Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 128 673 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 128 673 osób!
Razem z Rebisem tniemy ceny!

Głód

Miniaturka
Nasza cena:
49,63 zł (zawiera rabat 29 %)
Cena rynkowa: 69,90 zł (oszczędzasz 20,27 zł)
Autor: Martín Caparrós
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania:2016
Oprawa:twarda
Liczba stron:680
Format:16.5 x 24.0 cm
Numer ISBN:978-83-08-06100-8
Kod paskowy (EAN):9788308061008
Waga:1045 g
Dostępność: nie (ostatnio dostępna: 16.06.2021 11:14)

Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:

E-Mail:

Głód – opis wydawcy

Reportaż totalny. Kronika naszych czasów. Jedna z ważniejszych książek non-fiction ostatnich lat.

Ponad 795 milionów ludzi na świecie wciąż cierpi głód.

Co dziewiąty mieszkaniec Ziemi nie ma co jeść.

Niemal połowa dzieci, które kończą życie przed piątymi urodzinami, umiera z powodu niedożywienia – 3 miliony każdego roku.

„Większość głodujących to ubodzy mieszkańcy krajów rozwijających się. Wciąż jest na świecie 1,4 miliarda ubogich […]. Miliard czterysta milionów ubogich, czyli ludzi, którzy nie mają niczego z rzeczy uznawanych przez nas za tak codzienne, tak oczywiste – domu, jedzenia, ubrania, światła, wody, perspektyw, nadziei, przyszłości – nie mają teraźniejszości”.

Argentyński dziennikarz i pisarz Martín Caparrós zjeździł świat, próbując zrozumieć, dlaczego nawet dzisiaj dla dużej liczby z nas największym wyzwaniem pozostaje znalezienie odrobiny jedzenia. Przemierza Niger, Sudan Południowy, Madagaskar, Bangladesz, Indie, Stany Zjednoczone, Argentynę. Pisze o Chinach i Barcelonie, w której, w momencie kiedy pisarz kończy pracę nad książką, przybywa ludzi szukających resztek jedzenia w śmietnikach.

Caparrós w porywający sposób przedstawia historię zmagań człowieka z głodem na przestrzeni wieków i udowadnia, że to właśnie głód był jednym z, a może nawet najważniejszym czynnikiem, kształtującym naszą cywilizację. Filozofia, sztuka, ekonomia, rolnictwo, gospodarka – u ich źródeł zawsze znajdziemy jedno słowo. Głód.

Dlaczego zatem współczesny świat nie potrafi rozwiązać problemu głodu? Caparrós, jak na rasowego dziennikarza przystało, unika prostych odpowiedzi. Odwiedza wielkie biurowce, siedziby światowych firm i przeludnione slumsy. Na kilkuset stronach bezlitośnie obnaża mechanizmy pogłębiające problem niedożywienia. Eksplozja demograficzna, nierówności społeczne, spekulacje cenami żywności, masowy wykup gruntów, korupcja, fundusze walutowe, wielkie korporacje – to wszystko tworzy złożony system, w starciu z którym jednostka nie ma żadnych szans. Ogromna część książki to rozmowy: z politykami, działaczami organizacji pozarządowych, pracownikami korporacji, lekarzami i przede wszystkimi tymi, którzy każdego dnia całą swoją energię poświęcają na znalezienie czegoś do zjedzenia.

Głód Caparrósa wytrąca z równowagi, zmusza do myślenia, a często nawet do zrewidowania swoich poglądów. To imponujący rozmachem reportaż oddający głos tym, którzy na ogół milczą.

„Martín Caparrós to prawdziwy fenomen. Zaliczyć go można do grona największych pisarzy reporterów: to nasz Capote, nasz Kapuściński”.

– „La Nación”

„Caparrós wie, o czym pisze, a do tego obdarzony jest niepowtarzalnym stylem”.

– „Der Spiegel”

Opinie czytelników o „Głód”
Średnia ocena: 5,0 na bazie 5 ocen z 5 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 12.01.2018 02:50
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

głód

Rok zaczęłam od fantastycznej i smutnej książki – “Głód” Martina Caparrosa. „Czasami myślę, że nic w tym dziwnego, że teraz co dzień pozwalamy tylu ludziom umrzeć z głodu i że to nas nie obchodzi, że potrafimy tak dobrze odwracać wzrok. W końcu jesteśmy tacy sami, jacy byliśmy przed siedemdziesięcioma laty, w czasach Hitlera i Stalina – czasach obozów i bomb”. Caparros zabiera mnie w podróż dookoła świata – Północna Afryka, Indie, Bangladesz, Stany Zjednoczone, Argentyna, Madagaskar i pokazuje dwie strony tego samego medalu – ludzie, którzy nie mają co jeść i ludzie zatruci śmieciowymi odpadkami. Tyle milionów głoduje i tyle jedzenia zostaje wyrzucane. Czasem oglądam obrazki z krajów, w których brakuje żywności, wychudzone dzieci, matki nie mające pokarmu, tysiące ludzi okupujących wysypiska. I – wracam do rzeczywistości. Książka Caparrosa nie daje mi przejść do porządku dziennego nad sprawami najważniejszymi – nad tym że przez wielkie korporacje i polityków ludzie głodują mimo że żywność się marnuje. Bodajże Stalin powiedział że jedna śmierć to tragedia, milion – to statystyka więc pochylam się nad imionami – Hussena, Rahmati, Avani, Lorena, Cezar – wszyscy oni nie są niedożywieni – oni głodują. A świat kręci się dalej… wspaniała, okrutna, przerażająca książka. Absolutnie polecam.
Autor:
Data: 02.08.2017 14:29
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Jak możemy życ?

Musicie wiedzieć, że była to najcięższa książka, jaką w życiu przeczytałam, jaką nosiłam na kolanach i w sercu. Te ponad 700 stron były cięższe niż wszystkie tomy jakiejkolwiek encyklopedii. Myślałam, że masochizmem było czytać „Jeden z nas” o zbrodni Breivika. Od dziś uważam Martina Caparrosa za największego masochistę literackiego, który poświęcił kilka lat życia na przestudiowanie, zjechanie świata na spisanie tak gruntownego studium głodu na świecie.

Dawno nie musiałam „wychodzić” książki, zasłuchać jej, położyć się rozjechanym plackiem na podłodze, rozłożona na łopatki bezradności. Na odwrocie polskiej okładki zachęca się do lektury zdaniami „To znakomita książka, kawał dobrej literatury!” – jak można? Kto to tam umieścił, nie czytał książki? Znowu kłóci się we mnie ocenianie książki po jakości a treści. Ale zaraz potem myślę, że skoro tak bardzo na prowadzenie wysuwa się dyskusja nad treścią, to jej jakość broni się sama.

Trafiamy wraz z autorem do Kalkuty, Delhi, Bombaju, Bangladeszu, Nigru, Argentyny, Madagaskaru, Sudanu Południowego, przewijamy się nawet przez ulice Stanów Zjednoczonych, gdzie wśród otyłości zakrywa się kartonami głód. Zrzuca on z piedestału wszelkie nieskuteczne formy pomocy w postaci ludzkiej czy materialnej. Pamiętacie Band Aid, Matkę Teresę, Bill’a Gates’a? Tak, tak, wszystko na nic i z pasmem oszustw. W minutach, których to piszę umarło już kilkadziesiąt osób, bo w ciągu minuty umiera ich siedemnaście, co cztery sekundy – jedna, a dziennie dwadzieścia pięć tysięcy… Nie dlatego, że nasz coraz bardziej przeludniony świat nie produkuje wystarczająco żywności, ale ze zwykłej, ludzkiej, podłej chciwości. A najtrudniej walczyć z ideą, systemem, nierównością, bo nie ma twarzy, którą można by pobić, przywódcy, którego można by obalić.

Tej książki po zakończeniu lektury nie tulę, mam ochotę nią rzucić, wykrzyczeć, zrobić coś, a zostaje tylko patrzenie w lustro bezsilności. W świadomości jaką rozbudził we mnie Caparros i jego „Głód”, że żyjemy w osieroconej epoce bez idei buntu.

„Wierzę we wściekłość. Uważam na ogół, że sprawy, które mogą zostać przedyskutowane w spokoju, bez emocji, bez złości, to sprawy mało istotne. Że liczą się tylko te, które budzą w tobie awersję, choćby tylko chwilową, wobec oponenta” – pisze Caparros.

Wzbudził we mnie swoją lekturą pokłady wściekłości trudne do zniesienia. Stosując bardzo skuteczną i chwytliwą technikę powtórzeń, przeplatania statystyk, spraw politycznych i ekonomicznych z obrazami głodu, sprawił, że lekturę ciężko było skończyć. Przewijało mi się wiele opinii w Internecie o pozycji Caparossa i migały tylko zdania „świetna lektura, czytam dwa dni i już prawie kończę!” – ja nie mogłam. Nie chciałam, nie wypada, gdy Caparros bierze kamerę rzeczywistości i na ciągłym zbliżeniu pokazuje nam nędzę i widzę to umarłe dziecko w ramionach matki, zgniłe stopy niedożywionych, brak zębów, zrogowaciałą skórę, senność i apatię, a na koniec sen bez przebudzenia. Chciałabym się obudzić z tej hipnozy, w którą wprawił mnie „Głód”, ale ta książka wpędza cię w wieczną hibernację świadomości największej tragedii dzisiejszych czasów.

I pozostawia w tobie na wieki to cholernie bolesne, skuteczne, i poniekąd wredne, pytanie:

„Jak, do diabła, możemy żyć, wiedząc, że dzieją się takie rzeczy?”

http://ksiegarkanaregale.blog.pl/
Autor:
Data: 28.10.2016 11:35
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Niesamowita książka

Powinien przeczytać każdy!!!
Autor:
Data: 27.09.2016 11:56
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wstrząsająca i prawdziwa

Doskonale napisana, konkretna, a jednocześnie naładowana emocjami. Doskonały reportaż, który wytrąca czytelnika ze strefy komfortu na długo. Mistrzowska!
Autor:
Data: 31.03.2016 09:58
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ależ to jest książka!

Najlepiej napisać to na samym początku - wszelkie pochwały w pełni zasłużone! Głód to rzeczywiście reportaż totalny, wstrząsający dokument, rozprawa, która może zmienić myślenie wielu z nas. Zmienić - mało powiedziane, Caparros swym precyzyjnym wywodem wywróci Wasze mózgi na drugą stronę. Historia, filozofia, sztuka, ewolucja, ekonomia, rolnictwo i dane, setki danych statystycznych, które o dziwo są przyswajalne, ba, u Caparrosa niezbędne. Znakomite obrazki z rożnych stron świata - Sudan, Idie, Bangladesz, USA. Po prostu miazga. A do tego wszystkiego jest to świetna literatura. Caparros mistrz.
Martín Caparrós - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!