Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Kirke
Madeleine Miller
Rozgrzewające rabaty w Bonito!

Kirke

Nasza cena:
30,03 zł (zawiera rabat 30 %)
Kirke - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 42,90 zł (oszczędzasz 12,87 zł)
Autor: 

Madeleine Miller

Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania:2018
Oprawa:twarda
Liczba stron:416
Format:14.5x20.5 cm
Numer ISBN:9788381253048
Kod paskowy (EAN):9788381253048
Waga:546 g
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 3,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (13 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 3,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (13 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (13 egz. w magazynie)
KurierKurier od 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (13 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru jeszcze dzisiaj (1 egz. na miejscu)
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru jeszcze dzisiaj (3 egz. na miejscu)
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru jeszcze dzisiaj (2 egz. na miejscu)
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Kirke – opis wydawcy

Epicka opowieść oparta na motywach mitologicznych, autorstwa zdobywczyni Nagrody Orange

W domu Heliosa, boga słońca i najpotężniejszego z tytanów, rodzi się córka. Kirke jest dziwnym dzieckiem – nie tak potężnym jak ojciec ani tak bezwzględnym jak matka... Dziewczyna próbuje odnaleźć się w świecie śmiertelników, lecz odkrywa w sobie czarnoksięską moc, dzięki której może zagrozić samym bogom... Z tego powodu zostaje wygnana. Nie zamierza jednak przestać kształcić się w czarach. Jej ścieżki skrzyżują się z Minotaurem, Dedalem, jego synem Ikarem, morderczą Medeą i, oczywiście, z przebiegłym Odyseuszem.

Samotna kobieta zawsze narażona jest na niebezpieczeństwo, a Kirke nieświadomie budzi gniew zarówno w ludziach, jak i w mieszkańcach Olimpu. Aby ochronić to, co kocha, będzie musiała zebrać wszystkie siły i zdecydować, czy należy do bogów, z których się urodziła, czy do śmiertelników, których pokochała.

Tylko najwybitniejsi autorzy powieści historycznych są w stanie oddać niezwykłość i odmienność minionych wieków, a szczególnie czasów starożytnych. Madeline Miller robi to w niezwykły, wyjątkowo odświeżający sposób.

– „The Times”

Triumf kobiecości w bezwzględnym świecie mężczyzn.

FacebookTwitter
Kirke - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2018.04.19
Recenzja
Opinie czytelników o „Kirke”
Średnia ocena: 4,4 na bazie 17 ocen z 17 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Niko, data: 04.11.2018 16:01, ocena: 2,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nudna bogini

Greccy bogowie wydają się być najbardziej rozpoznawali w obecnych czasach. Każdy słyszał o Zeusie, Atenie, Apollo czy Hermesie. Ale są też ci mniej popularni, o których istnieniu wiedzą tylko najwięksi fani mitologii. Do nich na pewno można zaliczyć Kirke - córkę boga słońca Heliosa i nimfy Perseidy, która zdecydowanie różni się od innych bogów.

W domu boga słońca i najpotężniejszego z tytanów, Heliosa, rodzi się córka. Kirke od najmłodszych lat odstaje od innych dzieci. Jest wyśmiewana i lekceważona. Nie tak potężna jak ojciec i nie tak bezwzględna jak matka. Gdy odkrywa w sobie czarodziejskie moce, zostaje zesłana na wygnana. Od teraz ma wieść życie w samotności. Jednak nie przeszkadza jej to w doskonaleniu swoich umiejętności. Będzie musiała zebrać wszystkie swoje siły, aby uchronić to, co kocha.

Madeline Miller stworzyła powieść opartą w całości na motywach mitologicznych. Jest to opowiedzenie na nowo znanych i lubianych mitów oczami Kirke. Dla osób nie orientujących się zbyt mocno w przygodach greckich bogów, będzie to na pewno ciekawsza przygoda, niż dla tych, którzy niejedną lekturę z tego gatunku mają już za sobą. A to za sprawą tego, że pisarka napisała na nowo coś, co już było nieraz napisane. Po tylu wyśmienitych i pochwalnych opiniach oczekiwała fantastycznej i magicznej przygody, a niestety nic takiego tutaj nie znalazłam. Po całkiem dobrze zapowiadającym się początku było już tylko gorzej. Jeśli miałabym określić Kirke jednym słowem byłaby to 'nuda'. Przez większość powieści nie dzieje się nic interesującego, a jak już Miller postanawia ruszyć akcję, to można zapomnieć o jakimkolwiek elemencie zaskoczenia czy emocjach, bo to wszystko było mi już dobrze znane. Stąd też moje wielkie rozczarowanie - oczekiwałam, że autorka doda znacznie więcej od siebie, a mity będą tylko fundamentem, a było wręcz odwrotnie.

Poza główną bohaterką Kirke to również spotkanie z całą plejadą bogów olimpijskich, tytanów oraz mitologicznych stworzeń. Pisarka całkiem ciekawie nakreśliła ich rzeczywistość i prawa w niej rządzące, chociaż liczyłam na trochę więcej spisków czy intryg. Dzięki temu powieść na pewno zyskałaby na dynamice i akcji. Wraz z przeniesieniem się Kirkę na wyspę Ajaja - miejsce jej wygnania, fabuła niesamowicie się ciągnie. Jako że główna bohaterka jest tam sama, pisarka raczy nas mnóstwem monologów i opisów, przy których tylko najbardziej wytrwali nie zasną. Kirke nie jest bohaterką której z przyjemnością się towarzyszy. Jest nijaka, mało ciekawa i bezbarwna. Jej banicja daje początek całkiem nowemu etapowi w jej długowiecznym życiu. Bogini rozpoczyna poszukiwanie własnego ja, własnej tożsamości i przeznaczenia. Podczas tej drogi jej losy splatają się m.in. z Dedalem i Ikarem, Minotaurem, Pazyfae, Prometeuszem, Odyseuszem i Ateną. Jest to niewątpliwie duża zaleta, że Miller udało się tchnąć życie i nadać osobowości tak wielu znanym postaciom i nie zatracić przy tym ich pierwotnego charakteru.

Kirke to powieść skupiająca się w szczególności na tytułowej bohaterce, jej wewnętrznej przemianie i poszukiwaniu swojego miejsca na Ziemi. Pisarka nie wykazała się zbyt wielką inwencją twórczą, przez co dostajemy znane opowieści tylko w nowej odsłonie. Nie polecam tej historii osobom oczekującym mnóstwa akcji, niespodzianek czy dynamizmu. Kirke jest bardzo jednostajną lekturą, pełną opisów i minimalnej ilości dialogów, która nie obfituje w emocje i nagle zwroty wydarzeń. Bardzo się na niej zawiodłam. Nie pamiętam kiedy jakakolwiek książka tak mocno mnie wymęczyła, i co kilka stron marzyłam, żeby rzucić ją w kąt i nie wracać do niej nigdy więcej. Mimo że wszyscy tak mocno chwalą, ja nie polecam.
Autor: Red Girl Books, data: 14.08.2018 19:28, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

redgirlbooks.blogspot.com

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, która zrobiła furorę na polskim, jak i zagranicznym Instagramie. Pewnie już po samym tytule i zdjęciach wiecie, o jakiej książce dzisiaj będzie mowa. O „Kirke” Madeline Miller.

Kirke urodziła się i dorastała w obsydianowym, pełnym przepychu pałacu Heliosa, wśród utalentowanych braci i sióstr, którzy nie byli zbyt mile do niej nastawieni. Jako że. nie była podobna do żadnego ze swych rodziców, czy rodzeństwa, nigdy nie mogła się odnaleźć w świecie bogów. Kirke nie posiadając żadnych szczególnych cech, była uważana wśród nich za dziwną. Będąc stale obrażana, oczerniana i wyśmiewana nawet przez własną matkę, starała się nie wychylać.
Z czasem, który dla bogów mija bardzo szybko, Kirke coraz bardziej oddala się od własnej rodziny. Pewnego dnia, dziewczyna odkrywa w sobie magiczne zdolności, zagrażające nawet samemu Zeusowi. Gdy bogowie się o tym dowiadują zsyłają ją na samotny żywot na wyspie.

Historia ta napomyka o niesprawiedliwym traktowaniu innych, problemem spotykanym często w prawdziwym życiu. Znajdziemy również niektóre wartości, tyczących się znalezieniu własnej tożsamości, własnej drogi w życiu oraz miejsca na świecie - w przypadku Kirke - wśród śmiertelników. Pokazuje, że warto walczyć o swoje, nawet pomimo wielu przeciwności losu. Uwielbiam, gdy książka ma do zaoferowania coś więcej niż tylko błahą historyjkę.

Autorka już od pierwszych stron zachwyciła mnie swoim warsztatem. Starannie dobrane słowa oraz opisy i porównania dodały klimatu samej historii, która już sama w sobie mnie zauroczyła. Jakby tego było mało Madeline Miller, świetnie przedstawiła świat bogów i mimo tego, że go dobrze znamy, pokazuje go nam na nowo, pozwalając nam go poznać z innej perspektywy.


Tutaj muszę również poświęcić trochę uwagi na wydanie samej książki, które bez wątpienia zasługuje na pochwałę. Bardzo brakuje mi tak pięknie wydanych książek na polskim rynku, dlatego cieszę się, że Wydawnictwo Albatros postanowiło w tej sprawie coś zdziałać. Dostaliśmy piękną czarną obwolutę z pięknymi złoceniami, która według mnie jest całkiem dobrze wykonana. A to, co kryje się pod nią potrafi oczarować niejednego książkoholika. W skrócie mówiąc, wydanie tej książki jest w stanie kupić każdego bez względu na to, czy zaczytuje się w takich książkach, czy nie.

Jedyne co mam do zarzucenia tej powieści, to fakt, że czasami zdarzały się takie momenty, gdzie się po prostu nudziłam, czekając na zakończenie danego rozdziału. Jednak w porównaniu do tego, co dostaliśmy, wydaję mi się, że jest to rzecz błaha i przede wszystkim indywidualna. Ponieważ pomimo tego utrzymujemy tu powieść, w której przeważają zawirowania, ale nie brak tu również intryg i przemocy.

„Kirke” to lektura idealnie nadająca się dla fanów mitologii greckiej i nie tylko. Jest to dobra historia mocno opierająca się na wątkach mitologii greckiej, którą już znamy. Historia opowiedziana przez autorkę ma swój własny niepowtarzalny urok, który według mnie oczaruje nie jednego czytelnika sięgającego po tę powieść, tak samo styl pisania autorki, który ja osobiście pokochałam. "Kirke" to nie tylko piękny wygląd, ale równie piękne wnętrze. Dla mnie - miłośniczki mitologii greckiej, ta powieść to nie lada gratka.
Autor: Hrosskar, data: 01.08.2018 12:37, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kirke

Mitologie, to wręcz niewyczerpane skarbnice motywów, imion i historii dla pisarzy, nie tylko fantastyki. Nie sposób wymienić jak dla wielu książek były one inspiracją i natchnieniem. Wśród wszystkich mitologii, grecka jest bodaj najbardziej znana w kulturze europejskiej i osobiście po raz pierwszy zetknąłem się z nią już w podstawówce. Od tamtej pory mam do niej sentyment, dlatego z wielkim entuzjazmem usiadłem do lektury Kirke, autorki Madeline Miller.

Jest to opowieść o córce boga słońca Heliosa - najpotężniejszego z tytanów i jednej z nimf. Kirke od samego początku dziwnym dzieckiem - nie jest dostatecznie ładna na nimfę, nie interesują ją uczty i biesiady, a na dodatek posiada ludzki głos. Szuka zatem własnego miejsca wśród śmiertelników i tam właśnie odkrywa w sobie czarnoksięską moc, dzięki której może zagrozić samym bogom… Z tego powodu zostaje zesłana na wyspę Ajaja, gdzie jej losy skrzyżują się m.in z Minotaurem, Dedalem i Ikarem, jak również z Odyseuszem.

Miller interesująco przedstawia cały panteon bogów olimpijskich - są oni bezwzględni, urządzają nieustannie bale, płodzą potomstwo i uwielbiają bawić się kruchym życiem śmiertelnych ludzi. W opozycji do tego poznajemy Kirke, która jest bardziej ludzka i ma więcej współczucia aniżeli wszyscy bogowie razem wzięci. Jednak to sprowadza na nią wygnanie i życie niczym w więzieniu na wyspie Ajaja. Przez cały ten czas nieustannie poszukuje własnej tożsamości, próbuje dowiedzieć się kim dokładnie jest i jakie jest jej przeznaczenie. Po zesłaniu na wyspę zaczyna uczyć się magii ziół, jak przyrządzać eliksiry i tkać zaklęcia. To tam uczy się pokory, cierpliwości oraz odwagi i staje się potężną wiedźmą, przed którą czują niepokój nawet najwięksi z bogów. Na przestrzeni całej książki bardzo się zmienia, a jej poszukiwania własnej tożsamości stanowią miłe uatrakcyjnienie powieści.

Nie jest to powieść bez wad. Najogólniej mówiąc, autorka zainspirowała się mitologią grecką, a w zasadzie wykorzystała ją jako szkielet i wypełniła puste miejsca dodatkowymi dialogami oraz opisami. W ten sposób, z grubsza mówiąc, powstała Kirke. Trudno zatem tutaj o wielkie niespodzianki i emocjonujące zwroty akcji, jeśli zna się, nawet bardzo pobieżnie, mitologię grecką. I to w zasadzie jest moje największe rozczarowanie. Spodziewałem się, że autorka doda więcej od siebie, tworzy odrębną historię, ale z bogami greckimi w tle. A tymczasem dostajemy opowiedziane wybrane mity, tylko innymi słowami. Przez to momentami miałem ochotę odłożyć na bok książkę, ponieważ wiedziałem jak się skończy historia z Minotaurem, co się stanie z Odyseuszem po wypłynięciu z wyspy i tak dalej. Oczywiście, autorka stara się to urozmaicić, wplatając nowe historie, pomiędzy te znane, dopowiadając niektóre rzeczy, ale generalnie bazowanie na czymś powszechnie znanym, nie do końca wyszło na dobre tej powieści. Być może gdyby autorka opowiedziała historię innego boga z mniej znanej mitologii, to książka bardziej przypadłaby mi do gustu i czytałbym ją z większą przyjemnością. A tak była to tylko przeciętna lektura...

Kirke jest powieścią dość przeciętną, która przedstawia losy tytułowej nimfy. Autorka opowiada jej historię, urozmaicając niektóre wątki, ale ogólnie rzecz mówiąc, przeczytamy dokładnie to, co znamy z mitologii greckiej i nic więcej... Szkoda, ponieważ książka zapowiadała się naprawdę bardzo dobrze.

hrosskar.blogspot.com
Autor: BookMH, data: 24.07.2018 13:05, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Piękna opowieść

W dzisiejszym wpisie mam okazję podzielić się moimi wrażeniami związanymi z książką pt. “Kirke” Madeline Miller. Jest to opowieść o córce Heliosa (boga słońca) i Perseis (nimfy morskiej). Kirke miała również rodzeństwo, siostrę Pazyfee, oraz braci Ajetesa i Persesa. Na samym początku nakreślone zostają nam wydarzenia, które ukształtowały przedstawiony w książce stan świata bogów. Pozyskujemy informacje o wojnie, jaką stoczyli między sobą i o tym, jak wpłynęła na ich nieśmiertelne życia. Autorka umiejętnie wprowadza nas między zastępy bogów i pomniejszych bóstw ukazując ich codzienność. W złotym pałacu Heliosa na świat przychodzi Kirke, która już od samego początku uznawana jest za dziwadło. Bogom przeszkadza jej skrzeczący głos i oczy barwy słońca. Jest obiektem nieustających szyderstw ze strony swego rodzeństwa i matki, lecz mimo żalu, który wypełnia jej serca, znosi wszystko bez słowa skargi. W końcu nimfa uczy się jak wykorzystywać swoją bezbarwność, wtapia się w tło i nadstawia uszu. Jest świadkiem wielu narad, a to powoduje, że zmienia się jej spojrzenie na życie, które ją otacza. Zauważa wady bogów i w głębi serca zaczyna się buntować. To w jaki sposób jest postrzegana, sprzyja jej celom, ponieważ nikt nie podejrzewa istoty tak przeciętnej i nic nieznaczącej w świecie utalentowanych bóstw.

Madeline Miller za pośrednictwem tej niezwykłej historii rozbudziła moją wyobraźnię i sprawiła, że zapragnęłam porzucić swoje dotychczasowe, zwyczajne życie i przenieść się do świata mitycznych bohaterów. Jej styl posiada głębię, która wyraźnie wpływa na odbiór książki. Sposób, w jaki opisuje wydarzenia, myśli bohaterki i otaczającą ją rzeczywistość oddziałuje na wszystkie zmysły. Zauważyłam również, że obecny tu był pewien wzorzec ujawniający się w zakończeniach rozdziałów. Autorka zamykała je wymownymi sentencjami, które były spuentowaniem danego fragmentu. Język użyty w “Kirke” jest ubarwiony figurami stylistycznymi, dzięki czemu obraz staje się plastyczny i łatwiejszy w odbiorze. Zawarte tu opisy nie nużą, wszystko jest skomponowane na miarę, tak aby czytelnik mógł poddać się rytmowi narzuconemu przez autorkę.

Mitologia stanowi ogromne źródło inspiracji dla literatury i sztuki, ale mam wrażenie, że to właśnie mitologia grecka ma największy udział w kulturze. Madeline Miller w swej książce oddała głos Kirke – nieśmiertelnej nimfie, która uznawana była za czarownicę. To ona była naszą przewodniczką przez świat mitów, który już znamy. Główna bohaterka została wyposażona w prawidłowy system wartości i mimo że wiele razy popełniała błędy, to brała za nie pełną odpowiedzialność. Wśród bogów, którzy mimo swych cudownych mocy nie przejawiali altruistycznych cech, Kirke została przedstawiona jako postać bardziej łaskawa, zdolna wykrzesać z siebie ludzkie uczucia.

“Naprawdę bałam się stworzeń tego pokroju? Naprawdę zmarnowałam tysiąc lat, przemykając chyłkiem jak myszka? Teraz rozumiałam źródło śmiałości Ajetesa, wyniosłego niczym górski szczyt, stojącego przed obliczem ojca. Kiedy odprawiałam czary, czułam się równie ważna i potężna.”

Mimo że w przypadku tej książki mamy do czynienia z bohaterami mitycznymi to sprawiają wrażenie realnych, z krwi i kości. Pokazana jest tu droga przemiany Kirke, która z pospolitej nimfy przeistoczyła się w potężną, pewną siebie czarownicę. “Kirke” to ciekawa, pełna poetyckich obrazów historia, która została napisana sprawnie i oryginalnie. Angażuje czytelnika i zamyka w świecie mitycznych potworów i bogów. Dzięki swej niezwykłości odrywa od rzeczywistości i daje wytchnienie.
Autor: Co warto przeczytać?, data: 18.07.2018 19:57, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Najpiękniejsza w biblioteczce

Tytułowa Kirke to postać, którą możecie kojarzyć z mitologii greckiej. Jest córką Heliosa, mieszkała na wyspie Ajaja i przez rok gościła Odyseusza, gdy wracał do Itaki. Jeśli nie wiecie tego z mitów, przeczytacie o tym dość szczegółowo w książce. Kirke, jaką przedstawia autorka, to czarna owca w rodzinie Heliosa. Nie ma żadnych szczególnych zdolności, jest słaba i jest celem częstych docinek ze strony rodzeństwa i matki. Wszystko się zmienia, gdy nasza bohaterka zakochuje się w śmiertelniku. To właśnie miłość sprawia, że Kirke odkrywa w sobie pewne umiejętności, których boją się nawet bogowie z Olimpu. Nierozważna i lekkomyślna wykorzystuje nowe zdolności w celu, który sprowadza na nią karę Zeusa. Tym sposobem Kirke zostaje wygnana dożywotnio na wyspę Ajaja, gdzie ma mieszkać w samotności. Od czasu do czasu do brzegów jej samotni dobija łódka z zagubionymi żeglarzami, a pewnego dnia zjawia się tam też wspomniany już wcześniej Odyseusz z załogą. Ta wizyta odmieni dotychczasowe życie bohaterki i odkryje jej nowe oblicze.



Po skończeniu “Kirke” czułam lekkie rozczarowanie, a to wszystko przez to, że oczekiwałam bardziej dynamicznej akcji. Bohaterka, z jaką miałam do czynienia w tej książce to postać, której charakter nie zapewnia morza emocji. Czekałam na moment, kiedy Kirke, doprowadzona do skraju cierpliwości przez matkę i podłe rodzeństwo, wreszcie się zbuntuje i pokaże, na co ją stać. Jednak dziewczyna cały czas pokornie pozwalała na siebie pluć i zupełnie na to nie reagowała. Nawet gdy po latach, kiedy Kirke jest już czarownicą i zna swoje siły, ma okazję zemścić się na siostrze, nadal pozostaje bierna i nic się nie dzieje. Wiele razy zastanawiałam się, czy zachowanie bohaterki to po prostu anielska cierpliwość, czy nieziemska głupota. Gdy spojrzę na tę postać z perspektywy znajomości całej powieści, chylę czoła przed Madeline Miller. To prawda, Kirke irytuje i wyprowadza z równowagi, ale jednocześnie jest bardzo dokładnie i realistycznie wykreowaną bohaterką. Widać, że pisarka włożyła wiele serca w stworzenie głównej postaci. Ile łatwiej byłoby napisać powieść o Zeusie, Atenie, czy chociażby samym Heliosie, niż skupiać się na mało znanej, niewiele potrafiącej czarownicy. Nie mam wątpliwości, że Madeline Miller potrafi pisać, pokazała tutaj bardzo dobry warsztat pisarski i umiejętność budowania ciekawej, choć niespiesznej, fabuły.

“Kirke” to książka, która miejscami nuży. Akcja jest powolna, niewiele się dzieje, ale pomimo tego powieść czytało mi się przyjemnie. Oczekiwałam czegoś zupełnie innego, idącego bardziej w kierunku młodzieżowej fantastyki. To, co dostałam jest na pewno na o wiele wyższym poziomie literackim, niż popularne młodzieżówki, a jednocześnie czyta się trudniej i więcej wymaga od czytelnika. Kiedy więc macie ochotę na coś niezobowiązującego, “Kirke” nie będzie dobrym wyborem, ale jeśli macie ochotę na Literaturę przez duże “L” – możecie śmiało sięgać po tę historię.

Powieść Madeleine Miller będzie strzałem w dziesiątkę dla osób, które uwielbiają mitologię. Ja sama wiele lat temu zachwycałam się Parandowskim i chętnie sięgałam po mity greckie. “Kirke” była dla mnie trochę jak powrót do domu, miło było poczytać o greckich bogach, którzy u Miller dostali nowe twarze, zalety i wady.

Podsumowując, mogę powiedzieć, że ta książka pod przepiękną okładką skrywa ciekawą i wartą uwagi treść. Przyznaję, że początkowo nie do końca wiedziałam jak tę powieść ocenić, czy mi się podobała, czy też nie do końca. Po przemyśleniu doszłam do wniosku, że ten niedosyt, który odczuwałam, był spowodowany jedynie tym, że nastawiłam się na lekką opowiastkę, a dostałam mięsisty kawał literatury i naprawdę nie powinnam na to narzekać. Mało tego, jeśli Wydawnictwo Albatros zdecyduje się wydać drugą książkę autorki, z przyjemnością ją zakupię. Szczególnie, jeśli zostanie wydana w taki sposób, jak “Kirke”, która jest chyba najpiękniejszą pozycją w mojej biblioteczce.
Autor: Sheti, data: 15.07.2018 20:37, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kirke

„Kiedy się urodziłam, nie było słowa, które określałoby to, kim byłam.”

Kirke, bogini wielkiego boga Heliosa i według większości źródeł Perseidy, choć inne doniesienia twierdziły, że była córką Hekate, mistrzyni i bogini czarów. Jej postać wielokrotnie zainspirowała twórców literackich do stworzenia intrygujących historii, a Madeline Miller jest jedną z nich. Autorka na nowo opowiedziała grecką mitologię, skupiającą się przede wszystkim na samej Kirke i co za tym idzie, na jej otoczeniu. Postać Kirke jest doskonale znana tym, którzy czytali Odyseję Homera. To właśnie przez tę nimfę Odyseusz nie dotarł do domu tak szybko, jak zamierzał…

Jeżeli należeliście do tego grona uczniów, dla których czytanie mitów Parandowskiego było istną katorgą, to są dwie opcje: albo w ogóle nie powinniście sięgać po książki, które w taki czy inny sposób nawiązują do mitologii, bowiem jestem w stanie uwierzyć, że macie pewien uraz, albo właśnie powinniście się zapoznać z mitologią w innym wydaniu. Ja zawsze należałam do osób, które przepadały za tą dziedziną wiedzy – czy to na lekcjach historii czy języka polskiego. Powiem więcej, dzieje starożytne należały do moich ulubionych tematów poruszanych na tych przedmiotach! I właściwie odkąd pamiętam, już nawet za dzieciaka, uwielbiałam te klimaty. I wierzcie mi, przez tyle lat nic się nie zmieniło. Kocham mitologię.

Madeline Miller w przepiękny sposób opowiedziała historię Kirke. Dla tych, którzy znają mitologię, nie będzie to nic zaskakującego, ale mimo wszystko powinno być na swój sposób urzekające. Choć doskonale wiedziałam, czego się mogę spodziewać po samej fabule, to i tak czerpałam z tej lektury niesamowitą przyjemność. Czekałam na pojawienie się Odyseusza, czekałam na wątek związany z jego synem i żoną, którzy pozostali na Itace, czekałam na jego śmierć, tą przepowiedzianą przez wyrocznię. Ale nie tylko Odyseusz był tutaj istotny, bowiem stanowił on tylko jeden z etapów w życiu głównej bohaterki. Czas akcji tej powieści ciężko jest jednoznacznie umiejscowić – oczywiście możemy odnieść się do Wojny Trojańskiej, ale to tylko jeden z etapów. A co z resztą? Kirke była czystej krwi tytanką, była nieśmiertelna – w jej przypadku czas płynie zupełnie inaczej. Można by tutaj nawet mówić o tysiącach lat, prawda? I właściwie da się ten upływ czasu odkryć. Gdy byłam już przy ostatnich stronach, niezwykle nostalgicznych, to naprawdę odczułam to wszystko, co się wydarzyło. Ten miniony czas… Moje myśli powróciły jakimś cudem do pierwszych zdań w tej książce, do pierwszych wydarzeń, do narodzin Kirke… I naprawdę sobie uświadomiłam ogrom tego, co ją spotkało. Intrygujące czytelnicze doznanie.

Choć Kirke urodziła się wśród bogów, to była przez nich lekceważona. Nawet jej rodzina nią gardziła, a jednak na pewnym etapie życia udało jej się wzbudzić lęk wśród bogów. Choć początkowo Kirke sama nie zdawała sobie z tego sprawy, to okazało się, że posiada naprawdę potężną moc. Stała się silną czarownicą, pewną siebie, choć zawsze wyróżniała się na tle swojego rodzeństwa. Była inna. Czy gorsza? W oczach bogów owszem, ale nie dała się tej wizji omotać. Jednakże i tak została odtrącona – ojciec zesłał ją na wygnanie na wyspę Ajaję, gdzie była zmuszona radzić sobie sama. I to właśnie tam dojrzała, stała się kimś, kim zawsze miała być. Pięknie obserwowało się jej przemianę, doświadczało tego razem z nią. Ale wiecie, co daje kobiecie największą siłę i budzi w niej największe zaangażowanie? Bycie matką. I nie inaczej było w przypadku Kirke. Była gotowa sprzeciwić się samej Atenie, aby chronić swoje jedyne dziecko! To jest siła!

Madeline Miller niesamowicie zaprezentował świat bogów. Właściwie ukazała ich jako chciwe i przekupne istotny, zbyt pewne swojej boskości. Oczywiście nie można zaprzeczyć temu, że byli potężni, że różnili się od śmiertelników. Ale czy na pewno bogowie powinni prezentować takie wartości? Czy powinni traktować ludzi jak zwykłe pionki w swojej grze? Aż tak mocno ingerować w ich los? Teoretycznie mówi się, że jakaś siła wyższa musi stać za tym, co się dzieje na świecie, ale czy nie ma tutaj jakichkolwiek granic? I to aż nie do uwierzenia, jak pyszni i zadufani w sobie byli greccy bogowie. I gdzie w tym wszystkim miejsce dla Kirke? Kobiety, która widziała świat zupełnie inaczej. Kobiety, która chciała pomagać, bo mogła, bo wiedziała, że ma taką moc i tak wypada. Choć nie raz wykorzystywała magię i swój dar do własnych celów, to zawsze miała ku temu konkretny powód. To bardzo złożona i interesująca postać, która pięknie się zmienia wraz z sytuacjami, jakie rozgrywają się w jej życiu. To pierwowzór czarownicy, wiedźmy żyjącej w chatce w środku lasu, rozmawiającej ze zwierzętami i ważącej tajemnicze wywary.

Powieść ta jest napisana naprawdę pięknym, ale bardzo przystępnym językiem. Dzięki lekkiemu pióru Madeline Miller przez historię Kirke po prostu się płynie – zgrabnie, taktownie, z zafascynowaniem. Nie wiem, czy mogę tutaj pisać o nieprzewidywalności czy zaskakujących zwrotach akcji, bowiem jest to historia już niejednokrotnie opisana, mnie dobrze znana, więc te dwa elementy były tutaj zbędne. Jednakże podziwiam talent Miller do tak wyjątkowego przedstawienia tej historii – naprawdę nie wydaje mi się, że można to by zrobić lepiej. Historia Kirke wciąga, porusza, skłania do refleksji. Tutaj tempo akcji czy stopniowanie napięcia nie mają znaczenia, to nie ten typ literatury. Tutaj chodzi o coś innego, docenia się zupełnie inne rzeczy.

Z całego serca jestem w stanie polecić Wam dzieło Madeline Miller, bo jest ono po prostu niesamowicie piękne. Przepiękna oprawa graficzna idzie w parze z równie cudowną zawartością. To naprawdę dobra historia, z której można wyciągnąć wiele dobrego. Można ją analizować na wiele sposobów, można rozmyślać i snuć różne wyobrażenia i możliwe scenariusze. Można się zastanawiać nad tym, co by było gdyby. Ta książka jest naprawdę zachwycająca.



www.bookeaterreality.blogspot.com
Autor: Amanda Says, data: 13.07.2018 23:27, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

amandaasays.blogspot.com

Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2018/07/kirke-madeline-miller.html

MITOLOGICZNY RETELLING?
Retellingi baśni są niesamowite, jak więc wypadł swego rodzaju retelling mitologii? Trzeba przyznać, że Kirke to lektura specyficzna i nie każdemu przypadnie do gustu. Akcja płynie bowiem tutaj powoli, momentami wręcz majestatycznie, dzięki czemu zachowany jest klimat i patos mitologicznych przypowieści. Oczywiście bywają też elementy z dozą sarkazmu, które lekko przełamują powagę. Książki nie przeczytamy jednak w kilka godzin. To raczej lektura, którą należy sobie dawkować i cieszyć się nią powoli.
Jak wypada fabuła? Nie jestem znawczynią mitologii greckiej, więc nie zweryfikuję prawdziwości w 100%, jednak wiele postaci, które przewinęły się przez książkę, a także to, jak potoczyły się ich losy, były zgodne z mitami, które znałam jeszcze ze szkoły. W życiu naszej Kirke pojawił się więc Dedal i jego syn Ikar, a Minotaur był synem jej siostry. Był także Odyseusz, Hermes, Prometeusz, Atena. Co, jeśli którejś z tych postaci nie kojarzycie? Żaden problem, ponieważ nie ma tu żadnych konkretnych odwołań do mitów, wspominek, że coś powinniśmy z nich pamiętać itd.
Jeśli chodzi zaś o bohaterów, to na pierwszy plan wychodzi oczywiście Kirke. I jak na początku strasznie działała mi na nerwy i uważałam ją za strasznie naiwną, tak im dalej w książkę, tym większa zachodzi w niej zmiana. I trzeba przyznać, że jest to transformacja na plus. Co z pozostałymi postaciami? Nie są jakoś szczególnie rozbudowane, jednak dzięki temu powieść tym bardziej schlebia mitologii. Należy również wziąć poprawkę na wszelakie anomalie, dziwne związki i tym podobne - jako, że w mitach było to na porządku dziennym, tutaj mamy dokładnie tak samo. Czy mi się to podobało? O dziwo, ale lektura Kirke była ciekawą czytelniczą podróżą, bo chyba jeszcze nigdy nie czytałam książki w klimacie takim, jak ten.

STRUKTURA
Zacznijmy od walorów estetycznych, bo chyba każdy chociaż przez chwilę zachwycał się tym wydaniem. Piękna obwoluta, jak i okładka pod nią. W środku genialna wklejka z mapą, dzięki której mogliśmy nieco sobie wyobrazić świat przedstawiony. Dodatkowo drobny ozdobnik przy rozpoczęciu każdego z numerowanych rozdziałów.
Narrację powierzono głównej bohaterce, lecz momentami zachowuje się ona jak narrator wszechwiedzący, bądź opowiadający swoją historię na wzór wspomnienia. Pewne elementy zapowiada wcześniej, pewne obawy, kłopoty, zawirowania. Był to ciekawy zabieg, a jednocześnie kolejny z elementów, który budował klimat mitów. Co ze stroną stylistyczną? Podobał mi się zabieg stylizowania języka na taki, jaki pojawiał się w mitologii. Przyczyniał się on również do tego, że książkę czytałam na raty, by móc w pełni cieszyć się lekturą.

PODSUMOWUJĄC
Kirke to powieść nietypowa i nie każdemu przypadnie do gustu. Taki klimat trzeba po prostu lubić. To też historia, którą można przeczytać i nigdy do niej więcej nie wrócić, a jednak wiele się z niej zapamięta. Nieco inne spojrzenie na znane mity pozwala nam zobaczyć o wiele więcej. Więcej o ludziach, o nas samych, o świecie. Chociaż w tej książce przeważają bogowie i mityczne stwory, to jednak większość zachowań jest ludzkich. Okrucieństwo, pycha, chciwość, ale też i miłość, opiekuńczość i poświęcenie. Dlatego jeśli lubisz powieści, z których można wynieść jakąś lekcję, przepadasz za nietypowymi czytelniczymi przygodami, lub po prostu masz ochotę na mitologię w innej formie - Kirke będzie lekturą dla Ciebie.
Autor: kaaarolina, data: 13.07.2018 18:06, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kirke

Kirke to córka boga Słońca Heliosa i nimfy Perseidy, która zawsze pozostawała w cieniu i była obiektem drwin swoich bliskich. Była uważana za gorszą ponieważ posiadała skrzeczący głos a jedyną rzeczą, która odróżnia ją od śmiertelniczki to nieśmiertelność. Gdy odkrywa, że posiada w sobie moce o których nawet nie śniła zostaje wygnana na wyspę Ajaja. Koniec końców pewne zdarzenia doprowadziły do tego, że Kirke musi zdecydować czy chce być boginią czy śmiertelniczką. POLECAM !
Autor: Marta Pyznar, data: 12.07.2018 16:19, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kirke

"Pięknokędziorna, gadająca pani" napisał o niej Homer w "Odysei", dla Owidiusza w "Przemianach była dumną wzbudzającą strach wiedźmą otoczoną przez lwy, wilki i niedźwiedzie. Inspirowała Niccolň Machiavellego, Giordano Bruno, niezliczonych poetów, malarzy, którzy widzieli w niej czasem czarodziejkę, innym razem wiedźmę, albo femme fatale, fascynującą i przeklętą uwodzicielkę, nęcącą mężczyzn, doprowadzając ich do zguby.
Kim była nieśmiertelna Kirke, która zamieniła towarzyszy Odyseusza w świnie? Wyrzutkiem bogów, łaknącej zemsty na mężczyznach wiedźmą? Odpowiedzieć na to pytanie próbuje w swojej książce "Kirke" Madeline Miller. Napisana przez nią opowieść przedstawia tę mityczną nimfę z zupełnie innej perspektywy.

Mityczna piękna uwodzicielka w powieści Miller w niczym nie przypomina wielkiej, potężnej i urodziwej córki boga słońca Heliosa i nimfy Perseidy o której opowiadali w swoich eposach Owidiusz czy Homer. Nigdy nie była piękna, nie miała żadnych talentów, ani mocy, posiadała jedynie skrzeczący głos śmiertelniczki, dlatego od początku była odrzucana, samotna i niekochana. Kiedy Kirke zakochuje się w zwyczajnym ubogim śmiertelniku odkrywa w sobie moc, która budzi w innych strach. Za strach bogów musi zapłacić. Zostaje wygnana na bezludną wyspę Ajaja, by od tej pory radzić sobie sama.

Madeline Miller w swojej powieści zdecydowała się opowiedzieć znane mity na nowo, nadając im własny niepowtarzalny kształt i wymiar feministyczny. Wykorzystując klasyczne eposy, "Odyseję Homera, "Metamorfozy Przemiany" Owidiusza, "Telegonię" Eugammona z Cyreny stworzyła kompletną historię samotnej czarownicy z Ajaji, przekazując przy tym głos głównej bohaterce. To właśnie Kirke opowiada dzieje swojego życia.

Nieśmiertelność daje jej możliwość, aby dowiedzieć się kim jest, do którego świata należy, boskiego czy świata śmiertelników, którzy stają się dla niej wyjątkowo bliscy. Na swojej drodze spotyka wielu z nich, Dedala i jego syna Ikara, Odyseusza, Penelopę, zdarza się, że musi bronić swojego domu przed intruzami, zarówno ludźmi, herosami, jak i bogami, którzy nie są jej przychylni. Samotny czas spędzany na wyspie pozwala jej nie tylko odkryć swoje czarodziejskie umiejętności. Przechodzi ogromną metamorfozę, z czasem staje się silniejsza, niezależna, odkrywa czym jest prawdziwe zaufanie, poznaje swoją prawdziwą wartość.

"Kirke" to opowieść o szukaniu własnej ścieżki, podejmowaniu trudnych decyzji, popełnianiu błędów, historia o tym, że nasze pochodzenie nie musi determinować kim jesteśmy, ważne byśmy żyli w zgodzie ze sobą i własnym sumieniem. Madeline Miller w swojej powieści udało się przedstawić ludzką twarz bogów i herosów. Dowiadujemy się, że Jazon może być silny, ale i zagubiony, Hermes bywa nudny, Odyseusz który "w jednej osobie jest prawnikiem, bajarzem i wioskowym szarlatanem" wewnątrz jest pokiereszowanym przez wojny wrakiem człowieka. Odkrywamy, że nawet bogowie skrywający się za maską okrucieństwa i małostkowości doświadczają poczucia winy, wstydu, wyrzutów sumienia.

Nie napiszę, że "Kirke" to powieść wybitna. Nie spodziewałam się arcydzieła mogącego rywalizować z antycznymi eposami, jednak w warstwie językowej oczekiwałam po "Kirke" trochę więcej. Całość jest dojrzała, dobrze wykonana, ale czegoś mi brakowało, jakiegoś wysmakowania, większej dynamiki, czegoś co pozwoliłoby mi określić ją mianem epickiej. I w zasadzie to mój jedyny zarzut wobec "Kirke" wynikający być może z trochę rozdmuchanych oczekiwań wobec zachwalanej wszędzie powieści.
Pod każdym innym względem powieść oczarowuje. Nie tylko pozwala na nowo odkryć mitologię i poznać ludzkie oblicze greckich bogów. Madeline Miller opowiadając o życiu Kirke udało się stworzyć uniwersalną historię o poszukiwaniu własnej tożsamości. Opowieść o tym, że nigdy nie wolno się poddawać, trzeba walczyć o to na czym zależy nam najbardziej, o miłość, o godność, o siebie. Zawsze.
Autor: MargoRoth, data: 12.07.2018 14:36, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Gdy bogowie chodzą po Ziemi

Kirke urodziła się wśród bogów, lecz nigdy do nich nie pasowała. Brakowało jej bezwzględności, wyniosłości, okrucieństwa i piękna. W oczach swojej boskiej rodziny od zawsze stanowiła jedynie uciążliwą przeszkodę, którą przestawia się z miejsca na miejsce, ukrywając przed wzrokiem tych, z których zdaniem się liczono. Brak potężnych mocy sprawiał, że Kirke stawała się jeszcze większym rozczarowaniem. Nikt nie podejrzewał jednak, że drzemie w niej nieznana siła, której żadni bogowie nie są w stanie powstrzymać.
Kiedy Kirke zostaje ukarana za swoje błędy i skazana na życie w odosobnieniu na wyspie, wszyscy myślą, że będzie to jej koniec – zerwanie z pełnym luksusu życiem w pałacu Heliosa. Wygnanie staje się jednak początkiem prawdziwego życia Kirke, otwiera jej drzwi do świata śmiertelników, w którym czuje się lepiej niż tam, skąd pochodzi. Kirke będzie musiała wziąć los we własne ręce i zawalczyć o to, co kocha, ponieważ chciwi olimpijscy bogowie przyglądają się jej, gotowi odebrać to, co dla niej najcenniejsze.

Ja i mitologia nie zawsze się lubiłyśmy. Odkąd pierwszy raz spotkałam się z bogami greckimi i ich rzymskimi odpowiednikami, będąc w piątej klasie podstawówki, zawsze miałam problem z wkuciem do głowy ich imion, atrybutów i cech. A jako że frustrowało mnie wszystko, czego nie potrafiłam pojąć, szybko mity stały się moimi znienawidzonymi opowieściami. Na szczęście z biegiem lat moja awersja do nich zelżała, kilka razy podejście do czytania mitologii zakończyło się sukcesem, jednak wciąż sięgałam do tych antycznych historii z obawą. Gdy zobaczyłam Kirke po raz pierwszy, pomyślałam, że to jest to! Dzięki tej książce ostatecznie przekonam się do mitologii! Czy udało mi się?

Kirke jest bohaterką, która dorasta wraz z naszym zagłębianiem się w powieść. Choć słowo „dorasta” dotyczy tutaj głównie aspektów osobowości, ponieważ Kirke, jako córka boga Heliosa i nimfy Perseidy, nie starzeje się, a przynajmniej nie tak, jak śmiertelniczka. Żyje ona bowiem setki, a kto wie, czy nawet nie tysiące lat. W odosobnieniu. Samotnie. Na wyspie nazwanej Ajaja. Wyniosłym bogom olimpijskim naprawdę nie potrzeba wielkiej zachęty, aby ukarali kogoś, kto im zawadza, wiecznym wygnaniem. Kirka miała to nieszczęście, że od samego początku wzbudzała w swojej boskiej rodzinie negatywne odczucia: zawód jej zwyczajnością, rozczarowanie jej brakiem mocy, niezrozumienie jej niechęci do brutalności, a w końcu strach na widok tego, co dziewczyna potrafi. Pozbyto się jej więc, jak wadliwej części doskonałego mechanizmu, i umieszczono na dzikiej, nieokiełznanej wyspie.

Zagubiona, nieporadna i szukająca poparcia i akceptacji innych Kirke zmienia się nie do poznania w czasie kilku setek lat, jakie spędza na Ajaji. Poznaje każdy zakątek wyspy, wkrada się w łaski dzikich zwierząt, które ją zamieszkują, a przede wszystkim rozwija swoje magiczne umiejętności, dzięki którym później nazywana będzie „czarownicą z Ajaji”. Pod koniec powieści w tej bohaterce nie sposób odnaleźć tej młodej, burzliwej Kirke. Staje się stanowczą, waleczną i odważną kobietą, która jest gotowa walczyć o tych, których kocha, i nie boi się stanąć oko w oko z bogami. Już nie schyla przed nimi głowy, nie spogląda bojaźliwie – tym razem staje przed nimi jak równy z równym i domaga się tego, co się jej należy.

Kirke zdecydowanie nie jest książką, którą czyta się w zawrotnym tempie. Niewielka czcionka, duży format i ogólna tematyka powieści sprawiają, że wątpię, aby ktokolwiek przeczytał ją w ciągu jednego posiedzenia. Zwykle denerwuję się, gdy jakaś książka zabiera mi zbyt dużo czasu, ponieważ wolę co kilka dni przeskoczyć do kolejnej lektury, jednak w przypadku Kirke czas nie ma żadnego znaczenia. Powieść Madeline Miller jest szalenie wciągająca i mówię to ja – osoba, której stosunek do mitologii stoi pod wielkim znakiem zapytania. Za każdym razem, gdy otwierałam książkę, odpływałam: nie liczyły się dla mnie upływające minuty, mało wygodna pozycja czy czekające obowiązki. Nie spodziewałam się, że powieść stworzona na podstawie historii, które wszyscy doskonale już znamy, może okazać się tak fascynująca.

Kirke jest bowiem swego rodzaju rekonstrukcją klasycznych mitów, które mogliśmy poznać choćby dzięki Janowi Parandowskiemu. Madeline Miller sięgnęła do źródeł mitologicznych i na podstawie tych starożytnych opowieści utkała własną. Przez Kirke przewijają się rozmaici bohaterowie, zarówno bogowie zamieszkujący Olimp, jak i sławni śmiertelnicy, a my dzięki Kirke poznajemy ich intrygujące historie. Można powiedzieć, że powieść Madeline Miller jest przystępniejszą i o niebo przyjemniejszą wersją mitów, które czytaliśmy w szkole. Dla osób, które tak jak ja miały problemy z ich zrozumieniem i przyswojeniem, jest to idealna opcja, aby przekonać się do mitologii.

Nie mogłabym nie poświęcić choć jednego krótkiego akapitu wspaniałemu wydaniu tej książki, które zrobiło furorę w Internecie. Śmiało stwierdzam, że jest to najpiękniej wydana lektura w mojej biblioteczce i jestem dumna, że takie cudo ozdobi moje półki. Twarda oprawa, obwoluta, złote zdobienia na ciemnej okładce… Czego chcieć więcej? Wszystkie okładkowe sroki będą w siódmym niebie!

Kirke wykonała swoje zadanie – sprawiła, że nie patrzę już na mitologię przez pryzmat nieciekawych doświadczeń sprzed laty, lecz widzę w niej fascynujące historie, którymi ludzie wiele tysięcy lat temu usiłowali tłumaczyć sobie zjawiska zachodzące we wszechświecie. Madeline Miller na podstawie popularnych mitów stworzyła magiczną opowieść, przez którą płynie się, zapominając o Bożym świecie, z bohaterami, których chce się odkrywać i poznawać. Z czystym sumieniem polecam Kirke każdemu – jeśli miałabym wybrać jedną książkę, czytaną przeze mnie w ciągu kilku ostatnich miesięcy, o której z pewnością mogę stwierdzić, że zostanie doceniona przez ogromną część odbiorców, zdecydowałabym się na powieść Miller.

booksofsouls.blogspot.com
Autor: podróżdokrainyksiążek, data: 11.07.2018 12:07, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Cudowna!

„Kirke” To nie tylko książka z piękna okładka, która sprawia, że się od razu chce sięgnąć po tę pozycję by zajęła miejsce na półce. Przede wszystkim to jej wnętrze zachwyca do takiego stopnia, że czyta to się z wielką ochotą, lekkość z jaką wędruje sie przez fabułe. Spowodowała, że nie mogłam się od niej oderwać, pochłaniała mnie z każdą następną stroną, a ja sama dawno się tak nie czułam, by być pod takim wielkim zachwytem książki. Tytułowa Kirke jest samą córką Heliosa, boga słońca i najsilniejszego tytana spośród wszystkich znanych ludzkości. Jednak w żaden sposób się nie wyróżnia, nie ma siły ojca, nie ma także i charyzmy matki, lecz jest coś w dziewczynie, co sprawia ze samych to bogów przeraża. Posiada czarnoksięską moc, która jest w stanie pokonać nawet same nieśmiertelne bóstwa. Z tego powodu zostaje wygnana, a przed dziewczyną rozpoczyna podróż, podczas której poznaje różnego rodzaju osobowości, będąc sama przy tym narażona na niebezpieczeństwo. Kirke swoją obecnością nieustanie budzi gniew ludzi i samego Olimpu, przez co chcąc uchronić sama siebie i to, co kocha, będzie musiała wziąć sprawy w swoje ręce i każdą przeciwność pokonać z wielką determinacją, nie mogąc w tym czasie popaść w myśli, kim tak naprawdę jest.

Wracając jednak do okładki książki, a także tego co znajduję się pod samą obwolutą muszę przyznać, że to najpiękniejsza pozycja jaka znajduje się wśród moich zbiorów i mam nadzieję, że książki u nas będą właśnie wydawane w tym stylu.
Autor: Szkolny Klub Recenzenta, data: 11.07.2018 11:03, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam!

Madeline Miller urodziła się 24 lipca 1978 w Bostonie, a dorastała w Nowym Jorku. Ukończyła naukę na uniwersytecie Brown, ale studiowała też w School of drama w Yale oraz University of Chicago. Od niemal piętnastu lat uczy łaciny i greki w liceum. Jest też żoną i matką dwójki dzieci. „Achilles w pułapce przeznaczenia" jest jej debiutancką książką, za którą otrzymała Orange Prize for fiction w 2012 roku. Jest to prestiżowa literacka nagroda przyznawana najlepszym pisarką za napisanie książki w języku angielskim. Ja za to postanowiłam przeczytać jej inną książkę zatytułowaną „Kirke”.

Muszę przyznać, że nigdy nie interesowałam się mitologią, przynajmniej nie w takim stopniu, jak moja mama, która jest absolutną fanką historii o greckich bogach i ich perypetiach. Tym bardziej nigdy nie słyszałam o bogini Kirke, córce Boga słońca Heliosa i Perseidy. Teraz na pewno ją zapamiętam. Poruszyła mnie historia dziewczyny, która od urodzenia nie wiedziała, kim jest, do którego świata należy. Niekochana i odrzucona przez rodzinę, nie poddaje się i postanawia zawalczyć o swoje życie. Kirke odkrywa samą siebie i swoją moc, która przeraża nawet bogów. Musi zdecydować, do którego świata należy bogów czy śmiertelników.

Książkę czytało mi się niezwykle przyjemnie. Fabuła była wciągająca, a świat przedstawiony w powieści oczarował mnie. Miło było zobaczyć już znane mi ze szkolonych lekcji postaci w tej nowej odsłonie. Poza tym książka ma po prostu przepiękną szatę graficzną, która jeszcze bardziej zachęca do sięgnięcia po nią.

Dalej nie jestem miłośniczką mitologi greckiej, ale dzięki tej książce na pewno zainteresuję się nią bardziej. Cieszę się, że miałam okazję poznać tę historię, bo dzięki niej spojrzałam trochę inaczej na poznany już wcześniej temat. Jestem pewna, że polecę tę książkę innym, żeby też mieli szansę poznać tę niezwykłą opowieść.
Julia, lat 16
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Autor: CośNaPółce, data: 04.07.2018 22:49, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Mitologia raz jeszcze

Mitologiczna powtórka z rozrywki.

Książka zapowiadała się świetnie już przed premierą. Sama premiera, okładka, opisy - to wszystko tylko rozbudziło apetyty ;) I słusznie! Madeline Miller ożywia mitologię i to w sposób, który trafi współcześnie do niejednego z nas :)

Tytułowa Kirke to córka Heliosa i Perseidy. Córa bóstw, można by rzec, jednak cech bóstw tak jakby pozbawiona... Odstająca od wszystkich wokół wręcz... Efekt? Córa bóstw doświadcza wyśmiewania, szykanowania, upokarzania... Zdecydowanie nie czuje się wśród "swoich" na miejscu. Wszyscy wokół też bynajmniej jej jako "swoją" nie postrzegają, z rodziną włącznie. Czara goryczy przelewa się po incydencie ze Scyllą, kiedy to Kirke puszczają nerwy. Musi udać się na wygnanie. Cóż na nim znajdzie? Zaskakujące podobieństwo własne do... śmiertelników. Zaskakujące zwłaszcza jak na boginię... Tak całkiem pozbawiona boskich mocy, jak się okaże, Kirke też nie jest... Jak użyje wiedzy o sobie i o swoich możliwościach?

Każda kolejna strona tej książki jest w stanie zauroczyć całością lektury :) Być może, w moim na ten przykład przypadku, dlatego, że od zawsze uwielbiam mitologię ;) No ale czymże są mity? :) ... Zbiorem ponadczasowych i uniwersalnych opowieści, które nie bez powodu przetrwały w ludzkiej świadomości. Przetrwały w niej dlatego, że trafiają do ludzkich serc, odwołują się bowiem do głębokich podstaw ludzkiej natury. Nie inaczej jest z tą książką ;) ... Można kręcić nosem, że autorka na potrzeby fabuły pozmieniała co nieco w oryginalnych mitach, ale można jej to wybaczyć według mnie, całość bowiem dzięki tym małym korektom wygląda spójnie i... po prostu fajnie :)

"Kirke" to nie tylko mitologiczna powtórka z rozrywki. To opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości, a także o konieczności zdecydowania, czy lepiej dać się ponieść tej lepszej, czy tej bardziej mrocznej, wiodącej ku zemście, części swojej natury. To także historia o tym, że ofiarą można się stać zawsze, lecz zawsze ma się w takiej sytuacji wybór: poddać się, lub też walczyć o swoją godność. No i na koniec, "Kirke" to także mała refleksja na temat nie poddawania się żadnym przeciwnościom losu oraz na temat tego, że warto walczyć o swoje - nieważne, czy mówimy o miłości, o godności, czy o szeroko pojętym dobru własnym i ogółu. Po prostu warto podnieść rękawicę. Zawsze.

Gorąco polecam!
Autor: Czytaczyk, data: 03.07.2018 17:52, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kirke

Uwielbiam mitologię pod każdą postacią. Żeby sięgnąć po jakąś książkę wystarczy mi wiadomość, że jej motywem przewodnim bądź pobocznym jest mitologia. Tak więc, zabierałam się za nią z tym większym podekscytowaniem.

Madeline Miller może i nie miała jakiegoś niesamowicie oryginalnego pomysłu, ale fabuła wyszła naprawdę ciekawie i frapująco. Lektura wciąga już niemalże od pierwszych stron i ten stan rzeczy utrzymuje się do samego końca, a stron ubywa w błyskawicznym tempie. Autorka zadbała o to, aby w treści pojawiło się wiele atrakcyjnych przygód, czy pomysłowych i niespodziewanych obrotów sytuacji. Motyw mitologiczny na tle całości wypadł dość blado. Zbyt subtelny oraz delikatny, został zdominowany przez główną bohaterkę dążącą do realizacji swoich celów. To wzbudziło moje lekki rozczarowanie i niedosyt, ponieważ liczyłam, że mitologia będzie tu na pierwszym miejscu. Mimo wszystko czytanie jej dostarczyło mi czystej przyjemności. Pani Miller posługuje się przyjemnym i przystępnym piórem, więc treść pochłaniało się błyskawicznie. To książka w sam raz na kilka odprężających godzin.

Muszę jeszcze wspomnieć o tym obłędnym wydaniu. Jej szata graficzna wprost zachwyca i moim zdaniem jest warta zainwestowanych w nią pieniędzy. Obwoluta utrzymana jest w zachwycających kwiecistych klimatach, a pod nią kryje się prawdziwe cudo. Śmiem twierdzić, że to najlepiej wydana książka, jaka kiedykolwiek pojawiła się na Polskim rynku.
Autor: Recenzentka doskonala, data: 25.06.2018 10:24, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kirke

Do samego końca nie wierzyłam w to, że ta książka może być aż tak fascynująca i ciekawa. Kto by pomyślał, że wykorzystanie i odtworzenie mitów na nowo może przynieść taki skutek? Jest to tak naprawdę pierwsza książka, która posiada taką fabułę, akcję oraz bohaterów. Nigdy nie przypuszczałam, że w tak ciekawy sposób można odświeżyć historię mitologicznych postaci i nadać im w pewnym sensie zupełnie inny, bardziej ciekawy wymiar.
Wszyscy bohaterowie w książce są przedstawieni nieco inaczej niż w normalnych, legendarnych mitach. Poprzez tą historię możemy ich poznać z nieco innej strony, dostrzec ich bardziej ludzkie oblicze.
Autorka odwaliła naprawdę kawał dobrej roboty, ponieważ książka zawiera bardzo ciekawą fabułę i dodatkowo jest bardzo dobrze napisana.
Kim zatem jest Kirke? To główna bohaterka historii opartej na mitologii greckiej. To córka Heliosa oraz Perseidy, więc tak naprawdę Kirke powinna czuć w pełni mocy, ponieważ jest córką bóstw nadprzyrodzonych. Problem polega jednak na tym, że nie do końca rozumie ona realia boskiego świata i nie czuje się w tym świecie najlepiej. Cała rodzina oraz inni bogowie dostrzegają w niej raczej same wady jak zalety i stale ją krytykują. Jej język, styl mówienia nie przejawia się w takim stopniu w jakim powinien, brak w nim delikatności oraz subtelności na miarę rodziny boskich zeusów i innych bohaterów.
Dodatkowo nie posiada żadnych zdolności, które mogłyby wskazywać na to, że ma jakiekolwiek moce. Jest to duży problem, ponieważ Kirke nie wyróżnia się spośród tłumu niczym wyjątkowym. Dla niej jest to jedynie powód do wstydu, sama rodzina również nie dostrzega żadnych plusów w jej sposobie bycia. Tym bardziej, że rodzice - bogowie nie okazują jej sympatii, ponieważ są bezwzględni i obchodzą się z wszystkimi raczej przedmiotowo, a już zwłaszcza z ,,nieidealną Kirkę". Z tego powodu jest bardzo często wyszydzana, wyśmiewana i skazana na zgubę. Jej życie nie należy do najłatwiejszych, niestety.
Dodatkowo, pewnego razu zostaje w dosyć brutalny sposób upokorzona, ponadto przeżywa zawód miłosny i zostaje bardzo zraniona. Nie pozostawia tej sprawy w taki sposób i postanawia zemścić się na swojej kuzynce, która nazywa się Scyllia.
To, co robi Scylli, jest straszne, dlatego zostaje skazana na równie okrutną karę i zostaje wysłana na pewną wyspę, która nazywa się Ajaja.
Z początku wszyscy myślą, że będzie to idealna kara dla Kirke. Jednak jak się okazuje, dla niej jest to wybawienie, ponieważ ona na nieznanej wyspie radzi sobie wyśmienicie, są to najlepsze chwile jej życia. Dodatkowo ma szansę na poznanie siebie, ponieważ jak się okazuje Kirkę jest wyjątkową postacią.
Według mnie jest to wprost idealna pozycja dla czytelnika, który uwielbia mitologię grecką oraz dla takich osób, które chciałby sobie odświeżyć początki historii i przypomnieć sobie co nieco. Od razu wspomnę, że nie jest to zwykłe, przeciętne opowiadanie mitologiczne, według mnie ma ono w sobie coś, dzięki czemu nie mogłam się od tej książki oderwać, ponieważ w gruncie rzeczy była wyjątkowa. Tak jak wcześniej mówiłam, jeszcze nigdy nie czytałam czegoś równie dobrego, czegoś tak oryginalnego, pomysłowego i niezwykle bogatego w treść oraz nagłe zwroty akcji.
Należy również zaznaczyć, że cała historia nie jest w stu procentach czysta. W niektórych miejscach Autorka nieco pozmieniała prawdziwe historie mitologiczne, aby nieco ułatwić sobie zrealizowanie swojego pomysłu. Myślę też, że Madeline nie chciała też trzymać się ścisłych schematów wyznaczonych przez pierwotne mity. Uważam, że zmienienie niektórych faktów nieco ubarwiło i podkoloryzowało treść.
Autor: Michał Lipka, data: 23.06.2018 12:55, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

LUDZKA BOGINI

Kto z nas nie zna mitologii greckiej? Nie chodzi mi wcale o jakąś wybitną jej znajomość, ale chyba nie ma osoby, która nie kojarzyłaby Dedala i Ikara czy Odyseusza. W końcu opowieści o nich poznajemy nie tylko w szkole, ale także - a może wypadałoby powiedzieć przede wszystkim - z książek, filmów czy komiksów, bo przecież z bycia częścią naszej historii stały się także nierozłącznym elementem naszej kultury popularnej. I to elementem, który stał się już mocno wyeksploatowany m.in. przez nijakie widowiska kinowe. Dlatego po "Kirke" sięgałem z dużymi obawami - nie będę tego ukrywał. I cóż, choć powieść co prawda na kolana mnie nie powaliła, okazała się całkiem przyjemnym doświadczeniem.

Kirke to córka Heliosa i Perseidy, a co za tym idzie jest boginią. Ale nie jest jak inni tytani, we wszystkim bardziej przypomina ludzi, niż potężnego ojca albo bezwzględną matkę, nie ma nawet należytych boskich mocy – zaledwie nieśmiertelność odróżnia ją od normalnego człowieka. Nic więc dziwnego, że lepiej jest jej właśnie wśród śmiertelnych, szczególnie że między bogami czuje się gorsza, poniżana i niekochana. Kiedy jednak odkrywa w sobie moc, staje się zagrożeniem nawet dla swoich potężnych krewnych. Owa siła zamyka przed nią jedne drzwi, otwiera jednak inne – do świata niezwykłych możliwości i przygód. Pytanie tylko czy ścieżka, którą kroczy Kirke, nie stanie się także ścieżką zemsty?

Madeline Miller może pochwalić się nie lada osiągnięciem, bo jej debiutancka powieść "Achilles. W pułapce przeznaczenia" zdobyła Orange Prize - jedną z najważniejszych brytyjskich nagród literackich przyznawanych kobietom. Co ważniejsze, owo wyróżnienie przyznano przed nią tylko trzem debiutantkom, więc tym bardziej ma to znaczenie. "Kirke" to jej druga książka, tematycznie zbliżona, choć jakości, ze względu na fakt, że "Achillesa" nie czytałem, nie mogę porównywać. Ale pozwólcie, że odłożę na bok to wszystko i po prostu skupię się na niniejszej powieści.

Jaka zatem jest "Kirke"? Nie spełniły się na szczęście moje obawy, że będzie to kolejne miałkie young adult fantasy, bo całość, choć lekka, jest dojrzała i dobrze wykonana. Autorka nie operuje co prawda wysmakowanym stylem, nie szuka też wielkich literackich ambicji czy głębi. Skupia się na tym, by dostarczyć nam rozrywki podanej w dobry sposób, uwspółcześniając mity tak, że stają się atrakcyjne dla współczesnego czytelnika. Podobnych prób było wiele, ale z tych, które miałem okazję poznać, "Kirke" należy do najlepszych.

Jak na fantastykę przystało, książka jest też barwna, pełna niezwykłości i lekka w odbiorze. Czasem jej akcja snuje się powoli, czasem nabiera konkretnego tempa. Postacie, choć nieszczególnie złożone, szybko zyskują naszą sympatię / antypatię, fabuła, mimo iż doskonale znana, wciąga, a sama Kirke okazuje się być interesująca i bardzo ludzka. Na uwagę zasługuje także wydanie, które z miejsca rzuca się w oczy. Edytorsko znakomite, wzbogacone o świetna okładkę i urocze zdobienia w środku, naprawdę robi wrażenie. Miłośnicy fantastyki, legend i mitów będą z "Kirke" zadowoleni .
Autor: itysiek_reads, data: 20.06.2018 18:05, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Daj się oczarować

Madeline Miller urodziła się w Bostonie, a dorastała w Nowym Jorku i Filadelfii. Studiowała łacinę i grekę, jest wielbicielką i znawczynią Szekspira. Ukończyła Uniwersytet Browna, gdzie zdobyła dyplom licencjacki, a potem magisterski z filologii klasycznej. Studiowała także nauki społeczne na uniwersytecie w Chicago i dramaturgię na Yale, gdzie skupiała się na scenicznych adaptacjach utworów antycznych. Od piętnastu lat uczy w liceum i prowadzi zajęcia teatralne. Mieszka w Pensylwanii z mężem i dwójką dzieci [skrócony opis pochodzi z okładki].

W rodzinie bogów i tytanów na świat przychodzi Kirke, córka boga słońca Heliosa i okeanidy Perseidy. Jednak Kirke nie jest podobna do nikogo ze swojej boskiej rodziny – ma skrzeczący głos śmiertelniczki, jej boskość ogranicza się jedynie do nieśmiertelności, a ona sama nigdy nie przejawiała magicznych zdolności. Odrzucona, niekochana i poniżana próbuje odciąć się od własnej rodziny i na własną rękę szukać szczęścia. W ten sposób odkrywa swoje czarodziejskie moce… Niestety to nie podoba się bogom i tytanom, zostaje więc skazana na wygnanie. To jednak nie przeszkadza jej w kształtowaniu swoich umiejętności, aż w końcu niepozorna i wyśmiewana Kirke staje się zagrożeniem nawet dla bogów. Czy zapragnie zemsty?

Madeline Miller stworzyła powieść całkowicie zanurzoną w mitologii. Wraz z Kirke spotykamy i poznajemy wiele postaci, które znamy m.in. z lat szkolnych – Scyllę, Odyseusza, Dedala i Ikara, Atenę, Apolla, Minotaura, i wielu innych. Dzięki temu przenosimy się do całkowicie innego świata, w którym poznajemy sfabularyzowaną i podkoloryzowaną zapewne mitologię. Przedstawiony świat wciąga nas całkowicie, przygody bohaterów pełne są wrażeń i emocji, a Kirke zdecydowanie da się lubić. To bogini, która mimo wszystko jest bardzo ludzka, doświadcza wielu przykrości ze strony rodziny, co pokazuje, że nie ważne kim jesteśmy – zawsze możemy czuć się nikim lub kimś gorszym. Jednak Kirke się nie poddaje i walczy o swoją godność, czym zadziwia nie tylko bogów.

Czytanie fantastyki to zdecydowanie niesamowita przygoda! Dzięki lekturze tej książki przyglądałam się narodzinom Minotaura, odwiedziłam pałac Heliosa, przepływałam obok jaskini Scylli i czarowałam wraz z Kirke. Ta książka wiele też uczy – miłość warta jest poświęceń, bo dla niej zrobimy wszystko; nie można się poddawać i dać poniżać, bo najważniejsze jest bycie sobą, nigdy nie przestawajmy też marzyć.

Zdecydowanie zakochałam się w tej książce, nie tylko w jej pięknej szacie graficznej, ale również w samej historii. To były niesamowicie spędzone dwa dni, podczas których przeniosłam się do boskiego i magicznego świata, pełnego zawiści i niebezpieczeństw! Polecam każdemu.
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Cała oferta Wydawnictwa Wilga 40% taniej!
Ostatnio oglądane
KKirke
KMądre bajki
KMagiczne Drzewo. Czas robotó...
KKrólestwo
KTrzy życzenia
KKicia Kocia. Co z tymi śmiec...
Ksexedpl. Rozmowy Anji Rubik ...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 531
Blues - 469
Country - 186
Dubstep - 277
Etniczna - 215
Filmowa - 572
Hardcore - 190
Hip-hop - 1143
Jazz - 2226
Kabaret - 35
Klasyczna - 3258
Pakiety - 69
Pop - 8613
Punk - 434
Religijna - 216
Retro - 30
Rock - 5782
Soul - 104
Swing - 10
Gry - 125
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2018 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!