Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 169 725 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 169 725 osób!
Bestsellery w najlepszych cenach!
Księgarnia » Książki » Literatura piękna » Powieść » Kryminał » Szkarłatna głębia
Facebook Twitter

Szkarłatna głębia

Miniaturka
Nasza cena:
28,73 zł (zawiera rabat 28 %)
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 11,17 zł)
Autor: Krzysztof Bochus
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:416
Format:13.0x20.5 cm
Numer ISBN:978-83-287-0959-1
Kod paskowy (EAN):9788328709591
Waga:326 g
Dostępność: nie (ostatnio dostępna: 19.07.2021 18:17)

Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:

E-Mail:

Szkarłatna głębia – opis wydawcy

Zima roku 1934. W elbląskim domu modlitwy zostają znalezione okrutnie okaleczone zwłoki Wima Oxelrode, starszego gminy mennonickiej na Mierzei Wiślanej. Wkrótce w równie makabrycznych okolicznościach ginie kolejny członek wspólnoty. Radca kryminalny Christian Abell staje przed podwójnie trudnym zadaniem. Musi nie tylko odnaleźć nieuchwytnych zabójców, ale także przełamać zmowę milczenia panującą w tej hermetycznej społeczności, żyjącej na obrzeżach cywilizacji.

Abell niezmordowanie tropi morderców. Ale w tym śledztwie nic nie jest oczywiste. Mnożą się fałszywe, prowadzące donikąd tropy. Obłąkańcze idee, niewygasłe namiętności, walka o władzę, zwykła chciwość? Wszystko może być prawdą – lub tylko jej pozorem. A gdy Abell wreszcie zbliży się do sedna sprawy, na jego drodze stanie przeciwnik równie zdeterminowany i przenikliwy, jak on sam. I podnoszący nieustannie stawkę w grze, której ceną jest ludzkie życie…

W tle sugestywnie odmalowany klimat lat 30. w Prusach Wschodnich. Marszruta zbrodni wiedzie przez niemiecki Elbląg, katedrę we Fromborku i skute mrozem mennonickie wioski na Mierzei Wiślanej.

Zagadkowe morderstwa, tajemnice menonitów i skrwawiony bursztyn, oto zaskakujący finał trylogii z Christianem Abellem w roli głównej.

Opinie czytelników o „Szkarłatna głębia”
Średnia ocena: 4,8 na bazie 4 ocen z 4 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 01.08.2019 13:21
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Krzysztof Bochus "Szkarłatna głębia:

W pewne styczniowe popołudnie 1934 r. w Elblągu zostaje brutalnie zamordowany starszy mennonitów. Sprawę prowadzi radca Christian Abell z gdańskiej policji kryminalnej. Niewielka wspólnota, żyjąca wg surowych zasad moralnych, niechętnie patrzy na obcego przybywającego z wielkomiejskiego świata i wyraźnie dystansuje się wobec jego działań. Wkrótce dochodzi do kolejnego sadystycznego morderstwa, które wstrząsa mieszkańcami regionu.
W „Szkarłatnej głębi” Krzysztofa Bochusa dominują cechy kryminału. Jest i zbrodnia, jest i detektyw dociekający prawdy w poszukiwaniu winnego. Lektura szczególnie może przypaść do gustu miłośnikom stylu retro, bo autor osadził akcję w latach trzydziestych ubiegłego wieku. Wydarzenia dzieją się głównie w okolicach Mierzei Wiślanej, ale jesteśmy także na pięknej starówce Elbląga, wpadamy do Wolnego Miasta Gdańska, pojawiamy się w urokliwym Kwidzynie. Klimat ówczesnej epoki Bochus maluje w typowy dla siebie sposób. Tak, świadomie użyłam słowa „maluje”. Bochus maluje słowem, podpatrując szczegółowość obrazów Breugla czy scen rodzajowych Chodowieckiego. Obaj zresztą (nie bez przyczyny) goszczą na kartach powieści. Bochus także przywiązuje wagę do detali, ale dobiera je z wyważonym umiarem, by tworzyły stylową domieszkę rozsiewającą swoistą aurą.
Skoro jesteśmy przy malarstwie, to nie sposób pominąć kolorystykę. Wyraźnie wyróżniają się dwa trendy. Pierwszy bezpośrednio związany z porą roku. Mamy śnieżny styczeń ze świdrującym mrozem. Okolicę spowija bezbrzeżne, zimnoskrzące się srebro, a pozbawiona dźwięków głucha biel przechodzi w szarość aż po czerń ślepej nocy. Ten skuty lodem obraz oddaje także nastrój wspólnoty, do środka której próbuje wniknąć główny bohater. Jednak, podobnie jak za oknem, napotyka chłód, powściągliwą rezerwę i milczenie.
Z kolei we wnętrzach wygodnie moszczą się barwne detale rozgrzewane ciepłem majolikowych pieców. Realizmu dodają scenerii także unoszące się w powietrzu ślady zapachów. Tu szczególnie spełnia się Bochus esteta i intelektualista, dekorując przestrzeń a to biblioteczką wypełnioną dziełami mistrzów, a to biedermeierowskimi akcesoriami, a to grudką połyskliwego bursztynu. Dzięki tak starannie dobranym drobiazgom nasza wyobraźnia odwzorowuje sugestywne obrazy w pełni poruszające zmysły.
Niewątpliwą ciekawostką są sami menonici, stanowiący odrębną grupę społeczno-religijną, zwani przez niektórych potocznie europejskimi amiszami. Tworzą własny skrawek niedostępnego dla innych świata, przez co są nieco wyalienowani ze społeczeństwa. Nie bez przyczyny autor wprowadza do fabuły zbiorowość, której członkowie starają się przestrzegać rygorystycznych wzorców, dążyć do nieskazitelności i żyć zgodnie z ideą pacyfizmu. Bo Bochus nie jest pisarzem milczącym w kwestiach społecznych, dlatego w „Szkarłatnej głębi” pojawiają się odniesienia wprost do problematyki postaw obywatelskich. Przecież kipiące ideologią faszystowsko-nazistowską lata trzydzieste ubiegłego wieku stanowiły doskonałą próbę dla miary charakteru człowieka z jego namiętnościami, ambicjami i animozjami. Autor pokazuje, że niezależnie od czasów ludzka psychika się nie zmienia. Dywersyfikacji co najwyżej podlegają metody wraz z obraną retoryką i narzędzia w drodze do celu. Wśród wyraźnych akcentów Bochus przemyca także i te symboliczne, jak choćby wspomniany już wcześniej Breugel. Autor wykorzystał jeden z jego obrazów o ślepych przewodnikach o ponadczasowym przesłaniu.
Przenośne znaczenie ma w „Szkarłatnej głębi” także motyw braku. Ślepota to nie tylko fizyczna niemożność widzenia, lecz także brak zdolności dostrzegania tego, co ważne czy to z perspektywy prowadzonego przez Abella śledztwa, czy z punktu widzenia uniwersalnych wartości. Ubytek koloru w plenerach przejawia się również w monochromatyzmie obrazu. I wreszcie dostrzegalna jest w krajobrazie nieobecność ptaków. Ptak od wieków symbolizował wolność, a w powieści pojawia się dopiero pod koniec narracji, lecz wówczas przybiera formę ciemnego stada dzielącego się zdobyczą.
Jeśli jeszcze chwilę ze mną wytrzymacie, to dodam tylko, że na uwagę zasługuje także opozycja par bohaterów. Na scenie ścierają się bowiem dwa duety z przeciwstawnych stron. Warto się im przyjrzeć dokładniej, jakimi ścieżkami kroczą, jakim hołdują zasadom, jakie role i w jakich okolicznościach odgrywają. Odpowiedzi na te pytania zdradzają filozoficzny mechanizm kształtowania ludzkich losów.
W „Szkarłatnej głębi” Krzysztofa Bochusa dostajemy na tacy nie tylko apetyczny kryminał jako danie główne. Atrakcyjnie poprowadzonej fabule towarzyszy także przemyślana konstrukcja bez zbędnych beletrystycznych ulepszaczy. Niczym w jajku Faberge udało się Bochusowi zawrzeć w epoce dawno minionej hermetyczny świat mennonitów, a czytelniczą rozrywkę dopełnia kompilacja estetycznych dodatków, z odrobiną symbolicznych atrybutów i intelektualnych ripost rodem z klasyków. Jak na kryminał przystało, Bochus podsuwa fałszywe tropy, kluczy, lecz im bliżej finału, tym swobodniej pozwala panować dedukcji. A ponadto w tyglu zagadkowych składników znalazło się jeszcze miejsce na pierwiastki kobiecej natury.
Autor:
Data: 19.07.2018 09:14
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"...jeśli jest zbrodnia, musi być także kara. Inaczej na tym świecie nie dałoby się żyć."

Spotkanie z kryminałem w barwnej, przekonującej i wciągającej historycznej oprawie. Przenosimy się do Elbinga (Elbląga), Kahlberga (Krynicy Morskiej), Bodenwinkel (Kątów Rybackich), Fromborka (Frauenburga), choć wciąż wnikamy w Danzig (Gdańsk) roku tysiąc dziewięćset trzydziestego czwartego. Obserwujemy pogłębioną hitleryzację wielu dziedzin życia społecznego, przejęcie władzy przez nazistów w Wolnym Mieście Gdańsku. To też okazja do poznania historii przemysłu bursztynowego, oraz dziejów mennonitów żyjących na terenach Mierzei Wiślanej. Właśnie takiej wzbogacającej wartości dodanej poszukuję w powieściach kryminalnych w klimacie retro, przedstawionych z pasją i zrozumieniem, w plastycznym, ładnym językowo stylu, dającym gwarancję przyjemnego czytania. Przenikamy do historycznych faktów, postaci i zdarzeń, które okraszone wyważoną fikcją, sprawnie odwołują się do wyobraźni czytelnika.

W trzecim tomie intryga została bardziej rozbudowana niż miało to miejsce w pierwszym ("Czarny manuskrypt") i drugim ("Martwy błękit"), jednak nadal sprawia wrażenie pełnienia tła a nie wiodącej roli. Śledztwo prowadzone przez Christiana Abella, radcy kryminalnego z gdańskiej Kripo, podąża w kilku obiecujących kierunkach, interpretujemy zachowania potencjalnych przestępców, ale zbyt szybko domyślamy się, kto jest czarnym charakterem odpowiedzialny za wyrządzone zło. Autor podtrzymuje zasadę wzbogacania powieści elementami sensacji, wikłania głównego bohatera w niebezpieczne sytuacje, w których łut szczęścia decyduje o przetrwaniu. Co ciekawe, choć Abell należy do inteligentnych policjantów, często brakuje mu sprytu, potrafi oddać się emocjonalnemu zaślepieniu pakując się w nieprzemyślane akcje, zarówno w sferze zawodowe, jak i prywatnej.

Sprawa brutalnego okaleczenia przywódcy wspólnoty mennonickiej, cieszącego się wielkim szacunkiem wśród lokalnej społeczności, szokuje i zadziwia. Kto mógłby życzyć śmierci poważanemu duchowemu przewodnikowi? Czym człowiek z nieposzlakowaną opinią miałby się komuś tak mocno narazić? Dochodzenie stawia wiele takich znaków zapytania, od początku nic nie układa się tak jak powinno, rośnie stopień trudności, zaś zmowa milczenia wydaje się nie do pokonania. Abell boleśnie przekonuje się, że ma przeciwko sobie brutalnego, pozbawionego skrupułów i znakomicie zorientowanego w jego posunięciach nieprzyjaciela.

bookendorfina.pl
Autor:
Data: 04.05.2018 22:59
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Szkarłatna głębia

Trzeci tom serii kryminalnej z radcą Christianem Abellem, charyzmatycznym bohaterem prowadzącym zagmatwane i mroczne śledztwa na niemieckim Pomorzu – nie zawodzi.
Tym razem ślady zbrodni zaprowadzą go aż na niemiecką Mierzeja Wiślaną: do Elbląga, Krynicy Morskiej, Fromborka. A przede wszystkim do zasypanych śniegiem wiosek menonickich, potomków holenderskich osadników, którzy niegdyś osuszyli i zagospodarowali te tereny.

Wim Oxelrode, starszy wspólnoty mennonickiej z Mierzei Wiślanej zostaje brutalnie okaleczony w domu modlitwy. Umiera w wyniku napadu. Radca Christian Abell z gdańskiej Kripo, aby odnaleźć sprawcę, musi prowadzić dochodzenie, zarówno na terenie Wolnego Miasta Gdańska, jak i terenach należących do Rzeszy. Tam jest zmuszony współpracować z komisarzem Merteseckerem, przynależącym do NSDAP nie tylko ciałem, ale i duszą. Jak wiemy z wcześniejszych przygód radcy Abella – nie należy on do miłośników nowych Niemiec.

Abell ma trudne zadanie, bo naziści powoli wszędzie przejmują władzę. Nawet jego szef, komisarz Kellerman, chcąc zachować eksponowane stanowisko szefa Kripo w Wolnym Mieście Gdańsku musi otaczać się, w swoim dobrze pojętym interesie, ludźmi z otoczenia gauleitera Forstera. Wkrótce pojawia się kolejny trup. I nowy przeciwnik, który dorównuje Abellowi, inteligencją i sprytem. Zadania nie ułatwiają mu także menonici: wspólnota hermetycznie zamknięta na obcych i skrzętnie pilnująca swoich sekretów. Abell nie ma więc łatwo. Musi przełamać otaczającą go zmowę milczenia i odnaleźć ten jeden właściwy trop w gąszczu fałszywych śladów i poszlak. Stare porachunki, seks, zwykła chciwość, opętanie zbrodniczą ideologią? Wszystko tu może być motywem zbrodni – lub tylko jej pozorem.

Autor umiejętnie nas zwodzi i mnoży fałszywe tropy. Intryga kryminalna prowadzona jest pewną ręką, fabuła zbudowana kunsztownie i bez mielizn. To się czyta! Nie brakuje zwrotów akcji i suspensów. A już same zakończenie, zaskakujące i świeże, jest naprawdę trudne do odgadnięcia. Ważną role w powieści odgrywa także namiętność. Pojawiaj się grzeszny sex i piękne kobiety…
Czy Abell ulegnie pokusie i zdradzi swoją narzeczoną, Gabi, która poznaliśmy w poprzednim tomie?

W powieści można znaleźć wszystkie wyróżniki stylu Bochusa: świetny język, pieczołowicie odmalowane tło epoki, klimat niemieckiej prowincji w cieniu umacniającego się nazizmu, umiejętny melanż postaci historycznych i fikcji literackiej. No i te ciekawostki o bursztynie i mennonitach, katedrze we Fromborku i elbląskiej starówce, której już nie ma. To one sprawiają, że książkę chce się smakować, czytać jak najdłużej, smakować jak mocną czarną kawę.
Autor:
Data: 04.05.2018 22:02
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Szkarłatna głębia

Krzysztof Bochus przyzwyczaił nas już do wysoko zawieszonej poprzeczki –Wydawało się, że autorowi trudno będzie przebić „Martwy błękit” – a jednak… „Szkarłatna głębia”, trzeci tom jego pomorskiej serii, trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. To najbardziej dynamiczna, chciałoby się powiedzieć: dramatyczna część dotychczas wydanej trylogii. Tym razem radca kryminalny Christian Abell prowadzi śledztwo niemieckim Elblągu, Krynicy Morskiej i Fromborku. Mordowani są mennonici, członkowie protestanckiej wspólnoty, żyjącej we własnym świecie, nieufni wobec obcych, tym bardziej wobec oficera Kripo. Abell pokonuje prawdziwy tor przeszkód. Autor umiejętnie nas zwodzi. Umiejętnie mnoży fałszywe tropy. Wkrótce na drodze radcy wyrasta diaboliczny przeciwnik. Twardy, cyniczny i nie mniej inteligentny niż sam Abell. A w tle ludzkie namiętności, pozamałżeński seks, stare porachunki, zdrada i ciemne interesy na wielką skalę. Słowem: dzieje się, a wszystko to podane jest w dopracowanym, klarownym języku. Sam finał zaskakuje, podobnie jak epilog książki.
Podoba mi się ewolucja Abella. Bohater dojrzewa w kolejnych powieściach. W |„Czarnym manuskrypcie” był trochę szorstkim, enigmatycznym milczkiem. W „Szkarłatnej głębi” otwiera się bardziej, jest postacią z krwi i kości, widać że romans z Gabi wpływa na niego korzystnie. Ale jednocześnie nasiąka grozą czasów, w jakich przyszło mu żyć i działać. Aby dopaść zbrodniarzy musi sięgać po metody spoza granicy prawa. Zło zostaje ukarane, ale osobista cena jaką musi zapłacić nasz bohater jest wysoka…Moim ulubieńcem jest też nieodmiennie wachmistrz Kukulka, brutalny a jednocześnie ludzki, prawdziwy i narysowany mocną kreską, tak jak trzeba. W książce nie brakuje zresztą soczyście odmalowanych i zapadających w pamięć typów. To niezaprzeczalny atut książki.
Książki Bochusa to powieści z dominującym wątkiem kryminalnym, z naciskiem na słowo „powieść”. Autor zdążył już nas przyzwyczaić, że wyrożnia je nie tylko nienaganny styl i dobrze skonstruowana intryga kryminalna. Przysłowiową wisienką na torcie są także pieczołowicie oddane realia epoki, mroczny klimat pruskiej prowincji oraz ciekawe przemieszanie postaci wymyślonych z historycznymi. Czytając „Szkarłatna głębię” nieledwie czułem mróz skuwający lodem menonickie osady na Mierzei Wiślanej, widziałem oczami wyobraźni dziwne postacie w kapeluszach, skrzętnie skrywające swoje tajemnice. To wielka siła tej powieści. Jest plastyczna, pobudzająca wyobraźnię. Nie brakuje także charakterystycznych dla tej prozy smaczków: o wydobyciu bursztynu, dawnym Elblągu czy wieży Radziejowskiego we Fromborku.
Mam tylko jedną pretensję do autora. Nie do końca wiadomo czy to ostatni tom z radcą Abellem w roli głównej (oby nie!) – czy też będzie jeszcze ciąg dalszy (oby tak)!) Mam nadzieję, że to nie ostatnie spotkanie z radcą, który – moim zdaniem – należy do najbardziej udanych i frapujących bohaterów polskiej literatury gatunkowej ostatnich lat.
Krzysztof Bochus - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!