Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację pobrało już 111 111 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 111 111 osób!
Skorzystaj z rabatu 30% na gry z oferty FoxGames!

Szaniec

Miniaturka
Nasza cena:
27,93 zł (zawiera rabat 30 %)
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 11,97 zł)
Autor: Agnieszka Jeż
Wydawnictwo: Burda książki
Rok wydania:2020
Oprawa:miękka
Liczba stron:382
Format:14.5 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-8053-786-6
Kod paskowy (EAN):9788380537866
Dostępność: tak (61 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 100 zł)
PocztaPoczta Polska 7,99 zł
wysyłka już jutro
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka już jutro
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka już jutro
PaczkomatyPaczkomaty 9,99 zł
wysyłka już jutro
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór w dniu 2021.07.29
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór w dniu 2021.07.29
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór w dniu 2021.07.29
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór w dniu 2021.07.29
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór w dniu 2021.07.29
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór w dniu 2021.07.29
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie Świętokrzyskiej z Wrocławską
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór w dniu 2021.07.29
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór w dniu 2021.07.29
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór w dniu 2021.07.29
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór w dniu 2021.07.29
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór w dniu 2021.07.29
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór w dniu 2021.07.29
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór w dniu 2021.07.29
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór w dniu 2021.07.29
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór w dniu 2021.07.29
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór w dniu 2021.07.29

Szaniec – opis wydawcy

Debiut kryminalny uznanej autorki powieści obyczajowych: ironia, suspens i portret polskiej prowincji, który poraża realizmem.

Senne Warmia i Mazury pod koniec lata. Nadchodzi burza. Nic już nie będzie takie samo.

„Szaniec” – ekskluzywny hotel z programem surwiwalowym. Ośmioro gości, którzy znają tylko swoje imiona, pełna izolacja i odcięcie od świata. Idealne warunki, by „zajrzeć w głąb siebie”, jak obiecuje folder reklamowy.

Idealne warunki na idealne morderstwo.

W trakcie turnusu zostaje zamordowany jeden z uczestników. Przy schludnie ułożonym ciele bez oznak przemocy leży kartka z biblijnym cytatem.

Sprawę prowadzą sierżant Wiera Jezierska i komisarz Janusz Kosoń z Komendy Miejskiej Policji w Giżycku. Dla niego to finisz przed wyczekiwaną emeryturą. Ona marzy, by wyrwać się z rodzinnych stron i odciąć od przeszłości.

Gdy okazuje się, że ofiara to szanowany ksiądz dziekan, Wiera czuje dreszcz podniecenia: oto morderstwo z morałem, na jakie czekała.

Trzeba jednak uważać, o czym się marzy.

Elegancka zbrodnia zaczyna odkrywać swoje mroczne oblicze, a nazwa „Szaniec” nabiera nowego znaczenia.

Opinie czytelników o „Szaniec”
Średnia ocena: 4,1 na bazie 8 ocen z 8 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 22.12.2020 08:43
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Szaniec

Kilka dni temu naszła mnie ochota na przeczytanie dobrego kryminału, który rzeczywiście zająłby moje myśli. Wybór więc padł na powieść Agnieszki Jeż, czyli Szaniec. Byłam szalenie ciekawa tego tytułu, więc z dużymi oczekiwaniami zabrałam się za jego lekturę. O tym, czy mi się ta książka podobała, opowiem za moment.
Koniec lata na Warmii i Mazurach to idealny moment, by wybrać się do ekskluzywnego hotelu Szaniec, w którym znaleźć można przykładowo program survivalowy. Jest to także idealna okazja do popełnienia morderstwa idealnego. W trakcie turnusu życia zostaje pozbawiony jeden z uczestników, a przy schludnie ułożonym ciele zostaje znaleziona karteczka z biblijnym cytatem. Co to może oznaczać? Tego próbują dowiedzieć się sierżant Wiera Jezierska oraz komisarz Janusz Kosoń. Dla niego jest to ostatnia sprawa przed wyczekiwaną emeryturą, a ona snuje marzenia o wyrwaniu się z rodzinnych stron i zapomnieniu o przeszłości. Kiedy na jaw wychodzi, że ofiarą jest szanowany ksiądz dziekan, sprawa zaczyna przybierać dość mroczny obrót - nikt nie spodziewał się, jakie sekrety zaczną wychodzić z ukrycia...
Tak jak wspominałam na początku, wiele oczekiwałam po tej powieści. Uznałam, że skoro tyle osób chwali tę książkę, to rzeczywiście musi być ona dobra i nie przyjmowałam innej możliwości. Kiedy zaczęłam jej lekturę, pomyślałam sobie “wow, to naprawdę będzie dobre”. No cóż, moja radość była stanowczo zbyt wczesna, bo później wszystko zaczęło się psuć.
Główną bohaterką jest właściwie Wiera Jezierska, czyli wspomniana wcześniej pani sierżant. To z jej perspektywy głównie opowiadana jest ta historia i to właśnie ona odgrywa tutaj pierwsze skrzypce. Na początku nie do końca polubiłam się z tą postacią i nieświadomie zaczęłam porównywać ją do policjantki, która występowała w Kasztanowym ludziku, no a z nią też nie nawiązałam żadnej więzi. Na szczęście, jeśli chodzi o Wierę, to im dalej w las, tym coraz lepiej rozumiałam motywy jej postępowania oraz w dość dziwny sposób naprawdę ją polubiłam. Także kreacja tej bohaterki zdecydowanie zasługuje na plusa.
Jeśli chodzi o samą akcję oraz historię, to autorka wprowadziła mnie w nie z wielkim przytupem już na pierwszej stronie. Dało mi to dużą nadzieję na to, że cała książka będzie właśnie tak zaskakująca i ciekawa, jednak już kilka stron później przekonałam się, że niestety tak się nie stanie. Sama nie wiem do końca, co poszło tutaj nie tak i co sprawiło, że Szaniec momentami nudził mnie piekielnie. Czy to brak mojej ciekawości, jeśli chodzi o pozostałych mieszkańców hotelu, którzy zostali także krótko przedstawieni? Nie wiem, być może. Takie gdybanie nie zmienia jednak faktu, że ten kryminał chwilami był dla mnie nudny, tak po prostu.
Sam styl pisania Agnieszki Jeż zasługuje na pochwałę, ponieważ jest on dość lekki (mimo poruszanego okrutnie trudnego tematu, jakim jest pedofilia) i sprawia, że tę książkę czyta się całkiem szybko. Cieszę się również, że autorka postanowiła wpleść tutaj wątek pedofilii, ponieważ w obecnych czasach jest to temat niezbyt często poruszany, a dzięki takim książkom przestanie takim być, a ludzie będą mówić o tym głośniej.
Szaniec to poprawny kryminał, który co prawda mnie nie porwał, ale nie mogę też napisać, że był on całkowicie zły. Myślę, że więksi miłośnicy kryminałów mogą bardziej docenić tę pozycję, a także uważam, że powieść Agnieszki Jeż może sprawdzić się osobom, które dopiero chcą rozpocząć swoją przygodę z kryminałami.
Autor:
Data: 08.12.2020 12:00
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Szaniec

Gdy zobaczyłam tę pozycję, to w mojej głowie zapaliły się dwie żarówki. Zielona, że muszę ją przeczytać, gdyż blurb głośno i wyraźnie mnie przywołuje. Żółta przechodząca w czerwoną, żebym zostawiła tę książkę i uciekała, gdzie pieprz rośnie, bo jak autorka obyczajów bierze się za kryminał, to raczej nic dobrego z tego nie wyniknie. No, bo że to polska powieść to już mi ten fakt nie straszny, bo ostatnio sięgam po naprawdę dużą ilość rodzimych pisarzy i muszę przyznać, że jest coraz lepiej! Jak myślicie, co zrobiłam? Jako osoba lubiąca ryzyko oraz działająca na przekór nie tylko innym, ale też sobie postanowiłam zaryzykować. W końcu kto nie ryzykuje, nie pije szampana, co nie?
Ośmioro ludzi planuje wypocząć. Odciąć się od codzienności i przemyśleć pewne sprawy. Miejsce, jakie wybierają do tego celu to Szaniec. Niecodzienny i ekskluzywny hotel z programem survivalowym. Goście znają tylko swoje imiona i są odcięci od świata. Zero telewizji, radia, komputerów czy telefonów. Wszystko wskazuje, że to faktycznie będzie to, co oferuje folder reklamowy. To wręcz idealne warunki by "zajrzeć w głąb siebie".
Niestety pobyt w Szańcu kończy się tragicznie dla jednego z uczestników programu. Ciało ułożone jak do snu, brak nawet kropli krwi, a przy ciele karteczka z cytatem z biblii:
"Do mnie należy pomsta, to ja wymierzę zapłatę"
Pierwsze wrażenie to idealne warunki do popełnienia idealnego morderstwa. Sprawę prowadzą sierżant Wiera Jezierska i komisarz Jerzy Kosoń. Ona to młoda, dynamiczna i zaangażowana policjantka. Natomiast on jest o krok od emerytury i po prostu odhacza kolejną sprawę.
Szybko okazuje się, że ofiarą był ksiądz dziekan z Olsztyna. Szanowany i znany okazuje się nie być tak krystaliczny, jak można by oczekiwać. Elegancka zbrodnia odkrywa koszmarne tajemnice, a nazwa Szaniec nabiera całkiem nowego znaczenia.
Policjanci, mając wiele poszlak, muszą uważać - jeden nieostrożny krok i morderca nigdy nie zostanie schwytany.
Kiedy siadałam do tej książki, miałam mieszane uczucia. Zarówno zaciekawienie, bo opis niezwykle intrygujący, a zarazem obawy, bo pisarka do tej pory miała na koncie stricte kobiecą literaturę. Po zakończeniu powieści wiem, że obawy były słuszne, ale też nie żałuję, że dałam Agnieszce Jeż szansę. Może kiedyś zabiorę się za jej pierwsze oblicze, czyli książki obyczajowe/romanse. Zaryzykowałam i choć nie napiłam się szampana, to cieszę się z tego, co postanowiłam. Najdziwniejsze jest to, że nie do końca wiem, do czego się przyczepić. Styl, konstrukcja, język... wydają się w porządku, ponieważ książkę czyta się szybko i w pewien sposób przyjemnie. Niestety dość szybko straciłam zainteresowanie fabułą. Możliwe, że chodziło o bohaterów. Komisarz tuż przed emeryturą, który jakby tylko czekał na ucieczkę z komendy oraz zbyt nadgorliwa sierżant i jej irytujące przemyślenia. Na chwilę obecną musiałabym się zastanowić czy sięgnęłabym po kolejny kryminał pióra Jeż, ale nie zniechęcam nikogo. Sama zagadka była naprawdę fajnie skomponowana.
Autor:
Data: 22.09.2020 16:03
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Z książką na kanapie

Szaniec, ekskluzywny hotel z programem surwiwalowym, w którym ośmioro uczestników ma złapać oddech od cywilizacji i poświęcić czas, by zajrzeć wgłąb siebie. Mimo kompletnej izolacji zostaje popełnione morderstwo. Przy schludnie ułożonym ciele, jak się okazuje księdza, brak oznak przemocy, jedynie kartka z biblijnym cytatem - „Do mnie należy pomsta, ja wymierzę zapłatę”.

„Szaniec” jest jak dla mnie powieścią obyczajową z kryminalną zagadką. Już sama karteczka znaleziona przy ofierze sugeruje jaki motyw kierował mordercą, więc śledztwo powinno od początku układać się właściwie samo. Niestety nie do końca tak jest, bo dwójka policjantów szuka, owszem, tylko ciężko wyłapać czego. Przesłuchania w ośrodku pozwalają poznać uczestników, ale do sprawy nie wnoszą niczego nowego, o oczekiwaniu w napięciu co dalej, w ogóle ciężko mówić. Przy kolejnym komentarzu sierżant Wiery Jezierskiej dotyczącego kosztów tego surwiwalowego „obozu”, za który ona by tyle nie zapłaciła, zaczynałam zgrzytać zębami. W ogóle odniosłam wrażenie, że Wiera ma jakiś problem, z tym że uczestnicy są bogaci. Może policja niedofinansowana? Nie wiem.

„Szaniec” na pewno broni się wisielczym poczuciem humoru, sarkastycznymi tekstami (bardzo lubię) i ogólnie lekkim piórem autorki. Historia może nie porywa, przynajmniej biorąc ją jako rasowy kryminał, ale czyta się bardzo przyjemnie. Bardzo wnikliwie potraktowany problem przysłowiowego „zamiatania pod dywan” spraw kościelnych. Tuszowanie poprzez przenoszenie do innej parafii, mniejszej, gdzie ludzie wolą odwrócić wzrok niż oskarżyć księdza. Tematyka na czasie i wiele pewnie jeszcze o niej można napisać.

Całośc jest po prostu poprawna, dlatego jeżeli chcecie to przeczytajcie :)
Autor:
Data: 18.09.2020 12:44
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zbrodnia z morałem

Coraz częściej spotkać się można ze zjawiskiem zmiany pisanego przez autora gatunku z literatury obyczajowej na kryminał lub thriller „Szaniec" był obiecująco się zapowiadającym debiutem kryminalnym (autorka ma już bowiem na swoim koncie kilka książek obyczajowych), a ja nie mogłam się doczekać, aż w końcu po niego sięgnę. Szczególnie, że od dłuższego czasu nie czytałam kryminału osadzonego w polskich realiach (a ja takie książki jeszcze niedawno wręcz uwielbiałam). Jednak jak to wszystko tak naprawdę wyszło? Czy książkę Agnieszki Jeż wpiszę na listę swoich ulubionych? Przykro mi to stwierdzić, jednak raczej nie. Jest to historia dobra, jednak najzwyczajniej w świecie czegoś mi w niej zabrakło...

Tytułowy Szaniec to ekskluzywny hotel, w którym przeżyć można dość nietypowe wakacje. Każdy z uczestników turnusu zostaje odcięty od świata, a także nie wie o innych niczego poza imieniem. Jak mówi hasło reklamowe - jest to idealne miejsce, by zajrzeć w głąb siebie. Cóż, niestety nie każdy wykorzystuje tego typu sytuację, by faktycznie się odstresować i zrelaksować. W pensjonacie dochodzi do zabójstwa jednego z uczestników - księdza Daniela Hryciuka. Jest to morderstwo z morałem, gdyż zabójca pozostawia przy ciele kartkę z biblijnym cytatem. Kto tak naprawdę zabił? Jaki był motyw? Na to pytanie odpowiedzieć próbuje sierżant Wiera Jezierska i komisarz Kosoń. Wraz z przebiegiem śledztwa na jaw zaczyna wychodzić mroczna przeszłość duchownego. Co tak naprawdę skłoniło mordercę do wymierzenia kary? Nie wszystko jest takie kolorowe, na jakie wygląda, a nawet najbardziej szanowana osoba może okazać się zwyczajnym zwyrodnialcem.
Podobało mi się to, iż autorka poruszyła dosyć ważny i w obecnych czasach coraz częściej się pojawiający temat pedofilii w kościele. Bardzo dobrze, że mówi się o tego typu sprawach, aczkolwiek wszechobecność publikacji dotyczących tej tematyki może spowodować, że ,,Szaniec" zginie pośród wielu podobnych fikcyjnych historii. (A może ja się mylę i będzie zupełnie odwrotnie?) Mimo wszystko, w książce poruszane są również inne problemy - na przykład skutki dorastania w dysfunkcyjnej rodzinie. Niestety, pomimo ważnej tematyki historia nieszczególnie mnie wciągnęła. Nie odczuwałam szczególnego napięcia, bohaterowie byli mi stosunkowo obojętni, a nieco chaotyczny styl autorki niekoniecznie mnie do siebie przekonał. A szkoda, bo wszystko mogło być naprawdę bardzo dobre.

Chociaż historia ma niewątpliwie swoje mniejsze lub większe minusy, ,,Szaniec" i tak jest bardzo dobrym debiutem kryminalnym. Zbrodnia (choć nieco sztampowa) jest przemyślana, a każdy z bohaterów ma swój unikalny charakter. Sierżant Wiera oraz komisarz Kosoń to duet nieprzewidywalny oraz ogromnie się od siebie różniący. Dzięki temu jednak bardzo dobrze się dopełniają i z przyjemnością czyta się sceny z ich udziałem.
Akcja dzieje się powoli, więc jeśli ktoś poszukuje historii, w której trup ściele się gęsto, a morderstwa są brutalne - lepiej sobie darować i sięgnąć po coś innego. ,,Szaniec" to książka o demonach przeszłości oraz tym, jaki wpływ ma na człowieka to, co przeżył w młodości. Nawet jeśli nie jest to najbardziej ekscytujący kryminał i thriller, warto jest dać autorce szansę.
Mnie osobiście całokształt podobał się raczej średnio (ze względu na momentami dość chaotyczny styl autorki oraz przewidywalną fabułę), jednak nie zmienia to faktu, że i tak książkę polecam. Życzę Agnieszce Jeż jak najlepiej i jestem pewna, że jej kolejne kryminały będą jeszcze lepsze. ,,Szańca" nie odradzam, ani też jakoś szczególnie nie polecam. To przyjemna książka z nieco cięższym, kontrowersyjnym motywem.
Autor:
Data: 15.09.2020 20:27
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

SZaniec

Od samego początku historia zapowiada się ciekawie i intrygująco. Szaniec – ekskluzywny i tajemniczy hotel. Ośmioro gości, którzy znają tylko swoje imiona. I to aż nadto wiedzy. Cisza, spokój i izolacja od dnia codziennego. A przed nimi nie lada surwiwalowe zadania. W trakcie pobytu zostaje zamordowany jeden z uczestników, jak się wkrótce okazuje, ksiądz. Żadnych śladów morderstwa, żadnych znaków, tylko cytat z Biblii przy ciele zamordowanego. Rodzi się pytanie, kto i dlaczego go zamordował? Przecież nikt obcy nie mógł się prześlizgnąć do tej twierdzy w lesie, a obecni na turnusie przecież wcześniej się nie znali. Jaki więc mogli mieć motyw zbrodni? Wydaje się raczej niemożliwe, aby mieli cokolwiek wspólnego z tą śmiercią.
Śledztwem zajmuje się miejcowa sierżant Wiera Jezierska i komisarz Kosoń. On jest jedną nogą na emeryturze, ona marzy, aby się wybić. I właśnie ma wielką szansę. Tylko przed nią trudne zadanie. Wiera dostaje zadanie o jakim marzyła, zbrodnię z morałem. Jakie będą efekty pracy tego zgranego zespołu i czy uda im się wniknąć w zamknięty krąg uczestników turnusu, przekonajcie się sami. Powiem tylko jedno, sierżant ma znakomitą intuicję, która zaprowadzi ją bardzo daleko …
Agnieszka Jeż miała interesujący pomysł na fabułę. Już sam fakt, że mordercą może być każdy z zamkniętego grona, zaciekawia czytelnika i zmusza do szybkiego myślenia i podążania za autorką. Nie wiemy, czego możemy się spodziewać i gdzie nas zaprowadzi intuicja. Każdy z potencjalnych podejrzanych miał motyw i uzasadnienie dla dokonania czynu. Ale przecież nie mogło być kilku morderców, w takim miejscu, jak tytułowy Szaniec, gdzie był zakaz poruszania się po hotelu i obecni, przynajmniej teoretycznie, się nie znali. A jednak, o dziwo, zaskoczenie na pewno zagości na waszych twarzach, takiego obrotu sprawy nikt się zapewne nie spodziewał. Nie mogę zdradzać, czym nas autorka zaskoczy, ale zasieje w nas niepokój i ciekawość. Do ostatniej chwili będzie przetrzymywać w wielkim napięciu, by na finiszu, dać upust naszym emocjom. I pozwolić spokojnie odetchnąć.
Kluczenie, zgadywanie, owijanie w bawełnę, otaczanie całej historii jesienną mgłą mogą wprawić czytelnika w stan poddenerwowania i niepokoju. I jak pokazuje często historia, przeszłość dojdzie do głosu i ujawni się w najmniej spodziewanym momencie. Często ma wiele do powiedzenia i często zmienia bieg wydarzeń, tak jest również w Szańcu. Nieprzewidywalnie i szokująco, tajemniczo i mrocznie, tak, jak powinno być w znakomitym thrillerze. Pikanterii lekturze nadaje fakt, że bohater był księdzem, i jak to często bywa, duchowni będą dążyć do tego, aby sprawa jak najszybciej przycichła.
Historia wciągnęła mnie i zabrała moją wyobraźnię w podniebną podróż do krainy grozy i strachu. Aż się boję myśleć, gdzie ta wycieczka się skończy i jaki będzie jej finał.
Jeżeli macie ochotę na niezłą zabawę w tajemniczym hotelu, w jeszcze bardziej tajemniczym miejscu, pośród intrygujących bohaterów, z których każdy coś ukrywa, to ta powieść jest na pewno dla was. Nie ociągajcie się i nie pozwólcie, by morderca był nadal na wolności. Nie boicie się, że was zaatakuje? Bądźcie szybsi, to wy go zdemaskujcie.
Autor:
Data: 10.09.2020 18:17
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ciekawa zagadka

Ekskluzywny hotel Szaniec w miejscowości Karolewo, położonej na Mazurach to świetne miejsce do wyciszenia. Goście, pozbawieni kontaktu ze światem zewnętrznym mają tam idealne warunki do tego, aby zajrzeć w głąb siebie. Ten kilkudniowy turnus to przyjemność za jedyne dwanaście tysięcy!
Jednak, gdy podczas pobytu jeden z ośmiu gości zostaje zamordowany, należy przypuszczać, że wśród pozostałych jest morderca. Jak się okazuje, Szaniec to nie tylko idealne miejsce do wypoczywania, lecz także... do zabijania. Ofiarą jest ksiądz, co nie ułatwia sprawy.
Śledztwo dotyczące morderstwa w hotelu poprowadzi komisarz Janusz Kosoń i sierżant Wiera Jezierska. Wspólnie z przebojową panią prokurator będą starali się rozwikłać zagadkę tajemniczej śmierci duchownego.
Czy uda im się odgadnąć, kto spośród pozostałych siedmiu gości Szańca dopuścił się zabójstwa księdza?
"Szaniec" to bardzo udany debiut kryminalny Autorki. Wspólnie z Jezieraką i Kosoniem, czytelnik zabiera się za rozwiązanie tajemnicy, a gdy już myśli że zna mordercę zostaje wprowadzony w ślepą uliczkę. Powieść zdecydowanie zaskakuje. Główni bohaterowie to zgrany i ciekawy duet, Wiera - młoda, ambitna; Janusz - zbliżający się do emerytury, opanowany. Moja ulubioną postacią natomiast była pani prokurator Przyzwan, twarda kobieta, z charakterem. Jeśli chodzi o gości Szańca, podobała mi się różnorodność tych osób.
Co do zakończenia muszę przyznać, że spodziewałam się większego "wow" jednak i tak mi się podobało.
Powieść oceniam jako bardzo dobrą i zdecydowanie polecam Wam tę "podróż na Mazury" !
Autor:
Data: 04.09.2020 23:30
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam wszystkim!

Nienaturalna śmierć księdza, w hotelu - brzmi bardzo intrygująco. Co takiego kryje za sobą książka Szaniec?

Sierżant Wiera zostaje wezwana do nagłego zgonu, gościa jednego z hoteli. Na pozór denat wygląda tak jakby zmarł z przyczyn naturalnych lecz, jedna karteczkę z bardzo dziwna wiadomością, wzbudza podejrzenia komisarzy. Dodatkowo znalezione wkłócie, wręcz upewnia śledczych co do udziału osób trzecich... Jaka okaże się prawda?

Szaniec... Moim pierwszym skojarzeniem z książką okazał się słynny Wilczy Szaniec, i coś w moim rozumowaniu było prawidłowego, gdyż autorka wprowadziła swoją akcje w miejsce niezwykle. Miejsce, w którym Armia Czerwona miała swoją historię ( zachęciło mnie to do poszukiwań czy takie miejsce faktycznie istniało)
Choć akcja osadzona jest w czasach współczesnych, sama nazwa hotelu Szaniec wzbudziła we mnie pewien szacunek co do powiązań historycznych. Piękne uczucie!
Fabuła książki jest dość kontrowersyjna. Nie chodzi tutaj o samą zbrodnie, która dla mnie wydała się bardzo prostym i szybkim pozbawieniem życia drugiego człowieka. Autorka podjęła się bardzo trudnego tematu, jakim jest zjawisko pedofilii w kościele. Już na samym początku kiedy doszło do dialogu pomiędzy oprawcą a księdzem- ofiarą, podejrzewałam o czym będzie to książka. Natomiast autorka, nie poprzestała jedynie na temacie relacji ksiądz pedofil. Pokazała także skutki wychowywania się w rodzinie gdzie przemoc stosowana jest niemal codziennie. W zasadzie dla mnie te momenty były, najbardziej bolesne, gdyż to komisarz Wiera miała za sobą tak traumatyczne przeżycia, a to ona wiodła prym w całej powieści. Co do samej zbrodni oraz jej śledztwa muszę przyznać że czegoś mi brakowało. Nie czułam napięcia, podczas szukania sprawcy, często myliłam postaci a także same wydarzenia wydawały mi się bardzo chaotyczne. Denerwowały mnie momenty w których toczyła się rozmowa pomiędzy śledczymi, nagle narrator wtrącał jaką anegdotę z przeszłości, która w zasadzie nie wnosiła nic szczególnego w sam tekst, natomiast powodowała moje pogubienie się w faktach. To co mi się podobało to zagadkowość. Podawane fakty, nie okazywały się oczywiste zaś niespodziewane zwroty akcji kilka razy mnie zdziwiły
Charakterystyka postaci, nie była dla mnie dość oczywista. Sierżant Wierę, jak najbardziej jestem w stanie opisać jako kobietę z trudną przeszłością, posiadającą jasny cel w życiu jakim jest pomoc ofiarom przemocy, ale także w jakimś stopniu arogancką. Jako arogancką, odebrałam ją w momencie przesłuchiwania uczestników zjazdu w hotelu, w którym miało miejsce zabójstwo. Natomiast drugiego komisarza niestety nie jestem w stanie scharakteryzować... Emocje brały górę w momencie kiedy komisarz Wiera wracała do wspomnień z dzieciństwa, ale także w momentach kiedy sytuacja zaczynała się klarować. Przemawiała przeze mnie złość, smutek, ból ale także współczucie. Tych emocji było wiele, natomiast pojawiły się dopiero w połowie książki. W pewnym stopniu Szaniec okazał się dla mnie trudną książką. Pierwszy raz od dłuższego czasu miałam problemy z czytaniem i skupieniem się na podawanych wątkach. Styl autorki okazał się nie być prosty, a wręcz chaotyczny. Wiele razy musiałam się domyślać o co chodzi autorce w danym momencie, zaś dialogi bardzo krótkie i troszkę oderwane od rzeczywistości. Wydaje mi się że autorka nie wykorzystała pełnego potencjału fabuły. Spokojnie mogłoby się w niej pojawić jeszcze parę innych ciekawych wątków, podsycających ciekawość czytelnika. Natomiast polecam przeczytać tę lekturę, gdyż otwiera oczy na pewne problemy!
Autor:
Data: 29.08.2020 22:26
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Szaniec


Kryminał z kościołem w tle przywodzi na myśl tylko jedno - pedofilię. Temat może wydawać się oklepany. Zawsze istnieje ryzyko, że spotkamy lekki plagiat. W przypadku debiutu "Szaniec" Agnieszki Jeż jest jednak całkiem inaczej. To pierwszy kryminał autorki i jest naprawdę mocny.

Wiera Jezierska jest młodą policjantką, która wraz z Januszem Kosoniem prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa księdza. Sędziwy wiek zmarłego wskazuje na przyczyny naturalne. Przeczy jednak temu kartka z biblijnym cytatem -"Do Mnie należy pomsta, Ja wymierzę zapłatę", która pozostała na stole oraz ślad po wkłuciu igły. Sekcja wykazuje, że ktoś z pewnością pomógł w tej śmierci. Śledczy starają się odkryć motyw zbrodni i przypisać go do któregoś z 7 pozostałych uczestników obozu.

Początek był straszny. Bardzo chaotyczny prolog, po którym nie byłam pewna, czy chcę czytać dalej. Pierwszy rozdział już lepszy, a im dalej, tym bardziej byłam zachwycona. Pomysł na hotel fantastyczny. Przy opisie warunków, które musieli spełnić uczestnicy było naprawdę zabawnie. Potem przyszedł etap przesłuchania obozowiczów i szukania motywu. Z rozdziału na rozdział byłam coraz bardziej ciekawa. Rozdziały w większości dotyczą działań policyjnych, ale kilka pokazanych jest z perspektywy zabitego dziekana. Miałam koszmarny mętlik. Napięcie rosło. Autorka znakomicie prowadzi fabułę sprawiając, że sami nie wiemy kto jest winny. Gdy mamy już pewność, że znaleziono mordercę, pani Agnieszka rzuca nam kolejne poszlaki. W końcu okazuje się, że wykrycie mordercy jest praktycznie niemożliwe. Dlaczego? Dowiecie się, jak przeczytacie. Minusem były dla mnie wstawki z myślami bohaterki, rozpraszały uwagę. Samo imię bohaterki też mi się nie podoba, ale to kwestia indywidualna.

Mimo ciężkiego wstępu uważam, że to bardzo dobra książka. Pokazuje nam nie tylko patologie w kościele, ale także te występujące na wyższych stanowiskach. Przekazuje także smutną prawdę o traumach z dzieciństwa i ich wpływie na późniejsze życie. Wręcz krzyczy od braku sprawiedliwości, która dotyka tych najsłabszych - dzieci, które zostają na zawsze ze swoim piętnem. Dzieci, które z braku pomocy szukają zemsty. To jest bardzo, ale to bardzo dobry kryminał. Jestem na tak i serdecznie wam polecam. Dziękuję @burdaksiazki za egzemplarz.
Agnieszka Jeż - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!