Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 143 147 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 143 147 osób!
Black Weekend + cyber week
Księgarnia » Książki » Literatura piękna » Powieść » Science fiction » Zapomniana księga. Tom 1. Strażnik
Facebook Twitter

Zapomniana księga. Tom 1. Strażnik

Miniaturka
Nasza cena:
26,57 zł (zawiera rabat 28 %)
Cena rynkowa: 36,90 zł (oszczędzasz 10,33 zł)
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo: We need YA
Seria wydawnicza:Zapomniana księga
Rok wydania:2019
Oprawa:miękka
Liczba stron:360
Format:14.5 x 20.5 cm
Numer ISBN:9788379761210
Kod paskowy (EAN):9788379761210
Waga:410 g
Dostępność: tak (158 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 199 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór jeszcze dzisiaj
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. gen. Felicjana Sławoja Składowskiego 4 wyspa w Centrum Skorosze
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Łopuszańska 22 wyspa w Centrum Łopuszańska
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Światowida 17 wyspa w Galerii Północnej
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro

Zapomniana księga. Tom 1. Strażnik – opis wydawcy

Bestsellerowa autorka serii „Żniwiarz” zabierze cię w nową podróż pełną demonów i mrocznych niespodzianek.

Hubert budzi się w ciemnym i zamkniętym pokoju, ubrany w starą koszulę i poprzecierane dżinsy. Zamiast w Paryżu, znajduje się teraz sto kilometrów od morza... w Polsce. Dodatkowo jest ranny i wygląda zupełnie inaczej niż powinien. Okazuje się, że od feralnego wyjazdu do Francji minęło siedem lat, a on nie jest już zwykłym nastolatkiem. W tym czasie świat bardzo się zmienił – zarazy i epidemie przetrzebiły ludzkość, potężny impuls elektromagnetyczny zniweczył zdobycze techniki, a z ukrycia wyszły demony znane z ludowych opowieści… Hubert musi teraz nie tylko rozwikłać tajemnicę własnej przeszłości, ale i odnaleźć się w nowym dziwnym świecie. Niemal wszystko, co znał, przepadło. Ale czy bezpowrotnie?

Poznaj nowe wydanie serii „Zapomniana księga”. Gwarantujemy, że zmieniła się nie tylko okładka! Poznaj Huberta i nowy świat po Apokalipsie.

Opinie czytelników o „Zapomniana księga. Tom 1. Strażnik”
Średnia ocena: 4,3 na bazie 20 ocen z 20 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 03.12.2020 01:00
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Strażnik

"Strażnik" Pauliny Hendel to pierwsza część serii "Zapomniana księga". Słyszałam o tej książce wiele dobrego, dlatego w końcu sama postanowiłam po nią sięgnąć, aby się przekonać, czy faktycznie jest tak świetna. Czy się nie zawiodłam? O tym nieco później. Głównym bohaterem powieści jest siedemnastoletni Hubert. Pewnego dnia chłopak budzi się w zupełnie innej rzeczywistości, niż ta, którą znał do tej pory. Nie ma pojęcia gdzie jest, dowiaduje się, że nastąpił koniec świata, a od ostatnich wydarzeń, które ma w pamięci, minęło siedem lat. Hubert nie ma zielonego pojęcia co się przez ten czas działo, ani co robił, ale na świecie zmieniło się wiele, a tych, których znał, dawno już nie ma. Na dodatek dowiaduje się, że odbyła się wojna oraz że wielu ludzi zmarło na nieznaną, śmiercionośną grypę. Żeby tego wszystkiego było mało, trzeba uważać na każdym kroku, ponieważ w ciemnościach czają się mordercze stworzenia, które polują na ludzi. Przyznajcie sami - świat stał się piekłem. Tematyką książki jest postapokalipsa, a rzecz dzieje się w polskich realiach. Fabuła jest genialna, a lektura napisana lekkim i przyjemnym w odbiorze językiem, dlatego czyta się ją płynnie i szybko. Styl autorki zdecydowanie przypadł mi do gustu. W książce jest też spora dawka humoru, za co daję tej pozycji duży plus. Bohaterów bardzo polubiłam. Są oni mega różni oraz przedstawieni w sposób realny, jakby byli ludźmi z krwi i kości. Książka naprawdę wciąga, jest ciekawa i pełna przygód, a zakończenie pozostawia nas w ogromnej niewiedzy, dlatego po kolejną część po prostu trzeba chwycić. I to najlepiej od razu.
Autor:
Data: 09.11.2020 20:21
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nie spodziewałam się takiego zakończenia.

„Strażnik” to pierwsza przeczytana przeze mnie książka Pauliny Hendel, chociaż o twórczości tej Pani słyszałam nieraz. Czy spotkanie zaliczam do udanych?
Patrząc ogólnie, książka mi się spodobała i szybko mi się ją czytało. Autorka wykreowała wizję świata w taki sposób, że za każdym razem, gdy odkładałam książkę musiałam sobie mówić, że to nie dzieje się naprawdę :D. Książka bardzo działała na moją wyobraźnię, i to tak, że bałam się tego, co może czaić się w mojej łazience tuż po zmroku ;). Pojawiające się postacie i demony były przedstawione w sposób konkretny i zrozumiały. Jednak czegoś mi tu zabrakło, przez niemal całą książkę czekałam na jakieś wielkie wydarzenie. Nie powiem, bo akcja się kręciła od pierwszych do ostatnich stron. Bohaterowie co chwilę mieli jakieś problemy i natrafiali na przeciwności, ale to były przygody w stylu takich, jakie opowiada się przy ognisku. No, może poza demonami ;). Zabrakło mi czegoś spektakularnego, z efektem „wow”, i co sprawi, że akcja nabierze zawrotnego tempa. I moim zdaniem, trochę za mało konkretne były interakcje między głównymi bohaterami. Chyba czekałam na jakiś romansik :P A przez to czekanie na akcję i na miłosne podboje, książka stawała się nużąca. Jednak muszę przyznać, że zakończenie mocno mnie zaskoczyło, w ogóle się nie spodziewałam takiego obrotu spraw. Z ostatnimi stronami dostałam swój efekt „wow”, po którym z dużym zaciekawieniem i pewnym domysłem sięgnę po drugi tom.
Autor:
Data: 21.10.2020 14:54
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Świetny początek serii

To moje pierwsze spotkanie z autorką Pauliną Hendel i sama jestem na siebie zła, że chwyciłam za jakąś jej książkę tak późno! "Strażnik" to pierwszy tom cyklu Zapomniana księga, który mnie zostawił w kompletnym osłupieniu. Bardzo się cieszę, że udało mi się uniknąć jakichkolwiek spojlerów na temat tej powieści i nie miałam kompletnie pojęcia czego się spodziewać.
Budzisz się pewnego dnia, w kompletnie nieznanym przez Ciebie miejscu. Ktoś mówi Ci, że nastąpił koniec świata i nie ma już tego co dotąd znałeś. Upłynęło 7 lat, a Ty nic z tego minionego czasu nie pamiętasz. To właśnie przydarzyło się Hubertowi. Może jego umysł nie pamięta, ale ciało bardzo dobrze wie, jak się zachować w niebezpiecznych sytuacjach. Jak nasz bohater sobie poradzi?
No, tematyki postapokaliptycznej się tutaj naprawdę nie spodziewałam! I oczywiście za to duży plus, bo bardzo lubię taką fantastykę. I to jeszcze w realiach polskich. Jakie to było dobre. Perypetie Huberta kompletnie mnie wciągnęły. Ta jego amnezja jeszcze bardziej podsycała moje zaciekawienie tą książką. A zakończenie? Kłaniam się autorce w pas. Uwielbiam to! Siedziałam w osłupieniu chyba z 15 min. Dobrze, że mam kolejne części z serii. Co prawda, muszą chwilę poczekać, ale na pewno niedługo chwycę za drugi tom, bo muszę wiedzieć, co jest dalej! Pióro autorki mnie nie zawiodło, więc będę nadrabiać całą jej twórczość. I już jestem pewna, że to będzie dobre. Cieszę się, że polscy autorzy dają radę i nie ustępują w ogóle tym zagranicznym. Wiem, że jeszcze wielu pisarzy muszę odkryć, bo naprawdę warto. A Wy jeśli nie znacie jeszcze tej serii, to zdecydowanie musicie nadrobić! No i jeszcze wydanie tej serii jest obłędne. Wydawnictwo We need ya wie jak zachwycić czytelnika.
Autor:
Data: 30.09.2020 21:54
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Strażnik Pauliny Hendel

Hubert budzi się w obcej chacie pod okiem dziwnego nauczyciela i ostatnie co pamięta to wycieczka szkolna do Francji i wybuch, który przekształca Luwr w sporą kupkę gruzu. Okazuje się, że już nie przebywa w Paryżu, i że to nie wydarzyło się wczoraj tylko całe 7 lat wcześniej... Ten i kilka innych zamachów zapoczątkowały wojnę i koniec świata, o których chłopak nie pamięta zupełnie nic. Czy Hubert odnajdzie się w nowej dla niego rzeczywistości czy odszuka swoich bliskich i czy dowie się co i dlaczego stało się ze światem? Ogólnie to książka była okej. Jest napisana prostym i łatwym w odbiorze językiem co sprawia, że się przez nią płynie. To pozycja na jeden max dwa wieczory. Pomysł na fabułę jest świetny lecz samo wykonanie już trochę gorsze... W pewnym momencie trochę mi się nudziło bo bohaterowie albo pracowali na polu albo pielili ogródki albo szukali ukrytej piwnicy... Po prostu codzienne wiejskie życie z bonusem w kształcie potworów nawiedzajacych mieszkańców raz w miesiącu. Potwory/słowiańskie demony były i są dużym plusem tej historii. Szkoda tylko, że bohaterowie nie mogli/nie chcieli z nimi porozmawiać 😅 Demony są świetnie opisane i może nie dowiadujemy się o nich zbyt dużo ale za to czujemy się wtedy jakbyśmy byli wrzuceni w ten świat razem z Hubertem i jakbyśmy razem z nim stracili pamięć i poznawali świat na nowo. Książka pisana jest z perspektywy Huberta więc czytelnik wie tyle co sam główny bohater. To na plus. Co do głównego bohatera właśnie to mam mieszane uczucia. Po prostu straszny z niego dzieciak... Faktem jest, że niby ma te 24lata ale w sumie to zatrzymał się na wieku siedemnastu więc czego tu więcej oczekiwać. 😅 Strasznie mnie drażni to, że jest w czepku urodzony i wychodzi z każdej opresji w miarę cało. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach to się zmieni i troszkę zmądrzeje. Co do reszty bohaterów to bardzo polubiłam Heńka, mało o nim wiemy bo jest to taki tajemniczy typ ale coś mi mówi, że ta tajemnica będzie ważna, i że jeszcze ją poznamy 😜 Iza... No cóż czasem to fajna babka, która umie zawalczyć o swoje ale czasem to aż żal mówić... Ehh... No z tymi bohaterami to się na pewno nie utożsamiam ale dobrze się czyta ich perypetie. Uprzedzam, że bez klepania się w czoło się nie obejdzie 😅 Brakuje mi tu troszkę poznawania tej historii z innej perspektywy np. Heńka czy Izy. Z jakimi trudnościami oni się zmagają przez całą tę wojnę itp. Jak im się żyło przed Hubertem a jak po jego przybyciu. Chciałabym poznać ich pogląd na tę sytuację. Sama historia ma też kilka luk fabularnych np. to że mieszkańcy zaczęli myśleć o poniemieckim centralnym ogrzewaniu dopiero po 7latach od wojny co oni robili w ogóle przez te 7 lat? no i jeszcze kilka ale nie chce za bardzo zdradzać. Rozumiem, że to debiut autorki i wybaczam bo sama nie skapowałam się podczas czytania tylko dopiero po głębszym rozmyślaniu nad książka😂. Oceniam tę pozycję na 7/10⭐ ale tylko i wyłącznie przez zakończenie, które jest fenomenalne! Kompletnie się tego nie spodziewałam i jestem w szoku! WOW! Powiem szczerze, że zawsze marzyłam o takim zakończeniu jakiejkolwiek książki no i proszę dostaje to właśnie w Strażniku. Nie mogę dłużej czekać i sięgam po drugi tom żeby się dowiedzieć co dalej 😊
Autor:
Data: 29.09.2020 21:03
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Strażnik

Przyznam się z samego początku, że czytałam aż dwie książki autorki, mówimy tu o "Żniwiarzu", o którym swego czasu było sporo słychać. Po książkę sięgnęłam z czystej ciekawości skąd wziął się ten szał.. co prawda nie zawiodłam się, lecz nie był to ideał. W tej pozycji mam to same nastawienie.
17-letni chłopak znajduje się dość w nietypowej sytuacji. Z dnia na dzień znajduje się w sytuacji w której sama nie wiedziałabym jak się zachować, co zrobić i gdzie szukać pomocy. Nasz główny bohater okazuje się jednak zaradnym i dość poinformowany o wszystkich trudach, które mogą go spotkać, lecz skąd? No cóż.. tego powinniście dowiedzieć się sami.
Pierwsze co można powiedzieć o książce, to na pewno pomysł, który nie wydaje się ściągnięty od innego autora. Czytając miałam wrażenie, że autorka doskonale wie o czym pisze, jak by śledziła palcem swoje notatki. Niestety mam też minus książki, który mocno mi przeszkadzał. Mianowicie styl pisania autorki. Nie raz miałam ochotę krzyknąć "Stój! Daj mi trochę opisów! ", niestety lub stety, lubię odtwarzać w swojej głowie dziejącą się akcje, więc czułam się w takich momentach pokrzywdzona. Z drugiej strony mamy cały czas rozwijającą się akcje, wciągającą w swój nurt i nie pozwalającą się wydostać. Za to oczywiście pokłon dla autorki, bo nie pozwoliła nam się nudzić.
Jeśli chodzi o bohaterów i ogólną atmosferę w książce, byłam zauroczona. Hubert ( bo tak nazywa się główny bohater) okazuje się najbardziej specyficzny, choć zagubiony w nowej sytuacji, doskonale wie jak stawić czoło, czym wzbudza zaufanie a jednocześnie lęk. Podoba mi się taki obrót spraw, troszkę dodaje dreszczyku, ciężko stwierdzić jak postąpią bohaterowie, którzy odróżniają się charakterami.
Oczywiście nie mogę siedzieć cicho i nic nie wspomnieć o zakończeniu! Jestem totalnie zamurowana! Po przeczytaniu ostatniego wyrazu i zamknięciu książki, chciałam tylko dorwać kolejną część i czytać, czytać i czytać! Niestety, jak na złość, ktoś przede mną wypożyczył kolejny tom i pozostaje czekać...
Reasumując, książkę jak najbardziej polecam przeczytać, choć jak każda posiada minusy, na które uważam, że należy przymknąć trochę oko, aby zauważyć dominujące plusy.
Autor:
Data: 29.09.2020 13:23
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Strażnik

Hubert budzi się w zupełnie nowym ciele i okazuje się, że nie pamięta co działo się z nim przez ostatnie 7 lat. Ale jeszcze gorszy wydaje się fakt, że świat w jakim teraz przyszło mu żyć w niczym nie przypomina tego, który pamięta. Nie ma już nikogo ze swoich bliskich, a każde miejsce, które pamięta jest zniszczone, nie ma telefonów, Internetu ani żadnych innych dóbr. W swojej podróży odkrywa wioskę, w której postanawia zostać na dłużej z nadzieją, że przywyknie do zmian, jakie nastąpiły, ale okazuje się, że jego ciało potrafi odnaleźć się w nowej sytuacji w przeciwieństwie do umysłu. Jak wiele sekretów skrywa ten mężczyzna?
***
Nie jestem szczególną fanką fantastyki, ale zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami o autorce oraz tej serii postanowiłam zaryzykować i nie żałuję swojej decyzji. Autorka zabiera nas w niesamowity świat pełen demonów z dawnych wierzeń, w którym ludzie na nowo muszą się odnaleźć bez technologii, do których już zdążyli przywyknąć. I właśnie ten element powieści daje czytelnikowi wiele do myślenia, ponieważ należy chwilę zastanowić się czy sami potrafilibyśmy poradzić sobie w sytuacji, w jakiej znalazł się autor? Czytając książkę zrozumiałam, że być może opisywany świat wcale nie jest aż tak bardzo wyimaginowany, ponieważ sami tak przywykliśmy do wygód i technologii, że w przypadku jej braku opisywane przez autorkę zdarzenia wydają się wielce prawdopodobne, zwłaszcza zawiść i nieufność ludzka oraz wzajemna agresja w chwili, kiedy nie potrafimy sobie poradzić w nowej sytuacji.
Główny bohater jest bardzo ciekawą postacią i daje nam nadzieję, że być może wszyscy potrafilibyśmy zachować się tak jak on w nowej sytuacji. Pozostaje tajemniczy praktycznie do samego końca, ponieważ nie potrafimy odgadnąć skąd wie, jak poruszać się w obecnym świecie biorąc pod uwagę fakt, ze nie pamięta nic o momentu wybuchu w Luwrze, czyli jeszcze sprzed zniszczenia świata. A i autorka nie ułatwia nam znalezienia rozwiązania zagadki, ponieważ nie daje nam zbyt wielu wskazówek, przez co postać głównego bohatera jest jeszcze bardziej intrygująca.
Ciekawa pozycja dla każdego fana fantastyki i nie tylko. Autorka w genialny sposób potrafi wyciągnąć na światło dzienne nawet najgłębiej skrywane ludzkie lęki i pokazuje, że mogą one stać się nową rzeczywistością, której przyjdzie nam stawić czoła…
Autor:
Data: 27.09.2020 16:55
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

misz masz wątkowy

Strażnik to pierwszy tom serii Zapomniana księga. Ktoś wysadza Luwr, na świecie panuje chaos, wysiada prąd, panuje morderca grypa, pojawiają się słowiańskie demony, a nasz główny bohater budzi się nagle i nie pamięta co robił przez ostatnie 7 lat. To moje drugie spotkanie z autorką więc oczekiwałam czegoś innego. Co prawda znowu mamy do czynienia z demonami ale zarys fabularny jest jednak inny. Ludzie boją się demonów, nie rozpoznają ich i nie potrafią z nimi walczyć, wszystkie problemy mogłaby rozwiązać księga, która dawno temu zaginęła. Po pierwszym tomie nie widać by była to kolejna książka o walce ze złem. Ma raczej pokazać motyw przetrwania apokalipsy. Książka nie jest jakoś super porywająca. Jak już coś się dzieje to na początku i na końcu. Zakończenie jest dość niespodziewane. Prawdę mówiąc mogłabym się w nim doszukiwać podobieństw do Żniwiarza, drugiej serii tej autorki ale mogło to być mocno naciągane. Po dobrym wstępie książki otrzymujemy spokojna fabułę, która może trochę znudzić i rozczarować czytelnika. Mimo to książka potrafi wciągnąć. Czytelnik głowi się cały czas co się działo przez te 7 lat z naszym bohaterem. Powoli odkrywamy puzzle i próbujemy razem z nim zebrać to wszystko do kupy. Dawno nie czytałam książki, gdzie głównym bohaterem jest mężczyzna. Jest to jakiś powiew świeżości. Każdy chce wiedzieć co tak naprawdę w głowie facetów siedzi. Hubert bywa trochę wkurzający bo zachowuje się jak dzieciak ale w sumie go rozumiem, w końcu na takim wieku emocjonalnym się zatrzymał. Z czasem się ogarnia i da się go polubić. Jak w każdej książce Pauliny mamy tutaj wysyp bohaterów. Z nich wszystkich najbardziej zaciekawił mnie Henryk bo wydawał się inny niż wszyscy. Za to Iza mnie drażni. Udaje taką twardą i dorosłą a czasami jej zachowanie zdecydowanie temu przeczy. I to jej ciągłe obrażanie się.. Nie wiem czego spodziewać się po kolejnych tomach tej serii. Autorka może wszystko obrócić do góry nogami. Trudno powiedzieć czy polecam tą książkę. Myślę że dla fanów autorki może to być coś ciekawego ale dla koneserów fantastyki niekoniecznie. Chociaż nie jest to must have czytelniczy to i tak sięgnę po kolejny tom. Muszę zaspokoić swoją ciekawość i dowiedzieć się co się działo przez te wszystkie lata z Hubertem.
Autor:
Data: 22.09.2020 21:17
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Słowiańskość i postapo - ciekawy mariaż

Hubert, siedemnastolatek, właśnie znajduje się w Paryżu na szkolnej wycieczce. Z kumplem, Ernestem, mają się spotkać pod Luwrem z dwiema dziewczynami. Tylko, że Luwr znika z powierzchni ziemi wskutek olbrzymiego wybuchu. Ernest umiera ugodzony odłamkiem, a Hubert zostaje ranny i… budzi się na łóżku w ciemnym pokoju po siedmiu latach. A najgorsze jest to, że niczego z tych minionych siedmiu lat nie pamięta. Tak zaczyna się pierwszy tom cyklu Zapomniana księga Pauliny Hendel. Nieźle, prawda?

Strażnik zabiera nas do innego świata, który możemy znać po trosze z historii, a w lwiej części z literatury i filmów fantastycznych. Otóż przed nami książka, która stanowi połączenie kultury słowiańskiej, którą uwielbiam, z literaturą postapokaliptyczną, na której znam się tyle o ile. Na pewno nie można powiedzieć, że mogę służyć za znawcę w tym temacie. Ciekawy mariaż - słowiańskość i postapo? Zobaczmy co z tego wynikło.

Hubert został wrzucony do świata, którego kompletnie nie zna czuje się bardzo zagubiony; zdecydowanie bardziej niż ci, którzy mogli przez te siedem lat przyzwyczaić się do całkiem odmiennej codzienności, a młodsi tego co było przed wybuchem nie pamiętają. Ludzie zostali zmuszeni do przystosowania się do życia w innych warunkach, trochę rodem ze średniowiecza. Żadnej elektroniki, a o telewizorach czy komputerach można tylko pomarzyć. Jedni ludzie bytujący na gruzach zniszczonych miast, gdzie rządzą „gangi”; drudzy tworzący osady w miejscach dawnych wsi, nie tolerujący obcych, zdobywający potrzebne rzeczy, lekarstwa i żywność poprzez szaber. A do tego lasy i ostępy pełne przerażających stworów i demonów, które powyłaziły nie wiadomo skąd i atakują wszystko, co się rusza. Stworzenia znane z mitologii słowiańskiej, np.: strzygi, biesy, leszy, utopce etc po apokalipsie zamieniły się (w większości) w krwiożercze potwory, które nie zasługują na więcej uwagi niż kilka sekund na muszce.

Muszę się przyznać, że ta książka była dla mnie prawdziwą niespodzianką, bo kompletnie nie wiedziałam czego mogę oczekiwać od Pauliny Hendel. Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i może nie przepadłam, ale nie miałam ochoty jej odłożyć choć na małą chwilkę. Po skończonej lekturze ucieszyłam się, że nie muszę się na długo rozstawać z tym cyklem, bo na półce już czekają dwie kolejne części.

Niestety (żeby nie było tylko dobrze), główny bohater (być może przez amnezję, która go dopadła) bywa tak potwornie irytujący, że najchętniej przetrzepałabym mu skórę, albo potrząsnęła nim, żeby w końcu się obudził. Minęło siedem długich lat. Jego ciało się zmieniło, ale umysł pozostał taki sam – nastoletni. Może się wydawać to trochę to słabe, ale… Nie wyjawię, jakie „ale”, bo musiałabym sama siebie ukarać za spojlerowanie.

Koniec końców Strażnik okazał się całkiem przyzwoitą i udaną opowieścią dla młodszego (ale nie bardzo młodego) odbiorcy. Jest to książka, która wciąga czytelnika do swojego postapokaliptycznego świata ubarwionego wierzeniami ludowymi z zakończeniem, które dla wielu osób będzie prawdziwym zaskoczeniem. Koniec pierwszego tomu rozpala się ciekawość na to, co Hendel naszykowała dla nas w kolejnych częściach. Polecam.
Autor:
Data: 19.09.2020 11:06
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Pomiędzy recenzją a prawdą

Co powiecie na połączenie demonów i upiorów rodem z mitologii słowiańskiej z postapokaliptycznym światem? Bo taką oto mieszkankę znajdziecie u Pauliny Hendel w pierwszym tomie Zaginionej księgi, czyli w "Strażniku".

Głównym bohaterem jest siedemnastoletni chłopak w - uwaga! - ciele dwudziestoczterolatka. Hubert wyjeżdża na wycieczkę klasową do Paryża i w momencie, gdy wraz z najlepszym przyjacielem Ernestem, wybiera się pod Luwr, muzeum nagle wybucha. Następnie budzi się w małym pokoju w chacie pośrodku lasu u kompletnie nieznajomego mężczyzny. Okazuje się wówczas, że Hubertowi zniknęło z pamięci aż siedem lat życia. Nie pamięta ani jak wrócił do Polski, ani tego, co się stało z rodziną czy przyjacielem, ani że na świecie nie istnieje połowa nowinek technologicznych, ludzkość nie ma już prądu, a z lasów, jezior i gór powychodziły demony, niegdyś przypisywane jedynie legendom.

Hubert wyrusza więc w podróż w celu odkrycia własnej tożsamości. Zamierza poznać wydarzenia z utraconych lat. Przypadek chce, że trafia do Święcina - niewielkiej osady położonej na terenie dawnej wsi, gdzie ludzie po wielu klęskach i katastrofach próbują przetrwać kolejne zimy. Hubert poznaje tam wielu nowych towarzyszy, dzięki którym dni przestają wydawać się szarobure. Jako że wygląda na dobrze zbudowanego, umiejącego się bić czy strzelać z pistoletów mężczyznę, jako zapłatę za przyjęcie go do grona mieszkańców, nakarmienie oraz znalezienie czterech kątów, Hubert staje się strażnikiem wsi.

Gdy wszystko zaczyna się powoli układać, demony dają o sobie znać. Strzygi, topielce, biesy, wije to zaledwie garstka upiorów wychodzących nocami z własnych nor. Ataki potęgują się, podobnie jak siła kreatur. A jedyne, co może pomóc przetrwać mieszkańcom Święcina, to zapomniana księga - Demonologia - oraz Hubert mający co jakiś czas dziwne przebłyski wiedzy...

Paulina Hendel miała wyśmienity pomysł połączenia świata postapokaliptycznego ze stworzeniami znanymi ze słowiańskiej fantastyki. Nigdy nie czytałam książki z podobnym motywem, co uważam za ogromny plus. Historia jest niesamowicie twórcza i bardzo oryginalna, a przy tym humorystyczna oraz dosadnie emocjonalna. Narracja prowadzona w sposób prostolinijny często zaskakuje zwrotami akcji pełnymi dynamicznych fragmentów. Czytelnik wczuwa się w "Strażnika" od pierwszych stron.

Wątek utraty pamięci przez Huberta mimo bycia jednym z głównych, nie zabiera całej przestrzeni fabularnej. Wspominany od czasu do czasu, zwłaszcza w momentach, w których się tego kompletnie nie spodziewamy, podsyca ciekawość i rodzi wiele pytań. Zdradzę, że otrzymane odpowiedzi nie są zbyt klarowne.

Bohaterowie z typowymi dla mieszkańców wsi zachowaniami oraz przedstawienie sielskich, malowniczych krajobrazów brzmią jak ucieczka od miejskiej, burej rzeczywistości. Powieść nie trąci schematami, a stworzone przez Paulinę Hendel niemal idylliczne miejsce akcji (mimo ciągłych ataków upiorów) sprawia, że czytelnicy od razu przywiązują się do Święcina, traktując osadę jako dom.

"Strażnik" to wspaniała historia przepełniona interesującymi wątkami, niecodziennymi wydarzeniami oraz bardzo emocjonalnymi momentami. Pierwszą część Zapomnianej księgi jak najbardziej polecam, ponieważ znajdziecie tu ciekawą przygodę, a wartka fabuła nie pozwoli oderwać się od treści nawet na sekundę.
Autor:
Data: 15.09.2020 21:40
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wciągające fantasy.

Nasz główny bohater Huber budzi się po siedmiu latach, których przebiegu nie pamięta. Ostatnim wspomnieniem jest wycieczka do Francji i wybuch, po którym nastąpiła ciemność. Chłopak próbuje się odnaleźć w nowej rzeczywistości, Okazuje się, że świat dość mocno się zmienił. Post-apokaliptyczna rzeczywistość przepełniona jest demonami z ludowych opowieści. Czy Hubert odnajdzie się jako dorosły mężczyzna i czy przypomni sobie cokolwiek z 7 utraconych lat?
Po fantasy z reguły nie sięgam, lecz w tym przypadku zrobiłam wyjątek. Absolutnie nie żałuje, gdyż Paulina Hendel połączyła kilka z pozoru niepasujących do siebie wątków w taki sposób, iż czytało się z zapartym tchem.
Autor:
Data: 15.09.2020 09:08
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Świetny miks motywów słowiańskich i wizji postapokaliptycznej

Jeśli tak jak ja należycie do grona czytelników czujących niedosyt po przeczytaniu serii "Żniwiarz" ze względu na zbyt dużą ilość akcji, nieustannych i męczących walk oraz cierpieliście z powodu zbyt skąpo podanej "słowiańskości" zachęcam do sięgnięcia po powieść "Strażnik". Otwiera ona trylogię o nazwie Zapomniana księga. Przyznaję - na poprzedniej serii Pauliny Hendel nie pozostawiłam suchej nitki, fabuła bardziej przypominała mi niekończącą walkę z zombie, a motywów słowiańskich mieliśmy jak na lekarstwo, ale chciałam dać autorce jeszcze jedną szanse i póki co jestem zadowolona ze swojej decyzji. W książce mamy do czynienia ze swoistym miksem motywów słowiańskich wplecionych w post-apokaliptyczną wizję zagłady ludzkości. Bohaterowie muszą walczyć o przetrwanie z nawiedzającymi ich wioski demonami. Tytułowy strażnik miał strzec wioski przed obcymi i taka rola spotkała Huberta. Jak znalazł się w tym miejscu skoro jeszcze kilka dni temu był zwykłym uczniem i wraz z wycieczką zwiedzał Luwr? Jeśli lubicie motywy słowiańskie, wartką i ciekawą fabułę, a przy tym nie obce jest wam uczucie książkowego kaca po którym od razu trzeba sięgnąć po kolejny tom to serdecznie polecam!
Autor:
Data: 03.09.2020 17:56
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Postapo

Stażnik jest pierwszą częścią dobrze zapowiadającego się cyklu- zapomniana księga.

Czytając tę książkę, przenosimy się do postapokaliptycznego świata, w którym po wojnie i katastrofach demony wyszły z ukrycia. Świata, w którym musimy uważać na wszystko, co się dzieje wokół nas. A w reszcie świata, w którym nie możemy sobie pomagać technologią, gdyż takowa przestała działać. Człowiek musi na nowo przypomnieć sobie jak radzić sobie w codziennym życiu.

Nasz główny bohater- Hubrt- niemalże został wrzucony bez żadnej wiedzy w świat 7 lat po wydarzeniach zmieniających wszystko. Niemalże, gdyż po prostu stracił on pamięć z tego okresu. Jedyne co pamięta to wycieczka szkolna do Paryża, podczas której doszło do spuszczenia bomb na Luwr. Pamięta, że w tym zamachu zginął jego przyjaciel i... tyle.... Później "budzi się" po 7 latach i nie umie odnaleźć się w otaczającej go rzeczywistości. Chłopak trafia do Święcina, gdzie zyskuje schronienie w zamian za pełnienie straży nad miastem. Szykuje się ciężka walka z nieznanym i groźnym przeciwnikiem i nie zawsze chodzi o demony.

Historia Huberta bardzo mi się spodobała. Mamy tutaj dobrze skrojoną i przemyślaną akcję, a do tego idealnie wyważony wątek mitologii słowiańskiej. Kolejne pokazujące się na drodze chłopaka przeszkody, zarówno te fizyczne, jak i mentalne, pozwalają się wczuć w zaistniałe sytuacje. Nie mogło zabraknąć również wątku miłosnego, który nie przyćmiewa wszystkiego, więc nie ma się wrażenia, że wszystko kręci się wokół miłości.

Z czystym sumieniem mogę polecić tę pozycję wszystkim tym, którzy lubią czytać książki postapokaliptyczne. Ja się do nich na pewno zaliczam
Autor:
Data: 29.08.2020 15:48
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Strażnik

Ω W tych czasach trzeba było dbać o siebie i swoich bliskich. O nikogo więcej. Nauczyli się już, że obcym nie należy ufać.

Ω Hubert budzi się w zatęchłym i zniszczonym mieszkaniu. Nie wie gdzie jest ani jak się tam znalazł. Co więcej, młodzieniec nie wie co się działo w ciągu ostatnich siedmiu lat, a ostatnim co pamięta jest zamach na Luwr. Okazuje się, że tamtego właśnie dnia wybuchła wojna, która doprowadziła do apokalipsy. Czy Hubert odzyska wspomnienia i poradzi sobie w tym obcym dla niego świecie?

Ω Jak wcześniej wspominałam zazwyczaj staram się omijać książki polskich autorów, bo spotykałam się często z tym, że czerpią oni zbyt duże wzorce z literatury zagranicznej. Tu jakaś super moc, tu jakaś walka o ratowanie świata, tu jakiś miłosny dylemat. Tu tak nie było. Paulina Hendel stworzyła dla czytelników rzeczywistość z warunkami trudnymi do przetrwania i bohaterami, którzy mają gdzieś losy obcych dbając tylko o siebie i swoich bliskich. Cała historia opowiadana przez Huberta pokazuje, jak radzić sobie w świecie powojennym, po-chorobowym, bez elektroniki (jednocześnie nie mając zielonego pojęcia jak się tam w zasadzie znalazło😅). Nie zabrakło tu jednak elementów typowej fantasy, które, na moment obecny, mocno urozmaicały fabułę i utrudniały życie protagonistom, którzy, według mnie, i tak mieli już mocno pod górkę. Mam nadzieję, że z każdym kolejnym fragmentem tej historii będą one coraz bardziej rozwijane. Ponadto ta książka jednoznacznie udowadnia, jak mocno jesteśmy uzależnieni od dóbr technologii i jak nieporadni potrafimy być bez niej. Strażnik jest jednak wstępem do czegoś większego, przygotowaniem postaci na prawdziwą walkę. Dlatego też z chęcią usiądę do lektury Tropiciela.
Autor:
Data: 13.03.2020 21:42
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Słowiańskie demony

Historia głównego bohatera rozpoczyna się w momencie, gdy wraz ze swoją klasą jest na wycieczce w Paryżu. Ma w planach spotkać się ze znajomymi, ale w pewnym momencie wybucha Luwr. Chłopak budzi się w kompletnie innym ubraniu i jak się później okazuje miejscu i czasie. Hubert nic nie pamięta i nie wie jak się zachować w obecnej rzeczywistości, gdzie ludzi wyniszczyła epidemia, walka i głód. Czy Hubertowi uda się odkryć dlaczego nie pamięta ostatnich 7 lat? Czy uda mu się odnaleźć kogoś znajomego?

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, nie wiedziałam czego mogłabym się po niej spodziewać, dlatego nie podchodziłam do niej mocno optymistycznie. Jednak zostałam naprawdę miło zaskoczona. Ale już opowiadam dlaczego.

Po pierwsze bardzo spodobał mi się pomysł na powieść. Hubert znalazł się całkiem w nowej rzeczywistości i nie pamiętał co robił przez ostatnie siedem lat. Musiał szybko zapoznać się z nowymi rzeczami i pogodzić z losem. Pomysł był naprawdę świetny i wciągający!

Bohaterowie również zostali ciekawie wykreowani. Hubert jako główny bohater był interesujący i z wielką ciekawością śledziłam jego poczynania. Był odważny, zabawny i silny. Nie każda osoba, która znalazłaby się w jego sytuacji, potrafiłaby się śmiać, żartować i narażać swoje życie, by komuś pomóc. Od samego początku przypadł mi do gustu! Reszta bohaterów również miała swoje charakterki, ale o nich nie będę się rozwodzić, by nie psuć Wam zabawy i radości z poznawania ich.

Styl pisania autorki był bardzo lekki i przyjemny. Na początku szło trochę opornie, ale po 50 stronach jak się wszystko rozkręciło to nie mogłam się od niej oderwać. Czytałam ją z zapartym tchem i nawet nie wiedziałam kiedy ją skończyłam.

Podsumowując, książka naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła! Świetny pomysł, lekkie pióro i ciekawi bohaterowie. Zakończenie również mocno mnie zaskoczyło i kompletnie się go nie spodziewałam, dlatego jestem ogromnie ciekawa kontynuacji! Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z tą historią, to ja z ręką na sercu mogę Wam ją polecić i bardzo się cieszę, że mam pod ręką kolejne tomy, ponieważ przez tą końcówkę muszę jak najszybciej zabrać się za kontynuację! I na pewno po skończeniu tej serii będę chciała przeczytać serię Żniwiarza :D
Autor:
Data: 05.08.2019 10:15
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czegoś takiego jeszcze nie czytaliście

Seria Pauliny Hendel swoimi pięknymi okładkami kusiła mnie już od dawna. I jak całość ma bardzo skrajne opinie, tak przy „Strażniku” zdecydowanie przeważają te pozytywne więc zabrałam się za nią bez zastanowienia. Kompletnie nie wiedziałam czego spodziewać się w środku, bo nie mam zwyczaju czytać opisów książek ale to co tam znalazłam w ogóle mnie nie zawiodło 😻 coś co bardzo spodobało mi się w tej książce to przeskok o te siedem lat od momentu poznania Huberta. Nie wiemy kompletnie co działo się z nim w tym czasie przez co historia wciąga jeszcze bardziej, a zakończenie sprawiło, że na sto procent sięgnę po kolejne części. Jeśli chodzi o głównego bohatera to wcale nie był taki zły, może i czasami jego zachowania były irytujące ale fajnie czytało się o wszyskich jego potyczka z demonami, których motyw był świetny. Jeszcze nigdy nie miałam z nimi styczności w książkach ale teraz czuje się miłe zaskoczona. Jedyne co nie podobało mi się w tej książce, a raczej w jej formie to strasznie długie rozdziały przez co czytało mi się trochę wolniej 🙈
Styl autorki też jest bardzo przyjemny więc jeśli chcecie zacząć przygodę z tą serią to „Strażnika” już mogę wam polecić
Autor:
Data: 21.07.2019 19:14
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Apokalipsa, demony i pewien strażnik.

Paulinę Hendel na pewno część z Was zna z serii Żniwiarz. Ponieważ miło wspominam ten cykl, bardzo chciałam się przekonać jak wypadnie Strażnik. Nowa okładka przykuwa wzrok i zdecydowanie zachęca, by zajrzeć do środka. Dlatego nie pozostało mi nic więcej jak tylko zagłębić się w lekturę.

Szybko wciągnęłam się w początkową akcję i pierwsze strony książki minęły mi w błyskawicznym tempie. Na duży plus należy zaliczyć styl pisania autorki, który jest bardzo przyjemny. Dzięki niemu cały Strażnik szybko mi minął pomimo tego, że wydarzenia nie zawsze sprawnie się toczyły. A niestety po dobrym początku, nastąpiła słabsza część.

Tak jak książka zaczęła się ciekawie, tak muszę przyznać, że w środku akcja mocno zwolniła. Co gorsza popadła w długo trwającą rutynę. Wyglądało to tak, że demon atakował, Hubert leciał na pomoc i w tym czasie coś sobie przypominał, potem rozmawiał o tym z resztą ekipy i tak w kółko. W wolnych chwilach cały czas dostawał jakieś zajęcia, przez co książka była monotonna. Jak tylko Hubert usiadł i nie miał żadnego zajęcia, to od razu było wiadomo, że nagle się ktoś pojawi i każe mu coś zrobić. Parę takich scen można było poświęcić na dużo większe zagłębienie się w historie bohaterów, ich przeżycia, refleksje oraz odnajdywanie się w nowym świecie.

Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Muszę oddać autorce, że końcówka Strażnika była świetna. Zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona i naprawdę takiego obrotu wydarzeń w ogóle się nie spodziewałam. Doczekałam się, choć dopiero na samym końcu, by nareszcie wgniotło mnie w fotel i bym poczuła dreszcz emocji. To zakończenie idealnie wpisało się w moje gusta i dla niego warto było przemęczyć się przez środek.
Autor:
Data: 15.06.2019 15:44
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Strażnik

Gdy zaczynałam czytać "Strażnika" miałam wrażenie, że jest to książka o niczym. Główny bohater walczy z demonami, a oprócz tego wiedzie normalne życie (na tyle normalne, na ile pozwala na to sytuacja). Niestety nudziłam się i naprawdę liczyłam na ciekawszą lekturę. Jednak, gdy przyszedł moment wyprawy bohaterów do okolicznych wsi, by tam przeszukać budynki pod kątem nadal działających przyrządów, które można by zabrać do domu; zaczyna dziać się dla mnie prawdziwa akcja. Od tej chwili byłam już mocno wkręcona w fabułę i bardzo interesowały mnie dalsze wydarzenia.
Warto również wspomnieć o zakończeniu, jakie zaserwowała nam autorka. Byłam po prostu w szoku i nie wiedziałam (nadal nie wiem) czy był to żart ze strony Pauliny Hendel, czy może zaplanowane wstrząśnięcie czytelnikiem. Miałam tylko takie myśli: "że co? aha? naprawdę?". Na pewno sięgnę po następne tomy, bo jestem bardzo ciekawa, co jeszcze może zaserwować nam autorka. Liczę, że kontynuacja będzie jeszcze lepsza.
Autor:
Data: 13.05.2019 22:12
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zapomniana księga

„Żniwiarza” zna już chyba każdy fan polskiej fantastyki. Paulina Hendel swoją najnowszą serią w bardzo krótkim czasie podbiła serca tysięcy czytelników w całej Polsce. Nic dziwnego, w końcu jej twórczość przez długi czas uznawana była za przełom w literaturze polskiej. Wszystko, dlatego że Hendel jako jedna z nielicznych postanowiła nawiązać w swojej książce nie mitologii greckiej czy rzymskiej, tak popularnej na całym świecie, lecz do naszej rodzimej mitologii słowiańskiej. Jednak wbrew pozorom to nie od „Żniwiarza” zaczęła się jej przygoda ze słowiańskimi demonami, a od serii „Zapomniana księga”.

„W tych czasach trzeba było dbać o siebie i swoich bliskich. O nikogo więcej. Nauczyli się już, że obcym nie należy ufać.”

W twórczości Hendel najbardziej lubię jej prosty i konkretny styl pisania. W przeciwieństwie do naprawdę wielu autorów, zarówno polskich jak i zagranicznych, autorka nie marnuje czasu na zbędne opisy czy niepotrzebne i czcze dialogi, ale skupia się na rzeczach istotnych oraz ciekawych, przez co nawet jeśli akcja znacznie zwalnia to jednak książkę czyta się szybko i przyjemnie, bez wrażenia, że wieje nudą. „Strażnik” jest tego doskonałym przykładem, ponieważ w przeciwieństwie do „Żniwiarza” akcja nie pędzi jak szalona, lecz płynie nieśpiesznie, ukazując zwykłe życie ludzi po apokalipsie, od czasu do czasu przeplatające je wspomnieniami z dawnych lat, nadzieją na lepszą przyszłość czy atakami mitologicznych stworów.

Bohaterów „Strażnika” nie sposób nie polubić, a w szczególności Huberta i Izy. Ich relacja została skonstruowana w bardzo ciekawy i realistyczny sposób. Uzupełniają się wzajemnie, przez co tworzą niezwykle zgrany duet, choć jak wszyscy ludzie mają swoje wzloty i upadki. Pozostali bohaterowie również wywarli na mnie pozytywne wrażenie. Jak na okoliczności, w których przyszło im żyć, wszyscy byli wyjątkowo ciepli oraz troskliwi, a także pełni życia i bardzo ze sobą związani, choć w większości nie byli nawet spokrewnieni. Ich charaktery jednak nie zostały już tak dobrze nakreślone, jak choćby Huberta, Ani czy Izy, lecz w żaden sposób nie przeszkadzało to w odczuwaniu przyjemności z lektury.

Będąc typowym przykładem sroki okładkowej, myślę, że gdybym nie znała wcześniej twórczości Pauliny Hendel i miała sięgnąć po „Zapomnianą księgę” w starym wydaniu to nigdy ten fakt by nie nastąpił. Głównie, dlatego że pierwotna okładka sugeruje, iż nie mamy do czynienia z literaturą fantastyczną, lecz bardziej z typowym sci-fi i kolejną wizją końca świata. Co prawda postapokalipsa przejawia się na stronach „Strażnika”, aczkolwiek pierwsze skrzypce przez większość czasu odgrywają mitologiczne stwory i strach przed nimi, a także zwyczajne życie po apokalipsie. Uważam, że dopiero okładki stworzone przez We need YA mistrzowsko oddają charakter tych książek.

Gdyby autorka poświęciła więcej uwagi demonom oraz ich obliczu w książce, to myślę, że „Strażnik” wypadłby znacznie lepiej w ogólnym rozrachunku. Ponieważ przedstawione przez Hendel mitologiczne stwory wbrew oczekiwaniom czytelnika nie wzbudzają strachu, lecz co najwyżej zdziwienie. Faktem jest jednak, że pierwszy tom „Zapomnianej księgi”, jak na debiut literacki jest całkiem dobrą, oryginalną i wciągającą książką, z którą ciekawi można spędzić czas. Nie jest to jednak Paulina Hendel jaką znacie ze „Żniwiarza”, ale jeśli dopiero rozpoczynacie swoja przygodę z jej twórczością to lepiej nie mogliście wybrać.

Aleksandra
Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Strażnik” autorstwa Pauliny Hendel.

Więcej na : http://tygrysica.tumblr.com/ oraz https://www.instagram.com/tygrysicaa/
Autor:
Data: 27.04.2019 10:48
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

To musicie przeczytać!

Czasami nasze życie zmienia się nagle o całe sto osiemdziesiąt stopni. Jeszcze wczoraj mogliśmy być zwykłymi rozkapryszonymi nastolatkami, którzy kochają łamać zasady i uwielbiają przygody, a następnego dnia po przebudzeniu , uświadamiamy sobie, że jesteśmy zupełnie innymi ludźmi. Nie jesteśmy już nastolatkami, których największym zmartwieniem są randki i sprawdziany. Jesteśmy dorosłymi ludźmi z jednym celem - chcemy przeżyć kolejny dzień. Brzmi to niewiarygodnie? W takim razie powinniście zapoznać się z opowieścią Huberta. Zapraszam do zapoznania się z moją opinią!
Hubert budzi się w ciemnym i zamkniętym pokoju, ubrany w starą koszulę i poprzecierane dżinsy. Zamiast w Paryżu, znajduje się teraz sto kilometrów od morza… w Polsce. Dodatkowo, jest ranny i wygląda zupełnie inaczej niż powinien. Okazuje się, że od feralnego wyjazdu do Francji minęło siedem lat, a on nie jest już zwykłym nastolatkiem. W tym czasie świat bardzo się zmienił – zarazy i epidemie przetrzebiły ludzkość, potężny impuls elektromagnetyczny zniweczył zdobycze techniki a z ukrycia wyszły demony znane z ludowych opowieści… Hubert musi teraz nie tylko rozwikłać tajemnicę własnej przeszłości, ale i odnaleźć się w nowym dziwnym świecie. Niemal wszystko, co znał, przepadło. Ale czy bezpowrotnie?
Kochani, nawet nie wiecie jak bardzo się cieszę, że mogę podzielić się z Wami moimi wrażeniami na temat powyższej powieści. Omg! Co to była za historia! "Strażnika" przeczytałam jakiś czas temu, ale kompletnie nie mogłam zebrać się w sobie, aby napisać o nim, chociaż kilka marnych zdań, ponieważ byłam w takim szoku i w takim podekscytowaniu, iż pewnie moja opinia byłaby straszna. Składałaby się za pewnie tylko z takich słów: "Czytajcie", "Kocham tę książkę", "Dajcie mi drugi tom", "Czytaliście? Przeczytajcie, bo to ogień", "Strażnik to Wasz must have", "Jak tego nie przeczytacie to nie wchodźcie na mojego bloga" itp. Tak mniej więcej wyglądałby moja recenzja, a Wy na pewno bylibyście na mnie źli, że nic więcej nie napisałam Wam o tym cudeńku. Dlatego postanowiłam nękać Was zdjęciami na Instagramie, a z porządnym wpisem postanowiłam poczekać. Czy dobrze zrobiłam? Moim zdaniem tak, bo dzięki temu troszeczkę ochłonęłam i dzisiaj mogę napisać za co kocham "Strażnika" oraz We Need Ya za to, że wydali tę doskonałą powieść. Przygotujcie się na same zachwyty, bo z pewnością narzekać nie będę, a nawet nie mam takiego zamiaru.
Wiecie co? Nie wiem od czego mam zacząć. Czy mam pisać pieśń pochwalną nad niesamowitą kreację bohaterów, zadziwiającego wykreowanego świata, ciekawej akcji czy powinnam zachwycać się stylem autorki. W każdym razie musicie wiedzieć, że "Strażnik" jest doskonale dopracowany i nie chodzi tu wcale o powalającą okładkę, która na dzień dzisiejszy się moją ulubioną, ale chodzi o ogólny całokształt. Ta powieść jest perfekcyjna. Nie umiem tego za bardzo opisać, ale jak zaczniecie czytać historię Huberta to całkowicie się w nią wciągniecie. Nie będziecie umieli się od niej oderwać, ledwo zaczniecie ją czytać, a zanim się obejrzycie, będzie szperać po internecie i szukać kolejnej części w księgarniach internetowych. "Strażnik" całkowicie Was pochłonie, uzależni i sprawi, że będziecie o nim myśleć na okrągło. Najnowsza powieść Pauliny Hendel (tak wiem, że jest to wznowienie serii, ale dla mnie historia Huberta jest nowością) jest tak samo realistyczna, niesamowita i oryginalna jak znany i uwielbiany Żniwiarz. Odnoszę wrażenie, że utworów tej autorki nie da się nie kochać. Droga Autorko! Proszę rzucić dotychczasową pracę i pisać, pisać i pisać, bo ja totalnie uzależniłam się od Pani powieści.
Tak się rozpisałam, a jeszcze nic konkretnego nie napisałam. Zła ja! Aczkolwiek już się poprawiam i zaraz w wielkim w skrócie opowiem Wam o czym jest "Strażnik". Historia Huberta jest na tyle ciekawa, że on, ani my kompletnie nie mamy pojęcia z czym będziemy musieli się zmierzyć. Kawałek po kawałeczek dowiadujemy się jakiś strzępów informacji i z pewnością przez większość czasu jesteśmy zdezorientowani. Nie wiemy co się stało po wybuchu, dlaczego do niego doszło i jakie wyszły z tego konsekwencje. Wraz z głównym bohaterem próbujemy "ogarnąć" nową rzeczywistość i próbujemy się do niej przyzwyczaić. W tej powieści fajne jest właśnie to, że w opisie umieszczonym na samym tyle okładki nie dowiadujemy się tak naprawdę niczego konkretnego. Wiemy tylko, że znany świat przestał istnieć, a z ciemności wyszły demony z którymi społeczeństwo musi walczyć albo ich unikać. Niczego więcej nie będę zdradzać, ponieważ sami musicie odkryć tę tajemnicę i tak się nią fascynować tak jak ja to robiłam. Na dwieście procent pokochacie tę historię i głównego bohatera.
Tak jak wcześniej wspomniałam uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam Huberta. A wiecie dlaczego? Ano dlatego, że jest on naprawdę fajnym chłopakiem z poczuciem humoru. Nie został wykreowany na idealną postać, więc co jakiś czas popełnia jakąś gafę, ale to tylko dodaje mu uroku. Strasznie się z nim zżyłam i kibicowałam mu na każdym kroku. Gdy on cierpiał, ja też cierpiałam. Gdy on się śmiał, ja też się śmiałam. Oj coś czuję, że ten chłopak trafi na moją listę ulubionych męskich bohaterów. Aczkolwiek muszę przeczytać wszystkie tomy, aby się upewnić czy może dołączyć do tego prestiżowego grona.

Komu poleciłabym "Strażnika"? Absolutnie każdemu czytelnikowi, który kocha czytać wspaniałe i nietuzinkowe powieści. Autorka stworzyła naprawdę interesującą opowieść z oryginalnymi bohaterami, intrygującą fabułą i z mrożącymi krew w żyłach demonami. Moim zdaniem powinniście przeczytać tę książkę, ponieważ wyróżnia się na tle innych i została również pięknie wydana. Przy tej pozycji możecie ocenić książkę po okładce, ponieważ za tą mroczną, intrygującą i niezwykłą oprawą graficzną, skrywa się taka sama historia. Mroczna, ale totalnie intrygująca.
Autor:
Data: 05.03.2019 12:31
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ogromny zachwyt

Już na samym początku poznajemy głównego bohatera powieści, Huberta. Jest to siedemnastoletni, rozpieszczony chłopak, któremu zależy tylko na dobrej zabawie. Kiedy na wycieczce do Paryża uczniowie otrzymują kilkugodzinny czas dla siebie, Hubert i jego przyjaciel Ernest nie zamierzają chodzić po sklepach. Postanawiają wybrać się na spotkanie z dwiema Francuzkami. Jednak zamiast do spotkania, dochodzi do ogromnej tragedii... I tu nagle główny bohater budzi się w jakimś ciemnym pokoju, siedem lat późnej. Nieźle, co?

Chłopak, będąc nastolatkiem, zdenerwował mnie już na początku swoim zachowaniem. Kiedy okazało się, że nagle stał się dorosłym mężczyzną, myślałam, że może zmądrzeje? W końcu każdy kiedyś wyrasta z durnych nawyków i zachowań. W przypadku Huberta tak było, ale tylko w połowie. Z jednej strony zachowywał się dojrzale, rozsądnie i wzbudzał mój podziw, jednak potem mówił lub robił coś, co wskazywało na to, że nadal gdzieś tam w środku jest tym denerwującym siedemnastolatkiem.

Kiedy chłopak błąkał się po okolicy i nie wiedział za bardzo, dokąd ma iść, z pomocą przyszła mu Iza. Właściwie nie wiem, czy mogłabym to nazwać pomocą, ponieważ dziewczyna nie była zbyt przyjaźnie do niego nastawiona. Dziewczyna jest córką sołtysa osady, ale z pewnością nie zachowuje się jak typowa młoda dziewczyna. Zamiast gotować, prać, sprzątać czy też szukać sobie męża, ona woli pomagać strażnikom w zabijaniu demonów, robieniu obchodów dookoła wsi, a także planuje ich grafiki. Dzięki niej Hubert zostaje takim strażnikiem.

Powinnam postawić sobie teraz pytanie: czy ja tę Izę polubiłam, czy nie? Przyznaję, że ta bohaterka bardzo mi zaimponowała swoją siłą, pewnością siebie i ogromną odwagą, ale była przy tym okrutnie irytująca. Mimo wszystko stwierdzam, że jest to jedna z tych bohaterek, które dziwnym trafem naprawdę polubiłam.

Strażnik był moim pierwszym spotkaniem z twórczością Pauliny Hendel. Owszem, słyszałam wiele o tej autorce, ale jeszcze nigdy nie miałam okazji przeczytać którejś z jej książek. Kiedy zaczynałam czytać tę pozycję, czułam się tak, jakbym wkraczała do jakiegoś nowego świata. Autorka zaskoczyła mnie już na samym początku, co mogło być zapowiedzią tylko i wyłącznie cholernie dobrej książki.

Na ogromnego plusa przede wszystkim zasługuje historia, wykreowana przez panią Paulinę. Wcześniej miałam do czynienia tylko z jedną książką, w której została przedstawiona mitologia słowiańska, ale dopiero przy okazji lektury Strażnika byłam bardziej zainteresowana tym tematem.
Bardzo spodobał mi się również styl autorki, ponieważ sprawił on, że książkę czytało mi się szybko i naprawdę przyjemnie.

Zakończenie moi drodzy. Zakończenie tej książki to było... naprawdę coś. Taka ogromna bomba, która zostaje zrzucona na czytelnika, który nawet się tego nie spodziewa! Domyślałam się, że ten tom zostanie zakończony w sposób zaskakujący, ale nie wiedziałam, że będzie to aż takie zakończenie. Mnie zabrakło już słów i nie wiem co mam jeszcze dodać.

Książka Pauliny Hendel zdecydowanie zasługuje na wielki rozgłos i naprawdę Wam ją polecam. Z niecierpliwością czekam na możliwość przeczytania następnych dwóch tomów, a także w końcu będę musiała zabrać się za Żniwiarza.

Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z twórczością autorki, to (powtórzę to raz jeszcze) koniecznie sięgajcie po Strażnika, bo naprawdę warto.
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!