamień, ogromna księga i zaklęcie miłosne?
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam na Instagramie okładkę "Księgi Luster" to automatycznie się w niej zakochałam, ale sami na nią spójrzcie - czyż ona nie jest piękna? Zapewne gdybyście zobaczyli ją na półce w księgarni to z z pewnością nie moglibyście się powstrzymać i na bank wzięlibyście ją do ręki. W każdym razie powinnyście tak uczynić, ponieważ wnętrze tej pozycji jest równie piękne.
I nie chodzi tu wcale o cudowną grafikę w środku. Pan Adam Faber stworzył naprawdę kawałek dobrej literatury dla czytelników w każdym wieku. Zaczynacie pierwszy rozdział, a zanim się spostrzeżecie już jesteście na ostatniej stronie. Magia? Być może. A może prędzej ciężki wkład autora w swoją powieść. Albo jedno i drugie.

Jestem zachwycona klimatem tej książki. Ostatnio na rynku wydawniczym pojawia się coraz mniej "baśniowych" pozycji. Takich przy których możemy poczuć się przez chwilę dziećmi i wyruszyć do iście magicznych krain w poszukiwaniu przygód. Naprawdę brakowało mi takich książek. Prostych, a zarazem magicznych. Na całe szczęście pojawiła się "Księga Luster", która zabrała mnie najpierw do Londynu, a potem do Jaaru, ale uprzedzam Was przed dwoma rzeczami - nie jest to powieść podobna do Harrego Pottera, to są dwie zupełnie inne pozycje, które łączy co najwyżej Londyn.
Po drugie nie nastawiajcie się na szybką akcję, ponieważ w Jaarze czas płynie inaczej. W tej krainie na wszystko jest czas, a autor powoli stopniuje napięcie, ale nie martwcie się - na pewno nie będziecie się nudzić!
Bohaterowie zostali bardzo ciekawie nakreśleni. Kate jest taką sympatyczną nastolatką, która ujmuje nas na początku swoją naturalnością i zwyczajnością. Nie jest nad wyraz heroiczna czy płochliwa - są sytuacje kiedy potrafi pokazać upór, ale i także swoje słabości. Nie należy do dziewczyn, czekających na książąt ratujących ich z opresji. Sama potrafi wziąć sprawy w swoje ręce i rozwiązywać swoje problemy.
Jednak nie myślcie sobie, że cała fabuła skupia się wyłącznie na głównej bohaterce. Oprócz niej , pojawia się również Fion, błyskotliwy i trochę zwariowany Fer, szukający swojego miejsca w Krainie Jaaru. Uwielbiam go przede wszystkim za niekończący się optymizm i radość, która aż wpływa z kart powieści. Teraz wyobraźcie sobie ten niesamowity duet razem! Oni razem stanowią nierozerwalny team.

Teraz może Was troszkę zaskoczę, ponieważ moje serce skradł ktoś inny niż dwoje naszych pierwszoplanowych postaci. Tak mowa tu o Jednorożcu Jawisie. Ach, ta moja słabość do mówiących zwierząt! Nie umiem tego opisać, ale po prostu musicie mi uwierzyć na słowo, iż to mistyczne stworzenie ma w sobie tyle uroku i baśniowości! Oczywiście, Kate i Fiona też bardzo lubię, ale to właśnie Jawis skradł moje serduszko.
A co powiecie jeszcze na to, jak Wam jeszcze zdradzę, że po Jaarze kręcą się złe moce? Tak, Kochani, dobrze przeczytaliście. W ,,Księdze luster" nie mogło zabraknąć mrocznego wątku, złych i perfidnych bohaterów, którzy chcą zawładnąć światem. Te wszystkie wątki tworzą naprawdę bardzo dobrą całość.
Moim zdaniem "Kroniki Jaaru. Księga Luster" to niezwykle udany debiut polskiego autora. Sięgając po tę książkę musicie nastawić się na klika godzin dobrej zabawy z młodą czarownicą, ferem i jednorożcem, którzy muszą połączyć siły, aby zwyciężyć ze złem. Polecam tę powieść czytelnikom w każdym wieku, ponieważ jestem pewna, że każdy z Was znajdzie w niej coś dla siebie.
Dajcie się ponieść magii Jaaru!
Autor: Bookish Madeleine, data: 29.09.2017 22:44, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Księga Luster"

"Księgę Luster" w okolicach premiery można było zobaczyć dosłownie wszędzie. Jej akcja promocyjna została bardzo rozbudowana, pozytywne opinie pojawiały się dziesiątkami, a przykuwająca wzrok okładka zapadała w pamięć. Sama uległam jej czarowi (jak to cudo przepięknie prezentuje się na półce <3), lecz z lekturą postanowiłam poczekać, aż moda na tę powieść trochę przeminie. Porównania głównej bohaterki do Harry'ego Pottera nastawiały mnie trochę sceptycznie, ale ciekawość zwyciężyła i w końcu udało mi się zabrać za pierwszy tom tej nowej serii fantasy polskiego autora. Całość pochłonęłam jednym tchem w parę godzin i było to czas niezwykle przyjemnie spędzony!

Zdecydowanie najbardziej intrygującym elementem "Księgi Luster" jest świat wykreowany przez Adama Fabera. Mamy tu do czynienia ze stworzoną specjalnie na potrzeby tego cyklu krainą - Jaarem. Od samego początku wzbudziło to moją ciekawość i z niecierpliwością czekałam na moment, kiedy w końcu poznam zarówno ją samą jak i istoty ją zamieszkujące. Z biegiem stron okazało się, że w swojej powieści autor wykazał się niezłą kreatywnością. Zbudowanym przez niego światem rządzą nowe, dość oryginalne prawa, a bohaterowie w nim umieszczeni również do typowych nie należą. Czytamy między innymi o ferach, istotach specyficznych nie tylko w swoim wyglądzie, ale też w zachowaniu i poglądach. Oprócz nich pojawiają się też wiedźmy, nimfy i jednorożce.

Czego chcieć więcej? Może nieco pełniejszego rozwinięcia tych wszystkich elementów, gdyż podczas czytania odczułam wrażenie, że moja wizja świat przedstawionego jest pełna luk. Zrzucam to na fakt, że "Księga Luster" jest dopiero pierwszym tomem serii, więc prawdopodobnie autor w tej powieści zamierzał tylko wprowadzić czytelnika w nowe realia. Mam nadzieję, że w drugiej części to wszystko zostanie o wiele bardziej rozbudowane, bo ma ogromny potencjał!

Częściowo już wspomniałam o bohaterach, ale teraz przybliżę Wam to, co sądzę o dwóch głównych postaciach. Zacznijmy od Kate. Trzeba przyznać, że opis porównujący ją do czarodzieja z powieści J.K. Rowling jest trochę przesadzony. Dziewczyna to nie Harry Potter i dobrze mieć tego świadomość zaczynając lekturę "Księgi Luster". Kate jest zwykłą nastolatką i zachowuje się z typową dla takiej bohaterki impulsywnością i (niestety) często również irracjonalnością. Podobnie z resztą można opisać Fiona - oboje mają mnóstwo cech wspólnych. Jednocześnie jest w nich jednak coś takiego, co nie pozwala ich nie polubić. Na samym początku obawiałam się, że będą mnie irytować, ale na szczęście w zbyt dużym stopniu nie miało to miejsca. Wykreowano ich w dość dobry sposób, podobnie jak postacie drugoplanowe. Zabrakło mi tylko jednego, małego elementu - rozwinięcia bohaterów będących antagonistami w "Księdze Luster". Na ich temat chętnie poczytałabym trochę więcej i mam nadzieję, że będę miała na to okazję w kontynuacji.

Historia stworzona przez Adama Fabera niesamowicie wciąga. Lektura całości zajmuje tylko kilka godzin, w czym jest pewnie zasługa dużej czcionki, na jaką zdecydowało się wydawnictwo podczas tworzenia oprawy tej książki. Kolejne strony przewracają się same w mgnieniu oka, przez co miałam wrażenie, że zakończenie tej powieści nadeszło jakby za szybko. Na samym końcu umieszczono epilog, który zapowiada kolejny tom tej serii. Coś czuję, że tak samo, jak w przypadku "Księgi Luster", przy "Czarnym Amulecie" nie będzie dało się nudzić.

Muszę ostatecznie przyznać, że mimo mojego sceptycznego podejścia pierwsza część "Kronik Jaaru" przypadła mi do gustu. Biorąc pod uwagę, że jest to debiut, autorowi zdecydowanie należą się pochwały za świat wykreowany i wciągającą fabułę. Mam nadzieję, że drugi tom przyniesie ze sobą rozbudowę pewnych elementów oraz kolejne interesujące, pełne zwrotów akcji wydarzenia.

readwithpassion.it27.pl
Autor: Magda, data: 25.09.2017 09:22, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

dwiestronykultury.pl

Czytanie książek to cudowna przygoda. Nowe światy, postaci i przenoszenie się na kilka godzin w magiczne miejsce, w którym wszystko jest możliwe. Nie mam ulubionych gatunków i pozwalam sobie na sięganie po wszystko, co ma ciekawy opis albo dobre recenzje. Z tego powodu zdecydowałam się na przeczytanie książki Księga Luster Adama Fabera. Przez całe życie podchodziłam sceptycznie do twórczości polskich pisarzy. Jednak przy tylu zachwytach i fakcie, że akcja rozgrywa się w Londynie, stwierdziłam że może najwyższy czas zmienić swoje podejście.

Kate jest typową nastolatką. Mieszka u swojej ciotki w Londynie​ i wiedzie spokojne życie. Pewnego dnia staje na progu tajemniczego sklepu pełnego czarodziejskich przedmiotów, od właścicielki którego otrzymuje Księgę Luster. Z jej pomocą Kate trafia do Jaaru, krainy zamieszkanej przez magiczne stworzenia, w której poznaje prawdę o swoim pochodzeniu…

Ważna rada: nie czytajcie opisu tej książki! Niestety, jest to w sumie jej streszczenie i poza tym, co zostało tam opisane, niewiele więcej się dzieje. Przyznam szczerze, że staram się podejść do Księgi Luster trochę łagodniej niż zwykle. Spowodowane jest to faktem, że jest to debiutancka powieść Adama Fabera i widać w pomyśle na fabułę zarysy naprawdę ciekawej historii. Jednak oceniając pierwszy tom muszę stwierdzić, że książka po prostu mi się nie podobała.

Przez całą lekturę myślałam, że ta pozycja jest raczej dla młodszego czytelnika. Jednak kilka wydarzeń sprawia, że zastanowiłbym się dwa razy zanim dałabym ją przeczytać jakiemuś 10 letniemu dziecku. Niestety, jest to pozycja dla nikogo. Starszy czytelnik będzie zirytowany naiwnym podejściem autora do wydarzeń. Nie ma w tej książce żadnych zagadek, a wyjaśnienie najmniejszej tajemnicy dostajemy zaraz po jej pojawieniu się. Autor wręcz “rzuca” w nas odpowiedziami na wszystko co mogłoby sprawić, że książka zyskałaby w moich oczach.

Sama akcja również jest prowadzona dość równomiernie. Nie ma punktów kulminacyjnych, nie ma zarysowanego głównego wątku w którego kierunku zmierza akcja. Wiele dialogów czy wydarzeń zostało zbyt pobieżnie opisanych. Najważniejsze starcie, które powinno być ogromnie emocjonujące, było ostatecznie mdłe i nijakie. Do tego momentami nie byłam pewna co się tam w ogóle dzieje. Same postacie też były płaskie. Najwięcej uwagi poświęcono Kate, jednak w tym momencie nie potrafiłabym napisać o niej dłuższej charakterystyki. Bohaterzy drugoplanowi byli i w sumie tyle mogę o nich napisać. Po prostu byli w tej książce. Mogliby ją ożywić, nadać całej historii trochę pazura, ale zostali pominięci.

Niestety, jak widzicie nie znalazłam zbyt dużo pozytywów w tej powieści. Historia opisana w Księdze Luster jest intrygująca, ale zabrakło tutaj dopracowania wielu elementów. Mimo wszystko zamierzam przeczytać kolejną część serii. Nie potrafiłabym skreślić autora po jego pierwszej książce, tym bardziej że widać w nim potencjał.
Autor: katja, data: 23.09.2017 16:07, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Harry Potter w spódnicy?

Sama akcja "Księgi Luster" toczyła się dosyć szybko, a można było bardziej skupić się na wątkach pobocznych. Autor miał duże możliwości dotyczące rozbudowywania otaczającego świata, ale chyba nie wykorzystał tego w pełni. Rozumiem, że to jest dopiero pierwsza część, ale warto było nad tym pomyśleć, aby czytelnik mógł mieć czas naprawdę pokochać Jaar. Ponadto w oczy rzuciło mi się kilka błędów logicznych. Możliwe, że większość ich nie zauważy albo nie przywiąże do nich szczególnej wagi, jednak mi przeszkodziły w odbiorze powieści.

Spodobał mi się pomysł na świat Jaaru, równoległy do świata zwykłych ludzi, przepełniony magią i niezwykłymi stworzeniami. Jednak nie mogłam przywiązać się do głównych postaci, za bardzo mnie irytowało ich zachowanie. Szczególnie nie przypadła mi do gustu Kate, co okazało się dla mnie ogromną wadą całej historii. Jednorożec Jewis to chyba jedyny bohater, którego zaczynałam lubić, a niestety było go zdecydowanie za mało. Nie do końca też wgryzłam się w całe zamieszanie związane z Erato i poczynaniami naszych bohaterów w udaremnieniu jej niecnych planów.

Nie jestem pewna, czy sięgnę po następne części. Prawdopodobnie tak się nie stanie. Mimo tego, że fajnie byłoby jeszcze raz polatać na olbrzymim motylu albo posłuchać tajemniczych przepowiedni Babci Annwynn, "Księga Luster" nie zachwyciła mnie. Możliwe jednak, że młodszym czytelnikom bardziej przypadnie do gustu.
Autor: Amanda Says, data: 20.09.2017 16:12, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

amandaasays.blogspot.com

POZACHWYCAJMY SIĘ WYDANIEM
Wiecie, że jestem całkowitą okładkową sroką i doceniam każde estetyczne wydanie, więc na pewno nie zdziwi Was, że jestem zachwycona graficzną stroną Księgi Luster. Twarda oprawa, piękna okładka zaprojektowana przez Tojko, z dbałością o nawet najmniejsze detale i równie estetyczny środek. Małe rysunki na początku każdego rozdziału oraz cudne przerywniki w postaci małych jednorożców. Jest co podziwiać! Widziałam też już okładkę drugiego tomu i coś czuję, że będzie się ona prezentowała na żywo równie dobrze!

ŚWIAT PRZEDSTAWIONY
Nim sięgniecie po Księgę luster musicie coś wiedzieć - będzie Wam potrzebna ogromna wyobraźnia! Bo co jak co, ale ta książka zdecydowanie tę wyobraźnię rozbudza. Świat Jaaru i wszystkie jego stworzenia były niezwykle pomysłowe i ciekawe. Fery, jednorożce, nimfy, likantusy i wiele innych. Niektóre takie, jak zawsze sobie wyobrażaliśmy, a inne zupełnie przekraczające nasze wyobrażenia. Jednak nie płynie tam tęcza i cukierki, a światem rządzą pewne zasady. Jest pewna hierarchia, konflikty między gatunkami i cała masa innych elementów, które sprawią, że świat przedstawiony wyda nam się jeszcze barwniejszy i intrygujący. Dodatkowo, gdy pozna się świat Jaaru, już nigdy nie spojrzy się na świat ludzi tak samo. Kto jest czarownikiem tak, jak Kate i należy do obu światów? Komu można zaufać, a kto jest niebezpieczny? Musicie przekonać się sami!

KATE HALLANDER I SPÓŁKA, CZYLI O BOHATERACH SŁÓW KILKA
Naszą główną bohaterką jest oczywiście Kate Hallander, czyli młoda czarownica. Jako, że przez całe swoje życie była nieświadoma swojej mocy, teraz wszystko spada na nią ze zdwojoną siłą. Dowiaduje się wszystkiego przez przypadek i w dodatku w momencie, gdy jest w niebezpieczeństwie. Czy uda jej się zrozumieć to, co się wokół niej dzieje? Jak spodoba jej się Jaar? I czy podoła byciu czarownicą? Przed naszą małą buntowniczką nie lada wyzwanie! Przyznam, że została wykreowana jak najbardziej wiarygodnie i zachowaniem pasowała do swojego wieku, nawet, jeśli czasami mnie tym denerwowała. I chociaż była ciekawą postacią, to jednak bardziej zainteresowali mnie mieszkańcy Jaaru, a szczególnie Fion, Jawis i Erato. Ciekawiła mnie ich rola w losach Kate i mam nadzieję, że jeszcze się czegoś więcej o nich dowiemy w dalszych częściach Kronik Jaaru, bo niektóre wątki jak dla mnie potrzebują jeszcze wytłumaczenia, nawet, jeśli zdaje się, że już się zakończyły. Podobało mi się również wprowadzenie, nawet jeśli tylko na chwilę, babci Fiona oraz Mel i Jonathana, którzy zagwarantowali mi dawkę uśmiechu.

KLIMAT
Jak na książkę o młodej czarownicy przystało, w książce można wyczuć pewien magiczny klimat. Potęguje go dawka zaklęć i czarodziejskich obrzędów oraz występowanie niezwykłych, fantastycznych stworów. Jednak poza magią można wyczuć pewną bardzo pozytywną nutę oraz humor, który sprawia, że lektura mija nam zdecydowanie szybciej. Szczególnie bawiła mnie interpretacja pewnego zaklęcia przez Kate oraz jej niektóre spostrzeżenia i wpadki. Dzięki mieszance magii i humoru, całą książkę odebrałam bardzo pozytywnie, żałując jednocześnie, że nie jestem młodsza, bo wtedy zapewne bardziej cieszyłabym się lekturą.

STRUKTURA
Nasza opowieść podzielona jest na trzy części, w ramach których mamy również podział na rozdziały. Podobało mi się to, że każda część oraz rozdział miały swój tytuł, nieco podpowiadający, czego możemy się spodziewać w danych fragmentach. Adam Faber zaserwował nam narrację trzecioosobową, która lawirowała między kilkoma bohaterami, skupiając się jednak głównie na Kate. Sądzę, iż był to dobry wybór, ponieważ dzięki temu mieliśmy okazję poznać historię o wiele lepiej, niż stałoby się to przy perspektywie jednego bohatera, a jednocześnie łatwiej było nam poskładać opowieść w całość. Styl autora natomiast, był prosty i przyjemny w odbiorze, dzięki czemu książkę czytało się szybko i bez większych zgrzytów.

PODSUMOWUJĄC
Księga luster to udane rozpoczęcie serii, która ma szansę stać się drugim Harrym Potterem dla młodszych pokoleń. Pełna magii i humoru oraz ze wspaniałym światem przedstawionym, rozbudzi wyobraźnię niejednego młodego miłośnika fantastyki. Komu polecam? Zdecydowanie tym młodszym, w wieku 14-19 lat, bo sądzę, że będą mogli w pełni zachwycić się tą historią, bez wrażenia, że wyrosło się już z magii. ;-)
Autor: Czytanie Naszym Życiem, data: 10.09.2017 19:39, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Recenzja

"Księga Luster" jest przepięknie wydaną pozycją, stylizowaną na prawdziwą księgę. Jej wygląd sprawia, że podczas czytania odbiorca może poczuć się jak prawdziwy czarodziej czy inna istota z magicznego świata. Oprawa graficzna okazała się absolutnym strzałem w dziesiątkę! A co z treścią?

Wielu czytelników zarzuciło autorowi to, że stworzył tylko podróbkę Harry'ego Pottera. Chciałabym w swojej recenzji przede wszystkim obalić ten mit. "Księga Luster" posiada kilka elementów wspólnych z HP, ale nie popadajmy w paranoję. Styl pisania Adama Fabera znacznie różni się od tego, który znamy z serii o młodym czarodzieju. Zachowanie głównej bohaterki podczas odkrywania kolejnych tajemnic świata Jaaru również wygląda zupełnie inaczej niż zachowanie Harry'ego w tej samej sytuacji. Mogłabym wymienić jeszcze mnóstwo różnic, ale przecież nie o to tu chodzi. Chcę Was tylko zapewnić, że "Kroniki Jaaru" nie są podróbką HP!

Świat Jaaru jest pełen magii, wyjątkowych istot i wspaniałych miejsc. Adam Faber stworzył klimat, który spodobał mi się od samego początku. Przyznaję jednak, że książka może nie zainteresować starszych czytelników ze względu na bajkowość, niewiarygodne wydarzenia oraz młodych wiekiem bohaterów. Ale młodsi czytelnicy lub osoby, które tak jak ja, chcą odkryć świat magii inny niż ten wykreowany przez J.K. Rowling, będą zadowoleni. Czytając tę książkę odniosłam wrażenie, że autor naprawdę wierzy w Jaar. Być może nie dosłownie, ponieważ wszystko można odczytać jako metaforę i doszukiwać się drugiego dna. Nie myślcie, że przesadzam... Po prostu "Księga Luster" przypadła mi do gustu. :)

Kate jest przesympatyczną bohaterką, którą bez problemu można obdarzyć sympatią. Kiedy w jej życiu zaczynają dziać się dziwne rzeczy, które są ewidentnie magiczne, Kate nie popada w paranoję. Bardzo mi się to podobało, ponieważ jest to dowód na to, że dziewczyna nie działa pod wpływem emocji i woli najpierw chłodno ocenić sytuację, spróbować, a dopiero potem podsumować i wyciągnąć wnioski. Kolejnym atutem książki jest wszechobecny humor. Niejednokrotnie miałam uśmiech na twarzy czytając o tym, co Kate w danej chwili sobie myślała albo nawet co wypowiedziała na głos. Bardzo duży plus! :)

Podsumowując, polecam "Księgę Luster" tym osobom, które chcą wejść do świata magii, jakiego dotąd jeszcze nie było. Moim zdaniem Adam Faber stworzył ciekawą, ciepłą opowieść, którą można odczytać na kilka sposobów. Książka ta przypomniała mi o czasach, kiedy poznawałam uniwersum HP. Tym razem mamy Jaar, który zauroczy niejednego odbiorcę. Polecam i czekam na Wasze opinie. :)
Autor: licencja-na-czytanie.blogspot.com, data: 04.08.2017 08:07, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Żeńska wersja Pottera

Po tym jak Kate Hallander nazwana jest żeńską wersją Harry’ego Pottera, wiele skojarzeń z książki nasuwa się samo. Londyn. Wychowywana przez ciotkę. Tajemniczy sklep w środku miasta, mijany przez setki mieszkańców. Zaczarowany kamień. Początkująca czarownica, która nie wie o swoim magicznym pochodzeniu. Walka z wężem. Magiczne lustro. Tak niewiele potrafię, ale pokonam doświadczonego maga. I chociaż tak wiele motywów kojarzyło mi się z ukochaną serią Rowling, to jednak nie czułam się tymi podobieństwami zrażona, a wręcz wywoływały na mej twarzy delikatny uśmiech, miłe skojarzenie. Nie jest to chamskie odwzorowanie na znanej historii, bo – pomijając wspomniane wyżej nawiązania – opowieść jest całkiem inna, a świat stworzony przez autora wyjątkowy, odmienny.

Jaar musi być piękną krainą. Zieloną, barwną, tętniącą życiem. To zaczarowane miejsce, pełne magicznych stworzeń, zarówno tych dobrze znanych, jak jednorożców, jak i tych nowych, np. ferów. Faber dobrze opisał tę nową krainę, czytając książkę miałam ją przed swoimi oczami, mogłam się przenieść wraz z Kate do innego świata. Mam wrażenie, że autora stać na więcej i w kolejnych częściach lepiej poznamy Jaar i jego mieszkańców.

Akcja działa się dosyć szybko. Ledwie Kate dostała Księgę Luster, już była w Jaarze, a potem uczyła się magii ze swoim ferem. Na dobrą sprawę nawet niewiele się jej nauczyła, bo od razu przeszła do praktyki i stanęła do walki z Erato. Mam wrażenie, że wszystko działo się za szybko, chociaż patrząc na to z drugiej strony, książka byłaby bardzo obszerna, gdyby autor chciał prowadzić akcję powoli, poświęcając czas na wnikliwe szkolenie Kate. Na to jeszcze przyjdzie pora w kolejnych tomach, tymczasem bohaterka miała czerpać lekcje z doświadczenia.

Czasami miałam wrażenie, że rozmowy prowadzone między bohaterami są trochę infantylne, dziecięce. Główna bohaterka ma siedemnaście lat, więc nie jest już dzieckiem, a młodzież w jej wieku obecnie szybko dojrzewa. Z jednej strony szczenięca miłość, a z drugiej… Bez spoilerów.

Kroniki Jaaru. Księga luster to ciekawie napisana powieść, która pozwala czytelnikowi przenieść się do zaczarowanego świata. Stanowi interesującą rodzimą propozycję dla młodzieży, która lubi fantastykę i magiczne wątki. Starsi czytelnicy będą się przy niej dobrze bawić, ale obawiam się, że jest to za prosta lektura dla zaprawionych w boju miłośników książek. Chociaż ja, mając ćwierćwiecze za sobą, spędziłam z nią miło czas. Z chęcią też zrelaksuję się przy kolejnej części, jeżeli będzie napisana równie lekko i przyjemnie, jak ten literacki debiut.
Autor: Książki Moni, data: 04.07.2017 15:09, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kroniki Jaaru. Księga luster

Kate mieszka z ciotką w Londynie, by przetrwać jakoś rozwód rodziców. Jej życie toczy się dość zwyczajne, aż do momentu, kiedy trafia do przedziwnego i ekscentrycznego sklepu. Selena, właścicielka, daję dziewczynie tajemniczą księgę, która całkowicie odmienia sposób postrzegania świata przez Kate. Młoda wiedźma zaczyna eksperymentować z magią. Rzuca miłosne zaklęcie na przystojnego chłopak, lecz coś idzie nie tak i Kate nie ma co liczyć na namiętny związek. Jednak to dopiero ułamek tego, co znajduje się w księdze, bo za pomocą Księgi Luster, Kate wkracza do magicznego świata, w którym odnajdzie Fiona. Razem będą musieli stawić czoło niebezpieczeństwu, co nie jest łatwe, szczególnie, że oboje dopiero się uczą, a wpadki często im się zdarzają.

Nieprzewidywalna i w każdym calu magiczna opowieść, dla każdego, kto pragnie przeżyć niezapomnianą przygodę. Jeśli nie lękasz się magii, to zamknij oczy i wejdź do Jaaru, gdzie doświadczysz masy emocji!

„Kroniki Jaaru. Księga Luster” to typowo literatura młodzieżowa. Początkowo obawiałam się, że już dawno wyrosłam i zwyczajnie będę za stara na tę książkę, ale moje obawy szybko się rozwiały, bo od pierwszej strony całkowicie dałam się porwać tej historii.

Kate jest nastolatką i boryka się z problemami odpowiednimi do jej wieku, popełnia błędy, czasami nie uczy się na nich, ale jest również lojalna i chętna do poznawania nieznanego. Szybko zaakceptowała fakt istnienia magii, ale powiedzmy sobie szczerze, gdybyśmy sami zobaczyli to, co ona, to uwierzylibyśmy w naprawdę niezwykłe rzeczy. Fion- Fer, który szybko pojawia się w tej historii, również wzbudza zainteresowanie. Wszyscy bohaterowie są niezwykle barwni, w książce spotkacie ogromne motyle, wredne jednorożce, oraz całą gamę przedziwnych istot, które nieźle namieszają. Narrator spisał się doskonale, lawiruję między bohaterami i relacjonuję najważniejsze wydarzenia, a robi to bardzo sprawnie, nawiązanie więzi z bohaterami jest łatwe i przyjemne.

Książka napisana jest bardzo dobrym językiem. Opisy są plastyczne, dialogi wartkie, a akcja szybka i pełna twistów fabularnych. Cała historia rozgrywa się na przestrzeni kilku dni, lecz ma się wrażenie, że to całkiem spory kawałek czasu, bo dużo się dzieję i nuda nikomu nie grozi. Z tego powodu czuję również niedosyt, bo z chęcią poznałabym lepiej bohaterów, ich pragnienia i plany, a sam Jaar jest niezgłębioną tajemnicą, którą pragnę odwiedzić ponownie. Bohaterowie głownie skupiają się na zagrożeniu i z tego powodu nie pozostało miejsca na inne rzeczy. Wiele książek polskich autorów jest napisana specyficznym stylem, a ta powieść to całkowity profesjonalizm i śmiało może konkurować z zagraniczną literaturą. Brawa dla autora!

Nie wiem na ile hasło z okładki, nawiązujące do Harrego Pottera, jest trafne, bo nie miałam jeszcze okazji poznać tej serii, jednak znam książki Kerstin Gier. Jestem pewna, że jej fani docenią „Księgę luster”, bo książka posiada cudowny klimat i ten tajemniczy czynnik, który trudno opisać słowami, a wyróżnia on daną lekturę od innych.

„Kroniki Jaaru” śmiało mogę polecić wszystkim tym, którzy mają młode serce, kochają przygody i niezwykłe światy, bo ta książka wciąga i zabiera czytelnika w magiczną i niezapomnianą podróż.

5-/6
Autor: Z herbatą wśród książek, data: 03.07.2017 20:42, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dla miłośników baśni

Dość często w literaturze spotykany jest motyw magicznego świata równoległego, do którego niespodziewanie przenosi się główny bohater opowieści, najczęściej dziecko lub nastolatek. Alicja podążyła za Białym Królikiem wprost do Krainy Czarów, Lucy Pevensie w starej szafie odnalazła drogę do Narnii, Bastian Baltazar Buks, dzięki ukradzionej z antykwariatu księdze, odwiedził i uratował Fantazjanę, natomiast na Kate Hallander, bohaterkę “Księgi Luster” czeka Jaar - kraina ferów, jednorożców i namhajdów.

Kate mieszka z surową ciotką w Londynie i wiedzie typowe życie nastolatki - chodzi do szkoły, spotyka się ze swoją najlepszą przyjaciółką Mel, ciągle się odchudza, a jej pokój przypomina krajobraz po wybuchu bomby. Pewnego dnia jej uwagę przykuwa dziwny sklep, pełen osobliwych przedmiotów, które wydawałoby się, że nie mają racji bytu w XXI wieku. Od ekscentrycznej właścicielki tego przybytku dziewczyna otrzymuje Księgę Luster, która nie tylko przekonuje ją o istnieniu magii, ale i przenosi ją do Jaaru - równoległego świata, pełnego baśniowych istot. Tam Kate z zaskoczeniem odkrywa, że jest czarownicą, w dodatku połączoną z młodym ferem Fionem, który ma ją szkolić. Niestety Fion ma wrodzony talent do wpadania w kłopoty - zwiedziony przez przebiegłą nimfę Erato podejmuje decyzję, która prowadzi do niebezpiecznych konsekwencji. Czy Kate, początkującej wiedźmie, uda się odnaleźć w nowej rzeczywistości i zniweczyć plany Erato?

Pierwsza rzecz, o której muszę wspomnieć, to przepiękne wydanie, dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Ilustracja na okładce i stronach tytułowych to dzieło Julii Bonieckiej, bardziej znanej jako Tojko, która zasłynęła w książkowej blogosferze dzięki swoim charakterystycznym zakładkom. Tutaj jej grafika została uzupełniona o wypukłe i błyszczące elementy, cieszące nie tylko oczy czytelników, ale i dłonie, bo ta mieszanka różnych faktur sprawia, że ciężko się powstrzymać przed ciągłym przesuwaniem palcami po okładce.

Książka jest dosyć gruba, ma około 450 stron, ale czyta się ją błyskawicznie - spokojnie można rozprawić się z całością w jeden dzień. Chociaż - jak to w książce fantastycznej - pojawia się nowy świat, wiele nowych nazw i skomplikowanych imion, to nie czułam się nimi przytłoczona. Autor nie zasypuje czytelnika lawiną informacji, które trzeba przetrawić, żeby ruszyć dalej, ale wszystko rozwija się stopniowo, dzięki czemu czytanie “Księgi luster” przypomina spokojne płynięcie w dół strumienia - czasem szybciej, czasem wolniej, czasem lekko obijając się o kamieniste dno, ale ogólnie przyjemne i pełne miłych wrażeń.

Ta część akcji, która ma miejsce w ludzkim świecie, podobno dzieje się w Londynie. Dlaczego podobno? Bo w samej treści, poza kilkoma wzmiankami, prawie nic na ten Londyn nie wskazuje. Jest to miasto, które bardzo lubię i trochę zdążyłam już poznać, więc liczyłam na trochę lokalnego kolorytu w opisie świata przedstawionego - konkretne nazwy ulic i miejsc, charakterystyczne dla Londynu elementy, ale pod tym względem dość mocno się zawiodłam - równie dobrze akcja mogłaby się dziać w Sochaczewie (pozdrawiam mieszkańców Sochaczewa), wymagałoby to tylko kilku małych zmian w tekście. Za to nie mam zastrzeżeń co do Jaaru i sposobu, w jaki autor przedstawił tę krainę. Z licznych opisów wyłania się obraz świata, pełnego kolorów i zapachów, przeróżnych fantastycznych roślin i różnorodnych stworów, choć nie wszystkie z nich chcielibyście spotkać.

Kate zostaje rzucona na głęboką wodę - nie dość, że przenosi się do nieznanego świata pełnego magii i musi zrewidować swoje wcześniejsze poglądy na jej temat, to nagle zostaje otoczona przeróżnymi stworzeniami, o których do tej pory mogła tylko czytać w baśniach. Spotyka krwiożerczego likantusa - pół człowieka-pół wilka, wygadanego jednorożca Jawisa, który daje jej lekcję dobrych manier, skrzydlatego fera Fiona i jego rodzinę (która, nawiasem mówiąc, trochę kojarzy mi się z Gumisiami), a przy okazji odkrywa prawdę o samej sobie i swoich bliskich.

Książka reklamowana jest porównaniem do Harry’ego Pottera, ale szczerze mówiąc nie widzę specjalnie podobieństw między nimi, poza wątkiem magicznym. “Kroniki Jaaru. Księga Luster” jest jednak przyjemną, lekką i pełną humoru baśnią, odpowiednią zarówno dla młodszych czytelników, jak i dla starszych, którzy lubią od czasu do czasu zanurzyć się w magiczny świat i przeżyć wraz z bohaterami powieści fantastyczne przygody.
Autor: Red Girl Books Recenzje, data: 22.06.2017 19:04, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

redgirlbooks.blogspot.com

Pamiętam jak jeszcze jakiś czas temu dostałam na e-maila ankietę dotyczącą książki ''Kroniki Jaaru''. Należało zagłosować na jedną z okładek do tej powieści. Zgadnijcie, na którą zagłosowałam? No oczywiście, że na tą! Od razu wpadła mi w oko, bo była klimatyczna i po prostu cudowna. Później dowiedziałam się, że zaprojektowała ją sama Tojko, która podbiła serca książko-maniaków swoimi pięknymi zakładkami do książek. Moje podbiła oprawą do ''Kronik Jaaru''.

Kate Hallander jest tylko z pozoru zwyczajną nastolatką. Chodzi do szkoły i przyjaźni się z Mel, którą nie zawsze potrafi zrozumieć. Wraz z dziwaczną ciotką mieszka w Londynie.
Kate codziennie w drodze do szkoły mija tajemniczy sklep, którego zwiedzenie odradza jej ciotka. Jednak ten zakaz jeszcze bardziej zaostrza ciekawość nastolatki, która postanawia do niego wstąpić. Od właścicielki sklepu dostaje w prezencie magiczną Księgę Luster.
Kiedy w szkole pojawia się nowy chłopak, który jest przystojny i nieco opryskliwy, dziewczyna nie ma oporów, aby skorzystać z magicznego prezentu. Rzuca na chłopaka czar miłosny, który obraca się przeciwko niej, bo chłopak nie zakochuje się w niej lecz w zupełnie innej osobie.
Wypowiedziane zaklęcie otworzyło dziewczynie drzwi do niesamowitego świata, o którym istnieniu by nigdy nie pomyślała. Kate przenosi się do magicznej krainy Jaaru, który zamieszkują magiczne stworzenia, w tym fery.

Fion jest ferem. Podczas jednej z wielu kłótni ze swoim ojcem, postanawia opuścić dom i już nigdy do niego nie powrócić. Przypadkiem spotyka nimfę Erato, która proponuje mu pomoc w odszukaniu jego czarownicy. Dla Fiona, który chce osiągnąć wyższy poziom magii, odnalezienie własnej Czarownicy jest niezwykle ważne.
''To starożytna tradycja każe czarownicom i ferom łączyć się ze sobą. Wierzymy, że gdy świat się rozdzielił, krew ferów i ludzi została ze sobą zmieszana, żeby między światami istniało połączenie. Dzięki temu magia w świecie ludzi nigdy nie zaniknie."
Chłopak zgadza się na tę propozycję, nie wiedząc, że nimfa chce go wykorzystać w złym celu.
Kiedy Kate trafia do Jaaru, ścieżki jej i Fiona splatają się ze sobą, a oni wspólnymi siłami muszą zmierzyć się z Erato.
Czy uda im się przezwyciężyć zło?
Uwielbiam wszelaką fantastykę i bardzo się ucieszyłam, kiedy dostałam propozycję zrecenzowania tej książki. Ba! Samo porównanie do najsłynniejszego czarodzieja wszech czasów mnie zaintrygowało. Jednak uważam, że to bardzo mija się z prawdą. Jak dla mnie ta książka posiada parę porównań do różnych innych książek, ale do Harry'ego Pottera jej daleko. No, ale może tylko ja tak uważam. Jest jedna rzecz, która łączy obie postacie, ale moim zdaniem to za mało, by wysunąć takie porównanie.

Powieść Adama Fabera to nie tylko piękna i urzekająca oprawa. Naprawdę! To też niesamowicie baśniowy świat, w który zostały wplątane moce żywiołów i astrologia odgrywające kluczowe role.
Rzadko zdarza mi się, aby książka wciągnęła mnie już od samego początku. Tym bardziej książka polskiego autora. Uwielbiam polską fantastykę, bo potrafi dorównać tym zagranicznym, ale musi minąć trochę czasu, aby mnie omamiła. Co najlepsze to podczas czytania tej powieści nie odczuwałam tego, że jest polskiego autora. Może to przez zagraniczne imiona, bo gdyby podstawili mi jakąś Annę i Tomka to już, by mi tak nie podeszła. Nie zrozumcie mnie źle - nie mam nic do polskich autorów, ale po kilku zawodach załącza mi się taki mechanizm obronny.

Cała historia jest nieco zwariowana i pokręcona, jak zresztą nasza główna bohaterka. Kate jest ciut roztrzepana i dopiero stara się odnaleźć w tym dziwnym świecie, do którego została wrzucona. Na dodatek dowie się czegoś, co skrywała przed nią jej własna rodzina.
Głównej bohaterce nie można odmówić odwagi, bo pomimo strachu stawia czoła niebezpieczeństwo.
Fiona nie za bardzo polubiłam, bo to taka postać, która trochę lubi się szarogęsić i jest nieco lekkomyślna. Jednak jak wiadomo, nastoletni wiek rządzi się swoimi prawami.

W ''Kroniki Jaaru. Księga luster'' oprócz ferów i nimf, spotkamy również jednorożce, oraz pół człowieka - pół wilka.
Cała historia, ta magiczna otoczka, która oplotła się wokół fabuły zostały bardzo dobrze przedstawione, ale brakowało mi czegoś. Może za dużo oczekiwałam od tej książki z racji tego, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków i jako tako oczekuje od niego więcej niż od innych. Przede wszystkim brakowało mi dynamicznej akcji, która w tej książce była często monotonna. Konfrontacja z Erato na tle zbyt długich przygotowań wypadła jak na mój gust za szybko. Brakowało mi też niespodziewanych zwrotów akcji, czy jakiegoś elementu zaskoczenia. Uważam też, że charaktery głównych postaci mogłyby być bardziej wyraziste.

Jednakże polecam Wam ''Kroniki Jaaru. Księga luster'' jeśli nie dla siebie to dla młodszego czytelnika, bo ta książka jest piękna i zadowoli nastolatka. Gdyby dzieci mojej szwagierki były odpowiedzialne to z chęcią pożyczyłabym im tę książkę. Jest to historia o walce dobra ze złem oraz o przyjaźni, która jeszcze się rodzi. Adam Faber stworzył piękny świat, który posiada barwne opisy i nie nużące dialogi. Nadrabiają one brak dynamiki.

Czy sięgnę po kontynuację? Oczywiście! Po tak intrygującej końcówce nie mogłabym sobie odmówić. Poza tym chciałabym się dowiedzieć jak rozwiną się losy Kate i Fiona. Czy w kolejnym tomie odnajdę to czego brakowało mi tutaj?
Bardzo na to liczę!
Adam Faber
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Kroniki Jaaru. Czarny amulet Adam Faber
Kroniki Jaaru. Czarny amulet
Adam Faber, 23,99
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 40% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Zysk i S-ka!
Ostatnio oglądane
KKroniki Jaaru. Księga luster
KPoczątek
KLabirynt duchów
KCórki Wawelu. Opowieść o jag...
KOpowieści na dobranoc dla mł...
KOskarżenie
KHashimoto. Jak w 90 dni pozb...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 63
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery