Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 123 790 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 123 790 osób!
Tniemy ceny! Wybrane książki wydawnictwa Muza za 19,99!

Bastion

Miniaturka
Nasza cena:
38,42 zł (zawiera rabat 23 %)
Cena rynkowa: 49,90 zł (oszczędzasz 11,48 zł)
Autor: Stephen King
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania:2018
Oprawa:twarda
Liczba stron:1088
Format:14.5 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-8125-388-8
Kod paskowy (EAN):9788381253888
Waga:1125 g
Dostępność: tak (ponad 1000 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 100 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór jeszcze dzisiaj
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie Świętokrzyskiej z Wrocławską
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór jeszcze dzisiaj (1 egz. na miejscu)
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro

Bastion – opis wydawcy

Przerażająca wizja świata po zagładzie biologicznej. Najdłuższa i według powszechnych ocen najlepsza powieść w dorobku Stephena Kinga – apokaliptyczny thriller mistrza grozy.

Supernowoczesna broń biologiczna przynosi całkowitą zagładę. Zaczyna się niewinnie – od zwykłego przeziębienia. Ktoś kichnął, ktoś umarł i nagle Ziemia staje się masowym grobem. Nieliczni, którzy przetrwali, zagubieni w nowym postapokaliptycznym świecie, zaczynają śnić. Wizje wskazują im drogę, zwiastują pojawienie się wysłanników Dobra i Zła. Każdy musi dokonać wyboru i podążyć własną ścieżką.

W Ameryce podzielona ludzkość formułuje dwa obozy – wzorowaną na demokracji Wolną Strefę w Kolorado i brutalną dyktaturę w Las Vegas, rządzoną przez psychopatów i kryminalistów, w których epidemia obudziła wszystko, co najgorsze. Czy ci, którzy wierzą w miłość, dobroć i braterstwo, mają szansę w nieuniknionym starciu z ludźmi o najbardziej prymitywnych instynktach?

Konfrontacja między siłami Dobra i Zła staje się nieunikniona.

Opinie czytelników o „Bastion”
Średnia ocena: 4,6 na bazie 7 ocen z 7 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 20.12.2018 08:10
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

polecam

W momencie poszukiwania idealnego prezentu na święta, Bastion Stephena King'a staje się pozycją wartą uwagi. Jest pięknie wydany, wciągający i co ważne, starczy na naprawdę długi czas.

Ta ponad tysiąc stronicowa powieść jest jedną z najgrubszych, jakie w życiu widziałam. Historia toczy się wokół apokalipsy, jaką zgotował ludzkości wirus supergrypy zwanej "Kapitanem Tripsem". Kontakt z wirusem przeżył zaledwie jeden procent populacji, który podzielił się na dwa obozy. Pierwszy zwany Wolną strefą oraz drugi w Vegas. Zamieszkujące je osoby w symboliczny sposób odwzorowują wszystkie szczeble współczesnego świata. Są tu naukowcy, policjanci, zwykli sprzedawcy, kryminaliści oraz ludzie chorzy psychicznie. Obserwujemy, jak jedni wpływają na drugich. Jak się organizują, budują społeczność wedle nowych zasad, ale widzimy też, że spory udział mają w tym siły nadprzyrodzone.

Mimo to ostrzegam, że kochający opisy i długie wprowadzenia King, na takiej ilości stron miał spore pole do popisu. Początkowo akcja rozgrywa się sprawnie, jednak im dalej w treść, tym tempo staje się bardziej jednostajne. King mistrzowsko skupia się na losach poszczególnych bohaterów, ale palpitacji serca w tym nie dostaniemy.

Jeśli potrzebujecie zajęcia na coraz dłuższe wieczory, to Stephen spokojnie zajmie wam czas do przyszłorocznej wiosny.
Autor:
Data: 26.10.2018 15:52
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

redgirlbooks.blogspot.com

Wystarczył jeden ludzki błąd, niedopatrzenie i odrobina pecha, aby ludzkość spotkała zagłada. Wszystko zaczęło się 13 czerwca. Ktoś kichnął, dostał kataru - nic niezwykłego, prawda? Wszystkie objawy wyglądały jak zwykłe przeziębienie, ale nie... to był znak, że ludzkość opanowuje wirus o wysokiej śmiertelności. Wirus, z którym ludzki organizm nie dawał rady walczyć, ponieważ nie potrafił wytworzyć przeciwciał. Później pojawiają się dziwne sny, w których śniącym objawia się Wędrowiec, który reprezentował wszystko, co złe oraz Matka Abagail - jego przeciwieństwo. Ci, którym udało się przeżyć jednoczą siły i zmierzają ku drodze, którą dla siebie wybiorą. Zło czy dobro? Co ostatecznie okaże się być silniejsze?

"Bastion" to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora. Wiedziałam, że porywam się z motyką na słońce, ale chciałam zaryzykować, tym bardziej, że lubię książki z wątkiem apokaliptycznym. Parę dni po lekturze tej powieści nadal mam mieszane uczucia. "Bastion" jest uważana jako jedna z najlepszych książek Stephena Kinga. Nie podchodziłam do niej z jakimiś oczekiwaniami, ale tak czy siak poczułam rozczarowanie. Ta historia naprawdę była ciekawa pod względem fabuły, od której, nie mogłam momentami się oderwać. Autor przedstawił nam świat po tym jak wirus zdążył zabić wielu ludzi na świecie. Można to nieco porównać do biblijnej Arki, ale nie doszukiwałabym się tu większych podobieństw. Tak czy siak, ludzie, którzy przeżyli muszą mierzyć się z nową rzeczywistością i z samotnością. Odkrywają siebie na nowo, bo świat, który znali już nie istnieje i między przeszłością, a teraźniejszością jest wielka rozpadlina. Poszukują siebie na nowo oraz swojego celu w życiu. Zdobywają nowe doświadczenia, wiedzę, ale też zmienia się ich sposób myślenia i priorytety. To była bardzo interesujące jak odnajdują się w tym wszystkim, ale przyznam szczerze, że czytanie tej książki szło mi opornie, ze względu na ślimaczącą się akcję. Pierwsza część chyba była dla mnie najtrudniejsza do pokonania: ogrom opisów życia głównych bohaterów i nie tylko zwyczajnie mnie nudził. Często przerywałam czytanie, by odpocząć od ich nadmiaru. Kolejne części były trochę lepsze, ale to nie nadal było to, czego szukałam. Zabrakło mi tu większej ilości emocji tym bardziej, że bohaterowie przeżyli nie jedną tragedię, ale nie zostały one przedstawione w jakiś przejmujący sposób. Druga rzecz to brak akcji, który początkowo bardzo mi przeszkadzał. Jednak, kiedy wciągnęłam się w lekturę tej książki, to z czasem mniej odczuwałam ten brak. Myślałam też, że będzie tu większa dawka niebezpieczeństwa, ale i tu się zawiodłam. Również postać tajemniczego Wędrowca okazała się w ostateczności być mniej ciekawa i niewiele wznosząca do tej historii. Nie wiem dlaczego, ale mam dziwne wrażenie, że wiele sytuacji ostatecznie okazała się być mało znacząca, a zakończenie rozczarowujące tym bardziej, że autor długo budował napięcie ostateczną walką pomiędzy dobrem a złem, a wyszło to dziwnie niedopracowane. Moim zdaniem nie było na co czekać.

"Bastion" to interesująca książka, ale największym jej minusem jest nuda i ogrom opisów, przez co czytanie jej potrafi się dłużyć niemiłosiernie. To historia o tym, że my - ludzie, jesteśmy stworzeniami, które nie są dostosowane do życia w pojedynkę, że ekstremalne sytuacje potrafią z nas wydobyć to co dobre i to co złe. Zawsze mamy wolność wyboru i to od nas zależy jaką ścieżkę obierzemy. Czy poleciłabym tę książkę? Tę decyzję pozostawiam Wam, bo to, co mi się w danych książkach nie podoba, może znajdzie uznanie u Was. Tym bardziej, że "Bastion", to książka, która znalazła wielu zwolenników.
Autor:
Data: 16.10.2018 17:14
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bastion

Żołnierz pracujący w tajnej jednostce wojskowej choruje na grypę. Wirus atakuje szybko i agresywnie, więc mężczyzna decyduje się na na ucieczkę w głąb Stanów Zjednoczonych. W efekcie zaraża swoich najbliższych. Ten przypadek to początek supergrypy, która w zastraszający sposób zabija populację. Umierają ludzie mieszkający w metropoliach, na wsiach, bezdomni, bogaci i biedni. Nie ma na to szczepionki, ani leku. Społeczeństwo stało się bezbronną ofiarą epidemii, przed którą nie potrafi się obronić, jest ona apokalipsą dla współczesnego świata. Tylko nieliczni, nie wiedzieć czemu, nie ulegają zarażeniu. Wiodą spokojne, normalne życie, gdy wokół nich śmierć zbiera swoje krwawe żniwo. Ich rutynę burzą jedynie wszędzie znajdujące się ciała w różnych fazach rozkładu. Te wybrane osoby oprócz zachowanego zdrowia i życia łączy jeszcze jedna rzecz, mianowicie sny. Każdy z nich ma te same sny. W jednym z nich wzywa ich dobro, a w drugim zło pod obliczem Mrocznego Księcia. Wkrótce bohaterowie stają przed wyborem, którą drogę ostatecznie obrać.
Na swoim koncie mam już kilka powieści Stephena Kinga i każda z nich jest na swój sposób wyjątkowa i zapadła mi w pamięć. Tym razem przyszło zmierzyć mi się z tomiszczem, o którym nie sądziłam, że kiedykolwiek się pokuszę, ze względu na jego imponującą objętość. Jednak przekonałam się na własnej skórze, że w przypadku tego autora im więcej stron, tym większa przyjemność z czytania. Dzięki ponad tysiącu stron mogłam długo śledzić losy bohaterów i ludności, która mierzy się z apokaliptyczną wersją świata. Nie dostajemy tutaj klasycznego horroru, jak w wypadku "Lśnienia" czy "Cmętarzu zwieżąt". "Bastion" to z kolei niezwykle przemyślana powieść z gatunku fantasy, która zabiera czytelnika w niesamowitą, pełną wrażeń przygodę. Tytułowy bastion, to grupka fantastycznie wykreowanych postaci, które stojąc po stronie dobra, usiłują zniszczyć ów Mrocznego Księcia. Książka ma wiele wątków, które spajają się w jedną logiczną całość, każdy z nich został przemyślany i na tle całej historii nie wydaje się być zbędny. Nie ukrywam, że to dzieło Kinga czytałam bardzo długo, ze względu na gabaryty oraz zawarte tu wydarzenia, które jednak wymagały ode mnie skupienia. Absolutnie nie żałuję wieczorów spędzonych na pochłanianiu "Bastionu", podczas których czułam ciekawość i nieustępujące napięcie.
Czy uważam "Bastion" za najlepszą powieść w dorobku pisarza? Trudno powiedzieć, gdyż póki co przeczytałam ich nie tak znowu dużo. Na pewno jest to ambitna książka, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie, ale po cichu liczę, że uda mi się trafić kiedyś na coś jeszcze lepszego. Nie wiem, czy to jest możliwe, dlatego pozostaje mi się cieszyć z lektury "Bastionu", a Was gorąco zachęcić do zapoznania się z tą cegiełką.
Autor:
Data: 15.10.2018 07:00
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Świat to dramat rozgrywający się na jawie. Wciąż rozglądamy się w poszukiwaniu przewodniego światła - z taką samą nadzieją, z jaką oczekujemy kolejnego dnia."

Satysfakcjonujące przeżycie czytelnicze. Doskonale zgrałam się z niespiesznym, choć wypełnionym licznymi wydarzeniami, rytmem powieści, gdzie ogromny nacisk położono na wręcz wirtuozowską charakterystykę postaci. Uwielbiam tak aktywnie wnikać w zgrabnie i przekonująco odmalowane portrety postaci, wzbogacone barwnym tłem ich przeszłości, i bynajmniej nie chodzi tylko o głównych bohaterów, ale również drugo i trzecioplanowych. Doceniam ich fascynującą różnorodność, odzwierciedlenie piramidy społecznej, odwołanie do cech ujawniających się w nas samych. Stephen King celnie wypunktowuje atrybuty i słabości złożonej ludzkiej natury, zręcznie żongluje mieszanką codzienności i nadzwyczajności, sprawnie sięga po oczywiste i zaskakujące wzorce zachowań, nie oszczędza postaci w przydzielonych im zdarzeniach i przygodach. Narracja prowadzona w płynny sposób, bardzo sugestywne opisy, dbałość o najdrobniejsze detale i właściwe akcenty budujące napięcie. Apokaliptyczny klimat zagrany w perfekcyjnie spasowanym brzmieniu rozmaitych nut, z wiodącym tematem ludzkiej psychologii. Thriller napisany z ogromnym rozmachem, zapewnia kilka dni wciągającego zaczytania, wybornie było go poznawać.

King odwołuje się do trwogi i lęków związanych z najmroczniejszymi aspektami zimnej wojny, sięga po zatrważający scenariusz losów świata, w którym broń biologiczna wymyka się spod kontroli człowieka. Kapitan Trips, nieustannie mutująca supergrypa, wykazuje się niemal stuprocentowym wskaźnikiem śmiertelności u chorych, zaledwie pojedynczym osobom z siedlisk ludzkich udaje się przeżyć jego ataki. Tylko krok dzieli ludzkość od całkowitej zagłady, a tam gdzie powstają koszmary straszliwego strachu, siły nabiera zło, eskalują zatrważające senne wizje, intensyfikuje się wrażenie nadciągania czegoś wyjątkowo złowieszczego i nieuchronnego. Jednostki koncentrują się na przeżyciu w wyludnionym świecie, wpasowaniu w nowe modele odbudowywanych szczątków jaźni społecznej, walce z czymś kasandrycznym, bezlitosnym i czarnym. Minus przydzielam za rozczarowującą formę zakończenia, nie tego się spodziewałam, ale to nie pierwszy raz, kiedy finał powieści Kinga pozostawia niedosyt.

bookendorfina.pl
Autor:
Data: 03.10.2018 00:25
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Apokalipsa a'la Stephen King!

Apokalipsa a'la Stephen King!

Gdyby wolno było napisać o tej książce tylko jedno jedyne zdanie, bez wahania napisałbym tak: Fantastyczne, monumentalne dzieło Stephena Kinga będącego w świetnej pisarskiej formie! Na szczęście nikt nikogo nie ogranicza w długości i objętości opinii na temat książek, więc trochę rozwinę wspomnianą myśl.

Zacznę od tego, że niesamowicie długo czytałem to tomiszcze (1164 strony to nie jest bynajmniej krótka książeczka, a dla młodego taty dysponującego bardzo ograniczoną ilością wolnego czasu przeczytanie jej w miarę szybko jest naprawdę sporym wyzwaniem), ale w końcu udało mi się skończyć. Czy było warto? OCZYWIŚCIE, że tak!:) Nie żałuję ani minuty przeznaczonej na "Bastion":) Książka jest niesamowita, ma znikomą, śladową wręcz ilość wad (oczywiście dla mnie, znam bowiem takich, dla których jest to książka całkowicie wad pozbawiona), a jako całość naprawdę zapada w pamięć i daje do myślenia. A to jest już znak, że mamy do czynienia z pozycją wybitną.

Fenomenem powieści Kinga jest z całą pewnością jej ogrom, rozmach, a przede wszystkim przerażające prawdopodobieństwo zaistnienia całej opisanej historii i łatwość, z jaką cała literacka fikcja może stać się mroczną rzeczywistością. Mam wrażenie, że ostatnimi czasy pojawia się coraz więcej takich post-apokaliptycznych książek (zwłaszcza wszystkie pozycje z uniwersum "Metra" Glukhovsky'ego), które zapewne przeżyją swój okres świetności i przeminą, jednak "Bastion" na ich tle był, jest i będzie wyjątkowy, bo od tylu już lat trwa na literackiej scenie i nieustannie zachwyca coraz to nowe pokolenia czytelników. Dodam, że zachwyca całkowicie zasłużenie. Jeden błąd, jedna nieszczelna fiolka, jeden zarażony człowiek poza zamkniętą strefą, jedno kichnięcie i bum! - tragedia gotowa. A po tragedii przychodzi czas na dojście do głosu mrocznych instynktów ludzkości, więc dramat świata trwa nadal, brnąc wraz z falami niedobitków ku obozom dobra w Boulder i zła w Las Vegas i ku ich ostatecznej rozprawie. "Bastion" ma przy tym przewagę nad innymi powieściami swojego rodzaju, przedstawia bowiem dogłębnie przyczyny apokalipsy, jej przebieg i skutki. Bardzo dogłębnie. To wszystko wraz z ponurym widmem zagłady krążącym nad pozostałymi przy życiu niedobitkami ludzkości - po mistrzowsku zarysowanym przez Kinga!- może działać na wyobraźnię. I zapewniam: działa!

Skala mocnych stron "Bastionu" jest przytłaczająca, jednak nie jest on pozbawiony minusów (przynajmniej dla mnie). W tym miejscu powinny podnieść się krzyki zagorzałych fanów powieści, bo właśnie do minusów zamierzam teraz przejść. Nie jest ich wiele, ale jednak... Po pierwsze, strasznie mi przeszkadzało to, co zwykle u Kinga uwielbiam: dygresje, fabularne przerywniki i wolny rozwój akcji w środkowej części książki. W przypadku "Bastionu" jest to dla mnie minusem chyba tylko dlatego, że chciałem jak najszybciej pędzić do celu i jak najszybciej poznać całość opowieści, a czasem nie dało się tego zrobić. Minus drugi to dla mnie nieproporcjonalne w skali całej powieści opisanie losów Wolnej Strefy Boulder i domeny Randalla Flagga w Las Vegas. King w skali całości napisał o Las Vegas tak mało! Myślałem, że będzie tego więcej, że będę stopniowo karmiony przerażającymi szczegółami z procesu budowania mrocznej potęgi Flagga, i... w zasadzie byłem, ale na mniejszą skalę niż sądziłem. Dla mnie to minus, bo uwielbiam rozwlekłe, szczegółowe opowieści o rodzeniu się potęgi zła:) Ostatnią rzeczą in minus w "Bastionie" jest... Randall Flagg. Niestety... "Bastion" wziąłem do ręki na długo po "Mrocznej Wieży" i będąc wielkim, zagorzałym fanem Człowieka w czerni obiecywałem sobie po jego postaci w "Bastionie" znacznie, znacznie więcej. Mówiąc inaczej, Flagg był świetny, ale nie - jak sądziłem - genialny. Tyle tytułem minusów. Nie jest ich dużo, ale wystarczyły, bym ujął z oceny jedną gwiazdkę. Pamiętajcie tylko proszę, że jest to moja całkowicie subiektywna ocena.

Na koniec z czystym sumieniem polecam i gorąco zachęcam: przeczytajcie "Bastion"! Takiego obrazu zagłady ludzkości i jej walki o przetrwanie nie było nigdy wcześniej i według mnie długo jeszcze nie będzie. To jest coś, co naprawdę TRZEBA przeczytać. A czy jest to rzeczywiście najlepsza książka Kinga? (jak twierdzi wielu ekspertów, recenzentów i fanów?) Chyba jednak nie. Są bowiem inne, bardziej nasycone grozą, niepokojem i strachem. Ale "Bastion" jest bezsprzecznie jedną z lepszych pozycji Mistrza i zdecydowanie warto go przeczytać.

Recenzja także na:
https://cosnapolce.blogspot.com/2018/10/bastion-stephen-king.html
Autor:
Data: 30.09.2018 19:56
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bardzo dobra!

„Bastion” na nowo trafia na pułki w nowym wydaniu, jest to dla niektórych jedna z najlepszych książek samego Stephena Kinga. W swoim dorobku nie jedną znakomitą historię grozy napisał , która podbiła nie jedno serce swoim pomysłem na fabułę, postaciami, które wiele to właśnie w nią miały wkładu. Zaś teraz ludzie, którzy do tej pory nie mieli z nią do czynienia, mogą poznać kolejne dzieło Kinga. Sama nie przepadam za bardzo tym gatunkiem, jednak sposób, w jaki pisze autor, hipnotyzuje, zagłębia i zmusza nas wręcz do dalszego czytania. Dzieje się to wręcz mimowolnie, niespodziewanie. Strach i tajemnica, jaka zawsze temu towarzyszy nie raz wywoływała potem podziw u autora. Ciągle pisze, a żadna z jego pozycji nie nudzi, może ją określić jedynie gorzej lub lepiej udana. „Bastion” to jednak inne spojrzenie na gatunek grozy, dramatu i horrorów, w których to właśnie pisarz się specjalizuje. Daje nam tym razem wizje zniszczonego świata pogrążonego w chaosie przez biologiczna broń, która zabiła ponad 99 procent całej ludzkości. Ci, którym dane zostało przeżyć, znajdują się w piekle, które w żaden sposób się nie zakończyło dla nich, a wręcz przeciwnie dopiero co się zaczyna. W snach zaczynają się ludziom pojawiać zwiastuny przyjścia ludzi, którzy wstawią się za dobrem i złem, inni zaś będą musieli pomiędzy nimi wybrać, stawić się po czyjej są stronie. Gdyż te dwa obozy dobra i zła w którymś momencie się spotkają i rozpocznie się ostateczna bitwa. Książki Stephena Kinga zawsze mnie ogromnie ciekawią, sam autor ciekawie pisze, pomijając już sam fakt tego, jaki to jest gatunek, przychodzi mu to z lekkością, wie, co chce pisać i co nam czytelnikom przekazać. Za to właśnie uwielbiam książki tego autora i zawsze z miłą ochotą przeczytam jakieś jego dzieło. Zawsze nam da interesującą opowieść, w której odnajdziemy wiele dla siebie.
Autor:
Data: 24.09.2018 07:27
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

KLASYKA POSTAPO

Kiedyś Stephen Kinga napisał, że dla wielu swoich fanów mógłby odejść w roku 1978 i nic by się nie stało. To wtedy na rynku pojawiła się powieść „Bastion”, dla rzeszy czytelników najlepsze dzieło Króla. Co prawda była to wersja mocno okrojona, bo autor ze względu na długość całości zmuszony był wyciąć 30% tekstu, ale to właśnie w niej czytelnicy zakochali się bardziej, niż w wersji pełnej, która a rynku pojawiła się dwanaście lat później. Teraz, czterdzieści lat po premierze pierwszej edycji, „Bastion” powraca na półki polskich księgarń, oczywiście w niepociętej edycji, przyozdobiony o nową okładkę. Kto jeszcze go nie czytał, ma teraz okazję nadrobienia tego ewidentnego błędu, bo chociaż osobiście nie jestem wielkim wyznawcą tej powieści, to cenię jej jakość, klimat i siłę wymowy, której próżno szukać wśród współczesnych dzieł z gatunku postapo.

Rok 1990. Żołnierz Charles Campion pracujący w pobliskiej bazie wojskowej wraca niespodziewanie do domu. Spanikowany, przerażony wręcz, szykuje się do ucieczki wraz z żoną i dzieckiem. Przed tym, co się stało nigdzie jednak nie znajdzie schronienia. Morderczy wirus, który został przypadkowo wypuszczony wkrótce pozbawia życia ponad 99% ziemskiej populacji. Koniec? Raczej początek, nie tylko nowego życia, ale i nowego koszmaru. Zdziesiątkowana ludzkość stara się odnaleźć w nowym świecie, gdzie nic nie jest takie, jakim było do tej pory. Nękani przez tajemnicze sny ocaleni wyruszają w drogę ku swemu przeznaczeniu, którym będzie ostateczna walka dobra ze złem. Każdy będzie musiał opowiedzieć się po którejś ze stron, na każdego czekają też nowe zagrożenia. Czy w świecie, który stał się masowym grobem, budząc w ludziach najgorsze instynkty, jest jeszcze miejsce na nadzieję, miłość i szczęście?

Gdyby zapytać mnie jaka jest moja ulubiona ekranizacja książek Kinga, wymieniłbym „Lśnienie” i „Carrie”, ale obok nich podałbym także tytuł, który na pierwszy rzut oka z żadną z prac tego autora się nie kojarzy – serial „Lost: Zagubieni”. Podobnie, jak to ma miejsce z popularną ostatnio produkcją „Stranger Things”, „Lost” był dziełem złożonym z licznych pomysłów zaczerpniętych z dzieł Króla. Od wątku z lotem, w trakcie którego znika część pasażerów (nowelka „Langoliery”), po bunkier rodem ze „Stukostrachów”. Najwięcej zaczerpnięto jednak z „Bastionu” właśnie. W „Zagubionych” znajdziemy bowiem poszczególne postacie, które właściwie różnią się tylko imionami (narkoman-rockman, samotna ciężarna dziewczyna itd.), sceny (rozbrajanie bomby, bomba atomowa, Człowiek w czerni odwiedzający bohatera w więzieniu), wątki (wizje) a nawet motywy w stylu „żyjemy wspólnie, umieramy samotnie”.

Po tym wszystkim widać wyraźnie, jak wielki wpływ wywarł na niektórych „Bastion” i nie ma się co temu dziwić. To dobra książka, monumentalna i imponująca swoim rozmachem. King, inspirując się tu „Earth Abides” George’a R. Stewarta, sprawą Patty Hearst oraz (po raz kolejny zresztą) „Władcą pierścieni”, stworzył dzieło łączące w sobie jego pasje i wszystkie charakterystyczne dla jego prac elementy. Mamy więc małą społeczność, tajemnicze wydarzenia, fantastykę, grozę, czołowego antagonistę twórczości Króla, czyli Człowieka w czerni, powoli snutą fabułę, dużo znakomitych wątków obyczajowych i polityczno-społeczne zaangażowanie.

Stylistycznie rzecz jest typowa dla Kinga z lat 70. i 80., lekka, przyjemna w odbiorze, a zarazem krwista, literacko satysfakcjonująca i naprawdę udana. W oczy nie rzucają się nawet przeróbki dokonane w roku 1990, kiedy to King uwspółcześnił niektóre elementy (zresztą czas akcji różnił się w „Bastionie” w zależności od wersji). Fabularnie całość też jest udana, niestety w pewnym momencie autor sam nie wiedział, jak ma wybrnąć ze swojej opowieści, a kiedy wpadł na rozwiązanie, uznał je za świetny pomysł, a nie do końca tak jest. Po snutej niespiesznie przez niemal 1000 stron historii, wszystko nagle zostaje ucięte niczym nożem. Ma to swój sens, ma umotywowanie, ale jednak stanowi pewne rozczarowanie, bo nie to obiecywała powieść na początku.

Nie zmienia to jednak faktu, że „Bastion” to książka absolutnie warta poznania. Fani Kinga i miłośnicy dobrej fantastyki koniecznie powinni po nią sięgnąć, bo jest ciekawa, mocna, czasami poruszająca, czasami obrzydzająca, dostarczająca rozrywki na wiele długich dni (to w końcu najdłuższe dzieło w dorobku autora z Maine, a każdy, kto zna jego twórczość, doskonale wie, jakie tomiszcza wychodzą spod jego rąk). Ja ze swej strony polecam bardzo, bardzo gorąco, współczesne książki postapo (z drobnymi wyjątkami, jak „Strażak” Joe Hilla… syna Stephena Kinga) do pięt jej nie dorastają.
Stephen King - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Cujo Stephen King
Cujo
Stephen King, 29,26
It Stephen King
It
Stephen King, 36,10
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!