Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Kalendarze
Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Skorzystaj z 40% rabatu na całą ofertę Rebisu!

Kalendarze

Nasza cena:
24,43 zł (zawiera rabat 30 %) (pozycja niedostępna)
Cena rynkowa: 34,90 zł (oszczędzasz 10,47 zł)
Autor: 

Małgorzata Gutowska-Adamczyk

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania:2015
Oprawa:broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron:288
Format:14.5 x 20.7 cm
Numer ISBN:978-83-08-06010-0
Kod paskowy (EAN):9788308060100
Waga:312 g
Dostępność: pozycja niedostępna (ostatnio dostępna: 05.04.2019 21:38)
Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:
E-Mail:

Kalendarze – opis wydawcy

Najnowsza książka bestsellerowej pisarki. Piękna i pełna osobistych wątków powieść o dzieciństwie.

„Masz siostrę!” – radosny okrzyk babci wybudził ją w październikowy poranek. To pierwsze, mocno utrwalone wspomnienie dziewczynki. Odtąd była starszą siostrą, mądrzejszą, odpowiedzialną. Jako sześciolatka zaczęła swoją drogę do dorosłości.

Wakacje co roku spędzała u dziadków na wsi. Całe dnie biegała boso po trawie, bawiła się ze zwierzętami, pomagała babci, prowadząc z nią długie rozmowy.

Powieść Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk zabiera nas w podróż do małego podwarszawskiego miasta i mazowieckiej wsi, ukrytych w nich wspomnień, obrazów, wrażeń i ludzi. Dorosła kobieta – której synowie opuszczają właśnie rodzinne gniazdo – opowiada historię dziewczynki i odkrywa piękno zwyczajnych rzeczy. Rozmowa przy stole, rodzinna wyprawa pociągiem do sąsiedniej miejscowości, uścisk dłoni najbliższych. Potrafiły przynieść wielką radość i były – może wciąż są – na wyciągnięcie ręki.

Kalendarze to mądra opowieść, która pokazuje, że spokojne i z pozoru nudne życie potrafi być wielkim darem.

FacebookTwitter
Kalendarze - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2015.08.18
Recenzja
Opinie czytelników o „Kalendarze”
Średnia ocena: 5,0 na bazie 5 ocen z 5 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Książkowo czyta, data: 04.01.2016 15:44, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wspom­nienia upiększają życie...

Powieści autorstwa Małgorzaty Gutowskiej – Adamczyk mają już rzesze wiernych czytelników, a mało tego wciąż zdobywają nowych.
Sama zaliczam się do tego grona i zawsze z ogromną niecierpliwością czekam na kolejną książkę Pani Małgorzaty, po którą rzecz jasna sięgam, gdy tylko jest to możliwe.
Najnowsze „Kalendarze” są zupełnie inne niż to, co do tej pory proponowała nam autorka, jednakże i tym razem się nie zawiodłam.

Bohaterką powieści jest Dziewczynka, alter ego autorki, którą poznajemy w przełomowym dla niej momencie – w pewien październikowy poranek dowiaduje się ona, iż właśnie została starszą siostrą.

Dzięki wspomnieniom autorki, bo to one są główną bazą „Kalendarzy” czytelnik ma szansę dokonać swego rodzaju retrospekcji. Zobaczyć oczyma Dziewczynki świat, którego dzisiaj już nie ma. W owym świecie, choć nie brak codziennego trudu, znoju, a niejednokrotnie również biedy wszystko ma swój czas i swoje miejsce.

Istnieją pewne praktyki, które charakteryzowały okres PRL-u. Dzięki niniejszej książce nieco starsi czytelnicy będą mieli okazję odrobinę powspominać tamte czasy. Młodsi odbiorcy natomiast będą mieć szansę przeczytać np. o tym, jak odbywało się świniobicie bardzo popularne w owym okresie, gdyż dawało ono pewien rodzaj samowystarczalności konsumpcyjnej. Jak również o tym, że dawniej pościel zanoszono do magla - o czym dzisiaj w dobie niemnących materiałów etc dziś już mało kto pamięta.

Na tle bardzo wielu różnorodnych obrazków z dawnych lat obserwujemy jak Dziewczynka dorasta, staje się coraz bardziej dojrzała i odpowiedzialna. Autorka w sposób bardzo barwny ukazuje jej ciekawość świata, a także pełne ciepła relacje rodzinne.

W opowieści nie brakuje także fragmentów rzec można humorystycznych. Natrafiamy na epizody z czasów przedszkolnych, kiedy to Dziewczynce np. wręcz nie mieści się w głowie co przyjemnego jest w całowaniu i jak dorośli mogą robić coś tak odrażającego.

Cała powieść jest pełna ciepła i nostalgii za mimo wszystko beztroskim czasem dzieciństwa, a także za najbliższymi, którzy odeszli…
Należy również zwrócić uwagę na wplecione w snutą przez autorkę opowieść, króciutkie rozdziały dotyczące teraźniejszości. Chociaż według mnie są one dosyć melancholijne i przepełnione zadumą nad nieustannie mijającym czasem, to zapewne właśnie te fragmenty w dużej mierze stały się jedną z przyczyn powstania „Kalendarzy” w takiej formie jaką otrzymaliśmy do ręki jako czytelnicy.

Polecam.
Autor: martarajchel, data: 11.12.2015 11:12, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kalendarze naszej pamięcie

Nie wiem dlaczego, ale kiedy zaczynają się pierwsze chłody i nie chce się już tak wychodzić z domowych pieleszy, ja zaczynam kompletować specjalną literaturę. Nie wiem, czy mają na to wpływ zbliżające się wielkimi krokami święta, czy koniec roku. I od razu zaprzeczę, że nie są to książki wyłącznie lekkie, łatwe i przyjemne, choć owszem, jest ich trochę w tym stosie. Robiąc rekonesans tegorocznej kupki piętrzącej się w sypialni i kuchni śmiem twierdzić, że przeważają lektury niespieszne, sentymentalne czasem, osobiste. Do takich książek należą z pewnością Kalendarze Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk, po które sięgnęłam z przyjemnością, ale i wielką ciekawością. To bowiem moje pierwsze spotkanie z autorką, choć pierwszy tom Cukierni pod Amorem czeka już w tym stosie.

Sądząc po tytule już wiedziałam, że mogę liczyć na wspomnienia, może jakieś podsumowania, ale i ciekawe fragmenty z życia, wyrywane niczym kartki z kalendarza. Nie myliłam się. Spędziłam z nią dwa przemiłe wieczory, a książkę zamykałam niezwykle wzruszona, z mocnym postanowienie spisania w zeszycie wszystkiego, co pamiętam ze swojego dzieciństwa…

Kalendarze, to powieść autobiograficzna, która powstała po tym, jak dwaj synowie pisarki oznajmili rodzicom, że oto nadszedł czas wyprowadzki. To im także została zadedykowana. Z jednej strony zatem poznajemy kobietę, matkę, która cierpi na syndrom opuszczonego gniazda. M. Gutowska-Adamczyk w jednej z rozmów radiowych wspomniała, że spisując uczucia towarzyszące tym odejściom, pomyślała, że to może stanowić materiał na książkę. Wszak wiele jest rodziców w podobnej sytuacji, którzy po wyprowadzce dzieci czują się starzy i niepotrzebni i nie wiedzą co począć ze swoją samotnością. I mnie ta część książki dała do myślenia. Wprawdzie mój syn jest jeszcze małym chłopcem, ale często się zastanawiam, jak to będzie, kiedy dorośnie i nie będzie mnie już tak potrzebował. Czy będę potrafiła być jeszcze kimś innym niż tylko mamą?

Ale czy doroślejąc, nie dojrzewamy do dawania miłości, jako dzieci przede wszystkim ją chłonąc? *

Najnowsza książką M. Gutowskiej-Adamczyk posiada jeszcze jeden plan czasowy. Oto ta sama matka cofa się w czasie, zatapiając się we wspomnieniach ze swojego szczęśliwego dzieciństwa. Poznajemy ją, jako siedmioletnią dziewczynkę, której właśnie urodziła się młodsza siostra. Zachwyciła mnie przede wszystkim drobiazgowość tych wspomnień, zwrócenie uwagi na szczegóły, które pamiętają zwłaszcza dzieci. Ileż tam tego drobiazgu. Niczym na obrazie Jacka Yerki, który zdobi okładkę tej książki. Naprężanie firan i płyny owoc słodki jak landrynka, straszna niewidzialna ręka i czarna wołga – postrach wszystkich dzieci. A co najlepsze, że choć urodziłam się dużo później, wiele z tych wspomnień sprawiło, że na mojej twarzy pojawił się porozumiewawczy uśmiech. Bo przecież i ja będąc małą dziewczyną obserwowałam, jak moja babcia szyła na maszynie, przyjmowała klientki, robiła przymiarki. Potrafiłam schować się w szafie i zaglądać przez mały otwór, żeby tylko widzieć, jak sprawnie prowadzi materiał, wbija szpilki i tworzy. I doskonale pamiętam smak pierrotów i bajecznych wywalczonych w prawdziwych potyczkach z bratem (wiadomo, że każdy chciał zjeść przede wszystkim te smaki). I mnie leżakowanie w przedszkolu nie sprawiało przyjemności do momentu, kiedy nie zorientowałam się, że to czas, kiedy moja wyobraźnia może robić co chce. Delikatesy wspomniane przez autorkę, do złudzenia przypominają mój dom towarowy „Zorza”, w którym rodzice kupili mi pierwszy wózek dla lalek, fartuszek do szkoły i Coca-Colę w szklanej butelce (a może to była Pepsi?). Mogłabym tak jeszcze długo wymieniać. Doszło do tego, że czytając, jednocześnie spisywałam do zeszytu wszystko, co tylko mi się przypomniało z dzieciństwa. Będzie jak znalazł, kiedy pamięć zacznie płatać figle. Kto wie, może kiedyś T. przeczyta z zainteresowaniem kilka wspomnień swojej mamy?

Kalendarze niespiesznie prowadzą czytelnika od ważnych spraw małej dziewczynki, do oswajającej samotność matki. Po co kobieta wspomina? Czy daje jej to ukojenie? A może ucieka w przeszłość, żeby nie musieć zmierzyć się z przyszłością? Autorka przyznała, że wspominanie tego kawałka bardzo szczęśliwego dzieciństwa, było dla niej niczym plaster miodu po odejściu synów. Warto mieć takie wspomnienia i warto czytać takie książki. Dzięki niej, ja wspominam jeszcze bardziej intensywnie. Między pieczeniem pierników, a ubieraniem choinki przypomnę sobie wszystko. Kolorową bransoletkę z plastikowych serduszek imitujących bursztyn, którą babcia kupiła mi na targu, a nawet smak pierwszego soczku w kartoniku o smaku pomarańczowym, którego kartonik przechowywałam przez wiele lat. Wspaniała lektura na świąteczny czas!

* M. Gutowska-Adamczyk, Kalendarze, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2015, s. 41.

juliaorzech.blogspot.com
Autor: irenka19, data: 28.10.2015 11:58, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kalendarze

Właśnie czytam. Jest to świetny pamiętnik mój własny. Tak się czuje czytając tę książkę. W końcu nie wiem czy ja czytam książkę czy sama ją piszę. Książka jest świetna.
Autor: Karola1985, data: 05.10.2015 12:13, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kalendarze

Okładka książki "Kalendarze", zachwyca swoją kolorystyką. Nie tylko grafika zwróciła moją uwagę. Małgorzata Gutowska-Adamczyk. Gdzieś już chyba słyszałam to nazwisko. No tak, przecież ta Pani napisała scenariusz do kultowego serialu "Tata, a Marcin powiedział". Realizowany był w latach 1994-1999. W rolę taty wcielił się Piotr Fronczewski, natomiast syna grał Mikołaj Redwan. Tak się składa, że jestem z rocznika '85, więc coś niecoś pamiętam. Ale z książką autorstwa Pani Małgorzaty spotykam się po raz pierwszy. Czy to spotkanie należało do udanych i czy zechcę takowe jeszcze powtórzyć??

Do czego służą kalendarze chyba każdy wie. Przybierają różną formę. Posiadają w sobie kartki, które dzień po dniu wyrywamy, przypominają notatniki, w których zapisujemy ważne dla nas informacje. Gdy traci swoją ważność wyrzucany jest przez nas do kosza, a potem kupujemy nowy. Co robimy w tym czasie ze wspomnieniami. Też się ich pozbywamy jak starego kalendarza? Na szczęście zostają w nas na długie lata i w każdej chwili możemy do nich wrócić.

W świat swoich wspomnień zaprasza Małgorzata Gutowska-Adamczyk.
Poznajemy ją jako małą dziewczynkę, która spędzała wakacje na gospodarstwie swoich dziadków. Mimo młodego wieku, starała się pomóc w różnych pracach związanych z jego prowadzeniem. Praca na roli nie należy do lekkich i przyjemnych, ale mała Małgosia dawała sobie świetnie radę z obowiązkami, które przydzielała jej babcia. Była dzieckiem, więc potrzebowała również czasu, który mogła wykorzystać na zabawę i odpoczynek. A jak wiemy wyobraźnia u dziecka nie zna granic.
Pojawienie się w domu nowego członka rodziny spowodowało, że jej pozycja nagle się zmieniła. Stała się starszą siostrą. Poczuła się dojrzalsza i bardziej odpowiedzialna.
Lata dziecięce przeplatają się z życiem dorosłej już kobiety, która zmaga się z domową ciszą. Każda matka przeżywa na swój sposób dorosłość swoich dzieci. Kiedyś musi nadejść taki czas, gdy będą chciały zamieszkać na swoim. Ta chwila staje się dla Małgorzaty impulsem, aby otworzyć drzwi do przeszłości i przekroczyć ich próg.

Małgorzata Gutowska-Adamczyk pisząc swoją najnowszą książkę podarowała czytelnikom bilet, który pozwoli odbyć podróż w czasie. Wgłębiając się w treść książki poznajemy cienie i blaski Polski Rzeczypospolitej Ludowej. Warszawa w tym okresie miała swój klimat, który w cudowny sposób został przedstawiony przez autorkę książki. Odbyłam bardzo pouczający spacer, zaglądając w sklepowe okna. Sklepowy asortyment jak i wystawy bardzo różniły się od obecnych. W dzisiejszych czasach wystarczy pójść do pierwszego lepszego hipermarketu lub centrum handlowego i mamy wszystkie produkty pod ręką. Idziemy do kasy, pani kliknie czytnikiem i już. Kolejki również się zdarzają, szczególnie w okresie przedświątecznym. W czasach PRL-u miały zupełnie inne znaczenie. Czekało się na zrzut produktu całymi godziny, aby potem dowiedzieć się, że niestety ktoś przed nami zakupił ostatnią paczkę cukru lub papieru toaletowego. Pomarańcze i mandarynki były towarem luksusowym. Trudno jest sobie teraz coś takiego wyobrazić, prawda?
PRL to nie tylko sklepowe kolejki, miał także specyficzny urok. Szklane butelki na mleko, maszyna do szycia typu singer, kanapa zwana pieszczotliwie amerykanką. Nie było telefonów komórkowych, komputerów i internetu. Więc w jaki sposób swój wolny czas spędzały dzieci. Teraz przecież trudno jest odciągnąć nasze pociechy od światła monitora. Pamiętam do dziś, jak bawiłam się drewnianymi klockami. Miałam również paczuszkę z bierkami. Na półce leży jeszcze w dobrym stanie zestaw do gry w "Chińczyka". Natomiast na strychu przechowuję dla potomnych rzutnik "Ania", który służy do wyświetlania bajek na prześcieradle. Muszę sprawdzić, czy jeszcze działa. Wiedziałam, że tak będzie. Teraz i mnie wzięło na wspominki...

Taka jest właśnie książka "Kalendarze". Wypełniona po brzegi wspomnieniami i nostalgią. Nastraja, wprowadza czytelnika w magiczny klimat. Sprawia, że samemu wracamy do chwil, które zostały głęboko zakorzenione w naszych sercach. Przywołujemy w myślach lata gdy byliśmy dziećmi. Beztrosko spoglądaliśmy w niebo oglądając przepływające białe obłoczki przypominające bitą śmietanę. Z dala od trosk i problemów dorosłych.
"Szczęśliwe dzieciństwo, to najlepsze wiano na dorosłe życie". Trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Stwórzmy naszym dzieciom dom wypełniony ciepłem i miłością, do którego będą mogły wrócić. Nawet wtedy gdy ściany budynku przemienią się w gruz. Bo:

| "Dom to miejsce, do którego wraca się we wspomnieniach. Tych najtrwalszych, z najwcześniejszego dzieciństwa. Kiedyś, w przyszłości, nie będziemy pamiętać, co stało się wczoraj, ale dom naszego dzieciństwa będzie wciąż pamiętany ze szczegółami, jakbyśmy dopiero co zamknęli za sobą drzwi. Będziemy do niego tęsknić, gdy poczujemy się źle. Błądząc po nim myślami, dotykając sprzętów, których już od dawna nie ma, wrócimy do najszczęśliwszego i najważniejszego okresu w życiu. O ile łatwiej byłoby umierać, gdyby nam ktoś zagwarantował, że po śmierci tam właśnie trafimy". ( cyt. s. 159 )

PS. We wstępie do recenzji zadałam sobie samej dwa pytania. Książka "Kalendarze" wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie. Pani Małgorzata wie jak pisać, aby przyszły czytelnik nie został zniechęcony, a tym bardziej znudzony lekturą. Ja nie poczułam nudy ani przez moment. Wspomnienia pisarki wciągnęły mnie bez reszty i z przyjemnością sięgnę po inne książki autorstwa Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk.
Autor: jeke5, data: 30.09.2015 12:56, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Powrót do dzieciństwa

Dzieciństwo to najważniejszy czas w życiu i ma ogromny wpływ na dorosłe życie. Każdy pamięta je inaczej. Ta sama sytuacja zapisuje się w inny sposób, ma inne zabarwienie emocjonalne, inne kolory.
Małgorzata Gutowska-Adamczyk właśnie dzieciństwo obrała za temat przewodni swojej najnowszej książki pt.,,Kalendarze".

W powieści przeplatają się wydarzenia z życia dwóch głównych bohaterek: dojrzałej kobiety-matki i małej dziewczynki.
Matka, której dorośli synowie wyprowadzili się z domu próbuje przyzwyczaić się do nowej sytuacji budzącej w niej lęk.W pustym domu kobieta czuje się samotna, boi się nocy, wciąż kupuje za dużo jedzenia, nie może skupić się na pracy.

,,Kontakt z wami mam coraz rzadszy, coraz luźniejszy, dopuszczam do siebie absurdalne myśli, z których kiedyś pewnie bym się śmiała. Po raz pierwszy w życiu przychodzi mi do głowy pytanie, czy mnie jeszcze kochacie. Zastanawiam się nad istotą naszych więzi, Nigdy dotąd nie było mi to potrzebne."

Wspomina dawne czasy i swoje dzieciństwo, które było dla niej szczęśliwym okresem, gdy czuła się bezpieczna przy rodzicach i babci. W ten sposób stara się oswoić z nową codziennością.

Sześcioletnia dziewczynka z małego podwarszawskiego miasteczka z czasów wczesnego PRL-u cieszy się z narodzin siostrzyczki, chodzi do przedszkola, odwiedza babcię i dziadka na wsi, boi się czarnej wołgi, śpi na rozkładanym łóżku amerykance, ogląda czarno-białe bajki...

Małgorzata Gutowska-Adamczyk odtwarza dawne, bardzo często już zapomniane, powtarzające się rytuały dnia codziennego: oprawianie kury i gotowanie rosołu, ćwiartowanie świni, jazdę furmanką-głównym środkiem lokomocji, rozpalanie w piecu kaflowym.
Większość jest znana z obserwacji lub opowieści, ale przyznam się, że niektóre były dla mnie nowością, jak np. oddawanie firanek do naprężania. Siatkowe firanki, by ładnie wyglądały w oknie powinny wyschnąć napięte na drewnianą ramę o wielkości tkaniny. Ze względu na rozmiary nikt nie mógł tego robić w ciasnym mieszkaniu, więc oddawano do naprężenia.

Okładka książki, na której wykorzystano obraz Jacka Yerki doskonale oddaje ducha tej pięknej i mądrej powieści o dzieciństwie, ale też o syndromie opuszczonego gniazda. Autorka zamieściła w niej wiele osobistych wątków z życia jej rodziny. Obrazy przesuwają się leniwie, codzienne czynności pokazują upływający czas, jak zrywana kartka z kalendarza...ale w tej zwyczajności mieści się czar życia.
Starsi czytelnicy odnajdą w tej powieści wspomnienia także ze swojego dzieciństwa, a inni przeszłość swoich dziadków i rodziców.

Zachęcam do zanurzenia się w świat bezcennych wspomnień z powieścią ,,Kalendarze":)
http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/
Klienci, którzy kupili Kalendarze, wybrali również:
Cukiernia Pod Amorem. Tom 1. Ciastko z wróżbą Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Cukiernia Pod Amorem. Tom 1. Ciastko z wróżbą
Małgorzata Gutowska-Adamczyk, 27,93
Promyk słońca Katarzyna Michalak
Promyk słońca
Katarzyna Michalak, 27,68
Gwiazdka z nieba Katarzyna Michalak
Gwiazdka z nieba
Katarzyna Michalak, 27,68
Żona na pełen etat Agata Przybyłek
Żona na pełen etat
Agata Przybyłek, 24,43
Tajemnice starego domu Ilona Gołębiewska
Tajemnice starego domu
Ilona Gołębiewska, 27,93
Tylko dobre wiadomości Agnieszka Krawczyk
Tylko dobre wiadomości
Agnieszka Krawczyk, 25,83
Wystarczy, że jesteś Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Wystarczy, że jesteś
Małgorzata Gutowska-Adamczyk, 20,93
Czarownica Camilla Läckberg
Czarownica
Camilla Läckberg, 27,99
Początek Dan Brown
Początek
Dan Brown, 31,43
Dziewczęta z Auschwitz Sylwia Winnik
Dziewczęta z Auschwitz
Sylwia Winnik, 34,93
Ostatni list od kochanka Jojo Moyes
Ostatni list od kochanka
Jojo Moyes, 29,93
W domu Harlan Coben
W domu
Harlan Coben, 26,18
Niebieskie nitki Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Niebieskie nitki
Małgorzata Gutowska-Adamczyk, 22,33
Willa pod kasztanem. Tom 2. Światło o poranku Krystyna Mirek
Willa pod kasztanem. Tom 2. Światło o poranku
Krystyna Mirek, 29,93
Spełnione marzenia Krystyna Mirek
Spełnione marzenia
Krystyna Mirek, 25,83
Dziennik cwaniaczka Jeff Kinney
Dziennik cwaniaczka
Jeff Kinney, 17,43
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 35% rabatu na całą ofertę Copernicus Center Press!
Ostatnio oglądane
KKalendarze
KPołożna z Auschwitz
KGłosy z zaświatów
KPodróż Cilki
K365 dni
KDrań
KKochaj najlepiej, jak potraf...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 402
Blues - 481
Country - 174
Dubstep - 238
Etniczna - 194
Filmowa - 737
Hardcore - 162
Hip-hop - 1210
Jazz - 2487
Kabaret - 26
Klasyczna - 3615
Metal - 7111
Pakiety - 132
Pop - 9442
Punk - 352
Religijna - 203
Retro - 32
Rock - 6119
Soul - 119
Swing - 20
Gry - 81
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!