Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 146 058 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 146 058 osób!
Odkryj najlepszą literaturę na prezent. Bestsellery od Prószyński i S-ka!
Księgarnia » Książki » Podróże » Literatura podróżnicza » Pięć Stawów. Dom bez adresu
Facebook Twitter

Pięć Stawów. Dom bez adresu

Miniaturka
Nasza cena:
28,56 zł (zawiera rabat 32 %)
Cena rynkowa: 42,00 zł (oszczędzasz 13,44 zł)
Autor: Beata Sabała-Zielińska
Wydawnictwo: Prószyński
Rok wydania:2020
Oprawa:twarda
Liczba stron:352
Format:16.8 x 24.0 cm
Numer ISBN:978-83-8169-335-6
Kod paskowy (EAN):9788381693356
Dostępność: tak (169 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 199 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka już jutro (145 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka już jutro (145 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka już jutro (145 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka już jutro (145 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Bytom
pl. Tadeusza Kościuszki 1 wyspa w CH Agora Bytom
odbiór już jutro (3 egz. na miejscu)
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór w dniu 2021.12.07
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór już jutro (2 egz. na miejscu)
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór w dniu 2021.12.07
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro (2 egz. na miejscu)
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór już jutro
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór już jutro
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór już jutro
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór już jutro (3 egz. na miejscu)
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór już jutro
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór już jutro
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór już jutro
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór już jutro
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór już jutro
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór już jutro
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór już jutro
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór już jutro
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór już jutro
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór już jutro
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór w dniu 2021.12.07
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór w dniu 2021.12.07
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór już jutro (3 egz. na miejscu)
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór już jutro (2 egz. na miejscu)
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór w dniu 2021.12.07
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór już jutro (2 egz. na miejscu)
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. gen. Felicjana Sławoja Składowskiego 4 wyspa w Centrum Skorosze
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro (1 egz. na miejscu)
ul. Łopuszańska 22 wyspa w Centrum Łopuszańska
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Światowida 17 wyspa w Galerii Północnej
odbiór już jutro (3 egz. na miejscu)
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro (3 egz. na miejscu)
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro

Pięć Stawów. Dom bez adresu – opis wydawcy

Kiedyś, żeby zarezerwować tu miejsce, trzeba było wysłać list – tradycyjnie, pocztą. Do skrzynek wpadały więc kartki i koperty opisane: „Schronisko w Pięciu Stawach Polskich. Tatry!”.

„A gdzie adres?!”, zżymali się urzędnicy Poczty Polskiej, dopytując o nazwę ulicy, numer budynku i kod pocztowy. „To dom bez adresu!”, tłumaczyli oczywistą oczywistość miłośnicy Tatr, rwąc włosy z głowy, że można nie wiedzieć, o jakie miejsce chodzi.

Do Pięciu Stawów nie dojedziesz. I nie zawsze dojdziesz! Tu wciąż warunki dyktuje natura. To najwyżej położone schronisko PTTK w polskich Tatrach, a jednak rezerwacje robi się z rocznym wyprzedzeniem… bo przecież to legendarna „Piątka”.

Tu szarlotka od zawsze smakuje tak samo, czyli wyśmienicie; niedźwiedź co rusz zagląda do spiżarni, a Biała Dama ponoć nadal strąca taterników z Zamarłej Turni. I obowiązkowo zima na kilka tygodni odcina niekiedy dolinę od świata.

Od blisko stu lat schronisko prowadzi jedna rodzina - słynny ród Krzeptowskich. Z czym się mierzą, jak żyją, jak wychowują dzieci i jak tworzą miejsce, które stali bywalcy nazywają domem? Czy każdy znajdzie w nim miejsce? O codzienności, tej zwykłej i niezwykłej, opowiadają szefowe schroniska: Marychna i Marta (a w swoim pamiętniku ich babcia - Maria Krzeptowska) oraz ludzie przez lata z nim związani.

To nie tylko historia domu gdzieś na końcu świata z własnym duchem i tożsamością. To także opowieści o tym, co wszyscy kochamy w górach: o pasji, braterstwie i pokorze. I punkcie, gdzie krzyżują się szlaki górskie i ludzkie.

Beata Sabała-Zielińska – rodowita góralka, publicystka i dziennikarka radiowa, przez lata związana z Radiem ZET. Autorka i współautorka książek o Zakopanem. Zajmuje się głównie tematyką górską. Jej ostatnia książka TOPR. Żeby inni mogli przeżyć, opisująca misję i pracę ratowników TOPR-u, szybko stała się bestsellerem. Pracuje na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie prowadzi studencką rozgłośnię UJOT FM.

Opinie czytelników o „Pięć Stawów. Dom bez adresu”
Średnia ocena: 5,0 na bazie 6 ocen z 6 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 19.08.2021 22:30
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Piękna lektura

"Góry uczą pokory. Pokazują, że możemy mieć plany, ale w miejscu tak bardzo zależnym od przyrody to nie my jesteśmy panami sytuacji. I być może właśnie to tak pociąga ludzi".
Zawsze jak biorę się za lekturę z kategorii górskiej, staram się czytać ją możliwie jak najwolniej. Lubię przenosić się w ten inny, górski świat, w którym ludzie są dla siebie życzliwi, a pieniądz i czas nie mają znaczenia.
To już druga książka Beaty Sabały - Zielińskiej, która wpadła w moje ręce. Bardzo się z tego powodu cieszę, bowiem "Pięć Stawów. Dom bez adresu" porwał mnie równie mocno, jak "TOPR. Żeby inni mogli przeżyć".
Nie chcę się za bardzo rozpisywać, bo tą książkę każdy miłośnik gór powinien przeżyć indywidualnie.
Cieszmy się, że mamy tak wspaniałe miejsca jak Dolina Pięciu Stawów.
Warto poświecić czas tej lekturze.
Autor:
Data: 11.08.2021 12:48
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dom bez adresu

Górskie szlaki snują swoje barwne opowieści, a dzięki tej książce można się zatrzymać i orzeźwić wodą wprost z rwącego potoku. Wystarczy nadstawić uszu, wytężyć wzrok i już!
Respekt. Pokora. Tego uczy mnie ta lektura. Bo zbyt często lekceważy się potęgę natury, co zawsze niesie ze sobą konsekwencje. To przede wszystkim wspomnienia dotyczące rodziny Krzeptowskich, tak bardzo związanej z tym rejonem Tatr. Bywa zabawnie, można się wzruszyć, ale także zastanowić nad sensem. Jest poważnie, nostalgicznie i czuć ciepło bijące z tych, którzy z miłością do gór jakby się urodzili.
One po prostu są. Dumne, ale i takie nasze. A ich jestestwo ma swój niepowtarzalny rytm, zapach, tajemnicę, których nie można bagatelizować. Sama mam cały album tatrzańskich kadrów w swojej pamięci, a wiele z nich związanych jest właśnie z magiczną Doliną Pięciu Stawów. Wracam do nich z radością, ale i tęsknotą. Bo raz poznając, chce się wracać. Ta lektura była moim kolejnym powrotem.
Czytajcie, ruszajcie w góry i szanujcie!
Autor:
Data: 17.02.2021 15:08
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Schronisko

Powiem wam szczerze, że jeszcze nigdy w życiu nie byłam w Tatrach. Dzięki powieści „Pięć Stawów. Dom bez adresu.” Poczułam się jakbym tam była.
Niesamowita opowieść o cudownym schronisku. Możecie przeczytać jak powstał Dom bez adresu. Jak wyglądał kiedyś, a jak wygląda teraz. Co się tam zmieniło?
Dzięki temu schronisku i tej książce poznacie niesamowitych ludzi. Niektórzy tam pracują, inni wspominają a jeszcze inni już niestety nie żyją.
Ludzie tworzą klimat dzięki któremu możesz poczuć się tak jak w domu. Wszyscy są dla siebie mili i z miłą chęcią was przygarną.
Do tego schroniska nie prowadzi żadna droga. Nie dojedziesz tam samochodem. Żeby tam się dostać musisz się wspinać. Dlatego do tego schroniska docierają tylko najbardziej wytrwali. Podziwiam ludzi tam pracujących. Muszą sami się zaopatrzyć. Nie robią często zakupów. Wniesienie towaru wymaga ogromnej siły i zaangażowania. Jak to robią? Przeczytacie w tej książce.
Książka jest godna polecenia również za cudowne zdjęcia. Jest ich tutaj dosyć sporo. Piękna, twarda okładka – przyciąga oko.
Ludzie chodzą po górach – nie po to tylko, żeby sobie pochodzić, ale przede wszystkim żeby odnaleźć siebie i wyciszyć się.
Na końcu książki znajdziecie drzewo genealogiczne Marty i Marychny Krzeptowskich. Dzięki niemu możecie dowiedzieć się od kogo zaczęło się zamiłowanie do gór i prowadzenie schroniska w Pięciu Stawach. Może już tam byliście? I może znacie osoby tam pracujące?
Ja z ogromną przyjemnością kiedyś się tam wybiorę. I pokaże moim dzieciom Tatry.
W książce znajdziecie opisane szczęśliwe chwile jaki i te tragiczne. Góry nie są bezpieczne, zwłaszcza zimą. Góry pochłonęły niejedno istnienie. Turyści nie słuchają wyszkolonych osób i dzięki temu zdarzają się tragedie. Kilka takich bezmyślnych strat opisanych jest w tej powieści.
Tatry nie oszczędzają nawet najbardziej wyszkolonych górali. Jeden głupi błąd i nie ma człowieka. Wydobycie zwłok, które spadły nie jest proste i również zagraża życiu ratowników. Dlatego apeluję o rozwagę w górach i o odpowiedni strój. Tragiczne jest to, że niektóre kobiety na wspinaczkę po górach wybierają się w szpilkach lub sandałkach. Nie myślą o sobie ani o tych ludziach, którzy z nimi będą się wspinali. To zagraża zdrowiu i życiu. Takie i podobne numery zostały opisane w tej powieści. Niektórzy myślą, że schronisko to jest pięciogwiazdkowy hotel ze SPA. Ludzie to mają wyobraźnię.
Jestem zachwycona historią rodziny Krzeptowskich, która od kilku pokoleń prowadzi schronisko w Pięciu Stawach.
Wielkie brawa dla autorki Beaty Sabały-Zielińskiej, za to cudowne dzieło. Dzięki tej powieści przeżyłam niezapomniane chwile. I można powiedzieć, że polubiłam góry.
Nie może być inaczej 10/10.
Autor:
Data: 27.01.2021 15:16
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Gorąco polecam

Zdecydowanie polecam te książkę każdemu, kto jest zainteresowany Tatrami. Do tego polecam tej autorki też TOPR i Zakopane odkopane. Nie będę się powtarzać w opiniach. Z każdą pozytywną zgadzam się w 100%.
Autor:
Data: 23.01.2021 20:48
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Byłam, widziałam i jadłam w "Pięciu stawach"

Jestem turystą, amatorem górskich wędrówek. To schronisko odwiedzałam już wielokrotnie. Najbardziej w pamięci zapadła mi wyprawa na Krzyżne i powrót przez Dolinę Pięciu Stawów. Zjadłam tam wtedy najlepsze naleśniki na świecie.
Książkę kupiłam bez wahania. Czytam z uśmiechem na twarzy. Napisana lekko, z humorem, nostalgią i niezwykłym ciepłem. Polecam i tym, którzy wędrują po górach, i tym, którzy nigdy tam nie byli, może stanie się inspiracją.
Autor:
Data: 05.12.2020 19:08
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Recenzja

Dla fanów gór „Pięć Stawów. Dom bez adresu”, Beata Sabała-Zielińska
„Kiedyś, żeby zarezerwować tu miejsce, trzeba było wysłać list – tradycyjnie, pocztą. Do skrzynek wpadały więc kartki i koperty opisane: „Schronisko w Pięciu Stawach Polskich. Tatry”!” Autorka, Beata Sabała-Zielińska to rodowita góralka, publicystka, dziennikarka radiowa i współautorka książek o Zakopanem.
W 100% zgadzam się z Beatą Sabałą-Zielińską, że wędrówka, chodzenie po górach, bycie sam na sam z naturą „to podróż w głąb siebie”. Stali bywalcy Pięciu Stawów nazywają schronisko „Piątką”, „Pięciostawy”. Rezerwacje robi się z rocznym wyprzedzeniem i nie zawsze ma się gwarancję, że się do niego .. dojdzie. W Dolinie Pięciu Stawów jest sześć stawów a najniżej położonym jest Wielki Staw, z którego wypływa Siklawa. Stojąc nad Wielkim Stawem, mamy przed sobą dziewięćset metrów doliny, największe w Tatrach tak płaskie miejsce. W schroniskach poznawanie ludzi to łatwizna, zasiadasz do stołu i po prostu zaczynasz rozmowę: gdzie byłeś, dokąd idziesz, jak trasa, dokąd wybierasz się jutro? Osoby chodzące po górach, uprawiające trekking mówią „cześć” napotkanym ludziom. Dla mnie pierwsze tego typu relacje były szokiem, ale przez lata zrobił się z tego nawyk. Schroniskiem Pięciu Stawów Polskich od samego początku opiekuje się rodzina Krzeptowskich. To oni je stworzyli i z pokolenia na pokolenie o nie dbają. Przejęcie spuścizny jest niczym kolejka do tronu. Ród Krzepietowskich to marka, gwarancja jakości, cudownej atmosfery i zaangażowania.
„Dolina Pięciu Stawów jako jedna z pierwszych w Tatrach doczekała się schroniska otwierając gościnne progi dla turystów już w 1876 roku.”
Prawdziwi turyści to ci zimowi. Z krwi i kości. Zawsze przygotowani, świadomie chodzą po górach. Ledwo na dole zaczyna się wiosna, rusza również letni ruch turystyczny, mało kto jest świadomy tego, że w Pięciu Stawach ciągle jest zima. Bawią ich turyści, którzy mają za złe, że w centralnej Polsce rośnie już trawa po kolana a tutaj szlak nie odśnieżony. Bawi, bo co mogą innego zrobić, kiedy mało jaki człowiek zdaje sobie powagę z gór i ich niebezpieczeństwa.
Życie wysokogórskiego schroniska kręci się wokół transportu, gdyż trzeba czymś ugościć przychodzących. Transport jest najtrudniejszą rzeczą w prowadzeniu całej działalności a to dlatego, iż jest to jedyne tatrzańskie schronisko po polskiej stronie Tatr bez drogi dojazdowej. Dostarczanie do niego nie tylko żywności, ale również środków chemicznych, sprzętów, środków higienicznych czy czystych pościeli to nie lada wyzwanie. Należy również pamiętać, że to, co dostaje się na górę musi również z tej góry przedostać się na dół w postaci np. brudnej pościeli, ręczników, odpadów, nieczystości etc. Istna misja logistyczna, gdyż jeśli czego zabraknie nie ma możliwość podskoczenia do … sklepu. Zimą transport reguluje pogoda i muszą być wówczas spore zapasy. Zdarzają się sytuacje, że schronisko jest zasypane niemal 3 tygodnie a należy pamiętać, iż mieszkają tam ludzie. Tam nie ma pracy na osiem godzin.
Tatry z całej historii ruchu turystycznego zamknięte były trzy razy. Ten trzeci raz przypadł całkiem nie tak dawno, czyli z powodu epidemii koronawirusa. Zamknięcie trwało kilka tygodni. Pięknie tam jest, ale piękno powoduje również tragedie. Mogą dotyczyć każdego, nawet zaawansowanego taternika. Często to właśnie pracownicy schroniska pierwsi pędzą na ratunek.
…Od lat widać, że wody w górach jest coraz mniej, a zatem stawy robią się coraz mniejsze i płytsze. To się dzieje na skutek procesów denudacyjnych na stokach. Lawiny, które spadają do jezior, niosą ze sobą głazy, kamienie, kosówki, zasypują linie brzegowe. W ten sposób jeziora zmniejszają się…
…To był dzień, ja co dzień. Marta wyszła przed schronisko, żeby posprzątać: pozbierać śmieci, ogarnąć kosze, zebrać kubki i talerze, po prostu kręciła się po gospodarsku. Siedząca nieopodal dwójka turystów śledziła jej działania, by ostatecznie skwitować sprawę spostrzeżeniem: „Ty patrz, jak tu dobrze płacą. Sprzątaczka w kurtce Arc’teryxa!”…
Beata Sabała-Zielińska popełniła rewelacyjną książkę. Dla każdego, kto kocha góry powinna to być pozycja obowiązkowa. Chociaż, tak sobie myślę, że osoby, które wybierają się w góry sporadycznie, myśląc, że trampki czy „adidasy” wystarczą, tym bardziej powinny po nią sięgnąć. Do nie tak dawna dość często bywaliśmy w Tatrach, tych wysokich (obecnie wiadomo jaka jest sytuacja w Polsce) głównie w miesiącach wczesnej wiosny, jesiennych oraz zimowych. Do dzisiaj dziwią mnie zachowania niektórych osób, brak poszanowania wobec tych, którzy szukają spokoju w wędrówce, przyjacielskich relacji. Do gór trzeba mieć szacunek. Warto pamiętać również o tym, że możemy spotkać niedźwiedzia, gdzie nie jest to milusi misio tylko dzikie zwierzę. Przed jednym ze schronisk do którego dochodziliśmy stał niedźwiedź, większość ludzi zatrzymywała się i robiła sobie zdjęcia z misiem w tle. Nie mnie oceniać ich, ale w razie nieszczęścia, winny jest każdy inny, tylko nie ten, który nie zachował należytej ostrożności. Autorka pokazała nam cały okres powstawania schroniska, zażyłości wśród ludzi, którzy o nie dbają i dla których najważniejszy jest człowiek, który po ciężkiej wyprawie przyjdzie jeść zupę czy szarlotkę by nabrać sił na dalszą podróż. Zdarzały się sytuacje, że turysta idąc do Morskiego Oka docierał do Pięciu Stawów… Osobiście dla mnie to jest niewyobrażalne jak można tak zboczyć z trasy, ale są na tym świecie różne kwiatki. Najgorsze jest to, że taka osoba, ma pretensje, czemu żaden autobus jej stamtąd nie zwiezie na dół… Krzeptowscy walczyli przez wiele lat oto, aby schronisko przetrwało, przetrwało wojnę, momenty, kiedy jedzenie było na kartki i przydział jedzenia był zbyt mały na ilość osób, które chciały się posilić w schronisku. Beata Sabała-Zielińska pozwoliła mi jeszcze bardziej docenić trud osób, dla których ta „praca” to całe życie, to pasja. To dom, który dla każdego ma zawsze otwarte drzwi.
Beata Sabała-Zielińska - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!