Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu
Jakub Ćwiek, Adam Bigaj
Szeroka oferta gier rodzinnych, towarzyskich i planszowych w najlepszych cenach!
Księgarnia » Literatura faktu i publicystyka » Dokument i reportaż » Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu

Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu

Nasza cena:
27,93 zł (zawiera rabat 30 %)
Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 11,97 zł)
Autor: 

Jakub Ćwiek, Adam Bigaj

Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka
Liczba stron:432
Format:13.5 x 21.0 cm
Numer ISBN:9788365973894
Kod paskowy (EAN):9788365973894
Waga:440 g
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (5 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (5 egz. w magazynie)
KurierKurier 11,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (5 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (5 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w następny dzień roboczy
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu – opis wydawcy

Psy rzadko bywają dobre albo złe. Najczęściej są takie, jak zostaną wychowane.

Historia spisana przez Jakuba Ćwieka to zapis przeszło trzydziestoletniej służby policyjnej podinspektora Adama Bigaja (ps. „Księciunio”), w latach 90. kierownika sekcji zabójstw na wrocławskim starym mieście, a następnie wieloletniego naczelnika wydziału kryminalnego posterunku na Rakowcu, przez wrocławian zwanego Trójkątem Bermudzkim. To także okazja do opowiedzenia o tym, jak na co dzień wyglądała mundurowa „psia służba”: współpraca szeregowych milicjantów ze Służbą Bezpieczeństwa i z przedstawicielami Kościoła, zabezpieczanie kolejnych papieskich pielgrzymek, walka z przestępczością zorganizowaną, powodzią i dopalaczami. Wielkie, medialne sprawy, o których słyszała cała Polska, są tu pokazane z zupełnie innej perspektywy.

To także opowieść o nieustannych zmaganiach policji z jej największym wrogiem – samą sobą. O tym, jak na codzienną służbę wpływają roszady polityczne, jakie są długofalowe skutki postępującej korupcji, nepotyzmu i podporządkowania działań słupkom statystycznym. Przede wszystkim jednak to książka o funkcjonariuszach. O nieoczywistych przyjaźniach rodzących się w zaskakujących sytuacjach, cenie, jaką płaci się za bycie dobrym gliną, trudnych wyborach osobistych i próbie budowania życia rodzinnego na chwiejnej podstawie, usypanej z telefonów o dowolnej porze, włamów i trupów.

FacebookTwitter
Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2018.09.27
Recenzja
Opinie czytelników o „Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu”
Średnia ocena: 4,9 na bazie 14 ocen z 14 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: miss_inzynier, data: 08.02.2019 17:41, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Niestatystyczny mundurowy

Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu. – Jakub Ćwiek, Adam Bigaj

Jest to może nie tyle spowiedź, co zwierzenia i historie odpowiedziane przez podinspektora policji w stanie spoczynku. Tytułowy „Bezpański pies”, pseudonim „Księciunio”, wrocławianin który postanowił wstąpić do milicji, mimo iż wiązało się to ze stratą w oczach wielu kolegów i znajomych. Za pośrednictwem Jakuba Ćwieka, Adam Bigaj opowiada historię swojej służby od początku wejścia w struktury milicji, aż do momentu podjęcia decyzji o emeryturze w policji. Prawie czterdzieści lat służby i pełnienia obowiązków.

Daleko tej lekturze do idylli o policjantach i złodziejach. To prawdziwe historie z polskich ulic i komisariatów. O funkcjonariuszach, o ludziach, a nawet przyjaciołach. Gorzka prawda o psach, ucholach, o królowej Statystyce, podkradaniu sukcesów. Mundurowi po godzinach, gdzie wódka leje się litrami, jazda po pijaku, działania służbowe pod wpływem alkoholu, to codzienność w latach pracy naszego bohatera. Ale też psi węch, wieloletnie doświadczenie w sprawach kryminalnych i podejmowanie decyzji zgodnych z sumieniem. To sinusoida sukcesów, porażek, bezradności i absurdów.

Książkę czyta się jednym tchem. Momentami jest zabawna, kilka razy naprawdę śmiałam się nie tylko w duchu, ale głośno i szczerze. Tylko, że „Bezpański” to nie jest zabawna lektura. To smutne realia pracy w policji.

„Jeśli statystyka była nasza królową, biurokracja była jej siostrą, wtrącającą się wszędzie i domagającą nieustannej adoracji.”

Mimo, iż uważam, że to świetna książka, mam niedosyt. Cały czas liczyłam, że Panowie bliżej pokażą jak wyglądało życie prywatne takiego „Psa”. Opisy małżeństw i relacji rodzinnych, są tak ogólnikowe, że właściwie nic na ten temat się nie dowiadujemy. Być może taki był zamysł, aby w prywatność zbytnio się nie zagłębiać i skupić się na robocie.

„Wiele milicyjnych czy policyjnych małżeństw poszło w rozsypkę, bo właściwie okazywały się próbą nerwów i nieustannymi sprawdzianami wzajemnego zaufania.”

Bardzo fajnie, że Pan Bigaj przedstawia współpracowników na przestrzeni swoich lat pracy. Tych których obdarzył przyjaźnią i zaufaniem, ale również tych którzy do psiej służby się nie nadawali. Obraz jest autentyczny i mocny. Nie wydaje się to tylko fikcja literacką, chociaż Jakub Ćwiek z tym się głównie kojarzy.

Książka raczej nie pogłębia negatywnych stereotypów na temat policji, ale też nie poprawia jej statusu. Myślę, że większość ludzi zdaje sobie sprawę, jak to mniej więcej wyglądało przed zmianą ustrojową, ale też po. Tam gdzie rządzą układy, znajomości i koneksje polityczne, nigdy nie będzie dobrze. I choćby nie wiem ile książek i filmów powstało na ten temat, to aby społeczeństwo zmieniło stosunek do „Psów”, poprawa musi nastąpić w prawdziwej polskiej Policji.
Autor: Dominika Stryszowska, data: 31.01.2019 00:38, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Psie życie?

Są takie zawody, które wzbudzają silne emocje. Zawody, w których to człowiek ma służyć człowiekowi. Kulisy pracy lekarzy, pielegniarek czy policjantów rozpalają umysły tysięcy Polaków, o czym świadczy popularność książek dotyczących ich fachu. Na fali tego zainteresowania siegnełam po powieść, a bardziej opowieść Adama Bigaja o jego trzydziestoletniej służbie w policji.

"Powiedzieć, że w minionym systemie pewne granice prawno-moralne były dość rozmyte, to nic nie powiedzieć."

Muszę powiedzieć, że mimo iż nie jestem specjalnie zainteresowana pracą w policji i jak to wygląda od tak zwanej kuchni, bardzo miło spędziłam czas na czytaniu. Opowieść Bigaja jest pisana w lekkim, nawet żartobliwym stylu, pełna anegdot i ciekawych sytuacji. Nie wiem czy to jest zasługa umiejetności opowiadania Adama Bigaja czy lekkiego pióra Jakuba Ćwieka, ale efekt na pewno zaskoczył mnie bardzo pozytywnie.

"Byliśmy świadomi, że w każdej robocie są ludzie i ludziska i zwyczajnie nie dawało się tego uniknąć."

Jedyne do czego mogłabym się doczepić, to to, że mam wrażenie, że obraz jest trochę wygładzony, wybielony? Raczej nie znajdziemy tu sensacyjnych historii, wyciagania brudów czy obrazu "brzydkiej" policji. Oczywiście są sprawy, w którymi policja nie dała sobie rady, ale na próżno szukać czegoś skandalicznego.

Książka, mimo że trafi pewno głównie w gusta fanów policji jest godna uwagi chociażby ze względu na styl. Ciekawy, trochę ironiczny i prawdziwy.
Autor: AleksandraRK, data: 27.01.2019 08:29, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dobry czy zły pies?

Psy rzadko bywają dobre albo złe.
Najczęściej są takie, jak zostaną wychowane.

Każdy telefon był ważny. Każdy oznaczał konkretną sprawą z konkretną ofiarą i konkretnym sprawcą, którego nie zawsze udało się schwytać. Jednak oni próbowali, poświęcając nawet wolny czas, dłubiąc po godzinach w sprawie sprzed wielu dni, by tylko sprawiedliwości stało się zadość.

Milicjanci, policjanci, psy, strażnicy — różne ich nazywano na przestrzeni lat, a oni się nie zmieniali. Byli dobrzy i źli gliniarze. Komunistyczni milicjanci i demokratyczni policjanci. Groźne psy i odważni strażnicy. Różnie bywało, raz byli kochani, innym razem nienawidzeni. Aż w końcu wierne i posłuszne psy zostają pozbawione pana, a potem wyrzucone na ulicę, by stać się bezpańskimi.

Adam Bigaj (ps. Księciunio) jest narratorem oraz współtwórcą książki Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu, którą stworzył z pomocą znanego już autora Jakuba Ćwieka. Tym razem nie otrzymujemy od tego drugiego fantastycznej historii z udziałem bogów czy aniołów, lecz zapis ponad trzydziestoletniej służby wrocławskiego policjanta.

Po cyklu Kłamcy byłam dosyć nieprzychylne nastawiona do twórczości Ćwieka. Mimo to sięgnęłam po Bezpańskiego i zostałam miło zaskoczona. Nie wiedziałam, czego się spodziewać poza tym, że historia miała opowiedzieć o byłym funkcjonariuszu prawa. Dostałam zbiór opowieści i wydarzeń ze służby Adama Bigaja: od jego pracy milicjanta w komunistycznych czasach po przemianowanie się w policjanta i walkę z przestępczością w XXI w.

Cała historia składa się z trzech części. Pierwsza dotyczy czasów milicji, druga — policji, a trzecia — otrzymania przez Bigaja awansu, który nie był szczytem jego marzeń. Poznajemy kolegów z pracy Księciunia, ściganych przez nich przestępców oraz ucholi, znanych lepiej jako kapusie. Przydawali się w zdobywaniu informacji czy łapaniu rabusiów, ale czasami również zostali schwytani i przyprowadzeni na komendę. Ich pomoc wydawała się często nieodzowna, bo to właśnie oni mieli dostęp do wiedzy, która była ukryta przed policją.

Trudnym zadaniem jest napisanie recenzji o całej książce, bo naprawdę dzieje się w niej wiele. Każdy rozdział opowiadał inną historię o przyjaźni, służbie, ale też błędach i porażkach. Nie da się tu mówić o innych minusach niż tylko o tych dotyczących samego postępowania milicjantów czy policjantów. Oszustwa, gra w dobrego i złego glinę czy ciągłe spożywanie alkoholu nie przedstawia funkcjonariuszy w zbyt dobrym świetle. Jednak to i dobrze, bo dzięki temu widzimy, że autorzy nie starali się na siłę wybielić pracy policjantów, a przedstawili ją w pełnym świetle. Nie unikali pisania o tym, co trudne, ale nie pomijali również tych dobrych wydarzeń.

W historii najbardziej podobały mi się akcje przeprowadzane przez Bigaja i jego kolegów z pracy. Nie bali się wtedy zakładać przebrania — co nasuwało mi na myśl Sherlocka — i w nim łapać przestępców. Wpadali na nowe pomysły, dzięki którym łatwiej było namierzyć sprawcę lub udowodnić jego winę. Kreatywność z wyobraźnią zdawały się nie odstępować ich na krok.

Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu jest ciekawą pozycją w twórczości Jakuba Ćwieka. Razem z Adamem Bigajem opowiadają o prawdziwych wydarzeniach, osobach, by ukazać, z czym na co dzień zmagali się — i wciąż zmagają — policjanci. Czasami mogli liczyć na uznanie, a kiedy indziej ludzi zmieszali ich z błotem. Na pewno pozycja jest warta przeczytania, jeśli chcemy bliżej poznać policyjny świat.

„Zdanie o człowieku, z którym ma się pracować i na którym trzeba polegać, najlepiej wyrobić sobie samemu”.
Autor: Darunia, data: 14.01.2019 14:41, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Interesująca książka

"Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu." to spowiedź emerytowanego policjanta, Adama Bigaja, pseudonim "Księciunio" z Jakubem Ćwiekiem. To wywiad rzeka, w którym dowiadujemy się jak wyglądała praca policji "od kuchni" na przełomie zmian ustrojowych, w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Książka tym bardziej interesująca dla mnie, że Adam Bigaj przez całą swoją karierę pełnił służbę we Wrocławiu - mieście, z które w zeszłym roku stało mi się bliskie, i dzięki tej książce mogłam poznać kawałek z jego mrocznej historii. "Księciunio" opowiada wiele anegdot, opisuje przebiegi wielu spraw dzięki którym udawało się ująć morderców lub innych zbrodniarzy. Dowiedziałam się także jak wyglądała pomoc policji w czasie wielkiej powodzi, a także jak milicja czy później policja obstawiały pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski. Bigaj opisuje też problemy policjantów, z których chyba największym był ten alkoholowy i w bardzo obiektywny sposób przedstawia zarówno ciemne jak i jasne strony służby policyjnej. Interesująca książka.
Autor: zarwananoc, data: 01.01.2019 15:29, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

To może statystyki?

"Psie imiona rzadko są dowodem uznania, zwykle biorą się z przypadku, z gadania w przerwach, a potem przyklejają się niczym mokry strzępek gazety do podeszwy buta."

"Ballada o byłym gliniarzu" mówiła do mnie odkąd zobaczyłam zapowiedzi. Pierwsze co zwróciło moją uwagę to dwójka nietypowych autorów. Jakuba Ćwieka zawsze kojarzyłam z fantasy a Adama Bigaja z policją, więc patrząc na książkę tym bardziej byłam zaskoczona. Reasumując, odpowiedni człowiek do napisania książki oraz odpowiedni człowiek do jej opowiedzenia.
Zaczynając od początku, książka zapoznaje nas z ponad trzydziestoletnią służbą Adama Bigaja, która zaczyna się od milicjanta, przez kierownika sekcji zabójstw, kończąc na naczelniku wydziału kryminalnego. Czytając poznajemy tą złą jak i tą dobrą stronę policji, więc po lekturze moje postrzeganie w niektórych sprawach zmieniło się. Były chwile gdzie nie mogłam uwierzyć, że niektóre rzeczy dzieją się na świecie, a w innych śmiałam się w głos. Oczywiście tutaj należy pogratulować Ćwiekowi, który swoim stylem pisania wciągnął mnie do książki i nie pozwolił wyjść.
"Bezpański" przedstawia nam codzienne życie funkcjonariuszy, którzy mają pod górkę nie tylko z przestępcami, lecz także z "ludźmi nad nimi". Drobne przestępstwa, kradzież, zabójstwo, pilnowanie papieża, niecodzienne przesłuchanie, powódź czy pobicie, kto wie co spotka Cię kolejnego dnia. Z tego wszystkiego możesz także przesiedzieć cały dzień przy biurku z stosem papierów, trzeźwiejącym kolegą i swoim kacem. Do koloru, do wyboru.
Nie można także ominąć reszty bohaterów, którzy przewijają się przez karierę jednego z autorów. Każdy z nich ma wyjątkowy charakter, który różnił się jeden od drugiego pod każdym względem. Podejrzewam, że sama bym nie potrafiła z wszystkimi współpracować, a moje nerwy nieraz byłyby bliskie załamaniu.
Książkę pochłonęłam w kilka dni, przez, które byłam zdruzgotana i roześmiana na przemian. Autorzy w wielu momentach potrafią zaskoczyć, zwłaszcza gdy sutanna pomaga w przesłuchaniach, a przestępcy są zbyt religijni.
Reasumując, książkę jak najbardziej polecam przeczytać wszystkim, którzy mają ochotę poznać parę ciekawostek z świata policji oraz spędzić czas z nietypowymi sytuacjami.

"Zależało mi na tym, by wiedziały, że każdy z nas, wychodząc na służbę, idzie do ludzi, którym na nim zależy. I którzy w razie potrzeby staną przy nim i go nie zostawią."

czytampierwszy.pl
Autor: Blanka94, data: 03.12.2018 20:39, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu

Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu jest historią o blisko czterdziestoletniej pracy podinspektora Adama Bigaja w szeregach milicji, a następnie policji. Bigaj pełnił także ważne funkcje we wrocławskiej policji – był kierownikiem sekcji zabójstw oraz naczelnikiem wydziału kryminalnego w Trójkącie Bermudzkim. Cała historia została spisana przez Jakuba Ćwieka.

„Jakiś mądrala z telewizji powiedział kiedyś, że ludzie wstępują do policji, by za pomocą munduru stać się autorytetami na ulicy i zyskać społeczny szacunek. Mocno mnie to, pamiętam, ubawiło. Pewnie właśnie z tego szacunku w świadomości społecznej funkcjonujemy jako psy, a wdzięczna młodzież pisze na murach HWDP. Takie koślawe graffiti to przecież prawie jak pomnik zasług”.

Książka strasznie mi się podobała, wciąga od pierwszych stron! Myślę, że jest to zasługa tego, że jest napisana w sposób bardzo charyzmatyczny, często o sprawach poważnych opowiada niezwykle lekko i żartobliwie, co bardzo mi odpowiada. Książka porusza wiele ciekawych wątków, takich jak: wyrabianie norm statystycznych, praca policjantów przy powodzi tysiąclecia czy też przy pielgrzymce Jana Pawła II do Polski. Bardzo podobała mi się część, w której była opisana praca w Milicji Obywatelskiej oraz jej związki ze Służbą Bezpieczeństwa. Pojawiają się też krwawe zabójstwa, samobójstwa i sprawy, które nie dają podinspektorowi Adamowi Bigajowi spokoju…

Polecam wszystkim serdecznie, ja się nie zawiodłam, wprost nie mogłam się od niej oderwać!
Autor: naczytniku.com, data: 20.11.2018 17:51, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Szczerze, bez lukru o pracy w policji

"Zapis przeszło trzydziestoletniej służby podinspektora Adama Bigaja (ps. „Księciunio”), w latach 90. kierownika sekcji zabójstw na wrocławskim starym mieście, a później wieloletniego naczelnika wydziału kryminalnego na Rakowcu."

To początek okładkowego opisu. W całości jest istotą tego o czym jest książka. Kto chciałby poznać realia pracy milicjantów, a później policjantów w polskich realiach, ten bez wahania może sięgnąć po „Bezpańskiego”. Ja sięgnęłam z ciekawości. Poza tym miałam przeczucie, że para, w której jedna osoba ma coś interesującego do powiedzenia, a druga potrafi o tym napisać stworzą nietuzinkową lekturę. Wyszło kapitalnie. Książka wciąga od pierwszych zdań!

Adam Bigaj podzielił się z czytelnikami swoim życiem zawodowym w służbie Ojczyzny bez lukrowania, upiększania i zakłamywania rzeczywistości. W duecie z Jakubem Ćwiekiem stworzyli bardzo ciekawą powieść, którą czyta się jak porywający kryminał. Ich wspólne dzieło czyta się z wielkim zainteresowaniem, mając świadomość, że są to opowiastki, dykteryjki i zdarzenia na faktach.

Ta książka to kompendium wiedzy na temat życia policjanta. Tu jest wszystko. Opisane są blaski i cienie służby. Porażki i sukcesy. Problemy i niedostatki. Tragedie i wewnętrzne rozterki. Poza tym ważne wydarzenia jak na przykład wizyta Papieża w Polsce oraz wielka powódź w 1997 roku, w czasie której ramię w ramię stawał skin z punkiem aby chronić miasto przed żywiołem. Szczerze, z dystansem do siebie i z humorem.

Nie zabrakło tutaj wielu anegdot oraz gorzkich komentarzy.

"Szarą eminencją w psiarni od zawsze była statystyka! Na głos mówi się o niej, że jest jedynie narzędziem służącym do oceny stanu przestępczości, ale to gówno prawda. Ona jest naszą właściwą przełożoną i to jej niezadowolenie może się na nas najbardziej odbić. Nawet gdy wszystko idzie dobrze, na terenie jest bezpiecznie, wystarczy, że ktoś na górze zauważy, że jakiś słupek poleci w dół o zero, przecinek, zero, zero, coś tam, już się zaczyna gorączka."

Jednak „Bezpański”, to książka przede wszystkim o ludziach, funkcjonariuszach, kolegach.

"O nieoczywistych przyjaźniach, cenie, jaką płaci się za bycie dobrym gliną, trudnych wyborach osobistych i próbie budowania życia rodzinnego na chwiejnej podstawie usypanej z telefonów o każdej porze, włamów i trupów."

Najbardziej porażające w całej historii Adama Bigaja jest zdanie podsumowujące czas służby. Ma niesamowicie smutny wydźwięk… Świetna książka, polecam!
www.naczytniku.com
Autor: CherryLadyReads, data: 17.11.2018 12:51, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zwierzenia gliniarza

Ballada kojarzy mi się z czymś przyjemnym i lekkim. Natomiast zwierzenia pana Adama, są przedstawieniem brutalnego świata kryminalnego, do którego większość z nas nie ma dostępu. Jednak nie tylko przerażające historie zostały w książce poruszone. Policjant zadbał również o rozładowanie napięcia, zdradzając czytelnikowi zabawne sytuacje, które zdarzały się podczas przesłuchań czy codziennej pracy na komisariacie.
Książka jest rozliczeniem się byłego policjanta ze swojej zawodowej kariery. „Księciunio” wyjaśnia powody wstąpienia do służb (wtedy jeszcze) milicji i reakcje bliskiego otoczenia na jego decyzję. Opowiada ciekawe anegdotki o codziennej pracy ‘psa’ oraz daje upust emocjom jakie budziły w nim układy, z którymi zetknął się w swojej długoletniej służbie. Przedstawia ze szczegółami sprawy, do których został przydzielony.
Dzięki relacjom pana Adama, dowiemy się jak wyglądała praca milicji i czym różniła się od pracy policji, gdy wraz z ustrojem w Polsce, zmieniła się nazwa służb dbających o porządek i bezpieczeństwo mieszkańców.
Moje wielkie zdziwienie wzbudziło niedofinansowanie jednostek w czasach PRL-u. Aż się wierzyć nie chce, że funkcjonariusze na zatrzymanie jechali komunikacją miejską, i w taki sam sposób wracali z zatrzymanym na komendę!
„Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu” to powieść, która przybliża nam zawód policjanta i bagaż emocjonalny jaki wynoszą z pracy gliniarze. Uzmysławia nam, jaka to trudna praca, pochłaniająca o wiele więcej czasu i towarzysząca funkcjonariuszom nawet po opuszczeniu komisariatu. Często powodująca nieporozumienia w życiu rodzinnym i przyczyniająca się do rozpadów małżeństw. Ale ma też swoje dobre strony. Radość z rozpracowania grupy przestępczej, doprowadzenie mordercy przed wymiar sprawiedliwości czy poczucie, że chroni się obywateli. Jest to na pewno zawód wymagający od człowieka ogromnej siły psychicznej, by poradzić sobie z niesprawiedliwością i obserwowaną krzywdą, którą człowiek jest w stanie wyrządzić człowiekowi.

Powieść jest idealna dla osób o mocnych nerwach, które lubią czytać historie od których włos się jeży na głowie. Przystępna forma opowiadania sprawia, że mamy wrażenie jakbyśmy byli razem z „Księciuniem” w jednej sali i osobiście wysłuchiwali jego wspomnień z odbytej służby.
Autor: Patrycja K, data: 17.11.2018 01:05, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Smakowity kasek

Bezpański to smakowity kasek dla fanów motywów policyjnych. Jeśli ktoś z zarzewnieniem wspomina Psy czy pierwsza część Pitbulla Vegi to tu się nie zawiedzie. Adama Bigaja poznajemy w momencie, w którym zostaje przymuszony do zakończenia służby i od tego momentu snuje swoje wspomnienia. Przeprowadza nas przez czasy PRL-u i słynnej Milicji, pokazuje jak wyglądała walka z żywiołem w trakcie powodzi tysiąclecia, a także jak wyglądała zmiana obyczajowa, kulturalna i gospodarcza po upadku PRL. Książka jest swego rodzaju pamiętnikiem trzydziestoletniej pracy we wrocławskiej Policji. Ciężka codzienna służba i morze alkoholu by zatopić nerwy. Słaba płaca, bezpłatne nadgodziny, niedofinansowane stanowiska i wniknięcie tak w szeregi, że pozostaje się na służbie całą drogę.
'Oczywiście pojechaliśmy tam prywatnym samochodem, bo przydziałowego nie było, a potem, na koniec dnia, wróciliśmy do tego samego, podobnego do meliny, biura, gdzie brakowało nie tylko maszyn do pisania, ale nawet długopisu i papieru.'
Często tracą rodziny, zdrowie. Walka z przestępcami, układami i przełożonymi. Mafia, której macki sięgają najwyższych struktur, a na końcu dowiadujesz się, że nikt Cię nie chce. Co popycha ludzi by wstąpić w szeregi mundurowych, skoro jest to jeden z mniej szanowanych zawodów?
'Jakiś mądrala z telewizji powiedział kiedyś, że ludzie wstępują do policji, by za pomocą munduru stać się autorytetami na ulicy i zyskać społeczny szacunek. Pewnie właśnie z tego szacunku w świadomości społecznej funkcjonujemy jako psy, a wdzięczna młodzież pisze na murach HWDP'

Calosc czyta sie swietnie; kartka po kartce przemierzamy wroclawskie ulice i poznajemy kryminalna strone miasta. Adam Bigaj z tylko sobie znana swoboda wspomina czasy swojej slużby. Pokazuje realia nie wybiela się; często policjanci nadużywają swojego stanowiska. Z drugiej jednak strony wykraczają poza ramy koniecznej pomocy, pomagając mieszkańcom patrolowanych terenów. Anegdotki potrafią ubawić do łez.
Jakub Ćwiek nie przeszkadza w tej książce. Spisał historię, wysłuchal i ubrał w słowa, które nie pozwalają jej odłożyć nawet na moment. Nie kusi się o komentarz, nie ocenia- to nie on jest bohaterem.
Jest tak jak myślałam, a z drugiej strony dziękuję za tę książkę. Gdyby nie ludzie tacy jak Bigaj nie moglibyśmy czuć się bezpiecznie.
Autor: Anna Wądołowska, data: 09.11.2018 15:46, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam!

Takie książki, jak ta - pisane na faktach - zawsze robią na mnie wrażenie. Chociaż też zazwyczaj pisane są w dość monotonnym stylu. Ale nie "Bezpański"! Czytając miałam wrażenie, że siedzę sobie z Panem Adamem przy herbatce, a On sypie anegdotami, jak z rękawa. Świetnie mi się czytało! To była rozrywka, ale też niesamowita lekcja historii. Obalenie kilku mitów, kilka też zostało potwierdzonych 😉 Opisana od podszewki praca milicji (a przy okazji też generalnie jak wyglądało życie), transformacja na policję, układy mafia, powiązania, niezliczona ilość spraw kryminalnych (tych na wesoło, ale też tych drastycznych, które wbiły się w mój umysł jak obraz). Im bliżej teraźniejszości, tym robiło się poważniej.
Ta książka jest warta przeczytania. Polecam ją absolutnie każdemu! Na mojej półce zajmie honorowe miejsce i nie raz do niej wrócę.
Autor: Katrina, data: 08.11.2018 23:00, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Pamiętnik policjanta

Adam Bigaj przez prawie czterdzieści lat pracował we wrocławskiej policji. W 2017 przymusowo przeszedł w stan spoczynku. Jakub Ćwiek pomógł mu w spisaniu historii jego służby, ujawniając kulisy licznych spraw kryminalnych.

Gdy Jakub Ćwiek poinformował w sieci, że tworzy kryminał w duecie z kimś, wiedziałam jedno: na pewno po tę książkę sięgnę. Dlatego po ukazaniu się „Bezpańskiego” nie czekałam i najnowsze dzieło tego pisarza trafiło w moje ręce. Czy cieszę się z tego faktu? Jasne. Choć jednocześnie widząc informacje o kryminale absolutnie nie tego się spodziewałam.
Jeśli dobrze rozumiem, „Bezpański” to historia Adama Bigaja spisana przez Ćwieka. Tyle tylko, że całość opowiedziana jest narracją pierwszoosobową, w związku z czym książka przypomina bardziej pamiętnik, niż reportaż jako taki. Zwłaszcza, że forma „Bezpańskiego” przypomina właśnie stosunkowo osobiste zapiski.
Książka podzielona jest na dość krótkie rozdziały, z których każdy poświęcony jest jakiemuś tematowi. Czasem to opis dnia policjantów, czasem anegdotki z czasów PRLu, czasem opis konkretnej sprawy. W każdym z nich doskonale widać wiedzę Bigaja na ten temat i w sporej ilości można znaleźć naprawdę ciekawe fakty dotyczące funkcjonowania czy to milicji, czy policji. Wydaje mi się, że jest to tytuł, który sprawdzi się u każdej osoby w jakiś sposób zainteresowanej kryminalistyką: starsi będą mogli powzdychać, że „tak naprawdę było”, a młodsi, który nie pamiętają nawet lat 90. (jak ja) po prostu dowiedzą się, jak to mniej więcej wtedy wyglądało.
Fakt, że historie Bigaja spisał Ćwiek to naprawdę duży atut. Ten pisarz to osoba, która używa lekkiego języka. Nie przegaduje, wie, jak budować napięcie i zna siłę dialogu. Często w podobny typie publikacji dostajemy opis rozmów postaci, co przynajmniej mnie potrafi nudzić. W tym przypadku ten problem znika. „Bezpańskiego” czyta się więc naprawdę lekko i przyjemnie, mimo że książka często porusza trudne tematy.
Nie uważam jednak tego dzieła za coś absolutnie idealnego. Szczerze mówiąc forma „Bezpańskiego” nie do końca mi odpowiada. Czemu? Już tłumaczę o co mi chodzi. Ponieważ ta książka to właściwie zbiór bardzo różnych, ale krótkich historii to… po prostu całość jako taka nie buduje napięcia. Gdy skończysz rozdział właściwie możesz spokojnie zamknąć wszystko, odłożyć tytuł na półkę i na dłuższą chwilę o nim zapomnieć. Ma to oczywiście swoje plusy (np. to świetna książka do czytania w komunikacji miejskiej, lub wieczorami, jeśli mamy mało czasu), ale z drugiej strony sprawia, że po około stu stronach, wiedząc jakie mniej więcej historie przytaczają autorzy powoli zaczęłam tracić zainteresowanie kończeniem jej. W końcu na półce jest tyle innych książek… a ja już „wiem” co będzie dalej. Szczególnie, że może autor opisuje sytuacje z dwóch innych ustrojów, ale generalnie sama policja nie zmienia się jakoś szczególnie: i tak chleją, i tak organizują imprezy, i tak często wydają się mieć mentalność „robotnika” z PRLu, a nie osoby zaufania społecznego.
Szczerze mówiąc, oceniając książkę po tych stu stronach nie pomyliłam się: w pewnym momencie historie Bigaja, choć cały czas ciekawe, stały się po prostu trochę powtarzalne, wciąż będąc gratką dla osoby zafascynowanej kryminalistyką, ale niekoniecznie bardzo pasjonujące dla kogoś, kto może o tym czasem posłuchać, jednak nie uważa takich tematów za „swoje”.
Podsumowując, „Bezpański” to kawał dobrej roboty, jednak jednocześnie jest pozycją, którą powinny się szczególnie zainteresować fani kryminałów, którzy chcą poznać rozwiązywanie zagadek od kuchni, a także osoby po prostu zainteresowane tym tematem; wydaje mi się też, że to może być dobry punkt wyjścia dla tych, którzy chcieliby napisać kryminał utrzymany w polskich realiach PRLu, lub lat 90. Osoby, które nie czują się zafascynowane tematem muszą same zdecydować, czy taka forma to coś dla nich.
Autor: Brudnopis, data: 07.11.2018 14:53, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Prawie jak w filmie

Książka jest czymś pośrednim między pamiętnikiem, zbiorem anegdot z pracy a próbą rozliczenia się z życiowych wyborów. Dzięki naszym dwóm autorom możemy zajrzeć za kulisy pracy policjanta. Żadnego tam Ola Halskiego czy Franza Mauera, to przecież nie kino. To szara rzeczywistość, w której brakuje papieru do drukarki, kolega zapomina porządnie przeszukać czyjeś mieszkanie, a sprawie ukręca się łeb w imię słupków statystyki. Bigaj nie bawi się w kolorowanki; opowiada jak było, niczego nie upiększając. Że milicja piła na umór, że kolega koledze sprawy podbierał, że czasami zamiast łapać morderców stało się na ulicy i „ochraniało” takich czy innych manifestantów, że stare psy się zwalnia, a nowych nie ma kto do zawodu przyuczać. Życie. Życie psa na łańcuchu władzy, przełożonych, społeczeństwa, które z jednej strony wymaga, z drugiej smaruje HWDP na murach. A zawsze i tak: „…ktokolwiek by szedł, cokolwiek by głosił, policja zawsze jest na pasku tych przeciwnych i zawsze my jesteśmy wszystkiemu winni”. Ta historia jest prawdziwa, bo i wydarzyła się nie tak dawno temu. Ale myli się ten, kto nastawiał się na czarnowidztwo i nasze narodowe narzekanie. Są tu też historyjki wesołe, są też prawie że filmowe, jak ta o siedmioletnich włamywaczach, badaniu DNA skradzionych kur czy komputerze skanującym z ręki dane osobowe. Samo życie wymyśla najdziwniejsze scenariusze…
Kogo do przeczytania „Bezpańskiego” namawiać nie muszę? Na pewno wielbicieli kryminałów i szeroko pojętej literatury policyjnej. Na pewno wielbicieli Lokiego, miasta Grimm i samego Ćwieka wreszcie. Co napisać dla całej reszty, tak ku zachęcie? Sięgnijcie po tę książkę, nie pożałujecie. Męska proza, męskie historie, pisane przez życie, nie przez scenarzystów ze zbyt bujną wyobraźnią. Historia Bigaja jest prawie jak film, tyle że „prawie” robi wielką różnicę. Jest lepsza, bo prawdziwa. Szczera. Czasem smutna, czasem zabawna, ale zawsze umiejscowiona w „tam” i „wtedy”. Uwierzcie mi, ta książka czyta się sama. Polecam.
Autor: Jelenka, data: 06.11.2018 07:57, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

ZACNA BALLADA O BYŁYM GLINIARZU

Nowa książka Jakuba Ćwieka to chronologiczny zbiór opowieści i anegdot z życia podinspektora Adama Bigaja, który po politycznych przetasowaniach odchodzi ze służby. Niemal czterdziestoletnia kariera w wydziale kryminalnym wrocławskiej milicji, a później policji została zawarta na 400 stronach. Tłem do kilkudziesięciu historii są polityczne nastroje, ludzka mentalność, ważne krajowe wydarzenia i kryminalny półświatek.

WIEJE NUDĄ?
Historia policjanta? Serio? Przecież takich publikacji było już kilka i co nowego jeszcze można opowiedzieć. Pewnie policyjny świat będzie albo wybielony albo obnażony w sensacyjny i niemal nieznośny sposób. Nie wspominając już o krystalicznym głównym bohaterze.

Historia „Bezpańskiego” rozwiewa wszelkie moje wątpliwości i obawy. Co więcej zaskakuje mnie na niemal każdym polu. Po pierwsze sama historia. Wciągająca, nieoczywista, wielobarwna, bez zadęcia i koloryzowania. Po drugie genialny styl opowiadania Jakuba Ćwieka. Pochłaniający i rozbrajający! Nie ma lania wody i „zapchaj dziurę” pseudofilozoficznych dywagacji. Połączenie błyskotliwego humoru i odpowiedniej dawki dramaturgii sprawia, że lektura nie pozwala się oderwać.

POLSKA OD PSIEJ KUCHNI
Polska okiem policjanta to Polska zacofana, pełna absurdów, ludzkiej głupoty. Na szczęście nie tylko. To też kraj pełen dobrych i lojalnych ludzi. Kilkadziesiąt lat służby to prawdziwy kalejdoskop dziwnych zdarzeń i istny gabinet osobliwości. A autorzy tej książki ukazują wszystkie realia w sposób, który nie pozostawia żadnych złudzeń.

Księciunia poznajemy kiedy wchodzi na swoją zawodową ścieżkę. W czasach komunizmu rzadko komu było lekko. Jednak były to czasy ludzi, którzy byli w stanie wspiąć się na wyżyny sprytu. Policjanci świetnie radzili sobie w trudnych warunkach. Większość anegdot z tamtego okresu ma wydźwięk humorystyczny, może lekko ironiczny. Jednak im dalej w las tym więcej drzew. W kolejnych częściach ironia zamienia się w gorzki posmak. Zmiany ustroju, rozwój i postęp jedynie w teorii czy nowa rzeczywistość sprawiają, że człowiek dochodzi do pewnych wniosków. Choć nadal w tej opowieści nie brakuje humoru to wiele historii jest trudnych, smutnych i dramatycznych. Można rzec, że bardzo refleksyjnych.

Choć spodziewałam się tego jak Adam Bigaj podsumuje całe swoje “psie” życie to mimo wszystko byłam zaskoczona wniosków jakie wysnuł. To co wysuwa się na pierwszy plan to szczerość i brak owijania w bawełnę.

PODSUMOWANIE
„Bezpańskiego” czyta się jednym tchem. To jakby spotkanie z dawno niewidzianym przyjacielem przy mniej lub bardziej wyskokowym trunku. Styl opowiadania Jakuba Ćwieka i niebanalna historia byłego policjanta łączą się w coś co niesamowicie działa na wyobraźnię czytelnika i zjednuje sobie jego sympatię. Połączenie wielu różnych płaszczyzn, ludzkich charakterów i polskiej historii w nienachalny sposób porwało mnie na długie godziny. Nieprzekonanym do tego typu literatury gwarantuję, że „Bezpański” pozytywnie ich zaskoczy.

Przeczytaj jeśli: lubisz policyjne klimaty, interesuje cię niepodręcznikowa historia Polski i chcesz przełamać czytelniczy schemat.

„Bezpański” w trzech słowach: mieszanka idealna inteligentnego humoru i polskich realiów, o których wszyscy chcieliby zapomnieć.
Autor: SABCIA100, data: 02.11.2018 22:24, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Spowiedź byłego gliniarza

"Bezpański" jest bezwzględnie szczerą spowiedzią byłego gliniarza, który w jakże charyzmatyczny i niezwykle zabawny sposób opowiada nam jak wyglądała służba w Milicji Obywatelskiej. Mamy tu multum anegdotek przepełnionych czarnym humorem, ironią i ogromnym dystansem do samego siebie oraz formacji. Adama nie sposób nie polubić, gdyż w swych opowieściach nie boi się "wyłożyć kawy na ławę" i przyznać otwarcie do rzeczy, które były złe i niedopuszczalne, a czasem wręcz patologiczne. Dzięki temu skutecznie zlikwidował dystans między sobą, a czytelnikiem. Nie odczujemy z jego strony żadnej wyższości czy "surowości policyjnej", a wręcz poczujemy się jak na posiadówce u kumpla, który na pełnym luzie przedstawi nam sporo zakręconych historii ze swojego życia (czasem siarczyście przy tym przeklinając), a to wszystko oczywiście przy kieliszku wódeczki! ;)

Jednak "Bezpański" to nie tylko zbiór śmiesznych opowiastek. Między wierszami znajdziemy tu smutną historię gliniarza z prawdziwego powołania, który nie został doceniony... I chyba śmiało można powiedzieć, że przemawia również w imieniu innych policjantów, którzy obecnie wciąż borykają się z wieloma problemami w swej formacji. Częste nadgodziny i ciągłe bycie na telefon, dalekie dojazdy, niegodne płace i premie, walka z absurdalnymi statystykami, mobbing ze strony przełożonych, presja społeczeństwa i mediów, które potrafią bezwzględnie wytykać błędy jednostek i szybko przyklejać łatkę "tych złych i agresywnych" WSZYSTKIM funkcjonariuszom.

"Ktoś w kontekście prawdziwych czworonogów powiedział, że nie ma złych psów, są tylko źli panowie. I choć w przypadku policjantów złe psy się zdarzają, generalnie powiedzenie to pozostaje w mocy."
Klienci, którzy kupili Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu, wybrali również:
Służące do wszystkiego Joanna Kuciel-Frydryszak
Służące do wszystkiego
Joanna Kuciel-Frydryszak, 31,43
Ucho Igielne Wiesław Myśliwski
Ucho Igielne
Wiesław Myśliwski, 31,43
Paranoja Katarzyna Berenika Miszczuk
Paranoja
Katarzyna Berenika Miszczuk, 25,89
Wanda Rutkiewicz. Jeszcze tylko jeden szczyt Elżbieta Sieradzińska
Wanda Rutkiewicz. Jeszcze tylko jeden szczyt
Elżbieta Sieradzińska, 34,93
Jestem żoną terrorysty Laila Shukri
Jestem żoną terrorysty
Laila Shukri, 25,20
Królestwo Szczepan Twardoch
Królestwo
Szczepan Twardoch, 31,43
Tylko morze zapamięta Monika A. Oleksa
Tylko morze zapamięta
Monika A. Oleksa, 27,93
Cykl Szczepankowski. Niecodzienny upominek Maria Ulatowska, Jacek Skowroński
Cykl Szczepankowski. Niecodzienny upominek
Maria Ulatowska, Jacek Skowroński, 26,60
Dzieci księży. Nasza wspólna tajemnica Marta Abramowicz
Dzieci księży. Nasza wspólna tajemnica
Marta Abramowicz, 27,93
Chrobot. Życie najzwyklejszych ludzi świata Tomasz Michniewicz
Chrobot. Życie najzwyklejszych ludzi świata
Tomasz Michniewicz, 31,43
Wodecki. Tak mi wyszło Kamil Bałuk, Wacław Krupiński
Wodecki. Tak mi wyszło
Kamil Bałuk, Wacław Krupiński, 29,99
Z każdym oddechem Nicholas Sparks
Z każdym oddechem
Nicholas Sparks, 26,18
Cukiernia Pod Amorem. Tom 2. Dziedzictwo Hryciów Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Cukiernia Pod Amorem. Tom 2. Dziedzictwo Hryciów
Małgorzata Gutowska-Adamczyk, 27,93
Teatr pod Białym Latawcem Ilona Gołębiewska
Teatr pod Białym Latawcem
Ilona Gołębiewska, 27,93
Pokuta Max Czornyj
Pokuta
Max Czornyj, 25,83
Uśmiech losu. Tom 2. Dobre uczynki Agnieszka Krawczyk
Uśmiech losu. Tom 2. Dobre uczynki
Agnieszka Krawczyk, 27,93
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 40% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Kapitan Nauka!
Ostatnio oglądane
KBezpański. Ballada o byłym g...
KKsięgi Jakubowe, dodruk
KKicia Kocia na lotnisku
KBieguni, dodruk
KNie ma
KPsie sucharki. Wszystko, co ...
KMagiczne Drzewo. Tom 11. Pió...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 417
Blues - 494
Country - 179
Dubstep - 239
Etniczna - 210
Filmowa - 741
Hardcore - 162
Hip-hop - 1235
Jazz - 2495
Kabaret - 26
Klasyczna - 3798
Metal - 7384
Pakiety - 127
Pop - 9556
Punk - 356
Religijna - 214
Retro - 33
Rock - 6181
Soul - 122
Swing - 20
Gry - 87
© 2006-2019 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!