Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Wigilijny pech
Magdalena Kubasiewicz
Skorzystaj z 35% rabatu na całą ofertę Wydawnictw Mt Biznes, Laurum i Poltext!

Wigilijny pech

Nasza cena:
33,99 zł (zawiera rabat 15 %)
Wigilijny pech - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 39,99 zł (oszczędzasz 6,00 zł)
Autor: 

Magdalena Kubasiewicz

Wydawnictwo: W.A.B. / GW Foksal
Rok wydania:2019
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:320
Format:13.5 x 20.2 cm
Numer ISBN:978-83-280-7148-3
Kod paskowy (EAN):9788328071483
Waga:348 g
Dostępność: pozycja dostępna (2 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (2 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (2 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (2 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (2 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
do odbioru już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
do odbioru już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
do odbioru już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
do odbioru już jutro
ul. Retkińska 119 osiedle Retkinia
do odbioru już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
do odbioru już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
do odbioru już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru już jutro
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Wigilijny pech – opis wydawcy

Kiedy święta nie są ani rodzinne, ani ciepłe, tylko poczucie humoru pozwala je przetrwać…

Diana Dąbrowska, zwana DiDi, ma wigilijnego pecha. Zawsze w okresie świąt Bożego Narodzenia dochodzi do mniejszej lub większej katastrofy. Wszystkie nieszczęścia, których w swoim życiu doświadczyła, zdarzyły się właśnie wtedy. Najbliższa Wigilia zapowiada się na wyjątkowo okrutną dla DiDi, bo nie dość, że los nie odpuszcza, to jeszcze chłopak właśnie zostawił ją na lodzie, a na domiar złego w pierwszy dzień świąt ma się odbyć ślub jej młodszej siostry, na którym pojawi się sama. Co jeszcze może pójść źle?

FacebookTwitter
Wigilijny pech - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2019.10.31
Recenzja
Opinie czytelników o „Wigilijny pech”
Średnia ocena: 4,0 na bazie 4 ocen z 4 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Wiktoria, data: 12.01.2020 11:28, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wigilijny pech

Święta świętami – one już prawie za nami!
Jak często po mnie można zauważyć, lubię omawiać różne produkty naszej (pop)kultury po krótszym lub dłuższym czasie (podsumowania wrzucam po dwóch miesiącach, jak się do nich już zbiorę; jedne filmy polecam od razu, o innych nie jestem w stanie napisać nic sensownego, bo tak bardzo mi się podobają), ale tym razem chyba mi się uda i parę słów o książce zdecydowanie świątecznej przeczytacie jeszcze ze świętami w nie tak odległej pamięci.

Czarny kot na drodze
Niektórzy uparcie utrzymują, że pech to ich drugie imię – wierzą w to za sprawą przesądów, budują sobie takie zdanie na podstawie swoich życiowych doświadczeń (wylana kawa na ubranie wyjściowe, kolejny spóźniony autobus w ciągu tego tygodnia, choroba w ważnym dniu). Jeśli myślicie, że to właśnie Wy należycie do takiej grupy, koniecznie musicie poznać DiDi (i nie, to nie jest siostra animowanego Dextera!), którą dopadł szczególny rodzaj tego przypadku – wigilijny pech.

Przyznam, że „Wigilijny pech” to pozycja, która została przeze mnie przeczytana jako pierwsza podczas świątecznej przerwy, co ma znaczenie (chociaż dla Was pewnie niekoniecznie) dla mnie, ponieważ znacząco wpływa na mój odbiór historii. Po pierwsze, sięgnęłam po nią, by trochę odciąć się od tekstów na studia (opowiadania z pogranicza fantastyki i horroru, Baudrillard, Foucault, przeróżne historie związane z kulturą do XVIII wieku – istna mieszanina), więc liczyłam na coś, co nie będzie wymagało ode mnie większej pracy umysłowej, doszukiwania się logiki, skrzętnych alegorii, znaczeń i, na całe szczęście, udało się! Nie oznacza to też, że historia zbudowana przez Magdalenę Kubasiewicz jest prosta jak budowa cepa – co to, to nie! Uważam tylko, że całość dość zgrabnie została połączona, choć przewidywalności nie uniknęła. Po drugie, nie czułam do końca świątecznego klimatu – zabrałam się za tę książkę najpierw, odkładając pozostałe na później, żeby jakoś to nadrobić. Trochę się udało! Trochę, bo jednak za sprawą jednej takiej historii ciężko poczuć taki prawdziwy nastrój (najbliżej tego były chyba powieści Magdaleny Kordel!), ale myślę, że zdecydowanie było to dobre wprowadzenie.

Familiada
Teoretycznie historia skupia się na perypetiach Diany Dąbrowskiej, ale tak naprawdę Czytelnik otrzymuje przekrój typowej polskiej rodziny pełnej kłótni, niezgody, ze szczyptą rozwodu, zawodu, wtykania nosów w nieswoje sprawy, przesadnej protekcji i jeszcze można by tak wymieniać w nieskończoność... W skrócie, nie uznam tego za przesadę, jeśli stwierdzę, że to po prostu takie nasze rodzime podwórko, na którym zawsze leży jakaś kość niezgody. Obserwując z boku te usilne starania głównej bohaterki i całej jej familii (z teściową na czele!), odnosi się wrażenie, jakby byli oni wszyscy (tak, każdy miał w tym jakąś swoją cząstkę) byli odzwierciedleniem Syzyfa i jego pracy, której wiecznie skończyć nie może – z tym, że im po prostu nie chciało nic wyjść mimo ich usilnych starań.

Skoro już o rodzince, to jest ona jak prawie każda – zawiera w sobie jednostki denerwujące jak i te, które się po prostu kocha. Szczególnego przerysowania nie spostrzegłam, co zdecydowanie wychodzi książce na plus. Fabuła głównie skupia się wokół wydarzeń raczej możliwych do przeżycia, chociaż nie wiem, czy komuś przydarzyło się zasmakować tego wigilijnego pecha w tak dużym stopniu, co bohaterowie powieści!

Trzeba jednakże przyznać, że całość brnie do konkluzji: tego pecha (nawet świątecznego) to czasem warto zaznać. Otwierają się nowe ścieżki (bo stare przepadną, prawda?), patrzymy na pewne sprawy z innej perspektywy, jest jakaś motywacja do zmian (czy tego chcemy, czy nie!). Nie warto zamykać się w czterech ścianach tylko dlatego, że przytrafiło się coś złego – dajmy się zaskoczyć!

Stwierdzam więc, iż „Wigilijny pech” to była całkiem niezła przygoda. Taka słodko-gorzka, nawet w okresie po świętach będzie z pewnością bawić i umilać czas, bo, jak wspomniałam, całkowicie w nastrój może i nie wprowadzi, ale da poczucie, że ten czas jest ważny i wyjątkowy. Mimo iż w większości tekstu trochę odleciałam, wciąż książkę polecam. Daje właśnie takiego typu przemyślenia!
Autor: Erna, data: 23.12.2019 22:00, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

MAGDALENA KUBASIEWICZ • „WIGILIJNY PECH”

Wiem, że sporo osób uznaje świąteczne książki za pewien rodzaj kiczu. Ot, przewidywalne fabuły, czasem średnie wykonanie. Ale, nie będę ukrywać, ja lubię wprowadzać się w odpowiednią atmosferę poprzez literaturę! I nie wstydzę się przyznać — bożonarodzeniowe historie są naprawdę fajne, choć łatwo przypuszczać dalsze losy bohaterów oraz same zakończenia. W tym roku postanowiłam dać szansę Magdalenie Kubasiewicz. Wcześniej nie miałam styczności z tą pisarką, a przepadam za poszerzaniem horyzontów, więc z ciekawością zasiadłam do lektury. Kubasiewicz próbuje swoich sił w różnych gatunkach, głównie w fantasy, jednak, jak widać, także powieści obyczajowe są w zasięgu jej zainteresowań. Co wyszło? Ano, całkiem porządna książka. Zupełnie trafiona dla koneserów fabuł lekkich, lecz równocześnie niebanalnych. Spędziłam nad „Wigilijnym pechem” kilka przyjemnych, pozbawionych tytułowego pecha wieczorów! Chyba tego mi właśnie brakowało.

Co tu dużo ukrywać? Okładka od razu przyciągnęła mój wzrok. Urocza, przyprószona brokatem imitującym śnieg. Wspominam o to jako wielka miłośniczka takich wydań, bardzo cieszą oko! W tym przypadku nie mamy przewagi formy nad treścią, całość ładnie się ze sobą komponuje. Ale! Dosyć już pisania o słodkościach, gdy główną bohaterkę prześladuje fatum! Każde Boże Narodzenie zaczyna się dla niej katastrofą oraz katastrofą kończy. A teraz jeszcze „zaraża” swoje dwie siostry. Diana (zwana przez bliskich DiDi) to oś powieści, lecz należy pamiętać o jej rodzeństwie. DiDi, Irena i Edyta tworzą znakomite trio, które dostarcza czytelnikowi masę rozrywki.

Styl Kubasiewicz jest bardzo łatwy w odbiorze, książkę czyta się naprawdę szybko. Dużo w niej humoru, szczerego oraz niewymuszonego. Mimo lekkiej tematyki, „Wigilijny pech” porusza też kwestie wzruszające, ważne dla każdego człowieka. Głównie te dotyczące rodziny. Szukanie drugiej połówki, akceptacja dziecka aktualnego partnera, wspieranie się na przekór przeciwnościom. Zwłaszcza historia Edyty frapuje. Walka z córką męża, będącą owocem poprzedniego związku. Wielka nienawiść pomiędzy zbuntowaną nastolatką a macochą. Sądzę, że sporo par przechodziło przez takie kryzysy. Autorka podeszła do tematu w interesujący sposób.

Bohaterowie są niezwykle ludzcy. Nie zrobiono z nich „literackich laurek”. Przede wszystkim siostry Dąbrowskie, które są równocześnie i podobne, i zupełnie odmienne. Łączy je lojalność, dbałość o więzy rodzinne. Poszłyby za sobą w ogień, mimo różnic charakterów. Przyznaję, trochę zazdroszczę im tej relacji. Z przyjemnością przyglądałam się ich przygodom, niekiedy ciężkim, ale zawsze pokonywane z myślą o wsparciu płynącym od najbliższych. To dla mnie najmocniejszy punkt powieści — wspaniałe nakreślenie czystej miłości. Czegóż więcej pragnąć od świątecznej fabuły? Dodajmy do tego dobre wykonanie, wciągającą akcję, skomplikowane problemy. Te ostatnie sprawiają, iż z ciekawością obserwujemy losy postaci. Trudno mi się na siłę przyczepiać.

„Wigilijny pech” idealnie nadaje się na prezent, dla mamy lub babci. Duża czcionka ułatwia śledzenie tekstu, co nadmieniam zwłaszcza ze względu na nasze ukochane babcie właśnie! Chętnie sięgnę po inne książki autorstwa Magdaleny Kubasiewicz, chciałabym wyrobić sobie jeszcze lepsze zdanie na temat jej twórczości. Mam nadzieję, że się nie zawiodę! A wszystkim życzę bajkowych Świąt, w otoczeniu cudownej literatury. Kto wie, może znajdziecie egzemplarz „Wigilijnego pecha” pod swoją choinką? Jeśli tak, to bardzo jestem ciekawa Waszych opinii!
Autor: Snieznooka, data: 17.12.2019 19:27, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

przez-zamrozone-okulary

W kilku czytanych przeze mnie powieściach pojawiał się temat nieziemskiego pecha, który paskudnie doświadczał bohaterów. Autorzy wprost nie mieli nad nimi litości, jednak nigdy nie spotkałam się z tym, żeby dotykał on kogoś zwłaszcza w okresie świąt. Z reguły ten okres jest przedstawiony w sposób magiczny, który jest w stanie poruszyć nawet najbardziej zatwardziałe serce każdego, a tutaj ma zwiastować nieszczęścia głównej bohaterce. Jesteście ciekawi jak wyszła ta ciekawa fabuła w praktyce wijąc się w opowieść? Magdalena Kubasiewicz ukazuje nam zupełnie inne podejście do tematyki świątecznej, czy jest gorsze? W żadnym wypadku! Jest ludzkie i bardziej bliskie nam samym, bo przecież nie zawsze wszystko wychodzi idealnie, prawda? I może właśnie w tym tkwi prawdziwa magia?
Mogłoby się wydawać, że każdy z nas ma pewne limity, czy dotyczą to cierpliwości, przekraczania granic, złości, ale żeby pecha? Bywają wśród nas nieszczęśliwcy, na których zawsze coś „spada”, czy to korek, kiedy się spieszą, autobus, który notorycznie im umyka, budzik, który nie słucha, czy niezapowiedziane sprawdziany w szkole. Takie bywa życie, jest jednym słowem nieprzewidywalne.
Czasami takie sytuacje bywają komiczne, wywołują u nas niekontrolowane salwy śmiechu, jednak z czasem przestaje on występować ustępując miejsca grymasowi niezadowolenia. Ile razy można przechodzić przez to samo? Czy jest jakiś sposób, aby uniknąć takich nieoczekiwanych zjawisk? Obawiam się, że nie, kiedy dzieje się coś, czego nie potrafimy przewidzieć, nie da się zareagować w najbardziej odpowiedni sposób, nie kiedy nie jesteśmy na to przygotowani. Główna bohaterka książki próbowała przewidzieć i przechytrzyć swój pech, próbując spędzić święta inaczej, jednak za każdym razem, nie ważne jaka pomysłowa by ona nie była, działo się coś, co sprawiło, że pech był górą!
Myślę, że każdy z nas zdołał doskonale poznać pecha, a nawet się z nim zetknąć, zawsze kiedy z pewnych logistycznych względów musiałam być zdrowa, działo się coś wręcz przeciwnego i dopadało mnie choróbsko, zniesmaczenie i gderliwy humor, dlatego świetnie potrafię się wczuć w rolę głównej bohaterki.
Główną bohaterką książki „Wigilijny Pech” jest Diana Dąbrowska, którą wszyscy nazywają DiDi, oprócz niej spotykamy się z jej młodszymi siostrami Ireną i Edytą. Jak to zazwyczaj w rodzinie bywa, dziewczyny są od siebie diametralnie różne, jak przysłowiowy ogień i woda. Nie tylko różnią się pod względem charakteru, ale także sposobu, w który postrzegają życie. Mają inne plany, marzenia i pragnienia, co innego jest dla nich ważne, a płynie w nich jedna krew.
Diana jest kobietą niezależną, od zawsze ciągnęło ją do wielkiego miasta niż wicia w rodzinnych stronach spokojnego i gniazdka, czego oczekiwało od niej społeczeństwo. Wolała skupić się na sobie i własnych pragnieniach, marzyła o robieniu kariery, dlatego też poświęcała temu swój czas. Jest pewnego rodzaju niespokojnym duchem, który najchętniej wskoczyłby we wdzianko Indiany Jonesa i zwiedzała świat, podróże ukazywały, jak bardzo była go ciekawa. DiDi pragnęła od życia czegoś więcej, aniżeli męża i dzieci. Złamane serce i zawody miłosne nie były jej obce, miała na swoim koncie kilka związków, jednak nigdy nic z nich dobrego nie wyszło. Może to także przyczyna pecha? Tak, to właśnie Diana jest tą, którą pech szczególnie sobie ukochał, a że jest kobieta pamiętliwą, wiedziała, że tak szybko jej nie opuści. DiDi bywa bardzo uparta, dlatego od kilku lat próbowała pokonać, albo przechytrzyć wigilijnego pecha, który rok w rok nawiedzał ją i jej rodzinę przy okazji, jakby obrywała rykoszetem. Nie było roku, żeby w święta nie wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Zupełnie, jakby stało się to pewnego rodzaju świąteczną tradycją rodziny Dąbrowskich. Tym razem bohaterka nie zamierzała pozostawić sprawy swojemu biegowi, chwyciła ją we własne ręce. Zaplanowała, że zamiast rodzinnego spędu przy świątecznym stole, wyjedzie na urlop do ciepłych krajów, tak jak zawsze marzyła. Oczywiście pech znalazł furtkę dzięki, której i tym razem popsuł jej plany. Co się takiego wydarzyło? Jej związek się rozpadł, a na dodatek wesele jej siostry, na którym obecność była obowiązkowa zostało zaplanowane w pierwszym dniu świąt. Podsumowując PECH 1: DIDI 0. Dianie nie uda się więc uniknąć świątecznej apokalipsy w domu Dąbrowskich, ale może wydarzy się coś, co sprawi, że nie będzie ona taka straszna? Nie, to byłoby zbyt przyjemne, prawda? Pech moi kochani dopiero się rozkręca, a przygotować do świąt i ślubu cała masa, oczami wyobraźni widzę, jak zaciera ręce spoglądając z chytrym uśmieszkiem mówiącym: „cóż by tutaj popsuć najpierw?”. Jedyne, co Wam napiszę to, że w tym roku owy wigilijny pechulec mocno się przygotował, nie próżnował, a katastrof będzie wiele. Czy mimo wszystko rodzina wytrwa do nowego roku w jednym kawałku? Obecność Diany bez partnera na weselu siostry nie napawa jej optymizmem, kogo by to cieszyło? Jakie wyzwania czekają na rodzinę w tym roku? Czy uda się raz na dobre przegonić pech, który zbyt długo i zbyt wylewnie rozgościł się u Dąbrowskich?
„Wigilijny Pech” jest powieścią humorystyczną, która zapewni Wam przyjemny wieczór podczas, którego na pewno nudzić się nie będziecie. Akcja książki jest dość żwawa, nie wlecze się potęgując przyjemne doznania. Czytelnik czuje się, jakby był jedną z postaci, członkiem rodziny Dąbrowskich i walczył z przeciwnościami losu na własnej skórze. Niespotykane zwroty akcji bywają bardzo zaskakujące, niespodzianki to, coś co wigilijny pech uwielbia ponad wszystko. Oprócz wątków obyczajowych i humorystycznych autorka nie zapomniała o odrobinie romansu, który dobrze rozkwita przy atmosferze świątecznej. Muszę przyznać, że bardzo polubiłam Dianę, jest wyrazistą postacią, która nie chce się wpasować w szablon narzucony jej przez rodzinę i społeczeństwo. Stara się żyć i zmagać gdzieś z tym wszystkim na własnych warunkach. Do wszystkiego przecież trzeba dojrzeć, kiedy poczuje się gotowa i spotka odpowiednią osobę zapragnie dzieci, po co się tym niepotrzebnie dołować, skoro świat ma do zaoferowania o wiele więcej? Każdy powinien żyć zgodnie z własnym sercem i sumieniem nie robiąc tym nikomu krzywdy.
Przyznam szczerze, że wcześniej nie czytałam żadnej powieści Magdaleny Kubasiewicz i bardzo się cieszę, że udało mi się poznać jej twórczość. Zaprosiła mnie do zabawnego świata, w którym rodzina mimo problemów i rozterek próbowała spędzić najnormalniej w świecie Święta Bożego Narodzenia. To świat ciekawy, pełny humoru i serdeczności, w którym było mi przyjemnie pobyć.
„Wigilijny Pech” jest powieścią, która zapewni Wam rozrywkę na jesienne i zimowe wieczory, opowiada o ludziach, którzy nie są krystaliczni jak z katalogów, ale są szczerzy i potrafią się wspierać, dlatego nie jest straszna im świąteczna apokalipsa.
Autor: red_seonia, data: 10.12.2019 15:14, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Z książką na kanapie

Do książki „Wigilijny pech” podeszłam z nastawieniem, że w lekki i komediowy sposób wprowadzę się w atmosferę świąt Bożego Narodzenia. Pewnie by się to udało, gdyby nie ogrom dramatów, jakie autorka mi zaserwowała. W „Wigilijnym pechu” znajdziemy właściwie wszystko — ślub (prawie) jak z bajki, demoniczną teściową, bunt nastolatków, niespełniona miłość sprzed lat oraz bardzo skomplikowane relacje rodzinne (na każdej możliwej linii). Wszystko to skąpane w totalnym przed wigilijnym szaleństwie czystych okien.

Z bohaterkami, bo dominują tu kobiety, też mam pewien problem. Nakreślone są dobrze, każda z nich ma swój charakter, jest inna, ale ja nie potrafiłam się z nimi utożsamiać, współczuć czy się z nimi cieszyć. Jedyne nastoletnia Iza wzbudziła we mnie emocje. Chociaż chyba bardziej sytuacja, w jakiej młoda dziewczyna się znalazła, między matką (przedstawioną w najgorszym możliwym świetle) i rodziną drugiej żony swojego taty, u której ma spędzić święta. Tytułowy pech głównej bohaterki DiDi też nie wywołał u mnie uśmiechu, może mam po prostu inne poczucie humoru? No nie bawiły mnie te sytuacje, a refleksji też nie wzbudziły.

Ogólnie książka mnie przytłoczyła i chyba dlatego nie odebrałam jej pozytywnego charakteru.
Klienci, którzy kupili Wigilijny pech, wybrali również:
Dziennik Noel Richard Paul Evans
Dziennik Noel
Richard Paul Evans, 29,25
Zanim cię zapomnę Karolina Głogowska, Katarzyna Troszczyńska
Zanim cię zapomnę
Karolina Głogowska, Katarzyna Troszczyńska, 29,74
Nieświęty Mikołaj Magdalena Kordel
Nieświęty Mikołaj
Magdalena Kordel, 30,79
Dziecinna gra Danielle Steel
Dziecinna gra
Danielle Steel, 27,86
Imbirowa miłość Inka Jabłońska
Imbirowa miłość
Inka Jabłońska, 24,43
Miłość z widokiem na Śnieżkę praca zbiorowa
Miłość z widokiem na Śnieżkę
praca zbiorowa, 29,53
Nowa dziewczyna Daniel Silva
Nowa dziewczyna
Daniel Silva, 20,00
Następnym razem Karolina Winiarska
Następnym razem
Karolina Winiarska, 27,23
Abonent czasowo niedostępny, czyli rozwód po polsku Katarzyna Kalicińska
Abonent czasowo niedostępny, czyli rozwód po polsku
Katarzyna Kalicińska, 27,93
Uśmiech losu Katarzyna Michalak
Uśmiech losu
Katarzyna Michalak, 30,79
Iskierka nadziei Anna Szczęsna
Iskierka nadziei
Anna Szczęsna, 24,43
Siostra mojej siostry Izabella Frączyk
Siostra mojej siostry
Izabella Frączyk, 26,60
Wszystko, czego pragnę w te święta Anna Langner
Wszystko, czego pragnę w te święta
Anna Langner, 24,43
Najmilszy prezent Agnieszka Krawczyk
Najmilszy prezent
Agnieszka Krawczyk, 29,53
Kres wieczności. Tom 2. Królestwo nędzników Paullina Simons
Kres wieczności. Tom 2. Królestwo nędzników
Paullina Simons, 35,47
Białe róże z Petersburga Joanna Jax
Białe róże z Petersburga
Joanna Jax, 29,53
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 35% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Jaguar!
Ostatnio oglądane
KWigilijny pech
KPowrót z Bambuko
KPokora
KPrecedens
KSrebrne skrzydła
KBiologia na czasie 2. Podręc...
KMatematyka 2. Liceum i techn...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 55
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!