Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację pobrało już 96 578 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 96 578 osób!
Poznaj nowe tytuły Disney!

Winna

Nasza cena:
25,94 zł (zawiera rabat 35 %)
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 13,96 zł)
Autor: Alicja Sinicka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Rok wydania:2019
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:416
Format:13.5 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-66134-79-9
Kod paskowy (EAN):9788366134799
Waga:310 g
Dostępność: tak (137 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 100 zł)
PocztaPoczta Polska 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (6 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (6 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (6 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (6 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro

Winna – opis wydawcy

Ona jest zawsze winna…

Wendy jest wyczerpana. Otaczają ją toksyczni ludzie: jej ojciec, który obwinia ją o wypadek z przeszłości i jej były ukochany, który ją zdradził, a mimo to cały czas kobieta go widuje. W końcu Warren pracuje dla jej ojca.

Wendy czuje, że pętla wokół jej szyi z każdym dniem coraz bardziej się zaciska. Nadzieją na odmianę jej życia i odrobinę szczęścia staje się wojskowy Jim. Jednak kobieta szybko się przekona, że mężczyzna nie jest tym, za kogo się podaje.

Jeśli Wendy miała nadzieję, że zasługuje na to, aby być szczęśliwa, może się okazać, że los znowu sprawi, że jej życie skomplikuje się jeszcze bardziej. W końcu to ona jest zawsze winna...

Alicja Sinicka, autorka Oczu wilka powraca z niezwykle wyczekiwaną powieścią!

Alicja Sinicka – młoda, polska autorka, która zadebiutowała bardzo dobrze przyjętym w Polsce tytułem Oczy wilka. Fani są ciekawi, czy i tym razem ich zaskoczy i czy jej powieść okaże się równie wielkim bestsellerem, jak jej debiut. Autorka na co dzień poświęca się roli matki i żony, jest też miłośniczką psów. Zawodowo jest inżynierem i ekonomistką, a każdą wolną chwilę poświęca pisaniu, które jest jej wielką pasją. Pochodzi z Oławy.

Opinie czytelników o „Winna”
Średnia ocena: 4,7 na bazie 14 ocen z 14 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 24.05.2020 21:42
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Komu zaufać?

Twórczość Alicji Sinickiej jest mi znana od stycznia tego roku dzięki thrillerowi "Stażystka", który ogromnie mi się podobał. Dlatego w oczekiwaniu na najnowszą "Obserwatorkę" postanowiłam sięgnąć po wydaną w 2019 roku "Winną". Czy zauroczyła mnie podobnie jak książka, którą już poznałam?

Wendy Palmer zerwała właśnie roczny związek z Warrenem Davisem, gdyż wyznał jej zdradę. Jednak nie jest w stanie odciąć się od niego całkowicie, ponieważ Warren jest dyrektorem kreatywnym w sieci restauracji jej ojca. To tym bardziej boli, ponieważ ona wciąż kocha, tęskni i nie może o nim zapomnieć.

Wendy jest doktorantką psychologii na Uniwersytecie Kalifornijskim, gdzie współpracuje ze swoją przyjaciółką Emmą. Gdy w jej życiu pojawia się Jim - kapitan piechoty morskiej, Wendy staje się potulna i jak zahipnotyzowana wciąż za nim podąża. Mężczyzna daje jej bezpieczeństwo, zabiera na spacery, na kawę; ich bliskość staje się czymś szczególnym dla obojga, jednak... Wendy jest rozdarta między dwoma facetami, między dwiema rzeczywistościami...

Równolegle z problemami sercowymi Wendy, poznajemy demony z jej przeszłości. Wciąż skarży się na relacje z ojcem, które diametralnie pogorszyły się dziewięć lat temu, gdy uznał ją winną wypadku, w którym zginął Ethan, jej młodszy brat. Żadne z nich nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo mylą się co do tego, kto jest winny...

Aż do wątku z bezą, akcja powieści po prostu się toczy - spotkania z Jimem, Emmą, rodziną, trochę pracy, rozterek - dopiero z chwilą, gdy ubijanie białek się nie udaje, Alicja Sinicka włączyła dopalacze! Dopiero od tej chwili dowiadujemy się, w jaką pułapkę - zapowiadaną w opisie na okładce - wpadła Wendy. Byłam zszokowana, że dwie doktorantki psychologii nie odszyfrowały prawdziwego "ja" uroczego kapitana. Z narastającym napięciem, strachem i przejęciem, w ekspresowym tempie przeczytałam ostatnie sto stron, nie byłam w stanie odłożyć książki i nie miałam żadnego pomysłu ani podejrzeń, jak autorka postanowi zakończyć historię Wendy i jej rodziny. Naprawdę drżałam!

Zapytacie czy ponoszących ciśnienie wydarzeń nie można było przewidzieć? Czy nie było znaków, dziwnych zachowań, podejrzanych rozmów czy zaskakujących spotkań? Czy ani bohaterka ani czytelnik nie mogli snuć przypuszczeń komu tak naprawdę można w tej powieści zaufać? Otóż były, niejasności, nierozwiązane kwestie, niewyjaśnione zdarzenia, ale żadne nie niepokoiły na tyle, by móc odkryć prawdę przed finałem. Nic nie jest takie, jakie się wydawało...

Czy "Winna" przebiła w moim odczuciu "Stażystkę"? Nie! Gdybym przeczytała historię Wendy wcześniej, uznałabym że jest świetna; ale zbyt długo nużył mnie początek (pomimo obietnicy okładkowej, że wciąga od pierwszej strony), później też nie było fajerwerków, trzeba na nie sporo poczekać. Dlatego z uwagi na fakt, że sięgnęłam po "Winną" dopiero po perypetiach Klaudii to właśnie historia z Oławy a nie San Francisco skradła moje serce. Niemniej dla ostatnich stu stron warto sięgnąć po opowieść o Wendy, tylko polecam Wam zwracać większą uwagę na dziwne detale.

To powieść z dreszczykiem, której akcja skupia się na bohaterce spragnionej miłości i potrzebie akceptacji. To dlatego tak bardzo ulega wpływom mężczyzn - zarówno manipulantów jak i kłamców. Wciąż powraca do demonów z przeszłości i nie potrafi o nich zapomnieć, widzi je choćby w osobie ojca czy rękawicy z piłką w rodzinnym domu. Czuje się winna w wielu sytuacjach, w żaden sposób nie potrafi ukoić poczucia winy. Bohaterka jest przykładem na to, że człowiek zmienia się pod wpływem życiowych doświadczeń. Bo jak nie poddać się śmierci brata, depresji matki i obwinianiu ojca? Ile może znieść szesnastoletnia dziewczyna?

Podsumowując - "Winna" to historia o poczuciu winy, odwadze, determinacji, wyrzutach sumienia, cierpieniu, odtrąceniu, chciwości i prawdzie. Opowieść będąca dowodem na to, że w życiu nie można być niczego pewnym - ktoś nam bliski nagle straci życie (i nie dotyczy to tylko Wendy w tej powieści) a ktoś inny okaże się potworem. Polecam Waszej uwadze.
Autor:
Data: 05.12.2019 18:26
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Recenzja

Zdarzają się w życiu takie chwile kiedy nic nie idzie po naszej myśli. Kiedy dzieje się cos złego. W czym uczestniczymy, choć nie jesteśmy sprawcami. Pozostaje wina. Smutek i żal. Czas nie ubłagalnie gna do przodu w swoim tempie a my tkwimy w takim zawieszeniu,w poczuciu odpowiedzialności. Z cichym głosem w naszej głowie szepcącym nam, że jesteśmy winni. Że to wszystko przez nas. Winna, winna, winna... Szybko można uwierzyć w to, prawda?
Wendy Parker obwinia się za wydarzenia z przeszłości. Za śmierć Ethana. W końcu to ona prowadziła auto. To ona przeżyła a on zmarł. Od tamtej chwili jej kontakt z ojcem uległ pogorszeniu. Przez jego zachowanie nie może pozbyć się poczucia winy. Ojciec, John, właściciel restauracji. I to nie jednej. Jego prawą ręką w biznesie jest Warren Davis, który przy okazji jest chłopakiem Wendy. Połączenie zawodowe i prywatne? Czy to aby wyjdzie im na plus? Wendy jako psycholog pomaga ludziom. Założyła nawet bloga. Pomaga innym - ale sobie nie potrafi. Jej przyjaciółka Emma robi co może, by pomóc koleżance po fachu. Gdy pewnego dnia Warren oświadcza naszej głównej bohaterce, że ją zdradził ta nie waha się ani minuty. Zostawia go - ale przecież i tak będą się widywać w pracy ojca i na bankietach. To może okazać się ponad jej siły. Gdy na jej drodze staje Jim Corwell zaczyna wierzyć, że będzie dobrze. On, taki idealny. Prawie nierealny. Jak ze snu. Jest opiekunem matki i Corbina. Młodszy braciszek nie bawi się w uprzejmości. Dlaczego taki jest? Czy to autentycznie strata ojca taką zmianę wywołała? Czy Jim jest żołnierzem tak jak mówi? Niestety prawda jaką odkryje wywoła na niej ogromny szok. Na nas zresztą też.

Historia mogła być błaha. Opisana lekko. Jak obyczaj. Ale autorka pokusiła się po psychologiczna analizę głównej bohaterki. Jej rozważań i myśli. A dołączenie mrocznej akcji wbiło mnie w fotel. Zaczęłam czytać i przepadłam. Świat Wendy wciągnął mnie. Z niecierpliwością i strachem przekręcałam kolejne kartki z niepewnością co tam zastane. W jakim kierunku zmierzy akcja? Co z tego wyniknie. A najbardziej byłam zaskoczona tym, kim tak na prawdę jest Jim. Długo siedziałam i rozmyślałam. Portret psychologiczny mężczyzny stworzony w punkt. Jak można być takim człowiekiem?

Życie w ciągłym poczuciu winy jest męczące i frustrujące. Pozbawia radości i przyjemności z czerpania pełnymi garściami z życia. Bez akceptacji rodziny. Z ich spojrzeniami. Bezgłośnym obarczaniu za coś, co wynikło bez naszej winy. Uczestnik a sprawca - różnica jest kolosalna. Wystarczy umiejętnie je rozpoznać i rozdzielić. Chcemy poczuć tę akceptacje i poparcie. Los bywa zaskakujący, gdy stawia nam kogoś na drodze. Wierzymy, że to szczęście. Że nadchodzą lepsze chwile. Nawet najlepszy specjalista może się czasami pomylić w ocenie drugiego człowieka. Gdy serce zakłóca umysł. Gdy chcemy wierzyć i odczuwamy sercem, zamiast skupić się na symptomach zła.
Oj, historia skrywająca się pod tą niepozorną okładką bardzo mnie zszokowała. Nawet po opisie nie spodziewałam się, że fabuła będzie taka mroczna. Genialna książka. Czyta się ją szybko bo uzależnia. Pokazuje nam, jak bardzo możemy pomylić się w osądzeniu drugiego człowieka. Droga do prawdy jest męcząca a sama prawda pozbawi nas tchu.
Polecam
Autor:
Data: 27.04.2019 04:55
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

WINNA

„Wendy ma dopiero 25 lat, a czuje się tak, jakby była w potrzasku. Z jednej strony kontroluje ją jej własny ojciec i wpędza w poczucie niekończącej się winy. Z drugiej zaś mężczyzna, którego pokochała jak nikogo wcześniej, zadaje jej cios prosto w serce.

Wydaje się, że mężczyźni z jej życia skutecznie i konsekwentnie ją ranią i raz za razem zawodzą. Jednak Wendy mimo to postanawia dać szansę Jimowi, przystojnemu wojskowemu, który przypadkiem trafia do jej pogmatwanego życia. Czy będzie on szansą Wendy, aby w końcu była szczęśliwa?

Jim pozornie okazuje się wszystkim, czego Wendy potrzebuje. Jednak mężczyzna może wcale nie mieć tak dobrych zamiarów, jak mogłoby się wydawać. Może się okazać, że jej dotychczasowe troski będą błahostką wobec zagrożenia życia jej bliskich.

Romans z wątkami sensacyjnymi, który porywa od pierwszych stron!”

Alicja Sinicka kupiła serca wielu czytelników, w tym moje swoją debiutancką powieścią „Oczy wilka”. Gdy dowiedziałam się, że wydawnictwo Kobiece, wydaje jej kolejną książkę, wiedziałam, że koniecznie będę musiała ją przeczytać. I tym razem Alicji Sinickiej udało się mnie zaciekawić i przenieść na karty powieści, bym jako niemy bohater obserwowała pełną emocji i napięcia historię Wendy.

„Winna” to książka, którą można uznać niewątpliwie za romans, w którym pojawia się sporo intryg i wątków sensacyjnych. Osobiście uwielbiam taką literaturę, więc naprawdę świetnie spędziłam przy tej książce czas. I choć książka jest małym grubaskiem, bo ma pond 400 stron, to dzięki lekkiemu stylowi autorki przeczytałam ją w ciągu jednego dnia. To książka, przy której nie można się nudzić, a emocje wylewają prawie z każdej strony. To historia, w której nic nie jest oczywiste, pojawiają się nieoczekiwane zwroty akcji, a dreszczyk napięcia towarzyszy nam do ostatniej strony. Autorka wie, jak zaciekawić czytelnika, by ten nie chciał nawet na chwilę odłożyć książkę na półkę.

Na początku akcja książki toczy się dość leniwie, ale myślę, że to przemyślany zabieg autorki, by uśpić czujność czytelnika. Później wszystko się zmienia, nabiera tempa i pojawia się wiele zwrotów akcji i zawirowań. Przyznam się Wam szczerze, że do końca nie byłam pewna, kto tak naprawdę jest chorym psychopatą. Jak już pisałam wyżej, zakończenie naprawdę mnie zaskoczyło i było prawdziwą wisienką na torcie.

Dużym plusem książki, jest pierwszoosobowa narracja, dzięki której mamy możliwość w stu procentach poznać Wendy oraz zaznajomić się z jej myślami, jej obawami oraz możemy na własnej skórze poczuć wszechogarniający ją strach. Myślę, że ją polubicie i będzie trzymać kciuki, by dziewczyna znalazła w sobie siłę do czekającej ją walki…

„Winna” to powieść, którą serdecznie Wam polecam. W tej książce znajdziecie świetne połączenie romansu z sensacją i jestem przekonana, że historia Wendy porwie Was w głąb fabuły już od pierwszej strony.
Autor:
Data: 22.03.2019 15:43
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Winna?

"Jedna chwila może zmienić całe życie. Najgorsze jest to, że człowiek nigdy się jej nie spodziewa. Budzi się jak zwykle rano i nie wie, że to właśnie dziś. Dziś wszystko zacznie biec w innym kierunku, niezależnie od woli zainteresowanego."

Wendy, mimo doskonałej znajomości psychologii człowieka, nie umie poradzić sobie z demonami przeszłości, jakie nie pozwalają jej normalnie funkcjonować. Dodatkową przeszkodą jest notoryczne obwinianie przez ojca, który nie pozwala dziewczynie ani na chwilę zapomnieć o tragicznym wypadku. I choć kobieta udaje, że chłód ze strony rodzica niewiele ją obchodzi, w rzeczywistości brak akceptacji rozbraja ją emocjonalnie i tylko utwierdza w przekonaniu, że jest złym człowiekiem, który zasłużył na najgorsze traktowanie. Gdy ukochany mężczyzna znienacka oznajmia, iż dopuścił się zdrady, świat Wendy całkowicie się sypie. Z jednej strony nie jest w stanie przestać go kochać, z drugiej winą za niewierność obarcza siebie, a niska samoocena nie ułatwia podjęcia słusznej decyzji. Na szczęście w jej życiu pojawia się przystojny i wyrozumiały Jim, jaki z pewnością pomoże jej zapomnieć o toksycznym byłym, który zaczyna być coraz bardziej nachalny. Jak potoczy się ta nowa, zaskakująca znajomość? Do czego jest zdolny porzucony mężczyzna? I czy Wendy uda się wreszcie uwolnić od obezwładniającego poczucia winy?

"To ja jestem winna? Pewnie tak. Ja zawsze jestem winna."

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Alicji Sinickiej, ale z pewnością wkrótce sięgnę po poprzednią powieść autorki. Styl pisarki jest nadzwyczaj sugestywny i przyjemny, urzeka, ale i momentalnie obezwładnia czytelnika, a wszystko dzięki starannej analizie psychologicznej połączonej z doskonale nakreślonym wątkiem sensacyjnym. Nie zabrakło ani emocji, ani silnego napięcia, a plastyczne pióro, jakim operuje artystka sprawiło, że całość dosłownie połyka się z wypiekami na twarzy.

Powieść zaczyna się niepozornie po to, by po chwili zafundować czytelnikowi zapierającą dech w piersi jazdę kolejką górską. Alicja Sinicka doskonale zwodzi i manipuluje czytającego, bawi się z nim w kotka i myszkę, dlatego właśnie nie sposób przerwać lektury ani na sekundę. Dociekliwość, czym jeszcze zaskoczy nas pisarka na następnej stronie jest porażająca i niezwykle determinująca. Nie radzę sięgać po tę książkę, jeśli nie macie wolnej niedzieli lub nie możecie zarwać nocy. Im dalej się zanurzycie, tym trudniej będzie wam rozstać się z bohaterami a ciekawość, jak dalej potoczą się ich losy, będzie sięgać zenitu. Liczne zwroty akcji i elementy zaskoczenia czynią z powieści naprawdę emocjonującą lekturę, o której długo nie da się zapomnieć.

"Żyję między spojrzeniami ojca, w potrzasku jego milczącej dezaprobaty, która jest jak uliczny zator. Nie mogę się z niej wydostać. Czuję się bezsilna, słaba, czasem sfrustrowana i zła. Oto stan, w którym tkwię od dziewięciu lat."

Na uwagę zasługuje doskonała analiza psychologiczna głównej bohaterki, która nie tylko umożliwia czytelnikowi dokładne poznanie Wendy, jej największych lęków, pragnień, wątpliwości, ale również skłania do głębokich refleksji. Autorka pod postacią niebanalnej opowieści w mistrzowski sposób prezentuje wpływ ludzkich myśli na postrzeganie rzeczywistości. Uświadamia, że właściwie wszystko zaczyna się w głowie, a negatywne emocje, które rosną w siłę, mogą stać się naprawdę niebezpiecznym, wręcz wyniszczającym zjawiskiem. "Winna" jest także historią o niełatwych relacjach międzyludzkich i braku komunikacji, dzięki czemu czytelnik staje się naocznym świadkiem destrukcyjnego działania niedomówień i deficytu szczerej rozmowy.

"Podjęcie decyzji zawsze działa na człowieka kojąco. Wszystko zaczyna się rozjaśniać. To nie problemy nas wykańczają, ale towarzysząca im niepewność."

"Winna" jest niesłychanie wciągającą, w pełni angażującą, trzymającą w niemiłosiernym napięciu powieścią, która skradnie wiele czytelniczych serc. Misternie skonstruowana intryga, doskonałe portrety psychologiczne, wnikliwa analiza osobowości, a wszystko dopieszczone nieobliczalnymi zwrotami akcji, jakie wielokrotnie wbijają w fotel. To znakomite połączenie wątku romantycznego z sensacyjnym i psychologicznym, które zafunduje wam lawinę skrajnych emocji. Jeśli szukacie niebanalnej, nieszablonowej historii, a przede wszystkim uwielbiacie być zwodzeni i manipulowani przez władającą plastycznym piórem autorkę, "Winna" jest lekturą idealną dla was. Polecam gorąco!
Autor:
Data: 28.02.2019 14:15
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Warto przeczytać

Życie bohaterki jest mocno zagmatwane. Kobieta nie potrafi się uwolnić od niewłaściwych facetów, którzy ciągną ją w dół. Żal mi jej było i cały czas jej kibicowałam. Najnowsza książka autorki „Oczy wilka” wciąga i budzi emocje.
Autor:
Data: 11.02.2019 12:21
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zaskakująca

Alicja Sinicka zachwyciła mnie swoim debiutem i dała nadzieje, na wiele wrażeń podczas lektury jej kolejnych tytułów. Gdy na rynku pojawiła się jej nowa powieść, nie wahałam się ani minuty przed jej zamówieniem. Winna nie tylko zachwyca okładką, kusi również opis wydawcy.

Na okładce napisano: "Wciągająca od pierwszej strony powieść autorki bestsellera oczy wilka" niestety ja nie do końca mogę się z tym stwierdzeniem zgodzić, gdyż ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, przez ponad połowę książki naprawdę niewiele się dzieje i niestety "Winna" nie porwała mnie od pierwszej strony. Jesteśmy świadkami tego, jak Wendy rozstaje się z Warrenem i nie do końca potrafi sobie poradzić z targającymi ją emocjami. Dziewczyna nie miała lekkiego życia, wciąż obwinia się o śmierć brata i stara się zadowolić swojego despotycznego ojca. Gdy te wszystkie emocje się kumulują i wydaje się, na horyzoncie pojawia się Jim, przystojny, wyrozumiały i zauroczony jej osobą wojskowy. Mężczyzna szybko zyskuje jej całkowite zaufanie, bez problemu dogaduje się również z jej bliskimi. Wendy ma nadzieję, że nareszcie trafiła na tego jedynego, gdyby tylko potrafiła wyrzucić z głowy Warrena, żyłoby się jej o wiele prościej.

Czy prawda to słabość? Siła? A może słabość przeznaczona wyłącznie dla silnych?


"Winna" jest książką, którą niełatwo skatalogować jako jeden konkretny gatunek. Według mnie jest to dramat, romans i thriller w jednym. Najmniej jest tu thrillera i to głównie ze względu na akcję, a raczej jej brak. Większą część powieści stanowią wewnętrzne monologi bohaterki oraz obserwacja jej życia miłosnego, zarówno tego byłego, jak i nowej znajomości z Jimem. Dopiero w ostatnich kilkudziesięciu stronach akcja nabiera tempa i wręcz wbija w fotel. To właśnie wtedy nastąpił przełom, który kazał mi się zastanawiać, jak mogłam przegapić wszystkie poszlaki, sygnały i ostrzeżenia ukryte przez autorkę w tej spokojniejszej i wydawałoby się nudniejszej części książki. To właśnie to zakończenie nadaje jej rozmach i niepowtarzalny charakter, który sprawia, że nie da się o niej szybko zapomnieć. Zadziwiające jest to, że gdybym przerwała czytanie, co by pewnie nastąpiło, gdybym nie podjęła się zrecenzowania tej książki, to przegapiłabym naprawdę niesamowitą książkę.

Pierwszoosobowa narracja zazwyczaj bardzo ułatwia utożsamienie się z głównymi bohaterami, tu narratorem jest Wendy, która jest bardzo specyficzną postacią. Nie można się tu przyczepić do tego, jak wykreowała ją autorka, ponieważ Wendy idealnie wpasowała się w fabułę, jednak jej niepewność, problemy z akceptacją i niesamowity brak pewności siebie początkowo bardzo mnie zszokowały, ponieważ mamy do czynienia z psychologiem, który w moim odczuciu wymaga dość konkretnej terapii.

Jedna chwila może zmienić całe życie. Najgorsze jest to, że człowiek nigdy się jej nie spodziewa. Budzi się jak zwykle rano i nie wie, że to właśnie dziś. Dziś wszystko zacznie biec w innym kierunku, niezależnie od woli zainteresowanego.

"Winna" jest książką podstępną i niesamowicie zaskakującą. Alicja Sinicka uśpiła moją czujność, by zakończeniem wbić mnie w fotel. Po przeczytaniu tej książki długo nie można przestać jej analizować i zastanawiać się jak można było przegapić wszystkie sygnały i podpowiedzi pozostawione przez autorkę. Pomimo mojego początkowego znudzenia stwierdzam, że ta książka jest zdecydowanie warta przeczytania, a Alicja Sinicka potwierdziła, że posiada ogromny talent i warto czekać na jej kolejne książki.
Autor:
Data: 11.02.2019 12:18
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

POLECAM!!!!

"Winna" to książka, która namieszała mi w głowie. Nie ukrywam, że na początku spodziewałam się kolejnej takiej samej historii o "trudnej miłości" która przezwycięży wszystko i będzie tak "mocna" jak klej kropelka. Wiecie jak ja sie mogłam sromotnie pomylić? Owszem, z samego początku tak właśnie jest. Zdrada partnera, poznanie tajemniczego Jima i zawrotnie kiełkujący związek. Tylko, że w tej historii mamy coś, co was zmiażdży, przeżuje i wypluje a potem jeszcze podepcze dla pewności. Autorka moim zdaniem zrobiła bardzo dobrą robote jeśli chodzi o fabułe i połączenie erotyki z thillerem. Świetnie zrównoważone gatunki, które razem połączone dały iście wybuchową mieszanke. Książkę czytało mi się bardzo dobrze i bardzo szybko. Jak wiecie rzadko czytam książkę w jeden dzień, a tak właśnie było teraz. Od książki moim zdaniem nie sposób było się oderwać. Czytając tę książkę nie można sie spodziewać co będzie dalej. Koniec spada na nas jak bomba atomowa. Zupełnie z zaskoczenia
.
Jeśli chodzi o postacie to tutaj wielki plus z mega serduchem ode mnie. Wyraziste, dobrze poprowadzone - zdobyły moje serce całkowicie. Co prawda, niektórzy mogą teraz sie przyczepić "A Wendy? Przecież ona jest taka jak inne". Może i tak. Ale Autorka tutaj przepięknie pokazała brak pewności siebie i próbe akceptacji której takie osoby potrzebują. Do tego ta bohaterka umie zaskoczyć w niektórych momentach swoimi decyzjami. Co do Jima... Ojeju... TO JEST MÓJ MĄŻ. Świetnie wykreowana postać, z bardzo dobrze ułożonym motywem a jednocześnie tak nieprzewidywalna, że to jest istne... Miodzio! .
Polecam! Kurde, no polecam! Musicie przeczytać tę książkę. Ona musi sie znaleźć na waszej "must have" liście i tyle!
Autor:
Data: 10.02.2019 22:19
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam

Winna Alicji Sienickiej to powieść wciągająca od pierwszych stron. Winna bo tak uważali ludzie, winna bo brała udział w wypadku, w którym zginał jej brat, winna bo nie może znaleźć miłości. Łatwo jest oceniać drugiego człowieka, winna bo tak chciała …
Wendy stara się za wszelką cenę znaleźć sens życia, na mężczyzna patrzy z boku, nigdy nie wiem jak zachowają się wobec niej. Jednak do końca wierzy w miłość, wierzy, że wyleczy jej złamane serce. Poznaje mężczyzn, jednak za każdym razem srogo się na nich zawodzi. Mimo to nie traci nadziei, walczy o swoje szczęście. Może choć odrobine większa pewność siebie, dałaby jej więcej siły. Książkę mogę polecić każdemu kto lubi kryminały, powieści obyczajowej, lecz nie tylko, to również książka o życiu, znajdziemy w niej wszystko czego byśmy potrzebowali.
Autor:
Data: 10.02.2019 09:03
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

przez-zamrożone-okulary.blogspot.com

Alicję Sinicką poznałam za sprawą „Oczu wilka”, które pokochała także moja mama. Już wtedy zrozumiałam, że autorka opowiadając swoją opowieść nie lubi wykładać wszystko od razu na talerz, woli trzymać asa w rękawie, utrzymywać poziom tajemnicy, który łechta niebezpiecznie naszą nieodpartą chęć wiedzy. Zauroczyłam się poprzednią książką, dlatego, kiedy Wydawnictwo Kobiece pokazało swoje premiery, nie mogłam nie chcieć otrzymać jej do recenzji. Musiałam spróbować, przekonać się, czy „Winna” zostanie utrzymana w podobnym klimacie, czy będzie dla mnie czymś nowym, odkrywczym. Jakie są moje wrażenia? Ciekawi? To lecimy!

„Samotność. To ona wiodła w nim prym. Choć wciąż mieszkaliśmy razem, wszyscy zamknęliśmy się na siebie. Cierpieliśmy osobno, nie dzieląc się swoim bólem, nie rozmawiając o przeszłości. Pamiętam tylko ten raz. Jedną, jedyną rozmowę, wtedy w szpitalu. „Wendy, Wendy, Wendy” i przez nią postrzegałam później ojca. Wręcz obsesyjnie go obserwowałam. Wszystko, co zrobił, miało dla mnie znaczenie, przy każdym jego geście zadawałam sobie pytanie: „Winna czy niewinna?”.

Sinicka porywa nas do malowniczego San Francisco, oprowadza po China Town, opisuje niesamowitą architekturę, kiedy zamykamy oczy, jesteśmy w stanie usłyszeć to miasto. Poczuć powietrze na twarzy, usłyszeć, jego gwar. Akcja „Winnej” właśnie tam ma miejsce, przewracając kolejne strony dostrzegamy piękno poszczególnych wnętrz, które zostały rozrysowane ze szczególną dbałością o szczegóły.
Autorka opowiada nam przeżycia pewnej dwudziestopięciolatki – Wendy Palmer, która jest doktorantką psychologii, w swoim krótkim życiu przeszła naprawdę wiele. Ojciec kontroluje ją na każdym kroku, mogłoby się wydawać, że ma ją za małą dziewczynkę, która bez jego nadzoru nie poradzi sobie w dorosłym życiu. Nie jest szczęśliwa. Pochodzi z bogatej rodziny, pracuje na uczelni, mogłoby się wydawać, że życie przed nią stoi otworem, sielanka, a jednak nie do końca.

"Jedna chwila może zmienić całe życie. Najgorsze jest to, że człowiek nigdy się jej nie spodziewa. Budzi się jak zwykle rano i nie wie, że to właśnie dziś. Dziś wszystko zacznie biec w innym kierunku, niezależnie od woli zainteresowanego".

Zachowanie ojca wpędza ją w coraz to większe poczucie winy, ale to nie wszystko, cierpieniom nie ma końca, cios nadchodzi od osoby, która powinna dać jej wsparcie, być w najtrudniejszym czasie i kochać. Tak, jej ukochany- Warren, przyznaje się do zdrady. Dziewczyna nie potrafi tego wybaczyć, a jej poczucie własnej wartości drastycznie spada, chociaż nigdy tak naprawdę nie było zbyt wysokie. W przeszłości wydarzyło się coś, co mocno nadszarpnęło jej psychiką, ale nie tylko, dotknęło całą rodzinę Palmer. Dziewięć lat temu Wendy miała wypadek samochodowy, nie tylko była kierowcą pojazdu, ale także miała pasażera, który nie wyszedł z tego cało. Jej młodszy brat Ethan zmarł, a jego odejście na zawsze wyryło się w kręgosłupie dziewczyny. Czuje się, jakby nosiła na skórze piętno, czuje się winna tego, co spotkało rodzinę. Nie potrafi sobie przebaczyć, zwłaszcza, że jej ojciec zdaje się ją obwiniać, tak przynajmniej myśli.

„To przez niego uwierzyłam, że ktoś może mnie bezinteresownie pokochać. Tymczasem znowu się okazało, że nie zasługuję na miłość. Kobieta często bierze podświadomie na siebie winę za zdradę. To ja jestem winna? Pewnie tak. Ja zawsze jestem winna".

Życie Wendy przypomina nie mały galimatias, obwinia się o utratę braciszka i spowodowanie wypadku, nie może zerwać kontaktu z Warrenem, gdyż pracuje z jej ojcem. Sinicka doskonale ukazała wagę takich relacji, bohaterka nie potrafi odetchnąć pełną piersią czując się tłamszona. Wiele się zmienia, kiedy poznaje pewnego mężczyznę- Jima Corwella, w którym widzi nadzieję na to, aby los się odmienił. Koniec udręk, bolącego serca i zapomnienie o krzywdach zrodzonych ze zdrady byłego mężczyzny. Nie wszystko jednak jest takie, jakie się wydaje, Jim ma pewne zamiary wobec dziewczyny, czy będą one szczere? Kim jest ten żołnierz? Czy jest mężczyzną, któremu można ufać? Czy Wendy powinna uciekać od niego jak najdalej? Czy związek z Warrenem rozpadł się na dobre, przecież nie tak łatwo jest przestać kochać?
Nasza bohaterka zna się na psychologii, człowiek nie ma przed nią żadnych sekretów, a jednak sama cierpi, nie potrafi sobie pomóc, a przede wszystkim przebaczyć. Widać, że jest kobieta wrażliwą i boryka się z tragedią nie potrafiąc szczerze porozmawiać z ojcem o swoich przypuszczeniach, może wtedy część tych negatywnych uczuć stałaby się lżejsza. Stara się być dzielna, żyć z piętnem obwiniania o śmierć Ethana, iść w przyszłość, chociaż jest grząska, zaczyna być niepewna. Zdrada mężczyzny, którego kocha, nowy związek, na który tak w pełni nie jest gotowa, chociaż bardzo tego chce. Wbrew pozorom nie jest to zwykłą i lekka obyczajówka, opisująca trudną miłość, proces dojrzewania bohaterów, oj nie, Sinicka przygotowała nam prawdziwą petardę! Pojawia się niebezpieczeństwo i wątek sensacyjny! Będzie się działo!
Można powiedzieć, że „Winna” jest powieścią o tym, że warto jest odnaleźć w sobie odwagę, szukać takich rozwiązań, które wbrew pozorom nie są proste, czasem warto iść pod wiatr, wtedy nagroda będzie słodsza. Warsztat Alicji Sinickiej jest bardzo dobry, unika językowych kwiatków, potrafi zainteresować czytelnika i utrzymać napięcie, trafnie przekazać emocje wykreowanych bohaterów. Nie rozczarowała mnie, książka była dla mnie równie dobra, jak „Oczy wilka”. Narracja jest prowadzona w pierwszej osobie, poznajemy opowieść z punktu widzenia Wendy, scalamy się z nią, chłoniemy jej emocje i wszelkie wątpliwości. Poznajemy wszystkie myśli, lęki i sekrety. Żyjemy jej życiem, analizujemy każdy wybór, podjęty przez kobietę krok.
Bardzo podoba mi się sposób kreacji męskich bohaterów, żołnierz Jim, jest niezwykle tajemniczym osobnikiem, pociągającym, zwracającym na siebie uwagę. Dla tych czytelników, którzy uwielbiają ciekawych czarne charaktery, mogę powiedzieć, że się nie zawiodą.
Sinicka ukazuje rodzinny dramat, próby pogodzenia się ze stratą bliskiej osoby, od popadania w objęcia winy i wyrzutów sumienia poprzez cierpienie. Naprawdę im współczułam, bałam się wyrazić, czy poczuć na własnej skórze to, z czym borykała się główna bohaterka. Fabuła jest spójna, nie dopatrzyłam się w niej jakiś błędów logicznych, z całą pewnością znajdzie swoich pozytywnych odbiorców.
Autor:
Data: 09.02.2019 12:08
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Winna

Jestem świeżo po skończeniu "Winnej" i niestety mam do niej bardzo mieszane uczucia. Chyba największy problem miałam z tym, że autorka nie za dobrze potrafiła zainteresować czytelnika swoją historią. Wyglądało to mniej więcej tak, że najpierw wydarzenia były bardzo intrygujące i aż chciało się czytać dalej, jednak już po chwili tępo wydarzeń malało i wszystko robiło się nudne. Tak było w kółko... Oprócz tego bardzo irytowała mnie główna bohaterka - Wendy. Historia "Winnej" zaczyna się od momentu, gdy dziewczyna zrywa ze swoim chłopakiem - Warrenem, który ją zdradził. Od tego momentu stara się żyć dalej i nie myśleć o nim, jednak niezbyt dobrze jej to idzie. Na swojej drodze napotyka pewnego nieznajomego, z którym zaczyna mieć coraz bliższą relacje. Spędzając z nim czas nadal wspomina i myśli o Warrenie. W tej historii tworzy się trójkąt miłosny, o którym nie czytało mi się najlepiej. Dołożę do tego jeszcze nienawiść ojca do Wendy, którą dziewczyna za bardzo sobie dopowiadała. On wcale nie był taki zły, a ona uważała go za zło najgorsze.
Niestety "Winna" niezbyt przypadła mi do gustu co widać po ocenie oraz moich odczuciach. Zauważyłam jednak, że bardzo dużo osób lubi tę historię, więc może osobom czytającym tę wypowiedzieć również się ona spodoba.
Autor:
Data: 08.02.2019 16:47
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Z książką na kanapie

Wendy ma 25 lat, ale w swoim życiu już wiele przeszła. Niegdyś wesoła i przebojowa dziewczyna pod wpływem wypadku, w którym ginie jej brat dziewczyna zmienia się nie do poznania. Czuje się winna. Zawsze. Za wszystko. Nieoczekiwanie otrzymuje kolejny cios — mężczyzna, którego kocha zdradził ją i choć do wszystkiego się przyznał Wendy nie potrafi mu wybaczyć. Przypadkowo poznany Jim wywraca jej życie do góry nogami. Czy dzięki niemu Wendy odzyska poczucie własnej wartości? Czy wreszcie przestanie być tylko winna?

Zacznę od plusów, bo choć książka podobała mi się średnio to jednak nie jestem zupełnie na nie. Na pewno nie brakuje w niej emocji i zwrotu o 180 stopni, fabuła jest dość ciekawie poprowadzona, wątek kryminalno-sensacyjny całkiem logicznie współgra z całością. Ja lubię czarne charaktery, a w „Winnej” ich nie brakuje ;) Kolejnym plusem jest to, że książka od pewnego momentu staje się wciągająca, pochłania uwagę i nie zwraca się uwagi na otaczający świat. W całości skupiamy się na tym książkowym, a to zawsze cenię niezależnie od gatunku. Co jeszcze przemawia na plus? Jim — do kreacji jego osoby nie mam zastrzeżeń, jest intrygujący, tajemniczy i pociągający w bardzo drapieżny sposób. Lubię takich mężczyzn, są chodzącym seksapilem w najbardziej męski sposób. Jeżeli nie wiecie o co chodzi to przeczytajcie ;) Drugą postacią, która też autorce niewątpliwie „wyszła” to ojciec głównej bohaterki. Człowiek zdaje się apodyktyczny, wymagający i bardzo chłodny, ale z czasem i w nim coś tam drga, okazuje się, że ma drugie oblicze. Autorka męskich bohaterów tworzy w bardzo ciekawy sposób. Kobiety — bo w końcu główną postacią jest Wendy, z kobietami jest gorzej. Przynajmniej dla mnie jest gorzej, ale nie każdy musi mieć takie same odczucia. Zanim przejdę do Wendy to kilka słów o jej matce, kilka, bo właściwie nie ma o kim opowiadać. Osoba, która — moim zdaniem - jest najbliższa dziecku tu jest po prostu przeźroczysta. Jest tłem, powiedziałbym, że meblem, który można przestawić w zależności od humoru bardziej na przód, lub gdzieś w najdalszy kąt. Nie widziałam dla niej roli w tej powieści, jest to jest, gdyby jej nie było to też nic by się nie stało. Wendy. Główna bohaterka jest dla mnie dziwna, tak, to najlepsze słowo, jakie mogę znaleźć. Dziewczyna chyba nie wie nic o otaczającym ją świecie, nie wie, że w Afganistanie jest misja pokojowa — serio? można tego nie wiedzieć żyjąc w kraju, który tę misję zaczął? Ogólnie przeszkadza jej dwulicowość i kłamstwa, w końcu Warren dopuścił się zdrady, ale już nie przeszkadza jej to, że idzie do łóżka z Jimem, choć cały czas myśli o byłym. I nie jest to jednorazowa sprawa, bo Wendy cały czas analizuje, porównuje, myśli i mówi o Warrenie, dla mnie to dziwne, a na miejscu Jima chyba bym się wściekła. Jednak to moje zdanie, jeżeli chcecie wyrobić sobie własne zdanie to przeczytajcie "Winną” dla mnie ta bohaterka jest zdecydowanie na nie.

Powieść ogólnie napisana jest dobrze, płynnie, nie ma w niej jakichś nieścisłości, ogółem wszystko się trzyma kupy. Książka zawiera sceny seksu, czy wzbudzą w Was przyspieszone bicie serca nie wiem, mnie rozbawiły dlaczego? Przytoczę fragment:

Zakłada prezerwatywę, po czym zsuwa ze mnie całkiem stringi i wchodzi jak dowódca armii podbijającej teren wroga, bezwzględnie władczo. Zagarnia to co do niego należy, podczas gdy wróg kładzie ręce na jego ramionach i oddaje mu się, bezapelacyjnie.

-Połóż się na brzuchu
To polecenie sprawie sprawia, że mój oddech staje się płytki, urywany, a po policzkach płyną strugi zimnych impulsów.

Te zimne impulsy są dla mnie ogromną zagadką, a porównanie pozostawię bez komentarza. Podsumowując — książka taka sobie, nie rzuciłam nią w kąt, choć bywały momenty, że chciałam. Potem zrobiło się ciekawie i do końca przebrnęłam już bez większych problemów, ale i bez zbytniego zachwytu. Przekonajcie się sami, bo może będziecie mieli zupełnie inne odczucia.
Autor:
Data: 04.02.2019 20:22
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam

„Winna” Alicji Sinickiej namieszała mi w głowie. Spodziewałam się powieści z przewagą wątku romantycznego. Zaskoczeniem okazał się bardzo dobrze rozwinięty motyw sensacyjny, który moim zdaniem uratował całą książkę.

Dwudziestopięcioletnia Wendy ma za sobą traumatyczne wydarzenie. Dziewczyna czuje się winna, bo dziewięć lat temu brała udział w wypadku, w którym zginął jej młodszy brat. Od tego momentu relacje z jej ojcem uległy pogorszeniu, gdyż on obwinia ją za ten wypadek. Sposobem na poradzenie sobie z traumą miał być związek z Warrenem. Po roku bycia ze sobą mężczyzna pewnego dnia wyznaje Wendy, że ją zdradził, a jej serce ponownie zostaje złamane. Aby zapomnieć o mężczyźnie, którego wciąż kocha, wiąże się z nowo poznanym Jimem. Przystojny wojskowy okazuje się wszystkim, czego Wendy potrzebuje. Dziewczyna powoli odzyskuje wiarę w siebie i wierzy, że może być jeszcze szczęśliwa, może nie czuć się winna. Jednak Jim skrywa pewną tajemnicę i może wcale nie mieć tak dobrych zamiarów, jak mogłoby się to wydawać. Ludzie, których kochała, znajdą się w niebezpieczeństwie i jedynie Wendy będzie mogła ich obronić. Czy jej się to uda?

Pierwsze strony książki aż kipią od emocji. Wendy, choć uporała się z traumą, to wciąż czuje się winna za wypadek, za śmierć brata i rozbicie własnej rodziny. Przy każdym spotkaniu ojciec daje jej odczuć, że wszystko to jej wina. W chwili, gdy poznajemy bohaterkę, doktorantkę psychologii, wybranek jej serca właśnie zawiódł jej zaufanie i ją zdradził. Czy to także wina Wendy? Jak na zawołanie dziewczyna w całkiem niespodziewanych okolicznościach poznaje Jima. Powoli przestaje myśleć o Warrenie, próbuje ułożyć sobie życie na nowo. Choć Jim wydaje się idealnym kandydatem na męża, to nie polubiłam go. Nie jestem w stanie podać racjonalnego wytłumaczenia, ale przez całą książkę mnie drażnił i jak się okazuje, miałam powód, by go nie lubić.

Autorka bardzo sprytnie uśpiła moją czujność, właściwie czytało mi się prawie całą książkę bardzo leniwie, nawet sennie. Choć były tu emocje, nie znalazłam w książce niczego odkrywczego. Zdradzona i obarczona winą kobieta próbuje ułożyć sobie życie u boku opiekuńczego Jima. Jest kilka kłótni między Wendy a Warrenem i Jimem, ale wszystko właściwie zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu u boku nowego partnera. I tu wyraźnie widać przewagę wątku romantycznego z małymi wstawkami sensacji. Nie mogłam się wciągnąć w historię i wydawało mi się, że nawet jeśli nie doczytam książki, porzucę ją w połowie, to i tak niewiele stracę, bo przecież zakończenie jest przewidywalne. Wtem wydarzyło się coś, co zmieniło zdecydowanie postrzeganie tej książki i sprawiło, że czytałam książkę na przyspieszeniu, z wypiekami i z ogromnym niedowierzaniem. Autorka zaserwowała na sam koniec taką petardę, że aż brak mi słów! Cała historia ułożyła się w jedną całość, wszystkie moje wcześniejsze zapytania i wątpliwości zostały wytłumaczone. Wyjaśniło się, kto tak naprawdę jest tutaj dobry, a kto jest złym bohaterem.

„Winna” jest książką z rozbudowanymi wątkami psychologicznymi, ale nie martwicie się, nie znajdziemy tu psychologicznego bełkotu. Uświadomi nam natomiast, jak ważne są relacje rodzinne oraz jaką rolę odgrywa poczucie winy. Jeśli podczas lektury przyjdzie Wam do głowy, by przerwać czytanie, nie róbcie tego, zakończenie rekompensuje wszystko!
Autor:
Data: 28.01.2019 20:39
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Recenzja

Wydarzenia z przeszłości wpłynęły na jej teraźniejszość. Bowiem coś co wydarzyło się kilka lat temu do dziś daje o sobie znać w najmniej oczekiwanych momentach. Wendy wiele przeszła w swoim życiu. Mimo traumatycznych wydarzeń stara się iść do przodu. Ma pracę, kochającego chłopaka, tylko stosunki z rodzicami od wypadku jej brata niestety nie należą do najlepszych. Mimo wszystko bohaterka stara się żyć i funkcjonować. Próbuje sprawić, aby wszystko szło w lepszym kierunku. Jednak jedna wiadomość burzy jej szczęście i wprowadza zamęt do częściowo poukładanego życia. Mimo złych chwil i kryzysu, Wendy poznaje tajemniczego Jima, który wzbudza w niej mieszane uczucia. Intryguje ją, a z drugiej zaś strony irytuje swoim aroganckim zachowaniem. Czy ich spotkanie to zwykły przypadek?

Książka, która od pierwszych stron wzbudza wiele emocji. Bohaterowie, którzy są świetnie wykreowanymi postaciami. Autorka idealnie stopniuje napięcie, tak aby na końcu nas zaskoczyć.

"Winna" to rewelacyjna książka, która pokazuje jak niezwykle ważne są stosunki z najbliższą rodziną. Jak krytyka jednego z rodziców może zaburzyć w dziecku postrzeganie własnej wartości. Jak osoba, którą wydawałoby się, że znamy potrafi uderzyć w nasz czuły punkt i sprawić, że nasz świat się rozpada.

Niebanalna historia, którą bardzo polecam. Na pewno nie będziecie się przy niej nudzić.
Autor:
Data: 25.01.2019 18:31
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czy na pewno winna?

Ależ dałam się wkręcić w zręcznie utkaną intrygę, jaką wymyśliła Alicja Sinicka. Dobrze, że nikt nie widział mojego zdziwienia przy lekturze końcowych stron tej powieści. Uwielbiam takie zwroty akcji, które fundują mi istny rollercoaster emocjonalny.

Alicja Sinicka to pochodząca z Oławy, matka, żona, inżynier i ekonomistka. Jest zapaloną czytelniczką i miłośniczką psów. Zadebiutowała bestsellerową powieścią pt. "Oczy wilka". Autorka każdą wolną chwilę poświęca na pisanie.

Wendy to dwudziestopięcioletnia kobieta, którą nieoczekiwanie zdradził ukochany mężczyzna. Oprócz tego, bohaterka od wielu lat obwinia się o śmierć brata, która całkowicie zmieniła jej rodzinę. Pewnego dnia Wendy poznaje Jima – przystojnego i niezwykle namiętnego wojskowego, którym jest mocno zauroczona. Bohaterce wydaje się, że w końcu znalazła swoją oazę spokoju do czasu, aż na horyzoncie pojawia się niebezpieczeństwo.

Po przeczytaniu pierwszych kilkunastu stron najnowszej powieści Alicji Sinickiej, byłam przekonana, że dostałam do ręki sztampową powieść obyczajową z rozbudowanym wątkiem romansowym. Jakież więc było moje zdziwienie, gdy w pewnym momencie akcja książki zaczęła zmierzać w kierunku sensacyjnym i pojawiły się przy tym wydarzenia, które trudno jednoznacznie zinterpretować. Wielkie brawa dla autorki za uśpienie mojej czujności i zaserwowanie mi sporej dawki tajemnicy oraz intrygi, która summa summarum, wbija w fotel. Jestem pewna, że scenariusz losów Wendy, jaki wymyśliła Alicja Sinicka, zaskoczy niejednego czytelnika.

Autorka ukazała losy Wendy poprzez pierwszoosobową narrację głównej bohaterki, co w tym przypadku jest moim zdaniem trafionym pomysłem. Dzięki temu bowiem Wendy nie jest w stanie niczego ukryć przed czytelnikiem – ani symptomów własnej traumy, ani miłosnych dylematów, ani w końcu strachu, który przeobraża się w odwagę do walki o własne życie. Dzięki temu zabiegowi można także bohaterkę tę obdarzyć wielką sympatią i zrozumieniem.

Niezwykle trafiony tytuł tej powieści posiada swoje symboliczne znaczenie. Wielka tragedia, jaka spotkała rodzinę Wendy, pozwala zadać sobie wiele pytań o aspekt psychologiczny obwiniania się o śmierć bliskiej osoby oraz przedłużania w nieskończoność procesu żałoby. To straszne, jak krótka chwila potrafi zniszczyć komuś życie na długie lata. Autorka bardzo obrazowo przedstawiła warstwę psychologiczną w tym kontekście i przyznam, że to dla mnie mocno interesująca płaszczyzna, ukazująca prawdę mówiącą o tym, że wszystko siedzi w naszej głowie.

Najnowsza powieść Alicji Sinickiej to książka, która powinna zadowolić miłośników romansowo-sensacyjnych klimatów. Po mistrzowsku skonstruowana intryga, jaką serwuje autorka, oplata bowiem swoimi mackami nieświadomego tej gry czytelnika, nie dając oderwać się od lektury ani na chwilę. "Winną" przeczytałam jednym tchem, a to chyba najlepsza rekomendacja.
Alicja Sinicka - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!