Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Na krawędzi wszystkiego
Jeff Giles
W okresie stanu epidemii punkty odbioru zamówień są czynne tylko od poniedziałku do piątku w godzinach 10.00 - 18.00
Skorzystaj z rabatu do 45% na tytuły Wydawnictwa Literackiego!
Księgarnia » Dla dzieci i młodzieży » Dla młodzieży » Na krawędzi wszystkiego

Na krawędzi wszystkiego

Nasza cena:
26,18 zł (zawiera rabat 25 %)
Na krawędzi wszystkiego - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 34,90 zł (oszczędzasz 8,72 zł)
Autor: 

Jeff Giles

Wydawnictwo: IUVI
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka
Liczba stron:384
Format:13.5x20.5 cm
Numer ISBN:978-83-7966-038-4
Kod paskowy (EAN):9788379660384
Waga:390 g
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (1 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (1 egz. w magazynie)
KurierKurier 11,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (1 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (1 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w następny dzień roboczy
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
do odbioru w następny dzień roboczy
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Retkińska 119 osiedle Retkinia
do odbioru w następny dzień roboczy
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Na krawędzi wszystkiego – opis wydawcy

„Przygotuj się! Świat Niziny jest zdradziecki… Świetnie napisana, mocna opowieść – będziesz jej więźniem do ostatniej strony!” – Peter Jackson, reżyser m.in. „Władcy Pierścieni” i „Hobbita” o książce „Na krawędzi wszystkiego”

Szczęście i cierpienie, światło i ciemność – dwa światy i ludzie na ich krawędzi. Zoe i Iks żyli w dwóch światach i nigdy nie mieli się spotkać. Ale się spotkali. Tylko jak mają być razem, gdy oba światy sprzysięgły się przeciwko nim?
Zoe ma 17 lat, zwariowaną matkę wegankę, młodszego brata z ADHD i prawdziwą przyjaciółkę. Ma też za sobą trudny rok, kiedy tragicznie zmarł jej ojciec, a zaprzyjaźniona para staruszków z sąsiedztwa zaginęła bez śladu. Jakby tego było mało, szukając brata podczas burzy śnieżnej, Zoe zostaje brutalnie zaatakowana i widzi coś, czego nie powinna widzieć. I kogoś. Nazwała go Iks. Zoe nie wie, że to łowca głów. Tajemniczy, przystojny i nękany losem, którego nie rozumie, pracuje na zlecenie lordów z Niziny – mrocznego i brutalnego miejsca, w które trafiają najgorsi szubrawcy. Tym razem przyszedł po bandytę, który zaatakował dziewczynę.

Iks i Zoe nigdy nie mieli się spotkać. Łowcy z Niziny nie mogą ujawniać się nikomu poza swymi ofiarami. Iks, by uratować Zoe, łamie wszystkie zasady Niziny. I ponosi brutalne tego konsekwencje.

Beznadzieja, samotność i ból – Iks zna tylko to. Zoe pokazuje mu, że może być inaczej. Kiedy X i Zoe dowiadują się więcej o ich swoich światach, zaczynają zadawać pytania o przeszłość, własny los i swoją przyszłość. Ale wyrwanie Iksa z Niziny i przecięcie więzów przeszłości, które pętają Zoe, będzie od obojga wymagać konfrontacji z własną ciemną stroną.

FacebookTwitter
Na krawędzi wszystkiego - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.10.06
Recenzja
Opinie czytelników o „Na krawędzi wszystkiego”
Średnia ocena: 4,6 na bazie 14 ocen z 14 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Monika Hossain, data: 22.02.2020 16:42, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Na krawędzi wszystkiego

Zoe i Iks pochodzą z dwóch różnych światów – ona jest zwyczajną amerykańską nastolatką, on zaś „łowcą dusz” wysłanym z mrocznej Niziny po to, by zabierać dusze tych, którzy z powodu swych czynów nie są godni aby pozostawać dłużej wśród żywych. Nieoczekiwanie ich losy splatają się, a oni odkrywają, że są sobie przeznaczeni. Niestety dwa światy, dwa różne światy z których się wywodzą zrobią wszystko, by tych dwoje nigdy nie było razem.

Wydawnictwo IUVI serwuje nam kolejną wciągającą powieść młodzieżową. Jest to książka z pogranicza fantasy, horroru i powieści obyczajowej, ze sporą dawką humoru, ale też pytań na które nie ma łatwych odpowiedzi, na które być może nie ma odpowiedzi w ogóle.

Sam wątek Iksa i Zoe jest dość schematyczny: pomimo mnożących się przeszkód dążą do tego, by być razem, a siła ich miłości zdaje się pokonywać wszystko. Ileż to powieści w tym stylu napisano! Dlatego też dla mnie o wiele ciekawsze stał się wątek tajemniczej śmierci ojca Zoe i wszystkich jej konsekwencji. Autor z wyczuciem opisał funkcjonowanie rodziny w żałobie – zarówno emocjonalne, jak i materialne problemy jej członków. Szczególnie warte uwagi są wewnętrzne przeżycia Jonaha, ośmioletniego brata Zoe, który z powodu śmierci swojego ukochanego taty popada w depresję.

Powieść „Na krawędzi wszystkiego” to także książka o ludzkich wyborach, o sytuacjach z których nie ma jednego dobrego wyjścia, nie ma „mniejszego zła”, bo każde posuniecie kogoś skrzywdzi. Podjęty jest tam również motyw prawdy, która nie zawsze wyzwala, nie zawsze bywa lepsza niż kłamstwo. Czasami prawda potrafi zabić, rozszarpać serce na wiele lat. Przed obliczem właśnie takiej prawdy staje Zoe i jej matka...

Jest to również powieść o tym, że dobro i zło nie zawsze da się jednoznacznie zdefiniować, a nawet najbardziej podły człowiek zasługuje na drugą szansę. Porwane przez Iksa dusze, choć wcześniej należały do morderców, po latach skruchy i żalów za grzechy stały się poczciwymi „dobrymi ludźmi”, którzy wielokrotnie ruszają na pomoc głównym bohaterom. Niektóre z tych dusz zdają mi się nawet bardziej interesujące niż Zoe i Iks.

Jeśli chodzi o konstrukcję powieści, zaciekawia w niej swego rodzaju jedność świata realnego i fantastycznego. W podobnych utworach gdy jeden z bohaterów przenika do obcej rzeczywistości zazwyczaj traci kontakt ze światem, z którego się wywodził, nikt inny nie może też za nim podążać. W powieści Jeffa Gilesa bohaterowie fantastyczni bez żadnych przeszkód dostają się do prawdziwego świata, są przez jego mieszkańców dostrzegani i wchodzą z nimi w interakcje.

Na uwagę zasługują również opisy świata przedstawionego. Autor doskonale oddaje w nich grozę szalejących żywiołów, które wraz ze srogą zimą nawiedzały dolinę zamieszkiwaną przez Zoe i jej rodzinę. Czytając je dosłownie na własnej skórze czułam mordercze zimno, słyszałam trzaski otaczającego dom lodu i wyobrażałam sobie jak bolesna musi być śmierć przez zamarznięcie i jak wielką siłą dysponuje przyroda by zniszczyć człowieka.

A co mi się w tej książce nie podobało? Jakoś w ogóle nie wciągnęła mnie historia samego Iksa i jego życia w Nizinie, być może dlatego że zawsze trudno mi się przekonać do fantastycznych postaci i wątków. Podobnie rzecz się ma z miłością jego i Zoe – nudna i przewidywalna. O wiele lepszym partnerem dla nastolatki byłby moim zdaniem Dallas, jej dawny ukochany, chłopak z sąsiedztwa, wesoły i bezpretensjonalny, a nie ciągle rozedrgany emocjonalnie Iks. No ale wówczas nie byłoby o czym pisać książki.

Polecam książkę ”Na krawędzi wszystkiego” wszystkim miłośnikom powieści młodzieżowych, zarówno tych, których akcja toczy się w świecie rzeczywistym, jak i fantasy. Ja również z niecierpliwością będę czekać na jej kontynuację po to by dowiedzieć się czy Zoe i Iks pokonają sprzysiężone przeciwko nim dwa światy.

Recenzja pochodzi z mojego bloga "Świat Powieści": https://swiat-powiesc.blogspot.com/
Autor: Snieznooka, data: 19.10.2019 22:01, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

przez-zamrozone-okulary

Do sięgnięcia po książkę „Na krawędzi wszystkiego” zachęciła mnie przyjemna dla oka, nieco intrygująca okładka. Nie czytałam wcześniej niczego, co wyszło spod pióra Jef’a Giles’a jednak to mnie nie zniechęciło. Wiecie, jak bardzo lubię czytać historie, w których pojawiają się elementy fantastyczne, kiedy tylko przeanalizowałam okładkowy opis, zdecydowałam się, że ta powieść to, coś dla mnie, czy aby na pewno? Jakie były moje wrażenia po przeczytaniu tej książki?

„ – Jeśli nie wrócę – powiedział – to tylko jeśli nie jeden, lecz dwa światy się zmówią, by mnie powstrzymać”.

Główną bohaterką książki „Na krawędzi wszystkiego” jest siedemnastoletnia Zoe Bissell, która w krótkim okresie czasu została dość mocno doświadczona przez życie. Trudne wydarzenia dośc mocno zakorzeniają się w psychice młodego człowieka, który nie powinien zbyt gwałtownie wtargnąć w dorosłość. Dziewczyna nie mogła przejść z tym wszystkim do normalności, zaledwie rok temu tragicznie ginął jej ukochany ojciec, a następnie urocza i sympatyczna para staruszków, który traktowali ją, jak swoją wnuczkę. Nie tylko Zoe ma problemy z przetrawieniem zupełnie nowej rzeczywistości, zmierzeniem się ze stratą, jej ośmioletni brat ma ADHD, co wiąże się z tym, że potrzebuje więcej uwagi i opieki. Jemu także jest trudno zmierzyć się z brakiem w swoim życiu bliskich osób, nie radzi sobie z tym wszystkim, co oddziałuje na jego zachowanie.
Malec postanawia opuścić dom podczas śnieżycy, czego następstwem jest to, że traci orientacje w terenie. Kiedy dziewczyna orientuje się, że chłopca nie ma w domu, wyrusza za nim wprost w ramiona śnieżycy. Całe szczęście w ostatniej chwili udaje jej się go dostrzec i ocalić, decydują się na schronienie w opuszczonym domu, który należał do bliskich jej sercu staruszków. Niestety to nie koniec kłopotów, z którymi będą musieli się zmierzyć.

„Brakło jej już prawie sił. Była przerażona. I niewiarygodnie wściekła na te kretyńskie psy, które były tak głupie, że nie wiedziały, że trzeba zostać blisko domu; które nie rozumiały, że jej wspaniały brat pójdzie za nimi – i będzie szedł za nimi przez śnieg, bez końca. Aż do śmierci”.

Zoe została zaatakowana przez dziwnego mężczyznę, całe szczęście nikomu nic się nie stało. Rodzeństwo zostało uratowane przez innego mężczyznę, który był Łowcą Głów. Pochodzi z tajemniczej krainy zwane Niziną, gdzie rządzili Lordowie. Niestety nie wszystko poszło tak, jak tego sobie życzył Łowca. Ratując rodzeństwo złamał zasady panujące w jego świecie, co z tym się wiąże konsekwencje takiego czynu będą brutalne. Iks do tej pory nie miał imienia, ale to się zmieniło wraz ze spotkaniem Zoe, to właśnie ona pokazała mu piękno życia, także to że nie zasługuje na to, jak brutalnie był traktowany przez swoich bliskich. Czy uczucie, które zaczęło kiełkować między nim, a Zoe ma rację bytu? Czy nie narazi jej na kłopoty? Co będzie dalej?
„Na krawędzi wszystkiego” to powieść, w której spotykamy kilka wątków, fantastyczny, romantyczny, a także obyczajowy. To trzymająca w napięciu wprost do ostatniej strony historia, której fabuła rozgrywa się pomiędzy dwoma światami. Jeden znamy na co dzień, a drugi to mroczna Nizina, do której trafiają najgorsi przestępcy. To bardzo ciekawie podkreślony świat, który ciekawi czytelnika pomimo niezbyt optymistycznych doniesień. Przypominała nieco krainę pełną bólu i cierpienia, w końcu zamieszkiwali ją przestępcy, którzy trafili do tego przerażającego miejsca w następstwie czynów jakich się dopuścili.
"Na krawędzi wszystkiego" to dobra młodzieżówka, która z pewnością może spodobać się również dorosłym, styl autora jest przyjemny, ale bardzo prosty, wręcz idealny dla młodych czytelników. Autor przepełnił swoją opowieść barwnymi i dobrze wykreowanymi bohaterami, także tymi, którzy widnieli na drugim planie.
Zakończenie może nie wprawia w osłupienie, ale pozostawiło mnie z lekkim niedosytem i całą masą pytań, które na ten moment pozostają bez odpowiedzi, całe szczęście mogę od razu sięgnąć po drugi tom powieści, a Was zachęcam do przyjrzenia się tej historii.
Autor: Inthefuturelondon, data: 29.07.2018 14:07, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Na krawędzi wszystkiego

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że będzie to kolejna książka opierająca się głównie na relacji między człowiekiem a istotą, która tym człowiekiem nie jest.

Zoe od początku wzbudziła moją sympatię, choć bywały momenty, kiedy jej ośli upór doprowadzał mnie do ostateczności. Mimo tego uważam, że jest najsympatyczniejszą bohaterką tej książki.
Iks, czyli chłopak, który człowiekiem nie jest, jak dla mnie był dosyć dziwny. Wiem, że takie przedstawienie tego bohatera było celowym zabiegiem autora, ale nie ukrywam, że ta postać niekoniecznie przypadła mi do gustu.

Jeszcze przed rozpoczęciem lektury Na krawędzi wszystkiego, byłam przekonana, że będzie to kolejna książka, gdzie wystąpi schematyczna walka dobra ze złem. I po części tak było, ale Jeff Giles wykreował ten mroczny świat zupełnie inaczej. Mogłabym powiedzieć, że występuje tutaj pewien paradoks, ponieważ te złe istoty w pewnym sensie są tymi dobrymi, bo walczą ze złem. Chyba napisałam to dosyć zrozumiale, prawda?

Mimo wszystko jednak, nie mogło obejść się bez udziału postaci złych z krwi i kości, które sprawiały, że moje serce przyspieszało za każdym razem kiedy się pojawiali. Rzecz jasna, nie przyspieszało ono z radości czy ekscytacji, ale ze złości.

Książka została napisana bardzo dobrze, prostym językiem, a to zawsze cenię przy lekturze powieści młodzieżowych. Autor zrezygnował z używania wyszukanych słów, jak czasami to bywa w tego typu książkach. Kolejnym plusem jest to, że Na krawędzi wszystkiego czyta się bardzo szybko i przyjemnie, więc spokojnie można ją połknąć w jeden dzień, tak jak zrobiłam to ja.

Myślę, że jest to naprawdę genialna propozycja dla młodzieży, bo łączy w sobie wszystko to, o czym młodzi ludzie lubią czytać oraz to co ich może zainteresować, a przynajmniej ja tak uważam. Mogę z ręką na sercu polecić Wam książkę Na krawędzi wszystkiego.
Autor: Zatracona w słowach, data: 04.01.2018 22:05, ocena: 2,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Serca to krucha rzecz, a przynajmniej te dobre serca

Zoe ma tylko 17 lat, lekko zakręconą matkę i brata chorego na ADHD. Przechodzi ciężki okres w życiu, jej ojciec zginął tragicznie niecały rok temu, a para bliskich staruszków z sąsiedztwa przepadła bez śladu. Podczas poszukiwania brata w czasie burzy śnieżnej Zoe zostaje brutalnie zaatakowana. Jej wybawcą okazuje się tajemniczy mężczyzna, którego nie powinna nigdy spotkać. Nadaje mu imię Iks. Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, że jest on łowcą głów i przybył z miejsca zwanego Niziną, gdzie trafiają najgorsi przestępcy. Iks ratując Zoe łamie pewne podstawowe zasady i teraz musi ponieść konsekwencje swoich czynów.

Po przeczytaniu opisu „Na krawędzi wszystkiego” czułam się zaintrygowana. Był on z pewnością inny, trochę dziwny, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Kiedy zaczęłam czytać, było dobrze, w niektórych momentach nawet bardzo, gdyż już na samym początku pojawiło się kilka dramatycznych scen. Z każdą kolejną stroną zaczęło być jednak coraz gorzej. Wszystko potoczyło się w całkiem innym kierunku, niż miałam nadzieję, wkradło się kilka banałów i wytartych schematów, co spowodowało, że ta historia w miarę czytania tylko bardziej mnie nużyła.

Bardzo ciężko było mi się wkręcić w tę powieść i uważam, że i tak nie udało mi się to całkowicie. Akcja była moim zdaniem bardzo nierówna, momentami gnała w zawrotnym tempie, by po kilkunastu stronach wlec się bez końca. Książka liczy sobie niecałe czterysta stron, co dla mnie nie stanowi większego wyzwania, jednak „Na krawędzi wszystkiego” męczyłam przez prawie miesiąc. Mniej więcej po połowie bardziej zaangażowałam się historię i łatwiej było mi śledzić losy bohaterów, ale nadal zdarzało mi się zerkać, ile jeszcze stron pozostało do końca książki.

„Na krawędzi wszystkiego” to jedna wielka mieszanka gatunków. Fantastyczne motywy przeplatają się z romansem i obyczajowymi wątkami. Według mnie autor za bardzo się rozdrobnił i w rezultacie żaden z elementów tej powieści nie znajduje się na szczególnie wysokim poziomie. Romans jest po prostu wymuszony, a przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie. W wątku fantastycznym wszystko jest bardzo chaotyczne i momentami pojawiają się lekkie nieścisłości. Najlepiej prezentują się motywy obyczajowe, które jednak i tak nie stanowią wielkiego zaskoczenia, bo pojawiają się, w co drugiej książce młodzieżowej.

Bohaterowie wykreowani przez Jeffa Gilesa są specyficzni i nieprzewidywalni. Zoe to dziewczyna, która przez ostatni rok przechodził piekło. Jej ojciec był grotołazem, a ona podzielała jego pasję. Zginął jednak podczas jednej z takich wypraw, na którą nie zabrał ze sobą córki. Jego ciało nigdy nie zostało wydobyte spod ziemi. Na Zoe spadła w głównej mierze opieka nad młodszym bratem, gdyż matka musiała pracować, aby utrzymać rodzinę. Pomimo wsparcia bliskich dziewczyna nadal nie poradziła sobie z tym, co się wydarzyło i bardzo to przeżywa. Poznanie Iksa jest dla niej w pewnym sensie punktem zwrotnym. Iks natomiast wychował się na Nizinie. Opiekowała się nim kobieta pochodząca z dziewiętnastego wieku, która była dla niego matką i przyjaciółką. Nie powinno to być więc dziwne, że posługuje się on trochę przestarzałym językiem, ale według mnie autor przesadził. Moim zdaniem Iks wsławia się bardziej jak wyidealizowany rycerz ze średniowiecza niż dżentelmen z dziewiętnastego wieku.

Książka „Na krawędzi wszystkiego” była według mnie przede wszystkim dziwna. Pojawia się kilka ciekawych wątków, jak na przykład chodzenie po jaskiniach, jednak to nie zmienia faktu, że ciężko było mi się odnaleźć w tej historii, była bardzo chaotyczna i zabrakło w niej uporządkowania oraz trochę lepszego dopracowania. Warto wspomnieć, że nie jest to pojedyncza książka, ale początek dłuższej historii i wkrótce ma pojawić się kontynuacja. Choć powieść Jeffa Gilesa nie przypadła mi to gustu, to zainteresowała mnie na tyle, że jestem ciekawa, co wydarzy się dalej i pewnie sięgnę po kolejny tom.
Autor: Kobiece Recenzje 365, data: 24.12.2017 09:13, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Na krawędzi wszystkiego

„Szczęście i cierpienie, światło i ciemność.
Dwa światy i ludzie na ich krawędzi.“

Zoe to normalna siedemnastoletnia dziewczyna, która ma za sobą trudny rok. Wtedy to zmarł jej tata, a zaprzyjaźniona para staruszków została zamordowana. Gdy pewnego razu podczas burzy śnieżnej dziewczyna musiała wyruszyć na poszukiwania młodszego brata, została zaatakowana przez dziwnego mężczyznę. Na całe szczęście jej i bratu nic się nie stało, uratował ich tajemniczy chłopak, który jak się później okazało, był Łowcą Głów i pochodził z tajemniczego miejsca zwanego Niziną, którym rządzili bezwzględni Lordowie. Chłopak, ratując Zoe i jej brata złamał wszystkie zasady Niziny i poniósł tego naprawdę brutalne konsekwencje. Pomiędzy tą dwójką zrodziło się wzajemne uczucie, które nie miało racji bytu. Tylko czy można wygrać z sercem? Czy łamiąc zasady Iks naraził na niebezpieczeństwo Zoe i jej rodzinę? Tego musicie dowiedzieć się sami.

Na samym początku muszę Wam napisać, że po przeczytaniu kilkunastu stron odkryłam, że to powieść z elementami fantastyki, a naprawdę czytając opis z tyłu okładki, w ogóle się tego nie spodziewałam. Oczywiście bardzo mnie to ucieszyło, bo uwielbiam fantastykę, a niestety ostatnio za często jej nie czytam. Niestety moja radość bardzo szybko się ulotniła, bo za diabła nie mogłam wkręcić się w fabułę. Autor bardzo lubi opisy i od samego początku zostałam nimi przytłoczona, było ich dla mnie za dużo, ale z jednej strony rozumiem, że autor chciał czytelnikowi wszystko bardzo dokładnie przybliżyć. Na całe szczęście, gdzieś około setnej strony tak się wkręciłam w tą niesamowitą historię, że przepadłam na kilka ładnych godzin i nie było mowy, żebym odłożyła książkę na półkę, póki nie dojdę do ostatniej strony. I tutaj znów czekało na mnie zaskoczenie, bo byłam święcie przekonana, że to jednotomówka i od razu dowiem się, jak ułożyło się życie bohaterów. No ale cóż, teraz pozostaje mi tylko czekać na kolejny tom.

Bardzo podobał mi się pomysł, że autor w swojej książce połączył ze sobą dwa światy tak od siebie różne, bo o ile znamy świat, na którym żyjemy, to Nizina jest dla nas zupełną tajemnicą. To dość ryzykowne posunięcie ze strony autora, ale myślę, że wyszło mu to idealnie. Nizina przypominała mi trochę piekło, która prosperowała na innych zasadach, a Jeff Giles idealnie pokazał nam jej mroczne oblicze, pełne bólu, cierpienia i potępionych dusz.

„Na krawędzi wszystkiego“ to powieść, która łączy w sobie kilka gatunków literackich. Znajdziemy w niech trochę z powieści obyczajowej, z romansu młodzieżowego i sporą dawkę fantastyki. Dla mnie to bardzo fajne połączenie, wyważone tak, że nic niczego nie przytłacza.

Bardzo spodobała mi się kreacja bohaterów. Zoe na pierwszy rzut oka wydaje się dziewczyną jakich wiele, jednak im dalej ją poznajemy, to przekonujemy się, jak jest silna i odważna. Za to Iks, to taki bohater, który rozmiękczył moje serce. Zagubiony, obdarty z godności i człowieczeństwa, uważał, że zasługuje na los, jaki zgotowali mu Lordowie. Dopiero Zoe udowodniła mu, że jest wartościową osobą, o dobrym sercu, która zasługuje na szczęście.

Na pewno nie jest to książka dla każdego, bo ktoś, kto nie przepada za fantastyką, będzie niezadowolony, ale myślę, że fani gatunku spędzą fajną przygodę z Zoe, Iksem i pozostałymi bohaterami. To powieść, w której znajdziecie rodzące się uczucie, wiele tajemnic, dobro, zło, a nawet humor.

Jeżeli lubicie książki fantasty z romansem w tle, to koniecznie musicie przeczytać „Na krawędzi wszystkiego“. Ja mimo kiepskiego początku naprawdę świetnie spędziłam przy niej czas i niecierpliwie czekam na kolejną część.

Polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu IUVI.
Autor: dobrerecenzje.pl, data: 08.12.2017 12:09, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Na krawędzi wszystkiego

Dwa różne światy, niby dwoje ludzi, tak różni ale jednak podobni. Uczucie, które jednocześnie łączy i dzieli.
Czy na świecie istnieje taka miłość, która jest jednocześnie lekiem na dolegliwości i trucizną, która powoli, aczkolwiek skutecznie niszczy cię od środka?
Kiedy cały świat jest przeciw, a wy tylko chcecie być szczęśliwi?

Zoe to nastolatka, która bardzo dużo wycierpiała. Pomimo swojego młodego wieku zdążyła już przeżyć śmierć swojego ojca, opłakać go, podnieść się z dna rozpaczy. Jednak pomimo tego, nastolatka nadal czuje żal do człowieczka, który nazywał się jej tatą, którego stopy nie pojawiły się w ich domu nawet cały miesiąc, który w końcu odszedł od nich ginąc w środku zabójczej jaskini. Ciało tego człowieka jednak nigdy nie zostało znalezione i należycie pochowane, ponieważ teren gdzie zginął był tak niebezpieczny, że nawet policja cofała się przed takim wyzwaniem.
Pewnego razu Zoe zostaje sama pośrodku gór wraz z młodszym bratem, który jest nadpobudliwy i na dodatek nie słucha nikogo. Pozwala mu wyjść na dwór tylko na godzinę. Z godziny robi się dwie, a z dwóch trzy, a chłopca nadal ani widu ani słychu. W końcu dziewczyna decyduje się wyjść i poszukać brata. Wychodzi w najgorszą zamieć, po czasie znajduje go, ale chłopak niestety jest już na granicy pomiędzy życiem, a śmiercią. Dlatego Zoe decyduje się na przystanek w pobliskim domku, gdzie wcześniej mieszkało pewne starsze małżeństwo i które tak szybko zniknęło, jak i się pojawiło. Ciąg wydarzeń, które nagle następują po sobie są jednocześnie straszne i niedorzeczne. Do opuszczonego domku nagle przyjeżdża mężczyzna, który z jakiegoś powodu chce zabić dwa psy, które od początku towarzyszyły rodzeństwu.
Lecz w pewnym momencie sytuację ratuje nieznajomy, który staje pośrodku zamarzniętego jeziora, piękny i żądny zemsty i atakuje drugiego mężczyznę. Nagle ku niedowierzaniu dziewczyny chłopak, powoli ściąga koszulę, a jego plecy i jednocześnie tafla wody żarzą się blaskiem i widać pierwsze prześwity obrazów.

Jak dla mnie książka, która powinna stać się fenomenem wśród fenomenów. Faktycznie od samego początku nie można się odczepić od czytania. Fabuła natomiast jest jak perfekcyjny scenariusz kryminału, który jednocześnie zawiera gorącą miłość, a ta nie powinna się wydarzyć.
Z tajemniczym chłopakiem wiąże się nie jedna tajemnica i nie jedno miejsce, które nawet nam się nie śniło po nocach.
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Autor: Księgozbiór, data: 07.12.2017 09:16, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Na krawędzi wszystkiego

****http://ksiegozbiorczyta.blogspot.com *****

Zbliżają się święta więc pewnie nie jedno z Was zastanawia się co można wrzucić do paczki dzisiejszego nastolatka/nastolatki. Dla tych osób mam bardzo ciekawą propozycję, którą jest recenzowane dzisiaj „Na krawędzi wszystkiego”.

Główną bohaterką tej książki jest Zoe – 17 latka, żyjąca razem ze swoim małym nadpobudliwym bratem oraz matką w domu gdzieś na uboczy, pośród jezior i lasów. Rodzinę Zoe dosięgła tragedia ponieważ nie tak dawno, podczas badania jednej z okolicznych jaskiń, zaginął ojciec rodzeństwa. Nieszczęścia i pech niestety nie chcą Zoe opuścić, bo już na początku walczy ona o życie wraz z bratem, najpierw zaskoczona przez śnieżyce, a później przez skrywającego się na odludziu przestępcę. Splot wydarzeń doprowadza do tego, że jest ona świadkiem pojawienia się niezwykłej postaci – Ixa. Ix jest łowcą głów i został wysłany z krainy podobnej do piekła, a zwanej Niziną, w celu ściągnięcia kolejnej grzesznej duszy, aby właśnie w Nizinie mogła ona otrzymać karę wiecznego potępienia. Pojawienie się w tym momencie Zoe jednak wszystko zmienia. Łowca poruszony urokiem i wrażliwością dziewczyny po raz pierwszy od setek lat nie kończy obowiązkowego rytuału. Rytuału, do którego wypełniania zmuszany jest od początku swojej zagadkowej egzystencji. Niespodziewanie między Zoe i Ixem rodzi się uczucie, któremu przeciwstawią się dwa światy. Świat bezwzględnych lordów - władców Niziny oraz świat Zoe, skryty pod postacią mrocznej przeszłości jej rodziny.
Nie wiem jak wam, ale mi ta historia bardzo szybko skojarzyła się z bardzo popularnym jeszcze niedawno "Zmierzchem". Jest chłopak, jest dziewczyna, każde z innego świata i miłość, która co chwilę jest testowana. Ale czy ta, trochę oklepana historia przesądza z góry o książce? Oczywiście jak zawsze w takich wypadkach, diabeł tkwi w szczegółach.

Przede wszystkim bardzo ciekawie na tle całej historii prezentuje się wykreowany na potrzeby tej powieści świat Niziny. Z zainteresowaniem poznawałem powoli odkrywaną tajemnice jego istnienia i zasady według jakich funkcjonuje. Miejsce to, znajdujące się gdzieś w bliżej nieokreślonej przestrzeni. Jest bardzo brutalne, pełne przemocy i bardzo nieszczęśliwych istot co dosyć mocno kontrastuje z wątkiem miłosnym, ale i nadaje całości dodatkowej powagi.
Z czasem odkrywamy, że historia naszych kochanków na szczęście nie jest aż tak banalna. Duża w tym zasługa wątku rodzinnego, który pozwala nam o wiele bardziej zrozumieć głównych bohaterów. Jest bardzo emocjonalnie i często poważnie, ale żeby nie przedobrzyć autor bardzo zręcznie rozluźnia napięcie, wprowadzając zabawne dialogi i sytuacje w wydawałoby się nawet beznadziejnych chwilach. Już sama próba dogadania się dwójki zakochanych, którzy mimo podobnego wieku urodzili się w zupełnie innych miejscach i czasach, często powoduje uśmiech na naszych twarzach. W tym momencie muszę wspomnieć też o postaciach. Mimo, że trochę ich przez całą powieść się przewija, to nikt tu nie okazuje się być zbędny. Każda osoba, czy to przyjaciele Zoe, czy potępieńcy z Niziny ma konkretne zadanie, konkretną osobowość i wygląd. W powiązaniu z bardzo plastycznymi opisami następujących po sobie zdarzeń sprawia to że, kolejne sceny tej historii układają się w naszej głowie dosłownie samoistnie. To wszystko oczywiście podane jest w formie odpowiedniej dla nastolatka. Pewnie dlatego tym co najmniej mnie przekonywało w tej książce to było właśnie uczucie jakie wybuchło między Zoe i Ixem. Nie wiadomo kiedy, nie wiadomo skąd, nie wiadomo dlaczego. No ale w końcu nie ja jestem tu targetem :). Jak wspomniałem na wstępie, jest to idealna propozycja na mikołajki.
Autor: czytamiogladam.pl, data: 06.11.2017 08:10, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czekając na 2 tom.

Muszę się Wam do czegoś przyznać. Kiedy przeczytałam, że pozycja jest polecana przez samego Petera Jacksona, stwierdziłam: Tak! To jest to! Muszę przeczytać, bo Peter raczej by się nie mylił, nieprawdaż? A tu lekka konsternacja. Czytałam, czytałam i czasami pragnęłam, aby książka jak najszybciej się skończyła.
Narracja prowadzona w książce jest trzecioosobowa, gdzie nasz narrator jest wszechwiedzący i powoli nas wtajemnicza w drobne niuanse dotyczące fabuły. Nie powiem, aby to było złe, ale miałam momenty, gdzie niektóre wątki delikatnie mi się dłużyły, natomiast prowadzona akcja przez samego autora daje wiele do życzenia. Nie spodziewajcie się tutaj nagłych zwrotów, pędzącej fabuły, wielowątkowości, silnej, wiodącej postaci, która pociągnie całość za sobą. Pozycja ta jest raczej spokojna, z dość skomplikowanymi relacjami międzyludzkimi(matka dziewczyny z luźnym podejściem do życia, Zoe niemyśląca o konsekwencjach swojego postępowania, czy Jonah chorujący na ADHD i wymagający większej uwagi) i która to posiada momenty - bardzo dobre momenty, przez co niestety w moim odczuciu jest dość nierówna.

Skłaniającym elementem do przeczytania "Na krawędzi wszystkiego" Jeffa Gilesa jest niewątpliwie świat przedstawiony, który autor wykreował w powieści. Podobała mi się tajemnicza i mroczna Nizina, którą ostatni głos w panowaniu mają Lordowie. Jest coś w tej krainie fascynującego, co sprawiało, że chciałam się dowiedzieć co będzie dalej i czy jeszcze się pojawi wątek z nią w roli głównej. Podobało mi się również jej zestawienie z zimnym, śnieżnym krajobrazem miejsca, w którym mieszkała główna bohaterka - typowe odludzie, skłaniające w większej mierze do zamykania się w sobie i samotności. Oddalone od sąsiednich domostw, sprawiające kłopot w szukaniu pomocy. Było to na swój sposób interesujące.
Jest to niewątpliwie lektura dla cierpliwych, szukających lekkiej książki, która będzie odskocznią od cięższych pozycji. Możliwe, że znajdzie również swoich odbiorców, wśród osób lubiących fantastykę, z elementami młodzieżówki.
Więcej: czytamiogladam.pl
Autor: BarbaraT, data: 05.11.2017 16:55, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam!

Zacznę od tego, że książka bardzo mi się podobała i ujęła mnie swoją historią. Jeszcze nie czytałam fantasy, które łączyłoby w sobie tak wiele z różnych gatunków - sensacja, thriller, fantastyka, romans. Dzięki temu lektura przypadnie do gustu chyba każdemu czytelnikowi bez względu na wiek.

Historia rozgrywa się głównie w mroźnej Montanie i na Nizinie, która jest podobna do piekła. Już od pierwszej strony książka trzyma nas w napięciu. 17-letnia Zoe podczas burzy śnieżnej wyrusza na poszukiwania brata. który wyszedł na dwór pobawić się z psami. Dziewczyna zostaje brutalnie zaatakowana. Pomoc nadchodzi od nieznajomego. Zoe nazywa go Iks. Chłopak nie miał imienia, ponieważ pochodzi z mrocznego i brutalnego miejsca - Nizin. Jako łowca głów zjawił się, aby zabrać duszę złemu człowiekowi. Zoe i X pochodzą z dwóch różnych światów i zaczynają walkę, aby być razem. Czy zdołają pokonać wszystkie przeciwności losu? Zapraszam do lektury.

Autor ma niebanalny styl pisania. Świetnie odmalował postaci, do których od razu zapałałam sympatią. I nie mam na myśli tylko Zoe i Iksa, ale także Bijaka, Wyrywaczkę czy Dallasa. Podoba mi się, że historia opowiedziana została z dwóch punktów widzenia głównych bohaterów.

W "Na krawędzi wszystkiego" mamy łowców głów, mroczną Nizinę, tajemnicę ojca Zoe, morderstwa - mnóstwo akcji i całkiem dobrze rozbudowany wątek miłosny. Giles trzyma nas na krawędzi ... niepewności. Niby czegoś się domyślamy, wiemy jak zostanie poprowadzona historia, a tu klops. Dzieje się coś nieoczekiwanego. Nie mogę się już doczekać drugiego tomu powieści.
Autor: Książki Moni, data: 27.10.2017 14:55, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Na krawędzi wszystkiego

Zoe po śmierci ojca jest zagubiona, a kiedy ginie para zaprzyjaźnionych staruszków, dziewczynie trudno wrócić do codzienności. Na szczęście Zoe ma wspaniałą i trochę zwariowaną matkę wegankę i nadpobudliwego, młodszego brata. Podczas burzy śnieżnej Zoe wyrusza na pomoc bratu. Ten dzień całkowicie odmienia życie dziewczyny i całej jej rodziny. Rodzeństwo potrzebuje pomocy, a na ratunek przychodzi im Iks. Tajemniczy, samotny i niebezpieczny mieszkaniec Niziny.

Opis oraz przepiękna okładka kuszą, jednak nie spodziewałam się, że to będzie tego typu książka. Już pierwsze strony mnie zaintrygowały i z łatwością dałam się w ciągnąć w historię Zoe. Dziewczyna jest sympatyczna pomimo żalu, który w sobie nosi. Autor umiejętnie i bardzo realnie odwzorował uczucia łączące rodzeństwo. Zoe i Jonah bardzo się kochają, ale też często sprzeczają się o drobnostki. Niemniej jednak mogą na sobie polegać. Jonah to wspaniały ośmiolatek o bujnej wyobraźni i wytrwałości. Iks, który jest jednym z głównych bohaterów początkowo jest nieśmiały, a ja mam słabość do takich mężczyzn i szybko uległam jego czarowi.

Postacie drugoplanowe początkowo wiodą niepozorny żywot i dopiero z rozwojem wydarzeń ich znaczenie rośnie. Wyrywaczka i Bijak są ciekawymi i zaskakującymi bohaterami, których chciałabym poznać lepiej.

„Na krawędzi wszystkiego” to książką z mocnym wątkiem fantastycznym. Spodziewałam się odrobimy magii, a dostałam jej aż w nadmiarze. Całość jest przesiąknięta tajemnicami i nieoczekiwanymi twistami fabularnymi. Mam kilka uwag. Moje pierwsze wątpliwości wzbudziła reakcja Zoe oraz jej mamy i brata na fakt, że Iks jest nie z tego świata. Przyjęli to bardzo spokojnie, co jest mało realne. Sam wygląd Niziny oraz jej mieszkańców budzi tylko jedno skojarzenie. Nizina to piekło tylko pod inną nazwą. Oczywiście występują różnice, lecz pierwsze skojarzenie jest tylko jedno.

Autor pisze w sposób dojrzały i choć Zoe ma siedemnaście lat, a sama książka jest przede wszystkim dla młodzieży, to starszemu czytelnikowi również powieść może się spodobać. Wszechwiedzący narrator lawiruję między Iksem a Zoe i serwuje czytelnikowi najbardziej istotne momenty. Książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Świetny styl i język!




„Na krawędzi wszystkiego” to emocjonująca powieść, która rozwija się w nieznanym kierunku, dlatego z wielką chęcią sięgnę po kontynuację. Uwielbiam mroźne klimaty oraz zamiecie śnieżne, dlatego całkowicie dałam się porwać Montanie i tym przepięknym górom. Nizina niczym mnie nie zaskoczyła, jednak bohaterowie nadrabiają osobowością. Iks oraz Zoe poszukują prawdy, miłości i walczą z samotności, to ich emocje mnie urzekły przede wszystkim i dlatego jestem na TAK! Polecam 6/10
Autor: www.kochamciemojezycie.blogspot.com, data: 26.10.2017 11:00, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam

Głupio się przyznać, ale pierwszym powodem, zainteresowania się książką "Na krawędzi wszystkiego", była zimowa i niesamowicie mnie intrygująca okładka. Przyznaję, że wtedy dopiero zapoznałam się bliżej z informacjami na jej temat i pozycja zaciekawiłam się jeszcze bardziej.

Powieść opowiada losy siedemnastoletniej Zoe. Dziewczyna ma za sobą trudny czas. Tragicznie zmarł jej ojciec, zaprzyjaźnieni sąsiedzi giną w niewyjaśnionych okolicznościach. Gdy Zoe podczas śnieżycy idzie szukać do lasu swojego młodszego brata, spotyka tam tajemniczego i nieziemsko przystojnego młodego człowieka. Nazwała go Iksem. Zagadkowe i niespodziewane spotkanie, daje początek serii niewyjaśnionych zdarzeń. Okazuje się, że Iks należy do zupełnie innego świata. Mało tego pracuje na zlecenie lordów z Niziny - miejsca gdzie trafiają najgorsi szubrawcy. Jak to zawsze w życiu bywa, nic nie dzieje się bez przyczyny. Dla obojga to spotkanie ma głębszy sens. Oboje muszę zmierzyć się też ze swoimi ciemnymi stronami. Jaki los czeka tą dwójkę młodych ludzi? Tego oczywiście dowiecie się sięgając po powieść Jeff Giles.

Książka może nie jest wykwintną literaturą (Dostojewski to, to nie jest :)), ale tak z drugiej strony to literatura dla młodzieży, więc nie do końca jestem w grupie wiekowej, do której jest kierowana. Nie zmienia to faktu, że uwielbiam powieści adresowane do nastolatków, więc czytanie tej historii było niezwykłą przyjemnością. "Na krawędzi wszystkiego" jest pierwszą częścią serii, więc nie mogę się już doczekać kolejnych tomów.

Serdecznie Wam polecam tą publikację. Zdecydowanie jest warta, szczególnie młodzieżowej uwagi.
Autor: Półka na książki, data: 17.10.2017 19:46, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Na krawędzi wszystkiego

Nie będę się zaklinać, że nie czytuję romansów, bo
a) byłoby to wierutne kłamstwo,
b) czytam je zdecydowanie częściej niż "często".
Zwykle są oklepane, dość mocno przewidywalne i ulatują z pamięci szybciej niż zapach wakacji w pierwszy wrześniowy poranek. Mimo to po nie sięgam, co więcej - naprawdę je lubię.
Ale...
Nigdy w życiu nie czytałam TAKIEGO romansu.

Ten rok zdecydowanie nie należał do ulubieńców Zoe.
Najpierw straciła ojca, a później dwójka mieszkających nieopodal staruszków, będących dla niej jak rodzina, zniknęła. Tak po prostu.
I kiedy niemal doszła już do ładu ze swoimi emocjami; kiedy prawie ukoiła oszalałego z rozpaczy braciszka, ten - w pogoni za psami - gubi się podczas burzy śnieżniej. Zoe w akcie heroicznej odwagi rusza mu na ratunek, nie spodziewając się nawet, że z bohaterki stanie się ofiarą.
Tyle że wtedy pojawia się on.
I
K
S


Myślałam, że to lekka młodzieżówka. Że będzie w niej trochę wątków przygodowych, że być może pojawi się jakieś infantylne uczucie, że szybciutko ją przeczytam i jeszcze szybciej o niej zapomnę.
Nie spodziewałam się za to wątków fantastycznych. Nie spodziewałam się, że znajdę tu tak delikatny, uroczy i kojący serce romans, że dostanę przepiękny opis miłości między rodzeństwem i opowieść o dwóch współistniejących, ale nie współpracujących ze sobą światach. A już na pewno nie spodziewałam się, że "Na krawędzi wszystkiego" aż tak mnie oczaruje.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Jeffa Gilesa i niemożliwym jest, by było bardziej udane. Urzekł mnie jego styl pisania, sposób, w jaki buduje klimat swojej powieści i - o bogowie - bohaterów. KOCHAM jego bohaterów. Są zabawni, są nieracjonalni, są inteligentni, są - przede wszystkim - prawdziwi. Ogromnym plusem jest według mnie skupienie się na innych relacjach niż tylko ta damsko-męska. Cudownie było obserwować jak silne uczucie łączy Zoe i Jonaha, śledzić jak rodzeństwo radzi sobie ze stratą ojca i jak wiele są w stanie dla siebie zrobić. Giles w fenomenalny sposób przedstawił żałobę i pokazał, w jaki sposób wpływa ona na każdego z członków rodziny. Niektóre sceny (jak np. Jonah i jego "Pan Tata") łamały serce, inne wywoływały śmiech,a jeszcze inne wzbudzały trwogę. Oczywiście nie zabrakło też tych, które kończą się głośnym westchnieniem i skrajnym rozmarzeniem ;) Iks to gwarantowany kolejny książkowy mąż lwiej części z Was, drogie dziewczęta ;) Szczery, odpowiedzialny, będący oparciem w każdej sytuacji, diabelnie przystojny i do tego obarczony przeszłością, która nie daje o sobie zapomnieć. Nie jest też do końca zwykłym chłopakiem, ale o tym cicho sza, nie będę psuć Wam frajdy z odkrywania jego historii ;)
Wątek fantastyczny i wszystko, co wiązało się z Niziną było dla mnie wielkim zaskoczeniem - i to naprawdę, naprawdę pozytywnym. Ujęły mnie niezwykle plastyczne sceny i opisy - i to na tyle, że nie trzeba mieć wyobraźni Ani Shirley, by czuć się ich świadkiem i przeżywać je wspólnie z bohaterami.
Powiem jedno - zdecydowanie chcę więcej! ;)

"Na krawędzi wszystkiego" to nie książka przeznaczona wyłącznie dla młodzieży. To nie książka z nierealnym niczym jednorożce romansem i przyprawiającą o mdłości słodyczą.
To kawał dobrej literatury ze świetnie nakreślonym tłem. Ze śniegiem i przenikającym do szpiku kości zimnem, ze stratą i nadzieją, miłością i nienawiścią. To historia o tym, co dobre i złe, o świecie i o prawach, które nim rządzą.
Giles bezceremonalnie pokazuje jak brutalny bywa świat i ludzie, i że każda wina - i każda plugawa zbrodnia - zasługuje na karę. Nawet jeśli wykonać ma ją inny zbrodniarz.
Autor: KittyAilla, data: 16.10.2017 21:51, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kłodom pod nogami mówimy nie

Zdecydowanie ze mną źle, albowiem pokochałam kolejny romans! A jak w ogóle do tego doszło?

Otóż styl pana Gilesa wciągnął mnie w lekturę od pierwszych stron. Dosłownie. Przepadałam. Humor i emocje wylewają się z każdej strony książki. Dodatkowo narracja zarówno z perspektywy Iksa, jak i Zoe to strzał w dziesiątkę!

Jedynym minusem książki jest to, że to uczucie rozkręciło się zbyt szybko. Nie wierzę w przeznaczenie, wybaczcie. Potem jednak autor zdecydowanie przystopował i stworzył wątek miłosny, w którym się zakochałam. Nawet nie wiem, jakim cudem tak szybko dobrnęłam do końca książki bez ani jednego wyklęcia słodyczy lub czegoś podobnego! Poza tym książka nie samym wątkiem miłosnym się prezentuje. Poza nim autor prezentuje nam historię dwóch przenikających się światów - naszego oraz okrutnych Nizin, do których za żadne skarby nie chciałabym trafić. Zakończenie pozostawia niezwykły niedosyt! I choć książka nie należy do mistrzostwa nieprzewidywalności, udało się jej parę razy mnie zaskoczyć.

Żywe, czujące postaci - tacy są właśnie nasi bohaterowie. Zacznę nietypowo, bo od Jonaha, czyli brata głównej bohaterki. Jakby nie patrzeć, od niego się wszystko zaczęło. Ten dzieciak jest taki uroczy! Momentami irytujący młodszy brat, chwilami potrafi wykazać się niezwykłą inteligencją. Zoe to typ bohaterki twardej, nieustępliwej i nierozklejającej się na każdym kroku. Potrafi wziąć na siebie odpowiedzialność, choć zdarzają się jej też gorsze momenty. Iks to zdecydowanie mój nowy mąż - uparty, słodki i zawzięty, a do tego stanowiący oparcie. Z postaci wyróżnia się także mama Zoe. Można by stwierdzić, że momentami zachowuje się nieodpowiedzialnie, ale z drugiej strony czytelnik powinien zrozumieć jej sytuację.

Podsumowując, chcę więcej! Jest to opowieść o przekraczaniu granic, odkrywaniu załamujących świat sekretów oraz wielkiej miłości, która sprzeciwia się wszystkim kłodom rzucanym jej pod nogi.
Autor: Czytaczyk, data: 13.10.2017 12:20, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Na krawędzi wszystkiego

Siedemnastoletnia Zoe mieszka wraz z matką i bratem chorym na ADHD, w Montanie. Jednak mimo młodego wieku już wiele w swoim życiu przeżyła. Zostało jej dane posmakować śmierci bliskiej osoby, gdyż niespełna rok temu doszło do tragicznej śmierci ojca dziewczyny. Nastolatka zmagająca się z żałobą po tej niespodziewanej stracie, dostaje od życia kolejne ciosy. Sąsiednia para staruszków, którzy byli dla rodzeństwa czymś w rodzaju przyszywanych dziadków, znika w tajemniczych okolicznościach. Nikt nie ma pojęcia co się z nimi stało, czemu zniknęli ani, gdzie się podziewają. Jakby tego było mało, młodszy braciszek Zoe zawieruszył się podczas niebezpiecznej burzy śnieżnej, więc przerażona dziewczyna udaje się na poszukiwania. Znajduje go niemalże w ostatniej chwili, cudem ratując od wiszącego nad nim widma śmierci. Chwile radości nie trwają długo, gdyż rodzeństwo zostaje napadnięte w brutalny sposób. Ale zupełnie niespodziewanie pojawia się wybawienie, z opresji ratuje ich tajemniczy i urokliwy młodzieniec, którego Zoe mianuje Iksem. Nigdy nie powinno dojść do spotkania tych dwojga, a jednak doszło.. i nie obejdzie się bez poniesienia konsekwencji tego zdarzenia.
Jeff Giles nie stworzył diametralnie oryginalnej książki, całkowicie wyzbytej wszelkich standardowych schematów, a jednak oczarował mnie swoją powieścią. Przedstawił nam naprawdę przejmujący i poruszający do szpiku kości, obraz wpływu śmierci jednego z członków rodziny, na jego bliskich pozostających przy życiu i mierzących się z wieczną stratą. Skonstruował również zachwycającą relację dwójki młodych ludzi, darzących się autentycznymi uczuciami. To właśnie ta autentyczność nadaje tej książce tego niepowtarzalnego klimatu. Bohaterowie są wyraziści i utrzymują się w pamięci nawet po przeczytaniu lektury. Widać, że w niektórych ich zachowaniach prym wiodą emocje, mimo to pozostają naprawdę dojrzali i racjonalni. Fabuła porywa i utrzymuje w napięciu szaleńczymi zwrotami akcji. Z pełnym podekscytowania wyczekiwaniem zachłannie pochłaniałam kolejne strony, historia dosłownie mnie wessała i za żadne skarby nie chciała wypuścić.
Zakończenie pozostawia odczuwalny niedosyt i napawa chęcią na kontynuowanie tej przygody.
Dodam, iż nie przepadam za seriami, bo zwykle są one niemiłosiernie rozwleczone. Trzymam kciuki za autora, żeby nie zszedł z drogi jakości, na drogę ilości.
Jeff Giles
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Na krawędzi mroku. Tom 2. Na krawędzi wszystkiego Jeff Giles
Na krawędzi mroku. Tom 2. Na krawędzi wszystkiego
Jeff Giles, 26,18
Syn terrorysty. Historia wyboru Zak Ebrahim, Jeff Giles
Syn terrorysty. Historia wyboru
Zak Ebrahim, Jeff Giles, 24,43
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 40% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Biały Kruk!
Ostatnio oglądane
KNa krawędzi wszystkiego
KMoje szlaczki
KEkstradycja
KPisanie literek 4-6 lat
KMoje cyferki
K100 zabaw - nauka przez zaba...
KMoje literki
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 399
Blues - 482
Country - 179
Dubstep - 238
Etniczna - 204
Filmowa - 713
Hardcore - 161
Hip-hop - 1177
Jazz - 2495
Kabaret - 26
Klasyczna - 3654
Metal - 7254
Pakiety - 125
Pop - 9504
Punk - 352
Religijna - 204
Retro - 32
Rock - 6251
Soul - 120
Swing - 19
Gry - 75
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!