Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka We wspólnym rytmie
Jojo Moyes
Mistrzowska oferta piłkarska w Bonito.pl
Księgarnia » Literatura piękna » Powieść » Obyczajowa » We wspólnym rytmie

We wspólnym rytmie

Nasza cena:
29,93 zł (zawiera rabat 25 %)
We wspólnym rytmie - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 9,97 zł)
Autor: 

Jojo Moyes

Wydawnictwo: Znak
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka
Liczba stron:528
Format:14.5x20.5 cm
Numer ISBN:978-83-240-3820-6
Kod paskowy (EAN):9788324038206
Waga:490 g
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 3,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (125 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 3,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (125 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 8,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (125 egz. w magazynie)
KurierKurier od 8,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (125 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w dniu 2018.06.25
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w dniu 2018.06.25
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2018.06.25
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w następny dzień roboczy (5 egz. na miejscu)
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy (1 egz. na miejscu)
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w następny dzień roboczy (1 egz. na miejscu)
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy (2 egz. na miejscu)
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

We wspólnym rytmie – opis wydawcy

Nowa powieść autorki bestsellerowych Zanim się pojawiłeś i Kiedy odszedłeś.

Dobry jeździec wie, że ma tylko jedną szansę, aby zaskarbić sobie szacunek konia. Wie też, że przez jeden wybuch gniewu może na zawsze stracić jego zaufanie. Konia można bowiem skrzywdzić tylko raz. Potem latami odbudowuje się zerwaną relację. Z ludźmi bywa podobnie...

Świat Natashy rozsypał się wraz z odejściem męża. Gniew i zraniona duma popchnęły ją do zrobienia rzeczy, których potem żałowała. Gdy człowiek traci kogoś bliskiego, nie zawsze zachowuje się rozsądnie. Natasha zamknęła się w swojej samotności, postawiła na niezależność i karierę. Kiedy decyduje się pomóc spotkanej w podejrzanych okolicznościach Sarze, nie przypuszcza, że ta „dziewczynka znikąd” odkryje przed nią życie na nowo. Co się stanie, gdy Natasha zaryzykuje wszystko dla dziewczynki, której nawet nie zna i nie rozumie? Czego można się nauczyć od osoby, która kocha bardziej konie niż ludzi? We wspólnym rytmie to opowieść o kobiecie, która nie dopuszcza do siebie myśli, że mogłaby znów być kochana, i o dziewczynie, która jest gotowa kłamać i kraść dla kogoś, kogo kocha. Miłość istnieje w tym, co się robi, w małych i dużych gestach. To, że się o niej nie mówi, nie oznacza, że jej nie ma.

Jojo Moyes to ulubiona autorka milionów czytelników, a jej powieści są światowym fenomenem wydawniczym. Udało jej się wyrównać rekord należący do Harlana Cobena i Stephena Kinga – trzy jej książki znalazły się równocześnie na listach bestsellerów „New York Timesa”. Stała się ulubioną pisarką polskich blogerów.

FacebookTwitter
We wspólnym rytmie - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.06.28
Recenzja
Opinie czytelników o „We wspólnym rytmie”
Średnia ocena: 4,7 na bazie 9 ocen z 9 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: InezStanley, data: 13.03.2018 10:34, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bezgraniczna miłość do koni...

Los zderza obydwie kobiety - młodszą i starszą. Zderza, łączy i odmienia.
WE WSPÓLNYM RYTMIE – NOWOŚĆ OD JOJO MOYES!
A gdyby tak jednak zaufać…
„We wspólnym rytmie” to książka o zaufaniu, bez którego nie da się stworzyć dobrej relacji. Zaufanie do drugiego człowieka to podstawa. Wiem jednak, jak łatwo jest je stracić. Wystarczy, że skrzywdzi nas jedna osoba, a kolejne będą za nią pokutować. Nie dajemy sobie szansy na szczęście. Nie pozwalamy innym, by nam to szczęście pomogli tworzyć. Przestajemy wierzyć, że może być inaczej, lepiej. Wówczas dzieje się coraz gorzej. Podobnie jak w przypadku Natashy i Sary. A gdyby tak jednak sobie zaufać? Zaryzykować? Może powstałoby z tego coś dobrego?
,,Czasami wystarczy parę słów wiary, by na nowo rozpalić iskrę pewności, że przyszłość może być czymś wspaniałym, a nie nieustępliwą serią przeszkód i rozczarowań’’
Jojo Moyes powraca z powieścią, w której ludzkie losy splatają się w sposób godny zawadiackiego humoru lubującego się w dramaturgii życia.
Jojo Moyes, jako autorka zaskarbiła sobie serca fanów na całym świecie swoją bestsellerową powieścią Zanim się pojawiłeś. Nic więc dziwnego, że każda nowa książka tej autorki jest wielkim wydarzeniem. We wspólnym rytmie to tytuł, który szczególnie spodoba się miłośnikom koni. Relacja, jaka łączy te niezwykłe zwierzęta z człowiekiem, będzie bardzo ważnym wątkiem poruszanym w książce. Jednak oczywiście jak to zwykle bywa u Jojo, na pierwszym planie będą relacje czysto ludzkie, opisane w sposób, w jaki potrafi opowiadać o nich tylko ta niezwykła pisarka.
We wspólnym rytmie – kto jest bohaterem?
Bohaterów tej pięknej książki jest wielu, ale na pierwszy plan wysuwa się prawniczka Natasha Macauley, która jest na życiowym zakręcie. Przechodzi właśnie bardzo trudne rozstanie z mężem, w dodatku musi nadal z nim mieszkać. Życie Natashy wydaje się zupełnie pozbawione sensu i bezcelowe. Kobieta zatraca się w gniewie i smutku, które są impulsem do podejmowania złych decyzji, Wydaje się, że jej świat już zawsze będzie taki, jednak na jej drodze staje 14-letnia dziewczynka, której los nieoczekiwanie splata się z życiem Natashy.
Sara to dziewczynka, która w życiu już wiele straciła. Dawniej mieszkała ze swoim dziadkiem w Londynie i trenowała jazdę konną. Jej nieodłącznym towarzyszem był piękny koń oo imieniu Boo, którego podarował jej dziadek.
Jednak rodzinna tragedia całkowicie zmieniła życie dziewczynki, która nagle została zupełnie sama i trafiła do opieki zastępczej. Sara straciła również swojego Boo. Teraz chce zrobić wszystko, żeby koń nie zniknął z jej życia, nawet jeżeli to oznacza popełnianie przestępstw.
„Nie możesz wyrwać człowieka z jego świata i oczekiwać, że będzie szczęśliwy.”
Najpierw musisz się zgubić, żeby ktoś mógł Cię odnaleźć. Życie Natashy i Sary krzyżuje się, kiedy kobieta przyłapuje małą na kradzieży. Próbuje dowiedzieć się gdzie dziewczynka mieszka i wtedy dowiaduje się, jak trudne życie wiedzie Sara. Postanawia, że ją ocali. Jednak nie zna wszystkich tajemnic, które nosi w sercu dziewczynka.
We wspólnym rytmie – znaleźć drogę do serca
Ta książka porusza tak wiele strun w ludzkim sercu, jakie dotknąć jest w stanie chyba tylko Jojo Moyes. Poznajemy bezgraniczną miłość człowieka do zwierzęcia i więź, która jest w stanie utrzymać przy życiu. Poznajemy kobietę na rozdrożu i dziecko, które nadaje jej życiu sens. W tle pojawi się także trudna relacja Natashy i jej męża, którzy przechodzą przez burzliwy okres rozwodu. Życiowych rozterek jest tu więc całe mnóstwo.
Moyes już pokazała, że uwielbia szybkie zwroty akcji i to, kiedy dużo się w książce dzieje. Przez ponad 500 stron nie zdołacie się nudzić – ciagle coś się pojawia, ciagle coś wybiega prosto pod koła. Momentami jesteśmy źli na bohaterów, innym razem przejęci ich zachowaniem. Ale nigdy obojętni.
Każda postać jest dokładnie zarysowana, a co najważniejsze – ma ludzką twarz. To nie są cukierkowe postaci, albo do szpiku kości złe – to ludzie tacy jak my, popełniający błędy i świętujący swoje sukcesy. Mają sporo problemów, mniej lub bardziej przejmują się tym, co dzieje się wokół.
We wspólnym rytmie – wiele wątków biograficznych
Bardzo wiele elementów w tej książce zostało zainspirowanych prawdziwymi wydarzeniami. Pierwowzorem dla małej Sary była Mecca Harris, której książka została zadedykowana. Życie wśród koni i miłość do tych zwierząt Jojo zna z autopsji. Sama jako młoda dziewczynka spędzała bardzo dużo czasu w otoczeniu tych niezwykłych zwierząt. Wszyscy, którzy kiedykolwiek mieli kontakt z końmi, zauważają, że Moyes idealnie uchwyciła tę relację i jak zawsze z niezwykłą autentycznością i oddaniem nakreśliła bohaterów opowiadanej przez siebie historii, tak aby Czytelnik mógł zatracić się w ich świecie.
,,We wspólnym rytmie" Jojo Moyes zaskakuje czytelnika pod każdym względem. Mamy tu opowieść o dziewczynce, która chce zostać profesjonalnym jeźdźcem poprzedzoną historią miłości jej babki i dziadka i przeplataną informacjami o technikach doskonalenia tresury koni. Następnie poznajemy losy zgorzkniałej prawniczki Natashy zmagającej się z kryzysem wiary w dzieci z tzw. patologicznych środowisk oraz z problemami osobistymi w postaci nowego związku i ciągłego odczuwania miłości do męża, z którym stara się rozwieźć. Na domiar złego niewierny mąż wprowadza się do niej i wywraca życie do góry nogami. Również pojawienie się nastoletniej Sary dodatkowo komplikuje jej poukładane życie. Z uwagi na pasję nastoletniej Sary autorka wiele miejsca poświęciła koniom i metodom ich tresury. Największym marzeniem dziewczynki jest bowiem dostanie się do elitarnej Le Cadre Noir, do której należał jej dziadek. Od najmłodszych lat Sara ćwiczy z Boo, by móc spełnić to kosztowne marzenie. Czytelnik staje się świadkiem urzekającej historii wielkiej wieloletniej przyjaźni pomiędzy dziewczynką a koniem, która narodziła się dzięki samozaparciu i wierze w marzenia. Boo okazuje się nie tylko wyjątkowo pięknym i utalentowanym zwierzęciem, ale przede wszystkim powiernikiem sekretów i trosk swej pani. W tym kontekście nie dziwi zatem zabieg zastosowany przez autorkę powieści. Każdy rozdział otwierają cytaty ,,Hippiki, czyli jazdy konnej” Ksenofonta, które wskazują na istotę budowania relacji pomiędzy człowiekiem a koniem opartej na wzajemnym szacunku. Osoba, która chce jeździć konno powinna najpierw wzbudzić w zwierzęciu zaufanie i zapewnić go, że nie zrobi zwierzęciu krzywdy. Wielogodzinne treningi nie tylko zbliżają ku perfekcji, ale przede wszystkim budują niezwykłą więź. Dla osób niezbyt zainteresowanych tą tematyką może okazać się to raczej mało interesujące, a wręcz nużące. Mimo tego autorka ponownie zaserwowała czytelnikowi opowieść o ludzkich problemach i zawiłych sytuacjach życiowych wymagających podjęcia trudnych decyzji.
Pisarka przeprowadziła dokładny research do książki. Widać jej ogromną wiedzę na temat francuskiej szkoły jeździeckiej Le Cadre Noir (do której wielokrotnie odwołuje się w książce) oraz tanecznych i cyrkowych figur wykonywanych przez konie. Podobało mi się, gdy Papa (dziadek Sarah) używał francuskich zwrotów, tłumaczonych czytelnikowi w przypisach. Zaciekawiła mnie również opowieść dotycząca miłości dziadka i babci czternastolatki, albowiem miłość ta tylko z pozoru wydawała się pełna radości i nieskomplikowana.
Książka wywołała we mnie lawinę przeróżnych uczuć. Podczas lektury czułam naprzemiennie: ciekawość, smutek, żal, zaskoczenie, gniew, złość, radość, wzruszenie. Zdarzało się, iż uśmiechałam się, a kilka razy nawet wybuchłam śmiechem. Przez większą część powieści jednak towarzyszyły mi zaskoczenia i smutek. Pod koniec łzy płynęły po moich policzkach, a ja nie mogłam (i nie chciałam) ich powstrzymywać. I to było piękne! W tym momencie (jak również po zakończeniu lektury) czułam, że Jojo Moyes jest fenomenalną pisarką, doskonale współgrającą z moim poczuciem piękna. To najlepsza pisarka jaką znam. Każda jej książka (z tych, które przeczytałam dotychczas) różni się treścią, sposobem podejścia do tematu. Fabuła każdej z nich jest doskonale przedstawiona i poprowadzona. Nie wiem, czy jakikolwiek autor będzie w stanie ją przebić i mam nadzieję, że podczas lektury kolejnych jej książek – będę zafascynowana równie mocno, jak teraz.
Elegancja francuskiego jeździectwa klasycznego
Od pierwszego momentu zafascynował mnie przewijający się wątek klasycznej szkoły jazdy, a dokładniej klasyki francuskiej. Było to dla mnie duże zaskoczenie, ponieważ nie spodziewałam się, że powieść, która z założenia nie jest kierowana do koniarzy, może w takich detalach wgryzać się w historię oraz metody szkolenia koni. Dziadek Sarah, bohaterki książki, okazał się być w przeszłości znakomitym jeźdźcem Le Cadre Noir w Saumur. Tak się akurat złożyło, że osobiście jestem pasjonatką klasycznego jeździectwa, więc bardzo uważnie śledziłam stosowane techniki i głoszone przez Henriego (dziadka) teorie. Okazało się, że wiele z nich bardzo pokrywa się z rzeczywistymi. Z ogromnym zaskoczeniem przyjęłam fragment o budowaniu u konia równowagi w „stój” oraz ćwiczeniach z ziemi. Tego typu praca spotykana jest jedynie w klasyce francuskiej, a niewiele osób (koniarzy!) o tym wie. Co więcej koński główny bohater nosi imię jednego z najsławniejszych przedstawicieli klasyki francuskiej - Bauchera, a każdy rozdział rozpoczyna fragment z „Hippika, czyli jazda konna” Ksenofonta, ojca klasycznego jeździectwa. Duży ukłon dla autorki, która musiała poświęcić ogrom czasu na merytoryczne przygotowanie tej powieści. Z tego co później udało mi się dowiedzieć, Jojo Moyes, przed jej napisaniem, odwiedziła szkołę Le Cadre Noir i prawdopodobnie konsultowała niektóre części z jeźdźcami stamtąd. Należy jedynie przymknąć oko na tłumaczenie, które ze względu na drobne wpadki (jak np. cwał zamiast galopu na lonży) może nam lekko burzyć obraz profesjonalizmu.
Realne problemy koniarzy
Bardzo podobał mi się motyw treningów Sarah, dziadka i jej konia. Niezrozumiani, uwięzieni w niesprzyjającym otoczeniu, byli wierni swoim przekonaniom. Pragnęli kontynuować sztukę jeździecką w najczystszej formie z troską o konia, lecz bez uczłowieczania go, dokładnie tak jak współcześni klasycy. Drażniły mnie jedynie nierealnie wysokie umiejętności czternastoletniej dziewczynki, która jeżdżąc na jednym, niedoświadczonym tak samo jak ona, koniu, osiągnęła poziom haute ecole. Nie sądzę aby wyszkolenie takiej pary do tego stopnia było możliwe, aczkolwiek chyba żadna legenda Cadre Noir nie szkoliła swojej wnuczki z zapałem jak Henri, dlatego nie można tego stwierdzić na pewno.
W książce odnajdziemy wiele sytuacji, z którymi zmaga się każda osoba mająca do czynienia z końmi. Od codziennej batalii, w której człowiek robi wszystko, aby wygospodarować konieczny czas dla konia, po ludzi, których Sarah spotykała na swojej drodze. Można by powiedzieć, że trafił się tam cały przekrój „koniarzy” - od prostych, dobrych i pomocnych dusz, przez autorytatywne postacie, które szufladkują ludzi niezależnie od tego ile umieją, po zwykłych okrutników, dla których liczą się tylko pieniądze. Jestem przekonana, że czytając tą książkę każdy koniarz odnajdzie fragment lub zdarzenie, z którym będzie mógł się utożsamić. Jak się okazuje, umiejscowienie i tło powieści budowane były w oparciu o prywatne doświadczenia autorki. W „podziękowaniach” dołączonych do książki zdradza, że sama spędziła dzieciństwo w miejskich stajniach na obrzeżach Londynu, aby później zamieszkać na zielonej farmie.
„Dobry jeździec wie, że ma tylko jedną szansę, aby zaskarbić sobie szacunek konia. Wie też, że przez jeden wybuch gniewu może na zawsze stracić jego zaufanie. Konia można bowiem skrzywdzić tylko raz. Potem latami odbudowuje się zerwaną relację. Z ludźmi bywa podobnie…”
Powieść, We wspólnym rytmie to nic innego, jak opowieść o miłości – damko-męskiej, rodzicielskiej, dziecięcej, opiekuńczej, a także o towarzyszących jej marzeniach. Książka ukazuje wieloaspektowość tego uczucia. Moyes wzrusza i porusza, pokazując, że nic w życiu nie jest do końca stracone i zawsze warto dać drugiemu człowiekowi drugą szansę, bez względu na to, jak złe wrażenie na nas wywarł. Autorka zdaje się podkreślać, że złe zachowanie i atakowanie drugiego człowieka oraz agresja, niejednokrotnie są wynikiem zranień, którymi doświadczył nas los. I bez znaczenia pozostaje tutaj wiek – młodszy, wcale nie oznacza, że mniej poraniony. Bohaterowie Moyes to postaci, z którymi bardzo łatwo można się zidentyfikować: zbuntowana i sfokusowana na spełnieniu obietnicy Sara; pozornie zimna i niepotrafiąca nawiązać relacji Natasha; wiecznie flirtujący Mac; wymagający dziadek – każdy z nas znajdzie w którymś z bohaterów odbicie cząstki siebie, dzięki czemu zrozumienie ich motywacji przyjdzie nam z łatwością.
Bardzo dobra, pełna mądrości powieść o sile miłości, marzeń i pasji, zdolnych pokonać każdą przeszkodę. Polecam ją Waszej uwadze. Moyes udowadnia, że tytuł ulubienicy polskich czytelniczek, który sobie zaskarbiła, nie jest wcale przypadkiem.
„Miłość istnieje w tym, co się robi, w małych i dużych gestach. To, że się o niej nie mówi, nie oznacza, że jej nie ma.”
Jojo Moyes skradła moje serce po lekturze tej ostatniej tylko się utwierdziłam w przekonaniu, że to jedynie kwestia czasu, gdy po nie sięgnę. Tak, „We wspólnym rytmie” to kolejny tytuł, który mnie zachwycił. Choć zapowiadało się zupełnie inaczej. Niemniej nie traciłam nadziei. A że nie mam w zwyczaju „porzucania” książek, czytałam dalej, czekając aż w końcu coś między nami zaiskrzy. No i zaiskrzyło.
Historia jest bardzo emocjonująca, akcja wciąga i często zaskakuje.
Książka o więzi człowieka ze zwierzęciem i tym że marzenia się spełniają jeśli bardzo chcemy i trochę pracy temu poświęcimy. Wspaniała książka na prezent dla wszystkich miłośników koni i nie tylko. Ja w to wierzę. Ja w to wchodzę. Ta powieść jest bliska mojemu sercu tak samo , jak „Zaklinacz koni” Evansa, bo konie to moja wielka miłość. I Wam radzę to samo! Godna polecenia!!!!!!
Autor: www.swiatmiedzystronami.blogspot.com, data: 05.11.2017 11:50, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

We wspólnym rytmie

O Jojo słyszałam wiele. Szczególnie za sprawą dwóch jej książek tj. "Zanim się pojawiłeś" oraz "Kiedy odszedłeś". Ich nie miałam okazji czytać, ale może kiedyś będzie mi to dane. Jeśli zaś chodzi o "We wspólnym rytmie" to to co zachęcało mnie najbardziej to... koń. Tak. Dobrze czytacie. Chodzi o konia. Zarówno tego na okładce jak i tego co występuje na kartach powieści. Czy było warto czytać właśnie z takiego punktu widzenia?

Dwie dziewczyny, których życiowe drogi się krzyżują.

Natasha Macauley jest młodą i ambitną prawniczką. I choć kobieta i jej mąż mają wydawało by się wszystko - duży i piękny dm, dobrze płatne prace, mnóstwo pieniędzy i znajomych to ich małżeństwo legło w gruzach. Czekający ją rozwód rekompensuje sobie pracą. Spotyka się również z kolegą z pracy. I boli ją tylko fakt, że on nie chce przedstawić jej synom, a jej jak do tej pory dzieci mieć nie było dane...

Czternastoletnia Sarah jest miłośniczką koni. Jej jedynym opiekunem jest dziadek, który pewnego dnia trafia do szpitala. Jego stan niestety się nie poprawia i dziewczyna jest zdana sama na siebie. Ma szkołę, opiekę nad koniem Boo, odwiedziny u dziadka i ogarnięcie domu. Nie radzi sobie.

Pewnego wieczoru Natasha wpada na Sarah w sklepie, gdzie nastolatka oskarżona zostaje o kradzież. Kobieta ratuje ją z opresji, ale to nie koniec ich wspólnych przygód. Pytanie tylko czy będą one pozytywne i jak się potoczą.

Polubiłam młodą prawniczkę za to co sobą reprezentuje. Za to kim jest. Ale po części znienawidziłam czternastolatkę. Wiadomo, że bycie nastolatkiem to nie łatwa sprawa. Problemy wydają nam się w tedy ogromne i chcieli byśmy wszystko sami. Sarah ma możliwość robienia wszystkiego sama, ale nie do końca w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Jojo świetnie przedstawiła dwa jakże różne charaktery swoich bohaterów, ale książka sama w sobie niestety bardzo mnie zawiodła. Lubię konie o czym wspomniałam i to był element dla którego sięgnęłam po tę pozycję. Było o jednym dużo, aż za dużo mogła bym powiedzieć. Osoba, która za tymi zwierzakami nie przepada albo po prostu się nie interesuje może momentami być wręcz załamana ilością treści poświęconej szkoleniu tych stworzeń. To przytłacza, a zrobienie z Boo głównego bohatera i zepchnięcie ludzi na dalszy plan było nieudanym zabiegiem. Od siebie dodam, że powieść mnie nudziła. Zbyt powolna i mało ambitna treść mnie zniechęciła. Ale chcę dać autorce szansę, bo za coś pozytywne opinie chyba dostała.

Więcej na:
www.swiatmiedzystronami.blogspot.com
Autor: Agnieszka, data: 01.10.2017 22:04, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dlaczego nie;)

Nie polecam tej książki,ponieważ:
-zaśpicie do pracy,bo czytaliście do późnej nocy;
-jeśli nawet nie zaśpicie,to będziecie cały dzień niewyspani;
-przejedziecie swój przystanek,czytając w autobusie;
-nie ugotujecie obiadu,bo czytacie;
-jeśli nawet ugotujecie,to będzie przypalony;
-będzie was nurtowało,jak się kończy;
-wkurzycie się,że to już koniec;
-nie będziecie się mogli doczekać następnej książki Jojo Moyes.
Autor: werka777, data: 16.08.2017 23:38, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

„We wspólnym rytmie” to mądra i bardzo życiowa powieść, w której doszukałam się kilku rys. Nie jest to z pewnością najlepsza, ale też nie najgorsza powieść tej autorki. Z dobrze nakreślonymi portretami postaci o wcale nieidealnych charakterach i z kilkoma potrafiącymi zainteresować wątkami. Raczej dla dojrzałych kobiet i na pewno dla wielbicielek koni. Nie żałuję poświęconego jej czasu, ale przeczuwam, że nie będę o niej długo pamiętać.
Autor: Sylwia S, data: 09.08.2017 20:29, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

We wspólnym rytmie

Kolejna powieść Jojo Moyes, ekspertki od poruszania emocjami czytelników „We wspólnym rytmie” w niczym nie odbiega od świetnego stylu autorki.
Najnowsza książka aktorki porusza tematykę pasji, marzeń i tego że warto o nie walczyć, ale także cierpienia oraz bólu po odejściu bliskiej osoby. Historia przedstawiona w książce jest bardzo rzeczywista, pewnie nie jeden z nas przeżywa rozterki podobne do jej bohaterów.
Książka urzeka niemal od pierwszej strony. Jest to piękna opowieść o tym, że razem można pokonać wszystkie przeciwności losu, a już na pewno o wiele łatwiej z nimi walczyć. Autorce udaje się wzruszyć czytelnika, co wbrew pozorom nie jest wcale łatwe. Serdecznie polecam.
Autor: agata_m, data: 09.08.2017 11:10, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

O pasji, zaufaniu i miłości

We wspólnym rytmie, to piękna i wzruszająca historia z pozoru obcych sobie ludzi, których przypadek powiązał ze sobą, która pomimo poruszanych trudnych tematów miłości, odpowiedzialności, bezradności i akceptacji drugiej osoby, napisana jest takim językiem, że pochłaniałam ją kartka za kartka.
Chociaż wciąga, to jednak budzi w czytelniku skrajne emocje, od radości po złość i zniecierpliwienie nad zachowaniem bohaterów, zadaje trudne pytania, na ile pasja może wytłumaczyć zachowania niezgodne z ogólnie przyjętymi normami.
Jojo Moyes porusza ważną kwestię odpowiedzialności za podjęte decyzje, nawet jeśli zostały podjęte pod wpływem nagłego przypływu emocji. Z jednej strony to opowieść o wielkiej pasji dziecka do konia, o miłości dla której jest wstanie zrobić wszystko, nawet kraść, wagarować czy nawet oddać dorosłemu swoje nieletnie ciało, natomiast z drugiej, to historia dwoje kochających się ludzi, którzy zagubili się w swoim życiu i są zdecydowani od siebie odejść, a jednak coś ich nadal do siebie przyciąga.
Powieść pozostawia nadzieję, że nawet jeśli gdzieś popełniamy błąd, kiedy życie rozsypuje się na drobne kawałeczki, to zawsze jest szansa żeby je naprawić i wychodzić na prostą, a Moyes pisze w taki sposób, że mimo lekkiej przewidywalności zakończenia, nie chce się przestać jej czytać.Jest piękna, absolutnie polecam.
Autor: Zofia, data: 24.07.2017 21:01, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wspaniała powieść!

Jojo Moyes po prostu mnie zachwyciła. „We wspólnym rytmie” to powieść dla tych, którzy kochają życie. Historia bohaterów jest skomplikowana i niepokojąco rzeczywista. Autorka bez wątpienia ma bardzo duży talent pisarski, potrafi w wyjątkowy sposób oddać złożoną psychologię postaci. Z powieści Jojo Moyes wprost bije nadzieja i optymizm, wiara w lepsze jutro. Teraz już wiem z pewnością, że sięgnę po inne jej książki. Dodatkowo „We wspólnym rytmie” to wspaniała powieść dla miłośniczek i miłośników koni, w szczególności dresażu i słynnej „szkoły nad ziemią”. Szczerze polecam, jeszcze bardzo długo nie zapomnę tej historii!
Autor: Agnieszka, data: 24.07.2017 20:31, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Warto przeczytać!

Książka wciąga czytelnika już od pierwszych stron i wywołuje skrajne emocje. Decyzje bohaterów nie zawsze są do zaakceptowania, chciałoby się powiedzieć Sarze, że nie można w tak młodym wieku nieść takiego ciężaru. Nataszy, że należy mówić o swoich uczuciach i nie jest to oznaka słabości, Macowi, że warto walczyć do końca. Historia ta sprawia, że chciałoby się usiąść na koniu i pogalopować ku wolności, bo mimo, że w książce jest dużo smutku to daje nadzieję, że we wspólnym rytmie, można zdziałać wiele. POLECAM
Autor: Karolina, data: 23.07.2017 15:13, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Rewelacyjna!!

Kolejna przepiękna powieść Jojo Moyes!!

Powieść o pasji, o zagubieniu, o podążaniu za marzeniami, o walce z przeciwnościami losu, o cierpieniu, bólu i niepewności jutra. Z drugiej strony to książka pełna miłości... Miłości połączonej więzami krwi, węzłem małżeńskim, czy miłości, która łączy człowieka i zwierzę. Książka o przyjaźni, o bezinteresownej pomocy, o odkrywaniu prawdy o sobie...

W stylu pisania pani Jojo jest coś takiego, co sprawia, że każda opowiadana przez nią historia toczy się jakby obok nas, jakbyśmy byli jej świadkami. I mimo, że fabuła często porusza trudne tematy, to sposób opowiadania historii przez autorkę nie przytłacza nas.

Cudowna! Książka mnie zachwyciła. Po prostu!
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 40% rabatu na ofertę książkową Wydawnictwa Egmont!
Ostatnio oglądane
KWe wspólnym rytmie
KA ja żem jej powiedziała...
KBieguni
KMoje serce w dwóch światach
KOutsider
KKropla nadziei
KCztery żywioły. Tom 4. Czerw...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 517
Blues - 429
Country - 156
Dubstep - 265
Etniczna - 146
Filmowa - 538
Hardcore - 148
Hip-hop - 1111
Jazz - 2010
Kabaret - 57
Klasyczna - 2960
Pakiety - 77
Pop - 8546
Pozostałe - 1561
Punk - 344
Religijna - 211
Retro - 27
Rock - 4439
Soul - 54
Swing - 7
Gry - 108
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2018 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!